Rozdział I
Stosunki narodowościowe i wyznaniowe w przedwojennym województwie śląskim
Województwo śląskie formalnie powstało 15 lipca 1920 r. na mocy ustawy Sejmu Ustawodawczego RP. Stało się to, zanim rozstrzygnięto spór polsko-niemiecki o przynależność Górnego Śląska i polsko-czechosłowacki o Śląsk Cieszyński. Na mocy tej samej ustawy przyznano mu status województwa autonomicznego1. Pośrednio kształt terytorialny nowo tworzonej jednostce administracyjnej nadała Rada Ambasadorów, która w konsekwencji przeprowadzonego na tym terenie plebiscytu oraz trzech zbrojnych powstań, decyzją z 20 października 1921 r. podzieliła Górny Śląsk. Niemcy co prawda otrzymały ? obszaru plebiscytowego, ale w części oddanej Polsce znalazło się prawie 85 proc. zasobów węgla i 75 proc. zakładów przemysłowych2.
W praktyce województwo śląskie zaczęło funkcjonować wraz z wkroczeniem na teren przyznanej Polsce części Górnego Śląska wojska polskiego, to jest 22 czerwca - 4 lipca 1922 r.3 W chwili powstania obejmowało ono obszar 4216 km kw.4 i liczyło 1 125 528 mieszkańców5, w tym około 70 proc. narodowości polskiej i 30 proc. niemieckiej6. Dzieliło się na dziewięć powiatów wiejskich: katowicki, lubliniecki, pszczyński, tarnogórski, rudzki, rybnicki, świętochłowicki, bielski, cieszyński, oraz trzy powiaty miejskie: Bielsko, Katowice, Królewska Huta (od 1934 r. Chorzów)7.
Część górnośląska województwa była wysoko uprzemysłowiona z dominacją przemysłu ciężkiego, w części cieszyńskiej natomiast był zlokalizowany głównie przemysł tekstylny i metalowy. W województwie śląskim znajdowało się największe skupisko robotników wielkoprzemysłowych, a ponad połowa mieszkańców województwa czynna zawodowo pracowała w przemyśle ciężkim. Wyższe niż w pozostałych dzielnicach pensje robotników i inteligencji naukowo-technicznej powodowały, że teren ten był magnesem przyciągającym ludność nie tylko z innych części kraju, ale także, zwłaszcza w drugiej połowie lat trzydziestych XX w., z innych krajów. Maria Wanda Wanatowicz, badająca zagadnienie ludności napływowej na Górnym Śląsku, tak uzasadnia przyczyny jej masowej imigracji: "Ludność robotnicza odżywiała się tu lepiej, więcej wydawała na odzież, obuwie i kulturę. Mniej drastyczny był też problem mieszkaniowy. Rozbudowany system ubezpieczeń społecznych odziedziczony po Prusach i Austrii różnicował dodatkowo pozycję robotników Śląska i sąsiedniego Zagłębia Dąbrowskiego. Województwo śląskie, a zwłaszcza jego górnośląska część, miało najbardziej rozwiniętą w kraju sieć dróg bitych, kolejowych, najlepszą łączność pocztową, najwyższe zużycie energii elektrycznej i gazu na 1 mieszkańca, rozwiniętą spółdzielczość"8.
Województwo śląskie powstało na terenach, które przed I wojną światową należały do dwóch państw: Prus i Austrii. Dlatego też choć stanowiło ono jedną spójną terytorialnie jednostkę administracyjną, widać było wyraźny podział między górnośląską (pruską) a cieszyńską (austriacką) częścią województwa. Różnice dotyczyły poziomu rozwoju gospodarczego, obowiązującego prawodawstwa, struktury narodowościowej i wyznaniowej oraz poczucia identyfikacji narodowej jego mieszkańców.
Struktura narodowościowa w województwie śląskim 1922-1939
Górny Śląsk był obszarem niejednolitym narodowościowo. Pierwszy powszechny spis ludności z 30 września 1921 r., na skutek braku decyzji o przynależności spornej części Górnego Śląska, objął tylko Śląsk Cieszyński. Wykazał on, że mieszkało tam 144 671 osób9. Szacunkowo można jednak wskazać, że u progu kształtowania się granic województwa śląskiego w ich obrębie mogło mieszkać 1 145 000 osób10.
Przed 1921 r. grupą narodowościową dominującą na całym Górnym Śląsku była ludność niemiecka. Na terenach, które miały stanowić przyszłe województwo śląskie, mieszkało jej około 340-350 tys. Na skutek zmian przynależności państwowej tego terenu opuszczali masowo tę część, która znalazła się w obrębie państwa polskiego. W pierwszych trzech latach po utworzeniu województwa śląskiego wyjechało około 100 tys. Niemców, a do końca 1931 r. kolejnych około 50 tys., w tym ponad połowę stanowili tzw. optanci, tzn. ci mieszkańcy z terenów plebiscytowych, którzy, korzystając z przysługującego im prawa wyboru obywatelstwa, zadeklarowali przynależność do narodu niemieckiego. Zobowiązywało ich to do opuszczenia tego obszaru i wyjazdu do Niemiec11.
Spis przeprowadzony w grudniu 1931 r. wykazał, że w całym województwie mieszkało 1 295 027 osób, z czego w jego górnośląskiej części - 1 129 02412. Masowa emigracja ludności niemieckiej w pierwszych latach poplebiscytowych spowodowała, że już tylko 90 545 osób zadeklarowało, że na co dzień posługiwało się językiem niemieckim (12,6 proc. ogółu ludności województwa13). Maria Wanda Wanatowicz uznawała jednak, że "spis ludności z grudnia 1931 r. nie odzwierciedlał faktycznego stanu rzeczy, na co wskazywała zarówno strona polska, jak i niemiecka [...], a statystyki wyznaniowe i postawy polityczne wskazywały, że liczba Niemców była znacznie wyższa i wynosiła co najmniej 180 tys.14". W tekstach innych polskich historyków pojawiały się szacunki wskazujące, że na polskim Górnym Śląsku mogło w tym czasie mieszkać około 130-210 tys.15 Niemców. Zdecydowanie wyższe liczby podają historycy niemieccy. Według nich w województwie śląskim w tym czasie wciąż mieszkało około 250 tys. osób czujących się Niemcami16.
Społeczność górnośląskich Niemców różniła się od mniejszości niemieckiej zamieszkującej pozostałe regiony kraju. Sebastian Rosenbaum wskazuje na kilka cech specyficznych dla grupy górnośląskiej. Stanowiły je: kwestie językowe i poczucie indyferentności narodowej, wyznanie (bezwzględna dominacja katolików), struktura społeczna (56,8 proc. Niemców śląskich zatrudnionych było w przemyśle ciężkim i górnictwie) oraz jej pozycja społeczna (z pozycji dominującej spadek do roli społeczności marginalizowanej społecznie)17.
