Polski Przegląd Dyplomatyczny 3/2021 - Katarzyna Pełczyńska - Nałęcz, Adam Daniel Rotfeld, Robert Kupiecki, Marek Menkiszak, Beata Górka-Winter, Wojciech Lorenz, Łukasz Jurczyszyn, Łukasz Adamski, Maciej Pawłowski, Karol Wasilewski, Katarzyna Włodarczyk, Maciej Zaniewicz, Mazur Wojciech, Stanisław Żerko, Marcin Furdyna, Marek Rodzik, Karolina Wanda Olszowska, Monika Stachoń, Jędrzej Czerep, Konrad Strubiński, Melchior Szczepanik

Kup ebooka

20.00 zł
15.99 zł (14,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

OD RE­DAK­TORA NA­CZEL­NEGO

NORD STREAM 2. WIA­RY­GOD­NOŚĆ NIE­MIEC I USA DO­ZNAŁA PO­WAŻ­NEGO USZCZERBKU

An­tony Blin­ken, obecny se­kre­tarz stanu USA, w la­tach 80. ubie­głego wieku pi­sał dok­to­rat na Co­lum­bia Law School w No­wym Jorku. W jego ra­mach w 1987 r. prze­ana­li­zo­wał po­li­tykę ad­mi­ni­stra­cji Ro­nalda Re­agana wo­bec ga­zo­ciągu sy­be­ryj­skiego (ja­mal­skiego), który bie­gnie z azja­tyc­kiej czę­ści ZSRR do Nie­miec. W swo­jej ana­li­zie zwró­cił uwagę, że Re­agan zde­cy­do­wał się nie na­kła­dać sank­cji na Niemcy Za­chod­nie za to, że bu­do­wały ten ru­ro­ciąg wspól­nie z ZSRR. Ame­ry­kań­ski pre­zy­dent uznał, że jed­ność Za­chodu jest waż­niej­sza niż re­la­cje nie­miecko-ra­dziec­kie i ich kon­se­kwen­cje dla bez­pie­czeń­stwa kon­ty­nentu. Zde­cy­do­wał się chro­nić tę jed­ność za wszelką cenę.

Ana­liza se­kre­ta­rza Blin­kena z 1987 r. była in­spi­ra­cją dla obec­nej ame­ry­kań­skiej po­li­tyki wo­bec Nord Stream 2. Tyle że Eu­ropa w 2021 r. to nie ten sam kon­ty­nent co w 1987 r. Zwią­zek So­wiecki nie miał zdol­no­ści do eks­por­to­wa­nia ko­rup­cji i an­ga­żo­wa­nia elit Za­chodu w pra­nie brud­nych pie­nię­dzy, któ­rymi dziś dys­po­nuje Ro­sja. Breż­niew, An­dro­pow lub Czer­nienko nie mo­gli na­wet ma­rzyć, aby przy oka­zji bu­dowy ga­zo­ciągu ja­mal­skiego sko­rum­po­wać kanc­le­rza Hel­muta Kohla. Za to Pu­ti­nowi udało się prze­ku­pić kanc­le­rza zjed­no­czo­nych Nie­miec Ger­harda Schrödera i zmie­nić go w swo­jego lob­by­stę. To dla­tego wia­ry­god­ność Nie­miec jako pań­stwa od­por­nego na ro­syj­ską ko­rup­cję, so­jusz­nika, który w swo­jej po­li­tyce za­gra­nicz­nej kie­ruje się mo­ral­no­ścią i war­to­ściami, do któ­rych w końcu na­leży idea wspól­noty Za­chodu, zo­stała zde­mo­lo­wana. Dla­czego więc Biały Dom pod­jął dzi­siaj de­cy­zję ana­lo­giczną do tej z 1987 r.?

NAD­WE­RĘ­ŻONA WIA­RY­GOD­NOŚĆ

Po­gło­ski o po­uf­nych roz­mo­wach mię­dzy ame­ry­kań­ską i nie­miecką dy­plo­ma­cją (a za­pewne także ro­syj­ską) do­cie­rały do nas w za­sa­dzie od pierw­szych dni spra­wo­wa­nia urzędu pre­zy­denta Sta­nów Zjed­no­czo­nych przez Joe Bi­dena. Do­ty­czyły one mię­dzy in­nymi kwe­stii Nord Stream 2 i próby roz­wią­za­nia wę­zła gor­dyj­skiego, który w sto­sun­kach trans­atlan­tyc­kich za­wią­zała An­gela Mer­kel, po­pie­ra­jąc bu­dowę tego ga­zo­ciągu. Pol­ski mi­ni­ster spraw za­gra­nicz­nych Zbi­gniew Rau i jego ukra­iń­ski od­po­wied­nik Dmy­tro Ku­leba w ar­ty­kule pu­bli­ko­wa­nym w "Po­li­tico" okre­ślili go jako ude­rze­nie w so­li­dar­ność eu­ro­pej­ską, re­la­cje trans­atlan­tyc­kie, ale także w całą kon­cep­cję wspól­noty Za­chodu. Mimo to strona nie­miecka i ro­syj­ska kon­se­kwent­nie dą­żyły do za­koń­cze­nia tej in­we­sty­cji[1].

