Rozdział 1: Co to jest pełnienie sprawiedliwości?
Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre. I czegoż żąda Pan od ciebie, jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości i pokornego obcowania z Bogiem twoim?
(Mi 6,8)
"Czekałem, kto mnie zastrzeli pierwszy"
Spotkałem się ostatnio z pewną kobietą z mojego nowojorskiego Kościoła. Heather, po ukończeniu prawa na Harvardzie, dostała dobrą pracę w dużej firmie na Manhattanie. Dla większości ambitnych młodych prawników taka praca to marzenie. Heather pracowała więc w znanej korporacji i korzystała z pełni wielkomiejskiego życia, a jednak nie czuła się spełniona. Pragnęła mieć wpływ na życie konkretnych osób i nurtował ją los ludzi, którzy nie mogli sobie pozwolić na kosztowne usługi jej firmy. Odeszła więc z pracy i za ułamek tego, co wcześniej zarabiała, zatrudniła się jako zastępca prokuratora w hrabstwie Nowy Jork. Wielu przestępców z jej okręgu jest oskarżonych o wykorzystywanie biednych, w szczególności kobiet.
Kiedy w połowie lat osiemdziesiątych pracowałem jako wykładowca w seminarium teologicznym, poznałem pewnego studenta, Marka Gornika. Pewnego dnia staliśmy razem przy ksero. Powiedział mi wtedy, że niedługo przeprowadza się do Sandtown, jednej z najbiedniejszych i najbardziej niebezpiecznych dzielnic Baltimore. Pamiętam moje wielkie zaskoczenie. Już od dawna nie słyszałem, żeby biały przeprowadził się do Sandtown. Kiedy spytałem go o powód tej decyzji, powiedział po prostu: "Chcę pełnić sprawiedliwość". W pierwszych dwóch latach po przeprowadzce Mark często musiał stawiać czoła niebezpieczeństwom. W jednym z wywiadów wspomina: "Policja myślała, że jestem handlarzem narkotyków, a handlarze myśleli, że jestem z policji. Nie wiedziałem więc, kto zastrzeli mnie pierwszy". Z czasem Mark, we współpracy z lokalnymi aktywistami, założył Kościół i związane z nim służby, których wielopłaszczyznowa działalność krok po kroku przeobrażała dzielnicę1.
Mimo że zarówno Mark, jak i Heather prowadzili komfortowe i ustabilizowane życie, zaczął ich poruszać los najsłabszych, biednych i marginalizowanych członków społeczeństwa. Zdecydowali się poświęcić życie osobiste, żeby służyć ich sprawie i wspierać ich codzienne potrzeby.
Właśnie tak należy rozumieć biblijne "pełnienie sprawiedliwości".
Sprawiedliwość jako troska o najsłabszych
Werset z Księgi Micheasza 6,8 podsumowuje Boży zamysł dla naszego życia. Pełna pokory relacja z Bogiem wiąże się z potrzebą poznawania Go i uważnej otwartości na to, czego Bóg pragnie i co kocha. Zastanówmy się więc: w przytoczonym fragmencie jest mowa o "pełnieniu sprawiedliwości" i "umiłowaniu życzliwości". Z pozoru wydają się to być dwie różne sprawy, ale wcale tak nie jest2. Hebrajski termin oznaczający "życzliwość" to chesedh - Boża bezwarunkowa łaska i współczucie. "Sprawiedliwość" to w hebrajskim mishpat. W Księdze Micheasza 6,8 "mishpat kładzie nacisk na działanie, a chesedh na postawę (lub motywy) stanowiącą tło tego działania"3. Aby pozostawać w więzi z Bogiem, musimy zatem czynić sprawiedliwość, motywowani umiłowaniem życzliwości.
