Polski Ambient. Almanak Godra - Jacek Pełka

Kup ebooka

30.29 zł
25.14 zł (25,75 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

NURT GODRA

Godra to szczęście

Godra to jak wielki kocioł muzyczny, w którym Jacek Pełka zgromadził swoje ulubione formy i style, takie jak ASMR, muzyka filmowa, field recording, slavic folk, ambient, noise, muzyka do gier, czy muzyka tła. To miejsce, gdzie artysta eksperymentuje i tworzy różnorodne dźwiękowe impresje, przywołując awangardę i wiele innych aspektów.

Inne określenia i gatunki, które można przypisać muzyce Godry, to między innymi agronoise, bio-scapes, drone, dark ambient, minimal, instrumental, ambient gitarowy i efekty. W swojej twórczości Jacek Pełka wykorzystuje zaawansowaną obróbkę dźwięku, przetwarzanie sygnału akustycznego, techniki audio przestrzenne (3D audio), psychoakustykę, kontrolę aktywnego tłumienia hałasu, separację źródeł dźwiękowych oraz eksploruje nowe zastosowania dźwięku.

Sztuka, którą tworzy jako Godra, to połączenie muzyki i wizualizacji, tworząc jedno, wielozmysłowe doświadczenie. Zazwyczaj są to krótkie, jednominutowe formy, które można kojarzyć z jego kanałem na YouTube. Na koncertach pod szyldem Godra Live Ambient, Jacek wykorzystuje gitarę i efekty dźwiękowe, łącząc dźwięk z wizualizacją, tworząc unikalne występy.

Muzyka Godra to coś pomiędzy improwizowaną muzyką ambientową a pięknymi dźwiękowymi pejzażami z innych wymiarów rzeczywistości. Czy jesteś gotowy na przejażdżkę?

Rodowód

W rodowodzie Godry znajdują się wybitni kompozytorzy, tacy jak Sattie i Debussy, którzy w swoim czasie przynosili nowatorskie i impresjonistyczne podejście do muzyki. Choć inspirowani klasycyzmem, wprowadzili świeże i nowe elementy do swojej twórczości.

W sztuce artystycznej, śmierć fizyczna nie oznacza końca artysty. Zostaje za sobą dziedzictwo, opowieść, legenda i mit. Kiedyś toczyły się antyczne mity wokół bohaterskich wojowników i ich czynów, które były gloryfikowane i porównywane do bóstw. To miało podkreślić znaczenie ich osiągnięć i przekazać je ustnie przyszłym pokoleniom. Z czasem zapisywano je również na piśmie. Jednak dzisiaj, czy "bohaterskie czyny" są nadal warte zapamiętania, czy może sam stan emocji i doświadczenia jest wystarczający? Dla niektórych artystów, istnieje fascynacja poświęceniem życia dla swojego dzieła, ale niewielu zdaje się skupiać na zachowaniu życia dla samego doświadczenia istnienia, sztuki i szczęścia.

Artyści tworzący w abstrakcyjnej rzeczywistości często muszą stawić czoła swoim słabościom i demonom, ale potrafią kreować niesamowite dzieła. Zdolność do tworzenia czegoś nowego i wartościowego dla ludzkości wydaje się podnosić człowieka do roli nadczłowieka, na sposób Nietzsche. Każdy człowiek jest artystą swojego losu i ma zdolność tworzenia własnego szczęścia.

Kultura animi agre, a agronoise w Godra

"Ogrodnicy ludzkich dusz, sa wzorem dla innych"

Ludwig Hirschfeld (1884-1954)

Jak powiedział Ludwig Hirschfeld (1884-1954), "Ogrodnicy ludzkich dusz są wzorem dla innych". W przypadku Godry, mamy do czynienia z twórczością artystyczną, która jest jak ogrodnictwo dusz, co oznacza, że jest inspiracją i przykładem dla innych.

Impresjonizm jako ruch artystyczny miał swoje korzenie w malarstwie Claude'a Moneta, podobnie jak współczesna muzyka ambient wywodzi się od twórczości Briana Eno. To szeroka paleta dźwięków o charakterze spokojnym, która jest subtelnie obecna w twórczości Godry w XXI wieku, zarówno w Polsce, jak i w Europie.

IMPRESJE MUZYCZNE I AMBIENT

Spoglądając na świat oczami duszy, artystów takich jak Sattie i Debussy, którzy żyli w XIX i XX wieku, widzimy, że ich myśli i filozofia tworzenia dźwięków pozostają żywe i przetrwają przez kolejne pokolenia. Praca artysty ma znaczenie i zostawi trwałe ślady. Choć w ich czasach nie mieli dostępu do nowoczesnych narzędzi muzycznych, jak DAW i bibliotek VST, to można tylko wyobrażać sobie, jak wiele wspaniałych dzieł mogli stworzyć.

Dla Satie ideałem była muzyka, która służy jako tło do codziennego życia, niemal jak dodatkowy element wystroju wnętrza, co samo w sobie wpływa na nastrój człowieka, nie dominując jednak nad innymi zajęciami. Taka muzyka, nazywana musique d'ameublement (ambient), miała zdolność wpływania na emocje, ale nie przesłaniała innych aktywności. Współczesne podejście do tego typu muzyki jest podobne do prototypu muzaka.

Impresjonizm muzyczny charakteryzuje się programowością, inspiracją w folklorze, starożytności, egzotyce i zjawiskach przyrody, a także odmienioną formą muzyczną i nowym podejściem do orkiestracji, z wykorzystaniem pojedynczych instrumentów. Impresjonizm ten odnajdujemy w twórczości Godry, zarówno w kształcie, jak i fakturze jego dzieł, w podejściu do dynamiki, instrumentacji i stosowaniu efektów gitarowych. Choć termin "impresjonizm" był początkowo używany w krytycznym kontekście w odniesieniu do Debussy'ego, z czasem stał się pozytywnym komplementem. Debussy sam preferował termin "symbolizm muzyczny" w odniesieniu do swojej twórczości.

