Pismo. Magazyn Opinii 04/2020 - Marcin Wicha, Zuzanna Kowalczyk, Magda Hueckel

Kup ebooka

10.00 zł
8.29 zł (8,50 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

OPOWIADANIE

Ostatnia stacja

tekst JAROSŁAW WESTERMARK

Nie można nawet powiedzieć, że to śnieg. Słowo "śnieg" niesie ze sobą sporo przyjemnych, pozytywnych konotacji, które są obecnie całkiem nie na miejscu. Więc co? Może tak: zmrożony częściowo deszcz, zmieniający stan skupienia niemal z rozmysłem, żeby dostać się pod kurtkę, za kołnierz, przykleić koszulkę do skóry i absolutnie obrzydzić każdą chwilę spędzoną poza domem.

Olga ściąga czapkę. Strąk włosów uwalnia się z uchwytu frotki i wpełza jej do ust. Wypluwa go z irytacją. Włosy smakują dniem spędzonym w pracy, z wyraźną nutą papierosowego dymu; są lodowate i zupełnie obce. Ohyda. Olga spina je w ciasny, wilgotny kok i skupia się na otaczającej ją sklepowej duchocie. Zapach stłoczonych ludzi do złudzenia przypomina woń stajni. Nie, nie stajni. Obory.

Sięga po wózek i rusza w przepastne trzewia Biedronki. Antygrawitacyjny wyświetlacz, unoszący się tuż przy drzwiach, na poziomie oczu, skanuje jej tęczówkę, po czym z entuzjazmem prezentuje obecne ceny produktów, które kupowała ostatnio. Na górze błyska wiadomość: Do siego Roku! Już do pobrania holokalendarz na Nowy Rok z Uśmiechniętą Świnką Krysią! Olga ignoruje wyświetlacz.

- Jesteś? - pyta, nie patrząc w dół.

- Tak, mamo.

Zuzia ma już jedenaście lat. Pewnie nawet nie czuje chłodu, a to za sprawą niespożytych zasobów entuzjazmu i energii. "Dzięki Bogu za wzbogacaną biochemicznie żywność" - myśli Olga. Z wysiłkiem pcha przed sobą gigantyczny wózek. Jego układ antygrawitacyjny nie działa, więc trzeba polegać na kółkach, z których jedno jest zacięte i się nie obraca. No dobrze, damy radę, byle szybciej. Najpierw pieczywo. Sięga po ciemną bagietkę z dodatkiem białka i aminokwasów.

- Nie! - piszczy Zuzia. - Mamo, przecież on wziął bułeczki!

- Co?

- Bułeczki! - Córka szarpie Olgę za płaszcz, wskazując wiszącą na ścianie drewnianą płaskorzeźbę. Surowa twarz przedstawionego na niej mężczyzny rzeczywiście zwrócona jest ku niezwykle realistycznie oddanym kajzerkom.

- Uspokój się.

- Ale mamo...

- W porządku, możesz jedną wziąć. Jedną. - Olga czuje w kieszeni wibracje. Wyciąga telefon i mruga, by odebrać połączenie.

Zuzia sięga po bułkę, specjalnie wyciągając ręce tak, żeby odwzorować gest postaci z płaskorzeźby. Potem unosi wzrok i obejmuje spojrzeniem całą przestrzeń sklepu. Wysoki, łukowaty sufit, pokryty niebieską farbą i upstrzony sztucznymi gwiazdami, za każdym razem robi na niej wrażenie. Tak samo jak potężne kolumny z grubo ciosanego kamienia. Choć umieszczono na nich wyświetlacze i skanery osobowości, między rozbłyskami jaskrawych barw wciąż widać szare, chropowate bloki.

- Tak, wiem, ale musiałam zajrzeć do Biedronki - tłumaczy Olga do słuchawki. - Tak, wiem. Wiem! Gdybyś sam o tym pomyślał, nie byłoby problemu.

Zuzia rozpoznaje ton matki i wie, że tata musiał znów "zawalić sprawę". Wie też, że lepiej skupić się na czymś innym. Przez chwilę obserwuje opływający ją tłum zakupowiczów. Później przygląda się uważniej płaskorzeźbie, choć zna już każde załamanie szaty i wszystkie pęknięcia drewna, które doskonale udają zmarszczki. Przenosi wzrok niżej, na umieszczoną przy bosych stopach mężczyzny tabliczkę. Czyta napis.

- ...dlatego wystałam się na przystanku. Nie, same wrócimy. Tak, pamiętam. Wszystko kupię, jedź do domu.

Olga kończy połączenie. Gdy chowa telefon z powrotem do kieszeni, ktoś przypadkiem szturcha ją w łokieć, a urządzenie niemal wyślizguje jej się z dłoni.

- Kur... - zaczyna, po czym zerka na córkę. Kiedy podnosi wzrok, widzi tylko tłum identycznych kurtek i czapek. Nie ma winnego. Nieznani sprawcy.

- Idziemy - rzuca i przechodzi do następnej półki. W wózku lądują kolejne produkty; do pieczywa dołącza słoik dżemu, herbata, kawa oraz herbata z dodatkiem kawy i kakao. Kolejka do świeżych warzyw jest ogromna; Olga ocenia ją na piętnaście minut stania. Puchowe kurtki ocierają się o siebie jak tłuste robaki. Nie ma mowy.

- Zawracamy. - Niestety, wózek jest zbyt szeroki, żeby obrócić go w alejce o sto osiemdziesiąt stopni. Pozostaje przedrzeć się do działu mięsnego. - Niech to szlag! Nie słuchaj, Brewko. Skąd tylu ludzi we wtorek? - Olga rzuca okiem na produkty w koszyku. - Zaraz, co to jest w ogóle? Wzięłam kawę i herbatę z kawą? A może jeszcze kawę do tego? - parska. - Odłóż ją, proszę. - Podaje córce puszkę.

W oczach dziewczynki błyska rozpacz.

- Co znowu?

Zuzia wskazuje palcem na ścianę, gdzie znajduje się kolejna płaskorzeźba. Ten sam mężczyzna, w długiej szacie, otoczony przez ludzi, których twarze wyrażają irytację. Gdyby dziewczynka nie znała dalszej części historii, nie widziałaby w tym jeszcze niczego złego. Wie jednak, że to dopiero początek... Ludzie zapamiętają wszystko i nigdy mu nie wybaczą.

Olga rzuca okiem na tabliczkę z opisem płaskorzeźby: Stacja III. Jezus odkłada Produkt z powrotem na Półkę.

- Powariowali z tym Jezusem!

- Oni na niego patrzą...

- Przestań, bo mnie zdenerwujesz!

Łzy wzbierają w oczach. Warga drży. Olga bierze głęboki oddech i przyklęka przy córce.

- Słuchaj, Brewko. To jest taki chwyt. Jak zabawa, rozumiesz? Sklep nie chce, żebyśmy coś odłożyły. Dlatego wisi tutaj ta rzeźba. Rozumiesz?

- Czyli to nieprawda? Z panem Jezusem?

Olga rozgląda się nerwowo. Ludzi jest tłum i zapewne nikt nie słucha, ale lepiej nie ryzykować.

- Nie no, prawda.

- No to...!

Dziewczynka wysuwa brodę. Olga przez chwilę rozważa poddanie się senności i ułożenie w kłębek na zabłoconej, kamiennej podłodze sklepu. W końcu wstaje z sapnięciem.

- Niech już będzie kawa z kawą. Chodź, idziemy.

Zuzię zalewa fala parzącej ulgi. Drepcze obok wózka, wbijając wzrok w puszkę. Jak dobrze! Skoro zachowały produkt, może i pan Jezus da sobie radę. Może historia potoczy się inaczej. Zuzia wolałaby nie przeżywać po raz kolejny tego samego stresu, nie czuć bólu i zażenowania. Niestety, na ścianie pojawia się kolejna płaskorzeźba.

Stacja IV: Jezus spotyka Znajomą w Dziale Warzyw. Roześmiane twarze obu drewnianych postaci są oczywiście piękne, zapowiadają jednak dalsze, tragiczne wydarzenia. Zuzia patrzy na buzię Znajomej Jezusa z niechęcią. Czemu Jezus nie poprosił jej o pożyczkę, o banknoty, monety? A skoro ona go zna, dlaczego później sama nie przyszła mu z pomocą? Przecież mogła. Powinna. Zuzia nagle czuje się osamotniona wśród dorosłych, którzy przeciskają się między półkami; w labiryncie ich niejasnych reguł. Wiszące tu i ówdzie lampy rzucają więcej cieni niż światła. Świat jest niezrozumiały, przestrzeń ogranicza ruchy. Pozostaje jedynie niezmienna twarz na płaskorzeźbie.

