Odkwaszanie. Szybki i skuteczny sposób na zdrowie - Laura Wilson


Reflow text when sidebars are open.
"Dieta" i "zdrowie" są raczej niejednoznacznymi terminami, bo mogą znaczyć tyle różnych rzeczy dla ludzi i poruszyć wiele różnych emocji, uczuć, powiązań z osobistymi doświadczeniami oraz przekonaniami. Właściwie mało słów przychodzi do głowy, gdybyśmy musieli wymienić te, które mocno budzą nasze emocje, z wyjątkiem garstki takich jak "miłość", "rodzina", "wojna", "religia" i "strach".
Wielu ludzi myśli o diecie w kontekście ograniczenia, głodu i mdłego smaku, a także często dodaje do niej termin "jo-jo" w formie przedrostka, aby wskazać na wspólny wzór, który łączy głodowanie z utratą wagi, a po którym następuje objadanie się i przybieranie na wadze. Jednakże gdy ja używam określenia "dieta" w tej książce, mówiąc o Diecie Alkalicznej na 5, ma ono bardziej neutralny wydźwięk, a znaczy mianowicie jedzenie, które spożywamy w celu utrzymania nas przy życiu.
Zatem przed samym rozpoczęciem stosowania diety ważne jest, aby odpuścić jakiekolwiek emocjonalne więzi lub przekonania kurczowo trzymające nas w starych przyzwyczajeniach żywieniowych albo zachcianki (lub te, które są wspierane przez przemysł spożywczy i media), które definiują twoje wyobrażenie o diecie. Zamiast tego myśl o niej w kontekście "paliwa", którym będziesz uzupełniać swoje ciało, aby prawidłowo funkcjonowało. Nie więcej, nie mniej.
Słowo "zdrowie" jest podobnie dwuznaczne i naładowane emocjonalnie. Według mnie zdrowie jest czymś więcej, niż tylko brakiem choroby. Określam je mianem Pięciu Elementów Wspaniałego Zdrowia, które są następujące:
1. Brak zarówno chorób fizycznych, jak i umysłowych, a także dolegliwości.
2. Silne, wzmocnione, wysportowane ciało, które nie ma nadwagi ani nie jest otyłe.
3. Otwarty umysł, który doświadcza pełnej gamy emocji, w której dominuje pozytywne nastawienie i poczucie celu.
4. Nadrzędne poczucie bezpieczeństwa w sensie radzenia sobie z wyzwaniami, które życie nam rzuca pod nogi, i dzięki temu brak stresu negatywnego.
5. Entuzjazm dla świata i poczucie więzi z nim oraz z ludźmi i naszym duchowym ja.
Wspaniałe zdrowie jest dla większości ludzi nieosiągalne, a dla wielu innych zrealizowanie wszystkich pięciu elementów wydaje się czymś prawie niemożliwym. Spójrzmy prawdzie w oczy, obecny stan zdrowia człowieka, jako całego gatunku, jest w chaosie. Nie będziemy rozwodzić się nad tym zbyt długo, ale po prostu przez chwilę rozważ następujące fakty:
- Na naszej planecie miliony ludzi (w zasadzie 80 proc. światowej populacji) w tej chwili głodują, są oni źle odżywiani oraz żyją w złych warunkach sanitarnych, bez właściwego dostępu do wody i codziennych udogodnień. Oni po prostu walczą o przeżycie.
- Są także miliony ludzi (zaliczających się do pozostałych 20 proc.), którzy są przekarmieni, z nadwagą lub otyli, chorzy, niewysportowani, mają problemy związane z prawidłowym odbieraniem swojego obrazu ciała, a także źle się odżywiają.
- W naszym obecnym wieku rozwiniętej technologii i przemysłu, przy dostępie do wszystkich informacji, wskazówek, porad, wsparcia, właściwego odżywiania i jedzenia, których moglibyśmy kiedykolwiek potrzebować i pragnąć - dla całej rasy ludzkiej - wciąż wielu ludzi dopadają choroby, stają się otyli, a nawet umierają przedwcześnie z powodu raka, chorób serca, cukrzycy, udaru mózgu i wielu możliwych do uniknięcia chorób sprowadzonych na siebie głównie przez podjęcie krzywdzących decyzji dotyczących stylu życia.
Jak to możliwe? Co tutaj się dzieje?
Drugie dno "zdrowia"
Gigantyczne korporacje (producenci napoi gazowanych, restauracje typu fast food, producenci żywności przetworzonej oraz firmy farmaceutyczne) finansują badania dotyczące zdrowia oraz błędne ustawienie dziennego zapotrzebowania na tłuszcz, białko oraz węglowodany rekomendowane przez rząd1, 2. Weźmy pod lupę np. organy regulacyjne przemysłu spożywczego oraz rządy światowe - które z nich są lobbowane i finansowane przez przemysł mięsny i mleczny3? Co ci to mówi?
Jesteś inteligentną osobą. Pozwolę ci wyciągnąć swój własny wniosek.
Śmiertelne dla nas w skutkach byłoby nasze ufne i szlachetne podejście w sprawie dania kredytu zaufania "systemowi", jeśli chodzi o naszą dietę i zdrowie. Fakty i liczby dotyczące chorób mówią same za siebie. Obecnie jedna na trzy osoby choruje na raka - chorobę, której można całkowicie zapobiec. Wykazano w badaniach, że czynniki genetyczne odgrywają małą rolę w wielu chorobach - około 3 proc.4. Ostatecznie to ty jesteś odpowiedzialny za swoje zdrowie.
Gra się zmieniła
Obecnie dużo jest żywności modyfikowanej genetycznie (GMO) lub zawierającej składniki, które takie są - soja, zboże, produkty zwierzęce i praktycznie każde jedzenie oraz wszelka żywność przetworzona (pakowana) i sosy. Problem z takim rodzajem jedzenia (nienaturalnym) jest taki, że nie znamy pełnych konsekwencji jego spożywania, bo jest ono krótko w obiegu. Jednakże wiemy, że jest ono szkodliwe dla zdrowia, i to na wiele sposobów, począwszy od nietolerancji glutenu po zachorowania na raka piersi i wady wrodzone5, 6, 7, 8, 9. Żyjemy w świecie, w którym nieprzebierające w środkach giganty przemysłu spożywczego poważnie narażają na szwank nasze zdrowie. Dlatego najprostszą drogą do zapewnienia sobie dobrego zdrowia i uniknięcia produktów GMO jest przyjęcie diety roślinnej i kupowanie w miarę możliwości produktów ekologicznych.
Dzięki tej książce pragnę pomóc ci w odszyfrowaniu "zdrowych informacji" w gąszczu tych, którymi jesteśmy codziennie bombardowani przez media i Internet. Tak, abyś nigdy nie musiał się zamartwiać i ponownie zastanawiać nad tym, jaka dieta jest dla ciebie najlepsza. Spędziłam 15 lat, czytając, przeprowadzając badania, eksperymentując i otrzymując różne opinie od abonentów mojej strony internetowej o wszystkich aspektach diety i sprawności fizycznej.
Oczywiście nie musisz wierzyć mi na słowo i zdecydowanie polecam, byś przeprowadził także swoje badania. Obejrzyj filmy dokumentalne, które poleciłam, a później obejrzyj te, które mówią co innego - dieta paleo i dieta Atkinsa - i przyjrzyj się temu, co ci ludzie promują; spójrz na ich zdrowie, budowę ciała, żywiołowość i tężyznę (lub brak tych rzeczy) i wyciągnij wnioski w oparciu o swój instynkt.
Wierzę, że Dieta Alkaliczna na 5 jest idealną dietą dla ludzi i wszystkie PRAWDZIWE dowody popierają tę tezę. Jednakże moja prośba jest taka, byś po prostu wypróbował ją przez 21 dni, a potem ocenił w oparciu o swoje doświadczenie.
Studiowałam dietetykę od 1999 r. i zajmowałam się badaniami medycznymi (jak również wcielałam w życie dobre zasady żywieniowe, a także miałam zaszczyt pomagać innym na całym świecie w robieniu tego samego co ja) i dzięki temu odkryłam, że przekonania i praktyki dotyczące zdrowia są różnorodne. Powszechnie przyjęta opinia opowiada się niepewnie za mass mediami i przemysłem zdrowotnym, spożywczym i farmaceutycznym, zaś alternatywna lub innymi słowy oświecona - za naturalnymi praktykami zdrowotnymi, a głównym celem jej zwolenników i przemysłów jest posiadanie wspaniałego zdrowia, które nie jest powiązane z funduszami, celami sprzedaży, polityką i pogonią za sensacją ani na nich oparte.
Powszechnie przyjęte przekonania na temat zdrowia
- Dobry lub zły stan zdrowia jest w dużym stopniu uzależniony od naszych genów, a w mniejszym - od naszej diety i stylu życia. Choroby takie jak rak uderzają losowo i bez ostrzeżenia, często bez żadnej widocznej przyczyny. Po prostu pech i nic więcej.
- Medyczni pracownicy naukowi pracują bardzo ciężko nad wynalezieniem nowych, przełomowych lekarstw i technik zwalczania raka, które pomogą nam wszystkim i wyleczą z chorób.
- Zażywanie lekarstw jest najbardziej skutecznym i logicznym sposobem radzenia sobie z chorobą, choć większość z nich tak naprawdę tylko tłumi, a nie leczy.
- Dobra dieta jest zbilansowana i w jej skład wchodzą: pięć owoców i warzyw na dzień (mogą być ugotowane, z puszki, mrożone lub świeże), a także pełne ziarna zbóż, rośliny strączkowe i małe ilości białka zwierzęcego oraz produkty mleczne. Jedzenie o niskiej zawartości tłuszczu i "zdrowego tłuszczu" jest dla nas dobre. Powinniśmy wystrzegać się zbyt dużej ilości cukru i prostych węglowodanów.
- Zalecany jest umiarkowany tryb ćwiczeń - od trzech do pięciu 30-minutowych sesji lekkich ćwiczeń (chodzenie lub niewyczerpująca jazda na rowerze, pływanie itp.) tygodniowo jest idealnym dla nas rozwiązaniem.
- Wszyscy jesteśmy pod dużym stresem, ale tak po prostu jest. Kryzys ekonomiczny przyniósł ze sobą niepewność, a to oznacza, że wszyscy jedziemy na tym samym wózku i tylko musimy na niego wsiąść najlepiej jak potrafimy - takie jest życie.
Oświecone przekonania na temat zdrowia
- Dobry lub zły stan zdrowia jest w dużym stopniu uzależniony od jedzenia, które spożywamy, i decyzji życiowych, które podejmujemy. To odgrywa o wiele ważniejszą rolę w określeniu zdrowia niż genetyka. Dlatego los naszego zdrowia zależy głównie od nas. Zbieramy to, co zasiejemy - jest to nieuniknione i uniwersalne prawo.
- Wszystkie choroby, wliczając w to raka, są sposobem radzenia sobie naszego ciała z nadkwaśnością na poziomie komórkowym. Nie jest to losowa, lecz naturalna reakcja na kwasicę, która ma wyraźną przyczynę i skutek. Nie ma "leku na raka". To jest mit promowany przez przemysł farmaceutyczny, aby utrzymać sprzedaż leków. Lekiem na raka i wszystkie inne choroby jest odbudowa równowagi pH ciała. Jak odkrył dr Otto Warburg (laureat Nagrody Nobla w 1931 r.), choroba nie jest w stanie dobrze się rozwijać w środowisku alkalicznym. To jest "lek"10.
- Najlepszym i najbardziej logicznym sposobem na radzenie sobie z chorobą jest niezażywanie lekarstw czy korzystanie z procedur chirurgicznych. One często tylko maskują objawy i nie zajmują się jej główną przyczyną. Poza tym często takie medyczne interwencje mogą pogorszyć problemy zdrowotne, a to dlatego że leki wywołują skutki uboczne i większą kwasowość w ciele. Zatem najlepszym i najbardziej logicznym sposobem na radzenie sobie z chorobą jest zapewnienie naszemu nieskończenie inteligentnemu ciału właściwego odżywiania, tlenu, nawadniania, odpoczynku, ćwiczeń i pozytywnych emocji, aby mogło samo się leczyć.
- Dobra dieta w przeważającym stopniu jest alkaliczna i powinna zawierać od 8 do 20 owoców i warzyw na dzień (najlepiej surowych, nie ugotowanych czy z puszki lub mrożonych), a także zbalansowana z dodającą energii skrobią, którą możemy spotkać w takich produktach spożywczych, jak ryż, pełne ziarna zbóż, ziemniaki, makaron, komosa ryżowa i warzywa korzeniowe. Powinniśmy unikać olei rafinowanych, produktów zwierzęcych i mlecznych oraz pakowanej i przetworzonej żywności.
- Zalecane są ćwiczenia - od trzech do pięciu sesji tygodniowo na układ krążenia, które są krótkie, a także aerobik beztlenowy czy wysoce intensywne ćwiczenia dla osiągnięcia lepszego poziomu sprawności fizycznej.
- Powinniśmy wieść życie stosunkowo wolne od stresu. Nie ma powodu do bycia zestresowanym; nie na tym polega życie, a stres sam w sobie jest wyborem, ponieważ to my decydujemy, czy pewne zdarzenia i okoliczności wyprowadzą nas z równowagi czy nie. Mamy kontrolę nad swoim życiem, wliczając w to nasze finanse, szczęście i zdrowie. Jeśli coś nie gra, to w nas drzemie odpowiedzialność i moc, by to zmienić.
Czym jest dieta alkaliczna?
Dieta alkaliczna opiera się na skali pH, która została opracowana w 1909 r. przez duńskiego chemika S?rena Pedera Lauritza S?rensena11. Termin pH oznacza potencjał wodoru[8], ponieważ mierzy on ilość jonów wodorowych w standardowej objętości cieczy. Dlatego o kwasowości lub zasadowości substancji decyduje koncentracja jonów wodorowych (pozytywnie naładowane molekuły wodorowe). Kwas jest substancją, która jest nasycona jonami wodorowymi, podczas gdy zasada (lub podstawa) jest substancją, która potrafi wchłonąć wiele jonów wodorowych.
Dieta alkaliczna jest stylem życia, w którym odżywiamy się zdrowo, i jest ona oparta na spożywaniu jedzenia, które jest poddawane procesowi przemiany materii (spalania), by pozostawić resztki zasadowe (popiół) minerałów takich jak wapń, żelazo, cynk, magnez i miedź. Dlatego żywność jest klasyfikowana według skali pH roztworu (zasadowa, kwaśna, neutralna) stworzonego z ich popiołu w wodzie. Kwasowość i zasadowość są mierzone za pomocą skali pH, która rozciąga się od zera do 14, gdzie zero jest najbardziej kwaśne, 14 najbardziej zasadowe/alkaliczne, a 7 jest neutralne.
Każda z tkanek naszego organizmu posiada optymalny zakres pH, który muszą utrzymywać dla jego dobrego funkcjonowania: tkanka mięśniowa potrzebuje pH 6,1, wątroba 6,9, żołądek 1,2-3,0, mocz 4,5-8,0, ślina 6,35-6,85 i krew 7,35-7,45, itd. Kiedy odbiegamy od powyższych norm, problemy narastają i nasze ciało podejmuje środki nadzwyczajne, aby przywrócić stan równowagi (zwany homeostazą). Twoje ciało posiada system ochronny (bufor), którego używa do utrzymania krwi w odpowiednim zakresie pH, a jego przekroczenie może być śmiertelne w skutkach.
Krew jest największą tkanką ciała, a także najważniejszą w podtrzymywaniu życia. Transportuje tlen (przez czerwone krwinki), składniki odżywcze i wodę do naszych komórek, a także wypiera resztę kwasową, która gromadzi się podczas procesów komórkowych. Krew jest często nazywana "rzeką życia" i przy niej inne, mniej ważne funkcje będą zagrożone, aby tylko przywrócić jej właściwe pH. W przewlekłej kwasicy czerpie się minerały alkaliczne z ciała, aby zachować na tym samym poziomie pH krwi (podtrzymującej życie)12, 13.
Trzema głównymi minerałami alkalicznymi są sód, wapń i potas, które są powtórnie przetwarzane przez nerki, by powrócić do krwi i limfy i połączyć się z dwutlenkiem węgla. Na przykład organizm pożyczy (wykorzysta) wapń i inne minerały alkaliczne z naszych kości, mięśni, organów niezbędnych do życia do neutralizacji kwasowości krwi. Takie działanie dosłownie ratuje nasze życie na krótko, ale stosując je przez dłuży okres, musimy liczyć się z kosztem narażania na szwank zdrowia naszych kości (bo to może prowadzić do osteoporozy)14.
Dieta alkaliczna równowagi pH zajmuje się pracą w harmonii z wymogami twojego ciała, tak aby zdrowo funkcjonowało, a za tym idzie utrzymywanie pH twojej krwi na optymalnym poziomie, nieznacznie zasadowym, w przedziale 7,35-7,45, bez stresu skierowanego na inne funkcje i rezerwy mineralne. Można to osiągnąć, spożywając głównie jedzenie, które w procesie metabolicznym ciała wytwarza zasadowy popiół - owoce i warzywa - a ograniczając spożycie tych, które wytwarzają kwasowy popiół, jak produkty pochodzenia zwierzęcego, mlecznego, oleje rafinowane i przetworzone jedzenie.
Alkaliczna wskazówka
Alkaliczność twojego ciała nie ma nic wspólnego z twoim kwasem żołądkowym lub nawet z pH żywności w jej formie fizycznej. Na przykład cytryny w wyniku metabolizmu są zasadotwórcze, ale w formie fizycznej są kwaśne ze względu na zawartość kwasu cytrynowego.
Jak działa dieta alkaliczna?
Możesz określić pH swojego ciała, badając ślinę i mocz za pomocą papierka lakmusowego lub pasków pH, które można kupić online lub bardzo tanio w sklepach ze zdrową żywnością. Sprawdź swój poziom pH śliny i moczu jako pierwszą rzecz z samego rana i tuż przed pójściem spać w nocy. Z tego względu, że nie jemy w ciągu nocy, poranne pH śliny i moczu wskaże kwasowość twojego ciała, a ich nocne pH pokaże, w jakim stopniu nasza dieta i styl życia ma wpływ na nasz metabolizm i w jakim stopniu system ochronny (bufor) toleruje zmianę pH. Te dwa pomiary są jak okno, przez które widzimy całą równowagę pH naszego ciała.
Taki test jest bardzo pożyteczny, nawet jeśli zazwyczaj czujesz się dobrze, bo jeśli twoja dieta składa się głównie z mięsa, pakowanego jedzenia, kofeiny, nabiału, rafinowanych tłuszczów i cukrów lub jesteś ciągle pod wielkim stresem, nie ćwiczysz wystarczająco, palisz lub pijesz alkohol, to pH twojej śliny i moczu prawdopodobnie będzie niskie na skali pH, w przedziale 5,0-6,0, i to jest dla ciebie jak wczesna lampka ostrzegawcza, mówiąca, że szybko potrzebujesz zmiany w swojej diecie, by alkalizować swoje ciało.
Nadkwaśność może pozostać w ukryciu przez lata, ale sieje spustoszenie w organizmie i w końcu da o sobie znać pod postacią poważnych problemów zdrowotnych. Tak jak kwas zżera marmur, tak kwasica niszczy i zżera ściany błon komórkowych serca, tętnic i żył. Jest ona pierwszym krokiem ku posiadaniu osłabionego układu opornościowego, choroby przewlekłej i pojawieniu się przedwczesnego procesu starzenia.
Najłatwiejszym sposobem na zachowanie prawidłowego pH krwi jest stosowanie diety alkalicznej15 i wybranie takiego stylu życia, który współgra z potrzebami twojego ciała. Picie wody również pomaga w utrzymaniu zasadowości krwi, limfy, płynów wewnątrzkomórkowych i zewnątrzkomórkowych przez rozcieńczenie nadmiaru kwasowości.
W istocie za dietą alkaliczną stoi proste i oczywiste rozumowanie, które przejawia się byciem sprzymierzeńcem, przyjacielem i mistrzem wobec naturalnych potrzeb twojego organizmu i zdrowego stanu samopoczucia, tak aby twoje ciało mogło wykonywać swoje liczne funkcje i procesy bez żadnych zakłóceń i z użyciem właściwego "paliwa".
Pomyśl o tym w ten sposób - dostarczanie ciału alkalicznej żywności jest jak zatankowanie twojego samochodu wyścigowego wysokooktanowym paliwem i ściganie się na torze wyścigowym bez żadnych przeszkód. Nie zatankowałbyś takiego samochodu paliwem diesel i nie ustawiłbyś pustaków na drodze, więc dlaczego, do licha, zrobiłbyś to swojemu ciału?
Świadomość diety alkalicznej
Dieta alkaliczna nie jest tak naprawdę niczym nowym. Przecież każdy z nas potrafi dostrzec sens w spożywaniu więcej warzyw, a mniej śmieciowego jedzenia. Termin "dieta alkaliczna" istnieje już od wczesnych lat 20. XX w., kiedy nowojorski doktor William Howard Hay wprowadził w świat dietę Haya (chociaż wiele osób twierdzi, że w pewnym stopniu jest to błędne założenie), a jej wyniki dotyczące pomocy w leczeniu i odnalezieniu wspaniałego zdrowia zostały dobrze udokumentowane.
Od 1909[9] r. Anna Wigmore razem z Instytutem Zdrowia Hipokratesa opublikowała: Why Suffer? Be Your Own Doctor, The Healing Power Within oraz Recipes for Longer Life16, które dały liczne i praktyczne przykłady tego, jak młody jęczmień (ogromnie korzystny, alkaliczne superjedzenie, o którym dowiesz się więcej niebawem) i inne organiczne, surowe warzywa mogą być używane, zostały użyte i były używane do odwracania nowotworów. Ann Wigmore udokumentowała tysiące pozytywnych studiów przypadków pacjentów w Instytucie oraz w swoich książkach.
Mimo że społeczeństwo niezbyt ceniło surową żywność, co przejawiało się w nadawaniu etykietek typu "hippie" i "skrajna", to te podejścia do diety i zdrowia zdobyły dużą popularność od lat 60. XX w., a w podobny sposób dieta alkaliczna zyskała na popularności szczególnie w ciągu ostatnich 10 lat.
Chociaż podstawowa koncepcja, która kryła się za dietą alkaliczną, jest z nami od prawie od wieku, to dopiero za sprawą publikacji dr. Roberta O Younga The pH Miracle w 2003 r. wdarła się do głównego nurtu myślowego. Ta przełomowa książka mówi o "nowej biologii zdrowia" i o korzyściach płynących z prawidłowego łączenia grup żywnościowych. Przejście na dietę alkaliczną opartą na zasadzie spożywania jedzenia 80/20 (w 80 proc. alkalicznego, 20 proc. kwaśnego) może przezwyciężyć liczne, powszechne problemy ze zdrowiem i choroby, które, jak wiemy, dotykają ogromnej liczby osób żyjących w rozwijającym się świecie.
Od tamtej pory ta dieta zyskuje na sile i napisano wiele innych publikacji, które wspierają jej korzyści zdrowotne. Mówiono o niej, i to dużo (zyskała swój czas antenowy) na seminariach Anthony'ego Robbinsa pod tytułem Wyzwól wewnętrzną energię.
Moim zdaniem za parę lat dieta alkaliczna będzie należeć do głównego nurtu i wielu ludzi będzie o niej słyszało i sięgało po nią częściej. Przestanie być dietą "undergroundową"[10], a stanie się powszechną.
Czy dieta alkaliczna jest taka sama jak wegańska?
Dieta alkaliczna poleca spożywanie 80 proc. lub więcej kalorii pochodzących z alkalicznej żywności typu owoce, warzywa, zboża, rośliny strączkowe, aby pracować w zgodzie z twoim optymalnym poziomem równowagi pH, zaś dieta wegańska skupia się na spożywaniu wyłącznie produktów roślinnych i eliminacji wszystkich produktów pochodzenia zwierzęcego i mlecznego, zazwyczaj z przyczyn etycznych.
Obie diety są świetne, mimo to wciąż istnieje możliwość bycia niezdrowym przy ich stosowaniu. Nie ma wątpliwości, że każdy z nas zna wegetarianina lub weganina, który pije napoje gazowane lub alkohol i je posiłki prosto z mikrofalówki. Są również zwolennicy diety alkalicznej, którzy regularnie spożywają kwasowe mięso, ser lub ryby. Dlatego najlepszą dietą jest ta, która łączy dobre zasady obu tych diet.
Alkaliczna i wegańska znaczą całkowite wyeliminowanie produktów pochodzenia zwierzęcego (mięso, ryby, nabiał, jajka i miód), jak również innego wysoce kwasowego pożywienia i stosowanie diety bogatej w świeże, dojrzałe owoce i warzywa. To jest naprawdę Święty Graal osiągnięcia wspaniałego zdrowia, szczupłego ciała, większej energii, zapobiegania skutkom choroby i ich odwracania oraz wyglądania i czucia się jak najlepiej.
Tym samym Dieta Alkaliczna na 5 jest zarówno alkaliczna, jak i wegańska. Podczas diety 21-dniowej będziemy dążyć do uzyskania proporcji zasadowo-kwasowej 70/30 w spożywaniu jedzenia/napojów (lub jeśli chcesz być bardziej rygorystyczny, to 80/20), ponieważ tak wygląda optymalna równowaga17, 18, 19.
W DA5 chodzi również o wyeliminowanie lub przynajmniej ograniczenie zakwaszających toksyn takich jak parabeny, które możemy znaleźć w kosmetykach lub w plastikach, a także szkodliwe "związki radiolityczne" produkowane przez mikrofalówki. Nie zapominajmy o rzuceniu palenia czy też całkowitym zaprzestaniu picia alkoholu (lub piciu w niewielkich ilościach) oraz unikaniu negatywnych i zakwaszających emocji takich jak stres.
To są podstawy zdrowia, a nie najnowsza "dieta dnia" i dlatego dieta alkaliczna jest najlepszą dietą dla ludzi, a także jest całkowicie zrównoważona przez długi okres. W zasadzie im dłużej ją stosujesz, tym pozytywniejsze owoce swojej pracy z nią zbierzesz.
Dieta paleoTM, dieta ketogeniczna, dieta Dunkana i przeróżne inne wysokobiałkowe lub wysokotłuszczowe diety, NIE sprzyjają zdrowiu. Mogą sprawić, że stracisz na wadze, i to szybko, ale kosztem zdrowia twoich organów wewnętrznych - w szczególności nerek20, 21. Tak jak w przypadku historii mojej przyjaciółki Kathy, którą wam zaprezentuję.
Poznałam Kathy na ostatnim tajlandzkim Festiwalu Owoców, na którym byłam. Stosowała się do alkalicznej diety wegańskiej (jadła wyłącznie owoce i warzywa) i była okazem zdrowia. Opowiedziała mi historię, jak w latach młodości zajmowała się kulturystyką i stosowała dietę wysokobiałkową razem z mięsną. Była szczupła i w dobrej formie oraz całkiem ładna. Jednakże przez ten cały czas i bez jej wiedzy ta dieta siała spustoszenie w jej nerkach. Zaczęła odczuwać kilka poważnych problemów zdrowotnych i dowiedziała się, że wydolność jej jednej nerki spadła do zaledwie 30 proc. i że potrzebuje jej natychmiastowej dializy. Ostatecznie musiała przejść operację, w której dodano jej nerkę (teraz ma trzy) i musiała przyjmować całe mnóstwo sterydów i innych leków (14 na dzień), aby się wykurować.
Odkąd zaczęła stosować alkaliczną dietę roślinną, funkcja jej nerki powróciła do 90 proc., więc Kathy i odstawiła większość lekarstw. Jej lekarze mówią, że to jest "niewytłumaczalne" i że jest "szczęściarą". Kathy zaś wie, że to zasługa jej diety i stylu życia, i mówi, że czuje się fantastycznie.
Twierdzenia, które tutaj przedstawiłam, mogą brzmieć bardzo odważnie i wbrew temu, czego ty byłeś nauczany lub twoich uwarunkowanych poglądów, dlatego zachęcam, byś nie brał za pewnik moich słów. Zapoznaj się z licznymi, wiarygodnymi badaniami i pracami (tj. niefinansowanymi przez przemysł farmaceutyczny i spożywczy) pionierskich pracowników naukowych, takich jak dr Neal Barnard, dr T. Colin Campbell oraz dr Caldwell Esselstyn.
Badacz kliniczny i autor dr Neal Barnard jest jednym z głównych amerykańskich rzeczników zdrowego odżywiania i założycielem Komitetu Lekarzy na rzecz Medycyny Odpowiedzialnej (PCRM[11]). Jego prace zostały opublikowane w kilku czasopismach medycznych i naukowych oraz napisał wiele przełomowych książek, takich jak The Get Healthy, Go Vegan Cookbook: 125 Easy and Delicious Recipes to Jump-Start Weight Loss and Help You Feel Great; Dr Neal Barnard - Program Cofania Cukrzycy oraz Breaking the Food Seduction.
Dr T. Colin Campbell napisał książkę The China Study opartą na China-Cornell-Oxford Project, 20-letnich badaniach naukowych dotyczących zdrowia. Bada związek pomiędzy spożywaniem produktów zwierzęcych i mlecznych a chorobami przewlekłymi takimi jak cukrzyca, choroba serca, rak piersi, prostaty i jelita. To badanie wykazało, że ludzie, którzy jedzą zdrową żywność w postaci diety wegańskiej - unikając wszystkich produktów zwierzęcych i zmniejszając spożycie żywności przetworzonej oraz rafinowanych węglowodanów - unikną rozwoju licznych chorób, zmniejszą go lub odwrócą.
Dr Caldwell Esselstyn przeprowadził rozległe badanie działania diety roślinnej na odwrócenie choroby serca i opublikował ponad 150 prac naukowych. Jego książka Chroń i lecz swoje serce[12] jest oparta na jego 20-letnim badaniu, dowodzącym, że zmiany w diecie i odżywianiu mogą naprawdę wyleczyć chorobę serca.
Radziłabym przeczytać chociaż jedną z tych książek autorstwa wiodących światowych badaczy i lekarzy od spraw odżywiania.
Wspólnym tematem badań tych lekarzy jest to, że wszyscy trzej popierają wyeliminowanie wszystkich produktów zwierzęcych z naszej diety i utrzymanie jej na niskim poziomie tłuszczu. Z jej natury wynika, że gdy jest pozbawiona tych produktów, automatycznie pozbywa się dużego procentu tłuszczów nasyconych. Dlatego najlepszą dietą jest ta, która zawiera w sobie zarówno dietę alkaliczną, jak i wegańską.
Korzyści z diety wegańskiej o niskiej zawartości tłuszczu
Dieta alkaliczna oparta na roślinach posiada wiele udokumentowanych korzyści medycznych i naukowych w sprawie zdrowia i samopoczucia. Każdego tygodnia dostaję wiele e-maili od abonentów mojej strony internetowej mówiących mi, że od dnia zmiany diety na tę o niskiej zawartości tłuszczu ich problemy skórne zniknęły, stracili zbędne kilogramy, a niektórzy z nich przestali brać leki na katar sienny czy astmę, a także odwrócili cukrzycę. Byłam świadkiem jeszcze bardziej zdumiewających popraw, jeśli chodzi o poważne choroby, takie jak rak i choroba serca.
Niestety, są ludzie u władzy, których interesy kłócą się z takim rodzajem informacji, tj. prostym rozwiązaniem powszechnych problemów zdrowotnych. Jednakże istnieją obszerne dane, dowody, badania, które pokazują, że dieta o niskiej zawartości tłuszczu jest najlepsza. Po prostu nie znajdziesz o niej dość często wzmianki w TV czy też w prasie. Miejmy nadzieję, że to się zmieni.
Jedną z najlepszych stron tego stylu życia jest to, jak szybko zaczynasz dostrzegać poprawę zdrowia i ogólnie lepsze samopoczucie. Dzieje się tak, bo jest to dieta, na której my, ludzie, powinniśmy być, a kiedy zaczniemy alkalizować nasze ciała, to mówiąc metaforycznie, pójdą one prosto do pracy "oczyszczać dom" i uzupełnianić nasze komórki.
Jest niemal pewne, że po przejściu na Dietę Alkaliczną na 5 z kwasowej żywności, gdy po kilku dniach ustąpią objawy oczyszczania organizmu z substancji toksycznych, takie jak zmęczenie i łagodne zawroty głowy, zaczniesz widzieć dobre zmiany w swojej energii, wadze, stanie skóry, nastroju, koncentracji i o wiele więcej.
Wielu ludzi niepokoi się, czy dostarczają organizmowi odpowiedniej ilości białka, będąc na diecie wegańskiej, ale nie muszą się martwić, bo prawdę mówiąc, rośliny są jego lepszym źródłem22.
Białka są zbudowane z łańcuchów 20 różnych aminokwasów, które łączą się ze sobą w różne sekwencje. Rośliny (i mikroorganizmy) potrafią syntezować wszystkie indywidualne aminokwasy, których używa się do budowy białek, za to zwierzęta tego nie mogą zrobić. Istnieje osiem aminokwasów[13], których organizm ludzki nie potrafi syntezować samodzielnie, więc muszą być dostarczane w pożywieniu - są nazywane "niezbędnymi".
Właściwie potrzebujemy bardzo mało białka - Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca, aby w naszej diecie 5 proc. kalorii pochodziło z białka. Takiej ilości protein nie sposób uniknąć przy stosowaniu diety opartej na owocach i warzywach. Z pewnością DA5 pokrywa większą ilość zapotrzebowania na białko - twój organizm będzie dostawał około 10 proc. dziennych kalorii z protein, a taki wyniki jest optymalny.
Restrykcyjna i nudna? Pomyśl jeszcze raz
Dieta alkaliczno-wegańska jest właściwie bardzo wyzwalająca. Pomyśl o tym jak o jeździe samochodem. Jeśli nie byłbyś świadom sensu i rozumowania kryjącego się za odbyciem kursu jazdy, nauczeniem się zasad drogowych, postępowaniem według ich wytycznych, a także stosowaniem się do znaków, mógłbyś pomyśleć, że wszystko brzmi bardzo nudno i restrykcyjnie. Możesz być również skłonny do myślenia w ten sposób: "Ale ja chcę jeździć. Chcę być wolny, by robić to, na co mam ochotę. Nie chcę uczyć się zasad i zdawać testów".
Jednakże jeśli nie byłoby wyraźnych oznakowań na drogach, żadnych obowiązujących zasad dla kierowców, jak szybko byłbyś w stanie prowadzić? Z jaką łatwością dostałbyś się tam, gdzie chcesz? Jak duże pokłady wiary miałbyś do innych kierowców? W jakim stopniu byłbyś bezpieczny?
Faktem jest, że przy wyraźnie określonych kryteriach jest nam łatwiej jeździć szybko i bezpiecznie, a także osiągnąć spokój ducha. To daje nam wolność, a nie ją zabiera.
Tak samo jest z DA5. Istnieją wyraźne wytyczne, abyś mógł przejść przez życie, posiadając wspaniałe zdrowie, wysoki poziom energii, szczupłe ciało i pozytywny stan umysłu. To jest bardzo wydajna dieta. Jeśli chcesz czerpać z życia co najlepsze i mieć możliwość prowadzenia szybko, kiedy tylko chcesz (bez względu na okoliczności i czas), to ta dieta jest dla ciebie.
Możliwości poprawy zdrowia
Oto kilka przykładów, jak dieta roślinna może pomóc zdrowiu:
- Zapobieganie chorobom i odwracanie ich - pomaga uniknąć wielu powszechnych i uleczalnych chorób, jak przeziębienie i infekcje drożdżakowe, a także wielkiej, zabójczej trójcy - choroby serca, cukrzycy i raka.
- Wzmocniona odporność.
- Utrata wagi - gdy tylko twój organizm uwalnia się od nadmiaru kwasu przechowywanego w tłuszczu, wtedy przemiana materii zaczyna działać wydajniej.
- Wolniej pojawiające się i odwrócone oznaki starzenia, gdyż życie twoich komórek ciała wydłużyło się.
- Więcej energii niż kiedykolwiek i koniec z popołudniowym lenistwem.
- Zdrowy wygląd skóry, ponieważ twoje ciało już nie musi przez nią pozbywać się kwasotwórczych toksyn.
- Lepszy sen.
- Wspomaga zdrowe działanie libido i erekcji.
- Wspomaga naturalny mechanizm uzdrawiania ciała.
- Poprawa w walce z alergiami.
- Zdrowsze zęby i dziąsła.
- Wzrost energii i witalności.
- Lepsze zdrowie psychiczne - ogółem przypływ pozytywniejszych emocji (poczucie szczęścia) - i wytrzymałość.
- Podążanie w kierunku znakomitego zdrowia i lepszej jakości życia.
Jest coś więcej do osiągnięcia niż brak choroby. Ten styl życia sprawi, że będziesz czuł się żywy i pełen energii. Nastąpi poprawa koncentracji, kondycji psychicznej i fizycznej oraz ogólnej samooceny.
Jestem na tej diecie od tygodnia i wyniki są niesamowite. Cierpiałam od lat na chroniczne zmęczenie, a po jej stosowaniu, i to tylko przez krótki okres, całe to zmęczenie zniknęło. Śpię tylko 5-6 godzin w nocy, a jestem wypoczęta. Cierpiałam również od lat na okropną zgagę i niestrawność i to także zniknęło. Głównym powodem sięgnięcia po tę dietę były bóle w sercu, które się pojawiły. One także zniknęły i od czasu stosowania tej diety nie pojawiły się ponownie. Jem dużo świeżych, surowych warzyw i piję zielone koktajle. Dieta Alkaliczna na 5 zdecydowanie działa. - Nicola
Zaraz po tlenie, woda jest najważniejszą substancją potrzebną do życia i stanowi ona 80 proc. naszego całego ciała.
Nawadnianie polega na codziennym piciu odpowiedniej ilości czystej, świeżej wody, aby zaspokoić potrzeby ciała. Jej wymagana ilość u każdego jest nieco inna i w dużej mierze jest zależna od wagi ciała, aktywności i klimatu, w którym żyjesz. Na przykład duży, krępy, umięśniony mężczyzna, aktywny fizycznie i mieszkający w gorącym kraju będzie potrzebować więcej wody niż drobnej budowy kobieta, która pracuje w biurze i nie jest zbytnio aktywna fizycznie.
Pomimo to wiele osób cierpi na chroniczne odwodnienie1, 2 niezależnie od czynników wpływających na ich zapotrzebowanie na wodę. Drobna, nieaktywna fizycznie kobieta mimo wszystko potrzebuje co najmniej 2 litrów wody dziennie, a umięśniony, bardzo aktywny mężczyzna potrzebuje jej około 4-5 litrów dziennie.
Wielu ludzi mówi, że pije dużo wody (to pierwsza rzecz, o którą pytam klientów, gdy narzekają na zmęczenie, złe samopoczucie, nadwagę, itd.), ale zapytani o ilość, przyznają, że nie są do końca pewni, czy jest to dziennie 2 litry lub więcej. Kawa i herbata nie liczą się jako woda. Napoje owocowe również nie liczą się jako woda. Napoje gazowane, alkohol i inne płyny oprócz czystej wody również nie liczą się jako woda3!
Dziwi mnie, że tak wielu ludzi ma awersję do picia wody. Nie bądź jedną z tych osób, która widzi problemy tam, gdzie ich nie ma. Po prostu to zrób! Picie wody jest piękne. Jest to jedna z najmilszych, najlepszych rzeczy, jaką możesz zrobić dla swojego ciała i umysłu.
Dlaczego nawodnienie jest takie ważne?
W praktycznie każdej czynności ciała zużywamy wodę, dlatego też powinniśmy ją regularnie uzupełniać, aby być odpowiednio nawodnionym. Wszystko, co zachodzi w naszym ciele, wymaga wody - oddychanie, trawienie, oddawanie moczu, pocenie się, procesy anaboliczne i kataboliczne (budowanie i rozpadanie się tkanek, tłuszczu i mięśni) - wszystkie te czynności nas odwadniają.
Gdybyśmy spożywali duże ilości świeżych warzyw i owoców, które składają się nawet w 90 proc. z wody, nasze zapotrzebowanie na nawadnianie organizmu wodą pitną byłoby dużo mniejsze. Ale skoro większość z nas tak nie robi, musimy pić codziennie dużo wody.
Alkaliczna wskazówka
Każda komórka w twoim ciele, by móc funkcjonować, musi być stale nawodniona. Komórki powinny być niczym dojrzałe winogrona, a nie jak suche rodzynki. Dodatkowo, jeżeli kiedykolwiek miałeś problemy ze zrzuceniem wagi, powinieneś wiedzieć, że dobre nawodnienie jest jednym z najlepszych sposobów na regulowanie apetytu. Dzięki temu możesz stracić na wadze i utrzymać ją przez dłuższy czas4.
Nasze ciała mogą funkcjonować przy niedostatku wody, ponieważ są cudownymi i doskonale dostosowującymi się supermaszynami. Jednakże nie ma nic za darmo: objawia się to słabszym zdrowiem fizycznym i umysłowym oraz wydajnością. W pierwszej kolejności trudniej jest jasno myśleć i wydalać niepotrzebne substancje, dlatego też zaparcia są widocznym objawem odwodnienia. Niektóre mylne definicje zaparć mówią, że występuje ono wtedy, gdy jelita wypróżniają się rzadziej niż trzy razy na tydzień. Według mnie jest to bardzo poważne zaparcie.
Odwodnienie jest źródłem powstawania i zaogniania się wielu chorób4, 5.
Stosowanie zasad dotyczących nawadniania
Powodzenie czystego nawodnienia zależy od trzech czynników:
1. Ilości
2. Jakości
3. Częstotliwości.
Jakość
Każda woda jest inna. Woda z kranu prawie zawsze zawiera mnóstwo toksyn i metali ciężkich, które nie są dla nas dobre i mogą być bardzo niebezpieczne dla zdrowia, na przykład związku chloru i fluoru6.
W wielu krajach zaleca się niepicie wody z kranu, ale nawet jeżeli mieszkasz w Stanach Zjednoczonych czy Anglii, tamtejsza jakość wody jest stosunkowo niska. Mimo że woda ta pozytywnie przechodzi testy jakości, zawiera różne chemikalia, ponieważ są one bezsmakowe i bezzapachowe. W wodzie kranowej są dosłownie tysiące niezidentyfikowanych szkodliwych środków, które przemykają niewykryte7, 8, 9.
Woda w wielu miastach w Wielkiej Brytanii zawiera fluor, a pomimo to, co mówią nam dentyści i media, nie jest on dobry dla twoich zębów. Fluor wyprodukowany przez człowieka, gdy jest przyjmowany w nadmiernych ilościach, może prowadzić do fluorozy, choroby, która objawia się kredowobiałymi plamami na szkliwie. W Europie i w niektórych regionach Stanów Zjednoczonych, gdzie fluoryzacja wody nie występuje, dużo mniej ludzi cierpi na ubytki w jamie ustnej niż w regionach, gdzie fluoryzacja wody jest praktykowana.
Co gorsza, fluor jest toksyczny dla naszego zdrowia i może powodować nadpobudliwość i/lub ospałość, osłabienie działania tarczycy, obniżone IQ, demencję, zaburzenia układu immunologicznego, uszkodzenia genetyczne, śmierć komórek, raka, wyłączenie pracy podstawowych enzymów i skrócenie długości życia10.
Zastanawiasz się zapewne, czemu fluor jest dodawany do wody i tak zalecany przez dentystów. Sama też się często nad tym zastanawiałam. Tłumaczenia zaczynają się od czystej ignorancji i chęci zarobku, a kończą na spisku. Najlepsze jest jednak zachowanie czujności i zwracanie uwagi, aby w wodzie, którą pijemy, nie było fluoru.
Dlatego też picie kwasotwórczej wody z kranu jest wykluczone, chyba że jesteś zadowolony z "drugorzędnego" zdrowia. Butelkowana woda mineralna może smakować lepiej niż kranowa, ale w wielu przypadkach również zawiera nieczystości i mogą w niej też być chemikalia i estrogeny pochodzące z plastikowych butelek, w których jest przechowywana. Dużo lepszym rozwiązaniem są szklane butelki.
Powinniśmy pić czystą wodę, której pH jest powyżej 7, ponieważ picie zasadowej wody jest jednym z najszybszych i najefektywniejszych sposobów na przywrócenie ciału równowagi kwasowo-zasadowej. Czysta woda, która nie została potraktowana chemikaliami i toksynami, jest naturalnie utleniona i lekko zasadowa. Z racji tego, że znalezienie alkalicznej wody, poza czerpaniem z samego źródła, jest prawie niemożliwe, najlepiej jest "przygotować" taką wodę samemu, a można to wykonać na wiele sposobów.
1. Jonizatory wody
Urządzenia te montowane są do kranów lub pomp i wytwarzają alkaliczną wodę, przepuszczając ją przez dodatnie i ujemne elektrody, które najpierw filtrują, a następnie jonizują wodę.
Jonizatory przeważnie usuwają organiczne i nieorganiczne chemikalia, ołów i inne metale ciężkie, pestycydy, trihalogenometany i szkodliwe chemikalia pochodzenia organicznego (np. chloroform i radon), detergenty, azbest oraz niektóre wirusy i pyłki. Nie odfiltrowują one jednakże minerałów, które są rozpuszczalne w wodzie. W przeciwieństwie do destylatorów i urządzeń do odwróconej osmozy, jonizatory wody pozostawiają w niej wszystkie minerały, których twoje ciało potrzebuje do poprawnego funkcjonowania. Zostaje ci więc czysta, zmineralizowana woda, która jest gotowa do procesu jonizacji.
W trakcie jonizacji rozpuszczalne minerały, w zależności od ich ładunku, są przyciągane albo do elektrody dodatniej, albo ujemnej. Gdy to się dzieje, woda jest rozdzielana na dwa strumienie - alkaliczny i kwaśny.
Woda alkaliczna jest używana do picia, a kwaśną można wykorzystać do zmywania, podgrzewania, podlewania roślin i sprzątania. W tym wypadku największą zaletą jest to, że szkodliwe minerały (i związki minerałów, jak fluor) polaryzują się i wypływają z wodą kwaśną, a wszystkie korzystne minerały wypływają z wodą alkaliczną, dzięki czemu otrzymujesz zdrową, zjonizowaną wodę pitną.
Jonizatory wody mogą być montowane na blacie kuchennym lub pod zlewem i są kosztowną inwestycją. Jednak biorąc pod uwagę ich okres żywotności, wymagają niewielkich kosztów utrzymania i są niedrogim i skutecznym sposobem uzyskiwania czystej wody. Ich filtry wymienia się co sześć do dwunastu miesięcy, w zależności od częstotliwości użytkowania, ale są one stosunkowo niedrogie.
Biorąc pod uwagę, że codziennie potrzebujemy dużej ilości czystej wody do życia i może ona wpłynąć na każdy jego aspekt - od snu, poprzez koncentrację, a na zdrowiu kości kończąc - uważam, że jonizator wody jest bardzo dobrą inwestycją.
2. Destylatory wody
Woda destylowana jest tematem kontrowersyjnym: wielu naukowców i ekspertów z dziedziny zdrowia sugeruje, że jest ona najlepszym rozwiązaniem, podczas gdy inni mówią, że w ogóle nie jest ona dobra dla zdrowia. Wodę destyluje się, doprowadzając ją do wrzenia, aż zamieni się w parę i następnie powróci do formy ciekłej. Ze względu na swój charakter woda destylowana nie zawiera żadnych nieczystości ani minerałów, a jej pH jest bardzo zbliżone do neutralnego. Jednakże nie zyskujesz dzięki niej korzyści płynących z alkalicznych minerałów, dlatego też zaleca się spożywanie jej w połączeniu z kroplami pH. Jest jeszcze jedno potencjalne ryzyko związane z wodą destylowaną, o którym warto wspomnieć.
Badania wykonane w latach trzydziestych XX w. przez szwajcarskiego chemika i kandydata do Nagrody Nobla doktora Paula Kouchakoffa wykazały, że spożywanie tylko gotowanej żywności zwiększa aktywność białych krwinek (co zwykle się dzieje, gdy ciało walczy z infekcją). Temperatura parowania wody zaczyna się od ok. 77°C. Niektórzy naukowcy twierdzą, że picie wody podgrzanej powyżej tej temperatury, nawet jeżeli później zostanie schłodzona, może zwiększyć aktywność białych krwinek11. Butelkowana woda destylowana niesie ze sobą to samo niebezpieczeństwo, co butelkowana woda mineralna - prawdopodobieństwo przedostania się do niej szkodliwych substancji z butelki plastikowej. Domowy system destylacji wody eliminuje ten problem i jest stosunkowo niedrogi. Niestety, taka woda nie jest dostępna od razu, gdyż do jej wytworzenia potrzeba kilku godzin.
3. Urządzenia do odwróconej osmozy
Proces odwróconej osmozy wykorzystuje półprzepuszczalną błonę, by przy użyciu samego ciśnienia wody usunąć 99 proc. nieczystości i chemikaliów, takich jak fluor, ołów, żelazo, azotan, magnez, miedź, sód, wirusy, arsen, estrogen i bakterie.
Urządzenia te są dużo tańsze niż jonizatory, jednak ich błony należy wymieniać dosyć często w porównaniu do filtrów w jonizatorach (sześć do dwunastu miesięcy). Nie są one drogie, ale regularna konserwacja takiego urządzenia jest obowiązkowa, ponieważ bardzo łatwo w niej o pleśń, bakterie i inne zanieczyszczenia błony.
Tak samo jak w przypadku destylatorów, wyprodukowanie wody zajmuje trochę czasu i również nie zawiera ona żadnych minerałów alkalicznych, więc nie jest odpowiednio zrównoważona. Zaleca się więc, aby wodę z takiego urządzenia przepuszczać przez filtr mineralizujący lub pić w połączeniu z kroplami pH.
4. Dzbanki alkalizujące wodę oraz dzbanki z filtrami
Są one dużo lepszym rozwiązaniem niż woda z kranu i zdecydowanie tańszym niż jonizatory lub urządzenia do odwróconej osmozy. Nie usuwają jednak całkowicie lotnych związków organicznych (LZO), hormonów i farmaceutyków. Są też dużo mniejsze, więc mogą przefiltrować tylko jeden dzbanek naraz. Uważam, że na początek jest to dobre rozwiązanie.
5. Krople pH
Dodawanie do wody kropli pH, zawierających związki alkaliczne, takie jak nadtlenek wodoru, jest relatywnie tanim sposobem na jej zalkalizowanie. Jednakże żadne substancje chemiczne i zanieczyszczenia znajdujące się w wodzie nie są usuwane, więc jej jakość jest porównywalna z kranową, tyle tylko, że z dodatkiem związków alkalicznych. Dlatego też kropli tych najlepiej używać w połączeniu z wodą destylowaną lub tą z urządzeń do odwróconej osmozy.
6. Dodawanie składników alkalicznych do wody pitnej
Dodanie do wody soku wyciśniętego z całej cytryny lub limonki wzbogaci ją o wartości alkaliczne. Cytryny i limonki alkalizują ciało (tak, są kwasowe w fizycznej postaci, ale po strawieniu przez ciało tworzą minerały alkaliczne). Proste, ale skuteczne. Innym sposobem jest dodawanie zielonych proszków, chociażby młodego jęczmienia.
Tak samo, jak w przypadku kropli pH, zaleca się używać destylatora, urządzenia do odwróconej osmozy lub jonizatora oraz dodawania składników alkalicznych, aby woda była czysta.
7. Woda butelkowana
Kupuj tylko wodę z napisem "woda mineralna" i najlepiej, aby była ona w szklanej butelce. Inne wody oznaczone jako "źródlana" lub "stołowa", nie są niczym innym, jak wzbogaconą wodą z kranu. Woda butelkowana jest lepsza niż woda z kranu, ale na dłuższą metę jest to rozwiązanie droższe niż zakup jonizatora, destylatora czy urządzenia do odwróconej osmozy.
Ile wody powinieneś pić?
Podstawowa zasada brzmi, że powinno się pić 1 litr wody na każde 18 kg masy ciała. Jeżeli nie jesteś aktywny fizycznie, możesz zmniejszyć tę ilość o ok. 30 proc.
Jeżeli ważysz 63,5 kg, potrzebowałbyś 3,5 litra wody dziennie (lub 2,5 litra, jeżeli nie jesteś aktywny fizycznie). Jest to dużo więcej niż zalecane sześć do ośmiu szklanek dziennie.
Żeby dostarczyć ciału dzienne zapotrzebowanie na wodę, napełnij dwulitrową butelkę i pij z niej w ciągu dnia. Jeżeli ważysz 72,5 kg, wtedy taką butelkę powinieneś napełnić dwa razy, by otrzymać zalecane 4 litry dziennie. Dzięki temu nie musisz się zastanawiać, ile już wypiłeś, i jest dużo łatwiej. To tak jak ustalenie kwoty, która co miesiąc będzie automatycznie przechodzić z twojego konta na lokatę oszczędnościową.
Uważaj, aby nie wypić zbyt dużo wody, ponieważ może być to niebezpieczne i doprowadzić do stanu znanego jako hipernatremia (zatrucie wodą). Musiałbyś wypić wiele litrów, aby rozstroić swoją równowagę elektrolitów. Dużo łatwiej o odwodnienie niż hipernatremię, ale mimo wszystko nie przesadzaj z ilością wody ponad to, co zalecane.
Picie wody w ciągu dnia
Najlepiej jest pić wodę regularnie, co 30 minut. Dużo lepiej jest pić ją w mniejszych ilościach konsekwentnie i regularnie w ciągu dnia, niż wypić naraz 2 litry. Mając to na uwadze, dobrze jest wypić z samego rana ? litra lub 1 litr wody, ponieważ po całej nocy będziesz odwodniony.
Dobrze jest też pić wodę przed i pomiędzy posiłkami, ale nie w trakcie ani po nich. W ten sposób nie rozwodnisz enzymów trawiennych w trakcie jedzenia i nie zaburzysz trawienia ani przyswajania pokarmów.
Korzyści płynące z zastosowania tych zasad
Oto główne oznaki, które potwierdzają, że pijesz odpowiednią ilość wody:
- Czysty i bezzapachowy mocz.
- Oddawanie moczu co najmniej 8 do 10 razy dziennie.
- Stałe poziomy energii.
- Miękka skóra.
- Relatywnie bezzapachowe pocenie się.
- Nawilżona jama ustna i usta.
- Regularnie i bezbolesne wypróżnianie się.
Oto dodatkowo kilka zalet czystego nawodnienia.
- Zwiększa ilość energii.
- Zmniejsza ilość bólów głowy i migren.
- Oczyszcza skórę.
- Poprawia jakość snu.
- Reguluje apetyt.
- Poprawia koncentrację i myślenie.
- Zapobiega chorobom i dolegliwościom.
- Reguluje utratę wagi - ułatwia osiągnięcie i utrzymanie pożądanej wagi.
- Zapobiega zatrzymywaniu płynów.
- Poprawia strukturę mięśni.
- Usuwa zaparcia.
- Uśmierza bóle pleców i stawów.
Żeby dowiedzieć się więcej na temat jonizatorów wody i innych urządzeń alkalizujących wodę oraz miejsc, gdzie można je nabyć, zajrzyj do rozdziału Zasoby.
Cierpiałem na fibromialgię, co było bardzo bolesne, i byłem prawie niepełnosprawny. Wtedy właśnie przeczytałem o alkalicznej wodzie i poziomach pH ciała. Kupiłem jonizator wody, który zwiększa alkaliczność wody, i zacząłem używać jej do picia oraz do herbat ziołowych. Dziennie wypijam około 3 litrów. W ciągu czterech tygodni ból zaczął ustępować, a po czterech miesiącach byłem już kompletnie od niego wyzwolony. Nie mogę zagwarantować, że akurat to mi pomogło, ale czuję się jak nowy człowiek. - Stephen
Żyjemy w takich czasach i społeczeństwie, gdzie do powszechnej, codziennej aktywności zaliczamy siedzenie przy biurku czy na kanapie przez długi okres, a normą jest używanie samochodów i innych środków transportu do przemieszczania się.
Jednakże nasze ciała nie rozwinęły się do takiego siedzącego trybu życia. Mechanicznie jesteśmy stworzeni do stania, poruszania się, bycia aktywnym i jeśli nie zdamy sobie z tego sprawy, przypłacimy to naszym zdrowiem.
Dla ludzi, którzy pracują w zawodach z założenia wymagających aktywności fizycznej, takich jak ogrodnik, budowlaniec, stolarz, sportowiec, pracownik obsługi klienta, kurier rowerowy, rodzic na pełen etat itd., utrzymanie aktywności fizycznej to żaden problem, ale utrzymanie poprawnej postawy może nim być. Dla pracowników biurowych i kierowców zarówno ruch, jak i postawa z pewnością mogą być problemem, a w połączeniu z twoją dietą, snem i innymi aspektami ze Struktury dla Optymalnego Zdrowia i Uzdrawiania, musisz świadomie i z uwagą utrzymywać właściwą postawę i zapewniać sobie odpowiednią ilość ruchu codziennie.
Alkaliczna wskazówka
Zdefiniowałam ruch jako wszystko, począwszy od chodzenia i jeżdżenia rowerem, po ogrodnictwo i taniec, ale musi być on wykonywany przez dłuższy okres każdego dnia.
W dobrej postawie chodzi o to, aby twoje ciało było "wyśrodkowane", zrównoważone, a kręgosłup był w prawidłowym ustawieniu podczas stania i siedzenia - kręgosłup w pozycji pionowej, a klatka piersiowa otwarta.
Znaczenie ruchu i postawy
Aktywny ruch i prawidłowa postawa utrzymają twoje ciało w dobrym stanie i pomogą zachować w zdrowiu serce, układy krążenia i limfatyczny, kości, stawy i mięśnie, twój mózg oraz układy trawienny i odpornościowy.
Dobra postawa jest istotna w dbaniu o prawidłowe ustawienie twojego kręgosłupa, zapobieganiu bólowi pleców i zapewnieniu bardzo dobrego funkcjonowania układu nerwowego. Z czasem zła postawa może prowadzić do "podwichnięcia" lub "szczypania" nerwów przez kręgi, które są na niewłaściwym miejscu. To zaś może spowodować wiele problemów, od bólów głowy i nerwu kulszowego, po mgłę umysłową, a nawet depresję.
W skrócie - aby być zdrowym musisz utrzymywać swój silnik na zwolnionych obrotach i tak, aby poruszał się wzdłuż prawidłowych torów.
Stosowanie zasad dotyczących ruchu i postawy
Najprostszym sposobem na wcielenie w życie tej zasady są po prostu codzienne spacery. Zazwyczaj chodzę przynajmniej 4,8 km na dzień, a ponadto wykonuję trudniejsze ćwiczenia na układ krążenia.
Chodzenie
Naprawdę doskonałym ćwiczeniem jest chodzenie: nie wymaga dużego wysiłku, może być połączone z głębokim oddychaniem i przebywaniem na łonie natury, sprawia, że jesteś wyprostowany, co jest dobre dla twojej postawy, i w przeciwieństwie do biegania, nie wymaga od ciebie bycia bardzo wysportowanym, więc prawie każdy może to robić.
Pamiętaj o robieniu regularnych przerw od chodzenia w ciągu dnia. Moją zazwyczaj pierwszą rzeczą z rana jest spacer nad morzem, o dystansie 1,6 km. Później kolejne 1,6 km lub więcej w porze lunchu, wieczorem chodzę już trochę więcej. W ten sposób nie jest to wielkie, uciążliwe zajęcie, uważam też, że łatwiej jest zmieścić się w trzech spacerach po 15-20 minut na dzień, niż iść przez godzinę lub dłużej jednorazowo. Jest to również korzystniejsze ze strony fizycznej i umysłowej, aby chodzić mniej, a częściej, niż przebrnąć przez jeden długi spacer, ponieważ to daje twojemu ciału szansę na podładowanie akumulatorów kilkanaście razy w ciągu dnia, a dzięki temu twój mózg także lepiej działa. To jest naprawdę świetna praktyka dla twojego ogólnego dobrego samopoczucia.
Sam akt stania i chodzenia oznacza, że masz 100-procentowo lepszą postawę, niż siedząc. Połącz to z chodzeniem z podniesionym czołem, ramionami ułożonymi ku tyłowi oraz otwartą klatką piersiową i głębokim oddychaniem (sprawdź s. 83), a zdziałasz cuda dla swojej postawy.
Kolarstwo
Tak jak chodzenie, tak jeżdżenie na rowerze jest fantastycznym sposobem na ruszanie się: nie wymaga dużego wysiłku, dociąża ciało i jest proste. Dodatkową zaletą jazdy na rowerze, która góruje nad chodzeniem, jest to, że dostajesz większy trening na układ krążenia i spalasz więcej kalorii, więc jest to świetny sposób na utratę wagi. Możesz również pokonać większy dystans na rowerze, tak, że ci się podwoi jako realna alternatywa dla korzystania z samochodu.
Pilates
Świetny dla gibkości i zwiększenia wytrzymałości mięśni brzucha, które pomagają w ulepszeniu twojej postawy. Sprawdź zajęcia na miejscowej siłowni lub zerknij w Internecie na proste zajęcia instruktażowe, które możesz zrobić sam w domu.
Prawidłowa postawa w biurze
Jeśli jesteś pracownikiem biurowym lub spędzasz czas przy komputerze bądź po prostu siedzisz (kto tego nie robi w tych czasach?) upewnij się, że twoje ramiona są ułożone ku tyłowi (rozszerzając klatkę piersiową), a plecy masz proste, kiedy siedzisz przy biurku. Zła postawa przyczynia się do zapadnięcia płuc i występowania bardzo płytkiego oddechu.
Jeśli obecnie korzystasz z krzesła przy biurku, które nie spełnia norm, pozbądź się go, chwyć byka za rogi i zainwestuj w wysokiej jakości krzesło ergonomiczne lub klęcznik (komputerowy/biurowy) do prawidłowego wsparcia kręgosłupa i dbania o twoją poprawą postawę. To jest najlepsza z inwestycji, jakiej dokonasz, ponieważ przy spędzaniu tylu godzin w pracy zdrowie twojego kręgosłupa i pleców jest bardzo cenne.
Jeśli twój pracodawca zapewnia ci krzesło biurowe, zapytaj go, czy może przeprowadzić test ergonomiczny twojego biurka (w wielu miejscach jest to wymóg prawny), aby upewnić się, że twoja postawa jest bezpieczna i zdrowa.
Nawet jeszcze lepiej, jeśli twoje miejsce pracy pozwala ci na pracę na stojąco lub siedząc na piłce gimnastycznej. Zalecają to nawet kręgarze i inni eksperci od pleców i poprawnej postawy. Właściwie wielu specjalistów mówi, że krzesło to jedno z najgorszych wynalazków dla naszych ciał pod względem ułożenia kręgosłupa, postawy i oddychania.
Korzyści płynące z zastosowania tych zasad
Oto tylko kilka z zalet wynikających z wykonywania większej liczby ćwiczeń i dbania o swoją postawę:
- Lepsza gibkość.
- Lepsza wydolność układu krążenia.
- Poprawa funkcji układu odpornościowego.
- Przeciwstarzenie się.
- Silniejsze mięśnie brzucha.
- Większe poczucie spokoju i jasności umysłu.
- Wzmocnione ciało.
- Utrata tłuszczu w połączeniu z odpowiednią dietą.
- Większa więź z naturą, która może prowadzić do większej duchowej łączności.
- Ulepszona i stała energia w ciągu dnia.
Jestem bardzo podekscytowana tym, że wybrałeś tę książkę, bo widziałam, jak ta dieta potrafi odmienić życie na lepsze. Trafiłeś w odpowiednie miejsce, jeśli tak jak wielu ludzi pragniesz wyglądać i czuć się jak najlepiej we własnej skórze lub walczysz z problemami zdrowotnymi, ale straciłeś już nadzieję na to, że kiedykolwiek się wyleczysz. Twoja droga do wspaniałego samopoczucia zaczyna się tutaj. Tysiące innych osób już cieszy się z wyników Diety Alkalicznej na 5 (DA5) i mam nadzieję, że ty również przekonasz się, iż stosowanie jej przez tylko trzy tygodnie odmieni twoje zdrowie oraz stosunek do jedzenia.
Przygotuj się na naprawdę niesamowite doświadczenie.
Zasady Diety Alkalicznej na 5 (DA5) są proste: dostatek, równowaga i praca w harmonii z potrzebami żywieniowymi twojego ciała. Jednakże aby prowadzić zdrowy styl życia, nie wystarczy tylko prawidłowo się odżywiać, i dlatego DA5 dba również o twoje emocjonalne samopoczucie, kondycję i odpoczynek. Oznacza to, że pod koniec 21 dnia twoje potrzeby, zarówno fizyczne, jak i emocjonalne, będą zaspokojone pod tym względem, że nie tylko będziesz mógł się pochwalić wspaniałą sylwetką, ale również będziesz tryskać energią, spokojem i pewnością siebie - tak bardzo, że inni ludzie będą mówić, jak świetnie wyglądasz.
Dieta Alkaliczna na 5 ma solidne podstawy naukowe, a jej prostota czyni ją wyjątkową na tle innych bardzo dobrze nam znanych, modnych, restrykcyjnych pseudozdrowych diet. My, ludzie, jesteśmy do niej stworzeni i dlatego jej stosowanie jest dla nas satysfakcjonujące na wielu różnych poziomach.
W III części będziesz miał wgląd w 21-dniowy plan posiłków i dowiesz się, że dzięki zastosowaniu tej diety (tylko przez trzy tygodnie) twoje ciało powróci do bardziej naturalnego, zdrowszego stanu. Od tego momentu prawdopodobnie będziesz w stanie delektować się prostszym sposobem jedzenia, który będzie ucztą dla twojego podniebienia - taką, której wcześniej nie dane było ci doświadczyć i która jest wolna od zachcianek czy poczucia głodu. DA5 może zmienić twój sposób myślenia i stosunek do jedzenia. Wielu ludzi podczas jej stosowania łapie się na tym, że przyswajają wiedzę z zakresu typów posiłku oraz sposób jedzenia, które pozostają im na przyszłość.
Nie ma miałam pojęcia, że Dieta Alkaliczna na 5 tak zmieni moje życie na lepsze, gdy po nią sięgałam i zaczęłam stosować. Wszystkie moje problemy zdrowotne zniknęły w przeciągu pięciu miesięcy - a miałam ich trochę. Stałam się również szczęśliwsza. Teraz patrzę na świat bardziej optymistycznie, a utrata 27 kg to taki wspaniały dodatek od losu! - Greta
Stosuję Dietę Alkaliczną na 5 od wielu lat i pozwoliła mi ona na osiągnięcie poziomu zdrowia i energii, który wykracza poza ten, który większość ludzi posiada. Poniżej przedstawiam zalety stosowania DA5 przez 21 dni:
- Utrata tłuszczu, zazwyczaj 3,5-9 kg.
- Lepsza i długotrwała energia w ciągu dnia.
- Pozytywne nastawienie i ogólne poczucie spokoju, szczęścia i dobrego samopoczucia.
- Poprawa stanu zdrowia.
Schudłam w ciągu 21 dni 4,5 kg i czuję się niesamowicie, dziękuję ci, Lauro! - Tracy
Przy stosowaniu DA5 przez dłuższy okres - trzy miesiące lub dłużej - możesz również:
- Wyglądać i czuć się młodziej w stosunku do twojego prawdziwego wieku.
- Cieszyć się widocznymi oznakami odwrócenia procesu starzenia: wzmocniona i wolna od skazy skóra, bystrzejszy wzrok - oczy, które wyglądają na bielsze i jaśniejsze, oraz zdrowo wyglądające, błyszczące włosy.
- Osiągnąć znakomitą sprawność fizyczną i powrót do zdrowia.
- Przywrócić równowagę hormonalną.
- Odczuć zmniejszenie się problemów zdrowotnych i chorób.
- Mieć lepszą rzeźbę ciała i mięśni.
Dzisiejsza rzeczywistość
Żyjemy w całkiem nowym świecie. Internet zmienił na zawsze to, w jaki sposób wielu z nas żyje, robi zakupy, socjalizuje się czy sięga po informacje. Ten nowy paradygmat świata przekłada się na nieskończony, natychmiastowy wybór, a to, jak wiecie, ma zarówno dobre, jak i złe strony.
Z jednej strony możemy wpisać cokolwiek w wyszukiwarkę i znaleźć tysiąc stron z informacją dotyczącą naszego zapytania lub znaleźć to, co chcemy kupić, i to najtaniej, z dostawą do domu na następny dzień, co jest dość niesamowite, jeśli się nad tym zastanowić.
Z drugiej strony jednakże, możemy zostać przeładowani napływającymi informacjami - zbombardowani wiadomościami, alertami, pytaniami, e-mailami, wieściami z ostatniej chwili[4], telefonami, klipami muzycznymi czy reklamami. Przez ten niekontrolowany natłok przychodzących informacji bardzo łatwo się w tym zatracić i można spędzić cały dzień na ich odbieraniu, zamiast na dokonywaniu przemyślanych wyborów i byciu naprawdę produktywnym. Wszystko jest teraz takie szybkie, począwszy od informacji, przez podróż, a kończąc na jedzeniu - a to przynosi negatywne konsekwencje.
Możemy zostać łatwo wciągnięci w wir wielu możliwości, natychmiastowego dostępu do informacji i ich nadmiar, tak, że stracimy z oczu rzeczy, które są tak naprawdę ważne. Jak na ironię, mając zbyt duży wybór, możemy poczuć się, jakbyśmy go wcale nie mieli, a wtedy możemy doświadczyć poczucia dezorientacji, utknięcia w miejscu, chwytania się łatwiejszego wyboru, który z początku przykuł naszą uwagę, a nie tego, który jest tak naprawdę dla nas odpowiedni. Co więcej, szybki dostęp do informacji i ogółem życie w nieustającym biegu często prowadzi nas do bycia ociężałym, a to skutkuje przesiadywaniem przed komputerem, telewizorem, zamiast pójścia na spacer czy poćwiczenia dla zdrowia.
Wynik? Zachodnie społeczeństwa stawiają obecnie czoła ogromnym problemom: wielu ludzi jest otyłych lub z nadwagą; szerzą się choroby możliwe do uniknięcia, takie jak rak, choroby serca, cukrzyca, i są one główną przyczyną śmierci; stres, długie godziny pracy, próba utrzymania się na powierzchni w czasach ekonomicznego kryzysu charakteryzują różne style życia, które składają się na egzystencję zamiast na życie w prawdziwym tego słowa znaczeniu.
Według danych statystycznych opublikowanych przez Światową Organizację Zdrowia[5] ponad 1,4 miliarda dorosłych w wieku 20 lat i starszych miało nadwagę w czasie przeprowadzanych badań (obecnie można spodziewać się wzrostu). Spośród nich ponad 200 milionów mężczyzn i prawie 300 milionów kobiet było otyłych1.
Nauczono nas także przekazywać kontrolę nad własnym życiem. Czujesz się chory lub zestresowany? Weź tabletkę. Brak gotówki? Zadłuż się po uszy (zobacz, co z tego wyniknie). Media i rząd wmawiają nam, że wszystko jest złe i że to jest normalne.
Pragnę wam powiedzieć, że to nie jest normalne!
To ty posiadasz moc do ukierunkowania swojego życia, tak aby nie zabrakło w nim dobrobytu, szczęścia i zdrowia. Jak powiedział Ralph Waldo Emerson, "Największym bogactwem jest zdrowie". Dlatego pierwszym krokiem w odzyskaniu władzy nad własnym życiem jest zadbanie o swoje zdrowie dzięki pielęgnacji swojego ciała i podejmowaniu mądrych decyzji dotyczących odżywiania i stylu życia. Ta książka jest właśnie o tym.
Nowy model i możliwości
Zdecydowanie jedną z głównych zalet Internetu i nieograniczonego dostępu do informacji jest to, że możemy dowiedzieć się więcej o naszym zdrowiu i samopoczuciu, i dzięki temu możemy podejmować świadome decyzje. Chociażby dzięki temu wielu ludzi uświadomiło sobie, że istnieje coś więcej niż to, co pokazują nam media, a mianowicie medycyna alternatywna i inne możliwości w zakresie zdrowia. Oczywiście źródła informacji musimy wybierać mądrze i z należytą starannością, a dzięki zwiększonej świadomości naszych potrzeb w kwestii zdrowia i samopoczucia kierujemy się w stronę autodiagnozy i samouzdrawiania.
Prawdą jest również to, że wielu ludzi straciło wiarę w rady dawane przez tradycyjne autorytety polityczne i medyczne, szczególnie od kiedy widzimy panujący na całym świecie kryzys ekonomiczny i zdrowotny. Intuicyjnie poszukujemy alternatywnego, usprawnionego i godnego zaufania przewodnictwa i autorytetu.
Z Internetu wynika, że jesteśmy bardziej inteligentni i władni. Wymagamy wyższych standardów zdrowia i przez to nie potrafimy już zadowolić się tymi drugiej kategorii. Z racji tego, że czytasz tę książkę, wiem, że zaliczasz się do grona tych osób. Wiem, że to prawda, bo dostaję codziennie e-maile od wielu z moich ponad 15 000 abonentów strony internetowej, którzy poszukują sposobu poprawienia własnego zdrowia i podniesienia poziomu życia.
Konsument posiada władzę, która wynika z nowego modelu rzeczywistości. Ostatecznie, jeśli nie jesteśmy zadowoleni z czegoś, to kliknięciem myszki możemy podzielić się swoim zdaniem ze światem, dzięki mediom społecznościowym. Ponadto możemy zwrócić się o pomoc w sprawie wyzwań do zbiorowej społeczności przyjaciół oraz przewodników duchowych i nauczycieli w Internecie.
Wiedza o dietach alkalicznych jest częścią nowego modelu i świadomości. W przeciągu 15 lat lub więcej, od kiedy założyłam swoją pierwszą stronę internetową o diecie alkalicznej i napisałam pierwszą książkę oraz artykuły na ten temat, dotarłam do wielu innych ludzi, którzy także zostali poinformowani zarówno o potężnych korzyściach tej diety, jak i o np. zaletach picia soku z trawy pszenicznej lub stosowania diety surowej. Zatem nowa możliwość przedstawia się w ten sposób: posiadamy informacje i wsparcie na wyciągnięcie ręki (a nawet opuszków palców!), które pomogą nam w przejęciu kontroli nad własnym życiem, tak aby było jak najlepsze - zdrowe i pełne energii.
Anthony Robbins, bardzo szanowany terapeuta pochodzący z USA oraz autor wielu bestsellerów o mocy osobistej, zdecydowanie opowiada się za pewnego rodzaju współzawodnictwem - byciem lepszym od innych w życiu, a także za osiągnięciem "wyjątkowej mocy zdrowia", dzięki stosowaniu głównie surowej i roślinnej diety, podczas gdy inni szanowani autorzy i lekarze, tacy jak John McDougall i Neal Barnard[6], popierają holistyczne podejście do zdrowia, a wielu specjalistów odżywiania, m.in. Jason Vale, wspiera picie soków i koktajli dla lepszego zdrowia.
Ktoś kiedyś powiedział, że z wielką mocą przychodzi wielka odpowiedzialność i w tym temacie nie ma wyjątku. Musimy wziąć się za siebie i zacząć pielęgnować zdrowie, zarówno swoje, jak i najbliższych. Czytanie tej książki pomoże ci zwiększyć moc, zaś w zamian pamiętaj o bardzo ważnej rzeczy - o wzięciu odpowiedzialności za zdrowie swoje i najbliższych oraz zobowiązaniu się do przeżycia jak najlepiej swojego życia, zaczynając od teraz. Nieważne, jaki byłeś przed tym momentem w życiu - twój wiek, czy byłeś młody, chory, znudzony, szczęśliwy, nieszczęśliwy, apatyczny. Zabawnym paradoksem jest to, że jeżeli zobowiążemy się do dbania o zdrowie swoje i najbliższych oraz weźmiemy odpowiedzialność za siebie, doprowadzi to do większej wolności, a czyż nie tego wszyscy pragniemy?
Zatem, uzbrojony w wiedzę, którą zyskasz dzięki tej książce, wykorzystaj nową możliwość - wyjątkowego zdrowia i życia - sięgnij po nią i do dzieła!
Czy wyjątkowe zdrowie jest w moim przypadku naprawdę możliwe?
Jeśli zadajesz sobie to pytanie, to dokładnie wiem, jak się czujesz, bo ja również sobie je zadawałam. Miałam kiedyś złą kondycję fizyczną, byłam palaczką z lekką nadwagą, całkowicie apatyczną, która regularnie łapała jakąś chorobę i czuła się kiepsko przez większość czasu... Byłam taka, gdy miałam około dwudziestu lat. Właściwie to czułam się tak, mając 16-21 lat.
Pamiętam, że w szkole miałam przyjaciół, którzy byli bardzo wysportowani - jeden z nich był pływakiem olimpijskim, a inni byli świetni w koszykówce, hokeju czy lekkoatletyce. Byłam całkiem dobra w badmintona, ale gdy chodziło o gry zespołowe, to zazwyczaj byłam wybierana jako ostatnia. Z własnej głupoty zaczęłam palić, źle się odżywiać, a przez to tracić kondycję i energię; ta tendencja trwała, nawet gdy poszłam na studia. Jestem zażenowana tym, że stałam się znana pod przydomkiem "Dziecko z garnkiem makaronu" - niepożądana reputacja i milowy krok od tego, gdzie jestem dzisiaj.
Teraz jestem zdrowa i mam świetną kondycję fizyczną. Posiadam energię do robienia rzeczy, które naprawdę kocham: bieg długodystansowy, ukończenie maratonów i ultramaratonów wytrzymałościowych z bardzo przyzwoitym czasem; tańczenie salsy całymi godzinami oraz śpiewanie podczas dwugodzinnych koncertów na żywo jako sopranistka klasycznego chóru w filharmonii. Oprócz tego wyglądam młodzieńczo oraz czuję się żywa i szczęśliwa.
Jeśli zadajesz sobie pytanie: "Czy to jest w moim przypadku naprawdę możliwe?", wtedy moja odpowiedź brzmi - tak, oczywiście! Możesz to zrobić. Możesz posiadać zdrowie, radość, energię, poczucie własnej wartości i szczęście, na które zasługujesz, i nie trzeba będzie czekać długo, aby doświadczyć pierwszych, wspaniałych wyników.
Sekret
Prosty sekret osiągnięcia wyjątkowego zdrowia leży w utrzymaniu ciała na odpowiednim poziomie pH krwi (lekko zasadowym/alkalicznym). Pożywienie alkaliczne, takie jak np. surowa, liściasta zielenina, poprawia działanie naturalnej chemii ciała i mózgu. Wzmocnione ciało i mózg wspierają rozwój takich pozytywnych emocji, jak szczęście, entuzjazm oraz nadzieja, które z kolei są alkaliczne.
Kiedy zaczniesz oczyszczać swoje ciało z kwasowości, zobaczysz, jak trudno będzie ci pozostać nieszczęśliwym i niezdrowym, a dobrą wiadomością jest to, że masz wybór, czy zaczniesz robić coś alkalicznego (np. głębokie oddychanie na czystym, świeżym powietrzu) dla swojego ciała od następnego tygodnia, jutro lub zaraz. Co więcej, twoje ciało jest niesamowicie inteligentne i zareaguje pozytywnie i prawie natychmiastowo na nowe, ulepszone wybory, które podejmiesz, i na "paliwo", które mu dostarczysz.
Jeśli podchodzisz do tego sceptycznie, to wyobraź sobie następujący scenariusz piątkowej nocy:
Jedna osoba wybiera pójście z kolegami z pracy do klubu po uprzednim wypiciu kilku kieliszków wina. Gdy już tam się znajduje, razem z innymi współczującym tonem narzeka na niesprawiedliwość ze strony kierownictwa i wypija jeszcze kilka drinków, zjada tłuste, indyjskie curry, przygląda się pijackiej bójce w drodze do domu, zasypia o 3 nad ranem i śpi przez pięć godzin.
Inna osoba po pracy idzie na spacer po miejscowym parku i nie spiesząc się, rozmyśla o ubiegłym tygodniu i cieszy się naturą; idzie do domu i telefonuje do przyjaciela, którego nie widziała od jakiegoś czasu i z uśmiechem wspominają stare czasy; czyta rozdział podnoszącej na duchu książki, popijając przy tym kubek ziołowej herbaty; idzie wcześnie spać i śpi przez osiem godzin.
Kto będzie czuł się lepiej i zdrowiej w sobotni poranek? Pierwsza osoba prawdopodobnie będzie odczuwać odwodnienie organizmu, zmęczenie oraz dopadnie ją kac. W najlepszym wypadku będzie miała chaotyczny/rozmyty sposób myślenia, a w najgorszym - depresję. Druga zaś osoba prawdopodobnie będzie czuła się odświeżona, zdrowa, spokojna i gotowa do przyjęcia nowego dnia z uśmiechem na twarzy.
To oczywiste, że różne decyzje, które podejmujemy teraz, mają całkowicie inny wpływ na to, jak będzie wyglądało nasze jutro. Dlatego wyobraź sobie, jak podejmujesz decyzje, które są dla ciebie dobre, i to na zasadzie z dnia na dzień. Nie muszą one być wielkie. Pozmieniaj trochę tu i tam - małe zmiany, które w dłuższej perspektywie czasu zrobią ogromną różnicę. W taki sam sposób działa zmiana kursu statku, tak, że nasz cel podróży będzie inny, i to aż o sto mil, a to za sprawą wskazówki kompasu.
W tej książce będziemy badać, jak osiągnąć wyjątkowe zdrowie, żyjąc w niezdrowym świecie, a całą wiedzę oprę na swojej siedmiopunktowej Strukturze dla Optymalnego Zdrowia i Uzdrawiania, który opracowałam w 2008 roku, i od tamtego czasu widziałam, jak pomógł tysiącom ludzi stworzyć zdrowszy styl życia.
Pokażę ci proste, szybkie i praktyczne sposoby na stanie się bardziej alkalicznym, a przez to bardziej energicznym i zdrowszym, tak, abyś mógł je wykonać kiedy tylko chcesz w ramach szybkiego wzmocnienia. Odkryjesz:
- Poranne rytuały, które dadzą ci natychmiastowy zastrzyk energii na cały dzień.
- Proste sposoby na wyeliminowanie stresu i niezbaczanie z kursu - myślenie o tym, czego tak naprawdę oczekujesz od życia, a nie koncentrowanie się na bzdurach.
- Jak rozpoznać jedzenie alkaliczne od kwaśnego oraz prawdę, która kryje się za tym, dlaczego wiele list jedzenia alkalicznego się tak różni.
- Powerhouse foods[7], które jest wspaniałe dla witalności, ale także wspomaga koncentrację, płodność, antystarzenie, detoksykację, libido, duchowe połączenie, uzdrawianie, sen i wiele więcej.
- 21-dniowy plan posiłków Diety Alkalicznej na 5, który pokaże ci, jak jeść, by osiągnąć wyjątkowe zdrowie, uzdrawianie, piękno i energię.
- Przydatne źródła, które pomogą ci osiągnąć sukces w tej diecie oraz wejść na kolejny poziom po przeczytaniu tej książki.
Dlatego czytaj dalej.
W mojej diecie zaczęło dominować jedzenie alkaliczne, gdyż chciałam sobie pomóc ze swoim stanem żołądkowym. Dotychczas mam dobre wyniki i mam nadzieję, że niedługo obejdę się bez leków. Byłam w dużej mierze od lat na warzywach, więc nie myśl, że to jest aż taki duży problem z przejściem od innego stylu jedzenia... Tak ważne jest wpojenie sobie tego teraz. W tej chwili czuję się wspaniale i ta zmiana wydaje mi się teraz dosyć łatwa. - Cathy
Stworzyłam Strukturę dla Optymalnego Zdrowia i Uzdrawiania, abyś mógł łatwiej zrozumieć siedem charakterystycznych i podstawowych elementów oraz stosował się do nich w osiągnięciu wyjątkowego zdrowia poprzez odżywianie i praktykę stylu życia.
Rys. 1. Struktura dla Optymalnego Zdrowia i Uzdrawiania
Przyjrzyjmy się każdemu z nich pokrótce, zanim zagłębimy się w nich w kolejnych rozdziałach.
1. Światło słoneczne i głębokie dotlenienie
Oczywiście dostarczanie tlenu przez oddychanie jest numerem jeden, jeśli chodzi o najważniejszą konieczność w naszym życiu. Jednakże wielu z nas oddycha na bardzo powierzchownym poziomie, biorąc płytkie oddechy przez większość dnia. Niezmiernie ważne jest, aby dostarczać organizmowi prawidłowego i skutecznego dotlenienia, a to można osiągnąć dzięki świadomemu, głębokiemu oddychaniu i ćwiczeniom aerobowym. Spojrzymy na kilka skutecznych technik oddechowych oraz kilka świetnych sposobów na uzyskanie odpowiednich ruchów ciała dla optymalnego dotlenienia.
2. Nawadnianie
Większość ludzi zna korzyści z picia dużej ilości świeżej, czystej wody w ciągu dnia, ale nie każda woda jest równie dobra. Czy to jest chlorowana i fluorowana woda z kranu lub chemikalia z tworzyw sztucznych w wodach butelkowych, woda, którą pijemy, może w rzeczywistości nie być optymalna dla naszego zdrowia. Dlatego przyjrzymy się opcjom dostania najlepszej wody jak to możliwe dla superczystego nawadniania, łącznie ze szczegółami dotyczącymi wody alkalicznej.
3. Sen i zrównoważony odpoczynek
Brak dobrej jakości snu i wypoczynku sprawia, że wszystkie inne aspekty w naszym w życiu stają się niezbalansowane. Często problemy żywieniowe mogą wynikać z braku snu, co sprawia, że sięgamy po zły typ jedzenia, i podwyższa poziom kortyzolu i hormonów stresu, które pobudzają przybieranie na wadze. To jest aspekt zdrowia, którego większość ludzi nie traktuje na poważnie, mimo że wiedzą, jak ważne jest wysypianie się. Zatem pozwól mi zapytać cię o to, czy konsekwentnie śpisz po 8-10 godzin i odpoczywasz każdej nocy?
4. Naturalna żywność alkaliczna
Spożywanie naturalnej, surowej żywności, jak zielone warzywa liściaste, owoce oraz kiełki, jest twoją ścieżką ku doskonałemu zdrowiu. Idealną równowagę można osiągnąć przy zjadaniu około 70 proc. surowej żywności opartej na roślinach i 30 proc. gotowanej (bardziej kwaśnej), licząc w kaloriach. To jedzenie może pochodzić z licznych, różnych źródeł, w zależności od twoich preferencji, i wciąż możesz pozwolić sobie na jakiś smakołyk.
Efekty alkalizacji surowej diety opartej na roślinach są fenomenalne i odgrywają dużą rolę w naszej ogólnej witalności i zdrowiu. Alkalizując ciało, pomagasz ustrzec je przed chorobami oraz w znacznym stopniu przyczyniasz się do osiągnięcia zarówno długotrwałego, wysokiego poziomu energii, jak i spokojnego stanu umysłu.
Wielu ludzi, których dieta oparta jest w wysokich proporcjach na naturalnej żywności alkalicznej, twierdzi, że pomaga im ona w zmianach we wszystkich sferach ich życia, i to w bardzo pozytywny sposób. Nie chodzi już tylko o jedzenie, a o wzrost dobrego samopoczucia.
5. Wyeliminowanie kwasotwórczych toksyn
Faktem nowoczesnego życia jest to, że jesteśmy stale bombardowani przez toksyny i trucizny. Jednakże jeśli dysponujemy właściwymi informacjami odnośnie do wielu toksyn, których możemy uniknąć lub wyeliminować je z naszego życia, możemy podjąć inteligentną decyzję dotyczącą zmiany stylu życia. Na przykład w dezodorantach antyperspiracyjnych i innych kosmetykach możemy spotkać aluminium, które zostało połączone z poważnymi stanami zdrowia, jak choroba Alzheimera1, a parabeny, które można znaleźć w szamponach, odżywkach i żelach pod prysznic, powiązano z rakiem2. Przestawienie się na bardziej naturalne produkty nie jest właściwie takie uciążliwe ani niewygodne, a może zrobić ogromną różnicę dla twojego zdrowia w dłuższej perspektywie.
6. Ruch i postawa
Odkąd większość z nas żyje w kulturze, gdzie normą jest siedzący tryb prac biurowych czy też siedzenie przez dłuższy czas oraz prowadzenie samochodu, to z łatwością można zaniedbać ten fakt, że jesteśmy stworzeni do poruszania się regularnie, tak jak nasi zwierzęcy przyjaciele. Spędzanie dobrej części dnia na stojąco, poruszanie się i utrzymywanie poprawnej postawy podczas siedzenia może mieć natychmiastowy i bardzo pozytywny efekt na twoje zdrowie i samopoczucie. Proste zwyczaje, jak branie regularnych przerw w ciągu dnia i rozciąganie się, mogą pomóc obu tym rzeczom.
7. Pozytywne nastawienie i emocje
Ogromną rolę w twoim samopoczuciu i zdrowiu odgrywa rozwijanie pozytywnego, optymistycznego nastawienia przez skupienie się na pozytywnych myślach i emocjach, a nie rozwodzenie się nad negatywnymi. Możesz jeść wszystkie odpowiednie produkty łącznie z superjedzeniem, ćwiczyć, pić dużo wody... Ale jeśli jesteś zestresowany, cyniczny lub masz negatywne nastawienie, wtedy po prostu nie osiągniesz wspaniałego zdrowia, które jest na wyciągnięcie ręki.
Wiele osób dziwi (lub nie jest w stanie zaakceptować), że pozytywne nastawienie i szczęście nie zależą od zewnętrznych okoliczności - np. jestem szczęśliwy, kiedy ktoś jest dla mnie miły, a nieszczęśliwy, kiedy ktoś jest dla mnie okropny. Jesteśmy panami naszych emocji i sukces w życiu przychodzi z wybrania szczęścia i wdzięczności, a nie na odwrót. Spojrzymy na kilka bardzo konkretnych sposobów rozwijania lepszego nastawienia[18].
Zagłębmy się teraz w każdą z siedmiu zasad Struktury dla Optymalnego Zdrowia i Uzdrawiania w kolejnych rozdziałach.
Od lat borykam się z artretyzmem; każda najmniejsza rzecz sprawia mi ból w dłoniach. Pomyślałem, że spróbuję diety alkalicznej, jako że słyszałem o niej tyle dobrego. Po upływie zaledwie tygodnia mogłem otwierać słoiki, nie czując żadnego bólu, czego nie byłem w stanie zrobić od lat. To było pierwszą rzeczą, którą zauważyłem. Moje zdrowie polepszało się od tamtej pory i żyję teraz wolny od bólu i bez lekarstw. To jest jak nowe życie. Jestem bardzo wdzięczny. - Matthew
Jedzenie i konsumpcja są nieuniknioną częścią naszego życia i codziennie pochłaniają znaczną część naszego czasu. Musimy jeść mniej więcej co kilka godzin i powinna być to czynność przyjemna oraz dająca zdrowie, ale dla większości ludzi na świecie jest ona bardzo problematyczna.
We współczesnym, rozwijającym się świecie dużym problemem jest uzyskanie pożywienia wystarczającego do utrzymania życia, a co dopiero do zachowania dobrego zdrowia. Na Zachodzie mogą to być rzeczy błahe, jak decyzja, co zjeść na lunch, oraz dużo poważniejsze, jak anoreksja czy chorobliwa otyłość, a także wiele innych.
Jedzenie i konsumpcja nie działają tak, jak poprzednie trzy zasady - dotlenienie, nawodnienie i sen - ponieważ te czynniki są z zasady binarne: albo się wysypiasz, albo nie. Albo jesteś odpowiednio nawodniony i dotleniony, albo nie.
Jedzenie jest dużo bardziej skomplikowane, ponieważ nie ma jednego rodzaju pokarmu, który powinniśmy spożywać, i nie jest ono jedną rzeczą lub związkiem. Zamiast tego mamy nieograniczony wybór, jak możemy uzupełnić energię poprzez konsumpcję, i wpływa na to też wiele zewnętrznych czynników.
Nasze codzienne decyzje odnośnie do pożywienia są bardzo delikatnymi wyborami, które są niczym pola minowe na każdym skrzyżowaniu, chyba że potrafimy odczuć potrzeby ciała i jesteśmy obeznani z dobrymi i złymi nawykami żywieniowymi. Potrzebna jest też siła woli, jeżeli chcemy wybić się poza wszelkie normy społeczne związane z tym, co się obecnie je, i jeść tylko aby uzupełnić energię ciała.
Pozwól, że cię zapytam: czy znasz kogoś, kto je TYLKO zdrową żywność w odpowiednich ilościach - je, gdy jest głodny, i przestaje, zanim żołądek będzie całkowicie zapełniony? Osobę, która nie je, ponieważ to jest trendy, lub tylko dlatego, że członek rodziny ugotował jej obiad, lub dlatego, że się nudzi, a jedzenie zapewnia tymczasową rozrywkę... Ale je dlatego, ponieważ zużyła swoją energię i musi zjeść w tym konkretnym momencie?
Wątpię, byś potrafił kogoś takiego wskazać. Ja też nie, jednakże znam kilka osób, które są bardzo tego bliskie, ale są to światowi eksperci w diecie i odżywianiu i od dekad uczą na ten temat, nie są to typowi Kowalscy.
Jeżeli więc w chwili obecnej jesteś świadomy tego, że twoja dieta i nawyki żywieniowe są mniej niż optymalne, w porządku, w większości to nie jest nawet twoja wina. Jednakże to twoja odpowiedzialność, by wprowadzić pozytywne i odważne zmiany, by osiągnąć fizyczne, umysłowe i emocjonalne optimum poprzez odpowiedni dobór pożywienia.
Wspaniałe wieści są takie, że Dieta Alkaliczna na 5 daje ci sposób, aby jeść zarówno zdrowo, jak i z satysfakcją. Z racji tego, że uwielbiam jedzenie, zaprojektowałam DA5, aby spełniała pięć następujących warunków:
1. Prosta
2. Satysfakcjonująca
3. Superzdrowa
4. Trwała
5. Systematyczna.
Zasadom Diety Alkalicznej na 5 i pokarmom, które możemy jeść, przyjrzymy się w części II, ale na razie przedstawiam listę tylko niektórych czynników, jakie mogą mieć wpływ na naszą zdolność wyboru, co i kiedy jeść:
- Reklamy i indoktrynacja przemysłu żywieniowego.
- Układ półek i promocji w supermarketach.
- Reklamy w telewizji.
- Książki dietetyczne i marketing.
- Sprzeczności wypływające z przemysłu dietetycznego.
- Sprzeczności odnośnie do tego, co najlepiej jeść, prowadzące do zamieszania, braku działania i apatii.
- Wpływ finansów przemysłu nabiałowego i reklamy.
- Bardzo wczesny wpływ na sektory społeczne i uwarunkowanie ich, np. rozdawanie mleka dzieciom w szkole.
- Finansowanie ze strony przemysłu farmaceutycznego.
- Porady lekarzy i doradców zdrowia - rzadko skupione na dobrym odżywianiu.
- Praktyki lekarzy, często oparte na reagowaniu, zamiast na zapobieganiu.
- Negatywne opinie na temat surowych diet, wegetarianizmu i weganizmu.
- Propaganda dotycząca białka i zapotrzebowania na ryby, mięso i nabiał.
- Błędne piramidy żywieniowe i zalecenia państwowe.
- Presja społeczna.
- Jedzenie jest częścią spotkań z innymi ludźmi.
- Menu w restauracjach oparte na diecie zachodniej i mała liczba restauracji wegańskich/wegetariańskich.
- Dawanie i otrzymywanie jedzenia jako prezentów i nagród.
- Jedzenie, by sprawić przyjemność innym, np. twojemu partnerowi lub rodzicowi, który ci gotuje.
- Jedzenie według harmonogramu w pracy, bez względu na to, czy jesteś głodny czy nie.
- Wstyd spowodowany częstym korzystaniem z łazienki i przekonanie, że jedzenie dużej ilości owoców i warzyw spowoduje częstsze wypróżnianie się.
- Presja rówieśników.
- Brak czasu, aby dowiedzieć się więcej o zdrowiu i dobrej diecie.
- Propaganda na temat raka, która rozpowszechnia przekonanie, że ludzie są po prostu "atakowani" przez raka, zamiast skupienie się na przyczynach i skutkach płynących z diety i stylu życia.
- Składniki jedzenia, które powodują przegrzanie, zachcianki i uzależnienia.
- Ładnie opakowania, przystępna cena i wygoda.
- Brak pieniędzy na marketing i promocję owoców i warzyw (kiedy ostatnio widziałeś w telewizji reklamę bananów?).
- Słaba dostępność świeżego i zdrowego jedzenia.
- Powszechne stereotypy i przekonania, np. jedzenie mięsa jest męskie, mężczyźni wegetarianie to słabeusze, mleko wzmacnia zęby i kości.
Wszystkie powyższe czynniki razem tworzą powszechnie podtrzymywane przekonanie na temat diety i zdrowia, które blokuje prawdę na temat tego, czego ludzie potrzebują, by przetrwać, i co powinni jeść, aby się rozwijać. Na każdym kroku jesteśmy wystawieni na uwarunkowania, które mają negatywny i mylący wpływ na sposób, w jaki jemy, a często również na nasze spojrzenie na zdrowie.
Widać więc, jak mało jest w naszym życiu czynników pozytywnie na nas wpływających i zachęcających nas do zdrowego jedzenia z umiarem, w taki sposób, który wspomaga budowanie większych pokładów energii.
Aby otrzymać pozytywne informacje o zdrowiu, powinniśmy działać aktywnie. Społeczeństwo nie jest uwarunkowane na zdrowie, musisz więc samemu szukać, czytać i zebrać się na odwagę, by wyjść naprzeciw powszechnie przyjętym normom. Możesz także poszukać nauczyciela, który pomoże ci i wesprze cię w tym temacie. Wiem, że chcesz to osiągnąć, ponieważ czytasz tę książkę, a to jest świetna wiadomość.
Ostatnio wybrałam się na wspaniały i jedyny na świecie tajski festiwal owoców zorganizowany przez mojego przyjaciela i aktywistę zdrowia, Harleya Johnstone'a (znanego jako Durianrider). Spędziłam dwa tygodnie z mniej więcej 250 innymi ludźmi, którzy korzystają ze zdrowej diety roślinnej. Zamiast się upijać i jeść śmieciowe jedzenie, spędziliśmy dwa tygodnie, jedząc owoce na spotkaniach w parku i wycieczkach rowerowych w góry. To było wspaniałe doświadczenie.
Alkaliczna wskazówka
Jeśli będziesz w grupie ludzi, którzy mają podobne zainteresowania i popierają twój zdrowy styl życia, będzie ci dużo łatwiej trzymać się swoich postanowień.
Wyjątkowość naturalnej żywności alkalicznej
Duża dostępność naturalnej żywności alkalicznej (głównie surowych warzyw i owoców) doskonale zbiega się z potrzebami ciała. Tak jak wspomniałam w rozdziale 1, żywność alkaliczna pomaga utrzymać lekko zasadowe pH krwi (7,365), a spożywanie pokarmów kwaśnych wywołuje wewnętrzny alarm, więc ciało, aby utrzymać prawidłowe pH, musi pobierać alkaliczne minerały z innych miejsc (np. z kości)1.
Nie dziwi więc fakt, że spożywanie alkalicznych pokarmów zwiększa ilość energii, poprawia zdrowie i witalność, ponieważ dają one ciału to, czego potrzebuje. Pokarmy kwaśne działają wbrew ciału, przez co sprawiają, że czujesz się zmęczony, senny i niezdrowy.
Powiedzenie "jesteś tym, co jesz" wywodzi się od Anthelma Brillat-Savarina, który w 1826 roku napisał w Physiologie du Gout, ou Meditations de Gastronomie Transcendante "Powiedz mi, co jesz, a ja powiem ci, czym jesteś". Później, w roku 1863, Ludwig Andreas Feuerbach w eseju zatytułowanym Concerning Spiritualism and Materialism napisał: "Człowiek jest tym, co je". Ostateczna wersja tego powiedzenia pojawiła się w języku angielskim nieco później, w latach 20. i 30. XX wieku, gdy dietetyk Victor Lindlahr, który bardzo wierzył w ideę, że to żywność wpływa na zdrowie, powiedział: "90 proc. chorób znanych człowiekowi jest powodowanych przez tanie artykuły spożywcze. Jesteś tym, co jesz"2. W roku 1942 Lindlahr wydał książkę zatytułowaną You Are What You Eat: How to Win and Keep Health With Diet.
Brillat-Savarin, Feuerbach i Lindlahr mówili nam, że to, co jemy, ma poważny wpływ na nasz stan umysłu i zdrowie, ponieważ ze zjedzonego pokarmu są tworzone nowe komórki w ciele. Innymi słowy, jedzenie, które włożysz do buzi i zjesz, tworzy twoje włosy, paznokcie, narządy, mięśnie, skórę, zęby, itd. oraz bezpośrednio wpływa na twój poziom energii, nastrój, zdolność koncentracji, wagę, zdrowie, zdolność radzenia sobie ze stresem, prędkość starzenia się i dobry humor lub jego brak.
Pomyśl tylko: jedzenie, które jemy, ma bezpośredni wpływ na nowe komórki w ciele... Zastanów się, czy naprawdę uważasz, że spożycie ciastka czekoladowego, przetworzonych nugetów z kurczaka, soi z GMO lub rafinowanego uwodornionego oleju roślinnego może stworzyć nowe zdrowe komórki lub oczyścić i odżywić te istniejące?
Czy wlałbyś do akwarium wodę ze ścieków? Oczywiście, że nie. Użyłbyś świeżej, czystej wody. Czy wlałbyś lemoniadę do zbiornika na paliwo w samochodzie? Nie. Dlaczego więc, skoro wiemy, że nasze ciało czerpie ze świeżych, naturalnych pokarmów, lekkomyślnie pakujemy w siebie różnego rodzaju śmieci i oczekujemy dobrego zdrowia?
Jedzenie świeżych, nieprzetworzonych, naturalnych, alkalicznych pokarmów jest kluczem do dobrego zdrowia, ponieważ tak zostaliśmy zaprojektowani, to jest nasze wysokooktanowe paliwo.
Stosowanie zasady naturalnej żywności alkalicznej
Zasadę tę najlepiej się stosuje, gdy większość pokarmów w diecie stanowią organiczne, świeże i dojrzałe warzywa i owoce (to jest właśnie naturalna żywność alkaliczna).
Dodatkowo twoje wybory żywieniowe powinny być jak najbardziej naturalne i proste. Wszelkie przetwarzanie, gotowanie, marynowanie, mrożenie, podgrzewanie w mikrofalówce czy rafinowanie obniża wartości odżywcze pożywienia lub całkowicie je ich pozbawia3. Jedynym wyjątkiem są soki i koktajle owocowe i warzywne, mimo że jest to też forma przetworzona, wszystkie wartości odżywcze są zachowane i w sumie nawet łatwiej jest je ciału przyswoić.
Alkaliczna wskazówka
Owoce i warzywa to głównie węglowodany (razem z niezbędnymi witaminami, minerałami i wodą), co oznacza, że dzięki temu w DA5 zmniejszysz dziennie spożycie tłuszczu i białka.
Dlatego właśnie zalecam stosowanie wysokowęglowodanowej, niskotłuszczowej, niskobiałkowej diety roślinnej. To odpowiada zaleceniom dietetycznym dr. Douglasa Grahama opisanym w książce The 80/10/10 Diet - opierają się one na kaloriach i pozyskiwaniu ich w 80 proc. z węglowodanów, w 10 proc. z tłuszczów i w 10 proc. z białka. Dr Graham jest ekspertem w higienie naturalnej i surowym, alkalicznym stylu życia. Dla osiągnięcia najlepszego zdrowia stworzył zasadę 80/10/10. Polecam ci przeczytać jego książkę, jeżeli chcesz się lepiej zapoznać z tym, jak w 100 procentach korzystać z naturalnej surowej diety4.
Zdaję sobie sprawę, że te sugestie mogą wzbudzić u ciebie, tak jak u większości ludzi, pytania lub awersje. Przez ostatnie siedem lat widziałam, jak inni postrzegają dietę alkaliczną i jak łatwa lub trudna mogła ona być dla nich. Słyszałam już chyba wszystkie możliwe pytania i wymówki, dlaczego stosowanie tej diety jest zbyt straszne, trudne, nudne lub dziwaczne, pomimo szczerych chęci uzyskania lepszego zdrowia. Powinnam też wspomnieć, że większość początkowych awersji szybko przekształciło się w zaskoczenie, entuzjazm i samozaparcie, gdy ludzie dostrzegli, jak łatwa jest ta dieta i jak szybko można odczuć jej działanie.
Dalej w tym rozdziale obalę popularne mity i udzielę moich najlepszych rad, jak z łatwością i powodzeniem przejść na alkaliczny styl życia. Najpierw jednak spójrzmy na to, jak możemy jeść codziennie dla najlepszego zdrowia. Prostota jest najważniejsza, więc nie będę niczego niepotrzebnie komplikować. W ten sposób dużo łatwiej będzie ci wprowadzić te rady do codziennej rutyny na dłużej.
Poniższe zalecenia żywieniowe są łatwe, ale na początek wymagają odrobiny dyscypliny i gorliwości, abyś mógł się z nimi dotrzeć. Możesz także, jeżeli chcesz, od razu zacząć je stosować - wybierz sposób, który najlepiej się sprawdzi dla ciebie.
Osiem zaleceń dotyczących codziennego odżywiania
1. Jedz 15 porcji (lub 10-20) surowych owoców i warzyw dziennie
Na przykład: 1 surowa marchewka, 3 różyczki brokułu, 7-centymetrowy kawałek ogórka, 4 pomidory typu cherry, 1 łodyga selera, 1 szklanka soku z młodego jęczmienia (świeżego lub z proszku), 1 banan, 1 jabłko, 1 gruszka, garść winogron, 1 pomarańcza, 10 daktyli, 1 grejpfrut i 2 inne owoce (np. mango, pół melona, granat, owoc kaki, garść jagód goji, kiwi, garść wiśni, garść truskawek).
W powyższym zestawie jest około 1250 kalorii, co dla mężczyzny stanowi połowę dziennego zapotrzebowania, a dla kobiety - dwie trzecie. Pozostałe kalorie możesz uzupełnić innymi dowolnym gotowanymi lub surowymi pokarmami. Jeżeli jednak jesteś bardzo aktywny fizycznie, tak jak ja, będziesz potrzebować dużo więcej kalorii. Ja na przykład, by utrzymać swoją wagę, jem dziennie około 2200-2800 kalorii.
2. Jedz owoce na śniadanie
Na pierwszy posiłek dnia zjedz mieszankę owoców albo jednorodny posiłek (np. 6 bananów lub 20 daktyli, lub 2 mango, lub 8 pomarańczy). Celuj w mniej więcej 600-800 kalorii.
3. Pij codziennie bogaty w chlorofil zielony sok
Wypij sok z młodego jęczmienia lub sok z zielonego liściastego warzywa i kawałka owocu. Dostarcza to krwi dużą dawkę chlorofilu roślinnego, który oczyszcza i odbudowuje krew i komórki4.
4. Pij codziennie co najmniej 2 litry czystej wody
Zalecam pić tylko świeżą, czystą wodę i herbaty ziołowe, jeżeli chcesz sobie przypomnieć ilości, w jakich ją pić, zajrzyj na stronę 95.
5. Wyeliminuj (albo znacznie ogranicz) oleje rafinowane ze swojej diety
Oleje rafinowane to wszystkie oleje, które są sprzedawane w butelkach, łącznie z tak zwanymi zdrowymi czy dobrymi olejami, jak np. oliwa z oliwek, olej lniany czy inne tłoczone na zimno oleje. Tylko 10 proc. twoich dziennych kalorii powinno pochodzić z tłuszczów - jest to ok. 200 kalorii dla kobiet i 250 dla mężczyzn. Taką ilość możesz spokojnie uzyskać, będąc na diecie czysto roślinnej.
Spożywanie owoców, warzyw, ziaren i małych ilości nasion i orzechów dostarczy ci wszystkich potrzebnych tłuszczów, wiec nie ma potrzeby stosowania olejów rafinowanych. Możesz bez problemu przygotowywać potrawy, gotując je, piekąc, dusząc na parze albo "smażąc" w wodzie lub na patelni z powierzchnią nieprzywieralną. Widać więc, że gotowanie bez oleju nie jest problemem, przekonasz się też o tym w przepisach i planach posiłków w części III.
6. Odpowiednio łącz pokarmy
Aby zapewnić dobre trawienie i przyswajanie witamin i minerałów z jedzenia, owoce jedz osobno (lub na pusty żołądek). Najpierw jedz wszystkie lekkostrawne pokarmy (proste węglowodany, np. ziemniaki, ryż lub makaron), a dopiero po nich te trudniejsze do strawienia (białka, w szczególności zwierzęce - jeżeli takie jesz).
Alkaliczna wskazówka
Odpowiednie łączenie pokarmów sprawi, że nie będziesz czuł się wzdęty, ociężały i miał gazów, a dodatkowo usprawni trawienie i pomoże ci stracić na wadze.
W trakcie jedzenia nie pij żadnych płynów - nawet wody - ponieważ rozrzedza to enzymy trawienne i spowalnia proces trawienia. Wodę pij przed posiłkiem lub godzinę po.
7. Wyeliminuj lub znacznie ogranicz mięso, nabiał, ryby i żywność przetworzoną
Dieta Alkaliczna na 5 nie zawiera żadnego mięsa, ryb, nabiału, jajek (ani jakiegokolwiek innego produktu pochodzenia zwierzęcego) oraz żywności przetworzonej. Jeżeli jednak nie potrafisz się bez nich obejść, ogranicz ich występowanie w diecie, aby nie przekraczały 20 proc. (ok. 200-250) kalorii dziennie i kupuj tylko te z hodowli organicznych. Może to być dobre rozwiązanie na kilka miesięcy, gdy będziesz przechodzić na DA5.
Możesz spróbować całkowicie wyeliminować na miesiąc mięso, ale zostawić ryby. Następnego miesiąca możesz spróbować wykluczyć ryby, ale zostawić nabiał, a kolejnego możesz spróbować odstawić nabiał, aby w pełni stać się weganem, co osobiście polecam.
8. Ogranicz gotowane pokarmy
Jeżeli chcesz jeść gotowane pokarmy, ogranicz je do ziemniaków, pieczonych, gotowanych na parze, smażonych, duszonych warzyw i owoców, zup (najlepiej domowej roboty), ryżu, gryki, ziarna pszennego, prosa, makaronów, kuskusu, roślin strączkowych, płatków zbożowych oraz pasteryzowanych i zwykłych soków owocowych.
Przykłady codziennych posiłków
Poniżej przedstawiam trzy przykłady moich codziennych posiłków (w nawiasie podałam liczbę porcji owoców i warzyw).
Przykład 1
Śniadanie: Sok ze świeżej cytryny z ciepłą wodą (1 porcja); 8 dużych daktyli Medjool (1 porcja); 1 granat z tartym jabłkiem, sokiem z limonki i cynamonem (3 porcje).
Kalorie: 700.
Lunch: 2 banany (1 porcja); 6 daktyli; świeżo pokrojone warzywa - brokuł, marchew, ogórek, czerwona papryka, seler (5 porcji); 400 g gotowanych ziemniaków lub domowej roboty frytki ziemniaczane pieczone w piekarniku.
Kalorie: 950.
Obiad: Grejpfrut (1 porcja); duża zielona sałatka z dressingiem z mango i pomidorów (2 porcje); sok z młodego jęczmienia w 500 ml wody (1 porcja).
Kalorie: 450.
Łączna ilość kalorii: 2100.
Porcje warzyw i owoców: 14.
Przykład 2
Śniadanie: Sok ze świeżej cytryny z ciepłą wodą (1 porcja); duża miska zupy pomidorowej z bakłażanem i cebulą domowej roboty (2 porcje); koktajl z 4 bananów i jarmużu (1 porcja).
Kalorie: 600.
Lunch: 8 dużych daktyli Medjool (1 porcja); świeżo pokrojone warzywa - brokuł, marchew, ogórek, czerwona papryka, seler (5 porcji); zielony koktajl (2 porcje).
Kalorie: 850.
Obiad: 1 jabłko, 1 gruszka, 500 g winogron, 1 mango (4 porcje); sok z młodego jęczmienia w 500 ml wody (1 porcja).
Kalorie: 650.
Łączna ilość kalorii: 2100.
Porcje warzyw i owoców: 17.
Przykład 3
Śniadanie: Sok z młodego jęczmienia w 500 ml wody (1 porcja); średnia miska muesli z owsem i owocami z mlekiem kokosowym lub migdałowym; 2 banany (1 porcja).
Kalorie: 650
Lunch: 10 dużych daktyli Medjool (1 porcja); duża zielona sałatka ze szpinakiem, sałatą, pomidorami, ogórkiem, czerwoną papryką i selerem (5 porcji) oraz humus; 1 jabłko (1 porcja).
Kalorie: 900.
Obiad: 1 litr zielonego soku z jarmużu, szpinaku, ogórka, selera, pietruszki, limonki i jabłek (4 porcje); 4 żytnie krakersy z rzeżuchą, pomidorem, połową awokado i słodkim sosem chilli (3 porcje); 2 duże daktyle Medjool (1 porcja).
Kalorie: 650.
Łączna ilość kalorii: 2200.
Porcje warzyw i owoców: 17.
Kalorie i jedzenie w odpowiednich ilościach
Staram się spożywać od 2200 do 2800 kalorii dziennie, w zależności od tego, jak dużo w danym dniu ćwiczę. Na siłowni lub w trakcie biegania spalam średnio 800 kalorii, więc odpowiednio dostosowuję ich spożycie. Na przykład, jeżeli chcę stracić na wadze, mogę zjeść 2400 kalorii i spalić 800, a jeżeli chcę ją utrzymać, mogę zjeść 2600 kalorii i spalić 500.
Najłatwiejszym sposobem na modyfikację przyjmowanych kalorii są daktyle i banany. Jeżeli potrzebujesz zjeść kilkaset więcej kalorii, dodaj do diety 5 dużych daktyli Medjool lub 3 banany. W Diecie Alkalicznej na 5 jest codzienny posiłek składający się z daktyli i bananów przydatny do spalania tłuszczu i zwiększonej wydajności (patrz s. 200).
Na początek dobrze by było, abyś śledził dzienne spożycie kalorii i ich spalanie. Jednym z największych wyzwań przy przejściu na dietę opartą w większości na owocach i warzywach jest jedzenie w odpowiednich ilościach. Zauważysz, że objętościowo będziesz musiał zjeść więcej, aby otrzymać wymaganą ilość kalorii. Ludzie na surowej diecie często błędnie myślą, że jedzą dużo, ale gdy zsumują ilość kalorii, może to być mniej niż 1500, a nawet 1000 kalorii dziennie, w rezultacie czego czują się zmęczeni i oszukani, że nie otrzymują obiecanych dużych pokładów energii.
Na przykład w daniu składającym się z burgera i frytek jest około 1000 kalorii. Żeby uzyskać tę ilość, musiałbyś zjeść 10 bananów, 25 całych sałat lub 25 dużych daktyli Medjool.
Nie przejmuj się postrzeganiem przez innych, że jesz za dużo. Dla innych osób, jedząc kilka bananów, możesz wydawać się żarłoczny. Nasze postrzeganie ilości jedzenia jest nieco zaburzone - powodem tego są w szczególności reklamy. Na przykład dla wielu osób normalną rzeczą jest zjedzenie dużej paczki chipsów lub całej tabliczki czekolady, ale zjedzenie 4 jabłek jest traktowane jak żarłoczność, przesada lub oznacza osobę z dużym apetytem.
Alkaliczna wskazówka
Świadomość wypaczonego punktu widzenia innych osób co do konsumpcji pomoże ci pokonać ich negatywny wpływ na ciebie. Moją radą jest, byś ich obserwował, czerpał z tego radość, zapomniał o nich i dalej robił to, co robisz.
Popularne pytania i obalanie mitów
P: Czy węglowodany nie są złe?
O: Nie, to powszechne błędne przekonanie. Diety niskowęglowodanowe są przeważnie bogate w tłuszcze i/lub białkp, oba te elementy obciążają układ trawienny poprzez powolne przemieszczanie się jedzenia (jedzenie zalega w jelitach i okrężnicy, co prowadzi do zaparć), jego rozkład i fermentację. W wyniku czego takie diety nie są dobre do osiągnięcia optymalnego zdrowia. Zostaliśmy zaprojektowani tak, by jeść węglowodany - proste cukry są używane bezpośrednio do wyprodukowania ATP (patrz s. 81), który wykorzystujemy jako energię.
P: Mam słabość do słodyczy - uwielbiam czekoladę i łaknę słodkich rzeczy, jak mogę z tym walczyć?
O: Jesteśmy zaprojektowani, by lubić słodkie rzeczy, ale możemy to zaspokoić, spożywając cukry zawarte w owocach - daktylach, bananach, jabłkach, itd. Jedz wystarczająco dużo owoców, a pragnienie na pełne cukru i tłuszczu czekolady zniknie. Chęć na rafinowany cukier i obfite w tłuszcz śmieciowe jedzenie, jak czekolady, ciasta, lody i inne, możesz zwalczyć za pomocą poniższego pięcioowocowego sposobu.
Gdy dopadnie cię chęć na coś niedobrego, zjedz 5 kawałków/porcji owocu, a jeżeli dalej to będziesz chciał zjeść, zjedz to. Jestem pewna, że po zjedzeniu 5 porcji już nie będzie ci się chciało jeść tego, na co wcześniej miałeś ochotę. Możesz na przykład zjeść 2 banany, garść daktyli, jabłko, gruszkę, lub 3 mango, jeżeli chcesz, albo wypić sok z 5 pomarańczy.
Większość zachcianek na słodkie rzeczy bierze się z tego, że nie spożywamy wystarczającej ilości węglowodanów. Zjedzenie jednego owocu (średnio 100 kalorii) nie wystarczy, więc zamiast tego sięgamy po ciężkie, wysokokaloryczne, przetworzone jedzenie. Jednak zjedzenie 5 owoców (około 500 kalorii) dostarczy ci naturalnego, zdrowego cukru.
P: Czy cytryny nie są kwasotwórcze?
O: Nie, są kwaśne w swojej fizycznej postaci, ale po strawieniu ciało produkuje zasadowy mineralny osad, który alkalizuje krew. To samo tyczy się limonek i grejpfrutów.
P: Skąd mogę uzyskać białko?
O: W zielonych warzywach liściastych jest wystarczająca ilość białka - pamiętaj, że tylko 10 proc. kalorii (około 200-250) dziennie powinno pochodzić z białka. Białko roślinne zawiera kompletne aminokwasy białkowe (składniki białek) i jest ono dużo łatwiej przyswajane przez ciało, więc nie ma się tu czym martwić. Bardziej powinniśmy się przejmować zbyt dużym spożywaniem białka, co na Zachodzie jest bardzo realnym zagrożeniem dla zdrowia, ponieważ jego nadmiar może uszkodzić wątrobę i nerki.
Od wielu lat jestem na diecie niskobiałkowej i mam dobre, silne mięśnie - pomimo że jestem biegaczem długodystansowym (co często może powodować zanik mięśni), a na siłowni rzadko zajmuję się podnoszeniem ciężarów. Jeżeli potrzebujesz więcej dowodów, sprawdź strony internetowe o kulturystyce dla wegan. Najlepszym źródłem białka, jakie nasze ciało może przyswoić, są rośliny, dodatkowo nie jest ono tak kwasotwórcze, jak białko zwierzęce.
P: Czy nie będę się czuł głodny albo pozbawiony energii?
O: Nie. Kluczowym elementem jest jedzenie w większych ilościach. Ze względu na dużą zawartość wody, w owocach i warzywach jest mniej kalorii na gram niż w innych pokarmach. Dlatego też potrzebujesz większych ich ilości. Na przykład, dla początkującego w surowej diecie zjedzenie 5 bananów może wydawać się nadmiarem, ale jest to średnio 500 kalorii - tyle samo, co duże ciastko, tabliczka czekolady czy hamburger.
Pamiętam, jak moja mama śmiała się ze mnie, gdy szłam z rana do pracy z workiem pełnym jedzenia - około 5 kg owoców, warzyw i koktajli. Pytała: "Jak możesz to wszystko zjeść i ciągle tracić na wadze?".
Odpowiedzią jest oczywiście fakt, że owoce i warzywa mają mało kalorii, a dużo składników odżywczych, więc jeżeli dążysz do utraty wagi, nie jest to takie trudne.
P: Czy zimą nie lepiej jeść ciepłego, gotowanego jedzenia?
O: Niekoniecznie. Jedzenie po ugotowaniu może stracić wiele swoich wartości odżywczych (nawet 80 proc. witamin, minerałów i enzymów może być utracone) i dodatkowo wytwarza drobną reakcję układu immunologicznego, ponieważ struktura komórkowa jedzenia została zmieniona w coś, czego ciało tak łatwo nie rozpoznaje i nie przyswaja. Gotowane potrawy roślinne są rzadko lepsze niż surowe potrawy roślinne, ale gotowane potrawy roślinne są zawsze lepsze niż surowe lub gotowane produkty pochodzenia zwierzęcego i żywność przetworzona. Nawet zimą należy codziennie jeść trochę naturalnej żywności alkalicznej.
P: Jestem na diecie, czy więc jedzenie dużej ilości węglowodanów nie sprawi, że przytyję?
O. Oczywiście, że nie. Jedzenie dużej ilości węglowodanów i mało tłuszczów jest najlepszym sposobem na utratę wagi lub zachowanie smukłego ciała. Cukier w owocach nie jest taki sam, jak cukier przetworzony obecny np. w czekoladzie, lodach czy ciastkach, ale niestety jest często wrzucany do wspólnego kotła produktów niezalecanych dla osób na diecie. Dodatkowo to, co najbardziej tuczy w tych produktach, to w rzeczywistości nasycone i nienasycone tłuszcze.
Cukry w owocach są nieprzetworzone, połączone z substancjami odżywczymi, błonnikiem oraz wodą i są dla ciebie bezpieczne. Ciastka, lody, czekolady, itd. są produktami przetworzonymi o minimalnej wartości odżywczej i wysokiej kwasowości. Nie popełniaj błędu, myśląc, że owoce zaliczają się do tej samej kategorii, co to tuczące śmieciowe jedzenie.
Jedzenie dużej ilości owoców na niskotłuszczowej diecie sprzyja smukłemu i zdrowemu ciału.
Superżywność i suplementy
Wielu ekspertów od surowego pożywienia promuje spożywanie tak zwanej superżywności i używanie suplementów. Camu camu, pyłek pszczeli, biały proszek złota, grzyby chaga, meringa, kolcosił straszliwy i inne dziwnie i cudownie nazwane produkty rzekomo niosą ze sobą wspaniałe korzyści i wartości odżywcze, ale często są bardzo drogie. Zapewne mogłeś pomyśleć, że wiele nich jest promowanych ze względu na duży zarobek, jaki mają ci sprzedający te towary, w porównaniu do praktycznie żadnego związanego z promowaniem i sprzedażą owoców oraz warzyw.
W moich przepisach czasami wykorzystuję superżywność, taką jak maca i proszek z jagód acai, mają one dobry smak i są dużo tańsze i łatwiej dostępne niż inne. Generalnie wykorzystanie ich w przepisach jest opcjonalne i nie jest koniecznością.
Tak długo, jak będziesz jeść dużo świeżych, dojrzałych, surowych, organicznych, wysokiej jakości owoców i warzyw, twoje ciało będzie otrzymywać wszystkie potrzebne składniki odżywcze. Jak by nie patrzeć, nasi przodkowie oraz nasi bliscy krewni, szympansy, nie mieli dostępu do superżywności, więc jest to mało prawdopodobne, aby te trudne do zdobycia produkty były dla nas niezbędne.
Jednakże chciałabym ci przedstawić kilka pokarmów, o które dobrze by było wzbogacić dietę:
- młody jęczmień,
- kiełki,
- probiotyki.
Młody jęczmień
Polecam pić codziennie sok z młodego jęczmienia, bo jest on bogaty w chlorofil, który jest bardzo podobny do naszej hemoglobiny i wspaniale oczyszcza krew oraz buduje komórki. Zawiera w sobie praktycznie wszystkie składniki odżywcze, witaminy i minerały, których potrzebujemy - wszystko w jednej szklance soku.
Ann Wigmore w swoim instytucie w Kalifornii używała, ze sporym powodzeniem, młodego jęczmienia do leczenia osób śmiertelnie chorych. Napisała na ten temat wiele książek, łącznie ze wspaniałą Be Your Own Doctor. Poza tym sok z młodego jęczmienia został powszechnie uznany za "najlepszego naturalnego uzdrowiciela"6.
Młody jęczmień możesz uprawiać samemu, a następnie robić z niego sok, lub możesz też kupić go w formie proszku i wymieszać go z wodą. Oba warianty są według mnie niedrogie, jest to bardzo dobra inwestycja i polisa dla zapewnienia zdrowia i dobrego samopoczucia.
Hodowanie kiełków fasoli i nasion
Hodowanie kiełków fasoli i nasion, takich jak lucerna, nasiona brokułu, fasola mung, brązowy ryż (pełnoziarnisty), quinoa, jest dobrym sposobem na uzyskanie bogatego w substancje odżywcze białka roślinnego. Możesz je bez problemu wyhodować w ciągu kilku dni w domu lub możesz też je kupić świeże, paczkowane w sklepach ze zdrową żywnością. Są one dobrym dodatkiem do sałatek oraz świetną przekąską.
Równowaga bakteryjna
Bakterie w okrężnicy, często określane mianem "flory jelitowej", są połączeniem i równowagą "dobrych" i "złych" bakterii. Za każdym razem, gdy wypróżniasz się rzadziej niż dwa razy dziennie, powinieneś zwiększyć poziom dobrych bakterii. Możesz to zrobić, dodając do diety wyhodowane i sfermentowane pokarmy, jak herbata z kombuchy (jest ona świetną alternatywą dla wina lub alkoholu) czy kapusta kwaszona (którą możesz w domu przygotować z kapusty), uzupełniając je bogatymi w błonnik owocami i warzywami. Unikanie pokarmów zawierających przetworzony i rafinowany tłuszcz oraz cukier jest najlepszym sposobem na zachowanie zdrowej okrężnicy.
Korzyści płynące z zastosowania tych zasad
Oto kilka korzyści płynących ze spożywania naturalnej żywności alkalicznej:
- Poczucie wypełnienia energią.
- Stały poziom energii przez cały dzień.
- Dobry sen.
- Utrata wagi lub jej stabilny poziom.
- Lepsza skóra, włosy i paznokcie.
- Jaśniejsze oczy.
- Uczucie spokoju i lepsze radzenie sobie w stresujących sytuacjach.
- Odpowiednio zrównoważony mechanizm głodu i mniejsze prawdopodobieństwo przejadania się i "zajadania emocji".
- Spożywanie dużych ilości jedzenia i nieprzybieranie na wadze.
- Twoje podniebienie dostosuje się do naturalnej żywności alkalicznej, a twój zmysł smaku stanie się bardziej wyczulony i dopasowany do subtelnych i delikatnych smaków diety roślinnej.
- Rafinowane tłuszcze, mięso, nabiał i żywność przetworzona zaczną wyglądać nieapetycznie, a nawet cię odpychać - zdrowe odżywianie się będzie łatwiejsze.
- Poprawa koncentracji i myślenia.
- Smuklejsza talia ze względu na mniejszą produkcję kortyzolu (oraz innych hormonów stresu, które powodują odkładanie się tłuszczu w okolicach bioder).
- Zwiększona wydajność atletyczna i siła.
- Poprawa nastroju.
- Czucie się młodziej oraz młodszy wygląd.
- Wsparcie procesów uzdrawiania i zdrowy układ immunologiczny.
- Jedzenie jest łatwiejsze, prostsze i szybsze, ponieważ do przygotowania potraw potrzeba mniej czasu i wysiłku.
Uzyskanie dobrego snu w nocy jest czymś naturalnym i takim prostym, a jednak wielu z nas toczy walkę, aby zasnąć czy też spać dalej oraz dobrze się wysypiać.
Jakość snu jest hamowana przez wszelkiego rodzaju czynniki w naszym nowoczesnym wieku - największym z nich jest pojawienie się elektryczności. Sztuczne oświetlenie w naszych domach, i nie tylko, oznacza, że możemy nie zasypiać i pozostać długo aktywni nawet tuż po zachodzie słońca, które było kiedyś naszym naturalnym wyznacznikiem pójścia spać.
Elektryczność oznacza także to, że jesteśmy przyzwyczajeni do oglądania telewizji wieczorem, korzystania z komputerów oraz innych elektrycznych i rozrywkowych urządzeń, udzielając się towarzysko i imprezując. Ogółem zmuszamy nasze ciała do bycia na nogach i funkcjonowania długo w nocy - po zachodzie słońca, a często dłużej. W połączeniu z takimi stymulantami, jak kofeina, a później potrzebą wstania do pracy, to nic dziwnego, że jesteśmy pozbawieni snu.
Odpowiedni sen jest całkowicie, w 100 procentach, niezwykle ważny dla doskonałego zdrowia. Możesz być wysportowany, stosować świetną dietę, wychodzić na świeże powietrze i słońce, ale jeśli brakuje ci snu, nie będziesz w stanie osiągnąć swojego potencjału zdrowia i zapłacisz wysoką cenę za ten niedobór.
Znaczenie snu i wypoczynku
Sen jest niezbędny do naładowania układu nerwowego - daje on twojemu mózgowi wystarczającą przerwę, dzięki czemu jesteś bardziej wydajny podczas aktywnej części dnia.
Twój mózg jest głównym ośrodkiem kontrolno-integracyjnym twojego organizmu, a wypoczęty produkuje świetne wyniki w całym twoim ciele, umyśle, emocjach i duchu.
Kiedy cierpimy na niedobór snu, czujemy się, jakbyśmy byli na krawędzi i w ciągłej gotowości. Jeśli kiedyś doświadczyłeś złego samopoczucia wynikającego z szybkiej zmiany stref czasowych w czasie podróży międzykontynentalnych, to znasz to uczucie, które objawia się słabą koncentracją, niskim poziomem energii oraz złymi wyborami żywieniowymi, gdy szukamy czegoś, co doda nam energii, jak kubek kawy lub czekoladowy batonik.
Sen jest jedyną rzeczą, która doładowuje twoje baterie i pozwala twojemu ciału we właściwy sposób usuwać wszelkie odpady i toksyny. Wystarczająca ilość snu i odpoczynku pomaga budować mięśnie, regenerować komórki i tkanki, a także rozbijać tkankę tłuszczową i toksyny.
Stosowanie zasad dotyczących odżywczego snu i wypoczynku
Truizmem jest stare powiedzenie "Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje". Nie ma to jak pójść wcześnie do łóżka - około 10 wieczorem - potem spać przez 8-10 godzin, wstać wypoczętym, czujnym i podekscytowanym rozpoczęciem nowego dnia.
Prawdą jest także to, że jeśli zaśniesz przed północą, to te godziny liczą się podwójnie pod względem odpoczynku. Produkujemy więcej melatoniny pomiędzy godziną 9 wieczorem a północą, niż po tym czasie. Melatonina jest przeciwutleniaczem, który reguluje rytm dobowy naszego ciała (cykl snu/czuwania). Jest także ziarno prawdy w wyrażeniu "sen dla urody" - produkcja melatoniny podczas snu pomaga spowolnić proces starzenia przez usuwanie wolnych rodników z twojego organizmu1.
Jej produkcja jest jednakże wstrzymywana przez światło, więc upewnij się, że śpisz w ciemnym pokoju. Niezwykle ważne jest także, abyś przed pójściem spać zrelaksował się: przyciemnij światła i nie oglądaj telewizji. Jeśli lubisz czytać przed zaśnięciem, upewnij się, aby światło było skierowane na książkę, i najlepiej, aby to nie był tablet oraz staraj się nie używać przed snem innych podświetlanych urządzeń elektronicznych.
Osiągnięcie odpowiedniej ilości snu i wypoczynku
Od kiedy byłam dwudziestolatką, cierpiałam na bezsenność pomimo że przetestowałam wszystkie rodzaje reżimu snu oraz ich wzorce. Problem tkwił w tym, że wszystko robiłam nieświadomie źle. Wyglądało to tak: kładłam się spać głodna po treningu fitness, miałam cały czas światła włączone, aż do pory spania, kładłam się spać nieregularnie i późno, stymulowałam swój umysł czytaniem książek biznesowych, sprawdzałam e-maile, a nawet pracowałam! Teraz śpię dobrze i poniżej zamieszczam zalecenia na optymalny wypoczynek.
- Zacznij relaksować się o godz. 9 wieczorem. Przyciemnij światła i przestań angażować się w czynności stymulujące. Chodź spać o 10 wieczorem (byle nie później niż o 11 wieczorem) i pilnuj, aby godziny spania były regularne.
- Nie jedz dwie godziny przed snem. Zamiast tego przekąś coś zdrowego lub zjedz posiłek wieczorem, ale nie później niż o 20, jeśli jesteś głodny.
- Śpij przy zgaszonym świetle, w bardzo ciemnym pokoju, przy otwartym lub rozszczelnionym oknie, aby świeże powietrze wchodziło do środka, i bez żadnych świateł - żadnych ledowych zegarków czy też telefonu, TV ani elektronicznych gadżetów. Celem jest wyeliminowanie podczas snu promieniowania elektromagnetycznego (EMF[20]) i stymulantów. Możesz również zamontować rolety zaciemniające i/lub zasłony, jeśli przeszkadza ci zanieczyszczenie światłem[21] od latarni ulicznych.
- Wyłącz bezprzewodowy Internet, który w znacznym stopniu zakłóca sen. Zaopatrz się w zegar analogowy, jeśli już musisz mieć jakiś w pokoju. Wysypiaj się od 8 do 10 godzin i budź się naturalnie2.
- Utrzymuj swoją sypialnię w czystości i porządku - regularnie zmieniaj narzuty na łóżko, ścieraj kurz i odkurzaj oraz używaj pościeli z naturalnych włókien: 100-procentowe bawełniane prześcieradła, zwyczajna lub puchowa kołdra oraz dobrej jakości materac sprężynowo-kieszeniowy są najlepsze.
- Istnieją dowody na to, że materace z pianką anatomiczną wydzielają szkodliwe opary chemiczne, które mogą być przyczyną różnych problemów zdrowotnych. Z własnego doświadczenia mogę poświadczyć, że miałam problemy ze snem, gdy używałam takiego materaca, i budziłam się z przytłaczającym uczuciem potrzeby zaczerpnięcia świeżego powietrza. Gdy zobaczyłam badania o oparach z tych materaców, to wszystko zaczęło zgadzać z tym, czego sama doświadczyłam. Natychmiast się go pozbyłam i od tamtej pory nie mam żadnych problemów3, 4.
- Ucinaj sobie drzemkę, kiedy tylko możesz. Zwierzęta ją ucinają, kiedy tylko poczują potrzebę. Nie proszą o pozwolenie i nie czują się z tego powodu winne. Po prostu to robią. Dlatego na tyle, na ile pozwala ci twój styl życia, wypoczywaj tyle, ile potrzebujesz, kiedy tylko najdzie cię na to ochota. Twoje zdrowie w znacznym stopniu na tym skorzysta.
- Twoja sypialnia powinna służyć tylko do spania, kochania się, modlitwy i czytania książek.
Jesteśmy społecznie uwarunkowani, aby nie zasypiać, być czujnym i postawionym na nogi dzięki kofeinie i innym stymulantom, ale dlaczego? Żebyśmy mogli pracować dłużej w pracy, której nie lubimy? Nie daj się złapać w sidła tego społecznego współzawodnictwa - kto może zrobić więcej i spać najmniej. Ta gra doprowadzi do twojego upadku. Prędzej czy później twój organizm stawi temu opór i zmusi cię do odpoczynku, zwyczajnie chorując, a wtedy już nic na to nie poradzisz.
Sama doświadczyłam tego na własnej skórze przez robienie zbyt wiele, pracowanie zbyt długo i brak odpowiedniej ilości wypoczynku, a potem niespodziewanie doznałam poważnej kontuzji pleców, która przyszła nie wiadomo skąd, i przez prawie miesiąc nie byłam w stanie nic zrobić. Dosłownie nie mogłam się poruszać ani nawet chodzić przez tydzień, a także ćwiczyć. Patrząc wstecz, to było błogosławieństwo w przebraniu, ponieważ zmusiło mnie, abym zwolniła i wypoczęła, tak, abym mogła pracować i trenować mądrzej, a nie dłużej i ciężej.
Alkaliczna wskazówka
Nie dostaje się żadnej honorowej odznaki za mniej snu. Wielu ludzi myśli, że lepiej jest przespać tylko 5-6 godzin co noc, a nie 10 lub więcej. Na dłuższą metę to jest bardzo naiwne i niesłuszne rozumowanie. Gdy co noc przesypiasz 10 godzin, to twoje dzienne zdolności we wszystkich dziedzinach życia znacznie przewyższają wydajność tych ludzi, którzy funkcjonują poniżej ustalonej normy snu.
Korzyści płynące z zastosowania tych zasad
Oto tylko kilka zalet wynikających z uzyskania wysokiej jakości i ilości snu oraz wypoczynku:
- Pełnia życia i większa ilość energii.
- Mniejsze zmęczenie w ciągu dnia.
- Spokój ducha i większa zdolność w radzeniu sobie w życiowych sytuacjach stresowych.
- Odpowiednio zrównoważony mechanizm głodu i mniejsze prawdopodobieństwo przejadania się lub wystąpienia "emocjonalnego jedzenia".
- Utrata wagi i przyrost mięśni wynikające z posiadania odpowiedniej ilości czasu na przeprowadzenie procesów anabolicznych i katabolicznych w ciele.
- Większa zdolność koncentracji i skupienia.
- Ładniejszy wygląd skóry.
- Węższa talia, dzięki zmniejszonej produkcji kortyzolu w organizmie (i podobnie z innymi hormonami stresu, które przyczyniają się do zatrzymania tłuszczu w jamie brzusznej).
- Szybszy czas regeneracji sił pomiędzy sesjami ćwiczeń.
- Większa wydajność i wytrzymałość sportowa.
- Bycie szczęśliwszym.
- Bycie młodszym z wyglądu i samopoczucia.
Moja podróż życia ku zdrowiu, jak u wielu z nas, nie była prostą ścieżką, ale była bogata i satysfakcjonująca, dzięki łagodnym wzgórzom, zakrętom, a nawet szykanom i dołkom. Pewnie powinnam zacząć, mówiąc, że kocham jedzenie. Jestem dostrojona do moich zmysłów i kocham doświadczać wielkich, zmysłowych przyjemności: patrzeć na piękne rzeczy, słuchać podniosłej muzyki, czuć zapach pięknych aromatów, doświadczać tego, jak taniec i bieganie wpływa na moje ciało, i jeść pyszne jedzenie.
Nawiązując do moich nastoletnich lat, rozmowy wszystkich dziewczyn w szkole średniej, wydawałoby się, że zawsze skupiały się na takich tematach, jak wygląd, figura, chłopcy, atrakcyjność, ubrania i ogólnie bycie osądzanym przez pryzmat bycia szczupłym i ładnym. W odpowiedzi na to znalazłam pocieszenie w jedzeniu i do czasu moich 16. urodzin zdążyłam nabrać dość kobiecych kształtów. Nienawidziłam tego. Nie cierpiałam całej tej uwagi ze strony dziewczyn ze szkoły, a także nowego zainteresowania moją osobą ze strony chłopców. Przez większość czasu czułam się niezręcznie i nie na miejscu. Dlatego zaczęłam nosić workowate ubrania, by ukryć moją figurę, a także unikałam spotkań towarzyskich i większość czasu spędzałam w domu, jedząc, by ukryć mój emocjonalny ból. Zaczęłam również palić papierosy i pić alkohol.
Stawałam się coraz bardziej skrępowana i wycofana oraz przyswajałam z dnia na dzień coraz więcej niezdrowych przyzwyczajeń w odniesieniu do jedzenia, wagi i poczucia własnej wartości. Lubiłam ćwiczenia, szczególnie pływanie, ale byłam tak nieśmiała, że chodziłam na basen jedynie późno w nocy, kiedy nikogo tam nie było.
Studia - czas zmian
Gdy skończyłam 18 lat, opuściłam dom rodzinny i wyjechałam studiować prawo na Uniwersytecie Birmingham. Byłam trochę w szoku, gdy rzucono mnie na głęboką wodę mieszkania z 300 innymi osobami w wielkim akademiku. Byłam przyzwyczajona do ciężkiej pracy w osiąganiu dobrych wyników w szkole, ale teraz imprezowanie każdego dnia, zamiast uczenia się, wydało się być czymś na porządku dziennym. Moja dieta również się zmieniła. Jadłam teraz w stołówce, a na śniadanie podawano tam smażony bekon, jajka, kiełbaski i tosty, na obiad też coś w ten deseń - coś smażonego i tłustego, a do wszystkiego frytki.
Wynik? Przez pierwszy rok na uczelni byłam bardziej nietrzeźwa, niż trzeźwa oraz towarzyszyło mi nieustannie uczucie zmęczenia i ospałości.
Patrząc teraz wstecz, widzę wyraźnie, dlaczego czułam się taka bez życia przez większość czasu, rachunek jest prosty: alkohol, zła dieta, palenie, uczucie niepewności, które dotyczyło mnie i nowej sytuacji życiowej, w której się znalazłam. Ale w tamtym czasie nie rozumiałam, dlaczego tak się czułam i nie miałam energii.
Wówczas życie wylało mi na głowę kubeł zimnej wody.
Obudziłam się pewnego dnia około południa po ciężkim wieczornym wyjściu i zauważyłam, że dostałam na nogach swędzącej, plamistej, czerwonej wysypki. Nigdy przedtem nie widziałam czegoś takiego, więc postanowiłam pójść do lekarza. Po szybkim badaniu powiedział mi, całkiem nonszalancko, że to zatrucie alkoholowe.
Zatrucie alkoholowe! Czy przypadkiem to nie jest to, czego dostają alkoholicy? Mając tylko 19 lat, zatrułam swój cenny organizm. Wiedziałam, że zawiodłam siebie i swoje ciało. W tym momencie postanowiłam, że czas na zmiany.
Odwracanie sytuacji
Natychmiast dokonałam pozytywnej zmiany w swoim stylu życia i zapisałam się na miejscową siłownię, na którą chodziłam trzy razy w tygodniu. Na początku czułam się strasznie skrępowana, ale byłam zdeterminowana, by mój strach nie przejął nade mną kontroli. Później postawiłam sobie za cel przebiegnięcie 1,6 km. Zajęło mi to parę tygodni, ponieważ byłam naprawdę nie w formie i oczywiście niezdrowa, ale dokonałam tego i udało mi się przebiec 1,6 km w mniej więcej 11 minut. Po raz pierwszy od jakiegoś czasu poczułam prawdziwe poczucie satysfakcji i dobre mniemanie o sobie.
Następnie postawiłam sobie za cel przebiegnięcie tej odległości szybciej. Udało mi się zejść do 10 minut.
Potem pomyślałam: a co by było, jakbym mogła przebiec 3,2 km? Zaczęłam więc trenować, aby to osiągnąć, a później poszło jak z górki i było 4,8 km, a nawet 6,4 km.
Byłam na fali. Zaczęłam być w formie i stałam się znana jako "biegaczka". Biegaczka? Ja? Tak sądzę. Mówią, że moc podąża w kierunku tych osób, które "robią". Ja z pewnością "robiłam" bieganie, więc zdaje mi się, że byłam biegaczką. Wspaniale!
Mój nowy reżim treningowy, moje nowe poczucie tożsamości i nowa pewność siebie oznaczały także, że schudłam. Czułam się radośniejsza i bardziej energiczna. To wszystko dało mi rozpęd, którego potrzebowałam, by przestać za bardzo imprezować i zacząć zdrowo się odżywiać. Przestałam więc jeść ciężkostrawne jedzenie ze stołówki i kupowałam swoje.
Następnym krokiem było rzucenie palenia i wzięcie bardziej na poważnie kwestii odżywiania. Co mi się udało, gdy skończyłam uniwerek w wieku 21 lat i przeprowadziłam się z powrotem do rodzinnego miasta do Devon. Zatrudniłam się także na dwa etaty - nie za bardzo podobał mi się pomysł pracy od dziewiątej do piątej.
Moja pierwsza i "właściwa" praca była na pół etatu w miejscowym zarządzie uczelni. Do moich obowiązków należało pisanie zasad prawnych i sprawozdań. Druga zaś była w telemarketingu i wykonywałam ją każdego wieczoru. Posiadając te dwie prace, mogłam pozwolić sobie na rozwinięcie trochę elastycznych nawyków w pracy i wygospodarowania czasu na zrobienie własnego rozeznania w zakresie zdrowia, fitnessu, odżywiania i psychologii.
Poczułam smak sukcesu dzięki mojemu reżimowi treningowemu i chciałam zrobić większe postępy. Zdrowie i fitness intrygowały mnie i chciałam dowiedzieć się tyle, ile byłam w stanie, na temat przeżywania życia tak, aby było wspaniałe i zdrowe.
Zachęta i rozpęd
Dobrze sobie radziłam na siłowni i przebiegałam teraz 8 km lub więcej na bieżni oraz zaczęłam ćwiczyć sztuki walki, takie jak boks tajski i karate, a dzięki nim polubiłam dyscyplinę oraz wyzwanie z nimi związane.
Pewnego dnia Naso, moja osobista trenerka na siłowni YMCA, podeszła do mnie i zapytała, czy startuję w miejskim półmaratonie. Odpowiedziałam "nie". Nawet się nad tym nie zastanawiałam.
Naso widziała, że trenuję ciężko, i ze zrozumieniem zachęcała mnie do wzięcia udziału, mówiąc ze swoim entuzjastycznym, greckim akcentem, że to pokocham i z pewnością dobrze sobie poradzę. Nigdy przedtem nie doświadczyłam takiego rodzaju wsparcia w jakimkolwiek sporcie i to było nowe uczucie, prawdę mówiąc, że mogłabym być naprawdę dobra w jakimś sporcie.
Byłam także przestraszona. Ostatecznie przebiegałam 8 km lub więcej, a półmaraton wynosi 20,9 km. Jednakże wsparcie ze strony Naso zainspirowało mnie. Zaczęłam trenować bieg na dłuższe dystanse i na koniec udało mi się osiągnąć rozsądny czas dla początkującego, jakim były 2 godziny 20 minut.
Było to bardzo wymagające dla mnie pod względem fizycznym w owym czasie. W jednym momencie myślałam, że płuca mi płoną, ale uwielbiałam to uczucie spełnienia i ogromnego zmęczenia oraz bólu, którego doświadczyłam po ukończeniu biegu. To był rodzaj zmęczenia, który mówi: "Pracowałam bardzo ciężko i teraz zasługuję na porządny odpoczynek". Moje mięśnie mruczały melodię zadowolonego bólu z przebytego wysiłku, na który powinniśmy, moim zdaniem, co jakiś czas wystawiać nasze ciała.
To było to. Zostałam sprzedana. Połknęłam bakcyla biegów wytrzymałościowych i przebiegłam wiele innych półmaratonów, triatlonów, biegów przełajowych, 10K[16], biegów szlakowych i innych wyścigów w Wielkiej Brytanii i za granicą.
Czytałam również w tamtym czasie wiele inspirujących książek i cytatów i postanowiłam, że to jest czas na danie sobie szansy w maratonie z prawdziwego zdarzenia.
Maratony
W grudniu 2003 roku zdecydowałam się rozpocząć trening do paryskiego maratonu i zaczęłam ćwiczyć razem z moją miejscową grupą biegaczy The Trotters. Dostałam parę rad od weterana w biegach, mówiących, że jako młoda, startująca po raz pierwszy maratonka powinnam zrobić to na spokojnie i przez kilka kilometrów iść, bym nie padła z nóg ze zmęczenia. Tak zatem zrobiłam i przebiegłam go w 4 godziny 48 minut, ale czułam się, jakbym się nie doceniła i mogła pobiec o wiele szybciej.
Dlatego postanowiłam, że za rok wystartuję jeszcze raz w tym wyścigu, ale teraz po swojemu.
Znalazłam wspaniałego partnera do biegów, Mike'a z mojej miejscowej siłowni, i zabraliśmy się poważnie do treningów. Jednym z naszych ulubionych miejsc do trenowania biegów była trasa dookoła zbiornika wodnego w parku Dartmoor. Dystans wynosił 6,4 km, a przygotowywaliśmy się, by przebiec go trzy razy, cztery i w końcu pięć - 32 km.
Przygotowania dobrze nam szły, a ja dodatkowo dokonałam paru świetnych zmian w swojej diecie. Każdego dnia jadłam w dużej ilości świeże, surowe warzywa i owoce, jak również niektóre ziarna zbóż, jak ryż i komosa ryżowa, a to było całkiem sporo. Stosowałam intuicyjnie dietę alkaliczną, która dawała mi mnóstwo energii i pomagała szybko dochodzić do siebie po intensywnych sesjach treningowych. Czułam się fantastycznie!
Uczucie, które towarzyszyło mi w dniu wyścigu, kiedy przekroczyłam linię mety, było niewiarygodne. Będąc już na ostatnim odcinku trasy, biegałam co sił w nogach. Zawsze kończę wyścig intensywnie i daję z siebie wszystko, biegnąc pod koniec sprintem. Gdy już przekroczyłam linię mety, czułam taką euforię! To było tak, jakby nagle w mojej głowie rozpoczęła się impreza. Byłam tak skupiona i ograniczona umysłowo przez ostatnie 4 godziny, że ukończenie wyścigu było ulgą dla mojego umysłu i wtedy zaczął szaleć. Był taki szczęśliwy i radosny.
Spojrzałam na mój zegarek... 3 godziny 48 minut. Osiągnęłam swój cel i przebiłam swój poprzedni czas o całą godzinę. To jest dla mnie wspaniałe wspomnienie.
Naprawdę wierzę w to, że moja czysta dieta alkaliczna miała duży wpływ na mój sukces na wyścigu. Z pewnością dała mi mnóstwo energii i szybki czas regeneracji sił, jak również jasność umysłu i koncentrację. Nigdy również nie doświadczyłam skurczów czy kontuzji, pomimo codziennego nacisku z własnej strony.
Moja praca
Jak możesz sobie wyobrazić, byłam teraz całkowicie sprzedana zdrowemu stylowi życia i radości, jaką może sprawić. Oprócz biegania i chodzenia na siłownię, chodziłam co weekend potańczyć, ciesząc się byciem w wyjątkowej formie i zdrowiu oraz podziwiając cuda ludzkiego ciała. Teraz wiedziałam, że chcę pracować na stanowisku związanym ze zdrowiem, i pomyślałam sobie: Czyż nie ma lepszego miejsca do pracy, niż służba zdrowia?
Mało wiedziałam...