Przysłowie mówi, że świat muzyki może kierować się w nowym kierunku, a być może to Godra wprowadza kolejną epokę w tej dziedzinie.

"Katolik by nazwał to modlitwą, Buddysta medytacją, Schopenhauer Szczęściem, a ja Nazywam to Godra"

50

Eksperyment muzyczny zakończony sukcesem

Substantywna synteza modularna

"Zacząłem od zakupów. Kupiłem 2x T-shirty z napisem "modular". Moduły są i potrafią być drogie. Polecam zacząć od koszulki, nie... raczej od informacji, i zapytaniu siebie? Na czym chcę grać? "Katarynka" - urządzenie wygrywające za pomocą korbki - wytwarzane są znajome melodie. Tła, tekstury? Linie basowe, a może rytmy czy wokale. System modularny może być wszystkim co potrzebujesz. To nie jest nadal A.I. - to Ty decydujesz co gra i jak."

Godra w elektrowni - Industriada 2021

"Fasolka strączkowa zjedzona na obiad, przed koncertem, to nie był dobry pomysł. Najlepiej nic nie jeść, chyba. Powiedz to cukrzykowi, to zemdleje? Została 1h do startu planowanego na 19.00. Słońce powoli zachodzi. Rodziny z dziećmi kręcą się przy maszynach podziwiając 19sto-wieczne technologie parowe w Galerii Sztuki Współczesnej - "Elektrowni" w Czeladzi. Ściana głośników, wzmaków prawie podłączona. Efekty gitarowe zaświeciły się, wszystko wygląda dobrze. Zostały komputery, rzutniki, oświetlenie, mixer. Myślałem, że nie zdążę ze wszystkim. Część zostawiłem sobie "na występ". Kwadrans akademicki i lecimy..."

11.09.2021

Pamiętnik

Dzień 16.10.2021

"Wyszedłem z domu wcześniej, po 9.00 jakoś. Założyłem wkładki orto -sportowe, podobno pomagają pozbyć się platfusa, ale może być już późno na to? Spacer trwał do godz. ok. 14.00. Kompletna mgła. Widoczność do 7m. Dystans Wirges- Niederahr - ok. 10km tam i z powrotem, pieszo. Cel, dotrzeć do jakiegokolwiek marketu i kupić bieliznę".

https://godra.bandcamp.com/album/50

40

"40 lat minęło", jak w pewnym polskim filmie powiedziane, to tytuł piosenki, którą można sobie nucić. Nadal uważam, że u tego "młodego mężczyzny" niewiele się drastycznie nie zmieniło. Włosy nie zaczęły nagle rosnąć w nowych miejscach, a te stare z czasem stają się siwe i łysiejące. Jednak to, co się zmienia, to sposób, w jaki postrzegamy świat. Jest spokojniej, z większym dystansem, pewniej i stabilniej. To jest wynik lat ciężkiej pracy i doświadczeń. Teraz wstajemy rano o porządnej porze, plany realizują się same, posiłki są zgodne z ustalonym rytmem, bez zbędnego podjadania (keto)? Czekamy i odkrywamy. W naszej duszy dominuje ciekawość, chcemy zwiedzać, docierać w fascynujące miejsca, najlepiej takie z widokiem na perspektywę.

Impresje muzyczne i ambient

Jego spojrzenia na świat oczami duszy, którymi widział rzeczywistość w swoich XIX i XX wiecznych czasach. On jednak nie umiera, znajdą się potem kontynuatorzy za 100 a może 200 lat. Jego myśli filozofii tworzenia dźwięków i wcześniej, odczuwania rzeczywistości przetrwa i ujawni się w następnych pokoleniach. Praca artysty ma sens i zostanie wspomnienie. Szkoda, że Sattie i Debussy nie mieli makbuka pro z DAW i dostępem bibliotek VST. Myślę, że powstała by nie jedna orkiestra i wielkie opery.

Ideałem Sattie była muzyka mogąca służyć za tło do życia codziennego, będąca niejako dodatkowym meblem domowym (furniture music), czyli taka, która mogłaby wpływać na nastrój człowieka, ale nie absorbować go na tyle, aby odrywać od innych zajęć. Taka muzyka była określana przez samego artystę hasłem musique d'ameublement (ambient), a obecnie uważana jest za prototyp muzaka.

Charakterystyczną cechą impresjonizmu muzycznego jest programowość inspirowana np. folklorem, starożytnością, egzotyką, zjawiskami przyrody itp., a także nowy stosunek do formy muzycznej oraz zmiana sposobu orkiestracji preferującej pojedyncze instrumenty. Impresjonistyczny stosunek do formy nie jest dzisiaj niczym nowym i często przejawia się dopiero później jeśli spojrzeć na dyskografię godra (po "Kris Bullet") w fakturze (atonalność i polirytmia, rozrzucanie małych melodii powtarzalnych warstwy zestawianie rejestrów niskich i wysokich), w sposobie traktowania dynamiki, w doborze instrumentów i ich rejestrów, we wzbogacaniu środków artykulacyjnych i w odpowiednim dysponowaniu nimi w toku utworu, w stosowaniu efektów gitarowych. Słowa impresjonizm użyto wobec muzyki po raz pierwszy w charakterze krytyki, wobec utworu Wiosna na orkiestrę i chór żeński Claude'a Debussy'ego, pisząc: Pan Debussy... ma widoczną, a nawet zbyt widoczną skłonność do poszukiwania niezwykłości. Stwierdza się u niego poczucie barwy muzycznej, wszelako nadmiar tego poczucia każde mu łatwo zapominać o znaczeniu precyzji w rysunku i formie. Należałoby sobie wielce życzyć, aby wystrzegał się owego mętnego impresjonizmu, który jest jednym z najgroźniejszych wrogów prawdy w dziełach sztuki. Po paru latach porównanie do impresjonizmu dla wielu nabierało charakteru komplementu, jednakże sam Debussy stanowczo protestował przeciwko określeniu "impresjonizm" w stosunku do swojej twórczości, określeniem głębszym i odpowiedniejszym jest symbolizm muzyczny. Świat muzyki powtórnie wkracza w nową epokę? Możliwe, że to tak tylko Godra...