Słowo mishpat w różnych formach występuje w hebrajskim Starym Testamencie ponad dwieście razy. W najprostszym znaczeniu oznacza "traktować ludzi równo". Dlatego w Księdze Kapłańskiej 24,22 jest napisane: "Jednakowo będziecie sądzić [mishpat] i przybyszów, i tubylców". Mishpat nakazuje uniewinniać lub karać każdego na podstawie uczciwego procesu, niezależnie od rasy czy statusu społecznego. Takie samo wykroczenie powinno wiązać się z taką samą karą. Ale mishpat to coś więcej niż tylko kara za złe czyny. To także uznawanie należnych danej osobie uprawnień. W Księdze Powtórzonego Prawa 18 znajdujemy nakaz oddawania konkretnej części dochodu na rzecz służby kapłanów w przybytku. Wsparcie to określone jest jako "kapłański mishpat", czyli kapłańska należność lub prawo. Czytamy: "Obroń uciemiężonych i biednych" (Prz 31,9). Mishpat oznacza więc dawanie ludziom tego, co im się należy, zarówno kary, jak i ochrony czy wsparcia.
Po prześledzeniu wszystkich wersetów Starego Testamentu, w których występuje to słowo, widać, że pojawia się ono w kontekście tych samych grup ludzi. Mishpat opisuje troskę o wdowy, sieroty, imigrantów i ubogich - grupy określane mianem "kwartetu wykluczonych"4.
To mówi Pan Zastępów: Wydawajcie wyroki sprawiedliwe, okazujcie sobie wzajemnie miłość i miłosierdzie. Nie krzywdźcie wdowy i sieroty, cudzoziemca i biednego!
(Za 7,9-10)
W przednowoczesnych społeczeństwach rolniczych te cztery grupy nie miały żadnych społecznych przywilejów. Żyły na poziomie minimum egzystencji, a w przypadku klęski nieurodzaju, najazdu wroga lub jakichkolwiek niepokojów społecznych od śmierci głodowej dzieliły je zaledwie dni. W dzisiejszych czasach czwórkę tę należałoby rozszerzyć o uchodźców, migrantów zarobkowych, bezdomnych, wielu samotnych rodziców oraz osoby starsze.
Według Biblii miarą mishpat, czyli sprawiedliwości danego społeczeństwa, jest sposób, w jaki ono traktuje te grupy. Każde zaniedbanie potrzeb uznawane jest nie tylko za brak miłosierdzia czy ofiarności, ale za pogwałcenie sprawiedliwości - mishpat. Bóg kocha i broni tych, którzy nie dysponują żadną ekonomiczną ani społeczną siłą. Tak powinniśmy czynić i my, ponieważ na tym właśnie polega "pełnienie sprawiedliwości".
Sprawiedliwość odzwierciedla charakter Boga
Dlaczego powinniśmy przejmować się najsłabszymi? Ponieważ Bóg się nimi przejmuje. Spójrzmy na następujące fragmenty:
[On] daje prawo [mishpat] uciśnionym i daje chleb głodnym. Pan uwalnia jeńców, Pan przywraca wzrok niewidomym, Pan podnosi pochylonych, Pan miłuje sprawiedliwych. Pan strzeże przychodniów, chroni sierotę i wdowę, lecz na bezdroża kieruje występnych.
(Ps 146,7-9)
On wymierza sprawiedliwość [mishpat] sierotom i wdowom, miłuje cudzoziemca, udzielając mu chleba i odzienia.
(Pwt 10,18)
To zadziwiające, jak często Bóg występuje w roli obrońcy najsłabszych. Należy zdać sobie sprawę z wagi tego spostrzeżenia. Kiedy ludzie pytają mnie: "Jak mamy cię przedstawić?", zazwyczaj proponuję: "To Tim Keller, usługujący w Kościele Redeemer Presbyterian Church w Nowym Jorku". Oczywiście pełnię też różne inne funkcje, ale właśnie na tym koncentruje się moje życie publiczne. Musimy zatem uświadomić sobie, jak istotne miejsce zajmuje w Biblii przedstawienie Boga w roli "ojca dla sierot i dla wdów opiekuna" (Ps 68,6). To jedna z głównych dziedzin, jakie Go na tym świecie interesują - utożsamia się z bezsilnymi i broni ich sprawy.