Ad­mi­ni­stra­cja Bi­dena, która za­częła urzę­do­wać w stycz­niu tego roku, od sa­mego po­czątku pró­bo­wała zna­leźć wyj­ście po­zwa­la­jące jej ogra­ni­czyć moż­li­wość sto­so­wa­nia przez Ro­sję szan­tażu ener­ge­tycz­nego wo­bec Ukra­iny i Eu­ropy Środ­ko­wej. Jed­no­cze­śnie chciała unik­nąć na­kła­da­nia sank­cji na Niemcy, które są dla Bi­dena jed­nym z naj­waż­niej­szych so­jusz­ni­ków w Eu­ro­pie i na świe­cie.

Co wy­nika z tej po­li­tycz­nej próby po­łą­cze­nia ognia z wodą? Można z tego wy­cią­gnąć dwa wnio­ski. Po pierw­sze, de­cy­zja o za­nie­cha­niu sank­cji wo­bec Nord Stream 2 - wsparta jed­no­cze­śnie mocną re­to­ryką pod­kre­śla­jącą ame­ry­kań­ski sprze­ciw wo­bec ro­syj­sko-nie­miec­kiego ga­zo­ciągu - pro­wa­dzi do kon­klu­zji, że ad­mi­ni­stra­cja Joe Bi­dena nie za­mie­rza za­trzy­mać dal­szej re­ali­za­cji tego pro­jektu, że słowa nie prze­cho­dzą u niej w czyny, są je­dy­nie pro­pa­gan­dową za­słoną dymną, któ­rej ce­lem jest wy­pro­wa­dze­nie w pole kry­ty­ków de­cy­zji, a za­tem ob­ni­że­nie jej kosz­tów po­li­tycz­nych.

Po dru­gie, za­uwa­żalna jest w ame­ry­kań­skiej po­li­tyce za­gra­nicz­nej próba re­ak­ty­wa­cji po­li­tyki re­setu w sto­sun­kach USA-Ro­sja. Na po­par­cie tych słów wy­star­czy przy­to­czyć nie­które (chwi­lami wręcz skan­da­liczne) wy­po­wie­dzi ame­ry­kań­skiej ad­mi­ni­stra­cji, pod­kre­śla­jące zna­cze­nie Ro­sji dla za­pew­nie­nia po­koju na świe­cie i bez­pie­czeń­stwa mię­dzy­na­ro­do­wego.

Ta re­to­ryka zdaje się za­po­mi­nać o śmierci 12 tys. Ukra­iń­ców, któ­rzy zgi­nęli w wy­niku błędu po­li­tycz­nego ad­mi­ni­stra­cji Ba­racka Obamy. To ad­mi­ni­stra­cja tego ame­ry­kań­skiego pre­zy­denta w 2014 r., gdy woj­ska ro­syj­skie zaj­mo­wały ukra­iń­ski Krym, re­ko­men­do­wała wła­dzom w Ki­jo­wie, aby ukra­iń­scy żoł­nie­rze na Kry­mie nie sta­wiali oporu i zło­żyli broń. W za­mian za to Wa­szyng­ton miał się za­an­ga­żo­wać w po­szu­ki­wa­nie dy­plo­ma­tycz­nych spo­so­bów roz­wią­za­nia pro­blemu. Prof. Zbi­gniew Brze­ziń­ski uwa­żał, że Ukra­ińcy po­peł­nili błąd, ule­ga­jąc ra­dom Wa­szyng­tonu, i po­winni się byli na Kry­mie bro­nić, tak jak w 1939 r. zro­biła to za­łoga We­ster­platte[2]. Wiemy, co wy­szło z ame­ry­kań­skich za­pew­nień.

Sy­gna­li­za­cja ogra­ni­cze­nia ame­ry­kań­skich sank­cji na Nord Stream 2 jest ele­men­tem no­wego re­setu, za­równo z Niem­cami, jak i au­to­ry­tarną Ro­sją. Po­przedni re­set z Ro­sją, za­ini­cjo­wany przez ad­mi­ni­stra­cję Ba­racka Obamy, do­pro­wa­dził w Eu­ro­pie do ka­ta­strofy. Dziś czę­sto ci sami lu­dzie, nie­po­mni tych do­świad­czeń, po­now­nie gło­szą, że będą z Ro­sją bu­do­wać "po­kój" na świe­cie.