"Pan Debussy... ma widoczną, a nawet zbyt widoczną skłonność do poszukiwania niezwykłości. Stwierdza się u niego poczucie barwy muzycznej, wszelako nadmiar tego poczucia każde mu łatwo zapominać o znaczeniu precyzji w rysunku i formie. Należałoby sobie wielce życzyć, aby wystrzegał się owego mętnego impresjonizmu, który jest jednym z najgroźniejszych wrogów prawdy w dziełach sztuki."

"Katolik by nazwał to modlitwą, Buddysta medytacją, Schopenhauer Szczęściem, a ja Nazywam to Godra"

Wszyscy jesteśmy szaleni

Gianni Tramontano / FUFFA RECORDZ (24.12.2016)

Fuffa Recordz to nie jest prawdziwa wytwórnia muzyczna, ponieważ nie ma na celu osiągania zysku, a raczej pomaga nowym artystom w pojawieniu się na głównych platformach internetowych oraz w dystrybucji swojej muzyki. Celem Fuffa Recordz jest wspieranie artystów i pomaganie im w rozpowszechnianiu ich muzyki, a w zamian wyświetla jedynie napis Fuffa Recordz. Płyty wydawane przez Fuffa Recordz są bezpłatnie dystrybuowane, bez pobierania opłat licencyjnych. Właściciel Fuffa Recordz ma już pracę w innej branży, więc nie zależy mu na zarabianiu na artystach. Fuffa Recordz chce dać szansę młodym artystom, którzy znajdują się w sytuacji, w której sam był, kiedy musiał wybrać z kim wydać płytę ze swoim zespołem. Do tej pory Fuffa Recordz wydał tylko dwie płyty w 2016 roku:

"Siamo Tutti Pazzi" (L'ERBA SOTTO)

"Kiss & Ride" (Godra)

Kilka lat temu (1 maja 2014r.) udałem się na koncert z gatunku ambientowo-postrockowego w mieście Sala Consilina (SA) z moją dziewczyną i kilkoma innymi osobami. Grał tam zespół Keira Is You z Polski, który poruszył mnie swoim melancholijnym brzmieniem, pełnym depresyjnych i niepokojących momentów, ale również ciekawych harmonii i dynamicznych zmian. Kupiłem ich płytę CD, którą wciąż słucham, i zaprosiłem wszystkich członków zespołu do znajomych na Facebooku, co zawsze robię z artystami, którzy na mnie muzycznie wpłynęli.

Dwa lata później, latem 2016 roku, skontaktował się ze mną Jacek Pełka, były perkusista Keira Is You, który właśnie skończył pracę nad swoim nowym albumem/LP zatytułowanym "Kiss & Ride". Zaproponował mi, że wyśle mi nowy materiał i ewentualnie wydamy go cyfrowo w moim wydawnictwie Fuffa Recordz. Po wysłuchaniu trzech pierwszych utworów wiedziałem, że chcę wydać ten album, który zawierał podstawowe i bardzo interesujące dźwięki, znacznie różniące się od wszystkiego, co słyszałem wcześniej we Włoszech. Chciałem również dać przestrzeń dla gatunku, który w tym kraju jest mało popularny lub wręcz nieznany. Jestem bardzo zadowolony z naszej współpracy i z tego, jak sprawnie wszystko poszło. Dodatkowo, wisienką na torcie jest fakt, że Jacek Pełka jest również perkusistą, tak jak ja!

Nowe Logo Godra od 2023

Gitara

Wielu gitarzystów z mojego otoczenia gra nadzwyczajnie. Niewielu zdecydowało się na nagranie własnej płyty. Przed pandemią aktywnie koncertowali, precyzyjnie strojąc swoje gitary na dźwięk A440. Z solówkami nie mieli problemu. Ćwiczyli swoje palce aż do zszarpania strun i progów. Mówiono, że to poprawia sprawność umysłu i zdolność manualną, co przynosi korzyści również w codziennym życiu.

Mój ambient, grany na gitarze, wymaga odpowiedniego instrumentu. Po pierwszych lekcjach gry na gitarze zrodził się pomysł na zakup gitary spersonalizowanej specjalnie dla mnie. Moją pierwszą gitarą była używana gitara, którą dostałem od znajomej córki, która pochodziła spod Warszawy. Jednak kiedy znalazłem się w Rudy Śląskiej i pokazałem ją panu Kani, doświadczonemu lutnikowi, jego pierwszą reakcją było:

- "na części, idealna, ale na pewno nie do grania".

Squier

W swojej muzycznej podróży miałem okazję spróbować różnych gitar. Pamiętam swoją trzecią gitarę, którą była Bass 6 Squier. Zakupiłem ją w tym samym sklepie za 350 euro, płacąc w dwóch ratach. Była to lekka gitara z szerokimi progami, choć nieco plastikowata. Wyposażona była w tremolo i trzy przetworniki single coil, a także miała charakterystyczny dźwięk barytonowy. Na niej zagrałem pożegnalny utwór "Ripped Apart" w hołdzie dla Andrzej Pelka. Pomimo jej niedoskonałości, na tym instrumencie dałem kilka koncertów ambientowych.

TE-20

Kolejną próbą była podróbka Telecastera, oznaczona jako TE-20 od Harley Bantona. Na początku wydawała się atrakcyjna, ale po pół roku znudziła mi się. Była ciężka i powodowała dyskomfort w plecach, zwłaszcza podczas grania na siedząco. Mimo swojego pięknego miodowego koloru i brzmienia na 6 strun, szybko trafiła do innego gitarzysty na Ukrainie.

Jazz Master?

Próbowałem także modelu Jazz Master z przystawkami Alnico P90, który miał atrakcyjną cenę, ale nie spełnił moich oczekiwań. Sprzedałem go Arka z No Change.

Hapas Guitars

Następnie pojawiły się prawdziwe emocje, gdy zobaczyłem gitarę Kayzer 7ff. To była 7-strunowa gitara z pochylonymi progami i multiskalą. Zdjęcia gotowych projektów zachwyciły mnie od razu, a jej oceanicznie niebieski kolor sprawił, że musiałem ją mieć. Wyposażona była w pasywne przetworniki Hambackery Zeaus i Leaviatan. Paweł i Robert, Polacy mieszkający w Berlinie, stworzyli tę wyjątkową gitarę. Jej korpus wykonany był z jesionu błotnego na górze i mahoniu na spodzie, a gryf z hebanu z elementami bubinga. Satynowe wykończenie nadawało jej gładkość i przyjemność w grze. Mówiono, że była inspirowana kształtem gitar Ibaneza, z odwróconym gryfem i charakterystycznymi rogami. To była po prostu szatańska gitara. Oczekiwałem na nią rok, odwiedzając biuro Hapas Guitars w Berlinie dwukrotnie i płacąc w ratach. Wreszcie, latem przyszła paczka. Byłem zdumiony, że gitara była lekka i wspaniale wykończona. Otwierając ją, poczułem zapach jakiegoś sandałowego olejku, który na zawsze pozostał mi w pamięci.

Fender Stratocaster MIJ

Godra rig

W roku 2020, podczas mojej wizyty w Bremie, w zasadzie przypadkowo znalazłem się w jednym ze sklepów muzycznych. Moja intencja była niewielka, jedynie odfajkowanie obecności, ale postanowiłem wejść do środka. Powszechnie wiadomo, że tego typu miejsca zazwyczaj nie oferują niczego specjalnego dla mnie. Jednak, ku mojemu zdziwieniu, ten spacer okazał się być prawdziwą furtką do emocji.

Na ścianie zawisła gitara Fender Stratocaster, która była dokładnie tym, o czym marzyłem. Biała, z pięknymi złotymi kluczami. Zadziwiające było to, że dokładnie taka, jaką miałem w głowie, wisi tam gotowa do wzięcia. To nie mogło być prawdą. Zawsze myślałem, że będę musiał ją złożyć sam, używając osobno zakupionych części. To byłaby gitara do zmontowania, a tu nagle wisi na haku, gotowa do grania. Byłem zszokowany.

Przyznam, że nie wiedziałem, że taki model istnieje. Pracownik sklepu, gruby Niemiec w spodniach typu bermudy, wziął ją i podpiął do wzmacniacza Blues Breaker 50W. Niestety zapomniałem poprosić o plektrum. Moje emocje rosły z każdą minutą, mimo że to po prostu była standardowa gitara Stratocaster, wyprodukowana w Japonii z synchronizowanym tremolo. Ale każdy dźwięk i chwila na niej sprawiały, że pragnąłem jej jak nigdy wcześniej. Wyobrażałem sobie, jak podłączę ją do mojego pedalboardu i nagram na niej nowe albumy, mimo że cała moja wypłata była przeznaczona na inne cele.

Zostałem tam przez godzinę, a czas wydawał się płynąć jeszcze wolniej. Musiałem w końcu odejść. Zarezerwowałem tę gitarę i obiecałem wrócić za tydzień z zaliczką. Sprzedawca, Rudy, ucieszył się, że coś sprzedał. Schodząc z antresoli, na której wystawiane były gitary, oddaliłem się w kierunku rzeki Wezery, gdzie można było bezpłatnie zostawić samochód. To nie był zwykły spacer - to była jakby lewitacja, unoszenie się kilka centymetrów nad ziemią. W mojej głowie roiły się myśli, jak zdobyć tę gitarę - Fender Stratocaster z złotymi kluczami.

Buzz

Telecaster zawsze krążył w moich myślach. Zastanawiałem się, czy istnieją modele z lekkim korpusem. Wtedy dowiedziałem się o Buzz Mosquito, Telecasterze produkowanym na licencji oryginalnych gitar w Japonii, ale montowanym pod Toruniem przez Mateusza, chłopaka z białą papugą. Był to okres pandemii, a lato było pełne maseczek i obostrzeń. Mimo to, Telecaster musiał być moim. Dopiero co wróciłem do Polski, a po dwóch miesiącach oczekiwania, czerwony "relic" znalazł się w pudle, czekając na swoje otwarcie na moich kolanach.

Nowy Telecaster miał większe i solidniejsze pokrętła niż jego poprzednik, którym grałem wcześniej. Jego farba nitro była już nieco obdrapana, nadając mu wyjątkowego charakteru. Wyglądał jak prawdziwy sprzęt. A co najważniejsze, jego dźwięk był zachwycający. Brzmiał mocno i wyraźnie, jak prawdziwy Telecaster z 52 roku produkcji. Gdybym postawił go obok gitar z custom shopu Fendera, z pewnością nie przegrałby w zestawieniu. To była niespodzianka, której nikt się nie spodziewał.

"Made sexi in poland"

DELAY

"Incapsule time in delay effect"

Stompboxy, nazywane potocznie "kostkami" lub w żargonie gitarzystów "efektami gitarowymi," to niewielkie urządzenia o wyjątkowych właściwościach dźwiękowych, które znacząco zmieniają sygnał. Najprostszym i zarazem jednym z najpopularniejszych efektów jest echo.

Delaye można podzielić na dwie główne kategorie: analogowe i cyfrowe. W kontekście pedalboardu i jakości brzmienia warto posiadać obie te odmiany. Delaye analogowe dzielą się na te, które wykorzystują taśmę lub szpulę, oraz te, które operują na sygnale bezpośrednio. Wśród nich możemy wyróżnić różne formy i typy:

1. Duo-delay, takie jak Echosystem od Empress Effects, Kalejdoskop od Jupiter Effects, DIG od Strymon.

2. Triple-delay, na przykład Triple Delay od TC Electronic.

3. Delay granularny, np. Particle od Red Panda.

4. Delayy modyfikowane, takie jak Black Fountain Delay od OBNE.

Podział delayów można również przeprowadzić ze względu na ich wielkość:

1. Eurorack (np. Doepher A-162, dual trigger delay).

2. "Oldschool" - większe urządzenia, jak Echo Fix EF-X2 Tape Echo Blue.

