Kalendarium
Wszystkie daty są datami p.n.e. Margines błędu mieści się w granicach od
mniej więcej stu lat około 3000 r. p.n.e. do dwudziestu lat około 1300
r. p.n.e. Począwszy od 664 r. p.n.e., datowanie jest dokładne.
Podział na dynastie, wprowadzony w trzecim wieku p.n.e., nie jest wolny
od problemów - na przykład VII dynastia jest dziś uznawana za twór
całkowicie sztuczny, kilka innych zaś, jak stwierdzono, rządziło
równocześnie w różnych częściach kraju - pozostaje jednak
najwygodniejszą metodą usystematyzowania dziejów starożytnego Egiptu.
Obszerniejsze okresy są współczesną konwencją naukową.
Okres/Data/Dynastia/Król
Wydarzenia w Egipcie
Wydarzenia poza Egiptem
OKRES WCZESNODYNASTYCZNY, 2950-2575
I dynastia, 2950-2750
zjednoczenie Egiptu
budowa grobu korytarzowego w Newgrange w Irlandii
Narmer
Aha
Dżer
Dżet
Den
Anedżib
Semerchet
Ka
II dynastia, 2750-2650
Hetepsechemui
Nebre
Nineczer
powstanie królestwa Elamu
kilku nieznanych z imienia królów
Peribsen
Chasechem(ui)
najstarsze dowody jedwabnictwa w Chinach
III dynastia, 2650-2575
Neczerichet (Dżeser), 2650-2620
piramida schodkowa w Sakkarze
Sechemchet
Chaba
Sanacht
Huni, 2600-2575
pierwsze wzmianki o cywilizacji nad Indusem
STARE PAŃSTWO, 2575-2125
IV dynastia, 2575-2450
Snofru, 2575-2545
szczyt budowy piramid
Chufu (Cheops), 2545-2525
Wielka Piramida w Gizie
Dżedefre
Chafre
ukończenie Wielkiego Sfinksa
nieznani z imienia królowie
Menkaure
Szepseskaf
V dynastia, 2450-2325
Userkaf
świątynie solarne
Sahure
Neferirkare Kakai
Szepseskare Izi
Neferefre
Niuserre Ini
Menkauhor
Dżedkare Izezi
założenie królestwa Akadu przez Sargona
Unis, 2350-2325
najstarsze
Teksty piramid
VI dynastia, 2325-2175
Teti
Userkare
Pepi I, 2315-2275
Merenre
Pepi II, 2260-2175
wyprawy Harchufa do Nubii
VIII dynastia, 2175-2125
osiemnastu efemerycznych królów, w tym:
Nemtiemsaf II
osłabienie władzy królewskiej
Neitikerti Siptah
Ibi
Neferkare
Neferkauhor
Neferirkare
PIERWSZY OKRES PRZEJŚCIOWY, 2125-2010
IX/X dynastia, 2125-1975
kilku królów, w tym:
wzrost popularności kultu Ozyrysa
Cheti I
Cheti II
Merikare
XI dynastia, 2080-1938
Antef I
początek wojny domowej
główna faza budowy Stonehenge
Antef II
pierwsze wzmianki o cywilizacji minojskiej na Krecie
upadek cywilizacji Indusu
Antef III
ŚREDNIE PAŃSTWO, 2010-1630
Mentuhotep II, 2010-1960
koniec wojny domowej; ponowne zjednoczenie Egiptu
Mentuhotep III, 1960-1948
Mentuhotep IV, 1948-1938
XII dynastia, 1938-1755
Amenemhat I, 1938-1908
rozkwit literatury;
Senuseret I, 1918-1875
budowa twierdz nubijskich
Amenemhat II, 1876-1842
najwcześniejsze dowody udomowienia konia w Azji Środkowej
Senuseret II, 1842-1837
Senuseret III, 1836-1818
Amenemhat III, 1818-1770
prace melioracyjne w Fajum
Kodeks Hammurabiego;
Amenemhat IV, 1770-1760
tradycyjna data założenia dynastii Shang w Chinach, 1766
Sobeknofru, 1760-1755
XIII dynastia, 1755-1630
co najmniej pięćdziesięciu królów, w tym:
napływ Azjatów do Delty
powstanie królestwa Hetytów
Sobekhotep III
DRUGI OKRES PRZEJŚCIOWY, 1630-1539
XIV dynastia
kilku królów, w tym pierwszy:
rozbicie polityczne
Nehesi
XV dynastia (hyksoska), 1630-1520
sześciu królów, w tym:
Chian, 1610-1570
Apopi, 1570-1530
wojna domowa z Tebami
Chamudi, 1530-1520
XVI dynastia
wielu królów, w tym:
Neferhotep III
Mentuhotepi
XVII dynastia
wielu królów, w tym:
pierwsze wzmianki o cywilizacji mykeńskiej w Grecji; złupienie Babilonu przez Hetytów
Rahotep
Antef Nubcheperre
Sobekemsaf II
Sekenenre Taa, 1545-1541
walki z Hyksosami
Kamose, 1541-1539
NOWE PAŃSTWO, 1539-1069
XVIII dynastia, 1539-1292
Ahmes (I), 1539-1514
pokonanie i przepędzenie Hyksosów
Amenhotep I, 1514-1493
pierwsze pochówki w Dolinie Królów
Totmes I, 1493-1481
podbój Nubii
