WPROWADZENIE
Badanie pokoleń jest dobrą, a na pewno interesującą, metodą śledzenia społecznej zmiany, szczególnie użyteczną tam, gdzie zmiany zachodzą w sposób nieciągły, nieliniowy, gdy nie da się ich prosto i logicznie wyprowadzić z upływu czasu czy biegu zdarzeń. To jedna z głównych tez Mannheimowskiej koncepcji pokoleń ([1923], 1952). W kontekście polskich przemian perspektywa pokoleniowa wydaje się nie tylko interesująca, ale i właściwa. Poza wszystkim dostarcza języka, który pozwala łączyć mikroprocesy społeczne z makroprocesami. W książce tej proces społecznej zmiany jest opisywany z perspektywy socjalizacji, losów życiowych i charakterystyk (społecznych, mentalnych) dwóch pokoleń, których wczesne, formatywnie znaczące fazy biografii przypadały na różny historyczny czas (lata PRL i okres transformacji ustrojowej) i na różnie subiektywnie doświadczany czas wspólny (trzy dekady budowania demokracji, gospodarki rynkowej i poszukiwania tożsamości przez nowy, postkomunistyczny system). Ich drogi życiowe, problemy, postawy są przedmiotem badań o wyjątkowej historii i procedurze. Jest to Toruńskie Podłużne Badanie Pokoleń, najdłuższe tego typu badanie prowadzone w Polsce. Rozpoczęte na początku lat 70. XX wieku trwało nieprzerwanie do 2016/2017 roku, obejmując dwie kohorty - osoby urodzone w 1957 roku (po raz pierwszy badane w wieku 15 lat) oraz ich dzieci, osoby urodzone w latach 1980-1981 (po raz pierwszy badane w 1997/1998 roku). W tej książce, podsumowującej wyniki trzech ostatnich fal badania podłużnego (z 1987/1988 roku, 1997/1998 roku i 2016/2017 roku) charakterystyki pokoleń i relacji pokoleniowych podejmowane są przede wszystkim z myślą (i nadzieją), że zostaną dostrzeżone te mechanizmy społecznej zmiany, które mają swoje źródło w podstawowych "miękkich" procesach społecznych - w socjalizacji, wymianie pokoleniowej, w efektach zderzania się pokoleniowych zasobów z możliwościami i blokadami generowanymi przez historyczny czas.
Jeszcze wiele lat po przełomie politycznym w 1989 roku trwały w Polsce dyskusje na temat możliwych dróg, którymi może podążać transformacja ustrojowa. Jednym z elementów tych dyskusji było pytanie o rolę czynnika ludzkiego, w tym rolę pokoleń. Każda z tych dyskusji docierała w pewnym momencie do tego, co William Ogburn wyraził w swej hipotezie "opóźnienia kulturowego" (1975). Konstatowano, że nowy instytucjonalny porządek, wdrażany na mocy politycznych decyzji (procesy marketyzacji, demokratyzacji, wprowadzania zasad państwa prawa) i ich społeczne konsekwencje (wyłanianie się klasy średniej, wzrost nierównowagi w sferze makroekonomicznej, pogłębianie się nierówności społecznych) wyprzedzają mentalną gotowość społeczeństwa postkomunistycznego do akceptacji tych zmian, a zwłaszcza jego zdolność do poruszania się w nowych realiach ustrojowych. Jakkolwiek tezę tę potwierdzało wiele badań, to jednocześnie sporo było przesłanek nakazujących podchodzić do niej z rezerwą.
Podobnie działo się z pokoleniami. Tradycja Mannheimowska ugruntowała pogląd, według którego naturalnym filarem zmiany społecznej jest młodość dystansująca się wobec tego, co reprezentują starsze pokolenia, raczej zainteresowane utrzymaniem status quo, aniżeli jego zmianą. Tymczasem w Polsce, gdzie dokonywała się i dokonała radykalna systemowa zmiana, badania socjologiczne ujawniały, że to nie młode, a średnie pokolenie jest ich siłą nośną. Zestawienie tych faktów otworzyło pole do pytań o empiryczne przesłanki mogące wyjaśnić ten fenomen. Dlaczego właściwie ludzie ukształtowani przez komunizm mieliby być zainteresowani popieraniem gospodarki rynkowej i nieznanej im, trudnej demokracji? Co zwłaszcza miałoby tłumaczyć ich zdolność radzenia sobie w tych realiach i motywację do ich współtworzenia?
Jedno z wyjaśnień wiąże się ze sposobem myślenia zaproponowanym przez Stefana Czarnowskiego (1958), który podkreślał - koherentnie do tez Mannheima - rolę tzw. socjalizacji antycypacyjnej. Według niego pokoleniotwórczy charakter mogą mieć nie tylko wspólne warunki życia czy przeżycia pokoleniowe wiążące świadomość zbiorową "z tym, co jest", lecz również kumulujące się w doświadczeniu społecznym wydarzenia i oddziaływania, które budują przekonanie, że ważne i realne jest "to, co być może". Właśnie w takiej antycypującej socjalizacji dostrzega Czarnowski "szanse przezwyciężenia dawności", a te pojawiają się wówczas, gdy "kryzys kultury" zbiega się z "kryzysem społecznym". W tym sensie perspektywa antycypacyjna pozwala cenione, choć słabo jeszcze obecne w życiu społecznym, wartości i dążenia uznać za równie znaczący rys socjalizacyjny jak oddziaływanie instytucji społecznych czy ważnych historycznych wydarzeń. Tym bardziej, im bardziej są one władne organizować nie tylko społeczne wyobrażenia, lecz także działania zbiorowe nakierowane na wizję nowego ładu.
Przyjęcie tej perspektywy pozwala w każdym pokoleniu, również w tym, które jest przedmiotem naszego szczególnego zainteresowania (pokolenie PRL), widzieć ludzi w części tylko przypominających epokę, z której wyrośli. To także pokolenie, które gromadziło znaczące historyczne doświadczenia w pewnych szczególnych okolicznościach będących nie tyle emanacją systemu, co jego negacją. Wyrośli więc nie tyle (lub nie tylko) na bazie systemu, co na fali szczęśliwej oscylacji systemu. Przemawiałaby za tym pewna zbieżność logiki zmian systemu społecznego z cyklem zmian biografii pokoleniowej. Urodzeni po okresie stalinizmu dzieciństwo spędzili w epoce cieszącej się hasłami "małej stabilizacji". Ich wczesna młodość, najbardziej chłonny okres w życiu, przypadła na liberalną epokę gierkowską, która znacząco poszerzyła społeczne pola wolności i nobilitowała odległy od socjalistycznej ortodoksji konsumpcyjny styl życia. Na progu dorosłości pokolenie to zaliczyło największą lekcję historii - powstanie "Solidarności" i stan wojenny, które stały się prawdziwą szkołą myślenia politycznego, ośmielającą do nowej wizji społeczeństwa. Są zatem powody, by sądzić, że to, kim są, może być dość odległe od wymogów instytucjonalnych systemu, w którym dorastali, że jakaś część ich zbiorowego "ja" identyfikuje się z tym, co dla systemu niespecyficzne, obce. To jednak tylko dedukcja. Podobnie jak założenia dotyczące pokolenia ich dzieci przypisujące młodości "w ogóle" większą innowacyjną siłę, a młodości związanej z tym konkretnym pokoleniem, pierwszym dorastającym w nowej Polsce i pierwszym poddawanym socjalizacji otwartej na świat i kulturę globalną, siłę szczególną. Czy istotnie - co mówią empiryczne dane?
O ile pierwsze pokolenie można określić jako historycznie "wygrane", o tyle w odniesieniu do drugiego bardziej trafna wydaje się metafora "straconej generacji". Nie jest wykluczone, że wewnętrzne napięcia transformacji ustrojowej, zawieszenie czy odwrócenie niektórych jej kierunków w połączeniu z kryzysem światowym i nierównowagą demograficzną (starzenie się społeczeństwa, szybki wzrost wskaźnika obciążenia demograficznego) mogą tę różnicę szans i statusów jeszcze bardziej podkreślić, wystawiając na ryzyko bezpieczeństwo socjalne dużych grup ludzi. Sytuacja tego rodzaju może skutkować niekorzystną strukturalizacją pokolenia oraz spadkiem lojalności wobec systemu nie tylko wśród tych, którzy czują się marginalizowani i przeciążeni społecznymi kosztami przemian.
Materiał empiryczny, jaki udało się zgromadzić między 1987/1988 i 2016/2017 rokiem, nie tylko dokumentuje losy pokoleniowe i pokoleniowe charakterystyki, lecz również ważne polskie zmiany, a zaprojektowana metodologia - łącząca w sobie zaawansowane procedury dynamiczne i quasi-dynamiczne - wydaje się obiecująca zarówno ze względu na socjologiczne diagnozy, jak i możliwość stawiania ważnych teoretycznie pytań. Cały projekt wpisuje się w dyskusję nad strukturalnymi i kulturowymi wyznacznikami procesów ciągłości i zmiany. Wzbogaca refleksję nad transformacją systemową, ukazując jej głównych aktorów jako rezultat procesów socjalizacji i własnych wyborów. Dostarcza empirycznych przesłanek na rzecz teorii stawania się społeczeństwa i pytań o status eksplanacyjny efektu wieku, kontekstu i pokolenia.
Książka jest swego rodzaju monografią pokoleń, których losy, charakterystyki i relacje wzajemne splatają się z biegiem społecznych zdarzeń - po części z nich wynikając, po części je kształtując. Nie jest rzeczą prostą znaleźć taką formułę narracji, która tę wielowymiarową dynamikę (pokoleniową, międzypokoleniową i społeczną) jasno by czytelnikowi prezentowała. Kilka fal badań i kilka dekad objętych analizą narzuca perspektywę długiego trwania, w której pytania o trendy, mechanizmy i procesy dominują nad pytaniami o szczegółowe zjawiska, zależności czy postawy, choć i tak nie mogą się bez nich obyć. Z perspektywy autora oznacza to trudną drogę budowania twierdzeń indukcyjnie wyprowadzanych z empirii, z perspektywy czytelnika - konieczność podążania wyznaczoną przez autora drogą.
Książka jest podzielona na cztery części. Pierwsza, składająca się z trzech rozdziałów, wprowadza w konteksty przedmiotu badań i samych badań (rozdziały pierwszy i drugi). Opisuje ich metodologię, ze wskazaniem na specyfikę zastosowanej procedury oraz praktyczne zagadnienia. Pokazuje również, jak złożony socjologicznie jest problem pokoleń i jak bardzo nie docenia się perspektywy pokoleniowej w badaniach społecznej zmiany. Rozdział trzeci przybliża społeczno-historyczne konteksty biografii pokoleniowych, wyraźnie odmiennych nie tylko ze względu na historyczne okoliczności życia, lecz również inne w przypadku każdego z nich indeksy czasu biograficznego i historycznego.
Część druga książki, poświęcona podstawowym wymiarom mobilności, otwiera empiryczne analizy i empiryczne charakterystyki pokoleń. W badaniu obejmującym tak długi okres życia i tak odmienne społeczne realia pytania o to, co zmieniło się w podstawowych parametrach społecznego usytuowania i położenia życiowego badanych w stosunku do przeszłości i do siebie nawzajem, wydawały się pytaniami naturalnie pierwszymi i - jednocześnie - otwierającymi przestrzeń do dalszych analiz. Wykorzystano pełne spektrum danych o wykształceniu i zmianach wykształcenia badanych rodziców, ich rodziców i ich dzieci, przedstawiono kariery edukacyjne obu badanych pokoleń, skalę awansu edukacyjnego w każdym z nich oraz społeczne zróżnicowania. Analogicznie opisano pokoleniowe wędrówki po społecznej drabinie (rozdział piąty) ze wskazaniem wewnątrzpokoleniowych przepływów, kanałów ruchliwości międzypokoleniowej, zmian pozycji społecznych wyznaczonych przez zmiany ustrojowe czy strukturalne blokady decydujące o niedopasowaniu struktury wykształcenia do oferowanych statusów i pozycji zawodowych. W ostatnim, szóstym rozdziale, zanalizowano mobilność przestrzenną z jej skutkami w postaci przenoszenia - wraz ze zmianami miejsca zamieszkania (ze wsi do miasta i z miasta na prowincję) - zasobów społecznych i kapitału kulturowego, który nadaje tym miejscom inny charakter.
Celem rozdziałów skupionych w trzeciej części książki, zatytułowanej Praca i życie, jest prezentacja badanych pokoleń w głównych życiowych kontekstach/rolach. Użyta formuła nawiązuje do częstego w języku potocznym zestawiania (i przeciwstawiania) pracy i życia jako dwóch sfer, które powinny pozostawać w równowadze. Jedna i druga obejmuje szeroki kompleks zagadnień, angażuje emocje i jest areną głównej aktywności życiowej obu badanych pokoleń. W kolejnych rozdziałach przedstawiono obciążenie pracą, znaczenie pracy i zmiany zatrudnienia (uwzględniając nie tylko zróżnicowania statusowe, lecz również te narzucone przez zmianę ustrojową). Wnikliwie zanalizowano efekty pracy w postaci osobistych satysfakcji i osiągniętego poziomu życia (dochodów, statusu i standardu mieszkań, sposobów spędzania i wartościowania czasu wolnego). Wprowadzenie - jako otwierającego - rozdziału z charakterystykami osobowościowymi badanych pokoleń (przedstawiającymi ich orientacje życiowe i wyłanianie się wartości kierunkowych) odgrywa podwójną rolę. Z jednej strony jest to jeden z wielu elementów budowanego w książce portretu pokoleń, z drugiej jednak jest to element wyjątkowy, bo wskazujący na ważne wewnętrzne zasoby wyzwalające i wyjaśniające określone kierunki aktywności życiowej. Trzeci wymiar podjętych analiz dotyczy życia rodzinnego, zarówno w odniesieniu do klasycznych i klasycznie opisywanych ról rodzinnych, jak i zwłaszcza rodzinnej socjalizacji i relacji pokoleniowych. Objęte analizą kwestie, takie jak podział obowiązków w rodzinie, style wychowania, transmisja wartości i postaw czy strategie podejmowane z myślą o przyszłości dzieci nie tylko ilustrują procesy ciągłości i zmiany, lecz również wskazują na ważną rolę socjalizacji rodzinnej w procesach społecznej zmiany.
