Odważne życie Eve Adams w niebezpiecznych czasach - Jonathan N. Katz


Reflow text when sidebars are open.
Historię życia Eve Adams zacząłem badać 1 grudnia 2016 roku, w tym samym dniu, w którym przeczytałem wzmiankę w "New York Times Book Review" o polsko-żydowskiej imigrantce, oskarżonej o ""homoseksualne zaloty" do policyjnej tajniaczki"1. Zastanawiałem się, dlaczego nie mogę sobie przypomnieć, bym kiedykolwiek słyszał o intrygującej Eve. Moje zainteresowanie się pogłębiło, gdy dowiedziałem się, że w 1925 roku Eve wydała drukiem książkę zatytułowaną Lesbijska miłość2 - książkę, która zdawała się niepodobna do żadnej z tamtych czasów, książkę, której nie widział na oczy żaden badacz.
Zaskoczyła mnie moja niewiedza, ponieważ czterdzieści pięć lat wcześniej - w 1971 roku - zacząłem, jako tropiciel osób zaginionych, szukać dowodów na istnienie nieistniejącej w owym czasie historii amerykańskich lesbijek i gejów. Opublikowałem nawet cztery książki o historii seksualności i gender, więc wydawało mi się, że znam nazwiska prekursorów.
Nie chcąc wyważać otwartych drzwi, zacząłem sprawdzać, co już wiemy na temat Eve Adams. W uzyskaniu odpowiedzi na to pytanie bardzo pomogły mi wcześniejsze obszerne badania i praca Marthy Reis, szczegółowe dochodzenie i hojność dramatopisarki Barbary Kahn i jej partnera w śledztwie, nieżyjącego już bibliotekarza i archiwisty Stevena Seigela, oraz wsparcie Erana Zahavy'ego z Izraela, którego dziadek był bratem Eve. Eran przekazał mi teczkę cennych dokumentów i przedstawił mnie Danielowi Olsteinowi z Bazylei w Szwajcarii, bratankowi partnerki Eve - Helli Olstein Soldner. Daniel Olstein wspaniałomyślnie udostępnił mi plik korespondencji Helli i Eve, pocztówki i zdjęcia zachowane przez jego ojca, brata Helli - Andrégo. Dzięki uprzejmości Niny Alvarez po raz pierwszy mogłem przeczytać, przeanalizować i przedstawić książkę Eve Lesbijska miłość - a dokładniej jeden z jej egzemplarzy, znaleziony przez Alvarez ponad dwadzieścia lat temu w holu budynku, w którym mieszkała w Albany w stanie Nowy Jork. Oryginał powieści - przez wiele lat znajdujący się w archiwum biblioteki Sterlinga w Yale - zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach 3 lipca 1998 roku.
Dowiedziałem się, że Eve w 1912 roku wyemigrowała z Polski do Ameryki, gdzie włączyła się w polityczną działalność dwojga anarchistów - Emmy Goldman i Alexandra Berkmana. Zaprzyjaźniła się także z partnerem Goldman - jedynym w swoim rodzaju Benem Lewisem Reitmanem. Związki Eve z przywódcami anarchistów i jej praca komiwojażerki sprzedającej radykalne czasopisma spowodowały, że zaczęli ją szpiegować młody John Edgar Hoover i agenci Biura Śledczego, jak wówczas nazywało się FBI.
Wzmianki o życiu Eve Adams - zarówno te prawdziwe, jak i fałszywe - krążą teraz bez kontroli po internecie. Dziś, gdy środki masowego przekazu codziennie podają milionom odbiorców fałszywe informacje, szczególnie ważne jest, by zbadać dowody potwierdzające wydarzenia z przejmującego, intrygującego i burzliwego życia Eve Adams3. Większość ludzi nie pozostawia po sobie istotnych zapisków, ale w przypadku Eve dysponujemy wystarczającą liczbą dokumentów umożliwiających poznanie jej słów i dającymi wyobrażenie na temat jej charakteru.