Totmes II, 1481-1479
Totmes III, 1479-1425
bitwa pod Megiddo, kwiecień 1458
mykeński podbój Krety, koniec cywilizacji minojskiej
Hatszepsut, 1473-1458
Amenhotep II, 1426-1400
imperium egipskie w Lewancie
Totmes IV, 1400-1390
pismo linearne B
Amenhotep III, 1390-1353
monumentalne budowle w Tebach
Amenhotep IV/Echnaton, 1353-1336
założenie Achetatonu, 1349
Neferneferuaton, 1336-1333
Smenchkare, 1333-1332
Tutanchamon, 1332-1322
Eje, 1322-1319
Horemheb, 1319-1292
wzrost znaczenia armii
rozkwit cywilizacji Olmeków w Meksyku
XIX dynastia, 1292-1190
Ramzes I, 1292-1290
Seti I, 1290-1279
Ramzes II, 1279-1213
bitwa pod Kadesz, maj 1274
Merenptah, 1213-1204
najazd Libijczyków, 1209
złupienie stolicy Hetytów
Seti II (Seti-Merenptah), 1204-1198
Amenmes, 1204-1200
Siptah, 1198-1193
Tauseret, 1198-1190
XX dynastia, 1190-1069
Setnacht, 1190-1187
Ramzes III, 1187-1156
wojna z Ludami Morza
tradycyjna data upadku Troi, 1184;
Ramzes IV, 1156-1150
upadek cywilizacji mykeńskiej
Ramzes V, 1150-1145
Ramzes VI, 1145-1137
Ramzes VII, 1137-1129
Ramzes VIII, 1129-1126
Ramzes IX, 1126-1108
rozpoczyna się rabowanie grobów
Ramzes X, 1108-1099
Ramzes XI, 1099-1069
TRZECI OKRES PRZEJŚCIOWY, 1069-664
XXI dynastia, 1069-945
Nesbanebdżedet, 1069-1045
formalny podział Egiptu
ułożenie tekstu
Rygwedy w Indiach
(Herhor, 1069-1063)
(Pinodżem I, 1063-1033)
Amenemnesu, 1045-1040
Psusennes I, 1040-985
Amenemope, 985-975
(Pinodżem II, 985-960)
Osorkon Starszy, 975-970
Siamon, 970-950
Psusennes II, 950-945
XXII dynastia, 945-715
Szeszonk I, 945-925
podbój Judy przez Egipt
śmierć Salomona, podział państwa hebrajskiego na Izrael i Judę;
Osorkon I, 925-890
rozkwit imperium asyryjskiego
Szeszonk II, 890
Takelot I, 890-874
Osorkon II, 874-835
odłączenie się Teb
Szeszonk III, 835-793
tradycyjna data założenia Kartaginy, 814;
Szeszonk IV, 793-783
pierwsze wzmianki o cywilizacji etruskiej w Italii;
Pimaj, 785-777
pierwsze odnotowane igrzyska olimpijskie, 776;
Szeszonk V, 777-740
tradycyjna data założenia Rzymu, 753;
Padibastet (II), 740-730
Homer tworzy
Iliadę i
Odyseję
Osorkon IV, 735-715
XXIII dynastia, 838-720
wojna domowa w Tebach
Takelot II, 838-812
Padibastet (I), 827-802
Juput I, 812-802
Szeszonk VI, 802-796
Osorkon III, 796-768
Takelot III, 773-754
Rudżamon, 754-735
podbój Teb przez Kuszytów
Juput II, 735-730
Pefczauauibastet, 730-720
XXIV dynastia, 740-715
Tefnacht, 740-720
Bakenrenef, 720-715
XXV dynastia (kuszycka), 728-657
Pianchi, 747-716
podbój Egiptu przez Kuszytów, 728
Szabaka, 716-702
przeniesienie stolicy Asyrii do Niniwy, 705
Szabataka, 702-690
Taharka, 690-664
najazdy Asyryjczyków
Tanutamon, 664-657
OKRES PÓŹNY, 664-332
XXVI dynastia (saicka), 664-525
Psametyk I, 664-610
ponowne przyłączenie Teb
podbój Asyrii przez Babilonię, złupienie Niniwy, 612;
Nekau II, 610-595
tzw. niewola babilońska; budowa najstarszych piramid Majów
Psametyk II, 595-589
Uahibre, 589-570
odparcie inwazji babilońskiej
Amazis II, 570-526
grecki ośrodek handlowy w Naukratis
podbój Babilonii przez Persów, 539; narodziny Buddy i Konfucjusza
Psametyk III, 526-525
XXVII dynastia (pierwsze panowanie perskie), 525-404
Kambyzes, 525-522
podbój Egiptu przez Persję;
Dariusz I Wielki, 522-486
budowa starożytnego kanału sueskiego, 497
powstanie republiki rzymskiej, 509; Ateny przyjmują demokrację, 509-507;
Kserkses I, 486-465
bitwa pod Termopilami, 480; śmierć Buddy i Konfucjusza;
Artakserkses I, 465-424
465-424 ukończenie Partenonu w Atenach; 432; II wojna peloponeska, 431;
Dariusz II, 424-404
śmierć Eurypidesa i Sofoklesa, 406
XXVIII dynastia, 404-399
Amyrtajos, 404-399
rywalizacja między władcami Delty
egzekucja Sokratesa, 399
XXIX dynastia, 399-380
Neferites I, 399-393
Achoris, 393-392
Psamutis, 392-391
Achoris (ponownie), 391-380
Neferites II, 380
XXX dynastia, 380-343
Nektanebo I, 380-362
Egipt zatrudnia spartańskich najemników
Dżedhor, 365-360
Nektanebo II, 360-343
śmierć Platona, 347
XXXI dynastia (drugie panowanie perskie), 343-332
Artakserkses III, 343-338
ponowny podbój Egiptu przez Persję
Arses, 338-336
Dariusz III, 336-332
DYNASTIA MACEDOŃSKA, 332-309
Aleksander I (III) Wielki, 332-323
wizyta Aleksandra w wyroczni w oazie Siwa
Filip (III) Arridajos, 323-317
Aleksander II (IV), 317-309
OKRES PTOLEMEJSKI, 309-30
Ptolemeusz I, 304-282
założenie Biblioteki Aleksandryjskiej
Ptolemeusz II, 285-246
budowa Faros, 280
początek pierwszej wojny punickiej, 264
Ptolemeusz III, 246-221
Ptolemeusz IV, 221-204
powstanie w Tebach, 205-186
początek drugiej wojny punickiej, 218; Hannibal przekracza Alpy
Ptolemeusz V, 204-180
Ptolemeusz VI, 180-145
rzymska interwencja w Egipcie
początek trzeciej wojny punickiej, 149; zniszczenie Kartaginy przez Rzym, 146
Ptolemeusz VIII i Kleopatra II, 170-116
Ptolemeusz IX, 116-107 i Kleopatra III, 116-101
Ptolemeusz X, 107-88
Ptolemeusz IX (ponownie), 88-80
Ptolemeusz XI i Berenika III, 80
Ptolemeusz XII, 80-58
ukończenie świątyni Horusa, 70
Kleopatra VI, 58-57 i Berenika IV, 58-55
Ptolemeusz XII (ponownie), 55-51
spotkanie Kleopatry z Markiem Antoniuszem, 55
wyprawa Cezara do Brytanii, 55
Kleopatra VII, 51-30
spotkanie Kleopatry z Cezarem, 48
i Ptolemeusz XIII, 51-47
i Ptolemeusz XIV, 47-44
zabójstwo Cezara, 44;
i Ptolemeusz XV
podbój Egiptu przez Rzym
Cezarion, 44-30
Prolog
Dwie godziny przed zachodem słońca 26 listopada 1922 roku angielski
egiptolog Howard Carter wraz z trójką towarzyszy wszedł do wykutego w skale korytarza zagłębiającego się w podłoże Doliny Królów. Trzech
mężczyzn w średnim wieku i znacznie młodsza kobieta stanowili osobliwą
gromadkę. Carter był eleganckim, dość sztywnym, dobiegającym
pięćdziesiątki mężczyzną ze starannie przystrzyżonym wąsem i zaczesanymi
do tyłu włosami. Słynął w środowisku archeologów z uporu i drażliwości,
szanowano go jednak - choć było to podszyte lekką niechęcią - za poważne
i naukowe podejście do prac wykopaliskowych. Zawodowo poświęcił się
egiptologii, ale z braku własnych środków zmuszony był zabiegać o fundusze na swą działalność u innych. Na szczęście znalazł odpowiedniego
człowieka, gotowego sfinansować jego obecne wykopaliska na zachodnim
brzegu Nilu w Luksorze. Jego sponsor stał teraz tuż obok, uczestnicząc w tej ekscytującej chwili. George Herbert, piąty hrabia Carnarvon, był
postacią zupełnie innego pokroju. Nonszalancki i niefrasobliwy mimo
swych pięćdziesięciu sześciu lat, wiódł żywot arystokratycznego
dyletanta. Za młodu pasjonował się szybkimi samochodami, jednak w roku
1901 omal nie zginął w wypadku samochodowym, z którego wyszedł z nadszarpniętym zdrowiem i skłonnością do bólów reumatycznych. By uciec
przed chłodną, wilgotną aurą angielskiej zimy, zaczął spędzać kilka
miesięcy w roku w cieplejszym, suchszym klimacie Egiptu. Tak rozpoczęła
się jego amatorska przygoda z archeologią. Spotkanie z Carterem w roku
1907 stało się początkiem duetu, który miał przejść do historii. Tej
dwójce mężczyzn owego "wielkiego dnia" - jak później opisał go Carter -
towarzyszyła córka Carnarvona, lady Evelyn Herbert, oraz stary
przyjaciel Cartera, Arthur R. "Pecky" Callender, emerytowany kierownik
kolei, który dołączył do zespołu wykopaliskowego zaledwie trzy tygodnie
wcześniej. Choć nigdy dotąd nie zajmował się archeologią, jego znajomość
architektury oraz wiedza techniczna czyniły go użytecznym członkiem
ekipy. Carter cenił go za staranność i niezawodność, a on sam
przyzwyczajony był do częstych zmian nastroju Cartera.
