D ratuje V albo na odwrót
Vanessa czekała cierpliwie, aż Chuck Bass poprawi czerwoną obróżkę na szyi śnieżnej małpki, tak by monogram "C" był widoczny w kamerze. Chuck zjawił się przy fontannie zaraz po odejściu Blair. Nie powiedział nawet "cześć". Po prostu usiadł na ręczniku razem z małpą i zaczął mówić.
- Do cholery, lepiej, żeby NYU mnie przyjęło, bo chcę zostać w mieszkaniu, które rodzice dopiero co mi kupili. Wtedy moglibyśmy zostać razem z Cukiereczkiem. - Chuck pogłaskał zwierzątko po krótkim białym futerku. W słońcu błysnął złoty sygnet z różowym kamieniem i monogramem. - Wiem, że to tylko małpa, ale to mój najlepszy przyjaciel.
Vanessa złapała ostrość na logo Prady na czarnych skórzanych sandałach Chucka. Paznokcie u palców stóp miał świeżo wypolerowane, a nad opaloną w solarium kostką zwieszała mu się złota bransoletka. Vanessa została przyjęta do NYU już w styczniu. Myśl, że w przyszłym roku Chuck mógłby chodzić z nią na zajęcia, była więcej niż niepokojąca.
- Oczywiście, niezależnie od tego, gdzie pojadę, wynajmę sobie mieszkanie - ciągnął Chuck. - Ale dekorator wybrał mi do mieszkania meble od Armaniego Casa. Daj spokój, kto do cholery chciałby mieszkać na Rhode Island w jakimś pieprzonym Providence?
Daniel Humphrey rzucił niedopałek camela na stos mokrych, zielonych liści na końcu promenady. Zeke Freedman i reszta kumpli ze szkoły Riverside grali w hokeja na rolkach. Przez chwilę zastanawiał się, czy się nie przyłączyć. W końcu kiedyś Zeke był jego najlepszym przyjacielem - nim Dan zaczął spotykać się z Vanessą Abrams, swoim drugim najlepszym przyjacielem. Teraz nie miał żadnych przyjaciół i tamte czasy wydawały mu się bardzo odległe. Odwrócił się, zapalił kolejnego camela i kontynuował rytuał samotnych spacerów po szkole.
Fontanna Bethesda w słoneczny dzień to nie było miejsce dla niego: zbyt dużo napakowanych sportsmenów biegało tam bez koszulek i za dużo opalonych dziewcząt słuchało iPodów, siedząc w bikini od Missoni. Ale dzień był śliczny, a on nie miał dokąd pójść.
Zobaczył Jenny i jej przyjaciółkę z Constance Billard, Elise Wells; robiły sobie nawzajem pedikiur. Siedział też ten dupek Chuck Bass, chłopak z jego klasy w Riverside. Rozwalił się pod fontanną ze swoją małpą i gadał z...
Dan przejechał drżącą dłonią po przydługich włosach w stylu zbuntowanego poety i zaciągnął się solidnie papierosem. Vanessa nie cierpiała słońca, a jeszcze bardziej nienawidziła facetów w stylu Chucka, ale zrobiłaby wszystko dla dobrego filmu. Gotowość do cierpienia dla sztuki była jedną z wielu rzeczy, która łączyła Dana i Vanessę.
Zaczął grzebać w torbie na ramię, wyciągnął pióro i notatnik w okładkach z czarnej skóry, które zawsze nosił ze sobą. Zanotował kilka linijek o tym, jak Vanessa zdziera noski butów tak długo, aż zaczyna prześwitywać metal. Może to początek nowego wiersza.
czarne
podkute buty
martwe gołębie
brudny deszcz
- Kręcę dokument, może chcesz wziąć udział? - zawołała do niego Vanessa, przerywając Chuckowi w połowie zdania.
Dan miał na sobie poprzypalany papierosami biały podkoszulek i workowate jasnobrązowe sztruksy. Wyglądał jak ten sam niechlujny, rozczochrany poeta, którego zawsze znała i kochała. Odkąd "New Yorker" opublikował jego wiersz Zdziry, Dan zaczął bardziej zwracać uwagę na swój wygląd. Kupował ciuchy we francuskich butikach, takich jak Agnés B. albo APC. I zaraz potem zdradził ją z anorektyczną zdzirą poetką o żółtych zębach, Mystery Craze. Ale Mystery to historia i może stary Dan wrócił na dobre.
Myśl, żeby usiąść i porozmawiać z Vanessą, była trochę niepokojąca, ale może jeśli skupią się na filmie, to nie będą musieli wygrzebywać wszystkich brudów. Dan zerknął na Chucka, który czesał małpę dziecięcą szylkretową szczotką do włosów Mason Pearson.
- A ty...?
- Już skończyliśmy - spławiła Chucka Vanessa. - Wróć, jak będziesz miał jakieś wieści.
Oczywiście nie musiała tego mówić. Chuck i tak by wrócił. Wszyscy wrócą. Nie zdołają się powstrzymać. Tak łatwo namówić tych egocentryków do wygrzebywania własnych brudów, że prawo powinno tego zabraniać.
- Ale nie doszedłem do tego, że wynająłem dla Cukiereczka rzecznika - nadąsał się Chuck. - Idziemy do telewizji i...
- Daruj sobie - warknęła Vanessa. Podciągnęła rękaw czarnej koszuli i udała, że zerka na zegarek. Dan jednak wiedział, że Vanessa nie nosi zegarka. - Następny.
Chuck wstał i odszedł z małpą na ramieniu. Dan usiadł. Dłonie spociły mu się z nerwów.
- Więc o czym jest ten film? - zapytał.
Dziewczyna wylegująca się przy fontannie upuściła zapalniczkę, którą Vanessa jej odkopnęła.
- Jeszcze nie jestem pewna. Chcę pokazać, jak wszyscy teraz wariują. No wiesz, w związku z college'ami i w ogóle - wyjaśniła. - Ale nie tylko o to chodzi.
- Aha - Dan pokiwał głową.
Vanessa nigdy nie robiła prostych rzeczy. Pogrzebał w torbie w poszukiwaniu paczki cameli. Zapalił papierosa.
- Ostatnio trochę się denerwuję tymi listami - przyznał. Vanessa zerknęła do kamery i zaczęła nagrywać. Blada twarz
Dana wyglądała w słońcu tak krucho, że trudno było uwierzyć, że ją zdradził. Że był w stanie zrobić coś tak podłego.
- Mów dalej.
To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.