§ 3. Ruch fenomenologiczny w filozofii francuskiej
"Fenomenologia francuska" czy "fenomenologia we Francji"? "Zapomniane" obszary fenomenologii. Odejście od wymiaru przedmiotowego i wymiaru bytowego w fenomenologii francuskiej. Cechy francuskiej "herezji" fenomenologicznej. Pierwsze fenomenologiczne opracowania tematu ciała: Husserl i Heidegger.
Trzecim kontekstem naszych rozważań są narodziny fenomenologii w Niemczech i jej recepcja we Francji. Fenomenologia to najbliższy horyzont, w którym rozwijana jest prezentowana przez nas myśl o ciele. Jednakże nie chodzi nam w tym miejscu o zaprezentowanie dokładnej historii ruchu fenomenologicznego - przedsięwzięcie to przekracza przedmiot naszych badań, a ponadto zostało już, i to wielokrotnie, opracowane46. Chcemy w tym miejscu uchwycić dwa zagadnienia. Pierwszym z nich jest próba odpowiedzi na pytanie, czym wyróżnia się fenomenologia francuska. Czy w ogóle stanowi ona odrębne zjawisko filozoficzne? Czy można podać jakieś jej wyłączne cechy? Drugim z kolei zagadnieniem będzie przyjrzenie się pierwszym ujęciom ciała w ramach fenomenologii niemieckiej, autorstwa głównie Husserla i Heideggera, i odpowiedź na pytanie, czy i jaką były one inspiracją dla francuskiej fenomenologii ciała. A może ta ostatnia rodzi się raczej z rozczarowania tymi klasycznymi ujęciami?
Chcąc naszkicować przynajmniej jakiś zarys fenomenologii francuskiej, filozof staje przed nie lada trudnością. Z jednej strony grozi mu niebezpieczeństwo ugrzęźnięcia w banałach, truizmach i spłycających uogólnieniach. Z drugiej zaś strony musi wiedzieć, że prawdopodobnie opuszcza obszar fenomenologii, a może nawet filozofii w ogóle, bo jak trzeźwo zauważa J.-L. Marion, fenomenologia z samej definicji nie powinna zajmować się sobą, lecz fenomenami47. Odtwarzanie historii ruchu fenomenologicznego poprzez śledzenie dzieł, artykułów, periodyków itp. może być zajęciem całkiem ciekawym, ale nie mieści się w problematyce tej pracy. Przywołamy natomiast kilka koncepcji opisujących przejście od fenomenologii niemieckiej do fenomenologii francuskiej, które niewątpliwie jest faktem.
J.-L. Marion w artykule Un moment français de la phénoménologie zwraca uwagę, że samo sformułowanie "fenomenologia francuska" jest ryzykowne i lepiej byłoby mówić o "fenomenologii we Francji"48, co postulował już B. Waldenfels49. Zdaniem Mariona nie ma czegoś takiego jak fenomenologia francuska, podobnie jak nie istnieje fenomenologia niemiecka, a jeśli zdecydujemy się używać tego terminu, to tylko w znaczeniu teoretycznym, a nie narodowym. Sam zaś opowiada się za ostrożnym wyrażeniem "francuski moment w fenomenologii" i chodzi mu o wyodrębnienie pewnych struktur teoretycznych, które łączą wszystkie pokolenia fenomenologów francuskich, od Lévinasa poprzez Ricoeura, Henry'ego, Derridę aż po fenomenologów tworzących dzisiaj. Tym wspólnym punktem jest konsekwentne stosowanie trzech operacji, składających się na metodę fenomenologiczną: redukcji, analizy intencjonalnej i konstytucji. Marion formułuje swoją ocenę następująco: fenomenologia w ramach swojego "momentu francuskiego" uczyniła niebywały postęp, gdyż zaczęła stosować wspomniane trzy operacje w obszarach, które przez Husserla i Heideggera były zignorowane. Jednocześnie dopiero fenomenologia francuska zdała sprawę z owego zapomnienia, gdyż obszary te zostały otwarte przez takich fenomenologów, jak Lévinas, Sartre, Ricoeur, Derrida, Merleau-Ponty, Henry i inni. Jakie to obszary? Marion je wylicza: etyka i skoncentrowanie intencjonalności na innym (Lévinas i Sartre), fenomenalność tekstu i literatury (Ricoeur, Derrida), cielesność (Merleau-Ponty, Henry), przy czym z całą pewnością nie jest to katalog wyczerpujący. Do tego dorzuca pewną wskazówkę interpretacyjną: francuscy fenomenologowie torowali drogę do nowych pól, wychodząc od milczących wskazówek Husserla i Heideggera. Podejmując pewne ryzyko, fenomenologowie francuscy przekształcali te zapomniane lub marginalne obszary w pełnoprawne tematy fenomenologiczne, co poskutkowało rozwojem samej fenomenologii.
