Rozdział I
Wprowadzenie do pitawalu, czyli ogólna charakterystyka rozwoju prawa karnego na obszarze Królestwa Polskiego w latach 1815-1918, a także w niepodległej Polsce do wybuchu II wojny światowej
Polskie i rosyjskie ustawodawstwo karne obowiązujące na obszarze Królestwa Polskiego
Po utworzeniu Księstwa Warszawskiego1 dążono do przywrócenia dawnego prawa polskiego z zachowaniem jako pomocniczego pruskiego albo austriackiego prawa karnego. Przypomnijmy krótko, że choć pod względem administracyjnym Księstwo Warszawskie miało charakter jednolity, albowiem dzieliło się na departamenty i powiaty, to pod względem obowiązywania norm prawa karnego wyraźnie już zaznaczał się podział na departamenty tzw. popruskie (warszawski, poznański, bydgoski, kaliski, płocki i łomżyński) oraz poaustriackie (krakowski, lubelski, radomski i siedlecki). Na terenie byłego zaboru pruskiego zasadą było obowiązywanie dawnego prawa polskiego i tylko posiłkowe stosowanie pruskiego Landrechtu z 1794 r. Co więcej, przyjmowano pierwszeństwo tego z praw, które w konkretnym przypadku przewidywało karę łagodniejszą2. Ustawa sejmowa z 1809 r. dostosowała niektóre normy do dokonujących się zmian ustrojowych, m.in. poprzez zniesienie kwalifikowanych kar śmierci3, a także określiła, iż pierwszeństwo powinny mieć te przepisy, które są ściślejsze w odniesieniu do rodzaju przestępstwa4. Z kolei w departamentach pogalicyjskich nadal obowiązywać miał austriacki kodeks karny z 3 IX 1803 r. (tzw. Franciszkana). Ponadto nie dokonano zmian w prawie austriackim, co powodowało, że na tym obszarze weszły w życie postanowienia ustawy z 1809 r. W praktyce doprowadziło to do stosowania w sądach karnych Księstwa Warszawskiego, w zależności od obszaru, przepisów karnych Landrechtu z 1794 r. i części materialnej austriackiej Franciszkany z 1803 r., z uwzględnieniem zmian dotyczących całego Księstwa, a wprowadzonych m.in. ustawą z 1809 r. Przyczyn takiego stanu rzeczy należy upatrywać w kondycji dawnego prawa polskiego, które było nieskodyfikowane, a tym samym nie wytrzymywało w konfrontacji ze skodyfikowanymi przepisami zaborczego prawa karnego5.
W 1815 r. decyzją Kongresu w Wiedniu powstało połączone z Rosją6 Królestwo Polskie. W jego skład weszła większość departamentów dawnego Księstwa Warszawskiego, z wyłączeniem bydgoskiego i poznańskiego (wraz z Toruniem i Gdańskiem), Krakowa z okręgiem, Podgórza z Wieliczką i obwodu tarnopolskiego. Początkowo zachowano status quo w zakresie prawa karnego, tzn. nadal na jednej części terytorium Królestwa Polskiego obowiązywał Landrecht pruski, a na drugiej austriacka Franciszkana. Później (1817 r.) powołano Komisję Prawodawczą, której zadaniem miało być przygotowanie nowej regulacji karnej o charakterze unifikującym. Ostatecznie z braku czasu porzucono ten pomysł, a w jego miejsce opracowano projekt istotnie wzorowany na austriackim kodeksie karnym z 1803 r. Tym sposobem w 1818 r. uchwalono Kodeks karzący Królestwa Polskiego7. Oprócz wpływów austriackich charakteryzowały go także pewne elementy francuskiego kodeksu karnego z 1810 r. oraz pruskiego Landrechtu, ale - co ważniejsze - również polska myśl prawnicza. Ogólnie rzecz biorąc, jego wydanie było istotnym krokiem naprzód w dziedzinie rozwoju prawa karnego. Do jego głównych zalet należały bez wątpienia: nowoczesna technika redakcyjna (unikanie kazuistyki), zasada formalnej równości wobec prawa oraz wina jako podstawa odpowiedzialności. Landrecht wprowadzał trójpodział kar na główne (zbrodnie), poprawcze (występki) i policyjne (przewinienia policyjne). Było to odzwierciedleniem przyjmowanego podziału przestępstw. I tak, karami głównymi były: (1) kara śmierci, (2) kara dożywotniego więzienia warownego, (3) kara więzienia warownego od 10 do 20 lat oraz (4) więzienia ciężkiego od 3 do 10 lat. Z kolei do kar poprawczych zaliczano: (1) kary pozbawienia wolności od 8 dni do 3 lat w domu poprawy lub w areszcie publicznym, (2) kary pieniężne w rozmiarze od 40 do 2 tys. zł oraz (3) kary cielesne (chłosta), ale tylko w przypadkach wskazanych prawem. Wreszcie karami policyjnymi były: (1) areszt policyjny do 8 dni, (2) kara pieniężna (do 40 zł) i (3) chłosta (do 16 uderzeń). Do okoliczności łagodzących wymiar kary zaliczono - w ślad za austriacką Franciszkaną - m.in. młodociany wiek sprawcy (tj. poniżej 21 lat) albo jego słaby rozwój umysłowy, nienaganny tryb życia czy popełnienie przestępstwa pod wpływem afektu czy podżegania8.
W niezmienionej istotnie postaci Kodeks karzący z 1818 r. przetrwał do wybuchu powstania listopadowego. Natomiast po jego upadku (1831 r.) rozpoczął się okres silnego zbliżenia prawa karnego do przepisów rosyjskich. Wystarczy wspomnieć, iż obok systemu kodeksowego stosowano wprost lub z modyfikacją normy Cesarstwa Rosyjskiego. I tak, np. po zniesieniu Konstytucji Królestwa Polskiego, która gwarantowała odbywanie kar w kraju, zaczęto orzekać kary zesłania do ciężkich robót lub osiedlenia na Syberię. Z kolei ukazem z 1833 r. uchylono moc obowiązującą art. 10 Kodeksu karzącego, który mówił o terytorialności i ekstradycji. Zasadą stało się natomiast, iż oskarżonego należało osądzić według prawa obowiązującego w kraju, w którym popełnił przestępstwo. Jeśli zatem sprawca, który był mieszkańcem Królestwa Polskiego, dopuścił się czynu przestępnego na terytorium imperium rosyjskiego, a następnie zbiegł do Królestwa, podlegał jurysdykcji sądów rosyjskich. Przepisy ekstradycyjne miały, co prawda, opierać się na zasadzie wzajemności, jednak w praktyce chodziło o istotne ograniczenie zakresu kognicji sądów Królestwa w odniesieniu do Polaków na rzecz sądów w Rosji9.
Kodeks karzący Królestwa Polskiego obowiązywał prawie 30 lat. Z początkiem 1847 r. weszło w życie na terenie Królestwa nowe prawo karne - Kodeks Kar Głównych i Poprawczych (KKGiP). Z inspiracji cara Mikołaja I od kilkudziesięciu lat prowadzono w Rosji prace nad nowym kodeksem zarówno dla Cesarstwa, jak i dla Królestwa Polskiego, w których istotną rolę odegrał warszawski prawnik Romuald Hube. W większości przypadków, zgodnie z zaleceniami władz państwowych, wersja KKGiP dla Królestwa Polskiego powtarzała w dużej części normy wydanego w 1845 r. pierwowzoru rosyjskiego (Ułożenije o nakazanijach ugołownych i isprawitielnych). Była równie kazuistyczna, choć zdecydowanie od niego krótsza, liczyła bowiem 1221 artykułów. Uwzględniała też prawno-ustrojowe odrębności Królestwa, jednak w zakresie rozwiązań zasadniczych przyjmowała koncepcje rosyjskie. W następnych latach kodeks z 1847 r. podlegał licznym modyfikacjom, w tym w kierunku rozszerzenia zakresu represji karnej. Między innymi w 1860 r. sprawy o wykroczenia przekazano sądom gminnym. Istotne zmiany w tej dziedzinie wprowadzono z kolei po upadku powstania styczniowego i likwidacji resztek autonomii Królestwa Polskiego. Po pierwsze, ukazem carskim z 1864 r. faktycznie wprowadzono sądy gminne, które w Królestwie funkcjonowały do 1917 r. Po drugie, władze carskie w 1876 r., wprowadzając w Królestwie Polskim rosyjski system sądowy i procesowy, wprowadziły też w miejsce KKGiP z 1847 r. rosyjski kodeks karny z 1866 r. Ten ostatni był w istocie nową redakcją kodeksu z 1845 r. W Królestwie Polskim wprowadzono go z pewnymi zmianami, dostosowanymi do miejscowego prawodawstwa z zakresu spraw cywilnych i innych. Tym niemniej znamienny był fakt, że w 1876 r. dokonano unifikacji prawa karnego Królestwa Polskiego i Rosji, które połączył jeden wspólny kodeks karny. Podobnie jak jego poprzednik, kodeks ten był nadal niezwykle kazuistyczny (1711 artykułów w XII tytułach (rozdziałach)) i w ogólnym ujęciu wyrażał przewagę teorii odstraszania za popełnione czyny10. Umożliwiał stosowanie analogii w prawie karnym. W sposób rozszerzający określono w nim stronę podmiotową czynu, uznając za karalne nie tylko czyny popełnione umyślnie, lecz także "bez rozmysłu"11. Również szeroko zakreślono granice karalnego udziału w przestępstwie. Odróżniano przestępstwa popełnione przez kilka lub więcej osób "bez uprzedniej zmowy" i "na skutek takiej uprzedniej zmowy"12. W przypadku tych pierwszych kodeks wyróżniał głównych sprawców - a więc tych, którzy kierowali działaniami pozostałych - oraz współsprawców. Współsprawcami zaś byli ci, którzy bezpośrednio pomagali sprawcom głównym w dokonaniu przestępstwa. Natomiast w przypadku osób biorących udział w przestępstwie na skutek uprzedniej zmowy kodeks wyróżniał wśród nich: hersztów, wspólników, podżegaczy i uczestników, czyli pomagających. Ponadto, do uczestników zaliczano też osoby nieprzeszkadzające przestępstwu, niedonoszące o zmowie dokonania przestępstwa dla celów osobistych. Wreszcie odróżniano uczestników koniecznych (takich, których współdziałanie było potrzebne dla dokonania przestępstwa) oraz pozostałych (wszystkich innych). Kara, co równie znamienne, zróżnicowana była w zależności od rodzaju przypisanego udziału w przestępstwie13. W zakresie okoliczności obciążających, a więc zwiększających stopień zawinienia i karę, pozostawiono sędziom szeroki zakres swobodnego uznania. Wśród okoliczności łagodzących, czyli przemawiających "na korzyść" sprawcy, na pierwszym miejscu wymieniono szczere i ze skruchą przyznanie się do przestępstwa oraz wskazanie współsprawców, dalej zaś np. zniedołężniałość umysłu czy nieletniość sprawcy14. Ponadto niektóre z przestępstw nie ulegały przedawnieniu w zakresie ich ścigania, np. zbrodnia apostazji (opuszczenie prawosławia lub odstąpienie od wiary chrześcijańskiej) i tzw. bezprawne małżeństwo (dzisiejsza bigamia). Z kolei w przypadku przestępstw najcięższych (zbrodnia stanu, zabójstwo ojca lub matki) istniała możliwość złagodzenia kary w przypadku wszczęcia postępowania o taki czyn po upływie 20 lat. Wreszcie, nie ulegało przedawnieniu wykonanie kary orzeczonej wyrokiem.
Zgodnie z KKGiP kary dzieliły się na główne i poprawcze. Do pierwszych zaliczano: 1) karę śmierci; 2) karę ciężkich robót na Syberii z bezterminowym osiedleniem po ich zakończeniu wraz z piętnowaniem i chłostą od 80 do 200 uderzeń (to ostatnie dotyczyło tylko osób niewyłączonych od kar cielesnych), czyli tzw. katorgę; 3) zesłanie na osiedlenie na Syberii połączone z chłostą od 40 do 80 razów w określonych prawem przypadkach oraz 4) zesłanie na osiedlenie na Kaukaz. Ponadto każdej z wyżej wymienionych kar towarzyszyło pozbawienie skazanego wszelkich praw (w tym cywilnych) związanych z jego stanem. Natomiast karami poprawczymi były: 1) zesłanie na osiedlenie na Syberii bez prawa powrotu, z możliwością pozbawienia wolności i obowiązkiem pracy; 2) zesłanie na osiedlenie do odległych, guberni Cesarstwa (także połączone z uwiezieniem); 3) kara pozbawienia wolności w twierdzy, w domu poprawczym lub w tzw. wieży i areszcie; 4) kara nagany sądowej oraz (5) kary pieniężne. Ponadto istniał podział na kary zasadnicze, czyli takie, które sąd był władny orzec samodzielnie oraz dodatkowe. Te ostatnie musiały być połączone z karą główną, a miały charakter obligatoryjny bądź fakultatywny15.
Kodeks wskazywał również na okoliczności powodujące bezkarność, do których należały: nieletniość (tj. gdy sprawca był w wieku dziecięcym, czyli poniżej lat 10; tzw. bezwzględna nieodpowiedzialność), niepoczytalność (dosłownie, gdy sprawca był pozbawiony władz umysłowych), działanie w obronie koniecznej, ale także działanie w wyniku wywartego siłą przymusu do udziału w zdarzeniu sprzecznym z obowiązującym nakazem albo zakazem normy prawnej. Tylko trzy najpoważniejsze przestępstwa były zagrożone karą śmierci, a więc targnięcie się na osobę cesarza (art. 241), bunt skierowany przeciwko władzy najwyższej (art. 249) oraz zdrada państwa (art. 253). W odróżnieniu od systemu prawa karnego obowiązującego wówczas w innych państwach, za zabójstwo przewidywano w rosyjskim kodeksie karnym nie karę śmierci, lecz dożywotnie roboty w kopalniach, co z kolei zostało jeszcze złagodzone mocą stopniowo wprowadzanych przepisów nowej rosyjskiej regulacji karnej z 1903 r.16
Warto w tym miejscu krótko zaznaczyć, że na funkcjonowanie ówczesnego kodeksowego prawa karnego w Królestwie Polskim nakładały się rosyjskie przepisy dotyczące stanów wyjątkowych. Po klęsce powstania listopadowego doszło stopniowo do znacznego zwiększenia uprawnień władz wojskowo-policyjnych (tzw. komisji wojenno-śledczych) i rozszerzenia kognicji sądów wojskowych, którym poddano np. funkcjonariuszy straży celnej i policji oraz ludność cywilną w zakresie coraz szerszych kategorii spraw17. Kwestię tę omawiamy szerzej w odrębnym fragmencie tego rozdziału.
Nowy rosyjski kodeks karny, opracowany przez komisję kodyfikacyjną pod przewodnictwem prof. Nikołaja S. Tagancewa18, poprawiony w rezultacie uwzględnienia części uwag nadesłanych przez ówczesne resorty i senatorów, został zatwierdzony przez cara 22 III/4 IV 1903 r. Nie nabrał on jednak wówczas mocy obowiązującej. Dopiero w 1904 r. weszły w życie przepisy tego kodeksu dotyczące zbrodni przeciwko osobie monarchy i rodzinie panującej, zamachu na ustrój państwa i jego terytorium, buntu, spisku, a w związku z nimi również przepisy jego części ogólnej. Od 1906 r. rozpoczął się proces zmian redakcyjnych w kodeksie karnym z 1903 r. - zmieniono w odniesieniu do nowych stosunków wyznaniowych całą część dotyczącą przestępstw religijnych19, nadano moc obowiązującą części dotyczącej przestępstw przeciwko moralności, a także poszczególnym artykułom lub ustępom artykułów z innych jego części. Na mocy ustawy z 22 VII/5 VII 1909 r. wprowadzono instytucję warunkowego zwolnienia z zakładu karnego po odbyciu trzech czwartych kary. W 1911 r. znowelizowano normy dotyczące ochrony bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego państwa. Wreszcie w 1912 r. zmieniono całą część dotyczącą przestępstwa zdrady głównej.
Jednocześnie dokonywano zmian i uzupełnień w nadal obowiązujących: rosyjskim kodeksie karnym z 1866 r. oraz w ustawie o karach, czyli rosyjskiej wersji kodeksu wykroczeń, za które sankcje wymierzali sędziowie pokoju. Te uzupełnienia prawodawcze miały miejsce do 1914 r. i następowały w myśl wskazań zawartych w nowym kodeksie z 1903 r.20
Liczący 678 artykułów kodeks Tagancewa w zgodnej opinii fachowców stanowił znaczący postęp w zakresie prawodawstwa karnego. Wprowadzał formalną definicję przestępstwa21 oraz trójpodział przestępstw na: (1) zbrodnie (przestępstwa zagrożone karą śmierci albo ciężkim więzieniem), (2) występki (przestępstwa zagrożone karą więzienia bądź twierdzy do lat 6) oraz (3) wykroczenia (za które groziła kara aresztu bądź grzywna). Ustawodawca ograniczył też kazuistykę przepisów części szczególnej oraz wprowadził szereg korzystnych i nowoczesnych rozwiązań instytucjonalnych, zwłaszcza w części ogólnej kodeksu, tj. warunkowe zwolnienie (z reszty kary) czy odstąpienie od jej wymierzenia. Ponadto sędzia otrzymał znaczną swobodę w zakresie wymiaru kary, a mianowicie mógł miarkować ją w zależności od okoliczności czynu i osobowości sprawcy. Owe zmiany wymagały wypracowania nowych zasad funkcjonowania sądownictwa karnego i m.in. z tych powodów nowy kodeks nie nabrał tak szybko mocy obowiązującej22.
Fot. 1. Nikołaj S. Tagancew
Po wybuchu I wojny światowej i zajęciu części Królestwa Polskiego przez siły zbrojne państw centralnych rozpoczęła się na jego terenie budowa administracji okupacyjnej. Krótko przypomnijmy, że latem 1915 r., po usunięciu Rosjan z terytorium Królestwa Polskiego, jego obszar znalazł się pod okupacją wojskową niemiecką i austro-węgierską. Wówczas też dla celów administracyjnych podzielono Królestwo na dwa generał-gubernatorstwa. Pierwsze - niemieckie - z siedzibą władz okupacyjnych w Warszawie, drugie - austriackie - ze stolicą w Lublinie. Po utworzeniu Generał-Gubernatorstwa Warszawskiego wprowadzono na podległym mu terytorium kodeks karny rosyjski z 1903 r.23, z jednoczesnym uznaniem za obowiązujące wspomnianych wyżej przepisów narzuconych przez niemieckie władze wojskowe w 1915 r.24 Natomiast w Generał-Gubernatorstwie Lubelskim nadał obowiązywał KKGiP w brzmieniu ogłoszonym w 1885 r. Dopiero uchwałą Tymczasowej Rady Stanu z 7 VIII 1917 r. wprowadzono na obszarze całego Królestwa kodeks karny rosyjski z 1903 r. (rozciągnięto moc obowiązującą rosyjskiego kodeksu karnego również na obszar okupacji austriackiej). Jednocześnie wydano tzw. przepisy przechodnie do tego kodeksu, zamieszczone w tej samej uchwale25. Owe przepisy dotyczyły dostosowania niektórych rozwiązań do nowej rzeczywistości, albowiem z dniem 1 IX 1917 r. sądownictwo na obszarach obu okupacji przechodziło w ręce polskie26. I tak, np. w art. 2 określono nowy katalog kar za przestępstwa, który obejmował: 1) karę śmierci; 2) zamknięcie w ciężkim więzieniu; 3) zamknięcie w twierdzy; 4) zamknięcie w więzieniu; 5) osadzenie w areszcie i 6) grzywnę. Dopuszczono możliwość, aby władze więzienne zatrudniały osoby skazane prawomocnie na karę ciężkiego więzienia przy robotach użyteczności publicznej. Kolejne zmiany dotyczyły przestępstw: 1) zagrożonych karą zesłania i ciężkich robót bezterminowych, które zostały zastąpione karą zamknięcia w ciężkim więzieniu (do lat 15 lub dożywotnio); 2) zagrożonych karą zesłania do ciężkich robót terenowych lub zesłania na osiedlenie - zastąpione karą zamknięcia terminowego w ciężkim więzieniu (od 1 roku do lat 4) lub karą twierdzy (do lat 6); 3) kary zamknięcia w domu poprawy - zastąpione karą zamknięcia w więzieniu na okres od 2 tygodni do 6 lat. Zmianie uległy ponadto kary orzekane wobec pewnych kategorii nieletnich27. Inne modyfikacje dotyczyły niektórych przepisów części szczególnej. Z kolei dekretem Naczelnika Państwa z 11 I 1919 r. (drugie przepisy przechodnie) przywrócono moc obowiązującą części IV kodeksu karnego (o zdradzie stanu), choć z pewnymi zmianami28.
Kolejnym krokiem na drodze upowszechnienia stosowania kodeksu Tagancewa był dekret z 8 II 1919 r. w przedmiocie wydania polskiego kodeksu karnego29. Zobowiązano Ministerstwo Sprawiedliwości do podjęcia się takiego zadania na podstawie kodeksu karnego rosyjskiego z 1903 r. wprowadzonego na obszarze byłego Królestwa Polskiego, a zmienionego wspomnianymi przepisami przechodnimi z 19 VIII 1917 r. i kolejnymi z 11 I 1919 r. oraz innymi aktami prawnymi. W obliczu zaistniałych trudności w tym przedmiocie tym razem Sejm Ustawodawczy wezwał ministra sprawiedliwości do wydania wiernego przekładu polskiego kodeksu karnego rosyjskiego z 1903 r.30 Zadanie dotyczyło dokładnego "spolszczenia" jego przepisów. Ustawodawca nie uznał natomiast potrzeby szczegółowego jego przerobienia. W tym czasie rozpoczęła działalność Komisja Kodyfikacyjna i to ona została zobowiązana m.in. do opracowania nowego polskiego kodeksu karnego, który miał zastąpić kodeksy obowiązujące na terenach byłych zaborów.
Zrealizowane zadanie pozostawiało wiele do życzenia. Zresztą ustawodawca domagał się w miarę "dokładnego spolszczenia" tekstu. Owego tłumaczenia dokonały natomiast osoby słabo orientujące się w specyfice przepisów rosyjskich z zakresu prawa karnego. Z tego powodu zdarzały się przypadki, i to w praktyce sądowej, że sędziowie pochodzący z byłego zaboru rosyjskiego często sięgali do oryginalnego tekstu. Warto w tym miejscu wskazać na pewien istotny paradoks, a mianowicie rosyjski kodeks karny z 1903 r., który w Rosji nigdy nie wszedł w całości w życie, zaczął opisanym sposobem obowiązywać na centralnych ziemiach polskich31. Ponadto uzyskał on moc obowiązującą także na Ziemiach Wschodnich. W praktyce pozostał obowiązującym kodeksem karnym do czasu wejścia w życie kodeksu polskiego z 1932 r. Z uwagi na fakt, że jego treść nie została ogłoszona w państwowym dzienniku urzędowym, w praktyce sądowej posługiwano się kilkoma tłumaczeniami32, co z kolei przysparzało wielu problemów interpretacyjnych. Kodeks Tagancewa z 1903 r. dzielił się na kilkanaście części33, a te z kolei na działy34.
Na drodze do uchwalenia polskiego kodeksu karnego w 1932 r. i jego ogólna charakterystyka
W Sekcji Prawa Karnego działającej przy Komisji Legislacyjnej, a powołanej do opracowania nowego polskiego kodeksu karnego, uczestniczyła grupa wybitnych znawców z tego zakresu35 oraz specjalistów z innych dziedzin36. Prace nad nim trwały około 12 lat. Przedkładane do weryfikacji propozycje i wnioski były szczegółowo omawiane, jak również poddawane ocenie przez referentów i całą Sekcję37. Dopiero 14 IX 1931 r. ogłoszono, przyjęty w trzecim czytaniu, ostateczny projekt kodeksu karnego i przekazano go ministrowi sprawiedliwości. Dalej komisja ministerialna oraz konferencja międzyministerialna wprowadziły do projektu uzupełnienia w postaci rozszerzenia zakresu przestępstw skierowanych przeciwko państwu, co lakonicznie uzasadniono potrzebą dostosowania go do praktycznych potrzeb bieżącego życia38. Ostatecznie wprowadzono go rozporządzeniem Prezydenta RP z 11 VII 1932 r., tym samym unikając drogi parlamentarnej. Obawiano się bowiem krytyki sejmowej i ewentualnych poprawek z jej strony39. Wraz z kodeksem karnym wydano przepisy wprowadzające oraz prawo o wykroczeniach40.
Fot. 2. Juliusz Makarewicz Fot. 3. Wacław Makowski
Fot. 4. Aleksander MogilnickiFot. 5. Emil Stanisław Rappaport
Tak więc z dniem 1 IX 1932 r. zaborcze ustawy karne41 zastąpił nowy kodeks karny i prawo o wykroczeniach. Ten pierwszy, który - jak pisano - stanowił "rezultat samodzielnego, oryginalnego i nowoczesnego wówczas dorobku polskiej myśli prawniczej"42, zawierał w swej treści rozwiązania zaczerpnięte z postulatów doktryny szkoły klasycznej i szkoły socjologicznej prawa karnego, z przewagą tych ostatnich. Zróżnicowanie ideowe w sposobie podejścia do prawa karnego wśród członków Komisji Kodyfikacyjnej ujawniło się później także m.in. w nadawaniu odmiennych treści pojęciu subiektywizacji odpowiedzialności, jako sztandarowemu założeniu nowej wówczas kodyfikacji karnej. Dla przykładu, A. Mogilnicki mówił o subiektywizmie, rozumianym jako uzależnienie odpowiedzialności od oceny sprawcy i jego "wewnętrznego usposobienia", które wyrażało się w potencjalnym stanie niebezpieczeństwa dla porządku prawnego. Wówczas też przyjęło się na ogół jego słynne hasło, że karać należy osobę, a nie czyn. Z kolei J. Makarewicz odnosił subiektywizm do kręgu winy, a więc rozumiał to jako zmierzanie w kierunku likwidacji istniejących jeszcze pozostałości odpowiedzialności obiektywnej43.
Niewątpliwą wartością nowego kodeksu karnego było także - oprócz usunięcia rozbieżności dzielnicowych w tej materii jako kroku na drodze istotnego zespolenia ziem polskich - oparcie go na zasadach: równości wobec prawa, humanitaryzmu oraz indywidualizacji odpowiedzialności karnej (odrębnym traktowaniu odpowiedzialności sprawcy bezpośredniego, pomocnika i podżegacza)44.
Jak wspomniano, główną myślą przewodnią kodeksu karnego z 1932 r. była jednak tzw. subiektywizacja odpowiedzialności karnej, choć odmiennie rozumiana. Sam J. Makarewicz pisał, iż kodeks ten miał być "jak najdalej idącym pogłębieniem zasady odpowiedzialności ludzkiej za działanie przestępne i jego skutki sprowadzone lub zamierzone, pogłębieniem idącym równie dobrze w kierunku subiektywizmu, jak i indywidualizmu"45. Przejawiało się to w subiektywnych podstawach odpowiedzialności, a także w indywidualizacji winy i kary. W rezultacie rozwinięto pewne konstrukcje winy, choć sam kodeks nie określał wprost w swoich przepisach zasady winy, lecz wprowadzał w art. 14 odpowiedzialność za czyn umyślny lub nieumyślny, które miały wykluczyć odpowiedzialność za tzw. obiektywne warunki karalności, a więc takie skutki zachowań, które uprzednio przypisywano sprawcy bez poczytywania mu winy, tj. przynajmniej możliwości ich przewidywa-nia46. Dla zobrazowania tej kwestii podaje się w literaturze przedmiotu następujący przykład: jeśli ktoś brał udział w bójce zakończonej skutkiem śmiertelnym, to odpowiadał bez badania, czy mógł tego rodzaju finał przewidzieć. Wychodzono z założenia, że jeżeli świadomie wdał się w określoną sytuację (i brał w niej aktywny udział), to powinien zdawać sobie sprawę z tego, co może z tego wyniknąć, i winien za to odpowiadać. W miejsce tego rodzaju "obiektywnych warunków karalności" wprowadzono na stałe do ustawodawstwa (art. 15 k.k. z 1932 r.) tzw. culpa dolo exorta47, której założeniem jest, że sprawca może za skutki swego działania odpowiadać tylko do granic indywidualnej "możliwości" ich przewidywania48.
Z kolei kara w myśl nowego kodeksu karnego nie była już objawem represji ze strony społeczeństwa w stosunku do sprawcy, ale uwarunkowana była niebezpieczeństwem, jakie ten przedstawiał dla interesów zbiorowości. Chodziło zatem w tym zakresie o tzw. subiektywizm "stanu niebezpieczeństwa sprawcy", o którym pisał A. Mogilnicki, a który w ogólnym ujęciu oznaczał uzależnienie stosowania szeregu instytucji, takich jak np. "warunkowe zawieszenie, warunkowe zwolnienie, środki zabezpieczające, sędziowskie darowanie kary czy recydywy", nie tyle od stopnia zawinienia sprawcy49, ile od oceny jego ogólnego nastawienia i wynikającej stąd prognozy na przyszłość50.
Zasada subiektywizmu miała także zastosowanie przy tzw. dyrektywach sądowego wymiaru kary, a więc zawartych w kodeksie karnym wskazaniach, którymi sąd miał obowiązek kierować się przy wymiarze danemu sprawcy konkretnej sankcji (lub innych środków). Te ostatnie w pierwotnej wersji (art. 54) oparte zostały wyłącznie na przesłankach subiektywnych związanych z osobą sprawcy i wymogami prewencji specjalnej (indywidualnej). Natomiast całkowicie pominięto w nich wzgląd na prewencję generalną (ogólną), której zdecydowanym przeciwnikiem był sam J. Makarewicz51. Tym razem takie stanowisko ustawodawcy spotkało się z natychmiastową krytyką w praktyce orzeczniczej. Podnoszono, że kodeks karny nakazuje sędziemu przy ustalaniu wymiaru kary uwzględniać "przede wszystkim przesłanki z art. 54", a więc nie wyłącznie52.
Kodeks karny z 1932 r. definiował przestępstwo w sposób formalny. W tym ujęciu wyrażała się podstawowa zasada prawa karnego - nullum crimen sine lege53 - która znalazła swój ustawowy wyraz w art. 1 tego kodeksu54. Zakazywała ona karania za czyn, który nie był zabroniony przez ustawę w czasie, w którym go popełniano. Niedopuszczalne zatem było wsteczne stosowanie przepisów karnych wobec sprawcy (łac. nullum crimen sine lege praevia), jeśli w wyniku kolizji ustaw karnych miałby ucierpieć sprawca. Z tej zasady wynikały także inne postulaty, jak np. zakaz stosowania analogii i wykładni rozszerzającej również na niekorzyść sprawcy (łac. nullum crimen sine lege stricta) czy zakaz tworzenia niedookreślonych i nieostrych typów przestępstw (łac. nullum crimen sine lege certa; niem. Das Bestimmtheitsgebot)55. Ogólnie rzecz ujmując, z punktu widzenia art. 1 kodeksu karnego z 1932 r. adresatem omawianej zasady były organy wymiaru sprawiedliwości, do których odnosił się ustawowy zakaz rozciągania sfery czynów zabronionych poza zakres wyznaczony wyraźnie przepisami ustawy obowiązującej w czasie popełnienia czynu (w szczególności wspomniany zakaz analogii). Z kolei na płaszczyźnie art. 98 ustawy z dnia 17 marca 1921 r. - Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej (tzw. konstytucja marcowa)56 z tej samej zasady łatwo było wyprowadzić postulat, ale wobec ustawodawcy, którego przejawem był obowiązek należytego określenia w ustawie istoty czynu przestępnego. A zatem chodziło tu w rzeczywistości o zabezpieczenie (już na płaszczyźnie normy prawnej) jednostki przed arbitralnością władzy, która z kolei mogła przejawiać się w prerogatywie określania tego, co jest prawnie dozwolone, a co zabronione (a więc również kreowania typów rodzajowych przestępstw), ale też sędziowskiej oceny konkretnego stanu faktycznego na podstawie obowiązujących przepisów prawa i związanego z tym problemu granic dozwolonej wykładni. Wreszcie, niezwykle istotna była świadomość samego obywatela - adresata normy prawnej. Ten ostatni przecież także musiał wiedzieć, jakie zachowanie określone w konkretnym przepisie jest prawnie niedozwolone, a w konsekwencji zagrożone karą. W przeciwnym razie oddziaływanie (indywidualno-prewencyjne) stawało się fikcją57.
Obok podstawowych zasad odpowiedzialności karnej określono także podmiotowe i przedmiotowe okoliczności uchylające tę odpowiedzialność. Do pierwszych zaliczono: nieletniość (art. 69 § 1), niepoczytalność (art. 17 § 1) i błąd co do faktu (łac. error facti, art. 20)58. Ponadto, zgodnie z art. 19, przestępność czynu wyłączał przymus nieodporny (łac. vis absoluta). Do drugich okoliczności należały obrona konieczna (art. 21) i stan wyższej konieczności (art. 22)59. Warto w tym miejscu jeszcze raz przypomnieć, że o ile główny twórca kodeksu karnego z 1932 r. J. Makarewicz był zwolennikiem psychologicznej teorii winy, to jednak z uregulowań tegoż kodeksu trudno było stwierdzić jednoznacznie, jaką koncepcję winy przyjął wówczas ustawodawca. I tak, np. przepisy art. 17 § 1 k.k., jak i art. 22 § 1 k.k. stanowiły, że w obu tych przypadkach, tj. niepoczytalności i stanu wyższej konieczności, sprawca nie podlegał karze, co z kolei dawało asumpt do twierdzenia, iż w takich sytuacjach jego czyn pozostawał zawiniony, nie był natomiast karygodny, albowiem uwalniał od kary. Ostatecznie Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 22 I 1938 r. przyjął, iż: "Użyte w art. 17 § 1 i art. 22 k.k. wyrażenie "nie podlega karze" wyłącza uznanie winy (według kodeksu karnego) sprawcy czynu odpowiadającego przedmiotowo pojęciu czynu zabronionego pod groźbą kary"60. To z kolei oznaczało brak możliwości postawienia zarzutu niezachowania się w sposób zgodny z prawem, a tym samym stanowiło nawiązanie do normatywnej koncepcji winy61.
Ogółem nowy kodeks zawierał 42 rozdziały i liczył zaledwie 295 artykułów. W porównaniu z kodeksami rosyjskimi był więc mocno "odchudzony". W art. 12 kodeksu wprowadzono podział przestępstw na zbrodnie i występki. Pierwsze z nich można było popełnić tylko umyślnie62, a zagrożone były co najmniej karą więzienia powyżej lat 5. Te drugie można było popełnić także nieumyślnie63 (jeśli kodeks wyraźnie tak stanowił), a groziła za nie kara więzienia do lat 5, kara aresztu powyżej 3 miesięcy lub grzywna powyżej 3 tys. zł. Tym samym z pojęcia przestępstwa wyłączono wykroczenia, za które odpowiedzialność uregulowano odrębnie, tj. we wspomnianym prawie o wykroczeniach64.
W zakresie kar nowy kodeks karny dzielił je na zasadnicze i dodatkowe (art. 37). Do kar zasadniczych, które mogły być wymierzone również samoistnie, należały: kara śmierci65, kara więzienia66, kara aresztu67 i grzywna68. Karami dodatkowymi, które uzupełniały kary zasadnicze i mogły być wymierzone jedynie obok tych ostatnich, były (art. 44): utrata praw publicznych, utrata obywatelskich praw honorowych, utrata prawa wykonywania zawodu, utrata praw rodzicielskich lub opiekuńczych, przepadek przedmiotów majątkowych i narzędzi oraz ogłoszenie wyroku w pismach.
Wreszcie należy wskazać, że uregulowaniu kodeksowemu uległy też formy popełnienia przestępstwa (stadialne i zjawiskowe). W dużym uproszczeniu można powiedzieć, iż odpowiedzialność za przygotowanie do przestępstwa ograniczono do przypadków wskazanych w części szczególnej ustawy karnej69, natomiast usiłowanie, zgodnie z art. 23 § 1, oparto na koncepcji mieszanej (przedmiotowo-podmiotowej)70. Zagrożenie karne za dany czyn zabroniony odnosiło się również do usiłowania, a jedynie w przypadku tzw. usiłowania nieudolnego (art. 23 § 2) sąd mógł zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary (art. 24).
Z kolei formy zjawiskowe zostały w istotnej mierze opracowane w oparciu o tzw. teorię postaci zjawiskowych przestępstwa, której twórcą był J. Makarewicz. Teoria ta stanowi kompilację dwóch innych koncepcji: (1) jednolitego sprawstwa (niem. Einheitstätersystem), przyjętej przez kodeks karny austriacki z 1852 r., oraz (2) udziału w cudzym czynie (niem. Teilnahmesystem), która znalazła zastosowanie w niemieckim kodeksie karnym z 1871 r. Z uwagi na fakt, iż wspomnianej teorii postaci zjawiskowych przestępstwa, jako założonej teoretycznej podstawy regulacji współdziałania przestępnego w polskim prawie karnym, nie dało się wprost przyporządkować do żadnej z dwóch ogólnych teorii sprawstwa (restryktywnej bądź ekstensywnej), na lata zaowocowało to dyskusją na temat obowiązywania na gruncie polskiego porządku prawnego szerokiego czy wąskiego ujęcia sprawstwa71. Natomiast nie ulega wątpliwości, że stworzona przez J. Makarewicza teoria postaci zjawiskowych: po pierwsze, wyróżniała poszczególne postacie współdziałania - sprawstwo72, podżeganie73 i pomocnictwo74, a każde z nich stanowiło trzy odrębne techniczne formy popełnienia przestępstwa75; po wtóre, przyjmowała niezależność odpowiedzialności poszczególnych współdziałających, zrywając tym samym z - charakterystyczną dla teorii udziału w cudzym czynie - akcesoryjnością. Innymi słowy, odpowiedzialność podżegacza i pomocnika miała charakter samoistny, a więc nie opierała się na zasadzie udziału w przestępstwie sprawcy "głównego". To z kolei przekładało się na wspomnianą indywidualizację winy, tzn. podżegacz i pomocnik odpowiadali w świetle art. 28 k.k. z 1932 r. jedynie w granicach swego zamiaru (w granicach tego, co było objęte ich zamiarem). Ponadto, skoro ich odpowiedzialność była niezależna od odpowiedzialności sprawcy "głównego", to cechy osobiste związane z osobą tego ostatniego, a wpływające np. na wymiar kary, nie wpływały na zakres odpowiedzialności pozostałych współdziałających76.
Konkludując, kodeks karny z 1932 r. stał na stanowisku obrony praw jednostki, o ile tylko było to możliwe do pogodzenia z dobrem i bezpieczeństwem zbiorowości. Przewidywał też względnie surowe kary za przestępstwa przeciw państwu. Surowość ta, mimo niechęci do prewencji generalnej jednego z twórców kodeksu - J. Makarewicza, miała mimo wszystko istotne znaczenie wychowawcze. Jego wejście w życie zbiegło się z obchodami 15-lecia funkcjonowania sądownictwa polskiego. W związku z wprowadzeniem jednolitego kodeksu karnego ogłoszono w kraju amnestię77.
Ustawodawstwo w zakresie procesu karnego
Do 1876 r. na jednej części terytorium Królestwa Polskiego nadal obowiązywała pruska ordynacja kryminalna z 1805 r., zaś na drugiej - przepisy procesowe austriackiej Franciszkany z 1803 r. W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że ówczesny proces karny miał charakter inkwizycyjny78. Wszczęcie postępowania następowało zasadniczo z urzędu, jedynie wyjątkowo dopuszczano jego inicjację w drodze wniosku pokrzywdzonego. Organami uprawnionymi do prowadzenia śledztwa byli urzędnicy sądowi: podsędek i inkwirent. Stopniowo też zwiększano uprawnienia prokuratora. Początkowo jego rola ograniczała się bowiem jedynie do czuwania nad przestrzeganiem przez sąd podstawowych zasad wymiaru sprawiedliwości oraz reguł obowiązującego porządku prawnego. Dekretem z 1810 r. powierzono prokuratorom szersze kompetencje, a mianowicie zobowiązano ich do odczytywania aktu oskarżenia. W praktyce jednak bywało z tym różnie79.
Co do przebiegu samej rozprawy, to wskazać należy, że jawność w tym zakresie była istotnie ograniczona. Dopuszczano jednak apelację od wyroków i ich kasację. W 1876 r. władze cesarskie wprowadziły w Królestwie Polskim rosyjski system sądowy i procesowy. Ukazem carskim z 6/18 III 1875 r. zaczęły obowiazywać na tym obszarze, choć z pewnymi zmianami, rosyjskie ustawy procesowe z 1864 r. Postępowanie karne regulowała ustawa o postępowaniu karnym, która - zmieniona w niektórych kwestiach - obowiązywała do końca rządów zaborczych, a także w zasadzie przez pierwsze dziesięciolecie Polski Odrodzonej80. Ustrój sądów określono z kolei w ustawie o organizacji władz sądowych.
Rosyjska ustawa dotycząca postępowania karnego była, jak podnosi się w literaturze, istotnym postępem w porównaniu z wcześniej obowiązującym ustawodawstwem. Odrzucała bowiem zasadę inkwizycyjności na rzecz procesu mieszanego81, wprowadzała swobodną ocenę dowodów82, a przede wszystkim przyznawała oskarżonemu prawo do obrony, w tym formalnej, a więc do posiadania obrońcy i bezpośrednich z nim kontaktów. W praktyce były jednak w tym zakresie duże utrudnienia, choćby z racji złego stanu więzień, ich przepełnienia czy w wyniku działań samej administracji więziennej. Z drugiej strony akcentuje się też fakt istnienia innych okoliczności, które z kolei osłabiały i podważały postępowy charakter tej regulacji, m.in. stosowanie przepisów otwierających drogę do ingerencji administracji w proces karny, a także nakładanie się na przepisy prawa karnego - w tym właśnie o charakterze proceduralnym - rosyjskich przepisów dotyczacych stanów wyjątkowych, które narzucały odchodzenie od postępowania karnego uregulowanego ustawą z 1864 r.83
W świetle ówczesnych przepisów rosyjskiej organizacji sądownictwa wprowadzonej do Królestwa Polskiego, jak wspomniano, w 1876 r. gospodarzem postępowania przedsądowego był sędzia śledczy84, zwany inkwirentem sądowym (ros. sudiebnyj sledowatiel). Działał on przy sądzie okręgowym, ale nie był uważany za jego członka i nie brał udziału w zebraniach ogólnych sądu. Miał za to specjalnie wyznaczony okręg zwany cyrkułem (rewirem) śledczym, a więc faktycznie ulokowany był przy strukturach policji. Jednakże to ministrowi sprawiedliwości przysługiwało prawo wyznaczania jednego spośród działających przy danym sądzie okręgowym inkwirentów do prowadzenia konkretnych śledztw w sprawach szczególnie ważnych (art. 79-80 rosyjskiej organizacji sądowej). Inkwirentem mogła być tylko osoba spełniająca warunki konieczne do wykonywania zawodu sędziego, ale także aplikant sądowy, jeśli wykazywał się "wystarczającą wiedzą i praktyką w prowadzeniu śledztw" (art. 205 rosyjskiej organizacji sądowej). Pojęcie "inkwirenta" zastąpił w przepisach regulujących sądownictwo Królestwa Polskiego "sędzia śledczy". Zmianie uległa też nieco jego pozycja. Formalnie pozostał sędzią sądu okręgowego, jednak jego status nie był dokładnie taki sam, jak pozostałych. Z jednej strony występowały istotne różnice w ich uposażeniu, tzn. sędziowie śledczy byli zaliczani do innej kategorii płac niż pozostali sędziowie sądu okręgowego. Z drugiej strony, mogli być jednak w razie potrzeby - decyzją prezesa sądu - powoływani do uzupełniania kompletów orzekających, z tym zastrzeżeniem, że wcześniej nie prowadzili w tej sprawie śledztwa. Nadal wykonywali swoje obowiązki w wyznaczonych im rewirach (dawniejszych cyrkułach) i jedynie w pilnych sytuacjach mogli podejmować je na obszarze innego rewiru. Ponadto zobowiązani byli do składania zarówno sądowi okręgowemu, jak i prokuraturze pewnego rodzaju sprawozdań z postępu w sprawach w swoich rewirach85.
Jak już wspomniano, rosyjskie postępowanie przygotowawcze charakteryzowało się mocno ograniczoną rolą prokuratory, która głównie wiązała się z funkcją nadzorczą. Podstawowym organem na tym etapie procesu karnego był natomiast sąd. O ile dochodzenia przeprowadzały władze policyjne, o tyle śledztwa - wspomniany sędzia śledczy. Te pierwsze wiązały się najczęściej z jednoczesnym zatrzymaniem podejrzanego. Stąd w dyspozycji policji znalazły się różnego rodzaju środki zapobiegawcze w postaci: zakazu opuszczania miejsca pobytu, specjalnego nadzoru policyjnego, aresztu domowego czy aresztu w więzieniu. Z kolei śledztwo było obligatoryjne początkowo w sprawach o zbrodnie i występki zagrożone karą więzienia, a później tylko w sprawach o zbrodnie. Jego wszczęcie mogło nastąpić z inicjatywy sędziego śledzczego, który np. sam powziął wiedzę o dokonaniu przestępstwa lub został o tym fakcie poinformowany przez policję, jak i na wniosek prokuratora. W toku śledztwa sędzia śledczy dysponował dużą swobodą86, m.in. w zakresie gromadzenia materiału dowodowego. Prokurator, który sam nie prowadził czynności śledczych, posiadał uprawnienia do sprawowania stałego nadzoru nad śledztwem, a także mógł przedkładać sędziemu śledczemu odpowiednie wnioski w tym zakresie, które jednak nie naruszały samodzielności tego ostatniego. I tak, np. prokurator nie miał możliwosci umorzenia lub zawieszenia śledztwa z powodu jego bezzasadności lub z innych powodów prawnych (art. 518 rosyjskiej procedury karnej). Mógł jedynie złożyć do sądu okregowego odpowiedni wniosek. Dopiero gdy sąd ten nie podzielił stanowiska prokuratora, sprawę ostatecznie rozstrzygał sąd apelacyjny87. Można nawet powiedzieć, że prokurator był kontrolowany przez sąd okręgowy, ten zaś - przez sąd apelacyjny88. Samodzielna rola prokuratora właściwie rozpoczynała się więc dopiero z chwilą otrzymania od sędziego (sędziów) śledczego całej dokumentacji związanej z prowadzonym śledztwem, na podstawie której sporządzał następnie akt oskarżenia. Odpowiednie przepisy rosyskiej procedury karnej regulowały ogólne zasady sporządzania aktów oskarżenia i przebiegu rozprawy. Przykładowo, art. 159 nakładał na obie strony procesowe - oskarżyciela i oskarżonego - obowiązek wzywania świadków, zaś na sąd obowiązek umożliwienia ich wysłuchania zgodnie z obowiązującą procedurą. Tym samym sądy nie były obowiązane wzywać świadków, ale mogły na wniosek prokuratora lub obrońcy ingerować w przypadku nieobecności szczególnie ważnego z nich.
Przez długi okres rosyjska procedura karna obowiązywała bez większych zmian. Istotne novum wprowadzono ustawą z 26 II 1910 r., a mianowicie możliwość zaliczenia przez sędziego na poczet orzeczonej kary okresu pobytu w areszcie śledczym. Zaliczeniu podlegał cały okres stosowania środka zapobiegawczego aż do wydania wyroku w I instancji. Dotąd był on zaliczany tylko wówczas, gdy oskarżony nie zaskarżył wyroku pierwszoinstancyjnego89.
W 1918 r. państwo polskie, odzyskując niepodległość, musiało zmierzyć się z niełatwą spuścizną po zaborcach w postaci trzech różnych systemów prawnych w zakresie procesu karnego: rosyjską ustawą z 1864 r. oraz niemieckim (z 1877 r.) i austriackim (z 1873 r.) kodeksem postępowania karnego. W 1919 r. powołano Komisję Kodyfikacyjną Rzeczypospolitej Polskiej w celu przygotowania projektów jednolitego ustawodawstwa dla wszystkich ziem wchodzących w skład odradzającego się państwa, i to zarówno w dziedzinie prawa cywilnego, jak i karnego. Unifikacja procesu karnego nastąpiła w drodze wydania 19 III 1928 r. polskiego kodeksu postępowania karnego, który wszedł w życie 1 VII 1929 r.90 W ten sposób miała obowiązywać jednolita procedura karna, wprowadzająca szereg zmian w dotychczasowych pojęciach i zasadach postępowania wobec osób oskarżonych o popełnienie przestępstwa. Kodeks z 1928 r. przejął wiele rozwiązań i instytucji z kodeksów państw zaborczych, ale stanowił twór oryginalny, stojący na wysokim poziomie techniki legislacyjnej91.
Przede wszystkim należy podkreślić, że recypowano znaną choćby z rosyjskiej procedury karnej z 1864 r., a wcześniej z kodykacji francuskiej z 1808 r., konstrukcję "mieszanej" formy procesu. Charakteryzował się on więc "nieformalnym dochodzeniem, śledztwem sądowym, jawną i kontradyktoryjną rozprawą oraz apelacyjno-kasacyjnym systemem odwoławczym"92. Nowy kodeks odznaczał się właściwościami typowymi dla tendencji liberalnych, co po jego wejściu w życie spotkało się z naciskami przeciwników liberalizacji procedury karnej, a w rezultacie doprowadziło jeszcze przed wybuchem II wojny światowej do kilku jego nowelizacji93. Tymczasem jednak dążono do stworzenia odpowiednich rękojmi, które miały zabezpieczyć osobę niewinną od postawienia jej przed sądem i skazania za czyn, którego nie popełniła. I tak, np. wprowadzono nowe zasady dotyczące stosowania aresztu tymczasowego, który nadal stanowił najsurowszy, najbardziej dolegliwy ze środków zapobiegawczych, albowiem pozbawiał wolności człowieka, który w skrajnym przypadku w drodze wyroku sądowego mógł zostać uniewinniony. Wyrok uniewinniający mógł, co prawda, dać pewną rehabilitację w tym zakresie, nie mógł jednak cofnąć negatywnych przeżyć osobistych i hańby związanych z przebywaniem niewinnej osoby w areszcie prewencyjnym. Przypomnijmy też, że na straży prawa do wolności osobistej stała konstytucja marcowa (1921 r.), która w art. 27 stanowiła o tym, że "ograniczenia wolności osobistej, zwłaszcza rewizja osobista i aresztowanie, dopuszczalne są tylko w wypadkach prawem przepisanych i w sposób określony ustawami na podstawie polecenia władz sądowych"94. Dalej wskazywano na konieczność zwolnienia aresztowanego, jeśli w okresie 48 godzin nie przedstawiono mu na piśmie, z adnotacją władz sądowych, przyczyn aresztowania. Wskazane przepisy konstytucji stały się więc podstawą i wytyczną ujęcia problemu aresztu zapobiegawczego przez Komisję Kodyfikacyjną w opracowanym przez nią kodeksie postępowania karnego95. Ostatecznie tymczasowe aresztowanie w świetle nowej procedury mogło nastąpić tylko na mocy postanowienia sądu (art. 164).
Innymi przykładami opisanej tendencji było przyznanie oskarżonemu prawa do obrony, w tym posiadania obrońcy (art. 84)96, wprowadzenie (choć nie wprost) instytucji domniemania niewinności i wynikających z niej konsekwencji97, a także pewne regulacje związane z przebiegiem samej rozprawy, która miała zasadniczo jawny charakter (art. 315)98.
Jak sygnalizowano, polski kodeks postępowania karnego z 1928 r. wprowadzał formę procesu mieszanego (inkwizycyjno-skargowego). Cechy inkwizycyjne widoczne były głównie w postępowaniu przygotowawczym. Z kolei zasadniczym elementem skargowym było wszczynanie sprawy na żądanie uprawnionego oskarżyciela (art. 2 § 1). W postępowaniu głównym (przed sądem) wyraźnie rozróżniono funkcje sądzenia, oskarżenia i obrony99.
Wszystkie przestępstwa, oczywiście z punktu widzenia trybu ścigania, dzieliły się na ścigane z urzędu100 i z oskarżenia prywatnego, przy czym tych pierwszych było zdecydowanie więcej. Podział ten miał istotny wpływ na dalszy przebieg postępowania. Mianowicie, w przypadku przestępstw ściganych z urzędu następowało wszczęcie postępowania przygotowaczego, które w zależności od jego wyników mogło przybrać najpierw formę dochodzenia, a później śledztwa. Ściślej rzecz ujmując, jeśli oskarżyciel publiczny został zawiadomiony (np. przez policję, osoby urzędowe) o popełnieniu takiego przestępstwa, przeprowadzał w miarę potrzeby dochodzenie. Czynił to bezpośrednio lub za pośrednictwem policji (art. 242). Celem takich czynności dochodzeniowych było z kolei "wyjaśnienie, czy istotnie popełniono przestępstwo, kogo można o nie podejrzewać i czy jest dostateczna podstawa, by oskarżyciel mógł żądać wszczęcia postępowania sądowego" (art. 243 § 1). Jeśli w ich wyniku lub na podstawie okoliczności przytoczonych w zawiadomieniu oskarżyiel publiczny uznał, że istnieje dostateczna podstawa do wszczęcia postępowania sądowego, wówczas składał wniosek o przeprowadzenie śledztwa lub wnosił akt oskarżenia (art. 245 § 1). W przeciwnym wypadku umarzał dochodzenie, chyba że nie był prokuratorem - wówczas musiał w tym celu przesłać akta sprawy właściwemu sądowi grodzkiemu lub prokuratorowi (art. 246, 247). Wreszcie niektóre czynności dochodzenia (np. przesłuchanie podejrzanego) były zastrzeżone do właściwości sędziego śledczego lub sądu grodzkiego (art. 251, wyjątek art. 254101). Wybór właściwego podmiotu należał wówczas do prowadzącego dochodzenie, tj. do prokuratora lub policji.
Natomiast w sprawach o przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego policja na żądanie oskarżyciela (prywatnego) miała obowiązek przyjąć jego skargę i w razie potrzeby zabezpieczyć dowody. Następnie kierowała sprawę do właściwego sądu (art. 250 § 1). Z kolei sąd, uznając to za niezbędne, mógł jeszcze zlecić policji przeprowadzenie w tej sprawie dochodzenia (§ 2).
Drugą formę prowadzenia postępowania przygotowawczego, czyli śledztwo, najczęściej w sprawach skomplikowanych i wymagających więcej czasu na ich właściwą realizację102, prowadził sędzia śledczy, któremu dana sprawa przypadła w drodze przyjętego w sądzie okręgowym podziału czynności, względnie sędzia, którego prezes sądu okręgowego wyznaczył do tej sprawy (art. 258 § 1). Ponadto kodeks przewidywał możliwość prowadzenia śledztwa poza siedzibą sądu okręgowego przez sąd grodzki (§ 2). W drugim i trzecim przypadku wymagany był wniosek prokuratora. Wreszcie wskazać należy w tym względzie na nową instytucję tzw. sędziego śledczego do spraw wyjątkowego znaczenia, któremu sąd apelacyjny mógł na wniosek prokuratora apelacyjnego zlecić prowadzenie śledztwa (§ 3). Podobnie uprawnienie uzyskał Sąd Najwyższy na wniosek Naczelnego Prokuratora. Tym razem jednak sędzia śledczy, wytypowany spośród sędziów śledczych do spraw wyjątkowego znaczenia działających w sądach apelacyjnych, wybierany był do przeprowadzenia danej sprawy (§ 4).
Wszczęcie śledztwa następowało na wniosek prokuratora lub na wniosek podejrzanego. W sytuacji, gdy sędzia śledczy nie zgadzał się z wnioskiem prokuratora, przedstawiał sprawę sądowi okręgowemu do rozstrzygnięcia, sam zaś podejmował jedynie czynności niecierpiące zwłoki (art. 262). Natomiast jeśli wniosek o wszczęcie śledztwa pochodził od podejrzanego, był on uprawniony do samodzielnego podjęcia decyzji bądź o wszczęciu śledztwa, bądź o oddaleniu wniosku. Wszelkie postanowienia sędziego śledczego i sądu okręgowego w przedmiocie wszczęcia śledztwa podlegały kontroli w drodze zażalenia (art. 264).
Ponadto sędzia był zobowiązany do natychmiastowego przesłuchania podejrzanego103 i wydania maksymalnie w ciągu 24 godzin postanowienia o jego tymczasowym aresztowaniu lub wypuszczeniu na wolność (art. 265).
Można powiedzieć, że u schyłku lat 20. XX w. w stosunku do instytucji sędziego śledczego nastąpiły zasadnicze zmiany. Przypomnijmy, że sędzia śledczy, posiadający dotąd szerokie uprawnienia, a przede wszystkim w miarę samodzielne stanowisko w postępowaniu przygotowawczym, zaczął doznawać coraz większych ograniczeń104. Po pierwsze, należy wskazać na to, że prawo o ustroju sądów powszechnych z 1928 r., obok znanej instytucji sędziego śledczego, powoływanego jak dotąd w każdym sądzie okręgowym, wprowadziło wspomnianą instytucję sędziego śledczego do spraw wyjątkowego znaczenia105. Sędziowie ci ustanawiani byli w drodze mianowania106 w siedzibie sądu apelacyjnego i zakres ich działania obejmował cały ten okręg sądowy. Warunkiem, który musiał spełnić kandydat na sędziego śledczego do spraw wyjątkowego znaczenia, było zajmowanie przynajmniej przez pięć lat stanowiska sędziowskiego lub prokuratorskiego. Pod względem stanowiska służbowego zrównano ich z pozostałymi sędziami sądu apelacyjnego. Omawiana instytucja miała na celu umożliwienie skoncentrowania śledztwa w sprawach o cięższe przestępstwa, popełnione w kilku okręgach, w ręku jednego i to bardziej doświadczonego sędziego, a także prowadzenie śledztwa przez sędziego "stojącego z dala od stosunków lokalnych"107.
Jak wskazywano, sędzia śledczy do spraw wyjątkowego znaczenia podejmował prowadzenie śledztwa wskutek uchwały sądu apelacyjnego powziętej na wniosek prokuratora apelacyjnego (art. 258 § 3) bądź uchwały Sądu Najwyższego powziętej na wniosek Naczelnego Prokuratora, którym był minister sprawiedliwości (§ 4). Ten ostatni zapewnił sobie istotny wgląd w działalność sędziego śledczego do spraw wyjątkowego znaczenia. Mianowicie, delegowany przez ministra sprawiedliwości prokurator, bądź prokurator przy sądzie apelacyjnym lub jego zastępca, sprawowali nadzór prokuratorski nad wykonywanymi przez niego czynnościami. Instancją odwoławczą w tym zakresie był z kolei sąd okręgowy, w którego właściwości mieściła się siedziba takiego sędziego śledczego108.
Instytucja sędziego śledczego do spraw wyjątkowego znaczenia nie wywołała entuzjazmu przedstawicieli nauki. Jeden z zarzutów, jakie wówczas formułowano pod jej adresem, mówił, że jej utworzenie wzbudza przypuszczenia, iż w sądzie nie wszystkie sprawy są traktowane z jednakową uwagą. Te uznawane za ważniejsze oddawało się w ręce sędziów śledczych do spraw wyjątkowego znaczenia, zaś inne - uznane za mniej ważne - przekazywało "zwykłym" sędziom śledczym. Ponadto za szczególnego rodzaju niedopatrzenie uznawano brak ustawowego sprecyzowania, jakie kwestie miały być uznawane za sprawy o wyjątkowym znaczeniu, co w konsekwencji mogło pociągać za sobą niepożądaną w tym zakresie dowolność organów wymiaru sprawiedliwości109.
Kolejnym istotnym ograniczeniem samodzielności "zwykłego" sędziego śledczego były prawne wnioski prokuratury. Co prawda, w trakcie śledztwa sędzia śledczy zasadniczo podejmował wszelkie czynności z własnej inicjatywy (art. 266 § 1), np. przesłuchiwał świadków, biegłych, przeprowadzał oględziny lub rewizję, to jednak strony miały prawo do składania mu wniosków. Z kolei prawne wnioski prokuratora, obejmujące właściwie wszelkie wnioski przewidziane ustawą, np. o przeprowadzenie czynności dowodowych, o zaprzysiężenie świadków, o uchylenie lub złagodzenie środka zapobiegawczego, nie mogły pozostać bez uwzględnienia (§ 3). Ponadto prokurator miał prawo uczestniczyć przy wszystkich czynnościach śledczych, zaś o obecności innych stron decydował sędzia śledczy (art. 268 § 1). Jeśli sędzia śledczy stwierdził, że "nie ma widoków, aby dalsze prowadzenie śledztwa mogło dostarczyć podstawy do rozprawy głównej", zawiadamiał o tym oskarżyciela (art. 271 § 1), nie mógł natomiast samodzielnie umorzyć takiego postępowania. Prawo do umorzenia uzyskiwał dopiero w sytuacji, gdy oskarżyciel posiłkowy lub prywatny tego żądał lub się na to zgadzał oraz na żądanie lub za zgodą prokuratora. Po noweli z 1932 r. musiał obligatoryjnie umorzyć śledztwo m.in. wtedy, gdy zażądał tego prokurator110, oskarżyciel posiłkowy lub oskarżyciel prywatny (art. 272 § 1).
W przypadku gdy śledztwo dostarczyło już podstaw do rozprawy głównej, sędzia śledczy wydawał postanowienie o jego zamknięciu (art. 274), niezwłocznie zawiadamiał o tym fakcie oskarżyciela, a prokuratorowi przesyłał akta śledztwa (art. 275).
Dalej po przeprowadzeniu śledztwa (lub dochodzenia) oskarżyciel publiczny sporządzał akt oskarżenia (art. 277 k.p.k. z 1928 r.), który wnosił do właściwego rzeczowo i miejscowo sądu I instancji (grodzkiego lub okręgowego). Zasadniczo sąd okręgowy był właściwy do sądzenia spraw dotyczących cięższych przestępstw111. Postępowanie przed sądem toczyło się według zasady kontradyktoryjności112 i - jak wskazywano - jawności, choć zdarzały się wyjątki, kiedy prowadzono je przy drzwiach zamkniętych. W przypadku prowadzenia tzw. głośnych spraw, wzbudzających społeczne zainteresowanie, dążono do limitowania i selekcji osób wpuszczanych na salę rozpraw. W wielu przypadkach stosowano szereg rozwiązań sprowadzających się do zapewnienia właściwego bezpieczeństwa obiektom sądowym w trakcie procedowania w takich sprawach (więcej na ten temat piszemy w dalszych rozdziałach książki).
Obowiązkiem sądu była dążność do ustalenia prawdy materialnej (obiektywnej), rozumianej jako wymóg opierania wszelkich rozstrzygnięć na prawdziwych, zgodnych z rzeczywistością ustaleniach faktycznych113. W dalszej kolejności wiązało się to z tzw. swobodną oceną dowodów, tzn. przedstawione przez strony procesu dowody sąd winien był ocenić pod względem ich wiarygodności według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału (art. 10 k.p.k. z 1928 r.). Oprócz wspomnianego zobowiązania organów procesowych do podejmowania wszelkich starań, aby ich ustalenia faktyczne były zgodne z prawdą, z zasady prawdy materialnej wypływał również drugi postulat. Organ procesowy sprawujący kontrolę jurysdykcyjną zobowiązany był do sprawdzenia, czy organ, który wydał zaskarżone orzeczenie, poczynił prawdziwe ustalenia faktyczne114. W konsekwencji, orzeczenia sądu I instancji zasadniczo podlegały kontroli międzyinstancyjnej. Środek odwoławczy od wyroku, tj. apelację, wnosiło się do sądu II instancji, a więc apelacyjnego, który w zakresie postępowania dowodowego opierał się głównie na dowodach przedstawionych w sądzie I instancji (wyjątki - np. art. 475, 476 k.p.k.). Przysługiwał on stronom postępowania sądowego, ich pełnomocnikom, a w pewnych przypadkach także następcom procesowym niektórych z nich (art. 464 k.p.k.). Różny był natomiast dopuszczalny zakres oraz kierunek zaskarżenia wyroku (np. jedynym podmiotem uprawnionym do złożenia apelacji na niekorzyść oskarżonego był prokurator - art. 463 § 1 k.p.k.). W sprawach karnych dopuszczalna była też kasacja do Sądu Najwyższego, ale tylko z powodu: (1) nieprawidłowego zastosowania ustawy przy określeniu przestępstwa i wymierzeniu kary, (2) obrazy przepisów postępowania sądowego (art. 494 k.p.k.).
Ogólnie rzecz ujmując, sądy apelacyjne i Sąd Najwyższy należały w okresie międzywojennym do najwyższych w hierarchii sądów w Polsce. Jak wspomniano, rozpatrywały one głównie środki odwoławcze (zażalenia: art. 448-456, apelacje: art. 457-487 i kasacje: art. 488-522 k.p.k. z 1928 r.)115. O ile jednak właściwość terytorialna Sądu Najwyższego obejmowała terytorium całego państwa, o tyle w przypadku sądów apelacyjnych obszar ich właściwości podzielono na osiem okręgów (katowicki, krakowski, lubelski, lwowski, poznański, toruński, wileński i warszawski)116. Tym samym apelacja warszawska była w tym okresie właściwa miejscowo dla spraw odwoławczych od wyroków wydanych w I instancji przez sądy okręgowe województwa łódzkiego. Ponadto uwagę zwracała - tym razem in plus - zmiana w statusie prawnym sędziego śledczego. Prawo o ustroju sądów powszechnych z 1928 r.117 zniosło formalnie wszelkie różnice, jakie wcześniej występowały w obsadzie sądu okręgowego między sędziami. Tym samym dotychczasowi sędziowie śledczy, jeśli posiadali kwali?kacje sędziowskie, z dniem 1 I 1929 r. stawali się sędziami okręgowymi (art. 280 § 2 u.s.p.)118. Sukces okazał się jednak połowiczny, a to z tej przyczyny, że sędziowie śledczy nadal sprawowali odmienną funkcję (śledczą, a nie orzeczniczą119), co było wyraźnie akcentowane już w momencie ich nominacji na to stanowisko. Ponadto utrzymano w praktyce rozbieżności płacowe - co oczywiste, na niekorzysć tych ostatnich120. Całościowa ocena funkcjonowania instytucji sędziego śledczego pod rządami zuinifikowanego prawa karnego procesowego nie wypada więc pozytywnie. Od połowy lat 30. XX w. coraz silniej zwracano uwagę m.in. na jej nieefektywność, która wiązała się przede wszystkim z powierzaniem stanowiska sędziego śledczego często osobom bez doświadczenia, w tym asesorom. W konsekwencji oddziaływało to negatywnie na prawidłowe ukształtowanie relacji na linii: sędzia śledczy - prokurator - policja. A przecież ich sprawne współdziałanie w toku postępowania przygotowawczego, którego wszyscy byli organami, stanowiło o jego wynikach. Tymczasem nierzadko zbyt młodzi, niedoświadczeni zawodowo, ale i życiowo sędziowie śledczy nie posiadali autorytetu niezbędnego do wykonywania powierzonej im funkcji, a tym samym nie stanowili gwarancji prawidłowego przebiegu śledztwa121. Ponadto wskazywano na ich przeciążenie pracą, co powodowało opóźnienia w podejmowaniu nowych lub przewlekłość prowadzonych już postępowań122.
Na koniec tej części rozważań należy podkreślić, że także władze sanacyjne po przyjęciu nowej konstytucji w 1935 r. podjęły, przy niemałym udziale części praktyków - przeciwników liberyzacji procedury karnej - krytykę stanu istniejącego sądownictwa karnego. Projektowano nowe rozwiązania w ustroju sądów i postępowaniu karnym. Krytykowano procedurę karną z 1928 r. jako mało udane rozwiązanie, rzekomo nieprzystające do ówczesnej rzeczywistości, a więc do systemu rządów autorytarnych123. Mówiono wręcz o występującym w niej przeroście wspomnianych tendencji liberalnych, nadmiarze formalizmu, kulcie pewnych "fikcji", mających w założeniu stać na straży praw niewinnej jednostki. W rzeczywistości chodziło - tak rozumiał to ówczesny minister sprawiedliwości Witold Grabowski - o nadmierną ochronę przestępcy przed szybkim i należytym osądem. Natomiast projektowane zmiany miały iść w kierunku uproszczenia i przyspieszenia postępowania oraz stworzenia bardziej elastycznych z punktu widzenia organów procesowych przepisów124. To z kolei sprowadzałoby się do stanowczego oderwania się od prawdy formalnej125, czyli zajmowania się tylko tym, co da się udowodnić i jak największego zbliżenia się do prawdy materialnej, czyli ustalania tego, co w rzeczywistości miało miejsce. Tej zasadzie procesowej jako jedynej podstawie wyrokowania sędziego zamierzano - wedle twierdzeń projektodawców - podporządkować inne zagadnienia procesu karnego. Wszystko to miało się znaleźć w nowym kodeksie postępowania karnego, jednak nie zrealizowano tego do wybuchu II wojny światowej. Wystawiało to negatywną ocenę strukturom władz państwowych odpowiedzialnych za zmiany legislacyjne126. Inna rzecz, że zapowiadane zmiany w większości były krokiem wstecz i próbą dostosowania przepisów prawa karnego do niedemokratycznego modelu rządów.
W rezultacie tych deklaracji doszło do kilku wspomnianych nowelizacji w latach 1932 i 1938. I tak np. daleko idące zapowiedzi rządowego projektu zmian w ustroju sądów i postępowaniu karnym zostały ograniczone, a podjęta inicjatywa znalazła swój ostateczny kształt w dekrecie Prezydenta Rzeczypospolitej z 21 XI 1938 r. o usprawnieniu postępowania sądowego127. Jak wskazano, już wcześniej zniesiono instytucję sądów przysięgłych, funkcjonujących tylko w byłym zaborze austriackim. Dalej poszerzono właściwość sądów grodzkich, które m.in. przejęły rozpoznawanie spraw drobnej wagi. Generalnie w wyniku tych zmian doszło do przyspieszenia postępowania karnego poprzez ograniczenie zasady bezpośredniości, utrudnienie zaskarżania wyroków, wyeliminowanie czynnika obywatelskiego (wspomniana likwidacja sądów przysięgłych), rozszerzenie orzekania jednoosobowego, ograniczenie uprawnień pokrzywdzonego i wzmocnienie pozycji prokuratora128. Wszystko to w imię jednostronnie pojmowanego wzmożenia walki z przestępczością oraz ze względów oszczędnościowych129.
Stany wyjątkowe, sądownictwo wojskowe i zesłanie administracyjne
Wspominano wcześniej, że na funkcjonowanie kodeksowego prawa karnego w Królestwie Polskim składały się rosyjskie przepisy dotyczące stanów wyjątkowych. Prawo rosyjskie wyróżniało trzy kategorie stanów wyjątkowych: 1) stan ochrony wzmocnionej o charakterze najłagodniejszym, który mógł ogłosić generał-gubernator po zatwierdzającej decyzji ministra spraw wewnętrznych; 2) stan ochrony nadzwyczajnej podejmowany uchwałą Komitetu Ministrów zatwierdzaną przez cara; 3) stan wojenny ogłaszany przez cara. Wydana 14/26 VIII 1881 r. ustawa o środkach ochrony porządku państwowego i bezpieczeństwa publicznego skodyfikowała rozproszone dotychczas przepisy o stanach wyjątkowych130. Chodziło o stosowanie nadzwyczajnych środków o charakterze "przemijającym" - miano ich używać w pierwszym okresie trzech lat, faktycznie zaś były one ciągle przedłużane i trwały aż do końca panowania Rosjan, czyli do 1915 r. Stan wyjątkowy w postaci stanu wojennego obowiązywał w Królestwie Polskim w latach 1861-1881 (z krótką przerwą), 1905-1908 i od 1914 r., natomiast w pozostałych okresach pod postaciami form ochrony wzmocnionej bądź nadzwyczajnej. We wszystkich rodzajach stanów wyjątkowych kompetencje o charakterze prawno-karnym uzyskiwali generał-gubernatorowie i gubernatorowie131. I tak, np. w przypadku stanu wojennego obowiązywały zasady i uprawnienia określone w Przepisach o miejscowościach ogłoszonych jako pozostające w stanie wojennym, w których art. 19 określał w 19 punktach uprawnienia generał-gubernatora, w tym wyłączenie całych kategorii spraw spod ogólnej jurysdykcji i oddanie ich do sądzenia sądom wojskowym, zatwierdzanie wyroków tych ostatnich, zakaz pobytu na terytorium, na którym rozciągało się działanie stanu wojennego, wysyłanie osób do tzw. wewnętrznych guberni Cesarstwa pod nadzór policji, a obcokrajowców za granicę132. Wynikało to z faktu, że w stanie wojennym generał-gubernatorowie i gubernatorowie uzyskiwali również wszystkie uprawnienia głównodowodzącego wojskiem. Ponadto odrębnym ukazem z 1879 r. generał-gubernatorom przyznano prawo wydawania rozporządzeń karno-administracyjnych w celu zapewnienia spokoju i bezpieczeństwa publicznego wraz z prawem orzekania kar w rozmiarze do trzech miesięcy aresztu bądź 500 rb grzywny133.
Bezpośrednio przed wybuchem rewolucji lat 1905-1907 władze rosyjskie zawiesiły funkcjonowanie przepisów dotyczących stanów wyjątkowych. Dalsze najbliższe wydarzenia, ogniskujące się w najważniejszych ośrodkach przemysłowych, wymusiły wprowadzenie stanu wzmocnionej ochrony w Warszawie i Łodzi oraz w guberniach: warszawskiej i piotrkowskiej. Wkrótce całe Królestwo znalazło się w takim położeniu. Miejscowe władze otrzymały szereg uprawnień wynikających z ustawy o środkach ochrony porządku państwowego i bezpieczeństwa publicznego. Dotyczyły one m.in. zakazu poszczególnym osobom pobytu w miejscowościach, w których ogłoszony był stan wzmocnionej ochrony i wysiedlenia niepożądanych obcokrajowców, przekazywania sądom wojennym wszelkich spraw, dla których były one właściwe w czasie wojny, w tym wypadku wojny domowej. Oczywiście właściwość sądów wojenno-okręgowych była stosowana we wszystkich miejscowościach, gdzie wprowadzono przynajmiej ochronę wzmocnioną134.
Następujące po sobie wydarzenia rewolucyjne w Łodzi w czerwcu 1905 r. wymusiły wydanie ukazu carskiego z 1/24 VI, w którym ogłoszono wprowadzenie stanu wojennego w tym ośrodku i powiecie łódzkim. Generał-gubernator warszawski Gieorgij A. Skałon otrzymał specjalne prawa wynikające z przepisów o stanie wojennym135, a ponadto posiadał uprawnienia do przekazywania swoich pełnomocnictw w terenie. Pierwszym takim pełnomocnikiem dla obszaru Łodzi i powiatu łódzkiego w okresie stanu wojennego był gen. M. Shutleworth. Po wprowadzeniu stanu wojennego w Warszawie i powiecie warszawskim (10/23 VIII 1905 r.) wprowadzono instytucję tymczasowych generał-gubernatorów z ściśle określonym zakresem czynności. Było to m.in. związane z tym, iż gwałtowny rozwój aktywności politycznej i społecznej dużej części społeczeństwa w państwie rosyjskim skutkował wprowadzeniem na mocy ukazu z 28 X/10 XI 1905 r. stanu wojennego na obszarze całego Królestwa136. Po pewnym uspokojeniu sytuacji doprowadzono do zniesienia stanu wojennego 14/27 XI 1905 r. w Królestwie Polskim, a także stanu wzmocnionej ochrony (19 XI/2 XII 1905 r.). Gwałtowna zmiana sytuacji polityczno-społecznej spowodowała ponowne wprowadzenie od 8 II 1906 r. stanu wojennego na obszarze Królestwa. Dla guberni piotrkowskiej ponownie tymczasowym generał-gubernatorem został gen. Nikołaj Szatiłow.
Generał-gubernator warszawski gen. Gieorgij A. Skałon opowiadał się za stosowaniem w okresie stanu wojennego wyjątkowo surowych represji. Był zwolennikiem szerokiej interpretacji art. 12 Przepisów o miejscowościach ogłoszonych jako pozostające w stanie wojennym, który - według niego - zezwalał na stosowanie wszelkich środków, a więc z karą śmierci bez sądu włącznie. Warunkiem tego ostatniego było uzyskanie przez generał-gubernatora warszawskiego uprawnień głównodowodzącgo i przekazanie ich tymczasowym generał-gubernatorom, a także powiadomienie cara o każdym wyroku śmierci wymierzonym bez udziału sądu. Faktycznie takie wyroki śmierci poprzedzało tylko śledztwo administracyjne i rozpatrzenie sprawy przez specjalną komisję.
Fot. 6. Gieorgij A. Skałon
W literaturze przedmiotu mocno jednak przecenia się zasięg stosowanych represji przez tymczasowych generał-gubernatorów. Chodzi w tym przypadku o wyroki śmierci bez udziału sądu137. Stosunkowo liberalny premier Sergiusz Witte wymógł na carze wydanie zakazu (23 I/5 II 1906 r.) stosowania takiego środka. Zatrzymani rewolucjoniści mieli być sądzeni zgodnie z prawem, a więc przekazywani sądom cywilnym lub wojskowym. Również I Duma podjęła jednomyślną uchwałę w sprawie zniesienia w ogóle kary śmierci. Jak wiadomo, do tego nie doszło, chociażby w odniesieniu do sądów wojskowo-okręgowych. Nowy premier, a zarazem minister spraw wewnętrznych, Piotr A. Stołypin, ponaglany w tej sprawie przez gen. G. A. Skałona, wniósł sprawę na posiedzenie Rady Ministrów, która - jak można sądzić na podstawie dalszych wydarzeń - w zasadzie podtrzymała decyzję cara z 1906 r., choć pojawiła się też sugestia, aby wydawanie wyroków śmierci bez udziału sądu ograniczyć tylko do pojedynczych, wyjątkowo dramatycznych akcji terrorystycznych. Być może obszar jej zastosowania ograniczono wtedy do Królestwa. Na tej podstawie gen. G. A. Skałon powołał specjalną komisję pod przewodnictwem pomocnika generał-gubernatora warszawskiego ds. politycznych, gen. Lwa Uthofa, która miała prawo wypowiadania się w takich właśnie sytuacjach. Właściwie znany był jeden przypadek zastosowania kary śmierci bez sądu. Jest on szeroko prezentowany w niniejszym opracowaniu. Po zabójstwie (13 IX 1907 r.) fabrykanta Mieczysława Silbersteina przybyła w dniu 23 IX 1907 r. do Łodzi owa komisja z udziałem gen. L. Uthofa, która jak - jak się wydaje - inspirowała gen. Nikołaja Kaznakowa do zastosowania wspomnianego art. 12 Przepisów o miejscowościach ogłoszonych jako pozostające w stanie wojennym.
W Rosji carskiej istniała także instytucja zesłania administracyjnego. Choć formalnie nie należała ona do systemu prawa karnego, to zajmowała w jego strukturze znaczące miejsce. Prawo to zostało przypisane do niektórych generał-gubernatorstw, a od 1879 r. dla obszaru Królestwa Polskiego. Chodziło o możliwość kierowania na zesłanie osób podejrzanych politycznie. Dwie ustawy - o środkach ochrony porządku państwowego i bezpieczeństwa publicznego z 1881 r. i o nadzorze policyjnym - stworzyły ramy prawne dla późniejszej instytucji zesłania administracyjnego138. Zesłańców kierowano do ośmiu centralnych i północnych guberni Rosji oraz na Sybir. W 1906 r. miejsca zesłania ograniczono do niektórych okręgów. Wybuch rewolucji lat 1905-1907 spowodował sytuację, w której władze rosyjskie zostały zmuszone do wprowadzenia, głównie w zachodniej części swojego państwa (imperium), najbardziej rygorystycznego stanu wyjątkowego, tj. stanu wojennego. W stosowanych w czasie jego trwania Przepisach o miejscowościach ogłoszonych jako pozostające w stanie wojennym określono w art. 19 szerokie uprawnienia generał-gubernatorów, w tym właśnie prawo do wysyłania osób naruszających obowiązujące przepisy i zakłócające porządek publiczny w trybie zesłania administracyjnego do wewnętrznych guberni Cesarstwa pod nadzór policji, a także prawo do wydalania obcokrajowców139. Duży zakres tych uprawnień generał-gubernator warszawski przelał na tymczasowych generał-gubernatorów, również w zakresie zesłania administracyjnego140. Odpowiednie decyzje obowiązywały w czasie funkcjonowania stanu wojennego. W 1911 r. został on zniesiony w kilku guberniach Królestwa, a tym samym zaprzestano stosowania zsyłek. Istniejące przepisy uchylił formalnie dopiero dekret Rządu Tymczasowego z 26 IV/8 V 1917 r.
Sądy doraźne w II Rzeczypospolitej
Trudna sytuacja w zakresie utrzymywania spokoju i bezpieczeństwa publicznego u progu powstania odrodzonego państwa polskiego zadecydowała o wprowadzeniu instytucji sądownictwa doraźnego141. Zasadniczo proces ten zapoczątkowała ustawa z 30 VI 1919 r. w przedmiocie sądów doraźnych142. Na początku obowiązywała ona tylko na ziemiach byłego zaboru rosyjskiego (art. 28). Później, w drodze ustawy z 6 VII 1922 r.143, rozciągnięto jej moc obowiązującą na ziemie byłej dzielnicy pruskiej i na obszar górnośląski województwa śląskiego. Sądownictwu doraźnemu na terenie byłego zaboru rosyjskiego podlegały np. przestępstwa wymienione w art. 1 ustawy z 1919 r., a więc czyny zabronione z art. 123, 222, 279, części I, ust. 2 i 3 kodeksu karnego z 1903 r., a dotyczące głównie zabójstw osób urzędowych i prywatnych, także rozboju, kradzieży i wymuszeń dokonywanych przez zorganizowane bandy przy użyciu broni (art. 453-456, 556 i 557).
Sądy doraźne z mocy uchwały Rady Ministrów, podjętej na wniosek ministra sprawiedliwości w porozumieniu z ministrem spraw wewnętrznych, powoływano na okresy nie przekraczające 6 miesięcy, "gdy przestępstwa w art. 1 wymienione szerzyć się będą w sposób szczególnie niebezpieczny dla ładu i porządku publicznego". Ponadto istniała możliwość sukcesywnego przedłużania tego okresu mocą kolejnej uchwały Rady Ministrów, z czego skwapliwie korzystano144. Każdy sąd doraźny w składzie trzech sędziów urzędował w siedzibie sądów okręgowych i sądził osoby powyżej 17. roku życia. Prowadzono postępowanie doraźne, bez śledztwa wstępnego, zaś samo dochodzenie mogło trwać do 14 dni. To prokurator decydował o tym, czy sprawę należy skierować do postępowania zwyczajnego, czy też pozostawić w dotychczasowym trybie. Rozprawa główna przed sądem doraźnym nie rozpoczynała się od odczytania aktu oskarżenia, którego w ogóle nie sporządzano. Jego substytutem był za to wniosek prokuratora uzasadniający postawienie oskarżonego przed sądem doraźnym. W każdym przypadku obligatoryjny był natomiast udział obrońcy. Po zamknięciu rozprawy głównej sąd doraźny w myśl art. 771 rosyjskiego kodeksu postępowania karnego wydawał wyrok. Katalog kar obejmował: 1) karę śmierci przez rozstrzelanie; 2) ciężkie więzienie bezterminowe lub terminowe na okres do 8 lat. W przypadku zaistnienia okoliczności łagodzących sąd doraźny był władny karę śmierci złagodzić na bezterminowe częściowe więzienie (art. 19 ustawy z 1919 r.)145.
Po zamachu majowym nowa ekipa polityczna zabiegała o przebudowę szeroko rozumianego ustawodawstwa, dążąc w ten sposób do wzmocnienia struktur państwa, czyli de facto własnej władzy. Wychodzono bowiem z założenia, że większość przepisów wydanych przed V 1926 r. wymagała istotnych zmian i uzupełnień, a często tworzenia ich od podstaw zgodnie z nowymi oczekiwaniami politycznymi, a nawet ideologicznymi. Niecałe 2 lata później ujednolicono przepisy o postępowaniu doraźnym. Dnia 19 III 1928 r. wydano w tym przedmiocie rozporządzenie Prezydenta RP146, przy czym rozporządzenie wykonawcze Rady Ministrów wprowadzające go w życie na całym obszarze państwa polskiego przed sądami powszechnymi pochodzi dopiero z 2 IX 1931 r.147 Zakres przestępstw w tym przypadku w zasadzie niewiele różnił się od tego pod rządami ustawy z 1919 r. (art. 31). W postępowaniu doraźnym przyspieszone były za to terminy dla decyzji o uwięzieniu podejrzanego oraz wyłączono śledztwo, które z reguły zastępowano dochodzeniem prokuratorskim. Pojawił się też wymóg sporządzenia aktu oskarżenia (art. 20). Kara śmierci nadal była najsurowszą z sankcji, choć można ją było złagodzić do kary bezterminowego ciężkiego więzienia.
Wprowadzenie postępowania doraźnego uzyskało specjalne uzasadnienie w związku z obowiązywaniem od 1 VII 1929 r. kodeksu postępowania karnego, który - w ocenie władz - stwarzał niebywałą przewlekłość "zwykłej" procedury karnej, dawał oskarżonemu łatwą możliwość hamowania wymiaru sprawiedliwości w każdej niemal sprawie, a w następstwie powodował przeciążenie sądownictwa karnego148.
Wreszcie we wrześniu 1932 r. ukazała się nowelizacja rozporządzenia Prezydenta RP o sądach doraźnych. Ponownie wymieniono w niej przestępstwa, które podlegały takiemu postępowaniu (§ 2), przy czym określono je za pomocą artykułów wprowadzanego w życie nowego kodeksu karnego149.
Według statystyk, w latach 1919-1928 w trybie doraźnym osądzono łącznie 2557 osób, z tego skazano 1579, w tym 875 na karę śmierci, uniewinniono 274. Sprawy pozostałych osób skierowano na drogę postępowania zwykłego. Z grona skazanych na karę śmierci ułaskawiono 236 osób. W przypadku sądownictwa wojskowego tylko w samym 1920 r. wykonano wyroki śmierci w stosunku do 333 osób, w tym 125 za dezercję, a 48 za rabunek. Dla porówniania w 1921 r. było już ich "tylko" 22. Wreszcie w latach 1931-1934 skazano w trybie doraźnym 415 osób, przy czym karę śmierci orzeczono wobec 270, z których 103 ostatecznie ułaskawiono150.
Co znamienne, w II Rzeczypospolitej tryb doraźny można było wprowadzić przed sądami powszechnymi oraz przed sądami wojskowymi zarówno w okresie pokoju, jak i w stanach nadzwyczajnych (wyjątkowym i wojennym)151. Uzasadniane to było przede wszystkim aktualną sytuacją wewnętrzną w kraju. Specjalna, zaostrzona procedura sądowa miała być bowiem skierowana przeciwko działaniom (lub przygotowaniom do działań), które zmierzały do wyrządzenia szkody albo zagrażały bezpieczeństwu państwa lub porządkowi publicznemu. Z tego też względu zakres jej obowiązywania ograniczano do czasu, jaki w ocenie decydentów był niezbędny dla zażegnania konkretnego niebezpieczeństwa.
Interes bezpieczeństwa państwa lub porządku publicznego, stanowiący kryterium wartościujące ocenę zaistniałego stanu faktycznego, a zarazem cel, dla którego wprowadzało się tego rodzaju rozwiązania prawne, nie był zjawskiem bezprecedensowym. Podobne argumenty towarzyszły wprowadzeniu w okresie II wojny światowej na zajętych przez III Rzeszę terytoriach II Rzeczyposolitej niemieckiego systemu sądownictwa specjalnego, wykorzystywanego przede wszystkim do terroru i eksterminacji. Działające m.in. na Śląsku nazistowskie sądy doraźne (niem. Standgericht) rozpatrywały, jak to określono: "ciężkie wykroczenia Polaków i Żydów oraz inne czyny karalne, jeśli poważnie zagrażały niemieckiemu dziełu odbudowy"152.
Sądownictwo, prokuratura i instytucja sędziów śledczych
W 1876 r., o czym już była mowa wcześniej, dokonano reorganizacji sądownictwa w Królestwie Polskim. Stanowiło to pokłosie klęski powstania styczniowego i związanego z tym odwrotu od polityki ustępstw caratu na rzecz utrzymania odrębności Królestwa. Rozpoczęto działania mające na celu jego unifikację z Cesarstwem Rosyjskim, których celem było podporządkowanie wszystkich sfer życia politycznego władzom centralnym w Petersburgu. Dotyczyło to także sądownictwa, które od tej pory miało być faktycznie i prawnie zintegrowane z sądownictem rosyjskim153.
Podstawą nowego ustroju sądownictwa miała być rosyjska ustawa o organizacji władz sądowych z 1864 r., ze zmianami uwzględniającymi sytuację polityczną i odmienne warunki prawne Królestwa Polskiego154. Sądy polskie zniesiono razem z Komisją Rządową Sprawiedliwości. Na mocy ukazu z 19 II/3 III 1875 r. powołano Warszawski Okręg Sądowy, obejmujący całe Królestwo. Najniższą instancją sądową były sądy gminne dla struktur typowo wiejskich oraz sądy pokoju w miastach. Okręg pokoju obejmował pewną liczbę miast, osad i gmin na terenie 1-3 powiatów. W guberni piotrkowskiej były trzy takie okręgi155. Tym samym nowa organizacja sądownictwa dzieliła go na piony: ogólny i pokojowy, które nie były ze sobą instancyjnie powiązane. Podział ten opierał się na założeniu oddzielenia jurysdykcji w sprawach mniejszej wagi (która należała do sądownictwa pokojowego) od tej w sprawach poważniejszych, rozpatrywanych przez sądy ogólne. Organami jurysdykcji pokojowej były, jak wskazano, sądy gminne dla ludności wiejskiej oraz sędziowie pokoju w miastach. Instancję apelacyjno-kasacyjną stanowił zjazd sędziów pokoju156.
Wprowadzono też język rosyjski w postępowaniu sądowym, co mogło tworzyć barierę językową pomiędzy sędzią a stronami postępowania, a tym samym podważać zaufanie do sądownictwa w oczach społeczeństwa lokalnego. W dalszym ciągu istniały jednak pewne odrębności prawne Królestwa. Przykładowo, wszystkie sprawy karne były wyłączone spod właściwości sądów pokoju i sądów gminnych. Rozpatrywały je natomiast sądy okręgowe, działające w strukturze każdej guberni bez udziału przysięgłych. Każdy sąd okręgowy dzielił się na 2-3 wydziały, z których jedne zajmowały się sprawami cywilnymi, a inne karnymi. Na czele takich sądów stał przewodniczący, który przewodniczył zarazem - według swego wyboru - jednemu z wydziałów. W skład sądu okregowego wchodzili tzw. członkowie sądów. W 1912 r. w Sądzie Okręgowym w Piotrkowie157 było ich 22158. Sąd Okręgowy sądził w składzie trzech sędziów zawodowych. Sądem apelacyjnym od wyroków sądów okręgowych była Izba Sądowa w Warszawie. Instytucją kasacyjną były departamenty sądowe Senatu w Petersburgu.
Na początku XX w. siedzibę Sądu Okręgowego w Piotrkowie przeniesiono do wynajmowanej kamienicy przy ówczesnej szosie Bykowskiej, prowadzącej od dworca kolei Warszawsko-Wiedeńskiej w kierunku centrum miasta. W latach 1905-1911 budowano na jego potrzeby nowy gmach przy obecnej ulicy J. Słowackiego, zajmowany później przez różne instytucje sądownictwa159. Łódź, zlokalizowana w strukturze guberni piotrkowskiej, do wybuchu I wojny światowej posiadała kilkanaście sądów pokoju, podczas gdy w otaczających ją gminach wiejskich funkcjonowały sądy gminne. W 1913 r. zapadła od dawna oczekiwana decyzja o utworzeniu Sądu Okręgowego w Łodzi, obejmującego swoim zasięgiem Łódź i powiaty: łódzki, łaski i brzeziński160. Zapadła też decyzja o przeznaczeniu na jego potrzeby placu miejskiego zlokalizowanego przy zbiegu Wodnego Rynku (placu Zwycięstwa) i ulicy Targowej161. Szybki wybuch I wojny światowej przeszkodził w realizacji tego przedsięwzięcia.
Jak wspomniano, w świetle ówczesnych przepisów rosyjskiej organizacji sądownictwa, wprowadzonej w 1876 r. do Królestwa Polskiego, głównym organem postępowania przedsądowego był sędzia śledczy. Termin ten wywodził się ze znanej w carskiej Rosji instytucji inkwirenta sądowego, który choć działał przy sądzie okręgowym, to jednak nie był uważany za jego członka i nie brał udziału w zebraniach ogólnych sądu. Swoje obowiązki prowadzącego śledztwo wykonywał za to w specjalnie wyznaczonym okręgu, zwanym cyrkułem (rewirem) śledczym. W Królestwie Polskim pojęcie "inkwirenta" zastąpił "sędzia śledczy". W dalszych latach istotnej zmianie procesowej uległa też jego pozycja. Nadal, co prawda, działał przy rewirze (cyrkule) i nie uczestniczył w rozprawach, gdyż to na prokuratorów nałożono obowiązek sporządzania aktów oskarżenia, a tym samym pełnili oni obowiązki oskarżycieli w postępowaniu sądowym. Jednak w porównaniu do rosyjskiego postępowania przygotowawczego, które charakteryzowało się mocno ograniczoną rolą prokuratora, głównie o charakterze nadzorczym, wraz z wejściem w życie polskiego kodeksu postępowania karnego z 1928 r. doszło do istotnego wzmocnienia pozycji tego ostatniego. Przypomnijmy, że sędzia śledczy, posiadający dotąd szerokie uprawnienia w postępowaniu przygotowawczym, w tym dużą swobodę w zakresie gromadzenia materiału dowodowego, zaczął doznawać coraz większych ograniczeń. Dalsze wzmocnienie pozycji prokuratora kosztem sędziego śledczego nastąpiło w wyniku reform procedury karnej z lat 1932-1938.
Prokuratorzy byli urzędnikami państwowymi, pełnili nadzór nad prowadzącymi śledztwa sędziami śledczymi, a także mieli obowiązek czuwania nad prawidłowym stosowaniem prawa przez sądy i informowania wyższych władz sądowych o występujących w tym zakresie brakach i uchybieniach. W sprawach karnych przy każdym sądzie okręgowym działał prokurator wraz z podległą mu grupą wiceprokuratorów, sekretarzy i kancelistów. Jeden wiceprokurator zastępował prokuratora w siedzibie sądu, zaś pozostali działali w innych miastach guberni przy zjazdach sądów pokoju162. Istotną rolę pełnił też Urząd Prokuratorski przy Izbie Sądowej w Warszawie, któremu podlegali prokuratorzy przy sądach okręgowych.
Obok sądów powszechnych istniało w Królestwie Polskim sądownictwo wojskowe, uregulowane przez wydany w 1866 r. wojskowy kodeks sądowy163. Sądowi Wojennemu w Warszawie (Nowy Świat 1) podlegały osoby pełniące służbę wojskową, a także osoby cywilne (o czym pisano wcześniej) w okresie obowiązywania stanów wyjątkowych.
Dalsze zmiany w zakresie sądownictwa na obszarze Królestwa Polskiego nastąpiły okresie I wojny światowej. Władze niemieckie na obszarze swojej okupacji powołały funkcjonujące aż do końca działań wojennych sądy cesarsko-niemieckiego gubernatorstwa wojskowego, które rozpatrywały sprawy karne niemieckich wojskowych i osób cywilnych działających na szkodę władz niemieckich i naruszających wydane rozporządzenia. Stopniowo zakres podlegajacych im spraw ulegał rozszerzeniu164.
Z kolei z dniem 1 IX 1917 r. miało miejsce przekazanie przez władze okupacyjne sądownictwa powszechnego na terenach byłego zaboru rosyjskiego Departamentowi Sprawiedliwości Tymczasowej Rady Stanu Królestwa Polskiego. Z tą datą wymiar sprawiedliwości zaczęły sprawować sądy królewsko-polskie. Powstała w ten sposób organizacja sądownictwa rozszerzyła się stopniowo na pozostały obszar tworzonego państwa. Obejmowała ona: Sąd Najwyższy w Warszawie (wspólny dla całego Królestwa Polskiego), królewsko-polskie sądy apelacyjne165, królewsko-polskie sądy okręgowe i królewsko-polskie sądy pokoju. Te ostatnie utworzono w miejsce zlikwidowanych sądów pokoju, ale z zachowaniem ich siedzib i właściwości terytorialnej. Utrzymano też w mocy wybór osób, które wcześniej zostały zatwierdzone na stanowiska sędziów i ławników. Sądami I instancji w sprawach mniejszej wagi były sądy pokoju, a od 1928 r. - sądy grodzkie. Jak dawniej, ważniejsze sprawy karne i cywilne należały w I instancji do właściwości sądów okręgowych. Były one także instancją odwoławczą od wyroków sądów pokoju (później grodzkich)166. Sprawy rozpoznawały kolegialnie (trzyosobowo) lub jednoosobowo.
W Łodzi miejscowy Sąd Okręgowy powstał we wrześniu 1917 r. i zajął pomieszczenia w lokalu Wyższej Szkoły Przemysłowo-Rękodzielniczej, później Państwowej Szkoły Włókienniczej167 przy ulicy Pańskiej (Żeromskiego) 115, gdzie urzędował do 1929 r. Warunki pracy były tam uciążliwe, albowiem obiekt ten nie był przystosowany do pełnienia takiej roli. Od wiosny 1928 r. trwała budowa nowoczesnego gmachu Sądu Okręgowego w Łodzi przy placu Dąbrowskiego 5168. Ogólne kierownictwo robót spoczywało w ręku inż. Franciszka Karpińskiego. Twórca projektu budowlanego, architekt Józef Kaban (po II wojnie Korski), sprawował ogólny nadzór artystyczny169. Całość gmachu stanowiły trzy bloki połączone arkadami. Dominowała monumentalna elewacja zakończona attyką, na której usadowiono posąg Temidy. Główne wejście od placu Dąbrowskiego prowadziło do obszernego hallu, rozprowadzającego publiczność, interesantów i pracowników korytarzami, biegnącymi wokół gmachu do poszczególnych wydziałów i klatek schodowych. Na pierwszym piętrze urządzono wielką salę rozpraw karnych, zajmującą dwie kondygnacje. Na wyższej urządzono specjalne galerie dla publiczności. Budowę obiektu ukończono jesienią 1929 r. Oddanie go do użytku w drugiej połowie 1929 r. diametralnie zmieniło sytuację łódzkiego sądownictwa, przyniosło usprawnienie jego działalności. Podział na okręgi sądowe nie pokrywał się bowiem z podziałem administracyjnym państwa na województwa i powiaty. W 1936 r. istniało 548 sądów grodzkich, 45 sądów okręgowych i 7 sądów apelacyjnych. Sąd Okręgowy w Łodzi (dane z 1938 r.) obejmował swoim działaniem terytorium miasta Łodzi i powiatów: kutnowskiego, łaskiego, łęczyckiego i część powiatu brzezińskiego170. Dalej funkcjonował Sąd Okręgowy w Piotrkowie, do którego przynależało kilka powiatów z dawnej guberni piotrkowkiej.
Sądy Apelacyjne (w Lublinie i Warszawie) rozpatrywały środki odwoławcze (apelacje) od orzeczeń sądów okręgowych. Dla Sądu Okręgowego w Łodzi wyższą instancją był Sąd Apelacyjny w Warszawie.
Sąd Okręgowy w Łodzi w krótkim czasie stał się czołową placówką tego rodzaju w skali odrodzonego państwa polskiego. Zadecydowała o tym m.in. wysoka jakość pozyskiwanej kadry sędziowskiej i prokuratorskiej. Od końca 1917 r. do wybuchu II wojny światowej jego prezesami byli kolejno: Kazimierz Rossman (1917-1920), później najbardziej znany jako łódzki notariusz (1920-1933)171; w 1920 r. przez dwa tygodnie prezesem był znany łódzki adwokat Adolf Kon, zaś po nim Władysław Augustynowicz, późniejszy dyrektor Departamentu Więziennictwa w Ministerstwie Sprawiedliwości, a następnie notariusz. W 1923 r. funkcję tę objął Tadeusz Kamiński172, a w 1927 r. Stefan Bełżyński, za którego kadencji Sąd Okręgowy w Łodzi otrzymał nową siedzibę173. Następnie przez pół roku prezesem był Mikołaj Żułkwa, poźniejszy notariusz w Kaliszu. W 1931 r. został nim Jan Zaborowski, który - tak jak jego poprzednik - ostatecznie zasilił grono łódzkich notariuszy. Wreszcie od października 1932 r. objął urzędowanie Jan Maciejewski.
Fot. 7. Sąd Okręgowy w Łodzi (1930-1939)
Natomiast stanowisko prokuratora okręgowego przy Sądzie Okręgowym w Łodzi, a więc kierownika miejscowego Urzędu Prokuratorskiego, pełnili w tym czasie: Tomasz Stożkowski (do 1918 r.), późniejszy znany adwokat Edmund Łukanowski (do 1920 r.), Zygmunt Frycz (do 1929 r.), Jan Markowski (do 1933 r.), Zygmunt Kałapski (do 1936 r.) i dr Marian Spólnik174.
W końcu 1929 r. do nowego gmachu Sądu Okręgowego w Łodzi stopniowo przeniosło się jego sześć wydziałów: Cywilny (I), Cywilny Odwoławczy (II), Handlowy (III), Karny (IV), Karny Odwoławczy (V), Karno-Skarbowy (VI). Ponadto urzędowały tam powstałe w 1928 r. Sąd Pracy, a także Sąd Rozjemczy dla Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Odnotujmy również dalsze funkcjonowanie do 1929 r. sądów pokoju, orzekających jednoosobowo w drobnych sprawach cywilnych i karnych. W 1929 r. weszły w życie przepisy prawa o ustroju sądów powszechnych. Do tego czasu istniało w Łodzi 10 sądów pokoju, po reformie powstał jeden sąd grodzki175.
W niniejszej publikacji zajmujemy się prezentacją wybranych procesów karnych, wzbudzających szczególnie zainteresowanie społeczne w regionie łódzkim, ale nie tylko. Stanowiły one śladową część wszystkich spraw z tego zakresu. Dość powiedzieć, iż w latach 30. XX w. Sąd Okręgowy w Łodzi ogółem prowadził średnio w roku 17 tys. spraw karnych. W latach 1922-1934 w ramach obowiązującej statystyki kryminalnej wszelkie przestępstwa rejestrowano w 52 kolumnach, ale były one podzielone na dziewięć grup o zbliżonych cechach. W 1937 r. wprowadzono nową grupę: o ekscesach antyżydowskich176. Dopiero przed wybuchem II wojny światowej pojawiła się pierwsza bardziej nowoczesna typologia przestępstw177, oparta na kodeksie karnym z 1932 r.
W zwalczaniu przestępczości, a przede wszystkim w czynnościach dochodzeniowych i śledczych nadal uczestniczyły też struktury prokuratury. Jej organizację, początkowo opartą na przepisach państw zaborczych, od 1928 r. zastąpiło prawo o ustroju sądów powszechnych. Prokuratura była organem państwa powołanym do ścigania przestępstw. Została podporządkowana władzy wykonawczej. Minister sprawiedliwości był jednocześnie naczelnym prokuratorem. Jak poprzednio, struktura prokuratury była dostosowana do ówczesnej struktury sądownictwa. Istniały więc prokuratury sądów okręgowych z prokuratorem okręgowym na czele. Nie były one natomiast powoływane przy sądach grodzkich. Obszar właściwy terytorialnie dla danego sądu okręgowego podzielono na tzw. rejony podprokuratorskie. Dla Łodzi utworzono ich pięć, a każdy z nich obejmował swoim oddziaływaniem jeden lub większą liczbę komisariatów Policji Państwowej. Pozostałe funkcjonowały przy jej komisariatach powiatowych178. Do ich głównych zadań należało: wszczynanie postępowań karnych w sprawach przestępstw ściganych z urzędu, prowadzenie wszczętych postępowań przygotowawczych, oskarżanie przed sądami, a także sprawowanie nadzoru nad wykonaniem kary179.
W zwalczaniu różnych form przestępczości uczestniczyła Policja Państwowa. Powstała ona z połączenia kilku struktur, a odpowiednią ustawę normującą jej powołanie, organizację i zakres czynności wydano 24 III 1919 r.180 Najwyżej w hierarchii usytuowana była Komenda Główna, której podlegało 16 komend okręgowych, zaś od 1924 r. komend wojewódzkich. Na ich czele stali funkcjonariusze w stopniu inspektora. Jako organy dochodzeniowe tworzone były przy komendach okręgowych urzędy śledcze, a ekspozytury - przy ważniejszych komendach powiatowych. Na mocy rozporządzeń ministra spraw wewnętrznych z 21 VII 1926 i 8 IV 1927 r. powstały urzędy śledcze przy komendach wojewódzkich i wydziały śledcze przy ważniejszych komendach powiatowych181.
Siedziba Komendy II Okręgu mieściła się przy ulicy Ewangelickiej (Roosevelta) 17. Pierwszym komendantem okręgowym był dr Jasiński, pracujący w okresie tworzenia się podstaw tej struktury. Od października 1919 r. do 31 I 1926 r. funkcję tę pełnił insp. Zygmunt Wróblewski. Zastąpił go na okres roku insp. Rudolf Wizimirski. Do czasu wyznaczenia jego następcy obowiązki w tym zakresie pełnił komendant Policji Państwowej w Łodzi, Anatoliusz Elsesser-Niedzielski. Z kolei od 14 IV 1927 r. do 30 IV 1928 r. Komendą Wojewódzką kierował insp. Paweł Foerster. Po jego odejściu obowiązki te ponownie pełnił A. Elsesser-Niedzielski. Najdłużej urzędującym komendantem wojewódzkim był insp. dr Józef Torwiński (27 XII 1929-26 II 1939 r.), zaś ostatnim przed wybuchem II wojny światowej został Władysław Łoziński. Z chwilą powstania Komendy II Okręgu Łódzkiego podlegało jej 14 komend powiatowych, w tym powiatu łódzkiego grodzkiego (Komenda Policji Państwowej m. Łodzi) i łódzkiego ziemskiego (Komenda Policji Państwowej Powiatu Łódzkiego)182.
Okręgowy Urząd Śledczy był najważniejszym organem w tym zakresie w województwie. Miał szereg zadań, w tym prowadzenie - na podstawie delegacji władz zwierzchnich - dochodzeń w sprawach poważnych przestepstw, instruowanie i kontrolę czynności policji śledczej, dalej przekazywanie zakończonych spraw do właściwych sądów, prowadzenie statystyki przestępstw. Urzędem kierował naczelnik Policji Śledczej. Byli nimi: podinsp. Józef Mięsowicz (1920), podinsp. Karol Pfaff (1921-1922), komisarz Antoni Sitkowski (1 VI 1922-10 VIII 1926), a następnie wielokrotnie przywoływany na łamach niniejszego opracowania podinsp. Zygmunt Nosek (11 V 1928-23 I 1934) i wreszcie podinsp. Jan Petri (18 I 1934-1 X 1939). Ponadto funkcjonowały trzy ekspozytury śledcze przy: Komendzie Policji Państwowej m. Łodzi, Komendzie Powiatowej w Kaliszu i Komendzie Powiatowej w Piotrkowie183.
Komenda Policji Państwowej w Łodzi była największą i najliczniejszą z komend powiatowych województwa łódzkiego. Na jej czele stał komendant w stopniu podinspektora. Komendą Policji Państwowej w Łodzi kierowali: Bogdan Zbrożek, Ryszard Gallera, Aleksander Roszkowski (1922-1926), jako pełniący obowiązki - Józef Żołtaszek (15 V-4 VI 1926), a także mający taki sam status nadkomisarz Leon Izydorczyk (5 VI-31 X 1926). Po nich nastała epoka podinspektora A. Elsessera-Niedzielskiego (1 XI 1926-IX 1939), osoby wielce zasłużonej dla stanu bezpieczeństwa w Łodzi, również wielokrotnie przywoływanej w dalszych rozdziałach niniejszego opracowania184. Przy komendzie istniała najpierw Ekspozytura Urzędu Śledczego, potem Urząd Śledczy dla m. Łodzi, przekształcony wreszcie w Wydział Śledczy. Długoletnim kierownikiem tych struktur od 1919 r. był nadkomisarz Stanisław Weyer185. Stanowisko kierownika Urzędu Śledczego objął po nim w lipcu 1935 r. komisarz Tadeusz Makowski, a w czerwcu 1937 r. nadkomisarz Stanisław Polek. Łódzki Wydział Śledczy podzielono na pięć brygad186, z których największe znaczenie miały I i V.
1 Istniało w latach 1807-1815, a utworzono je z odebranych Prusom ziem II i III zaboru (z wyłączeniem Gdańska, obwodu nadnoteckiego i białostockiego). Po wojnie z Austrią w 1809 r. powiększono jego obszar o ziemie III zaboru austriackiego z Krakowem i Lublinem. W. Witkowski, [w:] System prawa karnego. Źródła prawa karnego, t. 2, red. T. Bojarski, Warszawa 2011, s. 108.
3 J. Bardach, B. Leśnodorski, M. Pietrzak, Historia ustroju i prawa polskiego, wyd. V, Warszawa 2000, s. 437-438. W Księstwie Warszawskim zrezygnowano z wprowadzenia francuskiego prawa karnego.
4 W. Witkowski, [w:] System prawa karnego. Źródła..., s. 108.
6 Początkowo była to unia personalna do 1832 r., w której Królestwo Polskie zachowało status autonomicznej monarchii konstytucyjnej. Po upadku powstania listopadowego rozpoczął się okres jej likwidacji oraz represji. Utrzymano jednak odrębności administracyjne. Wreszcie klęska powstania styczniowego (1864 r.) zapoczątkowała okres (do 1918 r.) unifikacji z Rosją, w którym Królestwo Polskie stało się częścią składową imperium rosyjskiego. Co oczywiste, przemiany polityczno-ustrojowe Królestwa Polskiego nie pozostały bez wpływu na ówczesne ustawodawstwo karne (tamże, s. 109).
7 Więcej na ten temat por.: S. Śliwowski, Kodeks Karzący Królestwa Polskiego (1818), Warszawa 1958.
8 W. Witkowski, [w:] System prawa karnego. Źródła..., s. 140, 142.
10 Więcej na ten temat: tamże, s. 112-113 i podana tam literatura.
11 Z zakresu nieumyślności wyłączono jednak przypadki popełnienia przestępstwa wskutek nieostrożności (art. 5).
12 Można to odnieść np. do prezentowanego w niniejszym opracowaniu przypadku zabójstwa Juliusza Kunitzera.
13 W. Witkowski, [w:] System prawa karnego. Źródła..., s. 136-137.
16 Patrz opisywany w kolejnym rozdziale przypadek sprawcy zabójstwa J. Kunitzera - Adolfa Szulca.
17 W. Witkowski, [w:] System prawa karnego. Źródła..., s. 113.
18 Od jego nazwiska zwany potocznie kodeksem Tagancewa.
19 Ukazem z 14/27 III 1906 r. wprowadzono zmiany dotyczące stosunków wyznaniowych w państwie rosyjskim. Więcej na ten temat: W. Witkowski, [w:] System prawa karnego. Źródła..., s. 114.
20 K. Grzybowski, Historia państwa i prawa Polski, t. IV: Od uwłaszczenia do odrodzenia państwa, Warszawa 1982, s. 252-253; Kodeks karny rosyjski z dnia 22 marca 1903 roku. Z dodaniem rozporządzeń władz niemieckich prawa karnego dotyczących i tabelką porównawczą artykułów Kodeksu karnego z artykułami Kodeksu Kar Głównych i Poprawczych i Ustawy Kar wymierzanych przez Sędziów pokoju, przeł. J. Krzymuski, A. Małkowski, J. Namitkiewicz, red. W. Makowski, Warszawa 1916, s. III-IV.
21 Zgodnie z art. 1: "Przestępstwem jest czyn zakazany przez ustawę w czasie jego spełnienia pod groźbą kary".
22 APŁ, PSO, sygn. 19, s. 111 i n. W. Witkowski, [w:] System prawa karnego. Źródła..., s. 113. Kodeks Tagancewa ogłoszono w: Sobranije uzakonienij i rasporiażenij prawitielstwa, 1903, poz. 416.
23 Ściślej rzecz ujmując, niemiecki generał-gubernator Hans von Beseler mocą rozporządzenia z 8 IX 1915 r. omyłkowo utrzymał w mocy na podległym mu obszarze cały kodeks Tagancewa z 1903 r. (W. Witkowski, [w:] System prawa karnego. Źródła..., s. 114).
24 Dziennik Rozporządzeń Władz Cesarsko-Niemieckich w Polsce, nr 1, 1 IV 1915 r.; Dziennik Rozporządzeń dla Generał-Gubernatorstwa Warszawskiego, nr 1, 8 IX 1916 r.; Kodeks karny rosyjski z dnia 22 marca 1903 roku..., s. III-IV i n.; K. Grzybowski, Historia państwa i prawa..., t. IV, s. 656.
25 Dziennik Urzędowy Departamentu Sprawiedliwości Tymczasowej Rady Stanu Królestwa Polskiego, 19 VIII 1917 r.
26 W. Witkowski, [w:] System prawa karnego. Źródła..., s. 114.
27 Kodeks karny z roku 1903 (przekład z rosyjskiego) z uwzględnieniem zmian i uzupełnień obowiązujących w Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 1 maja 1921 roku, Warszawa 1922, s. 9. Więcej na ten temat: W. Witkowski, [w:] System prawa karnego. Źródła..., s. 149-150).
28 DPPP, 1919, nr 17, poz. 220. Więcej na ten temat por.: tamże, s. 150-151.
29 DPPP, 1919, nr 17, poz. 220.
30 Kodeks karny z roku 1903..., s. 5.
31 W. Witkowski, [w:] System prawa karnego. Źródła..., s. 114.
32 Były jeszcze znane: wspomniane już wydanie w 1916 r. pod redakcją W. Makowskiego oraz Kodeks karny obowiązujący tymczasowo w Rzeczypospolitej Polskiej na ziemiach byłego zaboru rosyjskiego, oprac. W. Makowski, t. I-III, Warszawa 1922.
33 Część I mówiła o przestępstwach i karach w ogóle, część II dotyczyła pogwałcenia przepisów ochraniających religię (art. 73-98), część III stanowiła o buncie, część IV - o zdradzie stanu, część V - o rozruchach, część VI - o nieposłuszeństwie władzy (art. 138-155), część VII - o przeciwdziałaniu wymiarowi sprawiedliwości, część VIII - o pogwałceniu postanowień w przedmiocie powinności wojskowej, część IX - o pogwałceniu przepisów ochraniających zdrowie publiczne (art. 195-221), wreszcie część X - o pogwałceniu przepisów ochraniających bezpieczeństwo publiczne i osobiste.
34 Np. część I kodeksu karnego z 1903 r. miała osiem działów, w tym m.in. o karach, o poczytalności i przestępczości czynów, o rodzajach winy, o złagodzeniu i zmianie kar, o okolicznościach obciążających.
35 Najczęściej wymienia się profesorów: Juliusza Makarewicza i Wacława Makowskiego oraz sędziów: Aleksandra Mogilnickiego i Emila Stanisława Rappaporta. Nazwa potoczna kodeksu pochodzi od nazwiska tego pierwszego - Juliusza Makarewicza.
36 Więcej na ten temat por np.: A. Lityński, Początek prac nad kodeksem karnym II Rzeczypospolitej (w siedemdziesiątą rocznicę powstania Komisji Kodyfikacyjnej), "Państwo i Prawo" 1989, nr 11, s. 87.
37 Na przykład opracowano dwa wstępne projekty części szczególnej - jeden autorstwa W. Makowskiego, a drugi J. Makarewicza (S. Glaser, Wstęp do nauki procesu karnego, Warszawa 1928, s. 75).
38 Karać przestępcę, nie przestępstwo. Nowy polski kodeks karny na wyżynach nowoczesnej myśli prawniczej, "Kurier Łódzki", 11 VIII 1932, nr 190, s. 3.
39 W. Świda, Prawo karne. Część ogólna, Warszawa 1966, s. 46.
40 Dz. U. 1932, nr 60, poz. 571 (kodeks karny), poz. 572 (prawo o wykroczeniach), poz. 573 (przepisy wprowadzające kodeks karny i prawo o wykroczeniach); Polski kodeks karny z dnia 11 VII 1932, Lwów 1932. Przepisy wprowadzające uchyliły dotychczasowe kodeksy i ustawy karne państw zaborczych, pozostawiając w mocy niektóre przepisy tych kodeksów oraz nieliczne ustawy dodatkowe.
41 Na ziemiach byłego zaboru austriackiego do 1932 r. obowiązywała austriacka ustawa karna z 1852 r., na obszarze zaboru pruskiego - kodeks karny niemiecki z 1871 r. ze zmianami wprowadzonymi przez władze polskie.
42 J. Kochanowski, Redukcja odpowiedzialności karnej (Analiza i ocena założeń kodeksu karnego z 1997 r. na tle innych polskich kodyfikacji karnych). Komentarz, Warszawa 2000, s. 7. Por. także: tenże, Subiektywizacja odpowiedzialności karnej (na przykładzie kodeksu karnego z 1932), "Państwo i Prawo" 1985, nr 5, s. 63-72.
43 J. Kochanowski, Subiektywne granice sprawstwa i odpowiedzialności karnej, Warszawa 1985, s. 46-47, a szerzej: s. 47-51; por. także: Komisja Kodyfikacyjna Rzeczypospolitej Polskiej. Wydział Karny, Prawo Materialne, Protokoły Obrad, t. I, z. 1, Warszawa 1921, s. 109; T. Bojarski, [w:] System prawa karnego. Źródła..., s. 155.
44 K. Grzybowski, Historia państwa i prawa..., t. IV, s. 565-566.
45 J. Makarewicz, Kodeks karny z komentarzem, Lwów 1938, s. 31. Por. także: J. Makarewicz, Kodeks karny z komentarzem, wyd. IV, Lwów 1935, s. 28.
46 J. Kochanowski, Redukcja odpowiedzialności karnej..., s. 14.
47 Wina kombinowana. Na ten temat por.: J. Lachowski, Problem winy w Kodeksie karnym z 1932 r., [w:] System prawa karnego. Nauka o przestępstwie. Zasady odpowiedzialności, t. 3, red. R. Dębski, Warszawa 2013, s. 648-650. Na temat teoretycznych koncepcji winy w prawie karnym por.: tamże, s. 618-647 i podaną tam literaturę.
48 Tamże. Por. na ten temat: T. Bojarski, [w:] System prawa karnego. Źródła..., s. 156; S. Glaser, A. Mogilnicki, Kodeks karny - komentarz, Kraków 1934, s. 18.
49 Choć, co oczywiste, w świetle przywoływanego art. 15 kodeksu karnego z 1932 r. nie mógł on odpowiadać za okoliczności i następstwa czynu, których nie był w stanie przewidzieć. Tym samym przy ustalaniu odpowiedzialności należało uwzględniać stan intelektualny podejrzanego oraz te czynniki, które wywarły wpływ na jego poczytalność.
50 Tamże, s. 15. Na temat środków zabezpieczających por.: K. Grzybowski, Historia państwa i prawa..., t. IV, s. 566; "Kurier Łódzki", 21 IX 1932, nr 261, s. 5.
51 J. Makarewicz, Czy nowelizować kodeks karny?, "Głos Sądownictwa" 1938, nr 3, s. 180-192 (cyt. za: J. Kochanowski, Redukcja odpowiedzialności karnej..., s. 16).
52 Por. I. Andrejew, Ustawowe znamiona przestępstwa, Warszawa 1959, s. 52 i n., 150 i n; J. Kochanowski, Redukcja odpowiedzialności karnej..., s. 16.
53 Nie ma przestępstwa bez ustawy.
54 Brzmiał on następująco: "Odpowiedzialności karnej ulega ten, kto dopuszcza się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia".
55 Szerzej na ten temat por. np.: I. Andrejew, Polskie prawo karne w zarysie, Warszawa 1989, s. 41 i n.; A. Barczak-Oplustil, Obowiązywanie zasady "nullum crime sine lege". Wybrane problemy, "Czasopismo Prawa Karnego i Nauk Penalnych" 2013, nr 3, s. 5-28; T. Bojarski, Typizacja przestępstw i zasada "nullum crime sine lege" (wybrane zagadnienia), "Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska" 1977, t. XXIV; R. Dębski, Pozaustawowe znamiona przestępstwa. O ustawowym charakterze norm prawa karnego i znamionach typu czynu zabronionego nieokreślonych w ustawie, Łódź 1995, s. 12-13, 20; R. Dębski, Wymóg ustawowej określoności czynu, [w:] System prawa karnego. Nauka..., s. 354-360.
56 Dz. U. 1921, nr 44, poz. 267. Artykuł ten w zdaniu trzecim stanowił: "Ściganie obywatela i wymierzenie kary jest dopuszczalne tylko na zasadzie obowiązującej ustawy". Wyraźniej zasada z art. 1 k.k. z 1932 r. została wyrażona w ustawie konstytucyjnej z 23 IV 1935 r. (tzw. konstytucja kwietniowa). Artykuł 68 zd. 4 stanowił, iż: "Nikt nie może być pozbawiony sądu, któremu z prawa podlega, ani karany za czyn, niezabroniony przez prawo przed jego popełnieniem, ani też zatrzymany bez nakazu sądu dłużej niż czterdzieści osiem godzin" (Dz. U. 1935, nr 30, poz. 227). A. Barczak-Oplustil, Obowiązywanie zasady "nullum crimen sine lege"..., s. 5.
57 J. Badziak, Przestępstwo z art. 258 kodeksu karnego z 1997 r. (Studium prawno-dogmatyczne), Łódź 2014, s. 252-253.
58 Błąd co do prawa (łac. error iuris), zgodnie z § 2 art. 20 stanowił jedynie fakultatywną podstawę do zastosowania przez sąd względem sprawcy nadzwyczajnego złagodzenia kary.
59 T. Bojarski, [w:] System prawa karnego. Źródła..., s. 156. Więcej na temat obrony koniecznej w rozdziale poświęconym pierwszemu procesowi karnemu Ślepego Maksa (rozdział VIII).
60 I K 2126/37, Orzecznictwo Sądu Najwyższego 1938, nr 3, poz. 56.
61 J. Lachowski, [w:] System prawa karnego. Nauka..., s. 649.
62 To jest z zamiarem bezpośrednim albo ewentualnym (art. 14 § 1).
63 Przy czym w opisie przestępstwa nieumyślnego (art. 14 § 2) wyróżniano nieumyślność świadomą (lekkomyślność) i nieumyślność nieświadomą (niedbalstwo). Więcej na temat obu postaci nieumyślności por.: J. Lachowski, [w:] System prawa karnego. Nauka..., s. 561-588 i podaną tam literaturę.
64 Przypomnijmy, że weszło ono w życie jednocześnie z nowym kodeksem karnym w dniu 1 IX 1932 r. Postępowanie w sprawach o wykroczenia miało charakter karno-administracyjny. Wcześniej wyodrębniono też z zakresu kodeksu karnego czyny o charakterze karno-skarbowym.
65 Występowała w kodeksie tylko pięciokrotnie i zawsze alternatywnie z karą więzienia. Wykonywana była przez powieszenie (art. 38).
66 Mogła mieć charakter dożywotni lub wieloletni; w tym drugim przypadku od 6 miesięcy do lat 15 (art. 39 § 1). Wymierzano ją w miesiącach i latach (art. 41 § 1).
67 Trwała najmniej tydzień, najwięcej 5 lat (art. 40 § 1), a wymierzano ją w tygodniach, miesiącach i latach (art. 41 § 1).
68 W pierwotnym brzmieniu wynosiła od 5 zł do 200 000 zł (art. 42 § 1). Orzekana była albo jako kara samoistna, albo w połączeniu z karą pozbawienia wolności, jeśli sprawca popełnił przestępstwo z chęci zysku (art. 42 § 2).
