Etykieta zastępcza
Te wiersze ze spiżarki
wykradłem. Trwałe jak mortadela
ze Słupska. Zsiadłe mleko. Smalec.
Wieczne jak święta polszczyzna
Gomułki i Gombrowicza.
"Ty i Ja". Gorączka trzydniowa.
Tworzywem felga skorodowana
i przepalone diody. Lignina
butwiejąca w słońcu. Słowa
w wierszu. Spiż?
.
Znikający punkt
Wyjść można skądkolwiek. Choćby
ze słów. Z herbaty ulung. Z psa, który jeździł koleją.
Z Wielokropka. Z Filipinek. Z cytatu w języku
obcym (und morgen die ganze Welt?). Z cudzej
myśli ("świat nie jest taki zły"). Z miejsca
w tamtym czasie. Z mety. Z punktu.
Byleby było skąd. Choćby
stąd
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki