Owierzyświat - Jacek Cygan
Kup ebooka
41.65 zł
27.07 zł
(36,45 zł najniższa cena z 30 dni)
«
»
Od Autora
Piętnastego maja 1976 roku znalazłem się w słynnym gabinecie Jerzego
Borejszy w Spółdzielni Wydawniczej "Czytelnik" na ulicy Wiejskiej w Warszawie. Jakiś czas przedtem przyniosłem tam białą papierową teczkę
wypełnioną moimi wierszami z nadzieją na wydanie pierwszego tomiku.
Przyjął mnie ówczesny kierownik działu literatury współczesnej pan
Ryszard Matuszewski i po krótkiej rozmowie odczytał mi recenzję swojego
redaktora od poezji - pana Klemensa Górskiego. Przytaczam krótki
fragment tej opinii: "Pan Jacek Cygan to poeta wrażliwy i utalentowany,
a jego liryki [tu następowało kilka tytułów] są świeże i odkrywcze". W następnych słowach pan Matuszewski poinformował mnie, że do wydania
tomiku potrzebne są trzy recenzje, pozostałe nadejdą z tak zwanego
terenu, m.in. z Bydgoszczy. Za kilka miesięcy otrzymałem z wydawnictwa
wiadomość, że dwie następne recenzje były negatywne, zatem o wydaniu
mojego tomu wierszy na razie nie mam co marzyć. Dlaczego chciałem wydać
swoje wiersze w "Czytelniku"? Powód pierwszy był oczywisty - wysoka
ranga wydawnictwa. Ale była jeszcze druga przyczyna. Otóż kupowałem
wtedy namiętnie tomiki poetyckie publikowane przez to wydawnictwo dla
wspaniałych okładek autorstwa Andrzeja Heidricha, w których byłem
niemalże zakochany. Tak, chciałem mieć pierwszy w życiu tomik wierszy z taką właśnie okładką! Ale marzenie się rozwiało.
Minęło czterdzieści siedem lat. Na wiosnę 2023 roku zadzwonił do mnie
pan Marian Sewerski, przedstawiając się, że jest prezesem wydawnictwa
"Czytelnik". Wkrótce znalazłem się powtórnie w słynnym gabinecie Jerzego
Borejszy i w trakcie bardzo sympatycznej rozmowy usłyszałem pytanie: Czy
pan nie zechciałby być naszym autorem? Opowiedziałem wówczas tamtą
historię. Na to pan prezes Sewerski rzekł: Pan Andrzej Heidrich, nasz
cudowny grafik, ilustrator książek, projektant polskich banknotów,
niestety zmarł w roku 2019, ale zwrócimy się do jego córki, pani Kasi
Żurkowskiej, być może artysta zostawił pewne prace ze swego dorobku,
które by mogły być użyte na okładce pana wyboru wierszy. I w ten sposób
spróbujemy spełnić pana marzenie. Zakończenie tej historii jawi się w postaci książki, którą, Drogi Czytelniku, trzymasz w dłoni. Na okładce
praca Andrzeja Heidricha "Smak" z serii "Pięć zmysłów".
Mówcie na mieście, że "Czytelnik" spełnia marzenia!
Uwaga osobista. Przez te wszystkie lata pisania wierszy bliska mi była
pewna wypowiedź Konstantego Puzyny, z którym miałem zaszczyt się
przyjaźnić: "Po jaką cholerę w ogóle pisać o teatrze, jeśli nie po to,
by pisać o życiu? Co, ględzić o pięknie?". Gdyby w miejsce "pisać o teatrze" wstawić "pisać wiersze", powstałoby coś na kształt mojego
credo. Kłaniając się dzisiaj wszystkim, którzy kupili efekty mojego
ględzenia, gorąco przytulam Was do serca. Wprawdzie "tylko niektórzy
lubią poezję", ale spokojnie, Kochani, jest nas paru!
Jacek Cygan