Howard Carter i gubernator prowincji Kena witają lady Evelyn Herbert i lorda Carnarvona na stacji w Luksorze, 23 listopada 1922 (źródło
nieznane)
Zaledwie trzy dni po rozpoczęciu sezonu wykopaliskowego (który miał być
ostatnim - nawet fortuna Carnarvona nie była niewyczerpana) robotnicy
odkryli wykute w skalnym podłożu, prowadzące w dół stopnie. Gdy schody
zostały całkowicie odsłonięte, ukazało się zamurowane wejście, pokryte
tynkiem, w którym odciśnięte były ślady pieczęci. Nawet bez
odcyfrowywania inskrypcji Carter wiedział, co to oznacza: znalazł
nienaruszony grób z okresu historii starożytnego Egiptu określanego jako
Nowe Państwo, epoka wielkich faraonów i pięknych królowych. Czy możliwe
było, że za ową ścianą kryła się nagroda, o którą zabiegał przez siedem
długich lat, ostatni nieodkryty grobowiec w Dolinie Królów? Zawsze
obsesyjnie dbały o konwenanse Carter postawił na pierwszym miejscu dobre
maniery i kazał robotnikom z powrotem zasypać schody do czasu przybycia
z Anglii sponsora ekspedycji, lorda Carnarvona. Jeśli zapowiadało się
wielkie odkrycie, wypadało, by patron i archeolog dokonali go wspólnie.
Tak więc 6 listopada Carter wysłał do Carnarvona telegram: "Nareszcie
cudowne odkrycie w Dolinie; wspaniały grób, nietknięte pieczęcie;
zasypany do Pańskiego przyjazdu; gratulacje".
Po siedemnastodniowej podróży statkiem i pociągiem lord i lady Evelyn
przybyli do Luksoru, gdzie czekał na nich niecierpliwy, podekscytowany
Carter. Już następnego ranka prace przy oczyszczaniu schodów ruszyły
pełną parą. 26 listopada zewnętrzny blok został usunięty, ukazując
korytarz wypełniony skalnym gruzem. Z niejednorodnego układu wypełniska
widać było wyraźnie, że ktoś już tu był: jeszcze w starożytności do
grobowca musieli się dostać rabusie. Jednak odciski pieczęci na
zewnętrznym blokażu wskazywały, że grób został zapieczętowany ponownie w okresie Nowego Państwa. Co mogło to oznaczać dla stanu samego pochówku?
Zawsze istniała możliwość, że ostatecznie okaże się on grobem prywatnym
lub skrytką, do której dla bezpieczeństwa złożono sprzęty zebrane ze
starszych, splądrowanych grobowców z Doliny Królów. Po kolejnym dniu
wytężonej pracy w upale i pyle Doliny korytarz został oczyszczony. Po
nieskończenie długim, jak musiało się wydawać, oczekiwaniu dalsza droga
stała nareszcie otworem. Carter, Carnarvon, Callender i lady Evelyn
stanęli przed kolejnym zamurowanym wejściem, którego powierzchnię
również pokrywały wielkie, owalne odciski pieczęci. Nieco ciemniejsza
łata tynku w górnym lewym rogu znaczyła miejsce, którędy włamali się
starożytni rabusie. Co powita następnych gości, przeszło trzy i pół
tysiąca lat później?
Bez większego wahania Carter ujął kilof i wybił w tynkowanej ściance
mały otwór, duży jedynie na tyle, by dało się zajrzeć do środka.
Najpierw wsunął przez otwór zapaloną świeczkę, by się upewnić, że
wewnątrz nie ma duszących gazów. Potem, przycisnąwszy twarz do tynku,
spojrzał w ciemność. Z zapieczętowanej komory wionęło gorące powietrze i świeca zaczęła migotać; trwało kilka chwil, nim jego oczy przywykły do
mroku. W końcu jednak zaczęły się wyłaniać szczegóły pomieszczenia.
Carter stał oniemiały. Po kilku minutach Carnarvon nie mógł już znieść
napięcia. "Widzi pan coś?" - zapytał. "Tak, tak - wykrztusił Carter -
widzę cudowne rzeczy!" Następnego dnia pisał podekscytowany do swego
przyjaciela, również egiptologa, Alana Gardinera: "Wydaje mi się, że to
największe znalezisko, jakiego kiedykolwiek dokonano".