69 Więcej na ten temat por.: A. Liszewska, [w:] System prawa karnego. Nauka..., s. 723-724.
70 Więcej na ten temat por.: tamże, s. 725-747 i podaną tam literaturę.
71 Więcej na ten temat por. np.: J. Badziak, Przestępstwo z art. 258 kodeksu karnego z 1997 r. ..., s. 50-62 i podaną tam literaturę.
72 Choć nie zostało ono zdefiniowane w kodeksie karnym z 1932 r.
73 Art. 26 stanowił: "Podżegania dopuszcza się, kto inną osobę nakłania do popełnienia przestępstwa".
74 W świetle art. 27 polegało ono na udzieleniu pomocy czynem lub słowem do popełnienia przestępstwa.
75 R. Dębski, O teoretycznych podstawach regulacji współdziałania przestępnego w kodeksie karnym z 1997 r., "Studia Prawno-Ekonomiczne" 1998, t. LVIII, s. 121-122; P. Kardas, Teoretyczne podstawy odpowiedzialności karnej za przestępne współdziałanie, Kraków 2001, s. 412; A. Liszewska, Współdziałanie przestępne w polskim prawie karnym. Analiza dogmatyczna, Łódź 2004, s. 17; J. Makarewicz, Kodeks karny z komentarzem, Lwów 1938, s. 128-129; L. Tyszkiewicz, Współdziałanie przestępne i główne pojęcia z nim związane w polskim prawie karnym, Poznań 1964, s. 42; A. Zoll, Podstawy teoretyczne regulacji współdziałania przestępnego w projekcie kodeksu karnego, "Państwo i Prawo" 1995, nr 6, s. 34.
76 T. Bojarski, [w:] System prawa karnego. Źródła..., s. 156-157.
77 Celem uzupełnienia należy wskazać, że w okresie międzywojennym wydawane były dodatkowe akty ustawodawcze z zakresu szeroko rozumianego prawa karnego, np. ustawa z dnia 4 IV 1937 r. o szkodnictwie leśnym i polnym (Dz. U. 1937, nr 30, poz. 224).
78 D. Jagusz, Z dziejów francuskiego modelu instytucji prokuratora na ziemiach polskich, "Prokuratura i Prawo" 2014, nr 4, s. 144.
79 Tamże; K. Małkowski, Przepisy postępowania sądowego w sprawach karnych, Warszawa 1865, s. 267.
80 K. Grzybowski, Historia państwa i prawa..., t. IV, s. 254-255.
81 Połączenie zasad inkwizycyjności i skargowości. Do elementów inkwizycyjnych należały: postępowanie przygotowawcze prowadzone przez policję (dochodzenie wstępne) lub sędziego śledczego (śledztwo), zasady tajności i pisemności, akt oskarżenia, który do sądu wnosił prokurator. Zasada skargowości była natomiast widoczna w postępowaniu sądowym, w którym obowiązywała zasada jawności (w tym zewnętrznej - związanej z dostępem publiczności do procesu), będąca poddaniem władzy sądowniczej kontroli społecznej, a tym samym gwarancją rzetelności procesu sądowego. Szerzej na temat zasady jawności w postępowaniu karnym: P. Hofmański, O jawności posiedzeń sądowych w procesie karnym, [w:] Współczesne problemy procesu karnego i jego efektywności, red. A. Marek, Toruń 2004, s. 119-133; W. Jasiński, Jawność zewnętrzna posiedzeń sądowych w polskim procesie karnym, "Państwo i Prawo" 2009, nr 9, s. 70-81; B. Wójcicka, Jawność postępowania sądowego w polskim procesie karnym, Łódź 1989.
82 Zgodnie z którą nie istnieją w procesie karnym dowody ustawowo "mocniejsze" i "słabsze". Skoro więc nie obowiązuje w tym zakresie żadna hierarchia, to tym samym sąd ma obowiązek dokonać samodzielnie ich indywidualnej oceny w toczącym się postępowaniu, aby ostatecznie zdecydować, które z nich uznaje za wiarygodne, a którym w całości lub w części odmawia wiarygodności. Na ten temat por.: Z. Świda, Zasada swobodnej oceny dowodów w polskim procesie karnym, [w:] Zasady procesu karnego wobec wyzwań współczesności. Księga ku czci profesora Stanisława Waltosia, red. J. Czapska i in., Warszawa 2000, s. 559-569. W przypadku rosyjskiej procedury karnej z 1864 r. istniała natomiast możliwość, aby w przypadku przyznania się oskarżonego do winy (tj. gdy w ocenie sądu było ono przekonujące) wydać wyrok bez przeprowadzenia postępowania dowodowego.
83 K. Grzybowski, Historia państwa i prawa..., t. IV, s. 259.
84 Więcej na temat rysu historycznego instytucji sędziego śledczego w europejskim procesie karnym: M. Materniak-Pawłowska, Instytucja sędziego śledczego w II Rzeczypospolitej, "Czasopismo Prawno-Historyczne" 2013, t. LXV, s. 272-277; K. Eichstaedt, Instytucja sędziego śledczego w okresie międzywojennym, "Studia z Dziejów Państwa i Prawa Polskiego" 2014, t. XVII, s. 183-194 i literatura podana w dwóch ostatnich publikacjach.
85 M. Materniak-Pawłowska, Instytucja sędziego śledczego..., s. 278-279.
86 Na przykład zgodnie z art. 482 rosyjskiej procedury karnej mógł on zdecydować, że sprawa nie należy do właściwości danego sądu okręgowego i odesłać akta sprawy, ograniczając się jedynie do zawiadomienia o tym prokuratora (tamże, s. 279).
87 Tamże; J. Makarewicz, Procedura karna dla Królestwa Polskiego, "Przegląd Prawa i Administracji" 1918, s. 195.
88 M. Materniak-Pawłowska, Instytucja sędziego śledczego..., s. 279-280.
89 K. Grzybowski, Historia państwa i prawa..., t. IV, s. 259.
90 Dz. U. 1928, nr 33, poz. 313 ze zm. i poz. 314 (przepisy wprowadzające kodeks postępowania karnego). Jednak w zakresie postępowania wojskowego nadal obowiązywały przepisy austriacko-węgierskiego kodeksu z 1912 r. Dopiero w dniu 29 IX 1936 r. uchwalono kodeks wojskowego postępowania karnego, który z dniem 1 I 1937 r. zastąpił w tym zakresie wcześniejszą regulację (Dz. U. 1936, nr. 76, poz. 537). T. Grzegorczyk, J. Tylman, Polskie postępowanie karne, Warszawa 2011, s. 27.
91 J. Bardach, B. Leśnodorski, M. Pietrzak, Historia ustroju..., s. 568-569.
92 T. Grzegorczyk, J. Tylman, Polskie postępowanie..., s. 27.
94 Materiały do nauki prawa konstytucyjnego (lata 1914-1939), red. T. Szymczak, Łódź 1982, s. 122-123.
95 Prawo i sąd. Tymczasowe aresztowanie oskarżonego o przestępstwo w świetle nowej procedury karnej, "Kurier Łódzki", 31 I 1929, nr 31, s. 8.
96 Ponadto określono enumeratywnie przypadki, w których obrona formalna była obligatoryjna (art. 87, 88).
97 Więcej na ten temat por. np.: A. Tęcza-Paciorek, Zasada domniemania niewinności w polskim procesie karnym, Warszawa 2012, s. 101.
98 Wyjątki w tym zakresie określały przepisy art. 316-318 k.p.k. z 1928 r. W świetle prawa niedopuszczalne było także zaostrzenie przez sąd II instancji kary wymierzonej w wyroku pierwszoinstancyjnym, jeżeli oskarżyciel nie złożył apelacji na niekorzyść oskarżonego (art. 484 pkt a w zw. z art. 463 § 1). W drugim przypadku chodzi o tzw. zakaz reformationis in peius, który należy do podstawowych gwarancji procesowych strony, tzn. prawa do obrony. Sam termin reformatio in peius oznacza możliwość dokonania zmiany na gorsze, zaś zgodnie z łacińską paremią reformatio in peius iudici appellatio non licet - sędziemu (wyższej instancji) nie wolno zmienić wyroku (rozstrzygnięcia) na niekorzyść odwołującego się (apelującego) (H. Dzwonkowski, [w:] Ordynacja podatkowa. Komentarz, red. H. Dzwonkowski, Warszawa 2014, s. 1033). Ograniczenie organu (sądu) odwoławczego do merytorycznego orzekania na niekorzyść strony, której zaskarżone orzeczenie dotyczy, ukształtowany jest odmiennie w różnych gałęziach prawa. Współcześnie w procesowym prawie karnym wyodrębnia się dwie jego postacie: tzw. bezpośredni (art. 434 ustawy z 6 VI 1997 r. Kodeks postepowania karnego, Dz. U. 1997, nr 89, poz. 555 ze zm.; dalej jako k.p.k.) i pośredni (art. 443 k.p.k.) zakaz reformationis in peius (D. Świecki, [w:] Kodeks postępowania karnego. Komentarz, red. D. Świecki, Warszawa 2013, s. 434). W komentowanym art. 484 pkt a k.p.k. z 1928 r. chodzi o pierwszy z nich, albowiem warunki orzekania na niekorzyść oskarżonego (pogarszania jego sytuacji prawnej) przez sąd odwoławczy ściśle wiązały się z kierunkiem wniesionego środka odwoławczego. Inaczej mówiąc, kierunek środka odwoławczego ograniczał możliwości orzekania przez sąd II instancji na niekorzyść oskarżonego, ponieważ mógł on orzec w tym kierunku tylko wówczas, gdy wniesiono środek odwoławczy na niekorzyść. Stąd też warunkiem wstępnym dopuszczalności pogorszenia sytuacji prawnej oskarżonego (wyjątkiem od zakazu) było wedle woli ustawodawcy złożenie przez legitymowany podmiot środka odwoławczego domagającego się zmiany na gorsze. Ponadto orzekanie na niekorzyść na podstawie niekorzystnego dla oskarżonego środka odwoławczego mogło nastąpić tylko w granicach zaskarżenia (apelacji), chyba że ustawa stanowiła inaczej (art. 484 pkt b k.p.k. z 1928 r.). To ostatnie dotyczyło przypadków wskazanych w art. 485. Z kolei tzw. pośredni zakaz reformationis in peius dotyczy niepogarszania sytuacji oskarżonego w postępowaniu ponownym. Zgodnie z art. 520 k.p.k. z 1928 r. w sytuacji, gdy doszło do uchylenia wyroku nie na żądanie oskarżyciela, sąd przy ponownym rozpoznaniu sprawy nie mógł zwiększyć kary orzeczonej wyrokiem uchylonym.
99 J. Bardach, B. Leśnodorski, M. Pietrzak, Historia ustroju..., s. 509.
100 Gwoli ścisłości dodajmy, że zgodnie z ówczesnym art. 54 k.p.k. z 1928 r. przestępstwa, których dochodzenie i ściganie było zależne od wniosku pokrzywdzonego, z chwilą jego złożenia także stawały się przestępstwami ściganymi z urzędu. Chodzi tu o tzw. przestępstwo wnioskowe, którego istota wyraża się w żądaniu wysuwanym przez uprawniony podmiot (najczęściej pokrzywdzonego) podjęcia ścigania w trybie publicznym, czyli przez państwowe organy ścigania (T. Grzegorczyk, Wnioskowy tryb ścigania czynów karalnych, Łódź 1996, s. 13). Na temat natury wniosku o ściganie por. np.: tamże, s. 13-24; I. B. Nestoruk, Wnioskowy tryb ścigania przestępstw w polskim i niemieckim prawie karnym, "Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny" 2001, nr 4, s. 99-100.
101 Chodziło o nagłe przypadki, tzn. gdy sędziego nie było na miejscu zdarzenia, a zwłoka groziłaby zanikiem śladów lub dowodów przestępstwa. Wówczas możliwe było podjęcie niektórych z tych czynności sądowych przez prokuraturę lub policję, za wyjątkiem jednak badania stanu psychicznego podejrzanego. Jak podnosi M. Materniak-Pawłowska (Instytucja sędziego śledczego..., s. 284 i podana tam literatura), prawo zastępowania organów sądowych w czynnościach sądowych przez organy prokuratury lub policji było szczególnie krytykowane.
102 Śledztwo prowadzono tylko w sprawach należących (w I instancji) do właściwości sądu przysięgłych lub sądu okręgowego (art. 259 § 1 k.p.k. z 1928 r.). Jego celem było: 1) wszechstronne wyjaśnienie okoliczności sprawy celem ustalenia, czy należy przeprowadzić rozprawę główną, czy też umorzyć postępowanie sądowe; 2) utrwalenie dla sądu wyrokującego dowodów, które inaczej mogłyby zaginąć (§ 2). Ponadto kodeks wskazywał przypadki, w których śledztwo było obligatoryjne: 1) w sprawach o zbrodnie, należących do właściwości sądów przysięgłych; 2) w sprawach popieranych przez oskarżyciela posiłkowego (art. 260).
103 Chyba że ten był już wcześniej przesłuchiwany w trybie art. 168, tj. zaraz po swoim zatrzymaniu i sprowadzeniu do najbliższego sędziego śledczego lub sądu grodzkiego.
104 M. Materniak-Pawłowska, Instytucja sędziego śledczego..., s. 280.
105 Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 6 II 1928 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. 1928, nr 12, poz. 93). Samą instytucję sędziego śledczego do spraw wyjątkowego znaczenia powołano w drodze wcześniejszego rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 15 VII 1927 r. o sędziach śledczych do spraw wyjątkowego znaczenia (Dz. U. 1927, nr 69, poz. 611).
106 Najpierw przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek Rady Ministrów uchwalony z inicjatywy ministra sprawiedliwości, po zmianach - przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek ministra sprawiedliwości, przedstawiony w porozumieniu z Prezesem Rady Ministrów. Decyzja o zasadności ich powołania w danym sądzie apelacyjnym oraz liczbie należała do ministra sprawiedliwości (M. Materniak-Pawłowska, Instytucja sędziego śledczego..., s. 280).
111 W k.p.k. z 1928 r. kwestie właściwości uregulowano w rozdziale I księgi I zatytułowanym: Zakres działania sądów (art. 11-38). Właściwość rzeczowa (czyli prawo i obowiązek sądu do rozpoznania i rozstrzygnięcia określonych kategorii spraw) w I instancji opierała się przede wszystkim na warunkach przedmiotowych sprawy. Sądy grodzkie, które stały wówczas najniżej w hierarchii sądów, w praktyce rozpatrywały najwięcej spraw. Najczęściej były to sprawy zagrożone najniższym wymiarem kary - np. art. 15 § 1 k.p.k. z 1928 r. stanowił, że sąd grodzki rozpoznawał sprawy o przestępstwa zagrożone karą pozbawienia wolności do 2 lat lub grzywną, albo obiema tymi karami łącznie, i to niezależnie od kar dodatkowych. Ponadto sąd ten pozostawał właściwy, choćby w wyniku recydywy sprawcy groziła wyższa kara niż określona powyżej. Dalej w 1932 r. rozciągnięto jego właściwość na sprawy, za które ustawa przewidywała środki zabezpieczające (Dz. U. 1932, nr 73, poz. 662), a także na sprawy o przestępstwa z art. 160, 257, 262 § 1 i 2, 264, 267, 268 i 269 kodeksu karnego z 1932 r., jeśli wartość mienia nie przekraczała tysiąca złotych. Wreszcie w 1938 r. po raz kolejny rozszerzono uprawnienia sądów grodzkich, tym razem na przestępstwa z art. 129, 130, 131, 133 i 200 k.k. z 1932 r. W przypadku niektórych z nich ustawowe zagrożenie karą znacznie przewyższało 2 lata pozbawienia wolności. Sąd ten pozostawał właściwy również wtedy, gdy za którekolwiek z przekazanych do jego właściwości przestępstw sprawcy - choćby ze względu na recydywę, zawodowość lub nawyknienie - groziła kara wyższa niż przewidziana w § 1 i 2 art. 15 obowiązującego k.p.k. Z kolei do właściwości sądów grodzkich nie należały sprawy o zniesławienie popełnione treścią druku, o przestępstwa przeciwko prawu autorskiemu oraz przepisom o ochronie wynalazków, wzorów i znaków towarowych (art. 16 k.p.k. z 1928 r., który po noweli z 1932 r. otrzymał następujące brzmienie: "Do właściwości sądów grodzkich nie należą sprawy o przestępstwa, wymienione w kodeksie karnym z 1932 r. w art. 151 § 2, 164 § 1, 215 § 2, 216 § 2, 217 § 2, 243 § 2 i w art. 255, jeżeli zniesławienie popełniono treścią druku, oraz przestępstwa, które ustawy szczególne przekazują do właściwości sądów okręgowych"; Dz. U. 1932, nr 60, poz. 573). Natomiast sądy okręgowe jako sądy I instancji rozpoznawały wszystkie sprawy nienależące do właściwości innych sądów (art. 18 k.p.k.), a także były sądami odwoławczymi od orzeczeń sądów grodzkich i zażaleń na czynności sędziego śledczego (art. 19 k.p.k.). Tytułem uzupełnienia należy wspomnieć o treści art. 20 k.p.k., który określał właściwość sądów przysięgłych wskazanych w art. 83 konstytucji marcowej. I tak, sąd okręgowy z udziałem przysięgłych (jako sąd przysięgły) miał rozpoznawać sprawy: 1) o przestępstwa, za które ustawa przewidywała karę śmierci lub bezterminowego pozbawienia wolności; 2) o przestępstwa, za które najniższy ustawowy wymiar kary wynosił 10 lat pozbawienia wolności; 3) o przestępstwa, które ustawa poczytywała za polityczne. Przepis ten pozostał w praktyce martwy, albowiem już w czasie prac nad k.p.k. z 1928 r. wiadome było, że sądy z udziałem przysięgłych nie zostaną powołane. Po uchwaleniu konstytucji kwietniowej, która w swej treści nie przewidywała już tej instytucji, możliwe stało się uchylenie art. 20 k.p.k. Nastąpiło to mocą ustawy z 9 IV 1938 r. o zniesieniu instytucji sądów przysięgłych i sędziów pokoju (Dz. U. 1938, nr 24, poz. 213). Więcej na ten temat: J. Koredczuk, Właściwość sądów w sprawach karnych w Polsce w latach 1928-1939, "Acta Universitatis Wratislaviensis. Prawo" 2013, t. CCCXV/2, nr 3483, s. 145-150 i podana tam literatura.
112 W modelowym ujęciu opiera się ona na założeniu, że wszystkie strony procesu karnego są równe i przedstawiają dowody w ich własnym interesie przed bezstronnym i zasadniczo biernym sądem. Więcej na ten temat: W. Juchacz, Zasada kontradyktoryjności w nowym procesie karnym, "Studia z Zakresu Nauk Prawnoustrojowych. Miscellanea" 2013, t. 3, s. 21-30; S. Zabłocki, Artykuł 167 k.p.k. po jego nowelizacji - wstępne nakreślenie, "Palestra" 2015, nr 7/8, s. 156-175.
113 Ponadto organ, rozstrzygając sprawę, nie mógł poprzestać na dowodach dostarczonych przez stronę postępowania, ale z urzędu mógł i powinien był podejmować działania mające na celu zebranie materiału dowodowego w sprawie, wyjaśniającego wszystkie okoliczności faktyczne. Innymi słowy, zgodnie z zasadą prawdy materialnej organ procesowy powinien był, niezależnie od zachowania uczestników, sam z siebie wyjaśnić wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia spraw okoliczności, niezależnie od tego, czy strony powoływały się na nie czy też nie. Na temat zasady prawdy materialnej np.: Ł. Chojniak, O zasadzie prawdy materialnej w procesie karnym w świetle Konstytucji RP, "Państwo i Prawo" 2013, nr 9, s. 18-29; P. Hofmański, Prawda materialna w kontradyktoryjnym procesie karnym, [w:] Księga dedykowana dr Ewie Weigend, red. S. Waltoś ["Czasopismo Prawa Karnego i Nauk Penalnych", t. XV], Kraków 2011, s. 161 i n.; Pojęcie, miejsce i znaczenie prawdy w polskim procesie karnym, red. K. Kremens, J. Skorupka, Wrocław 2013; Ł. Łukowski, B. Żukowski, Zasady tzw. "prawdy materialnej" i "prawdy formalnej". Analiza logiczno-filozoficzna i przeglądowa, "Acta Universitatis Lodziensis. Folia Iuridica" 2014, nr 73, s. 49-61; A. Murzynowski, Istota i zasady procesu karnego, Warszawa 1994, s. 110 i n.; A. Rychlewska, Kontradyktoryjny model postępowania karnego z perspektywy zasady prawdy materialnej. Rozważania na tle nowelizacji ustawy karnoprocesowej, "Forum Prawnicze" 2015, s. 52-61; B. Sygit, J. Duży, Nowa pozycja prokuratora w świetle zmian w kodeksie postępowania karnego, "Prokuratura i Prawo" 2014, nr 7-8, s. 5-19 i podana tam literatura.
114 S. Waltoś, Proces karny. Zarys systemu, Warszawa 2009, s. 220.
115 Artykuł 22 k.p.k. z 1928 r. stanowił, że sąd apelacyjny rozpoznawał środki odwoławcze od orzeczeń sądów okręgowych, chyba że ustawa stanowiła inaczej, a ponadto orzekał w innych przypadkach wskazanych w tym kodeksie. Z kolei Sąd Najwyższy był instancją kasacyjną oraz orzekał w innych wypadkach wskazanych w k.p.k. (art. 23).
116 J. Koredczuk, Właściwość sądów w sprawach karnych..., s. 150-151.
117 Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z 6 II 1928 r., Dz. U. 1928, nr 12, poz. 93 (dalej jako u.s.p.). Warto w tym miejscu przypomnieć, że członkami podkomisji przygotowującej projekt u.s.p. byli trzej członkowie Sekcji Postępowania Karnego: Juliusz Kałużniacki, Julian Nowotny i Aleksander Mogilnicki. Ten ostatni była także jednym z głównych autorów projektu przyszłego kodeksu postępowania karnego z 1928 r., a swoją karierę w charakterze adwokata rozpoczynał właśnie w Łodzi przed I wojną światową (J. Koredczuk, Właściwość sądów w sprawach karnych..., s. 141).
118 Por. na ten temat również: Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 XI 1929 r., [w:] Z. Nagórski, Prawo o ustroju sądów powszechnych z dn. 6 lutego 1928 według jednolitego tekstu z dn. 5 listopada wraz z ustawami i rozporządzeniami związkowymi i wykonawczymi oraz orzeczeniem Sądu Najwyższego, Warszawa 1933, s. 9 (cyt. za: M. Materniak-Pawłowska, Instytucja sędziego śledczego..., s. 281).
119 Tylko wyjątkowo mogli być też na mocy przepisów ustrojowych powoływani do uzupełniania składu sędziowskiego, a więc do orzekania.
120 M. Materniak-Pawłowska, Instytucja sędziego śledczego..., s. 281-282.
121 Tamże, s. 283; S. Waltoś, Sędzia śledczy - rys historyczny, [w:] Konferencja "Nowy model postępowania przygotowawczego - sędzia śledczy". Warszawa, 22 marca 2010 r., Warszawa 2010, s. 19; S. Lipień, Czy sędzia śledczy jest jeszcze potrzebny?, "Głos Sądownictwa" 1936, nr 2, s. 135.
122 Więcej na ten temat por. np.: M. Materniak-Pawłowska, Instytucja sędziego śledczego..., s. 286-290 i podaną tam literaturę.
123 Reformy prawa karnego, "Ilustrowana Republika", 13 I 1937, nr 13, s. 2; Fundamenty prawa, "Kurier Łódzki", 6 XI 1936, s. 2. Tam wypowiedzi ówczesnego ministra sprawiedliwości Witolda Grabowskiego.
124 Więcej na ten temat por. np.: T. Grzegorczyk, J. Tylman, Polskie postępowanie..., s. 28-29.
125 Zwanej także proceduralną lub sądową. Jest ona przeciwieństwem zasady prawdy materialnej, a oznacza, że ustalenia sądu co do stanu faktycznego i prawnego muszą być zgodne z materiałem faktycznym i dowodowym, który przedstawią uczestnicy postępowania. Zatem za prawdę przyjmuje się to, co zostało ustalone na podstawie domniemań, fikcji prawnych lub przyznania stron, a co nie zawsze musi być zgodne z rzeczywistym stanem rzeczy. Więcej na ten temat np.: T. Grzegorczyk, J. Tylman, Polskie postępowanie..., s. 14. Z kolei o wątpliwościach związanych z zasadami prawdy materialnej i formalnej w kontekście obowiązujących przepisów procedury karnej por.: M. Gutowski, P. Kardas, Jedynym sądem, w którym działa zasada prawdy materialnej jest Sąd Ostateczny, http://www.prawnik.pl (dostęp: 6 X 2016).
126 Znany warszawski adwokat, Zygmunt Hofmokl-Ostrowski, wówczas zawieszony w prawach wykonywania swego zawodu, przygotował nawet i opublikował własną wersję nowego kodeksu postępowania karnego: Kodeks postępowania karnego obowiązujący od 28 listopada 1938 r., Warszawa 1938.
127 Dz. U. 1938, nr 89, poz. 609 ze zm.
128 W doktrynie międzywojennej zasadniczą kwestią sporną była zasadność istnienia instytucji sędziego śledczego. Sporą liczbę zwolenników zyskała teoria uznająca zbędność tej instytucji w postępowaniu karnym. Argumentowano m.in., że skoro to prokurator stawia w stan oskarżenia konkretną osobę, to tym samym powinien osobiście podejmować wszelkie czynności zmierzające do wyjaśnienia stanu faktycznego i prawnego sprawy. Chodziło zatem o skupienie w jednym ręku wszystkich tych kompetencji, aby tym samym zapewnić trafną ocenę okoliczności sprawy i zasadność ewentualnego oskarżenia. Postulowano więc usunięcie szkodliwej konkurencji między sędzią a prokuratorem, zniesienie wadliwej instytucji śledztwa oraz zbliżenie prokuratora do społeczeństwa. Zwłaszcza ten ostatni czynnik był szczególnie akcentowany jako niezwykle ważny z punktu widzenia interesu społecznego (M. Materniak-Pawłowska, Instytucja sędziego śledczego..., s. 286-288 i podana tam literatura).
129 T. Grzegorczyk, J. Tylman, Polskie postępowanie..., s. 28.
130 K. Grzybowski, Historia państwa i prawa..., t. IV, s. 149-150; H. Konn, Prawa wyjątkowe, Warszawa 1909, s. 35 i n.; E. Grabowski, Z dziedziny teorii i praktyki stanów wyjątkowych, Warszawa 1911; W. Witkowski, [w:] System prawa karnego. Źródła..., s. 113.
131 W. Witkowski, [w:] System prawa karnego. Źródła..., s. 113.
132 Zob. A. Próchnik, Rządy wojennych generał-gubernatorów w epoce stanu wojennego, "Niepodległość" 1934, t. X, z. 1 (24) s. 38-39. Owe Przepisy o miejscowościach ogłoszonych jako pozostające w stanie wojennym były załącznikiem do art. 23 ustawy gubernialnej, obowiązującej w całym państwie.
133 W. Witkowski, [w:] System prawa karnego. Źródła..., s. 113.
134 K. Grzybowski, Historia państwa i prawa..., t. IV, s. 152-153; Nowa procedura w sądach wojennych, "Rozwój", 26 VII 1907, nr 164, s. 3. W tym przypadku okręg sądowy to całe Królestwo Polskie. Więcej na ten temat por.: R. Socha, Szczególne regulacje prawne II RP, [w:] Kultura bezpieczeństwa. Nauka - praktyka - refleksje, red. Y. Boshytskyi i in., Kraków-Podhajska 2013, s. 173-212.
135 W tym prawo do jego ogłoszenia. Przypomnijmy, że do tej pory przysługiwało ono tylko carowi (cesarzowi). W. Witkowski, [w:] System prawa karnego. Źródła..., s. 113.
136 Dotychczasowy tymczasowy generał-gubernator Łodzi i powiatu łódzkiego gen. N. Szatiłow, następca gen. M. Shutlewortha, rozszerzył swoją władzę na całą gubernię piotrkowską. Zob. A. Próchnik, Rządy wielkorządców łódzkich, generałów Shutlewortha i Szatiłowa. Stan wojenny w Łodzi, [w:] tenże, Studia i szkice (1864-1918), Warszawa 1962, s. 122.
137 Chodzi głównie o publikacje Adama Próchnika, Aleksego Rżewskiego, Eugeniusza Ajnenkiela, Wacława Lipińskiego i Stanisława Martynowskiego.
138 K. Grzybowski, Historia państwa i prawa..., t. IV, s. 248. W 1900 r. na Syberii było około 300 tys. zesłańców, z czego połowę stanowili zesłańcy administracyjni.
139 A. Próchnik, Rządy wojennych generał-gubernatorów..., s. 38-39.
140 W niniejszej publikacji omawiamy szczegółowiej ten problem w związku z zabójstwem fabrykanta Mieczysława Silbersteina (rozdział IV).
141 W dużym uproszczeniu należy stwierdzić, że w nauce procesu karnego postępowanie doraźne (przed sądami doraźnymi) zalicza się do postępowań zredukowanych, czyli takich, które charakteryzują się ograniczeniem formalizmu procesowego, zwłaszcza w zakresie norm procesowych przyznających stronom gwarancję ich praw w postępowaniu (S. Waltoś, Postępowania szczególne w procesie karnym, Warszawa 1973, s. 25-35). Tryb doraźny charakteryzuje się: 1) niezaskarżalnością wyroków; 2) istotnym uproszczeniem i przyspieszeniem postępowania; 3) (kiedyś także) zmianą kary grożącej "normalnie" za czyn zabroniony, będący przedmiotem osądu, na surowszą sankcję, którą przewidywały przepisy normujące tryb doraźny. Pierwszym państwem, które wprowadziło tryb doraźny do swojego ustawodawstwa było Cesarstwo Austriackie (art. 49 Constitutio Criminalis Theresiana z 31 XII 1768 r.). W. Kozielewicz, Tryb doraźny - uwagi de lege ferenda, "Krytyka Prawa. Niezależne Studia nad Prawem" 2010, nr 2 (1), s. 330.
142 DPPP 1919, nr 55, poz. 341. Wcześniej, bo już w 1918 r., Polska Komisja Likwidacyjna rozporządzeniem z 27 listopada wprowadziła na całym obszarze Galicji sądy doraźne dla zbrodni morderstwa, rabunku i podpalenia. Analogiczny akt prawny, tym razem dla obszaru Sądu Apelacyjnego we Lwowie, wydał 21 grudnia Tymczasowy Komitet Rządzący we Lwowie. Następnie 14 V 1919 r. uchylono obie regulacje, jednocześnie wprowadzając sądy doraźne w okręgach sądów apelacyjnych w Krakowie i Lwowie. Trybowi doraźnemu poddano m.in. sprawy o przestępstwa zbrodni morderstwa, rabunku, podpalenia, zbrodni gwałtu publicznego (tamże, s. 331-332).
143 Dz. U. 1922, nr 60, poz. 536.
144 W. Kozielewicz, Tryb doraźny..., s. 332.
145 Z kolei wyroki śmierci przez rozstrzelanie wykonywano w ciągu 24 godzin po ich ogłoszeniu.
146 Dz. U. 1928, nr 33, poz. 315.
147 Dz. U. 1931, nr 79, poz. 622. Wydano go po zabójstwie Tadeusza Hołówki. Wprowadzenie postępowania doraźnego uzasadniono z kolei pogorszeniem się stanu bezpieczeństwa państwa, czego objawem były napady terrorystyczne i bandyckie oraz wręcz systematycznie uprawiana akcja sabotażowa.
148 Dz. U. 1931, nr 79, poz. 622, uchylono je rozporządzeniem z 12 X 1934 r. (Dz. U. 1934, nr 94, poz. 852); Sądy doraźne w całej Polsce, "Kurier Łódzki", 5 IX 1931, nr 242, s. 1.
149 Nowelizacja rozporządzenia o sądach doraźnych w związku z nowym kodeksem karnym, "Kurier Łódzki", 28 VIII 1932, nr 237, s. 2; Sądy doraźne będą utrzymane, "Ilustrowana Republika", 7 II 1932, nr 38, s. 7; rozporządzenie Rady Ministrów z 26 VIII 1932 r. o wprowadzeniu postępowania doraźnego, Dz. U. 1932, nr 74, poz. 669. Natomiast postępowanie doraźne przed sądami wojskowymi regulowały: wspomniana ustawa z 29 VII 1919 r., dwa dekrety Naczelnika Państwa z 2 I 1919 r. (DPPP 1919, nr 1, poz. 79) i z 7 II 1919 r. (DPPP 1919, nr 14, poz. 159), a następnie dekret Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 29 IX 1936 r. Kodeks wojskowego postępowania karnego (art. 384-404) (Dz. U. nr 76, poz. 537). Więcej na ten temat por.: W. Kozielewicz, Tryb doraźny..., s. 332-333.
150 Podaję za: W. Kozielewicz, Tryb doraźny..., s. 333.
151 Art. 10 ustawy z 22 II 1937 r. o stanie wyjątkowym (Dz. U. 1937, nr 17, poz. 108.) oraz art. 5 ustawy z 23 VI 1939 r. o stanie wojennym (Dz. U. 1939, nr 57, poz. 366). W związku z zarządzeniem przez prezydenta Ignacego Mościckiego stanu wojennego na obszarze całego państwa, Rada Ministrów wprowadziła z dniem 1 IX 1939 r. przed sądami powszechnymi na całym obszarze państwa postępowanie doraźne przewidziane w rozporządzeniu Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 19 III 1928 r. o postępowaniu doraźnym oraz w art. 5 ust. 3 i 4 ustawy z dnia 23 VI 1939 r. o stanie wojennym (W. Kozielewicz, Tryb doraźny..., s. 333).
152 Zgodnie z poufnym okólnikiem nadprezydenta prowincji górnośląskiej I.6.2 z dnia 1 VI 1942 r. chodziło np. "o zdradę stanu, zbrodnie i przestępstwa przeciwko porządkowi publicznemu, zbrodnie obyczajowe przeciwko Niemcom [...] niebezpieczne zbrodnie i przestępstwa na szkodę Niemców i Rzeszy" (J. Musioł, Sędzia i kat, czyli jeden dzień doktora Thümmlera, Warszawa 1986, s. 27-29).
153 A. Bereza, Służba publiczna ziemiaństwa polskiego w sądownictwie gminnym powiatu lubelskiego w latach 1876-1915, "Studia Iuridica Lublinensia" 2013, z. 19, s. 49.
154 Przypomnijmy, że zaczęła obowiązywać na mocy ukazu carskiego z 6/18 III 1875 r. Ponadto jego mocą wprowadzono w zakresie procedury karnej rosyjską ustawę o postępowaniu karnym z 1864 r. Zatem w 1876 r. władze cesarskie wprowadziły w Królestwie Polskim rosyjski system sądowy i procesowy.
155 Wstęp do inwentarza zespołu: Sąd Okręgowy w Piotrkowie 1878-1918 (w zbiorach APŁ), s. 2. Reforma z 1876 r. doprowadziła do likwidacji urzędujących w Warszawie dwóch departamentów Rządzącego Senatu, traktowanych jako Sąd Najwyższy Królestwa Polskiego (A. Korobowicz, Reforma sądownictwa w Królestwie Polskim po 1863 r. Przygotowania i treści, Lublin 1976).
156 Więcej na ten temat por. np.: A. Bereza, Służba publiczna ziemiaństwa polskiego..., s. 50-52 i podaną tam literaturę.
157 Dopełnienie nazwy o przymiotnik "Trybunalski" nastąpiło najprawdopodobniej pod koniec lat 30. XX w.
158 Wstęp do inwentarza zespołu: Sąd Okręgowy w Piotrkowie 1878-1918..., s. 3.
159 Informacje uzyskane od prof. dr. hab. Andrzeja Felchnera, za co składamy serdeczne podziękowania.
160 Sąd Okręgowy w Łodzi, "Nowy Kurier Łódzki", 2 X 1913, nr 226, s. 3. Do Łodzi miano też przenieść część hipoteki z Piotrkowa.
161 Chodziło o plac funkcjonujący w sąsiedztwie domów fabrycznych zbudowanych przez Karola Scheiblera. Wstępnie oszacowano, że kubatura gmachu obejmie 1000 sążni kwadratowych.
162 Takim wiceprokuratorem urzędującym w Łodzi przy Zjazdach Sądów Pokoju był Bogusławski, uczestniczący w postępowaniu po zabójstwie J. Kunitzera. Sądem apelacyjnym od wyroków sądów gminnych i sądów pokoju był Zjazd Sędziów Pokoju, istniejący w Łodzi od 1882 r.
163 Zob.: Swod wojennych postanowlenij 1869 goda, wyd. II, Petersburg 1900. Tam zamieszczona część VI obejmowała ustawy wojenno-karne.
164 C. Ohryzko-Włodarska, Łódzkie sądy niemieckich władz wojskowych w latach 1914-1918 i ich pozostałość aktowa, "Archeion" 1966, t. 45, s. 119 i in.
165 Zasadniczo dla terenu okupacji austriackiej utworzono w Lublinie Królewsko-Polski Sąd Apelacyjny, zaś w Warszawie - dla terenu okupacji niemieckiej. Apelacja lubelska była instancją wyższą dla czterech Sądów Okręgowych: w Kielcach, Lublinie, Piotrkowie i Radomiu. Z nich wszystkich tylko piotrkowski okręg sądowy był w swoich granicach tworem nowym. Obejmował on ponadto pewne tereny, które wcześniej znajdowały się pod okupacją niemiecką - powiaty piotrkowski i radomszczański (http://www.lublin.sa.gov.pl, dostęp: 8 X 2016).
166 Więcej na ten temat por. np.: S. Waltoś, P. Hofmański, Proces karny. Zarys systemu, Warszawa 2016, s. 122-123.
167 Wcześniej był to obiekt należący do Wyższej Szkoły Przemysłowo-Rękodzielniczej, która rozpoczęła działalność na początku XX w.
168 K. Stefański, Gmachy użyteczności publicznej dawnej Łodzi, Łódź 2000, s. 84; tenże, Ludzie, którzy zbudowali Łódź. Leksykon architektów i budowniczych miasta (do 1939 roku), Łódź 2009, s. 83.
169 Budowa gmachu Sądu Okręgowego w Łodzi wkracza na realne tory, "Kurier Łódzki", 27 V 1928, nr 146, s. 6.
170 20 lat Temidy w Łodzi. Sądownictwo okresu Niepodległości, "Kurier Łódzki", 11 XI 1938, numer specjalny, s. 4.
171 Po odejściu z Łodzi w 1933 r. był m.in. notariuszem w Siemiatyczach.
172 Tadeusz Kamiński w 1938 r. był prezesem Sądu Okręgowego w Warszawie.
173 Po odejściu z Łodzi był m.in. prezesem Sądu Apelacyjnego w Poznaniu.
174 20 lat Temidy w Łodzi..., s. 4.
175 Dziesięć sądów pokoju mieściło się w obiektach przy ulicy G. Narutowicza. Sąd grodzki ulokowano w dzierżawionym obiekcie przy ulicy Cegielnianej (S. Jaracza) 75.
176 AIPN BU 001834/847, MT 950, Akademia Spraw Wewnętrznych w Warszawie 1972-1990: K. Piotrowski, Próba charakterystyki przestępczości w Polsce w latach 1920-1939 na podstawie statystyki kryminalnej Policji Państwowej II Rzeczypospolitej.
177 Zob. K. Czernicki, Przestępczość w Polsce w latach 1935-1937 (według policyjnej statystyki kryminalnej), "Archiwum Kryminologii" 1939, nr 1-2, s. 180-187.
178 Informator na miasto wojewódzkie Łódź z planem, oprac. S. Piekarski, Łódź b.r.w., s. 65.
179 J. Bardach, B. Leśnodorski, M. Pietrzak, Historia ustroju..., s. 550.
180 DPPP 1919, nr 61, poz. 363; A. Leinwand, Pogotowie Bojowe i Milicja Ludowa w Polsce 1917-1919, Warszawa 1972; L. Nagler, Policja Państwowa, [w:] Dziesięciolecie Polski Odrodzonej. Księga pamiątkowa 1918-1928, red. M. Dąbrowski, Kraków 1929; L. Nagler, Dziesięciolecie Służby Bezpieczeństwa w Polsce, Kraków 1934; J. Misiewicz, Policja Państwowa, Warszawa 1925; A. Mączyński, Policja państwowa w II Rzeczypospolitej, Lublin 2010; R. Litwiński, Korpus Policji w II Rzeczypospolitej. Służba i życie prywatne, Lublin 2010; A. Misiuk, Policja Państwowa 1918-1939. Powstanie, organizacja, kierunki działania, Warszawa 1996.
181 Wstęp do inwentarza zespołu: Komenda Policji Państwowej m. Łodzi, s. I (w zbiorach APŁ); P. Zawilski, Powstanie i organizacja Policji Państwowej w województwie łódzkim 1919-1939, "Rocznik Łódzki" 1994, t. 41, s. 90 i n.
182 Wstęp do inwentarza zespołu: Komenda Policji Państwowej..., s. II.
185 Zob. J. Bednarek, Stanisław Weyer (1891-1950). Zawiłe losy nadkomisarza Policji Państwowej w Łodzi, [w:] Kontrwywiad II RP (1914) 1918-1945 (1948), t. III, red. Z. Nawrocki, Warszawa 2015.
186 Były to: I - Brygada Kradzieżowa, II - Lotna, III - Fałszerstw, IV - Obyczajowa i V - Przestępstw antypaństwowych. Wydział Śledczy Komendy Policji Państwowej w Łodzi urzędował w budynku przy ulicy J. Kilińskiego 152.