Tamira leniwie uchyliła powieki wraz z napływem pierwszych promieni słońca rozświetlających pokój przez szpary okiennicy. Ziewnęła, przekręcając się na drugi bok, skuszona wizją wtórnego powrotu do słodkich odmętów snu. W chwilach takich jak ta zupełnie nie pamiętała, gdzie się znajduje.
Wygodne łóżko i świeża, pachnąca lawendą pościel zapewniały komfort, którego brakowało jej w poprzednim życiu służącej. Z zewnątrz zamiast dwornego gwaru dobiegał ją jedynie relaksujący śpiew ptaków, niesiony na ciepłej bryzie o aromacie kwiecia oraz soczystych owoców. Gdy zamykała oczy, czuła się jak w raju... lub co najmniej na luksusowych wakacjach w zamorskiej krainie. Nie pamiętała, kiedy ostatnio była głodna bądź kiedy doskwierały jej obolałe od pracy mięśnie. Odciski na kolanach i palcach zaczęły znikać, a wraz z nimi - głęboko skrywane kompleksy.
Niestety, wcale nie oznaczało to, że życie wybawiło ją od wszystkich istniejących obowiązków. Im bardziej powracała do zmysłów, tym konsekwentniej nie potrafiła zapaść z powrotem w głęboki sen. Przez dłuższą chwilę leżała beztrosko, wsłuchana w oddechy śpiących wokół niej... współlokatorek. Wtem coś zakłóciło jej spokój, uwierając w szyję w wyrazie niemego przypomnienia.
Znowu obróciła się na bok. Czerwona obroża. Identyczna jak te, które miały na sobie wszystkie przebywające w pomieszczeniu kobiety. Dokładnie ta sama, którą zapięto jej podczas pierwszego dnia na wyspie Zuthos, jeszcze zanim przeprowadzono ją przez białe mury Domu Rozkoszy. Od tamtej pory nie ściągnęła jej ani razu, lecz mimo upływu czasu nie potrafiła o niej zapomnieć. Czasami z niecierpliwością oczekiwała momentu oficjalnego zakończenia treningu, kiedy będzie mogła dumnie ją z siebie zrzucić, a czasami wręcz cieszyła się, że posiadała coś... swojego. Na wyłączność. Poza łóżkiem we wspólnej izbie nowicjuszek i tym czerwonym kawałkiem materiału nie miała przecież nic. Podpisując kontrakt, porzuciła wszelkie dobra materialne, przynależności, tytuły, zobowiązania oraz prawa. Jedyne, co miało teraz wartość, to jej ciało - pielęgnowane do najlepszej możliwej formy, by nieść nieziemską rozkosz odwiedzającym wyspę klientom.
To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.