Ostatnia, czwarta część, książki lokuje badane pokolenia w publicznej sferze życia, co może nie jest dla nich samych najbardziej absorbującym polem doświadczeń i przeżyć, jest jednak ważną, jeśli nie najważniejszą częścią socjologicznych analiz pokoleniowych odnoszonych do procesów społecznej zmiany, która ma charakter ustrojowy i nie da się wyprowadzić ani wystarczająco wyjaśnić logiką historycznych zdarzeń. Analizie - w pierwszej kolejności - poddano ważne ze względu na ich różnicujące znaczenie wewnętrzne zasoby, takie jak samopoczucie w rzeczywistości społecznej wynikające z procesów adaptacji do zmiany, podmiotowość, religijność, poczucie anomii. W odniesieniu do nich wszystkich szukamy pokoleniowych podobieństw i różnic, kierunków zmian w czasie i strumieni przepływów. W takich też kierunkach zmierzają analizy profili (biografii) politycznych badanych pokoleń, ich stosunku do zachodzących przemian, preferencji dotyczących ustroju oraz kształtu narodowej wspólnoty odnotowywane w badaniu z końca lat 80. (w ostatnich latach istnienia PRL), w końcu pierwszej transformacyjnej dekady (1997/1998 rok) i obecnie (badanie z 2016/2017 roku). Postawiono w nich pytanie o to, czy i na ile postępy transformacji oraz wymiana pokoleń zmniejszają tak wyraźną jeszcze w latach 90. rozbieżność między stanem społecznej świadomości a kierunkiem zmian ustrojowych (Koralewicz, Ziółkowski 1990, Reykowski 1993, Ziółkowski 1997; Adamski 1989, 1998, 2014), czy zmieniają nastawienia do demokracji, gospodarki wolnorynkowej, typu narodowej wspólnoty, powiązań Polski z Zachodem. W prowadzonych analizach interesują nas nie tylko zmiany, ich kierunek i dynamika, lecz również społeczne zaplecze politycznych postaw, poglądów i podziałów. Dwa ostatnie rozdziały koncentrują się na opisie stylu obecności w publicznej sferze życia i obejmują z jednej strony polityczne autoidentyfikacje na osi lewica-prawica, z drugiej zaś sposób funkcjonowania starszego i młodego pokolenia w obywatelskich rolach, tych konwencjonalnych, polegających na uczestniczeniu w życiu publicznym poprzez udział w wyborach, i tych mniej konwencjonalnych, polegających na angażowaniu się w różnego typu działania mające na celu dobro wspólne. Konfrontujemy te różne zagadnienia ze sobą, z preferencjami ustrojowymi, deklarowanymi politycznymi sympatiami i antypatiami, wreszcie społecznymi charakterystykami badanych z intencją ukazania złożoności czynników decydujących o obywatelskich zachowaniach i wyborach, z jednoczesnym wskazaniem na trwałość warunków, w których zaangażowane obywatelstwo jest tak trudne jak jeszcze nie było.
Chciałabym, na koniec, złożyć serdeczne podziękowania Recenzentom - profesorom Bogdanowi W. Machowi i Markowi Ziółkowskiemu, których wnikliwe spostrzeżenia i uwagi spowodowały, że książka stała się lepsza niż (by) była.
1Metodologiczne ramy badań
1.1.Specyfika badań podłużnych
Jako socjologowie badamy społeczną dynamikę, rejestrując zmiany jakiegoś zjawiska w czasie i wyjaśniając je przez przyjęcie założenia, że ich przyczyną był "czas-po-prostu" i różne związane z nim okoliczności, zdarzenia. Czas jest przy takim podejściu traktowany jako ogólna zmienna, pod którą kryją się bliżej nieokreślone czynniki wyjaśniające, które zazwyczaj nie są problematyzowane. Rzecz w tym, że czas trwania "czegoś" to tylko jeden z czynników określających zmianę, nadto nie jest on zmienną wyłącznie ciągłą i ma różne odmiany. Istnieje czas biologiczny, związany z wiekiem, względny wobec czasu historycznego i subiektywnie doświadczany czas biograficzny; są zegary biologiczne związane z jednostkowym rozwojem i zegary społeczne związane z rytmami społecznymi (Elder 1994; Neugarten 1996). W określaniu znaczenia czynnika ludzkiego w procesach społecznej zmiany standardowym oczekiwaniem jest oddzielenie efektu wieku (wskazującego na pozostawanie w określonej fazie życia) od efektu kohorty (wynikającego z roku urodzenia) i efektu czasu historycznego (związanego z określonym kontekstem społeczno-politycznym i kulturowym) (Schaie 1984; Elder, Kirpatric Johnson, Crosnoe 2003, Menard 2008a).
Dla ich wydobycia powstały specjalne procedury badań, którym nadaje się - w zależności od konwencji językowej i dyscypliny - różne nazwy: badań dynamicznych, diachronicznych, longitudinalnych, badań wzdłuż czasu, podłużnych (Sułek 2005, 2005a). Wśród nich ta ostatnia pierwotnie oznaczała badania długookresowe tych samych jednostek (Kasprzyk, Duncan et al. 1989; Campbell 2000). Ostatnio rozszerza ona swój zakres na wszystkie badania uwzględniające wymiar czasu, a więc takie, w których mamy do czynienia z dwukrotnym przynajmniej pomiarem jakiegoś zjawiska (zmiennej), gdzie czasowe oddalenie pomiarów służy porównaniu różnych punktów czasu i jednostki obserwacji są te same, albo porównywalne, takie same (Sułek, Koseła 2004, s. 37-39). W nowszych podręcznikach, omawiających metodologię badań podłużnych (Menard ed., 2008; Lynn ed., 2009), znajdziemy powtarzane badania przekrojowe (Smith 2008), panele obrotowe (Hotchkiss, Bachman 2008, s. 49-66) czy panele retrospektywne (Mayer 2008), a więc modele badań, które według ścisłej definicji badania podłużnego nie mogłyby być uznane za podłużne. Jeśli tak się dzieje, to dlatego że dotychczasowy akcent z rodzaju gromadzonych danych przesuwa się na metody analityczne i projektowanie badań tak, aby mogły one odpowiadać na pytania stawiane badaniom podłużnym. Przyczynia się do tego zarówno dynamiczny rozwój metodologii (modelowanie matematyczne, zaawansowana statystyka), jak i rozwój dyscyplin o dużym znaczeniu dla metodologii. Przykładem badania pamięci, których wyniki wykorzystane w konstrukcji narzędzi badawczych i w pracy ankieterów pozwalają, zdaniem Karla Ulricha Mayera (2008), retrospektywnie gromadzone dane (dotyczące historii życia, karier zawodowych) uznać za równie wartościowe, jak te pozyskiwane równolegle (w naturalnym czasie) w panelach prospektywnych.
Ta instant-wersja badania dynamicznego, jak ją określił van der Kamp (1998, s. 25) ma jednak poważne uchybienia. Pierwsze to nieuchronnie skrzywiona próba - do zbiorowości badanej trafiają tylko ci, którzy żyją, są dostępni i mogą (chcą) poddać się badaniu. Drugie uchybienie wiąże się ze skrzywieniami interpretacji wcześniejszych wydarzeń w życiu przez osoby badane, które zawsze mają skłonność do przedstawiania swej przeszłości przez pryzmat aktualnej sytuacji życiowej (efekt hindsight bias). Wreszcie, po trzecie, nie wszystkie dane da się pozyskać retrospektywnie bez umniejszania ich jakości jako dowodów dla modeli procesów długookresowych. Z tego powodu niektórzy badacze wciąż uważają panele podłużne za jedyny prawdziwy model badania podłużnego (Martin, Bynner et al. 2006; Menard 2008, s. 6, Lynn ed. 2009). Ich zdaniem tylko ono jest w stanie zgromadzić taką liczbę danych, które rejestrują dłuższy ciąg zdarzeń. One też - przez osadzenie kontekstowe - są w stanie zagwarantować dane nieobciążone błędami pamięci. Wiele subiektywnych faktów, takich jak oczekiwania, postawy, odczucia, motywy, jest szczególnie podatnych na skrzywienia i racjonalizacje ex post. W prospektywnym badaniu podłużnym mają one szansę być odnotowanymi jako bardziej wiarygodne, co umożliwia trafniejszą analizę powiązań między nimi a określonymi skutkami (biegiem życia, zmianą społeczną). W takim prospektywnym schemacie również rejestrowane są wydarzenia, które pojawiają się w badanym czasie jako wpływy naturalne, co umożliwia określenie znaczenia szerszego kontekstu społecznego dla analizowanych zjawisk, samo zaś ulokowanie czasu biograficznego w określonym czasie społecznym pozwala budować założenia odnośnie do relacji między nimi (von Eye 1985, s. 3142).
To, co jednak stanowi jeden z najczęstszych celów badań podłużnych i główny ich wyróżnik, to analiza zmian brutto (gross change) ustalanych na podstawie macierzy przejść. Tylko w badaniu podłużnym da się ustalać ciągłość i zmienność (zachowań, postaw) w bezpośrednim powiązaniu z obserwowanymi jednostkami i badać tzw. przepływy (kto zmienił swój status i/lub postawę - z jakiej na jaką i dlaczego, a czyja sytuacja, czyje poglądy się nie zmieniły i dlaczego), analiza porządku zdarzeń pozwala zaś określać, co w istocie powoduje trwałość i zmianę, rzucając światło na kwestię przyczynowości.
Badania podłużne, mające w wielu sytuacjach przewagę analityczną nad badaniami jednorazowymi/przekrojowymi, nie są jednak doskonałe i mają swoje słabe strony. Jedna z nich, najczęściej podnoszona, wiąże się z reprezentatywnością. Jak zauważają autorzy brytyjskiego raportu analizującego projekty longitudinalne prowadzone w różnych krajach, wszystkie badania chciałyby być reprezentatywne i mieć swój udział w szacunkach przekrojowych (Martin, Bynner et al. 2006, s. 28). W przypadku badań podłużnych istnieją jednak szczególne wyzwania. Jest to, z jednej strony, rozpoznanie dynamiki procesów i zjawisk, z drugiej zaś konieczność sprostania pragmatyce badań, które z czasem - na skutek nieuchronnych ubytków w próbie - stają się zwyczajnie niereprezentatywne. Może to być postrzegane jako ich słabość, niemniej, jak podkreślają metodolodzy, szacunki przekrojowe to nie jest coś, do czego służą badania podłużne (Lynn 2009, s. 8-9). Ich głównym celem jest budowanie modeli procesów długookresowych opartych na bardziej precyzyjnych analizach niż te, na jakie pozwalają badania quasi-dynamiczne czy badania przekrojowe (Joshi 2008, s. 80-81).
Odmienność celów, jakim służą badania podłużne, nie zmienia faktu, że ścieranie się próby (panel attrition) jest największym problemem, a nieuchronny drop out generuje skrzywienia utrudniające wnioskowanie z próby. Minimalizacja tego ryzyka staje się głównym wyzwaniem badaczy odpowiedzialnych za badania podłużne (Couper, Ofstedal 2009, s. 183-204). Najczęściej stosowanym zabiegiem jest podtrzymywanie kontaktu z respondentami (wysyłanie kartek okolicznościowych, pozdrowień), stosowanie zachęt materialnych (finansowych i rzeczowych)[1], a gdy to zawiedzie, praktyki "plombowania" próby respondentami o identycznych parametrach wyjściowych (imputation procedure) (Tuijnman 1989, s. 116-119).
Opisy wielu zrealizowanych projektów prowadzą do wniosku, że dla elementarnego powodzenia badań podłużnych wymagana jest minimalna ciągłość zespołów badawczych i odpowiedzialne zarządzanie projektem, który się rozrasta, pączkuje i wymaga dużego zaangażowania (Tuijnman 1989; Ferri et al. 2003). Potrzebne są również gwarancje finansowe. Koszty badania podłużnego są duże i przewyższają koszty niejednego badania przekrojowego. Wynika to z wielu dodatkowych zadań, jakie dyktuje specyfika projektów longitudinalnych (aktualizacja danych kontaktowych, tropienie respondentów, zarządzanie kolejnymi falami badania, integracja i uspójnianie baz danych) (Martin, Bynner, Kalton et al. 2006; Mayer 2008). Samo gromadzenie danych obejmuje szerokie spektrum technik (ilościowych i jakościowych) rejestrujących obiektywne sytuacje i subiektywne odczucia w czasie naturalnym i retrospektywnie, kolekcjonujących zmienne łatwo poddające się porównaniom (jak testy, pytania projekcyjne, skale) i zmienne jednorazowe (których ze względu na specyficzną fazę życia/biografii czy historyczne okoliczności nie można porównać czy powtórzyć). Bazy danych i archiwa badań podłużnych puchną od materiału empirycznego i wymagają specjalnych zabiegów porządkujących i zabezpieczeń.
Wiele ważnych pytań (i możliwych rozstrzygnięć) dotyczy poziomu analitycznego i konkretnych metod analizy longitudinalnie gromadzonych danych. Można je potraktować jak zwykły sondaż (koncentrując się na opisie statystycznych agregatów - rozkładu zmiennych, zależności itp.), co wydaje się w pewnym sensie marnotrawieniem możliwości, jakich dostarcza badanie podłużne. Jego głównym atutem jest analiza panelowa, która poza celami, jakie stawiamy najprostszym sondażom, koncentruje się na analizie tzw. przepływów (intra- i interpersonalnych elementów stałości i zmiany). Analiza przepływów pozwala nie tylko określić obserwowany ogólny kierunek zmian, trend (tzw. zmiany netto), lecz również zmiany brutto (przepływy) rejestrujące wszelkie ruchy i przesunięcia w obrębie zbiorowości. Bywa, że zmiany netto sugerują stabilność (struktury społecznej, struktury poglądów), podczas gdy zmiany brutto ujawniają ich podskórną dynamikę (bo rejestrują ich indywidualne profile/ przejścia ujawniające inne czynniki określające zmianę) (Koseła, Sułek 1986, s. 265-299; Mayntz, Holm, Hubner 1985, s. 171-191).
Tabela 1.1. Trójdzielny model badania dynamicznego
Źródło: W. Schaie (1965)
Zupełnie wyjątkowym atutem badań podłużnych (jeśli spełniają warunki modelu trójdzielnego - zob. Tabela 1.1) są analizy ukośne (ang. cross-lagged panel analysis, Kearney 2016) pozwalające wnioskować o przyczynie, co na gruncie pozytywistycznej epistemologii uchodzi za najbardziej ambitny teoretycznie cel badania naukowego. Wszystkie te możliwości analityczne sprawiają, że badania podłużne (trudne i niewdzięczne, bo tracące próbę) są wysoko cenione właśnie ze względu na ich zdolność dostarczania spostrzeżeń, których nie można uzyskać w żaden inny (zadowalająco dokładny lub wiarygodny) sposób. Autorskie opisy takich procedur zebrane w podręcznikach metodologicznych i raportach z badań pokazują, że ich projektowanie i realizacja wiążą się ze znaczną złożonością, metodologiczną odpowiedzialnością i problemami, które wykraczają poza te, które wykorzystują modele quasi-dynamiczne.
1.2.Badania wzdłuż czasu w Polsce i zagranicą
Do schematu badań podłużnych szczególnie często sięgają pychologowie rozwojowi i badacze efektów edukacji (von Eye 1985; Keeves 1990; Paluchowski, Hornowska 1988; Brzezińska 2000; Kwieciński 1975; Domański i in. 2015). Na gruncie socjologii tradycja badań podłużnych jest równie długa i obejmuje zarówno stosunkowo proste proceduralnie, acz wyrafinowane analitycznie badania zmian opinii czy postaw (Glock 1985, s. 405-419; Lazersfeld, Berelson, Gaudet 1985, s. 418-432), jak i bardzo skomplikowane obserwacje całych kohort i losów pokoleniowych. W Stanach Zjednoczonych tylko w pierwszej połowie XX wieku zrealizowano osiem dużych projektów badawczych z zastosowaniem procedury longitudinalnej. Zgromadzono w nich ogromną różnorodność danych dotyczących rozwoju dzieci. Te niezwykłe badania, w których zbiorowości badane dobierane były z największą starannością, opisał w swym studium Allan Bloom (1964) Stability and change in human characteristics. W Wielkiej Brytanii powołany został specjalny zespół, którego zadaniem jest dokonywanie przeglądu takich badań realizowanych w różnych krajach w celu ustanowienia strategii optymalnego ich projektowania i wykorzystywania, również w podejmowaniu decyzji politycznych dotyczących zdrowia publicznego, edukacji, zatrudnienia, wsparcia socjalnego czy przechodzenia na emeryturę. Do chwili wydania pierwszego raportu na ten temat przeanalizowano i zarejestrowano cechy 91 badań longitudinalanych prowadzonych w różnych krajach (Martin, Bynner et al. 2006, s. 22-23).
Za szczególnie cenny uznawany jest model prospektywnych badań podłużnych realizowany w kilku różnych wersjach: badań kohortowych (kohort urodzeniowych, kohort wiekowych), badań gospodarstw domowych, efektów edukacji, tzw. populacji rzadkich (specyficznych) czy społeczności lokalnych. Jakkolwiek badania te są różne, łączy je rozległość gromadzonych danych, które korespondują z określoną fazą rozwojową lub fazą biografii. Nieco inną specyfikę mają badania epidemiologiczne, biznesowe czy testujące narzędzia badawcze. Są one zazwyczaj skoncentrowane na jednym zagadnieniu i służą głównie praktycznym celom. Nowością są projekty powiązanych paneli podłużnych (record linked studies) obejmujące wielotysięczne próby, badane w ten sam sposób w różnych krajach i dostarczające danych umożliwiających budowanie znacznie dojrzalszych modeli procesowych (Martin, Bynner et al. 2006; Lynn 2009; Słomczyński et al. 2020; Domański, Pokropek 2011, s. 287-326).
Jeden z pierwszych projektów kohortowych badań podłużnych zrealizowano w Szwecji w Malmö pod kierunkiem Thorstena Husena. Dane dotyczące wpływu wykształcenia na dochody i jakość życia mężczyzn gromadzono tam od 1928 roku przez blisko 50 lat, a rezultaty opublikowano w wielu raportach naukowych (zob. m.in. Husen 1969; Fagerlind 1975; Tuijnman 1989). W Wielkiej Brytanii, mającej największe tradycje w prowadzeniu badań podłużnych, najważniejsze dotyczą kohort urodzeniowych. Pierwsze rozpoczęły się krótko po zakończeniu II wojny światowej, kiedy to wszystkie dzieci urodzone w jednym tygodniu marca 1946 roku ustanowiły próbę, w odniesieniu do której zaczęto zbierać szczegółowe dane dotyczące przebiegu ciąży, porodu i stanu zdrowia dzieci (Douglas 1964). Drugie analogiczne badanie, National Child Development Study (NCDS), rozpoczęto 12 lat później wśród wszystkich dzieci urodzonych w Wielkiej Brytanii w ostatnim tygodniu marca 1958 roku (Davie et al. 1972; Fogelman 1983; Butler, Golding 1986; Ferri, Bynner, Wadsworth 2003). Żadne z nich nie było wstępnie planowane jako badanie podłużne; ta idea pojawiała się później. Po upływie kolejnych 12 lat, w 1970 roku ruszyło trzecie brytyjskie badanie kohortowe, ustanowione od razu jako badanie podłużne, pod nazwą Child Health and Education Study (CHES). Prowadzone systematycznie pomiary prospektywne kolejnych kohort (z których każda liczyła ponad 16 tys. jednostek obserwacji) ukazały faktyczną i potencjalną wartość pozyskiwanych danych w rozwiązywaniu zagadnień naukowych o kluczowym znaczeniu dla jakości życia i podejmowanych w tym zakresie decyzji politycznych. W 1998 roku ustanowiono krajową strategię badań długookresowych, powołując do życia specjalną instytucję odpowiedzialną za finansowe bezpieczeństwo i jakość longitudinalnie gromadzonych danych, Economic and Social Research Council (ESRC), co zaowocowało uruchomieniem kolejnego badania podłużnego znanego jako Millennium Cohort Study (Joshi 2008, s. 75).
Brytyjskie narodowe kohorty urodzeniowe nie tylko ustanowiły tradycję badań podłużnych w Wielkiej Brytanii, lecz dały początek podobnym projektom w innych krajach: w Kanadzie, USA, Australii, Danii, Norwegii, we Francji, w Irlandii, w Niemczech. Prezentujemy je tutaj szerzej nie tylko ze względu na rozwiązania metodologiczne, do których w jakimś sensie nawiązują nasze badania i które stanowią dla nas ważny punkt odniesienia, lecz również dlatego, by pokazać ich proceduralną różnorodność.
Taki przypadek reprezentuje Niemieckie Badanie Historii Życia (GLHS) obejmujące kilka ważnych historycznie dekad, w tym przypadek transformacji ustrojowej. Projekt, kierowany przez Karla Ulricha Mayera, objął dziewięć różnych badań realizowanych w latach 1981-2005 w Niemczech Zachodnich i w landach byłej NRD. W sumie zebrano ponad 13 921 historii życia od 11 441 respondentów. Tworzyli oni pięć różnych kohort urodzeniowych reprezentatywnych w skali kraju. W czasie badania ich wiek wahał się od 27 do 65 lat. Dane podłużne pozyskiwano retrospektywnie, a w stosunku do najmłodszej z kohort (rocznik 1971) zastosowano dodatkowo (w odstępie kilku lat) panel. Łącznie badanie objęło ponad pięćdziesięcioletni okres historii Niemiec, co - jak podkreśla Mayer - czyni z GLHS wyjątkowe narzędzie do badania społecznej zmiany, w tym różnic między odmiennymi systemami społeczno-politycznymi i konsekwencji, jakie niesie transformacja ustrojowa (Mayer 2008, s. 85). Projekt GLHS, podobnie jak badania brytyjskie inspirujący wielu socjologów (wzorowali się na nim badacze z Danii, Szwecji, Szwajcarii, Polski), zgromadził wiele interesujących danych rejestrujących historie życia w warunkach nieciągłości społecznej i gospodarczej. Główne ustalenia dotyczą procesów stratyfikacji, karier zawodowych, przebiegu edukacji i jej związku z zatrudnieniem, mobilności przestrzennej, rodziny.
Również w krajach, w których socjologia jako dyscyplina naukowa nie istniała (Związek Radziecki) zrealizowano badanie losów szkolnych i życiowych młodzieży - rozpoczął je w latach 60. Władimir Szubkin, a kontynuował (niemal do czasów współczesnych) zespół Davida Konstantinovskiego z IS RAN (Konstantinovskiy et al. 2011).
