Polska Sanacyjna - Gabriel Leśniewski

Kup ebooka

20.19 zł
16.76 zł (20,19 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Rozdział 1

II Rzeczpospolita

Marszałek Polski i Naczelnik Państwa Józef Piłsudski od kilku dni pełnił władzę jako dyktator rządząc przez wojsko, do którego Zygmunt Mrokowski wrócił dwa tygodnie temu nie miało ani dużej ilości czołgów ani dużej liczby nowoczesnych samolotów sam się zastanawiał, czy nie rzucić tego w cholerę i znaleźć nowe zajęcie był 1926 rok miesiąc po zamachu majowym Polska stała się autorytarnym państwem Polak wyjął dziennik i zaczął pisać.

,,18 czerwca rok 1926

Dziesięć lat od zamachu majowego nic dokładnie nie ustalono, jak marszałek ma rządzić mam ochotę zdezerterować co z tego, że przejęliśmy cały niemiecki sprzęt, jeśli Polska..."

Przerwał pisanie i udał się do jednej z knajp rozsianych po Warszawie chciał się teraz porządnie nachlać. Gdy wszedł zamawiając piwo zdjął rogatywkę nogi opierając na stoliku po wykonaniu tego wszystkiego zapalił papierosa.

- Znowu tu jesteś Zygmuncie?

- Panie pułkowniku myślałem, że pan jest w koszarach.

Pułkownik Rogalski barczysty mężczyzna w średnim wieku z oczami jak u kota wpatrywał się w dwudziestosześciolatka uważnie lustrując go ciekawskim wzrokiem.

- Miałeś jakiekolwiek doświadczenie wojskowe?

- Gdy wybuchła wojna światowa przymusowo zostałem wcielony do wojska pod jej koniec miałem 18 lat należałem od 1917 do Polnische Wehrmacht teraz to wyłącznie wspomnienie.

- Jestem negatywnie zaskoczony. - rzekł pułkownik.

- Tak po prostu było trzeba.

- Niemcy to poważne zagrożenie. - oficer wyszedł z restauracji nucąc,,Pąki białych róż".

- Proszę Zygmunt. - rzekła kelnerka podając kufel.

- Dziękuję Aniu. - odparł żołnierz całując dziewczynę w rękę.

- U nas w Wilnie czas płynie wolniej niż w stolicy. - uśmiechnęła się Litwinka.

- Warszawa to miasto dynamicznego rozwoju. - skwitował szeregowiec widząc kolejnego żołnierza wchodzącego do knajpy.

- Mogłem się spodziewać tu wszystkiego poza tobą Mrokowski.

- Mam na imię Zygmunt...

- Nie mam pamięci do imion, dlatego nazywam cię Mrok.

- Leśniewski nie bez kozery zwą ciebie faszystą.

- Faszyzm zabił mniej osób niż komunizm.

- Dosiądziesz się, czy zamierzasz tak stać? - Mrokowski zamówił dodatkowy kufel.

- Z chęcią. - dosiadł się drugi szeregowiec wyjął książkę i natychmiast zaczął ją czytać.

- Gall Anonim. - przeczytał Zygmunt. - Oj Gabriel ty i ta twoja historia.

- Wielu nazywa mnie szalonym lub nieodpowiedzialnym przyznaję to prawda, lecz w przeciwieństwie do innych wyciągam wnioski z przeszłości.

- Częściowo błędne.

Gabriel patrzył długo na kolegę z oddziału mrużąc oczy zza dużych okularów.

- Powtórzę, jeśli nie zrozumiałeś wyciągam wnioski z przeszłości i analizuje najbardziej prawdopodobny rozwój wypadków historią interesuję się od dziecka nie wytykaj mi więc błędów.

- Normalny to ty nie jesteś.

- Wiem.

Patrzyli na siebie długo nikt nie wiedział, ile czasu minęło od tego momentu.

- Wiem. - powtórzył Gabriel przerzucając kolejną stronę kroniki. - Ale właśnie ta nienormalność pomaga mi przewidywać niedaleką przyszłość nienawidzę Ukraińców.

Zygmunt wiedział, że słowa te były jedynie przerywnikiem do kolejnej kwestii.

- Minęło kilka lat od zakończenia wojny a my siedzimy tu i czekamy na przysłowiowe zbawienie nienawidzę Ukraińców.

- Dostaliśmy od Niemiec pokaźne terytoria wiesz cały Górny Śląsk, Mazury, Wielkopolskę i Pomorze a na wschodzie mamy Kresy i Litwę.

- Fakt dostaliśmy utracone terytoria na wschodzie, lecz nie zniszczyliśmy Rosji do końca tak samo jak Niemców. Tak z innej beczki pozbierałeś się po tym horrorze?

- Nie i pewnie do końca życia nie pozbieram.

Leśniewski wypił kufel piwa potężnym haustem, jakby był na pustyni i rzekł.

- Znasz moje zdanie Mrok dla mnie ta wojna nie miała sensu z militarnego punktu widzenia.

- Mówisz tak, bo u Cara byłeś pieprzonego zaborcy!

- Uwierz mi chciałem dostać się do Legionów problem był w tym, że byłem w Armii Carskiej a Rosjanie pilnowali abyśmy nie zdezerterowali.

- Więc zgłosiłeś się do Legionu Puławskiego...

- Ja w przeciwieństwie do ciebie mam szacunek do tych żołnierzy nie o taką Polskę przelewałem krew. - Gabriel odłożył Galla na parapet i dodał. - Mieliście cholerne szczęście, że za pierwszym razem żeśmy się przedostali i pomogliśmy wam, bo inaczej zostalibyście zmasakrowani.

- Tak przez bandę bolszewików...

- Jeśli natarcie hordy nazywasz walką z hołotą to jesteś głupi. - Leśniewski ponownie wziął do ręki Galla i dodał. - Tak mi kurwa szkoda tych wynarodowionych przez 123 lata zaborów.

- Spotkałem pułkownika Rogalskiego. - Zygmunt wyciągnął z chlebaka chleb i ułamał kawałek.

- I co?

- Nic.

- 2 Dywizja Piechoty Legionów potrafię rozpoznać po symbolu.

- Skąd ten wniosek?

- Każda dywizja ma swoją patkę.

- Z tym się zgodzę fakty są jednak takie, że Polska jest dyktaturą. - rzekł Zygmunt.

- Nasz Naczelnik... - rozmarzył się Gabriel. - Józef Piłsudski od 1922 roku rządził raczej symbolicznie.

Po tej dyskusji obaj zauważyli, że piwo się skończyło nie zamówili jednak kolejnej kolejki i wyszli z karczmy na Plac Piłsudskiego stanowił on przejście do budowanej Alei Józefa Piłsudskiego symbolu potęgi Federacji.

- Jak idzie budowa? - spytał Mrokowski jednego z budowlańców.

- Do 1948 powinno to być zbudowane panie wojskowy. - powiedział murarz.

- O ile komuniści nie przeszkodzą. - ironizował Leśniewski by dogryźć Zygmuntowi.

- A ty znowu o komunistach.

- Nienawidzę komuny.

...

Marszałek i Naczelnik Państwa Józef Piłsudski zebrał swoich najbliższych współpracowników Ignacego Daszyńskiego, Walerego Sławka i Edwarda Rydza-Śmigłego

- Panowie postawmy sprawę jasno planuję przejąć pełnie władzy, dlatego chcę już teraz wskazać drogę działania. - rzekł.

- Co trzeba zrobić. - powiedział Sławek.

- Teraz posłuchajcie mnie uważnie, jestem naczelnikiem państwa i jedynym przywódcą Polski zrozumiano?

- Tak jest naczelniku!

Rozdział 2

Polskie państwo totalne

Zaraz po postanowieniu Marszałka podzielono się kompetencjami Sanacja uległa konsolidacji powołano BBWR, czyli Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem z czasem jednak Mościcki, będący prezydentem stracił poparcie wojska Edward Rydz-Śmigły zebrał na naradę wszystkich najważniejszych dygnitarzy polskich i rzekł do nich.

- Panowie, trzeba coś zrobić.

Po chwili odezwał się Sławek.

- Mościcki stracił poparcie społeczne trzeba wprowadzić zmiany w strukturze naszego ruchu co prawda nie odwołamy go z urzędu premiera, ale możemy pozbawić go wpływu na politykę kraju w końcu odpowiada przed Bogiem i historią.

- Nie. - powiedział Piłsudski. - Mościcki zostaję... na razie.

Po tych słowach wywiązała się burzliwa dyskusja

- Generale Sikorski proszę przedstawić sytuacje naszych wojsk lądowych. - rzekł marszałek.

- Mamy 60 dywizji piechoty kilkanaście brygad Kawalerii zmotoryzowane są Mazowiecka, Wołyńska, Kresowa, Krakowska, Podolska i Suwalska Brygada Kawalerii, Kawaleria: zakończono rozformowywanie dywizji zastąpione mają być docelowo przez brygady motorowe, Artyleria: zmotoryzowano kilka pułków planowane całkowite wycofanie zaprzęgu konnego Wojska Motorowe: planowane sformowanie czterech związków taktycznych pancerno-motorowych należy również pomyśleć o utworzeniu jednostek mających na składzie samochody pancerne i specjalne pojazdy opancerzone, Milicja: należy przekształcić jednostki milicyjne w jednostki garnizonowe lub jednostki szybkiego reagowania, Korpus Ochrony Pogranicza: jednostki nadal niescalone z wojskiem zachowują dosyć dużą samodzielność ogólnie mamy zapas amunicji na dwa miesiące działań wojennych paliwa może na półtora miesiąca w przeciwieństwie do Niemiec czy Związku Sowieckiego, gdzie oba państwa mają po kilka milionów sztuk amunicji karabinowej i artyleryjskiej dodatkowo Wojska Kolejowe mają tylko kilkanaście pociągów pancernych. - powiedział Sikorski.

- Admirale Świrski jaki jest stan Marynarki Wojennej?

- Mamy 4 niszczyciele, 5 okrętów podwodnych, jeden stawiacz min, 6 trałowców i 2 kanonierki. - zameldował Świrski.

- Lotnictwo generale Rayski?

- Mamy 7 pułków lotniczych, czyli 43 eskadry. - odparł Rayski

- Innymi słowy sytuacja nie jest tragiczna, ale nie jest najlepsza trzeba rozwinąć przemysł wtedy możemy myśleć o rozwoju sił zbrojnych.

...

- Mrokowski! - pułkownik Rogalski wszedł do koszarów 1 Dywizji Piechoty Legionów Mrokowski słysząc pułkownika natychmiast wyszedł z koszar.

- Tak pułkowniku? - spytał.

- Zostajecie przeniesieni do 10 Brygady Motorowej - oświadczył Rogalski.

- Jestem strzelcem pułkowniku nie znam się na czołgach.

- Spokojnie wyszkolą cię żołnierzu. - uspokoił go Rogalski.

- Rozumiem. - odparł żołnierz.

Po wszystkim wsiadł do ciężarówki i pojechał do Legionowa, gdzie przeprowadzano szkolenie polskich pancerniaków na czołgach TKS po przeszkoleniu dano im 7TP i kilka prototypowych 9TP po kilku tygodniach 10 Brygada Motorowa została włączona do nowo sformowanego Korpusu Pancerno-Motorowego. Miał składać się on z 10 Brygady Motorowej, Warszawskiej Brygady Motorowej Grupy Pancernej Prusy i 1 Dywizji Pancernej.

- Nowy? - spytał jeden pancerniak z 1 Pułku Pancernego.

- Tak. - odparł Zygmunt. - Zygmunt.

- Gustlik, Ja ze Śląska jestem. - rzekł Ślązak.

- Ja z Małopolski. - Zygmunt dał znać, że potrzebuje przerwy.

Po kilkugodzinnym szkoleniu udał się do koszar i zaczął ćwiczyć strzelanie był jednym z lepszych w dawnej I Brygadzie Legionów Polskich.

- Stres? - spytał dowódca 1 Pułku Czołgów.

- To nie to widzi pan, jestem piechociarzem nie czołgistą.

- Ja też zaczynałem w piechocie dopiero w 1919 dostałem czołgi, jednak przekonałem się, że czołgi to przyszłość. - wyjaśnił pułkownik.

- Rozumiem. - rzekł Zygmunt.

...

- Mościcki został pozbawiony władzy. - podsumował Śmigły po rozmowie z marszałkiem Piłsudskim.

Od kilku miesięcy przygotowywano się do wojny z Niemcami, którzy coraz śmielej poczynali sobie na arenie międzynarodowej remilitaryzując Nadrenię a teraz żądali Sudetów w międzyczasie BBWR stał się jedyną legalną partią w Polsce kraj stał się państwem jedno partyjnym i totalnym.