Piekielna czwórka - Anna Sergott

Kup ebooka

20.19 zł
16.76 zł (17,16 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wstęp

Witaj, drogi czytelniku! Pozwól, że przedstawię ci czwórkę moich najlepszych przyjaciół.

Tak więc pierwszy jest Witek. To on przewodzi bandzie z piekła rodem i najczęściej jego pomysły pakują całą czwórkę w nieziemskie kłopoty. Niemniej na obronę rudzielca należy dodać, że intencje ma zawsze dobre, a chęci - szczere. Niestety sami wiecie, co jest chęciami wybrukowane. Dalej mamy Jakuba, z natury spokojnego i wyważonego. Nauczyła go tego praca przy koniach, z którymi miał do czynienia od dzieciństwa. Jakub jest żydem. Nie ułatwiało mu to nawiązywania przyjaźni. Odkąd poznał Witka, słowa "nuda" i "samotność" mógł na szczęście dodać do słownika wyrazów nieużywanych.

Nakło nad Notecią w latach trzydziestych dwudziestego wieku było wielokulturowe. Z jednej strony wpływało to na ubogacenie krajobrazu miasta, z drugiej - niosło nieuniknione konflikty. Dobrze wiedział coś na ten temat trzeci z przyjaciół - Karl, czyli Karol. Pół Polak, pół Niemiec obrywał od obu stron, czując się zawsze nie na miejscu. Mniejszość niemiecka była wrogo nastawiona do Polaków, do granicy z Rzeszą było blisko, ciągle straszono ludzi szpiegami i sabotażami. Nic dziwnego, że biednego chłopaka odtrącano - do czasu sprzedania duszy diabłu, czyli Witkowi. Odtąd czwórka zawsze była razem. Choć płacił wysoką cenę za ekscesy bandy, nie oddałby tej przyjaźni za nic w świecie.

No i w końcu Adam. Ze względu na więcej niż słuszną posturę i raczej łagodny charakter Adaś był przedmiotem kpin. Żarty się jednak skończyły, bo piekielna czwórka potrafiła solidarnie bronić swoich. Poznajemy chłopców, kiedy wspólnie cieszy się wakacjami. Oczywiście większa ilość wolnego czasu oznacza więcej okazji do realizacji najbardziej ekscentrycznych planów, ot, jak choćby zbudowanie własnej jednostki prawie pływającej czy użycie młodszego brata w roli wyciora do komina. A to tylko próbka ich możliwości! Reszty dowiesz się za chwilę. Pozostaje mi zatem życzyć ci piekielnie dobrej zabawy.