Płatki migdałka - Justyna Gabryś

Kup ebooka

14.19 zł
11.78 zł (12,06 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Stwarzanie świata

Chciałabym uciec tam,

gdzie jedna jaskółka czyni wiosnę,

gdzie wilkiem nie jest

człowiek dla człowieka

i nie zgotował mu tego losu,

gdzie nie ma tego złego,

co by na dobre nie wyszło

i gdzie woda cicha

zostawia brzegi w spokoju

I jeszcze tam, gdzie diabeł

nie mówi dobranoc,

w ogóle nic nie mówi

i się nie odzywa,

bo nikt go nie słucha

i nikt nie jest w gorącej wodzie kąpany,

bo co nagle, to wiadomo jak

Nie chcę uciekać na koniec świata,

lecz na jego początek

i tam zacząć od nowa i na przekór,

chwalić dzień przed zachodem słońca,

nie palić mostów,

wchodzić ciągle do tej samej rzeki,

lecz umieć już w niej pływać

Uciec tam,

gdzie nic nie musi zabijać,

żebyśmy mogli się wzmocnić

Uciec tam,

gdzie silny i dobry,

to nie dwóch różnych ludzi

Uciec tam,

gdzie są pytania pilniejsze

od pytań naiwnych

Tabernakulum serca

Spalę kartki pychą zapisane

i biały obrus poplamiony kłamstwem,

okruchy pachnącego chleba jednak zostawię,

wyrzucić je to jakby podeptać o miłości pamięć

Zakurzone gniewem firanki wypiorę

i okno otworzę na oścież,

by ciężkie powietrze lenistwa i zaniedbania

jak najszybciej przegonić

Zaproszę za to promienie słońca,

by były światłem i drogą,

a także śpiew ptaków i drzew,

co stworzyć skromną, lecz piękną melodię mogą

Pozbieram z podłogi odłamki szkła,

by nikogo już nie zranić,

podnosząc - każdy z nich ucałuję,

będą potrafili wybaczyć?

Na parapecie umieszczę białą lilię - myśli czyste,

zakopując głęboko w ziemi żal i krzywdę,

podlewać będę miłością, a nie lękiem,

by rozkwitały pełne ufności - piękne

Poprzesuwam meble,

by złą myśl, uczynek, zaniedbanie

zamienić na szczerą modlitwę,

tęsknotę za Bogiem i ludzi kochanie

Robię porządek,

by w moim sercu

zamieszkać mógł Bóg -

dla niego szykuję to mieszkanie

Wiem... nigdy nie będzie tak czysto,

że nieskazitelnie jak łza,

kolejny upadek ze mnie drwi, a mimo to

sam Pan Jezus zapukał do serca drzwi

Biegnę otworzyć z miotełką w dłoni i w rękawicach,

by sprzątać po swej niedoskonałości i niemocy

każdego dnia i każdej nocy,

aż nadejdzie pora czysta

Czy wiesz... że moje i Twoje serce to Tabernakulum?

Dlaczego zatem - Pan Jezus wciąż stoi na progu i kołacze?

Nieskończona miłość

Jakie to niesamowite!

Zrozumiałam to, co do tej pory

tajemnicą było spowite

Pamiętasz o mnie,

a winy moje wciąż zapominasz,

stwarzasz we mnie nowe serce czyste,

brudnego nie wypominasz

Zsyłasz na mnie deszcz gwiazd,

a ja tak często nie zauważam

wspaniałych Twoich łask,

spadają na ziemię nieodkryte i bezimienne

Ty również codziennie

podnosisz mnie z upadków i kolan,

a ja tak często nie potrafię

upaść na kolana z powrotem i podziękować

Ile to razy czekałeś na mnie

ukryty w bieli Chleba,

a ja uparcie wmawiałam sobie,

że wiem, czego mi potrzeba

Jak wiele jeszcze razy

będziesz mi Ty -

Wszechmogący Bóg

usuwał niebezpieczeństwa spod nóg?

Słyszę jak szepczesz do mnie:

"Ja, Bóg pełen miłości

kładę przed Tobą dywan z pachnących róż",

choć zasługuję na kolce

I tak często z brudnymi butami

na niego wchodzę,

Ty kochać mnie nie przestajesz,

łagodnie mówisz dalej:

"Nawet jeśli podepczesz, nie szkodzi,

gdy krok twój niepewny i chwiejny,

rozłożę dywanu miłości

kawałek kolejny"

Dekalog

Mam dla Was dziesięć prezentów -

powiedział Pan Bóg któregoś dnia

I w Swej wielkiej miłości

Kamienną tablicę nam dał

Pora, by je odpakować

I pięknie żyć spróbować,

I odtąd pamiętać co dnia:

Po dziesiąte i dziewiąte: wszystko już masz,

Bo Bóg hojnie Cię obdarował,

we wszystkie ze swoich darów i łask

Niczego Ci nie zabraknie, nie musisz się martwić,

niczego poza Bogiem innego nie pragnij

Po ósme: nauczył Cię Bóg pięknych słów,

znasz komplementy, zachwyty, pochwały,

znasz również treści modlitwy blask,

w słowniku, który dostałeś w prezencie

nie ma oszczerstw, obelg i kłamstw

Po siódme: Jesteś wspaniały,

lecz masz delikatne sumienie,

oczyścić je możesz w spowiedzi,

by nadeszło Zbawienie,

nie zabijaj w nikim tej nadziei

Po szóste: dostałeś ciało,

które Jezusa jest mieszkaniem

I Ducha Świętego Świątynią

Traktuj ten prezent z godnością

i należytym szacunkiem

Po piąte: to wynika z następnego,

jeżeli kochasz bliźniego,

nie będziesz okradał go z uczuć, prawdy,

relacji z Bogiem, czasu ani siebie,

bo będzie darem dla Ciebie

Po czwarte: dostałeś serce kochające

i nawet największe krzywdy wybaczające