Podstawy wyceny nieruchomości - David Isaac, John O'Leary

Kup ebooka

99.00 zł
82.17 zł (99,00 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Dodatek 3

Wybrane wzory wykorzystywane w procesie wyceny nieruchomości

Tabele wycen to jedno z podstawowych narzędzi wykorzystywanych przez osoby zajmujące się wyceną. W połączeniu ze wzorami matematycznymi znacznie usprawniają wykonywanie wielu istotnych obliczeń, takich jak obliczanie procentu składanego czy dyskontowanie strumieni pieniężnych - niezależnie od przyjętej stopy procentowej i horyzontu czasowego. Umożliwiają na przykład określenie aktualnej wartości przyszłych dochodów z najmu nieruchomości.

Zanim pojawiły się kalkulatory czy arkusze kalkulacyjne, tego typu obliczenia były czasochłonne i podatne na błędy. Nic więc dziwnego, że tabele wycen zostały szybko i chętnie przyjęte przez specjalistów. Umożliwiły ograniczenie liczby powtarzanych działań oraz zmniejszyły ryzyko pomyłek. Dziś większość obliczeń wykonuje się komputerowo, ale wiele osób wciąż sięga po klasyczne tabele - zwłaszcza do weryfikacji wyników. Najczęściej używane są Parry's Valuation and Investment Tables (Davidson, 2002).

Poniżej przedstawiono zestawienie najczęściej wykorzystywanych tabel i wzorów - zilustrowanych praktycznymi przykładami. Skupiamy się tu przede wszystkim na dwóch najważniejszych metodach: procencie składanym i dyskontowaniu. Służą one do:

przeliczania kapitału na dochód i odwrotnie, przeliczania wartości bieżącej na przyszłą i odwrotnie, łączenia przyszłych wartości oraz sprowadzania ich do wartości bieżącej.

Aby ułatwić porównania, wszystkie przykłady bazują na tej samej kwocie - 1 GBP.

Kwota 1 GBP (ang. amount of 1 GBP)

Pierwszy przypadek dotyczy kapitalizacji odsetek - czyli obliczania wartości przyszłej kapitału (A) przy założeniu, że przez n lat będzie on oprocentowany według stopy i. To właśnie nazywamy procentem składanym. Jeśli znamy kwotę początkową (P), czas inwestycji i oprocentowanie, możemy obliczyć końcową wartość. Wzór wygląda następująco:

A = P × (1 + i)n

Ten wzór jest podstawą większości tabel wycen i znajduje szerokie zastosowanie w finansach oraz w analizie inwestycji w nieruchomości.

Przykład: oszczędzający planuje zdeponować 10 000 GBP na koncie oprocentowanym na 5% rocznie (bez podatku) i pozostawić je tam na 6 lat. Podstawiając wartości do wzoru:

(1 + 0,05)? × 10 000 GBP = 13 401 GBP (w zaokrągleniu w górę)

Wynik można wyliczyć samodzielnie, np. za pomocą arkusza kalkulacyjnego albo odczytać bezpośrednio z tabel Parry'ego, które podają gotowe współczynniki dla różnych okresów i stóp procentowych.

W przedstawionym wcześniej przykładzie pokazano, jak działa procent składany w kontekście oszczędzania - czyli pomnażania pieniędzy, które już posiadamy. Ten sam mechanizm można jednak zastosować do kredytów i innych form pożyczek, co pozwala dokładnie obliczyć wysokość odsetek. W przypadku nieruchomości takie podejście jest bardzo powszechne, ponieważ zakup nieruchomości zazwyczaj wymaga dużych nakładów finansowych, często pokrywanych z zewnętrznych źródeł, jak kredyty bankowe.

Tabela przedstawia dane zawarte w tabeli.

Rok

Saldo początkowe (GBP)

Odsetki (5% w skali roku)

Saldo na koniec okresu (GBP)

1

10 000

500

10 500

2

10 500

525

11 025

3

11 025

551

11 576

4

11 576

579

12 155

5

12 155

608

12 763

6

12 763

638

13 401

Saldo końcowe

13 401

Załóżmy, że deweloper planuje zaciągnąć kredyt w wysokości 500 000 GBP na zakup działki. Kredyt ma być oprocentowany na 9% rocznie. Inwestor zamierza w ciągu dwóch lat zrealizować projekt, a następnie sprzedać nieruchomość i spłacić kredyt razem z odsetkami. Pomijając inne koszty (które mogą się pojawić w rzeczywistości), skupmy się na samej kwocie potrzebnej na zakup gruntu. Aby wyliczyć całkowitą kwotę do spłaty, można użyć wzoru na procent składany:

(1 + 0,09)? × 500 000 GBP = 594 050 GBP

Ten sam wzór można stosować także wtedy, gdy odsetki naliczane są nie rocznie, ale kwartalnie lub miesięcznie. W takim przypadku należy odpowiednio przeliczyć stopę procentową i dostosować liczbę okresów.

W naszym przykładzie, jeśli bank nalicza odsetki kwartalnie, trzeba najpierw obliczyć kwartalną stopę procentową odpowiadającą rocznemu oprocentowaniu 9%. Ważne: nie można po prostu podzielić 9% przez 4, bo w przypadku procentu składanego takie uproszczenie prowadzi do błędu.

Właściwa kwartalna stopa wynosi:

(1 + 0,09)(1/4) - 1 = 2,18% (zaokrąglone w górę)

Podstawiając tę wartość do wzoru na procent składany i zakładając, że kredyt trwa 8 kwartałów (czyli 2 lata), otrzymujemy:

(1 + 0,0218)8 × 500 000 GBP = 594 058 GBP

(różnica względem poprzedniego wyliczenia wynika z zaokrągleń)

Jeśli ktoś chciałby przeliczyć tę kwartalną stopę procentową z powrotem na roczną, wystarczy użyć odwrotnego działania:

(1 + 0,02178)4 - 1 = 9%

Podobnie wygląda to przy miesięcznym naliczaniu odsetek. Rocznej stopie 9% odpowiada miesięczna stopa:

(1 + 0,09)(1/12) - 1 = 0,721% (zaokrąglone w górę)

Tę wartość można wykorzystać w przypadku kredytu na 24 miesiące (czyli 2 lata):

(1 + 0,00721)24 × 500 000 GBP = 594 088 GBP

Wartość bieżąca 1 GBP (ang. present value of 1 GBP)

Wartość bieżąca (PV) to kwota, którą trzeba zainwestować dziś, przy stopie procentowej i, aby po n latach uzyskać określoną sumę - w tym przypadku 1 GBP. Mówiąc prościej, polega to na przeliczeniu przyszłej kwoty (A) na wartość, jaką ma obecnie. To odwrotność procentu składanego. Wzór na wartość bieżącą 1 GBP to: 1/A, gdzie A oznacza wzór na "Kwotę 1 GBP").

W wycenach nieruchomości ten wzór służy często do ustalania wartości dzisiejszej przyszłych przychodów.

Przykład: deweloper planuje sprzedać inwestycję za 13 mln GBP za dwa lata. Dla celów księgowych chce ustalić jej dzisiejszą wartość, zakładając stopę procentową 8%. Wyliczenie wygląda tak:

Dla potwierdzenia może sięgnąć do tabeli Parry'ego - stała wartość bieżąca 1 GBP dla 2 lat przy 8% wynosi 0,86. Po przemnożeniu przez 13 mln GBP otrzymujemy ten sam wynik - 11 145 404 GBP.

Jeśli chce sprawdzić, czy wartość ta po dwóch latach da 13 mln GBP, może użyć wzoru na procent składany:

(1 + 0,08)? × 11 145 404 = 13 000 000 GBP (zaokrąglone w górę)

Kwota 1 GBP z coroczną reinwestycją zysków (ang. amount of 1 GBP per annum)

To wartość, jaką przyniesie 1 GBP reinwestowany co roku przez n lat. Wzór to:

Przykład: inwestor wynajmuje nieruchomość za 10 000 GBP rocznie na 5 lat. Czynsz jest płatny z dołu, na początku każdego roku. Dochód trafia na konto oszczędnościowe z oprocentowaniem 6%. Po 5 latach inwestor zgromadzi:

Można to sprawdzić w tabeli Parry'ego - stała wartość dla tej sytuacji to 5,6371. Mnożąc przez 10 000 GBP, również otrzymujemy 56 371 GBP.

Inwestor może też ręcznie policzyć każdą reinwestycję, choć to mniej wygodne przy dłuższych okresach:

Tabela przedstawia dane zawarte w tabeli.

Koniec roku

Uzyskany roczny dochód (GBP)

Kwota narosła przy stopie 6% rocznie

Suma (GBP)

1

10 000

1,2625

12 625

2

10 000

1,191

11 910

3

10 000

1,1236

11 236

4

10 000

1,06

10 600

5

10 000

1

10 000

Ogółem

56 371

Uwaga: w praktyce czynsze komercyjne najczęściej są płacone z góry, kwartalnie. Choć tabele Parry'ego podają też dane dla takich płatności, z przyzwyczajenia i dla uproszczenia analizy często stosuje się dane roczne przy założeniu płatności z dołu. Temat płatności kwartalnych z góry omawia szerzej Banfield (2009).

Uzyskanie 1 GBP z funduszu amortyzacyjnego (ang. annual sinking fund, ASF)

Ten wzór pozwala wyliczyć, ile trzeba odkładać co roku, by po n latach zebrać 1 GBP przy założonej stopie procentowej i. Stosuje się go do planowania odtworzenia kapitału - szczególnie przy krótkoterminowych umowach najmu. Wzór to:

Załóżmy, że inwestor nabywa sześcioletnie prawo do dzierżawy sklepu, kosztujące 50 000 GBP rocznie. Sklep co oku generuje 20 000 GBP. Chce odkładać część dochodu na fundusz amortyzacyjny oprocentowany 5%, aby po 6 latach odzyskać pełną kwotę inwestycji. Obliczenia:

W tabelach Parry'ego znajdziemy dla tej sytuacji wartość stałą 0,1470. Pomnożona przez 50 000 GBP również daje 7351 GBP.

Wartość bieżąca 1 GBP rocznie (ang. present value of 1 GBP per annum)

To tzw. współczynnik kapitalizacji przez n lat (YP - years' purchase). Wyraża wartość dzisiejszą prawa do otrzymywania 1 GBP rocznie przez określoną liczbę lat. Wzór:

W odróżnieniu od renty, tutaj przyszłe wpływy są przeliczane na wartość bieżącą. Istnieje też wersja wzoru z dwiema stopami procentowymi, używana przy funduszach amortyzacyjnych, ale w tym miejscu skupiamy się na jednej stopie.

Wyceny nieruchomości często wykorzystują ten wzór do obliczenia wartości bieżącej przyszłych czynszów. Przykład: inwestor rozważa nabycie pięcioletniego prawa do czerpania 50 000 GBP z tytułu najmu nieruchomości. Chce osiągnąć stopę zwrotu 7%. Obliczenia wyglądając tak:

Czyli: zapłata 205 010 GBP zapewni roczny zwrot 7% przez 5 lat. W tabeli Parry'ego dla tej sytuacji znajdziemy wartość 4,1002. Pomnożona przez 50 000 GBP również daje 205 010 GBP.

Bezterminowy współczynnik kapitalizacji (ang. years' purchase in perpetuity)

Dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z wyceną nieruchomości, używane pojęcia i skróty mogą początkowo wydawać się trudne do zrozumienia. Dobrym przykładem jest sytuacja, w której właśnie omówiliśmy pojęcie wartości bieżącej (PV), a zaraz potem pojawia się nowy termin - współczynnik oznaczany skrótem YP (years' purchase). Teraz do tego zestawu dochodzi jeszcze jedno pojęcie - zakup bezterminowy.

Określenie "bezterminowy" oznacza, że nie zakładamy konkretnego horyzontu czasowego. Przyjmujemy, że dochód generowany przez inwestycję będzie utrzymywał się na stałym poziomie w nieskończoność. W takim przypadku do wyceny używa się znacznie prostszego wzoru niż wcześniej. Wygląda on tak:

Ten prosty wzór ma szerokie zastosowanie w praktyce, zwłaszcza przy wycenie nieruchomości. Przykładowo, inwestor może być zainteresowany zakupem nieruchomości komercyjnej, która będzie wynajmowana za ustalony czynsz. Zakłada się wtedy, że obiekt będzie w stanie generować stabilny dochód w przyszłości - przynajmniej na obecnym poziomie. Dodatkowo, jeśli inwestor zdecyduje się sprzedać nieruchomość, może liczyć także na zysk kapitałowy.

Takie aktywa mogą mieć znaczną wartość, a ich wycena często opiera się właśnie na wzorze: 1 / i. Litera i oznacza tu stopę procentową, zwaną w tym kontekście stopą kapitalizacji.

Załóżmy, że na sprzedaż wystawiono nieruchomość, która przynosi roczny dochód z najmu w wysokości 50 000 GBP. Jeśli inwestor oczekuje 7% stopy zwrotu, uwzględniającej wszystkie ryzyka, to wartość tej nieruchomości można obliczyć tak:

Aby sprawdzić poprawność wyniku, można posłużyć się tabelami Parry'ego. Współczynnik zakupu bezterminowego dla stopy zwrotu 7% wynosi tam 14,29. Pomnożenie tej wartości przez roczny dochód (50 000 GBP) również daje wartość kapitałową:

14,29 × 50 000 = 714 285 GBP

Warto zauważyć, jak duża może być różnica w wycenie. Porównując nieruchomość generującą 50 000 GBP rocznie przez nieograniczony czas z przypadkiem, gdzie ten sam dochód byłby uzyskiwany tylko przez 5 lat, różnica w wartości może sięgnąć nawet 500 000 GBP. Jedynym czynnikiem, który ją powoduje, jest długość trwania strumienia dochodów.

Renta uzyskana z 1 GBP (ang. annuity of 1 GBP will purchase)

Renta to strumień dochodów uzyskiwanych przez określony czas - zwykle przez kilka lub kilkadziesiąt lat - i związanych z inwestycją spłacaną w ratach. Jeśli przez cały ten okres obowiązuje stała stopa procentowa, wartość renty można obliczyć przy pomocy następującego wzoru:

Instytucje finansowe - takie jak banki czy kasy oszczędnościowo-kredytowe - korzystają z tego wzoru, by oszacować przyszłe dochody z udzielonych kredytów. Dla kredytobiorców to przydatne narzędzie do oceny kosztów obsługi długu.

Załóżmy, że ktoś zaciąga kredyt hipoteczny na kwotę 150 000 GBP, z oprocentowaniem 5% i okresem spłaty 25 lat. Podstawiając dane do wzoru, otrzymamy:

Tę samą wartość można uzyskać, korzystając z tabel Parry'ego. Współczynnik renty uzyskanej z 1 GBP przy stopie 5% i okresie 25 lat wynosi 0,0709525. Pomnożony przez kwotę kredytu (150 000 GBP), daje:

0,0709525 × 150 000 = 10 643 GBP (zaokrąglone w górę)

Miesięczna rata wynosi w przybliżeniu 887 GBP, co pozwala kredytobiorcy ocenić, czy jego dochody pozwolą na regularną spłatę zobowiązania.

Parry opracował także specjalne tabele dla kredytów hipotecznych, które ułatwiają obliczanie miesięcznych rat. Dla przykładowego kredytu w wysokości 100 GBP spłacanego przez 25 lat przy 5% oprocentowaniu, miesięczna rata wynosi 0,5913 GBP. Dla kredytu wynoszącego 150 000 GBP, czyli 1500 razy większego, miesięczna rata będzie równa:

0,5913 × 1500 = 886,95 GBP

Pomnożenie tej kwoty przez 12 miesięcy daje roczną ratę wynoszącą 10 643 GBP - zgodnie z wcześniejszymi obliczeniami.

Podsumowanie

Tabele wycen stanowią niezwykle przydatne narzędzie, które pozwala w prosty i szybki sposób wykonywać złożone obliczenia finansowe - zarówno w kontekście inwestycji, jak i kredytów. Dzięki nim można nie tylko określić przyszłą wartość kapitału czy wartość bieżącą przyszłych dochodów, ale także planować spłaty, reinwestycje czy amortyzację. Choć obecnie wiele z tych działań można wykonać przy pomocy arkuszy kalkulacyjnych, klasyczne tabele - zwłaszcza Parry'ego - nadal pozostają wartościowym narzędziem pomocniczym.

Rozdział 4

Wycena metodą porównawczą

Najważniejsze pojęcia

Dane porównawcze - informacje o zawartych transakcjach na rynku nieruchomości, które mogą posłużyć rzeczoznawcy jako podstawa do wyceny. Jednostki porównawcze - ustandaryzowane zmienne wykorzystywane w procesie wyceny. W zależności od kontekstu może to być np. cena za hektar gruntu, czynsz za metr kwadratowy czy stopa kapitalizacji w przypadku nieruchomości komercyjnych. W wycenie mieszkań często stosuje się cenę za metr kwadratowy powierzchni użytkowej. Zoning - szczególna odmiana wyceny porównawczej, stosowana przy określaniu czynszu rynkowego dla sklepów detalicznych. Uwzględnia zróżnicowane cechy lokali, takie jak ich lokalizacja, powierzchnia czy układ.

4.1. Wprowadzenie

Metoda porównawcza uchodzi za jedną z najprostszych i najbardziej intuicyjnych dla rzeczoznawcy. Opiera się na analizie przeszłych transakcji w celu ustalenia wartości konkretnej nieruchomości. Zgodnie z ogólną zasadą powinna być jedną z pierwszych rozważanych opcji - nie tylko ze względu na łatwość stosowania, ale też z uwagi na oficjalne rekomendacje.

Można ją wykorzystać zarówno do określenia wartości rynkowej, jak i przy szacowaniu rynkowego czynszu. Jej ograniczenia ujawniają się jednak w przypadku nietypowych obiektów - takich, których nie da się porównać z innymi lub które wyróżniają się szczególnymi cechami, np. nietypową lokalizacją czy przeznaczeniem. Nawet wtedy jednak metoda porównawcza może odegrać ważną rolę pomocniczą, np. w dostosowywaniu wybranych parametrów w ramach innych metod wyceny.

4.2. Uwagi dotyczące metody porównawczej

Stosowanie tej metody wymaga analizy danych z przeszłych transakcji - sprzedaży lub najmu. Najlepiej sprawdza się tam, gdzie rynek dostarcza wystarczającej liczby podobnych przypadków, umożliwiających wiarygodne porównania. Im bardziej dane odbiegają od tego modelu, tym mniej trafne mogą być wyniki, co często oznacza konieczność sięgnięcia po inne, bardziej wyspecjalizowane metody.

Jak podkreślają Shapiro i współautorzy (2009, s. 51), bezpośrednie porównania najlepiej działają przy wycenie mieszkań, wybranych działek budowlanych i gruntów rolnych. W przypadku nieruchomości komercyjnych metoda ta również znajduje zastosowanie, np. przy określaniu czynszu za metr kwadratowy lub oczekiwanej stopy zwrotu - parametrów kluczowych dla bardziej złożonych analiz.

Na rynku mieszkaniowym dane o transakcjach sprzedaży bezpośrednio wpływają na wartość nieruchomości. Przy wycenie inwestycyjnej tego samego mieszkania konieczne jest jednak także uwzględnienie poziomu czynszów. W przypadku nieruchomości komercyjnych analizie podlegają dwa rodzaje danych: transakcje najmu (generujące dochód) oraz kupna-sprzedaży (odzwierciedlające wartość kapitałową).

Niezależnie od segmentu rynku, sedno metody porównawczej polega na zebraniu kluczowych danych i ich trafnej analizie. Ponieważ opiera się ona na transakcjach z przeszłości, zawsze będzie miała charakter retrospektywny - nawet jeśli dane są stosunkowo aktualne. Dlatego tak ważne jest, aby rzeczoznawca dokonał odpowiednich korekt, uwzględniających bieżącą sytuację rynkową.

Wycena wymaga również porównania wycenianej nieruchomości z innymi, przy jednoczesnym uwzględnieniu ich różnic. Każdy obiekt ma swoją unikalną specyfikę, dlatego kluczowym wyzwaniem jest właściwe skorygowanie danych porównawczych, by trafnie określić wartość analizowanej nieruchomości.

4.3. Metoda porównawcza w sprzedaży nieruchomości mieszkaniowych

Większość z nas prędzej czy później stanie przed decyzją zakupu lub sprzedaży domu bądź mieszkania - często przy wsparciu pośrednika. W porozumieniu ze sprzedającym pośrednik wprowadza nieruchomość na rynek, ustalając cenę ofertową. Określa się ją na podstawie porównania z cenami podobnych nieruchomości, przy uwzględnieniu indywidualnych cech konkretnego obiektu. Na ostateczną kwotę wpływa wiele czynników. Analiza porównawcza pokazuje, ile kupujący byli wcześniej skłonni zapłacić za podobne lokale. Dzięki temu sprzedający może zorientować się, jakiej ceny może oczekiwać, a pośrednik - jakie są stawki ofertowe wśród porównywalnych mieszkań czy domów.

Nie istnieje jednak żaden uniwersalny wzór, który dokładnie określałby cenę, biorąc pod uwagę wszystkie zmienne. Dlatego w ogłoszeniach często pojawiają się sformułowania typu "nieruchomość oferowana za ok. 200 tys. GBP" (w Polsce często dodaje się "do negocjacji"). Jeśli sprzedającemu nie zależy na czasie, może poczekać na kupca akceptującego podaną kwotę. Gdy jednak rynek nie reaguje, po dwóch miesiącach cena "około 200 tys. GBP" może zostać obniżona do "około 180 tys. GBP", aby sprawdzić, czy niższa cena zwiększy zainteresowanie.

Jak zauważa Mackmin (2008, s. 45), odkąd dane dotyczące transakcji sprzedaży są dostępne online, analizowanie cen stało się łatwe zarówno dla kupujących, jak i dla sprzedających czy pośredników. Bazy transakcyjne to cenne źródła informacji - umożliwiają śledzenie trendów historycznych i obecnego poziomu cen w konkretnych lokalizacjach. Można także zestawić ceny pojedynczych transakcji z ogólnymi indeksami cen nieruchomości, np. w danym mieście lub kraju.

Przy takiej analizie szybko dostrzegamy różnice w cenach nieruchomości, które na pierwszy rzut oka wyglądają niemal identycznie - np. zostały zbudowane w tym samym czasie, mają podobny metraż i układ pomieszczeń. Shapiro i współautorzy (2009, s. 49) zwracają uwagę, że jednym z głównych powodów tych różnic jest lokalizacja. Nawet niewielka odległość może znacząco wpłynąć na wartość. Na przykład dom położony tuż przy pubie, ruchliwym skrzyżowaniu czy drodze do supermarketu zwykle będzie mniej wart niż podobna nieruchomość znajdująca się w spokojniejszym miejscu.

Różnice w cenach mogą występować nawet w ramach jednego budynku. Przykładowo, mieszkania na parterze - jak te w apartamentowcu pokazanym na grafice 4.1 - często są tańsze, bo trudniej je sprzedać niż te na wyższych piętrach, oferujące lepszy widok. Na wartość wpływa też układ okien - mieszkania z ekspozycją na dwie lub trzy strony świata są bardziej cenione niż te z oknami tylko z jednej strony. Znaczenie mają również takie elementy jak balkon, dostępność miejsca parkingowego, a także stan techniczny nieruchomości.

Zaniedbane nieruchomości z reguły trudniej sprzedać, chyba że cena zostanie znacznie obniżona. Potencjalni nabywcy oczekują wtedy, że cena będzie odzwierciedlała koszty potrzebne do przywrócenia mieszkania do dobrego stanu - przynajmniej porównywalnego z bardziej atrakcyjnymi ofertami na rynku. Na wartość wpływają również inne czynniki: możliwość parkowania przy ulicy, wielkość ogrodu, standard wykończenia, stan instalacji grzewczej i elektrycznej, jakość okien, a także zakres wyposażenia.

Rozbudowa nieruchomości także może wpływać na jej wartość, ale nie zawsze w sposób oczywisty. Zwiększenie powierzchni użytkowej nie gwarantuje wzrostu ceny - jeśli przebudowa naruszy konstrukcję budynku (np. poprzez usunięcie kominów czy przestawienie klatek schodowych), może dojść do pęknięć, które skutecznie zniechęcą kupców. Niefachowa rozbudowa, np. bez odpowiedniej izolacji przeciwwilgociowej, może prowadzić do poważnych problemów i kosztownych napraw, co obniży wartość nieruchomości.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, każde ogłoszenie sprzedaży musi zawierać świadectwo charakterystyki energetycznej. Dokument ten pozwala kupującym ocenić, ile energii zużywa budynek, co ma znaczenie przy szacowaniu kosztów ogrzewania i ewentualnej konieczności modernizacji. Choć trudno dziś jednoznacznie ocenić wpływ tych informacji na cenę nieruchomości, rosnące znaczenie ekologii i drożejąca energia sprawiają, że energooszczędne domy i mieszkania mogą zyskiwać przewagę na rynku.

Mackmin (2008, s. 48) zauważa, że dostępne dane umożliwiają stworzenie chronologicznego zestawienia transakcji. Powinno ono zawierać datę wystawienia oferty, cenę ofertową, czas potrzebny na sprzedaż oraz finalną cenę transakcyjną. Warto też uwzględnić liczbę pokoi, kierunek ekspozycji, stan techniczny, informacje o przeprowadzonych remontach (np. wymiana kuchni czy łazienki), a także powierzchnię lokalu - pozwoli to obliczyć cenę za metr kwadratowy. Sporządzenie takiego zestawienia świadczy o profesjonalizmie rzeczoznawcy i wzmacnia wiarygodność jego analiz.

Wycena nieruchomości mieszkalnych nigdy nie jest całkowicie obiektywna, ponieważ wpływa na nią wiele czynników. Ostatecznie kluczowe jest to, ile kupujący jest gotów zapłacić i czy sprzedający zaakceptuje tę kwotę. Dane porównawcze są bardzo pomocne w określeniu rozsądnego przedziału cenowego, ale każda nieruchomość jest inna, dlatego zawsze potrzebna będzie pewna doza subiektywnej oceny. Doświadczeni pośrednicy zazwyczaj potrafią trafnie oszacować realną wartość nieruchomości w aktualnych warunkach rynkowych.

4.4. Metoda porównawcza w wynajmie nieruchomości komercyjnych

Aktualne dane dotyczące stawek czynszowych za wynajem powierzchni komercyjnych - takich jak sklepy, biura, magazyny czy hale produkcyjne - stanowią cenne źródło informacji dla porównań rynkowych. RICS zwraca szczególną uwagę na znaczenie danych pochodzących z nowo zawartych umów najmu, choć informacje o trwających kontraktach również mają swoje miejsce w procesie wyceny porównawczej.

Tego rodzaju dane są bardzo pomocne zarówno podczas negocjowania nowych umów, jak i przy bardziej złożonych wycenach - na przykład na potrzeby księgowości czy projektów deweloperskich.

W ostatnich latach dostęp do informacji rynkowych znacznie się poprawił. Obecnie wiele firm oferuje - często za niewielką opłatą - dostęp do baz danych zawierających szczegóły dotyczące transakcji inwestycyjnych i umów najmu różnych typów nieruchomości komercyjnych, w tym stawki czynszowe. Na przykład dane o czynszach i stopach kapitalizacji w dzielnicy biurowej Canary Wharf (grafika 4.2) są łatwo dostępne online i można je wykorzystać we własnych analizach.

Należy jednak pamiętać, że firmy zbierające takie informacje mogą napotykać ograniczenia - szczególnie w przypadku braku porównywalnych transakcji, nawet na przestrzeni lat. W takich sytuacjach rzeczoznawcy muszą polegać przede wszystkim na swoim doświadczeniu zawodowym.

Załóżmy, że dysponujemy danymi porównawczymi, z których wynika, że najlepsze biura w centrum miasta były ostatnio wynajmowane za 300 GBP za metr kwadratowy. Ta stawka może posłużyć jako punkt odniesienia przy ustalaniu czynszu dla podobnych nieruchomości pod względem standardu i lokalizacji.

Zanim jednak zostanie ustalona konkretna kwota, konieczna jest szczegółowa analiza warunków najmu w poszczególnych transakcjach, aby upewnić się, że są one zbliżone do tych, jakie dotyczą wycenianej nieruchomości. Do tej kwestii wrócimy szerzej w rozdziale 8, który omawia wycenę metodą inwestycyjną. Na razie wystarczy prosty przykład, oparty na popularnej zasadzie "jeden do jednego" (ang. like for like).

Poniżej przedstawiono przykładowe warunki najmu biura, uwzględniające obowiązki najemcy w zakresie ubezpieczenia oraz napraw wewnętrznych i zewnętrznych (tzw. najem typu FRI - full repairing and insuring):

Tabela przedstawia dane zawarte w tabeli.

Roczny czynsz:

50 000 GBP

Koszty napraw (15% czynszu):

7500 GBP

Ubezpieczenie (2,5% czynszu):

1250 GBP

Łączne podstawowe roczne wydatki najemcy:

58 750 GBP

Do rocznych kosztów najemcy, wynoszących bezpośrednio 58 750 GBP, należy jednak doliczyć także podatki, opłaty za media oraz koszty eksploatacyjne - na przykład utrzymanie części wspólnych czy działanie wind. W zależności od ustaleń umownych, wydatki te mogą być przez wynajmującego pokrywane "z góry", a następnie refakturowane na najemcę lub rozliczane w inny sposób.

Rozważmy teraz inny scenariusz, w którym to najemca przejmuje odpowiedzialność tylko za naprawy wewnętrzne, natomiast właściciel bierze na siebie ubezpieczenie i naprawy zewnętrzne. W takim przypadku wysokość pobieranego czynszu powinna zapewnić właścicielowi podobną sytuację finansową jak w pierwszym przykładzie - czyli przy pełnym najmie typu FRI.

Oto jak mogą wyglądać poszczególne składowe czynszu w tym wariancie:

Tabela przedstawia dane zawarte w tabeli.

Roczny dochód netto:

50 000 GBP

Dodatek na naprawy zewnętrzne (10% czynszu):

5000 GBP

Ubezpieczenie (2,5% czynszu):

1250 GBP

Opłata za zarządzanie (5% sumy czynszu, napraw i ubezpieczenia):

2813 GBP

Oczekiwany czynsz:

59 063 GBP

Jak widać, to kto odpowiada za naprawy i ubezpieczenie, ma bezpośredni wpływ na wysokość czynszu. Współcześnie w umowach typu FRI stawka czynszu jest pomniejszana o koszty napraw i ubezpieczenia - i to właśnie taka "oczyszczona" wartość wykorzystywana jest przy wycenach inwestycyjnych, których omówieniem zajmiemy się w rozdziale 8.

Koszty napraw mają istotne znaczenie przy ustalaniu wysokości czynszu netto. W związku z tym warto zrozumieć, jak są one uwzględniane w porównawczej metodzie wyceny. Zasadą jest, że potencjalne wydatki na naprawy powinny być każdorazowo szacowane indywidualnie. Jednocześnie, na podstawie historii rynku nieruchomości, można przyjąć pewne wartości orientacyjne - zostały one przedstawione w tabeli 4.1.

Tabela 4.1. Przykłady stawek z tytułu naprawy nieruchomości

Tabela przedstawia: Przykłady stawek z tytułu naprawy nieruchomości.

Rodzaj nieruchomości

Naprawy zewnętrzne jako odsetek czynszu

Naprawy wewnętrzne jako odsetek czynszu

Biura i usługi

10%

5%

Sklepy

5%

5%

Mieszkaniowy

30%

10%

Wysokość składki na ubezpieczenie przeciwpożarowe oblicza się na podstawie kosztu odbudowy budynku. W tym celu mnoży się jego powierzchnię wewnętrzną przez średni koszt budowy na metr kwadratowy. W efekcie składka, będąca pochodną kosztu odtworzenia, szacowana jest orientacyjnie na około 2,5% czynszu.

W przedstawionym przykładzie pojawia się również opłata za zarządzanie - naliczona w sytuacji, gdy to wynajmujący przejmuje odpowiedzialność za część napraw. Takie rozwiązanie wykracza poza typową rolę właściciela, który zwykle jedynie inkasuje czynsz i sprawdza, czy najemca przestrzega warunków umowy. W niektórych przypadkach, gdy właściciel otrzymuje już dochód netto, opłata za zarządzanie nie jest jednak doliczana.

4.5. Zoning sklepów detalicznych

Zoning to metoda wyceny wykorzystywana w przypadku lokali handlowych. Polega na podziale wnętrza sklepu na strefy, z których każda ma inną wartość w zależności od wpływu na generowanie przychodów. Największe znaczenie mają te części lokalu, które są najlepiej widoczne i dostępne dla klientów - zazwyczaj przednia część. Z kolei tył sklepu, zwykle służący jako zaplecze lub magazyn, ma najmniejszą wartość.

Jak pokazano na grafice 4.3, sklepy z szerszym frontem mają lepsze możliwości przyciągania klientów - dzięki większym witrynom i powierzchni reklamowej. Jeśli lokal znajduje się przy ruchliwej ulicy lub w popularnym centrum handlowym, taki układ staje się istotnym atutem dla potencjalnych najemców.

Metoda zoningu przypisuje wyższą wartość lokalom, w których szerokość frontu wypada korzystniej w stosunku do głębokości. Zasada ta została przedstawiona na grafice 4.4. Mimo że sklepy A i B mają taką samą powierzchnię, dla handlowców większą wartość będzie miał sklep A - ze względu na lepsze warunki ekspozycji towaru.

Szerszy front oznacza również większą powierzchnię w tzw. strefie A - czyli w pasie o głębokości około 6 metrów od wejścia głównego. Jak podają Bond i Brown (2006, s. 223), pierwotnie przyjmowano głębokość 6,1 metra (20 stóp) i taka wartość wciąż bywa stosowana w niektórych analizach. Obecnie jednak większość rzeczoznawców przyjmuje równe 6 metrów dla uproszczenia - dotyczy to wszystkich stref, co widać na grafice 4.4. W praktyce przyjęcie jednej lub drugiej wartości nie wpływa znacząco na końcowy wynik wyceny, o ile zachowana jest spójność metody.

