Rozdział I. Zachodnie pogranicze
TERYTORIA SPORNE
Teatr działań nadchodzącej wojny od południa wyznaczały: rzeka Oranje z Orange River Station, a na północy Molopo i miasto Mafeking. Na zachód
od burskich granic rozciągał się śródlądowy suchy region kotliny
Kalahari, w 1899 roku obejmujący dwie prowincje Kolonii Przylądkowej:
Beczuanaland Brytyjski i Griqualand Zachodni. Obie prowincje zajmowały
obszar blisko 180 tys. km kw. i były zamieszkane przez ponad 120 tys.
ludzi. Nowożytna historia regionu była dość burzliwa i miała ścisły
związek z ekspansją ludności burskiej na te tereny, co stało się
zarzewiem konfliktu z Wielką Brytanią.
Zanim Burowie pojawili się na spalonych słońcem równinach Kalahari,
pierwszymi Europejczykami, którzy tam dotarli, byli szkoccy misjonarze z Londyńskiego Towarzystwa Misyjnego. Jeden z nich, Robert Moffat, w 1821
roku założył w Kurumanie stację misyjną. Okolicę porastał bowiem
niezwykły na jałowej równinie pas bujnej zieleni nazywany oazą Kalahari,
który powstał dzięki naturalnemu zbiornikowi wodnemu znajdującemu się
właśnie w Kurumanie.
Moffat mieszkał w Kurumanie do 1870 roku, rozbudowując stację misyjną. W 1841 roku dotarł tam przyszły słynny podróżnik David Livingstone. Obaj
misjonarze zaprzyjaźnili się i wkrótce Livingstone poślubił córkę
Moffata, Mary. W 1847 roku na terenach należących do władcy plemienia
Tswana Sachele I założył on misję Kolobengu (w pobliżu dzisiejszej
stolicy Botswany Gaborone). Livingstone zaprzyjaźnił się z Sachele I i nawrócił go na chrześcijaństwo, ale jego działalność misyjna wśród
plemienia Tswana sąsiadującego z Transwalem doprowadziła do wzajemnych
napięć.
Livingstone piętnował niewolnictwo i otwarcie sprzeciwiał się złemu
traktowaniu krajowców przez Burów. Z kolei obywatele Transwalu oskarżali
misjonarzy o buntowanie lokalnych plemion. W 1852 roku z terytorium ZAR
pod opiekę Sachele I zbiegł lokalny wódź Mozeliela, rzekomo traktowany
przez Burów jak niewolnik. W rzeczywistości został posądzony o liczne
morderstwa popełnione w Transwalu. W ślad za uciekinierem ruszyło
burskie commando pod dowództwem kmdt. Scholtza. Gdy Burowie zażądali
wydania zbiega, Sachele miał im z sarkazmem odpowiedzieć: "Jeżeli
chcecie mieć Mozeliela, musicie go wyjąć z mego żołądka"7.
Na tę hardą odpowiedź z pewnością miał wpływ fakt, że wódz zgromadził
przeciwko Burom kilka plemion, wystawiając blisko 3 tys. wojowników;
dodatkowo Livingstone dostarczył tubylcom broń palną i proch. Burowie,
dysponując tysiącem strzelców, uderzyli na wojowników Sachelego
ufortyfikowanych na wzgórzach Dimawe i pokonali ich w zaciętej bitwie. W starciu brał udział przyszły prezydent Transwalu Paulus Kruger jako
veldkornet. Następnie Burowie najechali misję Livingstone'a, szukając
dowodów na jego zaangażowanie w wojnie po stronie tubylców. Kruger tak
to zrelacjonował: "Pułkownik Scholtz wysłał rekonesans do mieszkającego
w pobliżu misjonarza angielskiego Livingstone'a. Thennis Pretorius
znalazł tam wszystkie narzędzia puszkarskie i dosyć dużo materiałów
wojennych, oczywiście przeznaczonych dla Kafrów; było to formalne
pogwałcenie traktatu z Zandriverze"8.Kruger miał na myśli
konwencję rzeki Zand podpisaną 17 stycznia 1852 roku przez
przedstawicieli Wielkiej Brytanii i Burów. Na mocy traktatu Londyn
formalnie uznał niezależność Burów na północ od rzeki Vaal -?był to
początek niepodległości ZAR. Punkt 4 traktatu głosił: "Amunicja i broń
przekraczająca granicę od południa rzeki Vaal będą wymagały
zaświadczenia od brytyjskiego sędziego oraz zapewnienia, że ani
Brytyjczycy, ani ludność nowego kraju nie będą dostarczać tubylcom broni
ani amunicji"9.
Livingstone nie poniósł jednak żadnych konsekwencji, a następnym roku
Sachele I przeprowadził kilka odwetowych wypraw wojennych na terytorium
Transwalu z użyciem broni palnej, plądrując kilka farm i zabijając ich
właścicieli.
Do groźniejszej sytuacji doszło na południu regionu w Griqualandzie
Zachodnim. W latach 1810-1820 w zakolu rzek Oranje i Ret na zachód od
Wolnego Państwa Orania osiedlił się lud Griqua wywodzący się z mieszanych małżeństw potomków Holendrów z rdzennymi mieszkańcami Kraju
Przylądkowego -?Khoi Khoi. Ustanowili oni swoją stolicę w dawnej misji
Klaarwater, którą zmienili na Griquatown (afr. Griekwastad). Griqua,
posługując się językiem afrikaans i ciesząc się wyższym statusem
społecznym od rdzennej ludności, często byli werbowani do burskich
command. Poza tym ich styl życia nie różnił się za bardzo od tego, jaki
prowadzili ich sąsiedzi z Oranii. Griqualand, quasi-republika na
jałowej wyżynie, przez następne lata pozostawał poza orbitą
zainteresowań Wielkiej Brytanii ani burskich republik.
Sytuacja zmieniła się, gdy w 1867 roku w rejonie obecnego Kimberley
odkryto bogate złoża diamentów. Był to teren, przez który Griqua
regularnie przemieszczali się ze swoimi stadami, ponadto prawa do części
tych obszarów rościli sobie wodzowie Griqua oraz Wolne Państwo. W 1870
roku ówczesny prezydent ZAR Marthinius Wessel Pretorius ogłosił pola
diamentowe własnością Burów. Aneksja Transwalu nie została jednak uznana
przez wodzów Griqua ani tym bardziej przez licznie przybywających
poszukiwaczy diamentów, przeważnie obywateli brytyjskich, którzy
zawiązali Stowarzyszenie Wzajemnej Ochrony.
30 lipca 1870 roku w Klipdrift przywódca górników Stafford Parker
proklamował utworzenie Republiki Poszukiwaczy Diamentów. Osada stała się
stolicą samozwańczej republiki i została przemianowana na Parkertown na
cześć swojego nowego prezydenta. W grudniu 1870 roku "republikę kopaczy"
zamieszkiwało już blisko 10 tys. brytyjskich osadników. Transwal
bezskutecznie próbował na drodze negocjacji odzyskać anektowane
terytorium. O mediację poproszono gubernatora Kolonii Przylądkowej sir
Henry'ego Barkly'ego. Powołał on komisję, która po wysłuchaniu
wszystkich zainteresowanych stron przyznała sporny teren wodzowi Griqua,
Nicholasowi Waterboerowi. Nie minął rok, gdy wódz Griqua zaproponował
oddanie terytorium pod zwierzchnictwo Wielkiej Brytanii. Oferta została
przyjęta i 27 października 1871 roku terytorium, do którego prawa wciąż
rościł sobie Transwal, zostało brytyjską kolonią Griqualand West
(Griqualand Zachodni). Jednocześnie Parker i jego "rząd" złożyli
dymisję, a stolica "republiki" Pakertown została przemianowana na Barkly
West na cześć gubernatora Kolonii Przylądkowej. Pobliska osada górników
znana jako New Rush otrzymała nową nazwę -?Kimberley na cześć sekretarza
stanu ds. kolonii Johna Wodehouse'a, 1. lorda Kimberley.
Burowie, rzecz jasna, poczuli się oszukani. Uważali, że cały przebieg
arbitrażu był z góry ukartowany przez Wielką Brytanię, której polityka
kolonialna stawała się coraz agresywniejsza. Ów arbitraż wywołał
szczególne oburzenie w Oranii -?do tego stopnia, że tamtejszy parlament
nazywany volksraad dyskutował nad wypowiedzeniem Wielkiej Brytanii
wojny. Wygrał jednak zdrowy rozsądek. Ostatecznie 1876 roku Wolne
Państwo otrzymało od Brytyjczyków rekompensatę za utratę regionu
Kimberley w wysokości 90 tys. funtów. To jednak nie satysfakcjonowało
władz Oranii, doskonale zdających sobie sprawę, że diamentowe złoża
Kimberley są warte dużo więcej. Mimo wszystko brytyjska rekompensata
uchroniła Wolne Państwo przed bankructwem, a republika osiągnęła
stabilizację finansową, czego nie można było powiedzieć o Transwalu.
Wewnętrzne kłopoty ZAR spowodowane m.in. brakiem dochodów doprowadziły
do aneksji republiki przez Wielką Brytanię. 12 kwietnia 1877 roku
dokonał tego gubernator Natalu sir Theophilus Shepstone. Konsekwencją
była wojna Transwalu z Wielką Brytanią w latach 1880-1881. Burskie
zwycięstwo pod Majubą 27 lutego 1881 roku przypieczętowało niepodległość
ZAR10.
Już w 1882 roku na zachodnim pograniczu doszło do niepokojów będących
zarzewiem kolejnego konfliktu z Wielką Brytanią i pierwszym poważnym
powodem do wybuchu nadchodzącej wojny. Region na północ od Griqualandu
wciąż pozostawał poza kontrolą białych, był to teren plemienny
konkurujących ze sobą ludów Korana i Tswana z rodziny Bantu. Aby uzyskać
przewagę w lokalnych wojnach, wodzowie niejednokrotnie werbowali
burskich najemników z sąsiedniego Transwalu. Burscy pogranicznicy
chętnie walczyli w lokalnych wojnach plemiennych w charakterze strzelców
konnych w zamian za ziemię i bydło. Z upływem czasu te praktyki się
nasiliły, a konsekwencją był poważny kryzys geopolityczny podczas wojny
toczonej przez wodzów Moszeta i Montsioę. Obaj wodzowie zrekrutowali w sumie kilkuset burskich najemników, obiecując im ziemię w zamian za
pomoc w pokonaniu przeciwnika. Rząd Republiki Południowej Afryki
dostrzegł w tym układzie szansę na poszerzenie burskiej ekspansji na
zachód, negocjując z wodzami Montsioą i jego stronnikiem Monkoranem
przyznanie najemnikom 416 farm, powierzchnia każdej z nich miała wynieść
3 tys. morgów. Nowi mieszkańcy szybko się zjednoczyli i 26 lipca 1882
roku założyli własne państwo -?Republikę Stellaland. Nazwa nawiązywała
do łacińskiego słowa stella oznaczającego gwiazdę i została wybrana ze
względu na kometę widzianą na nocnym niebie podczas rozstrzygającej
bitwy pomiędzy plemionami. Prezydentem republiki został farmer z Transwalu Gerrit Jacobus van Niekerk dowodzący kompanią burskich
ochotników po stronie wodza Massou.
20 września 1882 roku najemnicy założyli osadę Endvogelfontein, 15
listopada przemianowaną na Vryburg. Nowa nazwa miasta nawiązywała do
określenia mieszkańców republiki -?vryburgerów, co w języku afrikaans
oznacza "wolni obywatele". 16 sierpnia 1883 roku Van Niekerk wraz ze
swoimi stronnikami formalnie proklamował utworzenie Republiki
Stellelandu ze stolicą we Vryburgu. Nowe państwo zajmowało powierzchnię
15 500 km kw, a jego populacja liczyła blisko 20 500 mieszkańców, z czego 3 tys. było pochodzenia europejskiego. Republika powołała własny
volksraad i przyjęła konstytucję sąsiedniego Transwalu. Do
analogicznej sytuacji doszło na północ od Stellaland.
21 listopada 1882 roku w pobliżu obecnego Mafeking burscy najemnicy pod
przywództwem farmera Nicolaasa Claudiusa Geya van Pittiusa proklamowali
Republikę Goshen (było to nazwiązanie do biblijnej ziemi Goszen w Egipcie nadanej przez faraona Józefowi). Stolicą republiki została farma
Rooigrond (Czerwona Ziemia). Quasi-państewko zajmowało obszar 10 400 km
kw i zamieszkiwało je 17 tys. ludzi, z czego ok. 2 tys. miało
europejskie pochodzenie.
7 sierpnia 1883 roku obie republiki zawarły porozumienie o połączeniu w jedno państwo pod nazwą Stanów Zjednoczonych Stellalandu (Verenigde
Staten van Stellaland). Białą społeczność republiki stanowili przeważnie
młodzi mężczyźni holenderskiego pochodzenia. Byli to nie tylko
pograniczni farmerzy, lecz także wszelkiej maści awanturnicy,
poszukiwacze przygód, fortuny i ziemi, określani wspólnym mianem
boerevrybuiter11. Początkowo przedstawiciele Wielkiej
Brytanii zbagatelizowali fakt ogłoszenia niepodległości przez Goshen i Stellaland, lecz wówczas do głosu doszedł Cecil John Rhodes, angielski
handlarz diamentami z Kimberley, przyszły prezes De Beers, największego
przedsiębiorstwa w sektorze wydobycia diamentów, i wielki orędownik
brytyjskiego imperializmu w Afryce.
