Politologia - Andrew Heywood, Matthew Laing

Kup ebooka

219.00 zł
175.20 zł (219,00 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Przedmowa do wydania szóstego

Jak głosi stara maksyma, "w polityce tydzień to cała epoka". Z perspektywy piątego wydania Politologii pięć lat stanowiło szczególnie długi okres. Niedługo po tym, jak w 2019 roku ukazało się to wydanie, cały glob ogarnęła pandemia COVID-19, która pochłonęła miliony ludzkich istnień i stała się jednym z najpoważniejszych wyzwań XXI wieku dla rządów we wszystkich krajach świata. Wywołane przez pandemię zakłócenie globalnego łańcucha dostaw spowodowało falę inflacji, której następstwa są nadal odczuwalne i umacniają świadomość, że w coraz bardziej zglobalizowanym świecie żaden kraj nie jest samoistną wyspą.

W ciągu ostatnich pięciu lat utrzymywała się też globalna tendencja do słabnięcia demokracji. Niektóre zmiany ustrojowe były spektakularne i jawnie autokratyczne, jak choćby powrót dyktatury wojskowej w Mjanmie i rządów talibów w Afganistanie w 2021 roku. Do osłabienia demokracji najbardziej przyczyniało się jednak nasilające się zjawisko jej regresu i przeradzania się wielu ustrojów w formy, które można by nazwać "wadliwymi" demokracjami albo reżimami hybrydowymi, o jedynie częściowo, a niekiedy tylko nominalnie demokratycznym charakterze. Wydaje się, że trwa powolny, ale nieustanny odwrót demokracji - od Ameryki Środkowej po Europę Wschodnią, od Azji Południowo-Wschodniej po Bliski Wschód. Nawet w ustabilizowanych demokracjach rozwój polityki populistycznej i rosnące niezadowolenie społeczne przyniosły bezprecedensowe wyzwania dla tradycyjnego ładu demokratycznego, czego najlepszym wyrazem jest szturm przypuszczony na amerykański Kapitol w 2021 roku, by zapobiec zatwierdzeniu zwycięstwa Joe Bidena w prawomocnych wyborach.

Jednak wszędzie pojawiają się też oznaki oporu społeczeństwa wobec tych tendencji. Zabójstwo George'a Floyda w maju 2020 roku wywołało protesty w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie oraz ożywiło zainteresowanie rasizmem instytucjonalnym, nierównościami i przejawami niesprawiedliwości, które utrzymują się w wielu społeczeństwach. Masowe protesty i wystąpienia przeciwko władzy w Iranie od 2022 roku, na których czele stały kobiety, stanowiły jedno z najpoważniejszych wyzwań dla tamtejszego autorytarnego reżimu islamistycznego od czasu jego powstania. Powstania ludowe odsunęły od władzy autokratyczne elity i skorumpowane rządy w Sri Lance, Kirgistanie i Mali. A heroiczne wysiłki podejmowane przez Ukrainę w celu odparcia jawnej inwazji Rosji stały się globalnym symbolem ciągłej walki społeczeństw o pokój i wolność z autorytarnymi reżimami.

Od początku celem tego podręcznika było zapewnienie wszechstronnego i aktualnego wprowadzenia do badań nad polityką. Jest on w zamierzeniu przeznaczony zarówno dla studentów uczestniczących w zajęciach z obszaru różnych dziedzin politologii, jak i dla innych czytelników zainteresowanych tą tematyką. Z powyższych względów w niniejszym wydaniu, podobnie jak w poprzednich, zmierzamy do ustalenia aktorów, instytucji, idei, teorii i wątków będących trwałymi elementami polityki, zarazem analizując ich miejsce i znaczenie w przypadku współczesnych zjawisk politycznych. Na przykład w znacznym stopniu zmieniliśmy treść rozdziału 5, aby lepiej oddać złożoność istniejących na świecie ustrojów politycznych, nowe sposoby pomiaru i klasyfikacji demokracji oraz jej nowe przejawy. Zmodyfikowaliśmy też wiele innych rozdziałów, aby uwzględnić wpływ populizmu na instytucje i praktyki polityczne, najnowsze badania na temat znaczenia rasy i płci w polityce, nowe problemy w obszarach działań policyjnych, bezpieczeństwa i zarządzania w wymiarze globalnym, a także nowe idee i zjawiska związane ze sprawowaniem władzy, ekonomią polityczną, globalizacją, prawem i mediami.

Naturę oraz znaczenie tych i innych ważnych zmian we współczesnej polityce omawiamy także w ramach będącego nowością działu "Polityka w działaniu". W związku z tym, że w wielu publikacjach poświęconych tematyce politycznej tradycyjnie przedstawia się zachodnie podejścia i przykłady, w tym wydaniu celowo dobraliśmy nowe studia przypadku ze znacznie szerszego zbioru przykładów z całego świata. Uwzględniliśmy tematy tak różnorodne jak rozwój partii piratów w Europie (rozdział 2), regres demokracji na Węgrzech (rozdział 5), debata wokół tajwańskiego nacjonalizmu (rozdział 6), połączenie gospodarki etatystycznej i rynkowej w Indiach (rozdział 7), boliwijski Ruch na rzecz Socjalizmu (rozdział 8), demokracja bezpośrednia w Szwajcarii (rozdział 10), chiński model państwa monopartyjnego (rozdział 11), zwrot autorytarny w Turcji (rozdział 14), układ sił między władzą wykonawczą i ustawodawczą w Urugwaju (rozdział 15), rolę administracji państwowej w Botswanie (rozdział 16), konflikt zbrojny w etiopskim regionie Tigraj (rozdział 17) oraz "wojnę z narkotykami" w Meksyku (rozdział 18). Te nowe przykłady dowodzą uniwersalności wielu pojęć, teorii i zachowań politycznych, jednocześnie uwydatniając różnorodność praktyki politycznej na świecie.

Chcielibyśmy podziękować wszystkim osobom z wydawnictwa Bloomsbury, które uczestniczyły w pracy nad tym wydaniem, a zwłaszcza Emily Plater i Elizabeth Holmes, które nadzorowały proces wydawniczy. Komentarze anonimowych recenzentów na temat naszej propozycji wydawniczej i planu rozdziałów szóstego wydania były dla nas źródłem inspiracji i motywacji.

Wskazówki dla czytelników

Polityka jest z samej swej natury dziedziną, w której zazębia się i splata ze sobą wiele zagadnień. Materiału, z którym zapoznacie się w tej książce, nie da się więc ściśle skategoryzować, wobec czego wciąż odwołujemy się do pokrewnych tematycznie fragmentów innych rozdziałów, w szczególności do zamieszczonych tam przydatnych treści w ramkach. Można by jednak powiedzieć, że treść naszej książki rozwija się wokół ciągu szerszych problemów czy wątków.

Pierwsza grupa rozdziałów dostarcza podstawowej wiedzy na temat badań nad polityką, dzięki rozpatrzeniu szeregu kwestii pojęciowych i teoretycznych o zasadniczym znaczeniu.

- W rozdziale 1 zastanawiamy się nad naturą polityki, wstępnie przedstawiamy kontrastujące ze sobą podejścia do analizy politologicznej i poszukujemy odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób i dlaczego procesy globalizacji zmieniły nasze pojmowanie tej tematyki.

- W rozdziale 2 rozpatrujemy idee polityczne z perspektywy głównych tradycji ideologicznych, analizując ich konkurencyjne wizje rzeczywistości politycznej.

- Rozdział 3 jest poświęcony znaczeniu państwa w polityce. W tym rozdziale omawiamy spory na temat natury i pożądanej roli państwa, a także dążymy do odpowiedzi na pytanie, czy państwo traci centralne znaczenie w życiu politycznym.

- Rozdział 4 dotyczy natury i znaczenia prawomocności politycznej, a zwłaszcza relacji między prawomocnością a demokracją, szczególnie w świetle kontrastujących ze sobą modeli władzy demokratycznej i dyskusji na temat funkcjonowania demokracji w praktyce.

- Rozdział 5 zapewnia wprowadzenie do mechanizmów działania władzy centralnej, przedstawiając klasyfikację systemów politycznych i rozpatrując różne typy istniejących na świecie ustrojów państwowych.

- W rozdziale 6 omawiamy główne podejścia teoretyczne do nacjonalizmu, dążąc zarówno do zrozumienia sił będących podłożem tożsamości narodowej, jak i do uwzględnienia różnorodności nurtów nacjonalizmu, w tym ich często bardzo odmiennych implikacji politycznych.

W następnej grupie rozdziałów zajmujemy się dynamiką wzajemnych oddziaływań politycznych, rozpatrując związki między polityką a gospodarką oraz między kulturą a społeczeństwem, a także analizując mechanizmy, w których wyniku naciski społeczne znajdują wyraz w polityce.

- Rozdział 7 dotyczy powiązań między gospodarką a polityką. Skupia się zwłaszcza na naturze i różnych formach kapitalizmu oraz na dynamice i następstwach globalizacji gospodarczej.

- Rozdział 8 jest poświęcony relacji między polityką a społeczeństwem. Rozpatrujemy w nim rozwój polityki tożsamościowej, przyjmowane przez nią formy i jej konsekwencje.

- W rozdziale 9 omawiamy naturę i znaczenie kultury politycznej oraz zajmujemy się rosnącym wpływem mediów - w tym mediów społecznościowych - na politykę, w tym szczególnie następstwami tego zjawiska dla demokracji i sprawowania rządów.

- Rozdział 10 dotyczy natury reprezentacji i roli wyborów. Uwzględniamy w nim dyskusje i spory dotyczące systemów wyborczych oraz sposoby wyjaśniania zachowań wyborczych.

- Rozdział 11 jest poświęcony decydującej roli partii w życiu politycznym. Omawiamy tu także naturę i znaczenie różnych systemów partyjnych.

- W rozdziale 12 zajmujemy się naturą polityki grupowej. Uwzględniamy przy tym spory na temat wpływu grup interesu na podział władzy politycznej, a także rozwój i konsekwencje działalności ruchów społecznych.

Następna grupa rozdziałów dotyczy mechanizmów funkcjonowania władzy centralnej oraz procesów kształtowania i wdrażania polityki publicznej.

- W rozdziale 13 rozpatrujemy naturę i cele konstytucji oraz powiązania między polityką a prawem, ze szczególnym uwzględnieniem roli i znaczenia władzy sądowniczej.

- Rozdział 14 dotyczy roli egzekutywy oraz kwestii, gdzie skupia się władza w jej ramach, a w ogólniejszym sensie znaczenia przywództwa politycznego i form, jakie może ono przyjmować.

- Rozdział 15 jest poświęcony roli zgromadzeń ustawodawczych, czyli legislatur, z uwzględnieniem znaczenia ich struktury wewnętrznej i czynników, które wpływają na ich rolę w procesie kształtowania polityki.

- W rozdział 16 skupiamy się na polityce publicznej, rozpatrując zarówno sposób podejmowania decyzji, jak i etapy kształtowania polityki. Uwzględniamy w nim także powiązania między aparatami biurokratycznymi i procesami decyzyjnymi, a także szersze zjawiska polityczne.

Kolejna grupa rozdziałów dotyczy różnych problemów, które uwidaczniają przenikanie się sfery wewnętrznej z międzynarodową. Zwracamy przy tym szczególną uwagę na wzrost znaczenia polityki globalnej.

- W rozdziale 17 omawiamy politykę wielopoziomową, analizując polityczną konfigurację terytorialną na poziomie wewnętrznym i międzynarodowym, szczególnie na przykładzie zjawiska regionalizmu.

- W rozdział 18 skupiamy się na kwestii bezpieczeństwa. Rozpatrujemy w nim utrzymywanie porządku i bezpieczeństwa w sferze wewnętrznej, a także dyskusje poświęcone bezpieczeństwu w wymiarach narodowym, międzynarodowym i globalnym.

- Rozdział 19 dotyczy zmieniającego się kształtu ładu światowego w XXI wieku. Omawiamy tu znaczenie tego ładu dla pokoju i stabilności oraz analizujemy naturę i skuteczność kształtujących się ram globalnego zarządzania (władztwa).

Rozdział końcowy łączy pasma tematyczne i wątki, które pojawiały się w poprzednich rozdziałach. Omawiamy w nim to, co uznaje się za słabości konwencjonalnej polityki, i możliwy sposób ich pokonywania.

- Rozdział 20 jest poświęcony kwestii rosnącego rozczarowania oficjalną polityką. Rozpatrujemy w nim naturę i źródła związanego z tym niezadowolenia społecznego oraz zastanawiamy się nad możliwymi sposobami poprawy jakości życia politycznego.

ROZDZIAŁ 1CZYM JEST POLITYKA?

Wprowadzenie

Polityka istnieje, bo ludzie się ze sobą nie zgadzają. Jak powinniśmy żyć? Kto na co zasługuje? Jak powinien wyglądać podział władzy i innych zasobów? Jakie wartości i idee są ważne? Zgodnie z jakimi zasadami powinniśmy żyć? I tak dalej. Ludzie nie zgadzają się też co do tego, jak należy rozstrzygać takie kwestie. Jak podejmować decyzje? Kto powinien mieć przy tym prawo głosu? Jaki wpływ powinny mieć poszczególne osoby? I tak dalej. Zdaniem Arystotelesa czyni to politykę "nauką kierowniczą", czyli działalnością, w ramach której ludzie dążą do lepszego życia i stworzenia dobrze urządzonego społeczeństwa.

Polityka jest przede wszystkim rodzajem działalności społecznej. To zawsze dialog, a nie monolog. Samotna jednostka na bezludnej wyspie może być w stanie zapoczątkować prosty system gospodarczy, tworzyć sztukę, ustanawiać tradycje i tak dalej. Na tej wyspie nie ma jednak polityki, chyba że pojawi się ktoś inny i zacznie domagać się prawa do korzystania choćby z wody czy żywności.

Trudno jest sprecyzować znaczenie słowa "polityka", podobnie jak w przypadku innych szerokich dziedzin ludzkiej działalności. Tradycyjnie politykę pojmuje się zwykle jako interakcje w ramach administracji rządowej lub dotyczące spraw publicznych. W szerszym rozumieniu politykę można jednak znaleźć wszędzie, poczynając od decyzji co do alokacji budżetu państwowego, a kończąc na cotygodniowym podziale obowiązków domowych w jednej rodzinie. Politolog Wallace Sayre zauważył nawet drwiąco, że temperatura sporów politycznych wydaje się odwrotnie proporcjonalna do znaczenia ich tematu. Co roku przydziela się setki milionów dolarów na programy rządowe, które nieraz w zasadzie nie są przedmiotem analizy czy dyskusji, gdy tymczasem sprzeczka między rodzeństwem co do sprawiedliwego podziału prac domowych może bardzo szybko przerodzić się w gorący spór polityczny.

Brak jednomyślności co do natury polityki jako przedmiotu wiedzy naukowej oznacza, że w obrębie nauki o polityce wyróżnia się wiele różnych podejść teoretycznych i nurtów analitycznych. Politologia zazębia się z wieloma innymi dyscyplinami - od socjologii po ekonomię, a nawet neuronaukę - i nie zawsze jest łatwo te dziedziny rozgraniczyć. Tradycyjnie uznaje się politykę i stosunki międzynarodowe za odrębne obszary badawcze. Procesy globalizacji skłaniają jednak niektórych do wniosku, że granica między tymi dziedzinami traci sens.

Główne zagadnienia

- Jakie są cechy definicyjne polityki jako rodzaju działalności?

- Jak polityka była pojmowana przez różnych myślicieli i różne tradycje?

- Jakie są główne podejścia do wiedzy o polityce jako dyscypliny naukowej?

- Czy wiedza o polityce może mieć charakter naukowy?

- Jaką rolę odgrywają w analizie politycznej pojęcia, modele i teorie?

- Jak procesy globalizacji wpłynęły na relację między politologią a stosunkami międzynarodowymi?

Definicja polityki

W najszerszym rozumieniu polityka to działalność, w ramach której ludzie ustanawiają, podtrzymują i zmieniają ogólne zasady współżycia. Tym samym polityka jest nierozłącznie związana ze zjawiskami konfliktu i kooperacji. Z jednej strony istnienie ścierających się poglądów, odmiennych dążeń, konkurujących ze sobą potrzeb i przeciwstawnych interesów gwarantuje brak jednomyślności co do zasad współżycia. Z drugiej jednak ą, że muszą współdziałać z innymi, by wpłynąć na te zasady albo zapewnić ich przestrzeganie - i dlatego Hannah Arendt (zob. s. 7) definiuje władzę polityczną jako "działanie w porozumieniu". Z tych powodów za sedno polityki często uważa się proces rozstrzygania konfliktów, w trakcie którego godzi się ze sobą konkurujące poglądy czy rozbieżne interesy. W tym ogólnym sensie politykę należałoby jednak pojmować raczej jako dążenie do rozstrzygnięcia konfliktów, a nie osiągnięcie tego celu, ponieważ nie wszystkie konflikty udaje się rozstrzygnąć, a czasem jest to zwyczajnie niemożliwe . Niemniej nieuchronny fakt różnorodności (nie wszyscy jesteśmy tacy sami) i ograniczonej ilości zasobów (nigdy nie ma ich dosyć dla wszystkich) sprawia, że polityka jest niezbywalnym składnikiem ludzkiej kondycji.

Konflikt - rywalizacja między przeciwstawnymi siłami, odzwierciedlająca różnorodność stanowisk, preferencji, potrzeb i interesów.

Kooperacja - współpraca; osiąganie celów w wyniku zbiorowego działania.

Przy próbie definicji polityki trzeba za każdym razem uwzględnić dwie ważne kwestie. Pierwszą jest mnogość skojarzeń związanych z tym słowem w języku potocznym - niesie ich ono ogromny ładunek. Większość ludzi postrzega, dajmy na to, ekonomię, geografię, historię i biologię po prostu jako dyscypliny naukowe, ale zupełnie inaczej pojmuje politykę. Uznaje się często to słowo za "brudne": kojarzy się ono z jednej strony z problemami, zamętem czy nawet przemocą, a z drugiej - z oszustwami, manipulacjami, kłamstwami i korupcją. W tych skojarzeniach nie ma nic nowego. Już w 1775 roku Samuel Johnson lekceważąco określił politykę jako "jedynie sposób, by wybić się w świecie", a w XIX wieku amerykański historyk Henry Adams twierdził, że to "systematyczna organizacja nienawiści". Wyraz "polityka" budzi też silne emocje i podejrzliwość. Na przykład wiele osób z góry zakłada, że badacze i wykładowcy z dziedziny nauki o polityce muszą być pod jakimś względem tendencyjni, bo nie dowierza, że do wspomnianego obszaru można podchodzić w bezstronny i beznamiętny sposób.

Druga trudność polega na tym, że nawet szanowane autorytety nie zgadzają się co do znaczenia tego pojęcia. Politykę można pojmować jako wykonywanie władzy, wiedzę o rządzeniu, podejmowanie zbiorowych decyzji, podział ograniczonych zasobów, wprowadzanie w błąd i manipulowanie i tak dalej. Definicja proponowana w niniejszym podręczniku - "ustanawianie, podtrzymywanie i zmiana ogólnych zasad społecznych" - ma tę zaletę, że jest na tyle szeroka, by objąć swoim zakresem większość konkurujących ze sobą definicji, a może nawet wszystkie. Gdy jednak próbujemy wyjaśnić czy uściślić znaczenie tej definicji, pojawiają się trudności. Choćby taka: czy wyraz "polityka" odnosi się do pewnego sposobu ustanawiania, podtrzymywania czy zmiany zasad (pokojowego, w drodze debaty), czy też do wszelkich możliwych sposobów? Albo inna: czy politykę uprawia się we wszystkich społecznych kontekstach i instytucjach, czy tylko w niektórych (czyli w ramach rządu i w życiu publicznym)? Z tej perspektywy można uznać pojęcie polityki za "zasadniczo sporne" w tym sensie, że ma ono wiele dopuszczalnych czy uprawnionych znaczeń (omawiamy je szerzej w dalszej części tego rozdziału).

Warto jednak rozróżnić dwa tradycyjne ogólne podejścia do definicji polityki (Hay 2002; Leftwich 2004). W przypadku pierwszego z nich politykę łączy się z pewnym obszarem czy miejscem, zatem zachowanie staje się "polityczne" z powodu swego umiejscowienia. Drugie podejście postrzega politykę jako proces czy mechanizm, a więc zachowanie "polityczne" to zachowanie o pewnych specyficznych cechach, które może występować w dowolnym, a w zasadzie każdym kontekście społecznym. Oba te podejścia dały początek alternatywnym definicjom polityki i przyczyniły się do powstania różnych szkół analizy politycznej (zob. ryc. 1.1). Dyskusja o znaczeniu pojęcia polityki ma sens właśnie dlatego, że ujawnia niektóre spośród najgłębszych różnic intelektualnych i ideologicznych w badaniach naukowych nad tą dziedziną.

Polityka jako obszar

Polityka jako proces

Definicje polityki

sztuka rządzenia

sprawy publiczne

kompromis i konsensus

władza i podział zasobów

Podejścia do badań nad polityką

behawioralizm

teoria racjonalnego wyboru

instytucjonalizm

feminizm

marksizm

podejścia postpozytywistyczne

Rycina 1.1. Podejścia do definicji polityki

Polityka jako sztuka rządzenia

Kanclerz Otto von Bismarck powiedział kiedyś do posłów Reichstagu: "Polityka nie jest nauką, jak przypuszcza wielu profesorów, ale sztuką". Bismarck miał na myśli sztukę rządzenia, sprawowanie kontroli w społeczeństwie dzięki podejmowaniu i wdrażaniu zbiorowych decyzji. To zapewne klasyczna definicja polityki, która wyłoniła się z pierwotnego znaczenia tego pojęcia w starożytnej Grecji.

Słowo "polityka" wywodzi się z wyrazu polis, który dosłownie oznacza miasto-państwo. Starożytna Grecja była podzielona na wiele niezależnych miast-państw, z których każde miało swój własny ustrój. Na dłuższą metę najbardziej wpływowym z tych miast-państw były Ateny, często przedstawiane jako kolebka demokracji. W tym sensie politykę można pojmować jako to, co odnosi się do spraw polis. Z tego słowa wywodzi się współczesne angielskie określenie polity oznaczające ludzką zbiorowość, która współdziała jako zorganizowana jednostka polityczna. Współczesna forma tej definicji polityki obejmuje zatem swym zakresem "to, co dotyczy wspólnoty politycznej czy państwa" (zob. s. 56). Ta wizja polityki niewątpliwie znajduje odzwierciedlenie w potocznym użyciu tego określenia: mówi się, że ktoś "wszedł do polityki", gdy obejmuje jakiś urząd publiczny, albo że "wchodzi do polityki", gdy dąży do jego objęcia. Gdy mówi się przeciętnej osobie o "polityce", prawdopodobnie kojarzy ją ona z rządami, urzędnikami pochodzącymi z wyboru, kampaniami wyborczymi, sprawami publicznymi i tak dalej. Do utrwalenia się tej definicji przyczyniła się również akademicka politologia.

Polis - "miasto-państwo" w starożytnej Grecji; samorządne miasto uznawane w klasycznym rozumieniu za najwyższą czy najbardziej pożądaną formę organizacji społecznej.

Polity (ang.) - społeczeństwo zorganizowane wskutek wykonywania władzy politycznej.

Politeja - w myśli Arystotelesa rządy wielu w interesie wszystkich[1].

Pod wieloma względami pogląd, że polityka oznacza to, "co dotyczy państwa", jest typowy dla tradycyjnej wizji politologii, której wyraz stanowi skłonność badaczy akademickich do skupiania się na składzie osobowym i maszynerii rządu. Ta wizja pojawia się w publikacjach wpływowego amerykańskiego politologa Davida Eastona (1979, 1981), który definiował politykę jako "autorytatywną alokację wartości". Oznaczało to dla niego, że polityka obejmuje różne procesy, w ramach których rząd reaguje na naciski ze strony ogółu społeczeństwa, w szczególności rozdzielając korzyści, nagrody i kary. "Wartości autorytatywne" to wartości powszechnie akceptowane w społeczeństwie i uznawane za obowiązujące przez większość obywateli. W świetle tej perspektywy polityka wiąże się z policy (linią polityczną, zob. s. 370), czyli z oficjalnymi decyzjami, które ustanawiają plan działania dla społeczności.

Co jednak uderzające, ta definicja proponuje bardzo wąską wizję polityki. Zawęża ją po prostu do tego, co dzieje się w gabinetach rządowych, izbach ustawodawczych, departamentach rządowych i innych podobnych instytucjach oraz do działań, w których uczestniczy ograniczony i specyficzny krąg ludzi, a mianowicie politycy, urzędnicy służby cywilnej i lobbyści. Oznacza to, że większość ludzi, instytucji i form działalności społecznej jest poza obrębem sfery polityki. Przedsiębiorstwa, szkoły i inne placówki oświatowe, różnego rodzaju społeczności, rodziny i podobne podmioty są w tym sensie "apolityczne", ponieważ nie uczestniczą w rządzeniu państwem. Przedstawianie polityki jako działalności zasadniczo związanej z państwem jest też równoznaczne z pomijaniem rosnącego wpływu czynników międzynarodowych czy globalnych na dzisiejszą rzeczywistość, co omawiamy w następnej części tej książki.

Spotkanie w kuluarach Kongresu Kobiet Afryki w Lagos w Nigerii, 2019 rok. Tego rodzaju interakcje w świetle części definicji nie należą do obszaru oficjalnej polityki, ale zgodnie z innymi definicjami stanowią sedno życia politycznego.

Zakres wspomnianej definicji można jeszcze bardziej zawęzić, obejmując nim działających w ramach rządu aktorów, którzy świadomie kierują się przekonaniami ideologicznymi i propagują je dzięki członkostwu w formalnej organizacji takiej jak partia polityczna. W tym sensie polityków uznaje się za "zaangażowanych politycznie", a urzędników służby cywilnej - za "apolitycznych", oczywiście jedynie wtedy, gdy działają w neutralny i profesjonalny sposób. Podobnie sędziowie uchodzą za "apolityczne" postacie, jeśli interpretują prawo bezstronnie i zgodnie z dostępnymi im dowodami, ale można im zarzucić "upolitycznienie", jeżeli na ich wyroki wpływają osobiste preferencje czy jakieś inne przejawy stronniczości.

Łączenie polityki ze sprawami państwowymi przyczynia się także do bardzo częstych negatywnych czy pejoratywnych skojarzeń z tą pierwszą dziedziną. W potocznym rozumieniu polityka wiąże się bowiem ściśle z działaniami polityków. Brutalnie rzecz ujmując, polityków często uznaje się za dążących do władzy obłudników, którzy maskują własne osobiste ambicje frazesami o służbie społeczeństwu i deklaracjami ideowymi. Taki obraz polityków upowszechnił się w epoce nowoczesnej, gdy ekspansja mediów ułatwiła ujawnianie przejawów korupcji i nieuczciwości, dając początek zjawisku antypolityki (omawianemu w rozdziale 20). To odrzucenie uczestników i maszynerii konwencjonalnie pojmowanego życia politycznego opiera się na wizji polityki jako działalności interesownej i pozbawionej skrupułów, co doskonale uwidaczniają pejoratywne określenia w rodzaju office politics[1] czy "politykierstwa".

Antypolityka - rozczarowanie formalnymi, od dawna ustalonymi procesami politycznymi, wyrażające się w rezygnacji z uczestnictwa w życiu politycznym, poparciu dla partii antysystemowych lub stosowaniu tak zwanej akcji bezpośredniej.

Za źródło takiego obrazu polityki uznaje się czasem pisma Niccol? Machiavellego, który w XVI wieku stworzył radykalnie pragmatyczny opis rzeczywistości politycznej, podkreślając, że przywódcy polityczni posługują się przebiegłością, manipulacjami, a nawet okrucieństwem, by utrzymać władzę i osiągnąć swoje cele. To cyniczne podejście do polityki jest wyrazem zasadniczo liberalnego założenia, że skoro jednostki kierują się własnym interesem, to władza polityczna deprawuje, bo zachęca sprawujących ją ludzi do wykorzystywania własnej pozycji w celu osiągania osobistych korzyści kosztem innych. Podsumowuje to słynny aforyzm lorda Actona: "władza z reguły deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie".

NICCOL? MACHIAVELLI (1469-1527)

Włoski polityk i pisarz. Był synem prawnika i zdobył wiedzę o życiu publicznym, doświadczając zmiennych kolei losu w niestabilnej politycznie Florencji. Pełnił funkcję drugiego kanclerza (1498-1512) i był wysyłany na misje do Francji, Niemiec i innych państw włoskich. Po krótkim okresie uwięzienia i powrocie Medyceuszy do władzy Machiavelli rozpoczął karierę literacką. Jego główne dzieło, Książę (1532), w dużej mierze opierało się na osobistych obserwacjach sztuki rządzenia Cesare Borgii i polityki siły, która dominowała w jego epoce. Zostało napisane jako przewodnik dla przyszłego księcia zjednoczonych Włoch. Przymiotnik "makiaweliczny" zaczął później oznaczać "przebiegły i obłudny".

Źródło: Wikimedia Commons

Niemniej niewielu spośród tych, którzy postrzegają w taki sposób politykę, powątpiewa, czy jest ona nieuchronnym i trwałym aspektem życia społecznego. Mimo sprzedajności części polityków powszechnie, choć niechętnie, godzimy się z ich istnieniem. Bez jakiegoś mechanizmu alokacji wartości autorytatywnych społeczeństwo po prostu by się rozpadło i zapanowałaby wojna domowa, w której walczyliby wszyscy przeciw wszystkim, jak twierdzili wcześni teoretycy umowy społecznej (zob. s. 60). Nie chodzi więc o to, by pozbyć się polityków i położyć kres polityce, ale by zapewnić istnienie mechanizmów kontrolnych zapobiegających nadużywaniu władzy przez rząd.

Polityka jako sprawy publiczne

Druga, szersza wizja polityki wykracza poza wąską sferę rządową, obejmując swym zakresem to, co określa się mianem "życia publicznego" czy "spraw publicznych". Innymi słowy, rozróżnienie między tym, co "polityczne" i "pozapolityczne", pokrywa się z podziałem na zasadniczo publiczną sferę życia i sferę, którą można by nazwać prywatną. Za źródło takiego obrazu polityki często uznaje się pisma słynnego greckiego filozofa Arystotelesa. W Polityce stwierdza on, że człowiek jest z natury zwierzęciem politycznym[1], przez co Arystoteles rozumiał, że ludzie mogą wieść "dobre życie" tylko wewnątrz wspólnoty państwowej. Z tego punktu widzenia polityka jest działalnością o charakterze etycznym, mającą na celu stworzenie "sprawiedliwego społeczeństwa"; to właśnie ją Arystoteles nazywał "nauką kierowniczą".

Jak jednak rozgraniczyć życie "publiczne" od "prywatnego"? Tradycyjny podział na sferę publiczną i prywatną odpowiada podziałowi na państwo i społeczeństwo obywatelskie. Instytucje państwowe (w tym rząd, sądy, policje, wojsko, państwowe szkoły, szpitale) można uznać za "publiczne" w tym sensie, że odpowiadają za zbiorową organizację i pomyślne funkcjonowanie życia społecznego. Co więcej, są one finansowane z dochodów obywateli dzięki podatkom. Natomiast społeczeństwo obywatelskie składa się z takich instytucji, jak: rodziny i grupy krewniacze, prywatne przedsiębiorstwa, związki zawodowe, kluby, społeczności i inne podobne podmioty. Są one "prywatne" w tym sensie, że zostały założone i są finansowane przez jednostki lub grupy, by realizować ich własne interesy, a nie interesy całego społeczeństwa. W świetle tego podziału na sferę publiczną i prywatną polityka ogranicza się do działalności samego państwa i zadań, które są domeną instytucji publicznych. Dziedziny życia, z którymi jednostki mogą radzić sobie same (ze sfery gospodarczej, społecznej, domowej, osobistej, kulturalnej, artystycznej i wielu innych), są zatem wyraźnie "pozapolityczne".

Arystoteles (384-322 p.n.e.)

Grecki filozof. Arystoteles był uczniem Platona (zob. s. 12) i nauczycielem młodego Aleksandra Wielkiego. W 335 roku p.n.e. założył własną szkołę filozoficzną w Atenach; była ona nazywana "szkołą perypatetyczną", ponieważ Arystoteles miał zwyczaj przechadzać się w trakcie mówienia. Dwadzieścia dwa zachowane traktaty tego filozofa powstały jako notatki z wykładów i dotyczą takich dziedzin, jak: logika, fizyka, metafizyka, astronomia, meteorologia, biologia, etyka i polityka. W średniowieczu myśl Arystotelesa stała się podstawą filozofii muzułmańskiej, a później została włączona w obręb teologii chrześcijańskiej. Jego najbardziej znanym dziełem o tematyce politycznej jest Polityka, w której przedstawia miasto-państwo jako podstawę cnotliwego życia i dobrostanu oraz twierdzi, że demokracja jest lepsza od oligarchii (zob. s. 110-111).

Źródło: Jastrow/Wikimedia Commons

Niekiedy stosuje się podział na sferę prywatną i publiczną oparty na subtelniejszym rozróżnieniu, a mianowicie między tym, co "polityczne", a tym, co "osobiste" (zob. ryc. 1.2). Choć społeczeństwo obywatelskie nie jest tożsame z państwem, obejmuje wiele instytucji, które można uznać w szerszym sensie za "publiczne", ponieważ są instytucjami otwartymi, działają publicznie i ma do nich dostęp ogół społeczeństwa. Jedną z najważniejszych konsekwencji tego podejścia jest poszerzenie zakresu idei tego, co polityczne, prowadzące do przeniesienia takich obszarów jak gospodarka ze sfery prywatnej do publicznej. Tym samym mamy do czynienia z pewną formą polityki na rynku i w miejscu pracy. Chociaż to podejście uznaje takie instytucje, jak przedsiębiorstwa, społeczności, kluby i związki zawodowe, za "publiczne", pozostaje jednak zawężoną wizją polityki. Zgodnie z tą perspektywą polityka nie narusza - i nie powinna naruszać - granic spraw i instytucji o charakterze "osobistym".

Pogląd, że polityka powinna wykluczać to, co "osobiste", kwestionują jednak myślicielki feministyczne. Z ich punktu widzenia nierówność płci utrzymuje się właśnie dlatego, że obejmujący całe społeczeństwo płciowy podział pracy tradycyjnie pojmuje się jako "naturalny", a nie "polityczny". Publiczna sfera życia, do której należą polityka, praca, sztuka i literatura, historycznie stanowiła domenę mężczyzn, podczas gdy kobiety były zasadniczo ograniczone do sfery prywatnej skupiającej się wokół obowiązków rodzinnych i domowych. Jeśli z polityką mamy do czynienia tylko w sferze publicznej, rola kobiet i kwestia równości płciowej to problemy o co najwyżej niewielkim znaczeniu politycznym. Nie tylko w praktyce wyklucza to kobiety ze sfery politycznej, ale - jak twierdzą w szczególności radykalne feministki (co omawiamy w rozdziale 2) - wyklucza także z analizy politycznej kluczowe procesy, na których opierają się męska dominacja i kobiece podporządkowanie. Obejmują one nabywanie ról płciowych i uczenie się związanych z płcią oczekiwań w rodzinie, podział prac domowych i innych domowych obowiązków oraz politykę zachowań osobistych i seksualnych.

Sfera publiczna

Sfera prywatna

państwo / aparat państwowy

społeczeństwo obywatelskie: autonomiczne instytucje i organizacje - przedsiębiorstwa, związki zawodowe, kluby, rodziny i inne podobne podmioty

sfera publiczna: polityka, handel, praca, sztuka, kultura i inne dziedziny

sfera osobista: życie rodzinne i domowe

Rycina 1.2. Dwie wizje podziału na sferę publiczną i prywatną

Społeczeństwo obywatelskie

Społeczeństwo obywatelskie pierwotnie oznaczało wspólnotę polityczną. Obecnie częściej odróżnia się je od państwa i określa się w ten sposób instytucje, które są "prywatne", ponieważ niezależne od rządu i zorganizowane przez jednostki dla ich własnych celów. Pojęcie społeczeństwa obywatelskiego odnosi się więc do sfery autonomicznych grup i organizacji: przedsiębiorstw, grup interesów, klubów, rodzin i innych podobnych podmiotów. Pojęcie globalnego społeczeństwa obywatelskiego zyskało popularność jako określenie odnoszące się do organizacji pozarządowych (NGO, zob. s. 284) i transnarodowych ruchów społecznych (zob. s. 105).

Wizja polityki jako działalności ze swej istoty "publicznej" zrodziła zarówno pozytywne, jak i negatywne skojarzenia. W obrębie tradycji sięgającej czasów Arystotelesa polityka jest uznawana za szlachetny i światły rodzaj działalności właśnie ze względu na jej "publiczny" charakter. To stanowisko zdecydowanie popierała Hannah Arendt, która w Kondycji ludzkiej (1958) stwierdza, że polityka jest najważniejszą formą ludzkiej działalności, bo jej istotą jest interakcja między wolnymi i równymi obywatelami. Tym samym polityka nadaje życiu znaczenie i potwierdza niepowtarzalność każdej jednostki. Do podobnych wniosków doszli myśliciele tacy jak Jean-Jacques Rousseau (zob. s. 96) i John Stuart Mill (zob. s. 230), którzy przedstawiali uczestnictwo w życiu politycznym jako dobro samo w sobie. Rousseau twierdził, że tylko dzięki bezpośredniemu i ciągłemu uczestnictwu wszystkich obywateli w życiu politycznym państwo może kierować się dobrem ogółu, które nazywał "wolą powszechną". Zdaniem Milla uczestnictwo w sprawach publicznych ma walory wychowawcze, sprzyjając osobistemu, moralnemu i intelektualnemu rozwojowi jednostki.

