Polowanie - Tadeusz Czerniawski

Kup ebooka

30.29 zł
25.14 zł (30,29 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

PRZEDMOWA

Trzymają Państwo w rękach książkę, która z pozoru jest tylko kolejną polską powieścią kryminalną - gatunku, który w ostatnich latach przeżywa niebywały rozkwit na naszym rynku wydawniczym. "Polowanie" rozpoczyna się klasycznie: seria morderstw w prowincjonalnym środowisku, komisarz prowadząca śledztwo, stopniowe odkrywanie warstw kłamstw i tajemnic. Zdawać by się mogło, że mamy do czynienia ze sprawnie skonstruowanym thrillerem, który dostarczy nam kilku godzin sensacyjnej lektury, po czym trafi na półkę obok dziesiątków podobnych pozycji.

Nic bardziej mylnego.

"Polowanie" to książka, która pod pozorem kryminalnej intrygi prowadzi czytelnika przez labirynt najbardziej palących pytań współczesnej polskiej moralności, etyki publicznej i społecznej odpowiedzialności. To powieść, która zmusza do refleksji nad tym, kim jesteśmy jako naród, jako społeczność lokalna, jako jednostki uwikłane w sieć tradycji, hierarchii i milczących zmów.

Autor - świadomie lub nie - nawiązuje do najlepszych tradycji literatury zaangażowanej społecznie, tej która nie tylko opowiada historie, ale także stawia diagnozy. Mazowieckie Koło Łowieckie "Hubertus", które staje się areną zbrodni, to przecież mikroświat całej Polski - z jej układami, korupcją, omertą, przeplataniem się władzy świeckiej i duchowej, z pijaństwem jako społecznym lepiszczem i bronią jako symbolem męskości. To społeczność, w której każdy zna każdego, gdzie tajemnice są walutą, a milczenie - umową społeczną.

Szczególnie poruszający jest wątek proboszcza Tadeusza Nowaka - człowieka rozpiętego między Boskim prawem a ludzką sprawiedliwością, między tajemnicą spowiedzi a moralnym obowiązkiem zapobieżenia zbrodni. W jego postaci autor dotyka jednego z najstarszych dylematów etyki normatywnej: czy istnieją zasady absolutne, których nigdy nie wolno złamać, nawet jeśli ich przestrzeganie prowadzi do tragedii? Czy tajemnica spowiedzi - fundamentalna dla katolickiego sakramentu pokuty - może usprawiedliwiać milczenie wobec planowanego morderstwa? Proboszcz Nowak nie jest tu ani świętym, ani złoczyńcą. Jest człowiekiem w pułapce własnych przekonań, systemów wartości, które zawodzą gdy konfrontują się z brutalnością rzeczywistości.

Równie interesująca jest postać komisarz Anny Kowalczyk. W polskiej literaturze kryminalnej rzadko spotykamy kobiety-detektywi, które nie są jedynie "kobiecą wersją" męskich śledczych, lecz postaciami pełnokrwistymi, o własnej metodologii, intuicji, wrażliwości. Kowalczyk nie poluje na przestępców z chłodną kalkulacją racjonalisty. Ona czuje, domyśla się, łączy fakty z emocjami, wiedzie śledztwo nie tylko przez akta i dowody, ale także przez ludzkie sumienia. To postać, która przypomina nam, że sprawiedliwość to nie tylko paragraf i wyrok, ale przede wszystkim empatia i wytrwałość w dochodzeniu prawdy, nawet gdy wszyscy wokół wolą zapomnieć.

Autor zaskakuje nas też głęboką znajomością specjalistycznego słownictwa myśliwskiego. Opis polowania - ambon, nagonek, śrutu, rodzajów zwierzyny - nie służy tu jedynie budowaniu autentyzmu. Polowanie staje się metaforą, wieloznacznym symbolem. Kim jest myśliwy? Tym, kto zabija zwierzęta w imię tradycji i sportu? A może tym, kto tropi prawdę? Albo tym, kto eliminuje świadków własnych zbrodni? W tej książce wszyscy jesteśmy myśliwymi lub zwierzyną, w zależności od perspektywy.

Warto też zwrócić uwagę na strukturę społeczną przedstawioną w powieści. Koło łowieckie to model polskiej hierarchii: prezes (lokalny baron), radny (przedstawiciel władzy świeckiej), proboszcz (władza duchowa), leśniczy (strażnik natury, ale też uczestnik nielegalnych interesów), przedsiębiorca (reprezentujący nowy kapitalizm), rolnik (tradycyjne fundamenty wspólnoty), młody student (niewinność wciągana w machinę zbrodni). To przekrój polskiego społeczeństwa prowincjonalnego, gdzie każda z tych postaci odgrywa przypisaną jej rolę - dopóki ktoś nie zaburza równowagi.

Tym kimś jest Zbigniew Malicki - przedsiębiorca z Warszawy, człowiek który nie respektuje lokalnych układów, bo nie jest ich częścią. Jego śmierć uruchamia lawinę, ale ona zaczęła się znacznie wcześniej - dwadzieścia lat przed główną akcją, gdy inna zbrodnia została zatuszowana, a jej sprawca żył spokojnie dzięki zmowie milczenia. "Polowanie" pokazuje, jak grzech rodzi grzech, jak jedno kłamstwo wymusza kolejne, jak zbrodnia niewykryta staje się rakiem toczącym społeczność od środka.

Nie mogę nie wspomnieć o niezwykle trafnej obserwacji alkoholu jako czynnika destrukcyjnego. Autor nie moralizuje, nie wygłasza kazań o abstynencji. Po prostu pokazuje: polowanie zaczyna się od "kieliszka dla rozgrzewki" o piątej rano, a kończy się trzema trupami. Pijani mężczyźni z bronią, w lesie, pełni wzajemnych pretensji - czy można wyobrazić sobie scenariusz bardziej niebezpieczny? A przecież to nie fikcja. Każdego roku w Polsce dochodzi do kilkunastu wypadków śmiertelnych podczas polowań, w większości z udziałem alkoholu. Autor dotyka tabu - polskie picie jest problemem nie tylko społecznym, ale i śmiertelnie niebezpiecznym, szczególnie gdy łączy się z dostępem do broni.

"Polowanie" to także książka o zdradzie - nie w sensie romansowym, lecz egzystencjalnym. Zdradzie wartości, którym rzekomo służymy. Proboszcz zdradza tajemnicę spowiedzi. Ojciec zdradza syna, manipulując nim dla własnego ocalenia. Przyjaciele zdradzają się nawzajem, gdy stawka robi się zbyt wysoka. Koło łowieckie, które deklaruje braterstwo i wspólnotę, okazuje się areną bezwzględnej walki o przetrwanie.

Finał książki - bez spoilerów - pozostawia czytelnika z gorzkim posmakiem. Sprawiedliwość zostaje wymierzona, ale jej cena jest ogromna. Zniszczone rodziny, złamane życiorysy, społeczność na zawsze naznaczona skandalem. I nieuniknione pytanie: czy było warto? Czy prawda jest zawsze lepsza od kłamstwa, nawet jeśli jej odkrycie niesie ze sobą takie zniszczenie?

Jako filozof i etyk muszę przyznać, że "Polowanie" zadaje pytania, na które nie ma łatwych odpowiedzi. To książka, która nie pozwala nam spać spokojnie, która burzy nasze pewniki moralne, która pokazuje że w świecie rzeczywistym nie ma czarno-białych wyborów. Jest tylko nieskończona gama szarości.

Polecam tę lekturę wszystkim, którzy nie boją się prawdy o sobie i o społeczeństwie, w którym żyjemy. Nie jest to książka łatwa ani przyjemna. Ale jest konieczna.

Bo prawdziwe polowanie odbywa się nie w lesie, lecz w nas samych - gdy tropimy własne kłamstwa, własną hipokryzję, własną gotowość do kompromisów moralnych.

I to polowanie nigdy się nie kończy.

Warszawa, grudzień 2024