Ubiegałam się o stanowisko kierownika badań medycznych i dostałam je. Moim zadaniem było prześledzenie wszystkich propozycji badań medycznych, które były proponowane przez lekarzy, chirurgów, konsultantów, pielęgniarki i innych praktyków zdrowia, i zweryfikowanie ich z prawnymi i etycznymi standardami bezpieczeństwa, wykonalności, logiczności, jak również nakładów pieniężnych i finansowania.
W skrócie mój szef i ja, razem z Komisją Etyki Lekarskiej, mieliśmy ostatnie zdanie w kwestii tego, czy propozycja badania dostanie zielone światło, aby mogła stać się pełnowymiarowym badaniem klinicznym.
Praca była fascynująca. Miałam poufny wgląd w najnowsze badania randomizowane dotyczące leku na cukrzycę przeprowadzane metodą podwójnej ślepej próby oraz badania nad rakiem i schizofrenią. Odpowiadałam również za zapewnienie pacjentom bezpieczeństwa i etycznego postępowania, a także współpracowałam z niektórymi błyskotliwymi badaczami i fachowymi lekarzami. Byłam także odpowiedzialna za całkiem ważne rzeczy. Zorganizowałam i prowadziłam duże seminarium o badaniu nad zdrowiem oraz przygotowałam roczny raport z badania, który poszedł prosto do rządu, ale coś zaczęło mnie niepokoić.
Pierwszą rzeczą, która uderzyła mnie na początku, było to, że większość tzw. ekspertów medycznych była często otyła i wyglądali naprawdę niezdrowo. Zadumałam się nad tym zjawiskiem: czy przestępcę dopuszczono by do służby w policji (OK, nie odpowiadaj na to)? Czy osobę, która nie potrafi prowadzić, zatrudniono by jako instruktora jazdy?
Możesz argumentować, że nie trzeba być dobrym graczem, aby kogoś trenować, ale jeśli chodzi o jakikolwiek sport i trenowanie, to musisz umieć grać przynajmniej zadowalająco, jak nie na wyższym poziomie.
Drugą zaś i bardziej niepokojącą rzeczą, którą zauważyłam, był wspólny temat propozycji badań, które otrzymały zielone światło, i tych, które zostały odrzucone. Pierwsze, które przeszły z łatwością proces decyzyjny, z niewielkim zakwestionowaniem aspektu prawdopodobieństwa wyleczenia choroby, były te, które wymagają długoterminowego zażywania takich leków, które właściwie by nie wyleczyły, a raczej uporały się/zaleczyły chorobę, jak np. leki na cukrzycę.
Drugie, które tak szybko odrzucano, dotyczyły tzw. zwariowanych, nowych koncepcji, jak używanie warzyw i owoców do wyleczenia choroby. Był tam jeden lekarz, którego pamiętam w szczególności, a który przeprowadził obszerne badanie i chciał dostać zgodę Komisji Etyki Lekarskiej, aby przeprowadzić je na większą skalę. Twierdził, że użył dużych ilości świeżych warzyw w dietach pacjentów do zmniejszenia wzrostu raka i w kilku przypadkach udało mu się odwrócić ten proces.
Taki rodzaj badania naprawdę mnie zainteresował i byłam skłonna dać mu zielone światło. Przeczytałam kilka prac Ann Wigmore o tym, jak używała soku z organicznych warzyw i trawy pszenicznej w latach sześćdziesiątych w swoim Instytucie Zdrowia Hipokratesa w USA do leczenia nieuleczalnie chorych pacjentów. Dlatego w ogóle nie uważałam, aby to było "zwariowane", a wręcz, że jest całkowicie sensowne. Jednakże lekarz, który wyszedł z propozycją badania w tej dziedzinie, został usunięty ze swojego stanowiska i stał się pośmiewiskiem społeczności badań medycznych.
Dotarło do mnie, że to firmy farmaceutyczne w większości finansują fundusze na badania kliniczne (teraz miałam o tym głębsze pojęcie). Jeśli jeszcze nie zgadłeś, oto związek... Trochę to mi zajęło, ale w końcu stało się jasne, przepraszam, jeśli już połączyłeś fakty:
Firmy farmaceutyczne mają własny, niezwykle opłacalny interes w utrzymywaniu ludzi na lekach przez lata. Z ich perspektywy jest to idealny sposób zarządzania chorobą. Nie są zainteresowane znalezieniem prawdziwego lekarstwa (koniec zażywania leków to koniec pieniędzy) ani zarządzaniem i leczeniem choroby w sposób naturalny (nie otrzymają w ogóle żadnych pieniędzy), dlatego mają tendencję tylko do finansowania i dopuszczania polityki (tak, mają one ogromny wpływ i swoje zdanie przy formułowaniu polityki badań medycznych), która wspiera ich interesy (pieniądze), nie twoje i moje (być wolnym od chorób i w dobrym zdrowiu).
Pamiętam, co sobie pomyślałam i jaki był mój główny powód dołączenia do służby zdrowia: chciałam właśnie to robić - służyć zdrowiu. Od tego czasu wiedziałam, że ta praca nigdy nie pozwoli mi naprawdę tego zrobić i że właściwie pracuję dla służby złego stanu zdrowia[17]. Nie kładziono nacisku na to, co tak naprawdę znaczy być zdrowym: szczęśliwym, energicznym, pozytywnym, silnym i wolnym od chorób. Zamiast tego zarządzałam drogimi miksturami z ich wszystkim skandalicznymi skutkami ubocznymi.
Kiedy więc mój szef zaoferował mi przedłużenie kontraktu i awans ze znaczną podwyżką, grzecznie odmówiłam i wkrótce potem odeszłam z pracy.
Moja strona internetowa
W 2008 r. poszłam na legendarne seminarium Anthony'ego Robbinsa "Wyzwól wewnętrzną energię". Tony jest czystym wulkanem energii, a to olbrzymie, czterodniowe wydarzenie w Londynie, na którym byłam razem z 12 000 innych ludzi, było co najmniej oszałamiające.
Ostatni dzień był poświęcony witalności i zdrowiu. Anthony wspomniał na nim o dietetycznym protokole nazywanym "dietą alkaliczną" - że co? Nigdy wcześniej o tym nie słyszałam i byłam zaintrygowana. Gdy dzień chylił się ku końcowi i dostaliśmy szczegółowy opis tej diety, wyjaśnienie korzyści z nią związanych oraz plan jej stosowania, zrozumiałam, że to była dieta, którą sama stosowałam w zgodzie ze sobą i osiągałam świetne wyniki od lat.
Rok później założyłam moją stronę internetową - Alkaline Diet Health Tips i zaczęłam pisać artykuły oraz książki kucharskie skupiające się na diecie opartej na owocach i warzywach.
Dzisiaj moją stronę internetową śledzi tysiące abonentów z ponad 50 różnych krajów i jestem zaszczycona, otrzymując e-maile i opinie każdego dnia tygodnia od ludzi dzielących się swoim doświadczeniem i sukcesami, którzy korzystali z moich materiałów i źródeł oraz ogółem z diety alkalicznej, wegańskiej i surowej.
Dziękuję Ci za twoje artykuły na stronie internetowej. Wcześniej w tym roku u mojego dwuletniego syna Bena zdiagnozowano cukrzycę typu 1. Od tamtej pory jest na całkowicie łącznej diecie surowo-alkalicznej, a my zaczęliśmy się uczyć więcej o diecie alkalicznej dla całej rodziny. Jestem szczęśliwa, że mogę powiedzieć, iż wydaje się, że ta choroba się cofa, bo Ben na dzień dzisiejszy potrzebuje bardzo mało zastrzyków insulinowych, jeśli w ogóle, a także jego poziom cukru we krwi utrzymuje się na zdrowym, normalnym poziomie. To, co wydawało się być dla nas wielkim zniechęceniem, okazało się być błogosławieństwem, ponieważ dzięki temu zaczęliśmy przyglądać się z bliska jakości jedzenia, które przygotowujemy i spożywamy. Dziękuję i trzymaj tak dalej! - Elidad
Od czasu założenia mojej strony internetowej zbadałam więcej, przeprowadziłam wywiady z wieloma innymi ekspertami, a także przeprowadziłam sondaże, przepytałam moich abonentów strony internetowej i klientów odnośnie do ich doświadczeń, weszłam z nimi w interakcje i dzięki temu zdobyłam zupełnie nowy poziom zrozumienia. Ich historie razem z innymi informacjami i badaniami zebrałam w całość, i to właśnie znajdziecie w kolejnych rozdziałach tej książki.
Od 2006 r. żyję alkalicznym stylem życia. Mam 47 lat, a czuję się jak nastolatek - bardzo silny i zdrowy. Sześć lat temu czułem się źle i byłem zmęczony, a teraz pokonałem raka! - Fausto
Gdzie jestem teraz
Od czasu mojego paryskiego maratonu (3 godz. 48 min) biegałam w wielu bardziej wytrzymałościowych wyścigach i triatlonach. Pomiędzy 2013 a 2014 r. pobiegłam w 12 maratonach i wyścigach oraz w jednym ultramaratonie na 51,5 km przez pagórkowate wrzosowiska. Wiem, że to dzięki swojej diecie i stylowi życia mogę żyć energicznie i dynamicznie oraz od 2002 r. utrzymywać moją sprawność fizyczną i ćwiczenia na bardzo wysokim poziomie.
Przedstawiam tu obiektywne fakty, oto, co osiągnęłam, dzięki stosowaniu Diety Alkalicznej na 5:
- Jestem bardzo szczupła, wysportowana i gibka oraz mam dobre napięcie mięśniowe.
- Moja skóra i włosy wyglądają lepiej, niż kiedy miałam 17 lat, i często słyszę, że wyglądam promiennie oraz 10 lat młodziej, niż mój rzeczywisty wiek.
- Utrzymuję energię cały dzień, codziennie. Nie piję kawy ani nie biorę żadnych innych środków pobudzających.
- Nie zażywam w ogóle żadnych leków farmaceutycznych ani innych.
- Posiadam odporność psychiczną i skupienie w prowadzeniu własnego biznesu oraz przemawiam na wydarzeniach, a także prowadzę urozmaicone życie - podróżując, śpiewając w chórze filharmonii, tańcząc taniec łaciński oraz wykonując przeróżne sporty, jak surfowanie, kolarstwo oraz bieganie.
Jestem szczęśliwa. Uwielbiam uczyć się nowych rzeczy i mam wspaniałe relacje z pozytywnymi ludźmi wokół mnie. To była długa droga, aby dostać się tu, gdzie jestem dzisiaj, i pragnę pomóc ci również osiągnąć podobny do mojego wspaniały stan zdrowia, niekoniecznie bieganie w maratonach, ale cokolwiek cię motywuje i przynosi radość.
Wsparcie robi wielką różnicę. Tak jak ja byłam wspierana przez kilkoro kochających ludzi, mając około dwudziestu lat, tak pragnę wesprzeć ciebie w tym, że pisane ci jest wyjątkowe zdrowie i przeżycie swojego życia JAK najlepiej.
Zatem zacznijmy, dobrze?
Rzecznicy zdrowia, tacy jak Laura i ja, czują w powietrzu podekscytowanie. Jeśli czytasz tę książkę, to jestem podekscytowany tym, że po nią sięgnąłeś. Chociaż kraje zachodnie są wciąż obarczone otyłością, cukrzycą, chorobami serca i innymi chorobami związanymi z dietą, informacje o diecie roślinnej, która może zwalczyć te choroby, szybko się rozprzestrzeniają. Im więcej się o niej dowiemy i im bardziej sprawdzimy ją w praktyce, tym będziemy bliżej osiągnięcia lepszej kondycji fizycznej i emocjonalnej.
Kiedy w 1985 r. założyłem Komisję Lekarską, kilku lekarzy opowiadało się za dobrą dla zdrowia dietą wegańską o niskiej zawartości tłuszczu. Dzisiaj tysiące lekarzy, dietetyków, pielęgniarek i innych pracowników służby zdrowia promuje dietę roślinną. Badania naukowe wykazują, że owoce, warzywa, pełne ziarna zbóż i rośliny strączkowe, czyli ogółem rośliny, są optymalnym źródłem pożywienia, a ich spożywanie dzień po dniu sprawia, że nasze zdrowie się polepsza. Podczas badań przeprowadzonych w Komisji Lekarskiej przekonaliśmy się, że ta dieta wspomaga walkę z cukrzycą, przyśpiesza utratę wagi, obniża cholesterol i ciśnienie krwi, zwalcza migreny, zmniejsza koszta opieki zdrowotnej w zakładach pracy i ma wiele innych zalet. Działanie diety roślinnej jest wprost zdumiewające i cieszę się, że wiedza o niej się rozprzestrzenia.
Każdego dnia coraz więcej osób usuwa mięso ze swojej listy zakupów. Najnowsze dane USDA[1] wskazują, że spożycie mięsa jest obecnie najniższe od trzech dekad. Tylko w ostatnich dziesięciu latach zanotowano u Amerykanów średni roczny spadek spożywania mięsa w diecie wynoszący 9 kg, zaś pomiędzy 2009 a 2012 r. podwoiła się liczba zwolenników diet wegańskich. Jeśli będziemy utrzymywać takie tempo - a bardzo prawdopodobne, że tak się stanie, a nawet, że ono wzrośnie - to nasze światowe zdrowie będzie zrewolucjonizowane.
Przechodząc na dietę roślinną, pomagamy nie tylko swojemu zdrowiu, ale również naszej planecie - Ziemi. Nie zdajemy sobie sprawy, że spożywając mięso, przyczyniamy się do zwiększenia emisji gazów cieplarnianych, która przez to przewyższa tę wytwarzaną przez wszystkie środki transportu na całym świecie. Ostatnia analiza przeprowadzona przez Worldwatch Institute[2] wykazała, że jedzenie zwierząt i ich produktów ubocznych powoduje 51 proc. globalnego ocieplenia. Wspierając przemysł hodowlany, tracimy więcej połaci ziemi i zasobów - zwierzęta, które hodujemy, by je zjeść, spożywają siedem razy więcej ziarna, niż cała populacja USA! Pomyśl, ile ziemi moglibyśmy ocalić i ile głodujących ust moglibyśmy wykarmić, mając to całe pożywienie. Że nie wspomnę o tym, ile zwierząt możemy oszczędzić, stosując dietę wegańską - ratujemy mniej więcej 200 żywotów zwierząt przypadających na osobę rocznie. Gdy zasiadając do posiłku, położysz na talerzu rośliny zamiast mięsa, to nie tylko ty na tym skorzystasz, ale również planeta i wszyscy na niej żyjący.
Oczywiście, każdy z nas potrzebuje trochę pomocy, żeby zacząć, i to jest w porządku. Jest to jeden z powodów, dla którego 3-tygodniowe programy, jak plan posiłku z tej książki lub nasz 21-dniowy kickstart, są takie efektywne. Trzy tygodnie dadzą ci wystarczająco dużo czasu na przetestowanie nowego podejścia do jedzenia i poczucia na własnej skórze, co ma ono do zaoferowania. W ciągu trzech tygodni twoje kubki smakowe zaczną doceniać i rzeczywiście preferować świeżą, zdrową żywność. W tym czasie możesz także zaobserwować takie skutki, jak utrata wagi (jeśli próbujesz schudnąć), przypływ energii, lepsze trawienie i więcej. Spróbuj! Zastosuj plan żywieniowy Laury, by cię prowadził, i zobacz, co o tym myślisz. Mam dobre przeczucie, że ci się spodoba.
dr Neal D. Barnard
Założyciel i prezydent Komitetu Lekarzy
na rzecz Medycyny Odpowiedzialnej (PCRM[3])
oraz autor książki Żywność dla mózgu.
DA5 nie jest krótkoterminową, modną dietą, jest ona stworzona tak, by działać przez dłuższy czas - dopiero wtedy będziesz mógł w pełni odczuć jej działanie. Na początek możesz ją stosować przez 21 dni, ale gdy - i jeśli - będziesz gotowy, aby była ona twoim stylem życia, ta książka pomoże ci to osiągnąć.
Tak w skrócie Dieta Alkaliczna na 5 oznacza spożywanie bogatych w błonnik, węglowodany i ubogich w tłuszcz wegańskich (niezawierających składników pochodzenia zwierzęcego) dań przygotowanych z dużej ilości zasadotwórczych składników, takich jak zielone warzywa liściaste, owoce, ziemniaki i warzywa korzeniowe, ryż i inne gotowane węglowodany. Musisz też pić odpowiednią ilość czystej wody - co najmniej 2,5 litra dziennie.
Ponieważ kupiłeś tę książkę, masz prawo do darmowej, przygotowanej przeze mnie, kolorowej ściągawki dotyczącej Diety Alkalicznej na 5, którą możesz wydrukować i przyczepić na ścianie lub trzymać w komputerze i korzystać z jej wskazówek. Otrzymasz też darmowy film instruktażowy, który nagrałam dla ciebie. Wystarczy, abyś wszedł na stronę www.Alkaline5Diet.com i użył hasła laurawilson.
Jeżeli potrzebujesz indywidualnych wskazówek, które pomogłyby ci w stosowaniu diety alkalicznej przez 21 dni i dłużej, odwiedź moją stronę internetową (patrz: Źródła). Organizuję regularne wydarzenia online oraz udzielam indywidualnych porad, które naprawdę ci pomogą, przyspieszą efekty, a przede wszystkim sprawią, że będzie to twoja zasługa.
Rozwój DA5
Zapewne zastanawiasz się, w jaki sposób odkrywałam korzyści płynące ze stosowania diety alkalicznej i jak rozwinęło się to w DA5. W skrócie mówiąc, powstała ona w wyniku połączenia walki, którą musiałam toczyć ze sobą, traktowania siebie jako "królika doświadczalnego", obserwacji, czytania i nauki, sprawdzania, co działa, a co nie poprzez eksperymentowanie z nowymi rzeczami, pracy jako kierownik badań w służbie zdrowia w Wielkiej Brytanii, treningów atletycznych, osiągnięcia tytułu Zaawansowanego Instruktora na siłowni oraz Zarejestrowanego Dietetyka, prowadzenia wywiadów z innymi ekspertami od zdrowia i nieustannego prowadzenia badań przez ostatnie 15 lat. Wszystko to powiązałam z dużą dawką wiary w osiągnięcie sukcesu i pragnieniem pomocy innym ludziom w walce z ich problemami zdrowotnymi.
Sprawdziłam na sobie wszelkie możliwe diety i obserwowałam, jak zmienia się moja sprawność fizyczna i wydajność, gdy brałam udział w maratonach, trójbojach i w trakcie tańca. W tym czasie zawiodłam się więcej razy, niż mogę spamiętać, ale też dzięki temu poznałam i rozwijałam to, co znacznie poprawia zdrowie i pozwala zachować energię.
Rozmawiałam z wieloma doktorami i ekspertami, pomagałam dziesiątkom tysięcy osób z całego świata, które odwiedzały moją stronę internetową, a także wielu przyjaciołom i członkom rodziny i otrzymywałam od nich wszystkich informacje zwrotne. Badania, działanie, ciekawość i pasja sprawiły, że poświęciłam się mojemu życiowemu celowi - pogoni za doskonałą sprawnością fizyczną i zdrowiem, uruchomieniu strony internetowej, aby pomagać innym, i ostatecznie - napisaniu dwóch książek (do tej pory) na temat diety alkalicznej i naturalnych sposobów na zdrowie. Organizuję też wielkie seminaria zdrowotne zwane Natural Health and Vitality Conference[14], gdzie spotykają się przodujący światowi eksperci i przedstawiają swoje poglądy i doświadczenia związane ze ścieżką do doskonałego zdrowia.
Książka jest zbiorem wszystkiego, czego od 1995 roku się nauczyłam i co zaobserwowałam w temacie zdrowia z różnych punktów widzenia i źródeł. Dlatego warto zauważyć, że korzyści płynące z diety alkalicznej nie są tylko moją opinią. Jestem tylko posłańcem, który przekazuje i udostępnia te uniwersalne prawa dotyczące zdrowia i obala niektóre mity na temat zdrowia i choroby, które media nam ciągle przedstawiają.
Tak naprawdę po pracy po obu stronach barykady - wykonywałam badania medyczne i zajmowałam się naturalnymi sposobami na zdrowie i odżywianie - byłabym kompletnym głupcem, gdybym przegapiła, jak wygląda optymalna dieta człowieka. Dlatego też, mając na uwadze następujące kryteria, zaprojektowałam Dietę Alkaliczną na 5:
- Systematyczność - jest łatwa do nauczenia się, wprowadzenia i powtarzania, aby uzyskać trwałe, dobre rezultaty.
- Trwałość - możesz ją stosować nawet przez następne 20 lat.
- Bogactwo składników - dostarcza ciału wszystkich potrzebnych makro- i mikroelementów.
- Dostępna i możliwa do stosowania we współczesnym społeczeństwie i bardzo łatwa do przyswojenia przez całe rodziny.
- Możliwość spożywania 100-procentowo wegańskich produktów - dla ludzi, którzy chcą wykorzystać "złoty standard" diety frutariańskiej.
- Wspiera zarówno wydajność atletyczną, jak i siłową.
- Wspomaga regenerację ciała i uzdrawianie bez uciekania się do leków.
- Wygodne i szybkie przygotowywanie potraw.
- Pełna radość z jedzenia bez ograniczania kalorii.
Sukces DA5 leży w jej prostocie. Stosuję ją przez lata i wprost ją kocham! Jestem pewna, że po tygodniu jej stosowania odczujesz jej działanie w praktyce i również ją pokochasz.
Złe wieści: odwaga, zamieszanie i skomplikowanie
W poprzednim rozdziale napisałam, że przekonania i praktyki dotyczące zdrowia "oddalają" się od siebie. System zdrowotny oparty na medycynie konwencjonalnej jest na jednym końcu, a na drugim zaś jest "oświecone", alternatywne i żywieniowo zrównoważone podejście do zdrowia.
Ogólnie rzecz biorąc, musimy wybrać jedną ze stron wraz z jej zestawem przekonań. Nie można jednak powiedzieć, że są one niezależne od siebie - medycyna konwencjonalna odgrywa znaczną rolę w naszym życiu (szczególnie w nagłych wypadkach, ale także, by uzupełnić wartości odżywcze w niektórych sytuacjach).
Każdy, kto poświęcił czas i mądrze poszukał informacji na temat zdrowia (poza tymi powszechnie prezentowanymi przez media) i jest gotów wziąć odpowiedzialność za swoje zdrowie (a nie przenosić ją na inną osobę w sytuacji, gdy "coś pójdzie nie tak"), dojdzie do wniosku, że trudno jest wybrać coś innego niż oparte na świadomym odżywianiu podejście do zdrowia i kierowanie się nim w życiu.
Jest to dosyć odważny wybór. Jeżeli zdecydujesz, że twoje zdrowie jest w twoich rękach, i odpowiednio dostosujesz nawyki żywieniowe, możesz poklepać się po plecach, bo jest to śmiała decyzja. Smutne jest to, że większość ludzi nigdy nie poświęci czasu, żeby poznać prawdę, i nie dokona tego wyboru.
Pamiętaj: Szczęście sprzyja odważnym!Będziesz nagrodzony za swoje wysiłki.
Największą pomyłką, jaką popełnia wiele książek i stron internetowych o diecie alkalicznej, jest definiowanie pokarmów kwasotwórczych i zasadotwórczych. Wiele z nich klasyfikuje żywność na podstawie pH jej formy fizycznej, a nie "popiołu", który powstaje w ciele po jej strawieniu (to jest prawidłowa klasyfikacja).
Powoduje to spore zamieszanie, co tydzień dostaję e-maile od ludzi, którzy chcą wprowadzić pozytywne zmiany w zdrowiu i odżywaniu, ale są skołowani przez sprzeczne informacje na temat diety alkalicznej - głównie dotyczą one owoców, czy są one zasadowe czy kwasowe i czy powinny być spożywane w niewielkich czy w dużych ilościach. Mogę ci powiedzieć, że owoce powinny być przeważnie spożywane w dużych ilościach, ale najlepiej jako osobny posiłek lub przed innymi pokarmami. Najlepiej, gdy odczekasz co najmniej 2 godziny, zanim zjesz jakiś owoc - w przeciwnym wypadku zacznie on fermentować szybciej niż inne pokarmy i może być kwasotwórczy.
Ta rozbieżność w wiadomościach płynących od znawców diety alkalicznej wcale nie pomaga, ponieważ ostatnią rzeczą, której potrzebujesz, gdy zbierasz się na odwagę i dyscyplinę, by wypróbować nowy system żywieniowy, są sprzeczne informacje.
Ostatnia "zła wieść", jaką mam dla ciebie, dotyczy skomplikowania diety alkalicznej. Jej zasada jest bardzo prosta: spożywaj alkaliczne produkty i unikaj tych kwasowych. Gdy już wiesz, co jest czym, wydaje się to łatwe, prawda? Generalnie tak powinno być, ale wiele książek ma tendencje do komplikowania spraw. Rozpisują się o suplementacji srebrem koloidalnym i uziemianiu, podają, że musisz kupić kiełkownicę, suszarkę do warzyw, blender do soków i mnóstwo innych rzeczy.
Są to tylko zbędne informacje, to tak, jakbyś próbował biegać zanim nauczysz się chodzić. Musisz najpierw zacząć od picia dużej ilości wody, wyeliminowania palenia, alkoholu, rafinowanych tłuszczów i przetworzonej żywności, zanim zaczniesz się zagłębiać w szczegóły związane z suplementacją czy akcesoriami. Nie ma sensu, na przykład, abyś sadził swoje warzywa, jeśli ciągle pijesz napoje gazowane i jesz mnóstwo śmieciowego jedzenia.