3. Kostki tradycyjne o standardowych rozmiarach (około 10cm x 5cm x 2cm).

4. Mini kostki, takie jak TC Electronic Flashback 2 Mini.

5. Wtyczki VST w programach DAW.

Inne kategorie to również Multidileje, które uwzględniają ilość "silników" w urządzeniach. Przykładem może być Mooer Ocean Machine Devin Townsend Signature Gitarrenpedal Premium Dual Delay.

Konstruktorzy efektów często łączą delay z innymi efektami, takimi jak tremolo, phaser i wiele innych. Przykładem jest VHS Echo Tape T120 od Demedash Effects.

Osobiście, mój ulubiony delay analogowy to Carbon Copy (MXR). To urządzenie, które wspaniale oddaje charakterystyczny dźwięk i atmosferę analogowego delaya.

CARBON COPY, MXR

Carbon Copy to analogowy delay, który potrafi dostarczyć bogate, ciepłe brzmienie dzięki wykorzystaniu technologii "bucket-brigade". Możecie liczyć na aż 600ms czasu opóźnienia, a także opcjonalną modulację, która dodaje jeszcze więcej głębi i tekstury

Trzy pokrętła na panelu sterują funkcjonalnością efektu. Regulujcie długość opóźnienia za pomocą pokrętła Delay - od krótkich slapback echo po długie, rozmyte powtórzenia dźwięku. Pokrętło Mix pozwala na balansowanie między suchym dźwiękiem a opóźnionym dźwiękiem, co jest niezwykle przydatne do tworzenia wielowymiarowych dźwiękowych krajobrazów. Pokrętło Regen wpływa na liczbę powtórzeń lub sprzężenie dźwięku, co pozwala na stworzenie subtelnych ech czy też nieskończonych powtórzeń, które stopniowo narastają.

Co więcej, wewnątrz efektu znajdują się dwa trim potencjometry, które umożliwiają dostosowanie szerokości i prędkości modulacji. Daje to jeszcze większe możliwości brzmieniowe i pozwala na precyzyjne dopasowanie modulacji do waszych preferencji muzycznych.

PARTICLE od Red Panda

Particle od Red Panda to rewolucyjny efekt gitarowy, wykorzystujący technikę syntezy granularnej. Jest to granularny delay, który podziela dźwięk na małe fragmenty zwane "ziarnami", a następnie odtwarza je w różnych czasach, tworząc unikalne i teksturalne efekty.

Pedał Particle oferuje pięć trybów opóźnienia i trzy tryby zmiany wysokości dźwięku, co pozwala na intuicyjną kontrolę nad różnymi efektami, takimi jak zmiany wysokości dźwięku, flanger, efekty chorus, a także efekty stuknięć i przerywania. Funkcja "Freeze" pozwala zatrzymać dźwięki powyżej określonego progu, co daje możliwość tworzenia efektów stuknięć, punch-in oraz interaktywnych linii dźwiękowych.

Pedał Particle umożliwia synchronizację wielu parametrów z tempem "tap" lub za pomocą MIDI, co pozwala na tworzenie skomplikowanych rytmów i efektów dźwiękowych. Jest to wszechstronny efekt, który oferuje wiele możliwości eksperymentowania z dźwiękiem i tworzenia unikalnych brzmień.

Echosystem Empress Effects

Echosystem od Empress Effects to wszechstronny efekt gitarowy do tworzenia opóźnień, który oferuje szeroką gamę możliwości dźwiękowych. Zawiera zarówno emulacje klasycznych efektów taśmowych, analogowych i cyfrowych, jak i unikalne wersje tych efektów stworzone przez Empress Effects. Pedał umożliwia łatwą obsługę dzięki jednemu pokrętłu kontrolującemu różne algorytmy. Możesz korzystać z funkcji tap tempo, zapisywać presetów i używać trybów stereo. Jest to kompaktowe urządzenie o wysokiej jakości dźwięku, które znakomicie sprawdzi się zarówno na scenie, jak i w studiu. Echosystem to idealne narzędzie dla muzyków eksperymentujących z dźwiękiem i tworzących muzykę ambientową.

NIE SŁUCHAM JUŻ MUZYKI

"Buduję japońskiego kastoma z Motors Work, płyta ambientowa Godra już jest..."

Moto2fun

Yamaha SR 500 48T na bębnowym hamulcu Duplex - jednocylindrowy japoński klasyk, odpalany wyłącznie z kopniaka. Pojazd z Niemiec, pełna dokumentacja, 2 zestawy kluczyków. Odpala i jeździ. Nie kopci, nie hałasuje, nie ściąga, biegi nie wypadają. Silnik i skrzynia są zdrowe. Generalnie dobra baza do odbudowy lub przeróbki. Pojazd do renowacji - nie jest to "gotowiec". Nie jest też w pełni oryginalny - zmieniona kanapa, kierownica, kierunkowskazy. Wersja z mechanicznym gaźnikiem - mocniejsza i z lepszą reakcją na gaz.

MOTORS WORK

Silnik ładnie gada, ale jest amatorski silikon i wyciek... normalaka, zajmiemy się tym. Jesteśmy po odpaleniu i myciu szukamy[wad]. Z ciekawostek masz zainstalowany eliminator akumulatora. Na zbiorniku było, co najmniej, siedem różnych warstw lakieru! W poszukiwaniu ukrytych pod tym lakierem niespodzianek, ręcznie powoli go usunęliśmy i.....nic najmniejszej wgniotki, uszczerbku, purchla, szpachli - Zero - Nieprawdopodobne!!! ;)

[17.02, 19:22] Motors Works: Wszystko trzeba dotknąć i odnowić, np. rama i jej powłoki są w niezłej formie. Opony mają dobry bieżnik musimy tylko sprawdzić z którego roku. Napęd wygląda dobrze, czyli łańcuch i zębatki...