W pierwszych latach funkcjonowania województwa Niemcy dominowali wśród miejscowych właścicieli przedsiębiorstw i majątków ziemskich oraz inteligencji. W 1922 r. w ich rękach znajdowało się 75 proc. kapitału przemysłu ciężkiego i około 85 proc. prywatnej własności ziemskiej. W tym czasie polska ludność stanowiła zdecydowaną większość wśród chłopów i robotników, niewielki jej odsetek znalazł się w grupie inteligencji i drobnomieszczaństwa.
Dopiero na skutek wyjazdu Niemców pracujących w sektorach związanych z tą warstwą społeczną ich miejsce zajmowali Polacy - przybysze spoza tego terenu, głównie z Galicji i z innych dzielnic Polski. Stanowili oni dla rodzimej ludności konkurencję, co wywoływało często konflikty i wzajemną niechęć. Maria Wanda Wanatowicz tak oceniała znaczenie "napływowych": "Przybywający na Śląsk imigranci, zarówno inteligencja, drobnomieszczaństwo, jak i robotnicy, związani byli w większości z modelem kulturowym będącym dziedzictwem Polski szlacheckiej. Przynosili oni na Śląsk dystanse społeczne, uzewnętrzniające się mocno jeszcze w byłych zaborach rosyjskim i austriackim. Raziły one ludność autochtoniczną, przywykłą do bardziej egalitarnych zachowań społecznych, panujących w niemieckim kręgu kulturowym jeszcze przed I wojną światową. Ten stan rzeczy stanowił jedno ze źródeł silnych na Śląsku antagonizmów społecznych"18. Bliżej miejscowym autochtonom było do ludności niemieckiej, jak sugerowała Wanatowicz, niż do Polaków przybywających na Śląsk z innych regionów kraju. Więź polsko-niemiecką wspierał Kościół katolicki, który w ten sposób, jak uważa Lech Krzyżanowski, chciał "zachować swój autorytet i popularność na Górnym Śląsku. Była to więź nawykowa, pozbawiona elementów ideologicznych, niemniej bardzo trwała. [...] W rezultacie poczucie przeciwieństwa polskości i niemieckości na Górnym Śląsku występowało obok silnej, racjonalnej, ponadnarodowej więzi. Taka sytuacja odpowiadała Kościołowi, który oficjalnie nie chciał wypowiadać się za żadną z grup narodowych, chętnie natomiast wspierał ideał Ślązaka przedstawianego jako homo religiosus"19. Tym samym Kościół katolicki niechętny był ludności napływowej, jako tej grupie, która niosła na ten teren laickość, zaburzając tradycyjny model życia.
Charakterystyczne dla tego regionu było to, że sporą część jego mieszkańców stanowiła ludność autochtoniczna o nieskrystalizowanej tożsamości narodowej ("Ślązacy", "tutejsi"). Sam Wojciech Korfanty przyznawał, że stanowić oni mieli ? wszystkich mieszkańców20. Grupa ta, w dużej części hołdująca idei separatyzmu regionalnego do wybuchu II wojny światowej, stanowiła narzędzie walki wykorzystywane przez polską i niemiecką stronę. "Obydwie grupy narodowe, polska i niemiecka - oceniał Sebastian Rosenbaum - nieustannie rywalizowały o "rząd dusz" nad populacją "pośrednią", budując na polskich lub niemieckich komponentach habitusu rodowitych Górnoślązaków. To m.in. sprawiło, że homogenizacja narodowa (konsolidacja grupy narodowej) nie nastąpiła w stopniu pełnym ani po jednej, ani po drugiej stronie narodowej barykady. Zbyt wiele było postaw płynnych i zmiennych deklaracji narodowościowych, aby można mówić o wykształceniu stabilnych grup narodowych: sfera indyferencji pozostawała zbyt rozległa i trudno policzalna. Kryterium języka, na ogół tak czytelne w narodowej delimitacji, miało niewielkie zastosowanie na polskim Śląsku wobec mniejszości niemieckiej, co wyraźnie dostrzegano w okresie międzywojennym, a co przekładało się na niemożność precyzyjnego statystycznego ujęcia Niemców górnośląskich"21. Liczba "tutejszych" ulegała jednak systematycznej redukcji wraz z postępującą polonizacją regionu prowadzoną konsekwentnie przez polską administrację województwa, a tym samym z rozwojem polskiej świadomości narodowej w regionie.
Wyjątkowe w skali całego kraju było też położenie prawne mniejszości narodowych na tzw. obszarze plebiscytowym. Regulowała je umowa podpisana przez Polskę i Niemcy 15 maja 1922 r. w Genewie. Konwencja genewska, jak ją nazywano, gwarantowała im całkowitą ochronę w zakresie praw i wolności oraz równość praw cywilnych i politycznych. O ich przestrzeganie dbały urzędy do spraw mniejszości: polski w Katowicach i niemiecki w Opolu, a ich głównym zadaniem było rozpatrywanie zażaleń mniejszości na postępowanie wobec nich władz administracyjnych. Instancją odwoławczą była Górnośląska Komisja Mieszana. Jeżeli władza państwowa (wojewoda śląski lub niemiecki nadprezydent prowincji) nie zgadzała się z opinią Komisji Mieszanej, wówczas mogła też odwołać się do Ligi Narodów w Genewie22.
Pierwsze realne dane dotyczące struktury wyznaniowej w województwie śląskim pochodzą z 1928 r. Według władz administracyjnych ponad 92 proc. ludności wyznawało religię rzymskokatolicką, 6,5 proc. ewangelicką, mojżeszową natomiast 1,2 proc. Spis powszechny z 1931 r. potwierdził powyższe dane: wyznawcy religii rzymskokatolickiej stanowili 92,3 proc. wszystkich mieszkańców (1 195 036), religii protestanckich - ponad 6 proc., a mojżeszowej - 1,46 proc. Powyższe dane potwierdzają, że najsilniejsze wpływy, sięgające jeszcze czasów pruskich, miał na Górnym Śląsku Kościół katolicki. Liczyły się z nim wszystkie partie polityczne i organizacje społeczne. W szkołach obowiązywał wyższy niż w innych województwach II RP, tygodniowy wymiar godzin religii. Autorytet Kościoła był, zwłaszcza dla autochtonicznych mieszkańców tego terenu, kwestią priorytetową z jednej strony, z drugiej narzucał wzorce zachowań i relacji z wyznawcami innych religii23.