Poniżej przedstawiono przykład praktycznego zastosowania metody zoningu. Celem jest wyznaczenie rynkowej stawki czynszu dla sklepu C, położonego przy głównej ulicy miasta. Lokal ma front o długości 8 metrów i głębokość 18 metrów. Do porównania posłuży sąsiedni lokal D o wymiarach 7 × 20 metrów, niedawno wynajęty za 35 000 GBP rocznie.

Zakłada się, że każda strefa ma głębokość 6 metrów, a wartość każdej kolejnej spada o połowę. Pierwszym krokiem jest wyliczenie stawki za metr kwadratowy powierzchni w strefie A (ang. in terms of zone A, ITZA).

Tabela przedstawia: Przykłady stawek z tytułu naprawy nieruchomości.

Wycena sklepu D

Wartość czynszu za 1 m? w strefie A = X

Strefa A:

7 m × 6 m = 42 m? × X/m?

= 42X

Strefa B:

7 m × 6 m = 42 m? × 0,5X

= 21X

Strefa C:

7 m × 6 m = 42 m? × 0,25X

= 10,5X

Reszta:

7 m × 2 m = 14 m? × 0,125X

= 1,75X

Łącznie:

75,25X

Całkowita głębokość: 20 m

Suma 75,25X odpowiada czynszowi 35 000 GBP, co oznacza, że 1 m? w strefie A jest wart w przybliżeniu 465 GBP (35 000/75,25=465)

Tabela przedstawia: Przykłady stawek z tytułu naprawy nieruchomości.

Wycena sklepu C

Przyjęta stawka ITZA: 465 GBP/m?

Strefa A:

8 m × 6 m = 48 m? × X

= 48X

Strefa B:

8 m × 6 m = 48 m? × 0,5X

= 24X

Strefa C:

8 m × 6 m = 48 m? × 0,25X

= 12X

Łącznie:

84X

Całkowita głębokość: 18 m

Wartość czynszu dla sklepu C wynosi 84 × 465 GBP = 39 060 GBP rocznie.

Warto również wspomnieć, że w przypadku lokali narożnych, zlokalizowanych przy głównych ulicach, wartość niektórych części może przewyższać nawet strefę A. Z kolei duże sklepy z intensywnym ruchem klientów lub magazyny detaliczne zazwyczaj nie są wyceniane metodą zoningu. W takich przypadkach bardziej adekwatne będzie odniesienie się do stawek stosowanych dla innych podobnych obiektów.

4.6. Metoda porównawcza a wartość nieruchomości komercyjnych

Metoda porównawcza znajduje zastosowanie nie tylko przy wycenie mieszkań czy domów i ustalaniu rynkowych stawek czynszu dla nieruchomości komercyjnych, lecz także przy wycenie tego typu obiektów. Temat ten zostanie dokładniej omówiony w rozdziale 8, poświęconym wycenie metodą inwestycyjną. W tym miejscu skupię się na tym, jak dane porównawcze pomagają w określeniu stóp kapitalizacji wymaganych dla tego typu inwestycji.

Stopa kapitalizacji jest często wykorzystywana jako mianownik we wzorze na współczynnik kapitalizacji (YP in perp.). Współczynnik ten wyznaczany jest w następujący sposób:

1/stopa kapitalizacji = współczynnik kapitalizacji

(1/Yield = YP in perpetuity)

Przykładowo: jeśli stopa kapitalizacji wynosiłaby 5%, współczynnik kapitalizacji równałby się 20 (1/0,05 = 20). Znając wartość tego parametru, możemy zastosować go przy wycenie nieruchomości inwestycyjnej, co w praktyce odbywa się według poniższego wzoru.

współczynnik kapitalizacji × roczny dochód netto z inwestycji = wartość kapitału (nieruchomości)

(YP in perpetuity × net annual income = capital value)

Aby ustalić stopę i współczynnik kapitalizacji dla konkretnego rynku, możemy przeanalizować rejestr najnowszych transakcji. Pozwoli nam to poznać wartości obu parametrów, które inwestorzy byli ostatnio skłonni zaakceptować. Jako przykład weźmy grupę wysokiej klasy budynków biurowych z certyfikatami BREEAM, położonych w głównej dzielnicy biznesowej miasta. Na potrzeby analizy załóżmy, że znajdujące się w nich powierzchnie zostały niedawno wynajęte wiarygodnym najemcom po stawkach odpowiadających czynszowi rynkowemu. Oczywiście w rzeczywistości takie idealne warunki mogą nie występować. Jednak dla zobrazowania ogólnych zasad przyjmijmy, że zostały one spełnione, a rejestr ostatnich transakcji przedstawia się jak w tabeli 4.2.

Tabela 4.2. Rejestr transakcji kupna powierzchni biurowej

Tabela przedstawia: Rejestr transakcji kupna powierzchni biurowej.

Nieruchomość

Roczny dochód netto z wynajmu (GBP)

Cena transakcyjna (GBP)

Data

Stopa kapitalizacji

Współczynnik kapitalizacji (1/stopa kapitalizacji)

Budynek biurowy A

600 000

9 231 000

04.11

6,50%

15,4

Budynek biurowy B

400 000

6 400 000

08.11

6,25%

16,0

Budynek biurowy C

350 000

5 833 000

11.11

6,00%

16,7

Budynek biurowy D

250 000

4 000 000

02.12

6,25%

16,0

Dane przedstawione w tabeli 4.2 można interpretować na różne sposoby. Z jednej strony wskazują one, że w obecnej sytuacji rynkowej inwestorzy są gotowi zaakceptować stopę kapitalizacji na poziomie ok. 6,25%. Co więcej, wartość ta utrzymywała się na stosunkowo stabilnym poziomie przez ostatnie 10 miesięcy, podlegając jedynie nieznacznym wahaniom. W związku z tym rzeczoznawca, wyceniający powierzchnię biurową przynoszącą roczny dochód w wysokości 500 tys. GBP mógłby zastosować właśnie stopę kapitalizacji wynoszącą 6,25%. Wartość nieruchomości zostałaby wtedy obliczona jak niżej.

wartość kapitałowa = 500 000 GBP × (1/0,0625) = 8 000 000 GBP

Metoda stopy kapitalizacji znajduje zastosowanie nie tylko przy wycenie nieruchomości biurowych. Armatys i współautorzy (2009, 128) przytaczają przykład wykorzystania podobnej metodologii przy wycenie obiektów magazynowych.

W praktyce stopy kapitalizacji dla różnych typów nieruchomości podlegają ciągłym zmianom. Wpływają na to różnorodne czynniki, takie jak: zapotrzebowanie ze strony najemców, dostępność nowych powierzchni, stopy kapitalizacji w innych segmentach rynku inwestycyjnego czy też nastroje wśród kluczowych inwestorów branżowych.

Działy analityczne czołowych firm rzeczoznawczych na bieżąco śledzą te czynniki, by móc świadczyć jak najlepsze usługi doradcze swoim klientom. Przykładowo: firma JLL (2010, 6) podała, że pod koniec 2010 r. stopa kapitalizacji dla prestiżowych biurowców w londyńskiej dzielnicy West End wynosiła 4%, co oznaczało spadek z poziomu 4,75% odnotowanego na początku roku. W tym samym okresie w położonej kilka kilometrów dalej dzielnicy City wskaźnik ten był wyższy i sięgał 5,25% (choć w ciągu roku obniżył się z 5,75%). W maju 2011 r. podobne wartości zostały opublikowane przez "Esta­tes Gazette" (2011), co świadczyło o względnej stabilności rynku w ostatnich pięciu miesiącach.

Obserwowane obniżenie stóp kapitalizacji wynika z dużego zainteresowania inwestorów, którzy rywalizują o zakup ograniczonej liczby najbardziej atrakcyjnych nieruchomości. Jednocześnie świadczy pośrednio o tym, że inwestorzy pozytywnie oceniają perspektywy sektora i spodziewają się satysfakcjonujących wyników finansowych. Natomiast wzrost stóp kapitalizacji zazwyczaj sygnalizuje malejące zainteresowanie inwestycjami w nieruchomości (spowodowane np. obawami o nadchodzące spowolnienie w branży i idący za tym spadek zysków). Szersze omówienie wpływu zmian stóp kapitalizacji na wycenę nieruchomości znajduje się w rozdziale 8.

4.7. Metoda porównawcza w przypadku gruntów inwestycyjnych

Metoda porównawcza może być stosowana także do wyceny gruntów inwestycyjnych, które mają potencjał rozwojowy - np. posiadają pozwolenie na budowę lub chociaż ogólne warunki zabudowy. RICS odnosi się do tej kwestii w następujący sposób:

Zastosowanie metody porównawczej ma sens, gdy dla danego rodzaju gruntów istnieje aktywny rynek, planowana zabudowa jest stosunkowo nieskomplikowana (np. niewielkie osiedle mieszkaniowe lub mały teren przemysłowy), a przewidywana forma, intensywność i jednostkowy koszt zabudowy są podobne. Metoda ta sprawdza się rzadziej przy dużych działkach przewidzianych pod zabudowę mieszkaniową (RICS, 2008, s. 7)11.

Nie oznacza to jednak, że wykluczone są działki położone na obrzeżach miast, jeśli przewiduje się tam równomierną zabudowę mieszkaniową. Przykładowo - jeśli niedawno sprzedano 2-hektarowy teren poza centrum miasta z pozwoleniem na budowę 80 domów bliźniaczych za 4 mln GBP, to taka transakcja może stanowić ważny punkt odniesienia przy wycenie podobnych gruntów. Jeśli okaże się, że inne tego typu działki były sprzedawane średnio po 2 mln GBP za hektar, istniałyby solidne podstawy, aby przyjąć tę wartość jako rynkową12.

Shapiro i współautorzy (2009, s. 53) wskazują, że w takich przypadkach można posługiwać się kilkoma jednostkami porównawczymi:

ceną za hektar lub metr kwadratowy działki, ceną za metr kwadratowy powierzchni użytkowej brutto (wymaga to znajomości szczegółowych planów budynków), ceną za pojedyncze pomieszczenie mieszkalne.

Ta ostatnia jednostka obejmuje zarówno sypialnie, jak i salon. Przykładowo - jeśli na jednym hektarze miałoby powstać 25 domów, a łączna liczba pomieszczeń mieszkalnych wynosiłaby 175, to wartość 1 pokoju można oszacować na 26,7 tys. GBP (czyli 2 mln GBP podzielone przez 175).

Valuation Office Agency (VOA) co roku publikuje raport z rynku nieruchomości, prezentując dane z różnych jego segmentów. W dokumencie dotyczącym roku 2010 wskazano, że ceny działek podmiejskich o powierzchni 0,5 ha utrzymywały się na stabilnym poziomie, z niewielkimi wahaniami. Tabela 4.3 zawiera przykładowe lokalizacje wraz z wartościami tamtejszych gruntów.

Tabela 4.3. Wartość gruntów podmiejskich pod zabudowę mieszkaniową w styczniu 2011 roku

Tabela przedstawia: Wartość gruntów podmiejskich pod zabudowę mieszkaniową w styczniu 2011 roku.

Lokalizacja

GBP za ha

GBP za pomieszczenie mieszkalne

GBP za m2 powierzchni wewnętrznej (GIA)

Bristol

2 100 000

13 270

580

Cardiff

2 750 000

17 400

765

Croydon

4 700 000

20 690

930

Manchester

1 350 000

8500

375

Nottingham

1 200 000

6430

280

Oxford

4 000 000

25 250

1100

W praktyce nie ma dwóch identycznych nieruchomości, dlatego przy wycenie metodą porównawczą konieczne jest wprowadzenie korekt. Jedną z podstawowych jest uwzględnienie różnicy w czasie transakcji. Jeśli porównujemy wycenianą działkę z inną, sprzedaną rok wcześniej, trzeba uwzględnić zmiany cen na rynku gruntów inwestycyjnych w tym czasie.

Równie istotne są czynniki lokalizacyjne - np. odległość od szkół, sklepów, stacji kolejowej - oraz techniczne, takie jak np. obecność słupa energetycznego. Czynniki te mogą znacząco wpływać na wartość i należy sprawdzić, czy występowały również w przypadku działek porównawczych. Jeśli nie, rzeczoznawca powinien ocenić, w jakim stopniu różnice te wpływają na wartość wycenianej nieruchomości.

Im dalej dana działka odbiega od cech porównywanego gruntu, tym więcej korekt i założeń trzeba zastosować. Przykładowo - jeśli wcześniej oszacowano wartość działki podmiejskiej na 26,7 tys. GBP za pokój, to użycie tej samej stawki dla gruntu w centrum miasta z pozwoleniem na zabudowę wielopiętrową byłoby nieuzasadnione. W takim przypadku należałoby sięgnąć po inną metodę wyceny - np. metodę rezydualną, którą omówimy w rozdziale 7.

Choć metoda rezydualna jest w takich sytuacjach preferowana, dane porównawcze nadal mogą pełnić funkcję pomocniczą - choćby wskazując możliwy przedział cenowy dla podobnych nieruchomości inwestycyjnych. Przy wycenie zabudowy wielopiętrowej rzeczoznawca, stosując podejście rezydualne, może analizować zbliżone projekty i określać ich wartość np. w przeliczeniu na hektar, metr kwadratowy lub lokal mieszkalny.

4.8. Podsumowanie

W rozdziale przedstawiono zastosowanie metody porównawczej przy wycenie różnych typów nieruchomości. Szczególnie dobrze sprawdza się ona na rynku mieszkaniowym oraz w przypadku działek o podobnych cechach - jak grunty rolne tej samej klasy czy duże działki podmiejskie przeznaczone pod zabudowę.

Nawet przy prostych z pozoru przypadkach rzeczoznawca musi uwzględniać indywidualne cechy danej nieruchomości. Nie istnieją bowiem dwie identyczne działki ani dwa takie same mieszkania. Stąd konieczność wprowadzania odpowiednich korekt.

Zaletą metody porównawczej jest to, że opiera się na rzeczywistych danych z rynku - na kwotach, jakie faktycznie ktoś był gotów zapłacić. Jednak w bardziej złożonych wycenach metoda ta może okazać się niewystarczająca. Wówczas warto sięgnąć po bardziej zaawansowane techniki, które omówione zostaną w kolejnych rozdziałach. Niemniej nawet wtedy dane porównawcze mogą pomóc - np. w weryfikacji założeń czy ocenie realistyczności wyników uzyskanych inną metodą13.

Bibliografia

Armatys J., Askham P., Green M. (2009). Principles of Valuation. Londyn: EG Books.

Askham P. (2003). Valuation: Special Properties and Purposes. "Estates Gazette" (b.d).

Balchin P., Isaac D., Chen J. (2000). Urban Economics: A Global Perspective. Basingstoke: Palgrave.

Baldwin C., Davies F., Petty R. (2003). A Valuation for All Seasons: A Practical Guide to Valuation for Housing Associations. Londyn: National Housing Federation.

Banfield A. (2009). Valuation on Quarterly in Advance Basis and True Equivalent Yield. University College of Estate Management.

Baum A. (2009). Commercial Real Estate Investment: A Strategic Approach. Wyd. 2. Londyn: EG Books.

Baum A., Nunnington N., Mackmin D. (2006). The Income Approach to Property Valuation. Wyd. 5. Londyn: EG Books.

Baum A., Sams G., Ellis J., Hampson C., Stevens D. (2007). Statutory Valuations. Wyd. 4. Londyn: EG Books.

Blackledge M. (2009). Introducing Property Valuation. Abingdon: Routledge.

Bond P., Brown P. (2006). Rating Valuation: Principles and Practice. Wyd. 2. Londyn: EG Books.

Building Cost Information Service. Dostępne na: www.bcis.co.uk.

Crocker S. (2008). Public Houses [w:] R. Hayward (red.). Valuation: Principles into Practice. Wyd. 6. Londyn: EG Books.

Crosby N. (1992). Reversionary Freeholds: UK Market Valuation Practice. Londyn: RICS.

Davidson A.W. (2002). Parry's Valuation and Investment Tables. Wyd. 12. Londyn: EG Books.

De Montford University (2008). Review of Practice in the Use of Section 106 Agreements to Facilitate the Delivery of Affordable Housing in the East Midlands. Leicester: De Montford University, Centre for Comparative Housing Research.

Department for Communities and Local Government (2005). Circular 05/2005: Planning Obligations. Dostępne na: www.communities.gov.uk.

Department for Communities and Local Government (2010). The Community Infrastructure Levy: An Overview. Dostępne na: www.communities.gov.uk.

Department for Communities and Local Government (2011). Table 101 Dwelling Stock: By Tenure, United Kingdom (historical series). Dostępne na: www.communities.gov.uk.

Department for Communities and Local Government (2011). Table 511 Hou­sing Market: Simple Average House Prices, by Dwelling Type and Region, United Kingdom, from 1986. Dostępne na: www.communities.gov.uk.

Derwent London plc (2010). Report and Accounts 2010. Dostępne na: https://www.derwentlondon.com/uploads/downloads/Investors/ar2010.pdf.

Enever N., Isaac D., Daley M. (2010). The Valuation of Property Investments. Wyd. 7. Londyn: EG Books.

Fraser W.D. (2004). Cash-Flow Appraisal for Property Investment. Basingstoke: Palgrave Macmillan.

Growth Slows as Yields Plateau (2011). "Estates Gazette", 14 maja, 1119, s. 49.

Havard T. (2008). Contemporary Property Development. Wyd. 2. Londyn: RIBA Publishing.

