Osioł w raju - Adam Szustak OP

Kup ebooka

16.00 zł
13.28 zł (13,60 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wszyscy jesteśmy osłami

Wszyscy jesteśmy osłami. Bez wyjątku. Jesteśmy osłami, bo ciągle nie chcemy się nawrócić. Jesteśmy osłami, bo ciągle i uparcie trwamy w naszych grzechach, nie cier­piąc ich i jednocześnie rozkoszując się nimi. Jak osły. Wszyscy jesteśmy osłami, bo uparcie i bezrozumnie nie chcemy przyjąć ogromu Bożej miłości,jaką On chce nam podarować. Jesteśmy osłami, bo choć jesteśmy powołani do świętości i do życia peł nią, uparcie tkwimy w naszej szarości i mizerii, które godzą się na bylejakość, zawie­rają nieustanne kompromisy z nijakością i pogrążają nas w beznadziejnej pustce. Wszyscy jesteśmy osłami, bo choć ten świat trwa już tyle lat, choć Pan Bóg zrobił dla nas wszystko, żeby nam pomóc, to ciągle z niewia­rygodną siłą opieramy się Jego działaniu i z niezwykłą finezją uciekamy przed Jego miłością.

Tę naszą oślą upartość doskonale zna Biblia. Bardzo adekwatny obraz osła, którym jest każdy z nas, można znaleźć na przykład w Księdze Daniela, a dokładnie w jej piątym rozdziale, gdzie prorok tłumaczy królowi Bałtazarowi dziwne zdarzenie z piszącą po ścianie ręką. Król zobaczył dłoń podczas bałwochwalczej uczty, na której używano do zwyczajnego posiłku naczyń świątynnych, bezczeszcząc je w ten sposób. Otóż, kiedy Daniel mówi o człowieku pysznym, pokładającym nadzieję tylko w so­bie i w swoich osiągnięciach, uparcie nieprzyjmującym woli Bożej i zawzięcie trwającym w swoich grzechach, porównuje go do człowieka o zwierzęcym sercu, czło­wieka, który żywi się trawą razem z bydłem i jest jak zdziczały osioł mieszkający pośród innych osłów. Pro­rok Daniel twierdzi ponadto, że ów człowiek pozostanie w swym oślim stanie aż do momentu, kiedy wreszcie zdecyduje się poddać Bożemu władaniu oraz przyjmie Jego jedyność w swoim życiu i pełnię Bożej miłości.

Myślę, że wielu z nas doskonale mogłoby odnaleźć się w takim obrazie. Wielu z nas ma bowiem nieludz­kie a zwierzęce serca, ponieważ uparcie żyje dale­ko od Boga, a przecież tylko On może uzdolnić serce do kochania. Wielu z nas żywi się trawą, czyli żyje ja­łowo. Uparcie tkwi zdala od Boga, a przecież tylko On może napełnić życie sensem i sprawić, by było szczęśli­we. Wielu z nas żyje w stadach dzików osłów. Nasze śro­dowiska bowiem zamiast pomagać w powrocie do Boga, zazwyczaj utrzymują nas w oddaleniu od Niego, a prze­cież tylko z Nim można zbudować zdrowe wspólnoty i środowiska życia. Wszyscy zatem jesteśmy po prostu zdziczałymi osłami.

Jest jeszcze jeden, z pewnością bliski nam wszyst­kim, ośli obraz w Biblii. Można odnaleźć go w 49 roz­dziale Księgi Rodzaju wśród błogosławieństw, którymi Jakub przed śmiercią obdarzył swoich synów. Błogosławieństwa Jakubowe w proroczy sposób zapowiadają przyszłe losy protoplastów dwunastu pokoleń, nie po­ mijając także niezbyt optymistycznych kart ich przyszłej historii. Kiedy więc stary Izrael opowiada o przyszłości swego syna lssachara, mówi o nim, iż jest jak kościsty osioł. Osioł, który uwielbia leżeć i odpoczywać, który będzie się wylegiwał między zagrodami, a przez to sta­nie się pochylonym do ziemi niewolnikiem. Sądzę, że ten obraz w symboliczny sposób bardzo trafnie opisuje nasz stan. Nawet bowiem jeśli wiemy, że jesteśmy osłami, mamy świadomość, że daleko nam do Boga, to zazwyczaj z powodu lenistwa nie jesteśmy zdolni do jakiejkolwiek zmiany tego położenia. Leżymy między dwiema zagro­dami, z których jedna to Królestwo Boże, druga zaś to królestwo szatana. Niewielu wśród nas mieszkańców tego pierwszego, bo niewielu z nas osiągnęło już świę­tość. Pewnie jeszcze mniej jest takich, którzy na wy­łączność należą do drugiego, mrocznego królestwa zła. Ogromna większość z nas leży gdzieś pośrodku, jedni bliżej jednej zagrody, inni drugiej, czyli tak naprawdę nie mamy swojego domu, jesteśmy zawieszeni w próżni, ży­jemy jakby donikąd, ale to leżenie jest tak wygodne, że nie chcemy się ruszyć. Wolimy trwać w bezruchu, a to sprawia, że przygnieceni bezsensem coraz bardziej po­chylamy się ku ziemi, powoli stajemy się niewolnikami różnych grzechów, pragnień i beznadziei. A kiedy nawet to wszystko dostrzegamy, to i tak nie bardzo chce się nam ruszyć, bo osłowatość jest naszą fundamentalną cechą.

Błogosławieństwo Jakuba opisuje jednak osła jako zwierzę kościste. Słowo "kość" w języku hebrajskim posia­da dwa znaczenia. Z jednej strony określa element ciała,z drugiej natomiast oznacza istotę (to właśnie dlatego Adam, widząc po raz pierwszy Ewę w raju, woła: "ta jest kością z moich kości", czyli jest takiej samej istoty jak on). Kościstość wskazuje więc na właściwość fundamentalną, na sedno, kwintesencję czegoś. Jakub mówi o lssacharze, że jest osłem kościstym, co oznacza, że niezdolność do porzucenia tego beznadziejnego stanu jest w nim fundamentalna i nie sposób się jej pozbyć.,,Osłowatość" jest zatem jego stanem właściwym. Nie ma się co oszu­kiwać - Issacharem jesteśmy wszyscy.

Dalsza część książki dostępna w wersjipełnej