Stacja V: Pracownik Biedronki pomaga Jezusowi znaleźć Produkty. Pracownik jest o głowę wyższy, ma uśmiech od ucha do ucha. Pan Jezus wydaje się przy nim drobniutki i nieporadny. Taki jak ja! - myśli Zuzia. - Ma nawet podobne włosy...

Pracownik wysuwa ku niemu dłoń, w której trzyma bliżej niesprecyzowane pudełko. Dobrze, że pan Jezus trafił na niego w drodze do kasy!

- Mamo, a nam też pomoże Pracownik?

- Jasne.

- Naprawdę?

- Tak, tak. Wezmę pastę. - Olga przyciska telefon ramieniem do ucha. W dłoniach trzyma dwie paczki kiełbasek. Różnią się kolorem etykiety, zapewne warto więc sprawdzić ich skład.

- Mamo!

Okazuje się, że kiełbaski w czerwonej paczce zawierają tylko 30% cukru. Miła niespodzianka, warto było spojrzeć. Ale na wszelki wypadek sprawdźmy też niebieską...

- Mamo!

- No?

- A czy nam też pomoże pracownik Biedronki? Bo panu Jezusowi pomógł.

- Nam nie musi, Brewko, bo damy sobie radę same.

Zuzia kiwa głową, ale ma kwaśną minę. Drepcze dalej, chwyciwszy się bocznego zderzaka ogromnego wózka. Co pewien czas szarpie i zmienia jego trajektorię, żeby lepiej zobaczyć następną płaskorzeźbę. Olga strofuje ją, ale daje się prowadzić. W sumie dobrze, że mała zajmuje się sobą. Obok kiełbasek lądują jajka, proszek do prania i potrójnie filtrowana woda.

Na kolejnych stacjach Jezus zbyt wolno waży Warzywa, Jezus zmienia zdanie po raz Drugi, Jezus odbiera Telefon od Znajomego. Właśnie kwestia telefonu martwi Zuzię najbardziej. Mama odebrała już dwa połączenia od taty, a teraz rozmawia z ciocią Jadzią. Pozostali klienci patrzyli na pana Jezusa krzywo. Na mamę chyba nie patrzą, ale lepiej nie kusić losu. "Mówiła, że damy sobie radę same, ale co, jeśli Pracownik nie zechce pomóc, gdy nadejdzie właściwa pora? Może spotkamy Znajomą, ale ona pojawia się tylko raz i nie bierze więcej udziału w historii". Zuzia daje się porwać opowieści, przeżywa ją na nowo, próbuje wyobrazić sobie inne, szczęśliwe zakończenie. Przecież wszystko mogło się udać, niewiele brakowało. Było blisko...

- Idziemy do kasy, Brewko.

- Ale już?

- Nie szarp mnie. Niczego więcej nie potrzebujemy.

Dalsza część artykułu dostępna w pełnej wersji

Rzecz gustu,

CZYLI REDAKCJA "PISMA" PODPOWIADA W KWIETNIU:

podaruj 1%

W tym miesiącu w miejsce rekomendacji kulturalnych przygotowaliśmy subiektywny przegląd organizacji pożytku publicznego, na które możecie przekazać swój jeden procent podatku. O potrzebie wspierania większości z nich pisaliśmy przy okazji reportaży i esejów pokazujących złożoność problemów, z którymi starają się walczyć polskie fundacje. Jeśli więc ...

... leży Ci na sercu los dzieci, które doznają przemocy, przypominamy tekst Patrycji Bukalskiej To nie jest kraj dla małych ludzi (z numeru 3/2019 "Pisma") oraz proponujemy wesprzeć Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży (KRS: 0000204426) działający przy Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. W ciągu jedenastu lat swojego działania Telefon Zaufania odebrał 1,3 miliona połączeń od młodych osób, które pilnie potrzebują wsparcia, najczęściej od młodzieży o krok od samobójstwa i dzieci doświadczających przemocy. Telefon został w ubiegłym roku pozbawiony stałego finansowania i obecnie utrzymuje się z dobrowolnych wpłat darczyńców. Tym istotniejszy dla jego funkcjonowania jest dochód pozyskany z jednego procenta podatku.

... chciałabyś lub chciałbyś wesprzeć dzieci w trudnej sytuacji rodzinnej, których prawo do wychowania w rodzinie jest zagrożone lub chwilowo niemożliwe do respektowania, wesprzyj Towarzystwo Nasz Dom (KRS: 0000050053) działające wraz z Funduszem im. Janusza Korczaka. Organizacja ta zajmuje się wspieraniem rodzin zastępczych, pomocą rodzinom w kryzysie, szkoleniem specjalistów i wysyłaniem dzieci z ubogich rodzin na wakacje. O tym, dlaczego taka pomoc jest ważna i potrzebna, pisała w reportażu Zgłaszam nieprzygotowanie do życia Aleksandra Warecka (w numerze 3/2019).

... interesuje Cię wsparcie opuszczonych i osieroconych dzieci, które mogą znaleźć opiekę poza domem dziecka, przeczytaj reportaż Wychowałam dziewiętnaścioro dzieci Łukasza Pilipa (z numeru 1/2019) i oddaj swój jeden procent podatku na Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce (KRS: 0000056901), które pracuje nad tym, by stworzyć swoim podopiecznym domy, wyrównać ich szanse i pomóc im stać się samodzielnymi dorosłymi. Oprócz wiosek dziecięcych organizacja prowadzi też świetlice środowiskowe, w których potrzebujące dzieci mogą zjeść ciepły posiłek, nadrobić zaległości w nauce oraz otrzymać pomoc psychologiczną.

... zależy Ci na dobrostanie zwierząt, których okrutne traktowanie jest niestety wciąż normą, co pokazał w reportażu Jedenaste: nie krzywdź zwierząt Michał Szczęch (z numeru 11/2019), przekaż swój jeden procent podatku na Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce (KRS: 0000154454). Jest to organizacja opiekująca się tysiącami zwierząt w schroniskach, przeprowadzająca interwencje dotyczące znęcania się nad zwierzętami oraz ratująca zwierzęta bezdomne. Towarzystwo jest najstarszą organizacją zajmującą się takimi działaniami w Polsce i liczy osiemdziesiąt siedem funkcjonujących oddziałów na terenie całego kraju.

... szczególnie mocno leży Ci na sercu los zwierząt zamkniętych na fermach przemysłowych, o których między innymi pisali Marcin Napiórkowski, Katarzyna Szyngiera i Mirosław Wlekły w reportażu Mniej żreć! (z numeru 2/2020), przekaż swój jeden procent podatkuna organizację Otwarte Klatki (KRS: 0000444120). Jej celem jest wprowadzanie systemowych zmian społecznych, które doprowadzą do zapobiegania cierpieniu zwierząt, dokumentowanie warunków chowu przemysłowego oraz edukacja promująca pozytywne postawy wobec zwierząt. Otwarte Klatki są częścią globalnej koalicji na rzecz praw zwierząt.

... swój jeden procent podatku chcesz przekazać na rzecz wsparcia osób starszych i samotnych, o trudach których pisali w reportażu ZUS. Zakład Utylizacji Staruszków Juliusz Ćwieluch (w numerze 11/2019) oraz Ewa Wołkanowska-Kołodziej w reportażu Więźniowie czwartego piętra (w numerze 1/2018), wesprzyj Stowarzyszenie mali bracia Ubogich (KRS: 0000160750). Organizacja ta daje samotnym starszym osobom oparcie i poczucie bezpieczeństwa, prowadząc wolontariat towarzyszący, czyli odwiedziny wolontariuszy w domach ich podopiecznych. Stowarzyszenie deklaruje, że Twój jeden procent podatku przekaże "na zapewnienie starszym, samotnym ludziom w całej Polsce wsparcia doświadczonych psychologów, którzy z uwagą i troską wysłuchają każdego".

... chcesz wesprzeć osoby w dramatycznej sytuacji ekonomicznej i lokalowej, na przykład bezrobotnych usuniętych z kwater i hoteli pracowniczych, matki z dziećmi maltretowane przez mężów, opuszczających więzienie lub dom dziecka, chorych, o których pisali na naszych łamach Dorota Borodaj w tekście Bracia bezdomni (w numerze 11/2018) oraz Marek Szymaniak w reportażu My, bezdomniaki od jabłek (w numerze 4/2019), wesprzyj Towarzystwo Pomocy im. Świętego Brata Alberta (KRS: 0000069581). Organizacja ta prowadzi osiemdziesiąt schronisk i noclegowni w całej Polsce oraz jadłodajnie i łaźnie. Dotacje władz pokrywają połowę kosztów ich utrzymania - resztę środków pozyskują od darczyńców, również w ramach jednego procenta.

... chcesz, aby Twój jeden procent podatku powędrował do tych, którzy ucierpieli w wyniku kryzysów humanitarnych, takich jak konflikty zbrojne i katastrofy naturalne, wpisz w swoje oświadczenie podatkowe Polską Akcję Humanitarną (KRS: 0000136833), która od lat niesie pomoc, prowadząc projekty wodno-sanitarne, żywnościowe i medyczne w Sudanie Południowym, Iraku i Kurdystanie, Jemenie, Somalii, Kenii i na Ukrainie. Historie ludzi, do których dociera ze swoim wsparciem PAH, opowiadał swoim zdjęciami na łamach "Pisma" Karol Grygoruk w serii Migracje.

... zależy Ci na wsparciu ruchów walczących z przemocą i homofobią, a w szczególny sposób chcesz wesprzeć sytuację osób LGBT+, o której pisała na naszych łamach Kaja Puto w tekście Obetnę ci łeb i zostanę bohaterem. O paradzie równości w Gruzji (w numerze 12/2019) oraz w kontekście Iranu Alicja Borkowska w reportażu "Nieistniejący" homoseksualiści w Iranie (w numerze 8/2019), przekaż swój jeden procent podatku na organizację Lambda (KRS: 0000140531). To najstarsza w Polsce organizacja LGBT+, działająca od dwudziestu trzech lat w obszarze zdrowia psychicznego i seksualnego, bezpieczeństwa, równego traktowania i kultury. Prowadzi między innymi telefon zaufania, poradnictwo psychologiczne i kryzysowe oraz wsparcie prawne i edukacyjne.

... najbardziej chciałabyś lub chciałbyś wesprzeć walkę o zdrowe powietrze i bezpieczne środowisko, o których fatalnym stanie pisał Juliusz Ćwieluch w reportażu Łowcy smogu z Trujmiasta (w numerze 2/2019), wesprzyj Fundację Czyste Powietrze (KRS: 377928), która działa na rzecz ochrony jakości powietrza w Polsce. Organizacja ta zajmuje się między innymi bezpłatną pomocą w uzyskaniu dofinansowania na ekologiczne źródła ciepła, edukacją i zmianą złych nawyków, a w szerszym ujęciu - zapobieganiem ekologicznej katastrofie i nieodwracalnym skutkom produkcji do atmosfery szkodliwych związków chemicznych, przez które każdego roku przedwcześnie umiera blisko czterdzieści pięć tysięcy Polaków.

... chcesz wesprzeć projekt pomocy dzieciom i młodzieży w wychodzeniu z uzależnień, o których w kontekście uzależnienia od gier komputerowych pisał Miłosz Szymański w tekście Będę grał w grę (w numerze 2/2019), wybierz Fundację Dom Nadziei (KRS: 0000038254). Organizacja prowadzi stacjonarny i całodobowy ośrodek terapeutyczny, w którym do tej pory przebywało ponad dwa i pół tysiąca młodych osób. Pomaga swoim wychowankom w ramach wsparcia terapeutycznego pokonać agresję i lęki oraz odnaleźć poczucie własnej wartości.

... najbardziej zależy ci na pomocy chorym na białaczkę, dla których jedyną szansą na przeżycie jest przeszczepienie komórek macierzystych lub szpiku kostnego od niespokrewnionego dawcy, przekaż swój jeden procent podatku Fundacji DKMS (KRS: 0000318602). Zarządza ona między innymi ośrodkiem dawców szpiku i krwiotwórczych komórek macierzystych krwi obwodowej, pozyskuje, bada i opiekuje się potencjalnymi dawcami, edukuje i wspiera chorych. O tym, dlaczego to ważne, i że niemal każdy może zostać dawcą, pisała na łamach "Pisma" w reportażu Dawcy szpiku: Czy uratowałeś już komuś życie? Agata Romaniuk (w numerze 12/2018).

TYMCZASEM // FELIETON

Nagłówki

Znad Adriatyku przyleciały mewy - mówię. - Podobno teraz zimują w Polsce

- Dlaczego? - Z powodu ocieplenia. - Przecież nad Adriatykiem jest cieplej - mówisz i nie mam

Ktoś udostępnił, nie chciało mi się klikać. Może zresztą kliknąłem. Pamiętam tytuł i podpis.

Mewa (zdjęcie ilustracyjne). Wybrzeże Adriatyku (źródło: Wiki Commons

Czytam już tylko nagłówki. Czasem jeszcze pierwszy akapit, do słów: "Pozostało jeszcze 93% tekstu". Pierwszy kwartał GRATIS. Zniżka z Kartą Dużej

Wytłumacz upadek cywilizacji w jednym zdaniu. "Cywilizacja upadła przez wyjaśnianie wszystkiego w jednym zdaniu". Potrzebujesz POMOCY? W celu natychmiastowej interwencji - zadzwoń na policję lub

My też czytamy już tylko swoje nagłówki.

Ty moje pierwsze AKAPITY. Ja twoje pierwsze ZDANIA. Do kłódki. I tak się domyślamy

dalszych

Co w pracy? Dobrze. Mieli zrobić masę solną, wyraźnie napisałam, żeby przynieśli mąkę, sól i metalowe miski. Mogły być PLASTIKOWE, to jeden przyniósł SZKLANĄ. Na szczęście rozbiła się od razu, więc nikomu nic się nie stało. Potem rozsypali mąkę i wylali

Co w pracy? Dzień jak co dzień. Dłubaliśmy coś w pracowni. Znów nie poszedłem na POCZTĘ. Siedem procent tekstu. Pierwszy AKAPIT góry lodowej. Wieczorem przekartkujemy dzieci

Ciekawe, co u Zuzi? W sobotę byli w IKEI i kupowali poduszkę. Widziałam na instastory.

Zrobili sobie zdjęcie z pluszowym ORANGUTANEM

Podobno ta kelnerka z kawiarni obok chce otworzyć własny LOKAL. Kupiła już profesjonalny EKSPRES do kawy. Ma upatrzone świetne miejsce, potrzebuje tylko zgromadzić

Premier Babisz przywiózł na szczyt pięć KOSZUL, jednak spotkanie europejskich przywódców zakończyło się niepowodzeniem. Nie ustalono nowego

"Cieszył się, dzwonił do wszystkich znajomych": 106-letni WETERAN przyjęty do grupy rekonstrukcyjnej, przez dwa dni wierzył, że został generałem Wojska Polskiego. "Rozpłakał się, gdy mu

- Naukowcy ustalili, że wirus przeskoczył z NIETOPERZA na łuskowca - Jak przeskoczył? - Na TARGU. - Ale nietoperz ugryzł łuskowca? Łuskowiec nasikał na nietoperza? Nie wiem,

ja tylko

Eksperci przestrzegają. Grożą nam niedobory CZOSNKU. Chiny są globalną potęgą w produkcji tego PRZYSMAKU. Cztery na pięć główek pochodzi z Państwa

"W poniedziałek rano było bardzo mi źle cały dzień": PIERWSZY pacjent czuje się lepiej.

Ucieczka z kwarantanny będzie karana więzieniem. Sprzedawczyni kichnęła na ROSZPONKĘ. Włochy ogłosiły

Szanowni Państwo, w duchu troski o bezpieczeństwo uczestników zdecydowaliśmy odwołać KOKTAJL. Jest nam ogromnie

Najlepiej, kiedy CZASY są niewyraźne. Pozbawione KOLORU i KSZTAŁTU.

Pozbawione punktów charakterystycznych. Czasy powinny wyglądać jak pejzaż północnego Mazowsza. Powinny się dłużyć jak ośmioletnia podstawówka, a nie

- Szanowna Pani! Rodzice zdecydowali, że JUTRO zostaję w domu. Kartkówkę z WOS napiszę w pierwszą środę po zarazie. - Szanowni Państwo, informujemy, że decyzją PREMIERA szkoła została

Zawiesili połączenia. Zamknęli KINA. Odwołali Katyński Marsz Cieni. Podobno w centrum jest mnóstwo MIEJSC parkingowych

- Słyszysz? To mewa znad Adriatyku

rysunek ARKADIUSZ HAPKA

MARCIN WICHA (ur. 1972), grafik, projektuje okładki, plakaty, znaki graficzne. Pisarz. Nagrodzony Paszportem "Polityki" 2017 w kategorii literatura za Rzeczy, których nie wyrzuciłem.