Patologie - Marek Skalski
6.06 zł
5.03 zł
(5,15 zł najniższa cena z 30 dni)

Reflow text when sidebars are open.
do Słońca mam stosunek
ambiwalentny
jednak się zapytam
kto wysłucha mojej skargi
na zachmurzenie
gdy już deszcz dopada mój parasol
zastanawiam się
co jeszcze niebo może wymyśleć
czasem halny przesadza
siadam z dezaprobatą
przed ciekłym kryształem
klikam przeładowuję celuję
odświeżanie pamięci
przeliczanie wrogów i ofiar
usuwam część świata
z Ulubionych
gdy już kryształ błyszczy czernią
biorę ją bez zmrużenia
kiedyś zalana wrzątkiem
przesłodzona i gorzka
teraz odpowiednio cicha
typu 'sam na sam'
znów mogę przeglądać
kandydatów do mojego świata
jak ja uwielbiam mordowanie się teatralnym sztyletem
wprawdzie wymierzam swej godności niemało pchnięć
ale pozwala to na przeżycie pomiędzy publiką a kulisami
upokorzony udawanym bólem szukam dla niego poetyki
bezcenny jest płacz kobiet i wyrywkowe sprawdzanie zegarka
przez ich mężów
okoliczność łagodząca samobójstw to gro motywacji
i szybkie ulatnianie się corpusu delicti za scenografią
powód: kurewsko rozwleczona nuda zionąca z kalendarzy
fakt, że wszystko zmierza do nieszczęśliwego końca w akcie
strzelistym
czasem zdarza się, że śmierć szczęśliwie spali na panewce
wtedy złośliwa menda pierwszego rzędu zakrzyknie "pożar"
więc znowu jestem sam ot i ość w gardle staje nad wyraz
kochają cię dopiero wtedy, gdy leżysz jak zdefiniowany trup
na rozdrożu
na walentynki dam ci, kochana, moją sztuczną ściętą głowę
z jowialnym uśmiechem i gromkim zawołaniem "kurtyna"
[za kulisami oliwimy sztylety i pompujemy sztuczne łzy]
życzę ci, żebyś nie był miałki,
amatorski, banalny, bez polotu, bez wyrazu,
bez znaczenia, bezpłciowy, koturnowy, głupi,
bezwartościowy, błahy, byle jaki, cieniuchny,
czczy, dyletancki, dziadowski, grafomański, jarmarczny,
kiczowaty, kiepskawy, kulawy, lichawy, mało istotny,
mało oryginalny, mało ważny, mało wyrazisty,
małowartościowy, marny, mdły, mierny, mizerny,
nędzny, nieatrakcyjny, nieciekawy, nieefektowny,
niegodny uwagi, niemrawy, nieokreślony, nieoryginalny,
nieprzemyślany, niespecjalny, niespójny, nietreściwy,
nieudolny, niewybredny, niewydarzony, niewymyślny,
przaśny,
niewyrazisty, niezajmujący, niezdarny, nijaki,
niskiego lotu, nowicjuszowski, nudny, odpustowy,
ograniczony, płaski, płyciutki, podły, podrzędny, pospolity,
pośledni, prostacki, prozaiczny, prymitywny, przeciętny,
pseudoartystyczny, pusty, ramotowaty, schematyczny,
sloganowy, spospoliciały, spowszedniały, stereotypowy,
szablonowy, szmatławy, szmirowaty, sztampowy, tandetny,
taniutki, trywialny, tuzinkowy, ubogi w treść, wyświechtany,
wytarty, oklepany, zdawkowy;
reszta nie ma najmniejszego znaczenia
[21 marca, Światowy Dzień Poezji]
a jeśli Warszawa to tylko sen
ciężki sen po przejedzeniu i opiciu
wokół markety z tabletkami na spanie
takie w noc z piątku na niedzielę
jeśli miasto to mrzonka
wyrosła z wielkiego ugoru wspomnień
tam oset jest gruby i cięty
tam sprytne macki lebiody
a jeśli ten pępek pochodzi od brzucha
wielkiego jak nadęta kopuła czasu
pełen twardości i pokręcenia
pępek głodny i zasznurowany
lecz jeśli Warszawa to sen
znaczy że kobranocka była dobra
stare kołysanki nie giną
wracają pod różnymi postaciami
nawet piosenką dzielnych murarzy
ostatnia z sześciu kul w maszynie lotto
oczekuje na przechwycenie w bębnie losującym
zjawisko wyboru z czterdziestu dziewięciu
działa na mnie całkiem hipnotyzująco
bałem się spojrzeć na wybrane chybił-trafił numery
czekające cierpliwie na kuponie
a co, jeśli wybrane przez automat kule
będą miały liczby takie same jak z tej kartki
wprawdzie prawdopodobieństwo trafienia jest nikłe
przecież rządzi wszystkim kompletnie ślepy los
jeśli wygram miliony z kumulacji
będę musiał w końcu zgłosić się do urzędu
jechać do stolicy, szukać adresu, pytać autochtonów
unikać spojrzeń i domysłów o wygranej
a co, jeśli jakieś męty ze stołecznego półświatka
wypatrzą mnie zmierzającego do biura zwycięzców
nie uniknę śledzenia, Chryste, w końcu śmierci
gdzieś w drodze powrotnej przystanę na orlenie
na odpoczynek z hot-dogiem i tam mnie dopadną
nie daj boże zastosują tortury
wylosowane kule pokazały swoje numery
coś jakby skurcz chwycił za gardło - tam kamień
sięgam po kupon totolotka z bólem głowy
ciekawe, czy czeka mnie nieszczęście
nie ma o czym śpiewać choć są struny głosowe
dlatego piszą bo takie rzeczy muszą wryć się w łeb
podsłuchane przez igłę wbitą wielbłądowi w ucho
enuncjacje przedwyborcze jak pralinki
wstęp do nieśmiertelności to największe marzenie
wiadomo jednak że niebo najlepiej widać z piekła
mój pierwszy kebab nazwałem milczeniem owiec
pomimo otaczającego stada baranów
zatem tkwię uparcie przy schabowym w plenerze
zdegustowany odklejoną panierką i starym purée
a kotlet no cóż uczczę go minutą ciszy
temat dnia to aborcja mózgu
ponoć w Niderlandach najmniej się skrobią
po głowie sumienie wymaga ukrywanej hipokryzji
i tak się też dzieje
w końcu pewna szatynko-blondynka odbudowała
florę bakteryjną pochwy
po przeglądnięciu tysiąca i jednej reklamy
nie ma o czym dumać choć szare komórki
są w permanentnym stanie gotowości bojowej
głowa owinięta gazą a częściej owładnięta ideą
dzisiejszy przegląd prasy wyludnił szpalty
wystrzelał litery rozmył znaczenia zniewolił
czuje się upodlenie