PRZESZŁOŚĆ
Jak powstała Portugalia?
Na zachodnim krańcu Półwyspu Iberyjskiego, gdzie zieleń pagórków zlewa się z błękitem oceanu, narodziła się Portugalia. Ziemia, której korzenie sięgają głęboko w przeszłość, splątaną kulturami celtyckimi i iberyjskimi. Z nich w dawnych czasach uformowała się tożsamość, stając się fundamentem narodu. Prześledźmy wydarzenia, które ukształtowały dzisiejszą Portugalię, a których echa można znaleźć w mowie, architekturze, kulturze i kuchni.
Portugalia wywodzi swoją nazwę od rzymsko-celtyckiej miejscowości Portus Cale, leżącej w dzisiejszej konurbacji Porto i Vila Nova de Gaia nad rzeką Duero. Nazwa "Portus" pochodzi od łacińskiego słowa oznaczającego port, zaś "Cale" ma niejasne pochodzenie. Może być związane z ludem Callaeci lub celtycką boginią Cala. Rzymianie zdobyli Cale ok. 200 r. p.n.e., zmieniając jego nazwę na Portus Cale i włączając je do prowincji Gallaecia. W średniowieczu nazwa ewoluowała przez Portucale do formy Portugale, a w wiekach XI i XII - Portugal.
Obszar dzisiejszej Portugalii był zamieszkiwany od ok. 30 tys. lat p.n.e. Pierwsi mieszkańcy byli myśliwymi, rybakami i zbieraczami, używającymi kamiennych narzędzi. Około 5 tys. lat p.n.e. zaczęli zajmować się rolnictwem, choć narzędzia pozostawały kamienne. Dopiero ok. 2 tys. lat p.n.e. zaczęli wykorzystywać brąz, zaś ok. 700 r. p.n.e. Celtowie wprowadzili żelazo.
W VIII w. p.n.e. Fenicjanie i Grecy handlowali z miejscowymi plemionami, szukając surowców takich jak cyna. W 210 r. p.n.e. Rzymianie najechali Półwysep Iberyjski, ale Luzytanie stawili im opór. Przez wiele lat buntowali się przeciwko najeźdźcom. Rzymianie ostatecznie zdominowali region i utworzyli prowincję Luzytania w 139 r. p.n.e., po zamordowaniu luzytańskiego wodza - Wiriatusa. Do Rzymu eksportowano wówczas pszenicę, oliwki i wino. Rzymianie zakładali liczne osady, takie jak Olisipo (dzisiejsza Lizbona), Bracara Augusta (Braga), Aeminium (Coimbra) i Pax Iulia (Beja), pozostawiając trwałe dziedzictwo kulturowe. Łacina, będąca podstawą języka portugalskiego, stała się głównym językiem regionu, a chrześcijaństwo szerzyło się tutaj od III w.
W 409 r. plemiona germańskie, Swebowie i Wizygoci, zajęły Półwysep Iberyjski, tworząc Królestwo Swebów ze stolicą w Bradze. Swebowie opanowali okolice Aeminium (Coimbra), podczas gdy Wizygoci rządzili na południu. W 711 r. Maurowie najechali Półwysep, podbijając większość królestwa Wizygotów. Mimo że Maurowie władali Portugalią przez wieki, nie zdołali trwale podbić północnej części kraju. Wpływy arabskie są widoczne w języku, kulturze i architekturze. Wiele słów w portugalskim ma arabskie korzenie, zwłaszcza w naukach, matematyce, astronomii, sztuce, architekturze i kulinariach. Przykładem mogą być wyrazy açúcar (cukier), azeitona (oliwka), álgebra (algebra), garrafa (butelka) i azeite (olej).
W 718 r. szlachta wybrała Pelagiusza na przywódcę Wizygotów, który zorganizował chrześcijańskie armie do buntu przeciwko Maurom. Po zwycięstwie w bitwie pod Covadongą w 722 r. Pelagiusz został królem Asturii, rozpoczynając rekonkwistę. W 868 r. Vimara Peres odbił Porto z rąk Maurów, zakładając hrabstwo Portucale. W 1095 r. król Leónu przekazał hrabstwo swojej córce Teresie i jej mężowi Henrykowi Burgundzkiemu. Ich syn, Alfons I Zdobywca, w 1128 r. pokonał wojska matki, ogłaszając się księciem Portugalii. W 1139 r. przyjął tytuł króla, a w 1143 r. Królestwo León uznało go za króla Portugalii na mocy traktatu z Zamory. Papież Aleksander III oficjalnie potwierdził prawa Alfonsa I jako króla Portugalii w 1179 r. Po bitwie pod S?o Mamede pierwszą stolicą Portugalii ustanowiono Guimar?es, gdzie do dziś widnieje napis "Aqui nasceu Portugal" (tutaj narodziła się Portugalia). Później siedzibą władzy stała się Coimbra.
W 1139 r. Alfons I pokonał Maurów w bitwie pod Ourique, co dało mu uzasadnienie do ubiegania się o tytuł królewski. Legenda mówi, że przed bitwą Alfonsowi objawił się Chrystus, który zapewnił go o zwycięstwie. To zdarzenie powiązano z genezą herbu Portugalii - jego częścią jest tarcza z pięcioma elementami heraldycznymi, symbolizującymi rany Chrystusa.
Rekonkwista Portugalii zakończyła się w 1249 r., gdy mauretańskie Algarve zostało włączone do królestwa Portugalii za panowania króla Alfonsa III, który dodał do swojego tytułu słowa: Rei de Portugal e do Algarve (król Portugalii i Algarve). W 1255 r. Lizbona stała się stolicą, a w 1297 r. granice Portugalii ustalono traktatem z Leónem i Kastylią. W 1290 r. język portugalski zastąpił łacinę jako język urzędowy.
Tak narodziła się Portugalia. W kolejnych wiekach kraj się rozwijał, a jego społeczeństwo ewoluowało; Portugalczycy dumnie kroczyli w przyszłość, pamiętając o swojej historii i pielęgnując dziedzictwo przodków.
Dzień, który zmienił wszystko
Wstrząsające wydarzenia z 1 listopada 1755 r. pozostawiły ślad nie tylko w pamięci mieszkańców Lizbony, lecz także całego świata. Trzęsienie ziemi, które nawiedziło stolicę Portugalii, spowodowało bezprecedensowe zniszczenia materialne oraz przypomniało o kruchości ludzkiego życia i potędze natury. Przyjrzyjmy się bliżej temu tragicznemu wydarzeniu, zgłębiając jego przyczyny, przebieg oraz wpływ na społeczeństwo. Przejdźmy przez gęstą mgłę historii, by odkryć, jakie lekcje wyciągnięto z tamtych dni oraz jak wpłynęły na współczesną Portugalię.
"Nigdy nie widziano piękniejszego poranka niż ten 1 listopada" - napisał w 1755 r. wielebny Charles Davy, jeden z wielu obcokrajowców odwiedzających Lizbonę w tamtym czasie. "Całe oblicze nieba było doskonale pogodne i jasne; i nie było najmniejszego znaku ostrzegawczego zbliżającego się wydarzenia, co sprawiło, że to miasto, niegdyś kwitnące, bogate i zaludnione, stało się sceną największej grozy i spustoszenia" - pisał dalej.
W dzień Wszystkich Świętych o godzinie 9.40 potężne wstrząsy poruszyły stolicą Portugalii, obejmując także inne obszary Półwyspu Iberyjskiego oraz północno-zachodnią Afrykę. Mieszkańcy Lizbony mieli słyszeć potężny huk, który niektórzy uznali za hałas wywołany przez wiele przejeżdżających powozów. Charles Davy tak o tym pisał: "Wkrótce zrozumiałem, że się myliłem, gdyż odkryłem, że było to spowodowane jakimś dziwnym i przerażającym hałasem pod ziemią, podobnym do odległego, głuchego grzmotu".
Podobno trwało to od siedmiu do dziewięciu minut i składało się z trzech fal wstrząsów oddzielonych krótkimi przerwami. Druga była najbardziej gwałtowna. Dzięki nowoczesnym metodom i narzędziom pomiarowym szacuje się, że trzęsienie miało magnitudę od 8,5 do 9 w skali Richtera, co czyni największym znanym przypadkiem tego typu zjawiska w Europie i północnej Afryce. Spowodowało powstanie rozpadliny w centrum Lizbony o szerokości sięgającej 5 m.
Zaledwie 40-60 minut po katastrofie przez port i centrum miasta przeszła fala tsunami o wysokości 6 m, która pochłonęła wiele istnień ludzkich - przerażeni mieszkańcy Lizbony ze strachu przed zniszczeniami i pożarami uciekali ku rzece, która odsłoniła swoje dno. Potężna siła niszczyła domy i kościoły oświetlone świecami, stającymi się zarzewiem pożarów, które szerzyły się przez kolejnych pięć dni, pochłaniając życie tysięcy ludzi. Trudno jest oszacować, ile dokładnie osób zginęło w liczącej wtedy ponad 200-250 tys. mieszkańców Lizbonie. Według różnych danych było to od 10 do 90 tys. osób.
Ponad 85% ówczesnej architektury Lizbony uległo zniszczeniu, w tym znane pałace, biblioteki oraz większość charakterystycznej architektury manuelińskiej z XVI w. Budynki, które przetrwały trzęsienie ziemi, zostały strawione przez pożary. Nowa opera w Lizbonie, znana jako Ópera do Tejo, otwarta zaledwie siedem miesięcy wcześniej, doszczętnie spłonęła. Pałac królewski Ribeira, wznoszący się tuż nad rzeką Tag na Praça do Comércio, uległ zniszczeniu zarówno przez trzęsienie ziemi, jak i tsunami. Żywioł pochłonął królewską bibliotekę liczącą ponad 70 tys. tomów oraz cenne dzieła sztuki, w tym prace znanych mistrzów, jak Tycjan, Rubens i Correggio. Archiwa królewskie z wiekowymi zapisami eksploracji Vasco da Gamy i innych odkrywców zaginęły bezpowrotnie. Trzęsienie ziemi spowodowało także uszkodzenia kilku głównych świątyń w Lizbonie - katedry Sé, okazałych kościołów: św. Pawła, św. Katarzyny oraz św. Wincentego. Największy szpital publiczny ówczesnej Lizbony - Królewski Szpital Wszystkich Świętych na placu Rossio - został strawiony przez płomienie, a w nim zginęły setki pacjentów.
Jednak nie tylko Lizbona ucierpiała na skutek tego strasznego kataklizmu. W wyniku tsunami, którego wysokość mogła sięgać nawet 20 m na południu Portugalii, niemalże wszystkie nadmorskie miasta Algarve zostały zniszczone, z wyjątkiem Faro, któremu brzegi Formosy zapewniły pewną ochronę. Nawet na archipelagu Azorów fale doprowadziły do zniszczenia prawie wszystkich portów. Skutki trzęsienia odczuwalne były także poza granicami Europy, dotykając terenów tak odległych jak Finlandia oraz Afryka Północna. Fale kataklizmu dotarły również do Brazylii, wyrządzając duże szkody na wybrzeżach.
Malarz Galeno Morgado uchwyca na swoim płótnie lizbońską katedrę.
Trzęsienie ziemi szczęśliwie przeżyła rodzina królewska. Ówczesny król Portugalii, Józef I, opuścił miasto razem z dworem po uczestnictwie w mszy świętej o wschodzie słońca, spełniając życzenie jednej z córek, która pragnęła spędzić dzień wolny poza Lizboną. Po tragedii władca przeniósł dwór do ogromnego kompleksu namiotów i pawilonów w dzielnicy Ajuda, która mieściła się na ówczesnych obrzeżach Lizbony. Ponieważ król obawiał sie kolejnego kataklizmu, dopiero gdy zmarł, jego córka Maria I rozpoczęła budowę królewskiego pałacu Ajuda, który stoi do dziś na miejscu dawnych namiotów. Trzęsienie ziemi przeżył również ówczesny premier i najważniejszy polityk w Portugalii - Sebasti?o José de Carvalho e Mello, którego szerzej znamy jako markiza de Pombal. Lizbona zawdzięcza mu w dużej mierze swój dzisiejszy wygląd. Podobno na pytanie, co należy zrobić, odpowiedział zdecydowanie: "pogrzebać umarłych i uratować żywych".
Markiz de Pombal szybko przystąpił więc do organizacji pomocy i odbudowy zniszczonej Lizbony. Strażacy zostali wysłani do gaszenia pożarów, a zwykli obywatele do pogrzebania tysięcy ciał, by uniknąć wybuchu epidemii. Wbrew woli Kościoła wiele zwłok pochowano przy ujściu Tagu. Aby zapobiec rozruchom w zrujnowanym mieście, zbudowano szubienice w charakterystycznych punktach miasta i publicznie stracono ponad 30 osób.
Minister pragnął, aby nowa Lizbona była miastem oświecenia - racjonalnie zaplanowanym i zbudowanym. Aby zrealizować swoje wizje, zatrudnił najlepszych portugalskich architektów, takich jak Eugénio dos Santos, Carlos Mardel, oraz inżyniera Manuel da Mai. Jednak to Carvalho miał największy wpływ na nową zabudowę miasta.
Zdecydowano się na zrównanie z ziemią dzielnicy Baixa i jej nowe rozplanowanie. W niecały rok miasto zostało oczyszczone z gruzów, a wkrótce potem rozpoczęto wytyczanie nowych ulic i szerokich alej, przy których następnie miała stanąć charakterystyczna zabudowa. Układ urbanistyczny centrum miasta całkowicie się zmienił. Plac centralny, dzisiaj Praça do Comércio, umiejscowiono nad brzegiem Tagu, podkreślając jego znaczenie jako centrum handlu. Lizbona stała się jednym z pierwszych miast na świecie, w którym zastosowano nowoczesny plan urbanistyczny z siatką ulic krzyżujących się pod kątem prostym i dużych placów.
Styl, w jakim projektowano budynki, nazwano pombalińskim na cześć markiza de Pombala. Charakteryzowały się one prostotą i funkcjonalnością. Markiz wprowadził również innowacyjne środki bezpieczeństwa, takie jak klatka pombalińska - drewniana konstrukcja szkieletowa umieszczana wewnątrz murów budynku, chroniąca je przed zawaleniem się podczas trzęsienia ziemi. Była to pierwsza na świecie konstrukcja zaprojektowana z myślą o ochronie przed trzęsieniem ziemi, a sama Lizbona stała się pionierem w dziedzinie sejsmologii.
Markiz de Pombal, poszukując wiedzy na temat trzęsień ziemi, zainicjował pierwsze na świecie badania naukowe dotyczące tego zjawiska. Wysłannicy pytali świadków katastrof o szczegóły dotyczące wstrząsów, zniszczeń oraz liczby ofiar. Zebrane informacje były podstawą do dalszych badań.
Pomimo ogromu tragedii trzęsienie ziemi z 1755 r. miało także pozytywne skutki. Dzięki odbudowie i wprowadzeniu nowych technologii miasto stało się jednym z najbardziej nowoczesnych w Europie. Spacerując po dzisiejszej Lizbonie, można zobaczyć ślady tamtych wydarzeń - ruiny kościoła Convento do Carmo, który do dziś pozostaje otwartym muzeum, przypominając o kataklizmie. Centrum Quake - Lisbon Earthquake Museum oferuje możliwość przeżycia trzęsienia ziemi dzięki nowoczesnym symulatorom, ucząc, jak ważne są zabezpieczenia sejsmiczne.
Lizbona, choć zniszczona przez trzęsienie ziemi, po odbudowaniu stała się silniejsza i piękniejsza. Dzięki nowatorskim rozwiązaniom architektonicznym i urbanistycznym miasto przetrwało próbę czasu, pozostając symbolem determinacji i odnowy. 1 listopada 1755 r. stał się datą, która zmieniła wszystko, pozostawiając trwały ślad w historii Portugalii i całego świata.
Jak Portugalia odkrywała świat
Kiedy portugalskie żaglowce wypłynęły na Atlantyk, rozpoczęła się era odkryć geograficznych, która zmieniła świat. W tej fascynującej epoce Portugalczycy z determinacją szukali nowych szlaków morskich i nieodkrytych krain.
