Podróże z biomedycyną w tle. Wspomnienia - Jacek Karol Grzybowski

Kup ebooka

25.00 zł
21.00 zł (19,80 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Słowo wstępne

Prace badawcze są naprawdę jak wędrówka we mgle.

Nie wiesz, dokąd idziesz. Szukasz po omacku.

Potem ludzie dowiadują się o wszystkim i już po fakcie

wydaje im się, że było to bardzo proste1.

Francis Crick2

Książka ta to zbiór wspomnień z moich peregrynacji w sprawach naukowych. Kiedy zastanawiałem się nad sposobem ich opisania, wróciłem myślą do lektury książki ks. prof. Michała Hellera3 zatytułowanej Podróże z filozofią w tle, która stała się dla mnie inspiracją - nie tylko jeśli chodzi o tytuł.

Jestem z wykształcenia biochemikiem, ale przez całe życie naukowe zajmowałem się problematyką medyczną. Moje magisterium na Uniwersytecie Warszawskim to była jeszcze czysta biochemia - badania struktury szkieletu genomu, tzw. białek niehistonowych izolowanych z grasicy cielęcej.

Kontynuacją okresu biochemicznego mojej drogi naukowej były immunochemiczne badania toksyny powstającej podczas doświadczalnego oparzenia - ekspozycji termicznej wycinków ludzkiej skóry. Formalny efekt tych prac to doktorat w zakresie nauk przyrodniczych, w dziedzinie immunochemii, przyznany mi przez Radę Naukową mojej macierzystej jednostki badawczej - Wojskowego Instytutu Higieny i Epidemiologii w Warszawie.

Następny okres moich prac badawczych to już wkroczenie w dziedzinę dla mnie nową i bardzo trudną - w patofizjologię choroby oparzeniowej, będącej skutkiem ciężkich urazów termicznych. Po kilku latach pracy, uwieńczonych serią publikacji w naukowych czasopismach polskich i międzynarodowych, etap ten zakończył się habilitacją. Na podstawie pracy zatytułowanej Kolagenowe autoantygeny oparzonej skóry uzyskałem stopień doktora habilitowanego nauk biologicznych w dziedzinie immunologii - nauki o odporności. To już była medycyna, a ściślej - biologia medyczna4.

Przez ponad ćwierć wieku zajmowałem się badaniami w zakresie ciężkich oparzeń termicznych. Należy tu dodać, że masowe urazy oparzeniowe w okresie działań wojennych są bardzo istotnym problemem medycyny wojskowej. Stąd zainteresowanie problematyką oparzeń resortu obrony, który był organem założycielskim mojego macierzystego instytutu.

Nawiązałem liczne kontakty z polskimi chirurgami zajmującymi się tymi zagadnieniami. Jako podsumowanie tego okresu pracy naukowej traktuję dwie publikacje. Pierwsza powstała we współpracy z chirurgiem dr. Markiem Dobke i nosi tytuł Autoimmunologiczne efekty urazów termicznych (ang. oryg. Autoimmune Effects of Thermal Injury)5. Druga pozycja to książka zatytułowana Biologia rany oparzeniowej6. Spotkała się ona z pozytywnym odzewem7 środowiska chirurgów skupionych w Polskim Towarzystwie Leczenia Oparzeń, którego zostałem członkiem po powrocie z dwuletniego stażu naukowego w Pracowni Biologii Rany Oddziału Chirurgii Plastycznej Centrum Medycznego Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego (USA).

Był to okres mojej działalności naukowej, kiedy wydawało się, że istotą problemów w zakresie leczenia ciężkich oparzeń termicznych są zaburzenia immunologiczne związane z postulowanym istnieniem tzw. toksyn oparzeniowych (pochodzenia tkankowego) czy też pooparzeniowej autoagresji. Dalsze zgłębianie tematyki kombustiologicznej (łac. combustio - oparzenie) doprowadziło mnie jednak do wniosków, że główną przyczyną trudności w leczeniu urazu termicznego są bakteryjne zakażenia rany oparzeniowej, przy znaczącym osłabieniu układu odpornościowego. Skutkiem tych zaburzeń są zakażenia ogólnoustrojowe prowadzące do śmiertelnie niebezpiecznej sepsy.

Przeniosłem się wówczas - w ramach mojego macierzystego Wojskowego Instytutu Higieny i Epidemiologii - z Zakładu Immunologii do nowo utworzonego w warszawskiej części WIHE Zakładu Mikrobiologii. Rozpoczął się nowy "rozdział" w moich zainteresowaniach badawczych, które były częściowo pokłosiem stażu naukowego odbytego na Uniwersytecie Kalifornijskim. Skupiłem się teraz na problematyce gojenia ran, w tym również oparzeniowych, które z reguły są zakażone. Często też stanowią one źródło zakażeń szpitalnych. W tym czasie zostałem członkiem Polskiego Towarzystwa Zakażeń Szpitalnych.

Tematyka badań moich i mojego zespołu skupiała się na stosowaniu doświadczalnych biozgodnych opatrunków kolagenowych w postaci błon lub gąbek. Zawierały one również inkorporowane antybiotyki lub cytokiny pobudzające procesy fagocytozy. Wyniki tych badań zostały opublikowane w wielu opracowaniach8.

1 Cyt. za: B. Świeczko-Żurek, Biomateriały, Wyd. Politechniki Gdańskiej, Gdańsk 2009.

2 Francis Harry Compton Crick (1916-2004), angielski biolog molekularny, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie fizjologii lub medycyny w 1962 roku. Wraz z J. D. Watsonem, M. Wilkinsem i R. Franklin odkrył strukturę molekularną DNA. https://pl.wikipedia.org/wiki/Francis_Crick [dostęp: 13 czerwca 2024].

3 Michał Kazimierz Heller (ur. 1936), polski prezbiter katolicki, teolog, profesor nauk teologicznych specjalizujący się w filozofii przyrody, fizyce, kosmologii relatywistycznej oraz relacji nauka-wiara. https://pl.wikipedia.org/wiki/Michał_Heller [dostęp: 9 lipca 2025].

4 Nota biograficzna: Grzybowski Jacek Karol, w: Kto jest kim w polskiej medycynie. Informator biograficzny, red. L. Becela, Wyd. Interpress, Warszawa 1987.

5 Rozdział w wydanej w USA książce The Immune Consequences of Thermal Injury, ed. J. L. Ninnemann, Williams & Wilkins, Baltimore-London 1981.

6 J. Grzybowski, Biologia rany oparzeniowej, Alfa-Medica Press, Bielsko-Biała 2001.

7 Książka wyróżniona w 2002 roku Nagrodą im. Profesora Wiesława Nasiłowskiego, jednego z nestorów polskiej kombustiologii.

8 J. Grzybowski, J. Sikorski, J. Kurmanow, Evaluation of collagen membranes as biological dressings, Advances in Tissue Banking, vol. 2, World Scientific, Singapore 1998; J. Grzybowski, E. Ołdak, M. K. Janiak, Miejscowe stosowanie cytokin G-CSF, GM-CSF oraz EGF w leczeniu ran, Postepy Hig Med Dosw 1999; 53(1): 75; J. Grzybowski, P. Zaborowski, Teoretyczne i praktyczne podstawy infekcjologii, Instytut Problemów Ochrony Zdrowia, Warszawa 2007.