Piszemy poprawnie - Aleksandra Kubiak-Sokół

Kup ebooka

54.00 zł
43.20 zł (42,49 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wstęp

Jak napisać - razem czy osobno? Wielką literą czy małą? Dlaczego przez h, a nie ch? Kiedy kropka po skrócie, a kiedy skrót bez kropki? Czy postawić przecinek w danym miejscu? Zastosować cudzysłów czy dwukropek? Jak poprawnie zapisać dialog? Z tymi i podobnymi pytaniami zwracają się do Poradni Językowej PWN internauci, którzy mają wątpliwości (a któż ich nie ma?!) co do pisowni i interpunkcji wielu zapisów. Zadawane pytania dotyczą też pisowni nowych słów, najczęściej zapożyczeń i to nie tylko z języka angielskiego. Czy zapisywać je w oryginalnej postaci czy spolszczonej? Czy można je odmieniać, a jeśli tak, to jak zapisywać formy odmiany? Te wątpliwości są naturalne i na pewno warto je wyjaśniać. Pomagają w tym eksperci współpracujący z internetową Poradnią Językową PWN. Wiele odpowiedzi z Poradni okazało się na tyle interesujących, że warto było je wyłuskać z bogatego materiału dwóch działów - Pisownia oraz Interpunkcja - i utrwalić w wersji papierowej.

Piszemy poprawnie to drugie wydanie tego poradnika językowego PWN (pierwsze ukazało się w 2008 roku) - w dużym stopniu zmienione, wzbogacone o nowy materiał. Książka zawiera 326 pytań i odpowiedzi, bardzo różnorodnych, w znacznej mierze dodanych z ostatnich lat pracy Poradni. Niektóre pytania z pozoru dotyczą tych samych kwestii, np. pisowni partykuły nie z różnymi częściami mowy czy pisowni niektórych skrótów, ale zawsze jest to pytanie o inny szczegół. W porównaniu do pierwszego wydania poradnika znacznie więcej jest pytań i odpowiedzi dotyczących interpunkcji. Okazuje się bowiem, że z nią mamy największe problemy. A przecież to m.in. przecinek, tak często lekceważony, decyduje o sensie zdania. Przybyło też pytań i odpowiedzi z zakresu opracowywania tekstów, np. dotyczących interpunkcji komentarzy do wypunktowanych cytatów czy interpunkcji wyrażeń metatekstowych.

Poradnik Piszemy poprawnie składa się z dwóch części. Pierwsza zawiera pytania i odpowiedzi wybrane z internetowej Poradni Językowej PWN, druga to zbiór aktualnych zasad pisowni i interpunkcji opracowanych przez prof. Edwarda Polańskiego do Wielkiego słownika ortograficznego PWN. Obie części są ze sobą powiązane, ponieważ pod wieloma odpowiedziami znajdują się odesłania do konkretnych zasad ortograficznych lub interpunkcyjnych. Zasady te albo wprost wyjaśniają zagadnienia poruszane w pytaniach i odpowiedziach, albo też uzupełniają i tym samym wzbogacają zawarte w nich informacje. Pod wieloma odpowiedziami ekspertów brak odesłań do zasad, co świadczy o tym, że nie wszystko można w języku przewidzieć i ująć w reguły. Książka, wykorzystując materiał Poradni Językowej PWN, uwzględnia odpowiedzi na trudne pytania dociekliwych internautów oraz informacje, których próżno by szukać w ogólnie dostępnych słownikach.

Autorami odpowiedzi są językoznawcy reprezentujący główne ośrodki naukowe Polski. Współautorami książki są też sami korespondenci Poradni, zgłaszający swoje wątpliwości językowe.

W pytaniach celowo - dla uniknięcia powtórzeń i zaoszczędzenia miejsca - pominięto formuły powitalne i pożegnalne oraz, w miarę potrzeby, dokonano niewielkich skrótów. Nie ingerowano natomiast w sformułowania pytań. Odpowiedzi ekspertów zostały opatrzone ich inicjałami, które są wyjaśnione na stronie przytytułowej. Na końcu książki znajduje się Spis tematów wraz z numerami stron, dzięki czemu czytelnik łatwiej znajdzie interesujące go zagadnienie.

Poradnik Piszemy poprawnie to zbiór tylko wybranych pytań i odpowiedzi z Poradni. Mam nadzieję, że wielu czytelników znajdzie w nim rozwiązanie swoich problemów związanych z pisownią i interpunkcją.

Wszystkim Autorom współpracującym z Poradnią Językową PWN dziękuję za ciekawe i niejednokrotnie bardzo wnikliwe odpowiedzi.

Aleksandra Kubiak-Sokół

PORADNIK

Pisownia

11 butelka i nieczynne

Jak zapisać wyrażenie jedenasta butelka w formie skróconej? Czy może mieć ono postać 11-ta butelka, czy po prostu 11 butelka? Jak będzie poprawnie?

Czy w zapisie Niedziela, 11.11.2007 nieczynne pomiędzy datą a słowem nieczynne powinien być jakiś znak przestankowy?

Łączenie zapisu cyfrowego z końcówkami fleksyjnymi jest oceniane jako błąd. Możemy napisać np. 11-krotny, ale nie 11-ty. Jak więc postąpić? Ponieważ sformułowanie 11 butelka nie pozostawia wątpliwości, że liczbie odpowiada tu liczebnik porządkowy, zamknięcie kropką liczby nie jest konieczne. Osoby lubiące porządek mogą jednak napisać 11. butelka.

W zapisie Niedziela, 11.11.2007 nieczynne przydałby się myślnik przed słowem nieczynne. Mógłby być też dwukropek, w ostateczności przecinek. (MB)

- Zob. też zasada [340].

12°E

Czy wstawiać spację pomiędzy np. 12° a E? Czyli czy ma to wyglądać tak: 12°E, czy tak: 12° E?

Domyślam się, że E jest skrótem od East, a cały zapis dotyczy długości geograficznej. W zapisach takich, zawierających symbole stopni, minut, a czasem nawet sekund kątowych, nie używa się spacji. Poprawny zapis wygląda zatem tak: 12°E. Por. też przykład z Innego słownika języka polskiego: ""Chrobry" legł na Lofotach na szerokości północnej 67°40? i długości wschodniej 13°50?".

Bez spacji symbol stopnia zapisujemy ponadto w oznaczeniach temperatury, np. "Temperatura zamarzania wody wynosi 32°F" (Polszczyzna na co dzień, PWN, s. 548). (MB)

25 g na dobę

W jaki sposób zapisać: 25 g/dobę czy 25 g/doba? Chodzi o dopuszczalne spożycie pewnej ilości białka w ciągu doby. Jak to zapisać w sposób skrótowy?

Tego rodzaju zapisy, z kreską ułamkową, występują ze skróconymi nazwami jednostek miar, np. 60 km/h albo 25 g/m kw. Ze względu na brak rozpowszechnionego skrótu słowa doba - w Pani przykładzie lepiej sięgnąć po zapis słowny: 25 g na dobę. (MB)

30-tka?

Czy prawidłowy jest następujący zapis: przed 30-tką? Jeśli tak, to która z form jest prawidłowa: 30-tką, 30-stką czy też 30-ką? I co decyduje o formie "przyrostka"?

Żaden z przytoczonych zapisów nie mieści się w normie starannej polszczyzny. Można ich używać w prywatnych notatkach, ale w tekstach publicznych trzeba używać całego wyrażenia: przed trzydziestką. (MB)

50-100-osobowy

Proszę o pomoc w zapisaniu następującego zdania: "Zajęcia odbywają się w grupach 50-100-osobowych". Czy można to w ten sposób zapisać? Bo chodzi o to, że grupy mają od 50 do 100 osób, 50-100 to jest zakres.

Ale czy można połączyć to kolejnym łącznikiem z cząstką słowną osobowych?

Zapis jest poprawny. Pierwsza kreska może być dywizem (50-100-osobowy) lub półpauzą (50-100-osobowy), druga tylko dywizem. (MB)

- Zob. też zasada [408], p. 93.12.e) i UWAGA do tej zasady.

adaptacja pisowniowa zapożyczeń

Czy zapożyczenia, które czyta się niezgodnie z zasadami wymowy języka polskiego, można pisać kursywą lub zmieniać na zapis zbliżony do fonetycznego - tak jak to się dzieje w języku hiszpańskim (na ogół wybiera się tam najpierw pierwszą opcję, a później ich odpowiednik RJP [RAE] zatwierdza zapis zgodny z zasadami hiszpańskiej ortografii)?

Zapożyczenia leksykalne z języków obcych (bo mogą być i wewnętrzne, np. z odmian specjalistycznych), które - z jakichś względów - nie poddają się adaptacji fonologicznej (zachowują obcą wymowę) ani morfologicznej (nie odmieniają się i nie tworzą derywatów), mają status wyrazów cytatów. Są w polszczyźnie zapisywane zgodnie z oryginalną pisownią i do ich wyróżnienia stosuje się kursywę.

Jeśli dane zapożyczenie zostało poddane adaptacji grafematycznej (jest zapisywane przy użyciu liter polskiego alfabetu), zostaje tym samym zaadaptowane na poziomie fonologicznym, a więc nie zachowuje pełni cech właściwych dla wymowy oryginalnej, por. np. ang. dancing [?d?n.s??] ? pol. dansing [dansing]. (AW)

akademie i kongregacje papieskie

Załóżmy, że piszę tekst o różnorakich akademiach (mam na myśli instytucje). Czy gdy używam liczby mnogiej, np. akademie papieskie, mogę je zapisywać małymi literami? Papieska Akademia Nauk to nazwa własna, gdy dalej w tekście będę pisać o tej akademii (właśnie w ten sposób: ta akademia), mogę zapisywać ten skrót małą literą? A gdy wymieniam jakieś kongregacje czy komisje, np. papieskie kongregacje: ds. Wiary, ds. Kościołów Wschodnich, ds. Kultury, jaki zapis stosować?

Wyrażenie akademie papieskie nie tylko można, ale też trzeba zapisywać małymi literami. Wyraz akademia, gdy odnosi się do wcześniej wymienionej instytucji, np. Papieskiej Akademii Nauk, może być zapisywany wielką literą, choć i tu podstawowy będzie zapis od litery małej. Jeśli zastosowaliśmy wielką literę, zaimka wskazującego nie musimy używać.

Gdy wymieniamy grupę instytucji, które mają wspólny element w nazwach, możemy ten wyraz podać na początku wyliczenia, stosując wielką literę, np. "W obradach uczestniczyli przedstawiciele Kongregacji ds. Wiary, ds. Kościołów Wschodnich, ds. Kultury". Gdyby jednak po tym wyrazie występował dwukropek, postawiłbym raczej literę małą. (JG)

- Zob. też zasady [84] i [113].

akty prawne

W piśmie urzędowym (nie chodzi o tekst aktu prawnego) przywołującym artykuł danej ustawy posługujemy się którymś z następujących wariantów: ustawa z dnia 15.12.2000 r. o... lub ustawa o... z dnia 15.12.2000 r., lub Ustawa o... z dn. 15.12.2000 r., lub Ustawa z dn. 15.12.2000 r. o...? Czy w przywołanych przykładach słowo ustawa piszemy z małej czy z dużej litery? Czy datę uchwalenia aktu piszemy po słowie ustawa, czy na końcu, czyli po tytule ustawy?

1. Oficjalny tytuł ustawy ma zawsze taki szyk:

Ustawa

z dnia 25 maja 2006 r.

o .....................

2. Przywołując w tekście konkretny artykuł ustawy, zwyczajowo przestrzegamy powyższego szyku, czasem (w mniej oficjalnych tekstach) rezygnując z wyrazów z dnia i zastępując słowne oznaczenie miesiąca liczbą rzymską (np. z 25 V 2006 r.). Można w ogóle zrezygnować z daty, np. jeżeli powołuje się ten sam akt po raz kolejny i nie ma ryzyka nieporozumienia.

3. Pierwszy człon takiego ciągu, oznaczający rodzaj aktu, zwyczajowo pisze się małą literą, gdy chodzi o akty prawa krajowego (ustawa, rozporządzenie, uchwała itp.); wyjątkiem jest Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej lub Ustawa Konstytucyjna.

4. W przypadku aktów prawa międzynarodowego stosujemy na początku z reguły wielką literę (Konwencja, Traktat). Również oficjalna struktura nazwy może być inna niż w aktach krajowych (np. Konwencja dotycząca..., przyjęta w Genewie dnia...).

Powyższe informacje podaję dzięki pomocy znajomego prawnika. Warto dodać, że zasady ortografii wymagają, aby w tytułach ustaw pierwszy wyraz pisać wielką literą: Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, Kodeks pracy, Karta nauczyciela i in. Tymczasem praktyka w tekstach prawniczych jest inna, o czym świadczy nie tylko Dziennik Ustaw, ale także ogłoszone tamże Zasady techniki prawodawczej. Czy zatem legislator słuchający ortografów łamałby prawo? (MB)

- Zob. też zasada [73].

Anioł Stróż

Pytanie dotyczy pisowni Anioła Stróża (rel.). Słowniki ortograficzne podają pisownię wielkimi literami, języka polskiego - małymi. Sytuacja dotyczy różnych wydawnictw, w tym PWN. Jak jest poprawnie?

W znaczeniu religijnym przeważa pisownia wielkimi literami i za taką opowiedziała się Komisja Języka Religijnego przy Radzie Języka Polskiego, zob. Zasady pisowni słownictwa religijnego pod red. Renaty Przybylskiej i Wiesława Przyczyny, 2005. Małymi literami pisze się o czyimś aniele stróżu, mając na myśli kogoś, kto stale towarzyszy tej osobie, np. szpieguje ją. (MB)

W Wielkim słowniku ortograficznym PWN w haśle anioł uwzględniono w przykładach różną pisownię wyrażenia anioł stróż, w zależności od znaczenia. (Red.)

argumenty na nie

Jak powinno się prawidłowo zapisać sformułowanie argumenty na nie - czy nie powinno się wziąć w cudzysłów, a może w ogóle nie powinno się tego słowa wyróżniać?

Z argumentami na nie może być tak jak z przechodzeniem na ty - jedno i drugie może obywać się bez cudzysłowu. O ile jednak przechodzenie na ty brzmi jednoznacznie, o tyle argumenty na nie (w mniejszym stopniu argumenty na tak) mogą czasem być przyczyną wadliwej segmentacji zdania przy pierwszym czytaniu, por. początek tej odpowiedzi: "(...) nie może być tak jak (...)". Aby uniknąć nieporozumień, można ująć dwuznaczne nie w cudzysłów. (MB)

Barbie i Ken

Czy nazwy słynnych lalek, Ken i Barbie, należy pisać dużą literą? To nazwa handlowa produktu, a zarazem typ. Chodzi mi o zdania w stylu: Z nażelowaną fryzurą i sztuczną opalenizną chłopak przypominał Kena/kena. Miała pięć barbie/Barbie.

W wypadku Barbie i Kena mamy do czynienia ze zbiegiem kilku rodzajów nazw w odniesieniu do pojedynczych obiektów. Po pierwsze, są zindywidualizowanymi, zastrzeżonymi nazwami handlowymi wyrobów przemysłowych i jako nazwy marek powinny być pisane od wielkich liter. Po drugie, mogą występować w tekstach nie jako nazwy marek produktów, lecz nazwy pojedynczych wyrobów. W takiej sytuacji powinny być pisane od małych liter. Po trzecie w końcu, funkcjonują jako nazwy fikcyjnych postaci ze świata kultury popularnej i jako takie powinny być pisane wielkimi literami. Ta ostatnia funkcja obu nazw wyklucza poniekąd używanie ich jako nazw "zwykłych" wytworów przemysłowych. Reasumując, należy stwierdzić, że w wypadku obu nazw trzeba zawsze stosować wielkie litery. (AW)

Benfica

Od wczoraj biorę udział w gorącej dyskusji dotyczącej odmiany obcych nazw własnych przez przypadki. Konkretnie sprawa dotyczy klubu Benfica Lizbona. Chciałbym zapytać, czy mamy piłkarzy Benfiki czy Benfici? Rywal gra z Benficą czy Benfiką? W jaki sposób traktować końcówki takich nazw? Inny przykład to np. gazeta Marca - czytamy Markę czy Marcę?

Rzecz dotyczy rzeczowników (w tym nazw własnych) żeńskich zakończonych w temacie na spółgłoskę [k] zapisywaną jako c. Ponieważ w dopełniaczu liczby pojedynczej dochodzi do zmiękczenia tej spółgłoski (inaczej mówiąc, [k] przekształca się w [ki]), zapisujemy (tylko w tym przypadku) nie c, lecz k. A zatem zapiszemy: dla Benfiki, dla Marki, ale: z Benficą, z Marcą, przez Benficę, przez Marcę itd.

Podobnie zachowują się analogiczne rzeczowniki męskie w narzędniku liczby pojedynczej, czyli w tym przypadku, w którym dochodzi do zmiękczenia [k]. I tak, nazwisko byłego francuskiego prezydenta Chiraca zapisujemy z c w tych przypadkach, w których nie ma zmiękczenia (Chiraca, Chiracowi, Chiracu), a z k w narzędniku: Chirakiem. (KK)

Biało-Zieloni

Lechia Gdańsk, znany wybrzeżowy klub piłkarski, jest często określana mianem biało-zielonych - od tradycyjnych barw. Zastanawiamy się, czy przydomek ten powinien być pisany z wielkiej, czy z małej litery. Wątpliwości biorą się chociażby z faktu, że Ruch Chorzów opisywany jest w prasie raz jako Niebiescy, a innym razem niebiescy. Zasadne jest również pytanie, czy takie nazwy powinny być pisane w cudzysłowie.

W podanym przykładzie (i w podobnych) zapis wielkimi literami jest wskazany, bo formy typu Biało-Czerwoni, Biało-Zieloni pokazują wyraźnie, że chcieliśmy ich użyć jako nazw własnych. Cudzysłów nie jest tu potrzebny. (JG)

bóg czy Bóg?

Hasło bóg/Bóg w słowniku PWN obudziło we mnie pewne wątpliwości. Dość powiedzieć, że jest niekompletne; mówi tylko o pisowni rzeczownika bóg, gdy chodzi o bóstwa religii poli- i monoteistycznych. (1) Jaką zatem literą zapiszemy wyraz bóg w odniesieniu do bóstw religii henoteistycznych, czy mówiąc o bezosobowym bogu panteistów? (2) Jak napiszemy, jeśli nasze rozważania mają charakter bardziej ogólny, niezależny od podziałów na typy religii? (3) Wreszcie - jaka właściwie zasada nakazuje pisać wielką literą rzeczownik bóg w odniesieniu do religii monoteistycznych? Z pewnością wielką literą napisać można ze względów uczuciowych i grzecznościowych, ale ta zasada charakteru obligatoryjnego nie ma. Trudno się zgodzić również na logikę imion własnych bogów i jednostkowych istot mitologicznych; skoro religii jest tak wiele i tak wiele bóstw jest z nimi stowarzyszonych, jakże można monopol na wyraz bóg dawać tylko tym, o których sądzi się, że są jedyni? Taki zabieg wydaje się nie mieć uzasadnienia. Bogowie (także ci jedyni) mają zazwyczaj swoje imiona (Allach, Jehowa itp.), więc po co wprowadzać takie zamieszanie? Byłbym niezmiernie wdzięczny za rozwianie moich wątpliwości.

Zasady pisowni nie mogą być kompletne, nie da się przecież przewidzieć wszystkich okoliczności użycia słów. W razie wątpliwości należy dokonać interpretacji przepisów, co też postaram się zrobić.

Wyraz bóg możemy pisać wielką literą zapewne z kilku powodów, być może ze względów znaczeniowych (dla podkreślenia opozycji jednostkowość - zbiorowość), na pewno ze względów uczuciowych, a najważniejszy chyba jest jednak mocno utrwalony zwyczaj. Wskazuje na to fakt, że regulacja ortograficzna, o której Pan wspomina, pojawia się w części hasłowej słownika, nie ma jej natomiast wśród zasad pisowni (zapis nazw bogów i istot mitologicznych ustalają zasady [60] i [123]). To odpowiedź na pytanie 3.

Analiza rozstrzygnięć słownikowych prowadzi do wniosku, że zapis małą literą należy uznać za podstawowy. Zapis literą wielką należy ograniczyć do wypadków, gdy mówimy o istocie najwyższej w religiach monoteistycznych, co w praktyce zwykle dotyczy judaizmu, chrześcijaństwa i islamu. Tym samym na pytanie 1. i 2. odpowiadam: piszmy małą literą, użycie wielkiej litery jest nacechowane, a więc nie należy go rozszerzać. (JG)

- Zob. też zasady [60] i [123].

butelka ballantine'a

Moje pytanie dotyczy nazwy marki whisky Ballantine's - jej rodzaju i zasad (ew. form) odmiany, np. w zdaniu: Sięgał po ulubionego Ballantine's zmieszanego z coca-colą.

Tego rodzaju formy z tzw. dopełniaczem saksońskim ('s) zachowują się bardzo różnie w polszczyźnie. W wypadku wielu zapożyczeń na gruncie języka polskiego dochodzi do tzw. degenetywizacji (od łac. genetivus 'dopełniacz'), czyli usunięcia angielskiego morfemu dopełniacza, por. np. idę do McDonalda (a nie: McDonald'sa). W innych wypadkach polskie końcówki gramatyczne są dodawane do angielskiej formy dopełniaczowej, np. butelka jacka daniel'sa (a nie: jacka daniela).

W wypadku nazwy marki szkockiej whisky Ballantine's zazwyczaj mamy do czynienia z dodawaniem polskich morfemów gramatycznych do formy podstawowej, przy czym owe polskie końcówki dodajemy po apostrofie, jako że angielska nazwa ma w wygłosie nieme e, np. Sięgał po ulubionego ballantine'a zmieszanego z coca-colą. (AW)

ci a Ci

Spotkałam się ostatnio z tekstem, w którym słowo ci w znaczeniu owi - prawdopodobnie przez wzgląd na szacunek do owych osób (wymienionych z imienia i nazwiska) - zostało zapisane Ci (była to mniej więcej taka konstrukcja: ...bowiem Ci dwaj wspaniali wykazali się...). Czy można jakkolwiek wybronić taki zapis, czy jednak mimo szczerych intencji piszącego - jest to co najmniej nadużycie, a nawet błąd ortograficzny?

Nie ma żadnego uzasadnienia dla pisowni zaimka ci od wielkiej litery w opisywanej sytuacji. Ci jest homonimiczne - jest to forma mianownika zaimka ten w rodzaju męskoosobowym (ten kolega - ci koledzy) oraz celownik zaimka ty (Dałem ci / Ci książkę). Tylko w tym drugim wypadku, ze względów grzecznościowych, można zapisać to słowo od wielkiej litery. (KK)

- Zob. też zasady [97] i [98].

Cichanouska

Czytałam ostatnio artykuł nt. bieżącej sytuacji w Białorusi. Lekturę utrudniała mi przyjęta forma zapisu nazwiska liderki białoruskiej opozycji: "Tshikhanouska". Użycie takiego zapisu, zgodnego z fonetycznym zapisem w języku angielskim wydaje mi się nieodpowiednie - język polski dysponuje w końcu zestawem głosek świetnie odwzorujących fonetykę innych języków słowiańskich. Szczególnie dziwnie wyglądało to dla mnie, gdy obok "Tshikhanouska" występował "Łukaszenko". Czy taki zapis jest odpowiedni?