Mimo tych dowodów informacje o życiu Eve są fragmentaryczne. Uzupełniłem jej historię o istotne uwagi dotyczące jej najbliższych przyjaciół i kochanek, a także o dane na temat tła społecznego i historycznego czasów, w których żyła. Podejrzewam jednak, że Eve "zmieni" kierunek wędrówki - z chwilą, kiedy zaczniemy lepiej ją poznawać. Przypuszczam, że zachowane dowody w sprawie Eve Adams pozostawią nas z niedosytem.
Kiedy zacząłem badać życie Eve (jedynie, jak mi się początkowo wydawało, na potrzeby artykułu), szybko zrozumiałem, że jej historia jest aż zbyt oczywistym ostrzeżeniem. Zaledwie miesiąc wcześniej Donald J. Trump - bezwstydny playboy, gwiazda reality show, potentat rynku nieruchomości, obmacywacz kobiet i oszust - przegrał ze swoim przeciwnikiem liczbą 2,87 miliona głosów, a mimo to został wybrany na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Jego rasistowska, antyimigracyjna retoryka przemówiła do białych wyborców, rozwścieczonych niespełnieniem ich amerykańskiego snu, przegraną, za którą obwinili nie niesprawiedliwy system, ale niebiałych obywateli oraz imigrantów.
W USA i w wielu innych krajach powróciła aktywna wrogość wobec imigrantów, desperacko pragnących dla siebie lepszego życia. Na całym świecie autorytarni dyktatorzy i niekryjący się z tym faszystowscy przywódcy ponownie urośli w siłę. Sługusi w inwigilowanych państwach po raz kolejny szpiegowali, więzili, torturowali, a czasami nawet mordowali krytyków polityki antyimigracyjnej i działaczy antyfaszystowskich - liberałów, lewicowców, socjalistów, socjaldemokratów, komunistów, anarchistów, lewicowych libertarian, aktywistów prodemokratycznych. Aktywiści homofobicznych i transfobicznych organizacji pluli nienawiścią, często uzasadnianą względami religijnymi, co w niektórych przypadkach doprowadziło do zabójstw.
Grupy antyżydowskie znów ruszyły do boju, a przecież myśleliśmy, że zostały już pokonane lub przynajmniej zmarginalizowane. Akurat w czasie, gdy przygotowywałem kwerendę na temat życia Eve, jakiś antysemicki terrorysta wtargnął do synagogi Drzewo Życia w Pittsburghu i zabił jedenaścioro starych, modlących się Żydów. Był to jeden z najkrwawszych ataków na społeczność żydowską w amerykańskiej historii.
Biali nacjonaliści i inne skrajnie prawicowe, rasistowskie ugrupowania podżegały w tym czasie do przemocy przeciwko niebiałym i ich sympatykom. W Charlottesville w stanie Wirginia podczas wiecu białych narodowców, do którego dołączyli członkowie Ku Klux Klanu i neonaziści, jeden z nacjonalistów wjechał samochodem w kontrdemonstrantów, raniąc wielu i zabijając jednego z nich. Komentując ten tragiczny w skutkach incydent, prezydent Trump powiedział, że wśród owych białych narodowców i neonazistów byli "bardzo dobrzy ludzie".
Oczywiście, wiele można by na ten temat jeszcze napisać. Wydaje mi się jednak, że lepiej będzie, gdy ponownie spotkamy się po tym, jak sami poznacie Eve, usłyszycie jej historię i pochylicie się nad jej życiem i czasami.
16 października 1926 roku William Walter Husband, asystent sekretarza do spraw pracy i ekspert Departamentu Pracy do spraw imigracji, wezwał na przesłuchanie cudzoziemkę, Polkę i Żydówkę, by mogła "przedstawić powód, dla którego nie powinna zostać deportowana"4. Materiał dowodowy, jak twierdził Husband, świadczył o tym, że Eve Adams naruszyła amerykańską ustawę imigracyjną z 1917 roku. Wcześniej uznano ją za winną i uwięziono za opublikowanie "nieprzyzwoitej książki" pod tytułem Lesbijska miłość.
30 listopada 1926 roku - podczas rozprawy deportacyjnej w zakładzie karnym dla kobiet5 na Welfare Island (obecnie Roosevelt Island) - Eve odpowiedziała na zarzut o nieprzyzwoitą publikację:
Przyznaję się do napisania książki Lesbijska miłość, opartej na autentycznych wydarzeniach i [opowiadającej - przyp. red.] o żyjących współcześnie osobach [...]. Książka miała na celu szczegółowo i po kolei pokazać wydarzenia, a każda postać w niej opisana jest postacią prawdziwą, występującą pod zmienionym nazwiskiem. Miałam 150 egzemplarzy książki opublikowanych tylko do użytku prywatnego, w szczególności wśród artystów i poetów z Greenwich Village6. W chwili aresztowania miałam przy sobie około dziesięciu sztuk tego wydania i wszystkie zostały skonfiskowane przez policję7.
Eve dowodziła, że jej książka, mając nielicznych czytelników, była przeznaczona "tylko do użytku prywatnego", zatem nie mogła zdeprawować i zgorszyć podatnych na demoralizację obywateli, co piętnowało angielskie prawo o obrazie obyczajów, obowiązujące wówczas w Stanach Zjednoczonych8.
"Jestem przekonana, że ta książka nie jest pod żadnym względem niemoralna, nieprzyzwoita ani wulgarna - podkreślała Eve. - Nie ma w niej ani jednego wulgarnego słowa". Spierała się:
Nie rozumiem, dlaczego obwinia się mnie i skazuje na więzienie za napisanie książki, która miała za zadanie tylko pokazać humorystyczną stronę życia, poważną i tragiczną stronę życia, wszystko w jednym.
Eve została także uznana za winną postawionego jej drugiego zarzutu: "zakłócania porządku publicznego" z powodu rzekomej próby uprawiania seksu z tajną policjantką, Margaret Leonard, której zadaniem było ją usidlić. Kiedy podczas rozprawy deportacyjnej przesłuchujący Eve urzędnik imigracyjny poprosił ją o podanie szczegółów jej domniemanego zachowania, ta odpowiedziała bezczelnie: "Nie wiem. Musi pan zapytać policjantkę, która wniosła oskarżenie".
Poproszona ponownie o doprecyzowanie zarzucanego jej czynu, Eve odrzekła, że policjantka powiedziała: "Tańczyłam z nią w publicznej restauracji na rogu Broadwayu i Pięćdziesiątej Ulicy i mój taniec nie przypadł jej do gustu". Tańczyły walca. "Z restauracji poszła ze mną do mojego pokoju przy Washington Square 38...".
Urzędnik imigracyjny: Co wydarzyło się w pani pokoju między panią a tą policjantką?
Eve: Nic. Poszłam tam, żeby napisać kilka listów, a ona na mnie czekała...
Zapytana, czy próbowała odbyć z Leonard stosunek seksualny, kiedy ta przebywała w jej sypialni, Eve zaprzeczyła.
Urzędnik imigracyjny: Czy składała jej pani niemoralne propozycje?
Eve: Nie.
Zapytana, jak poznała policjantkę Leonard, Eve odpowiedziała:
Kilkanaście razy przyszła do mojego klubu9 i podtrzymywała naszą znajomość. Poznała tam także pewnego artystę i spotykała się z nim.
Cieszący się popularnością klub Eve zajmował piwnicę przy MacDougal Street 129 w Greenwich Village. Nie wiedziała, jak nazywa się artysta, jednak urzędnik zapytał, czy Eve znała Jaya Fitzpatricka. Nie znała.
Wtedy odczytano na głos spisane, złożone pod przysięgą zeznanie Fitzpatricka10. 23 czerwca 1925 roku popłynął on promem na Ellis Island i z powrotem, żeby przekazać informacje urzędnikowi amerykańskiego Urzędu Imigracyjnego. Fitzpatrick przedstawił się jako artysta zajmujący pracownię przy Washington Square 50 A11, a panią A. Marchesini opisał jako "właścicielkę mieszkania Eve"12. Zeznał, że Marchesini "doskonale wiedziała, co działo się na górze, i dała Eve dodatkowy komplet kluczy, by mogły z niego korzystać kobiety, które często u niej bywały".
Wzmianka o kobietach, które często bywały u Eve - obecna w zeznaniu Fitzpatricka z 1925 roku - sugeruje istnienie spisku przeciwko Adams, zawiązanego przez Fitzpatricka i funkcjonariuszy amerykańskiego Urzędu Imigracyjnego. Zmierzano najprawdopodobniej do uznania Eve za pracownicę seksualną, co było przestępstwem i co uzasadniałoby jej deportację. Rozpoczynając w kolejnym roku proces deportacyjny, William Husband oskarżył Eve o uprawianie prostytucji, prowadzenie domu schadzek i wjazd na teren Stanów Zjednoczonych "z niemoralnymi zamiarami"13.
Podczas rozprawy Eve stanowczo zaprzeczyła zarzutowi prostytucji:
Nie ma w Stanach Zjednoczonych ani na całym świecie wystarczająco bogatego mężczyzny, który mógłby kupić moje ciało, nie jest też ono na sprzedaż. Wiele razy głodowałam i nie miałam co jeść, ale nigdy nie przyszła mi do głowy myśl, żeby sprzedać swoje ciało14.
Ale Fitzpatrick przysiągł, że po raz pierwszy zauważył "niezgodne z prawem stosunki Eve z inną kobietą" mniej więcej rok wcześniej, w 1924 roku:
Widziałem, jak zabiera dziewczęta do swojego mieszkania, serwuje im drinki i dość szybko kobiety były nagie i rozłożone na łóżku, gdzie praktykowała z nimi conenlingus [sic! cunnilingusI].
Rzekoma biegłość lesbijek w seksie oralnym uprawianym z dziewczętami i kobietami jest powtarzającym się motywem w opiniach zatroskanych męskich komentatorów z lat dwudziestych XX wieku, co zilustrują późniejsze przykłady.
Fitzpatrick dodał, że wiele razy widział, jak Eve zaczepiała kobiety
w restauracjach i w innych miejscach w całej Greenwich Village pod pretekstem sprzedania im magazynu "Quill", zabierając część z nich od razu do swojego mieszkania. Widziałem, jak to robiła kilkanaście razy...
"Osobiście znam przyzwoite dziewczyny, które zostały zdeprawowane przez tę kobietę - twierdził Fitzpatrick - i żeby położyć temu kres, poświęciłem trochę czasu na sporządzenie raportu".
Wcześniej, mniej więcej w kwietniu 1925 roku, Fitzpatrick przysięgał, że przedstawił szefowej policji kobiecej w mieście Nowy Jork, pani Mary Hamilton, czyny i "niegodności Eve Zlotchever", występującej pod pseudonimem Eve Adams15. Policja założyła wtedy Eve kartotekę, mówił Fitzpatrick, ale "nie podjęto odpowiednich działań". Z tego też powodu zgłosił zachowanie Eve do amerykańskiego Urzędu Imigracyjnego - w celu podjęcia "właściwych działań".
Kiedy zapytano Eve, jak to możliwe, że Fitzpatrick "był w stanie zeznać, że praktykowała niemoralne czyny na młodych dziewczynach w swoim pokoju i że je uwodziła", Eve odpowiedziała: "Nie wiem, sama chciałabym się tego dowiedzieć".
Do konfrontacji nigdy nie doszło. Fitzpatrick nie został wezwany do złożenia zeznań podczas procesu Eve; nigdy nie musiał wyjaśnić, jak on, mężczyzna tak przeciwny rzekomym aktom seksualnym z udziałem Eve, znalazł się w jej pokoju i był świadkiem tego, jak uprawia ona seks z kobietami.
W złożonym pod przysięgą zeznaniu w 1925 roku Fitzpatrick jako adres zamieszkania Adams podał Washington Square West 38 i wspomniał, że Eve zabierała dziewczyny na piętro, do konkretnego mieszkania położonego "na samej górze, we frontowym jednoosobowym pokoju". Należy zauważyć, że wiarygodne i jednoznaczne dowody wskazują, że Eve mieszkała w pokoju na pierwszym, a nie ostatnim, piętrze16. Ale podczas przesłuchania ani ona, ani jej nowy prawnik nie zauważyli tej rażącej rozbieżności w zeznaniu złożonym pod przysięgą przez głównego rządowego świadka. Oświadczenie Fitzpatricka było później wielokrotnie przytaczane przez amerykańskich urzędników decydujących o losie Eve, a jego kłamliwe twierdzenie i absurdalność sensacyjnych zapewnień nigdy nie zostały podane w wątpliwość.
Podczas przesłuchania Eve urzędnik imigracyjny zapytał: "Czy miała pani w zwyczaju podrywać młode dziewczyny na ulicy lub w innym miejscu, zabierać je do swojego pokoju i odbywać z nimi intymne czy niemoralne stosunki?". Eve odpowiedziała: "Nie" i dodała:
Często zabierałam chłopców i dziewczęta do mojego pokoju w niedzielne popołudnia, ale nigdy w niemoralnym celu. Niech ten człowiek skonfrontuje się ze mną i mi to powie.
Zapytana: "Czy kiedykolwiek podczas pobytu w Chicago popełniła jakieś wynaturzone czyny?", Eve ponownie odpowiedziała, że nie. Zagadnięta o "wynaturzone czyny" popełnione w Nowym Jorku, również dała odpowiedź przeczącą.
Podczas procesu deportacyjnego zeznawała Margaret Leonard, opisując, jak Eve rzekomo próbowała z nią uprawiać seks17. Po tym, gdy do policji wpłynęły skargi na klub Eve, Leonard zeznała pod przysięgą, że wysłano ją tam trzy razy. Podczas pierwszych odwiedzin Eve opowiedziała jej - mówiła Leonard - "o małej garsonce, którą właśnie przerobiła". (Po przyjeździe do Stanów Zjednoczonych Eve podała, że jest z zawodu krawcową18).
1 Maureen O'Connor, recenzja książki The Women Who Made New York, Julie Scelfo, "New York Book Review", 1 grudnia 2016.
2 Roger A. Bruns The Damndest Radical: The Life and World of Ben Reitman, Chicago's Celebrated Social Reformer, Hobo King, and Whorehouse Physician (Urbana, IL: University of Illinois Press, 1987), s. 127.
3 Evelyn Addams [Eve Adams], Lesbijska miłość (Wydrukowano tylko do użytku prywatnego, 1925). Data publikacji zgadza się z zeznaniem Eve, że książka została wydana na początku lutego 1925 roku. Opublikowano ją w nakładzie 150 egzemplarzy, 72 strony, cztery ilustracje. Skatalogowana w Yale University Library Catalog pod adresem http://hdl.handle.net/10079/bibid/5568728. Skserowaną Lesbijską miłość wysłała mi Nina Alvarez, która znalazła egzemplarz w holu budynku, w którym mieszkała w Albany w stanie Nowy Jork w 1998 roku: Alvarez, mejl do Barbary Kahn, 29 maja 2013. Egzemplarz Alvarez to oryginalne wydanie z czterema rycinami o charakterze seksualnym, przedstawiającymi kobiety, wklejonymi w celu sprzedania książki jako pornograficznej. Eve twierdziła, że opublikowała swoją książkę w 1925 roku, ale dr Clifford Scheiner, ekspert w dziedzinie historii erotyki, wskazał, że cztery pornograficzne ryciny datowane są na lata trzydzieste XX wieku lub później. Poza tym, zapoznawszy się z życiem Eve, jestem całkowicie przekonany, że nigdy nie umieściłaby w swojej książce erotycznych rycin. Pełny tekst Lesbijskiej miłości jest przedrukowany w niniejszej książce, w Dodatku.
4 Przytaczam tu tyle wyrazistych wypowiedzi Eve i innych osób, ile tylko mogę, zawsze oddzielając dowody od moich własnych komentarzy. Kiedy materiał dowodowy jest niejednoznaczny, a moja interpretacja niepewna, posiłkuję się wyrażeniami takimi jak "być może" albo "prawdopodobnie". Moim zdaniem ważne jest, by twierdzenia o faktach popierać dowodami i wyraźnie rozróżniać to, co prawdopodobne, od tego, co jest udowodnione.
5 Ostatnio widziana w Kalifornii... "Good Morning" (New York, NY), 1 lutego 1921, 19, a także Teraz przebywa na Zachodzie... "Good Morning", 1-15 marca, 1921, 18, oba cytaty za pośrednictwem Hathi Trust Digital Library, https://babel.hathitrust.org/cgi/pt?id=inu.30000093613887.
6 Doug Linder, The Triangle Shirtwaist Factory Fire Trial, Famous American Trials, 2002, portal UMKC School of Law faculty, http://www.law.umkc.edu/faculty/projects/ftrials/triangle/triangleaccount.html (strona zawieszona).
7 McMurtrie, Some Observations, 487-490. McMurtrie nie był lekarzem, ale typografem i grafikiem, a także ciekawym, raczej nieosądzającym mężczyzną, który napisał wiele prekursorskich artykułów na temat homoseksualności, opublikowanych w prasie medycznej. Biografia McMurtriego, zob. James M. Wells, "Douglas Crawford McMurtrie", Dictionary of American Biography, dodatek 3, 1941-1945 (New York: Scribner's, 1973), s. 492-493.
8 W[illiam] W[alter] Husband (drugi asystent sekretarza do spraw pracy, Departament Pracy USA, Urząd Imigracyjny), wezwanie na przesłuchanie, 16 października 1926, Correspondence Case & Policy Files, 1906-1959, RG85, E9, #55588/556-560, 17W3, pudełko 7300, 18/5/6, Tabbed, Archives File. US National Archives, Waszyngton, DC. Dokument Husbanda jest jednym z dokumentów w liczącej 59 stron kartotece, który stanowi jeden z głównych dokumentów w archiwum Eve Adams. Jest to plik dokumentów rządowych związanych z przesłuchaniem deportacyjnym Eve. Kopię nieuporządkowanych dokumentów dostałem z Państwowego Archiwum w Waszyngtonie DC. Poukładałem akta chronologicznie, ponumerowałem strony i podzieliłem je na numerowane sekcje, aby ułatwić przyszłym badaczom odszukanie chronologicznie ułożonych sekcji i stron. Akta te przywoływane są w dalszych przypisach jako USDLIS, po czym następuje numer sekcji, a następnie numer strony. Na przykład, powyższy cytat z W.W. Husbanda to USDLIS #5, 8. Dwie sekcje z 59-stronicowej kartoteki: #7 i #11, mają ponumerowane strony. Powołując się na te sekcje, podaję oryginalny numer strony i odnotowuję numer strony całej kartoteki.
9 W oryginalnym tekście tea room, czyli dosłownie "herbaciarnia". W restrykcyjnej kulturze wiktoriańskiej kobietom nie wypadało pić alkoholu publicznie, więc za miejsca spotkań na mieście służyły im często herbaciarnie. Z czasem i w takich lokalach, mniej lub bardziej jawnie, zaczęto podawać alkohole. W okresie prohibicji w Stanach Zjednoczonych przykrywka ta nabrała jeszcze więcej sensu. Nikogo nie dziwiło też, że herbaciarnie były odwiedzane głównie przez kobiety, więc szyld taki często był szyfrem oznaczającym lokal przyjazny lesbijkom [przyp. red.].
10 Transkrypcje trzech pierwszych przesłuchań deportacyjnych Eve pochodzą z dokumentu liczącego 21 ponumerowanych stron, który składa się na USDLIS #7, a na ostatniej stronie ma datę 11 kwietnia 1927 roku. Tekst z czwartego przesłuchania deportacyjnego Eve z dnia 23 maja 1927 roku znajduje się w USDLIS #11, 1-4 (37-40 w kartotece). W protokołach przesłuchań urzędnik imigracyjny lub prawnik prowadzący przesłuchanie jest oznaczony jako "Q", a osoba przesłuchiwana jako "A". Ja przedstawiam to w ten sposób, że "Q" zastępuję określeniami "urzędnik imigracyjny" albo "prawnik" bądź konkretnym nazwiskiem przesłuchującego (na przykład "Conry"), zaś "A" - imieniem lub nazwiskiem przesłuchiwanych ("Eve" lub "Leonard").
11 Caroline F. Ware, Greenwich Village 1920-1930: A Comment on American Civilization in the Post-War Years (Houghton Mifflin 1935; przedruk Octagon Books, 1977), s. 55, 96 121, 237, 238, 252-253.
12 Odpowiadając w jednym z listów na zaproszenie Goldman do odwiedzenia jej w wiejskim domu niedaleko Ossining w stanie Nowy Jork, Sperry napisała: "Ja również chciałbym spędzić z tobą tydzień na wsi". Sperry do Goldman, 19 września [1912?], cytowane w Clare Hemmings, Considering Emma Goldman: Feminist Political Ambivalence and the Imaginative Archive (Durham, NC: Duke University Press, 2017), s. 184. W innym liście Sperry pytała: "Czy będzie ci pasował 26 sierpnia, żebym przyjechała zobaczyć się z tobą...?". I dodawała: "Chcę cię dotknąć, chcę zobaczyć, czy naprawdę jesteś istotą, czy tylko jednym z moich snów". Katz, Gay American History, s. 526.
13 Al-Tony Gilmore, Jack Johnson and White Women: The National Impact, "Journal of Negro History" 58, nr 1, (styczeń 1973): s. 18-38.
14 Judith Schwarz, Radical Feminists of Heterodoxy: Greenwich Village, 1912-1940, wydanie poprawione. (Hereford, AZ: New Victoria, 1986); Wetzsteon, Republic of Dreams, s. 16, 176, 180.
15 Wypowiedź pochodzi z jej drugiego przesłuchania, 30 listopada 1926, USDLIS #7, 8 (18 w kartotece). Podczas tego zeznania Eve powiedziała, że z dziesięciu egzemplarzy Lesbijskiej miłości skonfiskowanych przez policję, cztery lub pięć pojawiło się podczas jej przesłuchania deportacyjnego.
16 Goldman opisała swój romans z Reitmanem w autobiografii Living My Life (New York: Dover, 1970; pierwsza publikacja 1931). Jest on również szczegółowo opisany w dwóch ważnych biografiach: Alice Wexler, Emma Goldman (New York: Pantheon Books, 1984) oraz Candace Falk, Love, Anarchy and Emma Goldman (New York: Holt Rinehart and Winston, 1984).
17 Michael Chabon, "Ulysses" on Trial, "New York Review of Books", 26 września 2019, s. 4-8.
18 Goldman, Living My Life, s. 555-556.