Hannah Arendt (1906-1975)

Niemiecka teoretyczka polityczna i filozofka. Wychowała się w żydowskiej rodzinie należącej do klasy średniej. Opuściła Niemcy w 1933 roku w ucieczce przed nazizmem i ostatecznie zamieszkała w Stanach Zjednoczonych, gdzie powstały jej główne dzieła. Na jej wielowątkową i wyjątkową w swoim rodzaju twórczość wpłynął egzystencjalizm Martina Heideggera (1889-1976) i Karla Jaspersa (1883-1969); określała ją jako "myślenie bez barier". Do najważniejszych dzieł Arendt należą Korzenie totalitaryzmu (1951), gdzie opisuje podobieństwa między nazistowskimi Niemcami a stalinowską Rosją, Kondycja ludzka - jej główne dzieło filozoficzne (1958), O rewolucji (1963) i Eichmann w Jerozolimie (1963). Ostatnia z tych książek wzbudziła kontrowersje, ponieważ podkreśla banalność zła, przedstawiając Eichmanna jako nazistowskiego funkcjonariusza, a nie fanatycznego ideologa.

Źródło: Jewish Chronicle/Heritageimages/BEW

Jednak politykę pojmowaną jako działalność publiczną przedstawia się czasem zupełnie inaczej - jako formę niepożądanej ingerencji. Zwłaszcza teoretycy liberalizmu wyżej cenią społeczeństwo obywatelskie niż państwo, uznając, że życie prywatne jest sferą wyboru, wolności osobistej i odpowiedzialności jednostek. W największym stopniu świadczą o tym próby zawężenia domeny polityki, często przybierające postać pragnienia, by "trzymać ją z dala" od prywatnych form aktywności, takich jak przedsiębiorczość, sport i życie rodzinne. Z tego punktu widzenia polityka wywiera szkodliwy wpływ po prostu dlatego, że nie pozwala ludziom działać tak, jak chcą. Może na przykład ingerować w działalność przedsiębiorstw, w to, jak i z kim uprawiamy sport, czy w wychowanie dzieci.

Polityka jako kompromis i konsensus

Trzecia wizja polityki skupia się nie na sferze, w której obrębie uprawia się politykę, ale na sposobie podejmowania decyzji. Konkretniej mówiąc, uznaje politykę za szczególny sposób rozstrzygania konfliktów: w drodze kompromisu, mediacji i negocjacji, a nie za pomocą nagiej siły i przemocy. Z tym obrazem polityki łączy się przedstawianie jej jako "sztuki tego, co możliwe". Taka definicja jest charakterystyczna dla potocznego rozumienia pojęcia polityki. Na przykład określanie rozwiązania problemu mianem "politycznego" w domyśle zakłada pokojową dyskusję i arbitraż, czyli przeciwieństwo tego, co często się nazywa rozwiązaniem "militarnym". Jednym z głównych współczesnych zwolenników tego poglądu jest Bernard Crick. W swojej klasycznej pracy In Defence of Politics (1962) zaproponował następującą definicję:

Polityka [to] działalność, w ramach której godzi się różne interesy w obrębie pewnego terytorium, przyznając im udział we władzy proporcjonalny do ich znaczenia dla dobrobytu i przetrwania całej wspólnoty.

Z tego punktu widzenia polityka wymaga daleko idącego rozproszenia władzy. Uznając konflikty za nieuchronne, Crick twierdził, że gdy grupy społeczne i grupy interesów dysponują władzą, trzeba doprowadzić do ich porozumienia; nie można ich po prostu zdławić. To właśnie dlatego przedstawiał politykę jako "rozwiązanie problemu porządku, które opowiada się za pojednaniem, a nie przemocą i przymusem" (Crick 1962). Taka wizja polityki odzwierciedla głębokie przywiązanie do zasad liberalnego racjonalizmu. Opiera się na silnej wierze w skuteczność debaty i dyskusji, jak również na przekonaniu, że istotą społeczeństwa jest konsensus, a nie stan nieprzezwyciężalnego konfliktu. Innymi słowy, istniejące spory da się rozstrzygnąć bez zastraszania i użycia przemocy. Krytycy stwierdzają jednak, że wizja Cricka uwzględnia przede wszystkim formę polityki typową dla zachodnich demokracji pluralistycznych - w praktyce utożsamiał on politykę z decyzjami wyborców i rywalizacją między partiami. W rezultacie jego model jest mało przydatny w przypadku, dajmy na to, państw monopartyjnych, teokracji czy reżimów militarnych.

Konsensus

Konsensus oznacza porozumienie, ale szczególnego rodzaju. Po pierwsze, chodzi o szerokie porozumienie, którego warunki akceptuje wiele różnych jednostek i grup. Po drugie, mowa o porozumieniu co do fundamentalnych, czyli podstawowych zasad, a nie dotyczącym szczegółowych kwestii. Innymi słowy, konsensus dopuszcza brak zgody co do rozłożenia punktów ciężkości lub szczegółów. Konsensus proceduralny to gotowość do podejmowania decyzji w wyniku procesu konsultacji i negocjacji. Konsensus merytoryczny oznacza częściową zgodność stanowisk ideologicznych, która odzwierciedla porozumienie co do ogólnych celów politycznych.

Powyższa wizja polityki ma wyraźnie pozytywny charakter. Polityka z pewnością nie jest utopijnym rozwiązaniem. Kompromis oznacza, że wszystkie strony muszą iść na ustępstwa i nikt nie jest w pełni zadowolony, ale to bez wątpienia lepsze od alternatyw: przemocy i rozlewu krwi. W tym sensie można uznać, że polityka cywilizuje obyczaje. Ludzi należy zachęcać do tego, by szanowali politykę jako rodzaj działalności, i przygotowywać do uczestnictwa w życiu politycznym własnej społeczności.

Jeśli polityka jest procesem zawierania kompromisów, jest jednak nieuchronnie żmudna. Uważne wysłuchiwanie opinii innych, godzenie ze sobą bardzo odmiennych stanowisk, rozpatrywanie i omawianie różnych opcji oraz budowanie konsensusu nie jest łatwe i może zabierać sporo czasu. Frustracja powodowana tym procesem może się przyczyniać do rozczarowania społeczeństwa polityką demokratyczną. Ta frustracja czasem przejawia się w umacnianiu się populizmu (zob. s. 50-53) i w wyłanianiu się stylu uprawiania polityki, który gardzi kompromisem i kładzie znacznie większy nacisk na zdecydowane działania, radykalne zmiany i konflikt polityczny. Niektórzy uważają, że przejawem tej tendencji jest wybór różnych populistów na najwyższe urzędy na całym świecie w ciągu ostatnich lat (zob. s. 11).

Polityka jako władza

Czwarta definicja polityki jest i najszersza, i najbardziej radykalna. Zamiast ograniczać politykę do pewnej sfery (rządu, państwa albo "publicznej"), to podejście uznaje, że polityka przejawia się we wszystkich formach ludzkiej działalności i w każdym aspekcie ludzkiego istnienia. Jak oznajmił Adrian Leftwich w What is Politics? The Activity and Its Study, "polityka jest sednem wszelkich zbiorowych działań społecznych, oficjalnych i nieoficjalnych, publicznych i prywatnych, we wszystkich ludzkich grupach, instytucjach i społeczeństwach" (2004). W tym sensie z polityką mamy do czynienia na każdym poziomie interakcji społecznych; jest obecna w rodzinach i w niewielkich gronach znajomych, podobnie jak w państwach narodowych i na poziomie globalnym. Co jednak wyróżnia działania polityczne? Co odgranicza politykę od wszelkich innych form zachowań społecznych?

W najszerszym rozumieniu dotyczy ona produkcji, podziału i użytkowania zasobów. Jest w swej istocie władzą: zdolnością do osiągnięcia pożądanego celu, niezależnie od użytych środków. Zwięźle podsumowuje to tytuł książki Harolda Laswella Politics: Who Gets What, When, How? (pol. "Polityka: Kto dostaje co, kiedy, jak?"; 1936). Z tej perspektywy sednem polityki jest różnorodność i konflikt, a najważniejszy pod tym względem aspekt stanowi niedostatek zasobów - czyli prosty fakt, że ludzkie potrzeby i pragnienia są nieograniczone, ale dostępne zasoby, które mogą je zaspokoić, są zawsze ograniczone. Politykę można więc postrzegać jako walkę o zasoby, których jest zbyt mało, a władzę - jako środek używany w tej walce. Władza to zdolność do decydowania, jak podzielić zasoby.

Obok pojęcia władzy często omawia się pojęcie władzy prawomocnej (ang. authority), które odnosi się do akceptowanego używania władzy. Chociaż niektóre konflikty dotyczące zasobów czy zasad da się rozstrzygnąć dzięki nagiej władzy - w drodze perswazji, przymusu czy nawet działań wojennych - większość współczesnych walk politycznych toczy się o władzę prawomocną. Wygrane wybory i zapewnienie sobie poparcia opinii publicznej dają przywódcom w oczach społeczeństwa prawo do podejmowania decyzji oraz wykorzystywania władzy i zasobów państwa do osiągania własnych celów, czyli prawomocność. Władza takich przywódców jest nieodłącznie związana z ich prawomocnością i zachowują ją jedynie wtedy, gdy sprawują urzędy państwowe czy cieszą się poparciem opinii publicznej, swojej partii czy innych instytucji. Wraz z utratą prawomocności tracą też większość władzy.

Za wizją polityki jako władzy opowiadają się feministki i marksiści. Rozwój ruchu wyzwolenia kobiet w latach 60. i 70. XX wieku przyniósł wzrost zainteresowania feminizmem i w rezultacie przyczynił się do radykalizacji myślenia o naturze tego, co "polityczne". Współczesne feministki nie tylko dążyły do rozszerzenia sfer, w których dostrzega się obecność polityki - czego najodważniejszym wyrazem było hasło radykalnego feminizmu: "to, co osobiste, jest polityczne" (ang. the personal is the political) - lecz także zwykle postrzegały politykę jako proces związany w szczególności ze sprawowaniem władzy nad innymi. Tę wizję przedstawiła Kate Millett w Sexual Politics (1970), gdzie zdefiniowała politykę jako "wszelkie relacje i układy oparte na hierarchii władzy, w których jakaś grupa osób rządzi inną"[1]. Zaczynając od roli ojców w rodzinach i kwestii wychowywania dzieci, Millett twierdzi, że nagradza się męską dominację i zachęca do kobiecej bierności, co prowadzi do wszechobecnego przeświadczenia o istnieniu męskiego autorytetu, które stanowi podłoże struktur władzy we wszystkich dziedzinach życia społecznego - od religii po rząd i sferę biznesu (Millett 1970).

Z kolei marksiści używają pojęcia polityki w dwóch znaczeniach. Na jednym poziomie Marks (zob. s. 40) stosował to pojęcie w utartym znaczeniu, odnosząc się do aparatu państwowego. W Manifeście komunistycznym (1848) określił również władzę polityczną jako "zorganizowaną przemoc jednej klasy celem ucisku innych"[1]. Dla Marksa polityka obok prawa i kultury stanowi część "nadbudowy", będącej czymś odrębnym wobec "bazy" gospodarczej, która jest prawdziwym podłożem życia społecznego. Nie uważał jednak, że nadbudowa prawna i polityczna jest zupełnie oddzielona od bazy gospodarczej. Uznawał, że ta pierwsza wyrasta z tej drugiej i ją odzwierciedla. Na głębszym poziomie władza polityczna jest więc w świetle tej perspektywy zakorzeniona w strukturze klasowej; jak to ujął Lenin (zob. s. 98), "polityka to najbardziej skoncentrowany wyraz ekonomiki"[1] (Lenin 1987). Tak więc zdaniem marksistów sednem polityki są stosunki społeczno-gospodarcze.

Władza

W najszerszym znaczeniu władza to zdolność do osiągnięcia pożądanego wyniku, czasem postrzegana jako "władza, by coś zrobić". Przybiera wszelkiego rodzaju formy - od zdolności do przetrwania do zdolności rządu do wspierania wzrostu gospodarczego. W przypadku polityki władzę pojmuje się jednak zwykle jako relację, czyli zdolność do wywierania wpływu na zachowanie innych w sposób, o którym oni sami nie decydują. Taki jest sens określenia "władza nad ludźmi". W węższym znaczeniu władza może być związana ze zdolnością do karania czy nagradzania, co upodabnia ją do siły czy manipulacji, a różni od "wpływu" (zob. oblicza władzy, s. 10).

Władza prawomocna (ang. authority)

Podczas gdy władza to zdolność do wywierania wpływu na zachowanie innych, władza prawomocna oznacza prawo do takiego działania. Opiera się więc na uznanym obowiązku posłuszeństwa, a nie na jakiejkolwiek formie przymusu lub manipulacji. W tym sensie władza prawomocna to władza, której towarzyszy przeświadczenie o jej słuszności. Weber (zob. s. 80) wyróżniał trzy typy władzy prawomocnej, oparte na różnych podstawach do wymagania posłuszeństwa: władza tradycyjna ma źródła historyczne; władza charyzmatyczna wynika z osobowości; a podłożem władzy racjonalno-legalnej jest zespół bezosobowych zasad.

Takie podejścia przedstawiają politykę w sposób w znacznej mierze negatywny. W polityce chodziłoby zatem po prostu o ucisk i podporządkowanie. Radykalne feministki uważają, że społeczeństwo jest patriarchalne, co oznacza, że kobiety są systemowo podporządkowane i podległe męskiej władzy. W tradycji marksistowskiej istotą polityki w społeczeństwie kapitalistycznym jest wyzysk uboższych klas przez bogatsze. Niemniej jednak, równolegle do tych negatywnych aspektów władzy, wspomniane podejścia uznają też politykę za siłę emancypacyjną, narzędzie oporu wobec niesprawiedliwości i dominacji. Na przykład Marks przewidywał, że wyzysk klasowy obali rewolucja klasy robotniczej; z kolei radykalne feministki głoszą konieczność zmiany relacji między płciami dzięki rewolucji płciowej.

Zarazem jasne jest, że polityka przedstawiana jako władza nie musi być uznawana za nieuchronny składnik życia społecznego. Feministki liczą, że "polityce płciowej" położy kres budowa wolnego od seksizmu społeczeństwa, w którym ludzie będą oceniani na podstawie własnej osobistej wartości, a nie płci. Marksiści wierzą, że "polityka klasowa" zakończy się wraz z ustanowieniem bezklasowego społeczeństwa komunistycznego. To z kolei doprowadzi do zaniku państwa i konwencjonalnie rozumianej polityki.

"Oblicza" władzy

O sprawowaniu władzy można mówić w każdej sytuacji, gdy A sprawia, że B robi coś, czego by w innym razie nie zrobił. Jednak A może na różne sposoby wpływać na B. Pozwala nam to rozróżnić poszczególne wymiary czy oblicza władzy.

- Władza jako podejmowanie decyzji. Ten aspekt władzy polega na świadomych działaniach, które w jakiś sposób wpływają na treść podejmowanych decyzji. Tak postrzega władzę większość ludzi - jako zdolność do ustalania wyników działań czy wywierania wpływu na te wyniki, na przykład doprowadzenie do uchwalenia ustawy czy wpływ na decyzje budżetowe. Klasyczny opis tej formy władzy można znaleźć w książce Who Governs? Democracy and Power in an American City (1961) Roberta Dahla, której autor oceniał, kto ma władzę, analizując decyzje w świetle znanych preferencji aktorów uczestniczących w procesach decyzyjnych.

- Władza jako ustalanie programu działania. Drugim obliczem władzy, jak sugerują Bachrach i Baratz (1962), jest zdolność do wpływania na to, jakie decyzje się podejmuje i jak się je podejmuje. Dana osoba nie musi być decydentem, by dysponować władzą - jeśli ma kontrolę nad tym, jakie problemy przedstawia się decydentowi, w jaki sposób są one formułowane i jakie opcje się uwzględnia, ten drugi aspekt władzy może być równie ważny co pierwszy, a nawet ważniejszy.

- Władza jako kontrola nad myśleniem. Trzecim obliczem władzy jest zdolność do wywierania wpływu na inną osobę poprzez kształtowanie jej sposobu myślenia, pragnień czy potrzeb. Wyrazem tego rodzaju władzy jest indoktrynacja ideologiczna czy nawet kontrola psychologiczna. Steven Lukes (1974) mówił w tym znaczeniu o "radykalnej" wizji władzy. Tak rozumiana władza jest częściowo tożsama z "miękką władzą" (ang. soft power, zob. s. 443). W życiu politycznym przejawem tej formy władzy jest stosowanie propagandy i ogólnie wpływ ideologii (zob. s. 224).

Triumfy populistów: przelotny sukces czy nowa epoka?

Pod koniec 2016 roku Donald Trump wbrew oczekiwaniom mediów i badaczy wygrał wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. Trumpizm, wywrotowa mieszanka nacjonalizmu, izolacjonizmu, protekcjonizmu i konserwatyzmu, stał się nową nazwą dla od dawna istniejącego zjawiska: populizmu. Ten ostatni zaczął się szerzyć w skali globalnej. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej populistyczna fala wyniosła Rodrigo Dutertego, znanego z brutalnych metod nacjonalistę, do władzy na Filipinach. Populistyczni przywódcy w rodzaju Nigela Farage'a zatriumfowali w referendum w sprawie Brexitu, które doprowadziło do wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. W 2014 roku miażdżące zwycięstwo wyborcze wyniosło do władzy w Indiach Narendrę Modiego, który połączył prawicową politykę populistyczną z nacjonalizmem hinduistycznym, podczas gdy w 2019 roku Jair Bolsonaro zaprowadził własną odmianę trumpizmu w Brazylii. Na całym świecie, zarówno w od dawna istniejących, jak i świeżej daty demokracjach, święcił triumfy populizm.

Populizm jest zjawiskiem trudnym do zdefiniowania, ale ściśle związanym z sednem polityki. W największym uproszczeniu można go pojmować jako politykę "ludu" w kontraście do polityki establishmentu politycznego. W przypadku populizmu ideologia ma mniejsze znaczenie niż działanie i czynnik emocjonalny - uczucie, że dany przywódca czy ruch wyraża wolę "ludu" i jest gotowy walczyć w jego imieniu z kierującą się własnymi interesami elitą polityczną i gospodarczą. Populiści mogą się więc pojawić w każdej części politycznego spektrum, a ich poglądy nie muszą być spójne ideologicznie.

Populizm odwołuje się do zmarginalizowanych grup ludności i pod pewnymi względami stanowi istotną przeciwwagę dla władzy elity. Gdy system polityczny zbytnio oddala się od opinii publicznej, to naturalne, że pojawiają się ruchy dążące do przywrócenia więzi między rządem a szerszymi masami społeczeństwa. W ciągu ostatnich dziesięcioleci badacze dostrzegli, że takie problemy jak rosnące nierówności ekonomiczne, globalizacja, masowa migracja, zmiany wartości społecznych oraz postępująca automatyzacja i digitalizacja gospodarki, sprawiły, że duże grupy ludności czują się "pozostawione w tyle" i zwracają się ku populistycznym przywódcom, którzy próbują powstrzymać wspomniane trendy i służyć interesom tych grup.

