Pieśni. Wybór - Horacy

Kup ebooka

24.90 zł
19.92 zł (12,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać
Spis treści
Księga pierwsza
1. O ty, którego niegdyś królami były przodki...
2. Dosyć już śniegów zesłał Bóg tej ziemi...
3. Niech cię prowadzi Cypru bogini...
4. Puściły lody, miłą wiatr sprowadził wiosnę...
5. Co za chłopiec w róż wieńcu, wysmukłej postaci...
6. Niech Warius, dziedzic Homerowej lutni...
7. Rodos lub Mitylenę niech inni sławią wymownie...
8. Lidio! Na bogi wieczne...
9. Patrzaj, jako śnieg po górach się bieli…
10. Merkury, wnuku Atlanta wymowny...
11. Nie pytaj próżno, bo nikt się nie dowie...
12. Jakiegoż męża, herosa, uświetni...
13. Gdy przy mnie głosisz pochwałę...
15. Gdy pasterz wiarołomny po morskiej głębinie...
18. Nim inne drzewa, pierwej ścięty szczep winnicy...
19. Sroga matko Kupidyna...
23. Jako sarenka za matką trwożną...
24. Ani się wstydzi, ani nie zna końca...
25. Coraz to rzadziej młodzieńcy bezczelni...
28. Lądy-ś zmierzył, Archyto, i głębiny morza...
29. Więc ci, mój Ikcy, spać nie daje złoto...
30. O Wenus, Knidu i Pafu...
31. Czegóż ma żądać wieszcz...
32. Jeżelim kiedy z tobą...
33. Porzuć, Albiusie...
34. Rozumkowania uwiedziony...
35. Bogini, która Ancjum...
37. Teraz należy wina...
Księga druga
1. Burdy domowej wszczętej...
2. Nie świeci srebro...
3. Pomnij zachować umysł...
5. Jeszcze nie zdoła...
6. Choć wiem, Septymie...
7. Więc żeś powrócił...
8. Gdybyś ty mogła...
9. Druhu Walgiusie, nie zawsze...
10. Mędrzej nierównie ten czyni...
11. Nie staraj się odgadnąć...
12. Nie chciej, bym wojnę...
14. Mkną chyże lata...
18. Nie złoto i nie kość słoniowa...
20. Niezwykłe i potężne uniosą...
Księga trzecia
1. Precz motłoch ciemny...
4. O Kaliopo! Zstąp...
5. Wierzyliśmy, że Jowisz...
7. Czemuż Asterio, po...
8. Pytasz, co oto czynię...
9. Dopóki, Lidio, twą...
10. Choćbyś, o Lice...
11. Ucieszna lutni, w której słodkie strony...
13. O źródło banduzyjskie...
14. Cezary, o ludu, co...
16. W twardej kamiennej wieży...
18. Faunie, kochanku rusałek...
19. Prawisz nam o Inachu...
21. Co nam przyniesiesz...
22. Gór opiekunko, mrocznych...
23. Gdy z nowiu wschodem...
24. Choćby miał skarby...
26. Do dziewcząt dawniej...
27. Acz mię twa droga, miła, barzo boli...
28. W dzień świąteczny...
29. Tyrreńskich królów szczepie...
30. Stawiłem sobie pomnik...
Księga czwarta
1. Wenus, więc wojny...
2. Kto by z Pindarem...
4. Jak orzeł mocny...
5. Potomku naszych bogów...
8. Mym przyjaciołom rad...
9. Abyś nie myślał...
12. Już ten wiosny towarzysz...
15. Kiedym chciał niegdyś...
2
Dosyć już śniegów zesłał Bóg tej ziemi...
 

(Iam satis terris nivis atque dirae)

 

Dosyć już śniegów zesłał Bóg tej ziemi,

Dość ją gradami srogimi poraził

I w grody święte bijąc gromy swemi

Miasto przeraził.

 

Przeraził ludy, że się po raz wtóry

Wróci wiek Pyrry, i płacz, i zniszczenie,

Kiedy to Proteus wiódł w wysokie góry

Morskie stworzenie,

 

A ryby w drzewach więzły, gdzie gołębie

Płochliwe dotąd miewały mieszkanie,

Kiedy pływały przez rozlane głębie

Strwożone łanie.

 

Widzielim przecie, jako Tyber płowy

Od morza zwrócił wstecz się i w głębinie

Biegł swej pogrążyć i gród pałacowy,

Westy świątynie,

 

Zbyt skory mściciel Ilii, łzawej dziewy

Czuły małżonek, bez Jowisza zgody

Iście się srożył, pędząc przez brzeg lewy

Wartkie swe wody.

 

Młódź z swych nieliczna winy rodzicieli

Posłyszy: miecze ostrzyli na siebie

Rzymianie, z których lec wrogowie mieli

W krwawej potrzebie.

 

Jakiegoż boga w pomoc lud przywoła,

Aby odwrócił od nas zguby groźby?

Czym święta dziewa Westę zbłagać zdoła,

Głuchą na prośby?

 

Komu więc odda Jowisz w swym wyroku

Zbrodni zmazanie? Owo zzejdź nam ninie

Wieszczy, w przejasnym zakryty obłoku,

O Apollinie.

 

Lub, jeśli wolisz, Erycyno jasna,

Zzejdź z Kupidynem do naszego grodu,

Lub ty, gdy miła tobie krew twa własna,

Ojcze narodu,

 

Cożeś już syty dość i krwi, i znoju,

Który miłujesz miecze i zgiełk srogi,

I Rzymianina, co w zaciętym boju

Zmaga się z wrogi.

 

Albo ty, zmienion w kształtnego młodziana,

Na ziemski przebyt boski objawiciel,

Skrzydlaty Mai syn i godny miana:

Cezara mściciel.

 

A jeśliś ty to, szczęsne zrządź nam losy,

Rad pośród ludu przebywaj Kwiryna,

Niech cię zbyt szybko nie kusi w niebiosy

Nasza przewina.

 

Zrządź nam tryumfy, złam zastępy wraże,

Bądź ty nam ojcem i bądź nam ostoją,

Niech huf nasz Medów rozgromi, Cezarze,

Pod wodzą twoją.

 

(Tłum. Tadeusz Feliks Hahn)

To jest bezpłatna wersja demonstracyjna ebooka. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji publikacji.