Podyktowane sercem - Kinga Michałowska

Kup ebooka

12.12 zł
10.06 zł (10,30 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Rok uczuć

W poniedziałek kochałeś mnie całym sercem.

Wtorek przyniósł morze łez.

W środę nie wiedziałam,

co w nas piękne jeszcze jest.

W czwartek zapomnieliśmy swoje twarze.

W piątek jak obcy ludzie minęliśmy się.

W sobotę przypomniałam Ci o sobie.

Niedziela nie nadeszła jeszcze.

Styczeń serca chłód.

Luty nie chcę czekać już.

Marzec zupełnie inny wygląd masz,

gdzie podziała się dawna twarz.

W kwietniu powracają zapomniane marzenia.

Maj przynosi miłość, jak za dawnych lat.

Czerwiec znów patrzysz na mnie tak jak dawniej.

Lipiec w twych objęciach mogę umrzeć

Sierpień zapomniałam co to płacz.

Wrzesień pierwsza od dawna łza.

Październik znów oddalasz się,

choć nie wiem co zrobiłam źle.

Listopad trafiam pięścią w mur,

ranisz każdym ze słów.

Grudzień choć starałam się,

musiałam zapomnieć o Tobie.

Może kolejny rok zmieni w naszym życiu coś,

Bezpowrotnie zniknie to co złe,

raz na zawsze odnajdę Cię.

W życiu tak już jest, coś umiera,

by coś lepszego mogło narodzić się.

Sen

Tak wiele razy zmieniam ten sam sen.

W którym raz jeszcze

na swej drodze spotykam Cię.

Znów z czułością odzywasz się.

Ponownie jesteś mym przyjacielem.

Jesteś mężczyzną

któremu ofiarowałam swe serce.

Żałuję, że to tylko sen.

Przy Tobie czuję się wyjątkowa.

Przy Tobie nie dostrzegam w sobie

tak wielu wad.

Wsłuchuję się w serce.

Bo ono najlepiej wie, co to miłość.

Ono dostrzega tylko to,

co na lepsze w nas się zmieniło.

Nie szuka poklasku.

Nie odczuwa urazy.

Całe świata piękno widzi na twej twarzy.

Gdy brakuje mi odwagi, by dalej żyć.

Gdy już brakuje mi sił.

Przeżywam ten sam sen.

To jedyne,

co jeszcze pozostało mi po Tobie.

Wraz miłością,

którą nieprzerwanie do Ciebie czuję.

Zapomniane uczucia

Palimy za sobą mosty

Niszczymy kamienice.

Niezmiennie krzyczymy do siebie

Jednocześnie prosząc tylko o ciszę.

Chowamy się w mroku nicości

Szukając utraconej milości

Czy coś pozostało nam jeszcze

W tej ciągłej gonitwie serc naszych w rozterce

Czemu tak ciężko powiedzieć przepraszam

Czemu tak ciężko wyznać dziekuję

Co po nas pozostanie po latach

Gdy już wyładuję się bateria w smartfonie

Gonię za tobą codziennie

Szukając w twych ramionach schronienia

Lecz ty wciąż każesz mi zamilknąć,

gdy kanały przemieniasz

Choć na chwilę wróćmy do tego co było

Uchwyćmy, co nie ulotne

Sprawmy, by nie żyć obok

By nie utracić na stałe miłości

Nawet jeśli bez niej życie

wydaję się być prostsze.

Nie wiele

Daje Ci siebie

i w zamian

nie proszę o wiele

spójrz na mnie

tak jak kiedyś raz jeszcze

każdym swym słowem

trafiaj mnie w serce.

to co było już nieistotne

to co będzie nie ważne jeszcze.

Liczy się tylko ten moment

w który znaczysz dla mnie najwięcej

nie myślmy, o tym co było

nie myślmy, o tym co będzie

to co przykrego nam się zdarzyło

nie jest ważne, gdy patrzę na Ciebie

jednego serca było mi mało,

które zrozumieć, by mnie zechciało

już nie muszę go szukać

wiem to na pewno nareszcie.

Odkąd mam Ciebie

Trzymam w rękach

całe swe szczęście

Jeśli

Nazywali mnie głupcem

za to, że kochałem.

Przez to, że nie chciałem Cię zranić.

I sam w milczeniu

wszystkie ciosy od Ciebie przyjmowałem.

Mówili, że jestem naiwny.

Tylko dlatego,

że uparcie dobroci w Tobie poszukiwałem,

że czekając na miłość

tylko sam siebie oszukiwałem.

Lecz, co jeśli tak wiele z siebie dajesz

i w zamian nic nie dostajesz.

Gdy żadne z twych czynów

nie jest doceniane.

A uczucia niedostrzegane.

Czy warto skazywać się na samotność.

I pozwalać na serca złamanie.

Czy to faktycznie miłość,

gdy cierpisz tak mocno,

że musisz prosić o zmiłowanie.

Gdy czekając na bliskość,

całkowicie tracisz zaufanie.