SO­JUSZ POD ZNA­KIEM ZA­PY­TA­NIA

De­cy­zja o od­stą­pie­niu od czę­ści ame­ry­kań­skich sank­cji wo­bec Nord Stream 2 nie była przy­pad­kowa. Już od ja­kie­goś czasu ob­ser­wu­jemy struk­tu­ralne prze­war­to­ścio­wa­nie hie­rar­chii ce­lów po­li­tyki za­gra­nicz­nej Sta­nów Zjed­no­czo­nych. De­cy­zja o wpro­wa­dze­niu po­li­tyki re­setu wo­bec Ro­sji po­dyk­to­wana jest mię­dzy in­nymi prze­su­nię­ciem wek­tora w po­li­tyce mię­dzy­na­ro­do­wej w kie­runku Chin i próbą bu­dowy spój­nego so­ju­szu wo­bec naj­więk­szego pań­stwa azja­tyc­kiego. W ta­kich uwa­run­ko­wa­niach geo­stra­te­gicz­nych re­la­cje trans­atlan­tyc­kie, ale także Ro­sja, tracą na zna­cze­niu, na­biera go na­to­miast ob­szar Indo-Pa­cy­fiku i samo Pań­stwo Środka.

Po­li­tyka ap­pe­ase­mentu wo­bec Pu­tina ma po­móc Sta­nom Zjed­no­czo­nym wy­zwo­lić się ze zo­bo­wią­zań zwią­za­nych z utrzy­my­wa­niem po­koju w Eu­ro­pie. Ame­ry­ka­nie po­zwolą do­koń­czyć Pu­ti­nowi bu­dowę Nord Stream, a ten nie bę­dzie go wy­ko­rzy­sty­wał do szan­ta­żo­wa­nia Eu­ropy Wschod­niej. Brzmi prze­ko­nu­jąco? Nie bez po­wodu Win­ston Chur­chill sko­men­to­wał ame­ry­kań­ski pro­ces de­cy­zyjny: "Można być pew­nym, że Ame­ry­ka­nie po­dejmą je­dy­nie słuszną de­cy­zję po wy­czer­pa­niu wszyst­kich in­nych moż­li­wo­ści". Pro­wa­dząc jed­nak taką po­li­tykę, ad­mi­ni­stra­cja Bi­dena bie­rze od­po­wie­dzial­ność za bez­pie­czeń­stwo Eu­ropy, w tym Ukra­iny, która może za­pła­cić naj­wyż­szą cenę za ko­lejne błędy Ame­ry­ka­nów.

W ja­kiej sy­tu­acji sta­wia to Pol­skę? Pra­wie 18 lat temu Re­pu­blika Fe­de­ralna Nie­miec, nasz eu­ro­pej­ski so­jusz­nik, zde­cy­do­wała się przed­kła­dać swoje wła­sne in­te­resy biz­ne­sowe z Ro­sją Pu­tina nad so­li­dar­ność i współ­pracę z so­jusz­ni­kami z Eu­ropy Środ­ko­wej. To była błędna de­cy­zja i wszyst­kie pol­skie rządy - bez względu na róż­nice po­li­tyczne - ja­sno i do­bit­nie to Ber­li­nowi ko­mu­ni­ko­wały. Ale skoro udało się Pu­ti­nowi sko­rum­po­wać nie­miec­kie elity i zde­cy­do­wały one już za­pła­cić cenę in­fa­mii, igno­ro­wa­nie pol­skich za­strze­żeń było je­dyną stra­te­gią, która Niem­com po­zo­sta­wała.

Nord Stream 2 zo­stał za­pro­jek­to­wany jako ga­zo­ciąg, który ma do­star­czać su­ro­wiec dla Eu­ropy Środ­ko­wej, a nie dla Nie­miec i Za­chodu Eu­ropy. Ce­lem Ro­sjan jest do­pro­wa­dze­nie do tego, by wy­wie­ra­jąc na­cisk na Niemcy, móc ich rę­kami szan­ta­żo­wać po­li­tycz­nie i go­spo­dar­czo pań­stwa Eu­ropy Środ­ko­wej. Aby temu sce­na­riu­szowi za­po­biec, Pol­ska po­sta­wiła na dy­wer­sy­fi­ka­cję i unie­za­leż­nie­nie się od ro­syj­skiego gazu (czy to do­star­cza­nego do Pol­ski z Ro­sji, czy za po­śred­nic­twem Nie­miec). Dla­tego po uru­cho­mie­niu ga­zo­ciągu z Nor­we­gii oraz roz­bu­do­wie ga­zo­portu w Świ­no­uj­ściu Pol­ska ma szansę unik­nąć ro­syj­sko-nie­miec­kiej pu­łapki. Ale wia­ry­god­ność so­jusz­ni­cza Nie­miec i Sta­nów Zjed­no­czo­nych do­znała po­waż­nego uszczerbku. I to jest zła wia­do­mość dla wszyst­kich - Pol­ski, Nie­miec, Eu­ropy oraz Sta­nów Zjed­no­czo­nych.

