Opowiastki i wierszyki - Katarzyna Siuda

-
Proszę czekać

O Bazgrocie - strażniku snów

Bardzo dawno, dawno temu

W miejscu, którego zapewne nie znacie

Ale poznać możecie

Jeśli tylko bardzo chcecie

W tym tajemniczym miejscu

Żył stwór przedziwny doprawdy

Bazgrot się zwał z imienia

Z Wyobraźni wywodził się grodu

Z Króla Mikołaja, Królowej Sonii

oraz Księcia Maksia rodu

Przedziwnym był stworem, jak mówię

Głos grzmiący miał jak echo w studni

Komplet silnych nóg słoniowych

Obutych w dwie pary kaloszy nowych

Szyja długa jak u żyrafy

A wielkości stwór babcinej był szafy

Kocim ogonem wywijał zwinnie

Sokolą głową kiwał uprzejmie

Bo był ten Bazgrot bardzo miły

I w grodzie wszyscy go lubili

W mięciutkiej sierści się układały

Wszystkie dzieciaki, gdy drzemkę miały

Tajemniczą moc Bazgrot ten miał

I funkcję ważną w grodzie pełnił

Na straży snów i marzeń stał

Chociaż opowieść ta bardzo stara

Wiedz, że do dziś Bazgroty istnieją

Snów pilnują, do dzieci się śmieją

I jeśli bardzo, tak bardzo zapragniesz

Bazgrota zobaczyć we śnie lub na jawie

Przyjdzie jak myszka mała cichutko

Kołysankę zaśpiewa z nutką

Powie 'dobranoc' i mocno przytuli