Ostatnia Droga krzyżowa z ks. Janem Kaczkowskim - ks. Jan Kaczkowski

Kup ebooka

27.90 zł
22.32 zł (20,83 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Stacja I

Jezus skazany na śmierć

Dobrze wiemy, że to Piłat go skazał, ale w tym Piłacie widzimy każdego z nas...

Co mnie w tej stacji uderza? Postać z drugiego planu - żona Piłata. Proszę sobie wyobrazić tamte czasy, tamtą sytuację i tę kobietę, która, zdenerwowana, przerażona, prosi: "Nie miej nic wspólnego ze śmiercią tego człowieka, bo wiele się przez niego nacierpiałam".

Jej odwaga, żony, Rzymianki, świadomej swojej sytuacji, która jednak przyszła do męża, do pana i władcy, który mógł zrobić wszystko, i ma odwagę powiedzieć mu wprost - przestań!

A przecież jego sytuacja też nie jest komfortowa: został zesłany na krańce ówczesnego cesarstwa, bo podpadł. Wie, że jeden nieostrożny ruch pozbawi go wszystkiego, skaże także jego rodzinę na śmierć.

Ile ten człowiek musiał mieć dylematów - był przekonany, że Chrystus jest niewinny.

Czy posłucha żony? Pewnie ją kochał, choć Ewangelia nic o tym nie mówi. Nie wiemy, czy mieli dzieci, czy prowadzili normalny dom - chyba tak, skoro się bał.

Nieszczęsny Piłacie, który nie byłeś w stanie oprzeć się na zdrowym dźwięku swojego sumienia i szlachetna żono Piłata, która miałaś tyle odwagi, żeby wtargnąć w ten niebezpieczny, polityczny, męski świat.

Jak się w takich sytuacjach granicznych zachować?

Czy zdarzyło się tak, że od mojego zdania zależało wiele, od jego wypowiedzenia albo niewypowiedzenia?

Czy byłbym na tyle silny, żeby wtargnąć w nieprzyjazny świat mojej rodziny, mojej korporacji, układów i powiedzieć "non possumus"?

Czy więcej wśród nas Piłatów, czy żon albo małżonków Piłatów?

Chyba jednak Piłatów...

Współczesny świat, z tą korporacyjnością, z tą dbałością o własną wygodę, osłabia czujność żony Piłata. A ona jest tak cenna.

Jak można siebie wychować w codzienności, żeby aktywność i czułość naszego sumienia była taka, jak u niej? Nie wiem...

To jest chyba dla nas pytanie.