Po­wyż­szy tekst zo­stał pier­wot­nie opu­bli­ko­wany na stro­nie in­ter­ne­to­wej ma­ga­zynu "Wszystko Co Naj­waż­niej­sze", 20 maja 2021 r., https://wszyst­ko­co­naj­wa­zniej­sze.pl

***

Ko­lejny, trzeci w tym roku nu­mer "Pol­skiego Prze­glądu Dy­plo­ma­tycz­nego" roz­po­czyna się blo­kiem opi­nii zwią­za­nym z waż­nymi wy­da­rze­niami, ja­kie miały miej­sce w czerwcu 2020 r. - szczy­tem NATO w Bruk­seli oraz spo­tka­niem Bi­den-Pu­tin w Ge­ne­wie. Kwe­stie bez­pie­czeń­stwa w Eu­ro­pie, zna­cze­nie NATO i rola Ro­sji zo­stały prze­ana­li­zo­wane przez naj­wy­bit­niej­szych znaw­ców te­matu: prof. Adama Da­niela Rot­felda - b. mi­ni­stra spraw za­gra­nicz­nych RP, Ro­berta Ku­piec­kiego - b. am­ba­sa­dora RP w Wa­szyng­to­nie, Marka Men­ki­szaka z Ośrodka Stu­diów Wschod­nich, Be­atę Górkę-Win­ter z Cen­trum Eu­ro­pej­skiego UW i Woj­cie­cha Lo­renza z PISM.

Blok ese­jów jest jak zwy­kle uroz­ma­icony. Otwiera go tekst Łu­ka­sza Jur­czy­szyna po­dej­mu­jący te­mat fran­cu­skiej my­śli stra­te­gicz­nej i kie­runku, w ja­kim zmie­rza my­śle­nie o Fran­cji na świe­cie za pre­zy­den­tury Em­ma­nu­ela Ma­crona. Hi­sto­ryk i po­li­to­log Łu­kasz Adam­ski zaj­muje się z ko­lei pod­no­szo­nym już na na­szych ła­mach, ale wciąż nie­do­ce­nia­nym zna­cze­niem wy­ko­rzy­sta­nia hi­sto­rii Rze­czy­po­spo­li­tej jako ele­mentu i in­stru­mentu pol­skiej po­li­tyki za­gra­nicz­nej. Ko­lejne tek­sty sta­no­wią swego ro­dzaju prze­gląd sy­tu­acji mię­dzy­na­ro­do­wej. Ma­ciej Paw­łow­ski ana­li­zuje se­pa­ry­tyzm w Hisz­pa­nii. Ana­li­tyk PISM Ka­rol Wa­si­lew­ski wspól­nie z Ka­ta­rzyną Wło­dar­czyk opo­wia­dają o trój­ką­cie Ro­sja-Tur­cja-Iran i przej­ściu od prób so­ju­szu do ry­wa­li­za­cji w tym gro­nie. Ma­ciej Za­nie­wicz po­wraca do te­ma­tyki ukra­iń­skiej i próby pod­su­mo­wa­nia pre­zy­den­tury Wo­ło­dy­myra Ze­łen­skiego - tym ra­zem po dru­giej rocz­nicy jego za­przy­się­że­nia.

Blok ese­jów za­my­kają trzy tek­sty do­ty­czące wy­da­nej nie­dawno bio­gra­fii Jó­zefa Becka pióra Marka Kor­nata i Ma­riu­sza Wo­łosa. Każdy z nich re­aguje na bio­gra­fię osta­niego szefa MSZ II RP w od­mienny spo­sób. Ich au­to­rami są pro­fe­so­ro­wie: Sta­ni­sław Żerko i Woj­ciech Ma­zur oraz pra­cow­nicy PISM - Mar­cin Fur­dyna i Ma­rek Ro­dzik.

Ca­łość za­myka zwy­cza­jowy blok re­cen­zji, w któ­rym znaj­dziemy omó­wie­nie ksią­żek na te­mat: kry­zy­sów, z ja­kimi zmaga się UE; spo­łe­czeństw daw­nych ko­lo­nii w Afryce; bio­gra­fii Gha­sema So­lej­ma­niego oraz prze­mocy w is­la­mie - ta ostat­nia po­zy­cja może być tym bar­dziej in­te­re­su­jąca dla czy­tel­ni­ków PPD, że wy­szła spod pióra kie­row­niczki Biura Ana­liz PISM Pa­try­cji Sa­snal.

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji