Pamięć zewnętrzna - Radosław Jurczak

Kup ebooka

10.25 zł
8.51 zł (8,70 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Ta sama elegia napisana trzy razy

Był jednak przebiegły,

Patrzył, jakby od razu rzeczy zmieniała pamięć.

Czesław Miłosz, "Gdzie wschodzi słońce i kędy zapada"

(1)

Szklany był sierpień i ciepły był cyfrą obraną ze skóry

Przybierało powietrze Mówiłem: zobacz naprawdę

jesteśmy tym gdzie odmierza się miejsca języki i czasy

(o się nie pytaj to szkiełko metronom wielki jak kosmos

widzialny tylko przez chwilę i to dopiero jest faza)

I to dopiero jest fraza: metronom do pierwszej na świecie

syntetycznej elegii (i to dopiero jest faza)

Wracając: szklany był sierpień i leżeliśmy na dachu

patrzyliśmy w niebo liczyliśmy drony jak gwiazdy

(2)

Skąd Litwini wracali Z nocnej wracali najebki

(i bardzo wielki był żal nasz a Wilno smutnym jest miastem

i każdą składnię znaliśmy i smutne były inwersje)

Powoli robiło się wcześnie i przybierało powietrze

a Wilno było live streamem z nieistniejącej kultury

Poza tym: o czwartej nad ranem wszystkiego ale że nagle

poszukam WiFi i to Wilno zostanie remiksem wszystkiego

(na środku kurwa historii sieć powie cytatem z Keatsa

że tender is the night że Tender_is_the_night)

(3)

A także bałem się w tłumie ubrany w maskę człowieka

który w możliwym świecie wysadził w powietrze parlament

Długo myślałem o dronach (a przybierało powietrze

i krzyki): kiedyś każdemu jeden dyskretny metronom

drobne szkiełko na niebie które dokładnie wytyczy

kosmos widzialny już zawsze i tu domyka się f(r)aza

(byliśmy pierwszym na świecie live streamem z każdego atomu

najkrótszym remiksem wszystkiego Nie byliśmy jeszcze na pewno

pokoleniem graliśmy w grę grała w nas gra)