Porozumienie bez przemocy. Ćwiczenia. Materiały do pracy indywidualnej i grupowej oraz dla szkół - Lucy Leu

Kup ebooka

39.99 zł
30.79 zł (23,99 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

PRZEDMOWA

Ta książka jest prze­zna­czona do uży­wa­nia razem z pod­ręcz­ni­kiem Poro­zu­mie­nie bez Prze­mocy. O języku serca Mar­shalla Rosen­berga (Wydaw­nic­two Czarna Owca). Zawiera czter­na­sto­ty­go­dniowy pro­gram prak­tyki Poro­zu­mie­nia bez Prze­mocy (PBP). Przed przy­stą­pie­niem do pracy z tą książką zale­cane jest zapo­zna­nie się z pod­ręcz­ni­kiem Rosen­berga.

Kilka słów o żyrafach i szakalach

Poro­zu­mie­nie bez Prze­mocy nazy­wane jest powszech­nie "języ­kiem żyrafy". Mar­shall Rosen­berg wybrał zwie­rzę lądowe o naj­więk­szym sercu jako sym­bol poro­zu­mie­wa­nia się bez prze­mocy -?języka wyzwa­la­ją­cego współ­czu­cie i satys­fak­cję w rela­cjach z ludźmi i ze świa­tem. Dzięki dłu­giej szyi żyrafa patrzy w dal, a więc -?meta­fo­rycz­nie -?widzi przy­szłość, kon­se­kwen­cje wła­snych myśli, słów i czy­nów. Język PBP służy wyra­ża­niu uczuć i potrzeb, pozwala zatem tym, któ­rzy go uży­wają, oka­zy­wać wraż­li­wość, co staje się ich siłą. Długa szyja żyrafy przy­po­mina nam o tym, jak ważną cechą jest wraż­li­wość.

Cza­sami Mar­shall Rosen­berg uży­wał pacynki sza­kala i żyrafy. Sza­kal pozwa­lał mu zapre­zen­to­wać tę część nas, która myśli, mówi, działa w spo­sób oddzie­la­jący nas od wła­snych i cudzych uczuć oraz potrzeb. Nazwa "język żyrafy" sto­so­wana jest cza­sem zamien­nie z nazwą "Poro­zu­mie­nie bez Prze­mocy"; może też ozna­czać spo­sób poro­zu­mie­wa­nia się osoby prak­ty­ku­ją­cej PBP.

Warto pamię­tać, że słowo "sza­kal" ozna­cza jedy­nie żyrafę, która ma pro­blem z komu­ni­ka­cją. Tak naprawdę sza­kal jest naszym przy­ja­cie­lem. Sygna­li­zuje nam, że nasze potrzeby praw­do­po­dob­nie nie zostaną zaspo­ko­jone, jeśli niczego nie zmie­nimy w spo­so­bie myśle­nia i mówie­nia.

Ból wywo­ły­wany przez opa­rze­nie spra­wia, że natych­miast cofamy rękę, którą chwy­ci­li­śmy coś gorą­cego. Sza­kal nato­miast przy­po­mina nam, aby­śmy odcze­kali chwilę i poszu­kali w sobie żyrafy, która słu­cha i myśli, zanim coś zrobi lub powie. Prak­tyka PBP polega na roz­po­zna­wa­niu swo­jego sza­kala, uświa­da­mia­niu sobie jego ist­nie­nia. Zaprzy­jaź­niamy się z nim i pozwa­lamy, by wska­zał nam nasze uczu­cia i potrzeby. Gdy takim dzia­ła­niom towa­rzy­szą współ­czu­cie i powstrzy­ma­nie się od moral­nych ocen, doświad­czamy życia w spo­sób bar­dziej satys­fak­cjo­nu­jący.

Wielu oso­bom obser­wo­wa­nie pacy­nek pomaga roz­róż­nić dwa aspekty wła­snej oso­bo­wo­ści (lub dwa spo­soby myśle­nia i mówie­nia). Są one pomo­cami nauko­wymi, dzięki któ­rym PBP jest bar­dziej zro­zu­miałe. Wno­szą do prak­tyki ele­ment zabawy.

UWAGA: uży­cie przez Cen­ter for Nonvio­lent Com­mu­ni­ca­tion nazwy i wize­runku żyrafy nie ma żad­nego związku z The Giraffe Pro­ject (Pro­jekt Żyrafa), będą­cym zupeł­nie odrębną orga­ni­za­cją two­rzącą wła­sne szko­le­nia i mate­riały edu­ka­cyjne. W nie­któ­rych kra­jach tre­ne­rzy uży­wają też pacy­nek przed­sta­wia­ją­cych inne zwie­rzęta. W języku angiel­skim1 okre­śle­nia "język żyrafy", "język współ­czu­cia" oraz "PBP" są syno­ni­mami poro­zu­mie­wa­nia się bez prze­mocy.

W poprzed­nich wyda­niach tej książki uży­wano nazw "żyrafa" i "sza­kal". Ze względu na jej popu­lar­ność w róż­nych czę­ściach świata i na fakt, że nie zawsze można te nazwy łatwo prze­tłu­ma­czyć, w kolej­nym wyda­niu zastą­piono je for­mami opi­so­wymi.

Przeznaczenie książki

Jak już wspo­mi­na­łam, ta książka jest prze­zna­czona do uży­wa­nia wraz z pod­ręcz­ni­kiem Mar­shalla Rosen­berga Poro­zu­mie­nie bez Prze­mocy. O języku życia. Prze­zna­czona jest dla:

1. Osób, które nie miały jesz­cze stycz­no­ści z Poro­zu­mie­niem bez Prze­mocy, szu­ka­ją­cych kom­pen­dium, z któ­rego nauczą się (same bądź w gru­pie) pod­sta­wo­wych zasad tej metody oraz ich zasto­so­wa­nia. Posłu­gi­wa­nie się PBP wymaga wypra­co­wa­nia nowych nawy­ków myśle­nia i mówie­nia. Bez względu na to, jak bar­dzo zachwyca nas teo­ria PBP, możemy zmie­nić swoje życie jedy­nie dzięki sto­so­wa­niu jej na co dzień w prak­tyce. Książka ma wspie­rać osoby, które z niej korzy­stają, przez czter­na­ście tygo­dni lub czter­na­ście mie­sięcy nauki. Ćwi­cze­nia na dany tydzień stają się wów­czas ćwi­cze­niami na mie­siąc. Osoby, które wybiorą prak­tykę na roz­sze­rzo­nym pozio­mie, zyskają więk­szą spraw­ność w PBP i pogłę­bią umie­jęt­ność nawią­zy­wa­nia kon­taktu.

2. Osób, które chcą zaan­ga­żo­wać się w regu­larne prak­ty­ko­wa­nie PBP w gru­pie. Znajdą tu:

wska­zówki, jak stwo­rzyć grupę, mate­riały do czter­na­sto­ty­go­dnio­wego kursu i jego plan, wska­zówki, jak stwo­rzyć grupę z przy­wódz­twem rota­cyj­nym wraz z pla­nem ćwi­czeń dla kolej­nych grup, wspar­cie w iden­ty­fi­ko­wa­niu i poko­ny­wa­niu naj­więk­szych wyzwań, z jakimi spo­ty­kają się grupy prak­ty­ku­jące PBP.

3. Osób, które spo­tkały się z PBP i chcą się dzie­lić wie­dzą na jego temat. Lide­rzy grup i nauczy­ciele mogą korzy­stać z tej książki i czer­pać z niej inspi­ra­cję do pro­wa­dze­nia wła­snych kur­sów o innej tema­tyce.

UWAGA: ćwi­cze­nia prze­zna­czone do prak­tyki w gru­pie w tym wyda­niu książki zmo­dy­fi­ko­wano tak, by mogły być wyko­ny­wane rów­nież indy­wi­du­al­nie. Ozna­czono je sym­bo­lem

.

Jak korzystać z tej książki

Znaj­duje się tu czter­na­ście modu­łów odpo­wia­da­ją­cych czter­na­stu roz­dzia­łom pod­ręcz­nika Mar­shalla Rosen­berga Poro­zu­mie­nie bez Prze­mocy. O języku serca. Te dwie książki razem to baza do naucza­nia pod­staw PBP. Warto zapla­no­wać pracę nad tre­ścią jed­nego roz­działu tygo­dniowo. Tyle czasu wystar­czy, by przy­swoić nowy mate­riał, a jed­no­cze­śnie nie zapo­mnieć tego, czego nauczy­łeś się wcze­śniej.

UWAGA: słowo "Mar­shall" ozna­cza Mar­shalla Rosen­berga, a "pod­ręcz­nik" - Poro­zu­mie­nie bez Prze­mocy. O języku serca. Ponie­waż pod­ręcz­nik miał kilka wydań, róż­nią­cych się mię­dzy sobą nume­rami roz­dzia­łów i stron, nawią­zu­jąc do niego, odno­szę się do tytu­łów roz­dzia­łów lub podroz­dzia­łów, a nie do nume­rów stron.

1. Naj­pierw prze­czy­taj roz­dział w pod­ręcz­niku.

2. Następ­nie przejdź do odpo­wia­da­ją­cej temu roz­dzia­łowi sek­cji Praca wła­sna, znaj­du­ją­cej się w Czę­ści IV. Każde opi­sane tam zada­nie składa się z dwóch czę­ści. Pierw­sza, Pod­su­mo­wa­nie roz­działu, zawiera pyta­nia doty­czące tre­ści roz­działu pod­ręcz­nika, które pomogą powtó­rzyć lub przy­po­mnieć lek­turę. Zazwy­czaj naj­pierw czyta się cały roz­dział, a potem odpo­wiada na pyta­nia. Nie­któ­rzy odpo­wiadają na pyta­nia w trak­cie czy­ta­nia roz­działu po to, by sku­pić się na poszcze­gól­nych zagad­nie­niach i lepiej je zapa­mię­tać. Spró­buj zna­leźć metodę nauki naj­lep­szą dla cie­bie. Druga część, Prak­tyka wła­sna, składa się z ćwi­czeń i zadań, które mają na celu zasto­so­wa­nie pozna­nej teo­rii. Zada­nia mogą pole­gać na obser­wo­wa­niu wła­snych zacho­wań, zasta­no­wie­niu się nad jakimś zagad­nie­niem, prze­ćwi­cze­niu okre­ślo­nego zacho­wa­nia lub na ode­gra­niu scenki. Więk­szość zadań można wyko­nać od razu, część wymaga poświę­ce­nia im czasu w ciągu kolej­nych dni. Po wyko­na­niu zada­nia na dany tydzień warto spraw­dzić, czy na następny tydzień nie zostało prze­wi­dziane zada­nie wyma­ga­jące więk­szego nakładu czasu.

Wska­zówka dla osób pra­cu­ją­cych indy­wi­du­al­nie i w gru­pie: warto przy­go­to­wać zeszyt lub kom­pu­ter, aby noto­wać swoje odpo­wie­dzi na pyta­nia oraz wszel­kie pomy­sły, uczu­cia i potrzeby poja­wia­jące się pod­czas kursu.

3. Jeśli pra­cu­jesz z grupą, będziesz wyko­ny­wać z nią zada­nia wska­zane w Nie­zbęd­niku ani­ma­tora. Zanim zacznie­cie, prze­czy­taj punkty od A do F w czę­ści III (Prak­tyka w gru­pie) o tym, jak zbu­do­wać grupę, nadać kur­sowi odpo­wied­nią struk­turę, pamię­tać o celu wspól­nego dzia­ła­nia, pro­wa­dzić grupę, okre­ślić zasady pracy i otrzy­my­wać infor­ma­cje zwrotne od uczest­ni­ków. Zaglą­daj do kolej­nych punk­tów (od G do K) w trak­cie trwa­nia czter­na­sto­ty­go­dnio­wego kursu, sku­pia­jąc się na zagad­nie­niach, które poja­wią się w każ­dym tygo­dniu. Znaj­dziesz tam pod­po­wie­dzi, jak w duchu PBP spro­stać potrze­bom człon­ków grupy, które mogą wyda­wać się sprzeczne.

4. Jeśli pra­cu­jesz indy­wi­du­al­nie, kie­ruj się do Nie­zbęd­nika ani­ma­tora oraz Przy­kła­do­wych odpo­wie­dzi, doty­czą­cych prze­czy­ta­nego wła­śnie roz­działu. Zawarte w roz­dzia­łach ćwi­cze­nia i zada­nia są tak skon­stru­owane, aby można je było wyko­ny­wać samo­dziel­nie. Na koniec porów­naj swoje odpo­wie­dzi z tymi przy­kła­do­wymi.

