Wstęp - Moja historia
Cześć.
Jestem ojcem. Tak jak Ty, a raczej skoro zdecydowałeś się skorzystać z poradnika to nie ojcem, tylko Tatusiem...
Piszę te słowa z nadzieją, że dodadzą Ci one otuchy w tych trudnych chwilach. Wiem jak ciężko potrafi być i z jakimi myślami "tata" w takich sytuacjach może się mierzyć. Pisząc to mój syn ma skończone 5 lat. Walkę o niego zacząłem gdy miał niespełna półtora roku. Myślisz, że w tym momencie jestem już "wygrany"? Zaskoczę Cię... nic bardziej mylnego... Moja przeszłość będzie dawała mi się we znaki zapewne jeszcze przez długi czas. Wystarczająco zdemotywowany? - odpuść... Zaintrygowany? usiądź wygodnie i odnajdź siebie w mojej historii...
Myślisz, że Twoja historia jest zupełnie inna niż wszystkie? - zapewne. Pomimo tego, że temat alienacji rodzicielskiej jest dość popularny, to jednak każdy przypadek należy traktować indywidualnie.
Myślisz że Twój przypadek jest skomplikowany? - to uświadom sobie, że poza wspomnianym 5-letnim synem, jest jeszcze jedna, nieco starsza istota, przy której od urodzenia czuwałem w roli "taty"...
Alienacja rodzicielska.
Kiedy pierwszy raz usłyszałem to określenie, poczułem dziwną ulgę. Nie dlatego, że moja sytuacja nagle się poprawiła. Ale dlatego, że w końcu zrozumiałem, że nie jestem sam. Że to, co przeżywam, przeżywają tysiące innych ojców. Że istnieją słowa, które opisują ten ból, to poczucie bezsilności, tę desperację. I że istnieją sposoby, żeby z tym walczyć.
Dlaczego napisałem ten poradnik
Przez te lata zbierałem wiedzę. Czytałem książki, artykuły naukowe, orzeczenia sądowe. Rozmawiałem z prawnikami, psychologami, innymi ojcami. Popełniałem błędy - wiele błędów - i uczyłem się na nich. Powoli, krok po kroku, zacząłem rozumieć, jak działa system. Jak rozmawiać z sądem. Jak nie dać się sprowokować. Jak budować relację z dzieckiem mimo przeszkód.
Dziś chcę się z Tobą podzielić tym, czego się nauczyłem!
Nie jestem prawnikiem ani psychologiem! Jestem ojcem, tak jak Ty! Ale wierzę, że moje doświadczenie może Ci pomóc. Że oszczędzę Ci części błędów, które sam popełniłem. Że pokażę Ci, że nawet w najtrudniejszych momentach jest nadzieja.
Do kogo jest ten przewodnik
Jest dla Ciebie, jeśli:
*Twoja była partnerka utrudnia Ci kontakty z dzieckiem,
*czujesz, że Twoje dziecko oddala się od Ciebie bez wyraźnego powodu,
*zauważasz, że dziecko powtarza słowa, które brzmią jak "wyuczone",
*stoisz przed rozprawą sądową i nie wiesz, czego się spodziewać,
*czujesz się samotny, sfrustrowany i bezsilny,
*szukasz praktycznych wskazówek, nie tylko teorii,
Jeśli choć jeden z tych punktów do Ciebie pasuje - czytaj dalej. Jesteś we właściwym miejscu.
Czego się dowiesz?
W tym poradniku znajdziesz:
*jasne wyjaśnienie, czym jest alienacja rodzicielska i jak ją rozpoznać,
*przegląd polskich przepisów prawnych dotyczących kontaktów z dzieckiem,
*praktyczne wskazówki, jak przygotować się do badania OZSS,
*listę błędów, których powinieneś unikać,
*szczegółowy opis tego, jak wygląda rozprawa sądowa,
*gotowe wzory pism, które możesz wykorzystać,
*porady, jak budować relację z dzieckiem mimo trudności.
Zanim zaczniemy,
muszę Cię o coś poprosić...
Wiem, że jesteś zły. Wiem, że czujesz się niesprawiedliwie potraktowany. Wiem, że czasem masz ochotę krzyczeć, płakać( tak to nie jest złe! to nie jest oznaka tego że jesteś słaby!), albo zrobić coś głupiego.
Rozumiem Cię. Naprawdę.
Ale proszę - przez cały czas, gdy będziesz to czytał, pamiętaj o jednym:
- Najważniejsze jest dobro Twojego dziecka. (ale najpierw zadbaj o swój dobrostan, bez niego nie będziesz miał siły na zadbanie o dziecko)
- Nie Twoje ego. Nie chęć udowodnienia byłej partnerce, że się myli. Nie zemsta.
Twoje dziecko...
Ono Cię potrzebuje. Nawet jeśli teraz tego nie okazuje. Nawet jeśli mówi rzeczy, które Cię ranią. Gdzieś głęboko w środku tęskni za tatą, który je kocha bezwarunkowo.
Bądź tym tatą - bądź tym tatusiem...
Na koniec jeszcze jedno. Wszystkie przytoczone przeze mnie sytuacje dotknęły albo bezpośrednio mnie, albo osób z mojego bliskiego otoczenia. Historię nie są "wyssane" z palca. Nie taki jest zamiar. Chce, żebyś zrozumiał z czym można się borykać ( chociaż może to być ciężkie ) i dowiedzieć się jak wygląda rozwiązanie owych problemów.
Zaczynajmy...