W Polsce zrealizowano kilka projektów wpisujących się w schemat badań podłużnych. Są to - w kolejności ich rozpoczęcia - badania Zbigniewa Kwiecińskiego skoncentrowane na badaniu efektów edukacji i selekcji szkolnych, które z czasem stało się badaniem losów pokoleniowych (Kwieciński 1975, 1979; Borowicz 1980, 1994; Borowicz, Krzyminiewska, Szafraniec 1991; Szafraniec 2001, Kwieciński 2002), badania Stefana Nowaka (1989) weryfikujące hipotezę luki pokoleniowej w czasach PRL, badanie Anny Firkowskiej-Mankiewicz (1999) śledzące kariery i sukces życiowy uzdolnionej warszawskiej młodzieży, badania Bogdana Macha - te koncentrujące się na badaniu triad pokoleniowych w okresie transformacyjnego przejścia (1998) i te będące bezpośrednią repliką niemieckich badań historii życia obejmującą pokolenie rocznik 1971 (Mach 2003), wreszcie duże rozbudowane proceduralnie badania łączące przebieg karier szkolnych młodzieży z wchodzeniem na rynek pracy, realizowane w Instytucie Badań Edukacyjnych i IFiS PAN (Domański et al. 2015). Na liście tej wyjątkowe miejsce zajmują cyklicznie prowadzone diagnozy społeczne utrzymywane w rygorach panelu opartego na reprezentatywnych próbach, znane jako badanie POLPAN. Realizowane od 1988 roku pod kierunkiem Kazimierza M. Słomczyńskiego w IFiS PAN (Słomczyński, Tomescu-Dubrow, Dubrow 2015) badanie POLPAN jest najdłużej nieprzerwanie prowadzonym panelowym badaniem zmian struktury społecznej, klasowej i stratyfikacji w Europie Środkowo-Wschodniej. Prowadzone w odstępach pięcioletnich odnawia w kolejnych falach próbki najmłodszych respondentów, które stają się częścią panelu. Wyjściowa próba stanowiła 5817 losowo dobranych mężczyzn i kobiet w wieku 21-65 lat; redukowana w kolejnych falach badania osiągnęła w 2013 roku wielkość 1700 osób. Projekt, podobnie jak projekt niemiecki, osadzony jest w wydarzeniach historycznych. Badania rozpoczęte w ostatnich latach trwania PRL przechodzą w kolejne okresy transformacji ustrojowej, od początkowej, przez zaawansowaną do obecnej. Z uczestnikami przeprowadzano bezpośrednie wywiady dotyczące szerokiego zakresu tematów, w tym kariery edukacyjnej i zawodowej, funkcjonowania psychologicznego, zdrowia fizycznego i psychicznego, zachowań politycznych i postaw społecznych, odnoszonych do pytania o to, w jaki sposób pozycja społeczna wpływa na indywidualne biografie i sieci społeczne oraz jak indywidualne wybory odzwierciedlane przez biografie i sieci ludzi wpływają z kolei na ich późniejszą pozycję społeczną. Dane z tych badań znajdują się w domenie publicznej - są archiwizowane w Polskim Archiwum Danych i w Niemieckiej Organizacji GESIS - Leibniz Institute for Social Sciences. Są również dostępne za pośrednictwem IFiS PAN lub Wydziału Socjologii Ohio State University, co rozszerza możliwość korzystania z nich przez badaczy spoza ścisłego zespołu uczestników projektu i daje imponującą liczbę publikacji. Na podstawie danych z POLPAN-u powstało kilkanaście monografii i ponad czterdzieści artykułów naukowych - w znacznej części pisanych z myślą o międzynarodowym audytorium (Słomczyński, Tomescu-Dubrow ed. 2012).
Wymienione polskie projekty nie wyczerpują listy inicjatyw badawczych opartych na idei badania podłużnego. W publikacjach celowych (zob. Narkiewicz-Niedbalec, Hajduk, Idzikowski ed. 2003; Narkiewicz-Niedbalec ed. 2011, Piwoński 2019) znajdziemy przykłady i omówienia mniej znanych, choć - bywa - równie interesujących przypadków. Lektura podręczników metodologicznych i opisów badań włączonych do raportów prezentujących wyniki badań longitudinalnych prowadzi do wniosku, że we wszystkich badaniach podłużnych, zwłaszcza tych gromadzących dane w odległych punktach czasu, najpoważniejsze problemy zawsze wiązały się z utrzymywaniem kontaktów i śledzeniem zbiorowości badanej (stąd używana niekiedy w odniesieniu do nich nazwa badań "tropiących" - tracer studies). Wszędzie w nich sprawą podstawową jest troska o to, by naturalny i nieunikniony w ciągu lat proces wykruszania się zbiorowości nie zniekształcał ostatecznych rezultatów badania. Zabieganie o tę jakość spowodowało nie tylko wzrost metodologicznego wyczulenia na zagadnienie czasu w badaniu podłużnym, lecz również wzrost zainteresowania odpowiednimi strategiami analizy danych. Są one wnikliwie opisane w licznych publikacjach o metodologicznym charakterze. W praktyce badacz decydujący się na takie badanie staje się majsterkowiczem zdanym na własne pomysły i siły, a liczba pułapek i wyzwań, jakim musi sprostać, jest wprost nieograniczona. Samo badanie, rozciągnięte w czasie, przyjmuje różne cele, a ustalenie jego metodologicznej tożsamości - kluczowej dla stawianych pytań i podejmowanych analiz - staje się głównym wyzwaniem.
1.3.Toruńskie podłużne badanie pokoleń
Projekt, który stał się podstawą niniejszej monografii, ma swoje początki w latach 70. XX wieku, kiedy to w toruńskiej placówce PAN rozpoczęto badanie kilkutysięcznej kohorty piętnastoletniej młodzieży (rocznik 1957) - pełnej zbiorowości uczniów kończących naukę w szkołach podstawowych regionu toruńsko-włocławskiego. Przez lata prowadzone jako badanie społecznych uwarunkowań karier edukacyjnych dzieci i młodzieży przekształciły się w badanie śledzące drogi życiowe reprezentantów ważnego i intrygującego socjologicznie pokolenia. Urodzeni w czasach PRL i ukształtowani przez tamten system, stali się pokoleniem historycznej zmiany. U schyłku komunizmu mieli niewiele ponad 30 lat i wiedli samodzielne życie. Niedługo później stali się budowniczymi nowego, postkomunistycznego ładu. Obserwacja ich losów od 15. roku życia do chwili obecnej spełnia nie tylko warunki podania podłużnego, lecz również - dzięki włączeniu do badań (w latach 90.) ich własnych dzieci - wpisuje się w trójdzielny schemat badania panelowego (Schaie 1965; Schaie, Baltes 1976, s. 384-390), w którym możliwe jest prowadzenie rozmaitych porównań i różnych analiz - poprzecznych, podłużnych, ukośnych, dających szanse oddzielenia wpływów, jakie wynikają z czasu biologicznego (liczonego wiekiem badanych i wskazującego na cechy związane z określoną fazą życia), czasu biograficznego (określonego przez rok urodzenia i doświadczenia pokoleniowe) oraz czasu historycznego (liczonego czasem pomiaru i wskazującego na kontekst społeczny).
Rysunek 1.1. Schemat toruńskich podłużnych badań pokoleniowychŹródło: opracowanie własne
Ideę tych badań - jako badań szkolnych młodzieży - zaproponował w 1971 roku Zbigniew Kwieciński, po serii monografii obnażających nierówności społeczne w edukacji[2]. Tym razem chodziło o ilościowe/statystyczne weryfikacje zjawisk zaobserwowanych wcześniej w różnych typach środowisk. Do badań wytypowany został region toruński, reprezentujący przeciętny poziom rozwoju społeczno-gospodarczego. Pozwalało to na ekstrapolację zaobserwowanych w badaniu tendencji na środowiska o charakterystykach bliższych biegunom, a jednocześnie stwarzało szansę na nieodrywanie wyników badań od tła społeczno-kulturowego (co jest słabością badań na próbach losowych). Pierwszymi badaniami (w roku szkolnym 1972/1973) objęto pełne kohorty uczącej się młodzieży. Byli to uczniowie ostatniej, ósmej, klasy szkoły podstawowej obecni w dniu badania w szkole (6952 osoby spośród 7088 zarejestrowanych w dziennikach szkolnych). Badania w obrębie tej zbiorowości powtarzano wielokrotnie - zazwyczaj w momentach rozwidleń dróg szkolnych młodzieży. Aspiracje i plany edukacyjne konfrontowane były z realnymi decyzjami, a dane gromadzono z zastosowaniem różnego rodzaju metod i technik, głównie o charakterze kwestionariuszowym - testy do pomiaru umiejętności szkolnych (słownikowe, zainteresowań, cichego czytania ze zrozumieniem Thorndike'a i Foshaya), ankiety.
Tabela 1.2. Historia toruńskich pokoleniowych badań panelowych
Fala badania
Rok
Sposób gromadzenia danych
Kierownictwo projektu
Instytucja finansująca
1
1972
ankieta szkolna
Zbigniew Kwieciński
PAN
2
1973
ankieta szkolna
Zbigniew Kwieciński
PAN
3
1974
ankieta szkolna
Zbigniew Kwieciński
PAN
4
1975-1977
ankieta szkolna
Zbigniew Kwieciński
PAN
5
1978-1979
ankieta pocztowa
Zbigniew Kwieciński
PAN
6
1987-1988
wywiad bezpośredni
Ryszard Borowicz
rządowy program tzw. problemów węzłowych
7
1997-1998
wywiad bezpośredni
Krystyna Szafraniec
Komitet Badań Naukowych
8
2016-2017
wywiad bezpośredni
Krystyna Szafraniec
Narodowe Centrum Nauki
Źródło: opracowanie własne
Badania miały charakter imienny, a "zamknięcie" ich w murach szkoły pozwalało mieć kontrolę nad próbą. Niemniej ubytki stały się nieuchronne. W początkowym okresie wiązały się one głównie z mobilnością szkolną (odpadem szkolnym, odsiewem, zmianami szkoły), później z kończeniem szkół niższego typu przez znaczną część młodzieży i wcześniejszym rozpoczynaniem karier zawodowych. Do klas maturalnych (wtedy zorganizowano czwartą falę badań) dotarła stosunkowo nieliczna grupa (1920 osób). Kolejna, piąta fala, została przeprowadzona kilka miesięcy od ukończenia szkół średnich przez najdłużej kształcącą się młodzież, tj. tę, która uczyła się w pięcioletnim technikum. Wykorzystano w niej ankietę pocztową, która z uwagi na niską stopę zwrotu (Tabela 1.3) i typowe w takich sytuacjach skrzywienia próby dała częściowo tylko satysfakcjonujący efekt (Borowicz 1980, s. 57).
Tabela 1.3. Zmiany wielkości próby panelowej
Fala badania
Rok badania
Próba założona (N)
Próba zrealizowana (N)
Poziom realizacji (%)
% próby
Zbiorowości badane
1
1972
7088
6592
93,0
93,0
uczniowie ostatniej klasy szkoły podstawowej w wieku 14 lat
2
1973
6592
4388
66,5
66,6
uczniowie pierwszych klas szkoły ponadpodstawowej (w wieku 15 lat)
3
1974
6592
1797
27,3
27,3
uczniowie w trzecim roku nauki w szkole ponadpodstawowej (w wieku 17 lat)
4
1975-1977
bd
1920
-
29,1
uczniowie w 4. -6. roku nauki w szkole ponadpodstawowej (w wieku 18-20 lat, gł. maturzyści)
5
1978-1979
5800
1874
32,3
28,4
absolwenci szkół ponadpodstawowych w wieku 21-22 lata
6
1987-1988
5932
4831
81,4
73,3
ci sami respondenci w wieku 30 lat
7
1997-1998
1127
1127
(1027)
100,0
17,1
ci sami respondenci w wieku 40 lat i ich osiemnasto-, dziewiętnastoletnie dzieci
8
2016-1917
360
360
(230)
100,0
5,5
ci sami respondenci w wieku 60 lat i rekonstruowana próba trzydziestopięcio-, trzydziestosześcioletnich
W nawiasach podano liczebności badanych dzieci. Źródło: opracowanie własne
Po niespełna dziesięciu latach od tej szkolnej serii badań zapadła decyzja o ich kontynuacji. Szósta fala została przeprowadzona w końcu lat 80. (dokładnie w 1987/1988 roku), kiedy respondenci, osiągnąwszy wiek trzydziestu lat, wkraczali w okres pełnej stabilizacji życiowej. Był to jednocześnie ważny, trudny i socjologicznie intrygujący okres widocznego kryzysu systemu, a nasi respondenci uosabiali jego szczególny socjalizacyjny produkt. W przeprowadzonym wówczas badaniu skoncentrowaliśmy się na pytaniach o socjalizacyjne i strukturalne wyznaczniki sytuacji życiowej i emocjonalnych nastawień wobec systemu. Interesowała nas sytuacja życiowa i tożsamość młodego pokolenia, które ma za sobą doświadczenie realnego socjalizmu i świadomość jego kryzysu, przed sobą - brak dobrych rozwiązań i poczucie zagrożenia własnej perspektywy. Treść wykorzystanego w badaniu wywiadu biograficznego obejmowała rekonstrukcję ścieżek edukacyjnych i subiektywną wartość edukacji szkolnej, sytuację życiową (rodzinną i zawodową, w tym poglądy na wychowanie dzieci, ocenę małżeństwa, historię zatrudnienia i znaczenie pracy), aktywność zawodową i zarobkową, transfery rodzinne, poziom i jakość życia, aspiracje i dążenia życiowe, sprawy w życiu ważne, zaufanie do instytucji i do systemu politycznego, świadomość siebie i własnych relacji ze światem (otwierające i zamykające wywiad pytanie "kim jestem?").
Badanie to było największym z dotychczasowych i najbardziej złożonym logistycznie przedsięwzięciem, a odnalezienie respondentów po latach i dotarcie do nich stanowiło największe wyzwanie. Mimo wsparcia Centralnego Biura Adresowego i pilotażu adresowego aktualizacja adresów dokonywała się zasadniczo w trakcie badania. W porównaniu z próbą wyjściową straty adresowe przekroczyły 2 tys. osób[3]. Efektywnie udało się dotrzeć do blisko 5 tys. respondentów i przeprowadzić z nimi wywiad (do analiz przeznaczono 4831 wywiadów). Doświadczenie to, jak również problemy związane z finansowaniem (dalece niewystarczającym) spowodowały, że do następnego badania należało już podejść ze znacznie mniejszą euforią i ufnością w sukces (Borowicz 1994, s. 227-243; Borowicz 2003, s. 55-62).