Hayward R. (red.) (2008). Valuation: Principles into Practice. Wyd. 6. Londyn: EG Books.

Healey J. Rt Hon. (2009). Rates: Non-Domestic Valuations. House of Lords Written Ministerial Statement on 19.01.2009. Londyn: Hansard.

Investment Property Databank Ltd. (2011). IPD UK Annual Property Index: Results for the Year to 31 December 2010. Dostępne na: www.ipd.com.

Investment Property Forum (2005). The Size and Structure of the UK Property Market. Londyn: Investment Property Forum.

Isaac D., O'Leary J. (2011). Property Investment. Wyd. 2. Basingstoke: Palgrave.

Isaac D., O'Leary J., Daley M. (2010). Property Development, Appraisal and Finance. Wyd. 2. Basingstoke: Palgrave.

Isaac D., Steley T. (2000). Property Valuation Techniques. Londyn: Macmillan.

Jones Lang LaSalle (2010). The Central London Office market Q4 2010. Dostępne na: www.joneslanglasalle.co.uk.

Law D., Gershinson J. (1995). Whatever Happened to ERP? "Estates Gazette", 16 września, s. 164-165.

Lorenz D. (2009). The Application of Sustainable Development Principles to the Theory and Practice of Property Valuation. Karlsruhe: University of Karlsruhe.

Mackmin D. (2008). Valuation and Sale of Residential Property. Wyd. 3. Londyn: EG Books.

Murdoch J. (2008). Negligence and Valuations [w:] Hayward R. (red.). Valuation: Principles into Practice. Wyd. 6. Londyn: EG Books.

Office for National Statistics (2011). Retail Price Index (RPI) all Items Percentage Change over 12 Months: Table RP04. Dostępne na: www.statisitcs.gov.uk.

RICS (1994). President's Working Party on Commercial Property Valuations: the Mallinson Report. Londyn: RICS.

RICS (2006). The Analysis of Commercial Lease Transactions: Valuation Information Paper No. 8. Londyn: RICS.

RICS (2007). Code of Measuring Practice. Wyd. 6. Londyn: RICS.

RICS (2007). The Depreciated Replacement Cost Method of Valuation for Financial Reporting: Valuation Information Paper 10. Londyn: RICS.

RICS (2008). Valuation of development land: Valuation Information Paper 12. Londyn: RICS.

RICS (2009). Sustainability and the RICS Property Lifecycle. Londyn: RICS.

RICS (2010). Discounted Cash Flow for Commercial Property Investments. Londyn: RICS.

RICS (2010). Property Investment Valuation in the UK: A Brief Guide for Users of Valuations. Londyn: RICS.

RICS (2010). Rules for the Regulation of Schemes, 01 September 2010, Version 2. Londyn: RICS.

RICS (2010). Valuation of Land for Affordable Housing. Londyn: RICS.

RICS (2011). RICS Valuation Standards - Global and UK. Wyd. 7. Londyn: RICS.

RICS (2011). The Valuation of Individual Trade Related Properties: Guidance Note 2 [w:] RICS Valuation Standards - Global and UK. Wyd. 7. Londyn: RICS.

RICS (2011). Why use a registered valuer? Dostępne na: www.rics.org/vrs.

RICS, Investment Property Databank, University of Aberdeen (1994). Understanding the Property Cycle: Economic Cycles and Property Cycles. Londyn: RICS.

Saunders O. (2010). Valuation Calculations: 101 Worked Examples. Londyn: RICS Books.

Sayce S., Smith J., Cooper R., Venmore-Rowland P. (2006). Real Estate Appraisal from Value to Worth. Oxford: Blackwell.

Scarrett D. (2008). Property Valuation: The Five Methods. Wyd. 2. Abingdon: Routledge.

Scott B. (2008). Hotels [w:] Hayward R. (red.). Valuation: Principles into Practice. Wyd. 6. Londyn: EG Books.

Shapiro E., Davies K., Mackmin D. (2009). Modern Methods of Valuation. Wyd. 10. Londyn: EG Books.

Thorne C. (2008). Valuations for Financial Statements [w:] Hayward R. (red.). Valuation: Principles into Practice. Wyd. 6. Londyn: EG Books.

University of Sheffield (2010). The Incidence, Value and Delivery of Planning Obligations in England in 2007-08. Dostępne na: www.communities.gov.uk.

Valuation Office Agency (2011). Property Market Report 2011. Dostępne na: www.voa.gov.uk.

Wilkinson S., Reed R. (2008). Property Development. Wyd. 5. Abingdon: Rout­ledge.

Bibliografia przedmowy do polskiego wydania

"Journal of the Polish Real Estate Scientific Society" (2011). Towarzystwo Naukowe Nieruchomości, vol. 19, no. 1.

Byliśmy w awangardzie zawodu rzeczoznawstwo majątkowe w Polsce - rozmowa z Sabiną i Ryszardem Źróbkami (2023). "Rzeczoznawca Majątkowy" Kwartalnik Polskiej Federacji Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych, nr 4(120).

Ministerstwo Rozwoju i Technologii (2023). Jak zostać rzeczoznawcą majątkowym. Dostępne na: https://www.gov.pl/web/rozwoj-technologia/jak-zostac-rzeczoznawca-majatkowym.

Wytyczne zawodowe RICS, Polska (2016). Zastosowanie "Standardów Praktyki Zawodowej RICS - Wycena" w Polsce. Dostępne na: https://wycena-nieruchomosci.info.pl/wp-content/uploads/2020/10/RICS-Nota-wytyczna-Zastosowanie-Standard%C3%B3w-Praktyki-Zawodowej-Wycena-w-Polsce-06.2016.pdf.

Podstawy wyceny nieruchomości

Tytuł oryginalny: Property Valuation Principles

Autorzy: David Isaac i John O'Leary

Tłumaczenie: Rafał Janik

Konsultacje merytoryczne: Maria Samiczak-Wiśniewska (MRICS, Rzeczoznawca Majątkowy 7656)

Redakcja: Iza Dawidowicz

Korekta: Joanna Michałowska

Projekt graficzny okładki: Jan Paluch

Skład: Maga Siarkiewicz

Copyright ? 2012 by David Isaac i John O'Leary

All rights reserved.

ISBN: 978-83-980934-7-7

Księgarnia maklerska.pl

ul. Nowe Osiedle 22/7

62-040 Puszczykowo

Tel. 513 160 320

e-mail: księgarnia@maklerska.pl

www.maklerska.pl

Martinowi - nie mógłbym sobie wymarzyć lepszego brata

Spis treści

Strona redakcyjna

Przedmowa do polskiego wydania

Przedmowa do oryginalnego wydania

Podziękowania

Rozdział 1 Wprowadzenie

Najważniejsze pojęcia

1.1. Wprowadzenie

1.2. Powszechne problemy i dylematy związane z wyceną nieruchomości

1.3. Struktura książki

1.4. Podsumowanie

Rozdział 2 Rynek nieruchomości

Najważniejsze pojęcia

2.1. Wprowadzenie

2.2. Rynek nieruchomości w teorii

2.3. Rynek nieruchomości własnościowych i inwestycyjnych

2.4. Nieruchomość jako inwestycja

2.5. Nieruchomości i portfele inwestycyjne

2.6. Czynniki wpływające na wartość nieruchomości

2.7. Wymiar prawny

2.8. Źródła finansowania

2.9. Warunki udzielania kredytów

2.10. Specjalistyczny charakter prowadzenia wyceny

2.11. Podsumowanie

Rozdział 3 Wyceniający i jego rola

Najważniejsze pojęcia

3.1. Wprowadzenie

3.2. Rodzaje wycen

3.3. Standardy wyceny i rodzaje wartości

3.4. Kwalifikacje wyceniającego i wpis na listę rzeczoznawców

3.5. Zmienność rynku

3.6. Dokładność wyceny i zaniedbania podczas jej sporządzania

3.7. Podsumowanie

Rozdział 4 Wycena metodą porównawczą

Najważniejsze pojęcia

4.1. Wprowadzenie

4.2. Uwagi dotyczące metody porównawczej

4.3. Metoda porównawcza w sprzedaży nieruchomości mieszkaniowych

4.4. Metoda porównawcza w wynajmie nieruchomości komercyjnych

4.5. Zoning sklepów detalicznych

4.6. Metoda porównawcza a wartość nieruchomości komercyjnych

4.7. Metoda porównawcza w przypadku gruntów inwestycyjnych

4.8. Podsumowanie

Rozdział 5 Wycena metodą zysków

Najważniejsze pojęcia

5.1. Wprowadzenie

5.2. Zasady, definicje i założenia

5.3. Przyjęcie szerszej perspektywy

5.4. Przykład procesu wyceny

5.5. Saldo podzielne, oferta najemcy i czynsze obrotowe

5.6. Zdyskontowane przepływy pieniężne w metodzie zysków

5.7. Podsumowanie

Rozdział 6 Wycena metodą DRC

Kluczowe pojęcia

6.1. Wprowadzenie

6.2. Teoria i etapy metody DRC

6.3. Zastosowanie metody wykonawcy

6.4. Podsumowanie

Rozdział 7 Wycena metodą pozostałościową

Kluczowe pojęcia

7.1. Wprowadzenie

7.2 Standardowy model wyceny metodą pozostałościową

7.3. Parametry wykorzystywane w metodzie pozostałościowej

7.4. Rozbudowa modelu wyceny metodą pozostałościową

7.5. Ryzyko związane ze zmianą parametrów wyceny

7.6. Analiza wrażliwości

7.7. Modernizacja nieruchomości a jej całkowita przebudowa

7.8. Potencjał rozwoju i bieżąca wartość użytkowa

7.9. Krytyka wyceny metodą pozostałościową

7.10. Podsumowanie

Rozdział 8 Metoda inwestycyjna - podejście tradycyjne

Kluczowe pojęcia

8.1. Wprowadzenie

8.2. Wartość kapitałowa i stopa zwrotu dla inwestora

8.3. Nieruchomości inwestycyjne z pełnym prawem własności

8.4. Wyznaczanie czynszu netto

8.5. Okres czynszowy i rewizja warunków najmu

8.6. Metoda warstwowa

8.7. Wyrównana stopa zwrotu

8.8. Nieruchomości wynajęte powyżej stawek rynkowych

8.9. Krytyka tradycyjnej metody inwestycyjnej

8.10. Podsumowanie

Rozdział 9 Metoda inwestycyjna - technika dyskontowania przepływów pieniężnych (DCF)

Kluczowe pojęcia

9.1. Wprowadzenie

9.2. Metoda inwestycyjna - podejście tradycyjne i oparte na DCF

9.3. Podstawowe rodzaje metody inwestycyjnej

9.4. Dyskontowanie i technika DCF

9.5. Analiza DCF w szacowaniu wartości bieżącej netto (NPV)

9.6. Analiza DCF w szacowaniu wewnętrznej stopy zwrotu (IRR)

9.7. Podsumowanie

Rozdział 10 Stopa kapitalizacji, dźwignia finansowa i tempo wzrostu

Kluczowe pojęcia

10.1. Wprowadzenie

10.2. Inflacja

10.3. Koszt kapitału

10.4. Premia za ryzyko

10.5. Dźwignia finansowa (lewar)

10.6. Zrównana stopa kapitalizacji

10.7. Implikowane tempo wzrostu

10.8. Podsumowanie

Rozdział 11 Wnioski i podsumowanie

11.1. Wprowadzenie

11.2. Podsumowanie kluczowych zagadnień dotyczących wyceny nieruchomości

11.3. Wyzwania i szanse związane z zawodem rzeczoznawcy

Dodatek 1 Czynniki determinujące wartość nieruchomości mieszkalnych

Rafał Janik

D.1.1. Bańka cenowa czy normalność?

D.1.2. Trzy razy L

D.1.3. Widok wart miliona dolarów

D.1.4. Stos cegieł, dwa okna i troje drzwi

D.1.5. Wiekowa powierzchnia

D.1.6. Uwaga, spekulant!

Dodatek 2 Różnice i podobieństwa pomiędzy Polską a Wielką Brytanią w wybranych obszarach wycen nieruchomości

Maria Samiczak-Wiśniewska

Dodatek 3 Wybrane wzory wykorzystywane w procesie wyceny nieruchomości

Podsumowanie

Bibliografia

Przypisy końcowe

Przedmowa do polskiego wydania

Ten rozdział jest dostępny tylko w pełnej wersji książki.

Zapraszamy do zakupu

Przedmowa do oryginalnego wydania

Ten rozdział jest dostępny tylko w pełnej wersji książki.

Zapraszamy do zakupu

Podziękowania

Ten rozdział jest dostępny tylko w pełnej wersji książki.

Zapraszamy do zakupu

Dodatek 2

Różnice i podobieństwa pomiędzy Polską a Wielką Brytanią w wybranych obszarach wycen nieruchomości

Maria Samiczak-Wiśniewska

Zgodnie z definicją wycena nieruchomości to postępowanie, w wyniku którego określa się wartość nieruchomości. Ta wartość, w praktyce, najczęściej oznacza wartość rynkową, ale nie tylko. Ważny jest cel, dla którego sporządza się wycenę nieruchomości, i może on obejmować np.: konieczność ustalenia wysokości odszkodowania, udzielenie kredytu hipotecznego, podział majątku czy ustalenie podatku. W polskim prawie określaniem wartości nieruchomości zajmują się jedynie rzeczoznawcy majątkowi, a sam tytuł "rzeczoznawca majątkowy" podlega ochronie prawnej.

Rzeczoznawca majątkowy może również sporządzać opracowania i ekspertyzy, które mogą dotyczyć:

rynku nieruchomości oraz doradztwa w zakresie tego rynku; efektywności inwestowania w nieruchomości i ich rozwoju; skutków finansowych uchwalania lub zmiany planów miejscowych; oznaczania przedmiotu odrębnej własności lokali, bankowo-hipotecznej wartości nieruchomości; określania wartości nieruchomości na potrzeby indywidualnego inwestora; wyceny nieruchomości zaliczanych do inwestycji w rozumieniu przepisów o rachunkowości; wyceny nieruchomości jako środków trwałych jednostek w rozumieniu ustawy o rachunkowości.

Uprawnienie do wykonywania zawodu rzeczoznawcy majątkowego może uzyskać osoba, która spełni liczne wymagania, w tym:

ma pełną zdolność do czynności prawnych i nie była karana za przestępstwo przeciwko działalności instytucji państwowych oraz samorządu terytorialnego, wymiarowi sprawiedliwości, wiarygodności dokumentów, mieniu, obrotowi gospodarczemu, obrotowi pieniędzmi i papierami wartościowymi czy za przestępstwo skarbowe; ma wyższe wykształcenie i ukończyła studia podyplomowe w zakresie wyceny nieruchomości; odbyła praktykę w zakresie wyceny nieruchomości lub ma doświadczenie zawodowe na stanowisku związanym z taką; przeszła z wynikiem pozytywnym postępowanie kwalifikacyjne, w tym zdała egzamin.

Rzeczoznawca majątkowy ma do dyspozycji dane o rynku, gospodarce, lokalizacji, liczne analizy transakcji, trendów czy nieruchomości porównawczych, ale do decyzji danej osoby dokonującej wyceny pozostaje ich subiektywna interpretacja, która ma za zadanie odzwierciedlić zachowania rynku (w przypadku określenia wartości rynkowej). Wysoka porównywalność przedmiotu wyceny, aktywność na rynku nieruchomości, jego przejrzystość i dojrzałość zmniejszają pole do różnorodnych interpretacji. Jednocześnie jakiekolwiek unikalne cechy związane z aspektami fizycznymi, lokalizacyjnymi czy prawnymi danego przedmiotu wyceny; a także rynek, który nie jest wystarczająco dojrzały bądź aktywny, zwiększają konieczność nałożenia dodatkowego "filtru" na dane. Chociaż w wycenie rynkowej rzeczoznawca majątkowy ma za zadanie odwzorować zachowania rynku, to w przypadku problemów z ustaleniem, "jaki właściwie jest to rynek", konieczna jest znajomość specyfiki różnorodnych branż czy odpowiednie doświadczenie.

Przykładowo: w rozporządzeniu MRiT z dnia 5 września 2023 r. w sprawie wyceny nieruchomości, w § 3 pkt 3 zapisano: "przy określaniu wartości nieruchomości, które ze względu na ich szczególne cechy i rodzaj nie są przedmiotem obrotu na lokalnym rynku nieruchomości lub w przypadku braku stawek czynszu na tym rynku, a także, gdy liczba transakcji nieruchomościami podobnymi albo ich stawek czynszu jest niewystarczająca, można przyjmować odpowiednio ceny transakcyjne lub stawki czynszu uzyskiwane za nieruchomości podobne na regionalnym albo krajowym rynku nieruchomości". To do interpretacji danego rzeczoznawcy jednak należy, kiedy uznaje, że liczba transakcji czy danych o stawkach czynszu jest niewystarczająca i który rynek regionalny bądź krajowy wybrać jako "podobny". Równie ważne, co podejmowane przez rzeczoznawcę decyzje odnośnie do wyceny, jest ich uzasadnienie i dalsza argumentacja, tak żeby odbiorca wyceny nie miał wątpliwości wobec solidnych podstaw, na których oparte są dalsze analizy, a w rezultacie wynik wyceny, czyli otrzymana wartość.

W Polsce prym wiedzie podejście porównawcze, w myśl zasady, że najłatwiej określić cenę (czegokolwiek), porównując do już istniejącego i "sprzedawalnego" przedmiotu. Jest ono "opakowane" w formalne ramy trzech metod: porównywania parami, korygowania ceny średniej oraz analizy statystycznej rynku. Koniecznym elementem wyceny porównawczej jest przedstawienie obliczeń poprawek dokumentujących dojście do liczby będącej wartością nieruchomości. W podejściu dochodowym mamy metodę inwestycyjną i metodę zysków, dla których dodatkowo wyróżniamy techniki kapitalizacji prostej i technikę dyskontowania strumieni pieniężnych. Dodatkowo, do określenia wartości rynkowej można posłużyć się podejściem mieszanym, a wartości odtworzeniowej - podejściem kosztowym. Szczegółowe źródła regulacji zasad wyceny nieruchomości znajdują się w:

Ustawie z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami; Rozporządzeniu Ministra Rozwoju i Technologii z dnia 5 września 2023 r. w sprawie wyceny nieruchomości.

Dodatkowo jako źródło dobrych praktyk i norm zawodowych służą Standardy Zawodowe Polskiej Federacji Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych, w których znajdują się podstawy metodyczne w ujęciu szerszym, niż ma to miejsce w ustawie czy rozporządzeniu.

Globalnie uznane ogólne zasady wyceny i definicje są obecnie zawarte w Międzynarodowych Standardach Wyceny (International Valuation Standards, IVS) publikowanych przez Międzynarodowy Komitet Standardów Wyceny (International Valuation Standards Council, IVSC); ostatnia wersja ujrzała światło dzienne 1 stycznia 2024 r. i obowiązuje od 1 stycznia 2025 r. W Wielkiej Brytanii głównym organem wyznaczającym standardy i ramy prawne dla szacowania wartości jest organizacja RICS (Royal Institution of Chartered Surveyors) i publikowane przez nią Standardy Praktyki Zawodowej RICS - Wycena, powszechnie zwane Czerwoną Księgą (Red Book), które formalnie uznają IVS oraz zobowiązują członków RICS do ich przestrzegania.

Analogicznie do Standardów Zawodowych Polskiej Federacji Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych RICS wydaje "narodowe suplementy" oraz "wytyczne zawodowe", które służą ujednoliceniu nazewnictwa i metodologii, tak by proces wyceny mógł być przeprowadzany zgodnie z określonymi standardami pracy. To, co odróżnia działania rzeczoznawcy według RICS i według polskich przepisów, to fakt, że według RICS każdy członek samodzielnie określa właściwą procedurę dla poszczególnych zadań zawodowych, a odejście od praktyki zalecanej przez publikacje organizacji powinno mieć właściwe uzasadnienie (przy zachowaniu zgodności z lokalnym prawem i standardami).

Poniżej znajduje się tabela z wybranymi podobieństwami i różnicami w obszarze wycen.

Tabela. D.1 Proces wyceny - różnice pomiędzy Polską a Wielką Brytanią

Tabela przedstawia: Tabela. D.1 Proces wyceny - różnice pomiędzy Polską a Wielką Brytanią.

Polskie przepisy

Przepisy wg RICS

ŹRÓDŁA PRAWA

Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami

Rozporządzenie Ministra Rozwoju i Technologii z dnia 5 września 2023 r. w sprawie wyceny nieruchomości

Brak odwołań do Międzynarodowych Standardów Wyceny (IVS).

RICS uznaje IVSC (International Valuation Standards Council) jako organ odpowiedzialny za Międzynarodowe Standardy Wyceny, a Red Book formalnie uznaje i przyjmuje IVS oraz zobowiązuje członków RICS do ich przestrzegania.

Członkowie RICS muszą zapewnić zgodność z globalnymi standardami wyceny, lokalnymi przepisami (np. jurysdykcji polskiej), dodatkowo mogą stosować nieobowiązkowe, w świetle przepisów, standardy lokalne pod warunkiem, że nie są one sprzeczne ze standardami i wytycznymi RICS.

ETYKA

Brak określenia standardów etycznych. Mogą być ustanawiane indywidualnie przez lokalne stowarzyszenia rzeczoznawców majątkowych. Wówczas obowiązują wyłącznie ich członków.

Przepisy prawa zawierają jedynie ogólne stwierdzenia dotyczące niezależności.

Zasady postępowania opierają się na etycznych zasadach uczciwości, rzetelności, kompetencji, służby, szacunku i odpowiedzialności.

DEFINICJA ZAWODU, OBOWIĄZKI

Zawód rzeczoznawcy majątkowego jest regulowany przez polskie przepisy prawne. Rzeczoznawcy majątkowi, uprawnieni wyłącznie na podstawie polskich przepisów, mogą świadczyć usługi w zakresie wyceny i sporządzać operaty szacunkowe w określonym formacie.

Rzeczoznawca majątkowy może również sporządzać opracowania i ekspertyzy, dotyczące np. rynku nieruchomości oraz doradztwa w zakresie tego rynku, efektywności inwestowania w nieruchomości i ich rozwoju, skutków finansowych uchwalania lub zmiany planów miejscowych, oznaczania przedmiotu odrębnej własności lokali, bankowo-hipotecznej wartości nieruchomości, określania wartości nieruchomości na potrzeby indywidualnego inwestora, wyceny nieruchomości zaliczanych do inwestycji w rozumieniu przepisów o rachunkowości, wyceny nieruchomości jako środków trwałych jednostek w rozumieniu ustawy o rachunkowości.

Przepisy RICS (w tym Red Book) obowiązują wyłącznie członków RICS lub osoby, które wyraziły zgodę na sporządzanie operatów szacunkowych zgodnie ze standardami RICS.

PODEJŚCIE PORÓWNAWCZE

Podejście porównawcze można zastosować, jeżeli znane są: ceny transakcyjne, warunki zawarcia transakcji oraz cechy nieruchomości podobnych. Ustawa o gospodarce nieruchomościami zawiera definicję nieruchomości podobnej jako nieruchomość, która jest porównywalna z nieruchomością stanowiącą przedmiot wyceny ze względu na: położenie, stan prawny, przeznaczenie, sposób korzystania oraz inne cechy wpływające na jej wartość. W niektórych przypadkach, np. w wycenie do celów podatkowych czy aktualizacji opłat z tytułu użytkowania wieczystego, zgodnie z polskim prawem zastosowanie podejścia porównawczego jest obowiązkowe.

W Polsce obowiązujące metody to:

metoda porównywania parami;metoda korygowania ceny średniej;metoda analizy statystycznej rynku.

Przy metodzie porównywania parami porównuje się nieruchomość będącą przedmiotem wyceny, której cechy są znane, kolejno z nieruchomościami podobnymi, które były przedmiotem obrotu rynkowego i znane są ich ceny transakcyjne, warunki zawarcia transakcji oraz cechy. Do porównań wybiera się co najmniej trzy nieruchomości ze zbioru nieruchomości podobnych, stanowiącego podstawę wyceny. Korekty cen transakcyjnych dokonuje się na podstawie różnic ocen cech rynkowych nieruchomości wycenianej i nieruchomości przyjętych do porównań określonych w uznanych skalach.

Przy metodzie korygowania ceny średniej porównuje się co najmniej kilkanaście nieruchomości podobnych, które były przedmiotem obrotu rynkowego i dla których znane są ich cechy, ceny transakcyjne i warunki zawarcia transakcji. Wartość nieruchomości określa się w drodze korekty średniej ceny nieruchomości podobnych w zbiorze stanowiącym podstawę wyceny współczynnikami korygującymi, wynikającymi z oceny wycenianej nieruchomości w odniesieniu do przyjętej skali ocen poszczególnych cech rynkowych, z uwzględnieniem położenia ceny średniej w przedziale pomiędzy ceną minimalną i ceną maksymalną.

W metodzie analizy statystycznej rynku przyjmuje się zbiór cen transakcyjnych właściwych do określenia wartości nieruchomości reprezentatywnych. Wartość nieruchomości określa się przy użyciu metod stosowanych do analiz statystycznych.

Red Book uznaje wycenę podejściem porównawczym, określając je mianem podejścia rynkowego. Brak tam szczegółowego objaśnienia technicznego, zawarta jest jedynie ogólna definicja i ramy metodologiczne, bez podziału na trzy metody, jak ma to miejsce w Polsce. Wycena w podejściu porównawczym to inaczej porównanie "danego składnika aktywów z aktywami identycznymi lub podobnymi, dla których dostępne są informacje o cenie".

Konieczna jest szczegółowa analiza dotycząca cech różniących przedmiotową nieruchomość od nieruchomości podobnych i jaki ma to wpływu na wartość nieruchomości.

Tabela przedstawia: Tabela. D.1 Proces wyceny - różnice pomiędzy Polską a Wielką Brytanią.

Polskie przepisy

Przepisy wg RICS

PODEJŚCIE DOCHODOWE

W Polsce obowiązujące metody i techniki to:

metoda inwestycyjna (technika kapitalizacji prostej, dyskontowania strumieni dochodów);

metoda zysków (technika kapitalizacji prostej, dyskontowania strumieni dochodów).

Dwie ogólnie używane stopy w zależności od techniki to stopa kapitalizacji (współczynnik kapitalizacji) i stopa dyskontowana.

Metodę inwestycyjną stosuje się przy określaniu wartości nieruchomości przynoszących lub mogących przynosić dochody, które obejmują wpływy z czynszów najmu lub dzierżawy i których wysokość można ustalić na podstawie analizy kształtowania się stawek rynkowych tych czynszów, oraz wpływy pozaczynszowe możliwe do uzyskania z udostępnienia nieruchomości.

Metodę zysków stosuje się przy określaniu wartości nieruchomości przynoszących lub mogących przynosić dochód, którego wysokości nie można ustalić w sposób opisany w metodzie inwestycyjnej. Dochód ten odpowiada udziałowi właściciela nieruchomości w dochodach osiąganych z działalności prowadzonej w nieruchomości stanowiącej przedmiot wyceny i w nieruchomościach podobnych.

Przy użyciu techniki kapitalizacji prostej wartość nieruchomości określa się jako iloraz stabilnego strumienia dochodu rocznego i stopy kapitalizacji lub jako iloczyn stabilnego strumienia dochodu rocznego, możliwego do uzyskania z wycenianej nieruchomości, i współczynnika kapitalizacji.

Przy użyciu techniki dyskontowania strumieni dochodów wartość nieruchomości określa się jako sumę zdyskontowanych strumieni zmiennych dochodów przewidywanych do uzyskania z nieruchomości wycenianej w poszczególnych latach przyjętego okresu prognozy, powiększoną o zdyskontowaną wartość rezydualną nieruchomości. Wartość rezydualna przedstawia wartość nieruchomości po upływie ostatniego roku okresu prognozy przyjętego do dyskontowania strumieni dochodów. Dyskontowania dokonuje się na dzień określenia wartości nieruchomości przy użyciu stopy dyskontowej.

Podejście dochodowe zdefiniowane jest jako "podejście, które określa wartość poprzez przekształcenie przyszłych przepływów pieniężnych w pojedynczą bieżącą wartość kapitałową". Rozróżnia się tu dwie metody:

metodę inwestycyjną;metodę zysków.

W ramach RICS dostępne są różne techniki wyceny, np. hard core/top slice, term and reversion, DCF.

STOPY KAPITALIZACJI

Stopę kapitalizacji ustala się na podstawie badania rynku nieruchomości podobnych do nieruchomości wycenianej jako wzajemne relacje między dochodami możliwymi do uzyskania z nieruchomości podobnych a cenami transakcyjnymi uzyskanymi za te nieruchomości, przy uwzględnieniu stopnia ryzyka inwestowania w wycenianą nieruchomość.

Stopę kapitalizacji ustala się na podstawie badania rynku nieruchomości podobnych do nieruchomości wycenianej jako wzajemne relacje między dochodami możliwymi do uzyskania z nieruchomości podobnych a cenami transakcyjnymi uzyskanymi za te nieruchomości, przy uwzględnieniu stopnia ryzyka inwestowania w wycenianą nieruchomość.

Współczynnik kapitalizacji odzwierciedla okres, w którym powinien nastąpić zwrot środków poniesionych na nabycie nieruchomości podobnych do nieruchomości wycenianej z dochodów możliwych do uzyskania z tych nieruchomości.

Zakres stóp kapitalizacji przyjmowanych do wycen w podejściu dochodowym jest dużo szerszy i obejmuje np. initial yield, equivalent yield, core yield, reversionary yield itp.

Więcej w rozdziałach 8 i 9.

Stopę dyskontową ustala się na podstawie badania rynku nieruchomości. Stopa dyskontowa powinna uwzględniać stopę zwrotu wymaganą przez nabywców nieruchomości podobnych do nieruchomości wycenianej, przy uwzględnieniu stopnia ryzyka inwestowania w wycenianą nieruchomość.

W przypadku niewystarczających danych z rynku nieruchomości stopę kapitalizacji określa się na podstawie stopy dyskontowej z uwzględnieniem przewidywanych zmian w poziomie dochodów z nieruchomości podobnych.

W przypadku niewystarczających danych z rynku nieruchomości stopę dyskontową określa się na podstawie rentowności bezpiecznych, długoterminowych lokat na rynku kapitałowym, z uwzględnieniem stopnia ryzyka przy inwestowaniu w nieruchomości podobne do nieruchomości wycenianej.

PODEJŚCIE KOSZTOWE

W Polsce obowiązujące metody i techniki to:

metoda kosztów odtworzenia (technika: szczegółowa, elementów scalonych, wskaźnikowa);metoda kosztów zastąpienia (technika: szczegółowa, elementów scalonych, wskaźnikowa).W wyniku wyceny w podejściu kosztowym otrzymujemy wartość odtworzeniową nieruchomości.

Przy określaniu wartości odtworzeniowej nieruchomości za koszt nabycia gruntu przyjmuje się jego wartość rynkową. Za koszt odtworzenia części składowych gruntu przyjmuje się kwotę równą kosztom ich odtworzenia lub kosztom ich zastąpienia, pomniejszoną o stopień zużycia tych części składowych. Przy określaniu stopnia zużycia rzeczoznawca majątkowy ustala zużycie techniczne, a w szczególnie uzasadnionych przypadkach również zużycie funkcjonalne lub inne rodzaje, wynikające ze specyfiki wycenianej nieruchomości.

Przy metodzie kosztów odtworzenia określa się koszty odtworzenia części składowych gruntu przy zastosowaniu tej samej technologii i materiałów, które wykorzystano do wzniesienia lub powstania tych części składowych.

Przy metodzie kosztów zastąpienia określa się koszty zastąpienia części składowych gruntu częściami składowymi o takiej samej funkcji i podobnych parametrach użytkowych, jakie mają części składowe, których wartość określa się, lecz wykonanymi przy wykorzystaniu aktualnie stosowanych technologii i materiałów.

Przy użyciu techniki szczegółowej koszty odtworzenia albo koszty zastąpienia określa się na podstawie ilości niezbędnych do wykonania robót budowlanych oraz cen jednostkowych tych robót.

Przy użyciu techniki elementów scalonych koszty odtworzenia albo koszty zastąpienia określa się na podstawie ilości scalonych elementów robót budowlanych oraz cen scalonych elementów tych robót.

Przy użyciu techniki wskaźnikowej koszty odtworzenia albo koszty zastąpienia określa się jako iloczyn ceny wskaźnikowej oraz liczby jednostek odniesienia, dla których ta cena została ustalona. Technikę wskaźnikową można stosować tylko wtedy, gdy obiekty, dla których określa się wartość, są porównywalne z obiektami, dla których znane są ceny wskaźnikowe.

Podejście kosztowe to: "podejście, które umożliwia określenie wartości zgodnie z zasadą ekonomiczną stanowiącą, że nabywca nie zapłaci za składnik aktywów więcej, niż wynosi koszt uzyskania składnika aktywów o takim samym przeznaczeniu w ramach zakupu lub budowy". Jedyną stosowaną metodą jest metoda zamortyzowanego kosztu odtworzenia zarówno dla kosztu odtworzenia, jak i kosztu zastąpienia nieruchomości, z uwzględnieniem zużycia.

Koszt zastąpienia (ang. reinstatement cost) jest uznawany za odmienną podstawę wyceny, którą stosuje się do celów ubezpieczeniowych.

Brak wyszczególnienia technik.

Tabela przedstawia: Tabela. D.1 Proces wyceny - różnice pomiędzy Polską a Wielką Brytanią.

Polskie przepisy

Przepisy wg RICS

PODEJŚCIE MIESZANE

W Polsce obowiązujące metody i techniki to:

metoda pozostałościowa;

metoda kosztów likwidacji (technika: szczegółowa, elementów scalonych, wskaźnikowa);

metoda wskaźników szacunkowych gruntu.

Zgodnie z polskim prawem podejście mieszane stosuje się, jeżeli istniejące uwarunkowania nie pozwalają na zastosowanie podejścia porównawczego lub dochodowego. Rezultatem zastosowania podejścia mieszanego jest określenie wartości rynkowej.