Przedwojenne województwo śląskie wykazywało niewielki odsetek ludności żydowskiej. Według Wojciecha Jaworskiego opierającego się na danych gmin wyznaniowych, w górnośląskiej części kształtującego się województwa śląskiego w 1921 r. mieszkało 10 500 Żydów. Zdecydowana większość była wychowana w kulturze niemieckiej24. Około 8 tys. Żydów "proniemieckich" wyemigrowało z tego terenu w latach 1921-1924. Ich miejsce stopniowo zajmowali poszukujący lepszych warunków bytowych i materialnych Żydzi napływający z byłego Królestwa Polskiego i Galicji. Według Wojciecha Jaworskiego do wybuchu II wojny światowej osiedliło się na tym terenie ponad 13 tys. Żydów25. W 1923 r. w województwie śląskim mieszkało około 12 262 Żydów. W 1925 r. miało ich być 16 138, w tym ponad 8,5 tys. w jego górnośląskiej części26. Masowy napływ Żydów ze wschodniej i z centralnej Polski na Górny Śląsk nastąpił w okresie koniunktury gospodarczej w latach 1927-1929. Żydzi napływowi powoli zaczęli wypełniać lukę po Żydach proniemieckich, którzy ze względu na status ekonomiczny nadal zarządzali gminami wyznaniowymi. Administracja samorządowa województwa próbowała przerwać dominację tych ostatnich, powołując w gminach (Katowicach, Chorzowie) zarządy komisaryczne, obsadzając ją asymilatorami propolskimi. Wzrost liczby ludności żydowskiej w województwie odnotowano także w latach trzydziestych XX w. Na ten teren zaczęli napływać Żydzi - uchodźcy z Austrii, Niemiec i Czechosłowacji. W październiku 1938 r. Górny Śląsk stał się miejscem czasowego lub trwałego pobytu Żydów posiadających polskie obywatelstwo, usuniętych z III Rzeszy27. W 1939 r., przed wybuchem wojny w województwie śląskim przebywało 23 571 Żydów (1,65 proc). W jego górnośląskiej części mieszkało ich 15 273, a w cieszyńskiej - 879828.
Żydzi mieszkający w województwie śląskim nie stanowili jednolitej wspólnoty narodowościowej. Permanentna rywalizacja polsko-niemiecka na Górnym Śląsku wymuszała na nich konieczność dokonania samoidentyfikacji narodowej. W wyniku opowiedzenia się za którąś z miejscowych kultur wytworzyły się generalnie dwie, niemal hermetyczne społeczności Żydów, co też przekładało się na ich wzajemne relacje.
Żydzi wywodzący się ze środowisk dawno osiadłych na tym terenie, związani z niemiecką kulturą odgrywali dominującą rolę w gminach wyznaniowych górnośląskiej części województwa29. Swoje przywiązanie do państwa niemieckiego manifestowali otwarcie, określając siebie nie jako Żydów, ale "Niemców wyznania mojżeszowego", stosujących się do popularnego hasła nurtu oświecenia Żydów (haskali): "Jestem Żydem w domu, ale Europejczykiem na ulicy"30. Odrzucenie tradycyjnych wzorców życia, porzucenie izolacjonizmu, asymilacja językowa i kulturowa, pogardzanie tym, co "dosadnie żydowskie", a reprezentowane przez Ostjuden, prowadziły dobrze wykształconych i zamożnych Żydów z górnośląskich miast do społecznej ekstrawersji, aktywności obywatelskiej oraz otwarcia na kulturę europejską i postęp cywilizacyjny. To zaś zapewniało im ważne i znaczące miejsce w strukturze społecznej tego regionu do wybuchu II wojny światowej, mimo wielokrotnych działań polonizacyjnych wojewody Michała Grażyńskiego. Żydzi proniemieccy należeli głównie do nieżydowskich organizacji politycznych i zawodowych mniejszości niemieckiej. Z aktywnej działalności wycofali się dopiero w latach trzydziestych, po dojściu Hitlera do władzy.
Inaczej było w cieszyńskiej części województwa, gdzie w 1921 r. mieszkało 7337 Żydów31. Tam, jak pisał Wojciech Jaworski, stopniowo dochodziło do zerwania więzi między ludnością niemiecką a ludnością żydowską o niemieckiej orientacji. Ich związki zostały ograniczone do sfery kultury i języka. W latach dwudziestych asymilatorzy proniemieccy nawiązali w regionie współpracę z pozostałymi, w większości narodowymi stronnictwami żydowskimi"32.
Drugą zwartą społeczność, choć mocno zróżnicowaną ekonomicznie, społecznie i politycznie, stanowili Żydzi napływowi. Byli oni zdecydowanie liczniejsi niż asymilatorzy proniemieccy i wspierani przez lokalną administrację. Największe wpływy wśród tej społeczności miał ruch syjonistyczny, zdecydowanie mniejsze znaczenie odgrywały żydowskie organizacje robotnicze, najsłabsze natomiast nurt ortodoksyjno-religijny.
Podstawowymi aktami prawnymi regulującymi położenie ludności żydowskiej zamieszkującej województwo śląskie były: konstytucja marcowa, statut organiczny z 15 lipca 1920 r. oraz obowiązująca w górnośląskiej części województwa wspomniana wcześniej konwencja genewska z 15 maja 1922 r. Zgodnie ze statutem organicznym całokształt spraw wyznaniowych należał do kompetencji Sejmu Śląskiego i wojewody. Artykuł 2. statutu utrzymywał w mocy obowiązującej dotychczasowe ustawodawstwo zaborcze, będące przed przyłączeniem Górnego Śląska do Polski podstawą prawną istnienia organizacji wyznaniowych na tym terenie. Zmiany w dotychczasowym ustawodawstwie mogły być dokonane w drodze ustawy sejmu lub rozporządzeniem wojewody. Nie mogły jednak naruszać praw obywatelskich zagwarantowanych konstytucją33. Ochronę praw Żydów na Górnym Śląsku zapewniała również trzecia część konwencji polsko-niemieckiej, podpisana w Genewie 15 maja 1922 r., a dotycząca obszaru plebiscytowego (czyli górnośląskiej części województwa). W artykule 1. gwarantowała obowiązywanie w górnośląskiej części województwa śląskiego przepisów prawnych funkcjonujących na tym obszarze w chwili zmiany jego przynależności, tym samym sankcjonując ustawodawstwo pruskie. Konwencja genewska dopuszczała jednak możliwość ponownego uregulowania prawnego kwestii zorganizowanych wyznań (w tym gmin żydowskich), po wysłuchaniu ich przedstawicieli przez władze wojewódzkie. Kościołom, parafiom i gminom żydowskim przyznano prawo szerokiej autonomii wewnętrznej w ramach obowiązujących ustaw. Równocześnie zezwolono im na samodzielne mianowanie swych duchownych, urzędników i personel pomocniczy. Konwencja gwarantowała ponadto prawo swobodnego używania języka w relacjach osobistych, religijnych, gospodarczych i społecznych. Zapewniała wiernym wszystkich Kościołów prawo obchodzenia ustawowych świąt, uznanych przed zmianą suwerenności. Przyznawała ona między innymi gminom żydowskim prawo do udziału w funduszach przeznaczonych na cele religijne w budżetach państwowych lub komunalnych. Zezwolono gminom żydowskim na sporządzanie odpisów państwowych list podatkowych mających służyć za podstawę realizacji opłat. Na mocy wspomnianej umowy Żydzi mieli prawo odwoływania się do urzędów do spraw mniejszości, Górnośląskiej Komisji Mieszanej, ostatecznie do Ligi Narodów. Z tego prawa korzystali Żydzi mieszkający w niemieckiej części Górnego Śląska, wysyłając w latach 1933-1937 148 petycji do prezydenta Komisji Mieszanej. Z polskiej części Górnego Śląska natomiast nie wpłynęła przez cały czas obowiązywania konwencji ani jedna petycja34.
Odrębną grupę przepisów prawnych stanowiły te, które dotyczyły organizacji życia wyznaniowego i instytucji religijnych. W województwie śląskim zachowano dawne przepisy zaborcze regulujące organizację życia religijnego jego żydowskich mieszkańców. Na Śląsku Cieszyńskim podstawą prawną działania gmin wyznaniowych była ustawa austriacka z 1890 r. W górnośląskiej części województwa śląskiego obowiązywała ustawa pruska z 23 lipca 1847 r. Według niej żydowskie gminy wyznaniowe stawały się korporacjami prawno-publicznymi, niezależnymi od siebie, bez nadrzędnej hierarchii wyznaniowej, funkcjonującymi na podstawie odrębnych statutów zatwierdzanych przez organa administracyjne. Statuty, opracowane przez zarządy gmin, regulowały tryb i zakres czynności jej organów, kwestie finansowe, prawa i obowiązki jej członków35. System regulacji spraw religijnych wprowadzony przez państwa zaborcze utrzymał się do końca niepodległości, pomimo podejmowanych w kolejnych latach prób wprowadzenia nowego jednolitego ustawodawstwa na tym obszarze.
Dalsza część w wersji pełnej
Rozdział I. Stosunki narodowościowe i wyznaniowe w przedwojennym województwie śląskim
1 Status autonomii województwa polegał przede wszystkim na posiadaniu odrębnego sejmu (Sejm Śląski). Do jego kompetencji należało: organizowanie całokształtu życia społecznego i gospodarczego w województwie śląskim dzięki uchwalaniu własnych ustaw i akceptowaniu ustaw parlamentu RP. Sejm Śląski dysponował własnym skarbem i nadzorował prace samorządu komunalnego, za: J. Ciągwa, Autonomia województwa śląskiego (1922-1939), Katowice 1988, s. 10-14. Zob. też: W. Dąbrowski, Autonomia Województwa Śląskiego, Warszawa 1927.
2 Zob. np. M.W. Wanatowicz, Historia społeczno-polityczna Górnego Śląska i Śląska Cieszyńskiego w latach 1918-1945, Katowice 1994, s. 13-40; M. Czapliński, Śląsk od pierwszej po koniec drugiej wojny światowej [w:] Historia Śląska, red. M. Czapliński, Wrocław 2007, s. 393-410.
3 M.W. Wanatowicz, Województwo śląskie na tle Drugiej Rzeczpospolitej [w:] Województwo śląskie 1922-1939, red. F. Serafin, Katowice 1996, s. 16.
4 Po przyłączeniu Zaolzia do Polski w 1938 r., powierzchnia województwa śląskiego zwiększyła się o 805 km kw.
5 M.W. Wanatowicz, Województwo śląskie..., s. 16.
6 B. Reiner, Wyznania i związki religijne w województwie śląskim 1922-1939, Opole 1977, s. 62.
7 W 1924 r. zlikwidowano powiat rudzki, w 1938 r. zajęty obszar Zaolzia wcielono do powiatu cieszyńskiego. W 1939 r. zlikwidowano powiat świętochłowicki, za: M.W. Wanatowicz, Województwo śląskie..., s. 16.
8 M.W. Wanatowicz, Historia społeczno-polityczna..., s. 42.
9 Pierwszy powszechny spis Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 30 września 1921 roku. Śląsk Cieszyński [w:] Statystyka Polski, t. 30, Warszawa 1927, s. 3.
10 F. Serafin, Stosunki demograficzne i społeczne [w:] Województwo śląskie 1922-1939..., s. 79.
11 M. Czapliński, Śląsk..., s. 439.
12 Drugi powszechny spis ludności z 9 XII 1931 r., Przegląd ogólny, Warszawa 1937, s. 20; F. Serafin, Stosunki demograficzne i społeczne..., s. 80.
13 Statystyka Polski, Seria. C, z. 54, Warszawa 1937, s. 68.
14 M.W. Wanatowicz, Województwo śląskie..., s. 21.
15 F. Serafin, Stosunki demograficzne i społeczne..., s. 87.
16 M. Czapliński, Śląsk..., s. 439.
17 S. Rosenbaum, Między katolicyzmem i nacjonalizmem. Związek Niemieckich Katolików w Polsce w województwie śląskim 1923-1939, Katowice-Warszawa 2020, s. 115.
18 M.W. Wanatowicz, Województwo śląskie..., s. 20. Zobacz także eadem, Ludność napływowa na Górnym Śląsku w latach 1922-1939, Katowice 1982, s. 71-72.
19 L. Krzyżanowski, Kościół katolicki i inne związki wyznaniowe [w:] Województwo śląskie..., s. 102.
20 M. Czapliński, Śląsk..., s. 439.
21 S. Rosenbaum, Między katolicyzmem a nacjonalizmem..., s. 117.
22 Polsko-niemiecka Konwencja Górno-Śląska. Zawarta w Genewie dnia 15-go maja 1922 r., Genewa 1922, s. 13-26. Szerzej: A. Szczepański, Górny Śląsk w świetle wykonania Konwencji Genewskiej, Warszawa 1929; M.S. Korowicz, Górnośląska ochrona mniejszości 1922-1937 na tle stosunków narodowościowych, Katowice 1938; S. Rogowski, Komisja Mieszana dla Górnego Śląska (1922-1937), Opole 1977; L. Krzyżanowski, Polsko-niemiecka konwencja górnośląska tzw. genewska i jej obowiązywanie w latach 1922-1937. Wybrane problemy [w:] Rok 1922 na Górnym Śląsku. Granice - administracja - społeczeństwo, red. S. Rosenbaum et al., Katowice-Warszawa 2019, s. 14-27.
23 M.W. Wanatowicz, Województwo śląskie...., s. 27.
24 W. Jaworski, Ludność żydowska w województwie śląskim w latach 1922-1939, Katowice 1997, s. 32.
26 Ibidem, s. 32-35. W. Jaworski dokonuje pełnej analizy stosunków demograficznych w całym województwie śląskim; zob. również: A. Krysiński, Tendencje rozwojowe ludności Polski pod względem narodowościowym i wyznaniowym w dobie powojennej, "Sprawy Narodowościowe" 1931, nr 1, s. 41-42.
27 W. Jaworski, Ludność żydowska..., s. 32.
29 Ibidem, s. 33-36; idem, Żydzi w województwie śląskim w okresie międzywojennym, Katowice 1991, s. 8; idem, Stosunki demograficzne ludności żydowskiej w województwie śląskim w latach 1922-1939, "Studia i Materiały z Dziejów Śląska" 1991, t. XIX, s. 227; A. Konieczny, Ludność żydowska na Śląsku w świetle spisu z 17 maja 1939 roku, "Studia nad Faszyzmem i Zbrodniami Hitlerowskimi" 1992, t. XV, s. 378; idem, Transporty Żydów z Górnego Śląska do obozu w Terezinie (1942-1944), "Studia nad Faszyzmem i Zbrodniami Hitlerowskimi" 2001, t. XXIV, s. 444.
30 A. Eisenbach, Emancypacja Żydów na ziemiach polskich 1785-1870 na tle europejskim, Warszawa 1988, s. 50; P. Johnson, Historia Żydów, Kraków 1993, s. 357-358.
31 W. Jaworski, Ludność żydowska..., s. 32.
33 B. Reiner, Wyznania i związki..., s. 111.
34 M. Korowicz, Górnośląska ochrona mniejszości..., s. 164; A. Szczepański, Górny Śląsk..., s. 123-124; S. Rogowski, Ochrona praw mniejszości żydowskiej na Górnym Śląsku w latach 1933-1937 w świetle zasad międzynarodowej ochrony mniejszości [w:] Z dziejów ludności żydowskiej na Śląsku, red. K. Matwijowski, Wrocław 1991, s. 53-77.
35 "Gazeta Urzędowa Gminy Izraelickiej w Katowicach" 1932, nr 2, s. 1; M. Ringel, Ustawodawstwo Polski Odrodzonej o Gminach Żydowskich [w:] Żydzi w Polsce Odrodzonej, Warszawa 1934, s. 125; K. Krasowski, Związki wyznaniowe w II Rzeczpospolitej. Studium historyczno-prawne, Warszawa 1988, s. 189; B. Reiner, Wyznania i związki..., s. 147-148; J. Sawicki, Studia nad położeniem prawnym mniejszości religijnych w państwie polskim, Warszawa 1937, s. 169-170.
Wstęp
Niniejsza monografia jest drugim tomem w serii "Pomoc Żydom na Ziemiach Polskich podczas Okupacji Niemieckiej" powstającej w ramach Centralnego Projektu Badawczego IPN "Dzieje Żydów w Polsce i stosunki polsko-żydowskie w latach 1917-1990". W założeniu pomysłodawców każda książka serii będzie poświęcona różnym formom tego wsparcia w poszczególnych województwach według podziału administracyjnego II Rzeczypospolitej. Prezentowane opracowanie ukazuje rozmaite aspekty działalności podejmowanej przez mieszkańców przedwojennego polskiego Górnego Śląska w latach 1939-1945 na rzecz ludności żydowskiej.
Wprowadzenie takiego właśnie kryterium podziału terytorialnego monografii w odniesieniu do Górnego Śląska w okresie II wojny światowej nie do końca się sprawdza. W wyniku agresji III Rzeszy na Polskę doszło do zmian na zajętych obszarach. Górny Śląsk nie stanowił samodzielnej jednostki administracyjnej, ale został zespolony m.in. z sąsiadującym Zagłębiem Dąbrowskim oraz kilkoma powiatami przedwojennego województwa krakowskiego w jeden nominalny organizm, bezpośrednio wcielony do Niemiec. Co więcej, do lata 1940 r. zdecydowana większość ludności żydowskiej została wysiedlona z północnej części przedwojennego polskiego Górnego Śląska do powiatów zlokalizowanych bliżej Generalnego Gubernatorstwa (do Zagłębia Dąbrowskiego i tzw. Zagłębia Chrzanowsko-Jaworznickiego), co prawie wyeliminowało możliwość kontaktu między mieszkańcami części przedwojennego województwa śląskiego a Żydami. W ten sposób nie stali się oni również bezpośrednimi obserwatorami pełnej izolacji społeczności żydowskich w gettach, a potem ich eksterminacji1. Problem pojawił się ponownie po likwidacji gett zagłębiowskich w sierpniu 1943 r., kiedy to mieszkający tam Żydzi zaczęli poszukiwać pomocy po stronie aryjskiej, w tym także na Górnym Śląsku. Tę kategorię tworzyli ukrywani i legalnie przebywający na tym terenie Żydzi na fałszywych papierach. Odrębną grupę Żydów stanowili więźniowie obozów pracy przymusowej oraz KL Auschwitz, sprowadzani sukcesywnie w celu ich eksploatacji fizycznej, a ostatecznie eksterminacji w KL Auschwitz. Postronnymi świadkami masowych zbrodni na Żydach stali się dopiero u schyłku wojny, w styczniu 1945 r., kiedy przez ten obszar przechodziły kolumny więźniów ewakuowanych z KL Auschwitz i jego podobozów. Wówczas dla wielu był to sprawdzian ich postaw i zachowań wobec ludzkiej krzywdy. Większość reagowała obojętnością, inni - posłuszni wobec rasistowskiego prawa lub niechętni Żydom - wydawali ich w ręce policji niemieckiej, jeszcze inni, narażając życie własne, rodzin i sąsiadów, kierując się różnymi pobudkami, decydowali się im pomóc.
Zgodnie z założeniami serii wydawniczej właśnie o tej ostatniej kategorii postaw traktuje niniejsza publikacja, choć nie pominięto w niej również opisu sytuacji, w których dochodziło do negatywnych zachowań wobec Żydów. Przedmiotem analizy są pozytywne działania mieszkańców głównie przedwojennego polskiego Górnego Śląska na rzecz ludności żydowskiej, przy czym miejscami, jeśli służy to lepszemu zrozumieniu przekazu, opisane są również zachowania osób z pozostałych części rejencji katowickiej, przede wszystkim z Zagłębia Dąbrowskiego.
Zarówno w tytule, jak i w tekście stosowany jest konsekwentnie neutralny termin "mieszkańcy" w stosunku do ludności mieszkającej na wspomnianym terenie. Górny Śląsk, przed wojną kulturowo i etnicznie zróżnicowany, był regionem z problemami samoidentyfikacji narodowej jego autochtonicznych mieszkańców, które wyeksponowała i zaburzyła dodatkowo nazistowska polityka narodowościowa (kwestia DVL). Przypisywanie ad hoc nieżydowskiej ludności tego obszaru przynależności etnicznej czy narodowej byłoby w tej sytuacji nieuprawnione.
Książka nie podejmuje tematu pomocy zorganizowanej, na jego opracowanie nie pozwala bowiem znikoma baza źródłowa, ograniczająca się głównie do niezweryfikowanych relacji żołnierzy podziemia.
Temat pomocy udzielanej Żydom przez mieszkańców przedwojennego województwa śląskiego w okresie II wojny światowej nie stał się do tej pory przedmiotem odrębnych badań. Pojawia się on głównie w formie artykułów popularnych w prasie codziennej czy czasopismach popularnonaukowych. Występuje również epizodycznie w pracach poświęconych stosunkom polsko-żydowskim na ziemiach polskich2. Część historii opisanych w niniejszej publikacji została przedstawiona zwięźle i bogato zilustrowana w katalogu Życie przechowane. Mieszkańcy Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego z pomocą Żydom w okresie II wojny światowej, który był pokłosiem wystawy przygotowanej kilka lat temu3. Jedynym tekstem naukowym, wciąż pionierskim, który traktuje o postawach mieszkańców rejencji katowickiej wobec Żydów, jest artykuł mojego autorstwa opublikowany w 2006 r. w tomie zbiorowym IPN Polacy i Żydzi pod okupacją niemiecką 1939-1945. Studia i materiały pod redakcją Andrzeja Żbikowskiego. Na postawie dostępnych w tym czasie źródeł różnej proweniencji, literatury i prasy podjęłam próbę skategoryzowania postaw i form kontaktów, a także zdiagnozowania czynników determinujących rodzaj i charakter wzajemnych relacji4.
Temat pomocy świadczonej Żydom na terenie przedwojennego polskiego Górnego Śląska nie jest obecny w żadnej monografii poświęconej historii tego regionu czy nawet historii miast tego obszaru. Samo zagadnienie zagłady Żydów górnośląskich i zagłębiowskich nie stało się dotąd przedmiotem samodzielnego opracowania naukowego5. Jedyna monografia, w której w sposób syntetyczny opisano niemiecką politykę wobec Żydów na terenie tzw. Ostoberschlesien i jej skutki, została wydana w 2000 r. Autorka Musterstadt Auschwitz. Germanisierungspolitik und Judenmord in Ostoberschlesien6 Sybille Steinbacher, prezentując poszczególne etapy powstawania KL Auschwitz, wpisała je w szerszy kontekst - sytuację żydowskich mieszkańców tego regionu w okresie II wojny światowej. I w tej pracy zagadnienie stosunku nieżydowskiej ludności do Żydów zajmuje marginalne miejsce. Steinbacher poświęca mu tylko półtorej strony, co więcej, bazując zaledwie na kilku opracowaniach ogólnych dotyczących głównie Generalnego Gubernatorstwa7, kilku dokumentach wytworzonych przez administrację niemiecką oraz dwóch relacjach mówionych, wysunęła mocno wątpliwe wnioski. Twierdzi ona autorytatywnie, powołując się wyłącznie na zeznania dwóch Żydów z Sosnowca, że: "W wielu wypadkach polscy katolicy, znajomi, sąsiedzi i przyjaciele gwarantowali Żydom schronienie, przyjmowali dzieci, ukrywali dorosłych w piwnicach, kryjówkach i na strychach. Pomocy tej doświadczali zbiegowie wyłącznie od mieszkańców wsi [...]. Od reichs- i folksdojczów nie otrzymywali on wsparcia"8. Twierdzenie w żaden sposób nie pokrywa się z rzeczywistością, co pokazuje chociażby przekrój społeczny osób z przedwojennego województwa śląskiego, które zostały uhonorowane tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Steinbacher niepotrzebnie powiela tym samym obecny w starszej literaturze przedmiotu model stosunków narodowościowych na polskim Górnym Śląsku, nie uwzględniając przy tym lokalnych warunków, które istotnie wpływały na ich charakter.
Temat pomocy udzielanej Żydom z Zagłębia Dąbrowskiego podejmuje bardzo ogólnie Andrzej Strzelecki w pracy Zagłada Żydów z Zagłębia Dąbrowskiego w KL Auschwitz (Oświęcim 2012). Książka Strzeleckiego nie jest typową monografią, a raczej zbiorem omówionych i zinterpretowanych przez autora źródeł, głównie proweniencji niemieckiej, dotyczących ostatniego etapu egzystencji Żydów na terenie wschodniej rejencji katowickiej (od października 1942 do sierpnia 1943 r.). Jeden z rozdziałów zatytułowany Ruch oporu w czasie ostatecznego "wysiedlenia". Ucieczki Żydów z gett i ich los po "stronie aryjskiej" autor poświęca pomocy udzielanej żydowskim zbiegom przez aryjczyków (cyt. za autorem). Niestety jedynie streszcza w nim relacje złożone przez zagłębiowskich Żydów przed żydowskimi komisjami historycznymi, znajdujące się obecnie w archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego i te zdeponowane w archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau. Nie komentuje ich, nie interpretuje, nie wysuwa wniosków i nie podejmuje nawet próby ich oceny.
Swoich badaczy znalazła także kwestia stosunku okolicznej ludności i polskiego podziemia do żydowskich więźniów KL Auschwitz i jego podobozów9. Temat ten nie jednak doczekał się całościowego opracowania, a prezentowany był głównie w formie artykułów naukowych. Gruntownie, na bazie źródeł wielu proweniencji, pomocą więźniom ewakuowanym z KL Auschwitz w styczniu 1945 r. na trasie Oświęcim - Wodzisław Śląski zajął się Jan Delowicz10. Traktuje on jednak więźniów jako zamkniętą zbiorowość, nie wyodrębnia poszczególnych grup narodowych, dlatego niekiedy bardzo trudno ustalić, czy ukrywani uciekinierzy z kolumn ewakuacyjnych byli Żydami. Próbę syntezy tego zagadnienia podjął w ostatnich latach pracownik Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau Jacek Lachendro. Opublikowany trzy lata temu artykuł został oparty na relacjach i wspomnieniach zbiegów z transportów ewakuacyjnych, przez co, jak stwierdził sam autor, "stanowi jedynie przyczynek do opisania obszernego zjawiska, jakim były ucieczki więźniów w trakcie ewakuacji oraz pomoc, którą świadczyli zbiegom mieszkańcy Śląska, a także zachodniej Małopolski". Lachendro w swoim tekście omówił typy postaw lokalnej ludności wobec uciekinierów oraz formy pomocy (wskazywanie drogi, dostarczanie żywności, ukrywanie)11. Ustalenie listy pomagających doraźnie, tymczasowo czy przez dłuższy okres byłoby możliwe dopiero po przeanalizowaniu tysięcy oświadczeń lub relacji więźniów obozu, zdeponowanych w archiwum PMAB w Oświęcimiu.
