Perłopław na piasku. Haiku - images - Stanisław Grochowiak

Kup ebooka

34.90 zł
28.97 zł (29,67 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać
?

KOŃ EUROPY NA CUGLACH ORIENTU

DARIUSZ BRZÓSKA BRZÓSKIEWICZ

Moje spotkanie ze Stanisławem Grochowiakiem i jego poezją haiku jest zaiste symboliczne. Równo 40 lat temu, w 1978 roku, ukazały się pośmiertnie jego prekursorskie Haiku - images. Dopiero w 1983 roku opublikowano w Polsce pierwsze, przetłumaczone przez Agnieszkę Żuławską-Umedę, oryginalne XVII-wieczne haiku mistrzów japońskich typu Bashio. Myślę, że o ile dla mnie niejakim kompendium tego gatunku stał się zbiór 400 starojapońskich haiku z XVII wieku, które mogłem przeczytać w słynnej żółtej książeczce, o tyle Grochowiak był takiej możliwości pozbawiony. Jego kontakt z haiku był raczej powierzchowny, oparty na przedrukach w pismach literackich i kilku artykułach. Co musiał przeżywać autor Agrestów, odkrywając tę nową formę poezji (uznawanej jednocześnie za filozofię) u samego schyłku swojego życia? Moje rozważania są myślami poety, a nie krytyka literackiego i opierają się wyłącznie na intuicji. Przeczucie podpowiada mi więc, że ta fascynacja pojawiła się nagle, nie wynikała z konceptualizmu i dywagacji, lecz z nagłego olśnienia i niepojętego zachwytu. Grochowiak odkrył nowe możliwości wyrazu poetyckiego, przez nikogo wcześniej w Polsce w tej formie nieeksplorowane. Ujrzał nowe "usensowienie Świata", w całkowitej opozycji do form poetyckich, które dotąd uprawiał.

Dysonans poznawczy, pojęciowy i kulturowy poety w Haiku - images widoczny jest od samego początku. Również ja zmagam się z tym problemem w swojej pracy z haiku, którym zajmuję się już ponad 30 lat. Głównym wyzwaniem, jakie podejmuje pionier - prekursor Stanisław Grochowiak (znanym także mnie), jest unikanie wszelkich "europeizmów": stosowania pierwszej osoby ("ja"). To podstawowa cecha poezji naszego kontynentu: przeżywanie i opisywanie wszystkiego z własnej perspektywy (własnego ego). Ten element w haiku nie występuje. Poeta tutaj to bardziej filozof zen, jest jedynie obserwatorem, nie angażuje się emocjonalnie w przeżywanie opisywanego obrazu, postrzega świat jakby przez dziurkę od klucza. Rejestruje moment, chwilę, która jest jednocześnie wiecznością: w tym właśnie wyraża się metafizyka haiku.

Haiku klasyczne to zaledwie 17 sylab rozpisanych na wersy 5-7-5 w języku japońskim. Tylko i wyłącznie. Takie jest zdanie wielu osób, również moje. Zbliżenie się do owego ideału jest możliwe tylko do pewnego stopnia. Ponadto problemem są nieusuwalne klisze kulturowe, a także idiomy, na których zasadza się dany język.

Na mojej polsko-japońskiej płycie Haiku Fristajl - wydanej w 2006 roku, a wręczonej japońskiej parze cesarskiej rok wcześniej w Tokio 17 stycznia 2005 roku przez premiera RP Marka Belkę, na której wiersze są przetłumaczone z polskiego na japoński i zaśpiewane w dwóch językach przez Stanisława Sojkę, Marcela Adamowicza i Brzóskę Brzóskiewicza - udało się z ponad 700 haiku przetłumaczyć około 25. Mniej więcej tak wygląda idiomatyczność pomiędzy językami i kulturami. Tym bardziej doceniam więc wysiłek Grochowiaka. Ciekawa jest także wędrówka tej najkrótszej uniwersalnej poetyckiej formy na świecie, która ma być w swoim założeniu przede wszystkim filozofią zen. Spór pomiędzy klasykami i impresjonistami haiku jest według mnie sztuczny, gdyż dzięki uniwersalności formy szybko wyczuwa się czy tekst zawiera w sobie istotę haiku, czy nie (niekoniecznie trzymając się ściśle rygoru 5-7-5, często w danym języku po prostu niemożliwego).

Wracając do historii: z XVII-wiecznej Japonii haiku na początku XIX wieku dotarło na zachodnie wybrzeża Stanów Zjednoczonych wraz z ludnością najemną. Gatunek wędrował przez Amerykę sto lat, by na początku XX wieku pojawić się w Europie Zachodniej. W Polsce pionierskie haiku ukazały się w 1978 roku.

Poznając haiku, Grochowiak mógł przeżyć pewnego rodzaju olśnienie zwane satori. Mógł się zachłysnąć, próbować łapczywie "jeść". To się jednak w formie i filozofii haiku nie do końca mieści i udaje. Forma jest oporna i pozwala się jedynie delikatnie dotknąć. Ten problem dotyczy wszystkich haiku europejskich, amerykańskich i światowych. Pomyślmy, jaka to zarazem męka i odwaga, że w drugiej połowie lat 70. w PRL-u Grochowiak mierzy się z wymaganiami haiku tak wymagającego i specyficznego gatunku.

Pierwszym haiku Stanisława Grochowiaka, w którym wyczuwam omawiane wcześniej zderzenie kultur, cywilizacji i pojęć, jest poniższe:

Zwątpienie cz. 3 VII

Rączego konia Europy na cuglach Orientu jak wieść

Mowa jest gruboskórna

Milczenie - kolano na kolanie - tak się kolebią nogi głupców

Wydaje się, że Grochowiak jakby stanął na brzegu oceanu. Z jednej strony jest jego odkrywcą, z drugiej nie potrafi pokonać tej nowej "przestrzeni bezprzestrzeni", zafascynowany jedynie jej obecnością. Widać "Piękno Niemocy" wysłowienia tego, co czuje. Ten wiersz jest według mnie mimowolnym przyznaniem się do zderzenia kultur, niemożności pełnego porozumienia w myśleniu pomiędzy Wschodem i Zachodem. Haiku jest bezwzględne, ascetyczne, surowe w formie. Narzuca styl całościowy, tak estetyczny, jak i myślowy, który dla europejskiego poety jest niczym "lejce dla konia". Piękno tekstu Grochowiaka zawiera się w jego szczerości, skondensowanych europeizmach i oczywiście próbie stworzenia z tego kolażu właściwego haiku. Nie chciałbym tu rozważać kwestii, ile w tym wierszu klasycznego haiku, a ile europeizmów. Pochwała milczenia także daje do myślenia. Dla mnie są to "polskie prahaiku" i jako takie stanowią nasze Dobro Narodowe, stworzone przez odkrywcę, prekursora i promotora Stanisława Grochowiaka. Czy poeta był świadomy liczby problemów, jakich przysporzy mu ta forma? Myślę, że nie: że pewnego rodzaju satori, które przeżył, próbował później do końca życia w swoim haiku przekazać. Oczywiście klasycznych haiku w Haiku - images nie ma.

Według mnie wierszem najbardziej zbliżonym do istoty haiku jest Odpoczynek. Co ciekawe, w jednym utworze Grochowiaka zawiera się czasami kilka haiku, o czym jeszcze powiem. Autor Menuetu z pogrzebaczem jako pierwszy twórca w Polsce namacalnie spotkał się i skonfrontował ze "wschodnim murem kulturowym" - murem pojęć, pojmowania i postrzegania świata oraz wrażliwości na najbliższe otoczenie i wreszcie samo przeżywanie emocji oraz uczuć. Poeta jako pierwszy podjął próbę akomodacji wschodniego myślenia nad Wisłą. Chwała mu za odwagę i heroizm w spotkaniu z nową formą i pojęciami.

Przeczytajmy więc Odpoczynek, w którym - jak wspomniałem - twórca zbliżył się najbardziej do ideału haiku.

Odpoczynek

Świerszcz usiadł za kominem

Starzec na niestruganej ławie

Czuję się psem u jego wielkich łagodnie zreumatyzowanych palców

Wydaje się, że w tym wierszu Grochowiak zrobił, co mógł, aby zbliżyć się do czystej formy haiku. Przez całe życie przesiąknięty był kulturą europejską i zapewne trudno mu było u jego schyłku zerwać z nią i niejako wyruszyć w nieznane. Dla wielu osób ta postawa była niezrozumiała, niektórzy oskarżali Grochowiaka o grafomanię. Cóż, taki jest los prekursora. Według mnie wspomniany stan satori dopiero w poecie rozkwitał, dojrzewał. Jest to osobny temat do analizy, kiedy konkretnie i w jaki sposób nastąpiła ta iluminacja. Z mojego punktu widzenia wiersz Odpoczynek w dwóch pierwszych wersach zamyka się w formie haiku, natomiast wers trzeci to klasyczny europeizm: poeta czuje się psem i patrzy na świat z tej właśnie perspektywy. Podobnie dzieje się w innym utworze:

Nabożeństwo

Tabernakula w kościołach wiejskich są otwarte

Nie uczynili tego grabieżcy

Jedynie mgły z pola zakradły się do aksamitnych wnętrz

Wers pierwszy i ostatni wystarczą, dla mnie już one tworzą haiku. Dodając wers drugi, Grochowiak wprowadza, podobnie jak w poprzednich tekstach, europeizm. Nasz, polski. Wschód - Zachód, chrześcijaństwo - buddyzm.

Z tymi tematami mierzy się poeta w wierszu Pogarda.

Pogarda

Nie wolno mi pogardzać człowiekiem bez duszy

Perłopław leży na piasku bez owocu morza

Ominął cierpienie - ma więc poznać okrucieństwo mej stopy?

Poeta dokonuje tutaj poetyckiej próby wniknięcia w psychikę i mistykę Wschodu. Czy jest to próba udana? Nie mnie oceniać. Wydaje się, że Grochowiak jest bardzo świadomy swoich ograniczeń, prawdopodobnie z nimi pogodzony. Nie ukrywa, iż w bólach zmaga się z formą. Wczytując się niespiesznie w poszczególne teksty, będziemy stopniowo odkrywać ich piękno. Podkreślam: niespiesznie. Wiersze haiku Grochowiaka to jakby gwiezdny pył jego poetyckiego odkrycia - myśli, które dopiero pod koniec życia zaczął przetwarzać w tej nowatorskiej w Polsce formie. Nie wiemy, jak potoczyłyby się dzieje innych możliwych haiku, jak by się rozwinęły, w którym kierunku myślowym podążały. Niestety na te pytania odpowiedzi od poety już nie dostaniemy.

Wiemy natomiast jedno: Stanisław Grochowiak jest prekursorem - pierwszym polskim poetą haiku, który zmierzył się z tą trudną formą i uległ jej pięknu. Zobaczmy na koniec, czym dla poety jest filozofia zen i jak trudno jest pojąć jej istotę.

Zen cz.1 XX

Zen - mysia dziupla w samym sobie

Zen - altana eremity po wielkim pożarze

Zen - łono matki zamknięte przede mną jak małża

Zen cz. 2 X

Zen - ręka dziecka wsunięta w garść mężczyzny

Droga jest piaszczysta i pełna delikatnego igliwia

Już zachód warzy dla nas jaśminową herbatę

Zen cz.3 XX

Zen - masz tyle pestek ile łódek tarcza słonecznika

Gorąco jest igle zagubionej w stogu siana

Choć taka drobna - po suszy - sparzy nawet łapę niedźwiedzia

Zen cz. 4 XX

Zen - miasto które zburzyli barbarzyńcy

Potem zajęli się nim ludzie rokoka

Mieli za wąskie palce - wznieśli misterne płacze altówek

Zen cz. 6 XX

1.

O Zen - w Kraju Rozkoszy przechadzają się powabne Jednorożce

O Zen - w Dolinie Płaczu Koczkodan duma w obfitym płaszczu żałoby

O Zen - pod Namiotem Sztuki Uchatki skaczą przez płonące koło

2.

O Zen - wszystkie nasze zasługi kreślą Bracia Pomniejsi

Wąż Latimeria Ryjówka - Wścibinos stodoły

Grzechy niesiemy tak samotnie że nawet laska z rąk odpada

3.

O Zen - nie zadławiaj w nas węża i lisa

O Zen - uratuj w nas delikatną naturalność szakala

Pomówiliśmy zwierzęta o nas samych - a one nas nie odepchnęły

Jakie zadania poetyckie stawia przed nami Stanisław Grochowiak? Myślę, że Haiku - images są wciąż do odkrycia. Że istotę zen w tradycji Wschodu i Zachodu dyskutować będziemy jeszcze przez całe pokolenia.

?

poeci2 - ("poeci do kwadratu") - seria poetycka PIW-u zapoczątkowana w 2017 roku, w ramach której wybitny współczesny twórca dokonuje autorskiego wyboru wierszy jednego ze swoich "mistrzów poetyckich". Autor wyboru poprzedza go esejem, tłumaczącym fascynację wskazanym poetą, związki z nim lub ewolucję stosunku do niego i jego twórczości. Tekst ten jest również wyjaśnieniem, jakim kluczem autor posługiwał się podczas doboru i rozmieszczenia utworów w tomie. Tytuł każdej kolejnej edycji jest cytatem - wersem lub jego fragmentem - który na użytek tych książek staje się myślą przewodnią lektury.

.

W serii ukazały się:

?

Beata Obertyńska,

TARTA RÓŻA

(wybór i wstęp)

ANNA PIWKOWSKA

(2017)

?????

Tadeusz Różewicz,

I ZNÓW ZACZYNA SIĘ PRZESZŁOŚĆ

(wybór i wstęp)

JAN POLKOWSKI

(2018)

??

Władysław Broniewski,

WIOSNO, WARSZAWO, CÓRECZKO

(wybór i wstęp)

JACEK PODSIADŁO

(2018)

??????

Kazimiera Iłłakowiczówna,

IKAROWE LOTY

(wybór i wstęp)

ANNA PIWKOWSKA

(2019)

???

Jan Lechoń,

KASANDRA SIĘ MYLI

(wybór i wstęp)

WOJCIECH WENCEL

(2018)

???????

Stanisław Grochowiak,

PERŁOPŁAW NA PIASKU

(wybór i wstęp)

DARIUSZ BRZÓSKA BRZÓSKIEWICZ

(2019)

????

Julia Hartwig,

INNA WYSPA

(wybór i wstęp)

ANNA NASIŁOWSKA

(2018)