1. Wprowadzenie
Niemiecki elementarz szkolny napisany przez Josepha Lousberga w 1929 r. dla terenów przygranicznych, które po I wojnie światowej przeszły pod zwierzchnictwo Belgii, a wcześniej były częścią Cesarstwa Niemieckiego, to książka szczególna1. Został on zamówiony przez lokalną gminę, aby pomóc uczniom na pograniczu w nauce czytania i pisania w ich języku ojczystym - niemieckim2. Autor, urodzony w Montzen (niemieckojęzycznej wiosce w walońskiej części Belgii) (1892-1960), studiował pedagogikę w belgijskim seminarium nauczycielskim. Po latach nauczania dzieci niemieckich kupców w prywatnej szkole we flamandzkiej Antwerpii oraz pracy w szkole podstawowej nieopodal swojego miejsca urodzenia został mianowany inspektorem szkolnym dla nowych belgijskich terenów przygranicznych3.
W całej Belgii uczniowie uczyli się języka francuskiego lub niderlandzkiego, zaczynając od czytania i pisania małych liter, a następnie przechodząc do wielkich liter. Ponieważ jednak w języku niemieckim wszystkie rzeczowniki pisane są wielką literą, uczniowie w Niemczech rozpoczynali naukę od wielkich liter. W swoim niemieckim elementarzu Lousberg zastosował metody pedagogiczne znane mu z Belgii, zaznajamiając uczniów w regionie przygranicznym najpierw ze wszystkimi małymi literami. Dopiero po ich opanowaniu dzieci były wprowadzane w naukę wielkich liter4. Najpierw musiały opanować pisanie całych zdań, takich jak "Was hören wir? Wir hören rufen." ("Co słyszymy? Słyszymy wołanie."), zanim pozwolono im się nauczyć pisać rzeczowniki, np. Baum (drzewo).
Książka Lousberga stała się standardowym elementarzem języka niemieckiego na nowych belgijskich terenach przygranicznych i była regularnie wznawiana do połowy lat 50. XX w.5 W anonimowym liście do autora z okazji pierwszego wydania jeden z mieszkańców napisał: "Spędziłem cudowną godzinę z Pana książką. Moi chłopcy zrobili to samo. To najlepszy dowód. Wspaniale!"6. Entuzjazmu tego czytelnika nie podzielał jednak pewien niemiecki pedagog.
Ryc. 1: Elementarz szkolny opracowany przez Josepha Lousberga dla niemieckojęzycznych uczniów w regionach Eupen, Sankt Vith i Malmedy (Lousberg, Fibel oder Lesebüchlein, 1929, s. 14); copyright: Staatsarchiv Eupen
Nie bacząc na fakt, że ma do czynienia z publikacją wydaną lokalnie, przy ograniczonych zasobach, w czasie kryzysu gospodarczego, skrytykował książkę Lousberga jako "najbardziej wadliwy" ze wszystkich "elementarzy XX wieku"7. Opierając się na naukowym rozumieniu pedagogiki, które wykształciło się w Cesarstwie Niemieckim, wyraził powszechną w Republice Weimarskiej obawę przed umniejszeniem hegemonialnej roli kultury niemieckiej za granicą. "Dziecko w wieku formacyjnym tęskni za tym, co prawdziwe", stwierdzał i ubolewał: "Nigdzie nie można uświadczyć spójnej całości przeplatającej wielkie litery z małymi"8. Pedagog ów nie był w swoich obawach odosobniony. Jego niemieckojęzyczni koledzy, pracujący poza granicami Republiki Weimarskiej, również martwili się, że niewłaściwie, niefachowe nauczanie języka niemieckiego uniemożliwi uczniom z regionów przygranicznych prawidłowy rozwój i spowoduje u nich zaburzenia osobowości9.
U wschodniego sąsiada Belgii tradycje podstawowego obowiązku szkolnego sięgają początku XIX w. Pod koniec owego stulecia Cesarstwo Niemieckie było gigantem nowego wychowania - tzw. pedagogiki reformatorskiej (Reformpädagogik), gdyż naukę postrzegano tam jako sposób na zmniejszenie utajonych napięć społecznych między klasą robotniczą a mieszczaństwem, narosłych w trakcie industrializacji10. Państwo belgijskie zaś wprowadziło obowiązek szkolny dopiero po I wojnie światowej, dokładając starań, aby wymogi pedagogiczne sformułować możliwie niejasno - tak, by nie zagrozić działalności Kościoła w szkołach katolickich. Wszystkie szkoły podstawowe pod zwierzchnictwem Josepha Lousberga były katolickie.
Niniejsza książka bazuje na spostrzeżeniu, że w okresie międzywojennym na kontynencie europejskim zbiegły się ze sobą trzy sposoby myślenia: w kategoriach pograniczy, w kategoriach języków i w kategoriach dzieci. Wykorzystując symetryczne porównanie dwóch pograniczy jako studiów przypadków - województwa śląskiego, a więc polskiej części Górnego Śląska, która przeszła spod władzy niemieckiej pod polską w okresie poprzedzającym I wojnę światową, oraz regionów Eupen, Sankt Vith i Malmedy, które przeszły spod władzy niemieckiej pod belgijską - autorka wysuwa argument, że szkoły na pograniczu miały odegrać kluczową rolę w tworzeniu stabilnej, pokojowej Europy. Bada ponadto sposób reorganizacji szkół, ich programów nauczania oraz kształconych w nich uczniów w międzywojennej Europie kontynentalnej po zmianie przynależności państwowej badanych terenów. Niniejsze wprowadzenie ukaże, jak myślenie w kategoriach pograniczy, języków i dzieci zyskało na znaczeniu w całej Europie w XIX i na początku XX w. oraz w jaki (podobny lub odmienny) sposób rozwój ten kształtował się w ramach podmiotów politycznych istotnych z punktu widzenia tej książki: Prus - a później Cesarstwa Niemieckiego, imperium Habsburgów i Cesarstwa Rosyjskiego, a także Niderlandów Południowych - późniejszego Królestwa Belgii.
1.1. Myślenie w kategoriach pograniczy
Idea samostanowienia narodów była ściśle związana z ideą pokoju. Samostanowienie pojawiło się jako koncepcja teoretyczna w tekstach Lenina opublikowanych w 1915 r. oraz wiosną 1916, a w trakcie powstania w Azji Środkowej pod koniec 1916 r. stało się siłą napędową działań politycznych. Powstanie to jasno pokazało, że problemem Imperium Rosyjskiego, jak niedawno zauważył historyk Joshua Sanborn, "(...) było właśnie to, że było ono imperialistyczną potęgą. Nie mogąc zrozumieć rdzennej ludności żyjącej na jego peryferiach, uciskało ją i wyzyskiwało. Rewolucja miała położyć kres ignorancji i szowinizmowi, a ludności nierosyjskiej w całym kraju przyznać pewien stopień samostanowienia"11. Wkrótce po zakończeniu rewolucji lutowej bolszewiccy przywódcy zaczęli mówić o samostanowieniu i pokoju. Miał on zakończyć ucisk narodów, które wcześniej żyły na marginesie społeczeństwa, poprzez przyznanie im własnej suwerenności. Imperialna kuratela miała ustąpić miejsca narodowemu samostanowieniu12. Po podpisaniu traktatu pokojowego w Brześciu Litewskim w marcu 1918 r. między rządem bolszewickim a mocarstwami centralnymi, który miał zakończyć zaangażowanie Rosji w wojnę, Trocki grzmiał: "To pokój, który wprawdzie utrzymuje, że wyzwala rosyjskie prowincje przygraniczne. W rzeczywistości przekształca je w prowincje niemieckie i pozbawia prawa do samostanowienia"13. Zachodni alianci traktowali niemiecki ekspansjonizm z pogardą i uczynili rozpad imperialnych mocarstw oraz samostanowienie narodów Europy Środkowej i Wschodniej swoimi celami wojennymi14.
Po zakończeniu wojny mężowie stanu i dyplomaci spotkali się we Francji w 1919 r., aby negocjować warunki i perspektywy pokoju. Określa się ich często mianem "Wielkiej Czwórki"15 - oprócz Woodrowa Wilsona ze Stanów Zjednoczonych w jej skład wchodzili Georges Clemenceau z Francji, David Lloyd George z Wielkiej Brytanii i Vittorio Emanuele Orlando z Włoch, choć ten ostatni nie był obecny przy negocjacjach w sprawie traktatu wersalskiego. Główni architekci reorganizacji Europy mieli rozmaite pomysły. W 1929 - ostatnim roku swojego życia - Georges Clemenceau bronił traktatu wersalskiego - w którego wyniku Niemcy scedowały znaczną część swojego terytorium na zachodnich, północnych, a przede wszystkim wschodnich krańcach na rzecz sąsiednich państw - jako porozumienia, które miało powołać do życia "Europę prawa" i zaprowadzić pokój na świecie16. Clemenceau był atakowany przez francuskich nacjonalistów, którzy obawiali się niemieckiej agresji i uważali, że granicząca z Francją Nadrenia powinna zostać po I wojnie światowej zaanektowana, a nie tymczasowo okupowana przez wojsko. Z kolei w środowiskach politycznych świata anglosaskiego szemrano, że zuchwała próba ujarzmienia Niemców przez Clemenceau wzbudzi w nich pragnienie zemsty17. Z drugiej strony Woodrow Wilson mówił o ustanowieniu ponadnarodowego porządku opartego na liberalnych zasadach. Przyczyn wojny upatrywał w pruskim militaryzmie i autokratycznym stylu rządów dynastii Hohenzollernów, opowiadając się za ograniczeniem władzy Niemiec. Zasada narodowego samostanowienia, której był gorącym orędownikiem, była często interpretowana w kategoriach nacjonalistycznych i wykorzystywana jako środek retoryczny przez wszystkie strony zasiadające przy stole negocjacyjnym w Paryżu18. Włoski minister spraw zagranicznych Sidney Sonnino skomentował: "Wojna niewątpliwie doprowadziła do nadmiernego pobudzenia uczuć narodowych. (...) Być może Ameryka dodatkowo je wzmocniła, formułując zasady tak dobitnie"19.
Ponieważ koncepcja samostanowienia narodów pozostawała niejasno zdefiniowana, a przez to kontrowersyjna (czy odnosiła się bowiem do zmyślnej demokratycznej samorządności, czy też miała umożliwić wszystkim życie w państwie uznawanym za własne?), nie przyczyniła się w żaden sposób do rozwiązania nękających świat problemów20. Zamiast tego architekci nowej Europy, pochylając się nad mapami rozłożonymi na francuskich stołach, zaciekle debatowali nad różnymi wizjami pokoju dla kontynentu21. Niemieccy historycy od dawna zajmują się w swoich badaniach kwestią niemieckiej winy wojennej i reparacji, ale najważniejszą zmianą, jaką przyniosła paryska konferencja pokojowa, pozostaje reorganizacja kontynentu, która położyła kres długiej erze wielonarodowych imperiów w Europie22.
Podczas reorganizacji europejskich granic negocjatorzy konferencji pokojowej w Paryżu czerpali z odkryć naukowych. Po raz pierwszy granice państwowe zostały wytyczone w pokoju westfalskim (1648 r.) w celu oddzielenia od siebie bytów politycznych suwerennych wobec sąsiednich populacji oraz oczyszczenia stref buforowych, funkcjonujących wcześniej jako granice między bardziej kontrolowanymi terytoriami23. Wykształcenie się nowoczesnych państw i wynalezienie granicy państwowej szły w parze z wiarą w zasadę "cuius regio, eius religio", w której znalazło wyraz pragnienie homogenizacji populacji w granicach danego państwa24. Ponieważ od końca XIX w. geografia jako dyscyplina naukowa stała się istotnym kluczem do zrozumienia zjawisk społecznych, nie dziwi fakt, że znaczącą rolę w negocjacjach pokojowych po I wojnie światowej odegrały mapy25.
Kontury międzywojennych europejskich granic państwowych nie zostały jednak nakreślone wyłącznie przez bawiących we Francji mężów stanu i dyplomatów. Wyłoniły się one raczej w wyniku dynamicznej interakcji między negocjacjami dyplomatycznymi a brutalną przemocą, która rozpętała się w kilku regionach przygranicznych Europy Środkowej i Wschodniej26. Fakt, że związek między narodowym samostanowieniem a pokojem nie ma zbyt wielkiej racji bytu w Europie Środkowej i Wschodniej, stał się jasny, gdy kilka dni po podpisaniu traktatu brzeskiego wojska państw centralnych wciągnęły oddziały bolszewickie w walki toczące się w Ukrainie27. Po zakończeniu I wojny światowej konflikty wokół dążeń niepodległościowych na obszarach niegdysiejszych wielonarodowych i wieloetnicznych imperiów często przybierały formę wojen domowych, tworząc fakty, których architekci europejskiego pokoju nie mogli zignorować28. Niekiedy granice państw wyznaczone przez Wielką Czwórkę wynikały z konsensusu, który dyskutowali i ratyfikowali później przedstawiciele istniejących lub powstających państw narodowych29. Czasami jednak były one dyktowane przez miejscowe oddziały wojska. Tak było w przypadku habsburskiego miasta Teschen na Śląsku, które zostało zajęte przez wojska czechosłowackie w styczniu 1919 r. i po półtorarocznej dyskusji toczonej na arenie międzynarodowej pozostało w dużej mierze pod zwierzchnictwem Czechosłowacji. W rezultacie miasto zostało podzielone na część czechosłowacką - Těšín i polską - Cieszyn30. W przypadku Górnego Śląska - regionu, który wcześniej należał do Rzeszy Niemieckiej - złożony proces decyzyjny, obejmujący z jednej strony rozmaite konstelacje i zmieniających się paryskich uczestników, a z drugiej strony trzy powstania rozpętane w regionie, ostatecznie doprowadził do podziału regionu na polskie województwo śląskie i niemiecki Górny Śląsk (Oberschlesien).
Większość badaczy historycznych jest zdania, że konferencja paryska nie stworzyła stabilnego ładu pokojowego31. Już wówczas było wiadomo, że problemy są ogromne, a decydenci działali pod presją czasu. Na przykład francuski marszałek Ferdinand Foch złorzeczył po lekturze traktatu wersalskiego: "To nie pokój, lecz zawieszenie broni na dwadzieścia lat"32. Nawet Woodrow Wilson, opuszczając Paryż, powiedział do żony: "Cóż, jest gotowy, a ponieważ nikt nie jest naprawdę zadowolony, mam nadzieję, że zawarliśmy sprawiedliwy pokój"33. Później jednak nie był w stanie zmobilizować wystarczającej liczby amerykańskich senatorów, aby głosowali za członkostwem USA w Lidze Narodów - wymyślonej i powołanej przez niego ponadnarodowej instytucji34. Chociaż traktat wersalski utrzymał Niemcy na mapie Europy, to jednak zredukował ich terytorium o 13%, a populację o 10%, jednocześnie zmniejszając - choć nie rujnując - ich potęgę gospodarczą35. Z perspektywy czasu kuszące może być obwinianie wyłącznie traktatu wersalskiego o wybuch II wojny światowej w 1939 roku. Ale historia potoczyłaby się inaczej, gdyby państwa europejskie okresu międzywojennego miały innych przywódców, demokracja w Niemczech była głębiej zakorzeniona, a sytuacja gospodarcza pozwalała na lepsze życie36.
Traktaty pokojowe zawarte w podparyskich miejscowościach znacząco wpłynęły na warunki życia w międzywojennej Europie. Niniejsza monografia oferuje wgląd w okres międzywojenny w historii trzech państwach narodowych, których granice uległy zmianie w wyniku traktatu wersalskiego: Polski, Niemiec i Belgii. Podczas gdy Polska i Belgia były otoczone przez większe kraje, nie tylko wywierające na nie presję polityczną i gospodarczą, lecz wpływające także na ich kulturę i życie społeczne, Niemcy dążyły do przezwyciężenia ograniczeń narzuconych ich potędze i ponowne ustanowienie swojego niegdysiejszego statusu "wielkiego narodu". Głównym celem niemieckiej polityki zagranicznej w okresie międzywojennym była rewizja traktatu wersalskiego37. Niemieccy politycy nigdy nie porzucili swoich narodowych ambicji wobec tych populacji, które ich zdaniem pominięto podczas reorganizacji Europy, oraz wspierali ruchy rewizjonistyczne na obszarach przygranicznych scedowanych przez Niemcy.