Metodę pozostałościową stosuje się do określenia wartości rynkowej, jeżeli na nieruchomości mają być prowadzone roboty budowlane polegające na: budowie, odbudowie, rozbudowie, nadbudowie, przebudowie, montażu, remoncie obiektu budowlanego lub inne działania wpływające na jej stan techniczno-użytkowy. Wartość tę określa się jako różnicę wartości nieruchomości po wykonaniu robót lub działań wymienionych wcześniej oraz wartości przeciętnych kosztów tych robót lub działań, z uwzględnieniem zysków inwestora realizowanych na rynku nieruchomości podobnych.

Metodę pozostałościową można zastosować, jeżeli łącznie zostaną spełnione następujące warunki:

istniejące uwarunkowania nie pozwalają na zastosowanie podejścia porównawczego lub dochodowego;

znany jest rodzaj i zakres robót, a także innych działań;

w przyjętych do tej metody elementach odpowiednich podejść uwzględnia się dane odwzorowujące stan rynku.

Wartość nieruchomości określona metodą kosztów likwidacji jest równa kosztowi nabycia gruntu, pomniejszonemu o koszty likwidacji części składowych tego gruntu oraz powiększonemu o wartość materiałów pozostałych po likwidacji. Koszty likwidacji części składowych gruntu ustala się przy użyciu wspomnianych wcześniej technik. Metodę kosztów likwidacji stosuje się, jeżeli części składowe gruntu są przeznaczone do likwidacji.

Przy określaniu wartości nieruchomości rolnych i leśnych, w przypadku braku transakcji rynkowych, stosuje się metodę wskaźników szacunkowych gruntów.

Ogólny sens metody pozostałościowej opartej na międzynarodowych praktykach jest tożsamy z wytycznymi zawartymi w polskim prawie.

WARTOŚCI

Zdefiniowane w ustawie o gospodarce nieruchomościami:

wartość rynkowa;wartość odtworzeniowa;wartość katastralna;inne rodzaje wartości przewidziane w odrębnych przepisach.

Polskie przepisy dotyczące wyceny nie zawierają definicji wartości godziwej. Wycena do umieszczenia w sprawozdaniach finansowych musi być zgodna ze standardami sprawozdawczości finansowej przyjętymi przez podmiot (np. z ustawą o rachunkowości bądź MSSF).

Podobieństwo koncepcji wartości rynkowej.

Zawiera definicję czynszu rynkowego, której brak w polskich przepisach.

DATY W OPERACIE SZACUNKOWYM / RAPORCIE Z WYCENY

Brak dokładnej definicji daty wyceny w obowiązujących przepisach prawnych, chociaż operat szacunkowy powinien przedstawiać daty istotne w kontekście oszacowania wartości nieruchomości.

Zawiera definicję daty wyceny.

INSPEKCJA / WIZJA LOKALNA

Lokalne przepisy nie zawierają wytycznych dotyczących realizacji wizji lokalnych nieruchomości do celów wyceny.

Rozbudowane znaczenie inspekcji nieruchomości wycenianej, jak i nieruchomości podobnych (uwzględnia się nawet warunki pogodowe, jakie były danego dnia). Wszelkie restrykcje dotyczące warunków inspekcji powinny zostać odnotowane.

ZAŁOŻENIA

Brak definicji założeń. W praktyce rzeczoznawcy uwzględniają w operacie zastrzeżenia dotyczące kwestii, które zwykle wykraczają poza zlecenie wyceny (np. kwestii środowiskowych, nośności gruntu itp.). Rozporządzenie zaleca zamieszczenie w operacie szacunkowym stosownych klauzul wskazujących na szczególne warunki i okoliczności.

W raporcie z wyceny są definiowane założenia oraz założenia specjalne (czyli takie, które są sprzeczne ze stanem obecnym lub sprzeczne z typowymi zachowaniami rynkowymi).

Dodatkowo w raporcie z wyceny można zawrzeć odwołania do kwestii pewności i niepewności dla wycen na rynkach podlegających zmianom.

Dodatek 1

Czynniki determinujące wartość nieruchomości mieszkalnych

Rafał Janik

Kiedy na początku 2015 r. zastanawiałem się nad kupnem pierwszego mieszkania, ceny wydały mi się szalone. W Gdańsku za niewielką kawalerkę należało zapłacić co najmniej 200 tys. zł, a taki sam lokal w Warszawie kosztował ponad ćwierć miliona. Nieświadomy praw, jakimi rządzi się rynek nieruchomości, zdałem się na intuicję. Ta podpowiedziała, że z kupnem lepiej zaczekać, gdyż ceny niedługo powinny spaść do "normalnych" poziomów. Minął jednak rok, a nieruchomości, zamiast stanieć, poszły o kilka procent wyżej. Historia powtórzyła się w kolejnych latach - mieszkania i domy stawały się coraz droższe i droższe. W efekcie, pod koniec 2024 r. ceny znalazły się na przeszło 2-krotnie wyższych poziomach niż dekadę wcześniej. Moja niedoszła kawalerka w Gdańsku wyceniana była już na ponad pół miliona, a ta w stolicy na okrągłe 600 tys. zł. Czy w obliczu tak szalonych kwot warto zawierzyć intuicji i zaczekać, aż ceny "znormalnieją"? W końcu - tak na logikę - stos cegieł, dwa okna i troje drzwi nie mogą aż tyle kosztować!

D.1.1. Bańka cenowa czy normalność?

Jeśli kogoś bulwersują ceny kawalerek, zbulwersuje się jeszcze bardziej, kiedy sprawdzi, ile kosztują lokale o większych metrażach. I tak: 2-pokojowe mieszkania w Warszawie aktualnie (wrzesień 2024 r.) zbliżają się do 900 tys. zł. W przypadku lokali 3-pokojowych ceny wynoszą już ponad 1,1 mln zł, natomiast te 4-pokojowe kosztują - bagatela - 1,8 mln zł (tabela D.1.1). Podkreślę, że mówimy jedynie o średniej. Przeglądając serwisy pośrednictwa, bez trudu znajdziemy nieruchomości kosztujące znacznie więcej. Przykładowo: podzielony na cztery pomieszczenia apartament na Woli, z przepięknym widokiem na okna sąsiadów, został niedawno wystawiony na sprzedaż za równe 3 mln zł. Natomiast właściciel nieruchomości o podobnej charakterystyce na Mokotowie życzy sobie za nią już 4 mln zł. To wszystko to jednak marne grosze w porównaniu z penthousem w warszawskim wysokościowcu Złota 44. Lokal ma prawie 500 metrów kwadratowych powierzchni, a jego cena to astronomiczne 45 mln zł (czyli ponad 85 tys. zł za metr kwadratowy). Gdyby transakcja została zawarta po tej cenie, byłby to najdroższy kawałek podłogi, jaki kiedykolwiek kupiono w naszym kraju.

Tabela D.1.1. Ceny nieruchomości w Warszawie w zależności od liczby pokoi. Stan na wrzesień 2024

Tabela przedstawia: Ceny nieruchomości w Warszawie w zależności od liczby pokoi. Stan na wrzesień 2024.

Liczba pokoi

Średnia cena nieruchomości (tys. zł)

Średnia cena za ? m2 (tys. zł)

1

600

20,3

2

885

19,0

3

1160

18,0

4

1800

17,5

Zejdźmy jednak na ziemię (tym bardziej że rzeczony penthouse znajduje się na wysokości 180 metrów) i przyjrzyjmy nieco mniej ekskluzywnym nieruchomościom. Wspomniałem już, że za typowe 2-pokojowe mieszkanie w stolicy przyjdzie obecnie zapłacić blisko 900 tys. zł. Aby uzbierać taką kwotę, statystyczny zatrudniony na etacie warszawiak musiałby pracować przez 10 lat, nie wydając w tym czasie ani złotówki na jedzenie, picie czy inne rzeczy. A pamiętajmy, że ceny nie stoją w miejscu. W ciągu ostatniej dekady nieruchomości w największych polskich miastach zdrożały o ponad 110% (grafika D.1.1). Gdyby to tempo utrzymało się także w kolejnym dziesięcioleciu, upatrzone przez naszego warszawiaka mieszkanie kosztowałoby już ponad 2 mln zł! Sytuacja przypomina więc typowe gonienie króliczka lub - jak kto woli - wyścig szczurów. Chodzimy do pracy, odkładamy tak dużo, jak się da, ale zamiast przybliżać się do zakupu własnych czterech kątów, nieustannie oddalamy się od tego celu.

Alternatywą dla samodzielnego ciułania jest zaciągnięcie kredytu (sięga po niego blisko ? kupujących mieszkania). Z ekonomicznego punktu widzenia pożyczenie pieniędzy od banku zazwyczaj ma sens. Dzięki kredytowi wchodzimy w posiadanie nieruchomości od razu, czym eliminujemy ryzyko, że ceny "uciekną". Następnie po kawałku spłacamy zadłużenie, aż w końcu za kilkadziesiąt lat dom lub mieszkanie staje się naszą nieobciążoną własnością. Tego typu sposób rozumowania pomija jednak aspekt psychologiczny. W gabinecie mojej znajomej psycholog wisi kartka. Zawiera ona zdarzenia, które u przeciętnego Kowalskiego wywołują największy stres. Są na niej wypisane: śmierć członka rodziny, rozwód, ciężki uszczerbek na zdrowiu, a także... wieloletnie zobowiązanie finansowe w wysokości przekraczającej poziom rocznych dochodów. Myślę, że wiele osób spłacających kredyty hipoteczne to potwierdzi: taka sytuacja potrafi być naprawdę stresująca, zwłaszcza kiedy, tak jak w 2022 r., raty nagle podskakują o kilkaset procent.

Wróćmy jednak do cen mieszkań. Narracja głosząca, że na rynku nieruchomości panuje bańka, a przeciętny Kowalski o własnym "M" może tylko pomarzyć, pojawia się w mediach, odkąd sięgam pamięcią. Użycie w publikacjach tego typu stwierdzeń stanowi wręcz gwarancję jego "klikalności" i tego, że w sekcji komentarzy wybuchnie żarliwa dyskusja. Gdy damy się ponieść emocjom, łatwo jednak zapominamy o kilku istotnych kwestiach. Pierwszą jest fakt, że wartość nabywcza pieniądza za sprawą inflacji systematycznie się obniża. Dekadę temu za trzymane w portfelu lub na bankowym koncie środki można było nabyć znacznie więcej dóbr niż obecnie. Skala deprecjacji mierzona deflatorem PKB wyniosła od tego czasu aż 70%. Podobną wartość wskazuje wskaźnik inflacji konsumenckiej CPI16. W praktyce oznacza to, że w 2015 r. ceny domów i mieszkań w ujęciu realnym wzrosły nie o 110%, ale o jedyne 25% (grafika D.1.2).

Drugą kwestią, którą często pomija się w katastroficznych publikacjach dotyczących rynku nieruchomości, jest siła nabywcza wynagrodzeń. Kiedy sposobiłem się do zakupu pierwszej kawalerki, przeciętne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 4 tys. zł brutto, co w przypadku umowy o pracę przekładało się na około 2,8 tys. zł "na rękę". Dziś jest to już dwa razy tyle. Jak skrupulatnie porachował GUS, w II kwartale 2024 r. średnia miesięczna pensja w gospodarce sięgnęła 8038 zł brutto, czyli ok. 5800 zł netto (grafika D.1.3). W kontekście nieruchomości oznacza to, że siła nabywcza przeciętnego obywatela jest dziś niemal identyczna, jak dekadę temu. Wówczas średnia pensja brutto stanowiła równowartość ok. 0,60 metra kwadratowego mieszkania. Taki sam wynik notujemy obecnie.

Wynagrodzenia stanowią zarazem czynnik, który w największym stopniu "tłumaczy" ceny nieruchomości (w ekonometrii używa się pojęcia "zmienna objaśniająca"). W ostatniej dekadzie w Polsce współczynnik korelacji pomiędzy zmianami obu parametrów wynosił aż 91%. W sporym uproszczeniu oznacza to, że ponad 9/10 "odpowiedzialności" na zwyżki cen domów i mieszkań można złożyć na barki idących w górę pensji. Tak silny poziom korelacji nie oznacza jednak, że pozostałe czynniki "tłumaczą" sytuację jedynie w 9%. Wartości dla poszczególnych zmiennych mogą sumować się do znacznie więcej niż 100%. Przykładowo: korelacja pomiędzy zmianami cen nieruchomości a liczbą pracujących na etacie w ostatniej dekadzie również była całkiem silna i wynosiła 65%. Z kolei w przypadku kosztów budowy było to ponad 70%. Precyzyjne wyjaśnienie wszystkich statystycznych zawiłości wymagałoby bardzo długiej dygresji merytorycznej. Na potrzeby naszych rozważań wystarczy wiedza, że żadna inna zmienna (sprawdziłem ich przeszło 20) nie koresponduje tak silnie z cenami nieruchomości, jak właśnie wynagrodzenia. Aby uniknąć nieścisłości, dodam, że mowa jedynie o wartościach średnich na poziomie zagregowanym, czyli obejmującym cały rynek. W konkretnych przypadkach relacja ta może być całkowicie zaburzona, co będzie spowodowane czynnikami, które dopiero poznamy.

Ciągnąc dalej wątek wynagrodzeń i cen nieruchomości, spójrzmy teraz na grafikę D.1.4. Prezentuje ona wartości obu zmiennych w ponad 90 państwach świata. W obszarze oznaczonym jako "A" znalazły się kraje z najniższymi cenami domów i mieszkań, m.in. Libia, Egipt, Pakistan czy Bangladesz. W żadnym z wymienionych metr kwadratowy nie kosztuje średnio więcej niż równowartość 500 USD. Jednocześnie są to kraje o jednych z najniższych dochodach na świecie. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie netto w tej grupie nie przekroczyło równowartości 300 USD.

Obszar "B" obejmuje z kolei gospodarki z najdroższymi nieruchomościami na świecie, a zarazem z najwyższymi wynagrodzeniami. W takich krajach, jak: Luksemburg, Norwegia, Niemcy, Szwajcaria czy Singapur (ostatnie dwa znalazły się poza skalą), średnie ceny sięgają co najmniej 5 tys. USD za metr kwadratowy, podczas gdy miesięczne wynagrodzenia to co najmniej 3 tys. USD "na rękę". W konsekwencji zarówno w biednym Pakistanie, jak i w bardzo zamożnej Szwajcarii statystyczny obywatel za swoje uposażenie może sobie pozwolić na niemal taki sam metraż. Przeciętna dla wszystkich analizowanych państw wyniosła 0,59, a zdecydowana większość wyników znalazła się w zakresie między 0,5 a 0,7 (podane wyniki mówią, ile metrów kwadratowych mieszkania można kupić za przeciętną miesięczną pensję). Z jednej strony można uznać to za przejaw globalnej nieruchomościowej sprawiedliwości. Z drugiej widać, jak trudno dostępnym towarem jest własne lokum. Wskaźnik na poziomie 0,59 oznacza, że po roku odkładania wszystkich osiąganych dochodów będzie można sobie pozwolić na zaledwie 7 metrów kwadratowych powierzchni.

Czyż zatem w skali całej planety mamy do czynienia z bańką, celowo nadmuchaną przez deweloperów i finansistów? Tabela D.1.2 mogłaby zostać wykorzystana jako dowód na prawdziwość tej tezy. Zawiera ona listę wybranych dóbr wraz z ich cenami w 2000 r. i 2024 r. Praktycznie wszystkie w ujęciu nominalnym są dziś droższe niż ćwierć wieku temu. Benzyna podrożała o 70%, jajka o prawie 80%, cukier o 100%, natomiast koszyk inflacyjny, czyli zbiór produktów i usług konsumowanych przez statystyczne gospodarstwo domowe, o 110%. Poziom wynagrodzeń zwiększył się jednak o wiele bardziej, bo aż o 240%. W efekcie dziś stać nas na zakup o wiele większej ilości towarów niż 25 lat temu (lub patrząc od drugiej strony - na kupno tej samej ilości przeznaczamy mniejszą część pensji). Niechlubnym wyjątkiem w tej grupie są jedynie... mieszkania. Średnie wynagrodzenie pozwala dziś na nabycie niemal takiej samej powierzchni jak ćwierć wieku temu.

Tabela D.1.2. Porównanie cen wybranych produktów w latach 2000 i 2024

Tabela przedstawia: Porównanie cen wybranych produktów w latach 2000 i 2024.

Towar

Cena w 2000 r.

Cena w 2024 r.

Ile danego towaru można kupić za pensję z 2000 r.

Ile danego towaru można kupić za pensję z 2024 r.

Różnica w ilości możliwej do zakupienia (%)

benzyna (1 l)

3,5

6,0

486

950

96

jajka (10 szt.)