Cennym źródłem do badań nad zagadnieniem pomocy Żydom na terenie przedwojennego województwa śląskiego w okresie okupacji niemieckiej jest literatura wspomnieniowa. O ukrywaniu kilkudziesięciu Żydów z getta będzińskiego u rodziny Kobylców napisał w 1981 r. w wydanej w języku żydowskim, a w 1996 r. w języku niemieckim książce Im Kampf ums Überleben. Jüdische Schicksale in Polen 1939-1945 Józef Goldkorn12. Zawiera ona 18 reportaży poświęconych "aktywności członków organizacji młodzieżowych, którzy działali po likwidacji gett w Zagłębiu i na Górnym Śląsku (Katowice i okolice) i którym z pomocą nie-Żydów udało się uciec na Węgry, do Turcji, a w końcu do Palestyny"13. Goldkorn wymienia kilkanaście nazwisk osób, które pomogły młodym Żydom przeczekać czas, zanim zdołali bezpiecznie opuścić ten teren. Wśród nich są: dr Kowalski, Roman Kołodziej, Roman Brzuchański oraz uhonorowani tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata Kobylcowie, Johann Brisch, rodzina Wawaków i Paweł Jaworski oraz Zofia Klemens z Katowic. O tej ostatniej pisał ukrywający się u niej Shmuel Ron (Die Erinnerungen haben mich nie losgelassen. Vom jüdischen Widerstand im besetzten Polen, Frankfurt am Main 1998). Rodzinę Kobylców wspomina również w swoich wspomnieniach Chajka Klinger14. O pomocy udzielonej jej przez kilku mieszkańców Podbeskidzia pisze Inka Wajsbort we wspomnieniach Był świat (Warszawa 1996) i w wydanej cztery lata później w języku niemieckim książce Im Angesicht des Todes. Von Chorzów über Zawiercie, Tarnowitz, Tschenstochau durch Auschwitz nach Malchow und Oschatz. Jüdische Schicksale in Oberschlesien 1939-1945 (Konstanz 2000). O wsparciu udzielonym jej przez rodzinę Paszków opowiada Olga Lengyel w wielokrotnie publikowanych wspomnieniach Five Chimneys: A Woman Survivor's True Story of Auschwitz15. Wątek ukrywania więźniarek zbiegłych z marszu śmierci pojawia się także we wspomnieniach Dory Reym (Rembiszewskiej)16 z Będzina.
Główne źródło informacji na temat pomocy udzielanej Żydom przez mieszkańców przedwojennego województwa śląskiego stanowią świadectwa osób uratowanych i ratujących. Najpełniejszy i zweryfikowany materiał zawierają dokumenty zgromadzone przez Instytut Yad Vashem w procesie rozpatrywania wniosków o przyznanie tytułu Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Do tej pory pozytywnie rozpatrzono wnioski i uhonorowano tym tytułem 107 mieszkańców z byłego, przedwojennego województwa śląskiego. Część tych wniosków znajduje się również w Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie, w zespole: Departament Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Tam również można znaleźć wnioski o przyznanie tytułu, które jednak, głównie z powodów formalnych lub merytorycznych były odrzucane i niedopuszczane do dalszych etapów postępowania. We wspomnianym archiwum, w zespole: Centralny Komitet Żydów w Polsce - Wydział Oświaty, znajdują się również ciekawe materiały dotyczące dzieci ukrywanych przez chrześcijańskie rodziny. W przypadku przedwojennego województwa śląskiego takie informacje odnoszą się do czterech osób. Także w zbiorach CKŻP, ale w Wydziale Opieki Społecznej zachowały się wnioski trzech osób ze wspomnianego terenu, które znajdowały się w trudnej sytuacji materialnej i ubiegały się w o wsparcie finansowe, argumentując to swoją pozytywną postawą wobec Żydów w czasie wojny.
Informacje o świadczeniu pomocy Żydom na terenie przedwojennego województwa śląskiego znaleźć można w powojennych relacjach Ocalałych, zbieranych po wojnie przez żydowskie komisje historyczne i gromadzone przez Centralną Żydowską Komisję Historyczną (CŻKH). Zbiór ponad siedmiu tysięcy relacji znajduje się we wspomnianym Archiwum ŻIH, przy czym na kilkaset traktujących o sytuacji tak Żydów zagłębiowskich, jak i górnośląskich zaledwie w kilku zostały omówione ich stosunki z aryjskimi mieszkańcami przedwojennego polskiego Górnego Śląska. Podobnie rzecz się ma z zeznaniami Ocalałych z terenu tzw. Ostoberschlesien, które znajdują się w zasobach Archiwum Yad Vashem. O pomocy udzielonej im przez mieszkańców Górnego Śląska mówią zaledwie cztery osoby. Cennym źródłem informacji na temat pomocy udzielanej więźniom KL Auschwitz i jego podobozów jest bogaty zbiór relacji osób więzionych, ale i świadków tych wydarzeń, przechowywany w archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau.
Z powojennych materiałów, które stanowią bazę informacji o relacjach polsko-żydowskich na omawianym terenie, na uwagę zasługuje tzw. śledztwo Bielawskiego. Wacław Bielawski był prokuratorem Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich. Od końca lat sześćdziesiątych XX w. gromadził w ramach jednego śledztwa sprawy dotyczące de facto zbrodni popełnionych przez funkcjonariuszy nazistowskiego aparatu okupacyjnego za pomoc udzielaną Żydom, a w rzeczywistości ogólnie pomocy niesionej Żydom. Dla Bielawskiego podstawą poszukiwania nowych przypadków pomocy były ankiety ZBOWiD sporządzane w 1968 r. Zapytania w sprawie pomocy rozsyłał do okręgowych komisji badania zbrodni hitlerowskich z prośbą o przesłuchanie świadków. W rezultacie zebrał ponad 2 tys. protokołów przesłuchań świadków, korespondencję, artykuły prasowe oraz różnego rodzaju dokumenty proweniencji niemieckiej z czasów okupacji (afisze, wyroki sądów niemieckich). W zbiorze tym (obecnie sygn. IPN BU 392) znajdują się 22 sprawy, które dotyczą udzielania różnego rodzaju pomocy Żydom na terenie przedwojennego województwa śląskiego.
Szczątkowe informacje na temat postaw i zachowań mieszkańców byłego województwa śląskiego znajdują się w Archiwum Państwowym w Katowicach. Są to materiały wytworzone przez niemiecką administrację cywilną i wojskową, korespondencja urzędowa i materiały sprawozdawcze zgromadzone w zespołach: Regierung Kattowitz (1939-1945) i Polizeipräsident Sosnowitz (1939-1945). Materiał informacyjny zawierają także akta miast i gmin. Dla pierwszego okresu wzajemnych kontaktów ogromne znaczenie mają materiały procesowe Sądu Specjalnego w Katowicach.