Decyzję o kontynuacji projektu podjęła historia - z jej punktem zwrotnym w postaci zmiany ustrojowej w 1989 roku i w latach następnych. Pod naporem historycznych wydarzeń nie można było nie pokusić się o sprawdzenie, jak pokolenie ariergardy PRL radzi sobie w nowej ustrojowej rzeczywistości, stając się nieoczekiwanie awangardą demokracji i kapitalizmu. W latach 1997-1998 został więc zrealizowany kolejny, siódmy pomiar. Zbiorowość badana była wówczas w wieku czterdziestu lat i blisko dekadę funkcjonowała w realiach ustrojowych nowej Polski. Można było przyjąć, że kierunek, jaki w życiu obrali czterdziestolatkowie, i miejsca, jakie zajęli w społecznej strukturze, są wskaźnikowe nie tylko dla pytania o to, jak zmiana ustrojowa wpłynęła na losy ludzi ukształtowanych w czasach PRL, ale i o to, jak bardzo oni sami zaangażowali się w budowanie nowych projektów społecznych i życiowych jako siła sprawcza.
Ze względów pragmatycznych, aby uniknąć efektu uciekającej próby (Tuijnman 1998, s. 112), lecz przede wszystkim ze względów finansowych (lata 90. to okres bolesnego niedofinansowania nauki w Polsce) zredukowano zbiorowość badaną do rozmiarów dających większą szansę kontroli nad jej parametrami w czasie (z 4831 do 1127 osób). Zmienną nawigującą i selekcjonującą była konfiguracja trzech elementów statusu społecznego: wykształcenia, pozycji społeczno-zawodowej i sytuacji materialnej odnotowanych w poprzednim badaniu. Można było zasadnie założyć, że inaczej w nowej rzeczywistości potoczy się los kogoś, kto jako młody osobnik osiągnął wysoką pozycję społeczną i relewantny status ekonomiczny, inaczej kogoś, kto mając wysokie wykształcenie i prestiżową pracę, żył w niedostatku, a jeszcze inaczej kogoś, kto mając niższą pozycję społeczną, wiódł całkiem dostatnie lub - przeciwnie - bardzo biedne życie. Dbając o utrzymanie odpowiednich proporcji, przyjęto kwotowy dobór próby.
Dla stworzenia warunków trójdzielnego panelu (z możliwościami rozszerzonych analiz czynnika czasu) do badań włączone zostały również dorastające (osiemnasto-, dziewiętnastoletnie) dzieci naszych respondentów. Z myślą o obu pokoleniach przygotowano bardzo podobne (choć nie w pełni tożsame) kwestionariusze wywiadu, które stosownie do głównego tematycznego motywu badań zawierały pytania pozwalające opisać procesy adaptacji do nowej rzeczywistości społecznej w obu pokoleniach. Interesowała nas ówczesna sytuacja życiowa badanych (rodzinna, zawodowa, warunki i jakość życia), preferowane wartości, strategie i dążenia życiowe, socjalizacja rodzinna i relacje międzypokoleniowe, preferencje ustrojowe i stosunek do nowej rzeczywistości społeczno-politycznej, wybrane elementy charakterystyk mentalnych (testowanych z użyciem technik projekcyjnych i skal - do pomiaru anomii, autorytaryzmu, tradycjonalności/etosowości vs. pragmatyzmu).
Również w tym badaniu nie uniknięto problemów z próbą. Co prawda dzięki puli zapasowych respondentów udało się zrealizować zakładaną wielkość i strukturę zbiorowości rodziców, to jednak nie wszyscy oni zgodzili się na udostępnienie kontaktu z dzieckiem. W obliczu zaistniałej sytuacji zastosowano procedurę regularnie stosowaną w badaniach longitudinalnych polegającą na "plombowaniu" próby osobami o tożsamych charakterystykach demograficzno-społecznych. Zabieg ten dotyczył 15% zbiorowości dzieci, która łącznie liczyła 1027 osób - dokładnie tyle, ilu było dorosłych mających dzieci (Szafraniec 2001, s. 13-40; Szafraniec 2003, s. 81-94).
Ostatnia, ósma, fala badania zrealizowana została w latach 2016-2017 i wynikała z chęci domknięcia - w szczególnym historycznie czasie (późnej, a jednocześnie podlegającej erozji transformacji) - losów obu pokoleń: schodzącego i wchodzącego. Badanie zastało starszych respondentów w wieku 59-60 lat, a ich dzieci w wieku 35-36 lat, porównywalnym z wiekiem rodziców w czasach przełomu ustrojowego. Celem tego badania było nie tylko dopełnienie charakterystyk i losów pokoleń czasu ustrojowej zmiany, określenie ich miejsca i przemieszczeń w społecznej strukturze, lecz również uchwycenie fenomenu solidarności pokoleniowej w kontekście potrzeb i wyzwań, jakie niesie dla obu generacji faza późnej transformacji systemu, nacechowana napięciami globalnymi, ekspansywnym konsumpcjonizmem i demograficzną nierównowagą.
Kluczowa - jak zwykle - była aktualizacja danych osobowych. Zadanie to, powierzone Departamentowi Spraw Obywatelskich MSW, nie zdołało zapobiec problemom z próbą. Pojawił się też efekt "zmęczenia panelu", widoczny zwłaszcza w niechęci rodziców do udzielania kontaktu z dzieckiem (w tej kwestii ciągle byliśmy od nich uzależnieni). Sytuacja ta w niczym nie przypominała atmosfery wcześniejszych badań (z lat 80. i 90.), kiedy to ekipy realizujące badania terenowe odnotowywały bardzo pozytywny stosunek respondentów do badań. Tym razem ta motywacja była znacząco niższa (zwłaszcza w przypadku osób o niższym poziomie wykształcenia). Ostatecznie zrealizowano 360 wywiadów kwestionariuszowych pochodzących od sześćdziesięciolatków i 240 wywiadów pochodzących od dzieci (w ponad połowie rekrutowanych spoza wzorcowej próby, do czego użyto wielu zmiennych społeczno-demograficznych gwarantujących trafne przypisanie cech). Sytuacja ta nakazuje większą czujność w prowadzeniu analiz statystycznych, przede wszystkim jednak ogranicza analizy panelowe do jednego, starszego pokolenia.
W badaniu tym, poza wywiadami kwestionariuszowymi, przeprowadzone zostały również studia przypadków - 60 pogłębionych wywiadów w celowo dobranych pokoleniowych parach różniących się charakterystykami statusowymi, które dostarczyły materiału umożliwiającego zastosowanie w analizach koncepcji zagęszczonego opisu (Geertz 1973, s. 3-30). W sumie zebrany materiał umożliwia zarówno analizy ilościowe (poprzeczne, trendów, przepływów, korelacji przyczynowych), jak i jakościowe. Porównywanie różnych pokoleniowo grup respondentów w tym samym czasie i podobnych wiekowo grup respondentów w różnym czasie otwiera pole do różnych eksperymentów analitycznych, w tym zwłaszcza tych umożliwiających określanie efektu wieku, kohorty i czasu/kontekstu społecznego, które mogą być testowane w odniesieniu do szerokiego spektrum zagadnień merytorycznych (tabela 4).
Atutem badania jest materiał empiryczny dający podstawy do dokładniejszego orzekania o porządku przyczynowym. Niemniej krusząca się próba panelowa jest problemem. W zależności od tego, jakie interwały czasowe poddawane są analizie (wcześniejsze czy późniejsze) podstawą porównań mogą być duże lub małe zbiorowości (Rysunek 1.2). Ignorowanie tego faktu mogłoby skutkować różnym obrazem