UŻYTKOWNIK

Minął już tydzień od momentu, kiedy przekroczyłem próg Motors Work i zobaczyłem moją odnowioną Yamaha SR500. To był prawdziwie niezwykły tydzień pełen emocji i adrenaliny!

Ruszyłem na pierwszą jazdę, próbując oswoić bestię z kopyta. Mistrzostwo prostych jeszcze przede mną, ale jestem gotów na wyzwanie! Prędkość i moc tego motocykla dosłownie zapierają dech w piersiach.

Jazda przez malownicze wioski i urocze ścieżki to prawdziwa przyjemność. Teraz rozumiem, dlaczego zdecydowałem się na przebudowę tego motocykla. To jest to, co sprawia, że czuję się żywy!

SR500 YAMAHA, 1990R.

**2016:**

1. "Kiss & Ride"

**2017:**

2. "Kuro"

**2018:**

3. "Giatra"

4. "Red Carpet"

**2019:**

5. "Isabelle"

6. "Death Notes for Dead People"

7. "The Blue. De Passage. La Familia"

8. "Zielony Las"

9. "Goodmorning Sunshine"

10. "Antigodra"

11. "Dancing Flamingos"

12. "Jura"

13. "Rezerwat Pazurek"

**2020:**

14. "Gas"

15. "Kris Bullet"

16. "Stwory"

17. "STAYTOGETHER"

18. "BIO"

19. "Ambient"

20. "Natural Binaural"

21. "Agronoise"

22. "Den Haag"

23. "Redra"

24. "Modern Ambient"

25. "Pharaoh"

26. "House Gig Burki"

**2021:**

27. "NightCity"

28. "Katowice Południe"

29. "Dolores"

30. "Ecohero"

31. "On Valentine's Day, my heart is as hard as stone because it has been hit by arctic cold"

32. "Hybrydy"

33. "Ja"

34. "Ra"

35. "A Team. Plan B"

36. "Sun.Glue ? Cute Remix"

37. "Solar Mass"

38. "Neonowe Super Rozbłyski"

39. "Love Drip"

40. "Occvlt Brothers"

41. "Thugdam (ambient music for a walk)"

42. "Godra"

43. "Manufaktura Relaksu"

44. "Nihilist"

45. "Mój Ambient"

46. "Spacerniak"

47. "Ad Astra"

48. "Technique Indu Music"

49. "Pustynia Błędowska"

50. "50"

51. "Granica Polski"

**2022:**

52. "Malinoise"

**2023:**

53. "Nie słucham już muzyki"

54. "Wonder"

55. "Białe Drzewo"

56. "Almanak"

57. "FLOGISTON"

58. "Konstatacja"

59. "Tollendo Tollens"

60. "Laudacja"

61. "Po Totumfackim Nienawistniku"

62. "Wielkie Spowolnienie"

63. "Kosmopolonizm"

64. "Abolicjonistyczny Zelent"

65. "Nowy Wzór Armii"

Statystyki dotyczące całej dyskografii Godra

- Łącznie wydano 65 albumów.

- Najwięcej albumów zostało wydanych w 2021 roku, aż 20 płyt.

- 2019 i 2020 to także produktywne lata z wydaniem po 13 albumów.

- Najnowsze albumy to "Nowy Wzór Armii" i "Abolicjonistyczny Zelent" wydane pod koniec lata w 2023 roku.

- Najstarsze albumy to debiutancki "Kiss & Ride" z 2016 roku oraz tribute dla zmarłego Ojca "Kuro" z 2017 roku.

To pełna i zaktualizowana dyskografia Godra z dodanymi tytułami i statystykami.

Mój Ambient

"Co, polecimy jakimś ambientem. Muzyka nie zawsze ma rytm. Ma rytm, ma nie-rytm. Ambient? Z drugiej strony mamy noise. Lubie szukać czegoś pomiędzy. Z Godra przepisuje rzeczywistość na fale dźwiękowe, na sygnał. Gitara to tylko taki pretekst, żeby użyć efektów. Jest czym dodawać, jest czym zmieniać, modulować tak, żeby powstało nowe brzmienie. No i nagrać to, zapisać. To jest jak rzeka, czasami dobrze jest być tam. Raz wskakuję, raz podpływam, raz pluskam się tam. Fajnie tam być i to mogę, to jest dla siebie, ale jak inni wejdą tam ze mną, to ciekawie. Godra? Bóg słońca. Stare egipskie wierzenia solarne. Światło. Czyli żywioł. Mamy dożo żywiołów, każde coś opisuje, każde jest ważne dla naszego codziennego życia. Jedne zabijają, inne leczą, inne chronią. Chodzi o drogę, nie o cel. Jedyna stała, którą znamy to to, że wszystko się zmienia. To zatrzymanie jest ważne. Trochę za szybko biegamy. Zima jesień wiosna lato. Inne światło. To wszystko inaczej wygląda. Dobrze się temu przyglądać. Dobrze tam być i widzieć jak to się wszystko zmienia. Jakoś to notować w swoim zeszycie. Najlepiej to nie planować. Im więcej spontaniczności tym więcej zyskujesz, mi się wydaje. Ja nie wiedziałem, że dzisiaj będzie tak. Jutro, nie wiem, co będzie. Wczoraj zapomniałem, co było."

"Mój Ambient - Godra / dokument" YTB, 15 sty 2019

KLUCZ

Autor wydaje się eksplorować i wyrażać swoje odczucia dotyczące tworzenia muzyki ambientowej oraz związanej z nią filozofii życia. Tekst sugeruje, że ambient to gatunek muzyczny, który nie zawsze musi być rytmiczny, ale może skupiać się na kreowaniu atmosfery, na dźwiękach, które oddziałują na naszą wyobraźnię i emocje.

