Oto widać i oto słychać - Prof. Barbara Engelking, Dariusz Libionka, Alina Skibińska, Agnieszka Haska, Jacek Leociak, Tadeusz Epsztein, Luiza Nader, Roma Sendyka, Piotr Sadzik, Michał Kowalski, Boridczenko Aleksander, Marta Janczewska, Łukasz Krzyżanowski, Anna Wylegała

Kup ebooka

80.00 zł
64.00 zł (80,00 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wstęp

1.

Przez dziesiątki lat, które minęły od Zagłady, zmieniało się rozumienie terminu "świadkowie". O Polakach jako jej świadkach pisał już w czasie wojny żydowski historyk Emanuel Ringelblum1, ale zaraz po wojnie najważniejszymi świadkami stali się Żydzi, którzy przeżyli. To właśnie ich zeznania (najwcześniejsze pochodzą z 20 sierpnia 1944 r.) legły u podstaw powołanej kilka dni później w Lublinie Żydowskiej Komisji Historycznej, mającej na celu "stworzenie jak największej liczby materiałów dla historii"2. Zeznania zbierano zresztą również poza Polską; początkowo wszędzie gromadzone relacje świadków miały służyć nie tylko dokumentowaniu wydarzeń, lecz także jako materiał dowodowy do planowanych procesów przeciwko sprawcom Zagłady. Podkreślano aspekt prawny tych relacji, ich rangę zaprotokołowanego i podpisanego zeznania. "To, co obecnie zostanie napisane, powinno być aktem oskarżenia" - stwierdził dr Filip Friedman, przewodniczący powstałej w końcu grudnia 1944 r. Centralnej Żydowskiej Komisji Historycznej3. Jak zauważa Agnieszka Haska, w tych pierwszych latach "w centrum zainteresowania znajdował się właśnie świadek - zeznający - i jego doświadczenie. Jego relacja miała być przede wszystkim podstawowym materiałem źródłowym "do zrekonstruowania aktu oskarżenia przeciwko całemu narodowi niemieckiemu i poszczególnym znanym z nazwiska i imienia Niemcom, którzy brali udział w dziele zbrodni, wreszcie przeciwko tym wszystkim, którzy okryli się hańbą współdziałania z Niemcami". Tak rozumianymi świadkami byli oczywiście nie tylko Żydzi, ale także Polacy i inni byli więźniowie obozów czy ogólniej - ci, którzy widzieli niemieckie okrucieństwa i mogli o nich świadczyć. Dopiero później zeznanie stawało się "źródłem do badania dziejów żydowskich", które należało opracować historycznie"4.

Z biegiem lat poszerzyło się i zmieniło też rozumienie terminu "świadek". Analizowanie i problematyzowanie tego pojęcia w Polsce komplikuje to, że słowu "świadek" w języku polskim odpowiadają w języku angielskim dwa słowa - "bystander" i "witness". Zwracał na to uwagę Jan Tomasz Gross, pisząc, że "w języku polskim słowo bystanders nie ma dobrego ekwiwalentu. Tłumaczenie go jako "świadkowie" jest niewłaściwe. W języku angielskim istnieje słowo "świadek" i jest nim witness. Bystander to jedynie ktoś przypadkowo znajdujący się w pobliżu, który wcale świadkiem (tego, co się dzieje w pobliżu) być nie musi. Może nim być, ale nie musi. Znaczenie słowa bystander jest bardziej neutralne, obojętne w stosunku do tego, co się dzieje nieopodal. Bystander to równie dobrze osoba odwrócona tyłem, zajęta swoimi sprawami, jak i ktoś wspinający się na palce w tłumie gapiów"5.

Termin "bystanders" wprowadził do dyskursu naukowego (i nie tylko) dotyczącego Zagłady amerykański politolog Raul Hilberg w swojej klasycznej monografii Sprawcy, ofiary, świadkowie. Zagłada Żydów 1933-19456. "Ten trzeci" uzmysławia nam, że pełny opis XX-wiecznej tragedii Żydów wymaga czegoś więcej niż wskazania na sprawców i ofiary, istotne jest zachowanie lokalnych społeczności, osób postronnych, stanowiących kluczową nieraz część dynamiki sytuacyjnej, w jakiej znajdowali się Żydzi. Było to ważne spostrzeżenie, które dało impuls do rosnącego w skali globalnej zainteresowania kategorią "bystanders". W swojej książce Hilberg rozdzielił role - Niemcy byli sprawcami, "tubylcy" obserwatorami, a Żydom przydzielił rolę ofiar, obniżając rangę ich świadectw przez ograniczenie ich zakresu i wagi. Taki podział ról utrzymywał się długo, dopiero w ostatnich latach rozwijają się dynamicznie bystander studies7, a badacze dochodzą do wniosku, że te kategorie niewystarczająco opisują stopień skomplikowania relacji między aktorami procesu Zagłady.

Jeszcze przed Hilbergiem o roli świadków (postronnych, obserwatorów) zaczęto mówić w latach sześćdziesiątych XX w., co wiązało się ze stopniowym odchodzeniem od tradycyjnie pojmowanej historii pozytywistycznej, z przełomem narratywistycznym w metodologii historii8 oraz przemianami samej dziedziny, wyrażanymi między innymi w proponowanym przez historyka Reinharta Kosellecka nowoczesnym ujęciu historii jako doświadczenia9. Zmiany w filozofii historii pozwoliły na stawianie nowych pytań i rozszerzenie pola badawczego dyscypliny. Nie ustają dyskusje zwolenników narratywizmu (Hayden White) z rzecznikami pozytywizmu czy postpozytywizmu (Chris Lorenz) oraz poszukiwanie między nimi "trzeciej drogi" (Aviezer Tucker)10. Zarazem przez lata, jakie upłynęły od Zagłady, zmniejszał się dystans między metanarracjami historycznymi a doświadczeniami pojedynczych osób lub grup. Jednocześnie badania nad Zagładą wykroczyły poza dyscyplinę historii; nowe spojrzenie i odmienne perspektywy wnieśli do nich antropolodzy, psycholodzy, socjolodzy czy historycy literatury i sztuki. Badacze zaczęli penetrować słabo eksplorowane lub wcale niedostrzegane wcześniej obszary, pojawiły się nowe pytania, tematy, a tym samym nowe interpretacje i wnioski. Jednym z nich jest niejednoznaczna i złożona kategoria świadków - "tych trzecich".

Triada sprawcy-ofiary-świadkowie (perpetrators-victims-bystanders) nie tylko definiowała przez lata dyskurs historyczny, lecz także zakorzeniła się na trwałe w wyobrażeniach społecznych. Sam Hilberg widział ambiwalencję postaw świadków, pisząc, że czasem stają się sprawcami. Granice między ofiarą a świadkiem czy świadkiem a sprawcą bywają nieostre. Kategoria "świadka" ma bardzo szeroki zakres znaczeniowy i może oznaczać zarówno gapia, obserwatora, przechodnia, jak i biernego lub czynnego - na rozmaite sposoby uwikłanego - uczestnika wydarzeń. Patrick Desbois, twórca archiwum Yahad-In Unum, badający Zagładę dokonywaną poprzez masowe rozstrzeliwania (Holocaust by bullets), wyróżnia trzy kategorie świadków Zagłady: pośrednich - tych, którzy jedynie widzieli Żydów prowadzonych na śmierć; bezpośrednich - oglądających same egzekucje; oraz requisitioned civillians - ludzi przymusowo zabranych przez Niemców do pomocy - kopania grobów, wożenia ciał, sortowania ubrań itp.11 Jednocześnie osoby niebędące sprawcami lub ofiarami Zagłady, czyli osoby postronne, są grupą najliczniejszą. Wyrazisty podział na trzy kategorie miał jednak także inne - negatywne - konsekwencje.

Zainteresowanie figurą świadka przesunęło się w kierunku rozważań na temat różnego typu gotowych, ugruntowanych narracji, reprezentacji, prawdziwości i falsyfikacji świadectwa czy wreszcie różnych wymiarów obecności świadka.

Świadkom wydarzeń wiele uwagi poświęcili także socjolodzy i psycholodzy, opisując indywidualne zachowania i zwracając uwagę na możliwość odgrywania wielu ról przez jedną osobę.. Wybitna polska socjolożka Antonina Kłoskowska sformułowała w latach osiemdziesiątych XX w. typologię postaw Polaków wobec zagłady Żydów12. Wyróżniła pięć typów: wroga postawa aktywna (czyli udział w zbrodni); niechętna bierność i bierność współczująca - jako najczęstsze postawy Polaków wobec Żydów, zupełna obojętność oraz czynna postawa pomocy (chodzi zarówno o ratujących bezinteresownie, jak i o płatnych pomocników). Większość badań psychologicznych dotyczących ludobójstwa i jego następstw odnosi się jednak do społecznych pozycji/ról świadka, sprawcy lub ofiary. Najwięcej badań nad Holokaustem z zakresu psychologii społecznej i klinicznej koncentruje się na traumie i jej destrukcyjnych konsekwencjach, także w kolejnych pokoleniach, przede wszystkim ofiar. Zaczynają się pojawiać również badania nad pozytywnymi zjawiskami po aktach masowej przemocy, takimi jak altruizm i solidarność z innymi grupami ofiar13. Jak zwracają uwagę Johanna Ray Vollhardt i Michał Bilewicz, wciąż stosunkowo niewiele jest badań dotyczących świadków przemocy, mimo że, jak wiadomo, "w czasie ludobójstwa zachowania osób postronnych pozwalają, a nawet zachęcają sprawców do popełniania zbrodni, a działania sprawców znacząco wpływają na postawy osób postronnych wobec ofiar"14. Sam Bilewicz jest współautorem jednego z nielicznych i bardzo ciekawych badań skupiających się na potomkach świadków/postronnych/widzów, którzy mieszkają na terenie dawnego getta warszawskiego i którzy - jak wskazują wyniki badań - wyrażali duże zainteresowanie historią ludobójstwa w swoim rodzinnym mieście15. Jak ustalono w toku innych badań, stopień, w jakim potomkowie świadków doświadczają zbiorowej winy za bierność przodków, zależy od tego, w jakiej mierze są oni zdolni przyjąć perspektywę historycznych ofiar i sprawców16, co powoduje, że perspektywa porozumienia (pojednania?) między potomkami osób postronnych i ofiar ludobójstwa jest niełatwa, zagraża bowiem - także w wypadku świadków - wizerunkowi moralnemu własnej grupy.

Istotny wkład w badania nad kategorią świadka w polskiej kulturze powojennej wniosła w ostatnich latach grupa historyków literatury i antropologów kultury z Instytutu Badań Literackich PAN we współpracy z uczonymi z innych ośrodków akademickich. Niezwykle ważnym ich głosem są trzy tomy podsumowujące kilkuletni projekt badawczy pod kierownictwem Maryli Hopfinger, w którym badacze zrekapitulowali - często w nowatorski sposób - polski dyskurs o byciu świadkiem Zagłady, analizując wielorakie i różnorodne wypowiedzi na ten temat, począwszy od lat czterdziestych XX w. do 2015 r., czasem powszechnie znane, czasem na dobre zapomniane. W tomie Zagłada w "Medalionach" Zofii Nałkowskiej. Tekst i konteksty17 po raz pierwszy tak gruntownie i wszechstronnie przebadano zarówno tekst Medalionów, jak i jego uwikłania w ówczesną, a także współczesną sytuację społeczno-polityczną. Fenomen świadka i świadectwa staje się w tych dociekaniach kluczową figurą poznawczą i interpretacyjną. Autorzy kolejnej książki zespołu, Opowieść o niewinności. Kategoria świadka Zagłady w kulturze polskiej (1942-2015)18 zajmują się między innymi mechanizmami konstruowania figury polskiego świadka podczas Zagłady w dyskursie publicznym, żydowskimi narracjami o polskich świadkach, kwestią winy, obojętności, przemocy symbolicznej w literaturze, filmie fabularnym i dokumentalnym. Znamienny jest tytuł tekstu otwierającego tom: Wszyscy jesteśmy świadkami. Zamiast wstępu. Trzecia książka zbiorowa tej samej grupy badaczy, Lata czterdzieste. Początki polskiej narracji o Zagładzie19, przynosi studia nad ukazującymi się jeszcze w czasie wojny i w pierwszych latach po wojnie świadectwami Zagłady w literaturze, prasie konspiracyjnej i gadzinowej, podręcznikach szkolnych, publicystyce.

Przyjęta w tych książkach perspektywa pozwoliła uchwycić przemiany, a raczej łagodzące retusze narracji o stosunkach polsko-żydowskich. Roma Sendyka w obszernym omówieniu trzech tomów poświęciła dużo uwagi prezentowanej tam wieloaspektowej analizie samego pojęcia "świadka", podkreślając jego znaczenie jako skomplikowanej konstrukcji dyskursywnej, a nie jedynie historycznego aktora pola przemocy, i wskazując na deformującą poznanie historyczne kontaminację pozycji "świadka" i "bystandera"; jako polski ekwiwalent zaproponowała termin "postronny"20.

Liczącym się głosem w dyskusji o świadkowaniu Zagładzie był numer "Tekstów Drugich" poruszający kwestię "ustanawiania świadka" (3/2018); zawarte tam artykuły, uzupełnione następnie o kilka tekstów, zostały opublikowane w tomie Świadek: jak się staje, czym jest? (2019)21. Autorzy tej monografii analizowali krytycznie pojęcie świadka, bazując na kategoriach materialności i cielesności, zwracali także uwagę na istnienie bioświadków oraz świadków rzeczowych.

Oddawana do rąk czytelników książka jest kolejną wypowiedzią poświęconą temu zagadnieniu - nie pierwszą i zapewne nie ostatnią. Jest głosem w toczącej się w Polsce dyskusji na temat świadkowania Zagładzie, a raczej w pewnym nurcie tej dyskusji, rewidującym tradycyjne rodzime narracje.

2.

Centrum Badań nad Zagładą Żydów IFiS PAN ma zagadnienie świadków Zagłady w orbicie zainteresowań od początku swojego istnienia. Na ten temat pisaliśmy już między innymi w tomach: Prowincja noc22, Klucze i kasa23, Zarys krajobrazu24, a przed wszystkim w Dalej jest noc25. W tym ostatnim opracowaniu autor każdego z rozdziałów opisywał relacje polsko-żydowskie przed wojną, w jej trakcie i później na terenie jednego powiatu. W tomach rocznika "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" ukazało się wiele artykułów na temat świadków, a także omówień czy recenzji z publikacji poruszających problematykę świadkowania Zagładzie26.

Prezentowany tom jest owocem kilkuletniej pracy interdyscyplinarnego zespołu, który badał Zagładę z różnych perspektyw metodologicznych i teoretycznych, odwołując się do różnych tradycji badawczych: od analiz stricte historycznych oraz językoznawczych, przez podejście psychologiczne i socjologiczne, wykorzystywanie narzędzi antropologii kultury i studiów wizualnych, po historię sztuki czy inspiracje płynące z tego nurtu nowej humanistyki, który wyraża się w zwrocie ku materialności, ku rzeczom. Baza źródłowa zamieszczonych tu studiów jest również rozległa: od różnego rodzaju tekstów (dokumentów, prasy, relacji, zapisów diarystycznych, wspomnień, zeznań), przez materiały ikonograficzne, po zachowane w archiwach świadectwa audiowizualne oraz wywiady ze świadkami wydarzeń.

Nie przedstawiamy syntezy problemu, lecz wieloaspektową analizę różnych grup świadków, a także samych ofiar. W naszych artykułach nie używamy wielkich kwantyfikatorów czy generalizacji, skupiamy się na postawach, wyborach i zachowaniach pojedynczych osób czy grup. Przyglądamy się również samej kategorii "świadka Zagłady", uwzględniając całą jej wielowymiarowość i złożoność. W okupowanej Polsce szczególnie uwidoczniło się, jak bardzo rozróżnienie świadka, ofiary i sprawcy było nieostre. Na przykład do mechanizmów stosowanych przez niemiecką administrację i policję należało wymuszanie współpracy Żydów na kolejnych etapach procesu eksterminacji. Polityka ta prowadziła do tego, że ofiary stawały się jednocześnie sprawcami, jak członkowie Judenratów sporządzający listy deportacyjne, policjanci żydowscy biorący czynny udział w "akcjach wysiedleńczych" czy wreszcie - najbardziej drastyczny przykład - członkowie Sonderkommando obsługujący komory gazowe czy krematoria. Historycy opisujący eksterminację Żydów w okupowanej Polsce nie zawsze brali pod uwagę, że ofiary były najbliższymi i zarazem najważniejszymi świadkami Zagłady. I z tego powodu pozostawione przez nie świadectwa mają wyjątkowe znaczenie.

Świadkami Zagłady bywali także urzędnicy nie-Żydzi, pracujący na różnych szczeblach administracji okupacyjnej, z racji zajmowanego stanowiska niejednokrotnie biorący udział w przeprowadzaniu wysiedleń (np. wójtowie i sołtysi na rozkaz Niemców organizujący przewóz Żydów do punktów deportacyjnych). Czy można ich uznać za neutralnego świadka, czy współsprawcę, a może też ofiarę? Czy są za te czyny odpowiedzialni karnie, czy nie powinni być sądzeni? Ocena najczęściej zależy od dokładnego poznania okoliczności, w tym indywidualnych postaw i zachowań, czasem wręcz najdrobniejszych gestów lub pojedynczych słów świadczących o ich stosunku do ofiar przemocy i eksterminacji.

W Polsce od początku okupacji niemiecka polityka antyżydowska była realizowana nie w ukryciu, lecz "na widoku" - w przestrzeni publicznej. Zagłada dokonała się na oczach polskich sąsiadów: świadków "akcji wysiedleńczych", masowych egzekucji, deportacji, transportów do obozów śmierci. Czy - obserwując to wszystko - i w jakim stopniu świadkowie zdawali sobie sprawę ze znaczenia rozgrywających się wydarzeń oraz jak determinowało to ich postawy i zachowania? Czy widok mordu na Żydach był doświadczeniem wyjątkowym, czy raczej epizodem w szeregu różnych trudnych wojennych doświadczeń? Nie-Żydzi obserwowali proces, ciąg wielu wydarzeń rozciągniętych w czasie, wśród których sam akt eksterminacji był często jednodniowym "epizodem" - akcją deportacyjną do obozu zagłady albo zbiorową egzekucją przeprowadzoną na cmentarzu lub za miastem. Kiedy zaczęto rozumieć, że mordowanie Żydów ma charakter masowy i że Niemcom chodzi o zlikwidowanie całego narodu? Czy wyniszczenie Żydów postrzegano w perspektywie moralnej, religijnej, czy raczej widziano ją w kategoriach społeczno-ekonomicznych?

Tom otwierają dwa teksty metodologiczne. Artykuł Romy Sendyki Świadek jako "bystander", świadek jako "witness". Podziały i sojusze kategorii przynosi rekapitulację stanu badań, dokonaną w sposób syntetyczny i precyzyjny. Buduje fundament badawczy do dalszych poszukiwań, jednocześnie chwytając moment przejścia, czyli dynamiczny stan ewoluowania podejść metodologicznych i przeobrażanie się kategorii badawczej "świadka", różnorodne próby jej redefiniowania, opanowywania terminologicznego, oraz pokazuje nowe perspektywy badawcze i nowe kierunki poszukiwań. W kontekście tematyki prezentowanej czytelnikom książki jest to tekst o znaczeniu zasadniczym: tworzy ramy teoretyczne i metodologiczne dla pozostałych, bardzo różnorodnych artykułów. Stabilizuje więc podejmowaną tu refleksję, ponieważ jako punkt odniesienia buduje oś koncepcyjną, ukazuje szerokie konteksty antropologiczne, filozoficzne, psychoanalityczne wreszcie. Tym sposobem zgromadzone w tomie poszczególne studia, odnoszące się do różnych obszarów doświadczenia Zagłady, różnych aktorów tego doświadczenia, różnych sytuacji i terytoriów, w tekście Romy Sendyki odnajdują wspólny mianownik. W tym sensie tekst ten jest nie tylko teoretycznym wprowadzeniem do całego tomu, lecz także stanowi - wychodzące już poza horyzont samej książki, ale z niej wyrastające - osobne studium dotyczące newralgicznej dziś problematyki badań nad Zagładą. Roma Sendyka ukazuje bowiem ewolucję studiów nad świadkiem w zachodnioeuropejskiej tradycji badawczej, konfrontując ją z wchodzącymi z nią w polemikę czy dialogiczne napięcie nowymi polskimi badaniami nad świadkami Zagłady. Innymi słowy, omawia tradycję badawczą, spory z tą tradycją oraz kształtujący się nowy język badawczy opisu i analizy zjawiska.

Z tekstem koresponduje artykuł Piotra Sadzika "Naocznieśmy widzieli". Polscy świadkowie likwidacji gett na prowincji - analiza źródeł "oral history", którego autor analizuje niedocenianą jego zdaniem naoczność wydarzeń rozgrywających się "w polu widzenia" podmiotów "postronnych" czy "uwikłanych". Piotr Sadzik skupia uwagę na lokalnych egzekucjach, aby pokazać złożoność, niejednorodność grupy "trzecich" i wielość postaw mieszczących się w polskiej perspektywie. Materiałem poddanym tu obserwacji są rejestracje wywiadów z nieżydowskimi świadkami Zagłady, wybrane z zasobów United States Holocaust Memorial Museum. Analizując nagrane relacje świadków, autor wskazuje na konkretnych przykładach, jak opowiadanej historii towarzyszą pozawerbalne, somatyczne sygnały ewokujące bezpośrednio okrucieństwo relacjonowanych zdarzeń - przez obsesyjne powtórzenia, i gesty, mimetycznie odtwarzające zobaczone niegdyś sceny. Piotr Sadzik proponuje także nową bogatą typologię pozycji zajmowanych przez postronnych, podkreślającą niejednolitość tej grupy.

W części drugiej tomu czytelnik znajdzie artykuły odnoszące się do naocznych nieżydowskich świadków Zagłady. Michał Kowalski w tekście "Chyba Żydów będą brać do Treblinki. Lepiej będzie, gdy zostaniesz w domu". Polscy mieszkańcy miasteczek leżących wokół Treblinki jako świadkowie Zagłady analizuje kompleksowo reakcje świadków na likwidację gett i eksterminację Żydów w miejscowościach położonych w pobliżu obozu zagłady w Treblince: w Sokołowie Podlaskim, Węgrowie, Stoczku Węgrowskim, Kosowie Lackim, Sterdyni. Przedstawia różnorodne postawy mieszkańców tych miejscowości, a także emocjonalne reakcje naocznych świadków - ich przerażenie, strach, ciekawość - na widok mordowania starców, dzieci i kobiet. Opisuje, jak z upływem czasu świadkowie przechodzą w tryb zobojętnienia, wyparcia, racjonalizacji. W artykule tym, opartym na terenowym studium pamięci, autor traktuje pamięć nie tylko jako samoistny fenomen, lecz jednocześnie źródło pozwalające wejrzeć w zdarzenia historyczne.

Relacje świadków osadzone lokalnie analizuje również Stanisław Boridczenko w artykule Mieszkańcy Prużany i okolic jako świadkowie Zagłady. Artykuł wypełnia lukę w piśmiennictwie naukowym dotyczącym Zagłady na Zachodniej Białorusi. Autor wykorzystuje 35 wywiadów biograficznych z mieszkańcami regionu, które sam przeprowadził w latach 2014-2021, i uzupełnia je wywiadami z innych kolekcji, źródłami archiwalnymi, a także relacjami żydowskimi. Stanisław Boridczenko podejmuje próbę odtworzenia chronologii prześladowań Żydów po wkroczeniu Niemców: wprowadzenie oznaczeń i innych szykan, egzekucje pod pretekstem likwidacji komunistów, a w końcu utworzenie getta (Judenstadt Prużana), oraz nastawienia mieszkańców do tych wydarzeń. Autor przedstawia też postrzeganie przez lokalną ludność likwidacji getta oraz licznych wówczas w Prużanie ucieczek Żydów i ich akcesu do okolicznej partyzantki. Uwypukla z jednej strony fundamentalną różnicę, z drugiej zaś podobieństwo między pamięcią Żydów a pamięcią nie-Żydów. Patrząc na historię Zagłady także z perspektywy miejscowych nie-Żydów, w kilku miejscach odbiega od standardowego pisania o Holokauście; dotyczy to zwłaszcza żydowskich grup przetrwania. Chrześcijanie postrzegali ich członków jako zagrożenie i bandytów, Żydów więc wyłapywano i przekazywano policji. Na przykładzie Prużany Stanisław Boridczenko analizuje mechanizmy obojętności, pokazując, że jednym z najważniejszych czynników uzasadniających bierność był strach połączony z przekonaniem o całkowitej obcości Żydów.

Na świadkach z terenów wschodnich - tym razem ukraińskich - koncentruje się też artykuł Anny Wylegały Polscy i ukraińscy świadkowie Zagłady na wsi dystryktu Galicja. Rekonstrukcja struktury doświadczenia. Autorka analizuje w nim to, czego doświadczyli, co widzieli, co odczuwali, patrząc na śmierć, oraz jak o tym opowiadali i jak funkcjonowali po wojnie w "postzagładowej przestrzeni materialnej". Na tych terenach Żydzi mieszkali prawie w każdej wsi, a eksterminacja miała wyjątkowy charakter - Niemcy nie wywozili ofiar do obozów zagłady, lecz rozstrzeliwali je na miejscu. Podobnie jak w tekście omówionym poprzednio, również tu autorka jako część bogatego materiału źródłowego wykorzystuje 150 własnych wywiadów biograficznych, zarejestrowanych w latach 2017-2021. Przedstawiwszy kolejne etapy prześladowań Żydów aż do eksterminacji, Anna Wylegała dochodzi do wniosku, że w odniesieniu do wschodniogalicyjskiej wsi trudno mówić o dystansie i niezaangażowanych świadkach w okolicznościach, gdy odbierano Zagładę "wszystkimi zmysłami", a część świadków została zaangażowana nie z własnej woli zarówno przez sprawców wykorzystujących ich do prac pomocniczych, jak i proszące o pomoc ofiary. Autorka podkreśla także, że przemoc wobec Żydów była jednym z wielu rodzajów przemocy, w której świadkowanie uwikłana została miejscowa ludność cywilna na przestrzeni wielu lat.

Innej grupie świadków poświęcony jest tekst Tadeusza Epszteina Ziemianie polscy wobec Zagłady. Jest to pierwsze w polskiej historiografii kompleksowe spojrzenie na ogląd Zagłady przez ziemiaństwo. Nie mniej nowatorskie jest wprowadzenie do analizy perspektywy klasowej, pozwalającej zrozumieć, że dystans ziemian wobec miasteczkowych Żydów był dużo większy niż między osobami z tych samych klas społecznych, oraz wykazać, że relacje i świadectwa mogą mieć także charakter stanowo-klasowy. Autor zwraca uwagę na duży kapitał społeczny ziemian, którzy byli w lepszej sytuacji materialnej, zajmowali wyższą pozycję społeczną, często utrzymywali kontakty z Niemcami (wielu, szczególnie w Galicji, znało język niemiecki), mieli lepsze źródła informacji i sieć wsparcia. Pomagały im także snobizm pochodzących z niższych klas społecznych Niemców bądź łatwość w nawiązaniu kontaktów z tymi, którzy przed nazwiskiem mieli przedrostek "von". To w dużej mierze utrudniało przechowywanie Żydów, ponieważ niemieccy funkcjonariusze często gościli w domach polskich ziemian. Tadeusz Epsztein pokazuje z jednej strony, że we wspomnieniach i w relacjach ziemian zagłada Żydów jest wątkiem mało obecnym, pobocznym, a z drugiej - jaki wpływ na to miała likwidacja tej warstwy społecznej po wojnie.

Szczególny przypadek świadków będących blisko wydarzeń, ale legitymujących się cudzoziemskim paszportem, chroniącym ich przed zagrożeniem i terrorem, omawia Agnieszka Haska w artykule "Tam było piekło". Cudzoziemcy jako świadkowie Zagłady. Z wielu źródeł autorka zebrała informacje, które pozwoliły rozwiązać pseudonimy, rozszyfrować fałszywe nazwiska, połączyć rozproszone fragmenty w spójną całość, odtworzyć historie i zaangażowane w nie osoby. Haska widzi figurę "świadka idealnego" w postaci cudzoziemca znajdującego się w okupowanej Polsce: specjalny status, pozwalający obcokrajowcom w dużym stopniu uniknąć przemocy ze strony Niemców, czyni z nich teoretycznie niezaangażowanych i neutralnych obserwatorów Zagłady. W tekście są przedstawione rozmaite punkty widzenia cudzoziemców, różne miejsca, skąd obserwują najpierw prześladowania, a następnie Zagładę. Wśród nich znajdowali się także Żydzi z fałszywymi dokumentami (np. rodzina Kulków z Bielska), których wysiłki skupiają się na różnych formach utrwalania owego statusu chroniącego ich przed śmiercią.

Kolejne dwa teksty przynoszą interesujące studia przypadków. Łukasz Krzyżanowski w artykule "Już się nie da, ponieważ jest pełno ludzi". Wiejscy świadkowie Zagłady na przykładzie wydarzeń w jednej wsi, korzystając z dokumentów sądowych, analizuje postawy świadków - współuczestników Zagłady - na przykładzie wsi Chlewice na Kielecczyźnie. Interesuje go społeczna dynamika wydarzeń oraz atmosfera, jaka otaczała przypadki ujęcia kilkorga Żydów szukających ratunku. Łukasz Krzyżanowski omawia interakcje między uczestnikami wydarzeń (przedstawicielami lokalnej administracji, strażakami, policją polską, policją niemiecką), relacjonuje kolejne śledztwa i postępowania sądowe, wskazując, jak różne wersje i interpretacje wydarzeń wynikają z odmiennych perspektyw, strategii oraz interesów świadków wydarzeń. Autor interpretuje te zjawiska w kategoriach psychosocjologicznych, podnosząc rolę strachu mieszkańców wsi przed Niemcami, ale i przed sobą nawzajem, oraz ich poczucia obcości względem Żydów w nastawieniu mieszkańców wobec ukrywających się. Krzyżanowski wyjaśnia, w jaki sposób obecność gapiów (nawet jeśli nie było to ich intencją) z jednej strony przekreślała szanse przeżycia Żydów, a z drugiej powodowała rozmycie odpowiedzialności wśród obserwatorów/uczestników wydarzeń.

Z kolei Dariusz Libionka w przenikliwym case study przedstawia przypadek ks. prof. Józefa Kruszyńskiego, biblisty, rektora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w latach 1926-1933, a zarazem jednego z najbardziej znanych publicystów antysemickich. Tekst jest rekonstrukcją i interpretacją jego postaw, poglądów, spostrzeżeń, komentarzy i zachowań wobec Żydów, opartą na gigantycznym materiale źródłowym niewykorzystywanym dotąd przez historyków - zapiskach i notatkach diarystycznych z okresu wojny. Tematyka żydowska zajmuje w nich jedno z poczesnych miejsc; Kruszyński opisuje położenie Żydów przed deportacjami, likwidację getta w Lublinie i szczegóły dotyczące przebiegu wysiedleń z kilkudziesięciu miejscowości (jednej był naocznym świadkiem), zapisuje docierające do niego informacje o obozach zagłady oraz znacznie dokładniejsze informacje o sytuacji Żydów na Majdanku. Wiele miejsca poświęca też postawom ludności chrześcijańskiej, demoralizacji, pospolitej przestępczości, a także działaniom konspiracji. Postawę Kruszyńskiego wobec Żydów charakteryzuje typowa dla ideowych antysemitów niespójność: jednoznaczne potępienie Niemców, kolaborantów oraz rodzimych zdrajców i donosicieli połączone ze współczuciem dla ofiar, nie wpływa bowiem na zmianę własnych przekonań. Dariusz Libionka wydobywa specyficzne cechy podejścia księdza profesora do wielu zagadnień, uwarunkowane utrwalonymi przed wojną poglądami na temat zgubnej roli Żydów dla Polski i świata, jego antysemityzmem, a dodatkowo sprofilowane funkcją w aparacie kościelnym. Tak przeprowadzona analiza dziennika Kruszyńskiego pozwala z jednej strony zaprezentować konkretne osobowe świadectwo diarysty, z drugiej - ukazać je jako reprezentatywne dla postaw i poglądów części społeczeństwa. Znaczenie tych zapisków można porównać z dziennikiem doktora Zygmunta Klukowskiego. Kruszyński, inaczej niż lekarz ze Szczebrzeszyna, miał bardzo szerokie pole obserwacji. Otrzymywał informacje zarówno od proboszczów, dziekanów, sióstr zakonnych, jak i ze środowisk świeckich - bliskiego mu ziemiaństwa i lokalnej inteligencji.

W części trzeciej tomu znajdują się dwa teksty, w których Żydzi są nie tylko autoreferencyjnymi świadkami własnego losu, lecz także ważnymi świadkami wydarzeń, co pozwala przypomnieć o ich pierwotnej, istotnej roli świadków Zagłady. W artykule Barbary Engelking "A minut cu nacht". Analiza doświadczenia Żydów, którzy przeżyli masowe egzekucje - jak wskazuje tytuł - jest mowa o ocałałych ze zbiorowych grobów na terenie całej Europy. Takie przypadki zdarzały się od Symferopola na Krymie po Cservenkę w Serbii, od Kercza po wybrzeże Bałtyku - wszędzie tam, gdzie Niemcy mordowali Żydów. Najliczniejszą grupę stanowili ocalali z masakr dokonywanych przez Einsatzgruppen, ale są wśród nich także ci, którzy przeżyli egzekucje w obozach czy gettach, w czasie marszów śmierci, mordowania nad brzegiem Dunaju w Budapeszcie czy nad brzegiem Bałtyku w Palmnicken. Na podstawie kilkuset dokumentów (w tym niemal stu relacji osób, które same się uratowały z egzekucji) autorka rekonstruuje to doświadczenie: okoliczności masakry, upadek do grobu, wydostanie się z niego i powrót do żywych. W relacjach ocalałych dwa wątki wydają się najważniejsze dla tych, którzy przeżyli pod trupami: strach przed śmiercią oraz pomoc uzyskana bezpośrednio po wyjściu z grobu. Osoby te relacjonują przy tym swoje doświadczenie wyjścia spod ciał zamordowanych raczej jako jeden z epizodów prześladowań doznanych w całym okresie okupacji niż jako osobne, wyjątkowe przeżycie o charakterze metanoi.

Alina Skibińska w artykule "My mówimy zamiast nich, mówimy w ich imieniu". Więźniowie Treblinki II świadkami Zagłady) pisze o świadkach Żydach uciekinierach z obozu zagłady. Kategoria świadka pojawia się u niej w klasycznym, pierwotnym rozumieniu tego terminu (witness-martyr). Uciekinierów z obozu zagłady autorka traktuje jako niedoszłe ofiary, ofiary-świadków, których nazywa terminem z kręgu kultury jidysz i religii judaizmu: korban (hebr. ofiara) lub korbanes (w jidysz ofiary). Tacy świadkowie - niedoszłe ofiary - są o tyle istotni, że w zamyśle Niemców Zagłada miała nie pozostawić żadnych świadków, miała być wydarzeniem, po którym nie zostaną żadne ślady. W tym pionierskim tekście Alina Skibińska na podstawie ogromnej kwerendy i setek świadectw uciekinierów z obozu rekonstruuje ich doświadczenie pobytu w Treblince, ucieczkę oraz powojenne losy. Dosłownie oddaje głos ofiarom - źródłowa część artykułu składa się z fragmentów ich relacji dotyczących konkretnych tematów, takich jak przybycie do obozu i selekcja na rampie, komory gazowe, śmierć, traktowanie ciał zmarłych, reakcje emocjonalne. Niezwykle istotnym wątkiem artykułu jest rekonstrukcja przypadków powrotu uciekinierów z Treblinki do miasteczek i gett, ich próby ostrzeżenia Żydów przed wywózkami i społeczne reakcje na nie. W tekście czytelnik znajdzie także powojenne biografie ocalałych uciekinierów z obozu.

Ostatnia, czwarta część tomu zawiera dwa teksty przedstawiające mniej konwencjonalne, właściwe dla nowej humanistyki ujęcie zagadnienia świadkowania. W pierwszym z nich, Rzeczy - Zagłada - świadectwo, Jacek Leociak proponuje spojrzenie na rzeczy z getta warszawskiego jako na wyjątkowych świadków Zagłady. Autor reinterpretuje pojęcie świadka, świadectwa i świadczenia, co pozwala na włączenie w pole refleksji naukowej nowych obszarów. Odwołuje się przy tym do takich nurtów myślowych, jak zwrot ku rzeczom czy szerzej - środowiskowa historia Zagłady, nawiązująca między innymi do ekokrytyki, posthumanizmu, nowego materializmu czy studiów nad codziennością. Jest to próba wyjścia poza ograniczenia antropocentryzmu, umożliwiająca postrzeganie badanych zjawisk jako relacji sieciowych, przechodzenie od perspektywy egologicznej do ekologicznej. Prócz obszernej części teoretycznej autor kieruje w artykule uwagę na wybrane motywy właściwości, osobowość i charakter rzeczy "pożydowskich", ich siłę przyciągania/odpychania, ich relacje z pierwotnymi i nowymi właścicielami czy ich wtórną (bez)użyteczność.

W ostatnim tekście tomu, Wizualne świadectwa (z) Zagłady. (Bernard Henryk?) Fein, Witold Lewinson, Artur Prinz/Arie ben Menachem i Mendel Grosman, Luiza Nader analizuje świadectwa wizualne - rysunki i fotografie z czasów Zagłady. Tekst ten wpisuje się w model alternatywnej, transdycyplinarnej historii sztuki, nieskupiającej się na kwestiach stylistycznych, estetycznych czy biegłości warsztatowej, ale podkreślającej wartość etyczną i znaczenie omawianych prac dla badań nad Zagładą. Luiza Nader pochyla się nad powstałymi w gettach rysunkami, fotografiami, starając się odtworzyć na ich podstawie warunki życia, emocje i doświadczenia autorów. Charakter kreski pozwala autorce - przez odniesienie do jakości tworzywa i wykorzystanych narzędzi - odczytać oznaki materialnych warunków życia twórców, a tematy prac - ich relacje z innymi, stan emocjonalny i kondycję psychofizyczną. Luiza Nader pieczołowicie rekonstruuje okoliczności powstawania prac, losy ich autorów, formułuje także własne interpretacje, wskazując nowe sposoby patrzenia na twórczość z okresu Zagłady.

3.

Zagadnienie świadków Zagłady nadal pozostawia wiele pytań bez odpowiedzi oraz sporo dyskusyjnych problemów. Istotną i prowokującą do pytań kwestią wciąż jest na przykład obojętność. Czy bierność postaw oznacza brak zaangażowania emocjonalnego, czy też może być oznaką przeciążenia i wycofania? Jak badać pasywność świadków i jak ją interpretować? Jakie będą dalsze przemiany samego pojęcia "świadka"? Jak zauważa Mary Fulbrook, termin "bystander" jest "terminem z natury niestabilnym, o podwyższonym ładunku moralnym. Tam, gdzie inni są nieuchronnie usytuowani po jednej lub drugiej stronie, jako sprawcy lub ofiary, wydaje się, że tylko osoby postronne miały wybór, po której stronie chcą być, albo czy unikać opowiadania się po którejś ze stron - co samo w sobie nie jest również decyzją moralnie neutralną"27. Uważa się bowiem, że wydarzenia mogłyby przebiegać inaczej, a "osoby postronne" miały wybór - mogły zaangażować się po jednej ze stron wydarzenia przemocowego: ofiar lub sprawców. W rzeczywistości możliwość dokonania wyboru była często pozorna, a korelacja między obojętnością a efektem wydarzeń nie jest oczywista, jest jednak nacechowana oceną moralną.

Fulbrook postuluje skupienie uwagi na domniemanej "niewinności" obserwatora/postronnego/świadka. Należy także brać pod uwagę procesualny charakter angażowania się (lub nie) świadków, na co zwraca uwagę psycholog społeczny Dan Bar-On, postulując używanie terminu "bystanding behavior" zamiast "bystander", co miałoby podkreślać, że zachowanie świadków jest zawsze osadzone w konkretnej sytuacji, zmienne i zależne od kontekstu, nie musi zaś wynikać z cech charakteru danej osoby28.

Jak zauważa Fulbrook, niezwykle istotne jest rozróżnienie przemocy indywidualnej, incydentalnej i przemocy zbiorowej, systemowej - klasyczna triada Hilbergowska jest nieadekwatna do opisu tej drugiej, gdyż "w kontekstach przesiąkniętych przemocą zbiorową świat jest bardziej skomplikowany niż w przypadku jednorazowych aktów przemocy indywidualnej [...], a w systemie zmieniającym się w czasie, czasem bardzo szybko, jest to jeszcze bardziej złożone"29. Działania świadków bywały niejednoznaczne, zmienne w czasie i nacechowane moralnie. Jedna osoba mogła występować jednocześnie w kilku rolach lub zmieniać swoje zaangażowanie w wydarzenia z biegiem czasu pod wpływem wielu rozmaitych czynników, niekoniecznie z własnego wyboru.

Mary Fulbrook zaproponowała także, obecnie powszechnie już przyjęte, używanie w stosunku do świadków terminów "ułatwiacze" (facilitators) czy "beneficjenci" (beneficiaries)30, które mają znacznie lepiej niż świadkowie w rozumieniu Hilberga opisywać kontekst Zagłady. Proponowane przez badaczkę terminy podkreślają, że nie tylko postawa samych nazistów, ale właśnie zachowanie nieżydowskich współobywateli - ułatwiaczy lub beneficjentów - napędzało dynamikę nazizmu i pomagało utorować drogę ludobójstwu.