Rhodes dostrzegł gospodarcze skutki blokowania przez Republikę
Stellalandu tranzytu towarów między Kolonią Przylądkową a Brytyjską
Afryką Środkową i zaczął nakłaniać rząd tej pierwszej, aby siłą przejął
kontrolę nad tym obszarem. Pomogły mu wydarzenia na obrzeżach pustyni
Kalahari -?7 sierpnia 1884 roku zawisła tam flaga cesarstwa
niemieckiego, dając początek Niemieckiej Afryce Południowo-Zachodniej.
Wówczas brytyjski rząd dostrzegł podobieństwo flagi niemieckiego rywala
z flagą minirepubliki Goshen. Brytyjski imperializm po raz pierwszy
poczuł się zagrożony. Niekontrolowana dotąd ekspansja Burów na zachodnie
pogranicze mogła z czasem napotkać naturalnych sprzymierzeńców w postaci
niemieckich kolonistów, a to mogło zachwiać równowagą kolonialną w Afryce.
We wrześniu 1884 roku Rhodes udał się do nowych republik, aby przekonać
ich przedstawicieli o przyłączeniu do Kolonii Przylądkowej. Podczas gdy
obywatele Stellalandu byli otwarci na zjednoczenie z Capelandem, to
Goshen stanowczo odrzucił propozycję Brytyjczyka, a prezydent Gey van
Pittius, rezydujący w namiocie w Rooigrond, zaaresztował brytyjskiego
wysłannika, żądając uznania niepodległości państwa przez Wielką
Brytanię. W odpowiedzi na poczynania Brytyjczyków 16 września 1884 roku
prezydent ZAR Paul Kruger ogłosił aneksję republik. 3 października 1884
roku podczas mityngu w Rooigrond członek rządu Transwalu pastor
Stephanus du Toit wywiesił flagę państwową ZAR, tzw.
Vierkleur12, co stanowiło symboliczny akt inkorporacji
spornego terytorium do Transwalu.
Nieprzemyślany gest du Toita wywarł wielkie poruszenie w Kolonii
Przylądkowej i chociaż Kruger nakazał natychmiast ściągnąć flagę,
Brytyjczycy zorganizowali w odpowiedzi wojskową ekspedycję do Beczuany w celu likwidacji burskich quasi-republik i neutralizacji burskiego
ekspansjonizmu. 29 października 1884 roku brytyjski rząd mianował sir
Charlesa Warrena specjalnym komisarzem Beczuany. Ten
czterdziestoczteroletni mężczyzna był doświadczonym oficerem
kolonialnym. W Afryce Południowej przebywał od 1876 roku, pełniąc m.in.
funkcję specjalnego komisarza do zbadania i wytyczenia granicy między
Griqualandem Zachodnim a Wolnym Państwem, następnie dowodził oddziałem
konnym podczas wojny w Transkei z lat 1877-1878, był specjalnym
komisarzem do zbadania "kwestii tubylczych" w Beczuanie i dowodził
ekspedycją nad północną granicę w celu stłumienia buntu krajowców. W 1879 roku Warren został administratorem Griqualandu Zachodniego. W dowód
zasług w 1880 roku jego imieniem nazwano miasto Warrenton, położone ok.
70 km na północ od Kimberley.
13 listopada 1884 roku brytyjski parlament zgodził się przeznaczyć 675
tys. funtów13 na operację wojskową w Beczuanie. Rząd w Londynie
nie szczędził środków na sfinansowanie ekspedycji, która miała pokazać
siłę imperium. Sir Warren został upoważniony do rekrutacji ochotników z Kolonii Przylądkowej w liczbie 1500 ludzi. Ponadto otrzymał regularny
kontyngent armii brytyjskiej liczący 1420 żołnierzy. Do sił Warrena
zaciągnęło się 600 brytyjskich ochotników, a w Kolonii zrekrutowano 500
krajowców, którzy mieli zasilić Korpus Przewodników i Tragarzy. W sumie
sir Warren miał do dyspozycji 4020 ludzi14. Wyprawie towarzyszył
Korpus Balonowy składający się z trzech balonów obserwacyjnych, po raz
pierwszy użytych przez brytyjską armię.
Kontyngent wojskowy wyokrętował się w Kapsztadzie 4 grudnia 1884 roku,
16 grudnia do Kimberley jako pierwsze dotarły służby logistyczne. Sam
Warren przybył do miasta 30 grudnia i rozpoczął pertraktacje z rządem
Stellalandu. Jednocześnie służby inżynieryjne pracowały nad budową dróg
i przepraw dogodnych do przemarszu ekspedycji w głąb republiki. 1
stycznia 1885 roku ekspedycja dotarła do Barkly West, a wojska
inżynieryjne rozpoczęły budowę fortu za miastem. Gdy Brytyjczycy
rozpoczęli formalną okupację obszaru rozciągającego się od Kimberley po
Barkly West, naprzeciw ekspedycji sir Warrena wyruszyła z ZAR delegacja
rządowa z prezydentem Krugerem i prokuratorem generalnym republiki dr.
Willemem Johannesem Leydsem na czele. Celem Burów były zatrzymanie
pochodu wojsk Warrena oraz zapobieżenie konfliktowi. Delegacja najpierw
udała się do "stolicy" Republiki Goshen -?Rooigrondu.
Podczas publicznego wiecu Kruger zaapelował do boerevrybuiterów, aby
poddali się decyzji komisji granicznej i nie brali spraw we własne ręce.
Prezydent zapowiedział, że jest w drodze na spotkanie z sir Warrenem i zrobi dla nich wszystko, co będzie mógł, gdyby jednak farmerzy z Goshen
wywołali zamieszki, to będzie zmuszony stanąć po stronie Brytyjczyków.
Krugerowi odpowiedziały nienawistne okrzyki: "Zastrzelić Anglików!".
Wówczas prezydent ZAR zwrócił się wprost do wiecujących: "Nie wtrącajcie
się w tę sprawę, ostrzegam was, nie wrzucajcie swojego dobrego imienia
do tego ognia. Jeśli wasz brat chce udać się do Goshen, powstrzymajcie
go, jeśli będzie nalegał, podajcie mi jego nazwisko, a zostanie ukarany
zgodnie z prawem"15.
22 stycznia 1885 roku sir Warren wraz ze swoją świtą, do której włączono
Cecila Rhodesa, opuścił Barkly West, aby spotkać się z prezydentem
Krugerem w osadzie Fourteen Streams (afr. Veertien Strome). Do spotkania
doszło 24 stycznia. Warrenowi towarzyszyła eskorta złożona z 200 konnych
żołnierzy, natomiast prezydent Kruger przybył w towarzystwie 50
żołnierzy Państwowej Artylerii ZAR (afr. Staatsartillerie van de
Zuid-Afrikaansche Republiek) -?była to jedyna regularna i w pełni
umundurowana jednostka wojskowa Transwalu. Obie strony były nieufne
wobec siebie, podejrzewając się wzajemnie o eskalację konfliktu.
Głównym tematem rozmów było doprowadzenie do ugody poprzez powołanie
mieszanej komisji mającej na nowo wytyczyć granice spornych terytoriów.
Rozmowy zakończone 26 stycznia doprowadziły do porozumienia. Sir Warren
miał kontynuować swoją misję, a prezydent Kruger zadeklarował, że weźmie
całkowitą odpowiedzialność za utrzymanie porządku na spornym terytorium.
7 lutego ekspedycja brytyjska dotarła do Vryburga, "stolicy"
Stellalandu. Sir Warren zapowiedział obywatelom miasta, że 14 lutego
odbędzie się publiczny wiec, na którym przedstawi stanowisko
brytyjskiego rządu wobec ich republiki. Spotkanie rozpoczęło się od
przeglądu 200 kawalerzystów z 6. Pułku Dragonów, co stanowiło
demonstrację siły. Następne sir Warren oskarżył rząd Stellalandu z prezydentem van Niekerkem o zaciągnięcie długu w wysokości 2 tys. funtów
pod zastaw farm wolnych obywateli i ogłosił okupację republiki,
wprowadzając rząd wojenny. Wkrótce specjalnie powołana komisja wojskowa
wszczęła dochodzenie przeciwko członkom rządu Stellalandu, a van Niekerk
został aresztowany.
28 lutego sir Warren opuścił Vryburg, kierując się na północ ku
republice Goshen; przed wyjazdem mianował kpt. Trottera z Departamentu
Wywiadu na stanowisko pełniącego obowiązki specjalnego komendanta
miasta. Marsz poprzedzali zwiadowcy, dowódca ekspedycji obawiał się
bowiem zasadzki ze strony antybrytyjsko nastawionych Burów z Goshen. Na
trasie przemarszu od Kimberley wojska inżynieryjne przeciągały linię
telegraficzną, a przy większych osiedlach wznosiły forty wojskowe,
licząc się z aneksją terytorium. 12 marca Brytyjczycy dotarli do
Mafeking, gdzie zostali przyjaźnie przywitani przez lokalnych notabli.
Okazało się, że buntownicy opuścili region i schronili się w Transwalu.
W 1885 roku Mafeking było skupiskiem zaledwie kilku domów położonych na
rozległej, kamienistej równinie, toteż wojska inżynieryjne natychmiast
przystąpiły do budowy fortu na jedynym wzgórzu w okolicy -?Cannon Kopje,
skąd Brytyjczycy mieli wgląd w region. Warto wspomnieć, że przy okazji
ekspedycji pod Mafeking odbył się pierwszy lot balonem na kontynencie
afrykańskim. Wzlot odbył się na osłoniętej drzewami otwartej przestrzeni
za miastem. Jako pierwszy w powietrze wzbił się mjr Eisdale, dowódca
Korpusu Balonowego wchodzącego w skład sił Warrena. Balon uwiązany był
na linie, którą przytrzymywali na ziemi żołnierze. Następnie wzniósł się
sam sir Warren, a po nim kolejni wyżsi oficerowie. Podczas lotów
dokonano przeglądu całego terytorium leżącego nad rzeką Molopo oraz
przeprowadzono wiele eksperymentów. Niecodzienne widowisko zgromadziło
tłumy ciekawskich tubylców. Obserwujący loty balonowe lokalny wódz
zwrócił się wtedy do jednego z członków ekspedycji: "Gdyby pierwsi
biali, którzy przybyli do tego kraju, przynieśli coś takiego, a następnie wznieśli się w nim na naszych oczach, po czym zeszli na dół i zażądali, abyśmy ich czcili i służyli im, robilibyśmy to. Anglicy mają
naprawdę wielką moc"16.
23 marca sir Warren wysłał do Kapsztadu wiadomość, w której z dumą
oznajmiał, że główny cel ekspedycji został osiągnięty, a "brytyjski
honor i autorytet zostały potwierdzone"17. Ponadto pewny
siebie pytał w depeszy, czy jest życzeniem rządu, aby Protektorat
Beczuanlandu został przyłączony do Kolonii Przylądkowej w nadchodzącej
sesji parlamentu.
Kampania sir Warrena nazwana ekspedycją Beczuanalandu (Bechuanaland
Expedition) formalnie dobiegła końca. Jak z satysfakcją odnotował w raporcie dr Faught, szef jej służby medycznej, podczas wyprawy nie
zginął żaden żołnierz, a wśród jej członków nie odnotowano gorączki
jelitowej ani udarów, czyli charakterystycznych bolączek Europejczyków
podczas podróży do tropikalnych krain. Było to zasługą położenia
Beczuany na dużej wysokości nad poziomem morza oraz braku terenów
bagiennych.
W sierpniu 1885 roku sir Warren został odwołany do Kapsztadu, a 7
września w miejsce sił ekspedycji powołano Policję Graniczną Beczuany
(Bechuanaland Border Police, BBP). Zadaniem nowej formacji rezydującej w Mafeking były ochrona granic z Transwalem oraz czuwanie nad porządkiem
na nowych terytoriach. Siły BBP wynosiły blisko 500 funkcjonariuszy
wzmocnionych artylerią, a dowódcą formacji został ppłk. Frederick
Carrington, uczestnik ekspedycji sir Warrena.30 września 1885 roku
zajęte tereny oficjalnie włączono w skład imperium brytyjskiego -?do
rzeki Molopo ustanowiono Brytyjski Beczuanaland ze stolicą w Mafeking,
natomiast na północ aż po 22. równoleżnik rozciągał się Protektorat
Beczuany. Tym samym Transwal został oflankowany od zachodu przez
brytyjskie posiadłości, a wizja połączenia burskich republik z niemiecką
kolonią spędzająca sen z powiek politykom w Londynie stała się
nieaktualna. Nowe zdobycze terytorialne Brytyjczycy połączyli ze sobą
linią kolejową. Już 28 listopada 1885 roku do Kimberley dotarła Cape
Western Railway, strategiczna linia kolejowa Kolonii Przylądkowej,
mająca początek w stolicy kolonii, Kapsztadzie. Podstawą rozwoju kolei w posiadłościach brytyjskich, a zwłaszcza Cape Western, była śmiała wizja
Cecila Rhodesa o połączeniu koleją Kapsztadu z Kairem, co miało
potwierdzić dominującą rolę Wielkiej Brytanii na kontynencie
afrykańskim.
1 grudnia 1890 roku kolej dotarła do Vryburga, a 3 października 1894
roku do Mafeking. Do chwili wybuchu drugiej wojny burskiej Cape Western
Railway prowadziła do osady Ramatlabam w Protektoracie Beczuanalandu.
Wzdłuż linii kolejowej ciągnęła się linia telegraficzna, a na jej trasie
Brytyjczycy utworzyli liczne posterunki Policji Przylądkowej.
Cape Western Railway w znacznej mierze przyczyniła się do rozwoju
brytyjskiego osadnictwa, zwłaszcza w rejonie Kimberley i Mafeking. Oba
miasta szybko stały się głównymi ośrodkami brytyjskiego imperializmu w regionie i przyczółkami do ewentualnej inwazji na burskie republiki.
Pogląd ten potwierdził tzw. rajd Jamesona zorganizowany 29 grudnia 1895
roku z inicjatywy Rhodesa i poprowadzony przez Leandera Starra Jamesona.
Brało w nim udział ok. 600 obywateli brytyjskich uzbrojonych i wyposażonych przez Rhodesa. Celem najazdu było wywołanie w Transwalu
antyburskiego powstania uitlanderów, czyli cudzoziemców, głównie
obywateli brytyjskich pracujących w kopalniach złota, którym Burowie
konsekwentnie odmawiali praw wyborczych. Ostatecznie do tego nie doszło,
a rajd Jamesona zakończył się spektakularną klęską18.
Co prawda Jameson i jego ludzie wyruszyli z okręgu Pitsani blisko 40 km
na północ od Mafeking, lecz Burowie doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że przygotowania do inwazji poczyniono w tym przygranicznym
mieście. Nie bez powodu w Transwalu powszechnie uważano, że Kimberley i Mafeking były brytyjskimi cierniami wbitymi w burskie podbrzusze, a nadchodząca wojna miała zmienić tę sytuację.
ORGANIZACJA I PLANY SIŁ BURSKICH
27 września 1899 roku Republika Południowej Afryki ogłosiła mobilizację.
2 października dołączyła do niej Orania, związana z bratnią republiką
paktem obronno-zaczepnym. Mobilizacja oparta na terytorialnym systemie
wojskowym została przeprowadzona bez większych zakłóceń i do 5
października konne formacje złożone z burskich farmerów w wieku od 16 do
60 lat, zwane commandami, zajęły wyznaczone pozycje na zachodnim
pograniczu.
Wzdłuż granic zlokalizowano dobrze zaopatrzone obozy wojskowe zwane
laagerami nadzorowane przez specjalnie powołanych komendantów obozowych
(laagerkommandant), pełniących funkcje oficerów zaopatrzenia i audytorów. Podlegali oni komisarzowi (kommisarius), który odpowiadał
za zapas prowiantu. System ten zapewnił sprawną aprowizację dla
nadciągających command. Rząd na własny koszt dostarczył do obozów
wielkie ilości cukru, kawy i mąki oraz żywego inwentarza w postaci
państwowego bydła. Pomocnicy komendantów obozowych
(vleiskorporaal19) rozdzielali racje żywnościowe
pomiędzy commanda. Zwyczajowy posiłek burskiego strzelca (przyrządzany
przez niego samodzielnie) składał się z: dużego naleśnika zwanego
stermjagers, szaszłyka wołowego (bont span) oraz kubka kawy20.
Od pierwszych dni zarządzonej mobilizacji do laagerów ciągnęły kolumny
uzbrojonych jeźdźców. Każdy Bur miał obowiązek stawić się do punktu
mobilizacyjnego z własnym koniem, rzędem, strzelbą, 30 nabojami i prowiantem na 8 dni. W obozie strzelcy otrzymywali nowo zakupione przez
rządy republik niemieckie karabiny Mauser kal. 7 mm model 1895. Była to
nowoczesna broń ważąca 3,9 kg i mierząca 122 cm, a przez to niezwykle
poręczna, zwłaszcza dla jeźdźca. Efektywny zasięg karabinu wynosił 500
m, chociaż sprawni strzelcy burscy osiągali efekt celności do 1 km. Jego
największą zaletą był wewnętrzny magazynek zasilany łódką nabojową na
pięć bezdymnych pocisków Mauser 7 x 57 mm charakteryzujących się wąskim
gardłem zapewniającym większą celność i prędkość wylotową. Dzięki temu
pocisk wystrzelony z bliskiej odległości (500 m) przechodził przez ciało
człowieka na wylot, a napotykając na kość, wywiercał w niej małą
dziurkę, przez co zadane rany były czyste i nie ropiały.
Co ciekawe, był to również główny mankament tych naboi, bo jeśli
żołnierz nie został postrzelony w serce, głowę lub główną tętnicę, nie
umierał, lecz zazwyczaj po czterech tygodniach rekonwalescencji był
gotowy do walki. Skarżący się na to Burowie często modyfikowali swoje
naboje, spiłowując ich wierzchołki -?w ten sposób uzyskiwali zakazaną
konwencją haską amunicję dum-dum, zatrzymującą się w ciele ofiary i powodującą przez to rozległe obrażenia. W każdym razie aby skutecznie
wyeliminować przeciwnika, strzelając z mausera, trzeba się było wykazać
umiejętnościami snajperskimi, a tych Burom nie brakowało. Od
najmłodszych lat byli bowiem uczeni używania broni palnej. Burscy
farmerzy trenowali swoich synów w taki sposób, że wysyłali ich rano na
samotne polowanie z jednym nabojem. Zadanie chłopca polegało na
dostarczeniu jedzenia na cały dzień. W ten sposób młodzieniec uczył się
celności.
Mausery sprowadzone do Wolnego Państwa nad numerem seryjnym miały wybite
litery OVS (Oranje-Vrystaat), natomiast partie dostarczone do Transwalu
były oznaczone literami: A, B i C. W sumie dla obu republik dostarczono
aż 37 tys. mauserów kal. 7 mm.
Równie popularną bronią używaną przez burskich strzelców był brytyjski
karabin Martini-Henry. Chociaż mniej nowoczesny od mausera, stanowił
ulubioną broń komendanta generalnego Petrusa Jouberta. Był to
jednostrzałowy karabin używający prochu dymnego o efektywnym zasięgu
zaledwie 370 m. Zaletami były za to kaliber 11,4 mm i zasilanie bardziej
spłaszczonym nabojem, przez co była to broń bardziej śmiercionośna od
mausera. Wprawny strzelec mógł oddać z martini-henry'ego 12 strzałów na
minutę, w tym samym czasie samopowtarzalny mauser mógł wystrzelić aż 30
razy.
Do każdego karabinu burski strzelec otrzymywał zapas amunicji.
Przechowywano ją w skórzanych bandolierach21 o pojemności
50-60 naboi. Podczas wojny konwencjonalnej Burowie nigdy nie cierpieli
na brak amunicji. Rząd Transwalu zgromadził w magazynach ogromną liczbę
ok. 10 mln sztuk naboi, toteż strzelcy zaopatrywali się w nie wedle
uznania, często nosząc kilka bandolierów. W dodatku Bur nigdy nie
strzelał na chybił trafił, lecz tylko wtedy, gdy widział cel, co
wynikało z długiej tradycji przetrwania w cywilizacyjnej izolacji.
Hierarchia w siłach zbrojnych republik burskich zdecydowanie różniła się
od tradycyjnych stopni oficerskich w armiach europejskich i przedstawiała się następująco:
1. Kommandant-generaal (komendant generalny), głównodowodzący/wódz
naczelny. Ta ranga istniała w Republice Południowej Afryki. W Wolnym
Państwie odpowiednikiem wodza naczelnego był hoofkommandant (komendant
główny).
2. Assistent-generaal (asystent generalny), przedstawiciel naczelnego
dowódcy sił zbrojnych, te rangę miał naczelny dowódca samodzielnego
zgrupowania/korpusu.
3. Veggeneraal (generał wojenny [czasu wojny]), dowódca grupy command
wchodzących w skład zgrupowania, mianowany na czas trwania konfliktu.
4. Commandant (komendant), dowódca commanda, czyli samodzielnej formacji
zbrojnej mogącej liczyć od kilkuset do kilku tysięcy strzelców konnych.
5. Veldkornet (dowódca polowy), ranga odpowiadająca najniższemu
stopniowi oficerskiemu. Dowódca oddziału mobilizowanego z jednego okręgu
wchodzącego w skład commanda.
6. Assistent-veldkornet (asystent dowódcy polowego), ranga traktowana
jako stopień podoficerski (kapral), pomocniczy wobec veldkorneta.
Baron Sternberg, niemiecki oficer urodzony w Wiedniu przebywający wśród
walczących Burów w charakterze doradcy, do burskiej hierarchii
dowodzenia dodał jeszcze hoooflaager kommandanta (najwyższego komendanta
obozu) odpowiadającego rangą dowódcy korpusu. Prawdopodobnie był to
stopień równoznaczny z assistent-generaal. Sternberg, korzystając ze
statusu gościa mającego swobodny wgląd w burskie życie obozowe, poczynił
ciekawe obserwacje, które nie mogły umknąć Europejczykowi: "Według
wyobrażeń europejskiego żołnierza dyscyplina armii burskiej była godna
pożałowania, ale dla każdego, kto miał wgląd w życie narodu, jak ja
później miałem okazję to zrobić, była cudowna. Na burskiego generała nie
można patrzeć w świetle wszechpotężnego komendanta. Jest tylko swego
rodzaju komendantem. Jego opinia jest cenniejsza niż opinia innych, ale
w żadnym wypadku nie jest rozstrzygająca. Rada Wojenna decyduje o wszystkich ważnych kwestiach. Nie ma organu przewodniczącego. Każdy ma
prawo się wypowiedzieć, a generał jest raczej potwierdzającym niż
pomysłodawcą decyzji"22.
Wtórował mu inny cudzoziemiec, pułkownik armii francuskiej George hrabia
de Villebois-Mareuil. Twierdził on, że wśród Burów nie istniały przymus
ani system kar i nagród, lecz wszystkie decyzje wojskowe były poddawane
głosowaniu równych obywateli.
Z kolei szwedzcy ochotnicy zauważyli, że Burowie jako indywidualni
strzelcy byli znakomici, lecz w działaniach zespołowych, w których była
wymagana dyscyplina, wypadali fatalnie, co było przyczyną ich
ostatecznej klęski.
Do 11 października Transwal wystawił na froncie zachodnim blisko 6 tys.
strzelców konnych w sześciu commandach: Bloemhof pod dowództwem kmdt.
Jacobusa Fredericka "Tolliego" de Beera, Lichtenburg pod dowództwem
kmdt. Hendrika Corneliusa W. Vermaasa, Marico pod dowództwem kmdt.
Josephusa Daniela Lourensa Bothy, Potchefstroom pod dowództwem kmdt.
Marthinusa Johannesa Wolmaransa, Rustenburg pod dowództwem kmdt.
Jacobusa Philippusa "Kootjego" Snymana i Wolmaransstad pod dowództwem
kmdt. Ferdinandusa Jacobusa Potgietera. Dowódcą sił ZAR zgromadzonych na
froncie zachodnim został sześćdziesięciotrzyletni "Piet" Cronjé,
asystent generalny. Cronjé, nazywany Lwem z Potchefstroom, miał
doświadczenie w obleganiu brytyjskich placówek wyniesione jeszcze z wojny o niepodległość Transwalu. Kierował wówczas oblężeniem liczącego
180 żołnierzy brytyjskiego garnizonu w Potchefstroom.
Commanda wspierały nieliczne formacje zawodowe. Z Pretorii na front
zachodni wysłano oddział Transwalskiej Artylerii Państwowej (Transvaalse
Staats-artillerie) pod dowództwem kpt. Petrusa "Pieta" J. van der
Merwego. Jednostka posiadała początkowo na wyposażeniu jedno działo
Kruppa kal. 75 mm, dwa działa szybkostrzelne FQ (Quick Fyring) Kruppa
kal. 75 mm i automatyczny karabin maszynowy systemu Vickers Maxim kal.
37 mm, powszechnie nazywany pom-pomem ze względu na charakterystyczny
dźwięk przeładowania23. 23 października 1899 roku pod
Mafeking i 6 lutego 1900 roku pod Kimberley sprowadzono działa
oblężnicze Creusot kal. 155 mm, ochrzczone przez Burów mianem Long
Tom24. W 1897 roku rząd Transwalu kupił we Francji cztery ciężkie
działa pierwotnie rozmieszczone w czterech fortach wokół stolicy kraju
Pretorii25. Po wybuchu wojny, w październiku 1899 roku,
praktyczni Burowie przerobili działa forteczne na artylerię polową i wysłali je na front w Natalu i pod Mafeking. We wczesnych fazach
konfliktu dawały one Burom przewagę, ponieważ miały większy zasięg niż
jakiekolwiek działa brytyjskie wykorzystywane wówczas w Republice
Południowej Afryki.
Uzupełnieniem sił zgromadzonych na zachodnim pograniczu byli członkowie
Korpusu Zwiadowców Rowerowych (Wielrijders Rapportgangers Corps, WRC).
Była to specjalistyczna jednostka utworzona we wrześniu 1899 roku i dowodzona przez kpt. Daniela "Daniego" Therona. Werbował on do WRC
ochotników spośród młodych wykształconych członków klasy wyższej,
przeważnie utalentowanych sportowców, którzy byli w stanie sprostać
rygorystycznym wymaganiom kondycyjnym. Początkowo członkowie WRC mieli
dostarczać raporty i depesze z linii frontu oraz zapewniać łączność
pomiędzy commandami. Później korpus odpowiadał również za działania
wywiadowcze i dywersję na zapleczu wroga, przekształcając się w Korpus
Zwiadowców Therona (TheronsVerkenningskorps, TVK).
W przededniu wybuchu wojny WRC liczył 108 ludzi podzielonych na siedem
sekcji, przydzielonych do poszczególnych okręgów Transwalu. Każdy
członek korpusu był wyposażony w: rower, rewolwer, lornetkę i karabin
lub karabinek noszony na poprzeczce roweru. W październiku 1899 roku do
dyspozycji gen. Cronjégo pozostawała sekcja WRC licząca 18 zwiadowców
pod dowództwem C. Maartensa, stacjonująca w Lichtenburgu.
Na front zachodni został skierowany również Korpus Skandynawski
(Skandinaviska K?ren). Była to formacja ochotnicza złożona z uitlanderów
pochodzenia skandynawskiego, sformowana przez szwedzkiego inżyniera
Christera Ugglę. Korpus liczył 114 ludzi, w tym 46 ze Szwecji, 13 z Norwegii, 24 z Danii, 18 z Finlandii, siedmiu z Niemiec, czterech z Holandii, po jednym z Rosji i Włoch. Dowódcą Korpusu został Szwed
urodzony w Natalu Johannes Flygare awansowany do stopnia veldkorneta, a jego zastępcami zostali: William Bearentzen z Kopenhagi i por. Erik
St?lberg, chorąży Królewskiej Armii Szwedzkiej. Członkowie korpusu byli
uzbrojeni w mausery model 1888 i posiadali jednolite mundury zakupione
przez Organizację Skandynawską skupiającą społeczność nordycką
zamieszkałą w Transwalu. Po przejściu podstawowego przeszkolenia 16
października jednostka została wysłana na front pod Mafeking, żegnana
przez prezydenta Krugera i jego świtę.
11 października 1899 roku Wolne Państwo Orania zmobilizowało do wojny na
zachodnim pograniczu blisko 4800 strzelców w sześciu commandach:
Bloemfontein pod dowództwem kmdt. Petrusa Fouriego, Boshof pod
dowództwem kmdt. Pietera Georga du Plessisa, Fauresmith pod dowództwem
kmdt. Pieta J. Vissera, Hoopstad pod dowództwem kmdt. Daniela Frederika
H. Flemminga, Jacobsdal pod dowództwem kmdt. Hendrika Petrusa J.
Pretoriusa i Ladybrand pod dowództwem kmdt. Ignatiusa S. Ferreiry.
W momencie wybuchu wojny Wolne Państwo skierowało na front zachodni
jednostkę Korpusu Artylerii Wolnego Państwa Oranii26
(Oranje-Vrysstaat Artillerie Corps, OVC Artillerie) w sile czterech
dział Kruppa L/27 BL kal. 75 mm i jednego działa Kruppa L/30 OQ kal. 75
mm pod dowództwem niemieckiego oficera mjr. Friedricha Albrechta,
będącego także dowódcą OVC.
* * *
Telegram Reutersa z 6 października donosił, że ogniska z obozów burskich
były wyraźnie widoczne na zachodnim pograniczu. Dobrze zaopatrzeni w żywność Burowie mieli rozkazy, by nie najeżdżać terytorium brytyjskiego,
chyba że zostaną ostrzelani lub zostanie wypowiedziana wojna. W obozowych rozmowach mówili o tym, że zamierzają posuwać się naprzód i zająć Mafeking, pragnąc jak najszybciej zakończyć działania wojenne, aby
mogli wrócić do swoich rodzin i nadzorować uprawy.
Największy obóz wojskowy powstał na farmach w Valleifontein i Polfontein
w okręgu Lichtenburg, ok. 35 km na południowy wschód od Mafeking.
Znalazły się tam commanda Potchefstroom, Lichtenburg i Wolmaransstad. Na
farmie Bulfontein w okręgu Lichtenburg, ok. 26 km na wschód od Mafeking,
pozycje zajęły commanda Marico i Rustenburg. Na południu Transwalu w okręgu Wolmaransstad w miasteczku Schweizer-Reneke obóz rozłożyło
commando Marico. Główne siły Wolnego Państwa stanęły w obozie pod
miastem okręgowym Boshof, gdzie zgromadziły się commanda: Bloemfontein,
Boshof, Hoopstad i Ladybrand, oraz w mieście okręgowym Jacobsdal -?tam
pozycje zajęły commanda Fauresmith i Jacobsdal.
Rozmieszczenie command sugerowało, że celem wojny na zachodnim
pograniczu będzie zajęcie głównych ośrodków miejskich regionu -
Kimberley na południu i Mafeking na północy. Oba miasta w linii prostej
dzieliło ok. 400 km przeważnie bezludnego veldu, toteż od samego
początku wojny były to odrębne teatry działań wojennych.
Już 3 października rada wojenna (kriegsraad) pod przewodnictwem gen.
Cronjégo podjęła ostateczną decyzję o zablokowaniu Mafeking. Zgodnie z planem z chwilą wybuchu wojny commada zgromadzone w Bultfontein miały
odciąć miasto od północy, podczas gdy siły burskie obozujące w Valleifontein i Polfontein miały wykonać okrążenie od południa.
Wykonanie tego planu wymusiło konieczność podzielenia wojska na trzy
mniejsze zgrupowania. Jedno pod dowództwem nowo mianowanego generała
czasu wojny Jacobusa "Kootjiego" Snymana, drugie pod dowództwem gen.
Jacobusa H. "Koosa" de la Reya, trzecie, najsilniejsze, pozostało pod
rozkazami gen. Cronjégo.
Strategiczna ofensywa Burów miała jednak ograniczony charakter i sprowadzała się do uderzenia wyprzedzającego, mającego na celu jedynie
neutralizację potencjalnych baz, skąd, zdaniem gen. Cronjégo,
Brytyjczycy mogli przeprowadzić inwazję na burskie republiki. Siły
burskie miały dodatkowo powstrzymać wszelkie próby ataku z brytyjskich
posiadłości na zachodzie i północy.
Od samego początku była to taktyka defensywna; wykorzystywano
doświadczenia z wojny toczonej z Brytyjczykami w latach 1880-1881. Co
prawda gen. de la Rey zamierzał przekonać gen. Cronjégo, aby pozwolono
mu na czele 1500 ludzi kontynuować ofensywę w kierunku węzłów kolejowych
Naauwpoort i De Aar, leżących na terytorium Kolonii Przylądkowej, lecz
assistant-generaal nie wyraził na to zgody. Tymczasem Brytyjczycy w pierwszym tygodniu wojny najbardziej obawiali się właśnie zablokowania
strategicznych węzłów kolejowych przez burskie commanda i przeniesienia
działań na tereny Caplandu. Krótkowzroczność gen. Cronjégo miała go w przyszłości drogo kosztować.
ORGANIZACJA I PLANY SIŁ BRYTYJSKICH
Brytyjczycy na zachodnim pograniczu nie byli przygotowani do prowadzenia
wojny, a tym bardziej do inwazji na burskie republiki. W regionie nie
było garnizonów wojskowych, a na początku wojny jedynymi siłami
pozostawały tam: policja, ochotnicy, formacje paramilitarne oraz
pojedynczy oficerowie armii brytyjskiej ad hoc improwizujących obronę.
W Griqualandzie Zachodnim i Beczuanalandzie główną siłę stanowiła konna
Policja Przylądkowa (Cape Police) pełniąca funkcje porządkowe. Jej
funkcjonariusze byli uzbrojeni w karabiny Martini-Henry, nosili ubrania
w kolorze brązowym lub khaki oraz kapelusze. W przededniu burskiej
inwazji w dystrykcie Kimberley obejmującym Griqualand Zachodni służbę
pełniło 226 funkcjonariuszy, natomiast w Mafeking 103 policjantów.
W 1889 roku z inicjatywy Cecila Rhodesa Brytyjska Kompania
Południowoafrykańska utworzyła paramilitarną formację pod nazwą Policja
Kompanii Południowoafrykańskiej, w 1896 roku przemianowaną na Policję
Brytyjskiej Afryki Północnej (British South Africa Police, BSAP).
Formacja została utworzona w celu ochrony interesów Kompanii na
niestabilnym pograniczu Beczuanalandu. W momencie wybuchu wojny w Mafeking znajdował się oddział BASP liczący 72 funkcjonariuszy. Były to
formacje dobrze przygotowane do służby na pograniczu, w pierwszych
miesiącach wojny odgrywały rolę regularnej piechoty konnej (Regular
Mounted Infantry), nieodbiegającej umiejętnościami od burskich command.
Brytyjczycy na zachodnim pograniczu przyjęli zatem strategię defensywną,
a głównymi ośrodkami oporu stały się miasta Mafeking i Kimberley.
Ściągano tam wszelkie dostępne oddziały z regionu, licząc się z długotrwałym oblężeniem przez liczniejsze siły burskie. W przededniu
wojny w Mafeking znalazły się następujące siły: 469 żołnierzy Pułku
Protektoratu (Protectorate Regiment) pod dowództwem płk. C.O. Hore'a, 72
policjantów z BSAP pod komendą ppłk. Walforda, 92-osobowy oddział
Policji Przylądkowej inspektorów Marsha i Browne'a oraz 83-osobowy
oddział Strzelców Beczuanalandu (Bechuanaland Rifles) płk. Cowana. Razem
było to 716 przeszkolonych i dobrze przygotowanych do służby ludzi.
Ponadto utworzono 300-osobową straż miejską. Była to formacja
ochotnicza, jednak dzięki zaangażowaniu burmistrza Mafeking Franka
Whiteleya w jej szeregach znaleźli się prawie wszyscy pełnosprawni biali
mieszkańcy. Już we wrześniu Whiteley ściągnął do miasta ppłk. Courtenaya
Vyvyana, by ten potajemnie zorganizował straż miejską i wyszkolił jej
członków w obsadzaniu okopów i umocnień miejskich. Ponadto w przeddzień
oblężenia w Mafeking znaleźli się doświadczeni brytyjscy oficerowie -
mjr Alick Godley z pułku Dublin Fusiliers, mjr Hamilton Goold-Adams,
kpt. Charles Bentinck, kpt. Charles FitzClarence i kpt. Vernon. Biali
obrońcy byli uzbrojeni przeważnie w karabiny Lee-Metford i Martini-Henry, tubylcom oddano natomiast starsze jednostrzałowe karabiny
Enfield-Sinder. Artyleria pod dowództwem mjr. Panzera składała się z czterech przestarzałych dział odprzodowych27 kal. 75 mm o zasięgu 2 km.
Na początku października do Mafeking przybył płk. Robert Baden-Powell,
obejmując komendę nad tym różnorodnym garnizonem. Był energicznym i sprawnym organizatorem -?nie tylko rozwinął koncepcję ochotniczych
formacji złożonych z białych mieszkańców, lecz także wysunął pomysł
włączenia do planów obrony miasta tubylców.
W bezpośrednim sąsiedztwie Mafeking znajdował się duży kraal28
zamieszkany przez ponad 6 tys. ludzi z plemienia Barolongo. Baden-Powell
zaciągnął do służby ponad 400 krajowców. Uzbrojeni tubylcy pełnili
funkcje strażników bydła, zwiadowców oraz pomagali w obronie własnego
kraalu, oprócz tego zostali zatrudnieni do kopania okopów i budowy
umocnień. W oblężonym Mafeking znalazł się ponadto lord Edward Cecil,
syn aktualnego premiera Wielkiej Brytanii lorda Salisbury'ego.
Z inicjatywy lorda Cecila w mieście utworzono Korpus Kadenów Mafeking
(Mafeking Cadet Corps) składający się z chłopców w wieku od 12 do 15
lat, którzy odgrywali rolę posłańców i sanitariuszy, będąc inspiracją
dla skautów. Mafeking leżący na płaskiej, kamienistej równinie nie był
dogodnym miejscem do obrony. W 1899 roku całkowita populacja białej
ludności miasta wynosiła blisko 2 tys. ludzi, w tym ok. 650 kobiet i dzieci. Mafeking powstało na planie prostokąta z placem Rządowym i rynkiem w centrum. Zabudowę stanowiły niskie budynki kryte blachą
falistą, a jedyny wyjątek od tej reguły stanowił dwupiętrowy murowany
klasztor rzymskokatolicki położony ok. 200 m na północ od miasta, będący
dziełem inżynierów z ekspedycji sir Warrena. Na południowym skraju
Mafeking w głębokim wąwozie wyrytym w skale płynęła rzeka Molopo. Za
nią, ponad 2 km na południe od miasta, wnosiło się samotne wzgórze zwane
Cannon Kopje. Już w 1885 roku sir Charles Warren, założyciel Mafeking,
wzniósł na płaskim wzgórzu kamienny fort, z którego roztaczał się widok
na całe miasto. Obrońcy, doceniając strategiczne położenie wzgórza,
włączyli Cannon Kopje do systemu obrony. Tam rozpoczynała się linia
okopów, która ciągnęła się zygzakiem na północny zachód i docierała do
ziemnego fortu Ayr zbudowanego na niższym wzniesieniu. Chociaż była to
odosobniona reduta, zapewniała widok i ogień na dużą odległość.
Następnie linia okopów okrążała miasto od północnego wschodu, docierając
na powrót do Cannon Kopje. Obwód obrony miasta wynosił blisko 8 km.
Ważnym czynnikiem wzmacniającym obronę była linia kolejowa, po której
poruszał się pociąg pancerny. Wewnątrz pierścienia obrony na skraju
miasta utworzono obóz dla kobiet i dzieci chroniony przez kwatery
funkcjonariuszy BSAP. Wzdłuż linii okopów Brytyjczycy wybudowali liczne
reduty i fortyfikacje, a w samym mieście wznieśli barykady w poprzek
ulic, mające zatrzymać przeciwnika, jeśli dotarłby tak daleko.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki