Piękne kobiety w obrazach mistrzów - Krzysztof Derda

Kup ebooka

20.19 zł
16.76 zł (17,16 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wiosna

Wiosna, to portret kobiety z lustrem

Obraz ten o tytule Wiosna Axentowicza jest jak by pokazaniem nie samej wiosny jako takiej ale raczej dość pięknej panienki ze świeżym w wyrazie percepcyjnym biustem, przykuwającym uwagę każdego normalnego mężczyzny, po za tym modelka ma ładną delikatna i niebanalną buzię, ruch rąk jest delikatny i podkreślony że daje nam obraz kobiety filigranowej zmysłowej i na pewno wzbudzającej niejakie pożądanie erotyczne.Jeśli się mylę? To chyba nie znam się na kobietach a raczej potrafię odróżnić piękną kobietę od byle jakiej. Ponoć jak mawiają Nie ma brzydkich kobiet na świecie, ale chyba są ładne, bardzo ładne i piękne.Sam nie wiem...ale kobieta to zawsze kobieta gdzie erotyczna piękność dominuje nawet nad kobiecym rozumem, choć nie zawsze.

Teodor Axentowicz

Teodor Axentowicz w pracowni

Teodor Axentowicz urodził się 13 maja 1859 roku, w Braszowie w Rumunii, a zmarł 26 sierpnia 1938 w Krakowie. To Polski rysownik, malarz, grafik i pedagog, a także czołowy przedstawiciel sztuki młodopolskiej, inspirujący się folklorem. Uznany portrecista i autor scen rodzajowych. Został pierwszym, wybranym w czasie wyborów, rektorem Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Studiował w Akademii monachijskiej u Rittera von Hackel, Wagnera i Benczúra. W latach 1882 do roku 1895, kontynuował studia w Paryżu pod kierunkiem E. A. Carolusa-Durana. Często przebywał w Londynie, był znawcą dawnego i współczesnego malarstwa angielskiego. Od 1895 roku, osiadł w Krakowie, gdzie do 1934 roku, był profesorem krakowskiej Szkoły sztuk pięknych 1900 roku późniejszej Akademii. W 1910 roku, został rektorem Akademii Sztuk Pięknych a funkcję tę sprawował ponownie od 1927 do roku 1928. Organizator i założyciel prywatnej szkoły malarstwa i rysunku dla kobiet. Współzałożyciel Towarzystwa Artystów Polskich Sztuka. Członek wiedeńskiej Secesji, Koła Literacko-Artystycznego, Towarzystwa Miłośników Historii i Zabytków Krakowa oraz współpracownik Ver Sacrum. Uprawiał malarstwo olejne, pastele, akwarele, a także techniki graficzne, jak litografię, algrafię i linoryty. Tu uznany portrecista, mistrz eleganckich wizerunków kobiecych. Autor scen rodzajowych z życia Hucułów, powstałych pod wpływem młodopolskiej chłopomanii, oraz kompozycji historycznych. Współtwórca Panoramy Racławickiej, autor projektów witraży do katedry ormiańskiej we Lwowie.

Mona Liza lub Gioconda

Mona Lisa, autorstwa Leonardo da Vinci z roku 1503

Mona Liza lub Gioconda, to kolejny obraz olejny jaki chcę przedstawić w tym seksownym kontekście kobiet pięknych i nad wyraz pociągających bowiem patrząc w oczy Mona Lizy, widz doznaje się jak by olśnienia jej urodą, nie dziw też że Leonardo nigdy nie oddał zamówionego portretu mężowi Giocondy, przecież ona uśmiech ma, jak by lekko kpiący i jak by mówi nam. No! która jest piękniejsza ode mnie? Ma przy tym cudnie delikatne ręce ułożone lekko i zwiewnie na poręczy fotela. Nie jest wprawdzie ideałem kobiecego piękna, ale za to jest pełna powabu, przy tym bardzo pociągająca i jednocześnie porywająca. Nie ma w niej bezpośredniej erotyki emanującej z jej twarzy, jednak jej twarz jest bardzo piękna i coś nam jak by chce przekazać. Co do piękna kobiet można się sprzeczać która z nich jest piękniejsza i bardziej porywająca, jednak jak każda kobieta tak i ta, ma w sobie coś co powoduje duże zainteresowanie każdego mężczyzny. Sam obraz został namalowany na topolowej desce przez Leonarda da Vinci, artystę włoskiego renesansu. Jego nazwa pochodzi od słowa mona, które w dialekcie toskańskim jest skrótem od tytułu ma donna to moja pani, oraz imienia domniemanego tematu portretu. zaś we włoskim i hiszpańskim języku znany jest jako La Gioconda, a we francuskim jako La Joconde, od nazwy rodu kupca zamawiającego to dzieło. Obraz powstał w latach od 1503 do roku 1507. obecnie znajduje się w paryskim Luwrze, pozostając własnością rządu Francji. Dzieło trafiło na stałą ekspozycję do Luwru w 1797 roku. Jest to jeden z najsłynniejszych i najbardziej cenionych obrazów z czasów renesansu. Podczas przenosin na tymczasową wystawę w Waszyngtonie w 1962 roku obraz został ubezpieczony na kwotę 100 milionów dolarów, co świadczy o jego wysokiej wartości na rynku sztuki. Obraz został zamówiony przez florenckiego kupca, bławatnika Francesca Gioconda, stąd tytuł La Gioconda. Giocondo z nieznanych powodów nie został właścicielem portretu, a malarz swoje dzieło do końca życia woził ze sobą. Jerzy Cepik w swojej powieści biograficznej utrzymuje, że da Vinci wymógł na kupcu zgodę na namalowanie portretu jego żony, a po jego namalowaniu odmówił sprzedania go. Fakt, że to da Vinci sam chciał namalować portret żony mało wpływowego kupca może tłumaczyć brak jakichkolwiek dokumentów, w których rzekomy zleceniodawca skarży się na niewypełnienie zlecenia przez mistrza. Po śmierci mistrza w 1519 roku, na mocy pozostawionego testamentu, wszystkie pisma i obrazy dziedziczył Giovanni Francesco Caprotti, znany jako Salai, uczeń i powiernik da Vinciego. Salai zginął w 1524 roku, a portret Mona Lisy znajdował się prawdopodobnie u jego sióstr wraz z sześcioma innymi dziełami zmarłego malarza. W 1547 roku obraz powrócił do Francji, a zakupił go Franciszek I za kwotę czterech tysięcy złotych koron to około 9,7 miliona dzisiejszych dolarów. Portret zawisł w Fontainebleau, w królewskim salonie kąpielowym.

Replika Mony Lisy z kolekcji Muzeum Narodowego w Warszawie.