Praktyka indywidualna

W nauce PBP, podob­nie jak w nauce języ­ków obcych, naj­pierw trzeba zro­zu­mieć teo­rię -?nauczyć się cze­goś w rodzaju gra­ma­tyki -?by potem przejść do prak­tyki. Na szczę­ście PBP da się ćwi­czyć wszę­dzie i z każ­dym -?w prze­ci­wień­stwie do języ­ków obcych. Nie potrze­bu­jesz do tego osoby zna­ją­cej PBP. Możesz ćwi­czyć, kiedy zała­twiasz sprawy w okienku ban­ko­wym, roz­ma­wiasz przez tele­fon z kon­sul­tan­tem, który pró­buje cię namó­wić na udział w ankie­cie, oglą­dasz wystą­pie­nia przed­wy­bor­cze w tele­wi­zji lub zosta­niesz zatrzy­many przez poli­cjanta. Możesz ćwi­czyć z wła­snymi rodzi­cami i dziećmi, z sze­fem, kole­żan­kami i kole­gami z pracy, przy­ja­ciółmi, part­ne­rem, nie­zna­jo­mymi, wro­gami, a przede wszyst­kim z samym sobą.

Naj­więk­szym wyzwa­niem dla więk­szo­ści nas jest wygo­spo­da­ro­wa­nie czasu i zna­le­zie­nie siły, by wytrwać od początku do końca pro­gramu. Czter­na­ście tygo­dni to mini­mum dla począt­ku­ją­cych adep­tów PBP. Po prze­czy­ta­niu wszyst­kich tek­stów oraz wyko­na­niu zadań powi­nie­neś poczuć, że rozu­miesz ideę PBP oraz znasz zasady jego sto­so­wa­nia tak dobrze, by móc kon­ty­nu­ować i dosko­na­lić wła­sną prak­tykę.

Gdy decy­du­jesz się na prak­tykę indy­wi­du­alną, ważne jest okre­śle­nie na początku, jakie korzy­ści chcesz dzięki niej osią­gnąć, w jakim stop­niu chcesz się w tę prak­tykę zaan­ga­żo­wać, ile czasu na nią poświę­cić. Jasne okre­śle­nie celów i wyzna­cza­nie kon­kret­nych tech­nik pomoże zre­ali­zo­wać swoje zało­że­nia. Aby zre­kom­pen­so­wać sobie brak moty­wa­cji, jaką daje prak­tyka w gru­pie i wspar­cie ze strony człon­ków grupy, warto zapi­sać sobie cele prak­tyki i na bie­żąco spraw­dzać czy­nione postępy. Wiele osób pra­co­wało indy­wi­du­al­nie z tą książką. Zaowo­co­wało to głę­bo­kim zro­zu­mie­niem przez nie wła­snych oraz cudzych potrzeb.

Część IV książki podzie­lona jest na sek­cje: Praca wła­sna, Nie­zbęd­nik ani­ma­tora i Przy­kła­dowe odpo­wie­dzi.

Praca wła­sna składa się z ćwi­czeń pod nazwą Pod­su­mo­wa­nie roz­działu oraz Prak­tyka wła­sna. Każde z tych ćwi­czeń może zostać wyko­rzy­stane zarówno w ramach indy­wi­du­al­nej prak­tyki, jak i pod­czas zajęć w gru­pie. Po prze­czy­ta­niu pole­ce­nia wsłu­chaj się w wewnętrzny dia­log zain­spi­ro­wany przez to pole­ce­nie.

Przy­kła­dowe odpo­wie­dzi na pyta­nia z sek­cji Nie­zbęd­nik ani­ma­tora, mimo że doty­czą doświad­czeń grupy, mogą też zna­leźć zasto­so­wa­nie w prak­tyce indy­wi­du­al­nej.

Zasta­nów się, czy nie warto na początku stwo­rzyć planu pracy, aby mak­sy­mal­nie sko­rzy­stać z ćwi­czeń. Bywa, że nawet naj­lep­sze począt­kowe inten­cje ustę­pują miej­sca cha­osowi wyni­ka­ją­cemu z braku planu. Oto co jesz­cze może się oka­zać pomocne:

Wyzna­cze­nie prze­strzeni na prak­tykę PBP. Wybierz miej­sce, w któ­rym zapew­nione będą spo­kój, cisza i porzą­dek potrzebne, by sku­pić się na ćwi­cze­niach. Może to być miej­sce poza domem, w któ­rym będziesz czuć się spo­koj­nie i świa­do­mie myśleć. Możesz też wyzna­czyć strefę we wła­snym domu i umie­ścić tam świece, książki, zdję­cia lub cokol­wiek, co sty­mu­luje twoją kre­atyw­ność i pobu­dza zapał do zgłę­bia­nia taj­ni­ków PBP. Gdy wcho­dzisz w codzienne inte­rak­cje z ludźmi, miej ze sobą coś do pisa­nia. Od czasu do czasu zano­tuj parę słów, które póź­niej posłużą ci jako przy­po­mnie­nie myśli lub sytu­acji, nad któ­rymi będziesz chciał się dłu­żej zasta­no­wić.

Praktyka w grupie

A -?Stworzenie grupy ćwiczącej

Zawsze gdy dołą­czamy do ist­nie­ją­cej grupy lub two­rzymy nową, warto usta­lić, co chcemy dzięki niej zyskać i co dać od sie­bie. Więk­szość grup prak­ty­ku­ją­cych PBP sta­wia sobie wię­cej niż jeden cel. Człon­ko­wie jed­nych grup mogą usta­lić, że będą się sku­piali na pracy słu­żą­cej uzy­ska­niu więk­szej spraw­no­ści w posłu­gi­wa­niu się tą metodą, człon­kom innych będzie zale­żeć na prze­by­wa­niu wśród osób o tych samych poglą­dach. Nie­któ­rzy są gotowi poświę­cić pracy nie­wiele czasu, emo­cji i zwią­za­nej z nimi ener­gii, inni zaś sta­wiają PBP na pierw­szym miej­scu. Tego typu róż­nice da się pogo­dzić, jeśli człon­ko­wie grupy otwar­cie powie­dzą o swo­ich potrze­bach i ocze­ki­wa­niach.

Poni­żej podaję kilka głów­nych powo­dów, dla któ­rych ludzie wybie­rają pracę w gru­pie:

Moż­li­wość naucze­nia się lub przy­po­mnie­nia sobie idei PBP. Zyska­nie bie­gło­ści w prak­tyce PBP. Uzy­ska­nie wspar­cia i moty­wa­cji wyni­ka­ją­cych z przy­na­leż­no­ści do grupy osób myślą­cych podob­nie. Zaspo­ko­je­nie potrzeb więzi i empa­tii. Zdo­by­cie nowych przy­jaźni wyra­sta­ją­cych na grun­cie PBP. Czer­pa­nie inspi­ra­cji i przy­po­mnie­nie celów sto­ją­cych za PBP. Dzia­ła­nie na rzecz pew­nej więk­szej spo­łecz­no­ści poprzez sze­rze­nie idei PBP.

Spo­so­bem na stwo­rze­nie grupy ćwi­czą­cej może być zor­ga­ni­zo­wa­nie pokazu filmu o PBP, na przy­kład "Making Life Won­der­ful" (Jak spra­wić, by życie było wspa­niałe) Mar­shalla Rosen­berga (wię­cej w załącz­niku "Mate­riały dodat­kowe"). Można przy tej oka­zji opo­wie­dzieć o powo­dach wła­snej fascy­na­cji PBP oraz moty­wa­cjach do stwo­rze­nia grupy. Można też zapre­zen­to­wać na spo­tka­niu pod­ręcz­nik i książkę, które pozwolą zdo­być umie­jęt­no­ści zapre­zen­to­wane w fil­mie.

Spo­so­bów na stwo­rze­nie grupy ćwi­czą­cej jest tak wiele, jak wiele jest osób chcą­cych prak­ty­ko­wać PBP. W tej czę­ści książki oraz w sek­cji Nie­zbęd­nik ani­ma­tora znaj­dzie­cie suge­stie doty­czące tego, jaką struk­turę można nadać gru­pie. Im bar­dziej będzie­cie odbie­gać od sche­matu, według któ­rego wszy­scy człon­ko­wie grupy mieli zwy­czaj pra­co­wać, tym więk­sza szansa na zaspo­ko­je­nie potrzeb wspól­nych oraz indy­wi­du­al­nych. Pamię­taj­cie, że wymiana poglą­dów na temat struk­tury grupy jest tylko potwier­dze­niem przez każ­dego z uczest­ni­ków woli wzię­cia udziału w pro­ce­sie. Nie­które grupy wyko­rzy­stu­jące pro­ces PBP jako główne źró­dło wie­dzy z cza­sem prze­ko­nały się, że im bar­dziej grupa trzyma się zasad PBP i stara się opa­no­wać zwią­zane z nim umie­jęt­no­ści, tym więk­szą ma szansę na wypra­co­wa­nie efek­tów, które będą zada­wa­la­jące dla wszyst­kich jej człon­ków.

Aby móc reali­zo­wać pro­gram zawarty w tej książce, suge­ru­jemy grupę liczącą od pię­ciu do ośmiu człon­ków i spo­ty­ka­jącą się na coty­go­dnio­wych dwu­ipół­go­dzin­nych sesjach przez co naj­mniej czter­na­ście tygo­dni2. Dobrym pomy­słem jest spo­tka­nie orga­ni­za­cyjne, pod­czas któ­rego uczest­nicy będą mogli się poznać, usta­lić struk­turę grupy, zasady jej funk­cjo­no­wa­nia oraz mate­riały do pracy (pod­ręcz­nik i książka z ćwi­cze­niami). Pod­czas takiego spo­tka­nia warto wspól­nie omó­wić Część 1: Jak korzy­stać z tej książki oraz sek­cje od A do F Czę­ści 3: Prak­tyka w gru­pie.

Pole­cam stwo­rze­nie "kręgu warsz­ta­to­wego", który zapewni poczu­cie przy­na­leż­no­ści i wspól­noty oraz rów­no­wagę w zabie­ra­niu głosu. Osoba pro­wa­dząca krąg może się zmie­niać tak, aby każdy z uczest­ni­ków miał oka­zję wnieść swój wkład w pracę gru­pową oraz poćwi­czyć ani­mo­wa­nie, naucza­nie i pro­wa­dze­nie grupy. Wszy­scy człon­ko­wie grupy są jed­no­cze­śnie jej lide­rami i jako tacy są odpo­wie­dzialni za jej dobre funk­cjo­no­wa­nie. Każdy ma za zada­nie okre­ślać i mieć na uwa­dze cele grupy, jej naturę oraz drogę, jaką grupa ma podą­żać.

Tam, gdzie pra­cują tre­ne­rzy PBP, kręgi warsz­ta­towe mogą ich zapra­szać do popro­wa­dze­nia okre­ślo­nych czę­ści sesji. Dzięki temu ani­ma­to­rzy grupy mogą zacho­wać swój sta­tus, a jed­no­cze­śnie ćwi­czyć sztukę for­mu­ło­wa­nia jasnych próśb do poja­wia­ją­cych się gościn­nie men­to­rów.

B -?Jak nie zapomnieć o celach grupy i dać sobie czas

Za każ­dym razem, gdy decy­du­jemy, że chcemy zdo­by­wać swoje doświad­cze­nia w gru­pie, otwie­ramy się nie tylko na piękno i moc rela­cji mię­dzy­ludz­kich, lecz także na przy­kro­ści zwią­zane z nie­za­spo­ko­jo­nymi potrze­bami jed­no­stek, poja­wia­jące się w wyniku inte­rak­cji. Aby jak naj­le­piej zro­zu­mieć rado­ści i nie­przy­jemne sytu­acje i dzięki nim cze­goś się nauczyć, spró­buj­cie:

1. Zna­leźć spo­sób, by cią­gle pamię­tać o celu wspól­nej pracy w gru­pie.

Można na przy­kład sta­wiać jasne gra­nice doty­czące czasu i prze­strzeni, jakie chcemy dzie­lić poprzez:

a. Świa­dome roz­po­czy­na­nie i koń­cze­nie każ­dej sesji wyzna­czoną aktyw­no­ścią; może to być czy­ta­nie, pale­nie świecy, słu­cha­nie muzyki, opo­wie­dze­nie histo­rii, chwila ciszy, ude­rze­nie w dzwo­nek.

b. Wyzna­cze­nie punktu cen­tral­nego (za pomocą zdję­cia, kwiatu, wier­sza zapi­sa­nego na arku­szu papieru), który ma za zada­nie sym­bo­li­zo­wać miej­sce nie­ogra­ni­czo­nego współ­czu­cia bez podzia­łów na "my" i "oni", znaj­du­jące się wewnątrz nas samych.

Może­cie świa­do­mie stwa­rzać dużo oka­zji do wyra­ża­nia uzna­nia (doty­czą­cych samego sie­bie, życia, sie­bie nawza­jem, grupy) oraz do świę­to­wa­nia (nie­zwy­kłych zda­rzeń, małych i dużych suk­ce­sów).

Pamię­taj­cie, by dać sobie czas!

2. W jaki spo­sób dać sobie czas

Ucząc się mówić ser­cem, zmie­niamy wie­lo­let­nie zako­rze­nione w nas nawyki. Czy jeste­śmy gotowi z otwar­tymi ramio­nami przy­jąć wła­sne i cudze zająk­nie­nia, potknię­cia i chwile ciszy sygna­li­zu­jące, że miej­sce daw­nego auto­pi­lota zaj­muje świa­doma mowa? Sfor­mu­ło­wa­nie odpo­wied­nich słów może zająć wię­cej czasu, gdy stoją za nimi nastę­pu­jące pyta­nia:

Na co ja tak naprawdę zare­ago­wa­łem? Jaka inten­cja stoi w tej chwili za moimi sło­wami? Jakie uczu­cia poja­wiają się w tej chwili we mnie? Jaka potrzeba stoi w tej chwili za moim pra­gnie­niem? Czy jasno wyra­żam swoje prośby kie­ro­wane do innych osób?

Może­cie nadać waszym spo­tka­niom wol­niej­sze tempo poprzez:

Aran­żo­wa­nie przerw na ciszę po to, by ludzie usły­szeli, jakie sygnały płyną z nim samych. Prze­ka­zy­wa­nie pałeczki (lub innego przed­miotu) oso­bie mówią­cej pod­czas nie­któ­rych czę­ści sesji. Wszy­scy uczest­nicy dbają o sku­pie­nie i ciszę oraz nie pospie­szają osoby, która trzyma pałeczkę. Pałeczka prze­ka­zy­wana jest w jed­nym kie­runku bez komen­ta­rzy. Każdy może zde­cy­do­wać, czy chce mówić, czy tylko w ciszy trzyma pałeczkę, aby potem prze­ka­zać ją następ­nej oso­bie. Powta­rza­nie, para­fra­zo­wa­nie lub tłu­ma­cze­nie na język PBP tego, co powie­działa dana osoba, zanim następna się wypo­wie. Ta tech­nika może się spraw­dzić w sytu­acjach, gdy emo­cje zaczy­nają kie­ro­wać kil­koma oso­bami naraz. Uczest­nicy mogą wyzna­czyć spe­cjalny czas na tego typu inte­rak­cje. To ćwi­cze­nie sku­tecz­nie uczy słu­cha­nia innych. Wzię­cie dwóch głę­bo­kich odde­chów, zanim zaczniemy mówić po prze­ka­za­niu nam pałeczki.

3. Co może zro­bić osoba pra­cu­jąca indy­wi­du­al­nie

Pamię­ta­nie o celach pracy i pozo­sta­wie­nie sobie wystar­cza­ją­cego czasu jest rów­nie ważne w przy­padku osób prak­ty­ku­ją­cych w poje­dynkę. Dawaj sobie czas, ile­kroć wcho­dzisz w inte­rak­cję z rodziną, przy­ja­ciółmi czy współ­pra­cow­ni­kami.

C -?Prowadzenie spotkania

Każdy czło­nek grupy będzie miał oka­zję, by popra­co­wać na jej rzecz oraz by wyra­zić sie­bie poprzez pro­wa­dze­nie grupy w jedyny i nie­po­wta­rzalny spo­sób. Rola ani­ma­tora jest prze­ka­zy­wana z sesji na sesję, powinno to więc zachę­cić poszcze­gólne osoby do podej­mo­wa­nia ryzyka i podą­ża­nia za swoim indy­wi­du­al­nym sty­lem przy­wódz­twa. Rygo­ry­stycz­ność jed­nego oraz pobłaż­li­wość innego uczest­nika mogą razem stwo­rzyć rów­no­wagę i róż­no­rod­ność potrzebną gru­pie.

Ani­ma­to­rzy pra­cują na rzecz grupy na cztery spo­soby:

1. Trzy­mają się celów, jakie zostały wyzna­czone dla kręgu warsz­ta­to­wego, stwa­rza­jąc potrzebną prze­strzeń, zwal­nia­jąc tempo pracy grupy, stwa­rza­jąc miej­sce na wyra­ża­nie uzna­nia itp.

2. Prze­wi­dują, jakie będą prak­tyczne i logi­styczne potrzeby grupy.

3. Pla­nują struk­turę spo­tka­nia i pro­wa­dzą przez nie grupę.

4. Wkła­dają dodat­kową pracę w zapo­zna­nie się z pla­nem na dany tydzień (mate­ria­łem, który ma zostać omó­wiony), by móc potem słu­żyć pomocą tym, któ­rzy cze­goś nie wie­dzą.

Spo­soby pracy w ramach tych czte­rech obsza­rów są nie­ogra­ni­czone. Ani­ma­to­rzy z dłu­gim sta­żem będą na pewno czer­pać z prze­szłych doświad­czeń, a grupa będzie mogła korzy­stać z ich talentu, wni­kli­wo­ści oraz popeł­nio­nych nie­gdyś błę­dów. Nowi­cju­sze mogą skorzy­stać z Suge­stii i przy­kła­do­wych spo­so­bów pro­wa­dze­nia kręgu jako pod­stawy eks­pe­ry­men­tów. Nie ma wła­ści­wego ani niewła­ści­wego spo­sobu pro­wa­dze­nia grupy. Jest tylko: mój spo­sób (dziś, mie­siąc temu), twój spo­sób (tydzień temu, w zeszłym roku), potrzeby zaspo­ko­jone, potrzeby niezaspo­ko­jone...

Suge­stie doty­czące spo­so­bów pro­wa­dze­nia kręgu

Zawar­łam tu suge­stie doty­czące pro­wa­dze­nia kręgu pod­czas dwu­ipół­go­dzin­nej sesji oraz przy­kłady zwią­zane z tym tema­tem.

Roz­waż sko­rzy­sta­nie z poniż­szych suge­stii pod­czas pierw­szej pro­wa­dzo­nej przez cie­bie sesji i zano­tuj:

Wyko­nane już zada­nia z suge­ro­wa­nej listy, Alter­na­tywne pomy­sły pracy nad tymi samymi celami, To, co powiesz w gru­pie na danym eta­pie, Lub twój wła­sny plan pracy.

Przed sesją

1. Prze­czy­taj roz­dział w pod­ręcz­niku i wyko­naj zada­nie pisemne lub zapo­znaj się z jakim­kol­wiek innym mate­ria­łem, który został wyzna­czony przez grupę.

2. Stwórz plan spo­tka­nia (co ma się wyda­rzyć, w jakim momen­cie i w jaki spo­sób) lub sko­rzy­staj z przy­kła­do­wego sche­matu poni­żej.

W dzień sesji

1. Przy­go­to­wa­nie miej­sca. Przyjdź 15 minut wcze­śniej i ustaw krze­sła w kręgu tak, aby wszy­scy mogli się widzieć. Jeśli to moż­liwe, zawczasu przy­go­tuj coś do picia (her­batę, wodę, itp). Wyznacz punkt cen­tralny, ustaw tablicę, jeśli będziesz z niej korzy­stać. Pomocny może się oka­zać zegar widoczny dla wszyst­kich uczest­ni­ków.

2. Powi­ta­nie. Przy­wi­taj każ­dego uczest­nika wcho­dzą­cego do sali.

3. Wsłu­chaj się w sie­bie. Gdy już będziesz gotowy, by zacząć, wsłu­chaj się w swój wewnętrzny głos. "Co teraz czuję i jakie są moje potrzeby?". Skon­tak­tuj się ze swoją moty­wa­cją sto­jącą za tym, co chcesz dać gru­pie. Bądź przez chwilę obecny tu i teraz.

4. Przy­po­mnie­nie. Zbierz grupę i prze­znacz chwilę na przy­po­mnie­nie, kim jeste­ście i dla­czego tu jeste­ście. Powiedz o tym, co moty­wuje cię w życiu: obo­jęt­nie, czy jest to nad­cho­dząca nowa pora roku, czy też świa­do­mość wojen, które toczą się w tej chwili gdzieś na ziemi, czy coś jesz­cze innego.

5. Jak zacząć pracę w kręgu. Poproś uczest­ni­ków o podzie­le­nie się tym, co jest w nich żywe w danej chwili. Możesz też zacząć od rundy odpo­wie­dzi na pyta­nie: "Jakie spo­strze­że­nia i doświad­cze­nia zwią­zane z PBP mia­łeś w minio­nym tygo­dniu?" lub "Czy chcesz podzie­lić się czymś, co świę­tu­jesz w tym tygo­dniu?". Poin­for­muj, ile czasu prze­wi­du­jesz na całą rundę oraz ile chciał­byś, aby trwała wypo­wiedź poje­dyn­czej osoby. Kolej­ność zabie­ra­nia głosu ustal na wstę­pie: na przy­kład zgod­nie z ruchem wska­zó­wek zegara. Pozwól gru­pie sku­pić uwagę na każ­dej mówią­cej oso­bie: zapro­po­nuj prze­ka­zy­wa­nie pałeczki lub słowo, dźwięk czy gest ozna­cza­jące, że dana osoba skoń­czyła i prze­ka­zuje głos kolej­nej. Przy­po­mnij uczest­ni­kom, żeby, mówiąc, kon­tak­to­wali się z wła­snymi uczu­ciami i potrze­bami.

Przy­kład: Chcę zacząć dziś pracę od kręgu przy­wi­ta­nia. Mamy na to 20 minut, około trzech minut na osobę. Ja zacznę mówić, a potem prze­każę kolej­nej oso­bie "pałeczkę mówią­cego". Kolej­ność zabie­ra­nia głosu będzie zgodna z ruchem wska­zó­wek zegara. Sta­rajmy się pod­czas wła­snej wypo­wie­dzi kon­tak­to­wać ze swo­imi uczu­ciami i potrze­bami. Pamię­taj­cie też, że może­cie zabie­rać głos lub w mil­cze­niu potrzy­mać pałeczkę i prze­ka­zać ją kolej­nej oso­bie.

UWAGA: jeśli po skoń­czo­nej run­dzie czu­jesz, że ktoś, kto podzie­lił się wła­śnie swo­imi odczu­ciami z grupą, cią­gle ma w sobie dużo emo­cji, możesz jesz­cze raz zwró­cić się do tej osoby, wró­cić do tego, co powie­działa, empa­tycz­nie zapy­tać o uczu­cia i potrzeby lub po pro­stu w szczery spo­sób zare­ago­wać na jej słowa.

Zanim przej­dziesz do dal­szej czę­ści spo­tka­nia, nakreśl szybko kolejne punkty pro­gramu.

6. Poświęć około 45 minut na pierw­sze zada­nie (będzie to mniej wię­cej pół godziny po roz­po­czę­ciu spo­tka­nia).

7. Zrób w poło­wie sesji krótką prze­rwę, jeśli będzie taka potrzeba.

8. Zapla­nuj 45 minut na kolejne zada­nie (pla­nuj każde zada­nie z wyko­rzy­sta­niem sek­cji Nie­zbęd­nik ani­ma­tora).

9. Zapla­nuj 20 do 30 minut na infor­ma­cje zwrotne, wyra­że­nie wdzięcz­no­ści oraz zakoń­cze­nie sesji. Uczest­nicy mogą potrze­bo­wać chwili ciszy umoż­li­wia­ją­cej wyj­ście z ról przy­ję­tych w trak­cie ćwi­cze­nia. Zachęć ich, by zauwa­żyli uczu­cie wdzięcz­no­ści, które mogło się w nich poja­wić. Ty rów­nież poszu­kaj w sobie uczu­cia wdzięcz­no­ści za to, że mogłeś pra­co­wać na rzecz grupy.

Po tej chwili ciszy zapy­taj uczest­ni­ków, jakie są ich infor­ma­cje zwrotne na temat sesji. Jeśli czu­jesz nie­po­kój w związku z tym pyta­niem, spró­buj wyra­zić swoje uczu­cia i potrzeby oraz popro­sić o coś, co zaspo­koi te potrzeby.

Zamknij sesję (sło­wami, muzyką, ciszą, wier­szem, zła­pa­niem się za ręce lub w inny spo­sób).

10. Zakoń­cze­nie sesji.

a. Ustal, kto będzie ani­ma­to­rem na następ­nej sesji i wszyst­kie zwią­zane z tym szcze­góły.

b. Poproś każ­dego z uczest­ni­ków o poświę­ce­nie dodat­ko­wych pię­ciu minut na wypeł­nie­nie for­mu­la­rza "Infor­ma­cja zwrotna" (załącz­nik 5), dopóki reflek­sje na temat spo­tka­nia są cią­gle świeże.

c. Posprzą­taj, spa­kuj się i poże­gnaj.

Po sesji

Poświęć chwilę na zasta­no­wie­nie się, co ci się podo­bało, a co nie w byciu ani­ma­to­rem grupy, co wyszło, a co nie i co chciał­byś zmie­nić następ­nym razem. Zapo­znaj się z infor­ma­cją zwrotną od uczest­ni­ków w for­mu­la­rzu. Użyj dru­giej strony wła­snego for­mu­la­rza do wyra­że­nia swo­ich spo­strze­żeń.

Jeśli czu­jesz, że też potrze­bu­jesz zro­zu­mie­nia czy wysłu­cha­nia ze strony dru­giej osoby, spo­tkaj się z przy­ja­cie­lem, który będzie potra­fił oka­zać ci empa­tię. Jeśli twoje uczu­cia zwią­zane są z czy­imiś sło­wami lub czy­imś zacho­wa­niem pod­czas sesji, zasta­nów się, jak w przy­szło­ści zapew­nić zaufa­nie gru­pie i jed­no­cze­śnie zaspo­koić twoją potrzebę empa­tii i wspar­cia.

Jeśli czu­jesz wdzięcz­ność, radość lub dumę z tego, jak popro­wa­dzi­łeś grupę, poszu­kaj spo­so­bów wyra­że­nia uzna­nia dla wła­snego roz­woju i osią­gnięć. Może warto uczcić ten fakt pod­czas otwar­cia kolej­nej sesji za tydzień?

D -?"Jakie cechy animatora cenimy"

Nad pyta­niem "Czego ocze­kuję od ani­ma­tora grupy warsz­ta­to­wej?" zasta­na­wiała się trzy­dzie­sto­oso­bowa grupa adep­tów PBP z Seat­tle. Poni­żej znaj­dziesz pod­su­mo­wa­nie ich dys­ku­sji. Jeśli zda­rzy ci się peł­nić funk­cję ani­ma­tora grupy, możesz sko­rzy­stać z tej listy, aby dowie­dzieć się, jakie cechy cenią osoby uczęsz­cza­jące na warsz­taty gru­powe. Możesz też użyć tej listy na koniec zajęć, by zain­spi­ro­wać uczest­ni­ków do infor­ma­cji zwrot­nej na temat two­jego spo­sobu pro­wa­dze­nia grupy. Nie pró­buj porów­ny­wać się z ani­ma­torami opi­sa­nymi poni­żej -?nie są praw­dziwi.

Cenimy takich ani­ma­to­rów, któ­rzy potra­fią spra­wić, by grupa nie odbie­gała od tematu. "Potrafi utrzy­mać uwagę, zwró­cić uwagę na dygre­sje i spro­wa­dzić nas z powro­tem na wska­zany temat. Roz­po­czyna sesję o usta­lo­nej godzi­nie i spraw­dza czas w trak­cie jej trwa­nia". Cenimy ani­ma­to­rów, któ­rzy potra­fią zacho­wać rów­no­wagę mię­dzy wyko­ny­wa­niem kon­kret­nego zada­nia a pro­ce­sem grupy. Trzy­mają się okre­ślo­nej struk­tury sesji, ale też są skłonni z niej zre­zy­gno­wać, gdy zaj­dzie taka potrzeba. "Reali­zuje plan zajęć, nie tra­cąc przy tym szcze­gól­nie waż­nych sytu­acji, które powstają pod­czas sesji. Jest cały czas obecny i przy­tomny, a ton jego wypo­wie­dzi wpro­wa­dza pozy­tywną atmos­ferę". "W ela­styczny spo­sób pod­cho­dzi do pro­cesu oraz do struk­tury spo­tka­nia tak, aby potrzeby wszyst­kich uczest­ni­ków były zaspo­ko­jone". Cenimy ani­ma­to­rów, któ­rzy pra­cują na rzecz grupy. "Sku­pia się głów­nie na naszych potrze­bach. Jest uważny na nasze potrzeby i reaguje na infor­ma­cje zwrotne". Cenimy ani­ma­to­rów, któ­rzy dopa­so­wują się do dyna­miki grupy. "Zwraca uwagą na wszyst­kich człon­ków grupy oraz na inte­rak­cje mię­dzy uczest­ni­kami. Facy­li­tuje pracę w gru­pie i wspiera pro­ces gru­powy, bez prób przej­mo­wa­nia kon­troli czy zawład­nię­cia grupą. Potrafi przy­spie­szyć lub spo­wol­nić tempo pracy grupy". Cenimy ani­ma­to­rów świa­do­mych potrzeby bez­pie­czeń­stwa, która poja­wia się w gru­pie. Potra­fią oni stwo­rzyć prze­strzeń, w któ­rej każdy uczest­nik czuje się czę­ścią grupy. "Każ­dego z uczest­ni­ków zachęca do zabra­nia głosu, dając każ­demu moż­li­wość wypo­wie­dze­nia się tak, by inni go sły­szeli. Pomaga zacho­wać rów­no­wagę, by grupa nie została zdo­mi­no­wana przez jed­nego lub kilku jej człon­ków". "Utrzy­muje atmos­ferę bez­pie­czeń­stwa emo­cjo­nal­nego i zachęca do peł­nego udziału wszyst­kich obec­nych, dając im siłę do wyra­ża­nia sie­bie i pozo­sta­nia sobą". Cenimy ani­ma­to­rów peł­nych współ­czu­cia. "Jest otwarty, empa­tyczny i cier­pliwy. Uważ­nie słu­cha i nie oce­nia". Cenimy ani­ma­to­rów, któ­rzy dobrze się bawią w tej roli i mają poczu­cie humoru. "Ma poczu­cie humoru i jest ujmu­jąco bez­tro­ska". Cenimy pokor­nych ani­ma­to­rów, któ­rzy potra­fią przy­znać się do wła­snych ogra­ni­czeń, zacho­wu­jąc przy tym odwagę do podej­mo­wa­nia ryzyka. "Jest wraż­liwy, świa­domy wła­snych ogra­ni­czeń i lęków, potrafi też popro­sić o pomoc. Ma odwagę przy­znać się, że cze­goś nie wie, oraz wyjść z wła­snej strefy kom­fortu". Cenimy ani­ma­to­rów, któ­rzy przy­cho­dzą na zaję­cia przy­go­to­wani i dotrzy­mują zobo­wią­zań. "Robi plan przed spo­tka­niem i jest dobrze zor­ga­ni­zo­wany. Swoje zada­nia trak­tuje bar­dzo poważ­nie". Cenimy ani­ma­to­rów, któ­rzy poma­gają nam wyra­żać się w duchu PBP. "Cały czas pozo­staje uważna na pro­ces PBP: pomaga nam usły­szeć wza­jemne uczu­cia i potrzeby, zwłasz­cza w momen­tach napięć". Inne cechy, które cenimy u ani­ma­to­rów grup warsz­ta­to­wych: Jasność, auten­tycz­ność, uczci­wość, kre­atyw­ność.

E -?Ustalanie zasad

Usta­le­nie zasad funk­cjo­no­wa­nia grupy pomoże wam zaosz­czę­dzić czas i utwier­dzi wszyst­kich uczest­ni­ków w prze­ko­na­niu, że jadą na tym samym wózku. Jeśli masz zamiar stwo­rzyć takie zasady wraz z grupą lub orga­ni­za­cją prak­ty­ku­jącą PBP, wyko­naj poniż­sze ćwi­cze­nia w duchu PBP:

1. Zba­daj­cie, jakie potrzeby stoją za każdą z zasad i nazwij­cie je. Zasady to stra­te­gie zaspo­ka­ja­nia potrzeb ludz­kich.

2. Zadaj­cie sobie pyta­nie: "Czy ta zasada, jest prośbą czy żąda­niem?". (Czy mię­dzy wier­szami sły­szy­cie jakie­kol­wiek "powi­nien, musi, jest zobo­wią­zany"?)

Roz­mowa o uczu­ciach, potrze­bach i bie­żą­cych życze­niach może w gru­pach pra­cu­ją­cych regu­lar­nie oka­zać się bar­dziej satys­fak­cjo­nu­jąca niż trzy­ma­nie się zasad, zwłasz­cza gdy nie zostały one wypra­co­wane wspól­nie. Nie­kiedy zasady popy­chają nas do oce­nia­nia i obwi­nia­nia osób, które zde­cy­do­wały się je zła­mać. Na przy­kład zła­ma­nie przez kogoś zasady nie­opusz­cza­nia zajęć może wią­zać się nie tylko z naszym żalem, że tej osoby nie ma, ale też z obu­rze­niem, że postę­puje ona nie­zgod­nie z usta­le­niami.

Jeśli w szcze­gólny spo­sób towa­rzy­szy nam jakaś potrzeba, na przy­kład potrzeba zacho­wa­nia pouf­no­ści, możemy zamiast pró­bo­wać wymu­sić na wszyst­kich obiet­nicę zacho­wa­nia pouf­no­ści, wyra­zić to, co czu­jemy. Możemy powie­dzieć na przy­kład: "Oba­wiam się, że zostanę zro­zu­miany, zin­ter­pre­to­wany ina­czej, niż­bym chciał. Gdy dzielę się w tym gro­nie szcze­gó­łami doty­czą­cymi swo­jego życia, cza­sem dopada mnie strach, że ktoś z was mógłby powtó­rzyć moje słowa na zewnątrz, a jego roz­mówca wyro­biłby sobie o mnie jakieś zda­nie. Jak to jest u was? Czy też się tego oba­wia­cie?".

Możemy popro­sić o chwilę czasu na zasta­no­wie­nie się wspól­nie nad sytu­acjami, które wywo­łują lęk, na przy­kład o roz­ma­wia­niu o kimś pod jego nie­obec­ność. Jakie potrzeby pró­bu­jemy zaspo­koić i jakie są inne tego spo­soby? Jak pie­lę­gno­wać samo­świa­do­mość swo­ich wła­snych inten­cji, gdy roz­ma­wiamy na temat innych ludzi? Jak możemy wspie­rać się wza­jem­nie w roz­po­zna­wa­niu wła­snych inten­cji pod­czas roz­mowy o innych ludziach? Jak pod­czas trwa­nia warsz­ta­tów spraw­dzić, czy uczest­nicy czują się kom­for­towo w danym tema­cie?

Czy jest moż­liwe, żeby reguły, za któ­rymi kryją się pewne stra­te­gie, blo­ko­wały w nas sferę serca zdolną do cudow­nych prze­mian? Sferę, która, dzięki uzmy­sło­wie­niu sobie, że w życiu dys­po­nu­jemy wystar­cza­jącą liczbą stra­te­gii na zaspo­ko­je­nie wszyst­kich potrzeb, pozwala nam z rado­ścią odpu­ścić to, co jesz­cze przed minutą "musie­li­śmy" uzy­skać?

Oczy­wi­ście, że zasady i prawa są w naszym spo­łe­czeń­stwie klu­czowe. Jako prak­tycy PBP możemy prze­kła­dać każdą napo­tkaną regułę na sto­jącą za nią potrzebę. Szcze­gól­nie możemy pró­bo­wać wsłu­chi­wać się w potrzeby, które stoją za naszymi wła­snymi decy­zjami, by usza­no­wać lub zła­mać daną zasadę. Obra­ca­jąc się w gru­pie ludzi świa­do­mych PBP, zda­jemy sobie sprawę, jak wysoką cenę zapła­cimy, gdy któ­ryś z uczest­ni­ków zin­ter­pre­tuje regułę jako żąda­nie!

F -?Jak zachęcić uczestników, by dawali informację zwrotną

Grun­towna i pre­cy­zyjna wie­dza o tym, jak nasze słowa i czyny wpły­wają na innych, to pod­stawa samo­roz­woju i sku­tecz­nej komu­ni­ka­cji. W PBP istotne jest bra­nie odpo­wie­dzial­no­ści za wła­sne uczu­cia i czyny. Zda­jemy sobie rów­nież sprawę z tego, że nasze słowa i czyny nie mogą spra­wić, by inni coś czuli lub coś robili, że uczu­cia innych biorą się z ich wła­snych potrzeb: zaspo­ko­jo­nych bądź nie.

Wiemy jed­nak, że wszy­scy mamy nie­zwy­kłą moc wpły­wa­nia na dobro­stan (lub jego brak) innych ludzi. Jeśli czer­piemy radość z ulep­sza­nia świata (naszego wła­snego życia lub życia innych), cenimy sobie infor­ma­cję zwrotną na ten temat. Wzdę­cie brzu­cha może być infor­ma­cją zwrotną po zje­dze­niu pię­cio­da­nio­wego obiadu. Uśmiech kuriera może być infor­ma­cją zwrotną o tym, że jest wdzięczny za to, że przy­trzy­ma­łam mu drzwi, gdy zała­do­wany prze­sył­kami pró­bo­wał wejść do budynku. Trą­bie­nie samo­chodu z tyłu może być infor­ma­cją zwrotną na temat tego, w jaki spo­sób pró­buję wyje­chać z par­kingu.

Więk­szość z nas ceni sobie infor­ma­cje zwrotne, które potwier­dzają, że nasze dzia­ła­nia są sku­teczne. Mniej skłonni jeste­śmy entu­zja­stycz­nie przy­jąć "nega­tywne" infor­ma­cje zwrotne, które inter­pre­tu­jemy jako oce­nia­nie, wyda­wa­nie wyroku i żąda­nie. Ale gdy się prze­jemy, wzdę­cie nie jest prze­cież oceną zje­dzo­nego posiłku, wyro­kiem na samego sie­bie ani żąda­niem, by ni­gdy wię­cej tak się nie obja­dać. Jeśli zawsze będziemy pamię­tać o tym, że mamy wybór, a nasz roz­mówca nie jest w sta­nie spra­wić, byśmy zacho­wy­wali się tak a nie ina­czej, feed­back może stać się dla nas cenną infor­ma­cją, która może nam pomóc w podej­mo­wa­niu lep­szych decy­zji. Warto pamię­tać, że wysłu­cha­nie kogoś w celu zro­zu­mie­nia jego poło­że­nia nie ozna­cza w żad­nym wypadku zga­dza­nia się z nim. Sygna­li­zuje jedy­nie naszą chęć nawią­za­nia z nim kon­taktu po to, by wła­ści­wie odczy­tać, co u niego sły­chać.

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki