Podgórz - Adam Durbacz
20.19 zł
16.76 zł
(17,16 zł najniższa cena z 30 dni)

Reflow text when sidebars are open.
Wypływam zbitym z płonących chęci czółnem na rozległe morza literatury pięknej, płynące wielowiekowymi i różnorodnymi prądami. Wszakże różnorodność winowajcą tego, że owe morza pięknymi się zowią i że, choć na pozór, wszystko już światu opisane; wciąż nowe krople morskie włości wzbogacają.
Jeśli chodzi o miejsce akcji, Podgórz, to prawdziwa lokalizacja (jak wielu wiadomo, a jeśli komuś nie wiadomo, łatwo może to sprawdzić). Co więcej, dużo z opisywanych w utworze miejsc wizualnie pokrywa się z rzeczywistością. Natomiast zbieżność imion, nazwisk i ksywek jest przypadkowa, jak to zwykli mawiać twórcy filmowi w swoich spektaklach.
Uprzedzę, że Podgórz opisałem, jakby to ująć... w niezbyt korzystnym świetle. I nie przeczę; jest i było tam wiele zepsucia, głupoty i ma/miało tam miejsce mnóstwo zdarzeń wołających o pomstę do nieba. Tylko że... gdzie jest inaczej? Gdzie nie ma tego całego syfu? Jest wszędzie, za każdą bramą, za każdymi drzwiami, za każdą kurtyną. Wystarczy zdmuchnąć cukierkową mgiełkę, by ujrzeć upadłą, ludzką naturę i szarugę chaosu...
Nie będę pisał o tym, że Podgórz, to metafora i co uosabia. Zinterpretuj to po swojemu, lub nie interpretuj i weź to jeden do jednego. Sam mam kilka hipotez. Więc, Drogi Czytelniku, idźmy z duchem postmodernizmu. Wolna Amerykanka!
Adam Durbacz, 28.11.2021
Jeżeli szatan nie istnieje, jeżeli go stworzył człowiek, to stworzył na swoje podobieństwo.
- Fiodor Dostojewski, Bracia Karamazow