Czy w związku z tym możemy mówić o pewnym zwrocie w fenomenologii francuskiej? Zdaniem Mariona - tak. Fenomenologia francuska nie ujmuje fenomenów ani w perspektywie przedmiotowej, jak czynił to Husserl, ani bytowej, jak ma to miejsce u Heideggera. Raczej korzysta ona z takich kategorii, jak cielesność, znak, nadmiar, niewidzialność, inność czy donacja. W ramach fenomenologii francuskiej dokonała się więc zmiana paradygmatu - jej wyróżniającą cechą jest, zdaniem Mariona, odejście od horyzontu przedmiotowego lub bytowego, a ujmowanie fenomenów w horyzoncie donacji, bycia danym. Należy widzieć w tym radykalizację samej fenomenologii, gdyż jak zobaczymy w toku dalszych badań, bycie danym jest idealnym progiem redukcji fenomenologicznej, którego nie da się przekroczyć.
Nieco mniej radykalny od J.-L. Mariona jest J. Greisch, który pokazuje jednak większy wpływ niemieckich fenomenologów niż tylko dawanie "milczących wskazówek". Jego zdaniem Husserl wprowadził także do refleksji francuskiej "nowy typ patrzenia", wszczepił filozofom francuskim, podobnie jak wcześniej Heideggerowi, oczy50. W metaforze tej chodzi przede wszystkim o tzw. zasadę zasad, która uprzywilejowuje naoczność i dzięki temu umożliwia widzenie nie tylko konkretnych przedmiotów, ale samego widzenia. To "odwrócenie wzroku" nosi nazwę "redukcji transcendentalnej". Greisch, w przeciwieństwie do Mariona, o wiele bardziej docenia badania nad historią fenomenologii, gdyż pozwalają one dostrzec kierunek zmian, jaki się dokonał w fenomenologii francuskiej. Proces ten miał następujący przebieg: filozofowie francuscy, jak Sartre, Merleau-Ponty, Lévinas, Ricoeur, Marion i inni, sięgali wpierw do tzw. tekstów fundacyjnych, głównie Husserla i Heideggera, a następnie, twórczo podejmując i uzupełniając ich refleksję, doprowadzali do "nowej fundacji", do re-fundacji fenomenologicznej51.
To dlatego P. Ricoeur mógł napisać, że fenomenologia w sensie szerokim jest sumą dzieł Husserlowskich i herezji wobec nich52. W ujęciu tym fenomenologia francuska definiowałaby się nie tyle przez uzupełniające podejmowanie tematów rzekomo nieobecnych u Husserla, ile poprzez bezpośrednie odnoszenie się do jego dzieła. Takie określenia, jak "ortodoksja" Husserlowska i "herezja" francuska muszą pozostać metaforyczne, ale jako takie dają do myślenia. Jeśli przywołamy ich pierwotny kontekst religijny, to zobaczymy, że heretyk to nie tyle odstępca od prawdy kanonicznej, co przede wszystkim reformator, a sama ortodoksja może się w pełni wypowiedzieć dopiero w konflikcie z herezją. Jedno i drugie nie może więc istnieć bez siebie. "Heretyckość" fenomenologii francuskiej nie byłaby zatem dowodem na jej słabość, lecz świadczyłaby o żywotności, oryginalności, płodności, a nade wszystko o dojrzałości fenomenologii w ogóle. Jak pisze J. Migasiński: "fenomenologowie francuscy to najbardziej radykalni"heretycy". Wychodzili oczywiście zawsze od pewnych analiz Husserla i Heideggera, ale poddawali je tak daleko idącym interpretacjom, że wprowadzały one zupełnie nowe wątki i lśniły blaskiem oryginalności"53.
Jakie są charakterystyczne cechy owej francuskiej "herezji" fenomenologicznej? Przy całym zastrzeżeniu o różnicach pokoleniowych francuskich fenomenologów, jak i wielowątkowości ich myśli, należy odnotować, że pierwsze objawy odmienności zarysowały się na polu badań świadomości i intencjonalności. Pierwsze pokolenie francuskich fenomenologów cechowało badanie świata i neorealizm oraz badanie relacji z innymi i eksploracja obszaru intersubiektywności. Kładzie się wówczas nacisk na doniosłą rolę ciała ludzkiego w obu tych obszarach, na jego percepcję, ekspresję, zachowanie, relacyjność. W badaniu świata przeżywanego pojawia się świadomość przedrefleksyjna i nietetyczna. Drugie pokolenie fenomenologów francuskich skupi się nie tyle na badaniu fenomenów, co samego zjawiania się. Wydobycie samego jawienia się będzie z kolei skutkowało potrzebą kolejnych i pogłębionych redukcji. W nawiązaniu do Heideggera pojawi się fenomenologia tego, co niezjawiskowe, a dominować będą takie kategorie, jak życie, objawienie, samopobudzenie, immanencja. Niektórzy stwierdzą zwrot teologiczny54 lub estetyczny55, co jest dowodem na nieustanne wychylanie się fenomenologii w coraz to nowsze obszary. W tym pokoleniu zaznaczy się silna inspiracja Heideggerowska także poprzez odejście od przedmiotowego na rzecz wydarzeniowego charakteru fenomenu56. Wreszcie trzecie, najbardziej współczesne pokolenie fenomenologów francuskich cechuje się myślą pluralistyczną i rozproszoną. Występują w nim dalsze tendencje do przekraczania granic zjawiskowości, przy jednoczesnym otwarciu na dialog z filozofią analityczną czy kognitywistyką. Wobec tego polifonicznego i ekscesywnego krajobrazu niektórzy postulują dzisiaj program fenomenologii minimalistycznej57, obawiając się ekscesów metafizycznych, religijnych czy etycznych.
