PIÓREM DLA POKOJU - Tomasz Łączek

Kup ebooka

6.06 zł
5.03 zł (6,06 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Marzenie pokoju

Patrzy a to martwe dziecię leży

Już w nic nie wierzy

Pada na kolana

Dusza krzykiem bólu zalana

Znów oczy zamyka

Szuka w duszy płomyka

Prawdy i szlachetności

Znajduje wojny zawiłości

Serce krwawi dusza milcząca

Sumieniem krzycząca

Ogień pali i przytłacza

Myśl jego się roztacza

Wojna nikogo wielkim nie czyni

Nawet wygranej wynik

Wojna nie zna konsensu

Jest cała bez sensu

Zamieszanie w głowie

Wszystko wojna powie

Pokaże oblicze prawdziwe

Dla pokoju słowa fałszywe

Po działaniach człowiek wrak

Który niemo daje znak

Każdy z nas ma sumienie

Wojny brzemię znamienie

Pozostawia w sercu i duszy

Na zawsze sumienia katuszy

Zmienia każdego

W człowieka zamkniętego

Tylko jasność miłości

Może przebić mroki zawiłości

Światło ciepła dłonie

Zła duszy wchłonie

Jeśli jej nie spotka

Tragedie życia napotka

I na zawsze w mroku zagłębiony

Duchem głęboko będzie zgubiony

Ból nie do zniesienia

Ostatki sił podniesienia

Ostatnie spojrzenie

Potem już tylko mroku wchłonienie

Nigdy wojny

Wojna ogień i pożoga

W ludzkich sercach trwoga

Świsty pocisków broni

Cywilów nic nie chroni

Ginie niewinnie ogrom

Dookoła ludzki pogrom

Wojna to ból cierpienie

Bezsilność otępienie

Śmierć łopota skrzydłami mroku

Kosi przy każdym kroku

Zapada ciemność dla ludzi

Powoli strach się budzi

W sercach tych

Co przed ogniem ukrytych

Dookoła huki i grzmoty

Uderzeń potężne łomoty

Dym kurz pył się unosi

Na wszystko się nanosi

Wszędzie ruiny

Giną ludzie bez żadnej winy

Nikogo to nie obchodzi

Że najeźdźca wolność nachodzi

Że depta niepodległość

Sumienie swoje trzyma na odległość

Każdy pretekst wykorzystuje

Gdy napada i rujnuje

Ślepo idzie do przodu

Zabija beż żadnego powodu

Grabią plądrując

Bez drgnienia mordując

Po ich odejściu

O to co jest na miejscu

Okrwawione ludzkie ciała

Ruin w ogniu sterta cała

Nikt tego nie zrozumie

Kto zobaczyć nie umie

Że wojna to zarabianie

To bronią zabijanie

Ci co broń produkują

Jakikolwiek konflikt prowokują

Dopóki fortunę to daje

I gdzie się da sprzedaje

I będzie na to zapotrzebowanie

Będzie do wojen podżeganie

Krzyczmy na cały świat

Człowiek człowiekowi brat

Nie pozwólmy zabijać

Pokój ponad wszystko utrzymać

Marzenie pokoju

Miłości uczuć wielka

Siły uczuć serca wszelka

Jak góry mocną opoką

Pokryte czysto śnieżną powłoką

Szlachetność i prawość w parze

Nigdy nie ma ich w nadmiarze

Czystość i wielkie uczucia

Płynąc wstęgą spokoju poczucia

Świat ludzki uczciwy

Choć obraz dziś niemożliwy

Stworzyłby Królestwo Sumienia

Nie spotkasz tam serca z kamienia

Gdzie człowieczeństwo uduchowione

Nigdy wojną nie skażone

Siła wielkiej wiary

Rozsunie ciepłem serc zła kotary

Ludzie tam spokojnie żyją

Między sobą zgodnie współżyją

Pomocnych wiele dłoni

Nikt od niej nie stroni

W tym świecie dusz czystości

Szlachetnej prawości i miłości

Ludzie głębokiego uduchowienia

Przekazują nowemu pokoleniu

Cóż wielkie marzenie

Żeby w końcu uczłowieczenie

Zalało całe społeczeństwa

Aby ludzkie niszczyć przekleństwa

Miłość wszystkim narodom przyniosły

Po całej matce Ziemi rozniosły

O prawa ma szlachetności

Użyj wiary i czystej miłości

Abyśmy żyli w wiecznym Pokoju

Międzynarodowym sumień spokoju

W duchu wiary potężnej mocy

W którym Pokój spokojnie kroczy

Dzisiejsza ludzkość

Wszędzie ludzkie zakłamanie

Wszelkich zasad łamanie

Wszyscy nogi sobie podkładają

Większy ubaw gdy głośno upadają

Co się z ludźmi stało

Wiecznie im wszystkiego mało

Chciwość pazerność zawiść

Ludźmi rządzi pieniądz i nienawiść

Mroczne czasy nastały

Niegodziwości oczy pozasłaniały

Ciemność ludzi otacza

Mroczną wizję im roztacza

Serce plugastwem zatruwa

Człowiek do niczego się nie poczuwa

Sumienia kłamstwami stłumione

Duszę ludzkie zagubione

Miłość do serc kołacze

Prawda nad ludźmi gorzko płacze

Zbierają się chmury czarne

Końce wasze będą marne

Na brzegu przepaści stoicie

Zadufani w sobie się nie boicie

Tam ludzkość zmierza

Kiedy tylko złu zawierza

Świat ludzki się skończy

Gdy miłość szlachetność życie zakończy

Mgliste myśli roztaczają

Miłość i szlachetność odpychają

Wszystkie idee to przykrywki

Ciche bogaczy niecne zagrywki

Pomoc humanitarna tylko w słowach

Gołąbek Pokoju siedzi w okowach

Z oka łza spada

Pokój pokaz wielka fasada

Nim tylko oczy się zasłania

A do wojny po cichu nakłania

Dokąd ludzie zmierzacie

Czemu serca głazem zamykacie

Głusi ślepi niemi

Sami jesteście już unicestwieni

Martwi za życia