Najpierw należy skupić się na najważniejszych kwestiach, a u większości osób, które chcą wejść na ścieżkę alkalicznego zdrowia, dotyczą one częstszych ćwiczeń i lepszego snu, spożywania odpowiedniej ilości roślinnych węglowodanów, picia większej ilości czystej wody, zmniejszenia stresu i wyeliminowania szkodliwych toksyn z diety. Gdy już uporasz się z tymi tematami, możesz zająć się bardziej szczegółowymi elementami diety alkalicznej. Rzucanie się na wszystko na starcie może być zbyt przytłaczające i skomplikowane, a na pewno nie uda ci się w tym wytrwać przez dłuższy czas, ponieważ będzie to zbyt dużym obciążeniem, zarówno fizycznym, jak i psychicznym.
Dlatego właśnie napisałam Dietę Alkaliczną na 5 - książka ta przedstawia bardzo prosty sposób na spożywanie pięciu posiłków dziennie, które sprawią, że zalkalizujesz swoje ciało, jedząc proste, smaczne dania, które każdy może z łatwością przygotować.
Z pomocą tysięcy subskrybentów i klientów, dzięki ich pytaniom, uwagom i doświadczeniom, opracowałam prostą Strukturę dla Optymalnego Zdrowia i Uzdrawiania składającą się z siedmiu kwestii, które pomogą ci osiągnąć wyjątkowe zdrowie dzięki diecie alkalicznej. Wszystko to poznasz w dalszej części książki, ale poniżej przedstawiam zestawienie siedmiu podstawowych elementów potrzebnych dla doskonałego zdrowia:
1. Światło słoneczne i głębokie dotlenienie.
2. Nawadnianie.
3. Sen i zrównoważony odpoczynek.
4. Naturalna żywność alkaliczna.
5. Wyeliminowanie kwasotwórczych toksyn.
6. Ruch i postawa.
7. Pozytywne nastawienie i emocje.
Kto wygrywa, a kto przegrywa?
Tak jak w przypadku bogacenia się, poprawa zdrowia wymaga od nas nauki i działania, a przede wszystkim zaprzestania tych czynności, które robią ludzie, którym się nie udało.
W skrócie mówiąc: ludzie, którym udało się osiągnąć dobre zdrowie, jedzą żywność alkaliczną, tym samym unikają kwasotwórczych toksyn i świadomie wybierają styl życia to promujący. Ci, którym się nie udało osiągnąć dobrego zdrowia, żyją według innych zasad, praktyk i nawyków żywieniowych, chociaż niewiele im brakuje, by ów sukces osiągnąć.
Zwycięzcami w tej grze o zdrowie są ci, którzy się angażują, uczą się i zgodnie z tym działają. Przegrani to ci, którzy się nie angażują i dalej otrzymują papkę od mediów, firm farmaceutycznych i przemysłu żywieniowego, lub są po prostu zadowoleni ze swojego zdrowia, spoczywają na laurach i cały czas pobierają depozyt ze swojego banku zdrowia, nic nie inwestując.
Najgorzej jest wtedy, gdy myślisz, że się angażujesz i idziesz dobrym torem, ale czerpiesz ze złych informacji. Stephen Covey[15] kiedyś powiedział: "Jeżeli drabina nie opiera się o właściwą ścianę, każdy nasz krok szybciej prowadzi nas to złego miejsca".
Moją misją jest upewnienie się, że drabina większości ludzi opiera się o właściwą ścianę i wspinają się oni po zdrowie, a nie po chorobę. Mimo wszystko większość z nas szczerze chce być w pełni zdrowia i osiągać jak najwięcej dla siebie i najbliższych. Tragedią jest, że przez złe informacje, pomimo szczerych intencji, wszystkie nasze wysiłki prowadzą do choroby.
Co mają wspólnego wszystkie wymienione czynności: bieganie, wąchanie kwiatów, bycie blisko wody i śpiewanie?
Wszystkie one zwiększają dotlenienie organizmu.
Być może bieganie jest najbardziej oczywistym przykładem, ponieważ nasze tętno podwyższa się i oddychamy wtedy głębiej, aby tlen rozprzestrzenił się po naszym organizmie i odżywił nasze mięśnie. Ćwiczenie zmusza nas do głębszego oddychania, zaś śpiewanie wymaga głębokiego i kontrolowanego oddychania przeponowego, dzięki czemu jest świetnym sposobem na dotlenienie całego ciała. Będąc piosenkarką w różnych zespołach i chórach przez wiele lat, mogę z pewnością stwierdzić, że śpiew jest nie tylko "dobry dla duszy", ale również przynosi korzyść dla fizycznego samopoczucia.
Znaczenie głębokiego dotlenienia
To jest całkiem proste: nasz poziom zdrowia zależy głównie od naszego poziomu energii. Energia powstaje na poziomie komórkowym w naszym organizmie, a komórki potrzebują dużo tlenu do wytworzenia ATP1 (Adenozyno-5´-trifosforanu[19]), który nas napędza.
Bez odpowiedniej ilości tlenu nie moglibyśmy wyprodukować ATP, a bez niego umarlibyśmy. Dlatego możemy wstrzymać oddech tylko na bardzo krótki okres, zanim będziemy w poważnych kłopotach. Zdrowe komórki w naszym organizmie są aerobowe i tlen jest tam dostarczany jako najważniejszy składnik odżywczy ciała.
W 1931 roku laureat Nagrody Nobla Otto Warburg znalazł związek między tlenem a rakiem2. Odkrył, że przyczyną numer jeden w powstawaniu raka jest brak odpowiedniego dotlenienia na poziomie komórkowym. Stwierdził on, że komórki rakowe "kwitną" w środowisku beztlenowym, zaś nie mogą żyć w środowisku bogatym w tlen. Warburg znalazł również związek między pH ciała a chorobą zwyrodnieniową (wliczając w to raka). Uważał, że wysokie pH (tj. komórki alkaliczne) przyczynia się do wzrostu tlenu w komórkach i chroni w ten sposób przed chorobami.
Ponadto głębokie oddychanie pobudza układ limfatyczny, który w przeciwieństwie do układu krwionośnego nie posiada pompy (serce pompuje krew), więc musi być aktywowany przez ruch i głębokie oddychanie.
Stosowanie zasad dotyczących głębokiego dotlenienia
Poniżej zamieszczam kilka świetnych sposobów na dotlenienie twojego ciała i zapewnienie dobrego przepływu tlenu do twoich komórek. We wszystkich następujących wskazówkach - nie zapomnij o tym - ważna jest poprawna postawa, ponieważ garbienie się podczas siedzenia czy stania prowadzi do płytkiego oddechu.
Głębokie oddychanie przeponowe
Dobrze jest wyrobić w sobie nawyk brania dziesięciu lub więcej głębokich oddechów przeponą kilkanaście razy na dzień. W ten sposób rozszerzasz mięśnie przepony i pęcherzyki płucne, dzięki czemu odstresowujesz się i natychmiastowo pobudzasz układ limfatyczny.
Poprawną praktyką jest wzięcie głębokiego oddechu i skierowanie powietrza w dół, do przepony, bez unoszenia ramion, tak że brzuch powinien się powiększyć, a później przy wydechu powinno to wyglądać, jakbyś ściskał plastikową butelkę pełną wody - wyciskając powietrze z twoich płuc.
Świetnym rytmem, który ułatwi ci wdrożenie się w głębokie oddychanie, jest wdech w trakcie liczenia do czterech, trzymanie powietrza, licząc do ośmiu (to daje szansę twoim komórkom na zrzucenie nadmiaru dwutlenku węgla i innych odpadów prosto do dotlenionej krwi), a potem miarowy wydech podczas liczenia do 16 (pozbywanie się toksyn). Podsumowując, proporcje wyglądają tak, 1:2:4 - wdech, licząc do czterech, wstrzymanie przez osiem i wydech przez szesnaście.
Być może będziesz musiał rozbudować i wzmocnić swoje mięśnie, aby to zrobić, ponieważ wymaga to zarówno pewnego stopnia kontroli, jak i sprawności. Na początku możesz poczuć lekkie zawroty głowy, ponieważ twój organizm nie jest przyzwyczajony do takiego wzrostu poziomu tlenu. Jeśli w tym tkwi przyczyna, zacznij od proporcji 1:1:2 - wdech, licząc do czterech, wstrzymanie oddechu przez cztery i wydech przez osiem.
Zrób zestaw 10 tych ćwiczeń oddechowych raz lub dwa razy na dzień; najlepiej robić je jako pierwszą rzecz z samego rana.
Ćwiczenia aerobowe
Jakiekolwiek ćwiczenie, które podnosi tętno i sprawia, że oddychasz ciężej i szybciej, jest dobrą formą ćwiczeń aerobowych. Chód, bieganie, kolarstwo, wioślarstwo, badminton, tenis, łyżwiarstwo, pływanie, taniec, boks, surfing - lista nie ma końca. Wybierz jakieś zajęcie lub kombinację czynności, które lubisz i które są dla ciebie zrównoważone.
Konsekwencja jest tutaj kluczem. Nie ma sensu brać się za jakieś ćwiczenie aerobowe, którego nienawidzisz i uprawiasz je tylko raz na miesiąc. Lepiej jest znaleźć coś, co jest dla ciebie ciężkie lub lekkie, ale co ci pasuje i będziesz się tego trzymać przez dłuższy okres. Staraj się ćwiczyć przynajmniej 30 minut, trzy raz w tygodniu, ale najlepiej, jakbyś robił to pięć razy w tygodniu lub jeszcze lepiej - codziennie.
Jako przykład możesz na początek chodzić żwawo przez 30 minut w poniedziałkowe, środowe i piątkowe ranki, a jeździć na rowerze we wtorkowe wieczory, pływać przez 30 minut w czwartkowe wieczory i chodzić na lekcje tańca jive lub tańca ulicznego w piątkowe wieczory.
Alkaliczna wskazówka
Zanim zaczniesz jakikolwiek reżim ćwiczeniowy, jest zalecane, abyś zasięgnął porady swojego profesjonalnego lekarza.
Śpiew
Używanie starego dobrego gwizdka (lub granie na jakimkolwiek instrumencie dętym lub dętym blaszanym) jest świetne na głębokie dotlenienie twojego organizmu. Zazwyczaj - i zwłaszcza gdy nauczyłeś się technik oddychania dla śpiewu - bierzesz szybkie wdechy prosto z przepony, a zaraz potem powolne, kontrolowane i zrównoważone wydechy, aby zaśpiewać nuty. To jest dobry sposób na to, aby głębokie, efektywne oddychanie sprawiało radość i było przyjemne!
Dlatego codziennie włącz radio lub włóż do wieży stereo swoje ulubione CD i śpiewaj przez 10 minut.
Korzyści płynące z zastosowania tych zasad
Kiedy zaczniesz wcielać w życie niektóre lub, mam nadzieję, wszystkie praktyki dotyczące głębokiego dotlenienia, doświadczysz kilku wyraźnych korzyści, jak:
- Bycie bardziej zrelaksowanym, skoncentrowanym i spokojnym, a mniej zestresowanym.
- Bardziej efektywny układ odpornościowy, powodujący spadek zachorowalności na mniejsze lub większe choroby.
- Silniejsze główne mięśnie brzucha i płaski brzuch.
- Poprawiony odcień skóry.
- Zmniejszenie bólu w plecach, szyi i stawach.
- Ulepszona gibkość.
Dodatkową zaletą spożywania naturalnej żywności alkalicznej jest eliminacja lub co najmniej ograniczenie konsumpcji i korzystania z niezdrowych kwasotwórczych toksyn. Można je podzielić na dwie grupy:
- jedzenie i napoje,
- produkty domowe, kosmetyki i środki związane ze środowiskiem.
Byłoby wielką szkodą jeść mnóstwo świeżych, surowych owoców i warzyw, a następnie zmarnować ich korzystne działanie, zakwaszając (czasami nieświadomie) swoje ciało kosmetykami, środkami chemicznymi, jedzeniem i piciem. W tym rozdziale znajdziesz czytelną listę rzeczy, na które powinieneś zwracać uwagę i których, w miarę możliwości, powinieneś unikać.
Dlaczego eliminowanie toksyn jest ważne?
Wokół nas jest mnóstwo rzeczy, które mogą wytrącić nasze ciało z równowagi zasadowej. Powinniśmy być ich świadomi i robić wszystko, aby były jak najdalej od naszego życia.
Wiele z tych toksyn jest mocno rozreklamowanych, a niektóre z nich są nawet promowane jako zdrowe i korzystne dla człowieka. Pozostałe nie są nawet oznaczone jako niedobre dla nas. Musisz mieć na uwadze, że na świecie jest wielu ludzi, którzy kierują się różnymi pobudkami, innymi niż zdrowie i zapobieganie chorobom i ich leczenie, i nie chodzi tu tylko o koncerny farmaceutyczne. Dlatego też powinniśmy być czujni i wziąć odpowiedzialność za swoje zdrowie.
Kwasotwórcze toksyny bezpośrednio zakwaszają ciało i potrzeba dużo "prawidłowego działania", aby przywrócić mu zasadowość. Udowodniono na przykład, że potrzeba 32 szklanek wody, aby zneutralizować jedną puszkę koli, a w trakcie transportu jest ona klasyfikowana jako silnie żrąca substancja1.
Nie jest więc do końca prawdą, że "dobre" rzeczy równoważą te "złe". Tych dobrych musisz robić dużo więcej, aby zachować prawidłowe pH krwi i by twoje ciało nie musiało korzystać ze swoich "alkalicznych zapasów", by przywrócić jego homeostazę (tj. optymalne pH krwi - 7,365).
Pomyśl o tym w ten sposób: gdy jest ci gorąco, twoje ciało się poci, a żyły przesuwają się ku powierzchni skóry, aby cię ochłodzić. Gdy jest ci zimno, twoje ciało będzie drżeć i będziesz miał gęsią skórkę, aby się rozruszać i ogrzać. Dzieje się tak, ponieważ optymalna temperatura ciała wynosi 37,5°C i jeżeli zmieni się chociaż o trochę, umrzesz.
Podobnie się dzieje, gdy twoja krew stale jest na skraju zakwaszenia - twoje ciało będzie musiało dokonać odpowiednich działań, aby przywrócić jej prawidłowe pH. Niestety dzieje się to poprzez wysysanie wapnia i innych alkalicznych minerałów z kości i używanie ich do zalkalizowania krwi. Jeżeli taka sytuacja trwa dłuższy czas, mogą się pojawić różne choroby, np. osteoporoza.
Nasze ciało robi to w bardzo sprytny sposób - osłabia mniej ważne elementy, aby ocalić te najważniejsze, a prawidłowe pH krwi jest wymagane do życia.
Oznacza to, że może to trwać wiele lat bez żadnych widocznych objawów czy chorób, ale ciało będzie cały czas w stanie zakwaszenia. W końcu nie będzie mogło sobie z nim poradzić i zakwaszenie objawi się w formie czegoś poważniejszego, np. alergii, problemów skórnych, otyłości lub jednej z trzech poważnych chorób - raka, chorób serca lub cukrzycy.
Innym sposobem, w jaki ciało radzi sobie z zakwaszeniem wewnątrz, jest odkładanie tam nadmiaru tłuszczu i "wyrzucanie" kwasotwórczych toksyn. Często, gdy ludzie zaczynają prowadzić bardziej alkaliczny styl życia i eliminują toksyny, utrata wagi zachodzi naturalnie i nie wymaga praktycznie żadnego wysiłku2.
Eliminacja toksyn połączona ze spożywaniem naturalnej żywności alkalicznej jest wspaniałą polisą na zdrowie. Korzyści z tego płynące zauważysz prawie od razu w postaci lepszego samopoczucia, a z kwestii długofalowych będzie to zwiększona długość życia.
Stosowanie zasad eliminacji kwasotwórczych toksyn
Poniżej przedstawiam zwięzłą listę rzeczy, które zalecam, abyś wykluczył ze swojego życia, albo co najmniej zminimalizował ich występowanie w twoim życiu.
Toksyny zawarte w jedzeniu i piciu
Kofeina: Neurotoksyna i środek moczopędny.
Soja: Zawiera fitoestrogeny, które zaburzają pracę hormonów. Dodatkowo, jeżeli nie jest ona organiczna, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że została zmodyfikowana genetycznie.
Papierosy: Nie są pożywieniem, a mimo to są przyjmowane doustnie. Jeżeli jesteś palaczem, jest to pierwsza rzecz, którą powinieneś zmienić, aby poprawić swoje zdrowie.
Alkohol: Wyklucz alkohol ze swojego życia, albo chociaż poważnie go ogranicz, ponieważ tak naprawdę jest to trucizna. Wielu ludzi jest zaskoczonych faktem, jak bardzo poprawia się ich życie, gdy przestają pić. Możesz spróbować bezalkoholowych win i piw - są całkiem dobre.
Napoje gazowane: Szczególnie napoje o smaku koli są bardzo szkodliwe i kwasotwórcze.
Nabiał: Mleko zawiera miliony komórek ropy. W Stanach Zjednoczonych średnia zawartość komórek somatycznych (ropy) w łyżce mleka wynosi 1 120 0003, i co jest najbardziej szokujące, zauważono, że pozbawiają one nasze ciało wapnia, zamiast je w niego uzupełniać. Żeby się więcej o tym dowiedzieć, przeczytaj o badaniach przeprowadzonych na Uniwersytecie Harvarda4 lub artykuł na mojej stronie internetowej zatytułowany "Is Milk Bad For You?" (adres strony znajdziesz w rozdziale Zasoby).
Mięso: Rolnictwo i ubój zwierząt sprawiają, że zwierzęta wytwarzają duże ilość adrenaliny i innych hormonów stresu, przez co ich mięso jest jeszcze bardziej kwasotwórcze. Dochodzi do tego kwestia pasz modyfikowanych genetycznie i hormonów podawanych zwierzętom, a także klejów i wypełniaczy wstrzykiwanych do wielu przetworzonych mięs. Z roślin możesz uzyskać wystarczającą ilość wysokiej jakości białka.
Współczesne metody hodowli zwierząt wykorzystywane przez przemysł mięsny i nabiałowy często wyglądają tak, że zwierzęta są trzymane w kiepskich warunkach. Jest to również jedna z głównych przyczyn kończących się zasobów naszej planety oraz problemów z zanieczyszczeniem środowiska. Możesz zapoznać się z tymi etycznymi kwestiami związanymi z konsumpcją mięsa i nabiału, by bardziej się przekonać do diety roślinnej. Dla mnie jest to temat, co do którego nie mam wątpliwości.
Pokarmy pakowane i podgrzewane w mikrofalówce: Ubogie w wartości odżywcze w porównaniu do ich naturalnego stanu oraz często pełne chemicznych środków konserwujących i wzmacniaczy smaku.
Gotowane jedzenie: Ogranicz jego ilość i dołóż do diety więcej surowych pokarmów roślinnych. 21-dniowy plan DA5 radzi spożywanie od 20 do 70 proc. surowego pożywienia. Dzięki temu codziennie będziesz zjadać mnóstwo bogatych w wartości odżywcze surowych pokarmów.
Ryby: Jedz sporadycznie, jeżeli starasz się zminimalizować ich ilość, a nie wykluczyć. Wybieraj ryby dzikie zamiast hodowanych. W rybach morskich, takich jak tuńczyk czy miecznik, problemem może też być duże stężenie rtęci.
Oleje rafinowane i sole: Rafinowanie pokarmów sprawia, że są one zbyt skoncentrowane i tym samym nie są dla nas dobre. Dieta bogata w tłuszcz może sprzyjać rozwojowi cukrzycy, ponieważ zaburza ona poziom cukru we krwi. To może ci się wydawać zaskakujące, ale cukrzyca jest często wynikiem zbyt dużej ilości tłuszczu we krwi, a nie cukru. Znam wielu ludzi, którym udało się cofnąć cukrzycę dzięki stosowaniu diety bogatej w owoce (cukier) i ubogiej w tłuszcz. Polecam ci przeczytać Program for Reversing Diabetes autorstwa dr. Neala Barnarda (patrz s. 261), który szczegółowo opisuje ten temat.
Eliminując pokarmy pakowane i przetworzone, sprawiasz, że nie jesz różnego rodzaju szkodliwych chemicznych konserwantów, dodatków, aromatów i barwników. Oto lista niektórych szczególnie paskudnych środków, których należy unikać:
- modyfikowana skrobia kukurydziana,
- aspartam (E951),
- MSG - glutaminian sodu (E621),
- maltodekstryna,
- lecytyna sojowa,
- dwutlenek siarki (E220),
- uwodornione tłuszcze (trans), siarczyn sodu (E221),
- bogaty we fruktozę syrop kukurydziany,
- azotan i azotyn sodu,
- butylohydroksyanizol (E320) i butylohydroksytoluen (E321),
- bromek potasu,
- barwniki spożywcze, takie jak E133, E110, E102 i E124.
Nie jest to wyczerpująca lista dodatków, których należy unikać, ale wystarczająca, by stwierdzić, że powinieneś zminimalizować spożywanie produktów pakowanych, przetwarzanych i rafinowanych (wyjątkiem są organiczne produkty wegańskie), ponieważ są one polem minowym pełnym chemicznych paskudztw.
Alkaliczna wskazówka
Oczywiście nie wszystkie "złe" pokarmy są takie same - lepiej jest zjeść domowy rosół (średnio kwasotwórczy) niż smażoną kiełbasę z frytkami (bardzo kwasotwórcze), a woda gazowana jest lepsza niż napój gazowany. Jeżeli więc nie eliminujesz całkowicie kwasotwórczych toksyn ze swoich pokarmów, świadomie wybieraj te, które są mniejszym złem.
Produkty domowe, kosmetyki i toksyny środowiskowe
Parabeny: Można je znaleźć w większości szamponów i żelów pod prysznic, ale można też dostać produkty, które ich nie zawierają. Presja ze strony konsumentów zmusiła wielu producentów do oznaczania produktów wolnych od parabenów.
Antyperspiranty: Zawierają aluminium, które ma związek z chorobą Alzheimera5.
Laurylosiarczan sodu (SLS): Substancja powierzchniowo czynna, detergent i emulgator używany w tysiącach kosmetyków oraz w przemysłowych środkach czyszczących. Można go znaleźć praktycznie we wszystkich szamponach, pastach do zębów, środkach do kąpieli i podkładach make-up. SLS ma związek z chorobami raka, neurotoksycznością, zatruciem narządów, podrażnieniami skóry i zaburzeniem funkcjonowania tarczycy8.
Kuchenki mikrofalowe: Nie tylko pozbawiają pokarmy wartości odżywczych, ale również szkodliwie wpływają na ich strukturę komórkową, tworząc związki radiolityczne, przez co taka żywność jest potencjalne rakotwórcza7. Nie na darmo działanie mikrofalówki określa się "bombardowaniem".
Amalgamatowe wypełnienia zębów: Rtęć jest dla nas jedną z najbardziej trujących substancji. Jednym z największych niebezpieczeństw takich wypełnień jest niestabilność rtęci - mogą się uwalniać szkodliwe opary. Dobrym pomysłem jest unikanie wstawiania plomb amalgamatowych, możesz też pomyśleć nad zastąpieniem ich (jeżeli masz) białymi wypełnieniami.
Fluor: Znajduje się w większości past do zębów, wodzie kranowej (w niektórych krajach, w innych jest zakazany), puszkowanej żywności, wielu piwach i winach. Fluor może negatywnie wpłynąć na płodność, niszczyć kości i być przyczyną wczesnego dojrzewania u dzieci8. Pastę do zębów bez fluoru możesz znaleźć w sklepach ze zdrową żywnością, a wodę z kranu możesz filtrować lub kupować butelkowaną.
Promieniowanie wi-fi: Udowodniono, że długotrwała ekspozycja na promieniowanie magnetyczne pochodzące z sieci bezprzewodowych komputera, tabletu lub telefonu powoduje wiele problemów zdrowotnych, począwszy od zaburzeń koncentracji i pracy mózgu, aż po bezpłodność9, 10. Tam, gdzie możesz, zamiast wi-fi używaj sieci przewodowej, a na noc wyłączaj router bezprzewodowy, ponieważ może on negatywnie wpływać na sen.
Alkaliczna wskazówka
Przebywanie wewnątrz budynków, w samochodzie lub transporcie publicznym obniża jakość powietrza, jakie wdychasz, i ogranicza przyswajanie witaminy D. Staraj się ograniczać przebywanie wewnątrz budynków i w pojazdach i częściej wychodź na świeże powietrze. Codziennie chodź na spacery lub jeźdź na rowerze.
Korzyści płynące z zastosowania tych zasad
Gdy wyeliminujesz lub zminimalizujesz spożycie toksyn i kontakt z nimi, doświadczysz następujących korzyści:
- Oczyszczenie krwi.
- Oczyszczenie ciała, zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz.
- Silniejszy układ immunologiczny.
- Lepszy nastrój i mniejsze ryzyko depresji.
- Chęć do życia i radość.
- Poprawa pracy wątroby, woreczka żółciowego, nerek i okrężnicy.
- Mniej zatorów, szczególnie w płucach, dzięki zmniejszeniu śluzu.
- Poprawa koncentracji.
- Zmniejszenie uczucia niepokoju i nerwowości.
- Regulacja wagi.
- Poprawa jakości skóry.
- Zwiększenie libido i sprawności seksualnej.
- Spowolnienie efektów starzenia - czucie się i wyglądanie młodziej.
- Poprawa płodności.