Październik - Walerian Maksymowicz

Kup ebooka

30.29 zł
25.14 zł (25,75 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wierzę tylko w jedną miłość

Kiedy mnie już spotka

Cały świat mi się rozpadnie

Potracę wszelkie znaczenia

Moje serce podzieli się na dwa

Jedno z nich oddam Tobie

Przestanę żyć tylko dla siebie

Kiedy mnie już spotka

Chcę, by rozpaliła mi krew

Niech poczuję silną pewność

Wtem postawię wszystko co mam

Zaryzykuję dla tego uczucia

Dla bliskości Twojej duszy

Kiedy mnie już spotka

Przestanę od niej uciekać

Oddam każdy oddech

By została w moim domu

I oddam cały mój czas

By napisać dla nas historię

Kiedy mnie już spotka

Rezon rozbije się jak szkło

Miękkie nogi, przyspieszony puls

Serce wyrwie się do Ciebie

Więc spróbuj kochać mnie tak

Jakby się miało nie powtórzyć

Kiedy mnie już spotka

Nie wypuszczę jej z rąk

Poświęcę dla niej wiele

Mógłbym oddać nawet życie

Bo w tym cała jest istota

Kiedy zamieniasz Ja na My

Kiedy mnie już spotka

Porzucę myśli samotności

Choć nie wierzę, że potrafię

Będę Cię kochać prawdziwie

I nikomu innemu serca nie oddam

Bo wierzę tylko w jedną miłość

Naszą

Wierna rzeka

Pisz do mnie słowa

Z lądów dalekich

Z mórz odległych

Słowa pełne miłości

Lekkie, najczulsze

W każdą Twą myśl

Pisz do mnie słowa

Pisz, nim odejdzie dzień

Pisz do mnie

A ja jak

Wierna rzeka

Będę trwać

By kochać Ciebie

Poczekam, aż wrócisz

I zostaniesz ze mną

Więc płyń do mnie

Nim zmienię się w noc

Pisz do mnie słowa

Z lekkości serca

W każdą zimną chwilę

Słowa ciepłe i chmurne

Chcę w nich utonąć

Chcę z nimi zasypiać

Pisz do mnie słowa

Pisz, nim ogarnie mnie sen

Pisz do mnie

A ja jak

Wierna rzeka

Będę trwać

By kochać Ciebie

Poczekam, aż wrócisz

I zostaniesz ze mną

Więc płyń do mnie

Nim zmienię się w sen

Pisz do mnie słowa

O małych szczęściach

Ukrytych pośród łez

Słowa pisane z pasji

Które nauczą mnie kochać

Przy Tobie poczuję się sobą

Pisz do mnie słowa

Pisz, bo kocham Cię

Pisz do mnie

A ja jak

Wierna rzeka

Będę trwać

By kochać Ciebie

Poczekam, aż wrócisz

I zostaniesz ze mną

Więc płyń do mnie

Nim zmienię się w łzy

Pisz do mnie słowa

Słowa gorące jak krew

Zanim przyjdzie zima

Zanim moje serce skuje lód

Szukam śladu Twych ust

I nowego listu od Ciebie

Więc pisz do mnie słowa

Pisz, bo bez Ciebie pomrę

Pisz do mnie

A ja jak

Wierna rzeka

Będę trwać

By kochać Ciebie

Poczekam, aż wrócisz

I zostaniesz ze mną

Więc płyń do mnie

Nim zmienię się w śmierć

Bądź

Bądź latarnią morską

Która wskaże mi port

Bądź ciszą na morzu

Gdy porywa mnie sztorm

Bądź polnym kwiatem

Który pięknem zachwyca

Bądź lekkim wiatrem

Który przywieje szczęście

Bądź żywą wodą

Ugaś me pragnienie

Bądź jak dzwonu dźwięk

Który zabije mój strach

Bądź przyjemnym snem

Który przyśni się raz

Bądź aniołem stróżem

W każdą minutę życia

Bądź silnym ramieniem

Uratuj przed przepaścią

Bądź ciepłym uśmiechem

Prawdą, którą chcę znać

Bądź gwiazdą Wenus

Kocham Cię jak Mars

Bądź głosem rozsądku

Za którym pójdę wszędzie

Bądź księgą tajemniczą

Odkryję jej serce i duszę

Bądź mą słabością i siłą

Zbrodnią, karą, winą

Bądź moim drugim sercem

Ja kocham, kocham Cię

Bądź tchnieniem

Bądź spełnieniem

Bądź mi miłością

Czasem cierpieniem

I kochaj mnie

Jak ja Cię kocham

Nie opuszczaj

Nie bywaj

Tylko bądź

Chciałbym umrzeć jesienią

Wśród żółtych liści klonu

W któryś dzień październikowy

Może w jeden z cieplejszych

Z silnej tęsknoty za Tobą

Lub z głupiej miłości po Tobie

Może przez prozaiczną starość

Chciałbym umrzeć jesienią

Wśród gwiazd blado płonących

W zimną noc przy blasku świec

Zatracony w Twoich ramionach

Z obietnicą wielkiego uczucia

Z żalem, że się nie powtórzy

I los nie pozwoli nam na więcej

Chciałbym umrzeć jesienią

Wśród jesiennej melancholii

Wierząc w swoje prawdy

Których szukałem całe życie

Wierząc, że miłość jest po coś

Że jest silniejsza niż śmierć

Wierząc, że zawsze Cię odnajdę

Chciałbym umrzeć jesienią

Wśród korzennych smaków

Zanim potracę wszelkie zmysły

Zanim zapomnę, że Cię kocham

I choć wiele mostów runęło

Pożegnanie stało się mym imieniem

Za Tobą pójdę nawet do piekła

Bo chciałbym Cię kochać wiecznie

Wśród najgorętszych barw jesieni

Tak jak liść, jak ciepły wiatr

Chcę utkwić w Twojej pamięci

Z silniej tęsknoty za Tobą

Lub z głupiej miłości po Tobie

Chciałbym umrzeć jesienią

Moje życie było szczęśliwe

Dzięki Tobie

Lovesong

Kocham Cię

I to mój wielki pech

Czy możemy być razem?

Czy szukam właśnie

Twej bliskości?

Kocham Cię

I to jest słabość ma

Chcę być Ci szczęściem

Chcę żyć dla Ciebie

Nawet bardziej niż

Dla siebie

Gdziekolwiek jesteś

Chcę być tuż obok

Gdziekolwiek jesteś

Tęsknię za Tobą

Gdziekolwiek jesteś

I tak myślę o nas

Gdziekolwiek jesteś

Patrzę przez łzy w dal

Jesteś za daleko

A ja jestem sam

Kocham Cię

I to poważny błąd

Nie jesteś dla mnie

Mimo to wciąż łudzę się

Nie skończę na dnie

Kocham Cię

Choć to takie głupie

Lecz musisz wiedzieć

Że nigdy wcześniej

Nie potrafiłem tak kochać

Weź moje serce

Gdziekolwiek jesteś

Chcę być tuż obok

Gdziekolwiek jesteś

Tęsknię za Tobą

Gdziekolwiek jesteś

I tak myślę o nas

Gdziekolwiek jesteś

Patrzę przez łzy w dal

Jesteś za daleko

A ja jestem sam

Kocham Cię

Czy to jest naiwne?

Powiedz jedno słowo

Zabij lub daj życie

Niewiele stracę

Kocham Cię

I to kara mej duszy

Bo chcę w każdą chwilę

Przytulić się do Ciebie

Nie wypuść mnie z rąk

Nie pozwól odejść

Gdziekolwiek jesteś

Chcę być tuż obok

Gdziekolwiek jesteś

Tęsknię za Tobą

Gdziekolwiek jesteś

I tak myślę o nas

Gdziekolwiek jesteś

Patrzę przez łzy w dal

Jesteś za daleko

A ja jestem sam

Kocham Cię

I to moje cierpienie

Nikogo więcej nie chcę

Nawet jeśli kocha szczerze

Nie mogę być z Tobą

Bez Ciebie...

Nie żyję

Do piekła przez miłość

Moje serce zabijam

Powoli

Każdy cios przynosi

Ulgę

Wszystko co do Ciebie czuję

Co odbiera mi spokój

Pragnę wyrwać z siebie

I przerobić na popiół

Cóż mam do stracenia?

Kruchość serca, głupie myśli?

Kochać Cię to wielki grzech

Nie kochać - nagła śmierć

Do piekła przez miłość

Do piekła przez Ciebie

Jak zapomnieć o Tobie?

Jak mam rozgrzeszyć siebie?

Próbuję zabić wszelkie uczucia

Trzymam nóż wymierzony w serce

Miłość przynosi mi wiele cierpienia

I przez nią nie mogę trafić

Moje serce zabijam

Skutecznie

Każdy cios przynosi

Zapomnienie

Daj mi chociaż jeden powód

Bym mógł powstrzymać się

Zbyt łatwo przychodzi zranienie

Ciągnie mnie do czynów złych

Daj mi tylko jedno słowo

I zadam ostateczny cios

Chyba, że też mnie kochasz

Wtedy zabierz z ręki nóż

Do piekła przez miłość

Do piekła przez Ciebie

Jak zapomnieć o Tobie?

Jak mam rozgrzeszyć siebie?

Próbuję zabić wszelkie uczucia

Trzymam nóż wymierzony w serce

Miłość przynosi mi wiele cierpienia

I przez nią nie mogę trafić

Moje serce zabijam

W bólach

Każdy kolejny cios

Jest prosty

Nie liczę na łagodną karę

Choć zawiodłem tylko siebie

Łatwiej było mi złamać serce

Niż zapomnieć, że istniejesz

Mógłbym oddać Ci wszystko

Lecz zatraciłem swoją duszę

Próbowałem się okłamywać

Przegrałem

Do piekła przez miłość

Do piekła przez Ciebie

Jak zapomnieć o Tobie?

Jak mam rozgrzeszyć siebie?

Próbuję zabić wszelkie uczucia

Trzymam nóż wymierzony w serce

Miłość przynosi mi wiele cierpienia

I przez nią nie mogę trafić

Do nieba