Nazwy własne osobowe obywateli Białorusi, którymi posługujemy się w tekstach prasowych czy internetowych, powinny być poddawane transkrypcji (tzw. PWN-owskiej) oraz - jeśli mają określone zakończenie - powinno być owo zakończenie odpowiednio spolszczone. Nazwę własną Святлана Георгіеўна Ціханоўская transkrybujemy do postaci Swiatłana Hieorhijeuna Cichanouskaja, a następnie - jako że nazwisko kończy się na -ская - zmieniamy zakończenie na -ska: Cichanouska. (AW)

- Zob. też rozdział 79, zasady [325], [326] i [328].

ciepłobiały i zimnobiały

Napotkałam ostatnio pojęcia ciepłobiałe i zimnobiałe użyte jako określenia do żarówek. Czy pisownia łączna w tych wyrazach jest prawidłowa? Czy jest to część jakiegoś specjalistycznego żargonu?

Z cytatów, które można znaleźć na stronach WWW, wynika, że ciepłobiały to termin techniczny, odnoszony do światła i jego źródeł. Cytaty ze słowem zimnobiały są mniej liczne i raczej literackie. Łączna pisownia z interfiksem -o- jest uzasadniona nierównorzędną strukturą tych złożeń, w których drugi człon jest nadrzędnikiem, a pierwszy podrzędnikiem. (MB)

- Zob. też zasada [136].

Co obce, to kursywą?

Chciałabym się dowiedzieć, czy obce słowa i wyrażenia takie, jak np.: ego, a priori, credo, consensus, brewe, par excellence, motu proprio, notabene, ad hoc, happy end, pro life, sic, de facto, college, zadomowiły się na tyle w polszczyźnie, że nie trzeba już ich wyróżniać w tekście kursywą? Czy może niektóre z nich?

Stopień asymilacji wymienionych wyrażeń, a także stopień ich rozpowszechnienia jest różny, więc nie da się podać jednej, wspólnej dla nich wszystkich odpowiedzi. Wiele zależy zresztą od tego, w jakim tekście ich użyjemy. Na przykład ego jest słowem dość rzadkim w ogólnej polszczyźnie, ale w humanistyce ani w psychologii nie powinno nikogo dziwić, więc wyróżnianie go kursywą byłoby zbyteczne. Nie wydaje mi się także, aby na kursywę zasługiwały słowa credo, consensus, brewe ani college. W sumie jednak decyzja należy do piszącego. (MB)

COVID jako skrótowiec

Czas pandemii, jak się okazuje, utrudnia nie tylko codzienne funkcjonowanie, ale także pisanie. Moje pytanie dotyczy odmiany nazwy choroby. Skoro COVID jest skrótowcem, to chciałabym zapytać, czy prawidłowym i wzorcowym miejscownikiem będzie: COVID-dzie, COVID-zie czy może Covidzie?

Jeśli potraktujemy nazwę choroby jako skrótowiec (którym w istocie jest, por. coronavirus disease), to możemy ją zapisać wersalikami, a wówczas końcówki fleksyjne oddzielimy od tematu łącznikiem: COVID-em, (o) COVID-zie itd. Wyraz ten jednak na tyle się zadomowił w naszym języku, że szybko przestaliśmy go traktować jako skrótowiec i stał się zwykłym rzeczownikiem, zapisywanym małymi literami (covid) - a wówczas końcówek fleksyjnych nie oddzielamy łącznikiem (covidem, covidzie itd.). (KK)

croissant

W jaki sposób spolszczyć wyraz croissant? Kruasan?

Gdyby chcieć spolszczyć croissanta, to byłby to zapewne kruasant (raczej kruasant niż kruasan, gdyż ta pierwsza forma nie wymusza wymowy [a] nosowego, które nie ma w polszczyźnie odpowiednika literowego). (KK)

czarnokomediowy i głupawokomediowy

Chciałabym zapytać o pisownię przymiotnika utworzonego od słów "głupawa komedia". Czy będzie to ta sama zasada co w przypadku przymiotnika czarnogiełdowy (od czarnej giełdy)? Czyli głupawokomediowy? I idąc tym tropem, czarnokomediowy (od czarnej komedii)?

Przymiotniki złożone tego rodzaju tworzone są z użyciem interfiksu -o-. Przymiotniki, które składają się z członów nierównorzędnych znaczeniowo, tzn. takie, w których główne znaczenie zawarte jest w członie drugim, natomiast człon pierwszy określa bliżej to znaczenie, pisze się łącznie, tzn. czarnokomediowy (a nie: *czarno-komediowy), głupawokomediowy (a nie: *głupawo-komediowy). (AW)

czyj czy jaki?

Jak należy pisać przymiotniki utworzone od nazwisk i nazw własnych, zwłaszcza te utworzone od fikcyjnych nazwisk i nazw własnych: wielką literą, małą czy np. w cudzysłowie?

Ostatni film z Bondowskiej serii.

Niemal Matriksowe efekty specjalne.

Najnowsze Oscarowe dzieło reżysera.

Film pełen iście Allenowskiego humoru.

Dzieło natchnione Bergmanowskim duchem.

Urodziłem się w czasach Gomułkowskich.

Zadłużenie w czasach Gierkowskich wzrosło.

Przymiotniki od nazw własnych powinniśmy pisać wielką literą, jeśli odpowiadają na pytanie: czyj?, a małą literą, jeśli odpowiadają na pytanie: jaki?. Zgodnie z tą regułą mamy np. dramaty Szekspirowskie (autorstwa Williama Szekspira) i dramaty szekspirowskie (pióra Juliusza Słowackiego lub innej osoby). Napiszemy wieczór Mickiewiczowski, mając na myśli spotkanie w paryskim salonie, na które Mickiewicz zaprosił przyjaciół, ale raczej wieczór mickiewiczowski, gdy chodzi o imprezę w domu kultury zorganizowaną w rocznicę śmierci poety.

Przywołana zasada niekiedy wydaje się zbyt szczegółowa (np. czasy Władysława Gomułki były zarówno Gomułkowskie, jak i gomułkowskie), a innym razem nie oddaje istoty rzeczy (np. filmy z Jamesem Bondem nie były ani filmami Jamesa Bonda, ani filmami "bondopodobnymi"). Dlatego, po pierwsze, zalecałbym umiar w stosowaniu przymiotników od nazwisk, po drugie zaś, pisałbym je w razie wątpliwości raczej wielkimi niż małymi literami.

Cudzysłów w zapisie takich przymiotników w zasadzie nie jest potrzebny, chyba że wynika z innych okoliczności uzasadniających jego użycie. (MB)

- Zob. też zasady [69] i [130].

dag i dkg

Skrót od dekagram - dkg w internetowym słowniku PWN odsyła do skrótu dag. Mam jednak wrażenie, że ta pierwsza forma nadal funkcjonuje w języku. Czy jest ona formą już nieaktualną (niepoprawną), czy tylko oboczną? Jaka jest frekwencja obu form?

Podstawowym skrótem wyrazu dekagram, zgodnym z przyjętym i u nas systemem skrótów jednostek miar, jest dag. W tekstach naukowych i urzędowych powinniśmy używać tylko tego skrótu.

Dawnego skrótu dkg ciągle się jednak używa, czemu trudno się dziwić, skoro jest mocno utrwalony i czytelny. Funkcjonuje on jednak jako skrót tradycyjny, nieformalny, a zasięg jego występowania jest ograniczony. Nie widziałbym jednak powodów do oburzenia, gdyby używano go np. w książkach kucharskich.

Konieczna jest jednak konsekwencja, a to znaczy, że w obrębie jednej publikacji należy używać tylko jednego z nich (w internetowych przepisach kulinarnych często bywa inaczej, a to błąd redakcyjny).

Na podstawie Korpusu Języka Polskiego Wydawnictwa Naukowego PWN (obejmującego głównie teksty drukowane z ostatnich kilkunastu lat) ustaliłem, że proporcja częstości występowania form dag i dkg wynosi mniej więcej 10:1. (JG)

- Zob. też zasada [212].

doktor i pułkownik jako patroni ulic

W mojej miejscowości od niedawna oznakowano nowe ulice, stawiając tabliczki: ul. dr Śmigielskiego oraz ul. płk Kaletki. Czy taki zapis jest dopuszczalny w nazewnictwie administracyjnym, czy też mimo wszystko powinna być zachowana forma zależna, czyli ul. dr. Śmigielskiego i ul. płk. Kaletki? A jeśli tak, to czy również zapis tytułów od wielkich liter nie byłby tu bardziej stosowny (ul. Dr. Śmigielskiego i ul. Płk. Kaletki)?

Pisownia nazw ulic podlega tym samym zasadom, co ortografia w ogóle. Skrócone formy dopełniacza od słów doktor i pułkownik to - odpowiednio - dr. lub dra oraz płk. i płka. Na tabliczkach z nazwami ulic polecam formy z kropką jako krótsze.

Rzeczowniki tytularne w polszczyźnie piszemy w zasadzie małą literą, dotyczy to zarówno pełnych form (np. mecenas Jan Nowak), jak i skrótów (np. mec. Jan Nowak). Wielkiej litery można użyć dla okazania szczególnego szacunku, ale wówczas wypada posłużyć się pełnym słowem. (MB)

- Zob. też zasada [213], p. 55.9.1.

Don Kichot

Dlaczego piszemy Don Kiszot, a nie don Quijote - tak jak po hiszpańsku? I dlaczego słowo don zapisujemy z wielkiej litery, skoro wg Real Academia Espa?ola powinno pisać się z małej litery (nawet jeśli mówimy o bohaterze literackim)?

Piszemy Don Kichot (co wymawiamy "don kiszot") oraz Donkiszot. Wymowę "don kiszot" (i zapis Donkiszot) zawdzięczamy temu, że polscy czytelnicy poznali powieść Cervantesa na podstawie przekładu z języka francuskiego (dokonanego w 1786 roku przez Aleksandra Podoskiego), w którym ch wymawia się jako "sz". We francuskim tłumaczeniu element don był zapisywany od wielkiej litery, co zapewne wpłynęło na sposób jego pisowni w polszczyźnie. (KK)

dor. pod.

Uprzejmie proszę o poradę co do sposobu skracania tytułu zawodowego doradca podatkowy. Czy należy użyć skrótowca "dor.pod.", "d.pod." czy "d.p."? W przypadku radców prawnych przyjęło używać się skrótowca "r.pr.".

Skrót przywołanego w pytaniu tytułu zawodowego nie jest skodyfikowany. Największą frekwencję ma forma dor. pod. (ze spacją między oboma członami skrótu), np.

dor. pod. Jan Kowalski

W wypadku osoby będącej jednocześnie radcą prawnym i doradcą podatkowym stosuje się następujący zapis:

dor. pod., r. pr. Jan Kowalski albo r. pr., dor. pod. Jan Kowalski

(AW)

dr po polsku

W języku amerykańskim skrót dr zapisuje się dr. (z kropką). Czy jeślibyśmy dokonali przetłumaczenia na język polski dowolnego amerykańskojęzycznego artykułu z tytułem doktora zapisanego z kropką na końcu, to należałoby zastosować się do naszych zasad ortografii (które to stoją w sprzeczności z obcą ortografią), czy też zachować zapis zgodny z oryginałem?

Tłumacząc na jakiś język, stosujemy się do obowiązujących w nim zasad pisowni. Angielskie Dr. Johnson zapiszemy więc po polsku dr Johnson - bez kropki i małą literą, gdyż w polszczyźnie rzadziej niż w języku angielskim skróty tytułów zawodowych czy naukowych pisane są od wielkiej litery. Kropka po dr w polskim tekście może pojawić się tylko wtedy, gdy skrót nie zawiera ostatniej litery (np. gabinet dr. Johnsona) lub gdy po skrócie przypada akurat koniec zdania. Gdyby obie te możliwości zachodziły jednocześnie, to kropki oczywiście nie podwajamy. (MB)

- Zob. też zasada [213].

dryn czy dryń?

Uprzejmie proszę o informację, który z zapisów dźwięku wydawanego przez telefon jest poprawny: dryn czy dryń.

Wyrazów dźwiękonaśladowczych nie ocenia się na skali poprawne - niepoprawne, lecz na skali trafne - nietrafne albo sugestywne - niesugestywne (czy też mniej sugestywne). Używając korpusów językowych lub Internetu, można próbować ustalić, która z wariantywnych onomatopei jest częstsza, lecz trzeba pamiętać, że bardziej sugestywna, trafniej naśladująca dany dźwięk może być nie ta, której się używa częściej, zgodnie z językową konwencją, lecz ta, którą się stwarza doraźnie, np. drrrrrrryń!. (MB)

Dwór w Skrzynkach

Mam mały problem ze zredagowaniem zaproszenia ślubnego, a mianowicie wybrania poprawnej formy. Dotyczy to następującego sformułowania: "Mamy zaszczyt zaprosić na przyjęcie weselne, które odbędzie się..." (i tu pojawia się problem):

...na Dworze w Skrzynkach?

...we Dworze w Skrzynkach?

...na skrzyneckim Dworku?

...w skrzyneckim Dworku?

Aby rzeczowo odpowiedzieć na pytanie, mamy zbyt mało informacji na temat charakteru obiektu nazwanego Dwór lub Dworek. Spróbujmy jednak uogólnić.

Jeżeli Dwór (Dworek) jest nazwą restauracji, kawiarni, hotelu, zajazdu itp., należy użyć formy w Dworze (w Dworku) lub w "Dworze" (w "Dworku"). Jeżeli zaś - co wydaje się mniej prawdopodobne - jest to nazwa nieoficjalna, niefigurująca na szyldzie obiektu, czyli używana zwyczajowo, wówczas wskazane jest zastosowanie małej litery.

Nazwa miejscowości na zaproszeniu ślubnym na ogół podawana jest w formie odpowiedniego przypadka, a więc w Skrzynkach, nie w formie przymiotnika w skrzyneckim (ta ostatnia forma nadaje się do tekstów mniej oficjalnych niż zaproszenie).

Rozumiem, że rażące stylistycznie może się wydawać powtórzenie przyimka: w Dworze w Skrzynkach. Wyjściem z sytuacji jest zastosowanie przed członem Dwór nazwy ogólnej obiektu, co oddali od siebie przyimki: w restauracji Dwór w Skrzynkach. (MM)

- Zob. też zasada [83].

dywiz w nazwach miejscowych oraz w nazwach przystanków

Co rządzi użyciem lub nieużyciem łącznika w nazwach miejscowych niektórych osiedli lub przystanków? Czym różnią się nazwy osiedli w Warszawie, takie jak Marymont-Potok, Marymont-Ruda od np. nazwy Bemowo Lotnisko (bez łącznika)? Czy stosowanie łącznika w nazwach przystanków typu: Podleśna-IMiGW, Łomianki-Szkoła, Nowy Świat-Uniwersytet, Wola-Ratusz jest poprawne? W jakim zakresie używa się w tych przypadkach norm dot. nazw miejscowości?

Norma ortograficzna mówi jednoznacznie, że jeśli dana nazwa miejscowa składa się z dwu lub więcej członów rzeczownikowych, które wspólnie identyfikują jednostkę administracyjną i/lub geograficzną, a więc miejscowość lub jej część, stosuje się łącznik. To zalecenie jest zgodne z Wykazem urzędowym nazw miejscowości w Polsce. W odróżnieniu od wyrażeń pospolitych w nazwach własnych geograficznych łączy się za pomocą dywizu człony nierównorzędne znaczeniowo, np. nazwę miejscowości i dzielnicy, por. Kraków-Płaszów, Warszawa-Praga-Południe, Wrocław-Nowy Dwór. Wyjątkowo nie piszemy z łącznikiem nazw miejscowych, w których pierwszym członem są wyrazy: Kolonia, Osada, Osiedle, np. Kolonia Ostrów, Osada Konin, Osiedle Wilga.

Odnosząc się do nazw przywołanych w pytaniu, należy stwierdzić, że jednakowego traktowania - tj. zapisu z dywizem - wymagają nazwy typu: Marymont-Potok, Marymont-Ruda i Bemowo-Lotnisko.

Opisana powyżej norma ortograficzna jest niejako rozciągana na nazwy różnego typu przystanków (kolejowych, metra, autobusowych i tramwajowych). Zapewne nie ma w tym niczego złego, ponieważ nazwy ulic, instytucji, zabytków, budynków użyteczności publicznej itp. stanowią jednostki geograficzne i/lub administracyjne sensu largo, a funkcja łącznika przyczynia się do względnie jednolitego traktowania nazw o różnej genezie. (AW)

- Zob. też zasada [184].

dzieci ofiary

Jak należy pisać o dzieciach będących ofiarami przemocy? Dzieci-ofiary przemocy, dzieci - ofiary przemocy czy może jeszcze inaczej?

Przywołane w pytaniu wyrażenie stanowi tzw. zestawienie członów nierównorzędnych znaczeniowo. Tego rodzaju formy zapisujemy rozdzielnie, tj. bez użycia dywizu czy myślnika, por. dzieci ofiary. Zob. też: artysta malarz, człowiek encyklopedia, kobieta wampir, lekarz chirurg, ludzie nietoperze, pilot oblatywacz, zamachowiec samobójca, pies przewodnik, samochód pułapka, statek cysterna, miasto ogród. (AW)

- Zob. też zasada [135].

dzielenie wyrazów

Mam pytanie odnośnie poprawnego sposobu przeniesienia wyrazu przekształcenia. Czy zapis przek-ształcenia jest błędem? Jeśli tak, to w jaki sposób ów wyraz powinien być przeniesiony oraz jakie zasady przenoszenia odnoszą się do tego przypadku?

Należy oddzielić przedrostek od pozostałej części wyrazu: prze-kształcenia. Zob. Wielki słownik ortograficzny PWN. (MB)

- Zob. też zasada [200].

dzielenie wyrazów

Zawsze uczono mnie, że przy przenoszeniu wyrazu do następnej linii rozdziela się sąsiadujące spółgłoski. Nauczycielka dziecka zaznaczyła jednak jako błąd podział gwiaz-dozbiór, a zaproponowała podział gwia-zdozbiór. Czy to faktycznie błąd i jaka reguła tu obowiązuje?

Grupy spółgłoskowe można przenosić w całości do następnego wiersza lub dzielić w dowolnym miejscu. Zazwyczaj jednak staramy się, aby grupa głosek przeniesiona do nowego wiersza zaczynała jakiś polski wyraz. Dlatego wolimy dzielić np. Tur-cja niż Tu-rcja.

Jeśli grupa spółgłosek należy częściowo do przedrostka, a częściowo do rdzenia, to podzielić ją można tylko między przedrostkiem a rdzeniem, np. pod-lać, nie po-dlać. W wypadku grup spółgłoskowych leżących na granicy rdzenia i przyrostka takie postępowanie jest zalecane, ale nie jest obowiązkowe (np. Podział szkol-ny jest lepszy niż szko-lny).

Obowiązkowo rozdziela się grupy złożone z identycznych głosek, np. las-so (nie la-sso), pan-na (nie pa-nna).

Jeśli chodzi o podziały cytowane w pytaniu, to oba - ucznia i nauczycielki - są poprawne. Lepiej jednak byłoby słowo podzielić w innym miejscu, zgodnie z jego budową: gwiazdo-zbiór. (MB)

- Zob. też zasady [197], [199]-[203].

dzielenie wyrazów w mowie i piśmie

Czy dzielenie wyrazów przy przenoszeniu jest tożsame (opiera się na tych samych zasadach) z podziałem wyrazów na sylaby? Innymi słowy, czy przy dzieleniu wyrazów na sylaby należy kierować się zasadami podziału wyrazów przy przenoszeniu? Czy dzieląc wyrazy na sylaby, musimy opierać się na zasadzie morfologicznej?

Są dwa kryteria przenoszenia wyrazów w tekście pisanym: fonetyczne i morfologiczne. Pierwsze nakazuje dzielić wyrazy zgodnie z opartym na czynnikach artykulacyjnych podziałem na sylaby. Ta zasada sprawia, że możliwe są różne podziały tego samego wyrazu (np. ja-skra, jas-kra, jask-ra); zarazem wykluczony jest podział jaskr-a, nienaturalny fonetycznie. Drugie nakazuje respektować granicę przedrostka i rdzenia wyrazu, np. przed-płata, roz-mowa.

W razie konfliktu kryterium morfologiczne jest nadrzędne w stosunku do fonetycznego, ale dotyczy to pisma. W mowie możemy się tą zasadą sugerować, ale nie musimy, np. w piśmie powinniśmy dzielić prze-kład, na-druk, w mowie - jeśli taka wymowa byłaby naturalniejsza - moglibyśmy też przek-ład, nad-ruk. Łatwość wymowy to jedna sprawa, druga to zrozumiałość naszej wypowiedzi, z tego punktu widzenia wskazane jest respektowanie zasady morfologicznej również w mowie (np. podział ro-zmowa może być dwuznaczny).

Najbardziej precyzyjne zasady dzielenia wyrazów na sylaby znaleźć można w Wielkim słowniku ortograficznym PWN. (JG)

- Zob. też zasady [197]-[204].

Dziennik

Jak należy zapisywać nazwę dziennika wydawanego przez Axel Springer Polska - Dziennik Polska Europa Świat? Na oficjalnej stronie gazety nazwa zapisywana jest bez znaków interpunkcyjnych.

Brak znaków interpunkcyjnych w tej nazwie nie jest dobrym pomysłem, skoro składa się ona z czterech wyrazów, których ranga jest różna. Podstawowym składnikiem nazwy jest pierwszy wyraz, wyeksponowany poprzez szyk i za pomocą środków graficznych, zarówno na winiecie wersji drukowanej, jak i w wersji internetowej. Pozostałe stanowią uzupełniający składnik nazwy. Podobną budowę mają często tytuły książek, złożone z tytułu głównego i podtytułu. W takich wypadkach występujący w tekście podtytuł należy oddzielić od tytułu głównego, na ogół kropką lub przecinkiem.

Podtytuł obejmuje trzy wyrazy, które stanowią szereg składników (są współrzędne). Wskazane by było i tu zastosowanie interpunkcji, a sprawdziłyby się przecinki lub myślniki.

Uwzględnienie tych uwag daje nam kilka wariantów zapisu, a najlepiej byłoby pisać Dziennik. Polska - Europa - Świat. (JG)

dzisiaj, nie dzisiej

Dlaczego coraz więcej osób mówi dzisiej zamiast dzisiaj? Czy ta forma w języku ogólnym jest dopuszczalna?

Pisownia dzisiej jest błędna, analogiczna wymowa też nie znajduje uznania w słownikach poprawnej polszczyzny, choć jest artykulacyjnie uzasadniona (między wysokimi głoskami [ś] i [j] samogłoska [a] ulega podwyższeniu, co może ją upodobnić do [e]). Inny czynnik oprócz wymowy, który może skłaniać do błędnej pisowni, to zakończenie przymiotnika dzisiejszy. (MB)

e pochylone

"Idzie jesień i zima, synów nié ma i nié ma" - tak w formie dawnej, utrwalonej i przekazanej przez poetę. A jak pisać nié ma w tekstach współczesnych, np. w partiach dialogowych - pominąć é i zostawić tylko ni ma? Czym jest dziś ten zwrot, jeśli wypowiadająca go osoba nie stosuje go z przymrużeniem oka (dla efektu, zabawy itp.), lecz bierze za naturalną właściwą formę - archaizmem, regionalizmem, argotyzmem czy błędem? A jeśli błędem, to jak bardzo rażącym?

Za czasów Mickiewicza, a więc w pierwszej połowie XIX w., tzw. e pochylone (inaczej: e ścieśnione) - w grafii oddawane literą é - wymawiano po spółgłosce miękkiej jako i, a po spółgłosce twardej jako y. Świadczą o tym rymy z utworów wierszowanych powstałych w owym czasie, por. szablicy - świécy, ale niezdrowym - zamkowém (Pan Tadeusz). Z czasem e pochylone coraz bardziej identyfikowało się z e jasnym lub y/i. Z końcem XIX w. e pochylone zanikło w polszczyźnie ogólnej całkowicie. Obecnie ślady dawnego e pochylonego można spotkać w gwarach.

Oznaczania znakiem diakrytycznym e pochylonego zaprzestano ostatecznie w połowie lat 30. XX w. Współcześnie edytorzy naukowi, opracowując wydania klasyków, usuwają z grafii staroświeckie e kreskowane, uwspółcześniając wymowę danego wyrazu (wyrażenia). Uznają, iż dawne e pochylone stanowiłoby przeszkodę utrudniającą dzisiejszemu czytelnikowi obcowanie z utworem. Pochylone e, oznaczone przez e kreskowane, pozostawia się wyjątkowo tylko w wyrazach (wyrażeniach), które się w utworze rymują. Konieczne jest bowiem uzasadnienie istnienia rymu między wyrazami, które - w obecnej formie - by się nie rymowały. W wersie przytoczonym w pytaniu mamy do czynienia z tzw. rymem wewnętrznym średniówkowym: zima - nié ma.

W utworach powstających współcześnie partie dialogowe stylizowane na dawną mowę bądź na gwarę zapisuje się fonetycznie za pomocą liter współczesnego polskiego alfabetu, por. nowelę O tę świętą ziemeczkę Gustawa Morcinka: "Starzyczku! starzyczku! pódźcie honym, bo tam jacyś panowie po naszym polu maraszą! Z palikami tam chodzą i do zagónów je wbijają! Pódźcie honym, żeby ich poprzezywać!".

Frazę ni ma w ustach osoby współcześnie żyjącej, która nie używa jej świadomie w celach stylizacyjnych, należy określić mianem gwaryzmu. Gwaryzmy są - z punktu widzenia ogólnej odmiany języka - elementami pozanormatywnymi i włączanie ich do wypowiedzi realizowanych w polszczyźnie ogólnej jest rażącym błędem. Sama gwara nie jest oczywiście gorsza niż język ogólny, jest to po prostu inna odmiana języka. Błędem jest tylko mieszanie gwary i języka ogólnego. (AW)

ech i eh

Czy wykrzyknik ech znaczy to samo co eh? Dlaczego występują dwie formy?

Tak, wykrzyknik ech! znaczy to samo co eh! - oba mogą wyrażać różne emocje: zniecierpliwienie, zniechęcenie, rozgoryczenie, niezadowolenie, obojętność, lekceważenie, żal, rozpacz, sprzeciw. Dokładniej informują o tym dodatkowe czynniki, zarówno językowe, np. intonacja, barwa głosu, iloczas, przycisk, jak i zewnętrzne, np. sytuacja, kontekst.

Warto dodać, że te wykrzykniki należą do pierwotnej, najwcześniejszej warstwy językowej. Zachowały się we wszystkich językach słowiańskich, por. czeskie ech!, eh!, ukraińskie ech!, słoweńskie ?h!, serbskie ?ch!, i w innych językach europejskich, np. angielskie eh!, francuskie eh!, łacińskie eh!, litewskie ?k!.

W polszczyźnie obie formy są poświadczone już od XVI w. Sądzę, że ech! jest pierwotne, a forma eh! ukształtowała się pod wpływem obcym. (KDK)

ekoskóra jak ekosystem

Jak zapisać przedrostek eko-, oznaczający produkt ekologiczny: ekoskóra, eko-skóra czy może jeszcze inaczej? A może lepiej nie używać takiego dziwoląga w ogóle?

Cząstkę eko- zapisujemy łącznie, bez dywizu, por. następujące hasła z Wielkiego słownika wyrazów obcych PWN: ekologia, ekopolityka, ekorozwój, ekosfera, ekosystem, ekotop, ekoturystyka. Jak widać, oba człony tych złożeń są przeważnie obce, a więc jednorodne ze względu na opozycję "obce - rodzime". Hybrydą jest tylko ekorozwój, ale nie przeszkodziło mu to upowszechnić się w języku.

Ekoskóra ze względu na swoją zwięzłość może być cennym elementem w haśle reklamowym, tytule, szyldzie itp. Jeśli nic nie zmusza nas do takiej zwięzłości, możemy sięgnąć też po skórę ekologiczną.

Osobną kwestią jest oczywiście to, co wyrażenie takie miałoby znaczyć. Zarówno bowiem skóra naturalna jest ekologiczna, jak i skóra sztuczna, choć każda z trochę innych powodów. (MB)

- Zob. też zasada [148].

f-gazy

Moje pytanie dotyczy pisowni nazwy gazów fluorowanych (cieplarnianych). Spotkałam się z pisownią F-gazy, F-Gazy, f-gazy, f-Gazy. Uważam, że powinny być f-gazy, ale być może istnieje jakiś powód, dla którego miałoby być inaczej.

I jeszcze: Certyfikat F-Gazowy, Certyfikat F-gazowy, Certyfikat f-gazowy, certyfikat F-Gazowy, certyfikat F-gazowy, certyfikat f-gazowy???

Określenie f-gazy jest kalką z angielszczyzny (F-gases). W języku polskim oba człony powinny być pisane od małych liter, także w wypadku derywatów słowotwórczych (f-gazowy). (AW)

gałganek aliny

Będę wdzięczna za rozstrzygnięcie dylematu związanego z pisownią pewnej autorskiej receptury pomocnej przy przeziębieniach. Jej nazwa własna brzmi: Gałganek Aliny - tak przynajmniej zapisują to zwykle internauci. No i tu pojawia się problem, gdyż owa "alina" nie jest imieniem żeńskim, a nazwą substancji chemicznej (składowej czosnku) odpowiedzialnej za charakterystyczny zapach tej rośliny. Jak więc należy zapisać: Gałganek Aliny, Gałganek aliny czy może gałganek aliny?

Przywołana w pytaniu nazwa domowego sposobu walki z przeziębieniem jest wyrażeniem pospolitym, więc oba jej człony powinny być zapisywane od małych liter. Drugi człon jest rzeczywiście zdeformowaną pod względem pisowniowym nazwą aminokwasu uznawanego za prekursora charakterystycznego zapachu i smaku czosnku. Właściwa pisownia tego aminokwasu to alliina.

Wszystko wskazuje na to, że omawiana tu nazwa była pierwotnie przekazywana drogą ustną, w wyniku czego geminata spółgłoskowa (-ll-) oraz samogłoskowa (-ii-) zanikły, a słowoforma utożsamiła się pod względem fonologicznym z żeńskim imieniem Alina. Stąd też w zapisie drugiego członu nazwy pojawiła się wielka litera. Osoby zapisujące ową słowoformę nie wiązały bowiem jej uproszczonej postaci brzmieniowej z substancją chemiczną, lecz nazwą własną osobową. Nie można też wykluczyć, że podczas tworzenia nazwy doszło do swoistej gry słownej, opartej na zbieżności brzmienia wyrazu pospolitego oraz imienia. (AW)

geometria riemannowska, krzywa gaussowska

Jak zapisywać pojęcia naukowe, w których nazwie pojawia się przymiotnik od nazwisk uczonych (np. geometria R/riemannowska, krzywa G/gaussowska)? Czy istnieje jakaś ogólna reguła, czy należy np. znać historię i wiedzieć, że dane pojęcie wprowadził uczony, do którego nawiązuje nazwa?

Pisownię takich przymiotników opieramy na zasadach, które pod numerami [69] i [130] wymienia Wielki słownik ortograficzny PWN. Zgodnie z tymi zasadami powinniśmy podane przymiotniki zapisywać od małych liter, bo sens wyrażenia geometria riemannowska można oddać słowami 'dział geometrii stworzony przez Riemanna', a krzywa gaussowska to 'krzywa opisana przez Gaussa'. (JG)

Jest też geometria euklidesowa (z małym e-) i geometria nieeuklidesowa (nie zaś nie-Euklidesowa). (Red.)

- Zob. też zasady [69] i [130].

głucho-niewidomi

W klasyfikacji osób niepełnosprawnych istnieje termin określający osoby jednocześnie głuche i niewidome. Jak napisać: głuchoniewidomi czy głucho-niewidomi? Dodam, że w literaturze przedmiotu spotykane są obie formy pisowni. Która z nich jest poprawna?

Znaczenie słowa wskazuje na pisownię z dywizem jako właściwą. Warto jednak zapoznać się z argumentami osób stosujących łączną pisownię, może mają one jakiś specjalny powód, żeby jej używać. Warto też zauważyć, że łącznie pisane jest słowo głuchoniemi. O ile jednak między niesłyszeniem i niemówieniem istnieje często związek przyczynowy, o tyle brak słuchu i wzroku nie są powiązane przyczynowo. (MB)

Wielki słownik ortograficzny PWN notuje zarówno słowo głucho-niewidomy, jak i głucho-ciemny w znaczeniu 'głuchy i niewidomy'. (Red.)

- Zob. też zasada [186].

gros

Często widuję w internecie zdania z tajemniczym słowem gro: "Trzeba mieć gro publikacji i ogromny dorobek naukowy", "Mam gro zadowolonych klientek" itp. Nie wiem jednak, co to słowo oznacza. Czy to aby nie chodzi o gros w jednym ze znaczeń ('większa część, większość') wymawiany [gro]? Jeśli tak, to pisownia fonetyczna, bez s na końcu, jest chyba błędna i raczej dziwaczna...

W słownikach są zwykle dwa hasła gros - jedno o znaczeniu 'tuzin' i drugie o znaczeniu 'znaczna część czegoś, większa od pozostałej'. To drugie gros czytamy [gro]. Oba słowa są pochodzenia francuskiego.

Jak widać, Internet nie może być wzorem poprawnej pisowni. Może nie jest aż tak, aby gros (!) słów było w nim zapisanych z błędami, ale błędy są dosyć liczne, zwłaszcza w pogawędkach internetowych, prywatnej korespondencji, a także w niektórych blogach. (MB)

gugol

Czy pisownia gugol zamiast googol (liczba 10 do potęgi 100) jest poprawna?

Gugol to pisownia spolszczona, której nie można niczego zarzucić. Co więcej, jest ona już w użyciu, choć rzadkim, ale to wynika ze znaczenia tego wyrazu, który pojawia się tylko w publikacjach związanych z matematyką. (JG)

gwoli

Byłbym bardzo wdzięczny za wyjaśnienie poprawności wyrażenia: w gwoli informacji lub gwoli informacji - które z powyższych jest poprawne?

Poprawna jest druga forma. Gwoli, dziś pisane łącznie, pochodzi od dawnego k woli, czyli 'zgodnie z czyjąś wolą'. (MB)

Halinów k. Warszawy

Jeżeli skrót od koło ma postać k., to czy piszemy Halinów k. Warszawy, czy Halinów k/Warszawy (często spotykam taki właśnie zapis)?

Zgodnie z zasadami zapisu skrótów - Halinów k. Warszawy. (MB)

- Zob. też zasada [81], p. 18.24.4 i UWAGA do zasady [217].

hamulce

Dlaczego pisze się hamulce, a nie hamólce, skoro wymienia się na hamować?

W języku polskim obowiązuje zasada ortograficzna, że "w czasowniku -uje się nie kreskuje", dotyczy to m.in. form czasowników zakończonych w bezokoliczniku na -ować, np. częstować - częstuje, hamować - hamuje.

Mamy tu do czynienia z zachowaniem bardzo starej, bo jeszcze prasłowiańskiej oboczności samogłoskowej u : ow (która występuje też m.in. w takich wyrazach, jak kuć i kowal, podkuć i podkowa, snuć i osnowa). Sam rzeczownik hamulec jest XVI-wiecznym zapożyczeniem z niem. złożenia Hemmholz, pierwotnie 'drewno do zatrzymywania kół'. (KDK)

W przyrostku -ulec zawsze piszemy u. (Red.)

- Zob. też zasada [6].

i nn.

Podczas mojej pracy korektorskiej spotkałam się z opisami bibliograficznymi (wewnątrz tekstu głównego), w których po podaniu strony pojawia się n., np.: Röbe 1994: 71 n. Domyślam się, że n. oznacza następne strony. Czy ten zapis jest poprawny?

Jeśli informacja bibliograficzna w systemie "autor - rok" dotyczy kilku kolejnych stronic powoływanego dokumentu, podaje się pierwszą i ostatnią stronicę (łącząc je dywizem, półpauzą lub kreską liczbową bez spacji) albo tylko pierwszą stronicę z uwagą: i nast. lub i nn. 'i następne'. Skrót: nn. to tzw. skrót podwojony dla oznaczenia liczby mnogiej. (AW)

internet rzeczy

Jak powinno się pisać: (1) Internet Rzeczy, (2) internet rzeczy czy (3) Internet rzeczy? Ja wybieram opcję 1, chociaż bardzo często widzę opcję 3. Ale w zasadzie skoro idziemy w stronę "małego" internetu, to może jednak ten drugi wariant jest najodpowiedniejszy?

Zapożyczenie internet rzeczy (ang. internet of things) to wyrażenie pospolite. Zapisujemy je więc od małych liter. (AW)

jakbyśmy

Czy w zdaniach: "Mam wrażenie, jakbyśmy byli razem całe lata. Jakbyśmy byli małżeństwem z dwudziestoletnim stażem", jakbyśmy powinno być zapisane łącznie czy rozdzielnie?

Przywołany dwukrotnie wyraz ortograficzny jakbyśmy stanowi połączenie spójnika jakby z zapisaną łącznie końcówką -śmy. Spójnik taki wprowadza zdanie podrzędne, określające sytuację nierzeczywistą, która, biorąc pod uwagę to, o czym mowa w zdaniu nadrzędnym, mogłaby się urzeczywistnić. Stanowi ekwiwalent zestawionych wskaźników zespolenia typu: jak gdyby, tak jak gdyby. (AW)

- Zob. też zasada [161].

jakkolwiekbym czy jakkolwiek bym?

Chciałbym zapytać: czy w poniższym zdaniu cząstkę bym należy połączyć ze słowem jakkolwiek, czy może zapisać oddzielnie? Wiar moich przestrzenie, jakkolwiek bym przed nimi się próbował skrywać, przejrzą i znów obleką.

Jeśli słowo jakkolwiek oznacza 'w jakikolwiek sposób', to cząstkę by (bym, byś itd.) piszemy rozłącznie (Jakkolwiek byśmy to napisali, nie zrozumiecie nas). Jeśli zaś oznacza 'chociaż', cząstkę by (bym, byś itd.) zapisujemy z nim łącznie (Jakkolwiekbym nie chciała, przyjadę do nich). Z kontekstu przytoczonego przez Pana zdania wynika, że mamy tu do czynienia z drugą z opisanych sytuacji. (KK)