Carter i Carnarvon odkryli nienaruszony królewski grobowiec ze złotej
epoki starożytnego Egiptu. Wypełniało go, wedle własnych słów Cartera,
"tyle rzeczy, że dałoby się zapełnić nimi całe piętro działu egipskiego
B[ritish] M[useum]". Sam Przedsionek - pierwsze z czterech
pomieszczeń, do których weszli Carter i jego towarzysze - zawierał
niewyobrażalne bogactwo skarbów: trzy potężne, złocone ceremonialne łoża
w kształcie bajecznych stworzeń, złote kapliczki z figurkami bogów i bogiń, malowane kasetki na biżuterię i inkrustowane skrzynie, złocone
rydwany i świetny sprzęt łuczniczy, przepyszny złoty tron zdobiony
srebrem i drogimi kamieniami, wazy z pięknego, przejrzystego alabastru
oraz, strzegące ściany na prawo od wejścia, dwie naturalnej wielkości
figury przedstawiające zmarłego króla, o czarnym ciele i złotych
ozdobach. Królewskie imię widniejące na licznych przedmiotach nie
pozostawiało wątpliwości co do tożsamości właściciela grobu. Hieroglify
mówiły wyraźnie: Tut-anch-Amon.
Osobliwym zbiegiem okoliczności do przełomu, jaki stanowiło odcyfrowanie
starożytnego pisma egipskiego, otwierające drogę do badań nad
cywilizacją faraońską poprzez liczne inskrypcje, jakie po sobie
zostawiła, doszło dokładnie sto lat wcześniej. W roku 1822 francuski
uczony Jean-François Champollion opublikował swój słynny Lettre a M.
Dacier, w którym poprawnie opisał zasady systemu pisma hieroglificznego
i zidentyfikował wartość fonetyczną wielu ważnych znaków. Ten punkt
zwrotny w dziejach egiptologii był wynikiem długotrwałych badań.
Champollion zainteresował się pismem staroegipskim jeszcze jako dziecko,
gdy po raz pierwszy usłyszał o Kamieniu z Rosetty. Królewski dekret
zapisany trzema stylami pisma (greckim, demotycznym i hieroglificznym)
został znaleziony przez żołnierzy napoleońskich w Rosetcie (Raszid)
podczas francuskiej inwazji w roku 1798, kiedy Champollion miał osiem
lat, i miał stać się jednym z głównych kluczy do odczytania hieroglifów.
Wcześnie ujawniony talent językowy Champolliona umożliwił mu biegłe
opanowanie greki oraz, co istotne, koptyjskiego - liturgicznego języka
chrześcijańskiego Kościoła egipskiego i bezpośredniego spadkobiercy
języka starożytnych Egipcjan. Uzbrojony w tę wiedzę oraz w odpis
Kamienia z Rosetty, Champollion poprawnie przetłumaczył hieroglificzną
wersję tekstu, zapoczątkowując w ten sposób proces, który z czasem miał
ujawnić tajniki dziejów starożytnego Egiptu. Opracowane przez niego,
opublikowane pośmiertnie gramatyka i słownik starożytnego języka
egipskiego pozwoliły uczonym, po raz pierwszy od ponad dwóch tysięcy
lat, odczytać słowa faraonów.
W tym samym czasie, kiedy Champollion pracował nad zagadkami języka
starożytnych Egipcjan, pewien Anglik, John Gardner Wilkinson, wnosił
równie znaczący wkład w badania nad cywilizacją faraońską. Urodzony na
rok przed inwazją napoleońską Wilkinson jako dwudziestoczterolatek udał
się do Egiptu i spędził tam następne dwanaście lat, odwiedzając niemal
wszystkie znane stanowiska, kopiując niezliczone sceny i inskrypcje
grobowe oraz prowadząc najwszechstronniejsze w owym czasie badania
zabytków z epoki faraonów. (Przez rok, w sezonie 1828-1829, zarówno
Wilkinson, jak i Champollion byli w Egipcie, podróżując i robiąc
notatki, nie wiadomo jednak, czy kiedykolwiek doszło do ich spotkania).
Po powrocie do Anglii w roku 1833 Wilkinson przystąpił do redagowania
wyników swych prac, które opublikował cztery lata później: trzytomowe
dzieło Manners and Customs of the Ancient Egyptians, wraz z dwutomowym
Modern Egypt and Thebes(1843), było i pozostaje do dziś
najobszerniejszym przeglądem cywilizacji starożytnego Egiptu, jakiego
kiedykolwiek dokonano.
Wilkinson stał się najsłynniejszym i najbardziej uhonorowanym
egiptologiem swoich czasów i uważany jest, wraz z Champollionem, za
jednego z twórców tej dyscypliny. Zaledwie na rok przed jego śmiercią
urodził się Howard Carter, człowiek, który miał wynieść egiptologię - i powszechną fascynację starożytnym Egiptem - na nowe wyżyny. W odróżnieniu od swych dwóch wielkich poprzedników Carter zajął się
egiptologią niemal przez przypadek. To jego talent rysunkowy i malarski,
a nie jakakolwiek głębsza fascynacja starożytnym Egiptem, zapewnił mu w wieku siedemnastu lat pierwszą posadę w Służbie Starożytności. Praca ta
dała mu okazję do dokształcania się pod okiem kilku spośród największych
egiptologów owych czasów - w tym Flindersa Petriego, "ojca archeologii
egipskiej", z którym prowadził wykopaliska w Amarnie, stolicy
faraona-heretyka Echnatona i przypuszczalnym miejscu urodzenia
Tutanchamona. Kopiując dla rozmaitych ekspedycji sceny z grobowców i świątyń, Carter gruntownie poznał sztukę starożytnego Egiptu. Jego
pochodzącą z pierwszej ręki znajomość wielu ważnych stanowisk
archeologicznych niewątpliwie uzupełniała lektura dzieł Wilkinsona. Tak
więc, w roku 1899, Carter mianowany został generalnym inspektorem
zabytków Górnego Egiptu, a cztery lata później również Dolnego. Jednak
jego wybuchowy temperament i ośli upór położyły raptowny kres tej
świetnie zapowiadającej się karierze, gdy odmówiwszy przeprosin po
sprzeczce z grupą francuskich turystów, został w trybie nagłym zwolniony
ze Służby Starożytności (będącej wówczas pod francuskim kierownictwem).
Wróciwszy do punktu wyjścia, przez następne cztery lata zarabiał na
życie jako wędrowny akwarelista, nim w roku 1907 połączył siły z lordem
Carnarvonem, by raz jeszcze rozpocząć wykopaliska w Tebach.
Po piętnastu długich, upalnych i niezbyt owocnych latach Carter i jego
sponsor dokonali w końcu największego odkrycia w dziejach egiptologii.
Po zachodzie słońca owego listopadowego dnia 1922 roku oszołomiona
gromadka skierowała się z powrotem do domu Cartera, gdzie czekała ją
bezsenna noc. To, co się zdarzyło, nie mieściło się im w głowach.
Dokonali największego odkrycia archeologicznego, jakie kiedykolwiek
widział świat. Odtąd nic już nie miało być takie samo. Cartera dręczyło
jednak jeszcze jedno, najważniejsze pytanie: odkrył grób Tutanchamona
oraz bukiety kwiatów pozostałe po ceremonii pogrzebowej, ale czy sam
król spoczywał nadal, nietknięty, w swej komorze grobowej?
Nowy świt przyniósł gorączkową aktywność, gdy Carter zaczął dostrzegać
ogrom stojącego przed nim zadania. Uświadomił sobie, że będzie musiał
zebrać - i to szybko - zespół specjalistów do pomocy w fotografowaniu,
katalogowaniu i konserwacji olbrzymiej liczby znajdujących się w grobie
przedmiotów. Zaczął się kontaktować z przyjaciółmi i kolegami po fachu,
poinformował też o spektakularnym odkryciu egipskie władze do spraw
zabytków. Uzgodniono, że oficjalne, publiczne otwarcie grobu nastąpi 29
listopada. Wydarzenie to, pierwsze ważne odkrycie archeologiczne ery
mediów, miało zostać opisane w gazetach całego świata. Od tego momentu
Carter nie mógłby już liczyć na zachowanie kontroli nad sytuacją. Jeśli
chciał cicho i spokojnie rozwikłać zagadkę ostatecznego miejsca
spoczynku króla, musiał wyprzedzić oficjalne otwarcie i zadziałać za
plecami urzędników do spraw zabytków.
Wieczorem 28 listopada, zaledwie parę godzin przed spodziewanym
przybyciem dziennikarzy, Carter wraz z trójką zaufanych towarzyszy
wymknął się tłumom i raz jeszcze wszedł do grobowca. Instynkt mówił mu,
że czarnoskóre postacie strzegące prawej ściany Przedsionka muszą
wskazywać położenie komory grobowej. Pokryty tynkiem fragment ściany
między nimi potwierdzał ten domysł. Jeszcze raz Carter zrobił w murze
mały wyłom, tuż nad ziemią, wystarczająco duży, by móc się przezeń
przecisnąć i, tym razem z elektryczną latarką zamiast świeczki,
przeczołgał się na drugą stronę. Carnarvon i lady Evelyn poszli w jego
ślady (Callender, odrobinę za tęgi, pozostał w Przedsionku). Ich oczom
ukazała się wypełniająca pomieszczenie olbrzymia złocona kaplica.
Otworzywszy jej drzwi, ujrzeli drugą, umieszczoną wewnątrz pierwszej...
potem trzecią i wreszcie czwartą, skrywającą kamienny sarkofag. Teraz
Carter miał już pewność: ciało króla leżało w środku, nie niepokojone
przez trzydzieści trzy wieki. Przecisnąwszy się z powrotem do
Przedsionka, Carter pospiesznie i dość niechlujnie zamaskował zrobiony
przez siebie otwór koszykiem oraz wiązką trzcin. Miały minąć jeszcze
trzy miesiące, nim ktokolwiek inny mógł oglądać to, co widzieli Carter,
Carnarvon i lady Evelyn.
30 listopada 1922 roku publiczne ogłoszenie odkrycia grobu Tutanchamona
znalazło się na pierwszych stronach gazet całego świata, poruszając
powszechną wyobraźnię i wzbudzając falę zainteresowania skarbami
faraonów. A był to dopiero początek. 16 lutego 1923 roku nastąpiło
oficjalne otwarcie komory grobowej, rok później zaś zdjęcie ważącej
jedną i ćwierć tony pokrywy potężnego kamiennego sarkofagu króla -
wyczyn po mistrzowsku dokonany przez Callendera, mającego inżynierskie
wykształcenie. Wewnątrz sarkofagu znajdowały się kolejne warstwy
chroniące ciało faraona: trzy umieszczone jedna w drugiej trumny, będące
niejako uzupełnieniem czterech złoconych kaplic. Dwie zewnętrzne trumny
wykonano z pozłacanego drewna, ale trzecia, wewnętrzna, była z litego
złota. Wewnątrz każdej trumny znajdowały się amulety i przedmioty
rytualne, z których każdy należało starannie udokumentować i usunąć, nim
możliwe było zbadanie następnej warstwy. Cały proces, od zdjęcia pokrywy
sarkofagu do otwarcia trzeciej trumny, zajął ponad osiemnaście miesięcy.
Wreszcie 28 października 1925 roku, niemal trzy lata po odkryciu grobu i dwa lata po przedwczesnej śmierci Carnarvona (spowodowanej nie klątwą
faraona, ale zakażeniem krwi), nadeszła pora na odsłonięcie
zmumifikowanych szczątków młodego króla. Przy użyciu skomplikowanego
systemu bloków pokrywa wewnętrznej trumny została uniesiona za
oryginalne uchwyty. Wewnątrz spoczywała królewska mumia, pokryta skorupą
poczerniałych z wiekiem substancji balsamujących. Na wysokości twarzy
spod tej smolistej masy przezierała wspaniała maska grobowa z kutego
złota, wyobrażająca oblicze młodego monarchy. Jego czoło zdobiły boginie
w postaci sępicy i kobry, a szyję otaczał szeroki, inkrustowany szkłem i kamieniami półszlachetnymi kołnierz. Carter i Tutanchamon stanęli
nareszcie twarzą w twarz.
Howard Carter oczyszczający drugą trumnę Tutanchamona (? Griffith
Institute, University of Oxford)
Maska Tutanchamona jest być może najwspanialszym zachowanym zabytkiem
starożytności. Olśniewa nas dziś tak samo, jak niemal przed wiekiem
olśniewała tych, którzy widzieli ją pierwsi w epoce nowożytnej. W latach
sześćdziesiątych i siedemdziesiątych dwudziestego wieku stanowiła główną
atrakcję objazdowej wystawy poświęconej Tutanchamonowi, przyciągając
milionowe tłumy na całym świecie, od Vancouver po Tokio. Choć byłem zbyt
mały, by obejrzeć ją, kiedy przybyła do Londynu, towarzysząca tej
wystawie książka była moim pierwszym kontaktem z egzotycznym światem
starożytnego Egiptu. Pamiętam, jak jako sześciolatek czytałem ją na
podeście schodów naszego domu, oczarowany klejnotami, złotem, dziwnymi
imionami królów i bogów. Skarby Tutanchamona zasiały w moim umyśle
ziarno, które miało w przyszłości wzrosnąć i wydać owoce. Grunt był już
jednak przygotowany. Rok wcześniej, gdy jako pięciolatek wertowałem
strony swej pierwszej dziecięcej encyklopedii, moją uwagę przykuło hasło
ilustrujące rozmaite systemy pisma. Nieważne, że były tam pisma greckie,
arabskie, hinduskie i chińskie: moją wyobraźnię pobudziły egipskie
hieroglify. W książce przedstawiono raptem kilka znaków, ale to
wystarczyło mi do rozpracowania, jak zapisać własne imię. Hieroglify i Tutanchamon skierowali mnie na drogę ku egiptologii.
Prawdą jest, że pismo i władza królewska były dwoma kamieniami
węgielnymi cywilizacji faraońskiej, charakterystycznymi cechami, które
odróżniały ją od innych starożytnych kultur. Mimo wysiłków archeologów
odkopujących wysypiska śmieci i warsztaty dostarczające informacji o codziennym życiu zwykłych mieszkańców, nasze wyobrażenia o dziejach
starożytnego Egiptu nadal zdominowane są przez liczne dokumenty pisane i imponujące budowle, jakie zostawili po sobie faraonowie. Wobec tak
dobitnych świadectw być może nie ma nic dziwnego w tym, że skłonni
jesteśmy dawać wiarę tekstom i pomnikom. Jednak olśniewające skarby
faraonów nie powinny przesłaniać nam bardziej złożonej prawdy. Obok
monumentalnych budowli, wspaniałych dzieł sztuki i trwałych osiągnięć
kulturowych starożytny Egipt miał także mroczniejsze oblicze.
Pierwsi faraonowie rozumieli, jak niezwykłą moc ma ideologia - oraz jej
wizualna odpowiedniczka, ikonografia - jako siła jednocząca zróżnicowany
lud i czyniąca z jego członków lojalnych poddanych. Najwcześniejsi
królowie Egiptu opracowali i wykorzystywali narzędzia władzy, które
towarzyszą nam do dziś: wymyślne insygnia urzędu i starannie
zaaranżowane wystąpienia publiczne, oddzielające władcę od pospólstwa,
ceremoniał i widowiskowość wielkich uroczystości państwowych służących
wzmacnianiu więzów lojalności, ustne i wizualne wyrazy patriotycznego
zapału. Jednak faraonowie i ich doradcy wiedzieli też, że równie
skutecznie pozwolą im utrzymać władzę w rękach inne, mniej niewinne
środki: propaganda polityczna, ksenofobiczna ideologia, ścisły nadzór
ludności i brutalne tłumienie opozycji.
Zajmując się starożytnym Egiptem od przeszło dwudziestu lat, zacząłem
nabierać coraz większych wątpliwości co do przedmiotu swych badań.
Zarówno uczeni, jak i zwykli entuzjaści mają skłonność do patrzenia na
kulturę faraońską z nabożną czcią. Zachwycamy się piramidami, nie
zastanawiając się zbytnio nad systemem politycznym, który umożliwił ich
powstanie. Cieszymy się wojskowymi zwycięstwami faraonów - Totmesa III w bitwie pod Megiddo, Ramzesa II w bitwie pod Kadesz - nie zaprzątając
sobie zbyt długo głowy refleksją nad brutalnością wojen w starożytnym
świecie. Fascynujemy się dziwactwami heretyckiego króla Echnatona i całym jego dziełem, ale nie pytamy, jak to jest żyć pod rządami
despotycznego, fanatycznego władcy (mimo współczesnych paraleli, takich
jak Korea Północna, które bombardują nas z ekranów telewizorów). Dowodów
mroczniejszej strony cywilizacji faraońskiej nie brakuje. Od ofiar z ludzi w czasach I dynastii po bunt chłopów za Ptolemeuszy, starożytny
Egipt był krajem, w którym stosunki między królem a jego poddanymi
opierały się na przymusie i strachu, nie na miłości i podziwie, w którym
władza królewska była absolutna, a ludzkie życie tanie. Celem tej
książki jest przedstawienie pełniejszego i bardziej obiektywnego obrazu
staroegipskiej cywilizacji niż ten, jaki zwykle znaleźć można na kartach
naukowych i popularnych opracowań. Postanowiłem ukazać zarówno blaski,
jak i cienie, sukcesy oraz porażki, śmiałość oraz brutalność, jakie
charakteryzowały życie pod rządami faraonów.
Historia doliny Nilu opowiada o stosunkach między rządzącymi a rządzonymi, które okazały się uporczywie trwałe. Starożytni Egipcjanie
stworzyli koncepcję państwa narodowego, które po pięciu tysiącach lat
pozostaje wciąż dominującą formą organizacji społecznej na naszej
planecie. Twór Egipcjan był niezwykły nie tylko z powodu swej siły
oddziaływania, ale także długowieczności: państwo faraońskie, w swej
pierwotnej formie, przetrwało trzy tysiące lat. (Dla porównania, Rzym
nie przetrwał nawet tysiąclecia, kultura zachodnia zaś ma za sobą
niecałe dwa). Głównym źródłem tej niezwykłej trwałości jest fakt, że
ramy ideologiczne i polityczne stworzone w chwili narodzin starożytnego
Egiptu były tak dobrze dostrojone do narodowego charakteru, że pozostały
archetypicznym wzorcem rządów dla następnych stu pokoleń. Mimo długich
okresów rozbicia politycznego, decentralizacji i niepokojów społecznych,
rządy faraońskie pozostały potężnym ideałem. Polityczne credo
wprzęgnięte w służbę narodowego mitu może zakorzenić się bardzo głęboko
w ludzkiej świadomości.
Niezwykle trudno opisywać kulturę tak odległą w czasie i przestrzeni od
naszej własnej. Starożytny Egipt był rzadko zaludnionym, plemiennym
państwem. Jego politeistyczna religia, przedpieniężna gospodarka, niski
poziom wykształcenia i ideologia boskości władzy królewskiej, wszystkie
te cechy, będące jego charakterystycznymi elementami, są całkowicie obce
współczesnym mieszkańcom Zachodu, ze mną włącznie. Obok obznajomienia z dwustuletnią historią prac naukowych badanie starożytnego Egiptu wymaga
więc wielkiego wysiłku wyobraźni. A jednak wspólne człowieczeństwo
umożliwia nam przeniknięcie tej bariery. W karierach staroegipskich
władców dostrzegamy motywy, które i dziś kierują ambitnymi ludźmi, po
raz pierwszy pojawiające się na kartach historii. Podobnie zgłębianie
cywilizacji starożytnego Egiptu ujawnia narzędzia po dziś dzień służące
organizowaniu, łechtaniu próżności, podporządkowywaniu i ujarzmianiu
ludzi. A z perspektywy czasu możemy dostrzec w zadufaniu faraońskiej
kultury zalążki jej własnej zagłady.
Rozkwit i upadek starożytnego Egiptu kryje naukę dla nas wszystkich.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki