Poradnik Klubu Detektywów "Huragan" - Jari Mäkipää

-
Proszę czekać

Witamy w klubie detektywów "huragan"!

Na uli­cy leży kart­ka z na­ba­zgra­nym cią­giem ta­jem­ni­czych cyfr. Nu­mer te­le­fo­nu czy szyfr do sej­fu?

Kwia­ty ro­sną­ce na po­dwór­ku zni­ka­ją raz za ra­zem i zo­sta­ją po nich tyl­ko ło­dy­gi. Pies są­sia­da czy ja­kiś ło­buz z aler­gią na ro­śli­ny?

Tata spie­szy się do pra­cy, ale gdzieś prze­pa­dły jego klu­czy­ki do sa­mo­cho­du. W czy­jejś kie­sze­ni czy w któ­rymś ką­cie miesz­ka­nia?

My, de­tek­ty­wi, je­ste­śmy po­trzeb­ni do roz­wią­zy­wa­nia naj­róż­niej­szych za­ga­dek. Do klu­bu "Hu­ra­gan" mogą na­le­żeć chło­pa­ki i dziew­czy­ny w każ­dym wie­ku - za­pra­sza­my więc i cie­bie! Ten po­rad­nik po­zwo­li ci na­brać de­tek­ty­wi­stycz­ne­go do­świad­cze­nia.

Nasz "Hu­ra­gan" to jed­no, ale ty mo­żesz wraz z przy­ja­ciół­mi za­ło­żyć wła­sny klub de­tek­ty­wów. Tak wła­śnie zro­bi­ło dwo­je ener­gicz­nych klu­bo­wi­czów, Jes­se i Jen­ni. Dzię­ki książ­ce, któ­rą trzy­masz wła­śnie w rę­kach, wraz z tym dziel­nym ro­dzeń­twem na­uczysz się nie­jed­nej de­tek­ty­wi­stycz­nej sztucz­ki.

Nie przestrasz się - gdy będziesz przewracać stronę, może wpaść na ciebie jakiś ohydny typ. Wszystkich podejrzanych, o których wiadomo "Huraganowi", wpisano do supertajnego rejestru zwanego Ło­tro­te­ką - na kartach tej książki zamieściliśmy charakterystyki najbardziej zwariowanych osobników.

Aby na­uczyć się ja­kiej­kol­wiek de­tek­ty­wi­stycz­nej sztucz­ki, mu­sisz tre­no­wać. Je­śli za­sto­su­jesz się do za­war­tych tu wska­zó­wek, masz szan­sę do­łą­czyć do gro­na fan­ta­stycz­nych wy­wia­dow­ców. ży­czę ci wie­lu eks­cy­tu­ją­cych wra­żeń pod­czas lek­tu­ry tego po­rad­ni­ka i w two­im wła­snym klu­bie de­tek­ty­wów!

Jari

Kwa­te­ra Głów­na

Klu­bu De­tek­ty­wów "Hu­ra­gan"

Zakładamy klub detektywów

De­tek­tyw może dzia­łać w po­je­dyn­kę, ale w to­wa­rzy­stwie jest o wie­le faj­niej i wię­cej się dzie­je. War­to więc za­ło­żyć klub!

DO­BÓR KLU­BO­WI­CZÓW

Za­kła­da­nie klu­bu de­tek­ty­wów na­le­ża­ło­by roz­po­cząć od przy­ję­cia człon­ków. Za­in­te­re­so­wa­nych znaj­dziesz ła­twiej, niż mo­gło­by ci się wy­da­wać. Na po­czą­tek, rzecz ja­sna, po­wi­nie­neś za­pro­sić wszyst­kich naj­lep­szych przy­ja­ciół. War­to też wy­brać tych, któ­rych nie znasz jesz­cze zbyt do­brze, na przy­kład ko­goś z kla­sy albo z za­jęć po­zasz­kol­nych. Może dzię­ki temu uda ci się zna­leźć no­wych przy­ja­ciół.

Do klu­bu na­da­je się tak­że ro­dzeń­stwo. Brat albo sio­stra z pew­no­ścią mają szan­sę zo­stać rów­nie do­bry­mi de­tek­ty­wa­mi jak twoi przy­ja­cie­le. A poza tym unik­niesz ta­kich pro­ble­mów jak roz­złosz­czo­ny młod­szy bra­ci­szek, któ­ry wy­dzie­ra się pod­czas na­rad tyl­ko dla­te­go, że nie zo­stał do­pusz­czo­ny do wa­sze­go gro­na.

A co z ko­le­ga­mi, ku­zy­na­mi i in­ny­mi zna­jo­my­mi, któ­rzy miesz­ka­ją tro­chę da­lej? Być może ktoś z nich chciał­by się zna­leźć w two­im klu­bie. W ta­kim wy­pad­ku ty i resz­ta klu­bo­wi­czów mo­że­cie wy­mie­niać się z nimi wia­do­mo­ścia­mi i wska­zów­ka­mi na przy­kład za po­mo­cą e-ma­ili albo tra­dy­cyj­nych li­stów.

W do­bo­rze człon­ków klu­bu nie na­le­ży być zbyt ka­pry­śnym. Do gro­na de­tek­ty­wów rów­nie do­brze mogą na­le­żeć tata, mama, bab­cia i dzia­dek (z wie­kiem przy­cho­dzi do­świad­cze­nie!). Nie­któ­rzy przyj­mu­ją tak­że do­mo­we zwie­rzę­ta i plu­szo­we za­baw­ki.

NA­ZWA KLU­BU

Pierw­szym wspól­nym za­da­niem wszyst­kich człon­ków jest wy­my­śle­nie od­po­wied­niej na­zwy dla nowo po­wsta­łe­go fan­ta­stycz­ne­go klu­bu. W tym celu trze­ba wy­słu­chać zda­nia i pro­po­zy­cji każ­de­go klu­bo­wi­cza. Je­śli nie mo­że­cie dojść do po­ro­zu­mie­nia, urządź­cie gło­so­wa­nie. Wy­gry­wa pro­po­zy­cja, któ­rą po­prze naj­wię­cej osób.

Po­moc­na w zna­le­zie­niu na­zwy oka­że się na przy­kład pra­sa. Prze­glą­da­jąc ga­ze­tę, za­uwa­ży­cie naj­róż­niej­sze wy­ra­zy. Nie­któ­re z nich będą ide­al­ną na­zwą klu­bu. Po­my­sły mo­że­cie czer­pać tak­że z in­nych źró­deł, na przy­kład z ksią­żek, fil­mów, te­le­wi­zji albo cho­ciaż­by z na­zew­nic­twa miej­sco­wo­ści.

Inny spo­sób to wy­ko­rzy­sta­nie wa­szych imion. Je­śli wśród człon­ków są na przy­kład Tii­na, Riku i Su­san­na, jed­na z moż­li­wych nazw klu­bu to "Ty­grys".

Kie­dy już wy­bie­rze­cie na­zwę, mo­że­cie wy­my­ślić znak roz­po­znaw­czy klu­bu, czy­li logo. Logo po­win­no być na tyle nie­skom­pli­ko­wa­ne, by każ­dy z was mógł je szyb­ko na­ry­so­wać.

Do­brze by­ło­by też, gdy­by wszy­scy człon­ko­wie klu­bu mie­li kryp­to­ni­my. Dzię­ki temu nie bę­dzie­cie mu­sie­li uży­wać praw­dzi­wych imion i dzia­łal­ność klu­bu po­zo­sta­nie bar­dziej za­ka­mu­flo­wa­na. Wy­bie­ra­jąc kryp­to­ni­my, puść­cie wo­dze fan­ta­zji. Co po­wie­cie na ta­kie pro­po­zy­cje jak Agent MD-78, Skra­dacz, żół­ty De­tek­tyw albo So­ko­le Oko?

NA­RA­DY KLU­BO­WI­CZÓW

Waż­ną czę­ścią dzia­łal­no­ści klu­bu de­tek­ty­wów są na­ra­dy, któ­re zwo­łu­je się, kie­dy za­cho­dzi taka po­trze­ba. Mo­że­cie je prze­pro­wa­dzać raz na ty­dzień albo na­wet osiem razy dzien­nie.

Na­ra­dy naj­le­piej or­ga­ni­zo­wać w klu­bo­wej kwa­te­rze, o któ­rej prze­czy­tasz do­kład­niej w na­stęp­nym roz­dzia­le. Mo­że­cie je zwo­ły­wać tak­że w in­nych miej­scach, na przy­kład w domu któ­re­goś z klu­bo­wi­czów. Naj­waż­niej­sze, by było to miej­sce na tyle spo­koj­ne, żeby w ogó­le dało się pro­wa­dzić w nim spo­tka­nie.

Pod­czas na­ra­dy człon­ko­wie klu­bu roz­ma­wia­ją o róż­nych waż­nych spra­wach, nie tyl­ko o za­gad­kach do roz­szy­fro­wa­nia. Któ­ryś z człon­ków klu­bu opo­wie na przy­kład, że za­uwa­żył ja­kie­goś dziw­ne­go typa, dru­gie­mu być może uda­ło się roz­wi­kłać ta­jem­ni­cę zgu­bio­ne­go ple­ca­ka, jesz­cze inny klu­bo­wicz wy­stą­pi z pro­po­zy­cją przy­ję­cia no­we­go człon­ka.

Nie­któ­re na­ra­dy trwa­ją dłu­go, za­bierz­cie więc ze sobą małe prze­ką­ski. Tro­chę soku i parę cia­stek w nie­zwy­kły spo­sób doda wam ener­gii i wpły­nie po­zy­tyw­nie na pra­cę mó­zgu. Mu­si­cie jed­nak pa­mię­tać, że ce­lem na­rad nie jest tyl­ko pod­ja­da­nie.

RE­GU­LA­MIN KLU­BU

War­to stwo­rzyć re­gu­ły obo­wią­zu­ją­ce wszyst­kich człon­ków klu­bu de­tek­ty­wi­stycz­ne­go. Po­wia­ło nudą? Prze­ciw­nie, dzię­ki temu wa­sza dzia­łal­ność może stać się jesz­cze faj­niej­sza.

W re­gu­la­mi­nie mo­że­cie na przy­kład usta­lić, jak pro­wa­dzić na­ra­dy, gdzie ukry­wać klu­bo­we rze­czy, ja­kie­go szy­fru uży­wać, gdzie wy­mie­niać się wia­do­mo­ścia­mi, jak będą wy­glą­dać dy­żu­ry sprzą­ta­nia w kwa­te­rze i inne wspól­ne spra­wy.

OD­ZNA­KI KLU­BO­WI­CZÓW

A te­raz czas na zro­bie­nie od­znak, dzię­ki któ­rym moż­na bę­dzie roz­po­znać wszyst­kich de­tek­ty­wów na­le­żą­cych do tego sa­me­go klu­bu.

 

PRZY­GO­TUJ: BRY­STOL, MA­ZA­KI, NO­ŻYCZ­KI, AGRAF­KI, TA­ŚMĘ KLE­JĄ­CĄ

1. Na ka­wał­ku bry­sto­lu na­ry­suj logo klu­bu albo na­pisz jego na­zwę.

2. Wy­tnij kształt we­dług sza­blo­nu.

3. Na od­wro­cie przy­klej ta­śmą agraf­kę.

4. Od­zna­ka jest go­to­wa, mo­żesz ją przy­cze­pić na przy­kład do swe­tra! (Tyl­ko uwa­żaj, żeby agraf­ka przez przy­pa­dek się nie otwo­rzy­ła i cię nie po­kłu­ła.)

KAR­TA CZŁON­KOW­SKA

PRZY­GO­TUJ: BRY­STOL, LI­NIJ­KĘ, NO­ŻYCZ­KI, MA­ZA­KI, SWO­JE ZDJĘ­CIE, PO­DUSZ­KĘ DO STEM­PLI, MAŁE WO­RECZ­KI FO­LIO­WE

1. Wy­tnij z bry­sto­lu pro­sto­kąt o dłu­go­ści 10 cm i sze­ro­ko­ści 7 cm.

2. Na sa­mej gó­rze na­pisz na­zwę klu­bu, a pod nią "Kar­ta człon­kow­ska".

3. Wy­ry­suj po­dłuż­ne li­nie na imię, datę uro­dzin i kryp­to­nim oraz kwa­dra­ci­ki na zdję­cie i od­cisk pal­ca wła­ści­cie­la kar­ty (wzór na ry­sun­ku).

4. Uzu­peł­nij swo­je dane, wklej zdję­cie i zrób od­cisk pal­ca, uży­wa­jąc po­dusz­ki do stem­pli albo far­by pla­ka­to­wej.

5. Scho­waj go­to­wą kar­tę człon­kow­ską do wo­recz­ka fo­lio­we­go. Dla ochro­ny przed znisz­cze­niem mo­żesz też owi­nąć ją fo­lią spo­żyw­czą.6. Prze­cho­wuj kar­tę w bez­piecz­nym miej­scu i pa­mię­taj, by za­wsze za­bie­rać ją ze sobą na na­ra­dy klu­bu.

OTWIE­RA­JĄ SIĘ KAR­TY ME­GA­TAJ­NEJ ŁO­TRO­TE­KI

Zdarza się, że Klub Detektywów "Huragan" ma do czynienia z dziwacznymi i nikczemnymi osobnikami. Niektórzy z tych gagatków zostali opisani w megatajnej Ło­tro­te­ce, która stanowi własność "Huraganu".

Po­dob­ną kar­to­te­kę mo­że­cie utwo­rzyć tak­że w swo­im klu­bie. Po­trzeb­ne jest tyl­ko pu­deł­ko, w któ­rym bę­dzie­cie umiesz­czać in­for­ma­cje na te­mat wszyst­kich ło­bu­zów. W pro­fe­sjo­nal­nej kar­to­te­ce dane każ­de­go typa znaj­du­ją się w osob­nej tecz­ce. Do zro­bie­nia tecz­ki wy­star­czy duża kart­ka pa­pie­ru zło­żo­na na pół. A po­tem już tyl­ko na­le­ży wy­pi­sać imię ło­bu­za na wierz­chu - i ca­łość do kar­to­te­ki!

Kwatera detektywa

Klub de­tek­ty­wów roz­wią­zu­je za­gad­ki to tu, to tam, ale mimo wszyst­ko po­wi­nien mieć jed­no sta­łe miej­sce, w któ­rym moż­na w spo­ko­ju po­roz­ma­wiać i stwo­rzyć plan dzia­ła­nia. Klub musi więc dys­po­no­wać wła­sną kwa­te­rą.

RÓŻ­NE KWA­TE­RY

Do­bra kwa­te­ra to taka, któ­ra znaj­du­je się w ustron­nym miej­scu. Cho­dzi o to, by klu­bo­wi­cze mo­gli bez pro­ble­mu od­by­wać na­ra­dy, nie oba­wia­jąc się, że ktoś ich pod­słu­cha.

Je­śli masz wła­sny po­kój, mo­żesz w nim stwo­rzyć kwa­te­rę. Spraw­dzo­nym miej­scem jest też gar­de­ro­ba, o ile ma­cie taką w domu. W tym przy­pad­ku o spra­wie na­le­ży jed­nak naj­pierw po­roz­ma­wiać z ro­dzi­ca­mi.

Inny po­mysł to utwo­rze­nie kwa­te­ry poza do­mem. Na wie­lu po­dwór­kach ist­nie­ją go­to­we miej­sców­ki, na­da­ją­ce się do tego celu: pla­ce za­baw, po­miesz­cze­nia do gril­lo­wa­nia i inne. Fan­ta­stycz­nym punk­tem spo­tkań de­tek­ty­wów może być rów­nież do­mek wy­bu­do­wa­ny wła­sny­mi si­ła­mi na ja­kimś drze­wie na po­dwór­ku albo w ogro­dzie. Ale do bu­do­wy ta­kie­go dom­ku ra­czej po­trzeb­na jest po­moc ro­dzi­ców. I ostat­nia pro­po­zy­cja - kwa­te­rę zbu­duj­cie w le­sie; wów­czas jed­nak mu­si­cie pa­mię­tać, by nie nisz­czyć nie­po­trzeb­nie przy­ro­dy.

CO PRZY­DA­JE SIĘ W KWA­TE­RZE?

W głów­nej kwa­te­rze klu­bu de­tek­ty­wów po­win­ny znaj­do­wać się kon­kret­ne przed­mio­ty. War­to prze­my­śleć ich licz­bę i uza­leż­nić ich do­bór od miej­sca po­ło­że­nia i wiel­ko­ści kwa­te­ry. Na pew­no nie ma sen­su spro­wa­dza­nie ca­łej bi­blio­te­ki do kwa­te­ry, któ­ra znaj­du­je się w le­sie!

Kwa­te­ra de­tek­ty­wów słu­ży przede wszyst­kim do pro­wa­dze­nia klu­bo­wych na­rad, dla­te­go po­wi­nien się w niej znaj­do­wać stół i krze­sła albo po­dusz­ki.

W roz­wią­za­niu wie­lu pro­ble­mów po­moc­ne by­wa­ją książ­ki. Do­brze by więc było, gdy­by w kwa­te­rze zna­lazł się pod­ręcz­ny księ­go­zbiór. Rzecz ja­sna po­rad­nik, któ­ry wła­śnie czy­tasz, jest jed­nym z naj­waż­niej­szych dzieł w de­tek­ty­wi­stycz­nej bi­blio­tecz­ce, jed­nak na pół­ce po­win­ny zna­leźć się tak­że wszel­kie en­cy­klo­pe­die, atla­sy i prze­wod­ni­ki przy­rod­ni­cze. W grun­cie rze­czy nie­mal każ­da książ­ka może być przy­dat­na w roz­wią­zy­wa­niu za­wi­łej za­gad­ki. Poza tym na wy­pa­dek desz­czo­wych dni war­to mieć pod ręką po pro­stu coś faj­ne­go do po­czy­ta­nia.

Klub de­tek­ty­wów musi też po­sia­dać ar­chi­wum. Jest to miej­sce, w któ­rym prze­cho­wu­je się wszyst­kie naj­waż­niej­sze do­ku­men­ty. Mogą to być in­for­ma­cje na te­mat roz­wią­za­nych wcze­śniej za­ga­dek oraz re­la­cje z od­by­tych na­rad. Na ar­chi­wum na­da­je się zwy­kłe pu­deł­ko z kar­to­nu albo pla­sti­ku, moż­na rów­nież po­słu­żyć się se­gre­ga­to­rem. Pro­fe­sjo­nal­ne ar­chi­wum może na­wet być za­my­ka­ne na klu­czyk, któ­ry za­bez­pie­cza taj­ne do­ku­men­ty przed nie­po­wo­ła­ny­mi oso­ba­mi.

OCHRO­NA KWA­TE­RY

Miej­sce spo­tkań de­tek­ty­wów bę­dzie obiek­tem za­in­te­re­so­wa­nia nie tyl­ko człon­ków klu­bu. Z tego po­wo­du kwa­te­rę na­le­ży chro­nić. Po­ni­żej parę wska­zó­wek na wy­pa­dek po­ja­wie­nia się in­tru­zów.

Przed drzwia­mi wej­ścio­wy­mi zbu­duj wie­żę z bla­sza­nych pu­szek. Gdy ktoś bę­dzie otwie­rać drzwi, wie­ża za­wa­li się ze strasz­nym ło­mo­tem. Więk­szość nie­pro­szo­nych go­ści prze­stra­szy się ha­ła­su i uciek­nie.

Mo­żesz też po­zo­sta­wić drzwi do kwa­te­ry uchy­lo­ne i po­ło­żyć na gór­nej kra­wę­dzi pa­pie­ro­we pu­deł­ko, peł­ne strzęp­ków pa­pie­ru. Gdy in­truz otwo­rzy drzwi, spad­nie na nie­go pa­pie­ro­wy deszcz. Dam gło­wę, że nie bę­dzie mu się chcia­ło po so­bie sprzą­tać, dla­te­go zo­sta­wi ci ślad, że ktoś wcho­dził do kwa­te­ry, nie py­ta­jąc o zgo­dę. Na drzwi nie na­le­ży kłaść ni­cze­go, co jest cięż­sze od pa­pie­ru, bo to zbyt nie­bez­piecz­ne! Skraw­ki pa­pie­ru mo­żesz wło­żyć rów­nież mię­dzy kart­ki ksią­żek z klu­bo­wej bi­blio­tecz­ki. Gdy in­truz otwo­rzy książ­kę, ka­wał­ki pa­pie­ru, któ­re z niej wy­pad­ną, będą dla cie­bie do­wo­dem nie­pro­szo­nej wi­zy­ty.

Jest jesz­cze inny spryt­ny spo­sób. Przed wej­ściem do kwa­te­ry roz­syp nie­wiel­ką ilość mąki. Obcy gość, wcho­dząc do środ­ka, zo­sta­wi w mące od­cisk buta. Dzię­ki temu bę­dziesz wie­dzieć, że ktoś był w two­jej kry­jów­ce. Na do­da­tek zdo­bę­dziesz śla­dy in­tru­za. Spo­sób z mąką na­da­je się tyl­ko do kwa­ter, któ­re znaj­du­ją się poza do­mem.