Po pięćdziesięciu latach obraz został przeniesiony na wyższe piętro do Cabinet des Tableaux późniejszy Pavillon des Peintures. W tym samym okresie portret został poddany przez ówczesnego kustosza królewskiego, holenderskiego malarza Jeana Hoeya lub jego syna Claude'a, nieudolnym próbom naprawy uszkodzeń powstałych w wyniku przebywania obrazu w salonie kąpielowym: na powierzchnię nałożono grubą warstwę lakieru, przez którą kolory na portrecie straciły swą intensywność. Z biegiem lat lakier popękał, tworząc sieć szczelin zwaną krakelurą. Za panowania Ludwika XIV, Mona Lisa została przeniesiona do Wersalu, pierwotnie do królewskiej sypialni, a po śmierci króla do mało reprezentacyjnego pomieszczenia gdzieś w pałacu. Po otwarciu Luwru, jako jedno z ostatnich dzieł zostało przeniesione z Wersalu do muzeum. Po kilku latach, Napoleon Bonaparte zabrał obraz i zawiesił go w swojej sypialni w pałacu Tuileries. W 1815 roku, po zesłaniu Napoleona na Wyspę Świętej Heleny, Mona Lisa wróciła do Luwru, gdzie znajduje się do dnia obecnego. Przypatrzmy mu się. Portret przedstawia kobietę En trois quarts, siedzącą na balkonie w pozycji contrapposto, jej ciało ustawione jest pod kątem, a twarz zwrócona jest w kierunku widza. Ubrana jest w skromną szatę, na której brak jest oznak pozycji społecznej, majątkowej czy dworskiej. Za nią artysta ustawił wysoki mur, a dalej melancholijny krajobraz pocięty zygzakowatymi liniami ścieżek i wijących się potoków. który po lewej stronie jest inny niż po prawej i nie stanowi jednej całości. Po obu stronach znajdują się fragmenty kolumn, domalowane prawdopodobnie przez artystę pod koniec tworzenia dzieła. Ten szczegół w kolejnych latach wzbudzał wśród historyków podejrzenia, że obraz pierwotnie był szerszy i został w kolejnych wiekach przycięty. Badania radiograficzne w XXI wieku odrzuciły zdecydowanie te teorie. Postać namalowana została z innej perspektywy niż krajobraz: kobieta w perspektywie centralnej, a tło z lotu ptaka. Leonardo da Vinci namalował portret techniką olejną, wykorzystując technikę zwaną sfumato, co było w ówczesnych czasach nowością, kolejne warstwy farby nakładał bardzo delikatnymi pędzlami, a laserunek jest praktycznie niewidoczny. Eksperymentalna technika, sposób ukazania postaci oraz tło nadawały portretowi wyjątkowe wrażenie przez co został on uznany, już przez mu współczesnych, za rewolucyjny. Pierwsze zachowane wzmianki na temat portretu pochodzą z dziennika sekretarza kardynała Luigiego d'Aragona, Antonia de Beatis z 1517 roku.

Po lewej stronie Mona Lisa Leonarda da Vinci, a po prawej jej odrestaurowana kopia z Prado. Uważa się, że kopia ta była wykonana pod okiem Leonarda da Vinci, prawdopodobnie w tym samym czasie, gdy powstawał oryginał kopia jest moim zdaniem bardziej seksowna

Wspomina on o swojej wizycie w pracowni da Vinciego we Francji, gdzie podziwiał trzy obrazy mistrza pt. Święty Jan Chrzciciel, Święta Anna Samotrzecia i prawdopodobnie portret Mona Lisy, choć opis trzeciego obrazu przysparza historykom trudności identyfikacyjne. Beatis opisuje go jako portret florenckiej damy, ale wykonany na zlecenie Giuliana de'Medici, z którym Leonardo współpracował w Rzymie w latach 1513 do roku 1515. Z tego powodu historyk, Pierre La Mure uznał, że słowa da Vinciego wykluczają identyfikację sportretowanej kobiety jako Lisę Gherardini, z powodu braku jej powiązań z Medyceuszami. Pierwszy, bardziej szczegółowy opis dzieła pochodzi z 1550 roku. Pojawił się on w biografii Giorgia Vasariego Żywoty najsławniejszych malarzy, rzeźbiarzy i architektów: Ktokolwiek chce widzieć, jak sztuka zdolna jest naśladować naturę, tutaj dojrzy to bez trudności. Albowiem najmniejsze szczegóły oddane są z możliwą delikatnością. Oczy mają blask i wilgotność żywych. Wokół oczu dają się zauważyć czerwononiebieskie żyłki i brwi, jakie tylko z największą lekkością można wykonać. Widać rzęsy wyrastające z powiek, rzadkie i wygięte, które nie mogą być namalowane naturalniej. Nos, ze wszystkimi pięknymi swymi cieniami, różowymi i miękkimi, zdaje się być żywy. Usta w kątach i w zaokrągleniu, tam gdzie czerwień warg łączy się kolorem twarzy, wydają się prawdziwe, jak ciało i krew. Kto dobrze przypatrzy się wgłębieniu szyi, zobaczy uderzenie pulsu. Wedle powszechnie przyjętej wersji modelką Leonarda miała być Lisa Gherardini, żona Francesca Gioconda, który zamówił ten portret u da Vinciego. Pierwsze informacje o sportretowanej kobiecie pochodzą również z biografii Vasariego: "Dla pana Franciszka del Giocondo Leonardo namalował portret pani Lisy, jego żony, i choć spędził przy tej pracy cztery lata, obraz pozostawił niewykończony. W 1911 roku, po kradzieży obrazu z Luwru, zaczęto podawać w wątpliwość relacje Vasariego. który mimo że obrazu nigdy nie widział, to zachwycał się brwiami Giocondy, których ta nigdy nie posiadała. W XIX i XX wieku, pojawiło się wiele wątpliwości i niepotwierdzonych hipotez związanych z tożsamością Mona Lisy. Wielu badaczy identyfikowało ją z innymi bardziej znanymi postaciami historycznymi. Wśród nich wymieniana była Izabela Aragońska, Beatrice d'Este, jedna z kochanek Giuliana de' Medici Pacifika Brandano lub Costanza d'Avalos, czy też jego żona Filiberta a córka Filipa II Sabaudzkiego, Inną hipotezę przedstawia Lilian Schwartz, sugerując, że obraz przedstawia samego Leonarda da Vinci. Schwartz użyła komputerowego programu do cyfrowego porównania rysów twarzy Mony Lisy i Leonarda, po czym doszła do wniosku, że obie postaci mają identyczne umiejscowienie i wymiary nosa, ust, podbródka oraz czoła. Schwartz spotkała się z zarzutem, iż porównywała twarz malarza, używając jego autoportretu, więc wskazane podobieństwo nie musiało być rzeczywiste, lecz podyktowane wspólnym autorstwem obu obrazów. Natomiast Robert Payne, a później także Maike Vogt-Lüerssen przedstawiali argumenty przemawiające za tym, że przedstawioną kobietą jest Izabela Aragońska księżna Mediolanu. W 2006 roku, historyk sztuki Giuseppe Pallanti w książce Mona Lisa Revealed potwierdził tezę Vasariego, opierając się na gruntownych studiach nad źródłami, jakie stanowiły dla niego zbiory dokumentów z epoki, zachowane w Archiwum Państwowym we Florencji. Pallanti w swojej pracy zapewnia, że ma wystarczające podstawy, aby potwierdzić istnienie Lisy Gherardini oraz jej związek z obrazem. Debatę wydaje się zamykać książka wydana w 2012 roku przez muzeum Luwr pt. Leonardo Da Vinci at the Louvre, w której autorzy twierdzą, że odkryte w ciągu ostatnich lat dokumenty potwierdzają, że postać na obrazie to Lisa Gherardini. Jednym z tych dokumentów była odręczna notatka Agostina Vespuciego sporządzona na marginesie tomu Epistiutale ad familiares autorstwa Cycerona. Zapis datowany na 3 października 1503 roku, informował, iż Leonardo pracuje nad portretem Lisy del Giocondo.

Odzyskana Mona Lisa na wystawie w Galerii Uffizich

We wrześniu 2006 roku, francuscy i kanadyjscy naukowcy ogłosili, że Mona Lisa podczas pozowania mistrzowi była w ciąży lub zaraz po porodzie. Dzięki najnowszej technologii odkryliśmy, że Mona Lisa okrywała suknię specjalnym woalem z gazy, jaki niegdyś nosiły kobiety w ciąży lub zaraz po porodzie, stwierdził jeden z badaczy, Michel Menu. Po lewej, Mona Lisa Leonarda da Vinci, po prawej jej odrestaurowana kopia z Prado. Uważa się, że kopia ta była wykonana pod okiem Leonarda da Vinci, prawdopodobnie w tym samym czasie, gdy powstawał oryginał. Jak zauważa historyk sztuki Maria Poprzęcka, przed XIX wiekiem obserwatorzy Mony Lisy nie dostrzegali w uśmiechu modelki niczego tajemniczego. W Żywotach artystów Giorgia Vasariego wprawdzie pojawia się wzmianka o bardziej boskim niż ludzkim uśmiechu, jednak Poprzęcka dostrzega w tym zwrocie jedynie usprawiedliwiający zwrot, odnoszący się do nietuzinkowej persony Leonarda da Vinciego. Na współczesną interpretację uśmiechu Mony Lisy wpłynął esej The Delicate Intrincates