4,5

8,0

378

713

89

mleko (1 l)

2,0

4,0

850

1425

67

cukier (1 kg)

3,0

6,0

567

950

67

czekolada (100 g)

2,5

5,0

680

1140

65

ser (1 kg)

18,0

35,0

94

163

72

koszyk inflacyjny

1

2,1

1

1,62

62

mieszkania (1 m2)

2800

9000

0,61

0,62

2

wynagrodzenia (miesięcznie netto)

1700

5800

Jest jednak mało prawdopodobne, aby był to przejaw globalnej (lub przynajmniej ogólnopolskiej) zmowy cenowej. Rynek nieruchomości stanowi mocno rozdrobnioną przestrzeń. To nie sektor energetyczny, w którym w rękach trzech firm znajduje się blisko 90% rynku, ani nie gazownictwo, w którym jeden podmiot dzierży przeszło 80% udziału. Tutaj największy gracz (warszawski Dom Development) odpowiada za niespełna 3% ogólnej sprzedaży, a liczba podmiotów w Polskim Związku Firm Deweloperskich przekracza 300. Dodam, że są to jedynie firmy o istotnej skali działania, realizujące jednocześnie po kilka, niekiedy kilkanaście projektów. Liczba tych mniejszych w skali kraju sięga kilku tysięcy. W związku z tym naprawdę ciężko sobie wyobrazić, aby zarządy wszystkich (albo przynajmniej większości) spółek deweloperskich spotykały się, aby ustalić, po jakich minimalnych cenach będą sprzedawały swoje mieszkania.

Jest o wiele bardziej realne, że aktualna sytuacja wynika z wysokiego popytu na nieruchomości. Choć podaż mieszkań jest w ostatnich latach rekordowo wysoka, deweloperzy raczej nie narzekają na zainteresowanie (grafika D.1.5). Wiele projektów zostaje wyprzedanych jeszcze na etapie "dziury w ziemi", a niekiedy, zanim jeszcze wbije się pierwszą łopatę. Czy przy tak dużej nierównowadze między popytem a podażą ktokolwiek ma prawo dziwić się, że ceny konsekwentnie idą w górę? Zanim rynek stanie się zrównoważony, jak ma to miejsce, chociażby w przypadku rynku jajek, mleka czy innych dóbr wymienionych w tabeli D.1.2, minie jeszcze sporo czasu. W tym kontekście padają różne szacunki. Niektórzy eksperci oceniają, że wielkość tzw. luki mieszkaniowej w Polsce wynosi ok. 2 mln mieszkań. Przy obecnym tempie budowania oznaczałoby to, że do 2035 r. przeważać będzie popyt. Inni podają wyższą wartość, bo ok. 3 mln jednostek mieszkalnych, co perspektywę równowagi oddala do mniej więcej 2040 r.

Skąd jednak bierze się dyskusja o luce mieszkaniowej, skoro jak wynika z oficjalnych danych, w Polsce mieszkań w ogóle nie brakuje? Mało tego, według stanu na 2023 r. nadwyżka dostępnych lokali ponad liczbę gospodarstw domowych sięgała 1 mln! Powodem jest bardzo niesymetryczny rozkład zapotrzebowania. Na terenach wiejskich i w małych miasteczkach popyt jest niewielki lub wręcz zerowy, podczas gdy w głównych aglomeracjach potrzeby wciąż są olbrzymie. Widać to wyraźnie m.in. w danych dotyczących liczby przeprowadzonych transakcji. Przykładowo: w ok. 60-tysięcznej Łomży w ostatnich latach sprzedawało się średnio zaledwie 10 nieruchomości rocznie. Tymczasem w 10-krotnie większym Wrocławiu wynik ten wyniósł ponad 1 tys. Oznacza to, że w przeliczeniu na liczbę mieszkańców popyt na mieszkania i domy w stolicy Dolnego Śląska był aż dziesięciokrotnie większy!

Istotnym czynnikiem generującym popyt na nieruchomości jest także poprawiająca się sytuacja ekonomiczna Polek i Polaków. W latach 90. byliśmy relatywnie niezamożnym społeczeństwem, w którym na statystyczne gospodarstwo domowe przypadały ok. 3,5 osoby. Jednocześnie przeciętna powierzchnia użytkowa per capita wynosiła niespełna 15 metrów kwadratowych. Innymi słowy, z braku możliwości gnieździliśmy się po wiele osób w niewielkich i często źle wyposażonych mieszkaniach. Wraz ze wzrostem dochodów coraz więcej osób mogło jednak pozwolić sobie na pójście na swoje. Dziś doszliśmy do punktu, w którym w obrębie kraju funkcjonuje blisko 15 mln gospodarstw domowych (30% więcej niż w latach 90.), a średnio pod jedną "strzechą" żyją niespełna 2,5 osoby (grafika D.1.5.). Jednocześnie obserwacja doświadczeń innych państw podpowiada, że przestrzeń do poprawy jeszcze się nie skończyła. W najbogatszych gospodarkach świata na jeden lokal przypada średnio 2,1-2,2 osoby. Nawet gdybyśmy zasiedlili wszystkie pustostany w Polsce, do osiągnięcia tego wyniku będziemy potrzebować co najmniej miliona nowych mieszkań.

Przestrzeń do znacznego wzrostu istnieje także w kontekście powierzchni mieszkania. Dziś statystyczny Kowalski ma do dyspozycji blisko 30 metrów kwadratowych. Z jednej strony to ponad 2-krotna poprawa w stosunku do tego, jak żyliśmy w początkowych latach III RP. W porównaniu do krajów takich jak Niemcy, Francja czy Wielka Brytania nadal jest to jednak stosunkowo niewiele. Mieszkańcy wymienionych państw mają do dyspozycji średnio co najmniej 10 metrów kwadratowych przestrzeni więcej niż my. Co jednak się stanie, kiedy nasz rynek osiągnie wskaźniki typowe dla najbogatszych państw świata? Czy deweloperów czekają masowe bankructwa, a ceny znacząco spadną? Casus Japonii sugeruje, że nie jest to bazowy scenariusz. Owszem, w Kraju Kwitnącej Wiśni buduje się i sprzedaje mniej niż dawniej, a ceny nie rosną już tak szybko. Pamiętajmy jednak, że nieruchomości nie mają wieczystej daty przydatności. Po kilkudziesięciu latach wiele budynków będzie wymagało albo gruntownej modernizacji, albo wręcz wyburzenia i zastąpienia nowymi. Do tego dochodzą kwestie związane z ludzkimi aspiracjami. Po osiągnięciu wyższego statusu ekonomicznego wiele osób decyduje się na przeprowadzkę do miejsca o lepszym standardzie. To wszystko sprawia, że nawet na takim rynku, jak japoński firmy związane z branżą deweloperską wciąż mają co robić (dotyczy to także wielu innych miejsc, jak Szwajcaria, Wielka Brytania, Norwegia czy USA).

D.1.2. Trzy razy L

Popularne branżowe powiedzenie mówi, że o cenie nieruchomości decydują trzy czynniki: lokalizacja, lokalizacja i jeszcze raz lokalizacja. Twierdzenie to nie zawsze się sprawdza w 100%, aczkolwiek umiejscowienie danego domu lub mieszkania ma niebagatelny wpływ na jego wartość. W skali całego kraju najwyższe ceny osiągają nieruchomości położone w największych miastach, takich jak: Warszawa, Kraków, Wrocław, Gdańsk czy Poznań (tabela D.1.4). Miejsca te charakteryzują się silnym rynkiem pracy, sprawną komunikacją publiczną, dostępnością różnorakich usług, a także ogólną estetyką (przynajmniej, jeśli chodzi o centra). W cenie są także nieruchomości w miejscowościach turystycznych. Świnoujście, Kołobrzeg, Zakopane, a zwłaszcza Jurata mają do zaoferowania jedne z najdroższych metraży w kraju. W ich przypadku głównym argumentem do zakupu jest możliwość spędzenia wolnego czasu w pobliżu natury lub uzyskanie dochodów od osób, które chciałyby spędzić w nich urlop.

Tabela D.1.4. Średnie ceny nieruchomości w wybranych polskich miastach. Stan na wrzesień 2024 r.

Tabela przedstawia: Średnie ceny nieruchomości w wybranych polskich miastach. Stan na wrzesień 2024 r.

Miasto

Cena w tys. zł za m2

Jurata

31,5

Sopot

21,6

Zakopane

21,3

Świnoujście

19,5

Warszawa

18,7

Kraków

17,0

Gdańsk

15,3

Kołobrzeg

14,4

Wrocław

14,1

Poznań

12,2

Na drugim końcu skali znajdują się nieruchomości, na które z powodu lokalizacji nie ma popytu. W 2024 r. metr kwadratowy mieszkania w Piekarach Śląskich był wyceniany na niespełna 6 tys. zł, czyli blisko 3-krotnie mniej niż w stolicy i mniej niż 1/5 tego, ile płaci się w Juracie. Jeszcze niższe ceny (przy jeszcze mizerniejszym popycie) notowane są w takich miejscowościach, jak Jastrzębie-Zdrój, Wałbrzych czy Grudziądz. W analizowanym roku w żadnym z wymienionych miejsc średnia cena ofertowa nie przekraczała 5 tys. zł za metr kwadratowy.

Znaczne dysproporcje cenowe występują także w obrębie poszczególnych miast. We wrześniu 2024 r. mieszkania na Mokotowie, będącym najdroższą dzielnicą Warszawy, wyceniano średnio na 20 tys. zł za metr kwadratowy. Tymczasem w położonym na przeciwnym brzegu Wisły Wawrze za taką samą powierzchnię sprzedający oczekiwali już tylko 15 tys. zł. Jeszcze większe różnice dało się zaobserwować w Gdańsku. Apartamenty w Śródmieściu oferowano przeciętnie za 22 tys. zł za metr kwadratowy, natomiast na Kokoszkach, jednej z największych miejskich sypialni, ceny wynosiły ledwie połowę tego.

Przepuściłem dane o cenach nieruchomości w Warszawie, Gdańsku i kilku innych miastach przez program statystyczny, aby odnaleźć czynnik tłumaczący w największym stopniu te dysproporcje. Po zbadaniu kilkunastu zmiennych okazało się, że parametrem tym jest odległość do centrum lub opcjonalnie do największego skupiska miejsc pracy w danym mieście. Po wnikliwszej obróbce danych okazało się, że liczy się nie tyle fizyczna odległość, ile czas dotarcia na miejsce. Tak oto w stolicy najwyższe ceny notowane są na wspomnianym Mokotowie, a tylko minimalnie taniej jest w Śródmieściu i na Ochocie. Z każdą minutą wydłużającą drogę do centrum ceny się obniżają. Na północnym Ursynowie za metr kwadratowy płaci się średnio 17 tys. zł, na Imielinie 16,5 tys. zł, a w Natolinie 16 tys. zł. Jeszcze taniej jest we wspomnianym Wawrze. Wprawdzie kilometrowo do ścisłego centrum nie jest stamtąd daleko, jednak z powodu braku metra dotarcie do celu potrafi zająć kilkadziesiąt minut. Jeszcze gorzej komunikacyjnie (a zarazem jeszcze taniej) wypada Białołęka, gdzie standardowy czas dotarcia do centrum to 45 minut, a w godzinach szczytu nawet dwa razy tyle.

Mało w której sytuacji powiedzenie "czas to pieniądz" okazuje się tak prawdziwe, jak w przypadku nieruchomości. Decydując się na zakup mieszkania w centrum, musimy się liczyć ze znacznie większym wydatkiem niż gdybyśmy wybrali obrzeża, ale oprócz samego lokalu w jego cenę zostanie wliczony czas zaoszczędzony na dojazdach do pracy. W przypadku nieruchomości na obrzeżach zakup będzie tańszy, jednak dodatkowym kosztem okażą się setki godzin rocznie zmarnowane na stanie w korkach. Nawiasem mówiąc, taki wydatek da się przeliczyć na konkretne wartości pieniężne. W przypadku Warszawy możliwość skrócenia czasu dojazdu do centrum o jedną minutę przekłada się średnio na ponad 100 zł wyższą cenę metra kwadratowego. Na pozór to dużo. Pamiętajmy jednak, że statystyczny pracownik w ciągu życia odbywa taką podróż kilka tysięcy razy, co z kolei przekłada się już na setki zaoszczędzonych godzin. Gdy przyjmiemy taką perspektywę, podana kwota przestaje być już wygórowana.

D.1.3. Widok wart miliona dolarów

Poproszono mnie kiedyś o analizę grupy nieruchomości z segmentu premium. Dogodna lokalizacja, wysoki standard wykończenia, większy metraż. Do tego takie udogodnienia jak prywatna siłownia, sala klubowa czy całodobowa ochrona. Chyba nikt z mieszczuchów nie pogardziłby takimi warunkami. Problem w tym, że tego typu nieruchomości kosztują zazwyczaj znacznie więcej, niż sugerowałby to prosty rachunek ekonomiczny. Oto przykład: średnie ceny apartamentów w otoczeniu Parku Jelitkowskiego w Gdańsku przekraczają 30 tys. zł. Zaledwie 800 metrów dalej, przy parku Przymorze, ceny są niższe o 50%. Różnica jest zbyt duża, aby można zrzucić ją na barki lokalizacji czy kosztów budowy. Co zatem sprawia, że nieruchomości znajdujące się tak blisko siebie mają aż tak rozbieżne wyceny? W tym kontekście często się mówi o tzw. efekcie one milion dolar view. Stwierdzenie to pada zazwyczaj w celu podkreślenia wartości widoku rozpościerającego się z okien danego mieszkania, aczkolwiek można poszerzyć je o takie elementy, jak: architektura, układ przestrzeni, sąsiedztwo czy nawet zapachy. Czynniki te potrafią wywołać u nabywców zachwyt i sprawić, że zdecydują się oni sięgnąć do kieszeni znacznie głębiej, niż gdyby chodziło o nieruchomość niewywołującą takich emocji.

Swoją drogą, wartość widoku za oknem, podobnie jak czas dojazdu do pracy, da się całkiem sensownie policzyć. Przeanalizowałem ceny mieszkań w Warszawie w zależności od piętra. Średnia cena dla całej grupy sięgnęła 18,3 tys. zł za metr kwadratowy, przy czym z każdą kolejną kondygnacją (zaczynając od czwartej) robiło się drożej. Początkowo wzrost wynosił kilkaset złotych na piętro, ale w przypadku tych najwyższych przeskok sięgał nawet kilku tysięcy złotych (grafika D.1.6). W lokalach położonych powyżej 25 piętra przeciętna cena sięgała aż 43 tys. zł za metr kwadratowy, czyli ponad 2-krotnie więcej od średniej.

Historia polskiego segmentu premium jest stosunkowo krótka, ale już teraz widać, że mieszkanie pod "dobrym" adresem to nie tylko prestiż, lecz także całkiem sensowna lokata kapitału. Za sprawą niewielkiej podaży, braku gruntów pod realizację konkurencyjnych inwestycji czy po prostu rozwijającej się klasy wyższej nieruchomości tego typu należą do najszybciej zyskujących na wartości. W ciągu ostatnich 20 lat domy na Żoliborzu Oficerskim oraz apartamenty na Powiślu i północnym Wilanowie rosły statystycznie o 1-2 pkt proc. szybciej niż przeciętna dla stolicy. Podobnie było w Trójmieście. Wspomniane Jelitkowo, a także Oliwa czy gdyńskie Orłowo znalazły się w ścisłej czołówce miejsc, gdzie ceny poszły w górę najmocniej. Kupno nieruchomości klasy premium jednak nie zawsze musi być dobrym pomysłem. Pomijając kwestię wartości nominalnej (za te same pieniądze da się kupić dwa, a nawet trzy mieszkania w mniej elitarnej okolicy), wynajem tego typu lokali bywa znacznie mniej opłacalny. Szacunkowa stopa zwrotu z wynajmu mieszkania na Wilanowie czy willi w Orłowie nie przekracza obecnie 4%. W tym samym czasie takie dzielnice, jak Bemowo, Białołęka czy gdański Jasień, pozwalają zarobić powyżej 6% (są to wartości modelowe, zakładające długoterminowy najem po aktualnych stawkach rynkowych). Dodatkowym problemem jest relatywnie niewielka płynność rynku. O ile na kawalerki czy "M2" zawsze ktoś chętny się znajdzie, o tyle kilkusetmetrowy penthouse potrafi "wisieć" niesprzedany przez wiele kwartałów.

D.1.4. Stos cegieł, dwa okna i troje drzwi

David Isaac i John O'Leary, czyli autorzy niniejszej książki, wielokrotnie podkreślali rolę kosztów w szacowaniu wartości inwestycji nieruchomościowych. Stwierdzili m.in., że jeśli różnica pomiędzy wydatkami na postawienie budynku a potencjalnym zyskiem z jego sprzedaży jest zbyt mała, deweloper powinien odstąpić od budowy. Jeśli zatem całość nakładów na wzniesienie niewielkiego apartamentowca to 10 mln zł, a oczekiwana marża równa się 25%, to cena sprzedaży powinna wynieść minimum 12,5 mln zł. Jeśli z biznesplanu wynika, że takiej kwoty nie uda się uzyskać, rozpoczynanie budowy prawdopodobnie okaże się błędem. Nie chodzi o to, że deweloperzy są aż tak bardzo rozpasani, że bez szansy na zarobienie dwóch i pół "bańki" nawet nie dotkną łopaty. Zakładana marża ma rekompensować ryzyko związane z daną inwestycją. Jednocześnie jest rodzajem buforu na wypadek wystąpienia nieprzewidzianych okoliczności. Koszty stanowią zatem formę "twardego dna" dla wyceny nieruchomości (grafika D.1.7).

