Philosophie dla ubogich - Rafał Leniar

Kup ebooka

6.06 zł
5.03 zł (5,15 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

PTSŻ. ONB

Puściłem tyłek sensu życia. Orgazmu nie było

Wchłania mnie to metro. Codziennie

wchodzę do niego jak w jelito węża;

całkiem samowolnie na wzór mi podobnych

szkodliwych gryzoni. I nie żebym myślał,

że człowieka od szczura mogą różnić tylko

malunki aniołów, sztuczne teogonie,

czy słowa kreślone na (toaletowym?)

nietrwałym papierze. Zresztą, o czym ja piszę?

Wiersze? Zbędna philosophia pauperum. Pełna tanich

wzruszeń i rzekomych cudów.

Nie przeproszę także za to, że nie żyję

jak asceta albo hedonista, ale

wślizguję się we wnękę. Przecież

od zawsze byłem tylko czarnym

baranem w wilczej skórze bez żadnych

perspektyw na brak śmierci oraz ze

szczurzą wiarą i twarzą, chociaż

czasem widziałem mistycznego diabła

po spłukaniu klozetu, kiedy urzekana

woda przestała się pienić, ale chyba częściej

widzieli go we mnie i na mnie postronni.

O czym już zresztą pisałem w wersie

szesnastym, pisząc swoją philosophię

pauperum w zatłoczonym, ciasnym i dusznym

metrze, które hamuje na moim przystanku.

Tytuł wymyśliłem w trakcie, a cały ten utwór

zostawię z biletem co atrakcyjniejszej wchodzącej

kobiecie. Niech poda go dalej. Tym, dla których jestem

jak robot. Robotnik. Nikt. Ocierający się złodziej

powietrza, który wysiada z metra jak z żywota i czuje ich

ulgę.