W tak złożonym kontekście uprawiana jest francuska fenomenologia ciała. Ciało ludzkie jest jednym z pierwszych tematów podjętych przez fenomenologów francuskich. Czy to oznacza, że temat ten nie był obecny u Husserla i Heideggera? Zwłaszcza Husserl wniósł duży wkład do filozofii ciała, rozróżniając jego dwa aspekty: Körper i Leib. Czy jednak jego koncepcja, rozwijana w perspektywie poznawania innego, nie jest ową "milczącą wskazówką" dla kolejnych pokoleń fenomenologów? Przyjrzyjmy się temu zagadnieniu.
Zaznaczmy, że badanie Husserlowskiej fenomenologii ciała wykracza poza bezpośredni przedmiot naszego przedsięwzięcia, a przywołujemy ją jedynie encyklopedycznie, jako kontekst francuskiej fenomenologii ciała58. W punkcie wyjścia trzeba dostrzec, że choć temat ciała u Husserla jest jak najbardziej obecny, to jednak nie występuje on samodzielnie i pełnoprawnie, ale wpisany jest w cały projekt jego filozofii fenomenologicznej, co będzie rodziło bardzo konkretne konsekwencje. Tutaj też dostrzegamy pierwszorzędną różnicę w badaniach ciała między Husserlem a francuskimi fenomenologami. O ile u twórcy fenomenologii ciało jest podporządkowane założeniom epistemologicznym, o tyle u takich myślicieli, jak M. Merleau-Ponty, J.-P. Sartre, E. Lévinas i inni, to ono będzie decydować i narzucać swoje prawa fenomenologii, znacznie ją przekształcając. Ciało dopiero w fenomenologii francuskiej stanie się pełnoprawnym i niezależnym tematem rozważań.
Problematyka ciała występuje w trzech dziełach Husserla. Najpierw w Ideach fenomenologii i fenomenologicznej filozofii II59 jako narzędzie konstytucji postrzeganego przedmiotu, następnie w Medytacjach kartezjańskich60, gdzie wpisane jest w zagadnienie intersubiektywności jako warunek konstytucji innego, wreszcie w Kryzysie nauk europejskich i fenomenologii transcendentalnej61 ciało stanowi część koncepcji świata życia, zwanego Lebenswelt. Zanim jednak pokażemy wymienione wymiary ciała ludzkiego, należy sprecyzować pojęcia, gdyż Husserl używa dwóch terminów na jego oznaczenie: Leib i Körper, co z pewnymi modyfikacjami będzie silnie obecne w fenomenologii francuskiej. Ciało jako Leib wykazuje podobieństwo z czasownikiem leben - żyć i oznacza przede wszystkim ciało żywe. Chodzi tutaj o subiektywny, intymny, osobisty wymiar ciała, jego aspekt wewnętrzny w połączeniu ze zdolnością do odczuwania i doznawania. Z kolei Körper podkreśla zewnętrzny, obiektywny wymiar cielesności. Jest to bryła cielesna o własnościach fizycznych i matematycznych - ciało, o jakim mówią nauki przyrodnicze. Ciało ma zatem dwa wymiary. Jako Leib jest postrzegane od wewnątrz, czyli przeżywane; jest ożywionym układem narządów, za pomocą których doświadcza świata i tworzy jedność z duszą. Natomiast jako Körper jest postrzegane z zewnątrz i stanowi centrum, punkt zero, wokół którego pojawia się świat zewnętrzny62.
W Ideach II Husserl rozpatruje ciało w perspektywie postrzegającego podmiotu63. Ciało jawi się tutaj jako narzędzie ducha, jako narząd spostrzegania. Jest ono rzeczą, ale szczególną, bo odczuwającą, odbierającą wrażenia. Ciało jest obiektem materialnym, ale jednocześnie korelatem wrażeń, które odczuwa, i to w taki sposób, że odczuwa także siebie. Pisze Husserl: "we wszelkim doświadczaniu obiektów, które są rzeczami przestrzennymi, "współistnieje przy tym" ciało jako narząd spostrzegania doświadczającego podmiotu"64. Tak więc pierwszym wymiarem cielesności u Husserla jest ciało (Leib) odbierające wrażenia i odczuwające przy tym samo siebie. W jaki sposób konstytuuje się żywe ciało? Ogromną rolę odgrywają tutaj wrażenia65. Z jednej strony ciało jest rzeczą fizyczną (Körper), ale z drugiej strony odnajduję w nim wrażenia, np. dotykowe. To dzięki wrażeniu odsłania się podwójność ciała - jako coś, co czuje i dotyka, i jako coś, co jest odczuwane i dotykane. Husserl wykazuje, że wrażenie dotykowe nie może być stanem ręki jako rzeczy materialnej, lecz jest samą ręką. W ten sposób konstytuuje się żywe ciało, które jest moim ciałem podmiotowym. Ciało jest bryłą, widzianą jak każda inna rzecz (Körper), ale poprzez zlokalizowanie w nim wrażeń, zwłaszcza dotykowych i ruchowych, staje się żywym ciałem (Leib), które jest warunkiem zaistnienia wszelkich wrażeń66.
Oprócz bycia narzędziem spostrzegania, odbierania wrażeń ciało jest także ukazane jako narząd woli (ciało kinestetyczne) oraz narzędzie takich funkcji świadomościowych, jak doznania zmysłowe, wrażenia rozkoszy, bólu, które przenikają ciało. Ciało jest narzędziem woli, bo tylko nim możemy poruszać bezpośrednio, w przeciwieństwie do innych rzeczy, które poruszać można mechanicznie, czyli pośrednio. Ciało jest bezpośrednio powiązane z wolą, gdyż przynależy do podmiotu, który z kolei posiada władzę "ja mogę" - swobodnego poruszania ciała, nadawania ruchowi kierunku czy spostrzegania zewnętrznego świata67. Ciało wykazuje swoją niezbywalną rolę także w sferze uczuciowej, popędliwej, jest materialną bazą chceń i pożądań. Krótko mówiąc, cała świadomość człowieka "przez swoje hyletyczne podłoże związana jest w pewien sposób z ciałem"68.
Obraz ciała, jaki się wyłania z Idei II Husserla, jest dwuznaczny. Ciało jest rzeczą materialną, obiektywną, ale jednocześnie nie można jej całkowicie zredukować do przyrody, gdyż jest ono dane także jako dusza lub Ja. Ciało jawi się więc jako spotkanie dwóch obszarów: tego, co subiektywne, z tym, co obiektywne. Ciało jest częścią świata rzeczy, ale zarazem to, co psychiczne, jest w ciele, gdyż ciało posiada wrażenia. Możemy zatem powiedzieć, że Leib u Husserla nosi wyraźne ślady dziedzictwa psychologicznego.
Zagadnienie cielesności następnie zostaje podjęte przez Husserla w Medytacjach kartezjańskich, tym razem jednak w związku z zagadnieniem intersubiektywności. To ostatnie jednak stanęło dla Husserla jako wyzwanie filozofii transcendentalnej - skoro cała myśl opiera się na ego cogito i jego świadomości, to jak przekroczyć ów solipsyzm w kierunku obiektywności świata? Dla Husserla, jak komentuje P. Ricoeur, intersubiektywność stała się synonimem obiektywności69. Poświęca jej piątą Medytację, w której pojawia się intersujący nas temat ciała. Husserl zadaje pytanie: "Jak moje ego może w obrębie tego, co własne, pod auspicjami doświadczenia tego, co obce, konstytuować właśnie coś obcego?"70. Daje do myślenia wyrażenie "w obrębie tego, co własne". Jest to tzw. redukcja primordialna, redukcja do sfery "tego, co własne" jako pierwszy etap konstytucji innego człowieka, w efekcie której dochodzimy do sfery określonej przez Husserla mianem "monady". Dlaczego ten krok? By uznać intersubiektywność, czyli obiektywność, ale nie zakładając uprzednio pełnoprawności innych Ja ani ich faktycznego istnienia w świecie. Redukcja primordialna eliminuje wszystkie założenia co do innych Ja, pozostając jedynie w sferze tego, co własne, co się odnosi do mnie. Drugi staje się przedmiotem, który Ja primordialne jest w stanie ukonstytuować własnymi siłami, jest on jedynie cielesną bryłą (Körper)71. Prześledźmy syntetycznie ten proces.
Po dokonaniu redukcji primordialnej wśród wszystkich brył cielesnych (Körper) i elementów przyrody odnajduję jedyne ciało, które jest ciałem żywym (Leib) - jest to moje własne ciało. Następnie zaczynam konstytuować innego jako alter ego. Postrzegam go jako Körper, ale przez empatię, która notabene nie jest pełnoprawnym narzędziem fenomenologicznym, zaczynam jego ciało traktować analogicznie do mojego, czyli jako Leib. Źródłowo inny prezentuje mi się jedynie jako Körper, cała reszta jest mu dodana pośrednio, w wyniku przeniesienia analogizującego. Po przypisaniu innemu przez empatię właściwości ciała żywego (Leib) traktuję go prowizorycznie i tymczasowo jako alter ego - stawką jest tu świat obiektywny, intersubiektywnie dostępny, który zależy od konstytucji innych Ja. Wraz z bezpośrednio prezentowaną (Urpräsenz) bryłą cielesną pośrednio są prezentowane (Appräsenz) pozostałe, niewidoczne elementy innego Ja. Następuje teraz kolejny krok, tzw. Paarung, czyli łączenie w pary, parowanie, które ma charakter syntezy pasywnej. W tym przypadku chodzi o sparowanie dwóch ciał (własnego i innego), które pozostają wciąż dwoma różnymi elementami. Efektem takiego połączenia w pary jest przeniesienie sensu bryły cielesnej innego (Körper) jako ciała żywego (Leib). Skoro bryła cielesna innego przypomina moje ciało, to musi wejść z nim w parę i tą drogą przejąć od mojego ciała sens ciała żywego. Tak zostaje uprawomocniona intersubiektywność, która jest warunkiem obiektywności świata i wyjścia poza solipsyzm, a w której rola ciała jest kluczowa.
Wydawać by się mogło, że podjęta przez Husserla analiza intersubiektywności stwarza przestrzeń do opisania ciała innego. Jednakże należy skonkludować, że Husserl nie opisał wyczerpująco tej sfery doświadczenia. Jak zauważa Drwięga: "Nie znajdujemy tu wnikliwych spostrzeżeń o tym, w jaki sposób ciało innego jest nam dane. U Husserla nie ma choćby słowa o pożądaniu, odrazie, wstydzie czy innych właściwych dla tej relacji modalnościach"72. Husserl pozostaje w okowach budowanej przez siebie obiektywności. Niestety, temu dążeniu podporządkowane jest także ciało. Już w Ideach II była widoczna dążność w kierunku obiektywizacji - człowiek jest gdzieś umiejscowiony w czasie i przestrzeni, wszystko dzieje się niejako na zewnątrz. Jeśli nawet przyjąć, że w wyniku redukcji primordialnej i przeniesienia analogizującego Husserl skonstruował obiektywny świat, to także ciało jest tylko elementem przyrodoznawstwa, matematyzuje się i naturalizuje.
Temat ciała ludzkiego Husserl podejmuje także w późnym dziele Kryzys nauk europejskich i fenomenologia transcendentalna. Także tym razem nie jest to pełnoprawny i osobny problem filozoficzny, lecz rozpatrywany w ramach fenomenologii generatywnej i koncepcji tzw. Lebenswelt. Ta ostatnia to koncepcja świata przeżywanego, która wyłoniła się w wyniku dyskusji z M. Heideggerem i W. Diltheyem, jak i pod wpływem zarzutów G. Mischa. W ogóle sama teoria konstytucji u Husserla ewoluuje i w późnym dziele nie jest już prostą relacją między podmiotem i przedmiotem, lecz staje się procesem intersubiektywnym73. W filozofii generatywnej Husserl schodzi do fundamentalnych poziomów "narodzin i śmierci oraz zagadnień związku generatywnego, w jakim pozostają ze sobą istoty żywe"74. Nie wychodzi od pierwszeństwa ego, lecz od światów życia, i wprowadza pojęcie Lebenswelt, które oznacza nastawienie naturalne, ale pełniące zupełnie odmienną funkcję. Świat przeżywany narzuca nam swoisty "styl empiryczny", który jest fundamentalnym warunkiem uprawiania jakiejkolwiek teorii, zarówno nauk ścisłych i empirycznych, jak i fenomenologii75. Tytułowy "kryzys nauk europejskich" polega na tym, że nauki szczegółowe poprzez abstrakcję oddaliły się zbytnio od tego horyzontu. Ten pozorny obiektywizm nauk powinien zostać zastąpiony intersubiektywną fenomenologią, zdającą sprawę ze związków z Lebenswelt.
Jak w tej koncepcji zostaje przedstawione ciało człowieka? Przede wszystkim byt ludzki w świecie przeżywanym jawi się jako psychofizyczna jedność. Takie elementy jak ciało i dusza mogą się pojawić w wyniku abstrakcji. Ciało nie jest więc odrębnym bytem, substancją jak u Kartezjusza, lecz abstrakcją. Ciało dalej zachowuje dwa swoje wymiary: Leib i Körper. Lebenswelt obejmuje byty ludzkie i przyrodę - ludzie posiadają swoje żywe ciała (Leib), zaś w przyrodzie istnieją ciała fizyczne (Körper). Skoro ciało jest abstrakcją, to zarówno Leib daje się wyabstrahować z człowieka, jak i Körper jest matematyczną abstrakcją przedmiotów w obrębie świata życia. Możemy powiedzieć, że Husserl odrzuca koncepcję matematyzacji ciał fizycznych Galileusza - problem cielesności wpisuje się raczej w ontologię świata życia. Ciało ludzkie jako Leib przynależy do świata życia, zaś bryła fizyczna (Körper) do świata natury.
Widzimy zatem, że temat cielesności pojawia się u Husserla dość wyraźnie i jest to z całą pewnością temat ważny. Niemniej należy przypomnieć, co już kilka razy podkreśliliśmy, że nie jest to temat samodzielny, lecz podporządkowany ogólnemu projektowi fenomenologicznemu Husserla. Dostrzega on dwa wymiary cielesności, Leib i Körper, niemniej nie wyjaśnia do końca statusu czy doświadczenia ciała własnego - bardziej interesuje go związek z obiektywnym ciałem fizycznym i sposoby jego animacji czy konstytucji. Także w wymiarze intersubiektywnym wzorem dla konstytucji ciała innego jest rzecz. Można powiedzieć, że Husserlowska koncepcja ciała utrzymana jest w horyzoncie przedmiotowym. Bardziej akcentuje ona aspekt spostrzeżeniowy i percepcyjny aniżeli doznaniowy ciała. Husserl praktycznie nie dostrzega czasowego wymiaru ciała na rzecz jego przestrzenności, co z kolei nie pozwala mu dostrzec w ciele wydarzenia. Nic dziwnego, że we francuskiej fenomenologii, która przyswoiła sobie filozofię ciała od Kartezjusza przez Maine de Birana aż po Bergsona pojawią się tendencje rewizjonistyczne wobec fenomenologii Husserla76. Eksplozja problematyki intersubiektywności, cielesności, podmiotowości w fenomenologii francuskiej zwróci się w końcu przeciw samym pryncypiom fenomenologicznym, prowadząc do przekroczenia filozofii transcendentalnej.
