Papież Pius XII w propagandzie komunistycznej w Polsce w latach 1945-1958 - Marcin Sanak

Kup ebooka

35.00 zł
29.75 zł (10,00 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

2

Narzędzia i formy propagandy antypapieskiej

Przemówienia, zebrania, masówki i referaty

Jako pierwszą formę działań wymierzonych w Piusa XII należy wymienić propagandę ustną. Przedstawiciele najwyższych władz państwa, liderzy PPR, a następnie PZPR i partii sprzymierzonych postponowali papieża w przemówieniach, przede wszystkim wygłaszanych w latach 1948-1953. W całym kraju odbywały się także posiedzenia plenarne wojewódzkich, powiatowych, miejskich i gminnych rad narodowych, wiece i masówki w zakładach pracy, zebrania gromadzkie oraz spotkania członków instytucji i organizacji społecznych. Na przebieg tych zdarzeń składały się zazwyczaj: jedno lub kilka przemówień, przyjęcie rezolucji protestacyjnych przeciwko polityce biskupa Rzymu, a niekiedy także uchwalenie zbiorowych zobowiązań. Zebrania, masówki i wiece o charakterze antypapieskim (i szerzej - antykościelnym) miały miejsce przede wszystkim po publikacji listu Piusa XII do biskupów niemieckich z 1 marca 1948 r. (w okresie do maja do czerwca 1948 r.), po groźbie ekskomuniki Świętego Oficjum wobec członków i aktywnych sympatyków partii komunistycznych z 1 lipca 1949 r. (od sierpnia do października 1949 r.) oraz po przedstawieniu żądań władz, aby Kościół ustanowił stałą administrację kościelną na Ziemiach Odzyskanych (w styczniu 1951 r.). Najlepiej przygotowana i zakrojona na najszerszą skalę była druga kampania antypapieska - z 1949 r. Należy jednak dodać, że referaty wymierzone w Piusa XII i Stolicę Apostolską wygłaszano od 1948 r. aż do końca pontyfikatu Pacellego. O wszystkich wymienionych formach propagandy ustnej szeroko informowano w prasie, m.in. w "Głosie Ludu", "Trybunie Ludu", "Trybunie Robotniczej", "Żołnierzu Wolności", "Głosie Wolnych" i "Argumentach".

Piusa XII i Stolicę Apostolską atakowali w przemówieniach publicznych reprezentanci najwyższych władz partyjnych i państwowych. Jak wynika z łamów prasy, tematykę papieską i watykańską poruszali m.in. prezydent Polski Ludowej, przewodniczący, a następnie I sekretarz KC PZPR Bolesław Bierut, premier Józef Cyrankiewicz, sekretarz generalny KC PPR Władysław Gomułka (późniejszy I sekretarz KC PZPR), sekretarz KC PZPR i przewodniczący Centralnej Rady Związków Zawodowych Aleksander Zawadzki (następnie przewodniczący Rady Państwa PRL), sekretarz KC PPR i KC PZPR Edward Ochab (późniejszy I sekretarz KC PZPR oraz przewodniczący Rady Państwa PRL), minister szkolnictwa wyższego Adam Rapacki, wiceminister bezpieczeństwa publicznego i komendant główny Milicji Obywatelskiej gen. Franciszek Jóźwiak, wiceminister administracji publicznej, członek KC PZPR Jan Izydorczyk oraz członek Sekretariatu KC PPR Władysław Bieńkowski. Antypapieskie treści pojawiały się także w wystąpieniach członków partii sprzymierzonych z PZPR, m.in. polityka Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego, wicepremiera Antoniego Korzyckiego, wicemarszałka Sejmu Ustawodawczego, przewodniczącego Stronnictwa Demokratycznego i członka Rady Państwa PRL Wacława Barcikowskiego oraz wiceprzewodniczącego Rady Naczelnej SD Stanisława Kulczyńskiego (późniejszego prezesa partii i zastępcy przewodniczącego Rady Państwa PRL). Antypapieskie przemówienia wygłaszano podczas plenów KC PZPR, posiedzeń Sejmu, kongresów organizacji społecznych, zjazdów związków zawodowych, ulicznych wieców protestacyjnych oraz akademii świątecznych i rocznicowych z okazji: Święta Pracy (1 maja), Święta Ludowego (w dniu Zielonych Świątek), Narodowego Święta Odrodzenia Polski (22 lipca) i Dnia Wojska Polskiego (12 października).

Politycy komentowali m.in. list Pacellego do biskupów niemieckich z 1 marca 1948 r. Antoni Korzycki w czasie obchodów Święta Ludowego 16 maja tego samego roku mówił: "dziwimy się bardzo wysokim dostojnikom Kościoła z papieżem na czele, którzy dają się wciągnąć do kampanii antypolskiej. Pamiętamy wszyscy, jakim prześladowaniom podlegali polscy księża katoliccy w czasie okupacji, toteż antypolskie wystąpienie papieża, nawet wśród naszego kleru wywołało oburzenie"1. Wicepremier stwierdził ponadto, że list Piusa XII do episkopatu niemieckiego jest wystąpieniem w kwestiach polityki, a nie wiary, a więc wbrew celom, do których został powołany Kościół2.

Wielu komentarzy doczekał się dekret Świętego Oficjum z 1 lipca oraz przemówienie Piusa XII do berlińczyków z 17 lipca 1949 r. Jan Izydorczyk w czasie wiecu w Lublinie, na którym potępiano inicjatorów cudu lubelskiego, poinformował, że biskup Rzymu przemówi do Niemców w ich języku, a nie po łacinie, jak zwraca się do Polaków3. Wiceminister stwierdził, że podobnie czynią "przedstawiciele najbardziej skrajnych grup angloamerykańskich podżegaczy wojennych"4. Aleksander Zawadzki zauważył w sierpniu 1949 r., że dekret został ogłoszony niedługo po zakończonych fiaskiem próbach rozbicia Światowej Federacji Związków Zawodowych, która odbywała swój II kongres5. Oceniał także, że papieski dokument stanął w jednym rzędzie m.in. z planem Marshalla czy paktem atlantyckim (traktatem waszyngtońskim), na mocy którego powstała Organizacja Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO)6. Kilka dni wcześniej na zjeździe delegatów Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Cukrowniczego zapewniał, że "próby Watykanu skierowane przeciwko socjalizmowi i demokracji ludowej, próby siania zamętu i groźba ekskomuniki [...] spotkają się ze zdecydowanym sprzeciwem mas pracujących naszego kraju"7. Franciszek Jóźwiak 1 września 1949 r. - a więc w 10. rocznicę wybuchu II wojny światowej - podczas kongresu połączeniowego Związku Bojowników o Wolność i Demokrację zwracał uwagę, że w czasie wspomnianego konfliktu Pius XII błogosławił faszystów8. Uważał także, że współcześnie Stolica Apostolska znalazła się w "obozie siewców nowej wojny", o czym miała świadczyć papieska groźba klątwy pod adresem komunistów oraz powstanie "osi Waszyngton-Watykan"9. Równocześnie Jóźwiak zapewniał, że ekskomunika, która "zalatuje stęchlizną średniowiecza i inkwizycją", nie powstrzyma socjalizmu10. W podobne tony uderzył dokładnie rok później Adam Rapacki w referacie podczas I Polskiego Kongresu Pokoju 1 września 1950 r. Minister szkolnictwa wyższego zinterpretował groźbę ekskomuniki z dekretu Świętego Oficjum jako próbę rozbicia ruchu pokoju, dodał jednak, że jest ona próbą nieskuteczną11.

Premier Józef Cyrankiewicz, niejako wykorzystując swój autorytet związany z tragicznym wojennym losem więźnia Auschwitz, szczególnie ostro krytykował rzekome błogosławieństwa Piusa XII dla zbrodniarzy niemieckich. W czasie manifestacji "bojowników o pokój i demokrację" 8 kwietnia 1951 r. w Oświęcimiu skomentował pobłogosławienie przez papieża Oswalda Pohla, byłego szefa Głównego Urzędu Gospodarczo-Administracyjnego SS. Stwierdził, że stanowi ono "cyniczny objaw pogwałcenia uczuć religijnych, nadużycia błogosławieństwa religijnego dla celów politycznej propagandy odrodzonego hitleryzmu"12. Przypominał także o zmarłych w obozach koncentracyjnych kapłanach. Kilka dni później, w czasie akademii z okazji Święta Pracy w Warszawie z kolei zwrócił uwagę, że Stolica Apostolska pobłogosławiła zbrodniarza wojennego Ericha von dem Bacha-Zelewskiego13.

W przemówieniach dygnitarzy państwowych pojawiały się także zarzuty innego rodzaju, często kierowano je jednak nie tyle pod adresem Piusa XII, ile bardziej ogólnie - Watykanu. I tak Władysław Bieńkowski podczas debaty budżetowej w Sejmie w 1948 r. sugerował związki Stolicy Świętej z zachodnim imperializmem: "Nie jesteśmy tak głusi, byśmy w watykańskich chórach nie dosłyszeli chrapliwych głosów amerykańskich suflerów [...]"14. W tym samym roku, w czasie obchodów Święta Pracy Władysław Gomułka oskarżał Stolicę Apostolską o włączenie Kościoła do kampanii wyborczej we Włoszech, aktywne wspieranie chadecji oraz walkę z komunistami15. Z kolei Wacław Barcikowski podczas wojewódzkiego zjazdu delegatów SD w Katowicach 27 marca 1949 r. przypomniał, że Watykan popiera kard. Józsefa Mindszentyego i ekskomunikował osoby, które przyczyniły się do jego uwięzienia i skazania, a także sprzedał rządowi USA tysiąc akcji Towarzystwa Kanału Sueskiego16. Podczas wystąpienia z okazji Narodowego Święta Odrodzenia Polski 22 lipca 1951 r. Bierut przekonywał natomiast, że Stolica Apostolska wspiera kampanię rewizjonistów wymierzoną w polskość Ziem Odzyskanych17. Głos zabrał także Edward Ochab, który przemawiał w czasie akademii z okazji Dnia Wojska Polskiego w 1950 r. w Teatrze Polskim w Warszawie. W obecności m.in. prezydenta Bieruta i premiera Cyrankiewicza polityk uderzał w Stolicę Piotrową pośrednio, używając takich sformułowań jak: "kosmopolici spod antypolskiego watykańskiego znaku" czy "zbrodnicze machinacje Waszyngtonu i Watykanu"18. Z kolei Stanisław Kulczyński 29 marca 1949 r. z mównicy sejmowej przywoływał rzekome błogosławieństwa Stolicy Apostolskiej dla hitlerowców19. Wspomniał także postać Piusa XII, który w orędziu z 8 sierpnia 1948 r. określił "ustrój ludowy" jako niebezpieczny dla religii katolickiej20. Cieszący się autorytetem działacz SD - jako katolik - miał odbierać taką postawę z dużym zaniepokojeniem.

W wystąpieniach politycy nawiązywali niekiedy do klasyków literatury polskiej. Na przykład Korzycki cytował słowa Juliusza Słowackiego z poematu Beniowski: "Polsko, Twa zguba w Rzymie"21. W celu wykazania rzekomo antypolskiej polityki papiestwa i Watykanu odwoływano się nawet do wrogów ideologicznych sprzed dekad. W referacie na VI plenum KC PZPR 17 lutego 1951 r. Bolesław Bierut przytoczył wnioski wyciągnięte przez Romana Dmowskiego w książce Polityka polska i odbudowanie państwa z 1925 r. Lider Narodowej Demokracji uważał, że przed 1918 r. polityka Stolicy Apostolskiej popełniała błędy wobec sprawy polskiej oraz przywoływał słowa dygnitarza watykańskiego, że niepodległa Rzeczpospolita to cel nieziszczalny22. Bierut mówił wręcz o "żywej aktualności opinii Dmowskiego o stanowisku Watykanu w sprawach polskich"23. Powoływanie się na słowa dawnego przywódcy endecji świadczyło z jednej strony o wykorzystywaniu przez członków PZPR opinii dawnych politycznych przeciwników, jeżeli służyły "sprawie", a z drugiej - o dążeniach komunistów do nacjonalistycznej legitymizacji swojej władzy24.

We wspomnianych wystąpieniach nie tylko atakowano Pacellego, lecz także odnoszono się do reakcji duchowieństwa polskiego na aktywność biskupa Rzymu oraz działania propagandy antypapieskiej. Od nagonki na odległego Piusa XII dla komunistów ważniejsze było bowiem uderzanie w polski Kościół, którego szerokie wpływy w społeczeństwie uznawano za przeszkodę na drodze do zbudowania w pełni socjalistycznego państwa. Politycy oceniali na przykład rezonans listu Pacellego do episkopatu niemieckiego z 1 marca 1948 r. wśród polskich biskupów i kapłanów. W przemówieniu podczas akademii 1 maja 1949 r. w Warszawie Zawadzki stawiał tezę, że "obłudnie wybiela się z ambon antypolskie i proniemieckie wystąpienia papieża w liście do biskupów niemieckich atakujących nasze Ziemie Odzyskane", a nawet "fałszuje się historię papiestwa i Watykanu oraz historię jego niezmiennie wrogiej wobec narodu polskiego postawy"25. Z kolei Bierut w lutym 1951 r. na plenum KC PZPR zwracał uwagę, że po publikacji w "Trybunie Ludu" artykułów o polityce Watykanu wielu hierarchów "składa protesty i poddaje [sic!] jej ocenę w wątpliwość"26.

Kolejnym narzędziem propagandy antypapieskiej były wiece i masówki w zakładach pracy. Przedstawiciele komunistycznego aparatu władzy szczególną rolę przypisywali wielkim zebraniom. Podkreślano, że "radio, kino i książka docierają tylko do tych ludzi, którzy ich szukają. Propaganda masowa musi dojść do każdego"27. Wiece i masówki organizowano przy okazji niemal każdego doniosłego wydarzenia politycznego i społecznego (kampania wyborcza, święto państwowe, historyczna rocznica, śmierć ważnego dygnitarza komunistycznego, protest przeciwko działalności wrogów). Jak zauważył Czyżniewski, "na niektóre wiece rozdawano imienne zaproszenia (na przykład wśród załogi fabryki) i odbierano je przy wejściu, by potem rozliczyć z obecności, a bywało, że po prostu zamykano pracowników w zakładach na czas trwania masówek"28. W zgromadzeniach antypapieskich w 1949 r. uczestniczyło czasem nawet kilka tysięcy ludzi - na przykład 26 sierpnia w Państwowej Fabryce Wagonów (Pafawag) we Wrocławiu zgromadziło się 4 tys. pracowników, a głos zabrało kilkudziesięciu29. Przedstawiciele władzy na ogół nie chcieli dekonspirować się jako organizatorzy wieców, pragnęli tym samym stworzyć pozory spontaniczności. Po publikacji listu papieża do biskupów niemieckich z 1 marca 1948 r., gdy władza komunistyczna po raz pierwszy zdecydowała o organizacji zebrań wymierzonych w Piusa XII, zwracano szczególną uwagę na konieczność "zachowania dyskrecji i umiaru w bezpośrednim angażowaniu się w organizowanie wystąpień antywatykańskich, w jawne redagowanie oświadczeń itd."30. Tym samym starano się uwiarygodnić aranżowanie wieców przez rzekomo oburzonych polskich katolików. Niekiedy informowano w prasie, że to sami pracownicy wyszli z inicjatywą organizacji zgromadzenia. Na przykład w "Trybunie Robotniczej" pisano, że robotnicy z zakładów chemicznych w inowrocławskich Mątwach "zwrócili się do Rady Zakładowej z żądaniem zwołania zebrania protestacyjnego", którego celem miało być "masowe przeanalizowanie mowy papieża" do berlińczyków z 17 lipca 1949 r.31

Oprócz przemówień, rezolucji czy przyjmowania zbiorowych zobowiązań na antypapieskie wiece składało się także wykrzykiwanie haseł wymierzonych w Państwo Watykańskie. Czasopisma milczą na ten temat; hasła-slogany, ułożone w 1949 r. na Międzynarodowy Dzień Walki o Pokój (2 października), dają jednak pewne wyobrażenie o ich treści: "Watykan - sojusznik amerykańskiego imperializmu, protektor niemieckich sił odwetu - wrogiem Polski i pokoju" oraz "Odra i Nysa granicą pokoju! Wara watykańsko-pruskim politykom od naszych Ziem Zachodnich"32.

