1
Do ostatniego lata myślałam, że jedyną rzeczą, jaka łączy mnie z tamtym wielorybem z plaży, jest imię.
Zebraliśmy wtedy z dziadkiem muszelki, kawałki drewna wyrzuconego na brzeg i dzikie kwiaty rosnące na wydmach, i usiedliśmy. Muszelki i drewno były dla babci, a kwiaty dla wieloryba. Dziadek zapytał, jak mi idzie w szkole. Odpowiedziałam, że bez zmian, czyli kiepsko. Chodziłam do tej szkoły już od dwóch lat, ale nadal czułam się tam nowa.
Dziadek poklepał piasek obok siebie.
- Wiedziałaś, że ona prawdopodobnie też była głucha? - zamigał.
Nie musiałam pytać, kogo miał na myśli. Samica wieloryba była tam pochowana od jedenastu lat, a rodzice mnóstwo razy opowiadali mi o wydarzeniach tamtego dnia.
Potrząsnęłam głową. Nie wiedziałam o tym, nie wiedziałam też, dlaczego dziadek zmienił temat. Może z kolei on nie wiedział, co jeszcze powiedzieć w sprawie mojej szkoły.
Wielorybica znalazła się na plaży w lutym, w dniu moich narodzin. Kiedy pojawiła się w płytkich wodach Zatoki Meksykańskiej, jacyś ludzie stanęli na brzegu i tylko patrzyli, jak się zbliża. Babcia za to wbiegła do zimnego oceanu i próbowała odepchnąć ją od lądu, jakby dzięki temu czterdziestotonowe zwierzę miało zmienić zdanie i popłynąć w innym kierunku. To było naprawdę niebezpieczne. Choć wielorybica była już wtedy osłabiona, jedno porządne pacnięcie ogonem czy płetwą mogło załatwić babcię. Nie wiem, co sama bym wtedy zrobiła - wskoczyła tak jak ona czy po prostu tam stała.
- Nie urodziła się głucha tak jak my - ciągnął dziadek. - Naukowcy, którzy ją badali, powiedzieli, że po prostu tak wyszło. Może była w pobliżu, gdy eksplodowała platforma wiertnicza albo zdetonowano bombę w ramach testów.
Gdy dziadek opowiadał jakąś historię, widziałam ją tak wyraźnie, jakby rozgrywała się przed moimi oczami. Jego migające dłonie pokazywały mi wielorybicę, która nagle ucichła i pływała to tu, to tam w poszukiwaniu jakichś dźwięków. Może dlatego znalazła się tutaj, na naszej plaży w Zatoce Meksykańskiej, zamiast w głębokich wodach oceanu, gdzie było jej miejsce. Sejwale nie podpływały tak blisko brzegu. Tylko ona, tamtego dnia.
- Wieloryb nie jest w stanie odnaleźć drogi w świecie bez dźwięku - dodał dziadek. - Oceany, które pokrywają większość powierzchni Ziemi, są pogrążone w ciemności. Wieloryby kierują się w nich dźwiękami i rozmawiają ze sobą przez oceany.
Gdy znajome odgłosy oceanu zniknęły, wielorybica zgubiła się w swoim nowym, cichym świecie. Grupa ratownicza przyszła na plażę i próbowała uratować zwierzę. Nazwali ją Iris. Babcia poprosiła rodziców, aby nazwali tak i mnie, bo przyszłam na ten świat, gdy samica wieloryba z niego odchodziła.
Po tym, jak biolodzy morscy dowiedzieli się o niej wszystkiego, co mogli, pochowano ją tu na plaży, wraz z pytaniami, co właściwie sprowadziło ją na ten brzeg.
Mieszkaliśmy na tamtym wybrzeżu do lata po drugiej klasie, kiedy to moja rodzina przeprowadziła się do Houston w związku z nową pracą taty. Odtąd wracaliśmy tam tylko raz czy dwa razy latem. Nasz nowy dom miał tę zaletę, że mieliśmy teraz bliżej do dziadków. Cieszyłam się, że mogę spędzać z nimi więcej czasu, zwłaszcza że oboje byli głusi, jak ja. Ale wszyscy tęskniliśmy za plażą, a ja tęskniłam za towarzystwem rówieśników podobnych do mnie. Choć w mojej starej szkole było tylko kilkoro głuchych, to wystarczyło. Mieliśmy razem lekcje i mieliśmy siebie.
- Ale w naszym wypadku jest inaczej - zamigał dziadek. - Tu jest więcej światła i potrzebujemy niewielkiej własnej przestrzeni, aby poczuć się jak w domu. Czasem poukładanie wszystkiego zajmuje trochę czasu. Ale dasz radę. Znajdziesz swoją drogę.
Żałuję, że nie zapytałam go wtedy, ile czasu to zajmie.
Tytuł oryginału: Song for a whale
Tłumaczenie: Anna Klingofer-Szostakowska
Redaktor inicjująca: Katarzyna Juszyńska
Redakcja: Milena Schefs
Korekta: Katarzyna Rogowska, Beata Wójcik
Przygotowanie okładki: Justyna Wiśniewska, Ewa Sosnowska
Skład: pagegraph.pl
? Copyright for text by Lynne Kelly, 2019
? Copyright for illustrations by Leo Nickolls, 2019
? Copyright for the Polish translation by Anna Klingofer-Szostakowska, 2025
? Copyright for the Polish edition by Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o., 2025
All rights reserved
Warszawa 2025
Wydanie I
M2948
Wszelkie prawa zastrzeżone. Przedruk lub kopiowanie całości albo fragmentów książki możliwe tylko na podstawie pisemnej zgody wydawcy. Pierwsze wydanie: United States, Delacorte Press, an imprint of Random House Children's Books, a division of Penguin Random House LLC, New York. Delacorte Press is a registered trademark and the colophon is a trademark of Penguin Random House LLC.
Niniejszy produkt objęty jest ochroną prawa autorskiego. Uzyskany dostęp upoważnia wyłącznie do prywatnego użytku osobę, która wykupiła prawo dostępu. Wydawca informuje, że wszelkie udostępnianie osobom trzecim, nieokreślonym adresatom lub w jakikolwiek inny sposób upowszechnianie, upublicznianie, kopiowanie oraz przetwarzanie w technikach cyfrowych lub podobnych - jest nielegalne i podlega właściwym sankcjom.
ISBN: 978-83-8387-977-2
Skład wersji elektronicznej: Michał Olewnik / Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o.i Michał Latusek
Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o.
00-017 Warszawa, ul. Marszałkowska 116/122
tel. +48 22 826 08 82, fax +48 22 380 18 01
biuro@gwfoksal.pl
www.gwfoksal.pl
www.wydawnictwowilga.pl