Co prawda, może się zdarzyć, że w trakcie realizacji inwestycji rozpęta się kryzys i aby ratować się przed bankructwem, firma będzie zmuszona do sprzedaży nieruchomości poniżej kosztów. Takie przypadki są jednak rzadkie. W normalnych warunkach rynkowych kwota, którą płacimy za nowe mieszkanie (lub dom) uwzględnia wszystkie wydatki związane z jego wybudowaniem, a także marżę za to, że nie musimy zajmować się tym sami. Istotne znaczenie mają tu słowa: "wszystkie wydatki". Na początku rozdziału zażartowałem, że stos cegieł, dwa okna i troje drzwi nie mogą aż tak dużo kosztować. I rzeczywiście - wydatki związane z nadaniem budynkowi fizycznej formy to na ogół ledwie połowa kosztów procesu deweloperskiego. Drugą połowę obejmuje m.in. zatrudnienie specjalistów z zakresu architektury, kosztorysowania, prawa, ekonomii, PR-u czy marketingu. Większość deweloperów korzysta z finansowania zewnętrznego (kredytów, pożyczek, obligacji), co z kolei generuje koszty odsetkowe. Do tego dochodzi utrzymanie działu sprzedaży, obsługa reklamacji (ta pozycja w kosztach potrafi być naprawdę duża) czy ogólne wydatki związane z funkcjonowaniem firmy.

Kalkulując koszty, nie można zapominać o wydatkach związanych z pozyskaniem gruntów. We wrześniu 2024 r. średnia cena działek budowlanych w Polsce wynosiła 360 zł za metr kwadratowy. Była to jednak jedynie przeciętna obejmująca zarówno słabo zurbanizowane tereny, jak i największe aglomeracje. W tej drugiej grupie stawki były już znacznie wyższe. Przykładowo: na terenie Poznania metr kwadratowy kosztował 700 zł, w Gdańsku prawie 800 zł, w Krakowie 1,1 tys. zł, a w Warszawie blisko 1,5 tys. zł (tabela D.1.5). Tu znów jednak mówimy tylko o średniej. W centrach wymienionych miast ceny już dawno przekroczyły 2,5 tys. zł za metr kwadratowy, a w przypadku najatrakcyjniejszych parceli kwoty osiągają pięciocyfrowe poziomy.

Tabela D.1.5. Średnie ceny działek budowlanych w wybranych miastach Polski. Stan na wrzesień 2024 r.

Tabela przedstawia: Średnie ceny działek budowlanych w wybranych miastach Polski. Stan na wrzesień 2024 r.

Miasto

Cena za m2 działki

Warszawa

1480

Zakopane

1150

Kraków

1100

Wrocław

910

Gdańsk

790

Poznań

700

Łódź

550

Szczecin

400

Tabela D.1.6 stanowi formę podsumowania rozważań na temat kosztów budowy nieruchomości. Pokazuje orientacyjny udział wybranych pozycji w całkowitej cenie sprzedaży mieszkania. Zakładając zatem, że lokal jest wart 1 mln zł, sam koszt budowy powinien zawrzeć się w przedziale 400-600 tys. zł. Resztę będą stanowić inne pozycje, takie jak zakup gruntu, usługi specjalistów czy podatki. Natomiast w kontekście marży w I półroczu 2024 r. jej średnia wysokość w spółkach deweloperskich notowanych na warszawskiej giełdzie wyniosła 12%.

Tabela D.1.6. Najważniejsze kategorie kosztów wpływające na końcową cenę mieszkania

Tabela przedstawia: Najważniejsze kategorie kosztów wpływające na końcową cenę mieszkania.

Pozycja

Orientacyjny udział w całości kosztów (%)

koszt budowy

40-60

marża dewelopera

10-30

pozyskanie gruntu

10-20

usługi specjalistów (niezwiązanych stricte z nadaniem budynkowi fizycznej formy)

5-15

podatki

5-10

koszty dodatkowe

5-10

koszty finansowe

0-10

Pamiętajmy jednak, że proces budowy nieruchomości trwa zazwyczaj znacznie dłużej niż rok, stąd całkowita marża, która musi zostać ujęta w kosztorysie inwestycji, jest zazwyczaj wyższa.

D.1.5. Wiekowa powierzchnia

Jedną z charakterystycznych cech nieruchomości jest bardzo długi okres przydatności do użycia. Z księgowego punktu widzenia dom lub mieszkanie zużywa się "do zera" po przeszło 60 latach. W praktyce czas ten może być jednak o wiele dłuższy. Lokale mieszkalne z lat 60. ubiegłego wieku posiadają dziś niemal taką samą wartość rynkową jak te budowane współcześnie (tabela D.1.7). Te jeszcze starsze, niczym zyskujące z wiekiem wino, są droższe. Nieruchomości liczące 70-99 lat kosztują średnio aż 20,8 tys. zł za metr kwadratowy. Natomiast lokale mające 100 lat lub więcej wyceniane są przeciętnie na ponad 25 tys. zł za metr.

Tabela D.1.7. Średnie ceny ofertowe mieszkań w Warszawie w zależności od ich wieku

Tabela przedstawia: Średnie ceny ofertowe mieszkań w Warszawie w zależności od ich wieku.

Wiek w latach

Lata budowy

Średnia cena za m2 (tys. zł)

0-9

2015-obecnie

19,3

10-19

2005-2014

18,5

20-29

1995-2004

16,7

30-39

1985-1994

15,2

40-49

1975-1984

17,0

50-59

1965-1974

17,8

60-69

1955-1964

19,2

70-99

1925-1954

20,8

100 i starsze

1924 i wcześniej

25,5

Warunkiem zachowania wartości przez nieruchomość jest jednak utrzymanie odpowiedniego stanu technicznego. Bez regularnych remontów podłoga szybko się porysuje, farba na ścianach wyblaknie, w rogach zacznie gromadzić się pleśń, a z sufitu będzie się lać woda. W skrajnym scenariuszu stopień zużycia może być tak duży, że opłacalniejsze od remontu stanie się zrównanie nieruchomości z ziemią i postawienie w jej miejscu nowego budynku. W nieco łagodniejszym wariancie wartość obniży się do poziomu reprezentującego aktualny stan techniczny. Swoją drogą, wiele osób i firm zbudowało wokół tego typu nieruchomości całkiem dochodowy biznes. Polega on na zakupie lokali wymagających gruntownego remontu, dokonaniu stosownych prac i odsprzedaży po wyższej cenie. Aktywność tzw. flipperów bywa krytykowana (m.in. za agresywny sposób działania), aczkolwiek z ekonomicznego punktu widzenia jest ona jak najbardziej pozytywna i przyczynia się do zwiększenia wartości istniejących zasobów mieszkaniowych.

Poza wiekiem nieruchomości istotne przełożenie na wartość ma również powierzchnia. Tutaj zależność jest zgodna z tym, co podpowiada zdrowy rozsądek - im więcej przestrzeni do życia oferuje dane lokum, tym wyższa jest jego cena. Nie jest to jednak zależność liniowa. Najwyższe średnie ceny za metr kwadratowy osiągają nieruchomości o najmniejszej powierzchni. W Warszawie średnia cena mieszkań mających 25-30 metrów kwadratowych (prawo zabrania oferowania mniejszych lokali) to 21,5 tys. zł za metr. Następnie w przeliczeniu na metr kwadratowy cena zaczyna spadać. Dla powierzchni 31-40 metrów kwadratowych jest to średnio 19,2 tys. zł, dla 41-50 metrów kwadratowych 17,8 tys. zł, a dla największych analizowanych metraży już "tylko" 16,6 tys. zł (tabela D.1.8).

Tabela D.1.8. Średnie ceny ofertowe mieszkań w Warszawie w zależności od powierzchni. Stan na wrzesień 2024 r.

Tabela przedstawia: Średnie ceny ofertowe mieszkań w Warszawie w zależności od powierzchni. Stan na wrzesień 2024 r.

Powierzchnia (m2)

Średnia cena za m2 (tys. zł)

25-30

21,5

31-40

19,2

41-50

17,8

51-60

17,3

61-70

16,9

ponad 70

16,6

To, dlaczego wraz ze wzrostem powierzchni relatywna cena nieruchomości się obniża, znajduje swoje wytłumaczenie w pierwszym prawie Gossena, szerzej znanym jako prawo malejącej użyteczności krańcowej. Mówi ono, że w miarę konsumpcji danego dobra obniża się jego użyteczność, co skutkuje spadkiem jego ceny. Mówiąc prościej: kawalerka o powierzchni do 30 metrów kwadratowych, choć ciasna, pozwala na zaspokojenie wszystkich podstawowych potrzeb mieszkaniowych. Oferuje kąt do spania, miejsce do zrobienia posiłku czy przyjęcia znajomego (liczba pojedyncza nieprzypadkowa). Lokal o większym metrażu de facto zaspokaja te same potrzeby. W nim także wyśpimy się, zjemy czy odpoczniemy po pracy. Jedyną realną przewagą jest więcej przestrzeni do życia. Nie chcę powiedzieć, że mieszkania liczące np. 80 lub więcej metrów kwadratowych to zbytek. Dla wielodzietnej rodziny może być to absolutne minimum, aby sensownie funkcjonować. Patrząc jednak ogólnie, wartość dodana, jaką zapewnia większa powierzchnia mieszkalna, nie uzasadnia tego, aby jej cena za metr była taka sama jak w przypadku kawalerki.

Notabene podobnie ma się sprawa z liczbą pokoi. Średnio najwięcej za metr kwadratowy płacimy za nieruchomości posiadające tylko jedną izbę, następnie cena systematycznie się obniża (patrz tabela D.1.1 w początkowej części rozdziału). Co jednak ciekawe, "wciśnięcie" na tę samą powierzchnię większej liczby pokoi statystycznie podnosi wartość mieszkania. W Warszawie średnia cena lokali mających trzy pomieszczenia i powierzchnię 40-55 metrów kwadratowych wynosi 16,4 tys. zł za metr. Natomiast taki sam metraż zawierający cztery pokoje kosztuje przeciętnie ponad 18 tys. zł za metr. Dlaczego tak się dzieje? Także i tu daje o sobie znać prawo Gossena. Dzięki dołożeniu dodatkowej izby lokal jest w stanie zaspokoić potrzeby mieszkaniowe większej liczby osób (np. grupy studentów czy rodziny z dziećmi).

D.1.6. Uwaga, spekulant!

W początkowej części rozdziału napisałem, że żadna inna zmienna nie "tłumaczy" cen nieruchomości w tak dużym stopniu, jak wynagrodzenia17. Nie jest to jednak zależność, która obowiązuje w każdym przypadku. W latach 2005-2008, w czasie bańki, która objęła swoim zakresem niemal cały cywilizowany świat, ceny domów i mieszkań podwoiły, a nawet potroiły swoją wartość. Tymczasem pensje poszły w górę jedynie nieznacznie. W Polsce wzrost ten wyniósł tylko 25%, podczas gdy w wyżej rozwiniętych gospodarkach, takich jak Niemcy czy USA, było to raptem kilkanaście procent. Wkrótce jednak bańka pękła i sprowadziła ceny nieruchomości o parędziesiąt procent niżej, co doprowadziło do przywrócenia zerwanej korelacji.

Podobna historia, tylko na znacznie większą skalę, rozegrała się w II połowie XX w. w Japonii. W latach 1955-1991 ceny wzrosły tam aż 80-krotnie (grafika D.1.8), znacząco wyprzedzając zmiany wynagrodzeń. W szczytowym momencie - jak mówi często przytaczana anegdota - rynkowa wartość mającego 3 kilometry kwadratowe powierzchni Pałacu Cesarskiego w Tokio zrównała się z wartością 150 tys. razy większej Kalifornii! Jak to jednak z bańkami bywa, także i ta uległa przebiciu. Licząc od 1991 r., nieruchomości w Japonii taniały przez ponad 20 lat z rzędu (trend odwrócił się dopiero w 2013 r.). Dziś, mimo że w ostatniej dekadzie ceny systematycznie odrabiały straty, średnie ceny domów i mieszkań w ujęciu nominalnym wciąż są o 25% niższe niż w szczytowym punkcie.

Oba przypadki zostały bardzo obszernie opisane w źródłach internetowych, zatem nie będę ich szczegółowo rozważał. Ograniczę się do stwierdzenia, że za sformowanie i pęknięcie baniek w Japonii i Stanach Zjednoczonych w największym stopniu odpowiadała polityka tamtejszych banków centralnych oraz ludzka psychologia. Te pierwsze, obniżając stopy procentowe, sprawiły, że kredyty na zakup nieruchomości stały się łatwo dostępne i tanie. Z kolei ludzie szybko dopatrzyli się w tym szansy na zrobienie interesu i zamiast ograniczyć się do kupna mieszkania jako dobra zaspokajającego konkretne życiowe potrzeby, zaczęli nimi spekulować. Prawa rządzące gospodarką są jednak nieugięte. Bez poprawy produktywności i idącego za tym wzrostu realnych dochodów obywateli wartość nieruchomości nie zdoła długoterminowo rosnąć. Możemy prowadzić łagodną politykę kredytową, możemy werbalnie zachęcać do zakupu własnego "M", wykorzystując do tego media. Możemy też stymulować obywateli poprzez różnego rodzaju systemy dopłat (patrz, chociażby funkcjonujący w 2023 r. program o nazwie "Bezpieczny kredyt"). To wszystko to jednak doraźne działania, skutkujące tym, że ceny nieruchomości rosną, a następnie wracają na "właściwe" miejsce.

Nie chcę, aby ktoś zrozumiał mnie opacznie. Polityka banków centralnych, regulacje prawne czy ogólny klimat inwestycyjny mają ogromne przełożenie na wartość nieruchomości. Nie są to jednak parametry stałe. W jednym roku możemy mieć warunki sprzyjające koniunkturze, a już w kolejnym zaciągnięty zostanie hamulec (patrz lata 2022 i 2023). Dlatego, jeśli zastanawiamy się nad czynnikami warunkującymi wartość domów i mieszkań w dłuższym horyzoncie czasowym, skupiłbym się na tych wymienionych w tabeli D.1.9.

Tabela D.1.9. Najważniejsze czynniki wpływające na długoterminową wartości nieruchomości mieszkalnych

Tabela przedstawia: Najważniejsze czynniki wpływające na długoterminową wartości nieruchomości mieszkalnych.

Czynnik

Charakterystyka

poziom wynagrodzeń

Parametr, którego zmiany w największym stopniu korelują z wahaniami cen nieruchomości. Szybko rosnące pensje w ujęciu realnym zwiększają możliwości nabywcze obywateli, co stanowi czynnik stymulujący popyt. Natomiast kiedy wynagrodzenia spadają, ogranicza to możliwości zakupowe, co najczęściej prowadzi do spadków cen. Dane dotyczące wynagrodzeń stanowią też jeden z kluczowych wskaźników koniunktury oraz ogólnej siły gospodarki.

lokalizacja

Jeden z najważniejszych czynników determinujących wartość nieruchomości. Najwyższą wartość osiągają mieszkania i domy zlokalizowane w atrakcyjnych miejscach jak np. centra miast czy kurorty wypoczynkowe. Z kolei te położone np. w małych miasteczkach czy na obrzeżach będą tańsze.

koszty budowy

Firmy deweloperskie, decydując się na realizację danej inwestycji, w kosztorysie uwzględniają wszystkie wydatki z nią związane i powiększają je o dodatkową marżę. Jeśli z kalkulacji wynika, że pożądana cena sprzedaży może nie zostać osiągnięta, deweloper prawdopodobnie w ogóle nie rozpocznie realizacji inwestycji. W związku z tym koszty budowy stanowią formę "twardego dna" dla cen nieruchomości.

wiek

Nieruchomości podlegają amortyzacji (zużyciu), a zatem z wiekiem ich cena będzie się obniżać. Regularne remonty i dbałość o stan techniczny może jednak spowolnić lub wręcz zatrzymać ubytek wartości. Dobrze utrzymane nieruchomości mające kilkadziesiąt lat osiągają dziś ceny rynkowe tylko niewiele niższe niż w przypadku nowych obiektów (niekiedy z uwagi na swoją unikatowość mogą być one nawet wyższe).

powierzchnia

Wartość nieruchomości jest zazwyczaj tym wyższa, im wyższa jest jej powierzchnia użytkowa. Nie jest to jednak zależność liniowa. Statystycznie najwyższe ceny w przeliczeniu na m2 uzyskują niewielkie kawalerki, natomiast proporcjonalnie najtańsze są wielopokojowe mieszkania oraz duże domy.

standard wykończenia

Na wartość danej nieruchomości wpływa także standard jej wykończenia oraz dostępność różnego rodzaju udogodnień. Mieszkania wykończone drogimi materiałami, z dużym tarasem i w budynku z dostępem do windy będą osiągały znacznie wyższe ceny za m2 niż np. lokale w "wielkiej płycie".

W ujęciu makroekonomicznym będą to głównie realne dochody obywateli, koszty procesu deweloperskiego oraz ogólne zapotrzebowanie na nieruchomości wynikające z demografii i siły gospodarki. Z kolei z perspektywy mikro na ceny rzutować będzie głównie lokalizacja, a także charakterystyka konkretnego lokalu: jego powierzchnia, liczba pomieszczeń, standard wykończenia, wiek i stan techniczny. W ostatecznym rozrachunku najważniejszym czynnikiem wpływającym na wartość okazują się jednak ludzie. Wszak tylko od nas zależy, ile zapłacimy za daną nieruchomość lub po jakiej cenie dokonamy jej sprzedaży. Reszta to jedynie parametry ułatwiające podjęcie decyzji.