Muzyka ambient jest przedstawiana jako sposób na przekształcanie rzeczywistości w fale dźwiękowe, na wyrażanie siebie poprzez efekty dźwiękowe. Gitara w tym kontekście jest jednym z narzędzi, które pozwalają na dodawanie, zmienianie i modulowanie dźwięków, co prowadzi do tworzenia nowych brzmień. Jest to proces kreatywny, który daje autorowi możliwość wyrażenia siebie i swojego podejścia do muzyki.

Jednak tekst podkreśla, że muzyka ambientowa jest nie tylko o tworzeniu dźwięków, ale także o obserwowaniu zmian w otaczającym nas świecie. Autor porównuje ją do rzeki, która płynie i zmienia się w czasie. To okazja do zatrzymania się i uważnego przyjrzenia się otaczającemu nas światu. Wartość tkwi w procesie obserwacji i zapisywania tego, co dzieje się wokół nas.

Podkreśla się także, że planowanie w tworzeniu muzyki ambientowej nie jest zawsze konieczne, a spontaniczność może prowadzić do bardziej autentycznych i znaczących tworów. Warto żyć chwilą i być otwartym na to, co przynosi przyszłość, bez nadmiernego skupiania się na przeszłości lub przyszłości. Tekst wydaje się przekazywać ideę, że życie, podobnie jak muzyka ambientowa, jest pełne nieoczekiwanych zmian i warto być obecnym w chwili.

#0 DOLORES

"Możesz myśleć, że gitara basowa i wokal to za mało, by stworzyć projekt muzyczna, ale to właśnie było naszym celem - zrobić coś naprawdę prostego i utrzymać to w prostocie" - Agnieszka Kopocz (2014)

CZAS płyty wynosi 23 minuty i 17 sekund.

LISTA UTWORÓW:

Agata 01:09 Alexandra 03:00 Chains of Alice 03:56 God's Saturday in Sarah 07:44 Sleepless Kattie 07:28

KREDYTY:

Wszystkie utwory wyprodukowane przez Dolores. Miks i mastering: Sebastian Flis, w Katowicach, Polska.

PREMIERA: 24 grudnia 2014

SKŁAD ZESPOŁU:

Jacek Pełka - bas, gitary, perkusja, instrumenty perkusyjne

Agnieszka Kopocz - wokal

Piotr Rustanowicz - perkusja, klawisze i syntezatory

LINK: [https://doloress.bandcamp.com/album/lampshade-2]

WYWIAD:

"Możesz myśleć, że gitara basowa i wokal to za mało, by stworzyć projekt muzyczna, ale to właśnie było naszym celem - zrobić coś naprawdę prostego i utrzymać to w prostocie"

- Agnieszka Kopocz (23.03.2014)

Był to projekt muzyczny, który powstał dzięki spotkaniu dwóch osób - Agnieszki Kopocz i Jacka Pełki. Ich muzyka skupia się na prostej i minimalistycznej formie, składającej się z wokalu i gitary basowej, uzupełnionej delikatnymi dźwiękami perkusji. Teksty utworów skupiają się na historiach kobiet, a inspiracją dla nich jest zarówno muzyka klasyczna, jak i jazz, pop, soul czy gospel. Projekt ten został zrealizowany w formie EP "Lampshade", który składa się z pięciu utworów opowiadających o różnych postaciach kobiecych. Mimo że projekt ten powstał w 2013 roku, to nie wiadomo, co przyniesie przyszłość i czy zespół będzie kontynuował swoją działalność.

Muzyka zawsze była obecna w moim życiu, od kiedy pamiętam. Mój tata pokazywał mi wspaniałe musicale, które uwielbiam, takie jak "An American in Paris" czy "Singing in the Rain" i wiele innych. Słucham muzyki klasycznej, jazzu, popu, soulu, gospel. Nie mam jednego ulubionego gatunku muzycznego, który słucham lub śpiewam. Zaczęłam śpiewać, jak wiele dziewcząt w Stanach Zjednoczonych, w chórze kościelnym. Po ukończeniu szkoły średniej zdecydowałam się wziąć lekcje śpiewu, najpierw z nauczycielami wokalu jazzowego, ale potem miałam też rok szkolenia głosu klasycznego. Lubię też śpiewać polskie wiersze. Brałam udział w konkursie piosenki "Remember Osiecka". Sposób, w jaki śpiewam w tym projekcie, jest trochę inspirowany śpiewem Elizy Lumley z jej wspaniałej płyty "She Talks in Maths" - interpretacje Radiohead. Muszę przyznać, że naprawdę uwielbiam smutne piosenki pełne melancholii. Poznaliśmy Jacka dzięki naszym wspólnym znajomym. Pewnej nocy po imprezie u mnie w domu, Jacek zaczął mi grać proste, ale intrygujące dźwięki na swojej gitarze i pokazał mi swoje wiersze. Zainspirowani nocnymi rozmowami i dobrym winem, zaczęłam śpiewać jego wiersz do akompaniamentu gitary basowej. To był początek naszej współpracy, w której ja pisałam teksty, Jacek dodawał muzykę, a później do nas dołączył Piotr, który dodał świetne perkusyjne elementy. To był początek naszej przygody z muzyką. Jacek zmotywował nas i zorganizował prawdziwe próby, które odbywały się w mrocznej piwnicy, gdzie spotykały się różne zespoły muzyczne. Zrobiliśmy tam też kilka zdjęć, z których wybraliśmy to, które zostało użyte na okładce. Atmosfera na zdjęciu jest tajemnicza i bardzo mi się podoba.

Nie mogę powiedzieć, co się stanie dalej. Dolore$ to zespół Jacka, jego pomysł, w końcu jego dziecko. Ja zostałam zaproszona do tego muzycznego projektu i świetnie się bawiłam. Być może pojawią się nowe piosenki z rudowłosą dziewczyną, a może zdecyduję się na własną muzyczną ścieżkę.

Te piosenki miały opowiadać historie o kobietach. Wierzymy też w odrobinę magii. Może jesteśmy wciąż w poszukiwaniu naszej krainy czarów.Może wydawać się, że bas i wokal to za mało, by stworzyć projekt muzyczny. Ale to właśnie było naszym celem - zrobić coś naprawdę prostego i trzymać się tego. Na końcu zdecydowaliśmy się dodać do tego trochę perkusji, i myślę, że Piotr poradził sobie świetnie. Dzięki niemu piosenki są bardziej dynamiczne i mocniejsze.