Rozmaite traktaty, którymi zaowocowały paryskie negocjacje pokojowe i które zrestrukturyzowały Europę, charakteryzowały się niejaką dwuznacznością38. Cała międzywojenna Europa razem wzięta stanowiła mozaikę państw narodowych, ale państwa Europy Zachodniej i Środkowo-Wschodniej, które otrzymały terytoria przygraniczne, potraktowano inaczej. W przeciwieństwie do Belgii, Francji, Danii i Włoch, europejskie państwa położone dalej na wschodzie musiały poddać swój sposób traktowania części ludności uznanych za mniejszości ponadnarodowemu nadzorowi nowo powstałej Ligi Narodów39. Do jej stworzenia skłonił architektów nowej Europy przypadek Polski. Liga miała stworzyć i kontrolować warunki powstawania i funkcjonowania nowego państwa polskiego40. W wyniku traktatu wersalskiego Polska otrzymała większość dawnej pruskiej Prowincji Poznańskiej i dawnych Prus Zachodnich (w tym korytarz polski prowadzący do Morza Bałtyckiego), a także terytoria na Górnym Śląsku i w Prusach Wschodnich41.
Z kolei wersalscy negocjatorzy z ramienia Belgii byli zdania, że kraj ten - jako nacja zwycięska - powinien zostać nagrodzony za swój wysiłek wojenny rozszerzeniem swoich granic. Podczas negocjacji belgijskim dyplomatom przyznano jednak mniej terytorium niż innym zwycięskim krajom na kontynencie europejskim (z wyjątkiem Portugalii)42. Delegacja belgijska opuściła negocjacje we Francji z gwarancją, że Belgia - pod nadzorem Ligi Narodów - będzie mogła kontrolować Ruandę-Urundi, którą okupowała podczas I wojny światowej i z obietnicą, że mieszkańcy niewielkiego pasa ziemi na wschodniej granicy Królestwa Belgii - regionów Eupen, Sankt Vith i Malmedy - otrzymają możliwość głosowania nad przejściem pod suwerenność Belgii; a wreszcie z prawem do przyłączenia skrawka ziemi zwanego Neutralnym Moresnetem, powstałego sto lat wcześniej w wyniku nieostrożnych sformułowań podczas kongresu wiedeńskiego43. Jako że państwa Europy Zachodniej mogły działać z nieograniczoną suwerennością w obrębie własnych granic, Królestwo Belgii było w stanie wywrzeć korzystny dla siebie wpływ na opinię publiczną mieszkańców pogranicza w regionach Eupen, Sankt Vith i Malmedy bez obawy o ingerencję ze strony ponadnarodowego organu nadzorczego44. W wyniku referendum (nie plebiscytu), które pozostawało kwestią sporną przez cały okres międzywojenny, regiony Eupen, Sankt Vith i Malmedy zostały włączone do Królestwa Belgii jako jego nowe wschodnie pogranicza45.
Stworzenie Europy państw narodowych nie rozwiązało kwestii integracji mieszkańców regionów przygranicznych, którzy różnili się między sobą pod względem narodowym, religijnym, językowym, kulturowym i/lub etnicznym46. Międzywojenna Polska, choć pomyślana jako nowe państwo narodowe, przypominała raczej wielonarodowe imperia, z których została wyodrębniona, aczkolwiek ze zmienioną dynamiką władzy między poszczególnymi grupami etnicznymi47. W tym czasie Królestwo Belgii przekształciło się zaś w wielojęzyczną masową demokrację. Politycy w Polsce i Belgii opracowali środki mające na celu włączenie obywateli w zbiorowe systemy wartości oraz odróżnienie się od skonstruowanych "innych". Utworzyli więc lub skonsolidowali instytucje rozpowszechniające idee polityczne, społeczne i kulturowe o treści nacjonalistycznej. Stanęły one przed wyzwaniem opracowania przekonującego programu identyfikacji narodowej, który mógłby konkurować ze znacznie starszymi i silniejszymi tradycjami i programami zbiorowej przynależności. Okazało się, że na obszarach przygranicznych programy narodowe były najbardziej podatne na nacechowanie konkurencyjnymi lojalnościami48. Jednocześnie struktury i strategie władzy państw narodowych pozostawały pod silnym wpływem bilateralnych i międzynarodowych negocjacji i postanowień. Na przykład podpisanie traktatów lokarneńskich w 1925 r. uczyniło porządek geograficzny na zachodniej granicy Niemiec (ustanowiony traktatem wersalskim) nienaruszalnym, podczas gdy w tym samym czasie jurysdykcja międzynarodowego ładu w celu ochrony wschodniej granicy Niemiec została ograniczona, co nieuchronnie doprowadziło do względnego osłabienia suwerenności państwowej Polski. W dalszej części książki pokażę, w jaki sposób międzywojenne pogranicza stały się terenem największych wyzwań dla wizji pokojowej i sprawiedliwej Europy, leżącej u podstaw geografii politycznej owego okresu.
1.2. Myślenie w kategoriach języków
Wytyczenie nowych granic i reorganizacja obszarów przygranicznych w myśl zasady narodowego samostanowienia szły w parze z obsesją na punkcie języka. Thomas Paul Bonfiglio pisał: "Nacjonalizm wyłonił się we wczesnym okresie nowożytnym z języka oraz w języku, a wyraz dały mu z pozoru niewinne metafory macierzyństwa i narodzin", co miało sprawić, że "idea językowego prawa rodzimego użytkownika języka, analogicznego do prawa krwi lub ziemi" stała się oczywistością49. Podczas gdy na wersalskich stołach rozkładano mapy, do ustanowienia pokoju wykorzystano przede wszystkim statystyki etnograficzne dotyczące znajomości języków. Kwestia sposobu, w jaki należy rozgraniczać narody, była przedmiotem obrad międzynarodowych kongresów statystycznych od połowy XIX w. W 1872 r. statystycy zgodzili się co do tego, że kwestia użytkowania języka powinna zostać ujęta w spisach powszechnych50. Dane zebrane poprzez rozbicie ludzkich praktyk na listę pól do zakreślenia nie tylko dokumentowały rozmiary grup etnicznych - mogły również posłużyć nacjonalistom jako naukowy dowód na używanie określonego języka ojczystego w celu wyodrębnienia nowych narodów51.
W 1919 r. język uznano za najważniejszy wspólny mianownik przynależności narodowej, a narodowy paradygmat miał się stać kamieniem węgielnym nowego politycznego porządku świata52. Inspirując się pracami Herdera i Fichtego, nacjonaliści na całym kontynencie europejskim byli niezbicie przekonani, że przynależność językowa stanowi istotę jedności narodowej lub etnicznej53. Poniżej pokażę, jakim echem to przekonanie odbiło się w okresie międzywojennym. Na obydwu badanych obszarach przygranicznych - w województwie śląskim i w przygranicznych regionach Eupen, Sankt Vith i Malmedy - język znajdował się w pewnych okresach w centrum agendy politycznej i codziennego życia mieszkańców. W województwie śląskim polityka nauki języków wyrastała z przekonania, że jednojęzyczna edukacja uczniów ma największy sens. W Belgii spory między przedstawicielami państwa dotyczące równoprawnego użytkowania języka francuskiego i niderlandzkiego zaowocowały nową polityką przyswajania języków, skierowaną do uczniów szkół podstawowych. W centrum debaty - w kraju, który wprowadził obowiązek szkolny w 1919 r. i w którym dwujęzyczność uchodziła za wzniosły cel - znalazło się pytanie, kiedy uczniowie szkoły podstawowej powinni rozpoczynać naukę drugiego języka. Jak szczegółowo przedstawia niniejsza książka, debata ta przybrała interesujący obrót w nowo przyłączonych regionach przygranicznych Eupen, Sankt Vith i Malmedy. Zanim przystąpię do szczegółowej analizy akwizycji językowej w okresie międzywojennym w owych dwóch regionach przygranicznych, wyjaśnię pokrótce, w jaki sposób regiony przygraniczne zostały zintegrowane odpowiednio z polskim lub belgijskim państwem narodowym właśnie wówczas, gdy końca dobiegły pewne istotne walki o język, a zarazem wybuchły nowe. Koncentrując się na tych językowych walkach, możemy lepiej zrozumieć relację (jej napięcia i dynamikę) między dwoma różnymi odniesieniami przestrzennymi: przestrzeniami wyznaczonymi przez granice państwowe, decyzje polityczne i sprawowaną władzę polityczną z jednej strony oraz transnarodowymi przestrzeniami interakcji, powstających w wyniku transgresji tychże politycznie wyznaczonych przestrzeni z drugiej strony54. Te dwie przestrzenie nie znajdowały się do siebie w opozycji, lecz raczej wspierały, a ostatecznie nawet się wzajemnie konstytuowały55.
Kiedy w 1740 r. Górny Śląsk został podzielony między Prusy i imperium Habsburgów, największa jego część przypadła Prusom. Do początku XIV w. Górny Śląsk znajdował się pod panowaniem polskich królów lub polskich książąt, a później należał do ziem Korony Czeskiej. W 1526 r. terytoria rządzone uprzednio przez królów czeskich przeszły pod panowanie Habsburgów56. W owym czasie mieszkańcy Górnego Śląska porozumiewali się po śląsku - w zachodniosłowiańskim dialekcie, najbliżej spokrewnionym z językiem polskim, ale pozostającym także pod silnym wpływem języka niemieckiego. Lokalni mieszkańcy zwykli przechodzić raz po raz z języka ojczystego na niemiecki lub polski i na odwrót, w zależności od tego, czy rozmowa toczyła się w domu, w urzędzie czy np. w trakcie transakcji handlowej57. Brakowało wystarczającego asumptu do narzucania innej społeczności określonego języka potocznego czy też standardowego, ponieważ brak dostępu do oświaty ograniczał mobilność społeczną i gospodarczą. W rezultacie język śląski przez długi czas pozostawał normalnym, powszechnym zjawiskiem.
Jednak uprzywilejowanie języka niemieckiego i atak na rzymski katolicyzm podczas Kulturkampfu w Cesarstwie Niemieckim pod koniec XIX w. przyczyniły się do masowego upolitycznienia (przeważnie katolickiej) ludności Górnego Śląska, doprowadzając do powstania dwujęzycznych partii politycznych i organizacji społecznych lojalnych wobec religii; jako rzymscy katolicy, Górnoślązacy mogli nadal żyć dwujęzycznie58. Instytucjonalizacja dwujęzycznych praktyk życia codziennego w czasach rosnącej mobilizacji niemieckich, polskich i czeskich nacjonalistów dała początek regionalnej specyfice Górnego Śląska. Specyfika ta miała pozostać w mocy jeszcze długo po ponownym wytyczeniu granic państwowych po I wojnie światowej59.
Chociaż związek między językiem a narodem był specyficzny, bardzo złożony i niezbyt stabilny, to podczas konfliktu o samostanowienie narodowe po 1918 r. ten pierwszy został wykorzystany jako główny atrybut przynależności narodowej60. Kampania organizowania referendów po traktacie wersalskim, wymierzona w zdobycie głosów przeciętnego człowieka, charakteryzowała się powracającą i rosnącą przemocą - właśnie dlatego, że jednoznaczne rozgraniczenie Polaków od Niemców wzdłuż nieformalnej granicy językowej wydawało się niemożliwe. Jak zauważył historyk Tim Wilson, "Przemoc sama w sobie stała się granicą. Upraszczała sprawy, a właśnie do tego zmierzano"61. Natomiast Związek Górnoślązaków stał na stanowisku, że Ślązacy są narodem wielojęzycznym i publikował swoje dokumenty zarówno w języku polskim, jak i niemieckim. Jednak duża liczba miejscowych uważała swoje szanse na awans społeczny za ograniczone, ponieważ nie ukończywszy szkół, nie byli uważani za wykształconych w żadnym z tych języków62.
Zwierzchnictwo nad Górnym Śląskiem zostało podzielone między Niemcy i Polskę w następstwie wojnie domowej, w której wyraźne granice obszarów językowych wytyczono przy użyciu brutalnej przemocy63. Chociaż ta wojna pokazała, że język jest kategorią tak samo wyimaginowaną jak naród (jako że granice obszarów języków można było przeprowadzić wedle uznania)64, to po ustaleniu nowych granic państwowych mieszkańcy Górnego Śląska musieli żyć z konsekwencjami tej iluzji. Konsekwencje te miały znaczący wpływ na politykę przyswajania języków przez dzieci w szkołach podstawowych.
W regionach Eupen, Sankt Vith i Malmedy przejście pod zwierzchnictwo Belgii w efekcie traktatu wersalskiego przyniosło również istotną zmianę w podejściu do języka. Niełatwo znaleźć odpowiednie pojęcie na określenie terenów, które znalazły się pod władzą Belgii po I wojnie światowej. W tej książce są one określane mianem "regionów Eupen, Sankt Vith i Malmedy", mimo że jako takie nigdy nie stanowiły jasno zdefiniowanych jednostek polityczno-geograficznych, a po raz pierwszy zostały połączone w jednolity obszar administracyjny (Eupen-Malmedy) po przyłączeniu do królestwa belgijskiego i to tylko na pięć lat. Pod względem prawnym ich włączenie do Królestwa Belgii jako odrębnej całości było następstwem długiego procesu, który rozpoczął się kilka stuleci wcześniej i w którym różnorodne językowo pogranicze między Prusami a południowymi Niderlandami stopniowo przekształciło się w obszar coraz wyraźniej uwidoczniającego się utożsamienia języka i państwa po obu stronach belgijsko-niemieckiej granicy państwowej. Wynikało to nie tylko z polityki prowadzonej po obu stronach granicy, lecz również z regularnych interakcji między przedstawicielami politycznymi a miejscowymi aktorami społecznymi65.
Chociaż od czasów średniowiecza regiony Eupen, Sankt Vith i Malmedy należały do Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego, ich historia przez długi czas przebiegała odmiennie. Tereny położone wokół miasta Eupen należały do hrabstwa, a następnie Księstwa Limburgii, obszar wokół miasta Sankt Vith stanowił lenno Luksemburga, a Malmedy i Stavelot tworzyły niezależny region pod rządami klasztoru, położony w głębi lasów porastających bagnisty płaskowyż Hohes Venn (Hautes Fagnes)66. W obrębie tych regionów posługiwano się wówczas na co dzień różnymi językami. Podczas gdy mieszkańcy Eupen porozumiewali się w niemieckim dialekcie podobnym do niderlandzkiego, mieszkańcy Sankt Vith używali wariantu języka niemieckiego bardziej zbliżonego do luksemburskiego; mieszkańcy okolic Malmedy i Stavelot mówili zaś albo tym samym wariantem luksemburskiego (językiem znanym jako waloński), albo obydwoma67. Podobnie jak na Górnym Śląsku języki potoczne i standardowe były stosowane do różnych celów. Na przykład w regionie Eupen językiem administracji państwowej był niderlandzki (który należy tu rozumieć jako dialekt brabancki, a nie język flamandzki - ten ostatni był językiem potocznym, który odegra ważną rolę, o czym poniżej), podczas gdy w kościele i szkole posługiwano się językiem wysokoniemieckim68.
Po inwazji Wielkiej Armii pod wodzą Napoleona Bonaparte w 1792 r. aż do jej ostatecznej klęski regiony Eupen, Sankt Vith i Malmedy-Stavelot pozostawały pod panowaniem francuskim jako część Nadrenii69. W 1795 r. również południowe Niderlandy (wówczas pod panowaniem Habsburgów) zostały zaanektowane przez Francję. Po raz pierwszy mieszkańcy regionów Eupen, Sankt Vith i Malmedy-Stavelot, a także południowych Niderlandów spotkali się wówczas z władzami, których polityka językowa zmierzała do stłumienia lokalnych języków i rozpowszechnienia języka standardowego - w tym przypadku francuskiego, mającego symbolizować wolność i równość70.
W wyniku kongresu wiedeńskiego w 1815 r., po klęsce Napoleona, regiony Eupen, Sankt Vith i Malmedy zostały włączone do Prus, przy czym Eupen i Malmedy utworzyły odrębne obszary administracyjne. Terytorium Malmedy zostało odłączone od Stavelot wzdłuż granicy między diecezjami Lüttich (Li?ge) i Kolonii (od średniowiecza biegnącej na wskroś tego podwójnego opactwa), tworząc w Prusach mniejszość walońską liczącą około 12 tysięcy osób. Sankt Vith przypisano do obszaru administracyjnego Malmedy71. Wraz z przynależnością tych terenów do Prus język wysokoniemiecki został po raz pierwszy ustanowiony tamtejszym oficjalnym językiem administracji i oświaty. Co się tyczy pruskich Walonów, ich możliwości publicznego posługiwania się własnym językiem stopniowo topniały, aż w 1889 r. przestano go nauczać - uznając za język obcy - w lokalnych szkołach72. Dziewięć lat później w Malmedy założono Klub Waloński (Club Wallon), który opowiadał się przeciwko nadmiernej germanizacji oraz za większą autonomią kulturową, jednocześnie ślubując wierność niemieckiemu cesarzowi Wilhelmowi II. Walońscy aktywiści w większości domagali się jedynie cofnięcia kroków podjętych podczas Kulturkampfu, wciąż jednak widząc się w przyszłości w Niemczech. Członkowie Klubu Walońskiego wyznawali ideę "małej ojczyzny w wielkiej ojczyźnie" (la petite patrie dans la grande); propozycja dwóch członków, aby opowiedzieć się za przyłączeniem do Belgii, nie znalazła szerszego poparcia73. Lojalność wobec regionu nie stała w opozycji do wyrazów lojalności wobec państwa, lecz współistniała z nimi. Klasyczne procesy kształtowania się niemieckiej państwowości w XIX w. - takie jak biurokratyzacja aparatu państwowego, demokratyzacja systemu edukacji i ustanowienie systemu opieki społecznej - przyczyniły się do tego, że ludność w regionach Eupen, Sankt Vith i Malmedy w ciągu stulecia zaakceptowała Cesarstwo Niemieckie jako swoją władzę państwową74. Przejścia pod suwerenność Belgii nawet nie brano pod uwagę, aż do momentu jego faktycznego nastąpienia w wyniku postanowień traktatu wersalskiego.
Ową lojalność - w szczególności Walonów wobec Prus, a później Cesarstwa Niemieckiego - można wyjaśnić faktem, że traktowano ich zgoła inaczej niż osoby posługujące się dialektem śląskim. Francuski - jako język wielkich filozofów oświecenia - cieszył się z początku dużą popularnością75. Kiedy jego pozycją w życiu społecznym mniejszości językowej zachwiał szereg ograniczających ustaw, niemieccy pisarze zaapelowali o większą tolerancję i przywrócenie nauczania w języku walońskim76. Podczas gdy jego użytkownicy byli kojarzeni z kulturą francuską i budzili uznanie, osoby posługujące się językiem polskim i śląskim postrzegano raczej jako zagrożenie. Liczba mieszkańców mówiących po polsku lub w jednym z polskich dialektów znacznie przewyższała liczbę Francuzów i Walonów w Cesarstwie Niemieckim. Pod koniec XVIII w. Wielkopolska i Prusy Zachodnie również należały do Prus, co oznacza, że 40% ludności Prus mówiło po polsku lub w pokrewnym mu dialekcie77.
Kiedy w 1815 r. regiony Eupen, Sankt Vith i Malmedy stały się częścią Prus, południowe i północne Niderlandy zostały włączone do Królestwa Zjednoczonych Niderlandów, otrzymując obszary położone po zachodniej stronie granicy pruskiej - w tym miasta Welkenraedt, Bocholz (Bého) i Arel (Arlon) - i zamieszkane przez ludność posługującą się dialektem niemieckim78. Nieodwołalna decyzja króla Niderlandów Wilhelma I o wprowadzeniu języka niderlandzkiego w administracji i szkołach, a także jego negatywne nastawienie do apeli o przywrócenie języków potocznych dotknęły właśnie mieszkańców tych nowo przyłączonych wsi na południowo-wschodniej granicy królestwa, posługujących się na co dzień językiem flamandzkim lub niemieckim79.
Równolegle do malejącej różnorodności językowej w Prusach, a później w Cesarstwie Niemieckim na jego zachodniej granicy, dalsze zmiany zachodziły również po drugiej stronie granicy belgijsko-niemieckiej. Belgia pojawiła się na mapie Europy jako niepodległe państwo w 1830 r. po rewolucji domowej. Wielkie mocarstwa zaakceptowały niepodległość Belgii pod warunkiem, że zachowa ona neutralność, zagwarantuje swoim obywatelom wolność religijną oraz wymieni w swojej konstytucji dobrowolne "posługiwanie się językami stosowanymi w Belgii" (langues utilisées en Belgique)80. Może wydawać się nieco paradoksalne, że użytkownicy niemieckiego dialektu w belgijskich miastach położonych na granicy z Cesarstwem Niemieckim (a mianowicie Welkenraedt, Bého i Arlon) stopniowo tracili swobodę posługiwania się swoim językiem. Jednak w rzeczywistości społecznej owego czasu istniała francuskojęzyczna elita, flamandzki język potoczny (wówczas nie dość dojrzały, aby zaowocować zastosowaniem w polityce) oraz niemiecki język potoczny, użytkowany przez tak niewielu mieszkańców wsi, że nie posiadał wagi politycznej81. Bezpośrednio po uzyskaniu przez Belgię niepodległości dekrety uchwalane na szczeblu krajowym były tłumaczone na język niemiecki, ale praktykę tę zarzucono po niespełna dekadzie. Podupadła również niemieckojęzyczna edukacja. Podczas gdy w XIX w. - zgodnie z prawem obowiązującym w Królestwie Belgii - w szkołach należało prowadzić nieobowiązkowe lekcje w języku francuskim, niderlandzkim lub niemieckim82, w przededniu I wojny światowej język niemiecki był nauczany już tylko jako drugi język83. Joseph Lousberg, inspektor szkolny przywołany na początku niniejszej monografii, był jednym z nauczycieli prowadzących owe lekcje. Przed I wojną światową pracował w szkole podstawowej w Gemmenich, wiosce położonej niedaleko Welkenraedt84.
W dalszym toku mojego wywodu pokażę, w jaki sposób powstanie ruchu flamandzkiego przyczyniło się do zmiany belgijskiej polityki językowej w okresie międzywojennym, a proces ten również znacząco wpłynął na warunki nauki języków w regionach Eupen, Sankt Vith i Malmedy. Aby zrozumieć dyskusje na temat nauki języka na wschodnim pograniczu Belgii, należy najpierw przyjrzeć się różnym postawom wobec języka, istniejącym w tamtejszym królestwie pod koniec XIX i na początku XX w.
W pierwszych dziesięcioleciach istnienia Belgii jako niepodległego państwa elity rządzące przedstawiały ludność belgijską jako będącą pochodzenia germańskiego, ale jednocześnie posługiwały się językiem francuskim, aby uzasadnić niepodległe istnienie swojego kraju85. Pod wpływem romantyzmu, w latach 60. XIX w. wyłoniła się nowa interpretacja belgijskości, wywierająca silny wpływ aż do lat 20. XX w.86 Jej najbardziej zagorzały zwolennik, historyk Henri Pirenne, postrzegał belgijską cywilizację jako syntezę dwóch kultur - niejako mikrokosmos Europy - i wzywał wszystkich obywateli do rozwinięcia w sobie dwujęzyczności. Jednak jego idee były zakorzenione w XIX-wiecznym życiu społecznym i skierowane pod adresem wykształconego belgijskiego mieszczaństwa, którego językiem ojczystym był przede wszystkim francuski i które chciało rozszerzyć swoją podstawową znajomość języków na flamandzki, ale nie na niemiecki87. Rolnicze wioski na wschodniej granicy Belgii, w których posługiwano się potocznym językiem niemieckim, nie były najwyraźniej na tyle liczne, by zostać uwzględnione w tej kosmopolitycznej wizji.
Ogólnie rzecz biorąc, zwykli ludzie nie byli zbyt entuzjastycznie nastawieni do belgité88. Historycy spierają się co do tego, dlaczego alternatywny flamandzki nacjonalizm rozwijał się tak powoli. Lode Wils argumentuje, że ruch flamandzki wykształcił się znacznie później niż inne ruchy narodowe w Europie, ponieważ industrializacja rozpoczęła się wcześniej, do czasu uzyskania przez Belgię niepodległości w 1830 roku walka o emancypację chłopów dobiegła końca, a ancien régime został już zniesiony. Właśnie dlatego, że francuskie rządy pozbawiły liberalizm zabarwienia narodowego, ruch flamandzki ani nie posiadał wizjonerów myśli liberalnej, ani nie był w stanie przekuć społecznej i kulturalnej agitacji na program, który porwałby masy89. Według Louisa Vosa ruch flamandzki napędzały również procesy modernizacyjne. W miarę wzrostu biurokratyzacji, a tym samym łatwiejszej frankofonizacji, wielu coraz bardziej drażnił fakt, że większość administracji państwowej prowadzona była w języku francuskim. Ruch flamandzki postrzegał powszechne prawo wyborcze jako okazję do zwiększenia swojej władzy politycznej i angażował się w przygotowanie języka potocznego właściwego północnej połowie kraju do użytku politycznego90. Maarten Van Ginderachter zwracał uwagę jednak, że typowe dla Belgii filaryzacja czy też wertykalny podział życia społecznego i kulturalnego wzdłuż linii ideologicznych (głównie katolickich, socjalistycznych lub liberalnych) mogły odgrywać rolę w deeskalacji napięć językowych91.
Pod koniec XIX w. ruch flamandzki uzyskał poparcie robotników i rolników należących do katolickiego ruchu ludowego. W przededniu I wojny światowej postrzegał siebie jako pełnoprawny naród z prawem do autonomii92. W owym czasie podjęto również decyzję o wyborze języka niderlandzkiego (zamiast flamandzkiego) jako przyświecającego sprawie. Język potoczny był określany wymiennie jako Vlaams (flamandzki), Nederlands (niderlandzki) lub Nederduits (dolnoniemiecki)93. Po rewolucji 1848 r., kiedy w obawie przed francuską ekspansją belgijscy politycy nawiązali lepsze stosunki kulturalne z Holandią, oraz po ustanowieniu Cesarstwa Niemieckiego z jego ekspansjonistycznymi ambicjami w 1871 r., rzeczony język nazywano raczej flamandzkim lub niderlandzkim94. Wybór padł ostatecznie na język niderlandzki, ponieważ ruch waloński miał niewielkie znaczenie pod koniec XIX w., co wskazuje na bezcelowość wysiłków czynionych w Belgii na rzecz uznania regionalnego języka. Walka ruchu flamandzkiego doprowadziła do uznania niderlandzkiego za oficjalny język administracyjny królestwa belgijskiego w 1898 r.95 Jednak dopiero po I wojnie światowej ruch flamandzki zyskał posłuch wśród polityków obozu socjalistycznego, dzięki czemu niektórzy członkowie wszystkich warstw spektrum politycznego zaczęli popierać rozprzestrzenianie się jego języka i kultury.
1 Fibel oder Lesebüchlein für die Unterklassen belgischer Schulen, t. 1: Für das erste Schuljahr, red. J. Lousberg, wyd. 3, niezm., Verviers 1929.
2 Hauptschulinspektor über Fibel von Herrn Inspektor Lousberg, 1929 r., w: Staatsarchiv Eupen (SE), 657/55/147.
3 C. Lejeune, H. Toussaint, F. Pauquet, Grenzland seit Menschengedenken Biblio-Kassette, t. 3: Sprache und Gesellschaft, w: Grenzland seit Menschengedenken: Identität und Zukunft der Deutschsprachigen Gemeinschaft Belgiens, red. F. Cremer, Eupen 1990, s. 118; L. Wintgens, Inspektor Joseph Lousberg (1892-1960): Ein ostbelgischer Pädagoge der ersten Stunde, "Von Schule zu Schule: Zeitschrift der deutschsprachigen Gemeinschaft Belgien" z dnia 19.06.1986, s. 35-37; M. Schmitz-Reiners, Aus für Deutsche Schule Antwerpen. Schülermangel beendet eine 166-jährige Geschichte, w: Belgieninfo, 21.06.2007, https://www.belgieninfo.net/aus-fuer-deutsche-schule-antwerpen-schuelermangel-beendet-eine-166-jaehrige-geschichte/ (dostęp: 31.01.2023).
4 Fibel oder Lesebüchlein, dz. cyt., s. 14.
5 L.Wintgens, Inspektor, dz. cyt., s. 35.
6 Hauptschulinspektor über Fibel von Herrn Inspektor Lousberg, 1929 r., w: SE, sygn. 657/55/147.
7 Urteil eines hervorragenden rheinischen Methodikers über die Fibel des belgischen Schulinspektors Lousberg, 1929, w: SE, 657/55/147.
9 Zob. G. Schmidt-Rohr, Die Sprache als Bildnerin der Völker. Eine Wesens- und Lebenskunde der Volkstümer, Jena 1932. Gazetka "Deutsche Schulzeitung" była wydawana przez Stowarzyszenie Niemieckich Nauczycieli i Nauczycielek w Polsce.
10 T. Nipperdey, Deutsche Geschichte 1866-1918, t. 2: Machtstaat vor der Demokratie, Monachium 1992, s. 903.
11 J.A. Sanborn, Imperial Apocalypse: The Great War & the Destruction of the Russian Empire, Oxford 2014, s. 236 [tu i w dalszej części książki tłumaczenie własne, o ile nie podano innego źródła - przyp. tłum.]; Włodzimierz I. Lenin napisał "Rewolucyjny proletariat a prawo narodów do samookreślenia" jesienią/zimą 1915 r. oraz "Rewolucję socjalistyczną a prawo narodów do samostanowienia (tezy)" w kwietniu 1916 r.; zob. B. Chernev, The Brest-Litovsk Moment: Self-Determination Discourse in Eastern Europe before Wilsonianism, w: "Diplomacy & Statecraft" 22 (2011), nr 3, s. 370 i nast.
12 J. Leonhard, Der überforderte Frieden: Versailles und die Welt 1918-1923, Monachium 2018, s. 96-104.
13 J.W. Wheeler-Bennett, The Forgotten Peace: Brest-Litovsk March 1918, Nowy Jork 1939, s. 268.
14 R. Gerwarth, The Vanquished: Why the First World War failed to end, 1917-1923, Londyn 2016, s. 12.
15 Lub jako "Wielkiej Trójki", gdy Włochy tymczasowo wycofały się z negocjacji w sprawie traktatu wersalskiego. Traktat wersalski był jednym z pięciu zawartych w podparyskich miejscowościach traktatów międzynarodowych po I wojnie światowej, określających przebieg granic państwowych w międzywojennej Europie. Regulował granice Niemiec, traktat z Saint-Germain - granice Austrii, traktat z Neuilly - granice Bułgarii, traktat z Trianon - granice Węgier, a traktat z S?vres - granice Imperium Osmańskiego.
16 G. Clemenceau, Grandeur and Misery of Victory, Nowy Jork 1930, s. 166, 170.
17 G. Martel, A Comment, w: The Treaty of Versailles: A Reassessment after 75 Years, red. M.F. Boemeke, G.D. Feldman, E. Glaser, Cambridge 1998, s. 623.
18 M. Cattaruzza, D. Langewiesche, Introduction, w: Territorial Revisionism and the Allies of Germany in the Second World War: Goals. Expectations. Practices, red. M. Cattaruzza, D. Langewiesche i in., Nowy Jork-Oxford 2012, s. 4.
19 Sonnino cyt. za: D.S. Spector, Rumania at the Paris Peace Conference: A Study of the Diplomacy of Ioan I.C. Bratinau, Nowy Jork 1962, s. 243.
20 M. MacMillan, Paris 1919: Six Months that Changed the World, Nowy Jork 2002, s. 493. Pomimo czynionych wysiłków, reprezentanci wietnamskich, irańskich, syryjskich, ormiańskich i innych nacjonalistów nie uczestniczyli w negocjacjach pokojowych. W odniesieniu do spornych terytoriów poza granicami Europy decydenci sięgnęli do dawnych imperialistycznych nawyków: podzielili owe ziemie we własnym gronie, a następnie rozdzielili je pomiędzy sobą.
21 D. Mishkova, B. Trencsényi, Introduction, w: European Regions and Boundaries: A Conceptual History, red. D. Mishkova, B. Trencsényi, Nowy Jork-Oxford 2017, s. 9; M. MacMillan, Paris 1919, dz. cyt., s. 221; J.B. Harley, The New Nature of Maps: Essays in the History of Cartography, red. P. Laxton, Baltimore 2002.
22 D. Langewiesche, Nation, Nationalismus, Nationalstaat: in Deutschland und Europa, Monachium 2000 ("Beck'sche Reihe", 1399), s. 16.
23 E.W. Anderson, Geopolitics: International Boundaries as Fighting Places, w: "Journal of Strategic Studies" 22 (1999), nr 2/3, s. 127.
24 T. Kamusella, Language as an Instrument of Nationalism in Central Europe, w: "Nations and Nationalism" 7 (2001), nr 2, s. 237.
25 D. Mishkova, B. Trencsényi, Introduction, dz. cyt., s. 9; M. MacMillan, Paris 1919, dz. cyt., s. 221; J.B. Harley, The New Nature of Maps, dz. cyt.
26 J. Leonhard, Der überforderte Frieden, dz. cyt., s. 718-720.
27 J.A. Sanborn, Imperial Apocalypse, dz. cyt., s. 237.
28 R. Gerwarth, The Vanquished, dz. cyt., s. 4 i nast.
29 P.S. Wandycz, France and Her Eastern Allies 1919-1925: French-Czechoslovak-Polish Relations from the Paris Peace Conference to Locarno, Minneapolis 1962, s. 131.
30 J. Chlebowczyk, Nad Olzą. Śląsk Cieszyński w wiekach XVIII, XIX i XX, Katowice 1971.
31 Zob. E. Conze, Die große Illusion: Versailles und die Neuordnung der Welt, Monachium 2018; J. Leonhard, Der überforderte Frieden, dz. cyt.
32 Cyt. za: P. Reynaud, Mémoires, t. 2: Envers et contre tous, 7 Mars 1936-16 juin 1940, Paryż 1963, s. 457.
33 M. Berg, Woodrow Wilson: Amerika und die Neuordnung der Welt. Eine Biografie, Monachium 2017, s. 182.
35 M. MacMillan, Paris 1919, dz. cyt., s. 465.
37 E. Kolb, Die Weimarer Republik, wyd. 2, niezm., Monachium 1998, s. 184, 189.
38 M. Mazower, Minorities and the League of Nations in Interwar Europe, w: "Daedalus" 126 (1997), nr 2, s. 50.
39 Tamże, s. 51; C. Fink, Defending the Rights of Others: The Great Powers, the Jews, and International Minority Protection, 1878-1938, Cambridge-Nowy Jork 2004, s. 264.
40 Zob. omówienie polskiego traktatu o mniejszościach narodowych (tzw. małego traktatu wersalskiego) w: C. Fink, Defending the Rights of Others, dz. cyt., s. 237-264.
41 Wilson połączył narodowe samostanowienie z demokratycznym samorządem: mieszkańcy danego regionu mogli uzyskać niepodległość tylko wtedy, gdy zostali uznani za zdolnych do samodzielnego rządzenia. W ten sposób polityk ograniczył koncesję na narodowe samostanowienie do terytoriów byłych europejskich imperiów (J. Leonhard, Der überforderte Frieden, dz. cyt., s. 708-718). Nacjonaliści z innych kontynentów, tacy jak Wietnamczycy, Irańczycy, Syryjczycy i Ormianie, pomimo swoich dążeń nie byli reprezentowani, zob. P. Mishra, From the Ruins of Empire: The Revolt Against the West and the Remaking of Asia, Londyn 2012, s. 187-193.
42 S. Marks, Innocent Abroad. Belgium and the Paris Peace Conference of 1919, Chapel Hill 1981, s. 153.
43 M. MacMillan, Paris 1919, dz. cyt., s. 278.
44 H. Doepgen, Die Abtretung des Gebietes vom Eupen-Malmedy an Belgien im Jahre 1920, Bonn 1966, s. 5; M. Mazower, Minorities and the League of Nations in Interwar Europe, dz. cyt., s. 56.
45 Art. 34 Traktatu Wersalskiego, cyt. za: C. Brüll, J. Kontny, Eupen-Malmedy im europäischen Vergleich: Minderheiten als Problem der europäischen Politik in der Zwischenkriegszeit, w: Grenzerfahrungen: Eine Geschichte der Deutschsprachigen Gemeinschaft Belgiens, t. 4: Staatenwechsel, Identitätskonflikte, Kriegserfahrungen (1919-1945), red. C. Lejeune, Eupen 2018, s. 50.
46 U. Von Hirschhausen, J. Leonhard, Europäische Nationalismen im West--Ost-Vergleich: Von der Typologie zur Di?erenzbestimmung, w: Nationalismen in Europa: West- und Osteuropa im Vergleich, red. U. Von Hirschhausen, J. Leonhard, Getynga 2001, s. 15.
47 R. Gerwarth, The Vanquished, dz. cyt., s. 14.
48 P. Polak-Springer, Recovered Territory: A German-Polish Conflict over Land and Culture 1919-1989, Nowy Jork-Oxford 2015, s. 15.
49 T.P. Bonfiglio, Inventing the Native Speaker, w: "Critical Multilingualism Studies" 1 (2013), nr 2, s. 54.
50 E.J. Hobsbawm, Nations and Nationalism since 1780: Programme, Myth, Reality, Cambridge 1990, s. 22 i nast., 97.
51 T. Kamusella, The Politics of Language and Nationalism in Modern Central Europe, Houndmills 2009, s. 239.
52 J.J. Kulczycki, Belonging to the Nation: Inclusion and Exclusion in the Polish--German Borderlands, 1939-1951, Cambridge 2016, s. 10.
53 A. Dieckhoff, The Invention of a Nation: Zionist Thought and the Making of Modern Israel, Nowy Jork 2003, s. 101.
54 M.G. Müller, C. Torp, Conceptualising Transnational Spaces in History, w: "European Review of History: Revue européenne d'histoire" 16 (2009), nr 5, s. 611 i nast.
55 L. Di Fiore, The Production of Borders in Nineteenth-Century Europe: Between Institutional Boundaries and Transnational Practices of Space, w: "European Review of History: Revue européenne d'histoire" 24 (2017), nr 1, s. 48.
56 R. Žáček, Górny Śląsk na progu historii, w: Historia Górnego Śląska: Polityka, gospodarka i kultura europejskiego regionu, red. J. Bahlcke, D. Gawrecki i in., Gliwice 2011; M. Čapský, Górny Śląsk w okresie późnego średniowiecza (1327-1526), w: Historia Górnego Śląska: Polityka, gospodarka i kultura europejskiego regionu, red. J. Bahlcke, D. Gawrecki i in., Gliwice 2011.
57 T. Kamusella, The Upper Silesian creole = Kreol górnośląski = Das oberschlesische Kreol = Le créole Haute-Silésien = Wiyrchonśl?nski kreol, Zabrze 2016, s. 144-151; E. Gellner, Nations and Nationalism, Oxford 1983, s. 11. Debata na temat tego, czy śląski jest osobnym językiem, trwa do dziś. W 2016 r. Muzeum Śląskie w Katowicach zaproponowało rozwiązanie, traktując śląski jako język mówiony, ale nie ustandaryzowany język pisany: dla zwiedzających przygotowano pisemne objaśnienia w języku polskim, niemieckim i angielskim, a także ustne objaśnienia w języku śląskim.
58 J. Bjork, T. Kamusella, T.K. Wilson, A. Novikov, Introduction, w: Creating Nationality in Central Europe, 1880-1950: Modernity, Violence and (be)Longing in Upper Silesia, red. J. Bjork, T. Kamusella i in., Londyn-Nowy Jork 2016, s. 1.
59 K. Struve, Erfahrung und Gestaltung: Soziale Raumproduktion in Oberschlesien seit dem Kaiserreich, w: Wahrnehmen, Erfahren, Gestalten: Phantomgrenzen und soziale Raumproduktion, red. M.G. Esch, B.s von Hirschhausen, Getynga 2017, s. 141.
60 J. Bjork, Monoglot Norms, Bilingual Lives: Readership and Linguistic Loyalty in Upper Silesia, w: Creating Nationality in Central Europe, 1880-1950: Modernity, Violence and (be)Longing in Upper Silesia, red. J. Bjork, T. Kamusella i in., Londyn-Nowy Jork 2016, s. 122. Zob. także J. Bjork, T. Kamusella, T.K. Wilson, A. Novikov, Introduction, dz. cyt., s. 1; R. Kaczmarek, Zwischen Regionalismus, Autonomismus und Separatismus: Das Elsass und Oberschlesien, 1871 bis 1945, w: Wiedergewonnene Geschichte: Zur Aneignung von Vergangenheit in den Zwischenräumen Mitteleuropas, red. P.O. Loew, C. Pletzing i in., Wiesbaden 2006 ("Verö?entlichungen des Deutschen Polen-Instituts", 22), s. 164-186; A. Michalczyk, Heimat, Kirche und Nation: Deutsche und polnische Nationalisierungsprozesse im geteilten Oberschlesien 1922-1939, Kolonia i in. 2010 ("Neue Forschungen zur Schlesischen Geschichte", 19), s. 17.
61 T. Wilson, Frontiers of Violence: Conflict and Identity in Ulster and Upper Silesia 1918-1922, Nowy Jork 2010, s. 214.
62 A. Schmidt-Rösler, Autonomie und Separatismusbestrebungen in Oberschlesien 1918-1922, w: "Zeitschrift für Ostmitteleuropaforschung" 48 (1999), nr 1, s. 11; D. Jerczyński, Historia narodu śląskiego: Prawdziwe dzieje ziem śląskich od średniowiecza do progu trzeciego tysiąclecia, Zabrze 2003; M. Alexander, Oberschlesien im 20. Jahrhundert - eine mißverstandene Region, w: "Geschichte und Gesellschaft" 30 (2004), nr 3, s. 465-489.
63 T. Wilson, Frontiers of Violence, dz. cyt., s. 69.
64 T. Kamusella, The Isomorphism of Language, Nation, and State: The Case of Central Europe, w: Nationalisms Across the Globe: An Overview of Nationalisms of State-Endowed and Stateless Nations, t. 2: The World, red. T. Kamusella, W. Burszta i in., Poznań 2006, s. 57-92. Na temat pojęcia 'imagined communities' zob. B. Anderson, Imagined Communities: Reflections on the Origin and Spread of Nationalism, Londyn 1983.
65 L. Di Fiore, The Production of Borders, dz. cyt., s. 36.
66 K. Pabst, Eupen-Malmedy in der belgischen Regierungs- und Parteienpolitik 1914-1940, w: "Zeitschrift des Aachener Geschichtsvereins" 76 (1964), s. 221-223.
67 Tenże, Politische Geschichte des deutschen Sprachgebietes in Ostbelgien bis 1944, w: Deutsch als Muttersprache in Belgien, red. P.H. Nelde, Wiesbaden 1979, s. 11.
68 R. Möller, Im Zeitalter der Nationalsprachen. Sprachentwicklung im politischen und sprachlichen Grenzraum zwischen Maas und Rhein, w: Grenzerfahrungen: Eine Geschichte der Deutschsprachigen Gemeinschaft Belgiens, t. 3: Code civil, beschleunigte Moderne und Dynamiken des Beharrens (1794-1919), red. C. Lejeune, Eupen 2016, s. 232.
69 J.P.D. Van Banning, Gebiedsovergang en z?n gevolgen: Getoetst aan de prakt?k van de inl?ving van Eupen-Malmédy door België, Schaesberg 1949, s. 27-29.
70 R. Möller, Im Zeitalter der Nationalsprachen, dz. cyt., s. 234; R. Willemyns, W. Vandenbussche, De standaardisering van het Nederlands in de 19de eeuw: een onderzoek naar schriftel?k taalgebruik in Vlaanderen, w: Artikelen van de Tweede Sociolinguďstische Anéla-Conferentie, red. E. Huls, J. Klatter-Folmer, Delft 1995, s. 637.
71 K. Pabst, Politische Geschichte, dz. cyt., s. 11.
72 J. Giesdorf, A. Lindig, C. Brüll, Die beständige Suche nach Heimaten: Über Lebensperspektiven von Auswanderern, Einwanderern und Minderheiten, w: Grenzerfahrungen: Eine Geschichte der Deutschsprachigen Gemeinschaft Belgiens, t. 3: Code civil, beschleunigte Moderne und Dynamiken des Beharrens (1794-1919), red. C. Lejeune, Eupen 2017, s. 132 i nast.
73 Tamże, s. 133. Zob. także É. Legros, La Wallonie malmédienne sous le régime prussien, Malmedy 1978.
74 S. Scharte, B. Liemann, Auf dem Weg zu Nation und Nationalismus. Neue Staaten: nach innen geeinte Nationen, nach außen Großmächte, w: Grenzerfahrungen: Eine Geschichte der Deutschsprachigen Gemeinschaft Belgiens, t. 3: Code civil, beschleunigte Moderne und Dynamiken des Beharrens (1794-1919), red. C. Lejeune, Eupen 2017, s. 43; S. Scharte, Die Verwaltung des Alltags als Ziel des Staates: Nationenbildung, Bürokratisierung, Demokratisierung und Sozialstaat, w: Grenzerfahrungen: Eine Geschichte der Deutschsprachigen Gemeinschaft Belgiens, t. 3: Code civil, beschleunigte Moderne und Dynamiken des Beharrens (1794-1919), red. C. Lejeune, Eupen 2017, s. 89.
75 U. Herrmann, Schulen, Hochschulen, Lehrer, w: Handbuch der deutschen Bildungsgeschichte, t. 4: 1870-1918: Von der Reichsgründung bis zum Ende des Ersten Weltkriegs, red. C. Berg, Monachium 1991, s. 253.
76 F. Balace, Belgien und die Ostkantone im Versailler Vertrag. Irredenta-Gebiet, militärische Pu?erzone oder Trostpreis?, w: Zoom 1920-2010 Nachbarschaften: Neun Jahrzehnte nach Versailles, red. C. Brüll, Eupen 2012, s. 95. Wsparcie to było bardziej widoczne w Alzacji niż w małym regionie Malmedy. Według przekazów w momencie aneksji w 1875 r. Alzacja była regionem w przeważającej mierze francuskojęzycznym. Choć z początku decydenci polityczni próbowali usunąć francuski z programu nauczania szkół podstawowych, to później, pod naciskiem frankofilskich mieszkańców Cesarstwa Niemieckiego, skłonili się ku liberalnej polityce językowej dla alzackich szkół. Z drugiej strony, w Lotaryngii, gdzie ponoć tylko jedna trzecia ludności mówiła po francusku, dzieci miały mówić w standardowym języku niemieckim, zob. E. Rimmele, Sprachenpolitik im Deutschen Kaiserreich vor 1914: Regierungspolitik und verö?entlichte Meinung in Elsaß-Lothringen und den östlichen Provinzen Preußens, Frankfurt nad Menem 1996 ("Münchner Studien zur neueren und neuesten Geschichte", 17), s. 17, 161 i nast.
77 T. Kamusella, The Politics of Language, dz. cyt., s. 375
78 R. Möller, Im Zeitalter der Nationalsprachen, dz. cyt., s. 236 i nast.
80 Constitution Belge du 7 février 1831, Article 23 [wyd. pl.: Konstytucja Królestwa Belgii z dnia 7 lutego 1831, Artykuł 30, tłum. W. Skrzydło, https://biblioteka.sejm.gov.pl/wp-content/uploads/2015/05/Belgia_pol010811.pdf (dostęp: 23.01.2025) - przyp. tłum.]; K. Pabst, Eupen-Malmedy, dz. cyt., s. 346.
81 R. Willemyns, W. Vandenbussche, De standaardisering van het Nederlands in de 19de eeuw: een onderzoek naar schriftel?k taalgebruik in Vlaanderen, w: Artikelen van de Tweede Sociolingu?stische Anéla-Conferentie, red. E. Huls, J. Klatter--Folmer, Delft 1995, s. 638.
82 V. Mallinson, Power and Politics in Belgian Education. 1815 to 1961, Londyn i in. 1963, s. 33, 60.
83 H. Bischoff, Die deutsche Sprache in Belgien: ihre Geschichte und ihre Rechte, Eupen 1931, s. 11; R. Möller, Im Zeitalter der Nationalsprachen, dz. cyt., s. 234.
84 Nie udało mi się znaleźć danych ilościowych na temat liczby nauczycieli uczących w niemieckojęzycznych wioskach nieopodal granicy z Niemcami. Wiadomo jednak, że w 1906 r. tylko 11 z 28 policjantów zatrudnionych w Arel (Arlon) mówiło po niemiecku, zob. H. Bischoff, Die deutsche Sprache in Belgien, dz. cyt., s. 4.
85 M. Beyen, Belgium: A Nation That Failed to Be Ethnic, w: Statehood Before and Beyond Ethnicity: Minor States in Northern and Eastern Europe 1600-2000, red. L. Eriksonas, L. Müller, Bruksela i in. 2005 ("Multiple Europes", 33), s. 242, 247, 362; L. Vos, Van België naar Vlaanderen, w: Nationalisme in België: Identiteiten in beweging 1780-2000, red. K. Deprez, L. Vos, Antwerpia 1999, s. 91.
86 M. Beyen, Belgium, dz. cyt., s. 348.
87 C. Lejeune, Die Deutsch-Belgischen Kulturbeziehungen 1925-1980: Wege zur europäischen Integration?, Kolonia i in. 1992, s. 23-25.
88 M. Beyen, Belgium, dz. cyt., s. 348.
89 L. Wils, Vlaanderen, België, Groot-Nederland: Mythe en geschiedenis. Historische opstellen, gebundeld en aangebonden aan de schr?ver b? het bereiken van z?n emeritaat als hoogleraar aan de K. U. Leuven, Leuven 1994, s. 226, 456.
90 L. Vos, Van België naar Vlaanderen, dz. cyt., s. 93.
91 M. Van Ginderachter, "Nationale onverschilligheid", de Habsburgmonarchie en België. Een review van recente literatuur, w: "Wetenschappel?ke T?dingen" 74 (2015), nr 4, s. 212; tenże, The Everyday Nationalism of Workers: A Social History of Modern Belgium, Redwood City, CA 2019, s. X.
92 L. Wils, Vlaanderen, België, Groot-Nederland, dz. cyt., s. 97; L. Vos, Van België naar Vlaanderen, dz. cyt., s. 91.
93 H.J. Elias, Geschiedenis van de Vlaamse gedachte 1780-1914, t. 2: Van de taal en letterkundige hernieuwing een politieke beweging 1830-1859, Antwerpia 1963, s. 217, 318.
95 V. Mallinson, Power and Politics, dz. cyt., s. 33.