Od końca lipca do sierpnia 1949 r. w całym kraju odbywały się także plenarne posiedzenia prezydiów wojewódzkich rad narodowych poświęcone dekretowi Świętego Oficjum z 1 lipca, grożącego ekskomuniką katolikom przynależącym do partii komunistycznych lub popierającym ich działalność. Na obrady przybywali przedstawiciele ugrupowań politycznych, organizacji społecznych i młodzieżowych oraz delegacje robotnicze i chłopskie. Na plan posiedzenia w Białymstoku złożyły się: zapoznanie z treścią stanowiska władz na temat groźby klątwy papieskiej, ożywiona dyskusja, a następnie przyjęcie rezolucji, w której poparto oświadczenie rządu (stwierdzające niemożność wykonywania dekretu) i potępiono politykę Stolicy Apostolskiej33. Niemal identyczny scenariusz przybierały zebrania w innych miastach wojewódzkich. Przemawiający mieli reprezentować różne warstwy społeczne, poziomy wykształcenia, miejsca zamieszkania czy opcje polityczne. W czasie dyskusji w Kielcach głos zabrali m.in. reprezentanci Zarządu Wojewódzkiego Stronnictwa Ludowego i Ligi Kobiet, w Poznaniu profesor Uniwersytetu Adama Mickiewicza i radny z Gniezna, we Wrocławiu rektor Wyższej Szkoły Handlowej, członek Stronnictwa Pracy i były działacz Związku Polaków w Niemczech, w Lublinie zaś członek SL, prezes Wojewódzkiego Zarządu Polskiego Stronnictwa Ludowego i przedstawicielka wsi powiatu radzyńskiego34. Tak częste informowanie w prasie o przemowach sojuszników komunistów - zwłaszcza ludowców - przy równoczesnym milczeniu o politykach PZPR (będących jednak członkami wojewódzkich rad narodowych) prawdopodobnie miało przekonać ludność wiejską o słuszności działań antypapieskich i uwiarygodnić powszechność protestów.

Przemawiający podkreślali, że dekret Świętego Oficjum ma charakter polityczny, a nie religijny, jego celem jest wsparcie "niecnych zamierzeń imperialistów", stanowi formę dyskryminacji religijnej i uderza w osoby walczące z faszyzmem. Przypominali także o milczeniu papieża w czasie zamykania kościołów na ziemiach polskich w latach okupacji oraz o jego rzekomej wyrozumiałości i tolerancji wobec hitlerowców35. W czasie posiedzenia plenarnego w Krakowie jeden z przybyszów ze wsi miał przekonywać, że "chłopi z krakowskiego zdają sobie doskonale sprawę, dlaczego Watykan milczał, gdy zamykano chłopów do Berezy, dlaczego nie rzucił klątwy na hitlerowskich faszystów [...]"36. Z kolei w Bydgoszczy członek PZPR omówił treść listów kierowanych do władz partii przez pracowników fabryk wrocławskich. Jedna z robotnic, chcąc okazać solidarność z postawą rządu, miała poprosić o przyjęcie do organizacji37. Na zebraniu w Kielcach zobowiązano się "mobilizować opinię społeczeństwa woj. kieleckiego wokół oświadczenia Rządu, jako jedynej i słusznej drogi zmierzającej do uregulowania stosunków między Państwem i Kościołem [...]"38. W Lublinie przemawiający uznali, że "odpowiedzią na groźbę klątwy będzie wzmożona oświata i praca nad odbudową Ojczyzny"39. Z kolei w Gdańsku postanowiono zintensyfikować "współzawodnictwo pracy, nowatorstwo i racjonalizatorstwo we wszystkich dziedzinach naszego życia gospodarczego, społecznego i kulturalnego"40. Tym samym starano się przekuć antypapieskie nastroje m.in. w tak bardzo pożądany przez komunistów postęp ekonomiczny.

W sierpniu 1949 r. odbywały się wspólne konferencje przewodniczących powiatowych i miejskich rad narodowych oraz starostów powiatowych i prezydentów miast z terenów danego województwa. Scenariusz tych spotkań był niemal identyczny jak posiedzeń prezydiów wojewódzkich rad narodowych. W Kielcach władze przemawiały niejako w imieniu prostych obywateli: "Zebrani podkreślili, że robotnicy i chłopi Kielecczyzny pamiętają dobrze uparte milczenie papieża w czasie okupacji i znają jego obecne wystąpienia na korzyść Niemiec"41. Osobne rezolucje w sierpniu i we wrześniu 1949 r. przyjmowały także powiatowe, miejskie i gminne rady narodowe na posiedzeniach plenarnych. Takie zebrania odbywały się w setkach miejscowości, "Trybuna Ludu" informowała jednak o przebiegu tylko w kilkunastu: zarówno w dużych ośrodkach, jak i w mniejszych miasteczkach i na wsiach, zwłaszcza na Ziemiach Odzyskanych.

Organ prasowy PZPR donosił o uczestnictwie w takich zebraniach we Wrocławiu, w Wałbrzychu, Zgorzelcu, Oleśnicy, Gniechowicach (w województwie wrocławskim) i Rudzienicach (w województwie krakowskim)42 także księży. Kapłani byli obecni również na posiedzeniach w innych miejscowościach, niekiedy zwabiani przez władze i zarzucani gradem niewygodnych pytań. Prasa informowała jednak głównie o wystąpieniach ideowych duchownych, określanych mianem "księży-patriotów". Na przykład w Oleśnicy proboszcz z pobliskiej wsi miał zapewniać, że Pius XII "nie powinien utrudniać naszego życia, religia przecież powinna dodawać otuchy w odbudowie ojczyzny"43. W Gniechowicach gospodarz miejscowej parafii stwierdził wprost, że papież jest nieomylny jedynie w kwestiach wiary, a nie w sprawach świeckich, stąd nie tylko nie trzeba słuchać jego wskazań odnośnie do komunizujących katolików, ale nawet można je kwestionować44. Z kolei w Rudzienicach k. Suchej Beskidzkiej proboszcz zadeklarował, że nikomu, niezależnie od przynależności partyjnej, nie odmówi sakramentów45. W prasie cytowano także głosy przedstawicieli różnych formacji politycznych, np. posła SD oraz radnego SL na posiedzeniu Miejskiej Rady Narodowej w Warszawie oraz członka Stronnictwa Pracy na podobnym zebraniu w Poznaniu. Pierwszy z wymienionych w proteście przeciwko działaniom Watykanu zobowiązywał się do jeszcze ściślejszej współpracy swej formacji z PZPR46. Na zebraniu MRN w Gdańsku w ramach protestu przeciwko dekretowi Świętego Oficjum postanowiono m.in. zintensyfikować proces produkcji oraz przyspieszyć rozbudowę miejscowego portu47.

W prasie najczęściej informowano o zgromadzeniach protestacyjnych, na których spotykali się przedstawiciele różnych grup społecznych, organizacji i instytucji. Podkreślano, że "na masowych zebraniach zabierają głos ludzie wszystkich środowisk społecznych. Uchwały protestacyjne podejmują chłopi, kupcy, młodzież i artyści. Głos oburzenia jest powszechny"48. Często zapewniano, że "cały kraj protestuje" lub "fala protestów [...] ogarnia cały kraj", co miało ukazywać skalę dezaprobaty49. Podobnie pisano rok wcześniej, gdy w tytułach artykułów pojawiały się sformułowania o "masowych protestach w społeczeństwie polskim". W zebraniu wiejskim w Wyrykach w województwie lubelskim we wrześniu 1949 r. miało wziąć udział ok. 200 osób50. Informowano o sprzeciwie wobec dekretu Świętego Oficjum różnorodnych środowisk i organizacji z różnych części Polski. "Trybuna Ludu" i "Głos Wolnych" głosiły, że swój protest wyraziła m.in. "bezpartyjna inteligencja Wybrzeża", oddział Stowarzyszenia Myśli Wolnej w Grudziądzu, Okręgowy Związek Nauczycielstwa Polskiego w Łodzi, Związek Młodzieży Polskiej w Rzeszowie, Okręgowa Rada Związków Zawodowych w Lublinie, Powiatowa Rada Związków Zawodowych w Inowrocławiu, członkowie Izby Rzemieślniczej w Krakowie, warszawskie działaczki i Zarząd Główny Ligi Kobiet, Koła Gospodyń Wiejskich z województwa pomorskiego, kobiety z Zarządu Głównego Związku Samopomocy Chłopskiej, pełnomocnicy okręgowi Polskiego Czerwonego Krzyża, działacze Służby Zdrowia, przedstawiciele sportu województwa lubelskiego, krajowa narada aktywu sportowego, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży w Poznaniu i Chrześcijańska Rada Ekumeniczna. Spotkania instytucji i organizacji społecznych nie zawsze zwoływano na użytek przyjęcia antypapieskich uchwał, niekiedy zebrania informacyjne, kursy czy konferencje planowano już wcześniej, a dodatkowy punkt obrad wprowadzano ad hoc. Tak było zapewne w wypadku posiedzenia kupiectwa szczecińskiego, I Konferencji Okręgu Warszawskiego Związku Zawodowego Pracowników Kultury i Sztuki czy miesięcznego kursu dla nauczycieli liceów rolniczych zorganizowanego w stolicy przez Ministerstwo Rolnictwa i Reform Rolnych51.

W Piekarach Śląskich obradował Związek Weteranów Powstań Śląskich, który - jak podkreślano - przyjął rezolucję antypapieską w sposób jednomyślny52. Grupy weteranów podjęły uchwały także w Chorzowie, Mysłowicach i Siemianowicach Śląskich53. Jeden z kombatantów przemawiających w Chorzowie porównał Piusa XII do zdrajcy Chrystusa, mówiąc: "Wierzę w Boga, ale nie mogę wierzyć w papieża, który za dolary - podobnie jak Judasz za srebrniki - sprzedaje się wrogom postępu i sprawiedliwości społecznej"54. Podkreślanie protestu osób zasłużonych w walce o polskość Górnego Śląska, cieszących się dużym autorytetem, miało skutecznie oddziaływać na nastroje zwykłych obywateli. Podobne wrażenie mógł sprawić głos przedstawicieli Polskiego Związku Byłych Więźniów Politycznych. Przytaczano wyrafinowane, ale zarazem przemawiające do wyobraźni i budzące oburzenie sytuacje, w których papież miał milczeć wobec zbrodni55. Jeden z byłych więźniów obozów hitlerowskich stwierdził, że Pius XII nie reagował, gdy w Poznaniu Niemcy zniszczyli posąg Chrystusa z Pomnika Wdzięczności albo gdy w Oświęcimiu wymordowali więźniów za ustawienie choinki bożonarodzeniowej56.

Państwo rządzone przez papieża atakowano także podczas obrad komunistycznego ruchu pacyfistycznego. W czasie I Polskiego Kongresu Pokoju, 2 września 1950 r. słynny pisarz Jerzy Andrzejewski mówił m.in. o rzekomym braku napiętnowania przez Watykan mordów faszystowskich oraz o wspólnej linii politycznej z Waszyngtonem57. Z kolei w trakcie posiedzenia plenarnego Polskiego Komitetu Obrońców Pokoju 31 marca 1951 r. "księża i działacze katoliccy wyrażali ubolewanie z powodu wrogiej interesom każdego Polaka polityki Watykanu"58. W zgromadzeniu udział wzięły m.in. tak ważne osobistości jak Jerzy Zawieyski, Jan Dobraczyński, ks. Jan Czuj, ks. Eugeniusz Dąbrowski i ks. Mieczysław Żywczyński59.

W prasie cytowano wypowiedzi nie tylko potępiające papieża i Watykan, lecz także krytykujące rozpolitykowanych polskich księży i deklarujące poparcie dla rządu oraz dalszy udział w budowie socjalizmu. Ponadto w sierpniu 1949 r. wyrażano się z uznaniem o dekrecie o wolności sumienia i wyznania, a we wrześniu protestowano przeciwko treści listu Piusa XII do biskupów polskich, oskarżającego komunistów o brak wolności Kościoła. "Zwykli obywatele" przekonywali również o możliwości połączenia wiary katolickiej z popieraniem tzw. demokracji ludowej i ideałów sprawiedliwości społecznej. Jedna z nauczycielek z Mszczonowa w województwie warszawskim miała mówić: "Nie jest dla mnie nowością stanowisko papieża. Zawiodłam się na Watykanie w okresie okupacji, gdy faszyści mordowali polskich księży, a mimo to Pius XII nie znalazł na nich słowa potępienia. Sama widziałam, jak hitlerowscy zbrodniarze obracali w stajnie nasze kościoły, jak niszczyli zabytki religijnego kultu i uświęcone miejsca. Dzisiaj doświadczają ci sami faszyści łaski Watykanu, który ich mami powrotem na nasze prastare ziemie. Sądzę, że każdy dobry Polak uzna za słuszne stanowisko Rządu. Ostatni dekret jest wyjaśnieniem, który poprze każdy wierzący katolik"60. Działaczka Ligi Kobiet z Warszawy z kolei zwracała uwagę, że "Papież grozi klątwą dzisiaj ludziom, którzy zbudowali nam piękną Trasę W-Z. Ale błogosławił armaty, które burzyły nasze domy. My odpowiadamy na groźbę ekskomuniki zwiększeniem wydajności pracy, szybszą odbudową naszego zniszczonego kraju"61. Na łamach prasy informowano także o przypadkach zgłaszania na takich spotkaniach chęci wstępowania do PZPR - w Wyrykach w województwie lubelskim pragnienie takie miało wyrazić 21 z ok. 200 osób obecnych na wiejskim zebraniu, a więc ponad 10 proc.62

W proteście przeciwko polityce Piusa XII i "uchwale watykańskiej" ludzie pracy deklarowali zintensyfikowanie wysiłków i wypełnianie ponadstandardowych norm. Centralna Rada Związków Zawodowych w rezolucji wezwała do "wzmożenia wysiłku produkcyjnego oraz jeszcze aktywniejszej pracy oświatowo-wychowawczej"63. Krakowscy junacy zobowiązali się "wykonać pracę przy budowie autostrady [...] 10 dni przed terminem, co zaoszczędzi Państwu ok. 1,5 miliona złotych"64. W kopalni w Brzeszczach obiecano wypełnienie w sierpniu 1949 r. 180 proc. normy wydobycia na ścianach dwóch pokładów, a jeden z górników pracujących na chodniku postanowił osiągnąć 300 proc. miesięcznej normy. Równocześnie pracownicy kopalni węgla kamiennego wzywali górników z całej Polski do naśladowania ich postawy65. Prezydium Zarządu Głównego Związku Metalowców zadeklarowało z kolei "wzmożenie produkcji, umasowienie współzawodnictwa pracy, rozwój racjonalizatorstwa i nowatorstwa"66. Co ciekawe, chłopi z Pomorza obiecywali, że nie tylko zwiększą produkcję rolną, lecz także "nie pozwolą na używanie ambon dla celów polityki międzynarodowego kapitału"67.

Ostatnim z wymienionych narzędzi propagandy ustnej wymierzonej w Piusa XII stały się referaty i wykłady antypapieskie, wygłaszane zarówno w niewielkich miejscowościach, jak i w dużych ośrodkach miejskich. Odbywały się one przede wszystkim w ramach zebrań organizacji wolnomyślicielskich oraz specjalnych kursów dla członków PZPR. Na przykład w 1948 r. w Krakowie na zebraniach Stowarzyszenia Myśli Wolnej omawiano temat: "Stosunek papieży do Polski", a w powiatowym oddziale Stowarzyszenia Ateistów i Wolnomyślicieli w Prudniku w 1958 r. - zagadnienie: "Bogactwa Watykanu"68. W maju 1957 r. na centralnym kursie aktywu partyjnego w Warszawie, poświęconym kwestiom ateizmu i religii, wykłady z wątkami antypapieskimi wygłosili wysoko cenieni naukowcy: filozof (a zarazem publicysta antykościelny) Andrzej Nowicki oraz prawnik Mieczysław Maneli. W obszernych referatach odnieśli się oni m.in. do poglądów teologicznych i ekonomicznych Piusa XII69.

Dalsza część w wersji pełnej

2. Narzędzia i formy propagandy antypapieskiej

1 Ruch ludowy wygrał wielką batalię ideologiczną z siłami reakcji. Przemówienie wicepremiera Antoniego Korzyckiego, "Głos Ludu", 18 V 1948, s. 3.

2 Ibidem.

3 Jest podział na pracujących i pasożytów a nie na wierzących i niewierzących. Wiceminister Adm. Publicznej Jan Izydorczyk przemawia na wielkim wiecu protestacyjnym w Lublinie przeciw dywersyjnej działalności reakcyjnego kleru, "Trybuna Ludu", 19 VII 1949, s. 2.

4 Ibidem.

5 Idziemy w jednym szeregu z klasą robotniczą wszystkich krajów. Z przemówienia tow. A. Zawadzkiego na plenum CRZZ, "Trybuna Ludu", 18 VIII 1949, s. 2.

6 Ibidem.

7 Groźby Watykanu spotkają się z odprawą mas pracujących. Przemówienie tow. A. Zawadzkiego na Zjeździe delegatów Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Cukrowniczego, "Trybuna Ludu", 2 VIII 1949, s. 1.

8 Wczoraj walczyli zbrojnie o wolność dziś budują w Polsce socjalizm. Przemówienie tow. Gen. Jóźwiaka-Witolda na Kongresie Bojowników o wolność i demokrację, "Trybuna Ludu", 4 IX 1949, s. 3.

9 Ibidem.

10 Ibidem.

11 Jesteśmy oddziałem światowej armii pokoju. Słuszna i niezwyciężona jest nasza sprawa. Referat ministra Adama Rapackiego na I Polskim Kongresie Pokoju, "Żołnierz Wolności", 2 IX 1950, s. 3.

12 W ogólnonarodowym froncie walki o pokój i Plan 6-letni jest miejsce dla każdego Polaka, który kocha człowieka i wolność. Przemówienie Premiera Józefa Cyrankiewicza na uroczystej manifestacji w Oświęcimiu, "Żołnierz Wolności", 10 IV 1951, s. 3.

13 1 Maja wspólnym świętem narodu polskiego walczącego o lepsze jutro i zwycięstwo obozu pokoju. Przemówienie Premiera Józefa Cyrankiewicza wygłoszone na uroczystej akademii 1-Majowej w Warszawie, "Żołnierz Wolności", 1 V 1951, s. 2.

14 ster., Dwie recepcje, "Kuźnica" 1948, nr 3, s. 12.

15 W. Gomułka-Wiesław, Bilans pracy i zadania klasy robotniczej, "Głos Ludu", 1 V 1948, s. 2.

16 "Demokracja" Watykanu, "Głos Wolnych" 1949, nr 5, s. 12.

17 Ufni w przyszłość pójdziemy naprzód do nowych historycznych zwycięstw naszego narodu. Przemówienie Prezydenta RP tow. Bolesława Bieruta, "Trybuna Ludu", 22 VII 1951, s. 2.

18 Dzień Wojska Polskiego - manifestacja twardej woli obrony pokoju i wolności przed zakusami anglo-amerykańskich i zachodnio-niemieckich imperialistów. Przemówienie sekretarza KC PZPR Edwarda Ochaba, "Żołnierz Wolności", 13 X 1950, s. 3.

19 Rzesze katolików polskich stoją w obliczu konfliktu między instynktem samozachowawczym narodu a polityką Rzymu, "Głos Wolnych" 1949, nr 5, s. 13.

20 Ibidem, s. 14.

21 Święto klasy robotniczej - Święto Polski Ludowej. Przemówienie tow. Aleksandra Zawadzkiego, sekretarza Komitatu Centralnego PZPR na Akademii 1-Majowej w Warszawie, "Trybuna Ludu", 2 V 1949, s. 2.

22 Walka narodu polskiego o pokój i Plan Sześcioletni. Referat przewodniczącego KC PZPR Bolesława Bieruta wygłoszony w dniu 17 lutego 1951 r. na VI plenarnym posiedzeniu Komitetu Centralnego PZPR, "Żołnierz Wolności", 21 II 1951, s. 4.

23 Ibidem.

24 Zob. M. Zaremba, Komunizm, legitymizacja, nacjonalizm. Nacjonalistyczna legitymizacja władzy komunistycznej w Polsce, Warszawa 2001.

25 Święto klasy robotniczej - Święto Polski Ludowej. Przemówienie tow. Aleksandra Zawadzkiego, sekretarza Komitatu Centralnego PZPR na Akademii 1-Majowej w Warszawie, "Trybuna Ludu", 2 V 1949, s. 2.

26 Walka narodu polskiego o pokój i Plan Sześcioletni. Referat przewodniczącego KC PZPR Bolesława Bieruta wygłoszony w dniu 17 lutego 1951 r. na VI plenarnym posiedzeniu Komitetu Centralnego PZPR, "Żołnierz Wolności", 21 II 1951, s. 4.

27 M. Czyżniewski, Propaganda polityczna..., s. 88.

28 Ibidem, s. 91.

29 "Uchwałę Watykanu uważam za krzywdzącą Polaków". Wypowiedź ks. F. Derezińskiego, "Trybuna Ludu", 29 VIII 1949, s. 2; Plan trzyletni do października. Odpowiedź Pafawagu na groźbę ekskomuniki, "Trybuna Ludu", 1 IX 1949, s. 4.

30 J. Żaryn, Kościół a władza..., s. 183.

31 Przemówienie papieża do Niemców wywołało głębokie oburzenie, "Trybuna Robotnicza", 26 VII 1949, s. 1.

32 Krajowe Komitety Obrońców Pokoju przybyły na obrady do stolicy. Ogłoszenie haseł na Międzynarodowy Dzień Walki o Pokój, "Trybuna Ludu", 26 IX 1949, s. 1.

33 Ludność Ziemi Lubuskiej i Białegostoku oburzona polityką Watykanu, "Trybuna Ludu", 2 VIII 1949, s. 2.

34 Ibidem; Na uchwałę Watykanu odpowiemy wzmożoną pracą. Społeczeństwo Kielc i Poznania solidaryzuje się ze stanowiskiem Rządu, "Trybuna Ludu", 3 VIII 1949, s. 1; Nie damy się cofnąć w mroki średniowiecza. Protesty przeciw uchwale Watykanu, "Trybuna Ludu", 5 VIII 1949, s. 2; Profesor i autochton z Wrocławia protestują przeciw uchwale Watykanu, "Trybuna Ludu", 14 VIII 1949, s. 4.

35 Na uchwałę Watykanu odpowiemy wzmożoną pracą. Społeczeństwo Kielc i Poznania solidaryzuje się ze stanowiskiem Rządu, "Trybuna Ludu", 3 VIII 1949, s. 1.

36 Wzmożeniem produkcji odpowiadają robotnicy i chłopi na uchwałę Watykanu, "Trybuna Ludu", 8 VIII 1949, s. 2.

37 Ibidem.

38 Na uchwałę Watykanu odpowiemy wzmożoną pracą. Społeczeństwo Kielc i Poznania solidaryzuje się ze stanowiskiem Rządu, "Trybuna Ludu", 3 VIII 1949, s. 1.

39 Nie damy się cofnąć w mroki średniowiecza. Protesty przeciw uchwale Watykanu, "Trybuna Ludu", 5 VIII 1949, s. 2.

40 Rząd nasz broni naszej wiary i naszego spokoju. Fala protestów przeciwko uchwale Watykanu ogarnia cały kraj, "Trybuna Ludu", 6 VIII 1949, s. 1.

41 Odpowiedź Kielecczyzny na uchwałę Watykanu, "Trybuna Ludu", 4 VIII 1949, s. 2.

42 Watykańska próba rozbicia społeczeństwa nie powiodła się. Ludność całego kraju potępia politykę papieża, "Trybuna Ludu", 21 VIII 1949, s. 1; B. więźniowie hitlerowskich katowni potępiają politykę Watykanu. Wypowiedzi księży-patriotów na temat znaczenia dekretu o ochronie wolności sumienia i wyznania, "Trybuna Ludu", 23 VIII 1949, s. 1-2; "Chcę być lojalny wobec Rządu". "Pragnę porozumienia Państwa z Kościołem". Znamienne głosy księży-patriotów, "Trybuna Ludu", 23 VIII 1949, s. 4; Społeczeństwo polskie popiera stanowisko Rządu RP wobec Kościoła. Proboszcz z Oleśnicy domaga się od administracji kościelnej formalnej nominacji księży-Polaków na Ziemiach Zachodnich, "Trybuna Ludu", 19 VIII 1949, s. 2; Będziemy szli razem z ludem. Oświadczenie proboszcza ks. Polańskiego, "Trybuna Ludu", 31 VIII 1949, s. 2.

43 Społeczeństwo polskie popiera stanowisko Rządu RP wobec Kościoła. Proboszcz z Oleśnicy domaga się od administracji kościelnej formalnej nominacji księży-Polaków na Ziemiach Zachodnich, "Trybuna Ludu", 19 VIII 1949, s. 2.

44 Będziemy szli razem z ludem. Oświadczenie proboszcza ks. Polańskiego, "Trybuna Ludu", 31 VIII 1949, s. 2.

45 tag, Ks. Juliusz Maciej z Rudzienic chce pracować dla dobra ludu, "Trybuna Ludu", 3 IX 1949, s. 7.

46 Watykan uczynił z wiary oręż walki w interesie imperializmu, "Trybuna Ludu", 7 VIII 1949, s. 1.

47 Ibidem, s. 2.

48 Nie damy się cofnąć w mroki średniowiecza. Protesty przeciw uchwale Watykanu, "Trybuna Ludu", 5 VIII 1949, s. 2.

49 Zob. np.: Rząd nasz broni naszej wiary i naszego spokoju. Fala protestów przeciwko uchwale Watykanu ogarnia cały kraj, "Trybuna Ludu", 6 VIII 1949, s. 1.

50 W odpowiedzi na uchwałę Watykanu chłopi wstępują do PZPR, "Trybuna Ludu", 30 IX 1949, s. 2.

51 Nie damy się cofnąć w mroki średniowiecza. Protesty przeciw uchwale Watykanu, "Trybuna Ludu", 5 VIII 1949, s. 2; Watykan uczynił z wiary oręż walki w interesie imperializmu, "Trybuna Ludu", 7 VIII 1949, s. 1.

52 Powstańcy śląscy protestują przeciw prowokacji Watykanu. "Stoimy u boku naszego Rządu Ludowego", "Trybuna Robotnicza", 31 VII 1949, s. 1; Powstańcy śląscy potępiają akcję Watykanu, "Trybuna Ludu", 4 VIII 1949, s. 2.

53 Nikt nie zatrzyma nas na drodze budowy Polski socjalistycznej. Godna odpowiedź powstańców śląskich na groźby Watykanu, "Trybuna Robotnicza", 30 VII 1949, s. 1; Rząd nasz broni naszej wiary i naszego spokoju. Fala protestów przeciwko uchwale Watykanu ogarnia cały kraj, "Trybuna Ludu", 6 VIII 1949, s. 1.

54 Nikt nie zatrzyma nas na drodze budowy Polski socjalistycznej. Godna odpowiedź powstańców śląskich na groźby Watykanu, "Trybuna Robotnicza", 30 VII 1949, s. 1.

55 Rząd nasz broni naszej wiary i naszego spokoju. Fala protestów przeciwko uchwale Watykanu ogarnia cały kraj, "Trybuna Ludu", 6 VIII 1949, s. 1; Społeczeństwo polskie nie da się zastraszyć groźbami Watykanu, "Trybuna Ludu", 11 VIII 1949, s. 2.

56 Rząd nasz broni naszej wiary i naszego spokoju. Fala protestów przeciwko uchwale Watykanu ogarnia cały kraj, "Trybuna Ludu", 6 VIII 1949, s. 1.

57 Przebieg II dnia obrad I Polskiego Kongresu Pokoju, "Żołnierz Wolności", 4 IX 1950, s. 3.

58 [Bez tytułu], "Żołnierz Wolności", 1 IV 1951, s. 1.

59 Ibidem.

60 Wypowiedzi inżyniera, nauczycielki i kowala, "Trybuna Ludu", 14 VIII 1949, s. 5.

61 (WB), Kobiety warszawskie nie chcą wrogiej propagandy z ambony, "Trybuna Ludu", 25 VIII 1949, s. 5.

62 W odpowiedzi na uchwałę Watykanu chłopi wstępują do PZPR, "Trybuna Ludu", 30 IX 1949, s. 2.

63 Zakończenie obrad plenum Centralnej Rady Zw. Zawodowych, "Trybuna Ludu", 19 VIII 1949, s. 1.

64 Nie damy się cofnąć w mroki średniowiecza. Protesty przeciw uchwale Watykanu, "Trybuna Ludu", 5 VIII 1949, s. 2.

65 Ibidem.

66 Wzmożeniem produkcji odpowiadają robotnicy i chłopi na uchwałę Watykanu, "Trybuna Ludu", 8 VIII 1949, s. 2.

67 Ibidem.

68 Z życia oddziałów Stow. Myśli Wolnej w Polsce, "Głos Wolnych" 1949, nr 5, s. 23; Z życia S.A. i W. Dobry początek pracy powiatowego oddziału SAiW w Prudniku, "Argumenty" 1958, nr 17, s. 11.

69 A. Nowicki, Historia ateizmu i krytyki religii. Cz. II [w:] Ateizm a religia. Wykłady wygłoszone na centralnym kursie aktywu partyjnego, maj 1957 rok, Warszawa 1957, s. 184-210; idem, Historia ateizmu i krytyki religii. Cz. IV [w:] Ateizm a religia..., s. 246-278; M. Maneli, Z zagadnień współczesnej neotomistycznej doktryny społeczno-politycznej [w:] Ateizm a religia..., s. 101-152.

1

Relacje między Kościołem katolickim a władzami komunistycznymi

Stosunek Piusa XII do komunizmu

Stosunek Piusa XII do systemu komunistycznego i ideologii komunistycznej był zdecydowanie krytyczny. Bohdan Cywiński zwrócił uwagę na dwa główne czynniki determinujące negatywną postawę papieża. Po pierwsze, Pius XII oceniał komunizm pod względem doktrynalnym i był w tym sensie kontynuatorem swoich poprzedników1. Zgadzał się ze słowami encykliki Piusa XI Divini Redemptoris (1937), które charakteryzowały komunizm jako fałszywą, ateistyczną ideologię oraz "pseudo-ideał sprawiedliwości, równości i braterstwa"2. Według wspomnianego papieża "komunizm jest zły w samej istocie swojej i w żadnej dziedzinie nie może z nim współpracować ten, kto pragnie chrześcijańską ocalić cywilizację"3. Po drugie, postawę Pacellego kształtowała wiedza o losach katolików w ZSRR, Meksyku i Hiszpanii. Prześladowania Kościoła przez komunistów w tych państwach przed 1939 r. potwierdzały tylko tezy Magisterium, charakteryzujące ideologię komunistyczną jako nienawistną i antyreligijną4.

Na stosunek Piusa XII do wspomnianej ideologii mogły mieć wpływ także osobiste doświadczenia. Jako nuncjusz papieski w Bawarii po dojściu do władzy w Monachium anarchizujących socjalistów, 30 kwietnia 1919 r. przeżył dwa antykościelne ataki ze strony bojówkarzy lewicowych. Najpierw przedstawiciele Czerwonej Brygady Południa wtargnęli do nuncjatury, przyłożyli mu pistolet do piersi i przejęli jego samochód, a później strzelali w okno budynku; dopiero interwencja dyplomacji włoskiej powstrzymała kolejne incydenty5. Zdaniem Andrzeja Grajewskiego i Kazimierza Panusia wydarzenia te utrwaliły przekonanie przyszłego papieża o zgubnym, niszczącym charakterze ideologii komunistycznej6. Jednocześnie Hansjakob Stehle zwracał uwagę na postawę Pacellego tuż po wspomnianych zdarzeniach - na dystans oraz bagatelizowanie przez niego tego, co się stało7. Jako nuncjusz apostolski w Niemczech przyszły papież zbierał informacje o prześladowanych chrześcijanach w Związku Radzieckim. W 1925 r. spotkał się z sowieckim komisarzem ds. polityki zagranicznej Gieorgijem Cziczerinem, u którego bezskutecznie zabiegał o poprawę losu katolików w "kraju rad"8. Hierarcha dokonał także tajnej konsekracji na biskupa o. Michela d'Herbigny'ego, który za radą Pacellego otrzymał od Piusa XI misję przywrócenia podziemnej hierarchii katolickiej w ZSRR9. Andrzej Grajewski podkreślał głęboką wiarę papieża w prawdziwość objawień Matki Bożej w Fatimie, która miała zapowiedzieć szerzenie błędów, rozpętanie wojen oraz prześladowanie katolików przez Rosję10.

W drugiej połowie lat trzydziestych XX w. Pacelli - ówczesny sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej - postrzegał komunizm jako większe zło niż niemiecki narodowy socjalizm. Ponieważ jednak problem potępienia drugiej z ideologii wydawał się dla Kościoła bardziej palący, przyszły papież "nie tylko aprobował, lecz przez rozłożenie w czasie obu encyklik [tj. Mit brennender SorgeDivini Redemptoris - przyp. M.S.] niemal przyczynił się, iż jedna, stosunkowo łagodniejsza, lecz bardziej sensacyjna - przeciw narodowemu socjalizmowi - sparaliżowała w pewnym stopniu tę drugą, ostrzejszą, przeciw komunizmowi"11. Wraz z wyborem na Stolicę Piotrową i wybuchem II wojny światowej Pacelli na nowo musiał zmierzyć się z problemem komunizmu. Biskup Rzymu nie potępił otwarcie ataku ZSRR na Polskę czy zajęcia państw bałtyckich. Zarazem nie akceptował nazizmu jako sojusznika w walce z bolszewizmem. Gdy w 1941 r. dyplomacja włoska czyniła wysiłki w celu uzyskania ze strony Watykanu duchowego wsparcia działań państw Osi wymierzonych przeciwko komunizmowi, prosekretarz w Sekretariacie Stanu Domenico Tardini stwierdził, że "postawa Stolicy Apostolskiej wobec bolszewizmu nie wymaga żadnego nowego wyjaśnienia... [...] Jest on najgorszym, lecz nie jedynym wrogiem Kościoła. Nazizm prowadził i wciąż jeszcze prowadzi prawdziwe prześladowanie Kościoła. Właśnie z tego względu łamany krzyż nie jest krzyżem z wypraw krzyżowych... Widzę wyprawę krzyżową, ale nie widzę krzyżowców...."12.

Pius XII bez wątpienia był przekonany, że hitleryzm stanowił wówczas największe zagrożenie dla świata. Ponadto ogłoszenie krucjaty antybolszewickiej łamałoby wojenną zasadę neutralności Stolicy Apostolskiej, co mogłoby stanowić problem po zakończeniu konfliktu, kiedy Watykan pragnąłby wnieść wkład w ustanowienie sprawiedliwych traktatów pokojowych13. Źródła z lat 1941-1942 wskazują, że papież nie był przeciwny współpracy państw zachodnich z ZSRR w walce z III Rzeszą i jej sojusznikami14. Gdy prezydent Stanów Zjednoczonych Franklin Delano Roosevelt zwrócił się do biskupa Rzymu z prośbą o wsparcie akcji pomocy militarnej dla ZSRR, z Watykanu wysłano list do delegata apostolskiego w Waszyngtonie, w którym zapewniano, że encyklika Divini Redemptoris potępia nie naród rosyjski, lecz komunizm jako ideologię15. Wymowna wydaje się także treść listu Piusa XII do wysłannika prezydenta USA Myrona Taylora - w piśmie tym papież pisał: "Na prośbę prezydenta Roosevelta Watykan odstąpił od wszelkich polemik przeciwko reżimowi komunistycznemu, ale ta cisza zaważająca na naszych sumieniach nie została zrozumiana przez liderów sowieckich, którzy kontynuują prześladowanie Kościoła i wiernych w Związku Sowieckim i w krajach okupowanych przez wojska Armii Czerwonej. Niech Bóg sprawi, by pewnego dnia Wolny Świat nie żałował mego milczenia"16.

W lutym 1943 r. papież za pośrednictwem kard. Luigiego Maglionego odrzucił prośbę premiera Węgier Miklosa Kallaya, aby poprzeć walkę państw Osi pod groźbą "bolszewizacji Europy"17. Stanowisko papieża odnośnie do roli Sowietów w wojnie zostało dostrzeżone w Moskwie. NKWD w jednym z raportów z 31 października 1944 r. uznało, że biskup Rzymu nie dołączył do krucjaty antyradzieckiej proklamowanej przez Adolfa Hitlera18. Hansjakob Stehle z kolei zwrócił uwagę na nieprawdziwość pogłosek, że po pokonaniu przez aliantów III Rzeszy Stolica Apostolska pragnęła przekonać państwa zachodnie do zwrócenia się przeciwko ZSRR19. Kilka lat po zakończeniu wojny Pius XII miał powiedzieć do przedstawicieli apostolatu katolików świeckich: "Będziemy prowadzić naszą walkę przeciw ateistycznemu komunizmowi, ale bronią Chrystusa"20.

Posuwanie się Sowietów na zachód w praktyce oznaczało jednak prześladowanie Kościoła, prowadziło do zamykania świątyń i aresztowań kapłanów. W styczniu 1945 r. Tardini w rozmowie z ambasadorem polskim przy Stolicy Apostolskiej Kazimierzem Papéem stwierdził: "teza Churchilla, że należy pomagać czynnie wszystkim, którzy zwalczają Niemcy hitlerowskie, okazała się błędna. Osłabiając jednego nieprzyjaciela, wzmocniono drugiego [...]"21. Po zakończeniu II wojny światowej, w lipcu 1945 r. powracający do kraju prymas Polski kard. August Hlond został wyposażony w specjalne pełnomocnictwa Stolicy Apostolskiej, które umożliwiały mu m.in. mianowanie na ziemiach polskich administratorów apostolskich z uprawnieniami biskupów22. Decyzja papieża podjęta na skutek sugestii Hlonda świadczyła o obawach przed prześladowaniem polskiego Kościoła i utratą jego więzi z Rzymem. Z czasem Watykan rzeczywiście w coraz większym stopniu tracił możliwość kontaktu z wiernymi za żelazną kurtyną, a Pius XII zdawał sobie sprawę ze swojej bezsilności wobec położenia katolików w Europie Środkowo-Wschodniej. Wybrał więc taktykę częstego okazywania im pamięci, solidarności i empatii, nawoływał do wytrwałości w wierze oraz apelował do bogatszych Kościołów lokalnych o zorganizowanie akcji pomocy dla współbraci23. Pius XII zwracał się do prześladowanych Kościołów zwłaszcza z okazji ważnych wydarzeń i rocznic oraz w związku z aresztowaniami biskupów24.

Równocześnie Pacelli wielokrotnie wypowiadał się niezwykle krytycznie o posunięciach władz komunistycznych w Europie Wschodniej. Stehle zauważył, że jego zachowanie kontrastowało z postawą bezstronności znaną z czasów II wojny światowej: "Zdawać się mogło, że pragnąc uwolnić się od skrupułów sumienia, teraz właśnie sięgnął po słowa ostre i mocne. Ponieważ akurat o przestępstwach wojennych pisał tylko nader ostrożnie, bądź całkowicie o nich milczał, nowe słowa zabrzmiały osobliwie nieadekwatnie i narzuciły pytanie: czyżby nagle utraciły ważność reguły, wedle których głośne protesty i wezwania do walki narażały wierzących na jeszcze większy ucisk?"25.

W 1945 r. Pius XII potępił bezwzględną przemoc wobec zwolenników rządów Ante Pavelićia w Chorwacji i Słowenii26. W orędziu bożonarodzeniowym w tym samym roku stwierdził, że "cała powierzchnia globu, czerwona od przelanej w tych przerażających latach krwi, proklamuje tyranię totalitarnego państwa"27. Choć w przemówieniu nie padło słowo "komunizm", łatwo rozpoznać, że chodziło o ten system ideologiczny - scharakteryzowany jako destrukcyjna siła prowadząca do niesprawiedliwej kolektywizacji, wypędzeń oraz wykorzeniania z kultury i cywilizacji milionów ludzi28. Zimą 1946 r. papież potępił deportacje i przesiedlenia Polaków i Niemców, zainicjowane przez Sowietów. Ponadto w liście do episkopatu polskiego z 17 stycznia skrytykował - jego zdaniem nieuzasadnioną i krzywdzącą - decyzję komunistycznych władz polskich z 12 września 1945 r. o uznaniu konkordatu za nieobowiązujący29. Dwa lata później, 18 stycznia 1948 r., Pius XII ponownie wystosował do polskich biskupów list, w którym napisał: "zły człowiek sieje kąkol na waszej roli"30. Był to wyraźny przytyk wobec władz komunistycznych. List wymieniał przykłady prześladowania Kościoła polskiego oraz wzywał wiernych do jeszcze większej gorliwości.

Gdy w grudniu 1948 r. komuniści aresztowali prymasa Węgier kard. Józsefa Mindszentyego, papież określił ten akt mianem "niegodziwej zuchwałości"31. Po ogłoszeniu wyroku w procesie pokazowym, 20 lutego 1949 r. biskup Rzymu wygłosił niezwykle ostrą mowę. Zdaniem Hansjakoba Stehlego "tak płomiennych słów [...] nie usłyszano z jego ust po żadnym terrorystycznym wyroku z lat 1939-1945". Na placu św. Piotra Pius XII powiedział: "wiadomo, czego domaga się totalitarne, antyreligijne państwo od Kościoła w zamian za swoją tolerancję: chce mieć Kościół milczenia, kiedy jego zadaniem powinno być głoszenie..., chce mieć Kościół, który nie sprzeciwia się gwałtom zadawanym sumieniu i nie broni uzasadnionych praw i prawdziwej wolności narodu, chce Kościoła, który z upokarzającą służalczością pozwoli się zamknąć w czterech ścianach swoich domów bożych... Czy możecie sobie wyobrazić następcę Piotra, który ugiąłby się wobec takich żądań?"32.

W tym samym roku miał miejsce jeden z najbardziej donośnych aktów pontyfikatu Piusa XII. Za zgodą papieża 1 lipca 1949 r. Święte Oficjum wydało dekret, który głosił, że jeśli katolik świadomie i dobrowolnie wspiera materialistyczny i antychrześcijański system komunistyczny lub działa w partii komunistycznej, podpada pod ekskomunikę na mocy samego faktu (ipso facto). Zastrzeżona dla Stolicy Apostolskiej klątwa równała się zakazowi przyjmowania sakramentów przez wiernego33. Formalnie dekret nie ustanawiał nowych norm, lecz przypominał istniejące już przepisy prawa kanonicznego oraz przewidziane przez nie sankcje karne34. Według Cywińskiego dokument ten został odebrany w Kościele z aprobatą, a w Europie Środkowo-Wschodniej "wręcz z radością"35. Dekret stanowił bowiem "wyraźną zaporę między tworzonymi przez komunistów ruchami podległych im księży a szerszą opinią w Kościele, blokował możliwości wstępnej propagandy, przeciwstawiał jej jasne, surowe, ale logiczne określenie granicy oddzielającej Kościół od jego wrogów"; w efekcie "postawiona przez papieża zapora okazała się przydatna"36. Odmienne zdanie prezentuje jednak Stehle, który zauważył, że dokument wzbudził konsternację wśród duchowieństwa Europy Wschodniej, stając się zarazem pretekstem do kolejnych ataków władz na kler37. W podobnie krytycznym tonie wyraził się Grajewski. Politolog stwierdził, że dokument świadczył o braku znajomości realiów życia za żelazną kurtyną przez Stolicę Apostolską oraz przyczynił się do wzmożenia aresztowań i szykan w krajach sowieckiej strefy wpływów38. Ponadto Grajewski wskazał na zawirowania związane z interpretacją, a następnie osłabianiem wymowy dekretu. W "L'Osservatore Romano" 26 lipca 1949 r. ukazała się nota Stolicy Apostolskiej, w której uspokajano, że dokument nie dotyczy ani wyborców komunistów, ani członków ugrupowań socjalistycznych współpracujących z komunistami39. We wrześniu tego samego roku, po podpisaniu porozumienia węgiersko-watykańskiego akcentowano, że dekret "nie odnosi się [...] do wszystkich członków partii komunistycznej, lecz tylko jej funkcjonariuszy, i jest stosowany indywidualnie, gdy ktoś świadomie identyfikuje się z komunizmem"40. W orędziu bożonarodzeniowym z 1949 r. papież mówił z kolei o konieczności odróżniania błędu od błądzących41.

Pius XII obłożył ekskomuniką wszystkich, którzy przyczynili się do aresztowania i skazania metropolity Zagrzebia i prymasa Jugosławii abp. Alojzego Stepinaca (1946) oraz ordynariusza Timisoary w Rumunii bp. Augustina Pachy (1952). Podobny los spotkał winnych uwięzienia wspomnianego już prymasa Węgier kard. Józsefa Mindszentyego (1949) oraz prymasa Polski abp. Stefana Wyszyńskiego (1953)42. Po internowaniu ostatniego z hierarchów Watykan rozpoczął wielką kampanię prasową oraz akcję dyplomatyczną na rzecz jego uwolnienia, mającą na celu zainteresowanie świata prześladowaniami Kościoła przez komunistów43.

Podpisanie w Warszawie porozumienia między rządem a episkopatem 14 kwietnia 1950 r. wywołało szok i konsternację w Watykanie. Pius XII nie wypowiedział się jednak publicznie w tej sprawie, nie chcąc utrudniać sytuacji katolików w Polsce i deprecjonować hierarchów znad Wisły na oczach władz44. W liście do biskupów polskich w ostry sposób wyraził tylko dezaprobatę wobec kroku episkopatu oraz nazwał go przejawem "naiwności politycznej"45. Zdaniem Cywińskiego Pius XII potraktował układ jako "pole doświadczalne dla ewentualnej alternatywnej koncepcji układania stosunków z komunistyczną władzą"46. Ponadto rok później, po wyjaśnieniach prymasa Wyszyńskiego papież zaakceptował podpisanie dokumentu. Zdecydowanie krytyczniej oceniał za to porozumienie Kościoła węgierskiego z władzami z sierpnia 1950 r., będące w praktyce aktem kapitulacji wspólnoty wobec polityki rządu, a także formą sprzeniewierzenia się kierunkowi obranemu przez uwięzionego kard. Mindszentyego. W efekcie biskupi węgierscy przestali otrzymywać listy od Pacellego47.

W 1952 r. Jugosławia rządzona przez Josipa Broza Titę zerwała stosunki z Watykanem. Wcześniej Stolica Apostolska wystosowała notę do rządu państwa, w której wymieniono liczne krzywdy Kościoła doznane od komunistów48. Rok później Radio Watykańskie nazwało Titę "jednym ze współczesnych prześladowców religii i Kościoła"49. W 1954 r. Pius XII w encyklice Ad Sinarum gentem potępił działalność Chińskiego Kościoła Narodowego, stworzonego i kontrolowanego przez władze komunistyczne. Tematowi prześladowania chińskich katolików poświęcił także encykliki Ad Apostolorum PrincipisMeminisse iuvat z 1958 r.50 Papież odrzucał zresztą wszystkie organizacje, powołane do życia przez komunistów, np. w lipcu 1949 r. Święte Oficjum uznało za schizmatycką Akcję Katolicką stworzoną przez władze Czechosłowacji51.

Po śmierci Józefa Stalina i przejęciu władzy w ZSRR przez Nikitę Chruszczowa, który dotychczasową propagandę antyreligijną uznał za niewłaściwą, papież wygłosił w 1954 r. orędzie wigilijne niepozbawione podtekstów pod adresem komunistów. Stwierdził w nim, że pokój i współistnienie można budować jedynie w prawdzie, do czego niezdolni są "notoryczni kłamcy"52. Tym samym przemówienie stanowiło "przestrogę przed taktyką zbytniego zaufania bez stawiania wyjściowych warunków komunistycznemu kontrahentowi"53. W 1955 r. Stolica Apostolska wydała dekrety potępiające publikacje katolików pracujących dla reżimu komunistycznego. W orędziu wigilijnym pod koniec tego roku papież raz jeszcze potępił komunizm i skrytykował teorię głoszącą, że stanowi on nieunikniony etap dziejów, ustanowiony przez Opatrzność i domagający się aprobaty54.

Na fali odwilży w 1956 r. z okazji Katholikentag (Dnia Katolików) w Kolonii Pius XII "sformułował minimalistyczny program swobód katolików w obozie sowieckim"55. Po uwolnieniu kard. Mindszentyego przez powstańców węgierskich, 1 listopada 1956 r. ogłosił pełną optymizmu encyklikę Laetamur admodum. Według Cywińskiego Pius XII po raz pierwszy i ostatni żywił wówczas autentyczną nadzieję na możliwość choćby minimalnego porozumienia między Kościołem katolickim a komunistami56. Wkroczenie wojsk radzieckich na Węgry rozwiało jednak te złudzenia oraz doprowadziło do ponownego usztywnienia stanowiska wobec systemu totalitarnego. Już 5 listopada 1956 r. Pius XII w krótkiej encyklice Datis nuperrime potępił interwencję sowiecką w Budapeszcie. Kilka dni później Radio Watykańskie podało apel papieski do przywódców Organizacji Narodów Zjednoczonych opisujący zbrodnie żołnierzy radzieckich na Węgrzech i wzywający przywódców światowych do zdecydowanej reakcji57.

Źródła historyczne ukazują Piusa XII jako papieża mocno antykomunistycznego. Po zakończeniu II wojny światowej nie musiał on już trzymać się ściśle zasady bezstronności, ale i tak starał się ważyć słowa, lękając się wzrostu represji wobec wiernych za żelazną kurtyną. Okazywał solidarność z "Kościołem milczenia" i podkreślał całkowitą sprzeczność ideologii marksistowskiej z doktryną chrześcijańską. Najpewniej liczył jednak na koegzystencję Kościoła z władzą komunistyczną, odrzucając przy tym kompromisy o niemoralnym charakterze. Ambasador polskiego rządu emigracyjnego przy Stolicy Apostolskiej Kazimierz Papée stwierdził słusznie w 1948 r., że konflikt między Kościołem a komunizmem jest "wybitnie ideowy, niedający się wtłoczyć w żadne granice geograficzne", Sekretariat Stanu rozróżnia zaś ogólne stanowisko doktrynalne od bieżących możliwości politycznych, w tym warunków tymczasowych oraz wyboru mniejszego zła58. Politykę Piusa XII wobec komunizmu niezwykle krytycznie ocenił jednak Krzysztof Krasowski, który pisał: "Ten wytrawny dyplomata nie potrafił lub nie chciał odczytywać "znaków czasu", licząc na krótkotrwałość nowego reżimu i możliwość przetrwania w nim Kościołów partykularnych, bez potrzeby dokonywania jakichkolwiek modyfikacji w postawie kurii rzymskiej. Nie widział możliwości pójścia na pewne ustępstwa czy kompromisy, a tym samym celowości poszukiwania jakiejś płaszczyzny koegzystencji z tym systemem. [...] Antykomunizm Piusa XII w ostatecznym rozrachunku obracał się przeciwko lokalnym Kościołom w państwach znajdujących się pod rządami komunistów, którzy skrzętnie wykorzystywali postawę papieża jako argument propagandowy, często służący przedstawianiu miejscowego episkopatu i duchowieństwa jako wrogów ludu i demokracji"59. Historyk równocześnie zwrócił uwagę, że przewartościowanie postawy Stolicy Apostolskiej wobec komunizmu, a także stworzenie zasad koegzystencji pomiędzy systemem totalitarnym a katolicyzmem w krajach za żelazną kurtyną w okresie stalinowskim byłoby "rzeczą niezmiernie trudną, o ile w ogóle możliwą"60. Także Stehle określił politykę Piusa XII wobec komunizmu jako nietrafną i pełną sprzeczności, oceniając, że zakończyła się klęską61.

Polityka polskich władz komunistycznych wobec Kościoła

"Spotkanie, jakie nastąpiło w 1945 r. - hierarchów Kościoła katolickiego i władzy komunistycznej, musiało od początku zostać naznaczone stygmatem Marsa - boga wojny" - pisał Jan Żaryn62. Istotnie, katolicyzm i marksizm należy uznać za dwa przeciwstawne sobie systemy - w zakresie zarówno idei, jak i metod wprowadzania ich w życie. Stosunek nowych władz polskich do Kościoła stanowił pochodną ogólnej postawy komunistów wobec religii i związków wyznaniowych. Równocześnie musiał jednak zostać dostosowany do warunków panujących nad Wisłą, a przede wszystkim do wyjątkowego przywiązania społeczeństwa do wiary katolickiej.

Na początku należy zwrócić uwagę, że spór pomiędzy katolicyzmem (i całym chrześcijaństwem) a komunizmem miał podłoże antropologiczne. Kościół głosił pesymistyczną wizję natury ludzkiej, jako ułomnej i skażonej grzechem pierworodnym63. Jednocześnie nauczał o transcendentalnym wymiarze rzeczywistości: o posiadaniu przez każdego człowieka nieśmiertelnej duszy i istnieniu życia nadprzyrodzonego. Warto podkreślić, że pesymizm nauczania katolickiego "dotyczy sfery deskryptywnej, a nie normatywnej; dotyczy, mówiąc prościej, tego co jest, nie zaś tego, co być powinno"64. Według Kościoła Bóg wzywa człowieka do świętości oraz roztropnego panowania nad ziemią i stworzeniem, co jednak kończy się z różnym skutkiem. Komuniści z kolei prezentowali optymistyczny, ale utopijny pogląd głoszący, że człowiek jest w stanie zorganizować perfekcyjny system, który rozwiąże wszystkie bolączki świata i uczyni życie łatwiejszym65. Marksizm, wyrastający z krytyki religii, negował istnienie rzeczywistości nadprzyrodzonej, propagując zamiast niej skrajny materializm. Sam Karol Marks określił religię mianem "opium ludu", uważając, że pomaga ona w znoszeniu cierpień życia ludzkiego oraz obiecuje pośmiertną nagrodę za doświadczone wyrzeczenia i udręki66. Według niemieckiego filozofa to sam człowiek stworzył pojęcie Boga i przeniósł na niego pojęcie doskonałości, o której sam marzy. Poglądy Marksa na temat zależności pomiędzy wiarą w Boga a wiarą w ludzkie możliwości następująco streścił Włodzimierz Bernacki: "Kreując bóstwa lub Boga na swoje podobieństwo, człowiek pozbawiał siebie samego cech, które traciły ludzki wymiar i nabierały innego charakteru. Będąc wytworem swego czasu (panujących stosunków społecznych), oddając cześć Bogu, człowiek zyskiwał fałszywą świadomość, niepozwalającą mu spojrzeć na siebie jako na byt dążący do przekraczania samego siebie w ciągłym procesie samodoskonalenia"67.

Komuniści wierzyli, że człowiek - dążący do pojmowanej materialistycznie doskonałości, wolny od lęku i "zabobonów", trzymający mocno w ręku stery swojego życia - jest w stanie zbudować na ziemi idealny system społeczno-ekonomiczny. Miał on opierać się na swoiście pojmowanej równości i sprawiedliwości społecznej, w imię której postulowano zniesienie własności prywatnej oraz wprowadzenie gospodarki centralnie planowanej. Za dystrybucję dóbr materialnych w krajach komunistycznych zaczęło odpowiadać państwo, które - jako narzędzie systemu totalitarnego - zmierzało do pełnej kontroli nad życiem człowieka, rzekomo wypełniając w pełni swoje opiekuńcze posłannictwo68.

Kościół katolicki potępiał komunizm jako system antychrześcijański i materialistyczny, błędny pod względem antropologicznym. Krytykował także podniesienie ręki na prawo do własności prywatnej, które uznawano za wynikające z porządku naturalnego. Komuniści z kolei postrzegali wiarę jako narzędzie służące na przestrzeni wieków utrwalaniu panowania "wyzyskiwaczy" i "klas posiadających" nad ubogimi masami oraz wyciszaniu ich sprzeciwu wobec władz. Karol Marks i Fryderyk Engels pisali, że walka z religią stanowi równocześnie zmaganie się z dawnym porządkiem, pełnym wyzysku i niesprawiedliwości. Z kolei Włodzimierz Lenin uważał, że jedność klasy wyzyskiwanej w walce o emancypację jest ważniejsza od wiary jednostek w życie po śmierci69. Choć podkreślał, że propaganda komunistyczna wiąże się równocześnie z propagandą ateizmu, zdawał sobie sprawę z zależności powodzenia i ugruntowania zwycięstwa rewolucji bolszewickiej od decyzji nie tylko nielicznego grona niewierzących, lecz także grup ludności przynależących do rozmaitych związków wyznaniowych. Dlatego początkowo komuniści oznajmiali, że nie sprzeciwiają się religii oraz że uznają wolność sumienia i wyznania, pragną za to rozdziału państwa i Kościoła70. Dopiero po zwycięstwie bolszewików w wojnie domowej w Rosji zaczęli aktywnie propagować ateizm i antyklerykalizm, prześladować Cerkiew prawosławną i inne wspólnoty wyznaniowe oraz powołali do życia Ligę Bezbożników (następnie pod nazwą Związku Wojujących Bezbożników) walczącą z przejawami myślenia i kultu religijnego71. Istotną taktyką komunistów stało się doprowadzenie do objęcia czołowych stanowisk w Cerkwi przez duchownych uległych wobec władz państwowych. Dzięki temu ta wspólnota wyznaniowa stała się niemal bezwolnym narzędziem w ręku Józefa Stalina i jego następców, kontynuujących tradycje bizantyjskiego cezaropapizmu.

Komuniści postrzegali Kościół katolicki jako ważnego wroga, uznając go za instytucję anachroniczną, wspierającą wyzysk oraz utrzymującą wiernych w niedojrzałości, strachu i bierności. Wspólnotę pod zwierzchnictwem papieża traktowano także jako narzędzie ideologiczne imperialistycznego Zachodu, polityczny instrument Watykanu, jakoby ściśle związanego z państwami demokratycznymi i systemem kapitalistycznym. Na niechęć wobec katolicyzmu nałożył się zapewne też wielowiekowy, głęboko zakorzeniony nad Wołgą - używając sformułowania Hansa Ursa von Balthasara - "antyrzymski resentyment", dobrze widoczny choćby w prozie Fiodora Dostojewskiego.

Po zakończeniu II wojny światowej i powstaniu dwóch przeciwstawnych sobie bloków państw w Moskwie wzmogła się wrogość wobec Kościoła katolickiego. Polscy komuniści, którzy od 1944 r. uczestniczyli w procesie przejmowania władzy na ziemiach polskich, musieli wykazać się podobną zręcznością, jaką niegdyś zalecał Lenin. Żaryn określił ich postawę i działania z lat 1944-1947 mianem "polityki mijania". Nawiązywał tym samym do treści tajnej notatki skierowanej do BP KC PPR, głoszącej potrzebę "polityki wzajemnego "mijania się" państwa i Kościoła, materii i ducha"72. Zdając sobie sprawę z nikłej legitymizacji swojej władzy, a zarazem siły społecznego oddziaływania na ludność ze strony episkopatu i kleru, komuniści starali się zachowywać w miarę poprawne relacje z Kościołem. "Wygodnie było liczącej zaledwie kilka miesięcy życia organizacji państwowej mieć poparcie instytucji blisko tysiącletniej"73. Dlatego też dygnitarze partyjni podkreślali panującą wolność wyznania, chętnie pokazywali się na mszach i procesjach oraz dotowali z kasy państwa odbudowywane świątynie. Do szkół powróciły katechezy, wznowiono działalność Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, zezwolono także na wydawanie wielu czasopism religijnych74. Nabożeństwa - tak jak w okresie międzywojennym - ponownie stały się niemal nieodzownym elementem uroczystości o charakterze państwowym i patriotycznym; jeszcze w lutym 1947 r. Bolesław Bierut zakończył swoją przysięgę prezydencką słowami: "Tak mi dopomóż Bóg".

W latach 1945-1947 władze "ogrzewały się" w blasku Kościoła i przybierały bardziej otwartą postawę wobec hierarchów zwłaszcza przed ważnymi dla państwa wydarzeniami, np. referendum ludowym z 30 czerwca 1946 r. oraz wyborami parlamentarnymi z 19 stycznia 1947 r.75 Równocześnie podejmowano kroki, które miały na celu osłabienie wpływu duchowieństwa na społeczeństwo i neutralizację działań Kościoła. Już 12 września 1945 r. rząd specjalną uchwałą uznał konkordat ze Stolicą Apostolską z 1925 r. za nieobowiązujący, 25 września ustanowił zaś nowe prawo małżeńskie, wprowadzające śluby cywilne. Kolejne przyjmowane ustawy oraz zarządzenia administracyjne skutkowały laicyzacją przestrzeni publicznej oraz utrudnianiem, a czasami wręcz uniemożliwianiem prowadzenia przez Kościół działalności charytatywnej. Zmniejszono wymiar nauczania religii w szkołach, zaczęto stosować cenzurę wobec prasy katolickiej, a w więzieniach umieszczono kilkudziesięciu kapłanów, oskarżając ich o współdziałanie z "reakcyjnym podziemiem"76.

Wraz z zaostrzaniem się zimnej wojny w Moskwie ponownie zaczęto postrzegać Kościół jako instytucję zajmującą się szpiegostwem, dywersją i podburzaniem społeczeństwa przeciwko władzy komunistycznej w krajach za żelazną kurtyną, za co odpowiadać mieli najwyżsi hierarchowie Stolicy Apostolskiej, a przede wszystkim papież. Katolicyzm wysługiwał się jakoby zachodniemu imperializmowi, stając się rzekomo - tak jak przed wiekami - narzędziem wyzysku "klas posiadających". Walkę z duchowieństwem i religią nad Wisłą jednak dozowano, zdając sobie sprawę z odmiennej historii i statusu rosyjskiej Cerkwi prawosławnej i polskiego Kościoła, będącego elementem Kościoła powszechnego.

Jesienią 1947 r. - po dość krótkim okresie poszukiwania możliwości koegzystencji - stosunki pomiędzy państwem a Kościołem nad Wisłą zaczęły się gwałtownie pogarszać. W październiku, podczas ogólnopolskiej odprawy w MBP zarysowano plan walki z działalnością wpływowej wspólnoty. Kierownik Departamentu V Julia Brystygier, wygłaszając referat, powiedziała, że "w walce przeciw demokratycznemu ustrojowi państwa polskiego zaczyna kler polski wysuwać się na pierwszy plan"77. Do więzień trafiali kolejni kapłani, zintensyfikowano także proces rugowania lekcji religii ze szkół78. Po publikacji listu Piusa XII do niemieckiego episkopatu z 1 marca 1948 r., w którym to piśmie papież zdecydowanie zawyżył liczbę przesiedleńców niemieckich z Ziem Zachodnich i Północnych (o ok. 9 mln) oraz zasugerował "cofnięcie, co zostało dokonane", rozpoczęła się kampania antykościelna wymierzona w Pacellego i polskich hierarchów79. Przez kolejne lata rodzimych biskupów oskarżano o chęć podtrzymania tymczasowości administracji kościelnej na Ziemiach Odzyskanych. Równocześnie w propagandzie komuniści zaczęli grać patriotyczną kartą, przeciwstawiając sobie bycie dobrym katolikiem i uczciwym obywatelem, tj. wykazując sprzeczność pomiędzy watykańską i polską racją stanu.

Do walki z Kościołem władze wykorzystywały liczne organizacje i instytucje o charakterze partyjnym i państwowym. Kwestiami religijnymi zajmowały się: odpowiednie wydziały w KC PPR (od 1948 r. KC PZPR), wspomniany już Departament V MBP, a od 1953 r. Departament XI resortu. Po likwidacji MBP w 1954 r. kompetencje w zakresie walki z Kościołem przejął Departament VI Komitetu do spraw Bezpieczeństwa Publicznego80. W 1950 r. do życia powołano Urząd do spraw Wyznań, który stał się głównym organem realizacji polityki wyznaniowej państwa81. Po 1956 r. nad tematyką kościelną pochylili się także pracownicy Departamentu III Ministerstwa Spraw Wewnętrznych82. W Kościół uderzano nie tylko za pomocą metod operacyjnych, lecz także poprzez działania propagandowe. Nad ich organizacją czuwały przede wszystkim specjalne komórki w łonie partii komunistycznej, w mniejszym zaś stopniu istniejące do 1947 r. Ministerstwo Informacji i Propagandy. Na budowanie określonego, pożądanego przez władze wizerunku wspólnoty katolickiej wpływ miało ponadto stosowanie cenzury. Od 1946 r. o druku m.in. religijnych treści decydował przede wszystkim Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk.

W 1949 r. polityka antykościelna tylko przybrała na sile, co świadczyło o realizacji procesu stalinizacji państwa. Zdaniem Żaryna w latach 1947-1950 władze komunistyczne postrzegały Kościół już nie jako "narzędzie, które należy czasem wykorzystać, a czasem pacyfikować, ale przede wszystkim, które stoi na przeszkodzie w zbudowaniu idealnego społeczeństwa socjalistycznego"83. Relacje na linii państwo-Kościół zaogniło ogłoszenie dekretu Świętego Oficjum z 1 lipca 1949 r., grożącego ekskomuniką katolikom przynależącym do partii komunistycznych oraz wspierającym czynnie ideologię komunistyczną, a także cud lubelski z 3 lipca tego samego roku. W toku kolejnej kampanii antykościelnej, 5 sierpnia 1949 r. wydano dekret o ochronie wolności sumienia i wyznania, w którym dominowały artykuły zawierające sankcje za jej domniemane naruszanie84. Kilka dni wcześniej Stalin polecił Bierutowi podjęcie próby rozbicia duchowieństwa na dwie antagonistyczne grupy85. O realizacji tej taktyki świadczyło zainaugurowanie działalności Komisji Księży przy Związku Bojowników o Wolność i Demokrację we wrześniu 1949 r. "Księża-patrioci" sprzeciwiali się rzekomo politycznej działalności episkopatu i Stolicy Apostolskiej oraz deklarowali lojalność wobec poczynań czynników partyjnych i państwowych. W ciągu pięciu lat działalności ruch sprzyjających władzom kapłanów - najczęściej żądnych poklasku i pieniędzy, ale również ofiar gróźb i szantażów - skupił 10 proc. ogółu duchowieństwa86.

W 1950 r. komuniści przejęli pod swą kontrolę kościelną organizację charytatywną Caritas, a następnie - na własność - nieruchomości ziemskie Kościoła, czyli dobra martwej ręki87. W wyniku nacisku władz 14 kwietnia doszło jednak do podpisania porozumienia między państwem a polskim Kościołem. Prymas Stefan Wyszyński był przekonany, że bardziej ugodowe stanowisko biskupów zatrzyma proces "duchowego wykrwawiania się" tej instytucji oraz całego narodu polskiego88. Hierarchowie liczyli zapewne, że porozumienie przynajmniej czasowo utwierdzi prawa Kościoła do działalności publicznej oraz opóźni decydującą konfrontację z systemem totalitarnym. Komuniści uznali prawa katolików do swobodnego praktykowania wiary, wydawania własnych czasopism, zadeklarowali zachowanie funkcjonujących szkół katolickich oraz nadobowiązkowych lekcji religii w szkołach89. Wkrótce potem Bierut pisał jednak do Stalina: "Na bazie tego pożytecznego dla nas kompromisu będziemy rozwijać dalsze natarcie w celu ograniczenia wpływu Kościoła katolickiego w naszym kraju"90. Niebawem komuniści zaczęli naciskać na polski episkopat, aby za zgodą Stolicy Apostolskiej wywiązał się z porozumienia i doprowadził do likwidacji stanu tymczasowości administracji kościelnej na Ziemiach Zachodnich i Północnych. Wobec niepowodzenia tej misji kilka miesięcy później, 26 stycznia 1951 r., doszło do siłowego usunięcia przez władze administratorów apostolskich w Gdańsku, we Wrocławiu, w Opolu, Gorzowie i Olsztynie. Państwo nie zrezygnowało z ostrego, antykościelnego kursu nawet wtedy, gdy wspomniani kapłani zostali mianowani przez papieża biskupami tytularnymi91. Komuniści poczynili starania także o podporządkowanie sobie ruchu intelektualistów katolickich (w tym skupionych wokół Bolesława Piaseckiego), kontynuowali akcję rugowania lekcji religii ze szkół oraz naciskali na zdjęcie ze stanowisk "nieprawomyślnych" dziekanów i proboszczów92. W roku 1953 konflikt między państwem i Kościołem wszedł w najostrzejszą fazę. Władze wydały 9 lutego dekret o obsadzaniu duchownych stanowisk kościelnych, który dawał im przywilej blokowania nominacji, a także swobodnego usuwania kapłanów z każdego urzędu kościelnego. Ponadto zaczęto wymagać od księży, aby składali ślubowanie na wierność Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej93. Z prasy i radia opinia publiczna dowiadywała się o procesach pokazowych wytoczonych najpierw pracownikom krakowskiej kurii (głównie duchownym), a następnie bp. Czesławowi Kaczmarkowi. Ordynariusz kielecki został skazany na 12 lat więzienia; niedługo potem internowano abp. Wyszyńskiego - jego pobyt w miejscu odosobnienia trwał 3 lata94.

Po aresztowaniu prymasa rządzący nie napotykali na poważne przeszkody w realizacji polityki wyznaniowej dążącej do całkowitego podporządkowania Kościoła państwu. Dlatego też "cały wysiłek władz został skierowany na przejęcie kontroli nad kuriami, seminariami duchownymi i średnim szczeblem hierarchii kościelnej"95. Zastraszeni biskupi realizowali wytyczne komunistów, którzy domagali się od episkopatu zabierania głosu przede wszystkim na tematy społeczno-gospodarcze96. Niewygodnych kapłanów usuwano ze stanowisk kościelnych, zastępując ich konformistycznymi "księżmi-patriotami". Kontynuowano także akcję likwidacji katechez w szkołach oraz zamykano wydziały teologiczne na uniwersytetach w Warszawie i Krakowie97.

Odwilż październikowa 1956 r. przyniosła zwolnienie z internowania prymasa Wyszyńskiego oraz rozpoczęcie procesu normalizacji stosunków między państwem i Kościołem. Władze uznały za nieskuteczne stosowanie metod represji wobec katolików, twierdząc, że przynoszą one tylko wzrost fanatyzmu religijnego98. Partia komunistyczna musiała więc pogodzić się z czasowym współistnieniem materialistycznie nastawionej PZPR oraz "idealistycznego" Kościoła. Władze ponownie zaczęły deklarować poszanowanie wolności wyznania oraz swobody kultu religijnego. W 1956 r. wznowiono posiedzenia Komisji Wspólnej rządu i episkopatu; efektem jej prac stało się podpisanie porozumienia grudniowego99. Na jego mocy cofnięto wiele restrykcyjnych decyzji władz z okresu stalinowskiego. Na Ziemie Odzyskane mogli znów przybyć biskupi tytularni - dawni administratorzy apostolscy. Do więzień i szpitali powrócili kapelani, a katechezę uznano za przedmiot nadobowiązkowy w szkołach. Wkrótce potem zniesiono dekret o obsadzaniu duchownych stanowisk kościelnych z 1953 r., zastępując go innym dokumentem - korzystniejszym dla hierarchów100. Władze uzależniały jednak normalizację wzajemnych stosunków od postawy Kościoła wobec ustroju socjalistycznego i państwa komunistycznego. Równocześnie postrzegały liberalizację swojej postawy wobec biskupów jako krok pragmatyczny, zdając sobie sprawę, że kolejny konflikt z episkopatem to tylko kwestia czasu. Długofalowo ekipa Władysława Gomułki obawiała się znacznego umocnienia pozycji Kościoła w społeczeństwie, a w efekcie uniemożliwienia budowy socjalizmu w Polsce. Już w drugiej połowie 1957 r. komuniści ponownie zaostrzyli linię wobec wspólnoty katolickiej; podjęto także starania mające na celu odbudowę ruchu laickiego101.

Wybór w 1958 r. na biskupa Rzymu kard. Angela Giuseppe Roncallego, który przyjął imię Jan XXIII, i jego bardziej koncyliacyjna postawa wobec ludzi wyznających światopogląd odmienny od chrześcijańskiego sprawiły, że nowego papieża często przeciwstawiano kard. Wyszyńskiemu i innym polskim biskupom. Mówiono wręcz o "postępowym papieżu" i "konserwatywnym prymasie (episkopacie)". Stworzenie takiej dychotomii przed 1958 r. nie było możliwe. Polskie władze zdawały sobie bowiem sprawę z silnego antykomunizmu Piusa XII oraz jego taktyki stawiania oporu wobec działań rządów w krajach za żelazną kurtyną. Także Wyszyński zdecydowanie sprzeciwiał się ideologii marksistowskiej, choć szukał dróg jakiegokolwiek porozumienia. Komuniści starali się - wręcz na siłę - znajdować różnice i konflikty pomiędzy papieżem a prymasem, ale nie byli w stanie całkiem ich sobie przeciwstawić. Dlatego też przyjęli wrogi stosunek zarówno do polskich biskupów, jak i do Piusa XII.

1. Relacje między Kościołem katolickim a władzami komunistycznymi

1 B. Cywiński, Ogniem próbowane..., s. 359.

2 H. Stehle, Tajna dyplomacja Watykanu..., s. 147.

3 B. Cywiński, Ogniem próbowane..., s. 359.

4 Ibidem.

5 H. Stehle, Tajna dyplomacja Watykanu..., s. 19; Z. Zieliński, Papiestwo i papieże dwóch ostatnich wieków, Poznań 2007, s. 384.

6 A. Grajewski, Pius XII wobec komunizmu..., s. 219; K. Panuś, Pius XII, Kraków 2008, s. 17.

7 H. Stehle, Tajna dyplomacja Watykanu..., s. 20.

8 A. Grajewski, Pius XII wobec komunizmu..., s. 219-220.

9 Ibidem.

10 Ibidem, s. 212-214.

11 H. Stehle, Tajna dyplomacja Watykanu..., s. 148.

12 Ibidem, s. 172.

13 Z. Zieliński, Pius XII [w:] Encyklopedia "białych plam", t. 14: Oświecenie - prasa, red. M.R. Górniak et al., Radom 2004, s. 166.

14 K. Panuś, Pius XII..., s. 40.

15 A. Grajewski, Pius XII wobec komunizmu..., s. 222-223; H. Stehle, Tajna dyplomacja Watykanu..., s. 175.

16 A. Grajewski, Pius XII wobec komunizmu..., s. 223.

17 Ibidem, s. 225; zob. też: H. Stehle, Tajna dyplomacja Watykanu..., s. 194.

18 A. Grajewski, Pius XII wobec komunizmu..., s. 224.

19 H. Stehle, Tajna dyplomacja Watykanu..., s. 197.

20 L. de Wohl, Pasterz świata, przeł. E. Chmielewska-Tomczak, Sandomierz 2014, s. 184.

21 J. Żaryn, Pius XII wobec kwestii polskiej (1939-1945) - głos w dyskusji [w:] Pius XII. Papież w epoce totalitaryzmów..., s. 174-175.

22 Idem, Kościół a władza..., s. 20-21.

23 B. Cywiński, Ogniem próbowane..., s. 362.

24 Ibidem.

25 H. Stehle, Tajna dyplomacja Watykanu..., s. 219.

26 B. Cywiński, Ogniem próbowane..., s. 364.

27 A. Grajewski, Pius XII wobec komunizmu..., s. 228.

28 Ibidem.

29 B. Cywiński, Ogniem próbowane..., s. 367.

30 Ibidem, s. 371.

31 H. Stehle, Tajna dyplomacja Watykanu..., s. 220.

32 Ibidem, s. 221.

33 B. Cywiński, Ogniem próbowane..., s. 378-379; zob. także przybliżone tłumaczenie dekretu na jęz. polski: Ekskomunika, wybór i oprac. A.J., "Karta" 1992, nr 9, s. 140.

34 Ekskomunika..., s. 140; zob. także: A. Casaroli, Pamiętniki. Męczeństwo cierpliwości. Stolica Święta i kraje komunistyczne (1963-1989), przeł. T. Żeleźnik, Warszawa 2001, s. 34-36.

35 B. Cywiński, Ogniem próbowane..., s. 378.

36 Ibidem, s. 380.

37 H. Stehle, Tajna dyplomacja Watykanu..., s. 222.

38 A. Grajewski, Pius XII wobec komunizmu..., s. 232-233.

39 Ibidem, s. 232.

40 Ibidem.

41 Ibidem.

42 B. Cywiński, Ogniem próbowane..., s. 368, 376, 387, 390.

43 J. Żaryn, Stolica Apostolska wobec Polski i Polaków w latach 1944-1958 w świetle materiałów ambasady RP przy Watykanie (wybór dokumentów), Warszawa 1998, s. 62-63.

44 Ibidem, s. 62.

45 J. Żaryn, Kościół a władza..., s. 333.

46 B. Cywiński, Ogniem próbowane..., s. 383.

47 Ibidem, s. 383-385.

48 Ibidem, s. 389.

49 Ibidem.

50 K. Panuś, Pius XII..., s. 99; A. Grajewski, Pius XII wobec komunizmu..., s. 239.

51 B. Cywiński, Ogniem próbowane..., s. 377.

52 Ibidem, s. 393-394.

53 Ibidem, s. 393.

54 Ibidem, s. 395.

55 Z. Zieliński, Pius XII, Eugenio Pacelli [w:] Encyklopedia katolicka, t. 15, red. E. Gigilewicz, Lublin 2011, kol. 767; H. Stehle, Tajna dyplomacja Watykanu..., s. 239.

56 B. Cywiński, Ogniem próbowane..., s. 399-400.

57 Ibidem, s. 400; H. Stehle, Tajna dyplomacja Watykanu..., s. 241.

58 Opracowanie analityczne ambasady RP przy Stolicy Apostolskiej na temat stosunku Watykanu do komunizmu i do pokoju światowego, Rzym, 3 stycznia 1948 r. [w:] J. Żaryn, Stolica Apostolska wobec Polski i Polaków..., s. 183.

59 K. Krasowski, Państwo a Kościół katolicki w Polsce 1945-1955, Poznań 1997, s. 13-14.

60 Ibidem, s. 14.

61 H. Stehle, Tajna dyplomacja Watykanu..., s. 245.

62 J. Żaryn, Kościół a władza..., s. 359.

63 P. Kimla, Kościół katolicki a państwo komunistyczne - spojrzenie na spór doktrynalny [w:] Stosunki państwo-Kościół w Polsce 1944-2010. Studia i materiały, red. R. Łatka, Kraków 2013, s. 11.

64 Ibidem, s. 12.

65 Ibidem, s. 11.

66 W. Bernacki, Państwo komunistyczne wobec Kościoła. Perspektywa doktrynalna [w:] Stosunki państwo-Kościół..., s. 19.

67 Ibidem.

68 P. Kimla, Kościół katolicki..., s. 13-14.

69 K. Białecki, Najważniejsze założenia polityki wyznaniowej państwa i ich realizacja w latach 1945-1956 [w:] Władze wobec Kościołów i związków wyznaniowych w Wielkopolsce w latach 1945-1956, red. K. Białecki, Poznań 2008, s. 11-12.

70 Ibidem, s. 12.

71 Ibidem.

72 J. Żaryn, Kościół w PRL, Warszawa 2004, s. 11.

73 J. Piasecka, Stosunki między Kościołem rzymskokatolickim i państwem w Polsce w latach 1944-1953 [w:] A. Kozłowska, T. Markiewicz, J. Piasecka, Stosunki między państwem a Kościołem rzymskokatolickim w czasach PRL. Studia, red. A. Chojnowski, M. Kula, Warszawa 1998, s. 14.

74 A. Dudek, R. Gryz, Komuniści i Kościół..., s. 13; K. Białecki, Najważniejsze założenia..., s. 13.

75 J. Żaryn, Kościół a władza..., s. 359.

76 A. Dudek, R. Gryz, Komuniści i Kościół..., s. 14-19.

77 K. Białecki, Najważniejsze założenia..., s. 15.

78 A. Dudek, R. Gryz, Komuniści i Kościół..., s. 31.

79 Ibidem, s. 34.

80 B. Fijałkowska, Partia wobec religii..., s. 153-159.

81 A. Dudek, R. Gryz, Komuniści i Kościół..., s. 57-58.

82 B. Fijałkowska, Partia wobec religii..., s. 160-161.

83 J. Żaryn, Kościół a władza..., s. 359.

84 A. Dudek, R. Gryz, Komuniści i Kościół..., s. 42-44.

85 Ibidem, s. 43.

86 Ibidem, s. 45.

87 Ibidem, s. 48-53.

88 J. Piasecka, Stosunki między Kościołem..., s. 41.

89 A. Dudek, R. Gryz, Komuniści i Kościół..., s. 55.

90 H. Dominiczak, Organy bezpieczeństwa PRL w walce z Kościołem katolickim 1944-1990. W świetle dokumentów MSW, Warszawa 2000, s. 104.

91 A. Dudek, R. Gryz, Komuniści i Kościół..., s. 65-67.

92 Ibidem, s. 67 i n.

93 Ibidem, s. 82-83.

94 Ibidem, s. 80, 87-89.

95 K. Krasowski, Państwo a Kościół katolicki..., s. 90.

96 A. Dudek, R. Gryz, Komuniści i Kościół..., s. 91.

97 Ibidem, s. 93-96; zob. także: B. Noszczak, Polityka państwa wobec Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce w okresie internowania prymasa Stefana Wyszyńskiego 1953-1956, Warszawa 2008, s. 9 i n.

98 A. Dudek, R. Gryz, Komuniści i Kościół..., s. 125-126.

99 Ibidem, s. 110-111.

100 Ibidem, s. 111-113.

101 Ibidem, s. 127 i n.

Wstęp

Pius XII - papież w latach 1939-1958 - zaliczany jest do grupy najbardziej kontrowersyjnych postaci w historii XX w. Od kilku dekad trwa dyskusja na temat oceny działalności tego zwierzchnika Kościoła katolickiego w czasie II wojny światowej. Zdaniem wielu Eugenio Pacelli był "papieżem Hitlera", który nie potępił okrucieństw nazizmu, a nawet miał kolaborować z przywódcami III Rzeszy. Inni postrzegają go jako charyzmatycznego i roztropnego biskupa Rzymu, który dzięki dyskretnym czynom i cichej dyplomacji uratował tysiące ludzkich istnień. Większość zachodnich badaczy za początek sporu o ocenę pontyfikatu Piusa XII uznaje wystawioną w 1963 r., powstałą z inspiracji sowieckich służb specjalnych i podkreślającą bierną postawę papieża wobec Zagłady sztukę teatralną Rolfa Hochhutha Der Stellvertreter. Ein christliches Trauerspiel (Namiestnik. Tragedia chrześcijańska). W rzeczywistości w krajach za żelazną kurtyną Pacelli stał się bohaterem negatywnym już w latach czterdziestych i pięćdziesiątych XX w. - po zakończeniu II wojny światowej, gdy nastąpił podział na dwa wrogie sobie bloki państw w stanie zimnej wojny. Wówczas w ramach walki z zachodnim "obozem kapitalistycznym" i religią władze komunistyczne zaatakowały Stolicę Apostolską i Piusa XII. Wpływ na negatywną postawę wobec papieża miała także jego mocno antykomunistyczna postawa. Pacellego postponowano w prasie radzieckiej, a za nią m.in. w czechosłowackiej, węgierskiej, rumuńskiej, bułgarskiej, a także polskiej.

Propaganda antypapieska nad Wisłą miała jednak swój wyjątkowy, odrębny charakter. Naród polski po zakończeniu II wojny światowej mierzył się z ogromnymi przeobrażeniami o charakterze społeczno-politycznym. Nowy ustrój państwowy i system gospodarczy, zmiana granic, przesiedlenia i migracje milionów osób na Ziemie Zachodnie i Północne (tzw. Ziemie Odzyskane) otworzyły nowy rozdział w historii kraju wyniszczonego przez blisko sześcioletnią okupację. Równocześnie Polacy byli najbardziej katolickim społeczeństwem wśród państw bloku sowieckiego, głęboko przywiązanym do nauczania hierarchów i do tradycji religijnych, a także zaangażowanym w działalność sprawnie funkcjonujących organizacji kościelnych. Komuniści zdawali sobie sprawę, że zaprowadzenie i utrwalenie socjalizmu nad Wisłą będzie możliwe jedynie wówczas, gdy osłabione zostaną autorytet i siła oddziaływania Kościoła, na którego czele stał papież. Potencjalnemu powodzeniu kampanii antyreligijnych mógł sprzyjać fakt, że Eugenio Pacelli był krytykowany przez część podziemia (głównie członków organizacji lewicowych) za bierność i milczenie wobec okrucieństw nazizmu w czasie II wojny światowej. Po jej zakończeniu Pius XII - hierarcha żyjący z dala od granic polskich, były nuncjusz apostolski w Monachium i Berlinie, antykomunista, domniemany germanofil i przyjaciel Niemców "wypędzonych" z Ziem Odzyskanych, rzekomy sojusznik zachodnich, "imperialistycznych" polityków - wydawał się postacią wręcz predestynowaną do stania się ofiarą nagonki.

W polskiej historiografii brakuje pozycji poświęconej analizie procesu kreowania negatywnego wizerunku Piusa XII przez rodzimych propagandzistów komunistycznych. Mirosław Filipowicz stwierdził, że zarzuty formułowane w krajach za żelazną kurtyną pod adresem papieża powinny być - ze względu na niewielką wartość merytoryczną - rozpatrywane na poziomie nie tyle studiów historiograficznych, ile studiów nad propagandą totalitarną1. Niniejsza praca stanowi próbę wyjścia naprzeciw wspomnianym potrzebom i postulatom badawczym. Dokonuje charakterystyki propagandy antypapieskiej w Polsce w latach 1945-1958, widzianej przez pryzmat prasy, książek i broszur. Jej celem jest znalezienie odpowiedzi na pytania: w jaki sposób kreowano negatywny wizerunek Piusa XII?, jakie zarzuty formułowano pod jego adresem?, jaki obraz biskupa Rzymu wyłaniał się z propagandy komunistycznej?, i w końcu - jaką dynamikę przybierała ona w omawianym okresie?

Jak wspomniano, w niniejszej pracy starano się przeanalizować propagandę antypapieską przez pryzmat słowa drukowanego: gazet, książek i broszur (a w wypadku zamieszczanych w nich karykatur i fotografii - także przez pryzmat obrazu), zróżnicowanych pod względem swego przeznaczenia i charakteru. Opisano i oceniono przebieg działań propagandowych niejako z perspektywy publikacji, które potencjalnie mogły znaleźć się w rękach niemal każdego przeciętnego Polaka. Dlatego też do minimum ograniczone zostały informacje związane z planowaniem i organizowaniem propagandy antypapieskiej przez organy komunistycznej władzy partyjnej (np. Biura Politycznego i Sekretariatu Komitetu Centralnego Polskiej Partii Robotniczej, a następnie Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej) oraz państwowej (np. Urzędu do spraw Wyznań), o czym milczano w przekazie publicznym. Jeśli poruszono wspomniane zagadnienia, to przede wszystkim w celu ukazania genezy określonej kampanii propagandowej lub oddziaływania oficjalnych czynników na wydawnictwa i redakcje prasowe. Niniejsza praca jest więc studium tylko tych narzędzi i form propagandy antypapieskiej, z którymi - dzięki lekturze książek, broszur i gazet - miał styczność przeciętny Kowalski. Rzecz jasna narracja publikacji została uzupełniona o przekaz płynący z opublikowanych źródeł archiwalnych oraz najnowszych, krytycznych opracowań z zakresu dziejów relacji państwo-Kościół, historii prasy czy teorii propagandy.

W pracy analizie poddano teksty antypapieskie, które ukazały się nad Wisłą w języku polskim, w tym także przekłady dzieł powstałych poza granicami kraju - wymierzone w Piusa XII broszury, artykuły, karykatury i wiersze autorów obcych, po przetłumaczeniu służyły bowiem "sprawie" w tym samym stopniu, co prace rodzimych publicystów i satyryków.

Zakres chronologiczny tematu zasadniczo obejmuje okres od 8 maja 1945 do 31 grudnia 1958 r. Pierwsza data stanowi zakończenie II wojny światowej, otwierające nowy rozdział w historii Polski, ale również pontyfikatu Piusa XII, druga - roku 1958, w którym - 9 października - zmarł Eugenio Pacelli. Niniejsza rozprawa powstała z zastosowaniem metody indukcyjnej, przybrała zaś układ chronologiczno-problemowy.

Warto pamiętać, że w papieża uderzano niekiedy pośrednio, pisząc często - zamiast wprost o Piusie XII - po prostu o "Watykanie". Pod tą nazwą rozumiano nie tylko państwo i ośrodek religijno-polityczny, lecz także grupę (czy wręcz "klikę") wpływowych, "reakcyjnych" hierarchów i kurialistów, na której czele stał biskup Rzymu sprawujący jakoby autorytarne rządy oraz inspirujący wszelkie działania swoich podwładnych. Propagandziści komunistyczni zwracali uwagę, że Pius XII pragnął zachować kontrolę nad wszystkimi dykasteriami kościelnymi, a od 1944 r. nie obdarzył nikogo godnością sekretarza stanu. Oskarżenia stawiane wobec Watykanu były więc często zawoalowanymi atakami pod adresem Piusa XII.

Niniejsza praca składa się z czterech rozdziałów. Pierwszy ma na celu zarysowanie relacji pomiędzy Kościołem katolickim a władzami komunistycznymi. Przedstawiono w nim stosunek Piusa XII do systemu komunistycznego oraz państw za żelazną kurtyną. Ukazano także politykę obozu rządzącego Polski Ludowej wobec Kościoła.

W drugim rozdziale analizie poddano narzędzia i formy propagandy antypapieskiej. Najpierw scharakteryzowano przemówienia wygłaszane przez dygnitarzy partyjnych i państwowych, posiedzenia plenarne rad narodowych, wiece i masówki w zakładach pracy, zebrania gromadzkie oraz spotkania członków instytucji i organizacji społecznych, a następnie publikacje zawierające treści antypapieskie: książki, broszury i artykuły prasowe. W osobnym podrozdziale omówiono listy "zwykłych obywateli" do gazet oraz komentarze udzielane przez nich dziennikarzom. Dalej opisano małe formy satyryczne - zamieszczane zarówno w prasie, jak i w antologiach poezji, oraz publikowane w gazetach karykatury antypapieskie (wybór reprodukcji znajduje się w Aneksie). Szczególną uwagę zwrócono przede wszystkim na metody i środki stosowane przez propagandzistów, a niekiedy także na samych autorów treści wymierzonych w Piusa XII.

W rozdziale trzecim przybliżono kwestię oskarżeń rzucanych pod adresem biskupa Rzymu. Tytuły poszczególnych podrozdziałów to słowa klucze odnoszące się do zarzutów podnoszonych przez propagandzistów: Faszysta, hitlerowiec; Antykomunista, "papież atlantycki", podżegacz wojenny; Kapitalista, nepotysta, wróg robotników i chłopów; Germanofil, antypolski rewizjonista oraz Reakcjonista w zakresie nauki, wiary i moralności. W każdym podrozdziale po omówieniu poszczególnych oskarżeń podjęto próbę oceny ich słuszności w świetle najnowszych opracowań. W niektórych przypadkach przywołano także argumentację pojawiającą się w ówczesnych polemikach z oskarżycielami Pacellego, zwłaszcza na łamach prasy katolickiej. Głównym celem niniejszego działania nie była odpowiedź na wszystkie zarzuty podnoszone przeciwko papieżowi, odnoszące się często do drobiazgowych i niemal nieweryfikowalnych wypowiedzi i wydarzeń lub ich niekorzystnych interpretacji, lecz chodziło o zestawienie ich z rzeczywistymi poglądami, słowami i gestami Piusa XII oraz ocenami współczesnych badaczy, aby móc stwierdzić, jak dalece biskup Rzymu niejako wpadał w zastawione na siebie sidła, a w jakim stopniu stawał się ofiarą kontekstu polityczno-historycznego oraz zamierzonych przekłamań i manipulacji.

W ostatnim rozdziale omówiono dynamikę propagandy antypapieskiej we wspomnianym zakresie chronologicznym. Ze względów praktycznych przy uwzględnieniu charakteru i częstotliwości propagandy oraz specyfiki zarzutów kierowanych pod adresem Piusa XII, a także stanu relacji pomiędzy państwem a Kościołem, został on podzielony na siedem części. Poszczególne podrozdziały dotyczą kolejno okresów: od maja 1945 do lutego 1948 r., od marca 1948 do czerwca 1949 r., od lipca do grudnia 1949 r., od stycznia 1950 do grudnia 1952 r., od stycznia do grudnia 1953 r., od stycznia 1954 do września 1956 r. oraz od października 1956 do grudnia 1958 r.

Za podstawowe źródła uznane zostały książki, broszury i gazety ukazujące się w Polsce w latach 1945-1958. Spośród pozycji antypapieskich, z których korzystano szczególnie często, należy wymienić: Watykan a Polska Stanisława Krasowskiego2, Polityka Watykanu wobec Polski Władysława Bieńkowskiego3, Między Watykanem a Polską Edwarda Ligockiego4, Watykan i Wrzesień Stefana Arskiego (używającego pseudonimu Roman Warecki)5, Watykan czy Polska? Józefa Siemka (ukrywającego się pod nazwiskiem Józef Sikora)6, Z tajników dyplomacji watykańskiej Jana Pawłowskiego7, Papież Pius XII w świetle własnych przemówień i listów z lat 1945-19518 oraz 1000 lat zatargów z papieżami9 Andrzeja Nowickiego. Olbrzymia liczba tytułów prasowych z lat czterdziestych i pięćdziesiątych XX w. o zróżnicowanej tematyce, zasięgu i częstotliwości publikacji sprawiła, że konieczne stało się ograniczenie badań do kilkudziesięciu czasopism, a niekiedy także skupienie się na wybranych okresach ich ukazywania się. Zgromadzenie materiałów z gazet o różnorodnej specyfice i profilu tematycznym, dedykowanych określonym grupom czytelników, podporządkowanych organom władzy komunistycznej wprost lub w sposób bardziej pośredni umożliwiło pogłębioną, przekrojową analizę oraz dokonanie stosownych porównań. Poniższa tabela zawiera wykaz czasopism o treściach antypapieskich, które wykorzystano w niniejszej pracy.

Tabela 1. Wykaz wykorzystanych w pracy czasopism zawierających treści antypapieskie

Tytuł

Lata, za które przeprowadzono kwerendę prasową

Charakterystyka

"Przekrój"

1945-1958

tygodnik, głównie o tematyce społecznej i politycznej; wydawany w Krakowie

"Szpilki"

1945-1954, 1957

tygodnik satyryczny; po II wojnie światowej wydawany w Łodzi, a następnie w Warszawie

"Kuźnica"

1945-1949

tygodnik społeczno-literacki; wydawany w Łodzi, a następnie w Warszawie

"Odrodzenie"

1945-1949

tygodnik społeczno-literacki; po II wojnie światowej wydawany w Krakowie, a następnie w Warszawie

"Głos Ludu"

1945-1948

dziennik, głównie o tematyce politycznej i społecznej; organ PPR; po II wojnie światowej wydawany w Łodzi, a następnie w Warszawie

"Dziennik Polski"

1945-1946

dziennik regionalny dla Małopolski i Podkarpacia, głównie o tematyce politycznej i społecznej; wydawany w Krakowie

"Robotnik"

1946

dziennik, głównie o tematyce politycznej i społecznej; centralny organ PPS; po II wojnie światowej wydawany w Łodzi, a następnie w Warszawie

"Mucha"

1948-1952

tygodnik satyryczny; wydawany w Warszawie

"Świat i Polska"

1948

tygodnik o tematyce politycznej, poświęcony sprawom międzynarodowym; wydawany w Warszawie

"Odra"

1948

tygodnik społeczno-literacki, poświęcony głównie sprawom niemieckim oraz Ziemiom Odzyskanym; wydawany w Katowicach

"Głos Wolnych"

1949-1951

miesięcznik wolnomyślicielski, antyreligijny i antyklerykalny; organ Stowarzyszenia Wolnomyślicieli w Polsce; wydawany w Warszawie

"Polska i Świat Współczesny"

1949-1951

pismo dla nauczycieli, ukazujące się 5 razy w roku, głównie o tematyce politycznej i społecznej; wydawane w Warszawie

"Trybuna Ludu"

1949-1950, 1952-1953, 1958

dziennik, głównie o tematyce politycznej i społecznej; organ KC PZPR, powstały z połączenia "Głosu Ludu" i "Robotnika"; wydawany w Warszawie

"Polska Zbrojna"

1949-1950

dziennik, głównie o tematyce wojskowej i politycznej; wydawany w Warszawie

"Przyjaciółka"

1949, 1951, 1958

tygodnik dla kobiet; wydawany w Warszawie

"Świat i Polska - Przegląd Międzynarodowy"

1949

tygodnik o tematyce politycznej, poświęcony sprawom międzynarodowym; kontynuacja pisma "Świat i Polska"; wydawany w Warszawie

"Trybuna Robotnicza"

1949

dziennik regionalny dla Śląska, Małopolski i Podkarpacia, głównie o tematyce politycznej i społecznej; organ PZPR; wydawany w Katowicach

"Życie i Myśl"

1950-1954

dwumiesięcznik, głównie o tematyce kościelnej, historycznej (zwłaszcza dotyczącej Ziem Odzyskanych) i kulturalnej; organ Instytutu Zachodniego (1950-1953) i Stowarzyszenia PAX (od 1954 r.); wydawany w Poznaniu, a następnie w Warszawie

"Głos Kapłana"

1950

pismo dla "księży-patriotów", wydawane początkowo 2 razy, a następnie raz w miesiącu; organ Głównej Komisji Księży przy Zarządzie Głównym ZBoWiD; wydawany w Warszawie

"Ksiądz Obywatel"

1950-1953

miesięcznik lub dwumiesięcznik (na okładce określony jako dwutygodnik) dla "księży-patriotów"; organ Głównej Komisji Księży przy Zarządzie Głównym ZBoWiD; wydawany w Warszawie

"Żołnierz Wolności"

1950-1951, 1958

dziennik, głównie o tematyce wojskowej i politycznej; wydawany w Warszawie

"Nowa Kultura"

1950

tygodnik społeczno-literacki, powstały z połączenia "Kuźnicy" i "Odrodzenia"; wydawany w Warszawie

"Myśl Filozoficzna"

1951-1956

dwumiesięcznik o tematyce filozoficznej i socjologicznej; wydawany w Warszawie

"Kuźnica Kapłańska"

1953-1957

pismo dla "księży-patriotów", wydawane 2 razy w miesiącu; organ Głównej Komisji Księży przy Zarządzie Głównym ZBoWiD; wydawany w Warszawie

"Sztandar

Młodych"

1953

dziennik dla młodzieży; wydawany w Warszawie

"Przegląd Historyczny"

1954

kwartalnik historyczny; wydawany w Warszawie

"Po Prostu"

1955-1957

tygodnik, głównie o tematyce politycznej i społecznej; wydawany w Warszawie

"Polityka"

1957-1958

tygodnik, głównie o tematyce politycznej i społecznej; wydawany w Warszawie

"Argumenty"

1957-1958

miesięcznik (październik 1957 r.), a następnie dwutygodnik (od listopada 1957 r.) wolnomyślicielski, antyreligijny i antyklerykalny; organ Stowarzyszenia Ateistów i Wolnomyślicieli; wydawany w Warszawie

Źródło: opracowanie własne.

Zdecydowana większość wymienionych czasopism miała zasięg ogólnopolski. Należy dodać, że do ważnych lub interesujących artykułów prasowych publikowanych na łamach czasopism innych niż ujęte w powyższej tabeli, m.in. w "Rzeczpospolitej", "Żołnierzu Polskim", "Słowie Powszechnym" czy "Dzienniku Łódzkim", odwołano się za pośrednictwem różnych opracowań. W poszukiwaniu komentarzy lub polemik z antypapieskimi oskarżeniami prasy prorządowej sięgnięto dodatkowo do paryskiej "Kultury", a także czasopism katolickich: "Tygodnika Powszechnego", "Tygodnika Warszawskiego", "Przeglądu Powszechnego", "Znaku" oraz "Dziś i Jutro". W rozprawie stosunkowo często posługiwano się też cytatami z publikacji antypapieskich, które cechuje specyficzny język i wydźwięk, a także które stanowią odzwierciedlenie klimatu politycznego omawianych czasów.

Jako źródła uzupełniające wykorzystane zostały m.in. edycje dokumentów wytworzonych przez struktury partyjne, aparat bezpieczeństwa i hierarchów Kościoła katolickiego, a także wydane drukiem dzienniki ważnych postaci życia publicznego. W celu zarysowania genezy, przebiegu oraz reakcji społecznych na kampanie propagandowe sięgnięto po protokoły posiedzeń BP KC PPR z 1948 r.10 oraz biuletyny dzienne Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego z lat 1949-195011. Komentarze dotyczące działań wymierzonych w wizerunek Piusa XII odnaleziono m.in. w listach pasterskich Episkopatu Polski12 oraz w zapiskach Pro memoria prymasa Stefana Wyszyńskiego13. Na wspomnienie zasługuje ponadto zbiór dokumentów proweniencji państwowej i kościelnej, zebranych przez Petera Rainę14.

Zagadnienie antypapieskiej propagandy w Polsce po II wojnie światowej nie doczekało się dotąd osobnej monografii. W 2017 r. ukazał się artykuł piszącego te słowa, w którym po raz pierwszy w syntetyczny sposób omówiono tworzenie negatywnego wizerunku Piusa XII przez obóz komunistyczny nad Wisłą15. Wspomniany tekst powstał na podstawie pracy magisterskiej obronionej rok wcześniej w Instytucie Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ponieważ niniejsza książka stanowi rozszerzoną i uzupełnioną wersję przywołanej rozprawy, zrezygnowano z dalszego powoływania się na artykuł zamieszczony na łamach "Zeszytów Naukowych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prac historycznych".

Należy zaznaczyć, że w 2004 r. w Instytucie Historii Uniwersytetu Wrocławskiego została obroniona nieopublikowana rozprawa doktorska Andrzeja Nowaka pt. Propaganda antypapieska w Polsce w latach 1945-1956, bazująca na materiałach prasowych i archiwalnych oraz na literaturze przedmiotu16. Autor natknął się na informacje o niej na końcowym etapie prac nad rozprawą magisterską, która została przygotowana niezależnie na podobnej podstawie źródłowej (czasopisma, edycje źródeł archiwalnych). Prezentowana publikacja w swym zakresie chronologicznym wykracza poza odwilż październikową w 1956 r. i sięga aż do końca roku 1958. Od dysertacji Nowaka różni się także samym pomysłem spojrzenia na propagandę antypapieską przez pryzmat słowa drukowanego czy niewielkim skupieniem na działalności aparatu administracji państwowej i placówek naukowo-badawczych. Ponadto w większym stopniu przygląda się dynamice propagandy antypapieskiej, analizuje same narzędzia i metody propagandowe, wreszcie zestawia oskarżenia pod adresem Pacellego ze współczesnymi głosami historyków.

Wiele informacji na temat działań propagandowych wymierzonych w Piusa XII znajduje się w publikacjach poświęconych relacjom pomiędzy państwem komunistycznym a Kościołem katolickim po II wojnie światowej w skali ogólnopolskiej. Należy tu wymienić przede wszystkim dzieła Jana Żaryna17, Antoniego Dudka18, Barbary Fijałkowskiej19 oraz pracę Antoniego Dudka i Ryszarda Gryza20. Informacje o propagandzie antypapieskiej pojawiają się ponadto w analogicznych opracowaniach poświęconych sytuacji w poszczególnych województwach lub regionach kraju autorstwa Ryszarda Gryza21, Adama Dziuroka22, Krzysztofa Kowalczyka23, Krzysztofa Sychowicza24, Marka Ordyłowskiego25 i Juliusza Sikorskiego26. Osobne artykuły na temat reakcji władz komunistycznych na dekret Świętego Oficjum z 1 lipca 1949 r. w różnych częściach Polski opublikowali Łukasz Kamiński27, Ryszard Tomkiewicz28 i Wojciech Woźniak29. Niedawno wiele uwagi zagadnieniu propagandy antypacelliańskiej poświęcił Wojciech Kucharski w swojej monografii na temat stosunku komunistów polskich wobec Stolicy Apostolskiej w latach 1945-197430. Warto też wspomnieć o studium Bohdana Cywińskiego o dziejach Kościoła katolickiego w Europie Środkowo-Wschodniej, poruszającego zagadnienie powojennych relacji pomiędzy systemem komunistycznym a hierarchią katolicką na szerszym, bo międzynarodowym tle31.

Jak dotąd ukazało się także kilkanaście opracowań, w których zwrócono uwagę na antypapieską propagandę w prasie i publikacjach książkowych. Na wymienienie zasługują dzieła Jakuba Stefaniaka32, Jacka Żurka33, Zygmunta Zielińskiego34, Grzegorza Kucharczyka35, Wojciecha Jurkiewicza36, Norberta Wójtowicza37, Jerzego Kojkoła38, Adama Andrzeja Urbanowicza39, Mariana Kęska40, Pawła Sarny41 i Rafała Mazura42. Zagadnienie propagandy antypacelliańskiej w eterze na przykładzie rozgłośni Polskiego Radia w Bydgoszczy omówił z kolei Marek Rzepa43. Wiele pomocnych informacji można też znaleźć w opracowaniach poświęconych szerszej analizie propagandy komunistycznej z lat czterdziestych i pięćdziesiątych XX w. lub samej teorii propagandy. Wystarczy wspomnieć książki Marcina Czyżniewskiego44 oraz Pawła Nowaka45.

Osobne miejsce zajmują opracowania ukazujące stosunek Piusa XII do komunizmu, mogące służyć do oceny słuszności zarzutów propagandzistów oraz przedstawienia rzeczywistych działań i poglądów głowy Kościoła. Warto raz jeszcze zaznaczyć, że pontyfikat Pacellego w niektórych swych aspektach wciąż wzbudza olbrzymie kontrowersje oraz prowadzi historyków do odmiennych, często sprzecznych ze sobą interpretacji. W niniejszej rozprawie odwoływano się zarówno do prac, których autorzy podejmowali temat osoby i działalności Piusa XII w przychylny lub stosunkowo neutralny sposób, jak i do tych, w których wyrażano wobec niego niechęć lub zdecydowaną krytykę. Tom odnosi się więc do studium Pius XII i druga wojna światowa w tajnych archiwach watykańskich autorstwa Pierre'a Bleta46 i do publicystycznego dzieła Papież Hitlera. Tajemnicza historia Piusa XII autorstwa John'a Cornwella47. Na wspomnienie zasługują także książki Andrei Gianellego i Andrei Torniellego48 oraz Hansjakoba Stehlego49. Szczególnie pomocne okazały się teksty zebrane w pracy zbiorowej Pius XII. Papież w epoce totalitaryzmów. Historiografia i polityka pod redakcją Marka Kornata50. Oprócz wspomnianych już wcześniej publikacji Zielińskiego i Kucharczyka należy podkreślić wartość artykułów autorstwa Marka Kornata51, Andrzeja Grajewskiego52 oraz Anny Wolff-Powęskiej53. Ponieważ w marcu 2020 r. Apostolskie Archiwum Watykańskie udostępniło badaczom dokumenty z okresu pontyfikatu Piusa XII, w najbliższych latach należy spodziewać się wielu nowych publikacji o Pacellim, które zapewne pozwolą lepiej zrozumieć jego osobę i rządy na Stolicy Piotrowej.

W przyszłości konieczne będzie podjęcie studiów nad formami, organizacją i przebiegiem propagandy antypapieskiej w Polsce, zwłaszcza w jej wymiarze regionalnym. Na opracowanie czeka także - poruszone w niewielkim stopniu w niniejszej rozprawie - zagadnienie reakcji Polaków na oskarżenia kierowane pod adresem Piusa XII: zarówno hierarchów i publicystów w kraju oraz na emigracji, jak i społeczeństwa, które często nie dawało wiary przekazowi komunistów lub było zdezorientowane54. Ponadto istotne wydaje się przeprowadzenie badań nad propagandą antypapieską w ZSRR i innych krajach za żelazną kurtyną - umożliwiłoby to poznanie międzynarodowego tła wydarzeń nad Wisłą. Wszystkie postulowane analizy będą wymagały szerokich kwerend archiwalnych i bibliotecznych w poszukiwaniu źródeł wytworzonych przez instytucje państwowe i kościelne, organizacje społeczne, aparat bezpieczeństwa oraz osoby prywatne.

***

W tym miejscu pragnę serdecznie podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do powstania niniejszej pracy. W pierwszym rzędzie jej promotorowi, dr. hab. Zdzisławowi Zblewskiemu, prof. UJ - dziękuję za okazaną życzliwość, wszechstronną pomoc oraz liczne rady i wskazówki. Wyrazy wdzięczności za cenne uwagi należą się także recenzentom niniejszej książki: prof. dr. hab. Grzegorzowi Kucharczykowi oraz dr. hab. Rafałowi Łatce, prof. UKSW. Ponadto słowa podziękowania kieruję do pracowników Wydawnictwa Instytutu Pamięci Narodowej, dzięki którym rozprawa mogła ukazać się w obecnym kształcie.

Przypisy

Wstęp

1 M. Filipowicz, Spory o Piusa XII w historiografii [w:] Pius XII. Papież w epoce totalitaryzmów. Historiografia i polityka, red. M. Kornat, Kraków 2010, s. 89-90.

2 S. Krasowski, Watykan a Polska, Warszawa 1949.

3 W. Bieńkowski, Polityka Watykanu wobec Polski, Warszawa 1950.

4 E. Ligocki, Między Watykanem a Polską, Warszawa 1949.

5 R. Warecki [S. Arski], Watykan i Wrzesień, Warszawa 1958.

6 J. Sikora [J. Siemek], Watykan czy Polska?, Warszawa 1950.

7 J. Pawłowski, Z tajników dyplomacji watykańskiej, Warszawa 1951.

8 A. Nowicki, Papież Pius XII w świetle własnych przemówień i listów z lat 1945-1951, Warszawa 1952.

9 Idem, 1000 lat zatargów z papieżami, Warszawa 1950.

10 Protokoły posiedzeń Biura Politycznego KC PPR 1947-1948, przygotował do druku, opatrzył wstępem i przypisami A. Kochański, Warszawa 2002.

11 Biuletyny dzienne Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego 1949-1950, wybór i oprac. Ł. Kamiński, Warszawa 2004.

12 Listy pasterskie Episkopatu Polski 1945-1974, Paris 1975.

13 S. Wyszyński, Pro memoria, t. 1: 1948-1952, red. P. Skibiński, Warszawa 2017; idem, Pro memoria, t. 2: 1953, red. E.K. Czaczkowska, Warszawa 2017.

14 P. Raina, Kościół w PRL. Kościół katolicki a państwo w świetle dokumentów 1945-1989, t. 1: Lata 1945-59, Poznań 1994.

15 M. Sanak, Wizerunek papieża Piusa XII w propagandzie komunistycznej w Polsce w latach 1945-1958, "Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prace historyczne" 2017, nr 144, z. 4, s. 759-774.

16 Zob. Propaganda antypapieska w Polsce w latach 1945-1956, https://nauka-polska.pl/#/profile/research? id=40737&_k=3xo008, dostęp 4 sierpnia 2023 r.

17 J. Żaryn, Kościół a władza w Polsce (1945-1950), Warszawa 1997.

18 A. Dudek, Państwo i Kościół w Polsce w latach 1945-1970, Kraków 1995.

19 B. Fijałkowska, Partia wobec religii i Kościoła w PRL, t. 1: 1944-1955, Olsztyn 1999.

20 A. Dudek, R. Gryz, Komuniści i Kościół w Polsce (1945-1989), Kraków 2003.

21 R. Gryz, Państwo a Kościół w Polsce 1945-1956. Na przykładzie województwa kieleckiego, Kraków 1999.

22 A. Dziurok, Kruchtoizacja. Polityka władz partyjno-państwowych wobec Kościoła katolickiego w latach 1945-1956 w województwie śląskim/katowickim, Katowice 2012.

23 K. Kowalczyk, W walce o rząd dusz. Polityka władz państwowych wobec Kościoła katolickiego na Pomorzu Zachodnim w latach 1945-1956, Szczecin 2003.

24 K. Sychowicz, Władze komunistyczne wobec Kościołów i związków wyznaniowych w województwie białostockim w latach 1944-1975, Białystok 2013.

25 M. Ordyłowski, Polityka lokalnych władz PRL wobec Kościoła katolickiego na Dolnym Śląsku w latach 1945-1979 [w:] Stefan kardynał Wyszyński wobec Ziem Zachodnich i Północnych oraz stosunków polsko-niemieckich. W 100-lecie urodzin Prymasa Tysiąclecia, red. T. Dzwonkowski, C. Osękowski, Warszawa - Poznań - Zielona Góra 2001, s. 94-118.

26 J. Sikorski, Władza a Kościół na Ziemi Lubuskiej w latach 1945-1956, "Rocznik Lubuski" 2005, t. 31, cz. 2, s. 95-121.

27 Ł. Kamiński, Antykościelna kampania propagandowa na Dolnym Śląsku w 1949 r. (po ekskomunice członków partii marksistowskiej) [w:] Propaganda antykościelna w Polsce w latach 1945-1978, red. S. Dąbrowski, B. Rogowska, Wrocław 2001, s. 126-137.

28 R. Tomkiewicz, Reakcja władz województwa olsztyńskiego na klątwę watykańską z 1949 roku, "Komunikaty Mazursko-Warmińskie" 2002, nr 3, s. 407-419.

29 W. Woźniak, Akcja propagandowa władz komunistycznych przeciwko "uchwale watykańskiej" (dekretowi Świętego Oficjum z 13 lipca 1949 r.) na przykładzie powiatów brzeskiego i oleskiego, "Confinium. Beiträge zur Oberschlesischen Geschichte. Materiały do historii Górnego Śląska" 2006, nr 1, s. 168-177.

30 W. Kucharski, Komuniści i Watykan. Polityka komunistycznej Polski wobec Stolicy Apostolskiej 1945-1974, Warszawa 2019.

31 B. Cywiński, Ogniem próbowane. Z dziejów najnowszych Kościoła katolickiego w Europie Środkowo-Wschodniej, t. 2: "... i was prześladować będą", Warszawa 1994.

32 J. Stefaniak, Polityka władz państwowych PRL wobec prasy katolickiej w latach 1945-1953, Lublin 1998.

33 J. Żurek, Ruch "księży patriotów" w województwie katowickim w latach 1949-1956, Warszawa - Katowice 2009.

34 Z. Zieliński, Pius XII. Historiografia zaangażowana [w:] Pius XII. Papież w epoce totalitaryzmów..., s. 13-48.

35 G. Kucharczyk, Obraz pontyfikatu Piusa XII w prasie polskiej (w Kraju i na emigracji po 1945 r.). Próba zarysu [w:] Pius XII. Papież w epoce totalitaryzmów..., s. 251-260.

36 W. Jurkiewicz, Antykościelna propaganda na łamach miesięcznika "Wiedza i Życie" w latach 1950-1956 [w:] Propaganda antykościelna w Polsce..., s. 58-74.

37 N. Wójtowicz, Walka o "kulturę świecką" w pracach pierwszego przewodniczącego Stowarzyszenia Ateistów i Wolnomyślicieli [w:] Propaganda antykościelna w Polsce..., s. 92-125.

38 J. Kojkoł, Trzy głosy o religii: "Myśl Współczesna", "Tygodnik Warszawski", "Kuźnica" [w:] Społeczeństwo, kultura, religia. Księga pamiątkowa dedykowana Profesorowi Zbigniewowi Stachowskiemu, red. J. Kojkoł, B. Guzowska, R. Wójtowicz, Gdynia 2015, s. 75-88.

39 A.A. Urbanowicz, Propaganda "antyklerykalna" na łamach prasy Pomorza Zachodniego do 1956 roku. Z dziejów walki władzy komunistycznej z Kościołem katolickim w Polsce, "Język, Religia, Tożsamość" 2016, nr 2, s. 145-159.

40 M. Kęsek, Wizerunek Kościoła katolickiego w Polsce do 1945 r. na łamach "Żołnierza Wolności" w latach 1950-1990, Kraków 2017.

41 P. Sarna, "Odra" (1945-1950). Monografia czasopisma, Katowice 2019.

42 R. Mazur, Obraz Kościoła katolickiego w polskiej prasie komunistycznej w latach 1945-1956, Kraków 2023.

43 M. Rzepa, Propaganda radiowa na Pomorzu i Kujawach. Rozgłośnia Polskiego Radia w Bydgoszczy w systemie indoktrynacji społeczeństwa w latach 1945-1956, Bydgoszcz - Gdańsk 2016.

44 M. Czyżniewski, Propaganda polityczna władzy ludowej w Polsce 1944-1956, Toruń 2006.

45 P. Nowak, Swoi i obcy w językowym obrazie świata. Język publicystyki polskiej z pierwszej połowy lat pięćdziesiątych, Lublin 2002.

46 P. Blet, Pius XII i druga wojna światowa w tajnych archiwach watykańskich, przeł. E. Król-Cebulska, Katowice 2000.

47 J. Cornwell, Papież Hitlera. Tajemnicza historia Piusa XII, przeł. A. Grabowski, Kraków 2014.

48 A. Gianelli, A. Tornielli, Papieże a wojna. Od pierwszego światowego konfliktu do ataku na Irak, przeł. L. Rodziewicz, Kraków 2006.

49 H. Stehle, Tajna dyplomacja Watykanu. Papiestwo wobec komunizmu (1917-1991), przeł. R. Drecki, M. Struczyński, Warszawa 1993.

50 Pius XII. Papież w epoce totalitaryzmów...

51 M. Kornat, Pius XII, totalitaryzm, II wojna światowa i Polska (rozważania historiograficzne) [w:] Pius XII. Papież w epoce totalitaryzmów..., s. 49-88.

52 A. Grajewski, Pius XII wobec komunizmu. Zarys problemu [w:] Pius XII. Papież w epoce totalitaryzmów..., s. 210-240.

53 A. Wolff-Powęska, Eugenio Pacelli i nazistowskie Niemcy [w:] Pius XII. Papież w epoce totalitaryzmów..., s. 103-130.

54 Na brak badań dotyczących reakcji społeczeństwa na propagandę antypapieską zwrócił uwagę także Wojciech Kucharski, zob. idem, Komuniści i Watykan..., s. 99.