Populizm przywraca głos i znaczenie tym, którzy czują się pomijani przez media i partie polityczne głównego nurtu. Mogą go jednak podsycać ambitni przywódcy, którzy chcą w ten sposób szybko dojść do władzy i pragną wykorzystać emocje opinii publicznej, by wyeliminować tradycyjne mechanizmy polityczne kontroli i równowagi. Wzrost znaczenia mediów społecznościowych w dzisiejszej polityce dostarczył populistom znacznie skuteczniejszych narzędzi, dzięki którym kontrnarracje i "alternatywne fakty" mogą szybko dotrzeć do milionów, omijając tradycyjne kanały komunikacji.

Co więcej, populiści często mają zapędy autokratyczne i łamią normy demokratyczne, których powinni bronić dla dobra "ludu". Ponadto ruchy populistyczne lepiej sobie radzą z artykułowaniem problemów niż z ich rozwiązywaniem. Wiele ze zjawisk, które powodują niezadowolenie społeczne w dzisiejszym życiu politycznym - nierówności majątkowe, przeobrażenia gospodarcze, zmiany wartości społecznych, przejście demograficzne - to złożone problemy, których nie da się łatwo i szybko rozwiązać, jeśli w ogóle istnieją ich "rozwiązania" (zob. "problem splątany", s. 464). Zresztą kilku czołowych populistów XXI wieku nie utrzymało się u władzy - Trump i Bolsonaro przegrali kolejne wybory, a brytyjska opinia publiczna pożałowała swojej decyzji w kwestii Brexitu, ponieważ większość wyborców zawiodła się na składanych im obietnicach. Jednak inni, jak Modi w Indiach czy Viktor Orbán na Węgrzech, połączyli uwodzicielską siłę populizmu z trwałą władzą polityczną. Wśród badaczy nie ma jednomyślności co do tego, czy populizm stanie się trwałym składnikiem współczesnej polityki - bardziej niż dotąd nihilistycznej i podatnej na wpływ mediów społecznościowych - czy okaże się tylko przemijającą modą.

Źródło: CNP/Instar Images LLC/BEW

BADANIA NAD POLITYKĄ

Podejścia badawcze w politologii

Dyskusje co do natury nauki o polityce jako dyscypliny naukowej współistnieją ze sporami co do natury działalności politycznej. Wiedza o polityce, jedna z najstarszych dziedzin poszukiwań intelektualnych, pierwotnie uchodziła za gałąź filozofii, historii czy prawa. Głównym jej celem było odkrycie zasad, na których powinno się opierać ludzkie społeczeństwo. Począwszy od XIX wieku, te rozważania filozoficzne stopniowo ustąpiły jednak miejsca dążeniu do przekształcenia wiedzy o polityce w dyscyplinę naukową. Ów proces osiągnął punkt szczytowy w latach 50. i 60. XX wieku, gdy otwarcie odrzucono wcześniejszą tradycję jako jałową metafizykę.

Od tych czasów przygasł już jednak entuzjazm dla wizji politologii jako nauki ścisłej i znów zaczęto dostrzegać trwałe znaczenie wartości politycznych i teorii normatywnych. Choć w zasadzie zrezygnowano z "tradycyjnego" poszukiwania uniwersalnych wartości, które byłyby akceptowalne dla wszystkich, raczej nie twierdzi się też już, że tylko nauka może odkryć przed nami prawdę. Dzisiejsza politologia jest płodniejsza i ciekawsza właśnie dlatego, że obejmuje wiele różnych podejść teoretycznych i nurtów analizy.

Tradycja filozoficzna

Początki analizy politycznej sięgają czasów starożytnej Grecji i tradycji zwykle określanej mianem "filozofii politycznej". Znamionowało ją zainteresowanie kwestiami zasadniczo etycznej czy normatywnej natury, wynikające z dążenia do ustalenia tego, co "powinno się", "należałoby" czy "trzeba" urzeczywistnić, a nie do poznania tego, co istnieje. Za twórców tej tradycji uznaje się zazwyczaj Platona i Arystotelesa. Do ich myśli nawiązali średniowieczni teoretycy, tacy jak Augustyn z Hippony (354-430) i Tomasz z Akwinu (1225-1274). Głównym wątkiem dzieła Platona była próba opisu natury idealnego społeczeństwa, które w jego mniemaniu powinno przybrać postać łagodnej dyktatury pod rządami klasy władców-filozofów.

Platon (427-327 p.n.e.)

Grecki filozof. Platon pochodził z rodziny arystokratycznej. Został uczniem Sokratesa, który jest główną postacią w jego dialogach etycznych i filozoficznych. Po śmierci Sokratesa w 399 r. p.n.e. Platon założył własną akademię, by kształcić nową ateńską klasę rządzącą. Platon głosił, że świat składa się z niedoskonałych kopii abstrakcyjnych i wiecznych idei. Jego filozofia polityczna, przedstawiona w Państwie i Prawach, jest próbą opisu idealnego państwa w kategoriach teorii sprawiedliwości. Platon sceptycznie podchodził do demokracji, a oba jego dzieła są zdecydowanie autorytarne i nie zważają na wolność jednostki. Filozof uważał natomiast, że władza powinna się skupiać w ręku wykształconej arystokracji, władców-filozofów, których mądrość i szacunek dla rządów prawa będą zapobiegać tyranii. Dzieło Platona wywarło ogromny wpływ na chrześcijaństwo i ogólnie na kulturę europejską.

Źródło: Bibi Saint-Pol/Wikimedia Commons

Powyższe dzieła stały się podstawą tak zwanego tradycyjnego podejścia do polityki. Jego sednem jest analiza idei i doktryn, które odgrywają decydującą rolę w rozwoju myśli politycznej. Analiza ta przybiera najczęściej postać historii myśli politycznej, która skupia się wokół listy "głównych" myślicieli i kanonu "klasycznych" tekstów. Wspomniane podejście ma charakter analizy literackiej: jego celem jest przede wszystkim ustalenie, co głosili główni myśliciele oraz jak rozwijali i uzasadniali własne poglądy, a także odtworzenie kontekstu intelektualnego, w którym działali. Chociaż takiej analizy można dokonywać w duchu krytycznym i z zachowaniem najwyższej skrupulatności, nie może być ona obiektywna w sensie naukowym, ponieważ zajmuje się kwestiami normatywnymi, takimi jak: "Dlaczego powinienem/powinnam być posłuszny/posłuszna państwu?", "Jak należy rozdzielać nagrody?" i "Jakie powinna mieć granice wolność jednostki?".

Tradycja empiryczna

Choć tradycja opisowa czy empiryczna miała mniejsze znaczenie niż rozważania teoretyczne o charakterze normatywnym, jej początki sięgają najwcześniejszej fazy rozwoju myśli politycznej. Przejawia się to w próbie klasyfikacji konstytucji, jaką podjął Arystoteles (zob. s. 110-111), w przedstawionym przez Machiavellego realistycznym opisie sztuki rządzenia państwem i w socjologicznej teorii rządu i prawa autorstwa Monteskiusza (zob. s. 350). Pod wieloma względami te dzieła stanowią podstawę tego, co dziś nazywa się analizą porównawczą ustrojów państwowych (ang. comparative government), i dały początek podejściu instytucjonalnemu w politologii. Stało się ono główną tradycją analityczną w tej dyscyplinie, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych i w Wielkiej Brytanii. Podejście empiryczne dąży do przedstawienia beznamiętnego i bezstronnego obrazu rzeczywistości politycznej. Jest "opisowe", bo jego celem jest analiza i wyjaśnianie, podczas gdy podejście normatywne ma charakter "preskryptywny", ponieważ dokonuje ocen i przedstawia zalecenia.

Podbudową filozoficzną opisowej analizy politologicznej jest doktryna empiryzmu, która szerzyła się od XVII wieku dzięki dziełom takich myślicieli jak John Locke (zob. s. 29) i David Hume (1711-1776). Doktryna empiryzmu głosiła, że doświadczenie jest jedynym źródłem wiedzy, a wobec tego wszystkie hipotezy i teorie należy zweryfikować za pomocą obserwacji. W XIX wieku te idee zrodziły prąd intelektualny zwany pozytywizmem, który jest związany zwłaszcza z twórczością Auguste'a Comte'a (1798-1857). W myśl tej doktryny nauki społeczne i wszystkie formy refleksji filozoficznej powinny ściśle przestrzegać metod nauk przyrodniczych (Comte 1988). Gdy uznano naukę za jedyny wiarygodny sposób dotarcia do prawdy, wzmógł się nacisk, by stworzyć naukę o polityce.

Nauka

Nauka to systematyczne badanie świata ludzkiego i przyrodniczego w celu stworzenia wiarygodnych wyjaśnień zjawisk w wyniku powtarzalnych eksperymentów, obserwacji i dedukcji. Metoda naukowa, która umożliwia weryfikację hipotez dzięki testowaniu ich na dostępnych danych, jest uznawana za sposób dotarcia do wolnej od sądów wartościujących, obiektywnej prawdy. Karl Popper (1902-1994) zasugerował jednak, że nauka może jedynie obalać hipotezy, nie może natomiast dowieść, że coś jest bezsprzecznie prawdą, bo późniejsze eksperymenty i odkrycia zawsze mogą podważyć te "fakty" (Popper 1959). Nauki społeczne to gałąź nauki poświęcona badaniom nad ludzkimi społeczeństwami i relacjami międzyludzkimi, która obejmuje takie dyscypliny jak politologia, socjologia i ekonomia.

Behawioryzm

Pozytywizm - podejście filozoficzne, które przyjmuje, że prawdziwa jest tylko wiedza, którą można zweryfikować za pomocą dowodów naukowych, logicznych czy matematycznych.

Od połowy XIX wieku w głównym nurcie analizy politologicznej dominuje tradycja "naukowa", co odzwierciedla rosnący wpływ pozytywizmu. W latach 70. XIX wieku na uniwersytetach w Oksfordzie i w Paryżu oraz na Uniwersytecie Columbia zaczęto prowadzić wykłady z "nauk politycznych", a od 1906 roku wydaje się czasopismo "American Political Science Review". Entuzjazm dla idei nauki o polityce osiągnął jednak apogeum w latach 50. i 60. XX wieku, gdy zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych zaczęła się rozwijać forma analizy politologicznej w znacznej mierze zainspirowana behawioryzmem. Po raz pierwszy zapewniło to politologii wiarygodność naukową, której wcześniej jej brakowało - można było odtąd testować hipotezy na obiektywnych i wymiernych danych. Analitycy tacy jak David Easton (1917-2014) twierdzili, że politologia może przejąć metodologię nauk przyrodniczych, a to zapoczątkowało rozkwit badań w dziedzinach, w których najłatwiej było stosować ilościowe metody badawcze, takich jak: zachowania wyborcze, zachowania członków izb ustawodawczych oraz miejskich polityków i lobbystów. Na przykład książka Homo politicus: Społeczne podstawy polityki (1960) Seymoura Martina Lipseta była przełomowym dziełem, które wykazało, że istnieje weryfikowalny empirycznie związek między rozwojem gospodarczym a demokracją. Próbowano także zastosować behawioryzm w stosunkach międzynarodowych, licząc na sformułowanie obiektywnych "praw" obowiązujących w tej dziedzinie. Rozwój behawioryzmu podziałał też bardzo ożywczo na systematyczne badania w zakresie politologii porównawczej.

Behawioryzm - pogląd, że teorie społeczne powinno się budować wyłącznie na podstawie obserwowalnych zachowań będących źródłem wymiernych danych badawczych.

Pod koniec lat 60. XX wieku nasiliła się jednak krytyka behawioryzmu. Twierdzono, że znacznie zawęża obszar analizy politologicznej, uniemożliwiając jej wykroczenie poza to, co da się bezpośrednio obserwować. Chociaż analiza behawioralna jest bez wątpienia źródłem bezcennych spostrzeżeń, choćby w dziedzinie badań nad zachowaniami wyborczymi, zapoczątkowanych przez politologów takich jak Valdimer Orlando Key Jr (1908-1963), obsesja na punkcie danych ilościowych grozi sprowadzeniem politologii głównie do ich analizy. Co bardziej niepokojące, pod wpływem behawioryzmu jedno z pokoleń politologów odrzuciło całą tradycję normatywnej myśli politycznej. Pojęcia takie jak "wolność", "równość" czy "sprawiedliwość" czasem uznawano za pozbawione sensu, bo nie odnoszą się do zjawisk weryfikowalnych empirycznie. Rozczarowanie behawioryzmem pogłębiło się wraz z odrodzeniem zainteresowania kwestiami normatywnymi, które pojawiło się w latach 70. XX wieku i znalazło odzwierciedlenie w pracach teoretyków takich jak John Rawls (zob. s. 32) i Robert Nozick (zob. s. 67).

Politologia porównawcza

Pojęcie politologii porównawczej może odnosić się zarówno do poddyscypliny, jak i do metody badawczej. Jako poddyscyplina jest zwykle uznawana po prostu za "naukę o polityce innych krajów". Jako metoda badawcza politologia porównawcza polega na ustalaniu oraz analizie podobieństw i różnic między systemami politycznymi w celu tworzenia teorii, testowania hipotez, wyciągania wniosków o związkach przyczynowych i formułowania wiarygodnych twierdzeń ogólnych. Metodę porównawczą czasem uznaje się za najpraktyczniejszy sposób rozwoju wiedzy naukowej o polityce ze względu na trudności praktyczne związane ze stosowaniem technik eksperymentalnych.

Teoria racjonalnego wyboru

Do najnowszych podejść teoretycznych w politologii należy tak zwana teoria racjonalnego wyboru, znana także pod nazwami "formalna teoria polityki", "teoria wyboru publicznego" (zob. s. 287) i "ekonomia polityczna" (zob. s. 157). To podejście do analizy politologicznej, które zapoczątkowali ekonomiści tacy jak Kenneth Arrow (1921-2017) i Anthony Downs (1930-2021), korzysta w znacznym stopniu z dorobku teorii ekonomii, tworząc modele zachowań politycznych oparte na regułach proceduralnych, wynikających zwykle z racjonalnego kierowania się własnym interesem przez jednostki. Teoria racjonalnego wyboru, która najsilniej zakorzeniła się w Stanach Zjednoczonych, zapewnia przydatne narzędzia analityczne, które mogą ułatwić zrozumienie zachowań wyborców, lobbystów, biurokratów i polityków, jak również państw w ramach systemu międzynarodowego. W dalszych rozdziałach omawiamy zastosowanie tych metod w takich dziedzinach jak rywalizacja między partiami, działalność grup interesów i wpływ biurokratów na kierunki polityki.

To podejście jest również wykorzystywane w teorii gier, która posługuje się modelami matematycznymi i logicznymi, aby wyjaśnić interakcje między racjonalnymi aktorami. Znanym eksperymentem myślowym z dziedziny teorii gier jest "dylemat więźnia" (zob. ryc. 1.3). Na przykład William Riker we wpływowej pracy Theory of Political Coalitions (1962) stosuje elementy teorii gier, by wytłumaczyć, jak i dlaczego politycy wchodzą ze sobą w koalicje. Tę teorię wykorzystują także teoretycy stosunków międzynarodowych, aby wyjaśnić, dlaczego państwom jest trudno zapobiec na przykład nadmiernym połowom ryb czy sprzedaży broni nieprzychylnie postrzeganym reżimom.

Teoria gier - sposób analizy kwestii związanych z konfliktem lub współpracą polegający na wyjaśnianiu, jak wybór strategii przez jednego aktora wpływa na najlepszy wybór dostępny drugiemu i odwrotnie.

Podejście do analizy politologicznej oparte na teorii racjonalnego wyboru wcale nie cieszy się jednak powszechnym uznaniem. Chociaż jego zwolennicy twierdzą, że zapewnia większą precyzję przy omawianiu zjawisk politycznych, krytycy podważają podstawowe założenia tego nurtu. Może on przeceniać ludzką racjonalność - na przykład pomija to, że ludzie rzadko mają klarowny zestaw preferowanych celów i sporadycznie podejmują decyzje na podstawie pełnej i rzetelnej wiedzy (zob. s. 370). Co więcej, wychodząc od abstrakcyjnego modelu jednostki, teoria racjonalnego wyboru poświęca zbyt mało uwagi kontekstowi społecznemu i historycznemu, nie dostrzegając choćby tego, że ludzkie kierowanie się własnym interesem może nie być wrodzone, ale wynikać z oddziaływania społecznego. Teoria ta pomija również istotną rolę, którą czynniki psychologiczne, takie jak przekonania i emocje, mogą odgrywać w procesie decyzyjnym, zwłaszcza w polityce (Markwica 2018).

Nowy instytucjonalizm

Instytucja - powszechnie uznane ciało mające formalną rolę i status w systemie. W szerszym rozumieniu - zespół reguł i norm, które gwarantują zwyczajowe i przewidywalne zachowanie wewnątrz systemu.

Od końca XIX wieku badania nad polityką są ściśle związane z badaniami nad instytucjami - strukturami politycznymi, takimi jak izby ustawodawcze, urzędy i partie, które wspólnie tworzą system polityczny. "Tradycyjny" czy "dawny" instytucjonalizm skupiał się na regułach, procedurach oraz organizacji formalnej takich instytucji i stosował metody podobne do wykorzystywanych w badaniach z zakresu prawa i historii. Nasilająca się krytyka tych w znacznej mierze opisowych metod i "rewolucja behawioralna" doprowadziły do marginalizacji instytucjonalizmu w latach 60. XX wieku.

Dylemat więźnia

Więzień B

Przyznaje się

Nie przyznaje się

Więzień A

Przyznaje się

A: 6 lat

B:6 lat

A:0 lat

B:10 lat

Nie przyznaje się

A: 10 lat

B:0 lat

A:rok

B:rok

Rycina 1.3. Możliwości wyboru w dylemacie więźnia

Każdy z dwóch więźniów trzymanych w osobnych celach może "wsypać" bądź nie drugiego. Jeśli tylko jeden z nich się przyzna, ale będzie zeznawać na niekorzyść drugiego, zostanie wypuszczony bez postawienia zarzutów, a tylko jego wspólnik zostanie ukarany i skazany na dziesięć lat więzienia. Jeżeli przyznają się obaj więźniowie, dostaną sześcioletnie wyroki. Jeśli żaden z nich się nie przyzna, zostaną skazani tylko za drobne przestępstwo i każdy z nich dostanie roczny wyrok. Rycina 1.3 pokazuje możliwości wyboru dostępne obu więźniom i ich skutki w postaci wyroków więzienia.

W świetle tego dylematu obaj więźniowie prawdopodobnie się przyznają, obawiając się, że jeśli jeden z nich tego nie zrobi, drugi go "wsypie", a on sam dostanie najwyższy możliwy wyrok. Ta gra pokazuje, że racjonalne zachowanie może paradoksalnie skutkować najmniej korzystnym wynikiem (więźniowie spędzą łącznie dwanaście lat w więzieniu). W praktyce poniosą karę za brak wzajemnego zaufania i współpracy. Jeśli jednak dojdzie do kilkukrotnego powtórzenia tej gry, być może więźniowie uświadomią sobie, że w ich interesie jest współpraca, co skłoni obu z nich do decyzji, by się nie przyznać.