Niniejsza publikacja składa się z sześciu rozdziałów. Pierwszy rozdział zawiera krótką charakterystykę przedwojennego województwa śląskiego. Zarysowano w nim przede wszystkim problem stosunków narodowościowych na obszarze polskiego Górnego Śląska. Omówiono w nim ponadto istotne dla zrozumienia późniejszych postaw wobec Żydów wzajemne relacje mieszkańców województwa. W drugim rozdziale opisano zmiany administracyjne wprowadzone przez okupanta niemieckiego i jego politykę narodowościową, a także losy ludności żydowskiej zamieszkującej obszar Śląska wcielonego do III Rzeszy. Zasadniczą część publikacji stanowią trzy kolejne rozdziały. Zamieszczono w nich historie pozytywnych postaw nieżydowskich mieszkańców omawianego regionu wobec miejscowych Żydów od momentu wkroczenia wojsk niemieckich po likwidację gett w Zagłębiu Dąbrowskim w 1943 r. Kryterium podziału na trzy odrębne rozdziały stanowiły dominująca forma pomocy w danym okresie oraz stopień natężenia działań pomocowych wywołanych potrzebą poszukiwania ratunku przez Żydów. Szósty rozdział traktuje o pomocy udzielanej więźniom obozów pracy i KL Auschwitz, zwłaszcza w okresie marszu śmierci, przez nieżydowskich współpracowników, współwięźniów lub mieszkańców terenów, przez które przebiegała trasa marszów ewakuacyjnych w styczniu 1945 r.
W publikacji opisano w miarę możliwości szczegółowo i wyczerpująco akty pomocy, o których informacje udało się do tej pory odnaleźć w materiałach źródłowych, zweryfikować je i ocenić jako wiarygodne. Nie można oczywiście wykluczyć, że takich działań było znacznie więcej i podczas kolejnych kwerend źródłowych będzie można zebrać nowe dowody pomocy udzielanej Żydom. Dlatego ustaleń zawartych w niniejszej książce nie należy traktować jako zamkniętych i w pełni wyeksploatowanych.
Przypisy
Wstęp
1 Inaczej rzecz się miała w tzw. cieszyńskiej części przedwojennego województwa śląskiego, gdzie władze niemieckie zdecydowały pozostawić Żydów na miejscu.
2 Polacy - Żydzi 1939-1945, oprac. S. Wroński et al., Warszawa 1971; Ten jest z ojczyzny mojej. Polacy z pomocą Żydom 1939-1945, oprac. W. Bartoszewski et al., Kraków 1966; Czarny rok... Czarne lata..., oprac. W. Śliwowska, Warszawa 1996; E. Ringelblum, Stosunki polsko-żydowskie w czasie drugiej wojny światowej, oprac. A. Eisenbach, Warszawa 1988.
3 A. Namysło, M. Bortlik-Dźwierzyńska, Życie przechowane. Mieszkańcy Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego z pomocą Żydom w okresie II wojny światowej, Katowice 2020.
4 A. Namysło, Postawy mieszkańców rejencji katowickiej wobec ludności żydowskiej [w:] Polacy i Żydzi pod okupacją niemiecką 1939-1945. Studia i materiały, red. A. Żbikowski, Warszawa 2006, s. 768-769.
5 Charakter quasi-syntetyczny ma np. N. Szternfinkiel, Zagłada Żydów Sosnowca, Katowice 1946; Zagłada Żydów Zagłębiowskich, red. A. Namysło, Katowice 2004.
6 S. Steinbacher, Musterstadt Auschwitz. Germanisierungspolitik und Judenmord in Ostoberschlesien, München 2000.
7 Np. Ten jest z Ojczyzny mojej...; T. Berenstein, A. Rutkowski, Hilfsaktion für Juden in Polen 1939-1945, Warschau 1963.
8 S. Steinbacher, Musterstadt Auschwitz..., s. 307.
9 Wyczerpująco problem pomocy udzielanej więźniom KL Auschwitz przez ZWZ/AK Obwodu Oświęcim i przez okoliczną ludność omawia H. Świebocki, Obwód oświęcimski ZWZ/AK w akcji niesienia pomocy więźniom KL Auschwitz, "Studia Historyczne" 1972, z. 4; idem, Przyobozowy ruch oporu w akcji niesienia pomocy więźniom KL Auschwitz, "Zeszyty Oświęcimskie" 1988, nr 19, s. 5-152; B. Jarosz, Organizacje obozowego i przyobozowego ruchu oporu i ich działalność [w:] Auchwitz. Nazistowski obóz śmierci, red. F. Piper, T. Świebocka, Oświęcim 1993, s. 207-224. Ewakuacją więźniów z Oświęcimia i marszem śmierci zajęli się szczegółowo: J. Delowicz, Śladem krwi. Marsz śmierci więźniów oświęcimskich przybyłych do Rzędówki i poprowadzonych na zachód, Katowice 1995; H. Wróbel, Likwidacja obozu koncentracyjnego Oświęcim-Brzezinka, "Zeszyty Oświęcimskie" 1962, nr 6, s. 11-49; A. Strzelecki, Marsz Śmierci - przewodnik po trasie Oświęcim - Wodzisław Śląski, Katowice 1989.
10 Zob. np. J. Delowicz, Śladem krwi...; H. Wróbel, Likwidacja obozu koncentracyjnego..., s. 11-49; J. Delowicz, Pomoc mieszkańców ziemi rybnickiej udzielana więźniom oświęcimskim przybyłym do Rzędówki i poprowadzonych na zachód w styczniu 1945 roku, "Biuletyn Towarzystwa Opieki nad Oświęcimiem" 1992, nr 14, s. 4-11; J. Dąbrowska, Marsz śmierci - pomoc uciekinierom, ibidem, 2001, nr 40, s. 48-54; P. Hojka, Ostatni etap ewakuacji obozu oświęcimskiego. Marsz śmierci na terenie Wodzisławia Śląskiego i w najbliższej okolicy [w:] Kierunek Loslau. Marsze ewakuacyjne więźniów oświęcimskich w styczniu 1945 roku, red. P. Hojka et al., Wodzisław 2016, s. 67-72.
11 J. Lachendro, Ucieczki więźniów KL Auschwitz w czasie "Marszu Śmierci". Pomoc mieszkańców Śląska dla uciekinierów (wybrane przykłady) [w:] Kierunek Loslau..., s. 80-91.
12 J. Goldkorn, Im Kampf ums Überleben. Jüdische Schicksale in Polen 1939-1945, Konstanz 1996.
14 Pamiętnik Chajki Klinger, oprac. A. Ronen, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2013, nr 9.
15 O. Lengyel, Five Chimneys: A Woman Survivor's True Story of Auschwitz, Chicago 2005.
16 Hob betuchen! Miej nadzieję! Wspomnienia Dory Reym z czasów Holocaustu, red. M. Binford-Reym, Będzin 2018.