Trudno dziś zrozumieć, jak rewolucyjna musiała wydawać się ta koncepcja w świecie starożytnym. Pewien uczony pochodzący ze Sri Lanki, Vinoth Ramachandra, nazywa ją szokującą sprawiedliwością. Pisze on, że w praktycznie każdej starożytnej kulturze moc bogów spływała na społeczeństwo poprzez elity społeczne, królów, kapłanów czy dowódców wojskowych, i z tymi grupami była identyfikowana. Sprzeciw wobec przywódców społecznych był więc równoznaczny ze sprzeciwem wobec bogów. "Lecz w Izraelu panowała inna wizja. Tutaj to nie wysoko postawiony mężczyzna, lecz sierota, wdowa i przybysz zasługują na wsparcie udzielone przez samego Boga Jahwe. Na przestrzeni dziejów używa On swej mocy, aby wzmocnić ich pozycję"5. Biblijny Bóg już w czasach starożytnych wyróżniał się więc spośród bogów innych religii jako Ten, który staje po stronie bezbronnych i dąży do ich sprawiedliwego traktowania.
Czy Bóg staje po stronie ubogich?
Takie biblijne ujęcie doprowadziło niektórych teologów do przekonania, że, jak pisze Gustavo Gutiérrez, teolog z Ameryki Łacińskiej, Bóg "ma opcję preferencyjną na rzecz ubogich"6. Pogląd ten może wydawać się niewłaściwy, zwłaszcza w świetle fragmentów Prawa Mojżeszowego, które zabraniają jakiejkolwiek stronniczości, zarówno z korzyścią dla bogatych, jak i biednych (Kpł 19,15; Pwt 1,16-17). Jednak według Biblii Bóg jest obrońcą ubogich. Nigdzie w jej tekście nie znajdziemy potwierdzenia, że Bóg jest obrońcą bogatych. Faktycznie, niektóre fragmenty wzywają do sprawiedliwego traktowania członków zamożnych grup, ale w porównaniu z nawoływaniami do sprawiedliwości względem ubogich stosunek wynosi sto do jednego.
Jaki jest tego powód? Bogaty także może zostać potraktowany niesprawiedliwie, ale filozof Nicholas Wolterstorff zauważa prosty fakt, że klasa niższa "jest nie tylko nieproporcjonalnie bardziej podatna na niesprawiedliwość, ale ma też nieproporcjonalnie większe szanse stać się faktyczną ofiarą tej niesprawiedliwości"7. Logika podpowiada, że łatwiej potraktować niesprawiedliwie osoby, które nie mają pieniędzy ani statusu społecznego, żeby się bronić. Jak przekonała się moja koleżanka Heather, biednych nie stać na dobrych prawników. Częściej padają oni ofiarą kradzieży - tej najbardziej powszechnej formy niesprawiedliwości. Ponadto organy ścigania reagują szybciej i skuteczniej w przypadku przemocy wobec bogatych i wpływowych. Wolterstorff konkluduje: "Każdy musi odpowiedzieć sobie na pytanie, gdzie dzieje się największa niesprawiedliwość i gdzie jest największa podatność na krzywdę. Należy na to zwrócić szczególną uwagę"8. Reasumując, ponieważ większość ofiar niesprawiedliwego traktowania nie ma jak się przed nim obronić, Bóg poświęca jej szczególną uwagę i ma dla niej szczególne miejsce w swoim sercu. Mówi:
Ty usta otwórz dla niemych, na sąd dla godnych litości.
(Prz 31,8)
Jeśli Bóg jest pełen zapału do sprawiedliwości, gorąco kocha najsłabsze grupy społeczne i żarliwie angażuje się w ich sprawy, to jacy powinniśmy być my, jako wierzący? Musimy mieć tę samą troskę i ten sam zapał dla wszystkich słabych i zmarginalizowanych. Boże zainteresowanie sprawiedliwością widać w pieśniach uwielbienia, jakie miał śpiewać Izrael:
Przeklęty, kto łamie prawo obcokrajowca, sieroty i wdo-wy. A cały lud powie: Amen.
(Pwt 27,19)
To mówi Pan: Wypełniajcie prawo i sprawiedliwość, uwalniajcie uciśnionego z rąk ciemięzcy, obcego zaś, sieroty i wdowy nie uciskajcie ani nie czyńcie im gwałtu; krwi niewinnej nie rozlewajcie w tym miejscu!
(Jr 22,3)
Zadaniem Izraela było stworzyć kulturę, w której panowałaby społeczna sprawiedliwość względem biednych i wykluczonych. W ten sposób naród wybrany miał objawić światu Bożą chwałę i charakter. Księga Powtórzonego Prawa 4,6-8 to kluczowy fragment, w którym Bóg nakazuje Izraelowi przestrzegać Jego przykazań, aby w konsekwencji wszystkie narody ziemi mogły zobaczyć sprawiedliwość i pokój panujące w społeczeństwie zbudowanym na Bożych prawach oraz zapragnąć Bożej mądrości i chwały9.
Właśnie dlatego możemy powiedzieć, że kiedy odrzucamy biednych - obrażamy Boga, a kiedy jesteśmy dla biednych hojni - czcimy Go (Prz 14,31). Jeśli wierzący w Chrystusa nie słyszą płaczu i nie widzą krzywdy ubogiego, to jakkolwiek wzniosłe byłyby ich wyznania, nie wielbią Boga, bo ukrywają przed światem Jego piękno. Kiedy oddajemy się pracy dla ubogich - świat to zauważa. Już za czasów Imperium Rzymskiego, kiedy chrześcijanie byli tylko małą grupką, ich zdumiewająca posługa wśród ubogich zyskała wielki szacunek społeczny. Jeśli chcemy czcić Boga, musimy bronić biednych i potrzebujących (Jr 22,16).
Sprawiedliwość jako właściwa więź
Powinniśmy być wyczuleni na potrzeby ubogich, ale biblijna koncepcja sprawiedliwości idzie jeszcze dalej. Więcej światła na to zagadnienie rzuca drugie hebrajskie słowo, tzadeqah, które można przetłumaczyć jako "bycie sprawiedliwym", a najczęściej rozumie się je jako "bycie prawym". Słowo to odnosi się do życia we właściwej (prawej) więzi. Badacz Biblii, Alec Motyer, definiuje ludzi prawych jako "ludzi pozostających we właściwej więzi z Bogiem, a co za tym idzie, gotowych wszelkie więzi życiowe porządkować we właściwy sposób"10.
Oznacza to zatem, że biblijna prawość zawiera w sobie element społeczny, ponieważ dotyczy relacji. Większość ludzi, gdy widzi w Biblii słowo "prawość", myśli o indywidualnej moralności, na przykład czystości seksualnej czy dyscyplinie w modlitwie i studiowaniu Słowa Bożego. Ale tzadeqah odnosi się do codziennego życia wypełnionego relacjami rodzinnymi i społecznymi opartymi na zasadach uczciwości, ofiarności i równości. Nie zaskakuje więc odkrycie, że tzadeqah i mishpat mnóstwo razy występują w Biblii wspólnie obok siebie.
Można je w przybliżeniu rozumieć jako "sprawiedliwość korygująca" i "sprawiedliwość podstawowa"11. Sprawiedliwość korygująca to mishpat. Mieści się tu zarówno wymierzanie kary złoczyńcom, jak i troska o ofiary niesprawiedliwego traktowania. Sprawiedliwość podstawowa, tzadeqah, to typ zachowania, które mogłoby wyeliminować potrzebę stosowania sprawiedliwości korygującej. Gdyby było w świecie powszechne, wszyscy mieliby właściwe relacje ze wszystkimi12. A zatem, mimo że tzadeqah dotyczy głównie bliskiej więzi z Bogiem, prawe życie wynikające z tej więzi ma wyraźny oddźwięk społeczny. Przykład osoby prowadzącej takie prawe i sprawiedliwe życie znajdujemy w Księdze Hioba:
Bo uratowałem ubogiego, gdy wołał o pomoc, sierotę i każdego, kto nie miał opiekuna. Błogosławieństwo ginącego zstępowało na mnie, serce wdowy rozweselałem, przyodziewałem się w sprawiedliwość [mishpat] i ona mnie okrywała; moja prawość [tzadeqah] była mi jakby płaszczem i zawojem. Byłem oczyma dla ślepego i nogami dla chromego. Byłem ojcem dla biednych i rozpatrywałem sprawę nieznajomego. Kruszyłem szczęki krzywdziciela i wyrywałem łup z jego zębów.
(Hi 29,12-17; BW)
Gdybym podeptał prawo mojego sługi lub mojej służebnicy, gdy występowali ze skargą przeciwko mnie, cóż bym począł, gdyby Bóg powstał, i cóż bym mu odpowiedział, gdyby badał? [...] Jeżeli odmówiłem prośbie ubogich albo sprawiłem, że oczy wdowy zaszły łzami, jeżeli sam jadałem swoją kromkę i nie jadała z niej sierota, którą od mojej młodości wychowywałem jak ojciec i prowadziłem od łona matki; jeżeli widziałem kogoś ginącego z powodu braku odzieży i biedaka bez okrycia, a jego biodra nie błogosławiły mnie i nie ogrzał się wełną moich owiec, jeżeli kiedyś podniosłem rękę przeciwko sierocie, ponieważ widziałem w bramie pomoc dla siebie, to niech odpadnie moja łopatka od grzbietu, a moje ramię niech będzie wyrwane ze stawu! [...] to byłby występek karygodny, bo bym się zaparł Boga na wysokości.
(Hi 31,13-28)
Francis I. Anderson w swoim komentarzu do Księgi Hio-ba zauważa, że jest to jeden z najważniejszych biblijnych tekstów na temat etyki Izraela. Daje pełny obraz tego, jak powinien żyć prawy Izraelita. "Dla Hioba prawość niemal całkowicie związana jest z kwestią społeczną [...]. Według sumienia Hioba [...] uchybienie w czynieniu dobra wobec jakiejkolwiek osoby, bez względu na jej status czy klasę, byłoby poważną obrazą Boga"13.
Wspomnienia Hioba pokazują, że jego życie było wypełnione postawą sprawiedliwości i uczynkami, które ją potwierdzały. Korygujący rodzaj sprawiedliwości widaćna przykład w słowach: "Rozpatrywałem sprawę nieznajomego. Kruszyłem szczęki krzywdziciela i wyrywałem łup z jego zębów". Oznacza to, że Hiob konfrontował się z ludźmi, którzy wykorzystywali bezbronnych. W dzisiejszym świecie można by to było porównać do ścigania mężczyzn, którzy biją, wykorzystują i okradają kobiety, lub do usilnego wywierania presji na policję, aby w biednych dzielnicach interweniowała równie szybko, co w bogatych. Mogłyby to być również działania wymierzone przeciw nieuczciwym firmom pożyczkowym, które żerują na osobach ubogich i w podeszłym wieku.
Życie Hioba jest również źródłem wielu przykładów postawy, którą nazwaliśmy "sprawiedliwością podstawową" - życiem w prawości. Hiob powiedział o sobie, że był "oczyma dla ślepego i nogami dla chromego" oraz "ojcem dla biednych". Był ojcem, co oznacza, że dbał o potrzeby biednych, tak jak rodzic dba o potrzeby swoich dzieci14. Dziś oznaczałoby to poświęcenie osobistego czasu, aby móc zaspokajać potrzeby osób niepełnosprawnych czy w podeszłym wieku, które żyją obok nas. Można by tę postawę wprowadzić w życie, na przykład przez założenie fundacji działającej na rzecz grup wykluczonych społecznie, objęcie dodatkową opieką dzieci ze szkół w biednych dzielnicach, przekazywanie darowizn na rzecz tych szkół czy świadczenie nieodpłatnej pracy w celu poprawienia jakości nauczania.
W rozdziale trzydziestym pierwszym Hiob mówi jeszcze więcej o swoim prawym i sprawiedliwym życiu. Czytamy, że spełnia "prośby nędzarzy" (w. 16). Słowo "prośba" oznacza tu nie tylko zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych, takich jak nakarmienie i zapewnienie schronienia. To znaczy, że Hiob diametralnie odmienił życie nędzarza na lepsze. Następnie czytamy, że gdyby Hiob nie podzielił się z biednym chlebem lub "wełną swych jagniąt", byłaby to wielka obraza Boga (w. 23 i 28). Z pewnością wykracza to ponad nasze dzisiejsze pojmowanie dobroczynności. Hiob nie tylko udziela pomocy materialnej, ale głęboko angażuje się w życie biednych, sierot i upośledzonych. Chce, by ubodzy prowadzili spełnione życie, a wdowie życzy, żeby jej oczy nie zgasły. Nie zadowalają go półśrodki, nie interesują małe, nic niewnoszące podarunki, bo ma świadomość, że trudne położenie potrzebujących to nie chwilowa słabość, ale długotrwały stan.
W ponad trzydziestu wersetach, gdzie słów tzadeqah i mishpat użyto razem, ich znaczenie zawiera się w terminie "sprawiedliwość społeczna"15. Przeprowadźmy teraz niesamowicie kształcący eksperyment - we fragmentach, gdzie słowa "prawo" i "sprawiedliwość" występują w sąsiedztwie, zastąpmy je zwrotem "sprawiedliwość społeczna". Zobaczmy to na dwóch przykładach:
On miłuje sprawiedliwość społeczną: ziemia jest pełna łaskawości Pańskiej.
(Ps 33,5)
Oraz:
To mówi Pan: Mędrzec niech się nie szczyci swą mądrością, siłacz niech się nie chełpi swą siłą ani bogaty niech się nie przechwala swym bogactwem. Raczej chcąc się chlubić, niech się szczyci tym, że jest roztropny i że Mnie poznaje, iż jestem Jahwe, który okazuje łaskawość i sprawiedliwość społeczną na ziemi - w tym to mam upodobanie - wyrocznia Pana.
(Jr 9,22-23)
Sprawiedliwość wiąże się z ofiarnością
W tym momencie być może wielu czytelników zastanawia się, dlaczego dawanie jałmużny z osobistego majątku nazywamy "sprawiedliwością". Niektórzy chrześcijanie sądzą, że sprawiedliwość to tylko i wyłącznie mishpat - karanie złych uczynków. Nic poza tym. Zgadzają się, że wierzący nie powinni przechodzić obojętnie obok losu ubogich, ale według nich pomoc związana z ofiarnością to miłosierdzie, współczucie lub dobroczynność, a nie sprawiedliwość. Słowo "dobroczynność" nie wyraża jednak nakazu czy przymusu, a tylko możliwość. Nie możemy od kogoś wymagać dobroczynności, bo byłoby to sprzeczne z jej intuicyjnym znaczeniem. Dlatego termin ten nie oddaje siły biblijnego przekazu.
Według Pisma Świętego składanie ofiar na rzecz ubogich to "pobożne uczynki" (np. Mt 6,1-2). A zatem brak ofiarności to nie tylko skąpstwo, ale wręcz nieprawość i pogwałcenie Bożego prawa. Przyglądaliśmy się wcześniej relacji Hioba na temat jego uczynków podejmowanych, aby prowadzić sprawiedliwe i prawe życie (Hi 31). Każde uchybienie w niesieniu pomocy ubogim Hiob nazywa grzechem, obrazą Bożego majestatu (w. 23), które zasługuje na sąd i karę (w. 28). Co istotne, sama myśl o tym, że jego majątek należy wyłącznie do niego, jest w oczach Hioba grzechem wobec Boga. Niepodzielenie się "swoim chlebem" i dobrami z ubogim byłoby niegodziwością, grzechem oraz, z definicji, pogwałceniem Bożej sprawiedliwości.
W Księdze Ezechiela widać podobieństwo do trzydziestego pierwszego rozdziału Księgi Hioba.
Ktokolwiek jest sprawiedliwy [tzaddiq] i przestrzega prawa [mishpat] i sprawiedliwości [tzadeqah], [...] nie krzywdzi nikogo, zwraca zastaw dłużnikowi, nie popełnia rozboju, łaknącemu udziela swego chleba, nagiego przyodziewa szatą, nie uprawia lichwy, nie żąda odsetek.
(Ez 18,5.7-8a)
Człowiek sprawiedliwy nie wykorzystuje swojego statusu ekonomicznego, żeby wyzyskiwać ludzi znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej. Ciekawe jest umieszczenie stwierdzenia "nie popełnia rozboju" tuż przed przykładem rozdawania pożywienia i ubrania ubogim. Można z tego wnioskować, że jeśli ktoś pozostaje bierny i nie dzieli się hojnie swoimi zasobami z potrzebującymi, jest złodziejem i nie prowadzi sprawiedliwego życia16. Połączenie ofiarności i troski z mishpat nie ogranicza się tylko do tych wersetów. Każdy z poniższych fragmentów wzywa ludzi, którzy pełnią sprawiedliwość, do dzielenia się swoim majątkiem z potrzebującymi, ponieważ tak czyni sam Bóg.
On wymierza sprawiedliwość [mishpat] sierotom i wdowom, miłuje cudzoziemca, udzielając mu chleba i odzienia. Wy także miłujcie cudzoziemca, boście sami byli cudzoziemcami w ziemi egipskiej.
(Pwt 10,18-19)
Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać [...].
(Iz 58,6-7)
Choćbyśmy bardzo starali się rozdzielić "sprawiedliwość" -uczciwość w sensie prawnym, od "dobroczynności" - dzielenia się z innymi, to zarówno dla Ezechiela, jak i dla Hioba ofiarność jest jednym z wyznaczników sprawiedliwego życia. Każdą sferę życia osoby sprawiedliwej wypełnia uczciwość, zasada równości i ofiarność.
W dalszej części naszych rozważań zobaczymy, że istnieją uzasadnione powody, dla których wielu ludzi niepokoi chrześcijańska narracja o "pełnieniu sprawiedliwości". Termin ten często pełni rolę sloganu wyborczego, który ma przyciągnąć jak największą liczbę słuchaczy. Jeśli jednak mamy prowadzić życie oparte na biblijnych zasadach, nie unikniemy wezwania do sprawiedliwości. Wypełniamy sprawiedliwość, jeśli każdemu człowiekowi oddajemy to, co jest mu należne z racji bycia Bożym stworzeniem. Pełnienie sprawiedliwości wiąże się zarówno z naprawianiem wyrządzonych szkód, jak i społecznym zaangażowaniem, zwłaszcza na rzecz ubogich i marginalizowanych. To szereg działań: od zwykłej codziennej uczciwości, poprzez regularne ofiarowywanie swojego czasu i majątku, aż po zaangażowanie społeczne zmierzające do zakończenia określonych form niesprawiedliwości, przemocy i ucisku. Takie właśnie życie jest odzwierciedleniem Bożego charakteru.
Przypisy - Rozdział 1
1. Mark Gornik przewodzi obecnie panelowi City Seminary of New York. Uważam, że jego służba to doskonały przykład tego, jak należy pełnić sprawiedliwość w ubogich dzielnicach. Jego książka To Live in Peace: Biblical Faith and the Changing Inner City (Grand Rapids: Eerdmans, 2002) zawiera istotną teologiczną refleksję na temat roli sprawiedliwości, zwłaszcza w centrach miast. Wrócimy do postaci Marka w rozdziale 2, gdzie poznamy jego poglądy na temat przyczyn ubożenia dzielnic, oraz w rozdziale 6, gdzie opisuję wielopłaszczyznową służbę, którą wraz ze współpracownikami zorganizował w Baltimore. 2. Patrz: Peter Craigie, Twelve Prophets, Volume 2: Micah, Nahum, Habakkuk, Zephaniah, Haggai, Zechariah, and Malachi (Philadelphia: Westminster, 1985). "Choć każda z trzech części przesłania proroka niesie głęboką naukę, najistotniejsze jest przesłanie płynące z całości jego nauczania" (s. 47). Patrz też: Bruce K. Waltke, A Commentary on Micah (Grand Rapids: Eerdmans, 2007), s. 394. 3. Waltke, Micah, s. 394. 4. Termin najprawdopodobniej autorstwa Wolterstorffa, w: NicholasWolterstorff, Justice: Rights and Wrongs (Princeton: Princeton University Press, 2008), s. 75. 5. Howard Peskett, Vinoth Ramachandra, The Message of Mission: The Glory of Christ in All Time and Space (Downers Grove, Ill.: InterVarsity Press, 2003), s. 113. Cytowano też w: Tim Chester, Good News to the Poor: Sharing the Gospel through Social Involvement (Nottingham, UK: InterVarsity Press, 2004), s. 19. 6. Główne źródło terminu: G. Gutiérrez, Teologia wyzwolenia. Historia, polityka i zbawienie, PAX 1976. 7. Wolterstorff, s. 79. 8. Ibid. 9. Christopher Wright, Deuteronomy (Exeter, UK: Paternoster, 1996), s. 13. 10. J.A. Motyer, The Prophecy of Isaiah: AnIntroduction and Commentary (DownersGrove, Ill.: InterVarsity Press, 1993), s. 471. 11. Terminy zostały opracowane przez Wolterstorffa i według mnie mają charakter bardziej pozytywny i opisowy niż te powszechnie stosowane. Sprawiedliwość korygująca zwykle występuje pod nazwą "sprawiedliwość retrybutywna" (karanie przestępców i przywracanie porządku), a sprawiedliwość podstawowa -"sprawiedliwość dystrybutywna" (stanie na straży sprawiedliwego podziału dóbr w społeczeństwie). 12. Christopher Wright zgrabnie to podsumowuje: "Mishpat to działanie, które należy podjąć w danej sytuacji, żeby ludzie i okoliczności mogli powrócić do stanu zgodności z tzadiqah". Old Testament Ethics for the People of God (Downers Grove, Ill.: InterVarsity Press, 2004), s. 237. 13. Francis I. Anderson, Job: Tyndale Old Testament Commentary (DownersGrove, Ill.: InterVarsity Press, 1975), s. 231. 14. Metaforą ojca pomagającego dzieciom można posłużyć się na kilka sposobów. Dobry ojciec udziela dzieciom bezpośredniej pomocy - karmi je i chroni przed niebezpieczeństwem. Nie chce jednak, żeby wiecznie polegały na jego pomocy. Chce, żeby dorosły i osiągnęły samowystarczalność. Pomoc ubogim można więc również rozpocząć od pomocy doraźnej i ochrony, ale ostatecznym celem powinno być wzmocnienie ich pozycji i samowystarczalność. Utrzymywanie ubogich w zależności od pomocy to postawa paternalistyczna i pozbawiona miłości, a ostatecznie -niesprawiedliwa. 15. Wright, Old Testament Ethics, s. 257. 16. "[Ten tekst] usilnie stara się nie definiować prawości przy użyciu zaprzeczenia. Nie wystarczy nie być złodziejem. Człowiek prawy jest aktywny w hojności. Nie wystarczy powiedzieć, że ktoś nigdy nie zrobił nikomu krzywdy. Aż korci, żeby odpowiedzieć: A czy zrobił dla kogokolwiek cokolwiek dobrego?" Christopher J.H. Wright, The Message of Ezekiel (Downers Grove, Ill.: InterVarsity Press, 2001), s. 194.