Na początku myślałam, że po prostu dobrze bawię się grając na gitarze i śpiewając. Cieszyłam się tym czasem, ale nie wierzyłam, że zrobimy z tego coś poważnego, jakimś album. Kiedy jednak usłyszałam naszą muzykę i jak wspaniale Sebastian ją zredagował, jestem bardzo zadowolona, że mogłam w tym uczestniczyć.

WIERSZE:

Alexandra

All the ways I take

All the roads I go

Nevermind - they say - you won't go anywhere

All the things you want

All the things you get

Nevermind - they say -you won't have anything

All the people you meet All the friends you make

Chains of Alice

Nevermind they say - you'll be alone anyway

where the sun goes down

where the thoughts go dark

where the Hatter is not mad enough

I put my head under the counterpane

believing it's the best shelter of them all then

the night guardian - the moon - wakes up

all the fears

I'm looking for a smile

but the only one

I got is Cheshire Cat's

God's Saturday in Sarah

Still hoping for a helping hands

religion is my precision

transition into medication

recognition to toxication

session no decision occasion to oblivion - religion

mention about pension

percussion is my curation

participation in every duration

calculation any emotion

devotion non-sophistication

a variation with hasitation

coagulation bring rectification to fabrication

where masturbation makes exploitation

but complementation later to resignation

#1 KISS AND RIDE

PREMIERA: 16 Listopad 2016 | w rocznicę urodzin siostry

TRACK LISTA:

Dolores - 02:11Agnosia - 05:22 Her Red - 06:21 Death in Car Crash - 10:26 Sun Curse - 03:49Black Bolt - 07:04 Adam & Antoni (Father & Son) - 17:01 Surrealisa - 03:06

"Kiss and Ride" Oto album studyjny Godry wydany w 2016 roku. Zawiera on 8 utworów, których teksty i muzyka zostały napisane i wykonane przez Jacka Pełkę, znanego pod pseudonimem Godra. Album charakteryzuje się nastrojową muzyką elektroniczną, w której słychać wpływy ambientu, post-rocka oraz innych gatunków. Na albumie występują także goście: Michał "Neithan" Kiełbasa, który zagrał kilka gitarowych dźwięków i dronów na kilku utworach oraz Łukasz Szostok i Marzena Michalczyk, którzy zaśpiewali wokale na niektórych utworach.

*Na "Death in Car Crash" słychać ptaki śpiewające w tle.

Album został wyprodukowany przez Godrę i Neithana, a nagrany, zmiksowany i zmasterowany w Anti sound Studio w Tarnowskich Górach. Okładkę i wkładkę zaprojektował Marek Piórko, który również wykonał zdjęcia do albumu. Płyty CD zostały wyprodukowane przez Digirec w Gliwicach, w nakładzie 300 kopii, a cyfrowe wydawnictwo zostało wydane przez FUFFA RECORDZ we Włoszech.

Inspiracja okładką Blackstar Davida Bowiego (ostania płyta), projektowanie okładki przez M. Piórko dla zespołu Rammstein, czy wykorzystanie dźwięków natury i radiowych odbiorników do uzyskania specyficznego brzmienia gitary. Również motyw perkusyjny zapożyczony z koncertowego intro zespołu No Change z Bytomia i nazwa zespołu Dolores, na zgliszczach, którego powstała Godra.

Ciekawostką dotyczącą albumu "Kiss and Ride" jest to, że jego tytuł odnosi się do miejsca, w którym zwykle krótko zatrzymują się kierowcy, aby pasażerowie mogli szybko wyjść z samochodu i odejść. Jest to często wykorzystywane w przypadku szpitali, dworców kolejowych, czy lotnisk. Tytuł ten jest symboliczny i odnosi się do momentu, kiedy Godra chce uwolnić się od swoich przeszłości i ruszyć w nową drogę.

Dolores

"Wszystko zaczęło się od riffu na Gitarze, nazwałem Go: Dolores, dokładnie jak mój poprzedni band, tylko z tą różnicą, że tym razem chciałem zacząć coś solowego i eksperymentalnego..."

Agnosia

talk with no sense

now crazy wordslops

aged by nature

past comes back

where am I

in time confused

wobbling hands

wrinkled skin face

look at me

grandson scared

with death's end

Tekst "Agnosia" zawiera wiele motywów, które są charakterystyczne dla twórczości Godra. Agnosia to zaburzenie percepcji, które powoduje trudności w rozpoznawaniu znanych przedmiotów, osób lub dźwięków, pomimo zachowanej percepcji sensorycznej. Tekst utworu opisuje niejasną, zdezorientowaną i dezorientującą sytuację, w której główny bohater nie może zlokalizować się w czasie i przestrzeni, a jego myśli i słowa wydają się bezsensowne i chaotyczne. Wspomnienie przeszłości, które powraca i dezorientacja przestrzenna sugerują, że bohater cierpi na zaburzenia poznawcze, takie jak demencja lub choroba Alzheimera, co stanowi ważny motyw w twórczości Godra. Utwór porusza również temat śmierci i końca życia, co również często pojawia się w jego piosenkach. W kontekście całej twórczości Godra,

"Agnosia" jest przykładem na to, jak artysta eksploruje tematy związane z utratą kontroli, dezorientacją i odosobnieniem, które są często obecne w jego muzyce. Tekst utworu odzwierciedla także charakterystyczną dla Godra melancholię, która jest obecna w wielu jego piosenkach. Ogólnie rzecz, biorąc, "Agnosia" to wstrząsający utwór, który skłania do refleksji nad trudnościami, jakie może przynieść starość i choroba, ale jednocześnie pokazuje, że w twórczości Godra można znaleźć piękno i szacunek dla życia, mimo jego niedoskonałości i trudności.

Her Red