* * *

Tytuł tomu Oto widać i oto słychać zaczerpnęliśmy, nieco go trawestując, z Dziennika Zofii Nałkowskiej (zapis pod datą 25 kwietnia 1943 r.). Nałkowska wybiera się w Niedzielę Wielkanocną 1943 r. na cmentarz Powązkowski, usytuowany tuż przy zachodniej granicy płonącego podczas powstania getta. Zapisuje w dzienniku: "Droga tam zmienia się powoli z miejsca żywych na miejsce umarłych, ujęte w architektoniczną ramę, miejsce do dziś jeszcze nie całkiem wyjęte z obrębu życia. Bo oto słychać i oto widać. Ponad murem cmentarza, nad najświeższą drobniutką zielenią drzew czarne chmury, niby kłęby dymu, wstępują w górę. Czasami widać płomienie - jak czerwona, szybka, migocząca szarfa na wietrze. I słuchać tego tam nad ciemnymi bratkami grobu. I myśleć o tym. I żyć"31. Fragment ten znalazł się potem w nieznacznie zmienionej formie w opowiadaniu Kobieta cmentarna z tomu Medaliony (wydanie pierwsze 1946). Obraz płaczącej kobiety porządkującej groby na Powązkach, która jest świadkiem dantejskich scen z powstańczego getta - skoków dorosłych i dzieci z płonących domów na bruk - zakorzenił się na trwale w polskiej literaturze, a przede wszystkim w imaginarium polskiej kultury. Niemy, bezsilny świadek płaczący nad tragedią Zagłady rozgrywającej się tuż za murem. Czy rzeczywiście możemy tak bezkrytycznie przyjąć ten obraz? W słowach kobiety z cmentarza Powązkowskiego odbija się złożoność polskich postaw wobec Zagłady: splot litości wobec ginących i przekonanie o żydowskim zagrożeniu. "To także przecież ludzie, więc ich człowiek żałuje - wyjaśniła kobieta. - Ale oni nas nienawidzą gorzej niż Niemców. [...] I każdy pani powie to samo, kto ich zna. Że niechby tylko Niemcy wojnę przegrały, to Żydzi wezmą i nas wszystkich wymordują..."32. Świadectwo kobiety cmentarnej jest wielowarstwowe, ujawnia więcej niż tylko sprawozdanie z tego, co widać i słychać. Kobieta widzi i słyszy Żydów realnych, mordowanych i palonych tuż koło niej, za murem getta. Ale jej percepcja jest uwikłana w fantazmatyczną konstrukcję Żyda wyobrażonego33. Oba obrazy, realny i fantazmatyczny, funkcjonują niezakłócone obok siebie. Na to nakłada się litość, motywowana humanitarnym odruchem wobec ludzkiego cierpienia. "To także przecież ludzie" - mówi o ginących Żydach. W kontekście całej jej przemowy ta perswazyjna formuła może być odczytana jako paradoksalne zaprzeczenie. "To także przecież" jest oznaką wysiłku myślowego, który trzeba podjąć, by zaprzeczyć codziennej praktyce życiowej, traktującej Żyda jako obcego, wykluczonego z ludzkiej - dodajmy: katolickiej - wspólnoty. Stwierdzenie człowieczeństwa Żydów wymaga więc pewnego trudu, refleksji "i jest podyktowane nie tyle rzeczywistym poczuciem wspólnoty, ile właśnie całkowitej różnicy i uprzedniego odrzucenia". W opowiadaniu Kobieta cmentarna Nałkowska dodaje zdanie, którego w zapisie diarystycznym nie ma: "Mijają miesiące i to nie zmienia się, to trwa"34.

Barbara Engelking

BIBLIOGRAFIA

Źródła archiwalne

Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego

Centralna Żydowska Komisja Historyczna

Źródła publikowane

Nałkowska Zofia, Dzienniki, t. 5: 1939-1944, oprac. wstęp i komentarze Hanna Kirchner, Warszawa: Czytelnik, 1996, s. 445.

Nałkowska Zofia, Medaliony, Warszawa: Czytelnik, 1966.

Ringelblum Emanuel, Stosunki polsko-żydowskie w czasie drugiej wojny światowej [w:] Archiwum Ringelbluma. Konspiracyjne Archiwum Getta Warszawy, t. 29: Pisma Emanuela Ringelbluma z getta, oprac. Joanna Nalewajko-Kulikov, Warszawa: ŻIH, 2018.

Literatura przedmiotu

Ankersmit Frank, Narracja, reprezentacja, doświadczenie. Studia z teorii historiografii, red. i wstęp Ewa Domańska, Kraków: Universitas, 2004.

Bar-On Dan, The Bystander in Relation to the Victim and the Perpetrator: Today and during the Holocaust, "Social Justice Research" 2001, t. 14, nr 2.

Collective Guilt: International Perspectives, red. Nyla R. Branscombe, Bertjan Doosje, New York: Cambridge University Press, 2004.

Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski, t. 1-2, red. Barbara Engelking, Jan Grabowski, Warszawa: Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów, 2018.

Desbois Patrick, The Witnesses of Ukraine or Evidence from the Ground: The Research of Yahad-In Unum [w:] The Holocaust in Ukraine. New Sources and Perspectives. Conference Presentations, Washington, DC: Center for Advanced Holocaust Studies, 2013.

Dieckmann Christoph, Niemiecka polityka okupacyjna na Litwie w latach 1941-1944. Podsumowanie, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2017, nr 13.

Forecki Piotr, Książki pod specjalnym nadzorem [Mirosław Tryczyk, Miasta śmierci i Drzazga; Paweł Piotr Reszka, Płuczki], "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2021, nr 17.

Fulbrook Mary, A Small Town Near Auschwitz: Ordinary Nazis And The Holocaust, Oxford: Oxford University Press, 2013.

Fulbrook Mary, Bystanders: Catchall concept, alluring alibi or crucial clue? [w:] Probing the Limits of Categorization. The Bystander in Holocaust History, red. Christina Morina, Krijn Thijs, New York: Berghahn Books, 2019.

Giebułtowski Jerzy, Dać przemówić faktom. O polskim wydaniu "Zagłady Żydów europejskich" Raula Hilberga, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2013, nr 9.

Gross Jan Tomasz, Sprawcy, ofiary i inni, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2014, nr 10, t. 2.

Haska Agnieszka, Świadectwa o Zagładzie w pierwszych latach powojennych, "Teksty Drugie" 2018, nr 3.

Hilberg Raul, Perpetrators, Victims, Bystanders: The Jewish Catastrophe, 1933-1945, New York: HarperCollins, 1992; wyd. polskie: Sprawcy, ofiary, świadkowie. Zagłada Żydów 1933-1945, tłum. Jerzy Giebułtowski, Warszawa: Centrum Badań nad Zagładą Żydów i Cyklady, 2007.

Janion Maria, Bohater, spisek, śmierć. Wykłady żydowskie, Warszawa: W.A.B., 2009.

Klucze i kasa. O mieniu żydowskim w Polsce pod okupacją niemiecką i we wczesnych latach powojennych 1939-1950, red. Jan Grabowski, Dariusz Libionka, Warszawa: Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów, 2014.

Kłoskowska Antonina, Polacy wobec zagłady Żydów polskich. Próba typologii postaw, "Kultura i Społeczeństwo" 1988, nr 4.

Koprowska Karolina, Postronni? Zagłada w relacjach chłopskich świadków, Kraków: Universitas, 2018.

Koselleck Reinhart, Przestrzeń doświadczenia i horyzont oczekiwań - dwie kategorie historyczne [w:] idem, Semantyka historyczna, wybór i oprac. Hubert Orłowski, tłum. Wojciech Kunicki, Poznań, Wydawnictwo Poznańskie, 2001.

Lata czterdzieste. Początki polskiej narracji o Zagładzie, red. Maryla Hopfinger, Tomasz Żukowski, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2019.

Michman Dan, Społeczeństwo holenderskie i los Żydów: skomplikowana historia, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2016, nr 12.

Nader Luiza, Polscy obserwatorzy Zagłady. Studium przypadków z zakresu sztuk wizualnych - uwagi wstępne, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2018, nr 14.

Nie-miejsca pamięci. Elementarz, red. Roma Sendyka, Karina Jarzyńska, Maria Kobielska, Jakub Muchowski, Aleksandra Szczepan, Kraków: Ośrodek Badań nad Kulturami Pamięci UJ, 2017.

Opowieść o niewinności. Kategoria świadka Zagłady w kulturze polskiej (1942-2015), red. Maryla Hopfinger, Tomasz Żukowski, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2018.

Pamięć, etyka i historia. Anglo-amerykańska teoria historiografii lat dziewięćdziesiątych. (Antologia przekładów), red. Ewa Domańska, Poznań: Wydawnictwo Poznańskie, 2002.

Prowincja noc. Życie i zagłada Żydów w dystrykcie warszawskim, red. Barbara Engelking, Jacek Leociak, Dariusz Libionka, Warszawa: Wydawnictwo IFiS PAN, 2007.

Sendyka Roma, Poświadek, przeciw-postronny i (niczyja) trauma, "Widok. Teorie i praktyki kultury wizualnej" 2017, nr 18.

Stobiecki Rafał, Jakiej historii historiografii nam potrzeba?, 1 X 2014, http://www.kulturaihistoria.umcs.lublin.pl/pl/archives/5239#sdfootnote17sym.

Suedfeld Peter, Reverberations of the Holocaust fifty years later: Psychology's contributions to understanding persecution and genocide, "Canadian Psychology" 2000, t. 41, nr 1.

Szczepan Aleksandra, O wystawianiu historii. Świadek historii na scenie zbrodni, "Teksty Drugie" 2018, nr 3.

Świadek: jak się staje, czym jest?, red. Agnieszka Dauksza, Karolina Koprowska, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2019.

Tokarska-Bakir Joanna, Legendy o krwi. Antropologia przesądu, Warszawa: W.A.B., 2008.

Tokarska-Bakir Joanna, Żydzi u Kolberga [w:] eadem, Rzeczy mgliste. Eseje i studia, Sejny: Pogranicze, 2004.

Topolski Jerzy, Jak się pisze i rozumie historię. Tajemnice narracji historycznej, Warszawa: Oficyna Wydawnicza Rytm, 1996.

Vollhardt Johanna Ray, Altruism born of suffering and prosocial behavior following adverse life events: A review and conceptualization, "Social Justice Research" 2009, t. 22.

Vollhardt Johanna Ray, Bilewicz Michał, After the Genocide: Psychological Perspectives on Victim, Bystander, and Perpetrator Groups, "Journal of Social Issues" 2013, t. 69, nr 1.

White Hayden, Poetyka pisarstwa historycznego, red. Ewa Domańska, Marek Wilczyński, Kraków: Universitas, 2000 (wyd. 2 popr. i uzup. 2010).

White Hayden, Proza historyczna, red. Ewa Domańska, Kraków: Universitas, 2009.

White Hayden, Przeszłość praktyczna, red. Ewa Domańska, Kraków: Universitas, 2014.

Wójcik Adrian, Bilewicz Michał, Lewicka Maria, Living on the ashes: Collective representations of Polish-Jewish history among people living in the former Warsaw Ghetto area, "Cities" 2010, t. 27, nr 4.

Zagłada w "Medalionach" Zofii Nałkowskiej. Tekst i konteksty, red. Tomasz Żukowski, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2016.

Zarys krajobrazu. Wieś polska wobec Zagłady Żydów 1942-1945, red. Barbara Engelking, Jan Grabowski, Warszawa: Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów, 2011.

Roma SendykaŚwiadek jako bystander, świadek jako witness. Podziały i sojusze kategorii

Wprowadzenie

Wyjaśnienia wstępne, zarys pól pojęciowych

Kim jest społeczność określana jako "świadkowie", "obserwatorzy", "wszyscy inni", "trzeci" Zagłady? Analiza prezentowana poniżej dotyczy teoretycznego tła współczesnych badań nad grupą pozostającą poza bezpośrednią relacją przemocy wiążącą aktywnego sprawcę z jego ofiarą.

Rozpoczynam od rekonstrukcji założeń stanowiących fundament badań nad "społecznością dopełniającą pole przemocy", które rozwinęły się wokół konceptualizacji aktora pola społecznego określonego terminem bystander. Odtwarzam propozycję podaną w 1992 r. przez Raula Hilberga, badania prowadzące do wykrystalizowania się tej opcji badawczej (Marrus, Staub, Oliner i Oliner) w obszarze zachodnich studiów nad Holokaustem, recepcję tej propozycji (Barnett, Cesarani i Levine, Cole i Ehrenreich, Edgren, Schlott, Morina i Thijs), krytyczne odniesienia i rozwinięcia pomysłu (Cesarani, Cole, Fulbrook) oraz szacuję konsekwencje tego modelowania struktury społeczności holokaustowej. Interesuje mnie szczególnie okres nałożenia się intelektualnych impulsów płynących z Zachodu z badaniami rodzimymi. Po 2000 r. rozwinęły się w Polsce studia koncepcyjnie zbliżone do zachodniej propozycji zbadania czynnego i sprawczego wpływu społeczności "trzecich" na rozwój Zagłady. Jednocześnie terminologia i rozumienie pola społecznego, które w tych działaniach stosowano, pochodziła z tutejszego słownika, budowanego od lat czterdziestych, i była pochodną długiego doświadczenia badawczego w kwestii relacji między grupami społeczeństwa wojennego - doświadczenia bez wątpienia odmiennego od zachodniego (to ostatnie tymczasem wykształciło globalny dyskurs holokaustowy).

Wstępne rozpoznanie pozwala stawiać hipotezę, że zjawiska zachodzące poza Polską doprowadziły do tego, że w okresie tzw. ery świadka (Wieviorka) została zredukowana różnorodność aktorów mogących się pojawić w pozycji świadka Holokaustu (witness): świadkowie autoreferencyjni (mówiący o własnym doświadczeniu) pozostali w polu poznawczej uwagi, świadkowie referencyjni (mówiący o czyimś doświadczeniu, gdy odnosili się do aktów Zagłady)1 zostali z niej wykluczeni. Nieprzypisanie/niezagospodarowanie tej grupy (którą przestano ujmować w kontekście badania "świadków"), brak koncepcyjnej organizacji tej części pola (nadal przecież prowadzonych) badań, a także zmiany pokoleniowe i nowe polityki pamięci można wskazywać jako bezpośrednie impulsy wiodące do sukcesu w latach dziewięćdziesiątych propozycji rozwijania badań nad podmiotami "trzecimi" wokół terminu bystander.

Badania w Polsce wciąż są prowadzone przy założeniu większej różnorodności podmiotów składających się na kategorię "świadka". Zasady globalnego dyskursu nie pozostają jednak bez wpływu na obecną dyskusję w kraju. Po pierwsze, zachodni kontekst figury świadka rozumianego jako wykładającego racje ofiar wchodzi w konflikt z rodzimą koncepcją świadka jako figury inkorporującej różne postawy (od zaangażowanych po obojętne, a nawet wrogie). Pozytywna, heroiczna konotacja terminu "świadek" (autoreferencyjny), jaka dociera do Polski z amerykańskich, izraelskich lub globalnych studiów, może zatem posłużyć osłabianiu krytycznych wniosków z badań nad negatywnymi postawami wśród świadków (tu rozumianych jako inna grupa - świadków referencyjnych), co więcej, może być potencjalnie nadużyta do wygaszania pytań o odpowiedzialność członków polskiego społeczeństwa. Ujmując najprościej konsekwencje terminologicznych rozdźwięków: terminem "świadek" można odbudowywać nadwyrężony wizerunek bystanders lub za terminem "świadek" można chować współsprawstwo. Wśród badaczy/badaczek w Polsce narasta więc tendencja, by nie określać społeczności dopełniającej terminem "świadkowie", lecz poszukiwać odmiennych nazw, innymi słowy, zaakceptować zakresy pojęciowe wypracowane w pozapolskich badaniach nad Holokaustem.

Część druga rozdziału jest zbudowana wokół głównego pytania badawczego: kiedy możliwe jest postawienie w pozycji "świadka" podmiotów wyłącznie autoreferencyjnych, a kiedy autoreferencyjnych i referencyjnych? Jakie tradycje leżały u podstaw opcji bardziej restrykcyjnej, jakie tej wyraźniej otwartej? Rekonstruuję tu etymologie terminu "świadek" w kilku językach podstawowych dla badań nad Zagładą. Sprawdzam, które ze źródłowych antycznych tradycji "świadka" - sądownicza czy religijna - objaśniają strategie rozwijające się w obszarze studiów nad Holokaustem. Wydaje się, że po wojnie przez mniej więcej dwie dekady dominowała tendencja jurystycznego rozumienia "świadka" (testis), ale wraz z wygaszaniem postępowań procesowych praktyka ta została zmarginalizowana na rzecz pojmowania świadka w paradygmacie wywodzonym z praktyk religijnych, jako świadczącego swym życiem/doświadczeniem/cierpieniem "męczennika" (martyr). Era tak rozumianego świadka stała się możliwa także w wyniku ugruntowania się koncepcji Holokaustu jako wydarzenia bez precedensu oraz jako konsekwencja zaangażowania psychoanalizy do objaśniania społecznego fundamentu tego, co zostało zdefiniowane jako ostatecznie niewypowiadalne/niepojmowalne. W efekcie na zakres znaczeniowy terminu "świadek" większy wpływ miały metafory konstruowane w obszarze pola symbolicznego Zagłady niż badania empiryczne psychologii społecznej czy psychiatrii.

Część trzecia rozważań jest zorganizowana wokół pytania, co wydarza/wydarzy się z chwilą zakończenia "ery świadka". Odejście pokolenia ofiar Holokaustu zapowiada, zdaniem badaczy (Schuppli, Weizman), nieuchronne i znaczące rekonfiguracje. Po pierwsze, "martyrologiczna" koncepcja świadka wyraźnie słabnie, coraz częściej krytykowana za polityzację i nadużywanie jej w kontekstach władzy. Jej wagę nadwyrężyły wzmagające się od lat osiemdziesiątych praktyki reprezentacyjne i pojawiająca się w konsekwencji fetyszyzacja (zwłaszcza w procesach kolejnych remediatyzacji zapisów świadectwa i ich umuzealnienia) oraz przekształcanie silnego żywego świadectwa w słabe pamięciowe symulakra (zapisy wideo, dziś także próby tworzenia hologramów). Odchodzenie fizycznych osób-świadków autoreferencyjnych uniemożliwia realizowanie modelu martyrologicznego w dotychczas wypracowanych formułach, próby zagwarantowania kontynuacji wydają się na razie nieskuteczne. Słabnie też rama moralna przypisana figurze świadka, pozwalająca wykluczyć z tej kategorii świadków referencyjnych. Badania psychologiczno-behawiorystyczne wskazują na zachowania unikające zaangażowania w sytuacji przemocy jako etologiczną normę, nie patologię.

Po drugie, zwrócenie uwagi na społeczność dopełniającą i rozwój bystander studies w nowych warunkach geopolitycznych (zniesienie żelaznej kurtyny) doprowadziło do rozwoju suplementacyjnych badań archiwalnych - uzupełniających najbardziej zaniedbane pole poholokaustowych badań społecznych, tj. pozyskujących dane od bystanders. W latach dziewięćdziesiątych odrodziła się praktyka zbierania zeznań (projekty badawcze, zwłaszcza instytucjonalne - np. USHMM), wsparł ją ponadto rozwój oral history, wraz z którym upowszechniła się kategoria "świadka historii", a współczesny rozmach tych prac (np. Yahad-In Unum) reanimuje wpływy i przypomina o tradycji modelu jurystycznego.

Po trzecie, zwroty materialny, ekologiczny i forensyczny wprowadzają w pole składających zeznanie nową kategorię aktorów referencyjnych - chodzi o dane płynące ze środowiska naturalnego, uzyskiwane dzięki zaawansowanym technologicznie badaniom gruntu, roślin czy rzeczy. Ruch poznawczy jest możliwy nie tylko dzięki ogólnym przemianom pola humanistyki, lecz także dzięki awansowi technologicznemu i rozwojowi mediów, a napędza go ponadto zmniejszający się strumień danych od aktorów autoreferencyjnych.

Pod wpływem wymienionych impulsów bystander studies się zmieniają, podobnej rekonstrukcji podlega też globalne rozumienie terminu witness. Odchodzenie od myślenia antynomicznego na rzecz procesualnego, dynamicznego i relacyjnego prowadzi do nowych odczytań kategorii, uwzględniających jej znaczną komplikację, sytuacyjność i niejednorodność. W efekcie można przewidywać ponowne zbliżenie, nałożenie i wzajemne przenikanie pól społecznych, których esencjonalizujące rozdzielenie (pod względem funkcjonalnym, a także etnicznym) okazuje się współcześnie nieskuteczne.

Objaśnienie terminologiczne

Odnosząc się do globalnych badań nad "społecznością dopełniającą", używam terminu bystander studies. Polskie studia, jeśli dotyczą społeczności dopełniającej, dla rozróżnienia i jednoznaczności wywodu określam jako badania nad "świadkami-postronnymi". Gdy dotyczą społeczności zagrożonej Zagładą - mówię o badaniach nad "świadkami-ofiarami".

Gdy komentuję globalne ujęcie świadka Holokaustu, używam terminu witness lub "świadek autoreferencyjny"; aktorów zajmujących pole "trzecich" określam jako bystanders. Gdy spolszczam określenie bystander, używam terminu "postronny" jako konstrukcji słowotwórczo, etymologicznie i znaczeniowo najbliższej angielskiemu pojęciu, co pozwala ominąć nieustannie pojawiającą się konieczność doprecyzowywania (mam na myśli powracające w literaturze przedmiotu w Polsce sformułowanie "świadek (bystander)") lub sztucznego, choć dość - przyznaję - skutecznego i rozpowszechnionego stosowania terminu angielskiego z polską adaptacją fleksyjną (bystander, bystandera, bystanderem etc.). "Świadek referencyjny" to termin, którym opisuję osoby należące do społeczności świadków w paradygmacie jurystycznym (może nim być ofiara, sprawca, postronny zdający sprawę o czyimś cierpieniu).

IStudia nad "nie-sprawcami/nie-ofiarami" - "wynalezienie" i rozwój bystander studies

Publikacja jako bodziec rozwojowy dla bystander studies

Raul Hilberg w 1992 r. w Perpetrators, Victims, Bystanders: The Jewish Catastrophe 1933-19452 zaproponował troisty podział pola społecznego z okresu zagładowej przemocy (efekt pracy został przez autora nazwany "tryptykiem")3. I choć historyk podążał raczej za tendencjami poznawczymi swoich czasów (mam na myśli tradycje strukturalistyczne), niż ustanawiał nową normę, to panoramiczne ujęcie (chłodno przyjęte, o czym za chwilę)4, pozwoliło dostrzec niedoinwestowany badawczo i nieuporządkowany teoretycznie obszar w badaniach nad Holokaustem5 i zorganizować wokół zaproponowanego terminu ruch poznawczy, który zbierał pod "określeniem-parasolem" bystander rozpoczęte właściwie jeszcze w czasie wojny studia nad (jak to bywa ujmowane w formule definicji negatywnej) non-nazi/non-Jewish (nie-nazistami/nie-Żydami) lub non-perpetrator/non-victim population (zbiorowością nie-sprawców/nie-ofiar)6. Poświęcę pracy Hilberga i jej recepcji więcej uwagi, traktując tę publikację i jej następstwa jako moment krystalizacji nurtu badawczego zwanego dziś bystander studies.

Konstrukcja publikacji Hilberga

Zasadniczy zamysł porządkujący w pracy Hilberga polegał na rozdzieleniu "decydującym gestem" "na trzy monolityczne bloki" "materii wcześniej postrzeganej jako różnorodna"7 - pisali w 2002 r. (po nieomal dekadzie analiz określanych dzisiaj jako bystander studies) David Cesarani i Paul A. Levine, pierwsi spośród krytyków, którzy podejmowali się rewaluacji pomysłu amerykańskiego historyka. Plan zrealizowany przez Hilberga istotnie był jednocześnie panoramiczny i esencjonalizujący: "Chciałem ująć wszystkich aktorów na scenie Zagłady. Nie zamierzałem pominąć żadnego mężczyzny, żadnej kobiety tylko ze względu na ich znikome znaczenie polityczne. [...] Sprawców, ofiary i świadków [bystanders] uporządkowałem w trzy grupy; każdej z nich poświęciłem wiele refleksji i analiz. Grupy te rozdzieliłem, rysując między nimi pionowe linie, tak jak zostały od siebie oddzielone - fizycznie i sytuacyjnie - gdy istniały"8.

Historyk planował wykroczyć poza schemat swej poprzedniej pracy (The Destruction of the European Jews, 1961) i zamiast procedurom podejmowania instytucjonalnych decyzji chciał przyjrzeć się "jednostkom i grupom", ale "w taki sposób, by pozostały portretami, które można przyswoić sobie w jednej chwili - jak płótno, na które pada jedno spojrzenie"9. Portretów konkretnych osób jest jednak w pracy niewiele (np. w części trzeciej pt. Bystanders zostały umieszczone krótkie szkice w dziale "Posłańcy"; dotyczyły Kurta Gersteina i Jana Karskiego; w dziale "Żydowscy wybawcy" kilka stron opisuje postawę Gerharta M. Riegnera), centrum uwagi skupione jest bowiem nie tyle na ofiarach, ile na (wciąż) najbardziej interesujących Hilberga sprawcach, którym - jak nie omieszkali zauważyć krytycy - została poświęcona najobszerniejsza część książki10. Część zatytułowana Bystanders, najkrótsza, w oryginalnym wydaniu zajęła zaledwie 65 stron11.

Hilberg stawiał hipotezę, że społeczne pole Holokaustu wypełniała przede wszystkim najliczniejsza grupa bystanders, czyli tych, którzy byli niezainteresowani ani działaniem na szkodę ofiar, ani narażeniem się na przemoc ze strony sprawców12. Siedem rozdziałów części trzeciej poświęcił kolejno "Narodom w Europie okupowanej przez Hitlera", "Sprawiedliwym, beneficjentom i obserwatorom"13, "Posłańcom", "Żydowskim wybawcom", "Państwom sprzymierzonym", "Państwom neutralnym" oraz "Kościołom"14. Historyk ujmował pole społeczne do tej pory poddawane raczej wyraźniej zogniskowanym badaniom (np. nad stosunkami bilateralnych w obrębie danego państwa czy udzielaniem pomocy), tak by objąć wzrokiem możliwie największy obszar (najdłuższy podrozdział to przeglądowy tekst zatytułowany "Narody w Europie okupowanej przez Adolfa Hitlera"). Natychmiast jednak wprowadził w nim rozróżnienia, dzieląc na trzy części - dotyczące pomocników (helpers), beneficjentów (gainers) i "niezaangażowanych przyglądających się" (onlookers)15. Zastosowane kategoryzacje są - co ewidentne - niejednorodne. Organizacją Perpetrators, Victims, Bystanders rządzą częściowo terminy funkcjonalne, objaśniające stosunek do społeczności zagrożonej anihilacją (gainers, helpers... etc.)16. Częściowo natomiast materiał jest porządkowany wedle kategorii ontologicznych (plan badania jednostkowych doświadczeń słabnie, wzrasta zainteresowanie działaniem instytucji dużej skali - związków wyznaniowych i państw). Niekoniecznie wzajemnie powiązane rozdziały (Hilberg proponował, by czytać je w dowolnej kolejności)17 odbierane dziś są jako schematyczne "skrypty", które reprezentują bardzo różnorodne, indywidualne doświadczenie, nadal w pełni nieodsłonięte w swej złożoności18.

Geneza pracy Hilberga

Troisty podział przyjęty za fundament książki ma co najmniej dwie legendy o genezie (zasadniczo pozaakademickiej): Hilberg przyznawał się do inspiracji obrazem Trójcy Świętej kontemplowanym w Rijksmuseum19. Wspominał także wpływ, jaki wywarł na niego dokument Shoah Claude'a Lanzmanna (1985) i uwidaczniający się tam podział społeczny (część Bystanders otwiera motto z rozmowy filmowca z Czesławem Borowym; francuskie wydanie Executeurs, victimes, temoins: La catastrophe juive 1933-1945 zostało zadedykowane reżyserowi)20. Jak oceniają krytycy, skłonność do stosowania triadycznego modelu jest widoczna już w Zagładzie Żydów europejskich (tam też można znaleźć wstępne studia nad zachowaniem postronnych)21, choć wedle badań René Schlotta po raz pierwszy trójpodział został zaprezentowany w 1985 r. podczas seminarium w International Center for Holocaust Studies w Nowym Jorku22, kolejne wystąpienie, "The Holocaust in Retrospect: Perpetrators, Victims, Bystanders", Hilberg historyk przedstawił w Stevens Institute of Technology (Hoboken, NJ) w 1987 r.

Termin bystanders

Termin zastosowany wobec społeczności dopełniającej pole przemocy nie był oryginalnym pomysłem Hilberga. Przed nim skorzystało z określenia bystander co najmniej czworo innych badaczy: amerykańscy socjolodzy (urodzony w Zyndranowej, ocalały z Zagłady jako Józef Polewski) Samuel Oliner i Pearl Oliner w The Altruistic Personality. Rescuers of Jews in Nazi Europe (1988)23, kanadyjski historyk Michael Marrus w The Holocaust in History (1989)24 oraz pochodzący z Węgier psycholog Erwin Staub w The Roots of Evil. The Origins of Genocide and Other Group Violence (1989). Najobszerniejszą definicję kategorii można znaleźć w pracy Stauba: "bystanders - członkowie społeczeństwa, którzy nie są ani sprawcami, ani ofiarami, także zewnętrzne osoby indywidualne, instytucjonalne: organizacje i narody. W większości społeczeństw mają udział ci, którzy są gotowi zwrócić się przeciwko innym grupom. A populacja w swej ogólności udziela lub odmawia im poparcia. Wsparcie otrzymywane ze strony innych, opozycja lub obojętność mają znaczący wpływ na rozwój wypadków. Opozycja bystanders, czy to motywowana moralnie, czy w inny sposób, może zmienić perspektywę sprawców i innych postronnych, zwłaszcza jeśli ci ostatni podejmą działania we wczesnej fazie przemocy. Mogą wzbudzić refleksję moralną u sprawców lub niepokój w kwestii ewentualnych konsekwencji. Wewnętrzna opozycja wymaga od bystanders niezmiernej odwagi"25.

Definiowanie bystanders

Konceptualizacja Hilberga, wyraźnie rezonująca z pracą Stauba, jest jednak mniej jasna i jednoznaczna. Historyk właściwie nigdzie nie podaje w pracy rozleglejszej definicji, trzeba ją budować z pojedynczych zdań wplecionych w kolejne rozdziały. Rekonstrukcja owej hybrydycznej definicji dała następujący efekt26: "Większość żyjących w czasach zagłady nie była ani sprawcami, ani ofiarami. Jednakże wielu obserwowało pewne wydarzenia albo o nich słyszało. Ci spośród nich, którzy mieszkali w okupowanej przez nazistów Europie, zapewne określiliby się - z nielicznymi wyjątkami - jako świadkowie [bystanders]"27. "Na obszarach kontrolowanych bądź znajdujących się pod wpływem reżimu nazistowskiego mieszkała licząca kilka milionów ludność nieżydowska. Wiele osób nie stykało się z działalnością antyżydowską, wielu było sąsiadami Żydów". Nawet ci, którzy postanowili ignorować Zagładę, "mieli mimo wszystko mglistą świadomość zachodzących procesów". Badania nastrojów społecznych monitorowane przez "niemieckich oficjalnych obserwatorów" "wskazują na dominujące poczucie obojętności, a nawet apatii wobec wszelkich wydarzeń niemających bezpośredniego związku z własnym życiem"28. Jeśli chodzi o podejmowane aktywności, grupa ta była skrajnie niejednorodna: "w czasie zagłady Żydów europejskich część ludności nieżydowskiej niosła im pomoc. Liczniejsi osiągali ich kosztem pewne korzyści, a niezliczona liczba przyglądała się wydarzeniom"29. Z powyższego zestawienia wynika, iż mimo esencjonalizującej ramy praca Hilberga uwzględniała to, że grupa "non-perpetrator/non-victim" nie była jednolita pod względem postaw i zachowań.

"Wynalezienie" bystander studies

Wezwanie do uważniejszego, ustrukturowanego i krytycznego przyjrzenia się grupie dopełniającej pole przemocy również nie było oryginalną interwencją Hilberga, choć, jak nie bez ironii pisze René Schlott, może się wydawać, że to amerykański historyk "wynalazł" lub - ostrożniej - "na nowo odsłonił" grupę bystanders. Bystanders studies wyłaniały się z pola badań nad Holokaustem, w którym podejmowane były prace30 badające działania "kontekstowych społeczności" (chodzi np. o rozwijające się co najmniej od lat sześćdziesiątych analizy na temat udzielonej ofiarom pomocy czy przeciwnie - ekonomicznych korzyści państw neutralnych czy instytucji kościelnych współpracujących z niemieckim wojskiem31; dotyczące zysków z zagłady Żydów będących udziałem społeczeństw podporządkowanych/podbitych oraz omawiające zakres dostępnej aliantom i zachodnim Żydom wiedzy o skali ludobójstwa zachodzącego w Europie Wschodniej)32. Wystąpienie Hilberga, choć nieomal od razu odczytane (o czym dokładniej za chwilę) jako upraszczające i niewyważone, trafiło jednak najwyraźniej w potrzebę konfiguracji pola, które, jak wspominałam wcześniej, nieustannie zapełniane nowymi analizami i pracami, utraciło między 1960 a 1992 r. mandat do wpisywania się w obszar studiów nad świadkami. Hilberg, "mistrz krótkiego szkicu", zdołał ustanowić funkcjonalną typologię33, skuteczną, przy wszystkich zastrzeżeniach, do dziś.

Recepcja monografii Hilberga

Recepcja książki Hilberga była dość skąpa, została ona przyjęta z nieskrywanym rozczarowaniem, nieliczne opublikowane opinie traktowały ją jako postscriptum do klasycznej już wtedy, monumentalnej analizy sprzed trzech dekad - The Destruction of the European Jews34. Michael Marrus napisał krótką recenzję dla "New York Timesa", boleśnie odebraną przez historyka, w której wprost zarzucił Hilbergowi, że w Perpetrators, Victims, Bystanders nie tyle wytycza nowe ścieżki badawcze, ile "rozdaje świadectwa moralności"35. Oceniający wydźwięk był czytelny dla wielu odbiorców, którzy krytykowali ponadto obce warsztatowi historyka socjologiczne generalizowanie pozbawione odwołań do konkretnych losów i faktów, skupienie na tym, co się mogło było wydarzyć (dziś umiejscowiono by tę praktykę w obszarze historii kontrfaktycznej, w 1992 r. strategia ta wzbudzała opór, co wyraził m.in. Tim Cole)36, wewnętrzną uproszczoną i nieomal manichejską polaryzację kategorii (na pomagających postronnych i tych kolaborujących/obojętnych). Krytykowano porównywanie niewspółmiernych podmiotów (Kushner)37 i ich statyczne ujęcie jako wewnętrznie jednolitych, bez uwzględnienia złożonych procesów oporu i kolaboracji (np. wewnątrz państw czy Kościołów/organizacji - Cole i Ehrenreich)38. Wielu badaczy negatywnie przyjęło praktykę pomijania kontekstu społecznego oraz nieuwzględnienia wpływu czynnika długotrwałej przemocy (Bloxham i Kushner)39. Cesarani i Levine domagali się większej skrupulatności w odkrywaniu kontekstów, motywacji i zakresów sprawczości podmiotów tworzących "społeczność dopełniającą"40. Najdosadniej postawiła sprawę prawie trzy dekady po publikacji "tryptyku" Mary Fulbrook (2018): jej zdaniem esencjonalizująca praktyka Hilberga i jego kontynuatorów była osadzona na zasadniczym błędzie poznawczym i prześlepiała fakt, że bystanders w okresie Zagłady działali nie z pozycji zewnętrznej wobec insularnego wydarzenia, ale we wnętrzu strukturalnej, systemowej, upaństwowionej i długotrwałej przemocy, potrzeba więc dokładnego studium okoliczności, by zrozumieć układ sił i realny stopień sprawczości oraz by sprawnie rozpoznać trudną do uchwycenia z czasowego dystansu zmienność i nagłość rekonfiguracji pola sił41. Zdarzały się też głosy całkowicie negujące zasadność wprowadzenia trójpodziału pola społecznego, np. psycholog społeczny Harald Welzer (2012) uważał, że pasywni i niezaangażowani w praktyce stawali się częścią machiny ludobójstwa, dualistyczny podział na sprawców i ofiary trafniej więc ujmował rzeczywiste relacje społeczne czasu wojny42. Cesarani i Levine (2002) czy Bloxham i Kushner (2004) wzywali do gruntownej rewaluacji pojęcia lub całkowitego odrzucenia zbyt symplifikującej, nieprecyzyjnej kategorii43.

Reakcja autora

Krytyka i formułowane w jej obszarze propozycje uzupełnień wpłynęły na stanowisko Hilberga wobec proponowanej kategorii. W poszerzonej, trzeciej edycji Destruction of European Jews wydanej w 2003 r., dekadę po Perpetrators, Victims, Bystanders, historyk dodał wprawdzie podrozdział na temat postronnych, zatytułował go jednak "The Neighbors" (sąsiedzi)44. Jak pisał René Schlott, amerykański badacz tym samym nie tylko ujawniał swą "konceptualną niepewność", lecz także świadomość kłopotów z pojęciem, na co natychmiast wskazali krytycy jego "tryptyku"45. Wahanie Hilberga jawi się w kontrze do rosnącej w tym czasie popularności terminu, który, jak ocenia Henrik Edgren, od lat dziewięćdziesiątych cieszył się coraz większym zainteresowaniem46.

Konsolidacja bystander studies

Intensywna debata, która rozgorzała w okresie publikacji, mimo - a może właśnie dzięki - swej niekonkluzywności47 dała impuls do skupienia uwagi wokół kategorii bystanders. Pod koniec dekady termin był uwzględniany w publikacjach słownikowych i encyklopedycznych48. Encyclopedia of Genocide (1999) definiowała bystanders jako "jednostki bądź grupy, w tym narody, które były świadkami wydarzeń i postanowiły je zignorować"49. W 1999 r. teolożka Victoria Barnett wydała pierwszą monograficzną pracę poświęconą zachowaniom postronnych. W 2000 r. termin był więc już uformowany, w pełni operatywny, zrozumiały, choć pojmowany na skrajnie odmienne sposoby, powiązany z sankcją moralną, którą zasugerował sam Hilberg i podtrzymali liczni następcy, lecz otwierający szansę na niuansowanie i ukontekstowione historyczne analizy konkretnych sieci relacji. Badania nad bystanders wkraczały w okres intensywnego rozwoju zarówno na świecie, jak i w Polsce - czas zbierania brakujących danych, publikacji demaskatorskich (lub przeciwnie - usprawiedliwiających) wywołujących gwałtowne polemiki (wystarczy wspomnieć Sąsiadów Jana Tomasza Grossa [2000], Wij weten niets van hun lot'. Gewone Nederlanders en de Holocaust [2012] Barta van der Booma50 czy Naszych R?ty Vanagait? i Efraima Zuroffa [2016]51). Nową dziedzinę badań stabilizowały konferencje52, publikacje zbiorowe i monograficzne53 oraz coraz precyzyjniejsze ujęcia definicyjne. Jednocześnie rozwijająca się subdyscyplina studiów holokaustowych podlegała wewnętrznym zmianom: wczesne prace z lat dziewięćdziesiątych koncentrowały się na pasywności "populacji dopełniającej", by z czasem przejść do krytycznych badań nad "aktywnym współudziałem lokalnych populacji" w Zagładzie54. Jak pisała w 2017 r. w artykule podsumowującym stan badań nad bystanders Barnett, praca Hilberga wywołała burzliwą i długotrwałą rozmowę krytyczną, pełną emocjonalnych oskarżeń o zaniechania polityczne lub moralne. Pozwoliła jednak rzucić nowe światło na znaną kwestię: wcześniejsze prace zostały dostrzeżone w nowej perspektywie, w której pytano nie tyle o szczegóły historyczno-społeczne, ile o motywacje i wzorce zachowań.

Stan badań nad bystanders, najważniejsze wystąpienia

Współczesne ujęcie bystanders w globalnym dyskursie, zbudowane w wyniku dyskusji z koncepcją Hilberga przez - by wymienić najważniejsze ujęcia - Victorię Barnett (1999, 2012, 2017), Dana Bar-Ona (2001), Davida Cesaraniego (2001), Paula A. Levine'a (2001, 2010), Tima Cole'a (2004, 2005) i Roberta M. Ehrenreicha (2005), Henrika Edgrena (2012), René Schlotta (2019), Mary Fulbrook (2012, 2019), Christinę Morinę i Krijna Thijsa (2019), proponują rozumieć "społeczność dopełniającą" w złożony i dynamiczny sposób55.

W globalnych bystanders studies grupa ta jest nadal definiowana przede wszystkim relacyjnie w stosunku do sprawców - jako zbiorowość, która nie ma wystraczająco dużo prerogatyw władzy, autorytetu czy kontroli, by ustanawiać decydujące o przetrwaniu kategorie, np. etniczne, czy formułować prawa, którym musi podlegać. W przeciwieństwie do ofiar jednak grupa ta może decydować o stopniu swego uwikłania w pole przemocy (ma np. możliwość zachowań "pasywnych", które są niedostępne dla ofiar). Dalej: ma większe spektrum możliwych odpowiedzi na ideologię i działania sprawcy, skoro wektor przemocy nie został skierowany bezpośrednio na nią56.

Obserwowana ze współczesnej perspektywy populacja "nie-sprawców/nie-ofiar" jawi się zatem dziś jako byt niejednorodny i wielowymiarowy, o niestałej sprawczości i zmiennych możliwościach poznawczych, podlegający dynamicznym zmianom sytuacyjnym, głęboko i zasadniczo zależnym od kontekstu. Grupy aktorów pola przemocy nie są ujmowane jako rozłączne: pola nakładania się ról, niejednoznaczne kontaminacje funkcji, postawy pośrednie stanowią ważne obiekty badawcze. Bystanders są rozważani jako prezentujący całe spektrum postaw, od tych wkraczających w pole sprawcy do takich, które zbliżają bystanders do ofiar: ""Podmioty uwikłane" - pisali Christina Morina i Krijn Thijs - podejmowały zmienne role, oscylując między biegunami aktywnego i pasywnego udziału w wydarzeniach, adaptując się do okoliczności na różne i odmienne sposoby. Tak jak badacze innych wydarzeń historycznych, historycy Holokaustu mierzą się tu z nadmiarem ludzkich doświadczeń, z tysiącami jednostkowych historii pochodzących z różnych źródeł"57.

Bystanders studies w różnych kontekstach narodowych

Praca Hilberga, wkraczając w obieg światowy, stała się rodzajem papierka lakmusowego, który pozwalał ujawnić rozmaite koncepcje społecznego pola przemocy, znacząco odmienne, jak się okazało, w różnych krajach. Anglomerykańskie Holocaust studies, które reprezentowała Perpetrators, Victims, Bystanders, formowały się w momencie powstawania monografii - jak diagnozuje np. Bożena Karwowska - zgodnie z modelem epistemologicznym i etycznym wywodzonym z pozycji ofiary, pojmowanej etnicznie i esencjonalistycznie. Zderzenie z lokalnymi historiozofiami europejskimi nie przebiegało bezkolizyjnie, o czym świadczą m.in. dyskusje na temat tytułowych terminów i różne warianty przekładów. Długa debata w Niemczech prowadzona między wydawcą, autorem i tłumaczem objęła terminy Unbeteiligte (niezaangażowani), Gaffer (gapie), Volksgenossen (towarzysze), Umstehende (postronni), Zeitgenossen (współcześni), Gleichgultige (obojętni). Nie wzięto natomiast pod uwagę, co znaczące, jak pisze René Schlott, możliwości takich jak Mitlaufer (zwolennik), Mittater (współsprawca), Mithelfer (pomocnik), Mitwisser (wtajemniczony). Wybrano Zuschauer (obserwator). Podobną decyzję podjęli wydawcy we Włoszech (spettatori), na Litwie (stebetojai) i w Czechach (divaci). Termin "świadkowie" pojawił się w polskim i we francuskim (temoins) przekładzie i tylko tłumaczenie na niderlandzki wprowadziło dokładny odpowiednik bystanders: omstander. "Różnice w translacjach stawiają pytania o różnice w kulturach pamięci w krajach okupowanych niegdyś przez Niemcy. Być świadkiem wydarzenia pod względem odpowiedzialności to co innego, niż je obserwować czy po prostu na nie patrzeć" - pisał Schlott58.

Spotkanie z globalnymi bystander studies w Polsce, dyskusja terminologiczna

Polska kultura pamięci, budowana za żelazną kurtyną, poddawana swoistym i odmiennym od zachodnich impulsom rozwojowym, została skonfrontowana z wypracowanym gdzie indziej "triadyczno-esencjonalistycznym" modusem poznawczym pierwszy raz zapewne wtedy, gdy Lew Rywin pokazał w telewizji publicznej skróconą wersję Shoah Lanzmanna59. Rozpoznano rozdzielone kategorie społeczne, ale dyskutowano nie tyle nad ich nieuzasadnioną z tutejszego punktu widzenia rozłącznością60, ile apriorycznie przypisanymi "świadectwami moralności", przed którymi ostrzegał niegdyś Marrus. Język debaty naukowej posługiwał się różnymi terminami (dowodów braku stabilizacji dostarczyła kolejna dyskusja, wokół tekstu Jana Błońskiego)61. Termin "świadek" musiał się pojawiać często i być odbierany stosunkowo neutralnie, skoro Jerzy Giebułtowski, publikując w Centrum Badań nad Zagładą Żydów Hilbergowskie Perpetrators, Victims, Bystanders wybrał w 2007 r. właśnie to pojęcie na określenie społeczności "trzecich". Publikacja spotkała się z nikłym zainteresowaniem recenzentów, początkowo nie kwestionowano też wyboru terminologicznego. Pierwsze zastrzeżenia zaczęto podnosić kilka lat później, choć pierwszy głos sprzeciwu można zidentyfikować w 2008 r., gdy Elżbieta Janicka pisała w recenzji Strachu Jana Tomasza Grossa: "Bystander? Ani stander, ani by. I ciągle brakuje nam języka, by nazwać to miejsce - polskie miejsce"62. W 2012 r. w "Gazecie Wyborczej" Elżbieta Janicka i Tomasz Żukowski przekonywali, że ani "świadek", ani bystander nie są trafnymi pojęciami w kontekście historii wojennej Europy Środkowo-Wschodniej z powodu konotacji nieaktywności, odseparowania od zdarzeń - stąd potrzeba innej i nowej terminologii. "Rewizji domaga się zatem sama kategoria świadka. Użyte przez Hilberga słowo bystander oznacza kogoś, kto stoi z boku. Niezaangażowanego i pozbawionego wpływu na wydarzenia. Ale Zagłada nie pozostawiała miejsca na niezaangażowanie"63 - pisali. Warto zauważyć, że interwencja odnosiła się raczej do potocznego rozumienia terminu bystander niż kategorii skonstruowanej przez Hilberga (który włączył w jej zakres i kolaborujących, i ratujących), pomijała to, że badacze bystander studies szybko skorygowali ewentualne zbyt pasywne rozumienie tej pozycji społecznej i bystander w badaniach zachodnich w okolicach 2010 r. bez wątpienia był rozumiany w bardziej złożony sposób i bynajmniej nie konotował niezaangażowania, przeciwnie, był terminem obejmującym studia rozmaitych uwikłań.

Najostrzej wobec polskiego wokabularza pozagładowego odniósł się Jan Tomasz Gross w tekście z 2014 r. (Sprawcy, ofiary i inni)64, gdy stwierdził: "w języku polskim słowo bystander nie ma dobrego ekwiwalentu. Tłumaczenie go jako "świadkowie" jest niewłaściwe. W języku angielskim istnieje słowo "świadek" i jest nim "witness". Bystander to jedynie ktoś przypadkowo znajdujący się w pobliżu, który wcale świadkiem (tego, co się dzieje w pobliżu) być nie musi"65. Uwaga Grossa zapewne jest pochodną prób o przeciwnym wektorze translatorskim - przeniesienia polskiego dyskursu w angloamerykański, gdyż ujawniały się wtedy natychmiast starcie pojęć i ewidentna niekompatybilność kultur pamięci: termin witness był już przypisany innemu aktorowi, polski "świadek" zdawał się rościć więc sobie pretensje do doświadczenia, którego nie był uczestnikiem. Zwróciła na to uwagę Elżbieta Janicka, czytająca krytycznie polskie wydanie tomu Michaela Steinlaufa Bondage To the Dead: Poland and the Memory of the Holocaust (1997)66. Steinlauf rzeczywiście używa terminu witness (także: bystander oraz passive witness) w stosunku do polskiej populacji, przekład podtrzymuje terminologię "świadka" (i odpowiednio: "postronnego obserwatora", "biernego świadka")67, a Janicka widzi w tym szkodliwy moment "usankcjonowania spontanicznej praktyki translatorskiej"68, skutecznie przesłaniającej "poznawczą problematyczność samej kategorii bystanders"69. Badaczka wskazuje na terminy alternatywne, obecne już na polskim rynku idei: wspomina o "pomocnikach zbrodni", "asystentach zbrodni", "uczestnikach zbrodni", "pomocnikach śmierci" i "zleceniodawcach zbrodni"70, "pośrednikach" i "nie-niewinnych świadkach"71, sama proponuje określenie "obserwator uszczelniający wtajemniczony"72: "W tej kategorii - pisała - wydaje mi się - jest miejsce na mnogość i zniuansowanie przejawów. I być może otwiera ona także furtkę do zrozumienia, że tutaj chodziło o większość - zdecydowaną, a nade wszystko decydującą"73. Po wystąpieniu Janickiej pojawiły się też kolejne propozycje terminologiczne - związane z praktykami wzrokowymi (kierunek ten podejmowała również autorka Pamięci przyswojonej)74 lub stosunkami relacyjno-spacjalnymi ("postronny")75.

Polskie studia nad "trzecimi"

Dyskusja terminologiczna świadczy o tym, że w połowie drugiej dekady XXI w. polskie bystander studies wchodziły w etap dojrzałości. Działo się to po okresie gwałtownego, "lawinowego" rozwoju, jak pisał w przekrojowym studium (2018) tutejszych badań nad świadkami-postronnymi Andrzej Żbikowski76. Badacz zwracał uwagę, że konstytutywne dla bystanders studies krytyczne i rewelatorskie podejście odsłaniające uwikłanie "trzecich" w przemoc dominowało na polskiej scenie historiograficznej od wydania Sąsiadów Jana Tomasza Grossa. Żbikowski wspominał dwa preludia tej tendencji, wskazywane dość jednogłośnie przez metakrytyków polskiego pola badań (spory wokół Shoah Lanzmanna i Biednych Polaków Błońskiego77). Odsłaniał jednak szerszą perspektywę, która ujawniała dawniejsze badania nad relacjami polsko-żydowskimi, zwłaszcza aktami pomocy, narastające od lat sześćdziesiątych (inaugurowane, wedle Żbikowskiego, w nurcie heroiczno-martyrologicznym w 1966 r. opracowaniem Władysława Bartoszewskiego i Zofii Lewin Ten jest z ojczyzny mojej. Polacy z pomocą Żydom 1939-1945)78. Moment komplikacji pola identyfikował w latach osiemdziesiątych, gdy dyskurs wewnętrzny miał pierwszą okazję spotkać się z tym rozwijanym bez ideologicznych ograniczeń. Wiek XXI badacz mapował jako intensywną wielonurtową rozmowę pogłębiającą polaryzację między stanowiskami apologetycznymi (polski heroizm) i usprawiedliwiającymi (wpływ dwóch totalitaryzmów) a krytycznymi (badającymi zaniechania Polskiego Państwa Podziemnego, szmalcownictwo, kolaborację, współsprawstwo)79.

Panoramiczny przegląd Żbikowskiego pozwala mapować polskie badania nad świadkami-postronnymi jako długotrwały, nierozeznany jako osobna subdyscyplina aż po pierwszą dekadę XXI w., proces poznawczy. Rekonstrukcja tego pola musiałaby objąć działania archiwistyczne (inicjowane już od czasów wojny przez jednostki państwowe, wyznaniowe, naukowe, a po 1989 r. - także aktorów międzynarodowych), prace dokumentacyjno-analityczne dotyczące zachowań społeczności nieżydowskiej wobec Żydów - w tym inicjatywy naukowe oraz przypadki indywidualnych pozainstytucjonalnych studiów podejmowane przez nieprofesjonalnych historyków czy aktywistów; dalej, w innej płaszczyźnie: mikroanalizy w obrębie tekstów autobiograficznych, także artystycznych80, wystąpienia publicystyczne i działania muzealne81. Pełne odtworzenie tej subdziedziny badawczej w jej przejawach sformułowanych (gdy wypowiadano się jawnie) i - co wielokrotnie trudniejsze do odnalezienia i zarejestrowania - immanentnych (gdy mowa o innych sprawach, gdy relacje są odsłaniane nieintencjonalnie lub gdy są z różnych polityczno-społecznych przyczyn zakodowywane i podawane nie wprost, a komentarz do uwikłania w Zagładę odsłania się oczom krytycznego i czujnego czytelnika). Historia studiów nad polskimi "trzecimi" wciąż czeka na monograficzne ujęcie82, z każdym rokiem intensywnej pracy tutejszych i międzynarodowych badaczy stanowiące coraz większe wyzwanie.

Trwałość/uporczywość pamięci nomenklaturowej

Utrzymywanie się w obrębie tej rozmowy terminu "świadek" można odczytywać wielorako: krytycznie, jak sugeruje Janicka, która widzi w nim narzędzie działające skuteczniej niż cenzura i odmowa dostępu do źródeł, pozwalające "nie dostrzegać lokalnego kontekstu Zagłady" - "zasłaniać go", "pomijać", "zakłamywać"83. Neutralnie: jako poważną tutejszą propozycję, efekt ustabilizowania się powojennej terminologii wyłaniającej się w podobnym jurystyczno-medialnym wydarzeniu "zbiorowego uniesienia" lat 1946-1947, jak kategoria "ocalałego" w Izraelu roku 1961; terminologii, która nie została zweryfikowana i skonfrontowana z innymi, nowszymi ujęciami (a więc także pośrednio jako efekt poboczny utrzymywania się autarkii polskiego dyskursu, otwierającego się na obieg międzynarodowy powoli - pisał o tym krytycznie Dan Michman)84. Lub pozytywnie: jak proponował Michael Steinlauf, zakładając nieuchronnie nabytą przez całą (żydowską i nieżydowską) społeczność na terenach okupowanych wskutek czasoprzestrzennego ulokowania na scenie Zagłady wiedzę, która czyni z każdego obecnego na niej potencjalnego jej świadka, co z kolei pozwala łączyć studia nad świadkami-postronnymi i świadkami-ofiarami oraz utrzymywać wspólnotowy termin witness w polu dyskursu.

Pilna w tym momencie staje się odpowiedź na pytanie, dlaczego możliwe było utożsamienie "społeczności dopełniającej" z kategorią "świadków", jaka tradycja podtrzymywała w oczach polskich użytkowników tę kategorialną odpowiedniość? Co takiego natomiast wydarzyło się poza tutejszym dyskursem, że spotyka się ona z krytyką i oporem?

IIŚwiadek jako postronny, świadek jako ofiara

Próba odpowiedzi na powyższe pytania wymaga rozpoznania kulturowej historii społecznej funkcji i kategorii świadka. Dwie tradycje wypracowane w środowisku europejskim wpłynęły na powstanie, rozumienie i zmiany w interpretacji kategorii "świadka Zagłady". Obie odsłaniają się wyraźnie w badaniach etymologicznych.

Etymologia "świadka"

W studiach nad Zagładą poszukiwania etymologii słowa "świadek" są często etapem pomijanym. Powodem jest autorytet pracy Giorgia Agambena z 1998 r. Quel che resta di Auschwitz: l'archivio e il testimone (Co zostaje z Auschwitz. Archiwum i świadek, 2008)85. W podrozdziale 1.3 filozof przedstawia łacińskie pochodzenie terminu: "testis, od którego wywodzi się włoskie słowo testimone, w etymologicznym znaczeniu określa kogoś, kto w postępowaniu sądowym bądź sporze między dwiema stronami występuje w charakterze osoby trzeciej (terstis). Drugie zaś, superstes, oznacza tego, kto coś przeżył, przetrwał coś do samego końca, a zatem może dać świadectwo"86. Ten źródłowy dla zagładowych studiów nad świadkami cytat sygnalizuje problem, który będę omawiać dalej, prowadzący do rozdwojenia uwagi badawczej: czy bowiem świadka należy rozumieć jako tego, kto przekazuje wiedzę o osobistych doświadczeniach (świadek autoreferencyjny), czy tego, kto relacjonuje wydarzanie się przemocy w stosunku do innego niż on podmiotu (świadek referencyjny)? Agamben, próbując odpodobnić zbyt inkluzywny w jego odczuciu termin i zaakcentować wagę perspektywy autoreferencyjnej, przywołuje w jednym z kolejnych podrozdziałów (1.9) termin grecki martys (??????, mártus, łac. martyr) i o ile przyjmuje zastrzeżenia samych ocalałych, że takie utożsamienie ostatecznie "zafałszowuje ich los", o tyle widzi w tym określeniu potencjał: wywodzi się ono, jego zdaniem, z czasownika "pamiętać", co wprowadzałoby imperatyw przenoszenia pamięci jako podstawowe zadanie świadka. Drugi punkt styczny pojawia się, argumentuje, jeśli zebrać relacje ocalałych na temat rodzaju zadawanej im śmierci: w doktrynie wczesnochrześcijańskiego męczeństwa podobnie zmagano się z "uzasadnieniem śmierci sine causa" - pozbawionej przyczyny.

Źródła pracy Agambena

W odwołaniach podrozdziału 1.3 Agamben ujawnia dialog z tekstami Primo Leviego, lecz nie wskazuje, z jakich zasobów korzysta, rekonstruując źródłowe znaczenia dyskutowanego terminu. Tymczasem w tym samym roku, gdy we Włoszech wydano Quel che resta di Auschwitz (1998), wyczerpujące badania nad związkiem terminu "trzeci" z pojęciem "świadka" opublikował Joshua T. Katz, filolog klasyczny z Princeton87; dyskusja nad kategorią toczyła się zatem szerzej, wcześniej i zapewne miała swoich inicjatorów.

Katz istotnie wskazywał na uprzednią próbę analizy złożenia testis-terstis: artykuł Latin testis "témoin = troisieme"? (1980) Georges'a Redarda88, szwajcarskiego filologa89. Koncepcję świadka jako testis i superstes Agamben zapożyczył jednak, wedle mojego rozpoznania, z innej pracy, mianowicie z artykułu Émile'a Benveniste'a z 1969 r. zatytuowanego Religion et superstition90. Francuski lingwista przywoływał wszystkie terminy analizowane przez Agambena, używając fraz, których echo można rozpoznawać w Co zostaje z Auschwitz. Benveniste pisał: "Pod względem etymologicznym testis oznacza kogoś, kto jest obecny jako "trzecia" osoba (*ter-stis), w sytuacji, w której główne zaangażowanie wykazują dwie inne postaci. Koncepcja ta wywodzi się ze wspólnoty praindoeuropejskiej. W sanskrycie znajdziemy zdanie "Zawsze, gdy dwie osoby są razem, Mitra jest z nimi jako trzeci", a zatem Mitra z natury swej jest "świadkiem". Natomiast superstes opisuje świadka, który "przekracza granicę", który jest świadkiem na mocy swego przetrwania, lub kogoś, kto "wytrwał w danej sprawie", kto był obecny"91.

Benveniste śledzi rozmaite związki, w jakie wchodził termin superstes, oraz przywołuje ustalenia innych badaczy: superstes to "mający związek z duchami", a nawet "opętany"; lub - w innej interpretacji - świadek tego, co boskie (z tego związku wywodzi się, zdaniem badacza, późniejszy chrześcijański łaciński martyr, świadek wiary). Najbardziej do znaczenia testis superstes zbliża się wtedy, gdy desygnuje tego, kto "był obecny" przy pewnym wydarzeniu. "Taki sens znajdujemy u Plautusa" - pisze Benveniste92.

Lingwista zaznacza jednak, że termin superstes nie oznacza super-testis, nad-świadka, świadka ostatecznego i najważniejszego, jak proponuje Agamben. To raczej powinowaty wyrazu superstitio. Nie do przeoczenia jest możliwa negatywna konotacja, jakiej z czasem nabrał ten ostatni termin, z którego dziś wywodzi się termin superstycja (zabobon, przesąd). Związanie to jest, wedle językoznawcy, pochodną niechęci Rzymian wobec "wróżbitów, magów i jasnowidzów"93. Superstes to więc także ktoś niewiarygodny, kto poddał się fałszywym poglądom, kto pozwala na siebie wpływać. Agamben oczywiście nie ujawnia tej konotacji.

Współczesne słowniki podające etymologię wyrazów łacińskich definiują testis jako "świadka" (witness), a superstes jako "kogoś towarzyszącego, stojącego przy; kogoś, kto przetrwał" (standing by, surviving)94. Agambenowska próba rozdzielenia tych terminów nie znajduje zatem potwierdzenia w najbardziej aktualnych ustaleniach latynistów (z badań Benveniste'a, jak i Michiela de Vaana, autora najnowszego opracowania etymologiczno-słownikowego łaciny, nie tylko termin testis, ale i superstes można odnieść zarówno do świadka w sensie postronnego, jak i świadka-ofiary).

Etymologie terminów określających "świadka"

Języki, w jakich toczy się dziś główny nurt dyskusji nad Zagładą, używają na określenie kategorii "świadka" terminów, które podkreślają konotację z wiedzą i posiadanymi zasobami danych: angielski witness ma źródłosłów w słowie wit oznaczającym wiedzę, rozumienie, intelekt, wywodzącym się z praindoeuropejskiego *weid oznaczającego "widzieć" (metaforycznie: "wiedzieć")"95, i jest spowinowacony ze staro-wysoko niemieckim gawitzi, gewizzi, średnio-wysoko-niemieckim gewizze, który został wykształcony pod wpływem łacińskiego złożenia cum scientia - "z wiedzą". Co więcej, w językach niemieckim i angielskim termin "świadek" ma to samo źródło co angielskie conscience i niemieckie Gewissen - oznaczające "sumienie"96. Z łacińskiego źródłosłowu pochodzi francuski témoin (pochodna testimonium)97. Hebrajski termin (ed) oznacza kogoś, kto ma wiedzę na temat wydarzenia lub faktu98. Także polski "świadek" wywodzi się od słów "wiedzieć", "wiadomy"99. Wyraźnie zatem akcentowana jest zdolność i wydolność poznawcza, praktycznie nieobecne są konotacje związane z przeżyciem, przetrwaniem czy cierpieniem. Dane płynące z języka podpowiadają, że podstawowym kontekstem powstania koncepcji "świadka" jest środowisko prawne.

Świadek i tradycja sądownicza

Teolog i medioznawca Günther Thomas proponuje przydatną rekonstrukcję jurystycznej historii "świadka", rozpoczynając od Księgi Wyjścia i zestawu przykazań, z których ósme zakazywało składania fałszywego świadectwa. Badania starożytnych tekstów religijnych, kodeksów i form prawnych (żydowskich, babilońskich, greckich) pozwoliły mu ustalić, że w epoce klasycznej świadkiem mogła być osoba wezwana do wyjaśnienia okoliczności, ale też oskarżający100. Świadkami nie mogły być kobiety101. Rola świadka była dwojaka: pomocnicza w trakcie rozstrzygania o wydarzeniu przeszłym, np. o winie, albo - o czym rzadziej się dziś pamięta - świadek był wzywany do "poświadczania" aktów teraźniejszych: do zawarcia transakcji handlowych lub innych umów społecznych, np. małżeństwa; początkowo była to jedna osoba (Księga Powtórzonego Prawa), następnie zastąpiło ją dwóch świadków (Księga Liczb), neutralnych wobec danej sprawy i osób102. Świadkowie stawali się gwarantami porozumienia, ich wiedza miała być dopiero nabyta i chronić przed sporem w przyszłości103. Świadek w sensie prawnym pojawiał się zatem w momentach transformacji społecznych w funkcji regulatywnej po konflikcie bądź prewencyjnej: przed sporem, a nie po jego wystąpieniu.

Ta przedsądowa funkcja społeczna jest miejscem narodzin, zdaniem Thomasa, kulturowego znaczenia świadka, jego "władzy" i autorytetu: wezwanie kogoś do zaświadczenia społecznej transakcji konotowało zaufanie społeczne, uznanie dla kompetencji, zdolności poznawczych i argumentacyjnych. "Najkrócej ujmując, wypowiedź w kontekście prawnym wymaga uczciwości, szczerości i wierności prawdzie"104. Na podobną asocjację zwracał uwagę Avishai Margalit: "W wielu społeczeństwach tradycyjnych bycie formalnym świadkiem w sądzie wymaga posiadania szczególnego statusu. Nie każdy może być świadkiem, nawet jeśli ma on (a zwłaszcza - ona) istotne dla sprawy wiadomości. [...] Jednym z uzasadnień takiego stanu rzeczy mogło być to, że istnieją pewne kategorie ludzi, na przykład hazardziści, którym brakuje elementarnej wiarygodności, i swoją obecnością mogą zszargać dobre imię sądu"105. Wprowadzenie funkcji świadka do relacji publicznych miało fundamentalne znaczenie społecznotwórcze: budowało zaufanie do związków wykraczających poza relacje krwi. Dalej - wzmacniało postawy racjonalne, wagę empirycznego doświadczenia i realistycznej interpretacji106.

Współczesne jurystyczne znaczenie świadka

Świadek w znaczeniu procesowym to obecnie rozbudowana kategoria, specyficzna dla danego systemu prawnego, bogata w odmiany historyczne i kulturowe, powiązana z przepisami i zasadami uwiarygodniania, badania, zbierania i przechowywania danych, właściwie fundamentalna dla logiki instytucji. Świadkowie "dowodowi" kontynuują antyczną tradycję zeznawania na rzecz rozwiązania sporu, świadkowie określani terminem "przybrani" są powoływani w takiej funkcji, jaką w starożytności mieli "prewencyjni" świadkowie transakcji społecznych. Jednostkę czyni świadkiem w tym kontekście decyzja sądu: "Świadkiem w znaczeniu procesowym jest osoba fizyczna, która w postępowaniu przeciwko innej osobie została wezwana [wyróżnienie R.S.] przez uprawniony organ procesowy do złożenia zeznań w charakterze świadka"107. Sąd ustanawia świadka zatem za pomocą aktów i procedur administracyjnych, zestawu praw i obowiązków, pouczając go co do spodziewanego zachowania podczas rozprawy, regulując nawet tak drobne kwestie, jak przypisana mu przestrzeń w sali rozpraw. Symbolicznym ośrodkiem tego procesu ustanawiania świadka jest żądanie publicznego aktu deklaratywnego - złożenia przysięgi108.

Powojenne procesy, ich rozgłos i skala operacji sądowych109 miały wpływ na rozumienie kategorii "świadków" i formowanie się nowej kultury moralnej reagującej na zbrodnię ludobójstwa. Wzywano przed trybunały nominalnie "świadków zbrodni niemieckich", ale w obrębie tych praktyk i zebranych wypowiedzi rodził się jurystyczny typ "świadka Zagłady". Jak można wnosić choćby ze sprawozdań z rozpraw przed polskim Najwyższym Trybunałem Narodowym, sąd zapytywał zarówno Żydów, jak i nie-Żydów o "warunki życia ludności żydowskiej", "dzieje zagłady żydostwa"110 czy "eksterminację Żydów w Polsce i w innych krajach Europy"111. Na przykład sprawozdanie z procesu Amona Götha w jednym akapicie ujmuje zeznanie Władysława Kopystyckiego i Heleny Horowitz (oboje są określeni jako "św.", tj. "świadkowie"). Podobny słownik ujawnia ówczesna prasa: "Dziennik Polski" od 27 sierpnia 1946 r. omawiał proces "Brunatnej Bestii" (od nr. 234), relacjonując wypowiedzi kolejnych świadków: Żydów (np. Mieczysław Pemper, ale i skazany później na karę śmierci za udział w zabójstwach współwięźniów Leon Gross), nie-Żydów (np. M. Osierdzianka), a także wzywanych przed ławę przysięgłych w funkcji świadka członków obsady i kierownictwa obozu (np. Józef Sowiński, Filip Grimm). Zeznawali osadzeni w obozie, ale też postronni - np. mieszkający nieopodal getta Polacy (Stanisława Zagórska). Żydowski grabarz Herman Ladner zeznawał o masowych egzekucjach Polaków, Alojzy Lempart z obozu polskiego o egzekucji rodziny Szaferów; przywieziony z łapanki 6 sierpnia 1944 r. Marian Krawczyk opowiadał o samobójstwach więźniów żydowskich, a obozowy pisarz Dawid Grünwald o warunkach życia w obozie dla Polaków. Powojenna sala sądowa nie dawała podstaw do "rysowania pionowych linii" oddających stan "fizycznego i sytuacyjnego rozdzielenia grup".

Powojenny świadek jurystyczny

Podsumowując, można przyjąć, że trwająca około dwóch dekad faza rozliczeń powojennych (procesy trwające od listopada 1945 r.: początek serii rozpraw norymberskich i procesów przed Najwyższym Trybunałem Narodowym w Polsce; po sierpień 1965 r.: koniec drugiego procesu oświęcimskiego we Frankfurcie) zbudowała istotną jurystyczną praktykę ustanawiania "świadka Zagłady". Jego cechy były typowe dla ówczesnej kultury prawnej, zauważa Carolyn J. Dean. Podstawowym kryterium była relacja wobec sprawcy, tj. dysponowanie inkryminującą wiedzą o jego działaniach, przydatnej tam, gdzie brakowało dowodów (dokumentów, danych empirycznych)112. Wzywanych przez trybunał nie różnicowano na świadków-ocalałych i świadków-postronnych, tryb referencyjny i autoreferencyjny pojawiał się w obrębie tych samych narracji.

Interesujące, że początkowo stosowane językowe akty deklaratywne używały w odniesieniu do powołanych, by złożyć zeznania, języka administracyjnego113: powoływano "ekspertów", "biegłych", ci zaś składali "opinie", "orzeczenia", przedstawiali "wnioski" z własnych badań. Pytano, czy wezwanemu "jest znana sprawa", "czy biegły zna...", czy "biegły uważa"... Podobnie niestabilna była pierwotna nomenklatura w praktyce zbierania zeznań przed żydowskimi komisjami: ocalali, a raczej "petenci", początkowo "opowiadają" swoje "wspomnienia" zapisywane w formie "protokołów" przez "protokolantów" - zwracała uwagę Agnieszka Haska114. Stopniowo jednak rama pojęciowa się stabilizowała: "relacje stają się "zeznaniami ocalałych Żydów" [...], słowa "wywiad" i "zeznanie" występują naprzemiennie, z rzadka pojawia się nawet "przesłuchanie". Język urzędniczy z pierwszych relacji zbieranych w Lublinie zastąpiony zostaje prawnym: na narrację świadka nałożono poetykę i ramy zeznania sądowego, a częścią procesu było odczytanie dokumentu i podpisanie go przez świadka"115. Intensywna obecność dyskursu wojennego w obiegu publicznym w kolejnych dekadach, utrwalony język administracyjno-sądowy116, a także być może, nie zostało to bowiem dotąd zbadane, wpływ, jaki mogły wywrzeć na opinię publiczną szeroko relacjonowane przez dwa powojenne lata na pierwszych stronach gazet i w programach radiowych procesy przed Najwyższym Trybunałem Narodowym117 - to zapewne przyczyny, które można wskazać jako hipotetyczne źródła stabilizacji jurystycznej, inkluzyjnej (autoreferencyjnej i referencyjnej) koncepcji "świadka" w polskim dyskursie historiograficznym.

Tradycja religijna: świadek wiary, świadectwo z ciała

W polskim obiegu wyraźnie słabiej zaznaczyła się alternatywna tradycja świadka, którą identyfikują studia etymologiczne. Martus, martyr to koncepcja wypracowana w dyskursie religijnym. Jest zasadniczo młodsza od tej jurystycznej. Termin martyres początkowo był określeniem neutralnym, pozbawionym konotacji egzystencjalnych (Nowy Testament), dotyczył apostołów, świadków działalności Jezusa, bez "żadnych odniesień do męczeństwa i śmierci"118. Zyskał związek z poświęceniem i fizycznym bólem w II w. n.e. (pierwszym zabytkiem rejestrującym tę zmianę jest wedle ustaleń badaczy opis męki Polikarpa ze Smyrny, około 156 r.)119. Według Thomasa chrześcijaństwo zaadaptowało tradycję męczeńską powstałą w judaizmie (śmierć poniesioną z powodu podtrzymywania zakazanych praktyk religijnych opisują np. Księgi Machabejskie)120. W okresie od II do IV w. n.e. (choć zdania badaczy nie są tu zbieżne) utrwaliło się przekonanie, że "świadek (wiary)" to osoba, która ponosi śmierć za swoje przekonania121.

Porównanie tradycji religijnej i jurystycznej

Świadczenie rozumiane w paradygmacie religijnym i prawnym dzielą wyraźne, a nawet skrajne różnice: świadek przed sądem pracuje na rzecz rozwiązania konfliktu, jego obecność potencjalnie więc redukuje to, co jeszcze nieokreślone; świadek wprowadza pewność, potwierdza zasadę, rozwiązuje spór. Męczennik - przeciwnie - kontestuje to, co uchodzi za normę, opiera się ideologiom i światopoglądom, wchodzi w jawny konflikt ze światem. Zasadniczo więc świadkowie prawni i religijni funkcjonują w odmiennych rzeczywistościach: ci pierwsi odnoszą się do tej doczesnej, empirycznej, ci drudzy do mesjańskiej, metafizycznej, "prawdziwie prawdziwej". Różnicę widać ponadto w podejściu do oczekiwanej od świadka zdolności komunikacyjnej: w przypadku świadka jurystycznego, nawet w jego wersji "prewencyjnej"/administracyjnej, spodziewana, a nawet konieczna jest zdolność do wypowiedzi ustnej lub pisemnej, kwestia komunikacji ucieleśnionej, jakkolwiek nieneutralna, schodzi na dalszy plan. W kontekście religijnym męczennik świadczy odczuwanym bólem, fizycznym przeżyciem - może zatem milczeć, medium staje się przede wszystkim ciało. Dalej, odmienna jest kwestia definiowania czasoprzestrzennego świadka jurystycznego i religijnego. Świadek na sali sądowej musi być obecny, co w szczególny sposób ponawia jego współobecność w miejscu i momencie zajścia, które jest relacjonowane. Martyr jest świadkiem czasu przyszłego i historii kontrfaktycznej, jego świadectwo nie jest więc stanowione na współbieżności temporalnej i spacjalnej, wręcz przeciwnie - to fizyczna nieobecność świadka (np. gdy jego ciało uległo całkowitemu zniszczeniu) może nadać jego świadectwu najwyższą rangę.

Martyrologizacja i esencjonalizacja kategorii świadka

Proces stopniowego wiązania kategorii świadka Zagłady z koniecznym dowodem osobistego, ucieleśnionego doświadczenia zaczyna się tuż po wojnie, gdy w Mandacie Palestyny, a następnie w nowo powstałym państwie Izrael są organizowane spotkania z ocalałymi z powstania w getcie warszawskim122. Momentem oficjalnego usankcjonowania tej autoreferencyjnej normy jest - badacze są tu jednomyślni - proces Eichmanna w 1961 r.123 Nie tylko wprowadził w publiczny dyskurs nieupowszechnione treści, lecz ustanowił zupełnie nowy paradygmat świadka: "Początkowo jednak świadectwo ocalałych wywoływało kontrowersję wokół procesu, ponieważ świadkowie opowiadali o osobistych przeżyciach, często niepowiązanych ze zbrodniami Eichmanna" - pisała w rozdziale "The Holocaust Witness. The Eichmann Trial and Its Aftermath" Carolyn J. Dean124. Wezwani przed sąd, zamiast koncentrować się na czynach sprawcy, opowiadali to, co sami uznali za ważne, w tradycyjnym ujęciu zatem osłabiali swoją wartość jako "osobowego środka dowodowego". Ustanie poznawczej funkcji mowy (apogeum tej reorientacji był, w oczach krytyków, moment omdlenia Yehiela Dinura - "Kacetnika")125, a więc ostateczne unieważnienie jego tradycyjnej sprawczości w oczach sądu, stało się aktem założycielskim innego typu świadectwa: ucieleśnionego, fizycznego, definiującego "męczennika"126.

Dean wykazuje, jak w wyniku procesu nie tylko został nadany nowy status świadkowi Holokaustu, lecz także jak w kolejnych dekadach podążyła za nim "mitologia heroizmu" i praktyka sanktyfikacji. Świadek Zagłady po 1970 r., zwłaszcza w interpretacji amerykańskiej sceny badawczej, stał się świadkiem o dookreślonej etniczności ("świadkiem żydowskim")127, a zarazem koniecznie jednym z "ocalałych". W konsekwencji survivor-witness oznaczał kategorię istotną i nieneutralną: "święty obiekt", ośrodek swoistej świeckiej religii z własnymi rytuałami komemoratywnymi, relikwiami, miejscami pielgrzymek - pisała historyczka128.

Era świadka

Po ujawnieniu przeżyć ofiar w telewizyjnym przekazie procesu Eichmanna świadkowie Holokaustu stali się obiektem zainteresowania w obiegach pozaprawnych: politycznym, społecznym, artystycznym czy akademickim. Ocalali z innych krajów zaczęli starania o prezentację własnych przeżyć na wzór tego, co wydarzyło się w Izraelu. Zjawiska te zainicjowały epokę "człowieka-pamięci" (un homme-mémoire), którą Anette Wieviorka w 1998 r. określiła jako "erę świadka"129. Wieviorka wskazała na rolę ekspansywnych projektów, prowadzonych głównie w Stanach Zjednoczonych: Fortunoff Video Archive for Holocaust Testimonies rozpoczęło działalność w 1979 r., dziś ma w zbiorach ponad 4400 zapisów130. The Survivors of the Shoah Visual History Foundation, dziś znane jako USC Shoah Foundation - the Institute for Visual History and Education, zbudowała Visual History Archive (VHA). Zainicjowane przez Stevena Spielberga, zgromadziło od 1994 r. 53 tys. zapisów z 64 krajów (dane z 2020 r.131). Ocalali odwiedzali placówki wychowawcze, opiekuńcze, edukacyjne i muzealne. Nagrania ich zeznań trafiły do zbiorów podręcznych materiałów pedagogicznych i na popularne ekspozycje132. Era świadka, co staje się jasne, wykluczyła z pozycji Holocaust witness wszystkich tych, którzy nie dysponowali autoreferencyjnym świadectwem.

To charakterystyczne precyzowanie znaczenia "świadka Holokaustu" jako ocalałego odbyło się ze znaczącą pomocą dyskursu psychoanalitycznego, który wspomógł zbudowanie publicznej akceptacji dla świadków zagłady Żydów w epoce, jak diagnozowała Dean, w której w kulturze zachodniej wciąż ich doświadczenie nie było w pełni publicznie cenione (celebrowano praktyki aktywnego bohaterstwa: działania ruchów oporu, poświęcenie żołnierzy frontowych)133. Psychoanaliza skutecznie wprowadziła inny model heroizmu - przetrwania w skrajnych warunkach i przekazania świadectwa doznanej traumy. Dori Laub, psychoterapeuta i prominentny "świadek czyjegoś świadczenia"134, jako jeden ze współinicjatorów archiwum holokaustowych świadectw na Yale University, we wpływowym tekście "Zdarzenie bez świadka" (z tomu Testimony ogłoszonego z Shoshaną Felman, 1992)135 podkreślał "przymusową, totalitarną i dehumanizującą ramę" Zagłady, która uniemożliwiała zarówno podmiotowe zeznanie wewnętrznego uczestnika wydarzeń (insider), jak i odebranie świadectwa przez "świadków zewnętrznych" (outsiders). Niewydobyta "tajemnica", "zamilknięcie", pisał Laub, samo w sobie stawało się świadectwem, a traumatyzacja była istotną cechą świadka-ocalałego136. Ekwiwalencja ta, wzmocniona wystąpieniami m.in. Brunona Bettelheima, Roberta Jaya Liftona, Terrence'a Des Presa137, przekształciła świadka w postać symboliczną, w odniesieniu do której pojawiła się atrybucja etyczna. Moral witness "uosabiał sumienie moralne narodzone z traumy i dwudziestowiecznych katastrof"138.

Traumatyzacja świadka/psychoanaliza

O ile jeszcze w rozpoznaniu Lauba traumatyzacja mogła dotyczyć "wszystkich uczestników wydarzenia", w tym sprawców139, o tyle w kolejnych dekadach upowszechniło się ekskluzywne utożsamienie ocalałego i osoby straumatyzowanej. Głośne prace m.in. Shoshany Felman (Juridical Unconscious, 2002) czy Dominicka LaCapry (Writing History, Writing Trauma, 2001) akcentowały koncepcję zbiorowej traumy - traumę uznano za wyróżnik grupy, co doprowadziło do odczytań, w których okazywała się jej własnością140. Psychoanalityczny dyskurs traumy znacząco przyczynił się do rozdzielania pozycji bystander i victim w sposób, który w efekcie hierarchizował, esencjalizował i normatywizował pozycje pola społecznego. Pobocznym rezultatem tego odpodobnienia stało się obserwowane współcześnie współzawodnictwo w kwestii "bycia ofiarą" i domagania się "prawa do cierpienia".

Ocalały jako świadek moralny, bystander jako fałszywy świadek

Znak równości między ofiarą a osobą straumatyzwaną budował wokół figury świadka znaczącą ramę moralną. Świadek, który zaznał cierpienia ze strony totalitarnego reżimu - pisał Avishai Margalit141 - staje się "świadkiem moralnym" w tym sensie, że jako współczesna inkarnacja męczennika - komentował filozof - "przez cierpienie i skrajne poświęcenie wyraża w czasach próby wiarę w świat, którym, na przekór wszelkim pozorom, nadal rządzi władza moralna"142. Doświadczenie tak pojętego świadka wywołuje więc obligacje etyczne - potwierdzenie tej tezy Dorota Głowacka143 znajduje w tekstach Emmanuela Lévinasa, Dominicka LaCapry i Giorgia Agambena. Gross w Sprawcach, ofiarach i innych pisał, że "przemoc - w każdym razie w obrębie tradycji judeochrześcijańskiej [...] - obliguje ludzi i instytucje, które są jej świadkami, do zaangażowania, a konkretnie do tego, by się jej przeciwstawić"144. Bystanders, którzy - jak diagnozował Hilberg - w "swej znakomitej większości" na los ofiary nie odpowiedzieli pomocą, tracą prawo do neutralnej oceny; najostrzejsze stanowiska można znaleźć w tekstach Shoshany Felman (bystander to "fałszywy świadek", podtrzymujący swoją fantazmatyczną wersję przeszłych wydarzeń, w której nie jest ich współwinny)145 i autorki Disappearing Traces (polski postronny jest świadkiem niechętnym, wrogim, zasadniczo "negatywnym", jeśli "świadkiem", to tylko w tym sensie, że udzielając zeznania, "które jest wypaczoną wersją historii, odsłania skomplikowane pokłady powiązań i zasupłań polskiej pamięci o Zagładzie"146).

Świadek jako figura tożsamości w kulturze europejskiej

Etyczna i egzystencjalna sublimacja świadka, jaka nastąpiła po 1961 r., jest przyczyną współczesnej konfrontacji ze skomplikowaną konstytutywną metaforą, bardzo trudną do dalszego krytycznego przekształcania. "Teza, że straumatyzowana ofiara jest centralnym obiektem współczesnej kultury Zachodu, nie jest dziś niczym nowym" - pisała Carolyn J. Dean147. Ryszard Nycz stawiał sprawę jeszcze radykalniej: figura świadka nabrała w XX stuleciu takiego znaczenia, że stała się dominującą - jeśli nie podstawową - koncepcją podmiotu. Możliwe to było za sprawą, wedle badacza, wpływów filozofii Emmanuela Lévinasa, Paula Ricoeura, Michaiła Bachtina, Jeana-François Lyotarda, Giorgia Agambena, Jeana-Luca Nancy'ego, Jacques'a Derridy, wreszcie Petera Sloterdijka. W tych odmiennych stanowiskach można wskazać wspólną nuklearną koncepcję tożsamości-podmiotowości, której cechą jest "wychylenie ku innemu, uczynienie doświadczenia innego komponentem własnego tożsamościowego wyposażenia, traumą wpisaną w kondycję (świadczącego) podmiotu"148. Pozornie nienaruszalny wzniosły monolit, obwarowany dyskursami religijno-etycznymi, organizujący centrum świeckiej religii, wchodzi jednak obecnie w fazę krytycznej rewaluacji.

IIIPonowne zbliżenie. Koniec ery świadka, rozwój studiów nad "trzecimi"

Koniec ery świadka

W świecie zachodnim drugiej połowy XX w. era świadka i świadectwa, którą rozpoznawali Wieviorka, Laub i Felman, rozciągała się szerzej niż tylko wokół pamięci o Zagładzie: witnessing stał się fundamentem wszelkich ruchów broniących praw człowieka, począwszy od Amnesty/Amnesty International (powstałej w 1961) i Helsinki/Human Rights Watch (od 1978)149. W tej płaszczyźnie nadal jest zjawiskiem konstytutywnym, nawet jeśli podlega przemianom funkcjonalnym (powstały np. platformy aktywistyczne pozwalające zbierać i analizować nieomal natychmiast po wydarzeniu dane od świadków-postronnych, mających dziś rozmaite możliwości technicznego rejestrowania zdarzeń150). W obszarze globalizujących się Holocaust studies w wyniku procesów, które próbowałam identyfikować wcześniej, świadkowie-ofiary zostali awansowani na "prawowitych nosicieli pamięci kulturowej" i "legitymizowane źródła historiograficzne"151. Stoimy jednak w obliczu utraty dostępu do żywego, empirycznego pierwszoosobowego zeznania na temat Zagłady z powodu odchodzenia ostatnich ocalałych. Nieuchronna zmiana jest, jak pisze autorka The Witness as Object, przyjmowana z oporami: "współczesna kultura pamięci objawia problemy z akceptacją naturalnego zanikania pamięci komunikacyjnej"152: nie jest bowiem w pełni jasne, jak media "pamięci kulturowej" mogłyby uzyskać podobną "legitymizację" i status "prawowitych spadkobierców" nieobecnego fizycznie świadka Holokaustu.

Uprzedmiotowienie, symulakryzacja: słaba ontologia świadka

Publiczna obecność świadka rozumianego jako martyr polegała pierwotnie na osobistych wystąpieniach przed audytorium. Konieczne w tym paradygmacie "ucieleśnienie cierpienia" mogło znaleźć tu swój bezpośredni wyraz. Rejestracje zeznań na wideo tworzono z myślą o badaczach, kolejnych pokoleniach i archiwach, zainteresowanie drugiego i trzeciego pokolenia poszerzyło jednak tę funkcjonalizację i od lat dziewięćdziesiątych nagrania zaczęły być coraz częściej używane w muzeach153. Trend uzupełniania wystaw holokaustowych za pomocą video testimonies osiągnął kulminację na przełomie wieków154. Natychmiast dostrzeżono, że zapis na taśmach znacząco przyczynił się do upowszechnienia przekazu świadków autoreferencyjnych, ceną okazała się jednak widoczna utrata sprawczości. Już w przypadku wystąpień osobistych narzucana rama "ceremonialności i retoryzacji" przesłaniała, jak diagnozowano, do pewnego stopnia przekaz155. Świadectwa wideo nie tylko dalej ograniczały swobodę wypowiedzi (wiele projektów zbierania wywiadów, np. prowadzony przez USC Shoah Foundation, zakładało ustrukturyzowany format rozmów), lecz także zmieniały ontologiczny charakter ocalałego przekształcanego w publicznym odbiorze w analogową, a dziś cyfrową reprezentację, która następnie mogła być kopiowana, zwielokrotniania, przesyłana etc., co nieuchronnie prowadziło do wytworzenia swoistego symulakrum. Zmianie podlegała zatem poza trybem świadczenia, jego poetyką czy dystrybucją również bytowa forma świadka156. Jego nowa, "słaba ontologia" stawała się znakiem czasów przejściowych i ceną za "niewyczerpywalny potencjał powtarzalności, rozpowszechniania i reprodukcji dostarczany przez technologię nowych mediów"157.

Odpowiedzią na kryzys pamięci komunikacyjnej staje się dziś jeszcze bardziej dalekosiężny i zaawansowany technologicznie projekt tworzenia hologramów: "New Dimensions of Testimony", zainicjowany na University of Southern California (Institute for Creative Technologies) we współpracy z USC Shoah Foundation158, rozpoczął się w 2014 r. nagraniem zeznania Pinchasa Guttera. Proces przygotowania "trójwymiarowej kopii" ocalałego wymaga od świadka odpowiedzi na około czterystu (Gutter odpowiedział na tysiąc pięćset) pytań w trakcie filmowania przez co najmniej pięćdziesiąt kamer. Użycie programów rozpoznających mowę i przestrzeni muzealnych pozwala dziś korzystać z hologramów ocalałych jak z interaktywnych instalacji edukacyjnych. Badacze owych procesów zgodnie zwracają uwagę na pogłębiający się w tej praktyce stan urzeczowienia i wirtualizacji. Witness coraz wyraźniej traci status "relikwii-męczennika", stając się jego zwielokrotnioną, szeroko dystrybuowaną kopią. W skrajnym ujęciu świadek okazuje się dziś "skonsolidowaną mapą tworzoną w procesie integracji wielu odmiennych bitów informacji przepływających przez sieć"159. Podsumowując, zastępowanie odchodzących świadków reprezentacjami osłabia przypisany im uprzywilejowany status160. Otwiera się tym samym droga do ucieczki spod władzy polityczno-moralno-etnicznych restrykcji.

Rewizja przywilejów: depolityzacja, realizm etyczno-behawioralny, powrót trudnych tematów

Na przekształcenia figury świadka w zachodniej historiografii wpływają krytyczne studia uwypuklające kwestię świadectwa jako konstrukcji społecznej, w której procesie tworzenia podmiot otrzymywał szczególne przywileje epistemiczne i etyczne, dostawał je jednak warunkowo - jak zauważała Michal Givioni - jeśli dostosował się do narzucanych nań wymogów: skupienia pamięci na konkretnych wydarzeniach, pominięcia innych, doskonalenia umiejętności wysłowienia i przystosowania swoich praktyk do oczekiwań w kwestii formatów obecności w sferze publicznej161. Jasne stają się towarzyszące temu modelowaniu zjawiska: wspomniane powyżej praktyki ograniczania podmiotowości świadków, wykorzystywania tak zbudowanej figury do celów politycznych, w końcu, na innym planie, cenzury i blokowania możliwości naruszenia dystynkcji.

Rozpoznanie politycznego uwikłania figury świadka, używanej do uzasadniania polityk tożsamościowych, pamięciowych i społecznych, przyczyniło się do osłabienia wiarygodności tej kategorii. Klasyczne analizy filozoficzne (Agamben, Margalit, Lyotard) ujmowały martyra jako obiekt polityczny przez to, że rzucał wyzwanie destrukcyjnym agendom ideologicznym, ale uwagę interpretacyjną przesuwały zasadniczo w stronę planu moralnego162. Polityczny aspekt bytu świadka został odsłonięty i stał się tematem krytyki pod koniec XX w., gdy w praktykach ruchów emancypacyjnych i środowiskach poholokaustowych dostrzeżono tendencję do "politycznej performatyki traumy" prowadzącej do legitymizacji "moralnej przewagi ofiar"163. Powrócono m.in. do kwestii funkcjonalizacji procesu Eichmanna w celu budowy "znacjonalizowanej pamięci" Zagłady w Izraelu164 (upublicznione doświadczenie zniszczonej diaspory zostało wbudowane w fundamenty tożsamości narodowej). Cena "wzmocnienia tożsamości kolektywnej" była jednak wysoka - jak wskazują badacze, mimo pozornej indywidualizacji ofiar osobiście składających zeznania w Jerozolimie w 1961 r., rzeczywistym podmiotem stał się byt zbiorowy - "cierpiący naród żydowski"165, a początki procesów reprywatyzujących losy świadków są identyfikowane dopiero dwie dekady później, w latach osiemdziesiątych166.

Wspomniane krytyczne rewizje podające w wątpliwość wyjątkowy i nienaruszalny status świadka-relikwii stymulują obecnie zwrot badawczy ku problemom określanym niegdyś mianem "kwestii drażliwych", dość skutecznie wyciszanych lub pomijanych w projektach badawczych. Nowe rewizjonistyczne prace dotyczą na przykład przemocy między więźniami w obozach, upokorzeń o charakterze seksualnym, w tym niewolnej pracy seksualnej167, konsensualnych prywatnych relacji z nazistami czy instytucjonalnej współpracy z Niemcami168. Ontologiczne osłabienie, medialne rozproszenie i personalizująca depolityzacja sprzyjają więc rekonstrukcji figury świadka, jej urealnieniu i oddaleniu od symbolu martyra, co pociąga za sobą otwarcie nowych (nowo-starych) pól badawczych, w których wiele jest jeszcze miejsc wymagających uzupełnień169.

Powrót do badań nad wielokierunkową przemocą wojny konkretyzuje obraz relacji społecznych tamtych czasów. Absolutyzm moralny, zespolony z figurą witness, pozwalający wykluczyć z kategorii świadków referencyjnych, obecnie przestaje być czynnikiem ściśle kontrolującym jej granice: dystynkcja moralna wynikająca z doświadczenia cierpienia nie jest już bezwarunkowa. Uogólniona negatywna rama etyczna, w jaką pochwycono postronnych Zagłady, traci ponadto uzasadnienie dzięki badaniom behawioralnym, które wskazują na pasywne taktyki w sytuacji przemocy jako raczej uniwersalną normę etologiczną niż patologię. Jak piszą Michał Bilewicz i Maria Babińska, badania nad bystanding behavior prowadzone od lat sześćdziesiątych wskazują, że "najbardziej oczywistym zachowaniem w tego typu sytuacjach [zagrożenia innej osoby - R.S.] jest raczej bierność niż udzielenie pomocy", a proces pomocy może mieć wiele pośrednich faz, w każdej zaś pojawiają się czynniki ograniczające zaangażowanie170.

Powstanie studiów porównawczych i powrót tradycji jurystycznej

Zasadność wspólnego ujmowania losów ofiar niemieckiej przemocy nie była, jak wspominałam, kwestionowana w pierwszych powojennych dekadach. Wyodrębnienie po procesie Eichmanna grupy żydowskich świadków autoreferencyjnych następowało równolegle ze stopniowym procesem uznawania zagłady Żydów za wydarzenie niemające precedensu w historii ludzkości (stanowisko określane jako Holocaust exceptionalism). Wedle rozeznania Wulfa Kansteinera i Todda Presnera do ugruntowana tej tezy przyczyniły się rozmaite zdarzenia społeczne, polityczne i medialne, m.in. proces jerozolimski, serial Holocaust, aż po dyskusje wokół powstania Muzeum Żydowskiego w Berlinie171. Apogeum przekonania o wyjątkowym charakterze Holokaustu badacze umiejscawiają w latach dziewięćdziesiątych XX w.

Równolegle rozwijała się jednak tendencja o wektorze przeciwnym ekskluzywizmowi. Jeszcze w 1951 r. w Korzeniach totalitaryzmu Hannah Arendt mogła stawiać - szybko wprawdzie zapomnianą - tezę o kolonialnym charakterze niemieckiego ludobójstwa172, sugerując podobieństwa doświadczenia ofiar różnych form przemocy. Następne dekady wprawdzie delegitymizowały ujęcia porównawcze, lecz przeciwko tym tendencjom działał rozwój studiów postkolonialnych, który doprowadził do powstania inkluzywnych historii przemocy, sondujących m.in. doświadczenie Europy Środkowo-Wschodniej173. Badacze tacy jak Jürgen Zimmerer, Dirk Moses i Michael Rothberg od lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia budują podstawy studiów komparatystycznych (wyraźne wzmożenie w ramach tej tendencji nastąpiło na początku XXI w.174), dążących do zrozumienia okoliczności i mechanizmów napędzających różne ludobójcze ideologie. Opozycja ze strony tradycyjnej historiografii Zagłady sięgnęła po wiele uzasadnień, dowodząc zasadniczych różnic w przebiegu genocydów, miała też motywację bardziej współczesną i pragmatyczną - zachodziły obawy, że studia porównawcze nad losami odmiennych społeczności wojennych będą wspierać tendencje relatywizujące Holokaust, wzmagające się co najmniej od słynnej Historikerstreit w Niemczech Zachodnich lat osiemdziesiątych. Z podobnych pobudek wzrastał opór wobec rodzących się badań nad sprawcami.

Konsekwencje ludobójstwa w Bośni i Rwandzie dały potężny impuls powstaniu dekolonialnej komparatystyki genocydów175, przywróciły ponadto tradycje jurystyczne. Decydującą rolę odegrały w tym procesie ustanowione po konfliktach sądy, zwłaszcza Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii (ICTY), który działał w latach 1994-2017, przesłuchał 4650 świadków, archiwizując 2,5 mln stron zeznań176. Terminologia i role społeczne, w tym powrót do inkluzywnego rozumienia świadka, typowe dla powojennej tradycji sądowej, odżyły we wspólnym obiegu dzięki intensywnej i szerokiej medialnej dystrybucji nagrań z sal w Hadze. Międzynarodowy Trybunał Karny dla Rwandy (ICTR) działał od 1994 do 2015 r. i przesłuchał 93 osoby (w 2001 r. do rozliczeń czasów ludobójstwa włączono także tradycyjną formę sądownictwa oddolnego, tzw. sądy gacaca177).

Wznowienie badań nad świadkami referencyjnymi

Zniesienie żelaznej kurtyny umożliwiło zachodnim badaczom rozbudowanie kolekcji materiałów źródłowych o wypowiedzi świadków Zagłady mieszkających w Europie Środkowo-Wschodniej. Zmiana polityczna wpłynęła ponadto na rozwój skoncentrowanych na świadkach referencyjnych bystander studies: rodząca się subdyscyplina szybko rozpoznała szczupłość/niepełność swych archiwów i zainicjowała uzupełnienia. Zrealizowano co najmniej kilka szeroko zakrojonych projektów. W latach 1986-1993 Andrzej Paluch i Jonathan Webber z zespołem nagrali ponad czterysta wywiadów jakościowych w projekcie "Memory of Jewish Culture among Residents of Sub-Carpathian Poland" prowadzonym w południowej Polsce (od Bielska-Białej po Przemyśl). Amerykański projekt "Perpetrators, Collaborators, and Witnesses" (tzw. Jeff and Toby Herr Testimony Initiative, pod kierunkiem Nathana Beyraka), zrealizowany przez USHMM, objął 1900 relacji, w tym 324 z Polski, gdzie wywiady rejestrowano w latach 1998-2010178. Najszerszy projekt prowadzony w regionie to badania francuskiej organizacji Yahad-In Unum, założonej przez ks. Patricka Desbois (autora wpływowej książki przywracającej uwagę dla tzw. Holokaustu od kul)179. Od 2004 r. wolontariusze i pracownicy fundacji zbierają świadectwa świadków-postronnych (rozmówcy są konsekwentnie określani jako witnesses) w ośmiu krajach, w których działały Einsatzgruppen, m.in. w Polsce i Ukrainie. W 2021 r. tylko ukraińskie archiwum zawierało 3 tys. rozmów wideo z ogólnej liczby ponad 8 tys. wywiadów. Dane z lat 2004-2018 mówią o 814 zapisach z regionu Polski180. W badaniach terenowych i archiwalnych wyraźna jest zatem tendencja do inkluzywnego traktowania terminu witness: zespół Webbera i Palucha korzystał z terminu "świadek"181, podobnie wygląda słownik Yahad-In Unum, USHMM także (choć wariantywnie) użyło terminu "świadek" (obok "sprawcy" i "kolaboranta" jako określeń dla postaw w obrębie grupy "trzecich").

Świadkowie w oral history, świadkowie historii, świadkowie czasów

Praktyki wspomnianych zespołów czerpią z rozwiniętych po 1948 r. (prace Allana Nevinsa prowadzone od tegoż roku na Columbia University) badań historii oralnej, które wprowadziły do analiz historycznych rozumienie świadka wywiedzione z doświadczenia z nauk społecznych (świadka jako "informatora", "udzielającego wywiadu", będącego istotnym źródłem danych). Działania rejestrujące indywidualne narracje o przeszłości toczyły się także za żelazną kurtyną182, zwłaszcza w odniesieniu do tzw. świadków historii183, dostarczających alternatywnych wizji wydarzeń, zaprzeczających oficjalnym wersjom zideologizowanej historiografii oficjalnej. Równolegle jeszcze jedna tradycja rozmowy o przeszłości podtrzymywała inkluzywną terminologię dotyczącą świadków - trwający nieprzerwanie od drugiej wojny światowej oddolny nurt spotkań z tzw. świadkami czasów, Zeitzeuge (Niemcy), tijdgetuiger (Holandia), tidsvitner (Norwegia) czy samtidsvittner (Szwecja)184. Niemiecki historyk Martin Sabrow umiejscawia w połowie lat siedemdziesiątych moment, gdy wzrasta zapotrzebowanie na opowieści naocznych świadków, natomiast szczytową koniunkturę dla świadka wydarzeń z przeszłości dostrzega w pierwszej dekadzie XXI w.185 W czasie dominacji nastawienia rozłączającego zakresy kategorii witness i bystander istniały więc obiegi konserwujące tużpowojenne tendencje integracyjne.

Dopełnienia: świadkinie, świadkowie materialni, badania "świadków niewiarygodnych"

Inkluzywne tendencje do rozumienia terminu witness były wspierane przez ruchy rewindykacyjne, domagające się na przykład odsłonięcia skali uprzedzeń rasowych czy płciowych w procesach ustanawiania świadków (Leigh Gilmore określa to zjawisko terminem tainted witness - prezentacji pewnych grup świadków jako "skażonych" poznawczą niedyspozycją, dyskredytującą ich w sądzie)186. O ile głos kobiet wśród świadectw Holokaustu był niewątpliwie obecny187, o tyle przegląd listy najbardziej wpływowych pierwszoosobowych testimonies wyraźnie potwierdza tezę o poślednim statusie publicznej prezentacji pochodzącej od świadkiń, a także o pominięciu wielu tematów istotnych z punktu widzenia kobiecego doświadczenia. Rewizja tego przeoczenia przypada dopiero na lata osiemdziesiąte, wyraźnie przyspieszając, wedle rozeznania Aleksandry Ubertowskiej, po 1990 r.188 Konieczność przywrócenia wagi głosom marginalizowanym w procesach składania świadectwa dotyczyła także osób niebiałej rasy w kontekście Zagłady: Romów i Sinti, którzy dopiero w latach osiemdziesiątych, po powstaniu ruchu emancypacyjnego i Zentralrat Deutscher Sinti und Roma, rozpoczęli walkę o uznanie swego statusu jako ofiar nazizmu189. W badaniach nad Holokaustem wciąż są diagnozowane hierarchizacje i skryte preferencje: choćby niedawne wystąpienie Susany Milevskiej wskazuje na warunkowe i ograniczone traktowanie artystów i ich wizualnych zeznań jako wystąpień o wadze równej formom narracyjnym190.

Być może najbardziej radykalne propozycje poszerzenia grona świadków po odejściu świadków autoreferencyjnych płyną ze strony badaczy materialności. Eyal Weizman, szef grupy Forensic Architecture, w 2012 r. diagnozował "koniec ery świadka"191 i przewidywał konsekwencje w postaci przekształcenia ogólnokulturowego nastawienia do materialności i znaczenia dowodu (evidence), któremu niegdyś, jako "niememu", Derrida jednoznacznie odmawiał zdolności świadczenia. Konsekwencje tej zmiany (tzw. zwrotu forensycznego), pozwalającej na nowe odczytanie roli mediów w procesach o ludobójstwo czy sprawczości rzeczy pozostałych po Zagładzie, opisała w pracy Material Witness z 2020 r. uczestniczka londyńskiego projektu Susan Schuppli. "Materialny świadek" byłby obiektem, którego właściwości fizyczne lub konfiguracje technologiczne pozwoliły zarejestrować dane zdarzenie. "Rzeczowi" świadkowie192 to, innymi słowy, "nie-ludzkie byty", które "archiwizują swoje złożone interakcje ze światem, wytwarzając transformacje ontologiczne i dyspozycje informatyczne, które mogą być dekodowane w procesach śledczych i ponownie wprowadzane w plan historii"193. Wystąpienia zwolenników nowego materializmu kolejny raz powiększyły pojemność niegdyś ekskluzywnej kategorii, wprowadzając w jej obszar referencyjnych świadków spoza świata ludzi194, zdolnych jednak do realizacji postaw "świadecznych"195.

Badania dynamiczne i relacyjne

Powyżej rekonstruowane procesy dowodzą, że kategoria witness, która przynajmniej od lat dziewięćdziesiątych ponownie przyjmuje w swój obszar świadków referencyjnych (w niektórych obiegach nigdy nie zaprzestając tej tużpowojennej praktyki), zachodząc na pole bystanders, podlega pogłębiającemu się rozszczelnieniu. Reaktywacja tradycji jurystycznych tonuje te martyrologiczno-religijne, do grona świadków dołączane są nowe podmioty, innym przywracana jest wiarygodność. Zmiany wywołują też rozwijające się badania nad Europą Środkowo-Wschodnią, które wprowadzają perspektywy doświadczenia charakterystycznego dla tego rejonu, długo niebiorącego udziału w wytwarzaniu globalnych Holocaust studies. Narzucanie na tę rzeczywistość kategoryzacji wypracowanych w innych rejonach świata musi więc prowadzić do niezrozumienia, zafałszowania lub niepełnego wyzyskania dostępnych danych (Hannah Pollin-Galay wykazywała, jak tutejsze świadectwa ofiar mówiących w jidysz, podjęte w trybie forensyczno-kolektywnym, różnią się od tych ujętych wedle modalności wypracowanej w obrębie języka angielskiego, alegoryczno-osobistej, czy tej hebrajskiej, wspólnotowo-monumentalizującej)196. Jednocześnie zmieniają się studia nad "trzecimi". W pozycji świadków referencyjnych, tj. bystanders, pojawiają się sprawcy, postronni, aktorzy nie-ludzcy: rzeczy, budynki, zwierzęta. Najrzadziej wzywane w to pole (w globalnych bystander studies) są ofiary, przeszłe kategoryzacje nie zostały zatem całkowicie zarzucone.

Oddalenie od założeń studiów strukturalistycznych (antynomie, apozycje, napięcia i stabilne struktury nie objaśniają już wystarczająco skutecznie obserwowanych zjawisk) umożliwia badania aktorów i aktantów pola społecznego w ujęciu dynamicznym, relacyjnym i procesualnym, co skutkuje zwiększeniem komplikacji uzyskiwanych modeli i złożoności wniosków. Pod wpływem powyższych impulsów bystander studies zmieniają (a dokładniej - akcentują obecne już w latach dziewięćdziesiątych) nastawienie prowadzące do bardziej zróżnicowanego pojmowania swoich obiektów i zadań. Praca nad "wszystkimi innymi" bynajmniej się bowiem nie zakończyła zarówno pod względem teoretycznym, jak i historiograficznym. Do wykonania zadań szkicowanych przez współczesną krytykę potrzebujemy - zdaniem Mary Fulbrook - elastycznego, dynamicznego podejścia, które pozwoli zrozumieć długotrwałe funkcjonowanie jednostek wewnątrz niezwykle niestabilnego systemu kolektywnej i nieustającej przemocy, ich kalkulacje ryzyka i negocjacje etyczne, strategie ustanawiania oraz utrzymywania relacji bliskości i zależności, a także zasady jej zrywana i ignorowania. Istotne jest ponadto zrozumienie przemian, jakim podlegała po wojnie pamięć o własnym uwikłaniu w Zagładę: usprawiedliwień, wyjaśnień, zmiennych emocji warunkujących postawy wstydu, winy, poczucia odpowiedzialności czy przeciwnie - obojętności lub podtrzymywanej wrogości197. Wielu badaczy podkreśla, że rozumienie nie tyle ontologii bystanders, ile właśnie ujęcie epistemologiczne: rozkodowanie źródeł i przemian postawy postronności (bystanding behavior - Bar-On198) jest rzeczywistą stawką badań: tylko realna wiedza społeczno-historyczna pozwoli zastosować zebrane dane, niezwykle cenne w działaniach prewencyjnych wobec potencjalnych przyszłych ludobójstw, podkreślał dekadę temu Levine199. To właśnie rozmaite stopnie i formy "uwikłania", które rozważył ostatnio Michael Rothberg (2019)200, są kondycją definiującą postronnych i zasadniczym wyzwaniem dla przyszłych bystander studies.

W czasach "końca ery świadków" można przewidywać dalsze działania konserwujące status i wartość ekskluzywnej figury świadka-ocalałego-martyra, obsługującej zbyt wiele tożsamościowych i politycznych interesów, by szybko odeszła w niepamięć. Jednocześnie zachodzi ponowne zbliżenie, nałożenie lub wzajemne przenikanie pól społecznych, których esencjonalizujące rozdzielenie (pod względem funkcjonalnym i etnicznym) okazuje się coraz mniej przydatne, a także obciążone uzasadnionymi zarzutami. Przyszłość rozumienia kategorii świadka Holokaustu, świadka-postronnego i świadka-ofiary, może się decydować właśnie w rejonie Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie żyła najliczniejsza grupa konfrontowanych z wydarzeniami węzłowymi dla Zagłady. Wezwania do dekolonialnego podejścia do aktorów, pamięci i zasobów historycznych regionu pozwalają przewidywać odnowioną i pozbawioną uprzedzeń klasowo-rasowych uwagę skupioną na tutejszych zjawiskach świadczenia201. Zgromadzone tu archiwa i mnogie dane w najmniejszym stopniu nie są bliskie wyzyskania, a pole badawcze otwarte jest na przyszłe, liczne i wciąż konieczne interwencje.

BIBLIOGRAFIA

USC Shoah Foundation, The Institute for Visual History and Education, "New Dimensions in Testimony", https://sfi.usc.edu/dit.

Agamben Giorgio, Quel che resta di Auschwitz: l'archivio e il testimone: homo sacer 3, Torino: Bollati Boringhieri, 1998; wyd. polskie: Co zostaje z Auschwitz? Archiwum i świadek, tłum. Sławomir Królak, Warszawa: Sic!, 2008.

Apel Dora, Memory Effects: The Holocaust and the Art of Secondary Witnessing, New Brunswick: Rutgers University Press, 2002.

Barnett Victoria, Bystanders: Conscience and Complicity During the Holocaust, Westport: Greenwood Press, 1999.

Barnett Victoria, The Changing View of the 'Bystander' in Holocaust Scholarship: Historical, Ethical, and Political Implications, "Utah Law Review" 2017, nr 4.

Barnett Victoria, Reflections on the Concept of "Bystander" [w:] Looking at the Onlookers and Bystanders: Interdisciplinary Approaches to the Causes and Consequences of Passivity, red. Henrik Edgren, Stockholm: Forum för levande historia/The Living History Forum, 2012.

Bar-On Dan, The Bystander in Relation to the Victim and the Perpetrator: Today and During the Holocaust, "Social Justice Research" 2001, t. 14, nr 2.

Bartov Omer, Eastern Europe as the Site of Genocide, "The Journal of Modern History" 2008, t. 80, nr 3.

Bartov Omer, Wołanie krwi brata twego. Rekonstrukcja ludobójstwa w lokalnej skali, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2014, nr 10, t. 1.

Benveniste Émile, Indo-European Language and Society, tłum. Elizabeth Palmer, Coral Gables: University of Miami Press, 1973.

Benveniste Émile, Religion et superstition [w:] Le vocabulaire des institutions indo-européennes, t. 2: Pouvoir, droit, religion, red. Émile Benveniste, Paris: Les Éditions de Minuit, 1969.

Beorn Waitman Wade, Introduction [w:] The Holocaust in Eastern Europe: At the Epicenter of the Final Solution, London: Bloomsbury Academic, 2018.

Bilewicz Michał, Babińska Maria, Bystander, czyli kto? Potoczne wyobrażenia Polaków na temat stosunku do Żydów w czasie okupacji hitlerowskiej, "Teksty Drugie" 2018, nr 3.

Birt Marcin, Dekret sierpniowy PKWN z 1944 roku jako instrument legalizacji władzy komunistycznej w Polsce, "Studia nad Autorytaryzmem i Totalitaryzmem" 2019, nr 4.

Bloxham Donald, Kushner Tony, The Holocaust: Critical Historical Approaches, Manchester: Manchester University Press, 2004.

Błoński Jan, Biedni Polacy patrzą na getto, "Tygodnik Powszechny" 1987, nr 2.

Boom Bart van der, 'Wij weten niets van hun lot': Gewone Nederlanders en de Holocaust, Amsterdam: Boom, 2012.

Boom Bart van der, "The Auschwitz reservation": Dutch Victims and Bystanders and Their Knowledge of the Holocaust, "Holocaust and Genocide Studies" 2017, t. 31, nr 3.

Brückner Aleksander, Słownik etymologiczny języka polskiego, Kraków: Krakowska Spółka Wydawnicza, 1927.

Buryła Sławomir, Z perspektywy sprawców, ofiar i świadków, "Znak" 2007, nr 11.

Bush Jonathan A., Raul Hilberg (1926-2007). In Memoriam, "The Jewish Quarterly Review", jesień 2010, t. 100, nr 4.

Bystanders, Rescuers or Perpetrators? The Neutral Countries and the Shoah, red. Corry Guttstadt, Thomas Lutz, Bernd Rother, Yessica San Román, Berlin: Metropol Verlag, 2016.

Canetti Daphna, Hirschberger Gilad i in., Political Psychology, Collective Trauma from the Lab to the Real World: The Effects of the Holocaust on Contemporary Israeli Political Cognitions, "Political Psychology" 2018, nr 1.

Cesarani David, Levine Paul A., 'Bystanders' to the Holocaust: A Re-evaluation, New York: Routledge, 2014.

Cole Tim, Writing 'Bystanders' into Holocaust History in More Active Ways: 'Non-Jewish' Engagement with Ghettoisation, Hungary 1944, "Holocaust Studies: A Journal of Culture and History" 2005, t. 11, nr 1.

Cole Tim, Ehrenreich Robert M., The Perpetrator-Bystander-Victim Constellation: Rethinking Genocidal Relationships, "Human Organization" 2005, nr 3.

Czekanowski Jan, Hirszfeld Ludwik, Eksterminacja narodu żydowskiego oraz hitlerowska doktryna rasizmu w świetle nauki [w:] Ekspertyzy i orzeczenia przed Najwyższym Trybunałem Narodowym, red. Czesław Pilichowski, Warszawa: Ministerstwo Sprawiedliwości, Główna Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, 1981.

Dean Carolyn J., The Moral Witness. Trials and Testimony after Genocide, Ithaca-London Cornell University Press, 2019.

Desbois Patrick, Porteur de me?moires Texte imprime? sur les traces de la Shoah par balles, Paris: M. Lafon, 2007.

Edgren Henrik, The Project "Bystanders - Does it matter" [w:] Looking at the Onlookers and Bystanders: Interdisciplinary Approaches to the Causes and Consequences of Passivity, red. Henrik Edgren, Stockholm: Forum för levande historia/The Living History Forum, 2012.

Ekspertyzy i orzeczenia przed Najwyższym Trybunałem Narodowym, red. Czesław Pilichowski, Warszawa: Ministerstwo Sprawiedliwości, Główna Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, 1981.

Empire, Colony, Genocide: Conquest, Occupation and Subaltern Resistance in World History, red. A. Dirk Moses, New York-Oxford: Berghahn Books, 2008.

Engelking Barbara, Przegląd psychologicznych badań and ocalałymi z Holocaustu. Badania światowe, badania polskie [w:] eadem, Zagłada i pamięć. Doświadczenie Holocaustu i jego konsekwencje opisane na podstawie relacji autobiograficznych, Warszawa: Wydawnictwo IFiS PAN, 2001.

Felman Shoshana, In an Era of Testimony: Claude Lanzmann's Shoah, "Yale French Studies" 2000, nr 97: 50 Years of Yale French Studies: A Commemorative Anthology. Part 2: 1980-1998.

Felman Shoshana, The Juridical Unconscious: Trials and Traumas in the Twentieth Century, Cambridge, MA: Harvard University Press, 2002.

Filipkowski Piotr, Pozagładowe historie mówione: nagrania, archiwa, sposoby lektury, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2013, nr 9.

Finchelstein Federico, The Holocaust Canon: Rereading Raul Hilberg, "New German Critique", jesień 2005, nr 96.

Fricker Miranda, Epistemic Injustice: Power and the Ethics of Knowing, Oxford University Press, Oxford 2009.

Frosh Paul, Pinchevski Amit, Introduction. Why Media Witnessing? Why Now? [w:] eidem, Media Witnessing: Testimony in the Age of Mass Communication, London: Palgrave Macmillan, 2009.

Fulbrook Mary, Bystanders: Catchall Concept, Alluring Alibi, or Crucial Clue? [w:] Probing the Limits of Categorization: The Bystander in Holocaust History, red. Christina Morina, Krijn Thijs, New York: Berghahn Books, 2019.

Fulbrook Mary, A Small Town Near Auschwitz: Ordinary Nazis and the Holocaust, Oxford: Oxford University Press, 2012.

Gdzie jest brat Twój, Abel?, oprac. Anda Rottenberg, Warszawa: Zachęta, 1995.

German Colonialism: Race, the Holocaust, and Postwar Germany, red. Volker Langbehn, Mohammad Salama, New York: Columbia University Press, 2011.

Gilmore Leigh, Tainted Witness: Why We Doubt What Women Say about Their Lives, New York: Columbia University Press, 2017,.

Givoni Michal, The Care of the Witness: A Contemporary History of Testimony in Crises, New York: Cambridge University Press, 2016.

Głowacka Dorota, Negative Witnessing and the Perplexities of Forgiveness: Polish Jewish Contexts after the Shoah [w:] Essays on Levinas and the Law: A Mosaic, red. Desmond Manderson, Basingstoke-New York: Palgrave Macmillan, 2009.

Głowacka Dorota, Współ-pamięć, pamięć "negatywna" i dylematy przekładu w "wycinkach" z "Shoah" Claude'a Lanzmanna, "Teksty Drugie" 2016, nr 6.

Grabowska Barbara, Ćandi, Sati, Parwati. Z dziejów literatury indyjskiej, Warszawa: WUW, 2012.

Grabowski Jan, Natura Abhorrent Vacuum: Polish "Bystanders" and the Implementation of the "Final Solution" [w:] Probing the Limits of Categorization: The Bystander in Holocaust History, red. Christina Morina, Krijn Thijs, New York: Berghahn Books, 2019.

Greenspan Hank, The Power and Limits of the Metaphor of Survivors' Testimony [w:] Staging the Holocaust: The Shoah in Drama and Performance, red. Claude Schumacher, Cambridge: Cambridge University Press, 1998.

Gregory Sam, Cameras Everywhere: Ubiquitous Video Documentation of Human Rights, New Forms of Video Advocacy, and Considerations of Safety, Security, Dignity and Consent, "Journal of Human Rights Practice" 2010, nr 2.

Gross Jan Tomasz, Sąsiedzi. Historia zagłady żydowskiego miasteczka, Sejny: Fundacja Pogranicze, 2000.

Gross Jan Tomasz, Sprawcy, ofiary i inni, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2014, nr 10, t. 2.

Grynberg Henryk, Ekipa "Antygona", Warszawa: PIW, 1965.

Guide to Jewish History under Nazi Impact, red. Philip Friedman, Jacob Robinson, New York: YIVO Institute for Jewish Research, 1960.

Gumkowski Janusz, Kułakowski Tadeusz, Zbrodniarze hitlerowscy przed Najwyższym Trybunałem Narodowym, Warszawa: Wydawnictwo Prawnicze, 1961.

Gutwein Daniel, The Privatization of the Holocaust: Memory, Historiography, and Politics, "Israel Studies" 2009, t. 14, nr 1.

Hájková Anna, The Last Ghetto: An Everyday History of Theresienstadt, Oxford: Oxford University Press, 2020.

Hartman Geoffrey, Shoah and Intellectual Witness, "Partisan Review" 1998, nr 1.

Haska Agnieszka, Dowody i zeznania. Świadectwa o Zagładzie w pierwszych latach powojennych [w:] Świadek: jak się staje, czym jest?, red. Agnieszka Dauksza, Karolina Koprowska, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2019.

Hilberg Raul, Perpetrators, Victims, Bystanders: The Jewish Catastrophe 1933-1945, HarperCollins, New York 1992; wyd. polskie: Sprawcy, ofiary, świadkowie. Zagłada Żydów 1939-1945, tłum. Jerzy Giebułtowski, Warszawa: Centrum Badań nad Zagładą Żydów IFiS PAN i Cyklady, 2007.

Hilberg Raul, The Politics of Memory. The Journey of a Holocaust Historian, Chicago: Ivan R. Dee University Press, 1996; wyd. polskie: Pamięć i polityka. Droga historyka Zagłady, tłum. Jerzy Giebułtowski, Warszawa: Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów, 2012.

Hogervorst Susan, The Era of the User. Testimonies in the Digital Age, "Rethinking History" 2020, t. 24, nr 2.

Horoszowski Paweł, Kryminalistyka, Warszawa: PWN, 1956.

Human Response to the Holocaust: Perpetrators, Victims, Bystanders and Resisters, red. Michael D. Ryan, New York: Edwin Mellen Press, 1981.

Jäckel Eberhard, Wie es geschehen konnte, "Die Zeit" 1992, nr 41.

Janicka Elżbieta, Mord rytualny z aryjskiego paragrafu: o książce Jana Tomasza Grossa "Strach. Antysemityzm w Polsce tuż po wojnie. Historia moralnej zapaści", "Kultura i Społeczeństwo" 2008, nr 2.

Janicka Elżbieta, Obserwatorzy uczestniczący zamiast świadków i rama zamiast obrzeży. O nowe kategorie opisu polskiego kontekstu Zagłady, "Teksty Drugie" 2018, nr 3.

Janicka Elżbieta, Pamięć przyswojona. Koncepcja polskiego doświadczenia zagłady Żydów jako traumy zbiorowej w świetle rewizji kategorii świadka, "Studia Litteraria et Historica" 2014-2015, nr 3/4.

Janicka Elżbieta, Żukowski Tomasz, Ci nie są z ojczyzny naszej, "Gazeta Wyborcza", 7 V 2012, http://wyborcza.pl/magazyn/1,124059,11677718,Ci_nie_sa_z_ojczyzny_naszej.html.

Jockusch Laura, Historiography in Transit: Survivor Historians and the Writing of Holocaust History in the late 1940s, "Leo Baeck Institute Yearbook" 2014, t. 58.

Jong Steffi de, The Witness as Object: Video Testimonies in Holocaust Museums, New York: Berghahn Books, 2018.

Jong Steffi de, The Witness as Object: Video Testimony in Memorial Museums, New York: Berghahn Books, 2018.

Juifs et Polonais 1939-2008, red. Jean-Charles Szurek, Annette Wieviorka, Paris: Albin Michel, 2009.

Kałwa Dobrochna, Historia mówiona w krajach postkomunistycznych. Rekonesans, "Kultura i Historia" 2010, nr 18.

Kansteiner Wulf, Presner Todd, Introduction: The Field of Holocaust Studies and the Emergence of Global Holocaust Culture [w:] Probing the Ethics of Holocaust Culture, red. Claudio Fogu, Wulf Kansteiner, Todd Presner, Cambridge, MA: Harvard University Press, 2016.

Kapralski Sławomir, Naród z popiołów. Pamięć zagłady a tożsamość Romów, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Scholar, 2012.

Kapralski Sławomir, Niedźwiedzki Dariusz, Nowak Jacek, Czy można wejść dwa razy do tej samej rzeki? Polska pamięć o Żydach i Zagładzie 25 lat później, "Przegląd Socjologii Jakościowej" 2019, nr 1.

Katz Joshua T., Testimonia Ritus Italici: Male Genitalia, Solemn Declarations, and a New Latin Sound Law, "Harvard Studies in Classical Philology" 1998, t. 98.

Kijas Zdzisław J. OFM, Świadek męczeństwa i jego rola w świetle jurysprudencji Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, "Polonia Sacra" 2012, t. 16 (34), nr 30.

Knesebeck Julia von dem, The Roma Struggle for Compensation in Post-War Germany, Hartfield: University of Hertfordshire Press, 2011.

Kobielska Maria, Szczepan Aleksandra, Świadeczność. Leksykon świadków nie-miejsc pamięci [w:] Nie-miejsca pamięci (2). Nekrotopologie, red. Roma Sendyka, Aleksandra Janus, Karina Jarzyńska, Kinga Siewior, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2020.

Kopp Kristin, Gray Zones on the Inclusion of "Poland" in the Study of German Colonialism [w:] German Colonialism and National Identity, red. Michael Perraudin, Ju?rgen Zimmerer, New York: Routledge, 2011.

Koprowska Karolina, Postronni? Zagłada w relacjach chłopskich świadków, Kraków: Universitas, 2018.

Kössler Reinhart, From Genocide to Holocaust? Structural Parallels and Discursive Continuities, "Africa Spectrum" 2005, nr 2.

Krupa Bartłomiej, Opowiedzieć Zagładę. Polska proza i historiografia wobec Holocaustu (1987-2003), Kraków: Universitas, 2013.

Kurkowska-Budzan Marta, Informator, świadek historii, narrator - kilka wątków epistemologicznych i etycznych oral history, "Wrocławski Rocznik Historii Mówionej" 2011, t. 1.

Kushner Tony, 'Pissing in the Wind'? The Search for Nuance in the Study of Holocaust 'Bystanders' [w:] 'Bystanders' to the Holocaust: A Re-evaluation, red. David Cesarani, Paul A. Levine, New York: Routledge, 2014.

Lata czterdzieste. Początki polskiej narracji o Zagładzie, red. Maryla Hopfinger, Tomasz Żukowski, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2019.

Laub Dori, An Event Without A Witness: Truth, Testimony and Survival, Testimony [w:] Shoshana Felman, Dori Laub, Testimony: Crises of Witnessing in Literature, Psychoanalysis and History, New York: Routledge, 1991.

Laub Dori, Zdarzenie bez świadka: prawda, świadectwo oraz ocalenie, tłum. Tomasz Łysak, "Teksty Drugie" 2007, nr 5.

Laub Dori, Bodenstab Johanna, Dwadzieścia pięć lat później. Powrót do świadectw ocalałych z Holokaustu, "Wrocławski Rocznik Historii Mówionej" 2018, wyd. specjalne.

Lehrer Erica, Material kin: "Communities of implication" in post-colonial, post-Holocaust Polish ethnographic collections [w:] Across Anthropology. Troubling Colonial Legacies, Museums, and the Curatorial, red. Margareta von Oswald, Jonas Tinius, Leuven: Leuven University Press, 2020.

Leon-Dufoui Xavier, Dictionary of the New Testament, tłum. San Francisco: Terrence Prendergast, Harper & Row, 1980.

Levine Paul, On-lookers [w:] The Oxford Handbook of Holocaust Studies, red. Peter Hayes, John K. Roth, Oxford: Oxford University Press, 2010.

Margalit Avishai, Etyka pamięci, tłum. Katarzyna Liszka, Urszula Lisowska, Zofia Rosińska, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Scholar, 2023.

Markiel Tadeusz, Gniewczyna w czas wojny [w:] Tadeusz Markiel, Alina Skibińska, "Jakie to ma znaczenie, czy zrobili to z chciwości?". Zagłada domu Trynczerów, Warszawa: Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów, 2011.

Marrus Michael R., Acts That Speak for Themselves, "New York Times", 20 IX 1992.

Marrus Michael R., Holocaust. Historiografia, tłum. Agata Tomaszewska, Warszawa: Wiedza Powszechna, 1993.

Michman Dan, Historiography on the Holocaust in Poland: An Outsider's View of its Place within Recent General Developments in Holocaust [w:] New Directions in the History of the Jews in the Polish Lands, red. Antony Polonsky, Hanna Węgrzynek, Andrzej Żbikowski, Warszawa: Muzeum Historii Żydów Polskich Polin, Boston: Academic Studies Press, 2018.

Miles William F.S., The Nazi Holocaust and the Rwandan genocide. By Way of Introduction, "Journal of Genocide Research" 2003, nr 1, sekcja "Round Table".

Milevska Susana, Ästhetik des Wahrmachens. Über Künstler*innen und andere "unglaubwürdige" Zeug*innen, "Springerin" 2021, nr 4: Zeuge/Zeugin sein.

Misztal Henryk, Sanctorum Mater. Instrukcja Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych o prowadzeniu dochodzenia diecezjalnego lub eparchialnego w sprawach kanonizacyjnych. Komentarz, Lublin: KUL, 2008.

Moses A. Dirk, An antipodean genocide? The origins of the genocidal moment in the colonization of Australia, "Journal of Genocide Research" 2000, nr 2.

Nie-miejsca pamięci. Elementarz, red. Roma Sendyka, Karina Jarzyńska, Maria Kobielska, Jakub Muchowski, Aleksandra Szczepan, Kraków: Ośrodek Badań nad Kulturami Pamięci UJ, 2017.

Niziołek Grzegorz, Władza świadectwa. Między polityką a etyką, "Teksty Drugie" 2018, nr 3.

Nowak Jacek, Kapralski Sławomir, Niedźwiedzki Dariusz, On the Banality of Forgetting. Tracing the Memory of Jewish Culture in Poland, Berlin: Peter Lang, 2018.

Nycz Ryszard, My, świadkowie [w:] Świadek: jak się staje?, red. Agnieszka Dauksza, Karolina Koprowska, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2019.

Oliner Samuel, Oliner Pearl, The Altruistic Personality. Rescuers of Jews in Nazi Europe, New York: The Free Press, 1988.

Opowieść o niewinności. Kategoria świadka Zagłady w kulturze polskiej (1942-2015), red. Maryla Hopfinger, Tomasz Żukowski, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2018.

Oral History in Poland: Histories, Current Developments, Future Perspectives [w:] From Testimony to Story. Video Interviews about Nazi Crimes. Perspectives and Experiences in Four Countries, red. Dagi Knellessen, Ralf Possekel, Berlin: Stiftung Erinnerung, Verantwortung und Zukunft, 2015.

Orwid Maria, Trauma, Kraków: Wydawnictwo Literackie, 2009.

Ostrowska Joanna, Przemilczane. Seksualna praca przymusowa w czasie II wojny światowej, Warszawa: Marginesy 2018.

Pamięć nieprzyswojona. Polska pamięć Zagłady, tłum. Agata Tomaszewska, Warszawa: Cyklady, 2001.

Person Katarzyna, Policjanci. Wizerunek Żydowskiej Służby Porządkowej w getcie warszawskim, Warszawa: ŻIH, 2018.

Pollin-Galay Hannah, Ecologies of Witnessing. Language, Place, and Holocaust Testimony, New Haven: Yale University Press, 2018.

Reading Anna, Mobile Witnessing: Ethics and the Camera Phone in the 'War on Terror', "Globalizations" 2009, nr 1.

Redard Georges, Latin testis 'témoin = troisieme'? [w:] Recherches de linguistique: hommages a Maurice Leroy, red. Jean Bingen, André Coupez, Francine Mawet, Brussels: Université Libre de Bruxelles, 1980.

Rescue Attempts During the Holocaust, red. Yisrael Gutman, Efraim Zuroff, Jerusalem: Yad Vashem, 1977.

Ringelblum Emanuel, Stosunki polsko-żydowskie w czasie drugiej wojny światowej (1943) [w:] Archiwum Ringelbluma. Konspiracyjne Archiwum Getta Warszawy, t. 29a: Pisma Emanuela Ringelbluma z bunkra, oprac. Eleonora Bergman, Tadeusz Epsztein, Magdalena Siek, Warszawa: ŻIH, 2018.

Roth John K., Review to Raul Hilberg: Perpetrators, Victims, Bystanders, "Holocaust and Genocide Studies" 1994, nr 2.

Rothberg Michael, The Implicated Subject: Beyond Victims and Perpetrators, Stanford: Stanford University Press, 2019.

Rothberg Michael, Multidirectional Memory: Remembering the Holocaust in the Age of Decolonization, Stanford: Stanford University Press, 2009.

Rutkowski Krzysztof, Dembińska Edyta, Powojenne badania stresu pourazowego w Krakowie. Część I. Badania do 1989 roku / Post-War Research on Post-Traumatic Stress Disorder. Part I. Research before 1989, "Psychiatria Polska" 2016, nr 50.

Sabrow Martin, Der Zeitzeuge als Wanderer zwischen zwei Welten [w:] Die Gebur des Zeitzeugen nach 1945, red. Martin Sabrow, Norbert Frei, Göttingen: Wallstein, 2012.

Sadzik Piotr, "Naocznieśmy widzieli". Polscy świadkowie likwidacji gett na prowincji - analiza źródeł "oral history", w tym tomie.

Saloul Ihab, Henten Jan Willem van, Introduction [w:] Martyrdom. Canonisation, Contestation and Afterlives, red. Ihab Saloul, Jan Willem van Henten, Amsterdam: Amsterdam University Press, 2020.

Sawisz Anna, Obraz Żydów i stosunków polsko-żydowskich w listach telewidzów po emisji filmu "Shoah" [w:] Bliscy i dalecy. Studia nad postawami wobec innych narodów, ras i grup etnicznych, red. Aleksandra Jasińska-Kania, Warszawa: Uniwersytet Warszawski, Instytut Socjologii, 1992.

Schlott René, Raul Hilberg and His "Discovery" of the Bystander [w:] Probing the Limits of Categorization: The Bystander in Holocaust History, red. Christina Morina, Krijn Thijs, New York: Berghahn Books, 2019.

Schuppli Susan, Material Witness. Media, Forensics, Evidence, Boston: MIT Press, 2020.

Sendyka Roma, Bystanders as Visual Subjects: Onlookers, Spectators, Observers, Gawkers in Occupied Poland [w:] Probing the Limits of Categorization: The Bystander in Holocaust History, red. Christina Morina, Krijn Thijs, New York: Berghahn Books, 2019.

Sendyka Roma, Od obserwatorów do gapiów. Kategoria bystanders i analiza wizualna, "Teksty Drugie" 2018, nr 3.

Sendyka Roma, Od świadków do postronnych. Kategoria bystander i analiza podmiotów uwikłanych [w:] Świadek: jak się staje, czym jest?, red. Agnieszka Dauksza, Karolina Koprowska, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2019.

Sendyka Roma, Poświadek, przeciw-postronny i (niczyja) trauma, "Widok. Teorie i praktyki kultury wizualnej" 2017, nr 18.

Siedem procesów przed Najwyższym Trybunałem Narodowym, red. Tadeusz Cyprian, Jerzy Sawicki, Poznań: Instytut Zachodni, 1962.

Skibińska Alina, "My mówimy zamiast nich, mówimy w ich imieniu". Więźniowie Treblinki II świadkami Zagłady, w tym tomie.

Skibińska Alina, Źródła do badań nad zagładą Żydów na okupowanych ziemiach polskich. Przewodnik archiwalno-bibliograficzny, Warszawa: Centrum Badań nad Zagładą Żydów IFiS PAN i Cyklady, 2007.

Snochowska Gonzalez Claudia, Czy jesteśmy postkolonialni? O pewnym wrogim przejęciu [w:] PL: tożsamość wyobrażona, red. Joanna Tokarska-Bakir, Warszawa: Czarna Owca, 2013.

Snyder Timothy, Bloodlands: Europe between Hitler and Stalin, New York: Basic Books, 2010; wyd. polskie: Skrwawione ziemie: Europa między Hitlerem a Stalinem, tłum. Bartłomiej Pietrzyk, Warszawa: Świat Książki, 2011.

Sójka-Zielińska Katarzyna, Historia prawa, Warszawa: Wydawnictwa Prawnicze PWN, 1997.

Staub Ervin, Bystanders to Genocide [w:] Encyclopedia of Genocide, t. 1, red. Israel W. Charny, Santa Barbara: ABC-Clio, 1999.

Staub Ervin, Psychologia świadków, sprawców i ratujących bohaterów [w:] Zrozumieć Zagładę. Społeczna psychologia Holokaustu, red. Leonard S. Newman, Ralph Erber, tłum. Magdalena Budziszewska i in., Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 2009.

Staub Ervin, The Roots of Evil. The Origins of Genocide and other Group Violence, Cambridge: Cambridge University Press, 1989.

Steinlauf Michael C., Bondage to the Dead: Poland and the Memory of the Holocaust, Syracuse: Syracuse University Press, 1997; wyd. polskie: Pamięć nieprzyswojona. Polska pamięć Zagłady, tłum. Agata Tomaszewska, Warszawa: Cyklady, 2001.

Stryjek Tomasz, "Wojna o pamięć" o wydarzeniach lat trzydziestych-pięćdziesiątych XX wieku w Europie Środkowej i Wschodniej w latach 2005-2010 - strategie polityki Litwy, Łotwy, Estonii, Ukrainy i Rosji, "Kultura i Społeczeństwo" 2011, nr 4.

Szczepan Aleksandra, O wystawianiu historii. Świadek historii na scenie zbrodni, "Teksty Drugie" 2018, nr 3.

Sztuka polska wobec Holokaustu / Polish art and the Holocaust, red. Marta Budkowska, Warszawa: ŻIH, 2013.

Taft Margaret, From Victim to Survivor: The Emergence and Development of the Holocaust Witness, 1941-1949, Portland, OR: Vallentine Mitchell, 2013.

Ten jest z ojczyzny mojej. Polacy z pomocą Żydom 1939-1945, oprac. Władysław Bartoszewski, Zofia Lewinówna, Kraków: Znak, 1966.

The Nazi Holocaust: Historical Articles on the Destruction of European Jews, red. Michael R. Marrus, Westport: Meckler, 1989.

Thomas Günther, Witness as a Cultural Form of Communication [w:] Media Witnessing, red. Paul Frosh, Amit Pinchevski, London: Palgrave Macmillan, 2009.

Thomson Susan, Rwanda's Gacaca Courts, "Témoigner. Entre histoire et mémoire" 2015, nr 21.

Tokarska-Bakir Joanna, Go native. Debaty o książce Timothy Snydera, "Studia Litteraria et Historica" 2012, nr 1.

Ubertowska Aleksandra, "Niewidzialne świadectwa". Perspektywa feministyczna w badaniach nad literaturą Holokaustu, "Teksty Drugie" 2009, nr 4.

Vaan Michiel de, Etymological Dictionary of Latin and the Other Italic Languages, Leiden: Brill, 2008.

Vanagait? Ruta, M?siškiai, Vilnius: Alma Littera, 2016; wyd. polskie: Nasi. Podróżujac z wrogiem, tłum. Krzysztof Mazurek, Warszawa: Czarna Owca, 2017, jako współautor podany Efraim Zuroff.

Walczak Marek, "Alter Christus". Studia nad obrazowaniem świętości w sztuce średniowiecznej na przykładzie św. Tomasza Becketa, Kraków: Universitas, 2001.

Waxman Zoe?, Women in the Holocaust: A Feminist History, Oxford: Oxford University Press, 2017.

Weizman Eyal, Forensic Architecture. Notes from Fields and Forums, Kassel-Ostfildern: Documenta, 2012; wyd. polskie: Architektura forensyczna. Notatki z terenów i forów, tłum. Maria Gomulska, Maria Świątkowska, Roma Sendyka [w:] Rzeczowy świadek, red. Katarzyna Grzybowska, Sylwia Papier, Roma Sendyka, Kraków: Wydawnictwo UJ, 2019.

Weizman Eyal, Forensic Architecture: Violence at the Threshold of Detectability, New York: Zone Books, 2017.

Weizman Eyal, Introduction: Forensis [w:] Forensis. The Architecture of Public Truth, red. Forensic Architecture, Berlin: Sternberg Press, 2014.

Welzer Harald, Vom Zeit- zum Zukunftszeugen: Vorschlage zur Modernisierung der Erinnerungskultur [w:] Die Geburt des Zeitzeugen nach 1945, red. Martin Sabrow, Norbert Frei, Göttingen: Wallstein Verlag, 2012.

Wieviorka Annette, The Era of the Witness, tłum. Jared Stark, Ithaca-London: Cornell University Press, 2006.

Wieviorka Anette, Le Proc?s Eichmann, Bruxelles: Complexe, 1989 (seria "La Mémoire du Si?cle").

Women and the Holocaust: New Perspectives and Challenges, red. Andrea Petö, Louise Hecht, Karolina Krasuska, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2015.

Yates Frances, Sztuka pamięci, tłum. Witold Radwański, Warszawa: PIW, 1977.

Zeitlin Froma, The Vicarious Witness: Belated Memory and Authorial Presence in Recent Holocaust, "History and Theory" 1998, t. 10, nr 2.

Zertal Idith, Israel's Holocaust and the Politics of Nationhood, Cambridge: Cambridge University Press, 2005.

Zimmerer Jürgen, Colonialism and the Holocaust: Towards an Archaeology of Genocide [w:] Genocide and Settler Society: Frontier Violence and Stolen Indigenous Children in Australian History, red. A. Dirk Moses, New York-Oxford: Berghahn Books, 2004.

Zimmerer Jürgen, From Windhoek to Auschwitz? On the Relationship Between Colonialism and the Holocaust, London: Routledge, 2015.

Żbikowski Andrzej, The Dispute over the Status of a Witness to the Holocaust: Some Observations on How Research into the Destruction of the Polish Jews and into Polish-Jewish Relations during the Years of Nazi Occupation Has Changed since 1989, tłum. Jarosław Garliński [w:] New Directions in the History of the Jews in the Polish Lands, red. Antony Polonsky, Hanna Węgrzynek, Andrzej Żbikowski, Warszawa: Muzeum Historii Żydów Polskich Polin, Boston: Academic Studies Press, 2018.

Żbikowski Andrzej, U genezy Jedwabnego. Żydzi na Kresach Północno-Wschodnich II Rzeczypospolitej. Wrzesień 1939 - lipiec 1941, Warszawa: ŻIH, 2006.

Żukowski Tomasz, Wielki retusz. Jak zapomnieliśmy, że Polacy zabijali Żydów, Warszawa: Wielka Litera, 2018.

Piotr Sadzik"Naocznieśmy widzieli". Polscy świadkowie likwidacji gett na prowincji - analiza źródeł oral history

Świadek Zagłady, najważniejsza kategoria, którą posługiwano się w odniesieniu do postaw Polaków wobec eksterminacji Żydów, zdecydowanie domaga się dzisiaj rewizji i rekonfiguracji1. Triada Raula Hilberga2, używana przez lata w opisach podziału zagładowego pola społecznego, okazuje się obecnie dalece niewystarczająca ze względu na jej nieprzystawalność do wielu doświadczeń czasu okupacji. Liczne i niejednorodne role podejmowane wówczas przez członków polskiej zbiorowości nie wyczerpują się bowiem w przypisanej im przez Hilberga figurze bystanderów, stanowiącej jeden z trzech elementów zaproponowanego przez niego modelu, w którym dwa pozostałe wierzchołki trójkątnej struktury wyznaczaliby sprawcy (perpetrators) i ofiary (victims)3. Jeśli bystandera rozumieć wyłącznie jako stojącego z boku, "biernego postronnego obserwatora, nieuczestniczącego w zdarzeniu"4, stracimy z oczu inne odgrywane wtedy przez Polaków role, których rozpiętość sięga od rozmaitych form współsprawstwa po udzielanie Żydom pomocy5. Tym samym figurę "postronnego" (jak za Romą Sendyką będę dalej określał bystandera) należałoby wreszcie rozpatrywać w jej złożoności, pod swoją pozorną przejrzystością skrywa ona bowiem wielość postaw, które wciąż nie zostały wystarczająco dobrze opisane. Dokonując weryfikacji i rekonfiguracji polskiej pozycji czasu Zagłady, trzeba by więc w pierwszej kolejności dostrzec jej niejednolitość.

Ażeby zrealizować to zadanie, warto skupić się szczególnie na jednym momencie Zagłady - "akcjach likwidacyjnych". Pierwsze etapy akcji "Reinhardt", podczas której naziści wraz ze swoimi pomocnikami zlikwidowali na ziemiach polskich kilkaset gett, doprowadzając do śmierci około 2 mln Żydów, przez długi czas pozostawały słabiej rozpoznanym obszarem badań nad Holokaustem, ukrytym w cieniu studiów nad ludobójstwem w obozach koncentracyjnych i obozach zagłady6. Z biegiem lat braki te częściowo nadrobiono. Stało się tak za sprawą serii książek poświęconych niemieckiemu kierownictwu operacji7 czy nazistowskim jednostkom policyjnym i formacjom pomocnicznym8. Skupiono się też na doświadczeniu ofiar, analizując z jednej strony ich eksterminację, z drugiej zaś opór9. Na mapie badawczej wciąż pozostał jednak jeden obszar zdecydowanie najsłabiej opisany10, miejsce, którego specyfiki nie wyczerpuje dychotomia sprawstwa i ofiary - polscy postronni. Analiza postaw bystanderów stanowi zdecydowanie "najbardziej zaniedbane pole poholokaustowych badań społecznych"11. Mimo że "podmioty uwikłane"12, jakimi są polscy świadkowie, stanowią największą liczebnie grupę aktorów zdarzeń, a tym samym grupę mającą kapitalne znaczenie dla zrozumienia omawianej fazy Zagłady, ich perspektywa nadal nie doczekała się kompleksowego studium.

Tymczasem trudna do wyobrażenia, jeśli chodzi o jej skalę, brutalność i liczbę zabitych, masakra, jaką była likwidacja gett, "rozgrywała się na oczach sąsiadów"13. "Spektakl grozy"14, w jaki przemieniła się akcja "Reinhardt", jest tym momentem, w którym Zagłada stała się doświadczeniem publicznym, promieniując swoim oddziaływaniem na znajdujących się w jej bliskości Polaków. "Niemal każda ulica polskich miast i miasteczek spłynęła wtedy krwią, niemal każda większa stacja kolejowa była miejscem załadunku jadących na śmierć. Akcja "Reinhardt" odbywała się więc nierzadko przy odsłoniętej kurtynie, na oczach polskich współmieszkańców, niejednokrotnie przy ich współudziale, a także z ich korzyścią materialną, płynącą z "przejmowania" pozostawionego przez wywiezionych mienia"15. Przeprowadzane według zbliżonego scenariusza deportacje polskich Żydów stały się "publicznym spektaklem oglądanym przez miliony Polaków. [...] Tysiące gapiów towarzyszyło pędzonym do transportów śmierci Żydom w ostatniej drodze, tysiące innych wzięło udział w przeszukiwaniach dopiero co opróżnionych gett, rabując żydowskie mienie i wyciągając z bunkrów i schowków ukrywających się przed śmiercią Żydów"16. Ofiary tego etapu Zagłady ginęły na miejscu, nie zaś dopiero po wywózce do obozu17. Ogromna liczba umierała więc podczas ludobójstwa, które nie rozgrywało się poza świadomością osób znających zabijanych, ale na oczach lokalnej wspólnoty (communal genocide)18, kiedy Żydzi byli mordowani w obecności swoich nieżydowskich sąsiadów, rozstrzeliwani na ulicach miasteczek lub na miejscowym cmentarzu żydowskim19. "Holokaust na miejscu" był "Holokaustem od kul" (Holocaust by bullets)20.

Ten publiczny charakter Zagłady uwyraźnił się szczególnie na prowincji, gdzie w odróżnieniu od dużych miast gettoizacja nie była momentem przerwania kontaktów między Polakami i Żydami. O ile figurą zbiorowej wyobraźni stało się getto warszawskie, odgrodzone wysokim murem i ściśle strzeżone, o tyle w mniejszych miastach i miasteczkach granica ta miała nierzadko charakter prowizoryczny. Czasem wyznaczał ją drewniany parkan czy drut kolczasty. W miasteczkach, gdzie Żydzi stanowili przytłaczającą większość (Bobowa, Izbica, Daleszyce), w ogóle rezygnowano z wyznaczania terenu dzielnicy żydowskiej, tworząc "getta otwarte", co w praktyce oznaczało gettoizację całej miejscowości, której mieszkańcami, wyjętymi spod odnoszących się do Żydów nazistowskich regulacji, byli też nieliczni Polacy. W innych miejscowościach (Zamość, Sokołów Podlaski) Polacy w drodze wyjątku mieli nawet do pewnego momentu prawo mieszkać na terenie getta.

1 Emanuel Ringelblum, Stosunki polsko-żydowskie w czasie drugiej wojny światowej [w:] Archiwum Ringelbluma. Konspiracyjne Archiwum Getta Warszawy, t. 29: Pisma Emanuela Ringelbluma z getta, oprac. Joanna Nalewajko-Kulikov, Warszawa: ŻIH, 2018. W eseju Ringelblum zawarł wiele przenikliwych obserwacji o relacjach polsko-żydowskich w czasie okupacji niemieckiej.

2 Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego (dalej AŻIH), Centralna Żydowska Komisja Historyczna (dalej CŻKH), 303/XX/10, Protokół posiedzenia Żydowskiej Komisji Historycznej z 29 VIII 1944 r., k. 1-3, tłum. Olga Pieńkowska.

3 AŻIH, CŻKH, 303/XX/38, Cele i zadania Centralnej Żydowskiej Komisji Historycznej, k. 24.

4 Agnieszka Haska, Świadectwa o Zagładzie w pierwszych latach powojennych, "Teksty Drugie" 2018, nr 3, s. 365.

5 Jan Tomasz Gross, Sprawcy, ofiary i inni, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2014, nr 10, t. 2, s. 885.

6 Perpetrators, Victims, Bystanders: The Jewish Catastrophe, 1933-1945, New York: HarperCollins, 1992; wyd. polskie: Sprawcy, ofiary, świadkowie. Zagłada Żydów 1933-1945, tłum. Jerzy Giebułtowski, Warszawa: Centrum Badań nad Zagładą Żydów i Cyklady, 2007.

7. Całościowo tę problematykę podejmuje Roma Sendyka w tym tomie, rekonstruując samą koncepcję Hilberga oraz toczące się wokół niej debaty, a także perspektywy bystander studies.

8 Zob. Jerzy Topolski, Jak się pisze i rozumie historię. Tajemnice narracji historycznej, Warszawa: Oficyna Wydawnicza Rytm, 1996. Część klasycznych prac narratywistów przetłumaczono na język polski: Hayden White, Poetyka pisarstwa historycznego, red. Ewa Domańska, Marek Wilczyński, Kraków: Universitas, 2000 (wyd. 2 popr. i uzup. 2010); idem, Proza historyczna, red. Ewa Domańska, Kraków: Universitas, 2009; idem, Przeszłość praktyczna, red. Ewa Domańska, Kraków: Universitas, 2014; Frank Ankersmit, Narracja, reprezentacja, doświadczenie. Studia z teorii historiografii, red. i wstęp Ewa Domańska, Kraków: Universitas, 2004; Pamięć, etyka i historia. Anglo-amerykańska teoria historiografii lat dziewięćdziesiątych. (Antologia przekładów), red. Ewa Domańska, Poznań: Wydawnictwo Poznańskie, 2002.

9 Zob. Reinhart Koselleck, Przestrzeń doświadczenia i horyzont oczekiwań - dwie kategorie historyczne [w:] idem, Semantyka historyczna, wybór i oprac. Hubert Orłowski, tłum. Wojciech Kunicki, Poznań, Wydawnictwo Poznańskie, 2001, s. 359-388.

10 Zob. Rafał Stobiecki, Jakiej historii historiografii nam potrzeba?, 1 X 2014, http://www.kulturaihistoria.umcs.lublin.pl/pl/archives/5239#sdfootnote17sym (dostęp 3 XI 2023 r.).

11 Patrick Desbois, The Witnesses of Ukraine or Evidence from the Ground: The Research of Yahad-In Unum [w:] The Holocaust in Ukraine. New Sources and Perspectives. Conference Presentations, Washington, DC: Center for Advanced Holocaust Studies, 2013, s. 91-100.

12 Antonina Kłoskowska, Polacy wobec zagłady Żydów polskich. Próba typologii postaw, "Kultura i Społeczeństwo" 1988, nr 4.

13 Zob. np. Johanna Ray Vollhardt, Altruism born of suffering and prosocial behavior following adverse life events: A review and conceptualization, "Social Justice Research" 2009, t. 22, s. 53-97; Peter Suedfeld, Reverberations of the Holocaust fifty years later: Psychology's contributions to understanding persecution and genocide, "Canadian Psychology" 2000, t. 41, nr 1, s. 1-9.

14 Johanna Ray Vollhardt, Michał Bilewicz, After the Genocide: Psychological Perspectives on Victim, Bystander, and Perpetrator Groups, "Journal of Social Issues" 2013, t. 69, nr 1, s. 1-15.

15 Adrian Wójcik, Michał Bilewicz, Maria Lewicka, Living on the ashes: Collective representations of Polish-Jewish history among people living in the former Warsaw Ghetto area, "Cities" 2010, t. 27, nr 4, s. 195-203.

16 Zob. np. Collective Guilt: International Perspectives, red. Nyla R. Branscombe, Bertjan Doosje, New York: Cambridge University Press, 2004, szczególnie tekst: Sven Zebel, Bertjan Doosje, Russell Spears, R, It depends on your point of view: Implications of perspective-taking and national identification for Dutch collective guilt.

17 Zagłada w "Medalionach" Zofii Nałkowskiej. Tekst i konteksty, red. Tomasz Żukowski, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2016.

18 Opowieść o niewinności. Kategoria świadka Zagłady w kulturze polskiej (1942-2015), red. Maryla Hopfinger, Tomasz Żukowski, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2018.

19 Lata czterdzieste. Początki polskiej narracji o Zagładzie, red. Maryla Hopfinger, Tomasz Żukowski, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2019.

20 Termin "postronny" został wypracowany na seminarium "Patrząc na cudze cierpienie. O widzach, gapiach, obserwatorach i świadkach Zagłady" (Wydział Polonistyki, Uniwersytet Jagielloński, rok akademicki 2014/2015). "Postronny" jako ekwiwalent angielskiego terminu bystander pojawia się w publikacji Nie-miejsca pamięci. Elementarz, przygotowanej i wydanej przez Ośrodek Badań nad Kulturami Pamięci UJ (red. Roma Sendyka, Karina Jarzyńska, Maria Kobielska, Jakub Muchowski, Aleksandra Szczepan, Kraków 2017), a będącej pokłosiem projektu badawczego NPRH pt. "Nieupamiętnione miejsca ludobójstwa i ich wpływ na współczesne procesy wytwarzania form pamięci kolektywnej i tożsamości kulturowej w Polsce". Zob. też Roma Sendyka, Poświadek, przeciw-postronny i (niczyja) trauma, "Widok. Teorie i praktyki kultury wizualnej" 2017, nr 18. W formie "postronny świadek" używa tego terminu Aleksandra Szczepan (eadem, O wystawianiu historii. Świadek historii na scenie zbrodni, "Teksty Drugie" 2018, nr 3); określenie "postronny" rozwija Karolina Koprowska w książce Postronni? Zagłada w relacjach chłopskich świadków (Kraków: Universitas, 2018).

21 Świadek: jak się staje, czym jest?, red. Agnieszka Dauksza, Karolina Koprowska, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2019.

22 Zob. m.in. Jacek Leociak, Wizerunek Polaków w zapisach Żydów z dystryktu warszawskiego; Dariusz Libionka, Polska konspiracja wobec eksterminacji Żydów w dystrykcie warszawskim [w:] Prowincja noc. Życie i zagłada Żydów w dystrykcie warszawskim, red. Barbara Engelking, Jacek Leociak, Dariusz Libionka, Warszawa: Wydawnictwo IFiS PAN, 2007.

23 Zob. m.in. Karolina Panz, "Singerowie mieli sklep". Historia pewnej rodziny i jej mienia; Barbara Engelking, Czarna godzina. Rzeczy żydowskie oddane na przechowanie Polakom; Alina Skibińska, Problemy rewindykacji żydowskich nieruchomości w latach 1944-1950. Zagadnienia ogólne i szczegółowe (na przykładzie Szczebrzeszyna) [w:] Klucze i kasa. O mieniu żydowskim w Polsce pod okupacją niemiecką i we wczesnych latach powojennych 1939-1950, Warszawa: Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów, 2014.

24 Zob. m.in. Zuzanna Schnepf-Kołacz, Pomoc Polaków na wsi w czasie okupacji niemieckiej. Próba opisu na przykładzie Sprawiedliwych wśród Narodów Świata [w:] Zarys krajobrazu. Wieś polska wobec Zagłady Żydów 1942-1945, red. Barbara Engelking, Jan Grabowski, Warszawa: Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów, 2011.

25 Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski, t. 1-2, red. Barbara Engelking, Jan Grabowski, Warszawa: Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów, 2018.

26 Dla przykładu: Jerzy Giebułtowski, Dać przemówić faktom. O polskim wydaniu "Zagłady Żydów europejskich" Raula Hilberga (2013, nr 9, s. 656-660); Jan Tomasz Gross, Sprawcy, ofiary i inni (2014, nr 10, s. 885-888); Dan Michman, Społeczeństwo holenderskie i los Żydów: skomplikowana historia (2016, nr 12, s. 425-434); Christoph Dieckmann, Niemiecka polityka okupacyjna na Litwie w latach 1941-1944. Podsumowanie (2017, nr 13, s. 80-109); Luiza Nader, Polscy obserwatorzy Zagłady. Studium przypadków z zakresu sztuk wizualnych - uwagi wstępne (2018, nr 14, s. 165-211); Piotr Forecki, Książki pod specjalnym nadzorem [Mirosław Tryczyk, Miasta śmierci i Drzazga; Paweł Piotr Reszka, Płuczki] (2021, nr 17, s. 548-565).

27 Mary Fulbrook, Bystanders: Catchall concept, alluring alibi or crucial clue? [w:] Probing the Limits of Categorization. The Bystander in Holocaust History, red. Christina Morina, Krijn Thijs, New York: Berghahn Books, 2019, s. 3.

28 Zob. Dan Bar-On, The Bystander in Relation to the Victim and the Perpetrator: Today and during the Holocaust, "Social Justice Research" 2001, t. 14, nr 2, s. 127.

29 Fulbrook, Bystanders..., s. 23.

30 Zob. Mary Fulbrook, A Small Town Near Auschwitz: Ordinary Nazis And The Holocaust, Oxford: Oxford University Press, 2013.

31 Zofia Nałkowska, Dzienniki, t. 5: 1939-1944, oprac. wstęp i komentarze Hanna Kirchner, Warszawa: Czytelnik, 1996, s. 445.

32 Zofia Nałkowska, Medaliony, Warszawa: Czytelnik, 1966, s. 32.

33 Zob. Maria Janion, Bohater, spisek, śmierć. Wykłady żydowskie, Warszawa: W.A.B., 2009 - fundamentalna praca o fantazmatycznym imaginarium Żyda w polskiej kulturze; Joanna Tokarska-Bakir, Legendy o krwi. Antropologia przesądu, Warszawa: W.A.B., 2008 - o wizerunku Żyda jako sprawcy mordów rytualnych i profanacji hostii, który jest nie tylko źródłem antyjudaizmu, lecz także stanowi rdzeń tradycyjnego chrześcijańskiego podejścia do Żydów, aktualnego do dziś, zob. też jej esej Żydzi u Kolberga [w:] eadem, Rzeczy mgliste. Eseje i studia, Sejny: Pogranicze, 2004.

34 Nałkowska, Medaliony, s. 27.

1.

Przez dziesiątki lat, które minęły od Zagłady, zmieniało się rozumienie terminu "świadkowie". O Polakach jako jej świadkach pisał już w czasie wojny żydowski historyk Emanuel Ringelblum1, ale zaraz po wojnie najważniejszymi świadkami stali się Żydzi, którzy przeżyli. To właśnie ich zeznania (najwcześniejsze pochodzą z 20 sierpnia 1944 r.) legły u podstaw powołanej kilka dni później w Lublinie Żydowskiej Komisji Historycznej, mającej na celu "stworzenie jak największej liczby materiałów dla historii"2. Zeznania zbierano zresztą również poza Polską; początkowo wszędzie gromadzone relacje świadków miały służyć nie tylko dokumentowaniu wydarzeń, lecz także jako materiał dowodowy do planowanych procesów przeciwko sprawcom Zagłady. Podkreślano aspekt prawny tych relacji, ich rangę zaprotokołowanego i podpisanego zeznania. "To, co obecnie zostanie napisane, powinno być aktem oskarżenia" - stwierdził dr Filip Friedman, przewodniczący powstałej w końcu grudnia 1944 r. Centralnej Żydowskiej Komisji Historycznej3. Jak zauważa Agnieszka Haska, w tych pierwszych latach "w centrum zainteresowania znajdował się właśnie świadek - zeznający - i jego doświadczenie. Jego relacja miała być przede wszystkim podstawowym materiałem źródłowym "do zrekonstruowania aktu oskarżenia przeciwko całemu narodowi niemieckiemu i poszczególnym znanym z nazwiska i imienia Niemcom, którzy brali udział w dziele zbrodni, wreszcie przeciwko tym wszystkim, którzy okryli się hańbą współdziałania z Niemcami". Tak rozumianymi świadkami byli oczywiście nie tylko Żydzi, ale także Polacy i inni byli więźniowie obozów czy ogólniej - ci, którzy widzieli niemieckie okrucieństwa i mogli o nich świadczyć. Dopiero później zeznanie stawało się "źródłem do badania dziejów żydowskich", które należało opracować historycznie"4.

Z biegiem lat poszerzyło się i zmieniło też rozumienie terminu "świadek". Analizowanie i problematyzowanie tego pojęcia w Polsce komplikuje to, że słowu "świadek" w języku polskim odpowiadają w języku angielskim dwa słowa - "bystander" i "witness". Zwracał na to uwagę Jan Tomasz Gross, pisząc, że "w języku polskim słowo bystanders nie ma dobrego ekwiwalentu. Tłumaczenie go jako "świadkowie" jest niewłaściwe. W języku angielskim istnieje słowo "świadek" i jest nim witness. Bystander to jedynie ktoś przypadkowo znajdujący się w pobliżu, który wcale świadkiem (tego, co się dzieje w pobliżu) być nie musi. Może nim być, ale nie musi. Znaczenie słowa bystander jest bardziej neutralne, obojętne w stosunku do tego, co się dzieje nieopodal. Bystander to równie dobrze osoba odwrócona tyłem, zajęta swoimi sprawami, jak i ktoś wspinający się na palce w tłumie gapiów"5.

Termin "bystanders" wprowadził do dyskursu naukowego (i nie tylko) dotyczącego Zagłady amerykański politolog Raul Hilberg w swojej klasycznej monografii Sprawcy, ofiary, świadkowie. Zagłada Żydów 1933-19456. "Ten trzeci" uzmysławia nam, że pełny opis XX-wiecznej tragedii Żydów wymaga czegoś więcej niż wskazania na sprawców i ofiary, istotne jest zachowanie lokalnych społeczności, osób postronnych, stanowiących kluczową nieraz część dynamiki sytuacyjnej, w jakiej znajdowali się Żydzi. Było to ważne spostrzeżenie, które dało impuls do rosnącego w skali globalnej zainteresowania kategorią "bystanders". W swojej książce Hilberg rozdzielił role - Niemcy byli sprawcami, "tubylcy" obserwatorami, a Żydom przydzielił rolę ofiar, obniżając rangę ich świadectw przez ograniczenie ich zakresu i wagi. Taki podział ról utrzymywał się długo, dopiero w ostatnich latach rozwijają się dynamicznie bystander studies7, a badacze dochodzą do wniosku, że te kategorie niewystarczająco opisują stopień skomplikowania relacji między aktorami procesu Zagłady.

Jeszcze przed Hilbergiem o roli świadków (postronnych, obserwatorów) zaczęto mówić w latach sześćdziesiątych XX w., co wiązało się ze stopniowym odchodzeniem od tradycyjnie pojmowanej historii pozytywistycznej, z przełomem narratywistycznym w metodologii historii8 oraz przemianami samej dziedziny, wyrażanymi między innymi w proponowanym przez historyka Reinharta Kosellecka nowoczesnym ujęciu historii jako doświadczenia9. Zmiany w filozofii historii pozwoliły na stawianie nowych pytań i rozszerzenie pola badawczego dyscypliny. Nie ustają dyskusje zwolenników narratywizmu (Hayden White) z rzecznikami pozytywizmu czy postpozytywizmu (Chris Lorenz) oraz poszukiwanie między nimi "trzeciej drogi" (Aviezer Tucker)10. Zarazem przez lata, jakie upłynęły od Zagłady, zmniejszał się dystans między metanarracjami historycznymi a doświadczeniami pojedynczych osób lub grup. Jednocześnie badania nad Zagładą wykroczyły poza dyscyplinę historii; nowe spojrzenie i odmienne perspektywy wnieśli do nich antropolodzy, psycholodzy, socjolodzy czy historycy literatury i sztuki. Badacze zaczęli penetrować słabo eksplorowane lub wcale niedostrzegane wcześniej obszary, pojawiły się nowe pytania, tematy, a tym samym nowe interpretacje i wnioski. Jednym z nich jest niejednoznaczna i złożona kategoria świadków - "tych trzecich".

Triada sprawcy-ofiary-świadkowie (perpetrators-victims-bystanders) nie tylko definiowała przez lata dyskurs historyczny, lecz także zakorzeniła się na trwałe w wyobrażeniach społecznych. Sam Hilberg widział ambiwalencję postaw świadków, pisząc, że czasem stają się sprawcami. Granice między ofiarą a świadkiem czy świadkiem a sprawcą bywają nieostre. Kategoria "świadka" ma bardzo szeroki zakres znaczeniowy i może oznaczać zarówno gapia, obserwatora, przechodnia, jak i biernego lub czynnego - na rozmaite sposoby uwikłanego - uczestnika wydarzeń. Patrick Desbois, twórca archiwum Yahad-In Unum, badający Zagładę dokonywaną poprzez masowe rozstrzeliwania (Holocaust by bullets), wyróżnia trzy kategorie świadków Zagłady: pośrednich - tych, którzy jedynie widzieli Żydów prowadzonych na śmierć; bezpośrednich - oglądających same egzekucje; oraz requisitioned civillians - ludzi przymusowo zabranych przez Niemców do pomocy - kopania grobów, wożenia ciał, sortowania ubrań itp.11 Jednocześnie osoby niebędące sprawcami lub ofiarami Zagłady, czyli osoby postronne, są grupą najliczniejszą. Wyrazisty podział na trzy kategorie miał jednak także inne - negatywne - konsekwencje.

Zainteresowanie figurą świadka przesunęło się w kierunku rozważań na temat różnego typu gotowych, ugruntowanych narracji, reprezentacji, prawdziwości i falsyfikacji świadectwa czy wreszcie różnych wymiarów obecności świadka.

Świadkom wydarzeń wiele uwagi poświęcili także socjolodzy i psycholodzy, opisując indywidualne zachowania i zwracając uwagę na możliwość odgrywania wielu ról przez jedną osobę.. Wybitna polska socjolożka Antonina Kłoskowska sformułowała w latach osiemdziesiątych XX w. typologię postaw Polaków wobec zagłady Żydów12. Wyróżniła pięć typów: wroga postawa aktywna (czyli udział w zbrodni); niechętna bierność i bierność współczująca - jako najczęstsze postawy Polaków wobec Żydów, zupełna obojętność oraz czynna postawa pomocy (chodzi zarówno o ratujących bezinteresownie, jak i o płatnych pomocników). Większość badań psychologicznych dotyczących ludobójstwa i jego następstw odnosi się jednak do społecznych pozycji/ról świadka, sprawcy lub ofiary. Najwięcej badań nad Holokaustem z zakresu psychologii społecznej i klinicznej koncentruje się na traumie i jej destrukcyjnych konsekwencjach, także w kolejnych pokoleniach, przede wszystkim ofiar. Zaczynają się pojawiać również badania nad pozytywnymi zjawiskami po aktach masowej przemocy, takimi jak altruizm i solidarność z innymi grupami ofiar13. Jak zwracają uwagę Johanna Ray Vollhardt i Michał Bilewicz, wciąż stosunkowo niewiele jest badań dotyczących świadków przemocy, mimo że, jak wiadomo, "w czasie ludobójstwa zachowania osób postronnych pozwalają, a nawet zachęcają sprawców do popełniania zbrodni, a działania sprawców znacząco wpływają na postawy osób postronnych wobec ofiar"14. Sam Bilewicz jest współautorem jednego z nielicznych i bardzo ciekawych badań skupiających się na potomkach świadków/postronnych/widzów, którzy mieszkają na terenie dawnego getta warszawskiego i którzy - jak wskazują wyniki badań - wyrażali duże zainteresowanie historią ludobójstwa w swoim rodzinnym mieście15. Jak ustalono w toku innych badań, stopień, w jakim potomkowie świadków doświadczają zbiorowej winy za bierność przodków, zależy od tego, w jakiej mierze są oni zdolni przyjąć perspektywę historycznych ofiar i sprawców16, co powoduje, że perspektywa porozumienia (pojednania?) między potomkami osób postronnych i ofiar ludobójstwa jest niełatwa, zagraża bowiem - także w wypadku świadków - wizerunkowi moralnemu własnej grupy.

Istotny wkład w badania nad kategorią świadka w polskiej kulturze powojennej wniosła w ostatnich latach grupa historyków literatury i antropologów kultury z Instytutu Badań Literackich PAN we współpracy z uczonymi z innych ośrodków akademickich. Niezwykle ważnym ich głosem są trzy tomy podsumowujące kilkuletni projekt badawczy pod kierownictwem Maryli Hopfinger, w którym badacze zrekapitulowali - często w nowatorski sposób - polski dyskurs o byciu świadkiem Zagłady, analizując wielorakie i różnorodne wypowiedzi na ten temat, począwszy od lat czterdziestych XX w. do 2015 r., czasem powszechnie znane, czasem na dobre zapomniane. W tomie Zagłada w "Medalionach" Zofii Nałkowskiej. Tekst i konteksty17 po raz pierwszy tak gruntownie i wszechstronnie przebadano zarówno tekst Medalionów, jak i jego uwikłania w ówczesną, a także współczesną sytuację społeczno-polityczną. Fenomen świadka i świadectwa staje się w tych dociekaniach kluczową figurą poznawczą i interpretacyjną. Autorzy kolejnej książki zespołu, Opowieść o niewinności. Kategoria świadka Zagłady w kulturze polskiej (1942-2015)18 zajmują się między innymi mechanizmami konstruowania figury polskiego świadka podczas Zagłady w dyskursie publicznym, żydowskimi narracjami o polskich świadkach, kwestią winy, obojętności, przemocy symbolicznej w literaturze, filmie fabularnym i dokumentalnym. Znamienny jest tytuł tekstu otwierającego tom: Wszyscy jesteśmy świadkami. Zamiast wstępu. Trzecia książka zbiorowa tej samej grupy badaczy, Lata czterdzieste. Początki polskiej narracji o Zagładzie19, przynosi studia nad ukazującymi się jeszcze w czasie wojny i w pierwszych latach po wojnie świadectwami Zagłady w literaturze, prasie konspiracyjnej i gadzinowej, podręcznikach szkolnych, publicystyce.

Przyjęta w tych książkach perspektywa pozwoliła uchwycić przemiany, a raczej łagodzące retusze narracji o stosunkach polsko-żydowskich. Roma Sendyka w obszernym omówieniu trzech tomów poświęciła dużo uwagi prezentowanej tam wieloaspektowej analizie samego pojęcia "świadka", podkreślając jego znaczenie jako skomplikowanej konstrukcji dyskursywnej, a nie jedynie historycznego aktora pola przemocy, i wskazując na deformującą poznanie historyczne kontaminację pozycji "świadka" i "bystandera"; jako polski ekwiwalent zaproponowała termin "postronny"20.

Liczącym się głosem w dyskusji o świadkowaniu Zagładzie był numer "Tekstów Drugich" poruszający kwestię "ustanawiania świadka" (3/2018); zawarte tam artykuły, uzupełnione następnie o kilka tekstów, zostały opublikowane w tomie Świadek: jak się staje, czym jest? (2019)21. Autorzy tej monografii analizowali krytycznie pojęcie świadka, bazując na kategoriach materialności i cielesności, zwracali także uwagę na istnienie bioświadków oraz świadków rzeczowych.

Oddawana do rąk czytelników książka jest kolejną wypowiedzią poświęconą temu zagadnieniu - nie pierwszą i zapewne nie ostatnią. Jest głosem w toczącej się w Polsce dyskusji na temat świadkowania Zagładzie, a raczej w pewnym nurcie tej dyskusji, rewidującym tradycyjne rodzime narracje.

2.

Centrum Badań nad Zagładą Żydów IFiS PAN ma zagadnienie świadków Zagłady w orbicie zainteresowań od początku swojego istnienia. Na ten temat pisaliśmy już między innymi w tomach: Prowincja noc22, Klucze i kasa23, Zarys krajobrazu24, a przed wszystkim w Dalej jest noc25. W tym ostatnim opracowaniu autor każdego z rozdziałów opisywał relacje polsko-żydowskie przed wojną, w jej trakcie i później na terenie jednego powiatu. W tomach rocznika "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" ukazało się wiele artykułów na temat świadków, a także omówień czy recenzji z publikacji poruszających problematykę świadkowania Zagładzie26.

Prezentowany tom jest owocem kilkuletniej pracy interdyscyplinarnego zespołu, który badał Zagładę z różnych perspektyw metodologicznych i teoretycznych, odwołując się do różnych tradycji badawczych: od analiz stricte historycznych oraz językoznawczych, przez podejście psychologiczne i socjologiczne, wykorzystywanie narzędzi antropologii kultury i studiów wizualnych, po historię sztuki czy inspiracje płynące z tego nurtu nowej humanistyki, który wyraża się w zwrocie ku materialności, ku rzeczom. Baza źródłowa zamieszczonych tu studiów jest również rozległa: od różnego rodzaju tekstów (dokumentów, prasy, relacji, zapisów diarystycznych, wspomnień, zeznań), przez materiały ikonograficzne, po zachowane w archiwach świadectwa audiowizualne oraz wywiady ze świadkami wydarzeń.

Nie przedstawiamy syntezy problemu, lecz wieloaspektową analizę różnych grup świadków, a także samych ofiar. W naszych artykułach nie używamy wielkich kwantyfikatorów czy generalizacji, skupiamy się na postawach, wyborach i zachowaniach pojedynczych osób czy grup. Przyglądamy się również samej kategorii "świadka Zagłady", uwzględniając całą jej wielowymiarowość i złożoność. W okupowanej Polsce szczególnie uwidoczniło się, jak bardzo rozróżnienie świadka, ofiary i sprawcy było nieostre. Na przykład do mechanizmów stosowanych przez niemiecką administrację i policję należało wymuszanie współpracy Żydów na kolejnych etapach procesu eksterminacji. Polityka ta prowadziła do tego, że ofiary stawały się jednocześnie sprawcami, jak członkowie Judenratów sporządzający listy deportacyjne, policjanci żydowscy biorący czynny udział w "akcjach wysiedleńczych" czy wreszcie - najbardziej drastyczny przykład - członkowie Sonderkommando obsługujący komory gazowe czy krematoria. Historycy opisujący eksterminację Żydów w okupowanej Polsce nie zawsze brali pod uwagę, że ofiary były najbliższymi i zarazem najważniejszymi świadkami Zagłady. I z tego powodu pozostawione przez nie świadectwa mają wyjątkowe znaczenie.

Świadkami Zagłady bywali także urzędnicy nie-Żydzi, pracujący na różnych szczeblach administracji okupacyjnej, z racji zajmowanego stanowiska niejednokrotnie biorący udział w przeprowadzaniu wysiedleń (np. wójtowie i sołtysi na rozkaz Niemców organizujący przewóz Żydów do punktów deportacyjnych). Czy można ich uznać za neutralnego świadka, czy współsprawcę, a może też ofiarę? Czy są za te czyny odpowiedzialni karnie, czy nie powinni być sądzeni? Ocena najczęściej zależy od dokładnego poznania okoliczności, w tym indywidualnych postaw i zachowań, czasem wręcz najdrobniejszych gestów lub pojedynczych słów świadczących o ich stosunku do ofiar przemocy i eksterminacji.

W Polsce od początku okupacji niemiecka polityka antyżydowska była realizowana nie w ukryciu, lecz "na widoku" - w przestrzeni publicznej. Zagłada dokonała się na oczach polskich sąsiadów: świadków "akcji wysiedleńczych", masowych egzekucji, deportacji, transportów do obozów śmierci. Czy - obserwując to wszystko - i w jakim stopniu świadkowie zdawali sobie sprawę ze znaczenia rozgrywających się wydarzeń oraz jak determinowało to ich postawy i zachowania? Czy widok mordu na Żydach był doświadczeniem wyjątkowym, czy raczej epizodem w szeregu różnych trudnych wojennych doświadczeń? Nie-Żydzi obserwowali proces, ciąg wielu wydarzeń rozciągniętych w czasie, wśród których sam akt eksterminacji był często jednodniowym "epizodem" - akcją deportacyjną do obozu zagłady albo zbiorową egzekucją przeprowadzoną na cmentarzu lub za miastem. Kiedy zaczęto rozumieć, że mordowanie Żydów ma charakter masowy i że Niemcom chodzi o zlikwidowanie całego narodu? Czy wyniszczenie Żydów postrzegano w perspektywie moralnej, religijnej, czy raczej widziano ją w kategoriach społeczno-ekonomicznych?

Tom otwierają dwa teksty metodologiczne. Artykuł Romy Sendyki Świadek jako "bystander", świadek jako "witness". Podziały i sojusze kategorii przynosi rekapitulację stanu badań, dokonaną w sposób syntetyczny i precyzyjny. Buduje fundament badawczy do dalszych poszukiwań, jednocześnie chwytając moment przejścia, czyli dynamiczny stan ewoluowania podejść metodologicznych i przeobrażanie się kategorii badawczej "świadka", różnorodne próby jej redefiniowania, opanowywania terminologicznego, oraz pokazuje nowe perspektywy badawcze i nowe kierunki poszukiwań. W kontekście tematyki prezentowanej czytelnikom książki jest to tekst o znaczeniu zasadniczym: tworzy ramy teoretyczne i metodologiczne dla pozostałych, bardzo różnorodnych artykułów. Stabilizuje więc podejmowaną tu refleksję, ponieważ jako punkt odniesienia buduje oś koncepcyjną, ukazuje szerokie konteksty antropologiczne, filozoficzne, psychoanalityczne wreszcie. Tym sposobem zgromadzone w tomie poszczególne studia, odnoszące się do różnych obszarów doświadczenia Zagłady, różnych aktorów tego doświadczenia, różnych sytuacji i terytoriów, w tekście Romy Sendyki odnajdują wspólny mianownik. W tym sensie tekst ten jest nie tylko teoretycznym wprowadzeniem do całego tomu, lecz także stanowi - wychodzące już poza horyzont samej książki, ale z niej wyrastające - osobne studium dotyczące newralgicznej dziś problematyki badań nad Zagładą. Roma Sendyka ukazuje bowiem ewolucję studiów nad świadkiem w zachodnioeuropejskiej tradycji badawczej, konfrontując ją z wchodzącymi z nią w polemikę czy dialogiczne napięcie nowymi polskimi badaniami nad świadkami Zagłady. Innymi słowy, omawia tradycję badawczą, spory z tą tradycją oraz kształtujący się nowy język badawczy opisu i analizy zjawiska.

Z tekstem koresponduje artykuł Piotra Sadzika "Naocznieśmy widzieli". Polscy świadkowie likwidacji gett na prowincji - analiza źródeł "oral history", którego autor analizuje niedocenianą jego zdaniem naoczność wydarzeń rozgrywających się "w polu widzenia" podmiotów "postronnych" czy "uwikłanych". Piotr Sadzik skupia uwagę na lokalnych egzekucjach, aby pokazać złożoność, niejednorodność grupy "trzecich" i wielość postaw mieszczących się w polskiej perspektywie. Materiałem poddanym tu obserwacji są rejestracje wywiadów z nieżydowskimi świadkami Zagłady, wybrane z zasobów United States Holocaust Memorial Museum. Analizując nagrane relacje świadków, autor wskazuje na konkretnych przykładach, jak opowiadanej historii towarzyszą pozawerbalne, somatyczne sygnały ewokujące bezpośrednio okrucieństwo relacjonowanych zdarzeń - przez obsesyjne powtórzenia, i gesty, mimetycznie odtwarzające zobaczone niegdyś sceny. Piotr Sadzik proponuje także nową bogatą typologię pozycji zajmowanych przez postronnych, podkreślającą niejednolitość tej grupy.

W części drugiej tomu czytelnik znajdzie artykuły odnoszące się do naocznych nieżydowskich świadków Zagłady. Michał Kowalski w tekście "Chyba Żydów będą brać do Treblinki. Lepiej będzie, gdy zostaniesz w domu". Polscy mieszkańcy miasteczek leżących wokół Treblinki jako świadkowie Zagłady analizuje kompleksowo reakcje świadków na likwidację gett i eksterminację Żydów w miejscowościach położonych w pobliżu obozu zagłady w Treblince: w Sokołowie Podlaskim, Węgrowie, Stoczku Węgrowskim, Kosowie Lackim, Sterdyni. Przedstawia różnorodne postawy mieszkańców tych miejscowości, a także emocjonalne reakcje naocznych świadków - ich przerażenie, strach, ciekawość - na widok mordowania starców, dzieci i kobiet. Opisuje, jak z upływem czasu świadkowie przechodzą w tryb zobojętnienia, wyparcia, racjonalizacji. W artykule tym, opartym na terenowym studium pamięci, autor traktuje pamięć nie tylko jako samoistny fenomen, lecz jednocześnie źródło pozwalające wejrzeć w zdarzenia historyczne.

Relacje świadków osadzone lokalnie analizuje również Stanisław Boridczenko w artykule Mieszkańcy Prużany i okolic jako świadkowie Zagłady. Artykuł wypełnia lukę w piśmiennictwie naukowym dotyczącym Zagłady na Zachodniej Białorusi. Autor wykorzystuje 35 wywiadów biograficznych z mieszkańcami regionu, które sam przeprowadził w latach 2014-2021, i uzupełnia je wywiadami z innych kolekcji, źródłami archiwalnymi, a także relacjami żydowskimi. Stanisław Boridczenko podejmuje próbę odtworzenia chronologii prześladowań Żydów po wkroczeniu Niemców: wprowadzenie oznaczeń i innych szykan, egzekucje pod pretekstem likwidacji komunistów, a w końcu utworzenie getta (Judenstadt Prużana), oraz nastawienia mieszkańców do tych wydarzeń. Autor przedstawia też postrzeganie przez lokalną ludność likwidacji getta oraz licznych wówczas w Prużanie ucieczek Żydów i ich akcesu do okolicznej partyzantki. Uwypukla z jednej strony fundamentalną różnicę, z drugiej zaś podobieństwo między pamięcią Żydów a pamięcią nie-Żydów. Patrząc na historię Zagłady także z perspektywy miejscowych nie-Żydów, w kilku miejscach odbiega od standardowego pisania o Holokauście; dotyczy to zwłaszcza żydowskich grup przetrwania. Chrześcijanie postrzegali ich członków jako zagrożenie i bandytów, Żydów więc wyłapywano i przekazywano policji. Na przykładzie Prużany Stanisław Boridczenko analizuje mechanizmy obojętności, pokazując, że jednym z najważniejszych czynników uzasadniających bierność był strach połączony z przekonaniem o całkowitej obcości Żydów.

Na świadkach z terenów wschodnich - tym razem ukraińskich - koncentruje się też artykuł Anny Wylegały Polscy i ukraińscy świadkowie Zagłady na wsi dystryktu Galicja. Rekonstrukcja struktury doświadczenia. Autorka analizuje w nim to, czego doświadczyli, co widzieli, co odczuwali, patrząc na śmierć, oraz jak o tym opowiadali i jak funkcjonowali po wojnie w "postzagładowej przestrzeni materialnej". Na tych terenach Żydzi mieszkali prawie w każdej wsi, a eksterminacja miała wyjątkowy charakter - Niemcy nie wywozili ofiar do obozów zagłady, lecz rozstrzeliwali je na miejscu. Podobnie jak w tekście omówionym poprzednio, również tu autorka jako część bogatego materiału źródłowego wykorzystuje 150 własnych wywiadów biograficznych, zarejestrowanych w latach 2017-2021. Przedstawiwszy kolejne etapy prześladowań Żydów aż do eksterminacji, Anna Wylegała dochodzi do wniosku, że w odniesieniu do wschodniogalicyjskiej wsi trudno mówić o dystansie i niezaangażowanych świadkach w okolicznościach, gdy odbierano Zagładę "wszystkimi zmysłami", a część świadków została zaangażowana nie z własnej woli zarówno przez sprawców wykorzystujących ich do prac pomocniczych, jak i proszące o pomoc ofiary. Autorka podkreśla także, że przemoc wobec Żydów była jednym z wielu rodzajów przemocy, w której świadkowanie uwikłana została miejscowa ludność cywilna na przestrzeni wielu lat.

Innej grupie świadków poświęcony jest tekst Tadeusza Epszteina Ziemianie polscy wobec Zagłady. Jest to pierwsze w polskiej historiografii kompleksowe spojrzenie na ogląd Zagłady przez ziemiaństwo. Nie mniej nowatorskie jest wprowadzenie do analizy perspektywy klasowej, pozwalającej zrozumieć, że dystans ziemian wobec miasteczkowych Żydów był dużo większy niż między osobami z tych samych klas społecznych, oraz wykazać, że relacje i świadectwa mogą mieć także charakter stanowo-klasowy. Autor zwraca uwagę na duży kapitał społeczny ziemian, którzy byli w lepszej sytuacji materialnej, zajmowali wyższą pozycję społeczną, często utrzymywali kontakty z Niemcami (wielu, szczególnie w Galicji, znało język niemiecki), mieli lepsze źródła informacji i sieć wsparcia. Pomagały im także snobizm pochodzących z niższych klas społecznych Niemców bądź łatwość w nawiązaniu kontaktów z tymi, którzy przed nazwiskiem mieli przedrostek "von". To w dużej mierze utrudniało przechowywanie Żydów, ponieważ niemieccy funkcjonariusze często gościli w domach polskich ziemian. Tadeusz Epsztein pokazuje z jednej strony, że we wspomnieniach i w relacjach ziemian zagłada Żydów jest wątkiem mało obecnym, pobocznym, a z drugiej - jaki wpływ na to miała likwidacja tej warstwy społecznej po wojnie.

Szczególny przypadek świadków będących blisko wydarzeń, ale legitymujących się cudzoziemskim paszportem, chroniącym ich przed zagrożeniem i terrorem, omawia Agnieszka Haska w artykule "Tam było piekło". Cudzoziemcy jako świadkowie Zagłady. Z wielu źródeł autorka zebrała informacje, które pozwoliły rozwiązać pseudonimy, rozszyfrować fałszywe nazwiska, połączyć rozproszone fragmenty w spójną całość, odtworzyć historie i zaangażowane w nie osoby. Haska widzi figurę "świadka idealnego" w postaci cudzoziemca znajdującego się w okupowanej Polsce: specjalny status, pozwalający obcokrajowcom w dużym stopniu uniknąć przemocy ze strony Niemców, czyni z nich teoretycznie niezaangażowanych i neutralnych obserwatorów Zagłady. W tekście są przedstawione rozmaite punkty widzenia cudzoziemców, różne miejsca, skąd obserwują najpierw prześladowania, a następnie Zagładę. Wśród nich znajdowali się także Żydzi z fałszywymi dokumentami (np. rodzina Kulków z Bielska), których wysiłki skupiają się na różnych formach utrwalania owego statusu chroniącego ich przed śmiercią.

Kolejne dwa teksty przynoszą interesujące studia przypadków. Łukasz Krzyżanowski w artykule "Już się nie da, ponieważ jest pełno ludzi". Wiejscy świadkowie Zagłady na przykładzie wydarzeń w jednej wsi, korzystając z dokumentów sądowych, analizuje postawy świadków - współuczestników Zagłady - na przykładzie wsi Chlewice na Kielecczyźnie. Interesuje go społeczna dynamika wydarzeń oraz atmosfera, jaka otaczała przypadki ujęcia kilkorga Żydów szukających ratunku. Łukasz Krzyżanowski omawia interakcje między uczestnikami wydarzeń (przedstawicielami lokalnej administracji, strażakami, policją polską, policją niemiecką), relacjonuje kolejne śledztwa i postępowania sądowe, wskazując, jak różne wersje i interpretacje wydarzeń wynikają z odmiennych perspektyw, strategii oraz interesów świadków wydarzeń. Autor interpretuje te zjawiska w kategoriach psychosocjologicznych, podnosząc rolę strachu mieszkańców wsi przed Niemcami, ale i przed sobą nawzajem, oraz ich poczucia obcości względem Żydów w nastawieniu mieszkańców wobec ukrywających się. Krzyżanowski wyjaśnia, w jaki sposób obecność gapiów (nawet jeśli nie było to ich intencją) z jednej strony przekreślała szanse przeżycia Żydów, a z drugiej powodowała rozmycie odpowiedzialności wśród obserwatorów/uczestników wydarzeń.

Z kolei Dariusz Libionka w przenikliwym case study przedstawia przypadek ks. prof. Józefa Kruszyńskiego, biblisty, rektora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w latach 1926-1933, a zarazem jednego z najbardziej znanych publicystów antysemickich. Tekst jest rekonstrukcją i interpretacją jego postaw, poglądów, spostrzeżeń, komentarzy i zachowań wobec Żydów, opartą na gigantycznym materiale źródłowym niewykorzystywanym dotąd przez historyków - zapiskach i notatkach diarystycznych z okresu wojny. Tematyka żydowska zajmuje w nich jedno z poczesnych miejsc; Kruszyński opisuje położenie Żydów przed deportacjami, likwidację getta w Lublinie i szczegóły dotyczące przebiegu wysiedleń z kilkudziesięciu miejscowości (jednej był naocznym świadkiem), zapisuje docierające do niego informacje o obozach zagłady oraz znacznie dokładniejsze informacje o sytuacji Żydów na Majdanku. Wiele miejsca poświęca też postawom ludności chrześcijańskiej, demoralizacji, pospolitej przestępczości, a także działaniom konspiracji. Postawę Kruszyńskiego wobec Żydów charakteryzuje typowa dla ideowych antysemitów niespójność: jednoznaczne potępienie Niemców, kolaborantów oraz rodzimych zdrajców i donosicieli połączone ze współczuciem dla ofiar, nie wpływa bowiem na zmianę własnych przekonań. Dariusz Libionka wydobywa specyficzne cechy podejścia księdza profesora do wielu zagadnień, uwarunkowane utrwalonymi przed wojną poglądami na temat zgubnej roli Żydów dla Polski i świata, jego antysemityzmem, a dodatkowo sprofilowane funkcją w aparacie kościelnym. Tak przeprowadzona analiza dziennika Kruszyńskiego pozwala z jednej strony zaprezentować konkretne osobowe świadectwo diarysty, z drugiej - ukazać je jako reprezentatywne dla postaw i poglądów części społeczeństwa. Znaczenie tych zapisków można porównać z dziennikiem doktora Zygmunta Klukowskiego. Kruszyński, inaczej niż lekarz ze Szczebrzeszyna, miał bardzo szerokie pole obserwacji. Otrzymywał informacje zarówno od proboszczów, dziekanów, sióstr zakonnych, jak i ze środowisk świeckich - bliskiego mu ziemiaństwa i lokalnej inteligencji.

W części trzeciej tomu znajdują się dwa teksty, w których Żydzi są nie tylko autoreferencyjnymi świadkami własnego losu, lecz także ważnymi świadkami wydarzeń, co pozwala przypomnieć o ich pierwotnej, istotnej roli świadków Zagłady. W artykule Barbary Engelking "A minut cu nacht". Analiza doświadczenia Żydów, którzy przeżyli masowe egzekucje - jak wskazuje tytuł - jest mowa o ocałałych ze zbiorowych grobów na terenie całej Europy. Takie przypadki zdarzały się od Symferopola na Krymie po Cservenkę w Serbii, od Kercza po wybrzeże Bałtyku - wszędzie tam, gdzie Niemcy mordowali Żydów. Najliczniejszą grupę stanowili ocalali z masakr dokonywanych przez Einsatzgruppen, ale są wśród nich także ci, którzy przeżyli egzekucje w obozach czy gettach, w czasie marszów śmierci, mordowania nad brzegiem Dunaju w Budapeszcie czy nad brzegiem Bałtyku w Palmnicken. Na podstawie kilkuset dokumentów (w tym niemal stu relacji osób, które same się uratowały z egzekucji) autorka rekonstruuje to doświadczenie: okoliczności masakry, upadek do grobu, wydostanie się z niego i powrót do żywych. W relacjach ocalałych dwa wątki wydają się najważniejsze dla tych, którzy przeżyli pod trupami: strach przed śmiercią oraz pomoc uzyskana bezpośrednio po wyjściu z grobu. Osoby te relacjonują przy tym swoje doświadczenie wyjścia spod ciał zamordowanych raczej jako jeden z epizodów prześladowań doznanych w całym okresie okupacji niż jako osobne, wyjątkowe przeżycie o charakterze metanoi.

Alina Skibińska w artykule "My mówimy zamiast nich, mówimy w ich imieniu". Więźniowie Treblinki II świadkami Zagłady) pisze o świadkach Żydach uciekinierach z obozu zagłady. Kategoria świadka pojawia się u niej w klasycznym, pierwotnym rozumieniu tego terminu (witness-martyr). Uciekinierów z obozu zagłady autorka traktuje jako niedoszłe ofiary, ofiary-świadków, których nazywa terminem z kręgu kultury jidysz i religii judaizmu: korban (hebr. ofiara) lub korbanes (w jidysz ofiary). Tacy świadkowie - niedoszłe ofiary - są o tyle istotni, że w zamyśle Niemców Zagłada miała nie pozostawić żadnych świadków, miała być wydarzeniem, po którym nie zostaną żadne ślady. W tym pionierskim tekście Alina Skibińska na podstawie ogromnej kwerendy i setek świadectw uciekinierów z obozu rekonstruuje ich doświadczenie pobytu w Treblince, ucieczkę oraz powojenne losy. Dosłownie oddaje głos ofiarom - źródłowa część artykułu składa się z fragmentów ich relacji dotyczących konkretnych tematów, takich jak przybycie do obozu i selekcja na rampie, komory gazowe, śmierć, traktowanie ciał zmarłych, reakcje emocjonalne. Niezwykle istotnym wątkiem artykułu jest rekonstrukcja przypadków powrotu uciekinierów z Treblinki do miasteczek i gett, ich próby ostrzeżenia Żydów przed wywózkami i społeczne reakcje na nie. W tekście czytelnik znajdzie także powojenne biografie ocalałych uciekinierów z obozu.

Ostatnia, czwarta część tomu zawiera dwa teksty przedstawiające mniej konwencjonalne, właściwe dla nowej humanistyki ujęcie zagadnienia świadkowania. W pierwszym z nich, Rzeczy - Zagłada - świadectwo, Jacek Leociak proponuje spojrzenie na rzeczy z getta warszawskiego jako na wyjątkowych świadków Zagłady. Autor reinterpretuje pojęcie świadka, świadectwa i świadczenia, co pozwala na włączenie w pole refleksji naukowej nowych obszarów. Odwołuje się przy tym do takich nurtów myślowych, jak zwrot ku rzeczom czy szerzej - środowiskowa historia Zagłady, nawiązująca między innymi do ekokrytyki, posthumanizmu, nowego materializmu czy studiów nad codziennością. Jest to próba wyjścia poza ograniczenia antropocentryzmu, umożliwiająca postrzeganie badanych zjawisk jako relacji sieciowych, przechodzenie od perspektywy egologicznej do ekologicznej. Prócz obszernej części teoretycznej autor kieruje w artykule uwagę na wybrane motywy właściwości, osobowość i charakter rzeczy "pożydowskich", ich siłę przyciągania/odpychania, ich relacje z pierwotnymi i nowymi właścicielami czy ich wtórną (bez)użyteczność.

W ostatnim tekście tomu, Wizualne świadectwa (z) Zagłady. (Bernard Henryk?) Fein, Witold Lewinson, Artur Prinz/Arie ben Menachem i Mendel Grosman, Luiza Nader analizuje świadectwa wizualne - rysunki i fotografie z czasów Zagłady. Tekst ten wpisuje się w model alternatywnej, transdycyplinarnej historii sztuki, nieskupiającej się na kwestiach stylistycznych, estetycznych czy biegłości warsztatowej, ale podkreślającej wartość etyczną i znaczenie omawianych prac dla badań nad Zagładą. Luiza Nader pochyla się nad powstałymi w gettach rysunkami, fotografiami, starając się odtworzyć na ich podstawie warunki życia, emocje i doświadczenia autorów. Charakter kreski pozwala autorce - przez odniesienie do jakości tworzywa i wykorzystanych narzędzi - odczytać oznaki materialnych warunków życia twórców, a tematy prac - ich relacje z innymi, stan emocjonalny i kondycję psychofizyczną. Luiza Nader pieczołowicie rekonstruuje okoliczności powstawania prac, losy ich autorów, formułuje także własne interpretacje, wskazując nowe sposoby patrzenia na twórczość z okresu Zagłady.

3.

Zagadnienie świadków Zagłady nadal pozostawia wiele pytań bez odpowiedzi oraz sporo dyskusyjnych problemów. Istotną i prowokującą do pytań kwestią wciąż jest na przykład obojętność. Czy bierność postaw oznacza brak zaangażowania emocjonalnego, czy też może być oznaką przeciążenia i wycofania? Jak badać pasywność świadków i jak ją interpretować? Jakie będą dalsze przemiany samego pojęcia "świadka"? Jak zauważa Mary Fulbrook, termin "bystander" jest "terminem z natury niestabilnym, o podwyższonym ładunku moralnym. Tam, gdzie inni są nieuchronnie usytuowani po jednej lub drugiej stronie, jako sprawcy lub ofiary, wydaje się, że tylko osoby postronne miały wybór, po której stronie chcą być, albo czy unikać opowiadania się po którejś ze stron - co samo w sobie nie jest również decyzją moralnie neutralną"27. Uważa się bowiem, że wydarzenia mogłyby przebiegać inaczej, a "osoby postronne" miały wybór - mogły zaangażować się po jednej ze stron wydarzenia przemocowego: ofiar lub sprawców. W rzeczywistości możliwość dokonania wyboru była często pozorna, a korelacja między obojętnością a efektem wydarzeń nie jest oczywista, jest jednak nacechowana oceną moralną.

Fulbrook postuluje skupienie uwagi na domniemanej "niewinności" obserwatora/postronnego/świadka. Należy także brać pod uwagę procesualny charakter angażowania się (lub nie) świadków, na co zwraca uwagę psycholog społeczny Dan Bar-On, postulując używanie terminu "bystanding behavior" zamiast "bystander", co miałoby podkreślać, że zachowanie świadków jest zawsze osadzone w konkretnej sytuacji, zmienne i zależne od kontekstu, nie musi zaś wynikać z cech charakteru danej osoby28.

Jak zauważa Fulbrook, niezwykle istotne jest rozróżnienie przemocy indywidualnej, incydentalnej i przemocy zbiorowej, systemowej - klasyczna triada Hilbergowska jest nieadekwatna do opisu tej drugiej, gdyż "w kontekstach przesiąkniętych przemocą zbiorową świat jest bardziej skomplikowany niż w przypadku jednorazowych aktów przemocy indywidualnej [...], a w systemie zmieniającym się w czasie, czasem bardzo szybko, jest to jeszcze bardziej złożone"29. Działania świadków bywały niejednoznaczne, zmienne w czasie i nacechowane moralnie. Jedna osoba mogła występować jednocześnie w kilku rolach lub zmieniać swoje zaangażowanie w wydarzenia z biegiem czasu pod wpływem wielu rozmaitych czynników, niekoniecznie z własnego wyboru.

Mary Fulbrook zaproponowała także, obecnie powszechnie już przyjęte, używanie w stosunku do świadków terminów "ułatwiacze" (facilitators) czy "beneficjenci" (beneficiaries)30, które mają znacznie lepiej niż świadkowie w rozumieniu Hilberga opisywać kontekst Zagłady. Proponowane przez badaczkę terminy podkreślają, że nie tylko postawa samych nazistów, ale właśnie zachowanie nieżydowskich współobywateli - ułatwiaczy lub beneficjentów - napędzało dynamikę nazizmu i pomagało utorować drogę ludobójstwu.

* * *

Tytuł tomu Oto widać i oto słychać zaczerpnęliśmy, nieco go trawestując, z Dziennika Zofii Nałkowskiej (zapis pod datą 25 kwietnia 1943 r.). Nałkowska wybiera się w Niedzielę Wielkanocną 1943 r. na cmentarz Powązkowski, usytuowany tuż przy zachodniej granicy płonącego podczas powstania getta. Zapisuje w dzienniku: "Droga tam zmienia się powoli z miejsca żywych na miejsce umarłych, ujęte w architektoniczną ramę, miejsce do dziś jeszcze nie całkiem wyjęte z obrębu życia. Bo oto słychać i oto widać. Ponad murem cmentarza, nad najświeższą drobniutką zielenią drzew czarne chmury, niby kłęby dymu, wstępują w górę. Czasami widać płomienie - jak czerwona, szybka, migocząca szarfa na wietrze. I słuchać tego tam nad ciemnymi bratkami grobu. I myśleć o tym. I żyć"31. Fragment ten znalazł się potem w nieznacznie zmienionej formie w opowiadaniu Kobieta cmentarna z tomu Medaliony (wydanie pierwsze 1946). Obraz płaczącej kobiety porządkującej groby na Powązkach, która jest świadkiem dantejskich scen z powstańczego getta - skoków dorosłych i dzieci z płonących domów na bruk - zakorzenił się na trwale w polskiej literaturze, a przede wszystkim w imaginarium polskiej kultury. Niemy, bezsilny świadek płaczący nad tragedią Zagłady rozgrywającej się tuż za murem. Czy rzeczywiście możemy tak bezkrytycznie przyjąć ten obraz? W słowach kobiety z cmentarza Powązkowskiego odbija się złożoność polskich postaw wobec Zagłady: splot litości wobec ginących i przekonanie o żydowskim zagrożeniu. "To także przecież ludzie, więc ich człowiek żałuje - wyjaśniła kobieta. - Ale oni nas nienawidzą gorzej niż Niemców. [...] I każdy pani powie to samo, kto ich zna. Że niechby tylko Niemcy wojnę przegrały, to Żydzi wezmą i nas wszystkich wymordują..."32. Świadectwo kobiety cmentarnej jest wielowarstwowe, ujawnia więcej niż tylko sprawozdanie z tego, co widać i słychać. Kobieta widzi i słyszy Żydów realnych, mordowanych i palonych tuż koło niej, za murem getta. Ale jej percepcja jest uwikłana w fantazmatyczną konstrukcję Żyda wyobrażonego33. Oba obrazy, realny i fantazmatyczny, funkcjonują niezakłócone obok siebie. Na to nakłada się litość, motywowana humanitarnym odruchem wobec ludzkiego cierpienia. "To także przecież ludzie" - mówi o ginących Żydach. W kontekście całej jej przemowy ta perswazyjna formuła może być odczytana jako paradoksalne zaprzeczenie. "To także przecież" jest oznaką wysiłku myślowego, który trzeba podjąć, by zaprzeczyć codziennej praktyce życiowej, traktującej Żyda jako obcego, wykluczonego z ludzkiej - dodajmy: katolickiej - wspólnoty. Stwierdzenie człowieczeństwa Żydów wymaga więc pewnego trudu, refleksji "i jest podyktowane nie tyle rzeczywistym poczuciem wspólnoty, ile właśnie całkowitej różnicy i uprzedniego odrzucenia". W opowiadaniu Kobieta cmentarna Nałkowska dodaje zdanie, którego w zapisie diarystycznym nie ma: "Mijają miesiące i to nie zmienia się, to trwa"34.

Barbara Engelking

BIBLIOGRAFIA

Źródła archiwalne

Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego

Centralna Żydowska Komisja Historyczna

Źródła publikowane

Nałkowska Zofia, Dzienniki, t. 5: 1939-1944, oprac. wstęp i komentarze Hanna Kirchner, Warszawa: Czytelnik, 1996, s. 445.

Nałkowska Zofia, Medaliony, Warszawa: Czytelnik, 1966.

Ringelblum Emanuel, Stosunki polsko-żydowskie w czasie drugiej wojny światowej [w:] Archiwum Ringelbluma. Konspiracyjne Archiwum Getta Warszawy, t. 29: Pisma Emanuela Ringelbluma z getta, oprac. Joanna Nalewajko-Kulikov, Warszawa: ŻIH, 2018.

Literatura przedmiotu

Ankersmit Frank, Narracja, reprezentacja, doświadczenie. Studia z teorii historiografii, red. i wstęp Ewa Domańska, Kraków: Universitas, 2004.

Bar-On Dan, The Bystander in Relation to the Victim and the Perpetrator: Today and during the Holocaust, "Social Justice Research" 2001, t. 14, nr 2.

Collective Guilt: International Perspectives, red. Nyla R. Branscombe, Bertjan Doosje, New York: Cambridge University Press, 2004.

Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski, t. 1-2, red. Barbara Engelking, Jan Grabowski, Warszawa: Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów, 2018.

Desbois Patrick, The Witnesses of Ukraine or Evidence from the Ground: The Research of Yahad-In Unum [w:] The Holocaust in Ukraine. New Sources and Perspectives. Conference Presentations, Washington, DC: Center for Advanced Holocaust Studies, 2013.

Dieckmann Christoph, Niemiecka polityka okupacyjna na Litwie w latach 1941-1944. Podsumowanie, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2017, nr 13.

Forecki Piotr, Książki pod specjalnym nadzorem [Mirosław Tryczyk, Miasta śmierci i Drzazga; Paweł Piotr Reszka, Płuczki], "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2021, nr 17.

Fulbrook Mary, A Small Town Near Auschwitz: Ordinary Nazis And The Holocaust, Oxford: Oxford University Press, 2013.

Fulbrook Mary, Bystanders: Catchall concept, alluring alibi or crucial clue? [w:] Probing the Limits of Categorization. The Bystander in Holocaust History, red. Christina Morina, Krijn Thijs, New York: Berghahn Books, 2019.

Giebułtowski Jerzy, Dać przemówić faktom. O polskim wydaniu "Zagłady Żydów europejskich" Raula Hilberga, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2013, nr 9.

Gross Jan Tomasz, Sprawcy, ofiary i inni, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2014, nr 10, t. 2.

Haska Agnieszka, Świadectwa o Zagładzie w pierwszych latach powojennych, "Teksty Drugie" 2018, nr 3.

Hilberg Raul, Perpetrators, Victims, Bystanders: The Jewish Catastrophe, 1933-1945, New York: HarperCollins, 1992; wyd. polskie: Sprawcy, ofiary, świadkowie. Zagłada Żydów 1933-1945, tłum. Jerzy Giebułtowski, Warszawa: Centrum Badań nad Zagładą Żydów i Cyklady, 2007.

Janion Maria, Bohater, spisek, śmierć. Wykłady żydowskie, Warszawa: W.A.B., 2009.

Klucze i kasa. O mieniu żydowskim w Polsce pod okupacją niemiecką i we wczesnych latach powojennych 1939-1950, red. Jan Grabowski, Dariusz Libionka, Warszawa: Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów, 2014.

Kłoskowska Antonina, Polacy wobec zagłady Żydów polskich. Próba typologii postaw, "Kultura i Społeczeństwo" 1988, nr 4.

Koprowska Karolina, Postronni? Zagłada w relacjach chłopskich świadków, Kraków: Universitas, 2018.

Koselleck Reinhart, Przestrzeń doświadczenia i horyzont oczekiwań - dwie kategorie historyczne [w:] idem, Semantyka historyczna, wybór i oprac. Hubert Orłowski, tłum. Wojciech Kunicki, Poznań, Wydawnictwo Poznańskie, 2001.

Lata czterdzieste. Początki polskiej narracji o Zagładzie, red. Maryla Hopfinger, Tomasz Żukowski, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2019.

Michman Dan, Społeczeństwo holenderskie i los Żydów: skomplikowana historia, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2016, nr 12.

Nader Luiza, Polscy obserwatorzy Zagłady. Studium przypadków z zakresu sztuk wizualnych - uwagi wstępne, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2018, nr 14.

Nie-miejsca pamięci. Elementarz, red. Roma Sendyka, Karina Jarzyńska, Maria Kobielska, Jakub Muchowski, Aleksandra Szczepan, Kraków: Ośrodek Badań nad Kulturami Pamięci UJ, 2017.

Opowieść o niewinności. Kategoria świadka Zagłady w kulturze polskiej (1942-2015), red. Maryla Hopfinger, Tomasz Żukowski, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2018.

Pamięć, etyka i historia. Anglo-amerykańska teoria historiografii lat dziewięćdziesiątych. (Antologia przekładów), red. Ewa Domańska, Poznań: Wydawnictwo Poznańskie, 2002.

Prowincja noc. Życie i zagłada Żydów w dystrykcie warszawskim, red. Barbara Engelking, Jacek Leociak, Dariusz Libionka, Warszawa: Wydawnictwo IFiS PAN, 2007.

Sendyka Roma, Poświadek, przeciw-postronny i (niczyja) trauma, "Widok. Teorie i praktyki kultury wizualnej" 2017, nr 18.

Stobiecki Rafał, Jakiej historii historiografii nam potrzeba?, 1 X 2014, http://www.kulturaihistoria.umcs.lublin.pl/pl/archives/5239#sdfootnote17sym.

Suedfeld Peter, Reverberations of the Holocaust fifty years later: Psychology's contributions to understanding persecution and genocide, "Canadian Psychology" 2000, t. 41, nr 1.

Szczepan Aleksandra, O wystawianiu historii. Świadek historii na scenie zbrodni, "Teksty Drugie" 2018, nr 3.

Świadek: jak się staje, czym jest?, red. Agnieszka Dauksza, Karolina Koprowska, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2019.

Tokarska-Bakir Joanna, Legendy o krwi. Antropologia przesądu, Warszawa: W.A.B., 2008.

Tokarska-Bakir Joanna, Żydzi u Kolberga [w:] eadem, Rzeczy mgliste. Eseje i studia, Sejny: Pogranicze, 2004.

Topolski Jerzy, Jak się pisze i rozumie historię. Tajemnice narracji historycznej, Warszawa: Oficyna Wydawnicza Rytm, 1996.

Vollhardt Johanna Ray, Altruism born of suffering and prosocial behavior following adverse life events: A review and conceptualization, "Social Justice Research" 2009, t. 22.

Vollhardt Johanna Ray, Bilewicz Michał, After the Genocide: Psychological Perspectives on Victim, Bystander, and Perpetrator Groups, "Journal of Social Issues" 2013, t. 69, nr 1.

White Hayden, Poetyka pisarstwa historycznego, red. Ewa Domańska, Marek Wilczyński, Kraków: Universitas, 2000 (wyd. 2 popr. i uzup. 2010).

White Hayden, Proza historyczna, red. Ewa Domańska, Kraków: Universitas, 2009.

White Hayden, Przeszłość praktyczna, red. Ewa Domańska, Kraków: Universitas, 2014.

Wójcik Adrian, Bilewicz Michał, Lewicka Maria, Living on the ashes: Collective representations of Polish-Jewish history among people living in the former Warsaw Ghetto area, "Cities" 2010, t. 27, nr 4.

Zagłada w "Medalionach" Zofii Nałkowskiej. Tekst i konteksty, red. Tomasz Żukowski, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2016.

Zarys krajobrazu. Wieś polska wobec Zagłady Żydów 1942-1945, red. Barbara Engelking, Jan Grabowski, Warszawa: Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów, 2011.

1 Emanuel Ringelblum, Stosunki polsko-żydowskie w czasie drugiej wojny światowej [w:] Archiwum Ringelbluma. Konspiracyjne Archiwum Getta Warszawy, t. 29: Pisma Emanuela Ringelbluma z getta, oprac. Joanna Nalewajko-Kulikov, Warszawa: ŻIH, 2018. W eseju Ringelblum zawarł wiele przenikliwych obserwacji o relacjach polsko-żydowskich w czasie okupacji niemieckiej.

2 Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego (dalej AŻIH), Centralna Żydowska Komisja Historyczna (dalej CŻKH), 303/XX/10, Protokół posiedzenia Żydowskiej Komisji Historycznej z 29 VIII 1944 r., k. 1-3, tłum. Olga Pieńkowska.

3 AŻIH, CŻKH, 303/XX/38, Cele i zadania Centralnej Żydowskiej Komisji Historycznej, k. 24.

4 Agnieszka Haska, Świadectwa o Zagładzie w pierwszych latach powojennych, "Teksty Drugie" 2018, nr 3, s. 365.

5 Jan Tomasz Gross, Sprawcy, ofiary i inni, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2014, nr 10, t. 2, s. 885.

6 Perpetrators, Victims, Bystanders: The Jewish Catastrophe, 1933-1945, New York: HarperCollins, 1992; wyd. polskie: Sprawcy, ofiary, świadkowie. Zagłada Żydów 1933-1945, tłum. Jerzy Giebułtowski, Warszawa: Centrum Badań nad Zagładą Żydów i Cyklady, 2007.

7. Całościowo tę problematykę podejmuje Roma Sendyka w tym tomie, rekonstruując samą koncepcję Hilberga oraz toczące się wokół niej debaty, a także perspektywy bystander studies.

8 Zob. Jerzy Topolski, Jak się pisze i rozumie historię. Tajemnice narracji historycznej, Warszawa: Oficyna Wydawnicza Rytm, 1996. Część klasycznych prac narratywistów przetłumaczono na język polski: Hayden White, Poetyka pisarstwa historycznego, red. Ewa Domańska, Marek Wilczyński, Kraków: Universitas, 2000 (wyd. 2 popr. i uzup. 2010); idem, Proza historyczna, red. Ewa Domańska, Kraków: Universitas, 2009; idem, Przeszłość praktyczna, red. Ewa Domańska, Kraków: Universitas, 2014; Frank Ankersmit, Narracja, reprezentacja, doświadczenie. Studia z teorii historiografii, red. i wstęp Ewa Domańska, Kraków: Universitas, 2004; Pamięć, etyka i historia. Anglo-amerykańska teoria historiografii lat dziewięćdziesiątych. (Antologia przekładów), red. Ewa Domańska, Poznań: Wydawnictwo Poznańskie, 2002.

9 Zob. Reinhart Koselleck, Przestrzeń doświadczenia i horyzont oczekiwań - dwie kategorie historyczne [w:] idem, Semantyka historyczna, wybór i oprac. Hubert Orłowski, tłum. Wojciech Kunicki, Poznań, Wydawnictwo Poznańskie, 2001, s. 359-388.

10 Zob. Rafał Stobiecki, Jakiej historii historiografii nam potrzeba?, 1 X 2014, http://www.kulturaihistoria.umcs.lublin.pl/pl/archives/5239#sdfootnote17sym (dostęp 3 XI 2023 r.).

11 Patrick Desbois, The Witnesses of Ukraine or Evidence from the Ground: The Research of Yahad-In Unum [w:] The Holocaust in Ukraine. New Sources and Perspectives. Conference Presentations, Washington, DC: Center for Advanced Holocaust Studies, 2013, s. 91-100.

12 Antonina Kłoskowska, Polacy wobec zagłady Żydów polskich. Próba typologii postaw, "Kultura i Społeczeństwo" 1988, nr 4.

13 Zob. np. Johanna Ray Vollhardt, Altruism born of suffering and prosocial behavior following adverse life events: A review and conceptualization, "Social Justice Research" 2009, t. 22, s. 53-97; Peter Suedfeld, Reverberations of the Holocaust fifty years later: Psychology's contributions to understanding persecution and genocide, "Canadian Psychology" 2000, t. 41, nr 1, s. 1-9.

14 Johanna Ray Vollhardt, Michał Bilewicz, After the Genocide: Psychological Perspectives on Victim, Bystander, and Perpetrator Groups, "Journal of Social Issues" 2013, t. 69, nr 1, s. 1-15.

15 Adrian Wójcik, Michał Bilewicz, Maria Lewicka, Living on the ashes: Collective representations of Polish-Jewish history among people living in the former Warsaw Ghetto area, "Cities" 2010, t. 27, nr 4, s. 195-203.

16 Zob. np. Collective Guilt: International Perspectives, red. Nyla R. Branscombe, Bertjan Doosje, New York: Cambridge University Press, 2004, szczególnie tekst: Sven Zebel, Bertjan Doosje, Russell Spears, R, It depends on your point of view: Implications of perspective-taking and national identification for Dutch collective guilt.

17 Zagłada w "Medalionach" Zofii Nałkowskiej. Tekst i konteksty, red. Tomasz Żukowski, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2016.

18 Opowieść o niewinności. Kategoria świadka Zagłady w kulturze polskiej (1942-2015), red. Maryla Hopfinger, Tomasz Żukowski, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2018.

19 Lata czterdzieste. Początki polskiej narracji o Zagładzie, red. Maryla Hopfinger, Tomasz Żukowski, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2019.

20 Termin "postronny" został wypracowany na seminarium "Patrząc na cudze cierpienie. O widzach, gapiach, obserwatorach i świadkach Zagłady" (Wydział Polonistyki, Uniwersytet Jagielloński, rok akademicki 2014/2015). "Postronny" jako ekwiwalent angielskiego terminu bystander pojawia się w publikacji Nie-miejsca pamięci. Elementarz, przygotowanej i wydanej przez Ośrodek Badań nad Kulturami Pamięci UJ (red. Roma Sendyka, Karina Jarzyńska, Maria Kobielska, Jakub Muchowski, Aleksandra Szczepan, Kraków 2017), a będącej pokłosiem projektu badawczego NPRH pt. "Nieupamiętnione miejsca ludobójstwa i ich wpływ na współczesne procesy wytwarzania form pamięci kolektywnej i tożsamości kulturowej w Polsce". Zob. też Roma Sendyka, Poświadek, przeciw-postronny i (niczyja) trauma, "Widok. Teorie i praktyki kultury wizualnej" 2017, nr 18. W formie "postronny świadek" używa tego terminu Aleksandra Szczepan (eadem, O wystawianiu historii. Świadek historii na scenie zbrodni, "Teksty Drugie" 2018, nr 3); określenie "postronny" rozwija Karolina Koprowska w książce Postronni? Zagłada w relacjach chłopskich świadków (Kraków: Universitas, 2018).

21 Świadek: jak się staje, czym jest?, red. Agnieszka Dauksza, Karolina Koprowska, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2019.

22 Zob. m.in. Jacek Leociak, Wizerunek Polaków w zapisach Żydów z dystryktu warszawskiego; Dariusz Libionka, Polska konspiracja wobec eksterminacji Żydów w dystrykcie warszawskim [w:] Prowincja noc. Życie i zagłada Żydów w dystrykcie warszawskim, red. Barbara Engelking, Jacek Leociak, Dariusz Libionka, Warszawa: Wydawnictwo IFiS PAN, 2007.

23 Zob. m.in. Karolina Panz, "Singerowie mieli sklep". Historia pewnej rodziny i jej mienia; Barbara Engelking, Czarna godzina. Rzeczy żydowskie oddane na przechowanie Polakom; Alina Skibińska, Problemy rewindykacji żydowskich nieruchomości w latach 1944-1950. Zagadnienia ogólne i szczegółowe (na przykładzie Szczebrzeszyna) [w:] Klucze i kasa. O mieniu żydowskim w Polsce pod okupacją niemiecką i we wczesnych latach powojennych 1939-1950, Warszawa: Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów, 2014.

24 Zob. m.in. Zuzanna Schnepf-Kołacz, Pomoc Polaków na wsi w czasie okupacji niemieckiej. Próba opisu na przykładzie Sprawiedliwych wśród Narodów Świata [w:] Zarys krajobrazu. Wieś polska wobec Zagłady Żydów 1942-1945, red. Barbara Engelking, Jan Grabowski, Warszawa: Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów, 2011.

25 Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski, t. 1-2, red. Barbara Engelking, Jan Grabowski, Warszawa: Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów, 2018.

26 Dla przykładu: Jerzy Giebułtowski, Dać przemówić faktom. O polskim wydaniu "Zagłady Żydów europejskich" Raula Hilberga (2013, nr 9, s. 656-660); Jan Tomasz Gross, Sprawcy, ofiary i inni (2014, nr 10, s. 885-888); Dan Michman, Społeczeństwo holenderskie i los Żydów: skomplikowana historia (2016, nr 12, s. 425-434); Christoph Dieckmann, Niemiecka polityka okupacyjna na Litwie w latach 1941-1944. Podsumowanie (2017, nr 13, s. 80-109); Luiza Nader, Polscy obserwatorzy Zagłady. Studium przypadków z zakresu sztuk wizualnych - uwagi wstępne (2018, nr 14, s. 165-211); Piotr Forecki, Książki pod specjalnym nadzorem [Mirosław Tryczyk, Miasta śmierci i Drzazga; Paweł Piotr Reszka, Płuczki] (2021, nr 17, s. 548-565).

27 Mary Fulbrook, Bystanders: Catchall concept, alluring alibi or crucial clue? [w:] Probing the Limits of Categorization. The Bystander in Holocaust History, red. Christina Morina, Krijn Thijs, New York: Berghahn Books, 2019, s. 3.

28 Zob. Dan Bar-On, The Bystander in Relation to the Victim and the Perpetrator: Today and during the Holocaust, "Social Justice Research" 2001, t. 14, nr 2, s. 127.

29 Fulbrook, Bystanders..., s. 23.

30 Zob. Mary Fulbrook, A Small Town Near Auschwitz: Ordinary Nazis And The Holocaust, Oxford: Oxford University Press, 2013.

31 Zofia Nałkowska, Dzienniki, t. 5: 1939-1944, oprac. wstęp i komentarze Hanna Kirchner, Warszawa: Czytelnik, 1996, s. 445.

32 Zofia Nałkowska, Medaliony, Warszawa: Czytelnik, 1966, s. 32.

33 Zob. Maria Janion, Bohater, spisek, śmierć. Wykłady żydowskie, Warszawa: W.A.B., 2009 - fundamentalna praca o fantazmatycznym imaginarium Żyda w polskiej kulturze; Joanna Tokarska-Bakir, Legendy o krwi. Antropologia przesądu, Warszawa: W.A.B., 2008 - o wizerunku Żyda jako sprawcy mordów rytualnych i profanacji hostii, który jest nie tylko źródłem antyjudaizmu, lecz także stanowi rdzeń tradycyjnego chrześcijańskiego podejścia do Żydów, aktualnego do dziś, zob. też jej esej Żydzi u Kolberga [w:] eadem, Rzeczy mgliste. Eseje i studia, Sejny: Pogranicze, 2004.

34 Nałkowska, Medaliony, s. 27.

1 Terminy "autoreferencyjny", "referencyjny" zob. objaśnienia: Piotr Filipkowski, Pozagładowe historie mówione: nagrania, archiwa, sposoby lektury, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2013, nr 9, s. 89.

2 Raul Hilberg, Perpetrators, Victims, Bystanders: The Jewish Catastrophe 1933-1945, HarperCollins, New York 1992; wyd. polskie: Sprawcy, ofiary, świadkowie. Zagłada Żydów 1939-1945, tłum. Jerzy Giebułtowski, Warszawa: Centrum Badań nad Zagładą Żydów IFiS PAN i Cyklady, 2007.

3 Zob. Raul Hilberg, Pamięć i polityka. Droga historyka Zagłady, tłum. Jerzy Giebułtowski, Warszawa: Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów, 2012, s. 169. Wspomnienia Hilberga wyszły w USA w 1996 r. (The Politics of Memory. The Journey of a Holocaust Historian, Chicago: Ivan R. Dee University Press).

4 Recepcję na rynku zachodnim podsumowuje René Schlott (Raul Hilberg and His "Discovery" of the Bystander [w:] Probing the Limits of Categorization: The Bystander in Holocaust History, red. Christina Morina, Krijn Thijs, New York: Berghahn Books, 2019, s. 44). Ważniejsze wystąpienia to recenzja Eberharda Jäckela w "Die Zeit", określająca publikację mianem "przełomowej". Komentarze anglojęzyczne (Johna K. Rotha w "Holocaust and Genocide Studies" czy Michaela Marrusa w "The New York Times") były bardziej powściągliwe. Zob. Eberhard Jäckel, Wie es geschehen konnte, "Die Zeit" 1992, nr 41; John K. Roth, Review to Raul Hilberg: Perpetrators, Victims, Bystanders, "Holocaust and Genocide Studies" 1994, nr 2; Michael R. Marrus, Acts That Speak for Themselves, "New York Times", 20 IX 1992. W Polsce publikacja przekładu nie wywołała szerszej reakcji recenzyjnej, bodaj jedyną odpowiedź napisał Sławomir Buryła (Z perspektywy sprawców, ofiar i świadków, "Znak" 2007, nr 11). Buryła pisze o "dość tradycyjnej pod względem metodologicznym monografii, która z tego tytułu może wywołać u niektórych badaczy w naszym kraju lekki niedosyt", i która "z punktu widzenia osób zajmujących się zawodowo Holocaustem [...] nie wnosi zbyt wiele nowego, nie odkrywa nowych perspektyw, nie weryfikuje prawd uznanych" (https://www.miesiecznik.znak.com.pl/6302007slawomir-burylaz-perspektywy-sprawcow-ofiar-i-swiadkow/, dostęp 20 XII 2021 r.).

5 "Analiza roli bystanders - a nawet definicja samego terminu - są relatywnie zaniedbane w obszernej literaturze na temat Holokaustu" - pisała w pierwszej monografii z 1999 r. Victoria Barnett (Bystanders: Conscience and Complicity During the Holocaust, Westport: Greenwood Press, 1999, s. xiii-xiv). Mimo wielu inicjatyw diagnozowany stan nie poprawia się szybko: "Ogólnie pojmowana społeczność nie-sprawców/nie-ofiar - bystanders - jest największą, a mimo to najmniej przebadaną, a co za tym idzie, najmniej zrozumianą częścią konstelacji perpetrator-bystander-victim" - pisali Tim Cole i Robert M. Ehrenreich w 2005 r. (The Perpetrator-Bystander-Victim Constellation: Rethinking Genocidal Relationships, "Human Organization" 2005, nr 3, s. 214, https://doi.org/10.17730/humo.64.3.2y2n9ughb1wc7qq2, dostęp 20 XII 2021 r.).

6 "Bystander jest często definiowany w odniesieniu do tego, kim on lub ona nie są. Zgodnie z tą logiką, bystander to ani sprawca, ani ofiara, ani ratujący - pisał Henrik Edgren (The Project "Bystanders - Does it matter" [w:] Looking at the Onlookers and Bystanders: Interdisciplinary Approaches to the Causes and Consequences of Passivity, red. Henrik Edgren, Stockholm: Forum för levande historia/The Living History Forum, 2012, s. 15). Edgren przypominał krytykę "all the others" - "wszystkich innych" pióra Eliego Wiesela z The Town beyond the Wall (New York: Avon Books, 1969, s. 159). O negatywnych próbach definicyjnych piszą też Cole i Ehrenreich (The Perpetrator-Bystander-Victim Constellation..., s. 214).

7 'Bystanders' to the Holocaust: A Re-evaluation, red. David Cesarani, Paul A. Levine, New York: Routledge, 2014, s. 2.

8 Hilberg, Pamięć i polityka..., s. 170-171.

9 Ibidem, s. 170.

10 Schlott, Raul Hilberg and His "Discovery"..., s. 41. W polskim wydaniu Sprawcy zajmują 145 stron i osiem rozdziałów; część na temat ofiar i świadków ma podobną długość: około 120 stron.

11 Krytycy odczytują schemat Hilbergowski jako zestaw rozdzielnych kręgów. Podstawowa interakcja w tych polach społecznych zachodzi między sprawcą a ofiarą (wektor siły ma pojedynczy kierunek). Wśród pozostających na zewnątrz tej relacji, która na nich wpływa tylko pośrednio, role są jednoznacznie podzielone: albo się zyskuje, albo pomaga (zob. Cole, Ehrenreich, The Perpetrator-Bystander-Victim Constellation..., s. 215).

12 Hilberg, Sprawcy, ofiary..., s. 11-12.

13 Terminy, których użył Hilberg, to: helpers, gainers i onlookers.

14 Mary Fulbrook krytycznie czyta dziś tę wstępną kategoryzację Hilberga: "wiele z przytaczanych przykładów można by przypisać do kategorii ofiar, kolaborantów, podejmujących próby oporu; niewielu było faktycznie bystanders w sensie niewykazywania wewnętrznego zaangażowania w dynamikę sytuacji" (eadem, Bystanders: Catchall Concept, Alluring Alibi, or Crucial Clue? [w:] Probing the Limits of Categorization..., s. 18).

15 To podział wprowadzony w rozdziale 19 ("Helpers, Gainers, and Onlookers" [pol. "Sprawiedliwi, beneficjenci, obserwatorzy"]). Zob. Hilberg, Sprawcy, ofiary...

16 Victoria Barnett, Reflections on the Concept of "Bystander" [w:] Looking at the Onlookers and Bystanders..., s. 36.

17 Hilberg, Pamięć i polityka..., s. 171.

18 Federico Finchelstein, The Holocaust Canon: Rereading Raul Hilberg, "New German Critique", jesień 2005, nr 96 (Memory and the Holocaust), s. 19.

19 Schlott, Raul Hilberg and His "Discovery"..., s. 36; Hilberg nie wymienia konkretnych muzeów: "Latem 1961 r. spędziłem w Europie miesiąc, podróżując [...] od muzeum do muzeum. [...] Właśnie tam i wtedy znalazłem model dla książki, którą miałem napisać dwadzieścia pięć lat później" (Hilberg, Pamięć i polityka..., s. 169).

20 "W filmie Shoah Claude Lanzmann rozmawiał z trzema wymienionymi kategoriami ludzi" (ibidem, s. 171).

21 Jonathan A. Bush, Raul Hilberg (1926-2007). In Memoriam, "The Jewish Quarterly Review", jesień 2010, t. 100, nr 4, s. 663.

22 Schlott, Raul Hilberg and His "Discovery"..., s. 38; podobny podział Tim Cole znalazł w amerykańskim kontekście wcześniej - chodzi o konferencję na temat Kirchenkampf (konfliktu wewnątrz Kościoła ewangelickiego w nazistowskich Niemczech) z 1979 r. (publikacja ukazała się w 1981 jako Human Response to the Holocaust: Perpetrators, Victims, Bystanders and Resisters, red. Michael D. Ryan, New York: Edwin Mellen Press). Zob. Tim Cole, Writing 'Bystanders' into Holocaust History in More Active Ways: 'Non-Jewish' Engagement with Ghettoisation, Hungary 1944, "Holocaust Studies: A Journal of Culture and History" 2005, t. 11, nr 1.

23 Samuel Oliner, Pearl Oliner, The Altruistic Personality. Rescuers of Jews in Nazi Europe, New York: The Free Press, 1988. Olinerowie odnosili się do ratujących, termin bystander padał w tabelach zamieszczonych w appendixie; w publikacji z 2003 r. termin organizuje wstęp napisany na potrzeby nowej edycji.

24 Zob. Michael R. Marrus, Holocaust. Historiografia, tłum. Agata Tomaszewska, Warszawa: Wiedza Powszechna, 1993. Redagowany przez Marrusa cykl The Nazi Holocaust: Historical Articles on the Destruction of European Jews (Westport: Meckler, 1989) obejmował dziewięć tomów, trzy z nich poświęcono grupom postronnych. Marrus określił terminem bystanders aliantów, kraje neutralne, Watykan oraz Żydów "wolnego świata".

25 Ervin Staub, The Roots of Evil. The Origins of Genocide and other Group Violence, Cambridge: Cambridge University Press, 1989. Definicja bystander zob. s. 20. Zob. idem, Psychologia świadków, sprawców i ratujących bohaterów [w:] Zrozumieć Zagładę. Społeczna psychologia Holokaustu, red. Leonard S. Newman, Ralph Erber, tłum. Magdalena Budziszewska i in., Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 2009, s. 15-42.

26 Zob. Roma Sendyka, Od świadków do postronnych. Kategoria bystander i analiza podmiotów uwikłanych [w:] Świadek: jak się staje, czym jest?, red. Agnieszka Dauksza, Karolina Koprowska, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2019.

27 Hilberg, Sprawcy, ofiary...¸ s. 11-12.

28 Ibidem, s. 283, początek rozdziału 18 "Narody w Europie okupowanej przez Adolfa Hitlera".

29 Ibidem, s. 310. Początek rozdziału 19 "Sprawiedliwi, beneficjenci, obserwatorzy".

30 Jako tekst założycielski dla zorganizowanych monograficznych analiz postaw społeczności dopełniającej można wskazywać Stosunki polsko-żydowskie w czasie drugiej wojny światowej (1943) Emanuela Ringelbluma (oprac. Artur Eisenbach, Warszawa: Czytelnik, 1988; Archiwum Ringelbluma. Konspiracyjne Archiwum Getta Warszawy, t. 29a: Pisma Emanuela Ringelbluma z bunkra, oprac. Eleonora Bergman, Tadeusz Epsztein, Magdalena Siek, Warszawa: ŻIH, 2018). Przed epoką rozwoju bystanders studies wyraźnie uwidocznił się nurt badania ratujących, zob. np. Rescue Attempts During the Holocaust, red. Yisrael Gutman, Efraim Zuroff, Jerusalem: Yad Vashem, 1977. Obszerną bibliografię polskich prac na temat ratowania (wychodzących od lat sześćdziesiątych) przedstawia Alina Skibińska w: Źródła do badań nad zagładą Żydów na okupowanych ziemiach polskich. Przewodnik archiwalno-bibliograficzny, Warszawa: Centrum Badań nad Zagładą Żydów IFiS PAN i Cyklady, 2007, s. 465-466.

31 Hilberg np. wspominał również, że inspiracją do napisania części Bystanders był dramat Rolfa Hochhutha Der Stellvertreter (1963) o papieżu Piusie XII; Hilberg wróci do tego dramatu w swojej analizie, pisząc o supreme bystander (zob. Schlott, Raul Hilberg and His "Discovery"..., s. 38).

32 Jan Grabowski rekonstruuje powojenną dynamikę tego nienazwanego jeszcze terminem bystander studies pola, wspomina, że jako historycznie pierwsze pojawiły się badania niemieckich organizacji i instytucji oraz ich uwikłania w nazistowskie ludobójstwo; w latach siedemdziesiątych i wczesnych osiemdziesiątych dołączyły studia społeczności Francji, zwłaszcza dotyczące sceny politycznej, administracyjnej i działań policji. Studiowano udział banków i instytucji prawnych w Holandii i Belgii (Jan Grabowski, Natura Abhorrent Vacuum: Polish "Bystanders" and the Implementation of the "Final Solution" [w:] Probing the Limits of Categorization..., s. 188).

33 Bush, Raul Hilberg (1926-2007). In Memoriam..., s. 663.

34 Schlott, Raul Hilberg and His "Discovery"..., s. 44.

35 Zob. Marrus, Acts That Speak for Themselves..., https://www.nytimes.com/1992/09/20/books/acts-that-speak-for-themselves.html (dostęp 20 XII 2021 r.). O moralizatorskim wydźwięku pracy Hilberga pisze wielu badaczy, zob.: Fulbrook, Bystanders. Catchall Concept..., s. 18; Schlott, Raul Hilberg and His "Discovery"..., s. 40; Tony Kushner, 'Pissing in the Wind'? The Search for Nuance in the Study of Holocaust 'Bystanders' [w:] 'Bystanders' to the Holocaust..., s. 60-61; Cole, Writing 'Bystanders' into Holocaust..., s. 57. Tim Cole zauważa, jak destabilizujące dla ujęcia naukowego jest tego rodzaju ramowanie: "jego efektem jest wyraźnie widoczna w piśmiennictwie historycznym na temat bystanders tendencja do potępiania w miejsce pracy objaśniania" (ibidem).

36 Cole, Writing 'Bystanders' into Holocaust...

37 Kushner, 'Pissing in the Wind'?..., s. 60-61.

38 Cole, Ehrenreich, The Perpetrator-Bystander-Victim Constellation..., s. 214.

39 Donald Bloxham, Tony Kushner, The Holocaust: Critical Historical Approaches, Manchester: Manchester University Press, 2004, s. 178.

40 David Cesarani, Paul A. Levine, Introduction [w:] 'Bystanders' to the Holocaust..., s. 3.

41 Fulbrook, Bystanders. Catchall Concept..., s. 23.

42 Schlott, Raul Hilberg and His "Discovery"..., s. 45; Harald Welzer, Vom Zeit- zum Zukunftszeugen: Vorschlage zur Modernisierung der Erinnerungskultur [w:] Die Geburt des Zeitzeugen nach 1945, red. Martin Sabrow, Norbert Frei, Göttingen: Wallstein Verlag, 2012, s. 37.

43 Cesarani, Levine, Introduction [w:] 'Bystanders' to the Holocaust..., s. 1; Bloxham, Kushner, The Holocaust: Critical Historical Approaches...

44 Schlott, Raul Hilberg and His "Discovery"..., s. 39.

45 Ibidem, s. 46. "Najwyraźniej Hilberg nie czuł się już komfortowo [z zaproponowanym pojęciem - R.S.] i niechętnie wracał do niego dekadę później".

46 Looking at the Onlookers and Bystanders..., s. 15.

47 Schlott, Raul Hilberg and His "Discovery"..., s. 47.

48 Choć Levine w "Oksfordzkiej encyklopedii Holokaustu" ostentacyjnie zrezygnował z niewydolnego, jego zdaniem, zbyt obciążonego nieporozumieniami terminu i zatytułował rozdział o społecznościach "trzecich" terminem on-lookers (obserwatorzy). Zob. Paul Levine, On-lookers [w:] The Oxford Handbook of Holocaust Studies, red. Peter Hayes, John K. Roth, Oxford: Oxford University Press, 2010.

49 Ervin Staub, Bystanders to Genocide [w:] Encyclopedia of Genocide, t. 1, red. Israel W. Charny, Santa Barbara: ABC-Clio, 1999, s. 127-128.

50 Bart van der Boom, 'Wij weten niets van hun lot': Gewone Nederlanders en de Holocaust, Amsterdam: Boom, 2012. Zob. też idem, "The Auschwitz reservation": Dutch Victims and Bystanders and Their Knowledge of the Holocaust, "Holocaust and Genocide Studies" 2017, t. 31, nr 3, https://doi.org/10.1093/hgs/dcx042 (dostęp 20 XII 2021 r.).

51 Jan Tomasz Gross, Sąsiedzi. Historia zagłady żydowskiego miasteczka, Sejny: Fundacja Pogranicze, 2000; Ruta Vanagait?, M?siškiai, Vilnius: Alma Littera, 2016 (wyd. polskie: Nasi. Podróżujac z wrogiem, tłum. Krzysztof Mazurek, Warszawa: Czarna Owca, 2017, jako współautor podany Efraim Zuroff); van der Boom, 'Wij weten niets van hun lot': Gewone Nederlanders en de Holocaust...

52 Zob. "1999 Uppsala Colloquium on the Bystander in Holocaust History", którego efektem jest książka: 'Bystanders' to the Holocaust... (2002); "Być świadkiem Zagłady", Żydowski Instytut Historyczny, Warszawa, 22-23 kwietnia 2013, zob. http://www.jhi.pl/blog/2013-04-22-miedzynarodowa-konferencja-naukowa-byc-swiadkiem-zaglady (dostęp 20 XII 2021 r.); "Probing the Limits of Categorization: The "Bystander" in Holocaust History", Duitsland Instituut, Amsterdam, 24-26 września 2015; "Bystanders, Rescuers or Perpetrators? The Neutral Countries and the Shoah", International Holocaust Remembrance Aliance, Madryt, 24-26 listopada 2014 (zob. publikacja pod tym samym tytułem, red. Corry Guttstadt, Thomas Lutz, Bernd Rother, Yessica San Román, Berlin: Metropol Verlag, 2016). W Krakowie odbyła się konferencja "Świadek: jak się staje, czym jest?" (11-12 stycznia 2018).

53 Zwłaszcza 'Bystanders' to the Holocaust...; Looking at the Onlookers and Bystanders...; Barnett, Bystanders: Conscience and Complicity...

54 Victoria Barnett, The Changing View of the 'Bystander' in Holocaust Scholarship: Historical, Ethical, and Political Implications, "Utah Law Review" 2017, nr 4, s. 633 i 635.

55 Zob. Dan Bar-On, The Bystander in Relation to the Victim and the Perpetrator: Today and During the Holocaust, "Social Justice Research" 2001, t. 14, nr 2; Mary Fulbrook, A Small Town Near Auschwitz: Ordinary Nazis and the Holocaust, Oxford: Oxford University Press, 2012. Pozostałe prace zostały już wymienione w tekście.

56 Zob. Cole, Ehrenreich, The Perpetrator-Bystander-Victim Constellation..., s. 218.

57 Christina Morina, Krijn Thijs, Introduction: Probing the Limits of Categorization [w:] Probing the Limits of Categorization..., s. 3.

58 Schlott, Raul Hilberg and His "Discovery"..., s. 43.

59 Reakcje widzów rekonstruowała na podstawie materiałów ankietowych zebranych przez Telewizję Polską Anna Sawisz; zob. eadem, Obraz Żydów i stosunków polsko-żydowskich w listach telewidzów po emisji filmu "Shoah" [w:] Bliscy i dalecy. Studia nad postawami wobec innych narodów, ras i grup etnicznych, red. Aleksandra Jasińska-Kania, Warszawa: Uniwersytet Warszawski, Instytut Socjologii, 1992.

60 Omer Bartov zwracał uwagę na efekt lokalnego konstruowania perspektywy, czego wynikiem staje się rozpoznanie fuzji Hilbergowskich porządków, tworzących raczej spektrum (nieuchronnie aktywnych) postaw niż odrębne pozycje pola społecznego: "Badając Zagładę na poziomie lokalnym, szybko orientujemy się, że kategoria świadków (bystanders) przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Kiedy najeźdźca sprzymierza się z miejscowymi siłami, by przeprowadzić mord na części populacji, można jedynie wyróżnić poszczególne stopnie zaangażowania, od pełnej współpracy po całkowity sprzeciw. W tym kontekście daje się zauważyć dominacja szarej strefy: część tych, którzy ukrywali prześladowanych, potem ich denuncjowała; niektórzy zabójcy udzielali potencjalnym ofiarom schronienia; niektórzy kolaboranci przyłączali się z czasem do ruchu oporu. Określanie własnej postawy jako obojętnej czy biernej wydaje się absurdalne, chyba że miałoby także obejmować przyglądanie się egzekucji sąsiadów czy rabunek ich mienia" (Omer Bartow, Wołanie krwi brata twego. Rekonstrukcja ludobójstwa w lokalnej skali, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2014, nr 10, s. 324).

61 Zob. rekonstrukcję czasu wyłonienia się dyskursu badań zagładowych w Polsce w okresie 1987-1989 w pracy Bartłomieja Krupy: idem, Opowiedzieć Zagładę. Polska proza i historiografia wobec Holocaustu (1987-2003), Kraków: Universitas, 2013, s. 53-81.

62 Elżbieta Janicka, Mord rytualny z aryjskiego paragrafu: o książce Jana Tomasza Grossa "Strach. Antysemityzm w Polsce tuż po wojnie. Historia moralnej zapaści", "Kultura i Społeczeństwo" 2008, nr 2, s. 238. Fragment ten wszedł do pisanego wspólnie z Tomaszem Żukowskim tekstu Ci nie są z ojczyzny naszej ("Gazeta Wyborcza", 7 V 2012), http://wyborcza.pl/magazyn/1,124059,11677718,Ci_nie_sa_z_ojczyzny_naszej.html (dostęp 10 VIII 2017 r.).

63 Janicka, Żukowski, Ci nie są z ojczyzny naszej...

64 Jan Tomasz Gross, Sprawcy, ofiary i inni, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2014, nr 10, t. 2.

65 Ibidem, s. 885.

66 Michael C. Steinlauf, Bondage to the Dead: Poland and the Memory of the Holocaust, Syracuse: Syracuse University Press, 1997; Gross, Sprawcy..., s. 885.

67 Michael C. Steinlauf, Pamięć nieprzyswojona. Polska pamięć Zagłady, tłum. Agata Tomaszewska, Warszawa: Cyklady, 2001, zob. np. s. 11, 54, 68.

68 Praca Steinlaufa z 1997 r. powstała w podobnym czasie co tryptyk Hilberga, została opublikowana przed pierwszą monografią (Barnett, Bystanders: Conscience and Complicity...) poddającą trafność terminu bystander pod dyskusję. W tym kontekście prace Steinlaufa można uznać za inną propozycję rozumienia pola społecznego Zagłady na Wschodzie, która nie zdołała zdobyć przewagi nad tą Hilbergowską.

69 Zob. Elżbieta Janicka, Pamięć przyswojona. Koncepcja polskiego doświadczenia zagłady Żydów jako traumy zbiorowej w świetle rewizji kategorii świadka, "Studia Litteraria et Historica" 2014-2015, nr 3/4, s. 150.

70 Propozycje Jeana-Charles'a Szurka, Tomasza Stryjka, Tadeusza Markiela i oczywiście Czesława Miłosza z wiersza Biedny chrześcijanin patrzy na getto. Zob. Janicka, Pamięć przyswojona..., s. 165; Tomasz Stryjek, "Wojna o pamięć" o wydarzeniach lat trzydziestych-pięćdziesiątych XX wieku w Europie Środkowej i Wschodniej w latach 2005-2010 - strategie polityki Litwy, Łotwy, Estonii, Ukrainy i Rosji, "Kultura i Społeczeństwo" 2011, nr 4; Juifs et Polonais 1939-2008, red. Jean-Charles Szurek, Annette Wieviorka, Paris: Albin Michel, 2009, s. 486-521; Tadeusz Markiel, Gniewczyna w czas wojny [w:] Tadeusz Markiel, Alina Skibińska, "Jakie to ma znaczenie, czy zrobili to z chciwości?". Zagłada domu Trynczerów, Warszawa: Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów, 2011.

71 Zob. Andrzej Żbikowski, U genezy Jedwabnego. Żydzi na Kresach Północno-Wschodnich II Rzeczypospolitej. Wrzesień 1939 - lipiec 1941, Warszawa: ŻIH, 2006, s. 229; Claudia Snochowska Gonzalez, Czy jesteśmy postkolonialni? O pewnym wrogim przejęciu [w:] PL: tożsamość wyobrażona, red. Joanna Tokarska-Bakir, Warszawa: Czarna Owca, 2013, s. 274; Janicka, Pamięć przyswojona..., s. 165.

72 "Wtajemniczenie" krytyczka rozumie jako "uprzednie przygotowanie", "wprowadzenie w temat" - chodzi jej o przedwojenny antysemityzm, który rozpoznaje jako potencjalnie również genocydalny (Janicka, Mord rytualny z aryjskiego paragrafu..., s. 238).

73 Janicka, Mord rytualny..., s. 238. "Obserwator uszczelniający" - zob. eadem, Pamięć przyswojona..., s. 161: "Na wszystkich trzech etapach Zagłady obserwator uczestniczący wtajemniczony byłby tym samym obserwatorem uczestniczącym uszczelniającym. Jego obecność miałaby pośredni wpływ na liczbę ofiar od samego początku".

74 W tekście Pamięć przyswojona oraz kontynuującym podane tu tezy artykule Obserwatorzy uczestniczący zamiast świadków i rama zamiast obrzeży. O nowe kategorie opisu polskiego kontekstu Zagłady, "Teksty Drugie" 2018, nr 3 (kategoria obserwatora, sytuacji panoptycznej kontroli). Zob. także: Roma Sendyka, Od obserwatorów do gapiów. Kategoria bystanders i analiza wizualna, "Teksty Drugie" 2018, nr 3 (kategorie: obserwatora, patrzącego, widza, gapia); eadem, Bystanders as Visual Subjects: Onlookers, Spectators, Observers, Gawkers in Occupied Poland [w:] Probing the Limits of Categorization..., s. 52-71. W niniejszym tomie słownik skopiczny świadkowania rozwija Piotr Sadzik, analizując postronnych obserwatorów/gapiów, podążających, odprowadzających, podglądaczy, pozerkiwaczy, pomocników zbrodni, szabrowników i "wizytatorów", "nekrofitów" oraz "ciekawskich".

75 Zob. Sendyka, Od świadków do postronnych. Kategoria bystanders i analiza "podmiotów uwikłanych ... Termin "postronny" został wypracowany na seminarium "Patrząc na cudze cierpienie. O widzach, gapiach, obserwatorach i świadkach Zagłady", Wydział Polonistyki, Uniwersytet Jagielloński, rok akademicki 2014/2015). Proponujemy ten termin jako ekwiwalent angielskiego terminu bystander w publikacji Nie-miejsca pamięci. Elementarz, przygotowanej i wydanej w 2017 r. przez Ośrodek Badań nad Kulturami Pamięci UJ (red. Roma Sendyka, Karina Jarzyńska, Maria Kobielska, Jakub Muchowski, Aleksandra Szczepan, Kraków 2017) towarzyszącej projektowi badawczemu ("Nieupamiętnione miejsca ludobójstwa i ich wpływ na współczesne procesy wytwarzania form pamięci kolektywnej i tożsamości kulturowej w Polsce", NPRH). Zob. też Roma Sendyka, Poświadek, przeciw-postronny i (niczyja) trauma ("Widok. Teorie i praktyki kultury wizualnej" 2017, nr 18). Jako "postronny świadek" używa go Aleksandra Szczepan (O wystawianiu historii. Świadek historii na scenie zbrodni, "Teksty Drugie" 2018, nr 3), jako "postronny" rozwija Karolina Koprowska w pracy Postronni? Zagłada w relacjach chłopskich świadków (Kraków: Universitas, 2018).

76 Andrzej Żbikowski, The Dispute over the Status of a Witness to the Holocaust: Some Observations on How Research into the Destruction of the Polish Jews and into Polish-Jewish Relations during the Years of Nazi Occupation Has Changed since 1989, tłum. Jarosław Garliński [w:] New Directions in the History of the Jews in the Polish Lands, red. Antony Polonsky, Hanna Węgrzynek, Andrzej Żbikowski, Warszawa: Muzeum Historii Żydów Polskich Polin, Boston: Academic Studies Press, 2018.

77 Jan Błoński, Biedni Polacy patrzą na getto, "Tygodnik Powszechny" 1987, nr 2.

78 Ten jest z ojczyzny mojej. Polacy z pomocą Żydom 1939-1945, oprac. Władysław Bartoszewski, Zofia Lewinówna, Kraków: Znak, 1966.

79 Żbikowski wskazuje na rolę publikacji Jana Tomasza Grossa oraz edytorskie i analityczne prace Centrum Badań nad Zagładą Żydów IFiS PAN.

80 Zob. zwłaszcza analizy: Krupa, Opowiedzieć Zagładę. Polska proza i historiografia wobec Holocaustu...; Tomasz Żukowski, Wielki retusz. Jak zapomnieliśmy, że Polacy zabijali Żydów, Warszawa: Wielka Litera, 2018.

81 Zob. zwłaszcza wystawa "Gdzie jest twój brat, Abel?", kuratorka: Anda Rottenberg, Zachęta, Warszawa 1995. Zob. katalog wystawy Gdzie jest brat Twój, Abel?, Warszawa: Zachęta, 1995. Podążyły za nią liczne wystąpienia artystów szczególnie z nurtu tzw. polskiej sztuki krytycznej. Zob. katalog wystawy "Sztuka polska wobec Holokaustu" w Żydowskim Instytucie Historycznym (kwiecień-listopad 2013): Sztuka polska wobec Holokaustu / Polish art and the Holocaust, red. Marta Budkowska, Warszawa: ŻIH, 2013.

82 Pewną próbą panoramicznego spojrzenia na kolejne dekady był projekt zespołu kierowanego przez Marylę Hopfinger (projekt badawczy "Wobec Zagłady - w stronę demitologizacji kategorii opisu. Kategoria "obojętni świadkowie"".). Zob. Opowieść o niewinności. Kategoria świadka Zagłady w kulturze polskiej (1942-2015), red. Maryla Hopfinger, Tomasz Żukowski, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2018; Lata czterdzieste. Początki polskiej narracji o Zagładzie, red. Maryla Hopfinger, Tomasz Żukowski, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2019.

83 Janicka, Obserwatorzy uczestniczący..., s. 133.

84 Dan Michman, Historiography on the Holocaust in Poland: An Outsider's View of its Place within Recent General Developments in Holocaust [w:] New Directions in the History of the Jews in the Polish Lands...; teza Michmana musi zostać uzupełniona o uwagi historyków podkreślających problem o odmiennym wektorze: globalne ignorowanie dokumentów historycznych i ustaleń badawczych prowadzonych w lokalnych językach Europy Środkowej. Zob. Omer Bartov, Eastern Europe as the Site of Genocide, "The Journal of Modern History" 2008, t. 80, nr 3.

85 Giorgio Agamben, Quel che resta di Auschwitz: l'archivio e il testimone: homo sacer 3, Torino: Bollati Boringhieri, 1998.

86 Giorgio Agamben, Co zostaje z Auschwitz? Archiwum i świadek, tłum. Sławomir Królak, Warszawa: Sic!, 2008, s. 15.

87 Joshua T. Katz, Testimonia Ritus Italici: Male Genitalia, Solemn Declarations, and a New Latin Sound Law, "Harvard Studies in Classical Philology" 1998, t. 98, s. 183-217.

88 Georges Redard, Latin testis 'témoin = troisieme'? [w:] Recherches de linguistique: hommages a Maurice Leroy, red. Jean Bingen, André Coupez, Francine Mawet, Brussels: Université Libre de Bruxelles, 1980, s. 163-172.

89 Katz w rozbudowanym, ponadtrzydziestostronicowym uzasadnieniu powiązał świadka "z tym trzecim". Redard wnosił wątpliwości co do poprawności tego złożenia. Szwajcarski badacz był sceptyczny, na co wskazuje znak zapytania w tytule jego tekstu. Katz natomiast wykonał ogromną pracę wyjaśniającą homonimię: testis = "świadek"/"jądro" (to anatomiczne powiązanie, tolerowane przez użytkowników łaciny, jak przypuszczał Katz, powstało w wyniku szczególnej, trudnej dziś do wyobrażenia, starożytnej - zapisanej w pismach hebrajskich - praktyki przysięgi na genitalia (symbolizujące, zdaniem badacza, "przyszłe pokolenia", których łamiący przysięgę nie mógłby się doczekać - ibidem, s. 193). Zaskakująca zbieżność była często wykorzystywana przez łacińskich retorów i dramaturgów (Katz, Testimonia Ritus Italici..., s. 189). Frances Yates w Sztuce pamięci, ilustrując działanie rzymskiej mnemotechniki, tzw. pałacu pamięci, podaje przykład zapisany w podręczniku retorycznym nieustalonego autorstwa z pierwszego wieku p.n.e. De ratione dicendi ad C. Herennium libri IV; chodzi o scenę sądową przywołania podsądnego przed prokuratora. Zapamiętujący frazę retor może wspomóc pamięć wyobrażeniem oskarżonego, wyposażonego w kilka rekwizytów, m.in. na czwartym palcu lewej ręki zwisające jądra. Skuteczność wywołanego obrazu zapewnia m.in. "werbalne podobieństwo słów [jądra, świadkowie]" (Frances Yates, Sztuka pamięci, tłum. Witold Radwański, Warszawa: PIW, 1977, s. 23).

90 Émile Benveniste, Religion et superstition [w:] Le vocabulaire des institutions indo-européennes, t. 2: Pouvoir, droit, religion, red. Émile Benveniste, Paris: Les Éditions de Minuit, 1969.

91 Cyt. za angielskim tłumaczeniem dostępnym online: https://chs.harvard.edu/CHS/article/display/3970.7-religion-and-superstition (dostęp 20 XII 2021 r.). Zob. http://nrs.harvard.edu/urn-3:hul.ebook:CHS_Benveniste.Indo-European_Language_and_Society.1973 (dostęp 20 XII 2021 r.). Przedruk na otwartej licencji za wydaniem: Émile Benveniste, Indo-European Language and Society, tłum. Elizabeth Palmer, Coral Gables: University of Miami Press, 1973.

92 Ibidem.

93 Ibidem.

94 Michiel de Vaan, Etymological Dictionary of Latin and the Other Italic Languages, Leiden: Brill, 2008, s. 618, 589.

95 https://www.etymonline.com/word/wit?ref=etymonline_crossreference#etymonline_v_10796; https://www.etymonline.com/word/witness (dostęp 30 VIII 2020 r.).

96 Steffi de Jong, The Witness as Object: Video Testimony in Memorial Museums, New York: Berghahn Books, 2018, s. 34.

97 https://www.etymonline.com/word/martyr (dostęp 30 VIII 2020 r.). Zob. też de Jong, The Witness as Object..., s. 34.

98 Zob. https://www.jewishvirtuallibrary.org/witness (dostęp 30 VIII 2020 r.).

99 Aleksander Brückner, Słownik etymologiczny języka polskiego, Kraków: Krakowska Spółka Wydawnicza, 1927, s. 535.

100 Günther Thomas, Witness as a Cultural Form of Communication [w:] Media Witnessing, red. Paul Frosh, Amit Pinchevski, London: Palgrave Macmillan, 2009, https://doi.org/10.1057/9780230235762_5.

101 Sytuacja ta utrzymuje się nadal w niektórych krajach islamskich, zob. https://en.wikipedia.org/wiki/Status_of_women%27s_testimony_in_Islam (dostęp 30 VIII 2020 r.).

102 Współczesna scheda dawnych praktyk świadka wzywanego jako gwarant społecznej transakcji jest nadal obecna w rytuałach kościelnych, w których występują świadkowie "poświadczający zachodzącą zmianę" (w wyniku przyjęcia sakramentu), oraz w procesach kanonizacyjnych - tam zeznania mają prowadzić do udowodnienia cnót, męczeństwa lub "opinii świętości". Podstawowym dokumentem jest instrukcja "Sanctorum Mater" o prowadzeniu dochodzenia diecezjalnego lub eparchialnego w sprawach kanonizacyjnych z 17 V 2007 r. Rozważa się w niej, kim są "Świadkowie i ich zeznania", "Kto może być świadkiem", "Kto nie może być świadkiem", omawiane są ustne i pisemne zeznania (Zdzisław J. Kijas OFM, Świadek męczeństwa i jego rola w świetle jurysprudencji Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, "Polonia Sacra" 2012, t. 16 [34], nr 30, s. 86; zob. też Henryk Misztal, Sanctorum Mater. Instrukcja Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych o prowadzeniu dochodzenia diecezjalnego lub eparchialnego w sprawach kanonizacyjnych. Komentarz, Lublin: KUL, 2008).

103 Zob. Thomas, Witness as a Cultural Form of Communication..., s. 92-93.

104 Ibidem, s. 94.

105 Avishai Margalit, Etyka pamięci, tłum. Katarzyna Liszka, Urszula Lisowska, Zofia Rosińska, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Scholar, 2023, s. 177. O żydowskim prawie i funkcji świadka zob. https://en.wikipedia.org/wiki/Testimony_in_Jewish_law (dostęp 20 XII 2021 r.). Świadkiem nie mogła być kobieta, osoba niedorosła, pozbawiona możliwości poznawczych (z powodu choroby psychicznej lub niepełnosprawności).

106 Najwyraźniej skutki tej zmiany widać w średniowieczu, gdy nastąpiło odejście od procedury ustalania prawdy na drodze tzw. ordaliów (różnorakich prób, z których miał wyratować podsądnego Bóg). Zob. Katarzyna Sójka-Zielińska, Historia prawa, Warszawa: Wydawnictwa Prawnicze PWN, 1997. Zob. też Ordalia. Próby cnoty i mocy [w:] Barbara Grabowska, Ćandi, Sati, Parwati. Z dziejów literatury indyjskiej, Warszawa: WUW, 2012.

107 "Nie ma oczywiście sprawy bez osobowych środków dowodowych" - pisał twórca polskiej kryminalistyki Paweł Horoszowski (Kryminalistyka, Warszawa: PWN, 1956, s. 38). We współczesnej polskiej procedurze prawnej "świadka" nie definiują szczególne przepisy, rozumienie wywodzone jest z Kodeksu postępowania karnego (Dz.U. 1997, nr 89, poz. 555, artykuł 177 i n.). Obecnie świadkiem może być każda osoba bez względu na wiek, płeć, status, poglądy, wyznanie, stan zdrowotny czy psychiczny, z wyłączeniem możliwości bycia świadkiem w sprawie, w której jest się oskarżonym. Świadek ma prawa i obowiązki: może odmówić zeznań, zażądać anonimizacji, ochrony, a nawet zwrotu kosztów dotarcia do sądu. Jest zobowiązany do stawienia się, zeznawania, mówienia prawdy, poddania się ewentualnym badaniom psychologicznym, zachowania tajemnicy.

108 To jeden z niewielu punktów wspólnych tradycji jurystycznej i drugiej, o której będzie mowa dalej - religijnej. Przysięga na sali sądowej apeluje do przednowoczesnego, dziedziczonego po przeszłości "mistycznego lęku przed bóstwem" - to szczególny moment przypominający o głębokim związaniu obu tradycji świadczenia, spotykających się w relacji do transcendentnej, pozasubiektywnej prawdy.

109 Zob. Siedem procesów przed Najwyższym Trybunałem Narodowym, red. Tadeusz Cyprian, Jerzy Sawicki, Poznań: Instytut Zachodni, 1962; Janusz Gumkowski, Tadeusz Kułakowski, Zbrodniarze hitlerowscy przed Najwyższym Trybunałem Narodowym, Warszawa: Wydawnictwo Prawnicze, 1961; Ekspertyzy i orzeczenia przed Najwyższym Trybunałem Narodowym, red. Czesław Pilichowski, Warszawa: Ministerstwo Sprawiedliwości, Główna Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, 1981, zwłaszcza t. 8: Eksterminacja Żydów w Polsce i w innych krajach Europy w latach 1939-1945.

110 Ekspertyzy i orzeczenia przed Najwyższym Trybunałem Narodowym, t. 8, zob. np. zeznanie Mikołaja Łackiego (Warunki życia ludności żydowskiej w getcie warszawskim, stworzone przez okupanta niemieckiego) czy Józefa Kermisza (Dzieje zagłady żydostwa warszawskiego).

111 Zob. Jan Czekanowski, Ludwik Hirszfeld, Eksterminacja narodu żydowskiego oraz hitlerowska doktryna rasizmu w świetle nauki [w:] ibidem.

112 Carolyn J. Dean, The Moral Witness. Trials and Testimony after Genocide, Ithaca-London Cornell University Press, 2019, s. 10.

113 Zob. Ekspertyzy i orzeczenia przed Najwyższym Trybunałem Narodowym, t. 8.

114 Agnieszka Haska, Dowody i zeznania. Świadectwa o Zagładzie w pierwszych latach powojennych [w:] Świadek: jak się staje, czym jest?..., s. 202.

115 Ibidem, s. 205.

116 Zob. scena w Ekipie "Antygona" Henryka Grynberga, w której starszy mieszkaniec wioski jest proszony o wskazanie nieekshumowanego grobu: "Stary Szczepan oczywiście nie chciał nigdzie iść. To nic, wystarczy jego podpis jako drugiego świadka" (idem, Ekipa "Antygona", Warszawa: PIW, 1965, s. 48). Poświadczanie dokumentów administracji na trwałe, jak można wnosić, przyjęło słowo "świadek", gdy była mowa o zbrodniach wojennych.

117 Carolyn J. Dean, jak i wielu innych badaczy (np. Anette Wieviorka), podkreśla fundamentalny wpływ procesu Eichmanna na kształtowanie trwałych postaw w społeczeństwie Izraela (zob. rozdział "The Holocaust Witness. The Eichmann Trial and Its Aftermath" [w:] eadem, The Moral Witness...). Jednocześnie wskazuje na brak takiego oddziaływania procesów frankfurckich na niemiecką opinię publiczną. Nie wiemy, bliżej którego z tych biegunów uplasowała się reakcja polska. Jeśli procesy były odbierane jako "wydarzenie moralne" (jak w Izraelu w 1961 r.), uzasadniałoby to utrwalenie się zaproponowanego w ich obrębie języka i definicji figur pola społecznego. Ponieważ relacjonowano przez radio (a nawet filmowano) postępowania i egzekucje, a czasopisma były "masowo wykupywane" (zob. np. Marcin Birt, Dekret sierpniowy PKWN z 1944 roku jako instrument legalizacji władzy komunistycznej w Polsce, "Studia nad Autorytaryzmem i Totalitaryzmem" 2019, nr 4, https://doi.org/10.19195/2300-7249.41.4.4), hipoteza "długiego wpływu" nie jest pozbawiona podstaw.

118 Marek Walczak, "Alter Christus". Studia nad obrazowaniem świętości w sztuce średniowiecznej na przykładzie św. Tomasza Becketa, Kraków: Universitas, 2001, s. 36.

119 Ibidem.

120 Thomas, Witness as a Cultural Form of Communication..., s. 95.

121 Europejską tradycję przejął świat arabski: Ihab Saloul i Jan Willem van Henten wskazują, że określenie szahid (šah?d) łączy pojęcia świadka i męczennika; wywodzi się od czasownika oznaczającego 'widzieć', 'świadczyć', ale też: 'stawać się wzorem', a więc "z etymologicznego punktu widzenia 'męczennik' w tradycji islamskiej ma to samo znaczenie, co w tradycjach chrześcijańskiej i zachodniej. W grece 'świadek' to martys, a martyrein oznacza 'świadczyć' lub 'stawać się męczennikiem'" (Ihab Saloul, Jan Willem van Henten, Introduction [w:] Martyrdom. Canonisation, Contestation and Afterlives, red. Ihab Saloul, Jan Willem van Henten, Amsterdam: Amsterdam University Press, 2020, s. 13).

122 Przesunięcie od "prywatnej ofiary" w pole "publicznie działającego ocalałego" dokonało się - wedle śledzącej ten proces Margaret Taft - w krótkim powojennym okresie 1947-1949. Zob. eadem, From Victim to Survivor: The Emergence and Development of the Holocaust Witness, 1941-1949, Portland, OR: Vallentine Mitchell, 2013.

123 Społeczna figura świadka - przekonywała w 1998 r. Annette Wieviorka - "wyłoniła się z cieni Holokaustu". Trzy rozdziały wpływowej pracy L'?re du témoin francuskiej historyczki miały rekonstruować trzy fundamentalne etapy historycznego okresu, w którym kategoria dziedziczona po antycznej judeochrześcijańskiej przeszłości została w bezprecedensowy, sposób radykalnie rozwinięta oraz przekształcona w wyniku krytycznej dyskusji i praktycznych zastosowań. Rozdział pierwszy ("Świadkowie tonącego świata") dotyczył świadectwa tych, którzy zginęli, drugi ("Pojawienie się świadka") omawiał ustanowienie tej kategorii w wyniku procesu Eichmanna, trzeci ("Era świadka") rekonstruował (medialną, polityczną, etyczną) konsolidację autorytetu wokół figury świadczącego po 1961 r. (Annette Wieviorka, The Era of the Witness, tłum. Jared Stark, Ithaca-London: Cornell University Press, 2006).

124 Dean, The Moral Witness..., s. 94.

125 Zob. Anette Wieviorka, Le Proc?s Eichmann, Bruxelles: Complexe, 1989 (seria "La Mémoire du Si?cle"); Shoshana Felman, The Juridical Unconscious: Trials and Traumas in the Twentieth Century, Cambridge, MA: Harvard University Press, 2002.

126 Zob. Wieviorka, The Era of the Witness..., s. 33, za słownikiem nowotestamentowym: Xavier Leon-Dufoui, Dictionary of the New Testament, tłum. San Francisco: Terrence Prendergast, Harper & Row, 1980, s. 431.

127 I w tym kontekście bardzo słuszna jest uwaga Aliny Skibińskiej (w tym tomie), by sięgnąć po terminy "z kręgu kultury jidysz i religii judaizmu: korban (hebr. ofiara, w liczbie mnogiej korbanot), lub w wersji jidysz korbanes (ofiary)", s. 632.

128 Dean, The Moral Witness..., s. 19.

129 Wieviorka, The Era of the Witness..., s. 102.

130 de Jong, The Witness as Object..., s. 58.

131 Susan Hogervorst, The Era of the User. Testimonies in the Digital Age, "Rethinking History" 2020, t. 24, nr 2, https://doi.org/10.1080/13642529.2020.1757333.

132 Wieviorka wskazuje na zbieżność "ery świadka" z powstającymi w Stanach Zjednoczonych programami wideoarchiwizowania zeznań, a ponieważ w dalszym planie dostrzega "amerykanizację" Holokaustu, w kontrze przypomina inicjatywy zbierania świadectw ocalałych zachodzące przed uruchomieniem medialno-archiwalnej maszyny na Zachodzie (zapisy archiwalne ofiar, np. kolekcję czasopisma "Fun lectn churbn" zainicjowaną w warunkach obozów dipisów na terenie Niemiec [1946-48] przekazaną Yad Vashem po powstaniu instytutu w 1953 r., czy misję Oneg Szabat oraz zapisy zbierane w izkor bicher, księgach pamięci). Nie rekonstruuje jednak wyczerpującej listy dostępnych przed 1961 r. zapisów testymonialnych, tymczasem wedle ustaleń badaczy do końca piątej dekady powstało w dwunastu europejskich krajach kilkanaście inicjatyw systematycznego zbierania i archiwizowania relacji świadków Holokaustu, które pozwoliły zgromadzić około 26 tys. zapisów. Mam na myśli np. dane zgromadzone przez powołaną w sierpniu 1944 r. w Lublinie Żydowską Komisję Historyczną (później: Centralną Żydowską Komisję Historyczną), kolekcję przechowywaną dziś w Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego (zespół o sygnaturze 301, powstały w latach 1944-1947), obejmującą ponad 7 tys. relacji. O czternastu takich inicjatywach pisze Laura Jockusch (eadem, Historiography in Transit: Survivor Historians and the Writing of Holocaust History in the late 1940s, "Leo Baeck Institute Yearbook" 2014, t. 58, s. 75-94). Szacuje się, że do końca lat pięćdziesiątych, a więc przed rozpoczęciem procesu Eichmanna, istniało już około 18 tys. zapisów i 8 tys. wypełnionych kwestionariuszy. Zob. Guide to Jewish History under Nazi Impact, red. Philip Friedman, Jacob Robinson, New York: YIVO Institute for Jewish Research, 1960. Bibliografię polskich zasobów zebrała Alina Skibińska (eadem, Źródła do badań nad Zagładą Żydów...).

133 Dean, The Moral Witness..., s. 119-120.

134 W różny sposób odnoszono się do tych, którzy są świadkami czyjegoś świadectwa lub spadkobiercami przekazu. Nazywano ich "świadkami intelektualnymi" (Geoffrey Hartman, Shoah and Intellectual Witness, "Partisan Review" 1998, nr 1), "sekundarnymi/drugiego stopnia" (Dora Apel, Memory Effects: The Holocaust and the Art of Secondary Witnessing, New Brunswick: Rutgers University Press, 2002), "świadkami zastępczymi" (Froma Zeitlin, The Vicarious Witness: Belated Memory and Authorial Presence in Recent Holocaust, "History and Theory" 1998, t. 10, nr 2).

135 Dori Laub, An Event Without A Witness: Truth, Testimony and Survival, Testimony [w:] Shoshana Felman, Dori Laub, Testimony: Crises of Witnessing in Literature, Psychoanalysis and History, New York: Routledge, 1991.

136 Dori Laub, Zdarzenie bez świadka: prawda, świadectwo oraz ocalenie, tłum. Tomasz Łysak, "Teksty Drugie" 2007, nr 5, s. 122-123.

137 Dean, The Moral Witness..., s. 121.

138 Ibidem, s. 121-122.

139 "W czasach nazistowskiego prześladowania Żydów prawda wydarzenia mogła zostać zapisana w postrzeganiu i pamięci, zarówno od wewnątrz, jak i z zewnątrz, przez Żydów lub kogoś z licznych "zewnętrznych świadków" (outsiders). Zewnętrznym świadkiem mógł być na przykład najbliższy sąsiad, przyjaciel, partner w interesach, instytucje społeczne, takie jak policja, sądy, bierni świadkowie oraz potencjalni ratujący i sojusznicy z innych krajów" (Laub, Zdarzenie bez świadka..., s. 123).

140 Zob. np. stanowisko Elżbiety Janickiej, która zwraca uwagę na nieuprawnione wpisywanie doświadczenia polskich postronnych w kulturę poholokaustowej traumy, co odczytuje jako "zawłaszczenie traumy Zagłady przez grupę zewnętrzną wobec ofiar" (Janicka, Pamięć przyswojona..., s. 189). W tym kontekście warto zwrócić uwagę na badania nad "syndromem obozowym" - zespół Antoniego Kępińskiego, w którym znaczący udział mieli ocalali, badał w inkluzyjny sposób poobozową grupę polsko-żydowską, nie korelując cechy traumatyzacji z etnicznością (o zakresie badań psychologicznych nad traumą zob. Barbara Engelking, Przegląd psychologicznych badań and ocalałymi z Holocaustu. Badania światowe, badania polskie [w:] eadem, Zagłada i pamięć. Doświadczenie Holocaustu i jego konsekwencje opisane na podstawie relacji autobiograficznych, Warszawa: Wydawnictwo IFiS PAN, 2001 [wyd. 1 1994], s. 214-225; Maria Orwid, Trauma, Kraków: Wydawnictwo Literackie, 2009. Zob. też Krzysztof Rutkowski, Edyta Dembińska, Powojenne badania stresu pourazowego w Krakowie. Część I. Badania do 1989 roku / Post-War Research on Post-Traumatic Stress Disorder. Part I. Research before 1989, "Psychiatria Polska" 2016, nr 50, online: 20 VI 2015, https://doi.org/10.12740/PP/OnlineFirst/41232.

141 Margalit, Etyka pamięci..., s. 154.

142 Ibidem, s. 157.

143 Dorota Głowacka, Negative Witnessing and the Perplexities of Forgiveness: Polish Jewish Contexts after the Shoah [w:] Essays on Levinas and the Law: A Mosaic, red. Desmond Manderson, Basingstoke-New York: Palgrave Macmillan, 2009.

144 Gross, Sprawcy..., s. 886.

145 Shoshana Felman, In an Era of Testimony: Claude Lanzmann's Shoah, "Yale French Studies" 2000, nr 97: 50 Years of Yale French Studies: A Commemorative Anthology. Part 2: 1980-1998, s. 129.

146 Dorota Głowacka, Współ-pamięć, pamięć "negatywna" i dylematy przekładu w "wycinkach" z "Shoah" Claude'a Lanzmanna, "Teksty Drugie" 2016, nr 6, s. 301.

147 Dean, The Moral Witness..., s. 24.

148 Ryszard Nycz, My, świadkowie [w:] Świadek: jak się staje?..., s. 146.

149 Eyal Weizman, Forensic Architecture: Violence at the Threshold of Detectability, New York: Zone Books, 2017, s. 80.

150 Michal Givoni, The Care of the Witness: A Contemporary History of Testimony in Crises, New York: Cambridge University Press, 2016. Zob. też: Sam Gregory, Cameras Everywhere: Ubiquitous Video Documentation of Human Rights, New Forms of Video Advocacy, and Considerations of Safety, Security, Dignity and Consent, "Journal of Human Rights Practice" 2010, nr 2; Anna Reading, Mobile Witnessing: Ethics and the Camera Phone in the 'War on Terror', "Globalizations" 2009, nr 1.

151 Steffi de Jong, The Witness as Object: Video Testimonies in Holocaust Museums, New York: Berghahn Books, 2018, https://doi.org/10.2307/j.ctv3znzsd, s. 246.

152 Ibidem.

153 Dori Laub, Johanna Bodenstab, Dwadzieścia pięć lat później. Powrót do świadectw ocalałych z Holokaustu, (nie podano tłumacza), "Wrocławski Rocznik Historii Mówionej" 2018, wyd. specjalne, s. 243, https://doi.org/10.26774/wrhm.223.

154 De Jong, The Witness as Object..., s. 7.

155 Hank Greenspan, The Power and Limits of the Metaphor of Survivors' Testimony [w:] Staging the Holocaust: The Shoah in Drama and Performance, red. Claude Schumacher, Cambridge: Cambridge University Press, 1998, s. 29.

156 Givoni, The Care of the Witness..., s. 216.

157 Paul Frosh, Amit Pinchevski, Introduction. Why Media Witnessing? Why Now? [w:] eidem, Media Witnessing: Testimony in the Age of Mass Communication, London: Palgrave Macmillan, 2009, s. 4.

158 Zob. stronę USC Shoah Foundation, The Institute for Visual History and Education, "New Dimensions in Testimony", https://sfi.usc.edu/dit (dostęp 20 XII 2021 r.).

159 Givoni, The Care of the Witness..., s. 213.

160 Hogervorst, The Era of the User..., s. 12.

161 Givoni, The Care of the Witness..., s. 20.

162 Praca Givioni (The Care of the Witness) jest wyrazem sprzeciwu wobec tego przeoczenia i próbą dowartościowania aktywistycznego świadczenia w jego nowych, cyfrowych formułach jako centralnego dla politycznego wymiaru wpływów organizacji pozarządowych.

163 Zob. Grzegorz Niziołek, Władza świadectwa. Między polityką a etyką, "Teksty Drugie" 2018, nr 3. Niziołek analizuje wystąpienia Judith Butler, Lauren Berlant i Wendy Brown (zwłaszcza tej ostatniej głośne Wounded Attachements z 1993 r.). Wskazuje na narzędzia użyte w celu polityzacji: ideologemy "traumy" i "resentymentu".

164 Daniel Gutwein, The Privatization of the Holocaust: Memory, Historiography, and Politics, "Israel Studies" 2009, t. 14, nr 1.

165 Idith Zertal, Israel's Holocaust and the Politics of Nationhood, Cambridge: Cambridge University Press, 2005. Także współczesne badania psychologiczne potwierdzają skuteczność społecznego użycia ekspozycji na historię Zagłady w celu budowania bardziej radykalnych postaw politycznych, co bywa określane jako holokaustyzacja agendy politycznej Izraela (Daphna Canetti, Gilad Hirschberger i in., Political Psychology, Collective Trauma from the Lab to the Real World: The Effects of the Holocaust on Contemporary Israeli Political Cognitions, "Political Psychology" 2018, nr 1, https://doi.org/10.1111/pops.12384).

166 Gutwein, The Privatization of the Holocaust..., s. 37.

167 Zob. Joanna Ostrowska, Przemilczane. Seksualna praca przymusowa w czasie II wojny światowej, Warszawa: Marginesy 2018; Zoe? Waxman, Women in the Holocaust: A Feminist History, Oxford: Oxford University Press, 2017; Anna Hájková, The Last Ghetto: An Everyday History of Theresienstadt, Oxford: Oxford University Press, 2020.

168 Zob. np. Katarzyna Person, Policjanci. Wizerunek Żydowskiej Służby Porządkowej w getcie warszawskim, Warszawa: ŻIH, 2018.

169 Jak choćby - lista ta jest szkicowa i niepełna - kwestia brutalności obozowej komunikacji, wojennych aborcji, morderstw między uwięzionymi, gwałtów i wykorzystania seksualnego pomiędzy samymi więźniami, sytuacyjnych strategii homoseksualnych, w tym obozowej efebofilii i pedofilii; tematy te, znane z literatury obozowej, wciąż czekają na swoje monografie historyczne.

170 Zob. Michał Bilewicz, Maria Babińska, Bystander, czyli kto? Potoczne wyobrażenia Polaków na temat stosunku do Żydów w czasie okupacji hitlerowskiej, "Teksty Drugie" 2018, nr 3. Zob. też Zrozumieć Zagładę... Bilewicz i Babińska rekonstruują badania nad tzw. bystander effect, rozwijające się zwłaszcza przez kolejną dekadę po głośnej sprawie nieudzielenia pomocy w Nowym Jorku Katherine Genovese w 1964 r. (zob. analizy m.in. Johna Darleya i Bibba Latané, Elaine Walster i Jane Piliavin).

171 Wulf Kansteiner, Todd Presner, Introduction: The Field of Holocaust Studies and the Emergence of Global Holocaust Culture [w:] Probing the Ethics of Holocaust Culture, red. Claudio Fogu, Wulf Kansteiner, Todd Presner, Cambridge, MA: Harvard University Press, 2016.

172 Zob. Kristin Kopp, Gray Zones on the Inclusion of "Poland" in the Study of German Colonialism [w:] German Colonialism and National Identity, red. Michael Perraudin, Ju?rgen Zimmerer, New York: Routledge, 2011, s. 45; zob. też German Colonialism: Race, the Holocaust, and Postwar Germany, red. Volker Langbehn, Mohammad Salama, New York: Columbia University Press, 2011.

173 Waitman Wade Beorn, Introduction [w:] The Holocaust in Eastern Europe: At the Epicenter of the Final Solution, London: Bloomsbury Academic, 2018. Zob. też studium porównawcze Timothy'ego Snydera, Bloodlands, które wzbudziło kontrowersje, zwłaszcza wśród zwolenników tradycji ujmowania Holokaustu w kategoriach wyjątkowości (Timothy Snyder, Bloodlands: Europe between Hitler and Stalin, New York: Basic Books, 2010; wyd. polskie: Skrwawione ziemie: Europa między Hitlerem a Stalinem, tłum. Bartłomiej Pietrzyk, Warszawa: Świat Książki, 2011). Krytyka: Joanna Tokarska-Bakir, Go native. Debaty o książce Timothy Snydera, "Studia Litteraria et Historica" 2012, nr 1.

174 Zob. A. Dirk Moses, An antipodean genocide? The origins of the genocidal moment in the colonization of Australia, "Journal of Genocide Research" 2000, nr 2; Jürgen Zimmerer, Colonialism and the Holocaust: Towards an Archaeology of Genocide [w:] Genocide and Settler Society: Frontier Violence and Stolen Indigenous Children in Australian History, red. A. Dirk Moses, New York-Oxford: Berghahn Books, 2004; idem, From Windhoek to Auschwitz? On the Relationship Between Colonialism and the Holocaust, London: Routledge, 2015; Reinhart Kössler, From Genocide to Holocaust? Structural Parallels and Discursive Continuities, "Africa Spectrum" 2005, nr 2; Empire, Colony, Genocide: Conquest, Occupation and Subaltern Resistance in World History, red. A. Dirk Moses, New York-Oxford: Berghahn Books, 2008. Zob. też Michael Rothberg, Multidirectional Memory: Remembering the Holocaust in the Age of Decolonization, Stanford: Stanford University Press, 2009. Cezurę wyznacza też założenie "Journal of Genocide Research" w 1999 r.

175 Zob. np. William F.S. Miles, The Nazi Holocaust and the Rwandan genocide. By Way of Introduction, "Journal of Genocide Research" 2003, nr 1, sekcja "Round Table", https://doi:10.1080/14623520305655.

176 Zob. stronę instytucji: https://www.icty.org/node/9590 (dostęp 20 XII 2021 r.).

177 Susan Thomson, Rwanda's Gacaca Courts, "Témoigner. Entre histoire et mémoire" 2015, nr 21.

178 Brała w nich udział Alina Skibińska, korzysta z nich w tym tomie Piotr Sadzik.

179 Patrick Desbois, Porteur de me?moires Texte imprime? sur les traces de la Shoah par balles, Paris: M. Lafon, 2007.

180 Zob. https://www.facebook.com/yahadinunum/photos/over-the-course-of-its-first-14-years-of-activities-yahad-in-unum-interviewed-ov/3762512000489315/ (dostęp 20 XII 2021 r.).

181 Zob. rewizja po ćwierćwieczu: Sławomir Kapralski, Dariusz Niedźwiedzki, Jacek Nowak, Czy można wejść dwa razy do tej samej rzeki? Polska pamięć o Żydach i Zagładzie 25 lat później, "Przegląd Socjologii Jakościowej" 2019, nr 1. Zob. też opracowanie tego materiału w: Jacek Nowak, Sławomir Kapralski, Dariusz Niedźwiedzki, On the Banality of Forgetting. Tracing the Memory of Jewish Culture in Poland, Berlin: Peter Lang, 2018, wyjaśnienia terminologiczne s. 218. Zob. też wyniki badań Archiwum Etnograficznego, grupy badawczej prowadzonej przez Joannę Tokarską-Bakir w latach 2004-2011, np. Raport z badań podlaskich 2007 opublikowany w półroczniku "Societas/Communitas. Polityki pamięci" 2009, nr 2, oraz raport "The Ethnographic Archive ISNS UW - IS PAN 2004-2011", dostępny online: https://www.academia.edu/34435015/Archiwum_Etnograficzne_EN_doc (dostęp 20 XII 2021 r.).

182 O różnicach wschodnio- i zachodnieuropejskiej oralistyki zob. Dobrochna Kałwa, Historia mówiona w krajach postkomunistycznych. Rekonesans, "Kultura i Historia" 2010, nr 18; Oral History in Poland: Histories, Current Developments, Future Perspectives [w:] From Testimony to Story. Video Interviews about Nazi Crimes. Perspectives and Experiences in Four Countries, red. Dagi Knellessen, Ralf Possekel, Berlin: Stiftung Erinnerung, Verantwortung und Zukunft, 2015.

183 Marta Kurkowska-Budzan, Informator, świadek historii, narrator - kilka wątków epistemologicznych i etycznych oral history, "Wrocławski Rocznik Historii Mówionej" 2011, t. 1.

184 De Jong, The Witness as Object..., s. 34.

185 Martin Sabrow, Der Zeitzeuge als Wanderer zwischen zwei Welten [w:] Die Gebur des Zeitzeugen nach 1945, red. Martin Sabrow, Norbert Frei, Göttingen: Wallstein, 2012, s. 19.

186 Leigh Gilmore, Tainted Witness: Why We Doubt What Women Say about Their Lives, New York: Columbia University Press, 2017, https://doi.org/10.7312/gilm17714. Zob. też Miranda Fricker, Epistemic Injustice: Power and the Ethics of Knowing, Oxford University Press, Oxford 2009.

187 Women and the Holocaust: New Perspectives and Challenges, red. Andrea Petö, Louise Hecht, Karolina Krasuska, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2015.

188 Aleksandra Ubertowska, "Niewidzialne świadectwa". Perspektywa feministyczna w badaniach nad literaturą Holokaustu, "Teksty Drugie" 2009, nr 4, s. 214-215.

189 Julia von dem Knesebeck, The Roma Struggle for Compensation in Post-War Germany, Hartfield: University of Hertfordshire Press, 2011. Zob. też Sławomir Kapralski, Naród z popiołów. Pamięć zagłady a tożsamość Romów, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Scholar, 2012.

190 Susana Milevska, Ästhetik des Wahrmachens. Über Künstler*innen und andere "unglaubwürdige" Zeug*innen, "Springerin" 2021, nr 4: Zeuge/Zeugin sein.

191 Eyal Weizman, Forensic Architecture. Notes from Fields and Forums, Kassel-Ostfildern: Documenta, 2012 (wyd. polskie: Architektura forensyczna. Notatki z terenów i forów, tłum. Maria Gomulska, Maria Świątkowska, Roma Sendyka [w:] Rzeczowy świadek, red. Katarzyna Grzybowska, Sylwia Papier, Roma Sendyka, Kraków: Wydawnictwo UJ, 2019); idem, Introduction: Forensis [w:] Forensis. The Architecture of Public Truth, red. Forensic Architecture, Berlin: Sternberg Press, 2014; idem, Forensic Architecture: Violence at the Threshold of Detectability... Zob. też Susan Schuppli, Material Witness. Media, Forensics, Evidence, Boston: MIT Press, 2020.

192 Zob. też próbę przybliżenia tych badań w Polsce: Rzeczowy świadek...

193 Schuppli, Material Witness..., s. 3.

194 W Polsce badania Jacka Małczyńskiego i Mikołaja Smykowskiego w odniesieniu do obiektów ekologicznych, Jacka Leociaka w sprawie rzeczy, Mateusza Borowskiego analizującego sprawczość mediów. Sprawozdanie, zob. część Świadek, czyli kto? [w:] Świadek: jak się staje, czym jest?..., s. 231-293.

195 Maria Kobielska, Aleksandra Szczepan, Świadeczność. Leksykon świadków nie-miejsc pamięci [w:] Nie-miejsca pamięci (2). Nekrotopologie, red. Roma Sendyka, Aleksandra Janus, Karina Jarzyńska, Kinga Siewior, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2020.

196 Hannah Pollin-Galay, Ecologies of Witnessing. Language, Place, and Holocaust Testimony, New Haven: Yale University Press, 2018, s. 5.

197 Fulbrook, Bystanders: Catchall Concept..., s. 30-31.

198 Bar-On, The Bystander in Relation to the Victim and the Perpetrator..., s. 125.

199 Levine, On-lookers...

200 Michael Rothberg, The Implicated Subject: Beyond Victims and Perpetrators, Stanford: Stanford University Press, 2019.

201 Erica Lehrer, Material kin: "Communities of implication" in post-colonial, post-Holocaust Polish ethnographic collections [w:] Across Anthropology. Troubling Colonial Legacies, Museums, and the Curatorial, red. Margareta von Oswald, Jonas Tinius, Leuven: Leuven University Press, 2020.

1 Stwierdzenie takie stało się już zresztą w ostatnich latach badawczym liczmanem. Zob. np. Michał Bilewicz, Maria Babińska, "Bystander", czyli kto? Potoczne wyobrażenia Polaków na temat stosunku do Żydów w czasie okupacji hitlerowskiej, "Teksty Drugie" 2018, nr 3, s. 97-116: "Pojęcie świadka - do niedawna często stosowane w odniesieniu do pozycji zajmowanej przez etnicznych Polaków wobec zagłady Żydów - coraz częściej wzbudza sprzeciw wielu badaczy Holokaustu". Analogiczna uwaga w: Justyna Kowalska-Leder, Kłopotliwa kategoria. Wokół tomu "Świadek: jak się staje, czym jest?", "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2020, nr 16, s. 794. Uwagi te mają oczywiście zasadność w kontekście polskiego pola badawczego, rewizję taką przeprowadzano już gdzie indziej. Z tego względu za pionierski, jako że proponujący własne terminologiczne rozwiązania, a zarazem za dokonujący wyczerpującego podsumowania dotychczasowego stanu badań nad kategorią "świadka" trzeba uznać zamieszczony w niniejszym tomie artykuł Romy Sendyki Świadek jako "bystander", świadek jako "witness". Podziały i sojusze kategorii.

2 Raul Hilberg, Sprawcy, ofiary, świadkowie. Zagłada Żydów 1933-1945, tłum. Jerzy Giebułtowski, Warszawa: Centrum Badań nad Zagładą Żydów IFiS PAN i Cyklady, 2007.

3 Esencjalizujące ujęcie Hilberga ustatycznia każdą z tych kategorii, gubiąc też ich dynamikę. Tymczasem warto myśleć o zmienności ról, ujmowanych raczej nie jako odrębne pozycje, ale dynamiczne postawy podlegające wzajemnym kontaminacjom.

4 Jan Woleński, Executioners, Victims and Bystanders [w:] Holocaust. Voices of Scholars, red. Jolanta Ambrosewicz-Jacobs, Kraków: Austeria, 2009. s. 267-278. Taki zresztą był pierwotny sens pojęcia bystander, wykształconego na gruncie psychologii społecznej. Bezpośrednią przyczyną jego popularyzacji była zbrodnia, do jakiej doszło na ulicy Nowego Jorku w 1964 r., kiedy to niejaka Katherine Genovese została napadnięta i zamordowana przez seryjnego zabójcę. Choć świadkami wydarzenia było rzekomo 38 osób, żadna nie pospieszyła ofierze z pomocą, mimo jej wołania o pomoc. To właśnie bierność świadków, rozpoznana przez psychologię jako najbardziej standardowe zachowanie w podobnych sytuacjach, zostało określone mianem "efektu świadka" (bystander-effect). Zob. Bilewicz, Babińska, "Bystander", czyli kto? Potoczne wyobrażenia Polaków na temat stosunku do Żydów..., s. 101.

5 Odpowiedzią na diagnozę niewystarczalności dotychczasowego słownika są pojawiające się w ostatnim czasie nowe propozycje terminologiczne pozwalające na adekwatniejszy od dotychczasowego przekład pojęcia bystander - "postronny" (Roma Sendyka, Karolina Koprowska), "postronny świadek" (Aleksandra Szczepan), "postronny obserwator" (Grzegorz Niziołek), Roma Sendyka, Od obserwatorów do gapiów. Kategoria bystanders i analiza wizualna, "Teksty Drugie" 2018, nr 3; zob. też eadem, Poświadek, przeciw-postronny i (niczyja) trauma, "Widok. Teorie i praktyki kultury wizualnej" 2017, nr 18; Aleksandra Szczepan, O wystawianiu historii. Świadek historii na scenie zbrodni, "Teksty Drugie" 2018, nr 3; Karolina Koprowska, Postronni? Zagłada w relacjach chłopskich świadków, Kraków: Universitas, 2018; Grzegorz Niziołek, Polski teatr Zagłady, Warszawa: Wydawnictwo Krytyki Politycznej, 2013, s. 33. Do całkowitego wykreślenia ze słownika kategorii bystandera w odniesieniu do polskiego świadka przekonuje Elżbieta Janicka. "Bystander? Ani stander, ani by. I ciągle brakuje nam języka, by nazwać to miejsce - polskie miejsce". Postuluje ona odrzucenie figury "polskiego świadka" jako maskującej współsprawstwo i implikującej niemożliwe w warunkach zagładowych niezaangażowanie (pozornie bierna obserwacja również była formą uczestnictwa). Opowiada się więc za zastąpieniem tej problematycznej kategorii pojęciem "obserwatora uczestniczącego" albo "obserwatora uczestniczącego uszczelniającego", którego obecność miała pośredni wpływ na liczbę ofiar, ponieważ uszczelniał "niedoskonałości nazistowskiego systemu eksterminacji". Dodajmy jednak, że i ta propozycja nie jest wolna od mankamentów (choćby z tego względu, że "obserwator uczestniczący" to pojęcie funkcjonujące w antropologii na określenie zupełnie innej grupy podmiotów). Zob. Elżbieta Janicka, Pamięć przyswojona. Koncepcja polskiego doświadczenia zagłady Żydów jako traumy zbiorowej w świetle rewizji kategorii świadka, "Studia Litteraria et Historica" 2015, nr 3/4. Zob. też eadem, Obserwatorzy uczestniczący i inne kategorie. O nowy paradygmat opisu polskiego kontekstu Zagłady [w:] Świadek: jak się staje, czym jest?, red. Agnieszka Dauksza, Karolina Koprowska, Warszawa: Wydawnictwo IBL PAN, 2019; eadem, Obserwatorzy uczestniczący zamiast świadków i rama zamiast obrzeży. O nowe kategorie opisu polskiego kontekstu Zagłady, "Teksty Drugie" 2018, nr 3. Krytykę stosowalności kategorii "polskiego świadka Zagłady" przeprowadził też Jan Tomasz Gross, zob. idem, Sprawcy, ofiary i inni, "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2014, nr 10, t. 2. Stanowisko im przeciwne, wyrastające z przekonania, że potencjalnie każdy znajdujący się na scenie Zagłady może być uznawany za jej świadka, sformułował Michael Steinlauf w: Pamięć nieprzyswojona. Polska pamięć Zagłady, tłum. Agata Tomaszewska, Warszawa: Cyklady, 2001.

6 Jacek Leociak, Dariusz Libionka, 75. rocznica akcji "Reinhardt", "Zagłada Żydów. Studia i Materiały" 2017, nr 13, s. 17.

7 Zob. np. Berndt Rieger, Odilo Globocnik. Twórca nazistowskich obozów śmierci, tłum. Jan S. Zaus, Zakrzewo: Replika, 2009; Dariusz Libionka, Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, Lublin: Państwowe Muzeum na Majdanku, 2017.

8 Peter Black, Prosty żołnierz "akcji Reinhardt" [w:] Akcja Reinhardt. Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, red. Dariusz Libionka, Warszawa: IPN, 2004, s. 103-131.

9 Zob. np. Israel Gutman, Żydzi warszawscy 1939-1943. Getto, podziemie, walka, tłum. Zoja Perelmuter, Warszawa: Oficyna Wydawnicza Rytm, 1993; David Silberklang, Żydzi i pierwsze deportacje z dystryktu lubelskiego [w:] Akcja Reinhardt..., s. 54-68.

10 Mimo że bystanderzy to kategoria najliczniejsza, w książce Hilberga zajmuje ona zdecydowanie najmniej miejsca, po sprawcach i ofiarach.

11 Sendyka, Świadek jako "bystander", świadek jako "witness"..., s. 31.

12 Michael Rothberg, The Implicated Subject: Beyond Victims and Perpetrators, Stanford: Stanford University Press, 2019.

13 Barbara Engelking, Jan Grabowski, Wstęp [w:] Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski, red. Barbara Engelking, Jan Grabowski, Warszawa: Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów, 2018, t. 1, s. 24. Bodaj pierwszy zwrócił na to uwagę Jan Tomasz Gross, zob. idem, Upiorna dekada. Trzy eseje o stereotypach na temat Żydów, Polaków, Niemców i komunistów 1939-1948, Kraków: Universitas, 1998.

14 Engelking, Grabowski, Wstęp [w:] Dalej jest noc..., s. 24.

15 Leociak, Libionka, 75. rocznica akcji "Reinhardt"..., s. 53.

16 Jan Grabowski, Na posterunku. Udział polskiej policji granatowej i kryminalnej w zagładzie Żydów, Wołowiec: Czarne, 2020, s. 224-225.

17 Patrick Desbois, The Holocaust by Bullets. A Priest's Journey to Uncover the Truth Behind the Murder of 1,5 Million Jews, New York: Palgrave Macmillan, 2008, s. VII.

18 Omer Bartov, Anatomy of a Genocide: The Life and Death of a Town Called Buczacz, New York: Simon & Schuster, 2018 (wyd. polskie: Anatomia pewnego ludobójstwa. Życie i śmierć Buczacza, tłum. Adam Musiał, Wołowiec: Czarne, 2019).

19 Z szacunków historyków wynika, że liczba ofiar tych dokonywanych publicznie mordów była ogromna, wahając się od 10 procent populacji żydowskiej, jak w wypadku Węgrowa, do prawie 40 procent w powiecie złoczowskim (Engelking, Grabowski, Wstęp [w:] Dalej jest noc..., s. 24).

20 Desbois, The Holocaust by Bullets..., s. X.