Wśród pionierów nie zabrakło takich legend jak Henryk Żeglarz, który pragnął rozwijać naukę i nawigację, oraz Vasco da Gama - odpowiedzialny za odkrycie morskiego szlaku do Indii i otwarcie Europy na nowe horyzonty handlowe. Podczas podróży przez historię portugalskich kolonii w Goa, Brazylii i Mozambiku przekonamy się, dlaczego te obszary przez długi czas pozostawały pod ich panowaniem.
Przyjrzymy się narodzinom i rozkwitowi Portugalii, a także jej dziedzictwu, które przetrwało do dziś, pokazując, jak odkrywczy duch Portugalczyków wpłynął na kształtowanie się współczesnego świata. Portugalska era odkryć geograficznych rozpoczęła się w 1415 r., gdy Henryk Żeglarz zdobył Ceutę w północnej Afryce. Przyczyniły się do tego wcześniejsze wydarzenia, które ukształtowały rozwój Portugalii.
Po zakończeniu rekonkwisty w 1249 r. portugalscy władcy zaczęli rozwijać eksport. Produkty takie jak wino, suszone owoce i sól eksportowano do Europy Północnej, a z Flandrii i Włoch importowano broń i odzież. W 1317 r. król Dionizy I mianował genueńczyka Manuela Pessanhę pierwszym admirałem królewskiej floty, która chroniła wybrzeża przed piratami. Król Alfons IV (1325-57) rozbudował flotę handlową, wspieraną przez genueńskich kupców. W 1341 r. portugalska ekspedycja dotarła na Wyspy Kanaryjskie, choć wkrótce przejęła je Hiszpania.
Portugalczycy przekraczali nieznane horyzonty z kilku powodów. Jednym z nich była misja szerzenia chrześcijaństwa i walka z muzułmanami oraz poganami, co wspierały papieskie bulle, takie jak Romanus Pontifex z 1455 r. i Inter caetera z 1493 r., które dawały Portugalii prawa do handlu na nowo odkrytych terenach i dzieliły świat między Portugalię a Hiszpanię.
Równie ważne były motywacje gospodarcze i poszukiwanie bogactw. Handel z Azją, szczególnie przyprawami pochodzącymi z Indii, mógł znacząco wzbogacić Portugalię i osłabić świat muzułmański. Po upadku Konstantynopola w 1453 r. handel lądowy ucierpiał, co skłoniło Europejczyków do poszukiwania morskich dróg do Indii.
Portugalczycy eksplorowali także wybrzeża Afryki w poszukiwaniu legendarnego królestwa prezbitera Jana, chrześcijańskiego władcy, który miał panować wśród muzułmanów. Choć kontakt z chrześcijańskim królestwem Etiopii pod koniec XIV w. nie potwierdził tych legend, poszukiwania kraju prezbitera Jana ilustrują mieszankę religijnych i ekonomicznych motywacji Portugalczyków.
Początek portugalskiemu imperium dało zdobycie portu Ceuta w 1415 r. To wydarzenie zmotywowało Portugalczyków do dalszej ekspansji. Przygotowania do tej wyprawy stały się kanwą legendy o mieszkańcach Porto, którzy przygotowywali mięso dla floty, pozostawiając sobie tylko flaki. Pamiątką tego zdarzenia jest podawane do dziś danie zwane tripas a moda do Porto .
Kluczową postacią dla rozwoju floty był Henryk Żeglarz, który założył ośrodek badawczy skupiający się na nawigacji, kartografii i astronomii. Dzięki niemu skonstruowano karawelę, nowoczesny statek zdolny do pływania pod wiatr. Pod jego patronatem odkryto m.in. Maderę i Azory. W 1418 r. Jo?o Gonçalves Zarco dotarł do Porto Santo, a rok później Trist?o Vaz Teixeira do Madery. W 1427 r. Diogo de Silves odkrył Azory, a w 1452 r. Diogo de Teive dotarł do zachodnich wysp tego archipelagu: Flores i Corvo. Kapitan Gil Eanes, na polecenie Henryka Żeglarza, podjął się zadania opłynięcia przylądka Budżdur (port. Cabo Bojador) - obecnie na terytorium Sahary Zachodniej. Przełamał strach przed tym miejscem - uważanym za śmiertelnie niebezpieczne ze względu na wrzącą wodę - i tym samym przetarł szlak innym podróżnikom.
W ciągu kolejnych 20 lat portugalscy kapitanowie kontynuowali eksplorację północno-zachodniego wybrzeża Afryki, docierając aż do dzisiejszych Sierra Leone, Liberii i Zatoki Gwinejskiej. W 1441 r. kapitan Ant?o Gonçalves odkrył Złotą Rzekę, tj. zatokę w pobliżu zwrotnika Raka, gdzie Portugalczycy wymieniali towary na złoto oraz po raz pierwszy schwytali tubylców, których później sprzedali jako niewolników, co rozpoczęło mroczny rozdział w historii wypraw morskich. Już w 1444 r. w Lagos na południu Portugalii rozpoczęto sprzedaż niewolników z Afryki. Choć początkowo handel ludźmi zapewniał tylko małą część zysków z wypraw morskich, z czasem stał się niezwykle dochodowym biznesem.
W 1460 r. Portugalczycy dotarli do Wysp Zielonego Przylądka (Cabo Verde), a w 1487 r. Bartolomeu Dias dokonał przełomowego odkrycia, dopływając do Przylądka Dobrej Nadziei na południowym krańcu Afryki (pierwotnie nazywany Przylądkiem Burz, nazwę zmienił król Portugalii Jan II). Przyczyniło się to do połączenia Atlantyku z Oceanem Indyjskim i otworzyło drogę na Daleki Wschód. Po powrocie do Lizbony Bartolomeu Dias zdał relację królowi Janowi, który już zainwestował znaczne środki w poszukiwania szlaku morskiego do Indii wzdłuż wybrzeża Afryki. Kiedy Krzysztof Kolumb zaproponował wyprawę morską na zachód, król Portugalii nie zaakceptował tego pomysłu. Kolumb udał się więc do króla Hiszpanii, gdzie ostatecznie znalazł wsparcie dla swojej wyprawy.
W tym miejscu musimy się zatrzymać, aby omówić rozwój portugalskiej sztuki żeglarskiej w tamtych czasach. Portugalczycy mieli znaczną przewagę nad innymi europejskimi narodami zarówno w projektowaniu statków, jak i w nawigacji. Ich umiejętność określania szerokości geograficznej dzięki użyciu astrolabium oraz obserwacji Gwiazdy Polarnej, a także odkrycie gwiazdozbioru Krzyża Południa, były przełomowe i umożliwiały nawigację morską na południe od równika. Znajomość systemu wiatrów i prądów morskich oraz nowoczesne metody określania położenia statków pozwalały na bezpieczne podróże i powroty do Lizbony. Te innowacje wpłynęły na rozwój kartografii, czyniąc portugalskie mapy z XV i XVI w. najlepszymi w Europie, co skłaniało zagranicznych szpiegów do prób ich zdobycia.
W 1492 r. Krzysztof Kolumb odkrył Amerykę, co spowodowało potrzebę podziału wpływów między Portugalię a Hiszpanię, jedyne liczące się imperia morskie tamtych czasów. Traktat z Tordesillas z 1494 r. ustalił granicę, ziemie - i znane, i jeszcze nieodkryte - na wschód od niej miała kontrolować Portugalia, a ziemie na zachód od niej - Hiszpania. Być może Portugalia posiadała już wcześniej wiedzę na temat geografii Ameryki Południowej i wykorzystała ją do ustalenia lokalizacji linii, która zapewniła jej kontrolę nad Brazylią. Traktat rozwiązał spory po odkryciu Nowego Świata i umożliwił Portugalii kontrolę nad południowymi wodami Atlantyku, co było kluczowe dla jej dalszej ekspansji morskiej. W 1529 r. traktat z Saragossy rozszerzył ten podział na drugą stronę globu, ustalając antypołudnik jako granicę, kontynuując linię podziału z poprzedniego traktatu.
Nadszedł czas na najbardziej znaną ekspedycję - wyprawę morską do Indii, której dowódcą został Vasco da Gama. Flota wyruszyła z Lizbony 7 lipca 1497 r., a po dotarciu do Indii, do portu Kalikat 14 maja 1498 roku nawiązała tam stosunki handlowe. Po powrocie do Portugalii w 1499 r. Vasco da Gama dostał list od indyjskiego władcy z prośbą o złoto, srebro i cenne kamienie.
Pół roku później Pedro Álvares Cabral wypłynął z Lizbony w kierunku Indii z flotą 13 okrętów, jednak 9 marca 1500 r. burza zepchnęła je na ląd na dzisiejszym terytorium Brazylii. Część floty kontynuowała podróż do Indii; dotarła tam w 1501 r., chociaż utracono cztery statki w okolicach Przylądka Dobrej Nadziei, w tym ten pod dowództwem Bartolomeu Diasa. Spośród 13 okrętów tylko 6 powróciło do Lizbony, ale z bogatym ładunkiem przypraw i innych towarów, które w zupełności pokryły straty.
W czasie panowania Manuela I, znanego również jako Manuel I Szczęśliwy, portugalski handel przyprawami z Indii uczynił Lizbonę jednym z najbardziej ruchliwych portów w Europie. Król ten przyczynił się do rozwoju azjatyckiego imperium, które wcześniej budowali jego poprzednicy. Manuel I był pierwszym europejskim władcą, który posiadał słonia i nosorożca, a jego panowanie upłynęło pod znakiem rozkwitu architektury, wznoszonej w stylu znanym jako manueliński, którego przykładami są m.in. klasztor Hieronimitów, wieża Belem, klasztor w miejscowości Batalha oraz liczne kościoły.
Nie skończyły się także portugalskie wyprawy. W 1513 r. Jorge Álvares dotarł do południowych Chin, gdzie założono portugalskie punkty handlowe, w tym w Makau, stając się pierwszym Europejczykiem, który odwiedził terytorium Hongkongu. Portugalscy żeglarze zyskali również miano pierwszych Europejczyków, którzy dotarli do Japonii w 1543 r. - podczas sztormu ich statek został zepchnięty na wyspę Tanegashima. Portugalscy kupcy handlowali chińskim jedwabiem, japońskim srebrem, przyprawami z Indii, wysp Banda i Cejlonu oraz końmi z Arabii, co zapewniło Portugalii dominację w handlu od Brazylii po Japonię.
Mimo niewielkiej liczby ludności (ok. 1,5 mln mieszkańców pod koniec XV w.) Portugalia zdołała zdobyć znaczącą pozycję na arenie międzynarodowej. Jej kolonialna działalność skupiała się na budowie fortów i faktorii handlowych, tzw. feitorias , w strategicznych miejscach, takich jak Ormuz czy Malakka. Kolonizacja Brazylii rozpoczęła się dopiero w XVIII w., gdy odkryto tam znaczne zasoby złota, srebra i diamentów. W tym czasie wybrzeża afrykańskie pozostawały praktycznie niezamieszkane - do początków XIX w., kiedy większość z tych obszarów została już zagarnięta przez inne imperia kolonialne.
Praktyki monopolistyczne i wydalenie Żydów w 1496 r. negatywnie wpłynęły na rozwój przedsiębiorczości w Portugalii, a zjawisko to nasiliło się po utracie suwerenności na rzecz Hiszpanii w 1580 r. Po odzyskaniu niepodległości w 1640 r. portugalska dynastia Bragança kontynuowała politykę eksploatacji kolonii i utrzymywania królewskiego monopolu na większość dochodów pochodzących z tego źródła.
W XIX w. Portugalia straciła większość swoich kolonii, stając się krajem peryferyjnym zależnym ekonomicznie i politycznie od Wielkiej Brytanii. Wszystkie znaczące kolonie, z wyjątkiem Azorów, Madery i Wysp Zielonego Przylądka, straciły na znaczeniu gospodarczym. Portugalska ekspansja skupiała się głównie na centralnych terenach Afryki, dostępnych poprzez kolonie nadbrzeżne: Angolę i Mozambik. W latach 80. XIX w. Portugalia próbowała połączyć te kolonie, co znane było jako tzw. Różowa Mapa, jednak nie spotkało się to z aprobatą Brytyjczyków. Ostateczny obszar portugalskich kolonii w Afryce ukształtował się po I wojnie światowej, obejmując Wyspy Zielonego Przylądka, Wyspy Świętego Tomasza i Książęcą, Gwineę Bissau, Angolę i Mozambik.