Powszechnie przyjmuje się, że na fenomenologię francuską duży wpływ, może jeszcze większy od samego Husserla, wywarła myśl M. Hei-deggera. Jednakże w interesującym nas temacie cielesności mamy do czynienia z sytuacją paradoksalną - autor ten praktycznie nie posługuje się kategorią ciała w odniesieniu do Dasein. Stąd też liczni komentatorzy zaliczają go do nurtu antynaturalistycznego, radykalnie przeciwstawiającego człowieka przyrodzie i podważającego jakiekolwiek pokrewieństwo Dasein ze zwierzęciem77. Z drugiej strony M. Murawska pisze: "Można też ostatecznie uznać, że forma cielesności, jaką Heidegger uznaje i opisuje, to przede wszystkim cielesność przedmiotowa, a więc Körper"78. Heidegger nie podjął zatem i nie wyzyskał Husserlowskiego rozróżnienia na Leib i Körper, być może nawet przesadnie spirytualizując Dasein. Zarzut zmarginalizowania ciała w opisie ludzkiej egzystencji postawili mu już tacy filozofowie, jak K. Löwith, H. Plessner, A. de Waelhens czy J.-P. Sartre79. Całościowe spojrzenie na dzieło Heideggera nie pozwala jednak na utrzymanie tych twierdzeń.
Na początku trzeba jednak przypomnieć, że projekt Heideggera nie należy do antropologii filozoficznej, którą to dziedzinę filozof ostro krytykuje, lecz do tzw. ontologii fundamentalnej80. W ramach tej ostatniej rozwija on analitykę Dasein bez odwoływania się do przyrody ożywionej. Jednocześnie nie można traktować Heideggera jako negatywnie nastawionego do cielesnego wymiaru człowieczeństwa. Wątki "cielesne" pojawiają się przede wszystkim w Liście o "humanizmie", w Byciu i czasie, a zwłaszcza w I tomie dzieła Nietzsche. Skoro Heidegger zaniedbuje czy marginalizuje ciało, to powinien rozwijać pojęcie ducha lub duszy - okazuje się jednak, że uwag o duchu jest jeszcze mniej. Nasuwa się więc wniosek, że Heidegger, co widać już w Byciu i czasie, chce przekroczyć dualizm materialno-duchowy. Zaś w dziele o Nietzschem pisze: "Być może to ciało, z tym jak ono żyje i się cieleśni, jest tym, co w nas najbardziej pewne, pewniejsze niż "dusza" i "duch"; i to może ciało, a nie dusza jest tym, o czym mówimy, że jest "uduchowione""81.
Heidegger dąży do tego, aby ująć ciało ontologicznie. Co to oznacza? W Byciu i czasie wprowadza rozróżnienie na to, co "ontyczne", i to, co "ontologiczne", nakładając nań jeszcze późniejsze rozróżnienie na "egzystencyjne" i "egzystencjalne". "Ontologiczne" ("egzystencjalne") oznacza związane z byciem bytu, zaś "ontyczne" ("egzystencyjne") oznacza związane z bytem82. Stąd różnica ontologiczna jako różnica między bytem a byciem tego bytu. Heidegger odrzuca ontyczne rozumienie człowieka, które utożsamia z dotychczasową metafizyką. Jego przykładem może być rozpatrywanie człowieka jako triadę "ciało-dusza-duch", gdzie byt nie jest określany przez bycie, lecz przez swoją substancję i strukturę, jak również koncepcja człowieka jako animal rationale83. Ten ontyczny porządek jest wtórny wobec porządku ontologicznego. Odrzucając go, Heidegger rezygnuje w efekcie z podziału na to, co wewnętrzne, i to, co zewnętrzne, oraz na podmiot i przedmiot. Dasein jako bycie-w-świecie nie może być przełożone na te ontyczne kategorie. Jaki jest zatem ontologiczny sens ciała? Odsłania się on wpierw, gdy ciało się rusza, przemieszcza. Odsłania wówczas swoją przestrzenność, relacyjność, stosunek do przedmiotów, owo bycie-w-świecie. Dasein inaczej odnosi się do bytów niż rzeczy - krzesło inaczej opiera się o ścianę niż zmęczony człowiek. Jego cielesna konstytucja decyduje o charakterze związków z przedmiotami. Jak pisze Heidegger: "wytworzony produkt wskazuje nie tylko na konkretne "do czego" swej stosowalności i "z czego" swej budowy; w prostej sytuacji rzemieślniczej odnosi się on zarazem do użytkownika. Wyrób jest dopasowany do jego ciała, "jest" ono przy powstawaniu wyrobu współobecne"84. Widzimy zatem, że trudno zarzucić Heideggerowi antynaturalizm, raczej nie poddaje się on tradycyjnemu dualizmowi duszy i ciała.
Ważnym pytaniem u Heideggera jest kwestia możliwości psychofizycznej jedności człowieka. Jak pisze w Byciu i czasie: "W pytaniu o bycie człowieka nie można jednak wyrachować tego bycia przez zsumowanie wymagających jeszcze określenia sposobów bycia ciała, duszy i ducha. Nawet dla tego rodzaju ontologicznej próby trzeba by jeszcze założyć ideę bycia całości"85. Człowiek wpierw doświadcza siebie jako ontologiczną jedność. Ma on swój wymiar cielesny, ale wyodrębnianie go obsuwałoby całą analizę w ontykę. Potwierdza to ciekawy przykład z jednego z seminariów Heideggera, jaki przywołuje M. Hoły-Łuczaj: "Właśnie zobaczyłem, jak doktor K. przesunął dłonią po swoim czole. I nie zaobserwowałem tu bynajmniej zmiany położenia i pozycji jego dłoni, lecz zauważyłem, że myśli on o czymś trudnym"86.
Nie jest także prawdą, że Heidegger nie dostrzegał odmienności Leib i Körper - różnica ta wybrzmiewa zwłaszcza w dziele Nietzsche. Heidegger twierdzi, że stan cielesny (Leibzustand) zwierzęcia i człowieka, a więc ciało żywe, jest czymś innym niż ciało jakiejś rzeczy, np. kamienia. Zauważa także, że każde ciało jest bryłą fizyczną (Körper), ale nie każda bryła jest ciałem (Leib)87. Widzimy tu bliskość analiz Husserla - każde ciało ma swą bazę fizyczną, ale nie każdy przedmiot jest przez siebie przeżywany. Czym jest Leib? Heidegger przeciwstawia się redukowaniu go tylko do wymiaru fizycznego, nawet w postaci organizmu, i traktowaniu go na sposób mechaniczny. Jego zdaniem ciało żywe ma charakter psychiczny, duchowy: "Każdy stan cielesny jest w sobie już zawsze czymś duchowym, a zatem jest również kwestią "psychologii""88. Ciała nie mamy, raczej jesteśmy cieleśni: "Do istoty tego bycia przynależy uczucie jako samopoczucie. Uczucie z góry dokonuje trwałego włączenia ciała w nasze jestestwo (Dasein)"89.
Heidegger w wykładach o Nietzschem nie tylko zastosował podział na Leib i Körper, ale w obrębie ciał żywych wprowadził jeszcze dalsze rozróżnienie. Jego zdaniem tylko człowiek ma ciało, zaś zwierzęciu właściwy jest organizm: "Ciało człowieka istotnie różni się od organizmu zwierzęcego"90. Nie chodzi o różnice fizyczne czy anatomiczne między nimi, ale o samo przejawianie się życia. Żywa cielesność jest czymś innym niż obarczenie organizmem: "nie jest tak, że jesteśmy wpierw "żywi", a następnie mamy do tego jeszcze aparaturę zwaną ciałem, lecz żyjemy, będąc cieleśni"91. W celu podkreślenia tej nierozłączności życia i cielesności Heidegger wprowadził neologizm "cieleśnienie" (Leiben)92. "Życie żyje w ten sposób, że się cieleśni"93 - to znaczy najpełniej ujawnia ono swój ontologiczny sens poprzez cielesny charakter.
Widzimy zatem, że odejście Heideggera od porządku ontycznego może sprawiać wrażenie "milczenia o ciele". Jednocześnie podjęcie perspektywy ontologicznej nakazuje odrzucić dualizm duszy i ciała i dostrzec w Dasein byt, który się zawsze ukazuje jako jeden i spójny. Ontologia Heideggera zakłada jedność człowieka i rzeczy, chce pokazać bycie jako ich wspólny mianownik, a nie koncentrować się na ontycznych składnikach. Być może ta perspektywa spowodowała trudności w mówieniu o ciele, ale nie oznacza to, że problematyki ciała w niej nie ma. Heidegger swoim "milczeniem o ciele" pokazuje inną drogę mówienia o nim niż dotychczasowa metafizyka. Inspiracja Heideggerowska w fenomenologii francuskiej jest szczególnego rodzaju. Nie ma ona charakteru bezpośredniego, ale jej duch unosi się we francuskich poszukiwaniach fenomenologicznych, zwłaszcza w dążeniu do przekroczenia klasycznych dualizmów.
46 Por. J. Migasiński, Fenomenologia francuska jako problem. Topografia "herezji", [w:] Fenomenologia francuska. Rozpoznania/interpretacje/rozwinięcia, red. J. Migasiński, I. Lorenc, Warszawa 2006, s. 7-29. Tenże, W stronę metafizyki, dz. cyt., s. 27-39. Tenże, Słowo wstępne, [w:] Główne problemy współczesnej fenomenologii, red. J. Migasiński, M. Pokropski, Warszawa 2017, s. 9-18. N. Depraz, Zrozumieć fenomenologię. Konkretna praktyka, tłum. A. Czarnacka, Warszawa 2010.
47 J.-L. Marion, Un moment français de la phénoménologie, "Rue Descartes. Coll?ge international de philosophie" Mars 2002, s. 9.
49 B. Waldenfels, Phänomenologie in Frankreich, Frankfurt am Main 1983.
50 J. Greisch, Les yeux de Husserl en France. Les tentatives de refondation de la phé-noménologie dans la deuxi?me moitié du XXe si?cle, [w:] Phénoménologie: un si?cle de philosophie, red. P. Dupond, L. Cournarie, Paris 2017, s. 47.
52 P. Ric?ur, A l'école de la phénoménologie, Paris 2004, s. 9.
53 J. Migasiński, Fenomenologia francuska jako problem. Topografia "herezji", dz. cyt., s. 21.
54 D. Janicaud, Le tournant théologique de la phénoménologie française, Paris 1991.
55 M. Saison, Le tournant esthétique de la phénoménologie, "Revue d'esthétique" 1999, nr 36, s. 125-140. Por. I. Lorenc, Ścieżki ku rzeczom samym współczesnej fenomenologii francuskiej, [w:] Fenomenologia francuska. Rozpoznania/interpretacje/rozwinięcia, dz. cyt., s. 53.
56 H.-D. Gondek, L. Tengelyi, Neue Phänomenologie in Frankreich, Berlin 2011.
57 D. Janicaud, La phénoménologie éclatée, Paris 1998.
58 Do ważniejszych omówień Husserlowskiej koncepcji ciała należy zaliczyć: D. Franck, Dwa ciała. Wokół fenomenologii Husserla, tłum. J. Migasiński, A. Dwulit, Warszawa 2017. M. Drwięga, Ciało człowieka, dz. cyt., s. 79-112. M. Murawska, Meandry cielesności. Różne oblicza fenomenologii ciała, [w:] Wprowadzenie do fenomenologii. Interpretacje, zastosowania, problemy, t. 1, red. W. Płotka, Warszawa 2014, s. 444-485. D. Courville, L'ambigu?té du corps chez Husserl: entre une égologie désincarnée et une phénoménologie de la chair, "Revue Phares" 2009, nr 9, s. 62-79.
59 E. Husserl, Idee fenomenologii i fenomenologicznej filozofii. Księga druga, tłum. D. Gierulanka, Warszawa 1974. Dalej jako Idee II.
60 Tenże, Medytacje kartezjańskie, tłum. A. Wajs, Warszawa 1982.
61 Tenże, Kryzys nauk europejskich i fenomenologia transcendentalna, tłum. S. Walczewska, Toruń 1999.
62 M. Murawska, Meandry cielesności, dz. cyt., s. 447.
63 Świadomość ciała jako zawodne źródło poznania omawia W. Płotka, Studia z fenomenologii poznania. Transcendentalna filozofia Edmunda Husserla a problem wiedzy, Gdańsk 2015, s. 210-218.
65 M. Drwięga, Ciało człowieka, dz. cyt., s. 85.
67 M. Drwięga, Ciało człowieka, dz. cyt., s. 87.
69 P. Ric?ur, A l'école de la phénoménologie, dz. cyt., s. 233-234.
70 E. Husserl, Medytacje kartezjańskie, dz. cyt., s. 137-138.
71 M. Waligóra, Wstęp do fenomenologii, Kraków 2013, s. 66.
72 M. Drwięga, Ciało człowieka, dz. cyt., s. 92.
73 M. Waligóra, Wstęp do fenomenologii, dz. cyt., s. 72.
74 E. Husserl, Medytacje kartezjańskie, dz. cyt., s. 214.
75 Tenże, Kryzys nauk europejskich i fenomenologia transcendentalna, dz. cyt., s. 33.
76 Por. E. Struzik, Husserlowskie inspiracje francuskiej fenomenologii ciała, [w:] Terytorium i peryferia cielesności. Ciało w dyskursie filozoficznym, red. A. Kiepas, E. Struzik, Katowice 2010, s. 219-239.
77 Por. K.A. Aho, Heidegger's Neglect of the Body, Albany 2009. D. Liszewski, Ekologia głęboka wobec tradycji filozoficznej - Martin Heidegger, "Dzikie Życie" 2001, nr 10 (88), https://dzikiezycie.pl/archiwum/2001/pazdziernik-2001/ekologia-gleboka-wobec-tradycji-filozoficznej-martin-heidegger (dostęp: 1.05.2019).
78 M. Murawska, Meandry cielesności, dz. cyt., s. 455.
79 J. Jagiełło, Niedokończony spór o antropologię (Heidegger-Plessner). Studium historyczno-analityczne, Warszawa 2011, s. 292-303.
80 A. Płoszczyniec, O rzeczywistości ciała ludzkiego, "Hybris" 2016, nr 35, s. 116.
81 M. Heidegger, Nietzsche, t. 1, Warszawa 1998, s. 560.
82 M. Waligóra, Wstęp do fenomenologii, dz. cyt., s. 95-96.
83 M. Heidegger, Bycie i czas, tłum. B. Baran, Warszawa 2005, s. 61.
86 M. Hoły-Łuczaj, Czy filozofia Martina Heideggera jest "antynaturalistyczna"?, "Ana-liza i Egzystencja" 2014, nr 26, s. 69.
87 M. Heidegger, Nietzsche, dz. cyt., s. 107-108.
90 Tenże, List o "humanizmie", dz. cyt., s. 280.
91 Tenże, Nietzsche, dz. cyt., s. 112.