W latach 80. odrodziło się jednak zainteresowanie instytucjami w wyniku pojawienia się tak zwanego nowego instytucjonalizmu, zapoczątkowanego przez Jamesa G. Marcha (1928-2018) i Johana Olsena (ur. 1939). Ten nurt ponownie podkreślił znaczenie instytucji dla wyjaśniania zachowań politycznych (March i Olsen 1989). Powrót zainteresowania instytucjami na różne sposoby przejawiał się w analizie politologicznej. Na przykład zwolennicy instytucjonalizmu socjologicznego krytykowali teorię racjonalnego wyboru i twierdzili, że instytucje są konstruowane kulturowo i składają się z tradycji, przekonań i konwencji, które nie są same w sobie racjonalne, ale w przemożnym stopniu wpływają na zachowania polityczne. Innymi słowy, ludzie mają silną skłonność do zachowywania się w sposób "adekwatny" w danym kontekście instytucjonalnym, zamiast po prostu działać w sposób maksymalnie korzystny z punktu widzenia własnych interesów. Z kolei przedstawiciele nurtu instytucjonalizmu racjonalnego wyboru włączyli instytucje w analizę opartą na założeniach teorii takiego wyboru, definiując je jako systemy reguł i bodźców. Utrzymywali, że racjonalne kierowanie się własnym interesem jest nadal główną siłą napędową zachowań politycznych, ale instytucje reprezentują "reguły gry", które pod pewnymi względami ograniczają i kształtują te zachowania.

Wreszcie instytucjonalizm historyczny twierdził, że siła instytucji wynika z ich stabilności i trwałości i że decyzje podejmowane w przeszłości tworzą instytucje historyczne, które może być później niełatwo zmienić, co ogranicza zachowania polityczne w przyszłości. Na przykład Paul Pierson pisze w książce Dismantling the Welfare State? (1994), że gdy już się wprowadzi programy socjalne, potem bardzo trudno je zreformować czy zlikwidować, ponieważ powstają potężne grupy, które są zależne od tych programów i które obciążą próbujących je zmienić polityków znacznymi kosztami politycznymi.

Nowy instytucjonalizm pozostaje ważnym i cennym podejściem do analizy politologicznej, ale ma swoich krytyków, zwłaszcza że teorie instytucjonalne borykają się z problemem wolnej woli jednostek i z wyjaśnieniem, jak i dlaczego rzeczywistość się zmienia. Jeśli instytucje wywierają tak wyraźny wpływ na zachowania polityczne, polityka powinna przypominać sprawnie funkcjonujący mechanizm. Jak jednak wiemy, jest znacznie bardziej chaotyczna i nieprzewidywalna. Nawet najdłużej istniejące instytucje mogą zostać gwałtownie zepchnięte na boczny tor przez rewolucje społeczne, ekscentrycznych populistów i niespodziewane zmiany.

Podejścia krytyczne

Do lat 80. XX wieku marksizm uchodził za najważniejszą alternatywę wobec głównego nurtu politologii. Karola Marksa można nawet uznać za pierwszego teoretyka, który próbował opisać politykę w kategoriach naukowych. Za pomocą swojej tak zwanej materialistycznej koncepcji historii (zob. s. 40) Marks dążył do odkrycia głównej siły napędowej rozwoju historycznego. Umożliwiło mu to formułowanie prognoz co do przyszłości opartych na "prawach" dowiedzionych w sposób porównywalny z prawami nauk przyrodniczych. Od lat 80. XX wieku "krytyczne" podejścia politologiczne, które zmierzają do ujawnienia i analizy struktur władzy w społeczeństwie oraz do konfrontacji z nimi, stały się znacznie bardziej pogłębione i różnorodne. Do takich podejść należą: feminizm (zob. s. 46-48), teoria krytyczna, ekologizm (zob. s. 48-49), konstruktywizm, poststrukturalizm i postkolonializm (zob. s. 191).

Postpozytywizm - podejście do wiedzy, które podważa ideę "obiektywnej" rzeczywistości, natomiast podkreśla, w jak znacznym stopniu ludzie wyobrażają sobie czy "konstruują" otaczający ich świat.

Podejścia krytyczne mają dwie ogólne i często związane ze sobą cechy. Po pierwsze, są "krytyczne" w tym sensie, że w różny sposób dążą do podważenia politycznego status quo, zwykle utożsamiając się z interesami zmarginalizowanych czy uciskanych grup. Każde z tych podejść ma zatem na celu odkrycie nierówności i przejawów asymetrii, które są zwykle pomijane przez podejścia głównego nurtu. Na przykład feminizm zwrócił uwagę na systemowe i wszechobecne struktury nierówności płci, które znamionują politykę we wszystkich jej formach i na wszystkich poziomach. Teoria krytyczna, zakorzeniona w neomarksizmie (zob. s. 63) szkoły frankfurckiej, rozszerzyła ideę krytyki na wszystkie praktyki społeczne, inspirując się wieloma różnorodnymi źródłami. Ekologizm, nazywany też "zieloną ideologią" (zob. s. 48), zakwestionował stawianie człowieka w centrum przez główny nurt teorii politycznej i społecznej oraz opowiedział się za holistycznymi podejściami do wyjaśniania rzeczywistości politycznej. Postkolonializm podkreśla wymiar kulturowy kolonialnej dominacji, pokazując, w jaki sposób utrzymuje się kulturowa i polityczna hegemonia Zachodu (zob. s. 206) nad resztą świata, choć niemal wszystkie kraje rozwijające się formalnie uzyskały niepodległość polityczną.

Drugą cechą podejść krytycznych jest to, że - wprawdzie w różny sposób i w różnym stopniu - próbują wykroczyć poza pozytywizm politologii głównego nurtu, akcentując natomiast wpływ świadomości na zachowania społeczne i tym samym na świat polityczny. Tak zwane podejścia postpozytywistyczne (czasem określane mianem "interpretywizmu" albo "antyfundacjonalizmu") są więc "krytyczne" nie tylko w tym sensie, że kwestionują wnioski podejść głównego nurtu, lecz także ze względu na to, że poddają same te podejścia analizie krytycznej, ujawniając ich tendencyjność i badając jej skutki. Widać to w przypadku konstruktywizmu i poststrukturalizmu. Ten pierwszy wywarł znacznie większy wpływ na dyscyplinę stosunków międzynarodowych, w obrębie której wielu uważa go obecnie za jedną z teorii głównego nurtu, niż na politologię. Jest jednak nie tyle konkretną teorią, co narzędziem analitycznym. Twierdząc, że ludzie w istocie "konstruują" świat, w którym żyją, i sugerując, że działa on na mocy swego rodzaju "intersubiektywnej" świadomości, konstruktywiści podważyli roszczenia analizy politologicznej głównego nurtu do obiektywizmu. Na przykład aktorzy polityczni jako subiektywne podmioty nie mają stałych czy obiektywnych interesów i tożsamości; są one kształtowane (i mogą zostać przekształcone) przez dominujące w danym okresie tradycje, wartości i uczucia.

Poststrukturalizm podkreśla z kolei, że wszystkie idee i pojęcia są wyrażane w języku, który jest uwikłany w złożone relacje władzy. Poststrukturaliści, na których wpłynęła zwłaszcza twórczość francuskiego filozofa Michela Foucaulta (1926-1984), zwrócili uwagę na związki między władzą a systemami myślowymi, odwołując się do idei dyskursu czy "dyskursów władzy". W uproszczeniu oznacza to, że wiedza to władza. Z powodu braku uniwersalnej ramy odniesienia czy nadrzędnej perspektywy istnieje jednak tylko ciąg konkurujących ze sobą perspektyw, z których każda reprezentuje pewien dyskurs władzy.

Konstruktywizm

Konstruktywizm to podejście analityczne oparte na założeniu, że nie ma obiektywnej rzeczywistości społecznej czy politycznej istniejącej niezależnie od naszego pojmowania tej rzeczywistości. Jak to ujął Friedrich Nietzsche, "fakty właśnie nie istnieją - istnieją jedynie interpretacje"[1]. Konstruktywizm podaje w wątpliwość ludzką zdolność do obiektywnego i naukowego badania zjawisk politycznych i sugeruje, że eksperymenty, dane i modele zachowania społecznego mogą odzwierciedlać jedynie tendencyjne interpretacje konstruowanej przez nas rzeczywistości społecznej.

Dyskurs - w socjologii: system myśli, wiedzy lub komunikacji, który kształtuje sposób postrzegania świata lub sposób pojmowania pewnych idei.

Pojęcia, modele i teorie

Pojęcia, modele i teorie to narzędzia analizy politycznej. Jak to zwykle bywa w politologii, trzeba ich jednak ostrożnie używać. Najpierw rozpatrzmy pojęcia. Pojęcie to ogólne wyobrażenie o czymś, zwykle wyrażane za pomocą jednego słowa czy krótkiego wyrażenia. Pojęcie jest czymś więcej niż nazwą własną bądź nazwą jakiejś rzeczy. Na przykład istnieje różnica między mówieniem o kocie (konkretnym i niepowtarzalnym) a używaniem pojęcia kota (idei kota). Pojęcie kota nie jest bowiem "rzeczą", ale "ideą" złożoną z różnych atrybutów, które składają się na specyfikę kota: "pokryty futrem ssak", "mały", "udomowiony", "łapie szczury i myszy" i tak dalej. Tak samo pojęcie prezydentury nie odnosi się do żadnego konkretnego prezydenta, ale do zespołu idei dotyczących organizacji władzy wykonawczej.

Na czym zatem polega przydatność pojęć? To narzędzia, za których pomocą myślimy, krytykujemy, argumentujemy, wyjaśniamy i analizujemy. Samo postrzeganie świata zewnętrznego nie daje nam wiedzy o nim. Aby zrozumieć świat, musimy mu niejako narzucić znaczenie, a robimy to, tworząc pojęcia. W tym sensie pojęcia są elementami, z których buduje się ludzką wiedzę. Trzeba mieć jednak do nich ograniczone zaufanie. Po pierwsze, rzeczywistość polityczna, którą staramy się zrozumieć, wciąż się zmienia i jest niezwykle złożona. Zawsze istnieje ryzyko, że pojęcia, takie jak "demokracja", "prawa człowieka" i "kapitalizm", będą bardziej rozwinięte i spójne niż realia, które mają opisywać.

Max Weber (zob. s. 80) próbował uporać się z tym problemem, uznając pewne pojęcia za "typy idealne". Oznacza to, że pojęcia są konstruowane w wyniku wyodrębnienia najważniejszych cech danego zjawiska, podczas gdy inne są traktowane jako mało istotne czy wręcz pomijane. W tym sensie pojęcie rewolucji można uznać za typ idealny, ponieważ kładzie nacisk na proces fundamentalnych i zwykle gwałtownych zmian społecznych. Pojęcie to pomaga nam zrozumieć choćby rewolucję francuską 1789 roku czy wschodnioeuropejskie rewolucje lat 1989-1991, akcentując istotne podobieństwa między tymi wydarzeniami. Pojęciem rewolucji trzeba się jednak ostrożnie posługiwać, bo może maskować różnice o decydującym znaczeniu i w ten sposób utrudniać zrozumienie - w tym przypadku na przykład ideologicznego i społecznego charakteru rewolucji.

Inny problem wynika z tego, że pojęcia polityczne są często przedmiotem głębokich sporów ideologicznych. Polityka jest po części walką o prawomocne znaczenie pojęć. Problem w tym, że słowa, takie jak "wolność", "demokracja" czy "sprawiedliwość", mają różne znaczenie dla różnych osób. Podczas debat politycznych, kampanii wyborczych, a nawet wojen oba zwalczające się obozy nieraz twierdzą, że "bronią wolności" albo "stoją na straży demokracji". Jak można więc ustalić, czym jest "prawdziwa" demokracja, "prawdziwa" wolność czy "prawdziwa" sprawiedliwość? Prosta odpowiedź brzmi: nie da się tego zrobić. Podobnie jak w przypadku próby definicji polityki, musimy pogodzić się z tym, że istnieją konkurencyjne wersje wielu pojęć politycznych. To - zgodnie z określeniem Waltera Bryce'a Galliego - z istoty sporne pojęcia, z których jedno może obejmować wiele różnych i potencjalnie przeciwstawnych interpretacji, a żadna z nich nie jest bardziej poprawna od innej (Gallie 1955). Isaiah Berlin w słynnym eseju Dwie koncepcje wolności (1969) twierdził, że wolność można pojmować i jako życie wolne od ingerencji ze strony innych ludzi, i jako dysponowanie władzą i zasobami umożliwiającymi wolne życie. Te dwie interpretacje są równie uprawnione, choć wchodzą ze sobą w konflikt (zob. s. 193).

Czy badacze polityki powinni być neutralni politycznie?

Wielu uznaje, że należy ściśle odgraniczyć badania nad polityką od jej uprawiania, zainteresowanie naukowe tą dziedziną od zaangażowania politycznego. Czy jednak to rozróżnienie jest do obronienia? Czy powinniśmy (jako wykładowcy i jako badacze) podchodzić do badań nad polityką w neutralny sposób, przyjmując perspektywę "naukowego" obiektywizmu? Czy też powinniśmy się pogodzić z tym, że w przypadku polityki zainteresowanie nią i zaangażowanie są ze sobą nierozerwalnie powiązane, a posiadanie poglądów politycznych może nawet sprzyjać jej zrozumieniu?

TAK

NIE

Dążenie do wyjaśnienia. Pobudki prowadzące do badań nad polityką i do jej uprawiania są - albo powinny być - inne. Badacze polityki powinni przede wszystkim dążyć do zrozumienia i wyjaśnienia (bardzo często złożonego i zaskakującego) świata politycznego. Gdy próbują go pojąć, wszelkie ich osobiste preferencje muszą zejść na dalszy plan. Z kolei praktykom w sferze polityki (politykom, działaczom i tak dalej) zależy głównie na tym, by przekształcać świat polityczny zgodnie z własnymi poglądami czy preferencjami. Poglądy polityczne sprawiają, że ludzie nie dostrzegają "niewygodnych" prawd, a analiza służy wtedy potrzebom związanym z działalnością polityczną.

Obiektywna wiedza. Jako podejście do zdobywania wiedzy metoda naukowa cieszy się bezkonkurencyjnym autorytetem i powinno się ją stosować we wszystkich dziedzinach wiedzy, łącznie ze sferą polityki. Dzięki obserwacji, pomiarom i eksperymentom metoda naukowa umożliwia weryfikację lub falsyfikację hipotez poprzez ich porównywanie z tym, co wiemy o rzeczywistości. Systematyczne badania zgodne z zasadami naukowymi stanowią jedyny wiarygodny sposób wytwarzania i gromadzenia wiedzy. Taka wiedza jest obiektywna, bo powstaje dzięki podejściu wolnemu od wartościowania, które skupia się na kwestiach empirycznych i nie dąży do formułowania ocen normatywnych.

Niezależni intelektualiści. Kształcenie się i poszukiwania intelektualne przygotowują do wolnej od namiętności pracy naukowej, umożliwiając badaczom i wykładowcom stopniowe zdystansowanie się od więzów lojalności i uprzedzeń wynikających z ich pochodzenia społecznego i rodzinnego. Niemiecki socjolog Karl Mannheim (1893-1947) utrzymywał, że do obiektywizmu jest zdolna tylko "niezależna społecznie inteligencja", warstwa1 intelektualistów, która jako jedyna może się oddawać metodycznym i beznamiętnym dociekaniom. Jako niezależni intelektualiści mogą spoglądać z dystansu na świat, który próbują zrozumieć, i dzięki temu jaśniej go widzą.

Mit neutralności. Choć przedstawiciele nauk przyrodniczych mogą być zdolni do obiektywnego i neutralnego podejścia do swojego przedmiotu badań, jest to rzecz niemożliwa w przypadku polityki. Niezależnie od tego, jak definiujemy politykę, dotyczy ona kwestii związanych ze strukturą i funkcjonowaniem społeczeństwa, w którym dorastaliśmy i żyjemy. Pochodzenie rodzinne, doświadczenia społeczne, status ekonomiczny, sympatie polityczne i inne czynniki kształtują w nas wszystkich pewne wyobrażenia o świecie politycznym, który chcemy badać. Być może największą przeszkodą na drodze do rzetelnej wiedzy nie jest tendencyjność jako taka, ale jej nieuwzględnianie wyrażające się w nieuprawnionych roszczeniach do neutralności politycznej.

Wiedza emancypacyjna. Bezinteresowny głód wiedzy skłania jedynie niewiele osób do badań nad polityką. Zwykle ludzie chcą zdobywać tę wiedzę w jakimś celu, który ma nieuchronnie wymiar normatywny. Zgodnie ze słynnym sformułowaniem Marksa "filozofowie rozmaicie tylko interpretowali świat; idzie jednak o to, aby go zmienić"2. Takie podejście w najbardziej widoczny sposób przyjmują współcześni zwolennicy teorii krytycznej, którzy otwarcie angażują się na rzecz polityki emancypacyjnej. Celem teorii krytycznej jest ujawnianie struktur ucisku i niesprawiedliwości w polityce wewnętrznej i międzynarodowej w ramach walki na rzecz jednostkowej i zbiorowej wolności.

Ścierające się ze sobą rzeczywistości. Zwolennicy postpozytywizmu kwestionują samą ideę obiektywizmu naukowego, twierdząc, że istnieje więcej niż jeden sposób pojmowania świata. Nie ma więc jednej, nadrzędnej prawdy o "realnym świecie", niezależnej od przekonań, idei i założeń obserwatora. Jeśli podmiotu (badacza polityki) nie da się wiarygodnie oddzielić od przedmiotu (świata politycznego), beznamiętną pracę naukową można traktować co najwyżej jako nieosiągalny ideał, bo analiza społeczna i polityczna nieuchronnie łączy się z wartościowaniem.

1 W książce Mannheima Ideologia i utopia "freischwebende Intelligenz" jest warstwą (Schicht): "Jene nicht eindeutig festgelegte, relativ klassenlose Schicht ist (in Alfred Webers Terminologie gesprochen) die sozial freischwebende Intelligenz." (K. Mannheim, Ideologie und Utopie, Bonn: Verlag von Friedrich Cohen, 1929, s. 121, https://www.bard.edu/library/arendt/pdfs/Mannheim_IdeologieUndUtopie.pdf; przyp. tłum.).

2 K. Marks, Tezy o Feuerbachu, w: K. Marks, F. Engels, Dzieła, t. 3, przeł. S. Filmus, Warszawa: Książka i Wiedza, 1975, s. 8.

Pojęcie z istoty sporne - pojęcie, które jest przedmiotem tak głębokich sporów, że nie da się w ogóle stworzyć jego ustalonej czy neutralnej definicji.

Modele i teorie mają szerszy zakres niż pojęcia; obejmują pewien zespół idei, a nie jedną ideę. Model pojmuje się zwykle jako wyobrażenie pewnej rzeczy, zazwyczaj w mniejszej skali, jak w przypadku domku dla lalek czy samolotu-zabawki. W tym sensie model ma w zamierzeniu jak najwierniej przypominać pierwowzór. Jednak modele pojęciowe nie muszą w żaden sposób przypominać danego obiektu. Są raczej narzędziami analitycznymi; mają wartość w tym sensie, że umożliwiają nadanie znaczenia czemuś, co byłoby w innym razie bezładną i zbijającą z tropu zbieraniną faktów. Fakty nie mówią same za siebie: trzeba je zinterpretować i uporządkować. Modele ułatwiają to zadanie, ponieważ zawierają w sobie sieć powiązań, które uwidaczniają znaczenie i wagę danych empirycznych. Ponadto przedstawiają w uproszczonej formie wielkie i złożone systemy i procesy, co pomaga nam je zrozumieć i porównać z innymi systemami czy procesami.

Model - teoretyczne przedstawienie danych empirycznych, które ma ułatwiać ich zrozumienie, uwidaczniając istotne powiązania i interakcje.

Rycina 1.4. System polityczny

Przykładem wpływowego modelu stosowanego w analizie politycznej jest model pojęciowy systemu politycznego opracowany przez Davida Eastona (zob. ryc. 1.4). Ten ambitny model ma na celu wyjaśnienie całego procesu politycznego oraz funkcji głównych aktorów politycznych dzięki zastosowaniu tak zwanej analizy systemowej. System to uporządkowana i złożona całość, zespół powiązanych ze sobą i współzależnych części, które tworzą zbiorowy byt. W przypadku systemu politycznego istnieją powiązania między tym, co Easton określał mianem danych "wejściowych" i "wyjściowych". Dane wyjściowe to żądania i poparcie ze strony ogółu społeczeństwa. Żądania mogą sięgać od nacisków w celu uzyskania wyższych standardów życia, lepszych perspektyw zatrudnienia i hojniejszych świadczeń socjalnych po domaganie się większej ochrony praw mniejszości i jednostek. Poparcie to natomiast różne formy wnoszenia wkładu w system polityczny przez społeczeństwo - w postaci płacenia podatków, okazywania posłuszeństwa i gotowości do uczestnictwa w życiu publicznym. Dane wyjściowe to decyzje i działania rządu, a w tym ustalanie kierunku polityki, uchwalanie ustaw, nakładanie podatków i alokacja środków publicznych. Te dane wyjściowe generują "sprzężenie zwrotne", które z kolei wpływa na dalsze żądania i udzielane systemowi poparcie. Z modelu Eastona płynie przede wszystkim wniosek, że system polityczny dąży do równowagi lub stabilizacji w perspektywie długookresowej, bo jego przetrwanie wymaga zharmonizowania danych wyjściowych z wejściowymi (Easton 1957). Model procesu politycznego opracowany przez Eastona jest bardzo uproszczony i można stworzyć wiele innych modeli, które zupełnie nie będą go przypominać, ale będą równie przydatne. Celem modelu nie jest jednak wyczerpujące wyjaśnienie czy odtworzenie jakiegoś wycinka rzeczywistości, ale zapewnienie narzędzia, które pomoże nam go zrozumieć czy ułatwi nam jego analizę.

Teoria - systematyczne wyjaśnienie danych empirycznych, zwykle (w odróżnieniu od hipotezy) przedstawiane jako rzetelna wiedza.

Paradygmat

Paradygmat to ogólna rama wartości i idei, w której obrębie funkcjonujemy. Paradygmat, którego najbardziej wpływową koncepcję sformułował Thomas Kuhn (1962), jest wzorem podstawowych założeń nadających strukturę dążeniu do wiedzy. Większość dociekań naukowych mieści się w ramach "normalnej" nauki, w której przypadku prowadzi się badania i dokonuje odkryć w granicach ustalonego paradygmatu. Niekiedy "nauka rewolucyjna" może jednak obalić cały paradygmat, zmieniając same zasady pojmowania rzeczywistości. Na przykład w dziedzinie fizyki przez stulecia prowadzono badania zgodnie z podstawowymi prawami wszechświata przedstawionymi przez Isaaca Newtona. Teoria względności Alberta Einsteina całkowicie podważyła jednak prawa Newtona, na zawsze zmieniając nasze pojmowanie działania wszechświata, a tym samym praw fizyki.

Pojęć teorii i modelu często używa się wymiennie w politologii. Zarówno teorie, jak i modele są konstruktami pojęciowymi wykorzystywanymi jako narzędzia analizy politycznej. Ściśle mówiąc, teoria stanowi jednak pewną propozycję - systematycznego wyjaśnienia pewnego korpusu danych empirycznych. Natomiast model jest tylko narzędziem służącym wyjaśnianiu. W tym sensie o teoriach można mówić, że są mniej czy bardziej "prawdziwe", podczas gdy modele mogą być tylko mniej czy bardziej "przydatne". Jednak bez wątpienia często istnieją wzajemne powiązania między teoriami a modelami: ogólne teorie polityczne można wyjaśnić za pomocą ciągu modeli. Na przykład teoria pluralizmu (omawiana w rozdziałach 3 i 4) obejmuje model państwa, model rywalizacji wyborczej, model polityki grupowej i tak dalej.

Niemal wszystkie narzędzia pojęciowe, teorie i modele zawierają ukryte sądy wartościujące czy założenia. Dlatego trudno jest konstruować teorie czysto empiryczne: nieuchronnie utrudniają to wartości i przekonania normatywne. W przypadku pojęć świadczy o tym tendencja słów do łączenia się z pozytywnymi (dotyczy to na przykład "demokracji", "wolności" i "sprawiedliwości") bądź negatywnymi skojarzeniami (dotyczy to choćby "konfliktu", "anarchii", a nawet "polityki"). Modele i teorie również zawsze opierają się na założeniach, które nie są wolne od wartościowania. Na przykład teoria racjonalnego wyboru zakłada, że ludzie są zasadniczo egoistyczni i kierują się własnym interesem, a taką wizję ludzkiej natury niektórzy uznają za z gruntu cyniczną i konserwatywną politycznie.

Co więcej, wiele narzędzi analitycznych, w tym modele i mikroteorie, opiera się na szerszych makroteoriach, które z kolei odzwierciedlają założenia i poglądy właściwe wielkim tradycjom ideologicznym (zob. ryc. 1.5). Te tradycje przypominają "paradygmaty", o których pisze Thomas Kuhn w Strukturze rewolucji naukowych (1962). Paradygmat tworzy ramy, w których odbywa się poszukiwanie wiedzy. Zdaniem Kuhna w naukach przyrodniczych zawsze panuje pewien paradygmat; nauka rozwija się dzięki serii "rewolucji", w których wyniku nowy paradygmat wypiera dotychczasowy. Badania dotyczące sfery politycznej i społecznej mają jednak inny charakter, ponieważ w ich przypadku mamy do czynienia z konfliktem konkurencyjnych paradygmatów. Przyjmują one postać ogólnych filozofii społecznych, zwykle nazywanych "ideologiami" - liberalizmu, konserwatyzmu, socjalizmu, faszyzmu, feminizmu i innych nurtów.

Rycina 1.5. Poziomy analizy konceptualnej

Źródło: Alamy Limited/BEW

Źródło: Alamy Limited/BEW

Giełda papierów wartościowych w Nowym Jorku w 2008 roku. Ówczesny krach finansowy dowodzi, że w zglobalizowanym świecie wydarzenia w jednym kraju mogą wywołać następstwa w skali globalnej.

Polityka w erze globalnej

Poza podziałem na sfery wewnętrzną i międzynarodową?

Nauka o polityce tradycyjnie skupia się na państwie i jego ramach instytucjonalnych, w tym na ośrodkach władzy i sposobach podejmowania decyzji. Zgodnie z tym państwocentrycznym paradygmatem polityka ma wyraźny charakter przestrzenny czy terytorialny. Krótko mówiąc, granice mają znaczenie. Odnosi się to zwłaszcza do rozróżnienia między polityką wewnętrzną, która wiąże się z rolą państwa w utrzymywaniu porządku i w regulowaniu życia w jego granicach, a polityką międzynarodową - związaną z relacjami między państwami. W tym sensie suwerenność (zob. s. 58), nadrzędna i niekwestionowana władza państwowa, jest "twardą skorupą" oddzielającą politykę wewnętrzną od międzynarodowej.

Powyższe rozróżnienie tradycyjnie odgranicza od siebie także dwie odrębne sfery interakcji politycznych (zob. ryc. 1.6). Polityka wewnętrzna ma uporządkowany czy uregulowany charakter, co wynika ze zdolności państwa do narzucania odgórnych zasad w sferze wewnętrznej, natomiast polityka międzynarodowa ma charakter anarchiczny, ponieważ w sferze międzynarodowej nie ma władzy nadrzędnej wobec suwerennych państw. Podział przestrzenny ukształtowany przez paradygmat państwocentryczny znajduje również wyraz w tradycyjnym podziale pracy między poddyscyplinami "politologii" i "stosunków międzynarodowych". Politologia postrzega państwa jako aktorów poziomu makro w sferze politycznej, natomiast stosunki międzynarodowe zwykle traktują państwa jako aktorów poziomu mikro na szerszej arenie międzynarodowej.

Państwocentryczny paradygmat polityki podlega jednak presji obecnych trendów i zjawisk, przede wszystkim związanych z globalizacją (zob. s. 169-170). W szczególności doszło do znacznego wzrostu ponadgranicznych, czyli transnarodowych przepływów i transakcji - nasilenia się ruchu ludzi, dóbr, pieniędzy, informacji i idei. Wraz z rosnącą przepuszczalnością granic trudniej jest utrzymać tradycyjny podział na sferę wewnętrzną i międzynarodową. Świadczy o tym zarówno znacznie większa podatność krajowych gospodarek na wydarzenia, do których dochodzi w innych częściach świata - czego dowodem jest dalekosiężny wpływ globalnego kryzysu finansowego w latach 2007-2009 - jak i używanie na większą skalę umożliwiających ludziom komunikację technologii cyfrowych, takich jak telefony komórkowe i internet, które bardzo trudno jest kontrolować rządom poszczególnych państw. Obszary, które kiedyś należały wyłącznie do polityki wewnętrznej, są teraz w rosnącym stopniu powiązane z czynnikami globalnymi. Opiekę zdrowotną w przeszłości jednoznacznie zaliczano do polityki krajowej, ale - jak wykazały globalne pandemie AIDS i COVID-19 - współpraca międzynarodowa jest coraz bardziej nieodzowna dla skutecznej ochrony zdrowia publicznego. Wzrost skali i zakresu współzależności przestrzennej, a czasem także zmiana jej charakteru skłoniły niektórych do wniosku, że należałoby znieść podział dyscyplinarny na politologię i stosunki międzynarodowe (Hay 2010).

Transnarodowość - konfiguracja, która może dotyczyć wydarzeń, ludzi, grup lub organizacji i która co najwyżej w niewielkim stopniu uwzględnia rządy państw i granice między nimi.

Skoro działalność polityczna nie odbywa się już w jednej z oddzielonych od siebie sfer - wewnętrznej albo międzynarodowej - być może najlepiej będzie pojmować politykę w kategoriach wzajemnych powiązań między zachodzącymi na siebie sferami - globalną, regionalną, krajową i lokalną - oraz wewnątrz nich (zob. ryc. 1.6). To podejście nie jest jednak zupełnie nowe. Na przykład liberalni teoretycy stosunków międzynarodowych już od dawna twierdzą, że struktura ustrojowa państwa wpływa na jego zachowanie zewnętrzne, a politolodzy badający przyczyny rewolucji zawsze dostrzegali, że wojna i inwazja z zewnątrz mogą się niekiedy w decydującym stopniu przyczynić do ich wybuchu.

Rycina 1.6. Kontrastujące ze sobą modele polityki przestrzennej

Jakie to ma znaczenie dla analizy politycznej? Jednym ze skutków uznania faktu, że działalność polityczna odbywa się nie tylko w sferach globalnej, regionalnej, narodowej i lokalnej, lecz także za pośrednictwem powiązań między tymi różnymi sferami, jest tak daleko idące poszerzenie ram polityki i zwiększenie stopnia jej złożoności, że trudno - jeśli to w ogóle możliwe - całościowo ją zrozumieć. Wymagałoby to od nas zgłębiania takich tematów jak wybory, partie polityczne, konstytucje i inne aspekty rządu państwowego, równolegle do zagadnień wojny i pokoju, proliferacji nuklearnej, terroryzmu, rozwoju gospodarczego i tak dalej. Zresztą widzimy, jak wszystkie te złożone aspekty ujawniają się w przypadku konfliktów, takich jak ten, który wybuchł między Hamasem a Izraelem w październiku 2023 roku - konflikt między aktorem państwowym a na poły suwerennym lokalnym rządem, a zatem wymagający analizy zarówno jego wymiaru mikro (wewnętrznego), jak i makro (międzynarodowego). Choć jednak trendy globalizacyjne i złożone współczesne konflikty podważają rozróżnienie na sferę wewnętrzną i międzynarodową, trudno jest twierdzić, że utraciło już ono znaczenie. Państwa nadal są najważniejszymi aktorami w sferach wewnętrznej i międzynarodowej i chociaż suwerenność nie jest już "twardą skorupą" oddzielającą sferę wewnętrzną od międzynarodowej, nadal pozostaje "miękką skorupą".

Mimo że przyjmujemy w niniejszej książce podejście całościowe, uwzględniając, że to, co się dzieje wewnątrz państw, wpływa bardziej niż kiedykolwiek wcześniej na to, co się dzieje między państwami, i odwrotnie, rozpatrujemy interakcje polityczne przede wszystkim z perspektywy wewnętrznej. Natomiast uzupełnieniem tej książki jest tom poświęcony polityce globalnej, który rozpatruje interakcje polityczne głównie z międzynarodowego czy globalnego punktu widzenia, a zatem skupia się zwłaszcza na ideach, problemach i teoriach będących zwykle przedmiotem uwagi dyscypliny stosunków międzynarodowych.

Niemniej polityka jest - teraz zapewne bardziej niż kiedykolwiek wcześniej - kwestią globalną i każdy jej rzetelny badacz powinien pamiętać, że żadne państwo nie jest samoistną wyspą[1]. Poczynając od zabójstwa George'a Floyda w Minneapolis, a kończąc na incydencie, gdy tajwański statek osiadł na mieliźnie w Kanale Sueskim[1], lokalne wydarzenia mogą wywrzeć ogromny wpływ na politykę globalną.

Politologia i stosunki międzynarodowe: dwie dyscypliny czy jedna?

Czy politologia i stosunki międzynarodowe to dwie odrębne dyscypliny, czy też należałoby je postrzegać jako poddziedziny w obrębie szerszej nauki o polityce? W większości kontekstów politologia i stosunki międzynarodowe początkowo rozwijały się niezależnie od siebie. Nauka o polityce zaczęła funkcjonować jako dyscyplina akademicka od drugiej połowy XIX wieku w Stanach Zjednoczonych i w krajach europejskich, natomiast dyscyplina stosunków międzynarodowych pojawiła się po pierwszej wojnie światowej, w znacznej mierze w związku z dążeniem do odkrycia uwarunkowań gwarantujących trwały pokój.

Politologia i stosunki międzynarodowe stanowią odrębne dziedziny wiedzy w tym sensie, że ta pierwsza zajmuje się zagadnieniami i zjawiskami "wewnętrznymi" (czyli tym, co się dzieje w państwie), a ta druga - "międzynarodowymi" (czyli tym, co się dzieje między państwami). Obie dziedziny wykształciły zatem własne narzędzia analityczne i perspektywy teoretyczne, które zapewniły im podobną wiarygodność dyscyplinarną jak, dajmy na to, w przypadku ekonomii czy socjologii.

Możliwe jednak, że rozróżnienie między politologią i stosunkami międzynarodowymi było zawsze arbitralne. Z tego punktu widzenia można uznać, że to dyscypliny nie zupełnie odrębne, ale zazębiające się: zadają bardzo podobne pytania, choć odnoszą się one do różnych (ale zawsze powiązanych ze sobą) poziomów interakcji politycznej. Obie dziedziny zajmują się przede wszystkim zagadnieniami dotyczącymi władzy (jej podziału, wykonywania, skutków i tak dalej) i obie kładą silny nacisk na naturę, rolę i działania państwa, mimo że politologia postrzega je jako aktora poziomu makro, a stosunki międzynarodowe - jako aktora poziomu mikro.

Dla obu dyscyplin ogromne znaczenie mają również kwestie związane z równowagą i konfliktem w relacjach społecznych. Idea podziału na dwie dyscypliny zaczęła budzić szczególne wątpliwości wraz ze wzrostem współzależności w skali świata sprawiającym, że sfery "wewnętrzna" i "międzynarodowa" wpływają na siebie bardziej niż kiedykolwiek przedtem. Globalizacja, zmiany klimatyczne, zarządzanie wielopoziomowe, bezpieczeństwo i przestępczość to jedynie niektóre z problemów, które stawiają pod znakiem zapytania tradycyjny podział na sfery wewnętrzną i międzynarodową, nasuwając wniosek, że być może należałoby zrezygnować ze sztywnych granic między dyscyplinami czy poddyscyplinami (Hay 2002).

Pytania do dyskusji

1. Jeśli polityka ma ze swej istoty charakter społeczny, to czy wszelkie formy działalności społecznej mają charakter polityczny?

2. Czy politykę najlepiej postrzegać jako pewien rodzaj zachowania, pewien proces czy pewien obszar?

3. Jakie są skutki traktowania polityki jako działalności ściśle "publicznej"?

4. W jaki sposób i dlaczego pojawiły się spory co do kryteriów podziału na sfery prywatną i publiczną?

5. Czy kompromis i konsensus stanowią istotę polityki, czy też świadczą o jej odrzuceniu?

6. Dlaczego władzę tak często uznaje się za wyróżnik polityki?

7. Dlaczego pojęcie polityki często budzi negatywne skojarzenia?

8. Czy polityka jest czymś nieuchronnym? Czy można by jej kiedykolwiek położyć kres?

9. W jaki sposób i dlaczego podejmowano próby stworzenia nauki o polityce?

10. Jakie są silne i słabe strony teorii racjonalnego wyboru?

11. Czym jest instytucja i w jaki sposób to pojęcie jest wykorzystywane w analizie politycznej?

12. Czym różnią się od siebie podejścia głównego nurtu i podejścia krytyczne w badaniach nad polityką?

13. Co różni model od teorii?

14. Czy nadal można utrzymać podział na wewnętrzną i międzynarodową sferę polityki?

Dalsze lektury

Kellstedt P. M. i Whitten G.D., The Fundamentals of Political Science Research (trzecie wydanie; 2018). Wprowadzenie do badań naukowych nad polityką odwołujące się do autentycznych przykładów i napisane przystępnym językiem.

Leach R. i Lightfoot S., The Politics and IR Companion (drugie wydanie; 2018). Zwięźle napisany, ale wszechstronny podręcznik, który stanowi przystępny przewodnik obejmujący różne aspekty programu studiów w dziedzinie politologii i stosunków międzynarodowych.

Leftwich A. (red.), What is Politics? The Activity and Its Study (2004). Niezwykle przydatny zbiór esejów rozpatrujących różne koncepcje polityki i przeciwstawne wizje poświęconej jej dyscypliny.

Lownde V., Marsh D. i Stoker G. (red.), Theory and Methods in Political Science (czwarte wydanie; 2017). Po polsku ukazała się wcześniejsza wersja tego podręcznika - Teorie i metody w naukach politycznych pod red. D. Marsha i G. Stokera (2006), przeł. J. Tegnerowicz, Kraków: Wydawnictwo UJ. Przystępna, ale wszechstronna i wyrafinowana analiza natury i zakresu dyscypliny politologicznej.

Moses J.W. i Knutsen T.L., Ways of Knowing: Competing Methodologies in Social and Political Research (trzecie wydanie; 2019). Wprowadzenie do różnych metod w nowoczesnych naukach społecznych, przedstawiające zalety i ograniczenia tych metod na drodze do zrozumienia świata, w którym żyjemy.

Savigny H. i Marsden L., Doing Political Science and International Relations: Theories in Action (2011). Wprowadzenie do politologii, które wykorzystuje studia przypadku do analizy wielu różnorodnych teorii i podejść.

Rozdział 2Idee i ideologie polityczne

Wprowadzenie

Wszyscy jesteśmy myślicielami politycznymi. Czy ludzie zdają sobie z tego sprawę, czy nie, zawsze odwołują się do idei i pojęć politycznych, gdy wyrażają własne opinie i nazywają rzeczy po imieniu. Codzienny język jest usiany określeniami w rodzaju "wolności", "równości" i "sprawiedliwości". Tak samo słowa takie jak "konserwatywny", "liberalny", "socjalistyczny" czy "feministyczny" są stale używane w celu opisu własnych czy cudzych poglądów. Choć jednak takie określenia są dobrze znane, a nawet wszechobecne, rzadko kiedy używa się ich precyzyjnie. Na przykład co oznacza "wolność"? Co mamy na myśli, mówiąc, że wszyscy ludzie są równi? Czy urodzili się równi, czy też społeczeństwo powinno ich traktować jak równych sobie? Czy powinni mieć równe prawa, równe szanse, równy wpływ na politykę, równe płace? Podobnie powszechnie błędnie się używa takich słów jak "komunistyczny" czy "faszystowski". Co oznacza nazwanie kogoś "faszystą"? Jakie wartości i poglądy wyznają faszyści i dlaczego? Czym się różnią poglądy komunistyczne od - przykładowo - liberalnych, konserwatywnych czy socjalistycznych?

W tym rozdziale rozpatrujemy idee polityczne i najważniejsze tradycje ideologiczne. Skupiamy się zwłaszcza na ideologiach "klasycznych" (liberalizm, konserwatyzm i socjalizm), ale uwzględniamy także różne inne tradycje ideologiczne, które wyłoniły się z klasycznych albo powstały w opozycji do nich. Każda tradycja ideologiczna stanowi specyficzną ramę intelektualną czy paradygmat, a tym samym proponuje szczególną wizję świata politycznego. Zanim przyjrzymy się różnym tradycjom ideologicznym, musimy jednak rozważyć naturę ideologii politycznej jako takiej.

Główne zagadnienia

- Czym jest ideologia polityczna?

- Czy polityka jest nierozerwalnie związana z ideologią? Czy może nastąpić kres ideologii?

- Jakie są najważniejsze idee i teorie głównych tradycji ideologicznych?

- Jakie napięcia wewnętrzne uwzględnia każda z tych ideologii?

- Jak myśl ideologiczna zmieniała się wraz z upływem czasu?

- Jak można wyjaśnić rozwój i upadek różnych ideologii?

Czym jest ideologia polityczna?

Pojęcie ideologii należy do najbardziej kontrowersyjnych w analizie politycznej. Choć obecnie zwykle używa się go w neutralnym znaczeniu, mając na myśli pewną rozwiniętą filozofię społeczną czy pewien światopogląd, w przeszłości miało ono negatywne i pejoratywne konotacje. W trakcie długiej kariery pojęcia ideologii często traktowano je jako polityczny oręż w celu dyskredytacji polityki innych obozów i potępienia konkurencyjnych doktryn.

Pojęcie to stworzył w 1796 roku francuski filozof Antoine Destutt de Tracy (1754-1836). Używał go w odniesieniu do nowej "nauki o ideach" (dosłownie "idealogii"), która miała na celu odkrycie pochodzenia świadomej myśli i idei. Tracy liczył, że ideologia z czasem uzyska taki sam status jak uznane dyscypliny w rodzaju zoologii czy biologii. Trwalsze znaczenie nadał jednak pojęciu ideologii w swoich pismach Karol Marks (zob. s. 40). Marks i Engels utożsamiali ideologię z ideami klasy panującej, a zatem ideami, które stoją na straży systemu klasowego i utrwalają wyzysk (1846). Wyróżnikiem ideologii w sensie marksistowskim jest jej fałszywy charakter: łudzi i dezorientuje klasy podporządkowane, ukrywając przed nimi sprzeczności, które są istotą wszystkich społeczeństw klasowych. W przypadku kapitalizmu ideologia klasy właścicieli sprzyja złudzeniom, czyli "fałszywej świadomości" wyzyskiwanej klasy robotniczej, uniemożliwiając jej uświadomienie sobie własnego położenia. Marks nie uważał jednak, że wszystkie poglądy polityczne mają charakter ideologiczny. Utrzymywał, że jego własna twórczość, której celem było ujawnienie procesu wyzysku i ucisku klasowego, jest naukowa. W jego mniemaniu można jasno rozgraniczyć naukę od ideologii, prawdę od fałszu. To rozróżnienie uległo jednak zatarciu w pismach późniejszych marksistów, takich jak Włodzimierz Lenin (zob. s. 98) i Antonio Gramsci (zob. s. 205).

Liberałowie i socjaliści nadali jeszcze inne znaczenie pojęciu ideologii. Narodziny dyktatur totalitarnych w latach międzywojennych skłoniły takich autorów jak Karl Popper (1902-1994), Jacob Leib Talmon (1916-1980) i Hannah Arendt (zob. s. 7) do uznania ideologii za narzędzie kontroli społecznej mające zapewnić uległość i podporządkowanie. Odwołując się w znacznym stopniu do przykładów faszyzmu i komunizmu, liberalna definicja ideologii traktowała ją jako "zamknięty" system myślowy, który przypisuje sobie monopol na prawdę, a tym samym nie godzi się na istnienie przeciwstawnych idei i konkurencyjnych poglądów. Natomiast liberalizm, oparty na głębokim przywiązaniu do idei wolności jednostki, i doktryny takie jak konserwatyzm czy demokratyczny socjalizm, które zasadniczo akceptują liberalne zasady, z definicji nie są ideologiami. Te doktryny są bowiem "otwarte" w tym sensie, że dopuszczają swobodną debatę, sprzeciw i krytykę, a nawet uznają je za konieczne.

Specyficznie konserwatywne podejście do pojęcia ideologii wypracowali myśliciele tacy jak Michael Oakeshott (zob. s. 207). Ta wizja odzwierciedla typowy dla konserwatyzmu sceptycyzm co do wartości racjonalizmu, wynikający z przekonania, że świat w znacznej mierze przekracza możliwości pojmowania ludzkiego umysłu. Jak to ujął Oakeshott, "w swej działalności politycznej ludzie żeglują więc po bezbrzeżnym i bezdennym morzu" (1962). Z tej perspektywy ideologie to abstrakcyjne zespoły idei, które zniekształcają rzeczywistość polityczną, ponieważ roszczą sobie prawo do wyjaśnienia tego, co jest w gruncie rzeczy nie do pojęcia. To dlatego konserwatyści zwykle nie zgadzają się z poglądem, że głoszą pewną ideologię, i wolą zamiast tego opisywać konserwatyzm jako usposobienie czy postawę, podkreślając wartość pragmatyzmu, tradycji (zob. s. 79) i historii.

Ideologia

Z punktu widzenia nauk społecznych ideologia to spójny zespół idei, który stanowi podstawę zorganizowanego działania politycznego mającego na celu zachowanie, zmianę lub obalenie istniejącego systemu stosunków władzy. Wobec tego wszystkie ideologie (1) zawierają opis zastanego porządku społecznego, zwykle w postaci "światopoglądu", (2) przedstawiają model pożądanej przyszłości, wizję idealnego społeczeństwa, i (3) podają w zarysie, jak można i należy spowodować zmiany polityczne. Ideologie nie są jednak zamkniętymi systemami myślowymi; to raczej płynne zespoły idei, które mogą się ze sobą zazębiać, a nawet być ze sobą w sprzeczności.

Racjonalizm - pogląd zakładający, że świat ma logiczną strukturę i wobec tego można go zrozumieć i wyjaśnić dzięki ludzkiemu rozumowi.

Pragmatyzm - teoria lub sposób działania kładący(-ca) nacisk głównie na praktyczne uwarunkowania i cele. Pragmatyzm cechuje rezerwa wobec abstrakcyjnych idei.

Czy polityka może istnieć bez ideologii?

Pojęcie ideologii ma tradycyjnie pejoratywny wydźwięk, co często znajduje wyraz w przepowiedniach jej rychłego (i pożądanego) schyłku. Niemniej mimo wielości takich zapowiedzi ideologia polityczna uparcie trzyma się przy życiu. Choć poszczególne ideologie mogą rozwijać się albo upadać, ideologiczne formy polityki wydają się trwałym aspektem dziejów świata. Czy polityka jest nieodłącznie związana z ideologią? Czy też może się wreszcie wynurzyć z jej cienia?

TAK

NIE

Przezwyciężenie fałszu i złudzeń. Większość krytyków ideologii łączy ją z fałszem i manipulacją, sugerując, że rozum i krytycyzm mogą nas uwolnić - i uwolnią - od zideologizowanej polityki. Z tego punktu widzenia ideologie są w istocie politycznymi religiami, zespołami wartości, teorii i doktryn, które wymagają wiary i zaangażowania od swoich "wyznawców", a ci ostatni nie są zdolni wyjść w myśleniu poza wybrany przez siebie światopogląd. Jeśli ideologie są więzieniami dla umysłów, rozwiązaniem jest widzenie świata "takiego, jaki jest", co można osiągnąć dzięki zastosowaniu wolnej od wartościowania metody naukowej. Celem nauki o polityce jest więc uwolnienie polityki od ideologii.

Rozwój polityki technokratycznej. Ideologia polityczna wyłoniła się w postaci skrajnie odmiennych prób kształtowania rodzącego się społeczeństwa przemysłowego. Podział lewica-prawica (zob. s. 259) i konflikt między socjalizmem a kapitalizmem zawsze były w centrum debaty ideologicznej. Jednak upadek komunizmu i akceptacja rynkowego kapitalizmu niemal na całym świecie oznaczają, że ta rywalizacja utraciła znaczenie dla współczesnej polityki. Ta ostatnia zaczęła się więc skupiać nie na kwestiach ideologicznych związanych z własnością i podziałem bogactw, ale na "drobniejszych" zagadnieniach dotyczących skutecznego zarządzania systemem kapitalistycznym. Polityka ideologiczna ustąpiła miejsca technokratycznej.

Rozwój polityki konsumerystycznej. Ideologia ma niewielkie znaczenie w nowoczesnych systemach demokratycznych z powodu logiki rywalizacji wyborczej. Wybory zmuszają partie polityczne do tego, by zachowywały się jak przedsiębiorstwa na rynku, tworząc "produkty" (programy polityczne) w nadziei na przyciągnięcie jak największej liczby "konsumentów" (wyborców). Niezależnie od tego, czy dane partie są tradycyjnie lewicowe, prawicowe czy centrowe, w ramach rywalizacji wyborczej dostrzegają walory "podróżowania bez bagażu" w sensie ideologicznym.

Ideologia jako rama intelektualna. Ideologia polityczna zawsze przetrwa, bo zapewnia politykom, partiom i innym aktorom politycznym ramę intelektualną pomagającą im zrozumieć świat, w którym żyją. Ideologie nie są systemami złudzeń, ale konkurencyjnymi wizjami świata politycznego, z których każda naświetla konkretne aspekty złożonej i wielorakiej rzeczywistości. Ideologie nie są zatem same w sobie ani prawdziwe, ani fałszywe. Może najgroźniejszym złudzeniem jest przeświadczenie o istnieniu wyraźnego rozróżnienia między nauką a ideologią. Wiele obszarów politycznych procesów decyzyjnych - jak prawa obywatelskie, pomoc społeczna, edukacja i środowisko przyrodnicze - to obszary, w których decyzje zależą w równej mierze od wartości i poglądów społeczeństwa oraz od względów technicznych.

Odnowa ideologii. Sekret przetrwania i ciągłego znaczenia ideologii kryje się w ich elastyczności, w fakcie, że tradycje ideologiczne zdają się przechodzić niemający końca proces redefinicji i odnowy. W miarę jak gasną stare ideologie, wyłaniają się nowe, podtrzymując znaczenie ideologii politycznych. Świat ideologii nie stoi w miejscu, ale ewoluuje w odpowiedzi na zmieniające się okoliczności społeczne i historyczne. Słabnące znaczenie podziału na lewicę i prawicę nie doprowadziło do "końca ideologii" czy "końca historii"; otworzyło tylko nowe przestrzenie ideologiczne, które wypełniły choćby feminizm, ekologizm i multikulturalizm.

Kwestia wizji. Jako główne źródło znaczenia i idealizmu w polityce ideologia wpływa na te jej aspekty, które są nieosiągalne dla innych form politycznych. Ideologia daje ludziom powód do wiary w coś nadrzędnego wobec nich samych, ponieważ ich osobiste narracje nabierają sensu tylko wtedy, gdy wpisują się w szerszą narrację historyczną. Era postideologiczna byłaby więc erą pozbawioną nadziei i wizji. Jeśli politycy nie potrafią ukryć dążenia do władzy pod przykrywką celów ideologicznych, grozi im, że zostaną uznani po prostu za żądnych władzy pragmatyków, a ich programy polityczne będą sprawiały wrażenie niespójnych i bezcelowych.

Wadą każdej z tych definicji ideologii jest to, że nadając negatywny czy pejoratywny wydźwięk temu pojęciu, ograniczają możliwości jego zastosowania. Ponadto są z reguły stronnicze. Na przykład Marks twierdził, że jego idee są naukowe, natomiast programy innych - ideologiczne. Podobnie liberałowie twierdzą, że liberalizmu nie można uznać za ideologię, a konserwatyści często utrzymują, że opowiadają się za pragmatycznym, a nie ideologicznym podejściem do polityki. Inkluzywna definicja ideologii - taka, która obejmowałaby wszystkie tradycje ideologiczne - musi więc być neutralna. Musi odrzucać pogląd, że ideologie są dobre albo złe, prawdziwe albo fałszywe, wyzwolicielskie albo opresyjne. To kryterium spełnia nowoczesne rozumienie pojęcia ideologii przyjęte w naukach społecznych, które traktuje ją jako system przekonań ukierunkowany na działanie, zespół powiązanych ze sobą idei, które w jakimś sensie przyświecają działaniom politycznym czy je inspirują.

Od połowy XX wieku dyskusje wokół ideologii skupiały się jednak w znacznej mierze na zapowiedziach jej schyłku czy przynajmniej słabnącego znaczenia. Przyjęło się to nazywać "debatą o końcu ideologii". Rozpoczęła się ona w latach 50. XX wieku, pod wpływem klęski faszyzmu pod koniec drugiej wojny światowej i zmierzchu komunizmu w rozwiniętych krajach Zachodu. W Końcu ideologii (1960) amerykański socjolog Daniel Bell (1919-2011) głosił, że wyczerpał się już zasób idei politycznych. Zdaniem Bella kwestie etyczne i ideologiczne utraciły znaczenie, bo w większości społeczeństw zachodnich partie posługują się w walce o władzę po prostu obietnicami wyższego wzrostu gospodarczego i większego dostatku materialnego. Ta debata ożywiła się po upadku komunizmu dzięki zwolennikom tezy o "końcu historii", takim jak Francis Fukuyama (zob. s. 113), który zasugerował, że demokracja liberalna zatriumfowała nad wszystkimi konkurencyjnymi ideologiami i że to jej ostateczne zwycięstwo. W centrum takich debat znajdują się kwestie dotyczące związków między polityką a ideologią, w tym zwłaszcza pytanie, czy polityka może istnieć bez ideologii.

Klasyczne tradycje ideologiczne

Ideologia polityczna wyłoniła się w trakcie procesu przejścia od feudalizmu do przemysłowego kapitalizmu. Mówiąc prościej, najwcześniejsze, czyli "klasyczne" ideologie - liberalizm, konserwatyzm i socjalizm - rozwinęły się jako konkurencyjne próby kształtowania rodzącego się społeczeństwa przemysłowego. Oznaczało to, że głównym wątkiem debaty ideologicznej w tamtej epoce była walka między dwiema przeciwstawnymi filozofiami ekonomicznymi: kapitalizmem i socjalizmem. Konflikt między nimi znacznie zaogniła rewolucja rosyjska 1917 roku, która dała początek pierwszemu państwu socjalistycznemu na świecie. Od wybuchu pierwszej wojny światowej do upadku Związku Radzieckiego w 1991 roku, a zwłaszcza w okresie zimnej wojny, gdy kapitalistyczny Zachód mierzył się z komunistycznym Wschodem, różnice ideologiczne wyznaczały strukturę polityki międzynarodowej. Choć debata ideologiczna stała się bogatsza treściowo i w rosnącym stopniu różnorodna od lat 60. XX wieku, szczególnie z powodu rozwoju tak zwanych nowych ideologii takich jak feminizm i ekologizm, klasyczne ideologie zachowały kluczowe znaczenie - w dużej mierze dlatego, że są zdolne do odnowy. W trakcie tego procesu często zacierają się różnice między nimi.

John Locke (1632-1704)

Angielski filozof i polityk. Studiował medycynę na Uniwersytecie Oksfordzkim, zanim został sekretarzem Anthony'ego Ashleya Coopera, jednego z wpływowych polityków w czasie wojny domowej w Anglii i restauracji Stuartów. Poglądy polityczne Locke'a rozwinęły się w tych burzliwych czasach i często uchodzą za wyraz dążenia do usprawiedliwienia "chwalebnej rewolucji" 1688 roku, która zakończyła rządy absolutne i ustanowiła monarchię konstytucyjną w Wielkiej Brytanii. Locke był jednym z najważniejszych filozofów wczesnego liberalizmu, kładącym szczególny nacisk na prawa "naturalne", czyli nadane przez Boga, do których Locke zaliczał prawa do życia, wolności i własności. Jako zwolennik rządu reprezentatywnego i tolerancji wywarł wielki wpływ na rewolucję amerykańską. Jego główne dzieła polityczne to List o tolerancji (1689) i Dwa traktaty o rządzie (1690).

Źródło: John Locke. Mezzotiny by J. Smith, 1721, after Sir G. Kneller. Wellcome Collection

Liberalizm

Każdy opis ideologii politycznych trzeba zacząć od liberalizmu. Wynika to z tego, że liberalizm to dominująca ideologia uprzemysłowionego Zachodu i czasem przedstawia się go jako metaideologię, która obejmuje wiele różnorodnych i konkurencyjnych wartości oraz poglądów. Chociaż liberalizm wyłonił się jako uformowany światopogląd polityczny dopiero na początku XIX wieku, specyficzne dla niego teorie i zasady rozwijały się już w ciągu poprzednich 300 lat. Wczesny liberalizm z pewnością odzwierciedlał aspiracje umacniającej się przemysłowej klasy średniej i od tych czasów istnieją bliskie powiązania (zdaniem niektórych nierozerwalne) między nim a kapitalizmem.

Metaideologia - ideologia wyższego (drugiego) rzędu, która wyznacza ramy debaty ideologicznej.

W swojej najwcześniejszej postaci liberalizm był doktryną polityczną. Atakował absolutyzm (zob. s. 112) i przywileje feudalne, opowiadając się w zamian za rządem konstytucyjnym, a potem reprezentatywnym. Do początku XIX wieku formował się specyficznie liberalny światopogląd gospodarczy, który opiewał zalety leseferyzmu (zob. s. 158) i potępiał wszelkie formy interwencji ze strony rządu. Stało się to najważniejszym rysem klasycznego liberalizmu. Od końca XIX wieku rozwijał się jednak nurt liberalizmu społecznego, który przychylniej podchodził do reform systemu opieki nad ubogimi i do interwencji państwa w gospodarce. Zainteresowanie tymi kwestiami stało się charakterystycznym wątkiem nowoczesnego liberalizmu.

Klasyczny liberalizm

Motywem przewodnim klasycznego liberalizmu jest przywiązanie do indywidualizmu. Ludzie jawią się jako istoty egoistyczne, kierujące się własnym interesem i w znacznym stopniu samowystarczalne. W świetle tego nurtu, który Crawford Brough Macpherson (1962) nazywał "indywidualizmem posiadaczy", człowiek jest właścicielem samego siebie oraz swoich zdolności i nie ma żadnych zobowiązań wobec społeczeństwa czy innych jednostek. U podstaw tej atomistycznej wizji społeczeństwa leży przeświadczenie o istnieniu "negatywnej" wolności, równoznacznej z nieingerencją, czyli brakiem zewnętrznych ograniczeń wobec jednostki. Powoduje to głęboką niechęć do państwa i wszelkich form interwencji ze strony rządu.

Atomizm - pogląd zakładający, że społeczeństwo składa się ze zbioru jednostek w zasadzie samowystarczalnych i o nikłych - czy wręcz nieistniejących - wzajemnych zobowiązaniach.

W myśl słów Thomasa Paine'a (zob. s. 231) państwo jest "złem koniecznym". Jest niezbędne choćby dlatego, że ustanawia ład i bezpieczeństwo oraz gwarantuje egzekwowanie praw i umów, co jest nieodzowne, by jednostki nie naruszały wolności innych. Jest jednak "złe", bo narzuca społeczeństwu zbiorową wolę, ograniczając wolność i odpowiedzialność jednostki. Klasyczny ideał liberalny zakłada zatem stworzenie państwa minimalnego, z rolą ograniczoną do ochrony obywateli przed naruszaniem ich praw ze strony innych. W przypadku liberalizmu gospodarczego ta wizja opiera się na głębokiej wierze w mechanizmy wolnego rynku i przeświadczeniu, że gospodarka działa najlepiej, gdy rząd się do niej nie wtrąca. Jak twierdzą klasyczni liberalni ekonomiści, tacy jak David Ricardo (1772-1823) i Adam Smith (zob. s. 158), kapitalizm leseferystyczny może gwarantować pomyślność, strzec wolności jednostki i - umożliwiając ruch ludzi w górę lub w dół drabiny społecznej stosownie do ich zasług - zapewniać sprawiedliwość społeczną.

Liberalizm gospodarczy - pogląd, który zakłada, że rynek stanowi samoregulujący się mechanizm zmierzający w sposób naturalny do powszechnego dobrobytu i możliwości rozwoju dla wszystkich.

LIBERALIZM

- Indywidualizm: Indywidualizm (zob. s. 187) jest główną zasadą ideologii liberalnej. Odzwierciedla przekonanie o nadrzędnej wartości osoby ludzkiej wobec wszelkich grup społecznych i ciał zbiorowych. Ludzie są postrzegani przede wszystkim jako jednostki. Oznacza to, że są równi pod względem wartości moralnej, a zarazem mają odmienne i niepowtarzalne tożsamości. Celem liberalizmu jest zatem stworzenie społeczeństwa, w którym jednostki mogą się rozwijać i rozkwitać, dążąc w miarę swoich możliwości do tego, co uznają za "dobro". Przyczyniło się to do poglądu, że liberalizm jest neutralny moralnie w tym sensie, że ustanawia zespół zasad, które umożliwiają jednostkom podejmowanie własnych decyzji moralnych.

- Wolność: Wolność jednostki (zob. s. 311) jest dla liberalizmu najważniejszą wartością; uznaje on ją za ważniejszą choćby od równości, sprawiedliwości czy autorytetu. Wynika to w naturalny sposób z wiary w jednostkę i z pragnienia, by każdy mógł działać zgodnie z własną wolą. Niemniej liberałowie opowiadają się za "wolnością w ramach prawa", przyznając, że wolność jednej osoby może zagrażać wolności innych. Popierają więc ideał, zgodnie z którym jednostki powinny mieć jak największy zakres wolności, jaki da się pogodzić z ochroną takich samych praw innych.

- Rozum: Liberałowie uznają, że świat ma racjonalną strukturę, którą da się odkryć przy użyciu ludzkiego rozumu i dzięki krytycznemu osądowi. Skłania ich to do ufności, że jednostki są zdolne dokonywać roztropnych ocen, w większości przypadków najtrafniej postrzegając własne interesy. Zachęca to również liberałów do wiary w postęp i zdolność ludzi do rozstrzygania sporów w drodze dyskusji i argumentacji, a nie w wyniku rozlewu krwi i wojny.

- Równość: Indywidualizm oznacza wiarę w fundamentalną równość, czyli w to, że ludzie rodzą się równi, przynajmniej pod względem wartości moralnej. Wyraża się to w liberalnym przywiązaniu do idei równości praw i uprawnień, przede wszystkim w postaci równości prawnej ("równości wobec prawa") i politycznej ("jedna osoba, jeden głos; każdy głos znaczy tyle samo"). Liberałowie nie opowiadają się jednak za równością społeczną czy równością wyników, ponieważ jednostki nie mają takich samych zdolności ani takiej samej gotowości do pracy. Liberałowie są natomiast za równością możliwości, która daje wszystkim jednostkom równe szanse na urzeczywistnienie własnego potencjału.

- Tolerancja: Liberałowie uznają, że tolerancja (czyli gotowość ludzi do pogodzenia się z tym, że inni myślą, mówią i działają w sposób, którego oni sami nie pochwalają) zarówno zapewnia wolność jednostki, jak i wzbogaca społeczeństwo. Uważają, że pluralizm (zob. s. 100) w postaci różnorodności moralnej, kulturowej i politycznej ma dobroczynny wpływ: sprzyja bowiem debacie i postępowi intelektualnemu, gwarantując weryfikację wszystkich poglądów na wolnym rynku idei. Co więcej, liberałowie są z reguły zdania, że istnieje równowaga czy nawet naturalna harmonia między przeciwstawnymi poglądami i interesami, a więc zazwyczaj odrzucają ideę nieusuwalnego konfliktu.

- Zgoda: W świetle liberalnej wizji władza i stosunki społeczne powinny się zawsze opierać na zgodzie, czyli dobrowolnym porozumieniu. Podstawą rządu musi więc być "zgoda rządzonych". To doktryna, która skłania liberałów do poparcia dla idei reprezentacji (zob. s. 229) i demokracji, zwłaszcza w postaci demokracji liberalnej (zob. s. 99). Również ciała społeczne i stowarzyszenia powinny powstawać w drodze umów dobrowolnie zawieranych między jednostkami kierującymi się własnym interesem. W tym sensie władza jest oddolna i ma zawsze prawomocny charakter (zob. s. 79).

- Konstytucjonalizm: Chociaż liberałowie uznają rząd za nieodzowną gwarancję porządku i stabilności w społeczeństwie, pozostają świadomi, że może on zacząć tyranizować jednostki. Opowiadają się więc za ograniczoną władzą rządu. Ten cel można osiągnąć dzięki rozproszeniu władzy, stworzeniu systemu hamulców i równowagi (ang. checks and balances) między różnymi instytucjami rządowymi oraz ustanowieniu skodyfikowanej czy spisanej konstytucji zawierającej kartę praw, która określa relacje między państwem a jednostką.

Nowoczesny liberalizm

Ten nurt liberalizmu cechuje bardziej pozytywny stosunek do interwencji państwowej. W Stanach Zjednoczonych określenie "liberalny" jest zresztą nieodmiennie kojarzone z poparciem dla "wielkiego rządu" (ang. big government), a nie dla minimalizacji roli władz państwowych. Ta zmiana wynikała z konstatacji, że przemysłowy kapitalizm zrodził jedynie nowe formy niesprawiedliwości i zdał znaczną część ludności na łaskę i niełaskę rynku. Pod wpływem myśli Johna Stuarta Milla (zob. s. 230) tak zwani nowi liberałowie, tacy jak Thomas Hill Green (1836-1882), Leonard Hobhouse (1864-1929) i John Atkinson Hobson (1858-1940), opowiadali się za szerszą, "pozytywną" wizją wolności. Z tej perspektywy wolność nie jest równoznaczna z nieingerencją w życie jednostek, bo mogłoby to oznaczać tylko tyle, że mają one prawo do głodowania. Jest natomiast związana z osobistym rozwojem i dobrostanem, czyli ze zdolnością człowieka do osiągnięcia spełnienia i samorealizacji.

Wielki rząd - rząd interwencjonistyczny, co zwykle utożsamia się z zarządzaniem gospodarką i z regulacją życia społecznego.

Ta wizja stała się podstawą liberalizmu społecznego czy socjalnego. Znamionuje go pogląd, że interwencja państwa może i powinna poszerzyć zakres wolności, chroniąc ludzi przed rujnującymi im życie plagami społecznymi i pomagając jednostkom w pełni wykorzystać ich potencjał. Na przykład amerykański filozof John Dewey (1859-1952) twierdził, że silny i odpowiednio finansowany system edukacji publicznej jest niezbędny, by jednostki mogły zrealizować swój potencjał i skutecznie korzystać z własnych praw demokratycznych i praw człowieka (Dewey 1916). Reformatorzy należący do nurtu liberalizmu społecznego byli też zwolennikami zabezpieczeń społecznych, takich jak ubezpieczenie od bezrobocia i rentowe oraz emerytury, aby chronić jednostki przed skrajną nędzą, która znacznie ograniczyłaby ich wolność. Nowocześni liberałowie porzucili bezwarunkową wiarę w leseferystyczny kapitalizm, w dużej mierze pod wpływem teorii Johna Maynarda Keynesa (zob. s. 165), że wzrost gospodarczy i dobrobyt można podtrzymać tylko dzięki systemowi zarządzanego czy regulowanego kapitalizmu, w którym państwo podejmowałoby najważniejsze decyzje gospodarcze.

Zabezpieczenia społeczne - programy rządowe mające zapewnić wszystkim członkom społeczeństwa zaspokojenie potrzeb i podstawowy poziom dobrostanu.

Poparcie nowoczesnych liberałów dla świadczeń socjalnych i interwencji ze strony rządu było jednak zawsze warunkowe. Troszczą się o los najsłabszych, tych, którzy dosłownie nie są w stanie sobie poradzić. Ich celem jest pomoc jednostkom do chwili, gdy będą znów mogły przejąć odpowiedzialność za swoje położenie i podejmować samodzielne decyzje moralne. Najbardziej wpływową współczesną próbę pogodzenia zasad liberalizmu z polityką społeczną i redystrybucyjną podjął John Rawls w Teorii sprawiedliwości (1971), gdzie twierdzi, że społeczeństwo powinno mieć taką strukturę, by zapewnić jednostce jak najwięcej wolności, nie naruszając przy tym praw innych, a nierówność powinno się tolerować tylko wtedy, gdy ludzie usytuowani na dole hierarchii społecznej są w lepszej sytuacji w warunkach nierówności niż równości.

Redystrybucja - zmniejszanie nierówności materialnych między członkami społeczeństwa dzięki programom, które transferują bogactwo od bogatszych do ubogich.

John Rawls (1921-2002)

Amerykański uczony i filozof polityki. Jego główne dzieło, Teoria sprawiedliwości (1971), uchodzi za najważniejsze dzieło z zakresu filozofii polityki napisane po angielsku po drugiej wojnie światowej. Wpłynęło zarówno na nowoczesny liberalizm, jak i na socjaldemokrację. Rawls przedstawił teorię "sprawiedliwości jako bezstronności" opartą na poglądzie, że nierówności społeczne można usprawiedliwić jedynie wtedy, gdy są korzystne dla osób znajdujących się w najgorszym położeniu. Ta preferencja na rzecz równości wynika z przekonania Rawlsa, że w przypadku braku wiedzy o własnych talentach i zdolnościach większość ludzi wolałaby żyć w egalitarnym społeczeństwie niż w nieegalitarnym. Większość ludzi bardziej boi się biedy, niż pożąda bogactwa, zatem redystrybucji i zabezpieczeń społecznych można bronić na gruncie zasady bezstronności. Wśród innych dzieł Rawlsa można wymienić Liberalizm polityczny (1993) i Prawo ludów (1999).

Źródło: Getty Images/Gamma-Rapho

Neoliberalizm

Neoliberalizm jest unowocześnioną wersją klasycznego liberalizmu, którą wypracowali w swojej twórczości ekonomiści wolnorynkowi, tacy jak Friedrich von Hayek i Milton Friedman (zob. s. 166), oraz filozofowie, tacy jak Robert Nozick (zob. s. 67). Głównymi filarami neoliberalizmu są rynek i jednostka. Najważniejszym celem tego nurtu jest minimalizacja roli państwa w gospodarce wynikająca z przeświadczenia, że nieuregulowany kapitalizm rynkowy zapewni wydajność, wzrost gospodarczy i powszechny dobrobyt. Zdaniem neoliberałów rząd nawet przy najlepszych intencjach ma niszczący wpływ na ludzkie życie. Neoliberalizm przedkłada więc prywatną przedsiębiorczość nad państwową kontrolę nad przedsiębiorstwami, czyli nacjonalizację. Takie poglądy łączą się z formą szorstkiego indywidualizmu znajdującego wyraz w słynnym powiedzeniu Margaret Thatcher, że "nie ma czegoś takiego jak społeczeństwo, są tylko jednostki i ich rodziny". Neoliberałowie krytykują programy socjalne i tak zwane państwo niańczące[1] (ang. nanny state), które według nich sprzyja kulturze zależności, zniechęca do ciężkiej pracy i innowacji oraz podkopuje wolność rozumianą jako wolność wyboru na rynku. Neoliberalizm podchodzi za to z zaufaniem do samopomocy, odpowiedzialności indywidualnej i postawy przedsiębiorczej. Neoliberalne poglądy gospodarcze zyskały na Zachodzie znaczną popularność w latach 80. XX wieku i powszechnie uważa się, że szerzą się dzięki procesowi globalizacji (zob. s. 170), uznawanemu przez niektórych za proces o charakterze neoliberalnym. Choć neoliberalizm jest w rosnącym stopniu kojarzony z polityką konserwatywną i prawicową, a zwłaszcza z Nową Prawicą (zob. s. 36-37), wywodzi się niewątpliwie z klasycznej tradycji liberalnej.

"Państwo niańczące" - państwo z rozległymi kompetencjami w sferze społecznej; pojęcie to sugeruje, że programy świadczeń socjalnych są niepotrzebne i poniżają jednostki.

Friedrich von Hayek (1899-1992)

Austriacki ekonomista i filozof polityki. Hayek, uczony, który wykładał w London School of Economics i na uniwersytetach w Chicago, we Fryburgu Bryzgowijskim i w Salzburgu, w 1974 roku otrzymał nagrodę Nobla w dziedzinie ekonomii. Jako przedstawiciel tak zwanej szkoły austriackiej niezachwianie wierzył w indywidualizm i ład rynkowy oraz był nieprzejednanym krytykiem socjalizmu. Droga do zniewolenia (1948) była pionierskim dziełem wymierzonym w interwencjonizm gospodarczy. W późniejszych pracach, takich jak Konstytucja wolności (1960) i Prawo, legislacja i wolność (1979), Hayek rozwijał wątki z dziedziny filozofii polityki. Jego twórczość łączyła aspekty liberalne z konserwatywnymi i wywarła znaczny wpływ na kształtującą się w globalnej polityce Nową Prawicę.

Źródło: Votava/Imagno/BEW

Przypisy

[1] W przekładach Polityki Arystotelesa na język angielski często używa się w odniesieniu do politei określenia polity (przyp. tłum.).

[2] Dosłownie "polityka biurowa". Polskim odpowiednikiem tego określenia są "intrygi biurowe" (przyp. tłum.).

[3] W polskim przekładzie autorstwa Ludwika Piotrowicza zdanie to brzmi: "człowiek jest z natury stworzony do życia w państwie" (przyp. tłum.).

[4] K. Millett, Teoria polityki płciowej, przeł. T. Hołówka, w: T. Hołówka (red.), Nikt nie rodzi się kobietą, Warszawa: Czytelnik, 1982, s. 58.

[5] K. Marks, F. Engels, Manifest komunistyczny, w: K. Marks, F. Engels, Dzieła wybrane, t. I, Warszawa: Książka i Wiedza, 1949, s. 44, https://www.marxists.org/polski/marks-engels/1848/manifest.htm.

[6] W. Lenin, X zjazd RKP(b), w: Dzieła, t. 32, Warszawa 1949, s. 232.

[7] F. Nietzsche, W opozycji do pozytywizmu, w: G. Sowiński (red.), Wokół rozumienia. Studia i szkice z hermeneutyki, Kraków: Wydawnictwo Naukowe Papieskiej Akademii Teologicznej, 1993, s. 141.

[8] Nawiązanie do słynnej Medytacji XVII Johna Donne'a, przeł. Stanisław Barańczak (przyp. tłum.).

[9] Chodzi o incydent z marca 2021 roku, gdy tajwański kontenerowiec Ever Given osiadł na mieliźnie, co doprowadziło do czasowej całkowitej blokady Kanału Sueskiego (przyp. tłum.).

[10] Tak proponuje tłumaczyć określenie nanny state Ryszard Szarfenberg, ceniony specjalista w zakresie polityki społecznej; zob. np. http://rszarf.ips.uw.edu.pl/pdf/pojecie-ps2018.pdf, s. 37 (przyp. tłum.).

Fragment

Okładka Strona tytułowa Strona redakcyjna Spis treści Przedmowa do wydania szóstego Wskazówki dla czytelników Wprowadzenie do najważniejszych elementów książki Przewodnik po towarzyszącej tej książce stronie internetowej Rozdział 1. Czym jest polityka? Wprowadzenie Definicja polityki Polityka jako sztuka rządzenia Polityka jako sprawy publiczne Polityka jako kompromis i konsensus Polityka jako władza Badania nad polityką Podejścia badawcze w politologii Tradycja filozoficzna Tradycja empiryczna Behawioryzm Teoria racjonalnego wyboru Nowy instytucjonalizm Podejścia krytyczne Pojęcia, modele i teorie Polityka w erze globalnej Poza podziałem na sfery wewnętrzną i międzynarodową? Pytania do dyskusji Dalsze lektury Rozdział 2. Idee i ideologie polityczne Wprowadzenie Czym jest ideologia polityczna? Klasyczne tradycje ideologiczne Liberalizm Przypisy