Pas cnoty - Andrzej Poszeniczny

Kup ebooka

20.19 zł
16.76 zł (17,16 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

2. Pierwotne zastosowanie pasa cnoty

Pas cnoty został już wynaleziony. Ale czym był i do czego służył? Większość czytelników pomyśli sobie teraz: co za głupie pytanie, przecież odpowiedź jest oczywista! Wbrew pozorom nie jest, a przynajmniej nie w całości.

3. Szkic pasa cnoty znalezionego przez Antona Pachingera.

Zanim zaczniemy rozważania w tej kwestii, przyjrzyjmy się uważnie szkicowi pasa cnoty znalezionego pod koniec XIX w. przez austriackiego etnografa i kolekcjonera Antona Pachingera. Jak twierdził, był on w 1889 r. obecny przy pracach renowacyjnych kościoła w jednym z prowincjonalnych miasteczek Górnej Austrii. W ich trakcie odkryty został w podłodze kościoła bezimienny grób, prawdopodobnie z XVII w. Po wydobyciu i otwarciu ołowianej trumny okazało się, że znajduje się w niej szkielet młodej kobiety pochodzącej z zamożnej rodziny. Wiek Pachinger ocenił na podstawie pełnego uzębienia, a status społeczny w oparciu o pozostałości ubrania zmarłej. Najciekawsze kryło się jednak pod resztkami ubioru. Miednica szkieletu tkwiła bowiem "uwięziona" w żelaznym pasie cnoty pokrytym resztkami skórzanej podszewki. Za zgodą zakrystiana Pachinger zabrał pas i wysłał do Monachium w celu konserwacji[1]. Pas znajdował się początkowo w kolekcji jego odkrywcy, później trafił do prywatnej kolekcji w Monachium, skąd został przekazany do Niemieckiego Muzeum Zamków i Okuć (Deutsches Schloss- und Beschlägemuseum) w Velbert koło Essen, gdzie znajduje się po dzień dzisiejszy.[2] Dla zwolenników poglądu o noszeniu w dawnych czasach przez kobiety pasów cnoty znalezisko Pachingera ma niemalże status Świętego Graala. Dla przeciwników tej teorii jest ono z kolei solą w oku, wobec czego starają się je dyskredytować, często sięgając po kompletnie absurdalne argumenty. Spójrzmy jeszcze raz na szkic. Czy dostrzegacie w nim - jak twierdzi Albrecht Classen - pas przepuklinowy lub aparat ortopedyczny usztywniający złamaną miednicę? Ja też nie, zwłaszcza w sytuacji, gdy zamyka się go na 2 kłódki... Znaleziska Pachingera nie należy jednak traktować bezkrytycznie. Po pierwsze, jego wiarygodność jest umiarkowana. Cała historia odnalezienia pasa pozbawiona jest szczegółów, które pozwoliłyby na jej weryfikacje. Brak jest zwłaszcza miejsca, w którym pas został rzekomo znaleziony. Poza tym - jak to ujął sam Pachinger w jednym z wywiadów - pasy cnoty są niezwykle pożądanym obiektem kolekcjonerskim, a podaż autentyków jest niemal zerowa, przez co prawie każdy taki egzemplarz to falsyfikat. Biorąc pod uwagę, że pas ten zmienił później właściciela, trafiając do innej kolekcji, wysoce prawdopodobnym jest, że Pachinger - kierując się chęcią zysku i sławy - wymyślił po prostu ciekawą historię by uautentycznić posiadany egzemplarz. Po drugie, nawet jeśli uznamy relację Pachingera za wiarygodną, to samo odkrycie pasa cnoty w trumnie nie mówi nam nic o okolicznościach, w jakich zmarła nosiła go za życia. Nie wiemy bowiem nic o tym, kim była, w jakich relacjach rodzinnych pozostawała, czemu za życia nosiła pas cnoty i wreszcie dlaczego została w nim pochowana.

Niezależnie od wątpliwości co do autentyczności przedstawionego pasa, jego konstrukcję i kształt możemy uznać za wzorcowe dla pasów typu średniowiecznego. Zastanówmy się teraz, jak mógł być on używany. Dla ułatwienia przyjmijmy, że pas został wykonany na wymiar dla kobiety mającej go nosić i leży na niej jak ulał (co w rzeczywistości raczej rzadko miało miejsce). Czy oznacza to, że mogła go ona nosić dowolnie długo na ciele? Absolutnie nie. Czemu? Ze względu na właściwości ludzkiego ciała oraz ówczesnych pasów cnoty. Pasy te wykonywane były ze zwykłej stali (rdzewnej), bowiem stal nierdzewną wynaleziono dopiero w drugiej połowie XIX w. Tym samym przy ciągłym noszeniu pasy te ulegałyby błyskawicznej korozji pod wpływem nieustannego kontaktu z wilgocią w postaci moczu, potu, wydzieliny z pochwy, krwi miesięcznej i kału, ewentualnie wody, którą próbowałaby się podmyć nieszczęsna "nosicielka" pasa. A co z ciałem kobiety? Uwzględniając, że pas cnoty o takim kształcie przy każdym ruchu wpijałby się w uda, a po zardzewieniu działałby jak papier ścierny, możemy być pewni, że po kilku tygodniach jego noszenia krocze kobiety byłoby jedną wielką raną, która najpewniej uległaby zakażeniu. Zważywszy poziom ówczesnej medycyny, rokowania co do wyzdrowienia byłyby niepewne. Ile więc mogła przeciętna zdrowa kobieta nosić taki pas cnoty, bez poważniejszego uszczerbku na ciele? Z przeprowadzonego współcześnie eksperymentu ze zrekonstruowanym pasem cnoty tego typu wynika, że po 15 minutach (!) chodzenia w nim, kobieta nosząca go miała bolesne otarcia skóry[3]. W mojej ocenie, jeżeli kobieta po założeniu pasa bardzo mocno ograniczyłaby poruszanie się, mogła wytrzymać w nim kilka - kilkanaście godzin. Czas noszenia pasa prawdopodobnie mogło nieco wydłużyć wyłożenie go miękkim materiałem (niewielkie dziurki idące wzdłuż wszystkich krawędzi pasa służyły do doszycia podszewki) lub założenie go na odpowiednio grubą bieliznę. Ale jak to - powie ktoś - przecież bielizna uniemożliwiałaby korzystanie z toalety! Oczywiście, tyle że załatwianie potrzeb fizjologicznych w samym pasie na ciele, zwłaszcza takim z podszewką, zasadniczo też nie wchodziło w rachubę. Po co więc otwory? Prawdopodobnie miały one dwojakie zastosowanie. Pierwsze z nich miało charakter awaryjny - jeśli kobieta naprawdę musiała załatwić potrzebę, a nie mogła szybko zdjąć pasa, to z dwojga złego lepiej żeby próbowała uczynić to przez otwór w pasie niż go nie mając. O drugim zastosowaniu napiszę nieco później. Po zdjęciu pasa ciało musiało odpocząć, tym dłużej, im dłużej był pas noszony. Czy możliwe było więc noszenie pasa codziennie z przerwą na noc? Wydaje się, że niektóre panie były w stanie tak funkcjonować przez jakiś czas, o ile mogły zdejmować pas do korzystania z toalety. Jest to jednak przypuszczenie oparte na relacjach z późniejszego okresu, dotyczących pasów o odmiennej konstrukcji. Tak czy inaczej, noszenie pasa cnoty przez kobietę wymagało współdziałania ze strony jej mężczyzny, który kilka razy w ciągu doby musiał swą partnerkę uwalniać. Dlatego między bajki możemy włożyć wszystkie opowieści o rycerzach czy kupcach zamykających w pasach żony na czas swoich dalekich wojaży. W rzeczywistości kobieta uwięziona w pasie cnoty na tak długi czas po prostu nie dożyłaby powrotu męża, umierając w męczarniach na skutek zakażenia spowodowanego uszkodzeniami jej ciała przez pas.

Skąd wziął się mit o zamykaniu kobiet w pasach cnoty na czas wypraw? Tego się raczej nie dowiemy. Z pewnością za jednego z wielu współwinnych jego powstania możemy uznać - a jakże by inaczej - Konrada Kyesera. Jest to jednak wina nieumyślna. Gdyby Kyeser zobrazował pas cnoty w dziele poświęconym np. ówczesnej medycynie czy obyczajowości, albo - na podobieństwo Boccaccia - w dziele historycznym, wówczas zapewne wielu jego czytelników inaczej wyobrażałoby sobie zastosowanie pasa. Pech chciał, że Kyeser napisał traktat militarny, co mogło wywoływać wrażenie, że używanie pasa cnoty było elementem prowadzenia ówczesnych wojen. Oczywiście, ktoś może zarzucić, że przeceniam wpływ Kyesera na utrwalenie się tego stereotypu. Może i tak, niemniej trzeba pamiętać, że na przełomie średniowiecza i renesansu Bellifortis był dosyć popularnym dziełem, zwłaszcza we Włoszech, a na pomysłach Kyesera opierał się m.in. Leonardo do Vinci tworząc projekty swoich machin, więc nie można powiedzieć, że była to księga nikomu nieznana.

Do czego więc ten cały pas cnoty? Odpowiedź zaskoczy pewnie wielu czytelników. W omawianym okresie pas cnoty pełnił dokładnie taką samą funkcję jak pełni współcześnie - był w pierwszej kolejności... seks-zabawką. Stanowił namacalny przejaw władzy mężczyzny nad seksualnością kobiety i dominacji nad nią, co wielu mężczyzn podniecało (i do dziś podnieca). Wróćmy na moment do kwestii otworów w pasie. Czemu jeszcze mogły one służyć? Otóż umożliwiały stymulację stref erogennych zniewolonej partnerki bez jego zdejmowania, dzięki czemu ułatwiały zabawę. A zęby w otworach? Jeżeli dany pas miał być w założeniu noszony na gołe ciało, to wycinanie w nim ostrych zębów byłoby ryzykowne, zwłaszcza w okolicach sromu. Wargi sromowe mają to do siebie, że potrafią wciskać się w szczeliny pasów, więc ostre zęby stanowiłyby poważne ryzyko dla kobiety. Dlatego w większości pasów albo w ogóle ich nie było albo miały charakter symboliczny. Najlepszym przykładem mogą być tu pasy z Muzeum Okręgowego w Kalmarze oraz Narodowego Muzeum Wieków Średnich w Paryżu[4]. Oba mają ząbkowany otwór przedni, jednak stymulacja okolic pochwy przy pomocy palca, języka czy wąskiego przedmiotu nie stanowiłaby poważniejszego problemu. Z odbytem jeszcze łatwiej - otwory tylne są większe i zębów w ogóle nie mają. Warto też zwrócić uwagę na kunsztowne zdobienia, które w połączeniu z delikatną konstrukcją pasów wskazują, że nie miały one charakteru "użytkowego", lecz stanowiły ozdobę kobiecego krocza, cieszącą oczy zamożnych miłośników perwersji w trakcie erotycznych zabaw. Czy teraz już rozumiecie co zapewne miał na myśli Kyeser pisząc klucz zamknął, otworzył, więc uwolniona będzie?

Jeżeli pasy cnoty służyły początkowo głównie do uatrakcyjniania życia seksualnego, to czemu ich używanie w omawianym okresie jest przedstawiane głównie jako przejaw przemocy wobec kobiety powodowanej chorobliwą zazdrością? Z dwóch powodów. Po pierwsze, choć zachowania sadomasochistyczne towarzyszą ludzkości od zawsze, dopiero XIX wiek przyniósł pierwsze rozważania w ich zakresie, w dodatku raczej powierzchowne. Wcześniej postrzegano je w Europie jako przejaw zazdrości albo "zwykłego" okrucieństwa i nie zgłębiano ich seksualnego podłoża. Najlepszym przykładem tego typu rozumowania jest niezwykły raport policyjny, sporządzony prawdopodobnie w okresie panowania Ludwika XVI (lata 1774-1792). Jego nietypowość polega zarówno na zagadnieniu, którego dotyczy, formie, jak i okolicznościach powstania. Zawiera on bowiem obszerny i precyzyjny, a zarazem niezwykle barwny i poetycki opis posiadłości barona de La Haye zwanej La petit maison (Mały domek), sporządzony dla zaspokojenia ciekawości króla w tym zakresie. Kilka jego stron poświęconych jest salonowi kąpielowemu połączonemu z garderobą, w której znajdują się:

[...] ubrania, z pomocą których uzyskujemy różne iluzje, które pozwalają nam znaleźć się w towarzystwie bogini, mieszczki, zakonnicy, pasterki; pasy cnoty - maski zdolne uwieść zazdrosnych, niczego nie brakuje w tej łazience [...].[5]

Z raportu wywnioskować zatem możemy, że mężczyźni, których podniecają panie w pasach cnoty to po prostu zwykli zazdrośnicy, nawet jeśli pas został założony wyłącznie dla zabawy, podobnie jak pozostałe kostiumy z garderoby. Swoją drogą, raport ukazuje, że fetyszystyczne przebrania wcale nie są wynalazkiem tak współczesnym, jak mogłoby się wydawać.

Drugim powodem, dla których pasy cnoty są kojarzone z zazdrością jest fakt, że przypadki zniewolenia kobiet wbrew ich woli rzeczywiście się zdarzały i to one - choć w praktyce bardzo rzadkie - zdominowały społeczną świadomość.

[1] Mowa tu o królu Henryku II Walezjuszu, mężu Katarzyny Medycejskiej, panującym w latach 1547-1559.

[2] https://danmarkshistorien.dk/vis/materiale/kyskhedsbaeltet-paa-ringkoebing-skjern-museum/

[3] https://www.kroneborg.dk/279/herningsholm

[4] O. Worm, Museum Wormianum, seu, Historia rerum rariorum, 1655 r.

[5] L. Monmerqué, Les Historiettes de Tallemant des Réaux, tom 5, 1834 r.

[6] E. Dingwall, The girdle of chastity. A medico-historical study, 1923.

[7] Plaidoyer de Monsieur Freydier, Avocat a Nimes. Contre l'introduction des cadenats, ou ceintures de chasteté, 1750.

[8] R. Bisson, Les femmes, les eunuques et les guerriers du Soudan, 1868.

[9] J. Rossi, Dictionnaire de l'homme sain et de l'homme malade, 1894.

[10] E Dingwall, The girdle of chastity. A medico-historical study, 1923.

[11] E. Dingwall, The girdle of chastity. A medico-historical study, 1923.

[12] Żony zakute w "pasy cnoty" i w kajdany, w: 5-ta Rano. Bezpartyjny dziennik żydowski, 28.09.1932.

[13] E. Dingwall, The girdle of chastity. A medico-historical study, 1923.

[14] H. Ploss, M. Bartels, P. Bartels, Woman: An Historical Gyn?cological and Anthropological Compendium, 1935.

[15] Tamże.

[16] La Charente, 12.09.1932.

[17] The New York Herald (Paris), 19.09.1932.

[18] Chicago Daily Tribune, 30.09.1932.

[19] Kupił żonie... pas cnoty, w: 5-ta Rano: bezpartyjny dziennik żydowski, 24.03.1934.

[20] Journal des débats politiques et littéraires, 18.03.1934.

[21] La Dép?che de Brest, 19.01.1934.

[22] Revue de médecine légale, 1903.

[23] New York Herald Tribune, European Edition, Paris, 13.05.1936.

[24] San Pedro News Pilot, 15.06.1946.

[25] Réactions de défense chez une interprétante jalouse, w: L'Encéphale, 10.07.1913.

[1] Kamil Janicki, Cała prawda o masturbacji w średniowieczu, w: CiekawostkiHistoryczne.pl, 2014.

[2] A. Carol, Les médecins et la stigmatisation du vice solitaire (fin XVIIIe-début XIXe si?cle), w: Revue d'histoire moderne & contemporaine, 2002.

[3] R. Hamowy, Medicine and the crimination of sin: "self-abuse" in 19th century America, w: Journal of Libertarian Studies, Vol. 1 No. 3, 1977.

[4] R. Walters, Primers for Prudery: Sexual Advice for Victorian America, 1974.

[5] E. Guibout, Traité clinique et pratique des maladies des femmes, 1886.

[6] E. Périer, Consultations sur les maladies de l'enfance, 1895.

[7] L. Deslandes, De l'onanisme et des autres abus vénériens considérés dans leurs rapports avec la santé, 1835.

[8] J. Goeury-Duvivier, Guide des malades atteints d'affections des voies urinaires et des organes générateurs chez les deux sexes, 1856.

[9] R. Hamowy, Medicine and the crimination of sin: "self-abuse" in 19th century America, w: Journal of Libertarian Studies, Vol. 1 No. 3, 1977.

[10] E. Jozan, Traité pratique complet des maladies des femmes (12e édition illustrée de 250 figures d'anatomie), 1890.

[11] D. Zambaco, Onanisme avec troubles nerveux, w: L'Encéphale: journal des maladies mentales et nerveuses, 1882.

[12] T. Pouillet, Essai médico-philosophique sur les formes, les causes, les signes, les conséquences et le traitement de l'onanisme chez la femme, 1876.

[13] M. Camboulives, L'homme et la femme a tous les âges de la vie: étude hygiénique, médicale, physiologique, sociale et morale, 1890.

[14] E. Weill, Précis de médecine infantile, 1911.

[15] https://literatuurmuseum.nl/artikelen/het-masturbatiedagboek-van-lodewijk-van-deyssel

[16] M.Mathijsen, De gemaskerde eeuw, 2002

[17] https://www.literatuurgeschiedenis.org/teksten/een-liefde

[18] Y. Aresu, Evolution du discours médical sur l'onanisme de 1710 a nos jours, 2004.

[19] E. Doyen, H. Toupet, Revue critique de médecine et de chirurgie, 1901.

[20] E.Monin, L'impuissance virile (son traitement rationnel), 1928.

[21] La Sage-femme et le puériculteur, 10.11.1930.

[22] Revue française de psychanalyse, 1936.

[23] M. Cranston, My Anti-masturbation Device, 2005.

[1] Desperate to protect themselves from rape, many ethnic Chinese women in Indonesia only feel safe if they lock themselves into chastity belts before leaving home, w: Cosmopolitan (australian edition) 7/2000.

[2] E. Dingwall, The girdle of chastity. A medico-historical study, 1923.

[3] R. Mehta, Scientific curiosities of sex life, 1912.

[4] G. Grinnell, The Cheyenne Indians, 2008.

[5] T. Michelson, The Narrative of a Southern Cheyenne Woman, 1932.

[6] T. Pouillet, Essai médico-philosophique sur les formes, les causes, les signes, les conséquences et le traitement de l'onanisme chez la femme, 1876.

[7] Ch. Flittner, Zeichen und Werth der verlezten und unverlezten Jungfrauschaft, 1795.

[8] Syphiligraphie, w: La Médecine internationale. Journal mensuel, 2/1897.

[9] A. Niemoeller, Chastity Safeguards, A Study of the Mechanical Means of Preventing Sexual Indulgence, in Both Men and Women, Employed in Different Times and Countries, 1947.

[10] Pas cnoty na Węgrzech, w: Expres Zagłębia, 30.12.1933.

[11] E. Larrass, Der Keuschheitsgürtel - Phantasie und Wirklichkeit, w: Waffen- und Kostümkunde: Zeitschrift der Gesellschaft für Historische Waffen- und Kostümkunde, 1992.

[12] A. Classen, The medieval chastity belt. A myth-making proces, 2007.

[13] E. Reclus, La Commune de Paris au jour le jour, 1871, 19 mars-28 mai, 1908.

[14] Szpital psychiatryczny w Paryżu.

[15] L. Delasiauve, Traité de l'épilepsie: histoire, traitement, médecine légale, 1854.

[16] J. Guislain, Leçons orales sur les phrénopathies, ou Traité théorique et pratique des maladies mentales: cours donné a la Clinique des établissements d'aliénés a Gand, 1852.

[17] P. Watson, In Indonesia, chastity belts for masseuses, w: Los Angeles Times 04.05.2008.

[1] W. Olszaniec, Jan Długosz lettore del "De mulieribus claris" w: Boccaccio e la nuova ars narrandi. Atti del Convegno internazionale di studi, 2015.

[2] W. Kuligowski, Miłość na Zachodzie. Historia antropologiczna, 2004.

[3] B. Stern, Geschichte der öffentlichen Sittlichkeit in Russland, 1907.

[4] Agnieszka Wolnicka, Dzierżykońcy i samołożnicy. Jak traktowano onanistów w szlacheckiej Polsce?, w: HrabiaTytus.pl, 2020.

[5] Kalendarz Wieku Ilustrowany, 1892.

[6] Reklama zakładu Juliana Drehera w Kurjerze Warszawskim, 01.09.1925.

[7] M. Misiewicz, Andrologia, 1897.

[8] A. Czarnowski (red.), Marnopłcenie - Onanizm: (samogwałt, samienie się, nijactwo): objawy, przyczyny, następstwa, zapobieganie, leczenie, 1914.

[9] A. Przystański, Aforyzmy, w: Tygodnik lekarski, 05.02.1863.

[10] O. Retau, Ochrona własna. Poradnik lekarski we wszelkich chorobach i nadwerężeniach systemu nerwowego i płciowego wskutek samogwałtu (onanizmu), wybryków płciowych i zarażenia, 1908.

[11] Małżeńska tajemnica grajka, w: Kurjer informacyjny i telegraficzny, 30.03.1922.

[12] Proces o pas cnoty, w: Kurjer informacyjny i telegraficzny, 12.05.1922.