Oda do Nicości - Jacek Pawłowski

-
Proszę czekać

***

Kobiety? Kobiety, w pewnym wieku, to strata czasu. Zwłaszcza, gdy mieszkają daleko. Daleko, uważam ponad 20 km.

We wrześniu 2019 roku, gdy życie ostatecznie mnie pokonało i wywiesiłem białą flagę, podpisałem z Nim umowę o dzieło. Może pokonanemu, zdradzi swe tajniki. Jutro kończę 56 lat. Zostało mi jakieś 20 lat czasu.

Nic tak nie boli i nie upokarza, jak samotność u boku niekochającej kobiety. To jak życie w cieniu złego Boga. Nie dość, że stworzył nas niedoskonałymi, to jeszcze pogardliwie odwrócił się od nas, nie płacąc alimentów.

Trzeba walczyć z letargiem, próbując wydźwignąć go na wyżyny kontemplacji, podobnie z życiem, decydując się w końcu twórczo je zwyciężyć.

Czytam, myślę, piszę - czy dla kogoś takiego jak ja, może być wspanialsze życie? Dom swój zamieniłem w klasztor. Choć bez Boga, panuje w nim spokój i harmonia.

W młodości i wieku średnim pisałem szybko, uczuciami. Teraz, w wieku dojrzałym piszę wolno, myślami. Połączyć je w jedno, oto moje zadanie. Jak chciał tego Eliot - połączenie uczucia z intelektem.

Dziś są moje 56 urodziny. Czego sobie życzę? By nie dać się więcej życiu wpędzić w ślepą uliczkę.

Może mi się nie udać, ale próbuję, pisząc ratować duszę. A miłość? Miłość, jeśli istnieje, odnajdzie mnie sama.

Przetrwać

Przetrwać

Wszystkie spadki ciśnienia.

Książki - koła ratunkowe rzeczywistości.

***

Mój laptop Lenovo - to hardwear - ciało.

Jego oprogramowanie Microsoft Windows 10

to softwear - dusza.

Softwear

Mego ciała

Dusza

Domaga się

Oczyszczenia i aktualizacji

Po ostatnim cyberataku

Złośliwego wirusa

Fałszywej miłości

Zwanego - Dorotka.

Skaziłaś mą duszę

Nieczystą miłością

Łamiąc przy tym

Naiwne zawsze

Serce.

Wyzwolenie od wysługiwania się sprawom doczesnym

- św. Augustyn.

Chcę umrzeć

Ale zanim to nastąpi

Chcę dotknąć okładki

Tej książki.

***

Niektórzy wierzą już tylko w weekend, i raz na rok w last minute, najlepiej z all inclusive.

"Oto ludzie wędrują, aby podziwiać szczyty gór, spiętrzone fale morza, szeroko rozlane rzeki, Ocean otaczający ziemię, obroty gwiazd. A siebie samych omijają, siebie nie podziwiają" - Św. Augustyn.

Z T. S. Eliota:

"W moim kresie jest mój początek.

Czym może być wiara w życie, tego nie wiem. Dla

chrześcijanina wiara w śmierć, oto, co ma znaczenie.

Artysta powinien prowadzić normalne życie, jeśli ma wykonać swoją pracę.

Dobra poezja powstaje w wyniku oddzielenia "człowieka, który cierpi, od umysłu, który tworzy.

Osobiste doświadczenie w swej największej intensywności, staje się czymś uniwersalnym, tym, co nazywamy "poezją".

Wielki poeta, pisząc samego siebie, pisze swoją epokę.

Powiedziałem do duszy mej, bądź spokojna, czekaj bez nadziei,

bo byłaby nadzieją niewłaściwych rzeczy; czekaj bez miłości,

bo byłaby miłością niewłaściwych rzeczy; jest jeszcze wiara,

lecz wiara, nadzieja i miłość - wszystkie są w oczekiwaniu.

Czekaj bez myśli, bo nie jesteś gotowa do myśli.

Na koniec ból rozdzierający powtórnych narodzin - wszystkiego, co czyniłeś i czym byłeś.

Kto więc wymyślił mękę? Miłość.

Ach, przyjacielu, ty nie wiesz, ty nie wiesz,

czym życie jest, ty, co je trzymasz w dłoniach".

"Dzięki poetom metafizycznym Eliot wyciągnął wniosek, tak istotny dla swojej twórczości, że u poety sposób odczuwania powinien być "bezpośrednio i na świeżo kształtowany przez lekturę i myśli".

Poezja wymaga bowiem, nie tylko dyscypliny i odwagi, lecz również cierpliwości i nadziei".

Krzysztof Boczkowski, w blogu o T.S. Eliocie.

***

Moje odczucia, a za nimi myśli, torują sobie jakimś cudem drogę we mgle depresji - z życia powstałaś, w poezję się obrócisz. Inaczej zginę!

Słowa świętej Katarzyny ze Sieny o ludziach, "którzy tarzają się ciałem i duchem jak świnie, w błocie rozkoszy cielesnych"

Codzienne doświadczenie i objawienie.

Nie każdy wiersz jest poezją.

Prostota, piękno i głębia wierszy Miłosza inspirowały mnie w młodości. Dziś spróbowałem T.S. Eliota, który mnie przytłacza i tylko powiększa stany depresyjne. Jego poematy są rozwlekłe i mroczne jak londyński smog. Stwierdzenie - "Jedynym zdrowiem jest choroba" - jest może i prawdziwe, ale tylko dla poety i tylko poecie może posłużyć, mnie zmroziło i odebrało resztkę nadziei.

Poezja nie powinna odbierać nadziei, wystarczy, że robi to życie.

Natomiast pytanie- "Gdzie jest Życie, które utraciliśmy żyjąc?" - przemawia do mnie całkowicie. Eliot ostatecznie poszedł na łatwiznę i skończył na chrześcijaństwie, od którego ja zaczynam, jako końca pewnej duchowej drogi. Szukać dalej, czy spocząć już tylko na sobie?

Eliot chrześcijaninem, a jak chrześcijanin, to i antysemita.

Poezja, jako akt boski, powinna oferować nadzieję. Mimo wszystko, a może właśnie, tylko dlatego.

Łatwiej uwierzyć w zmartwychwstałego Chrystusa, niż przyjąć chrześcijaństwo w wydaniu rzymsko - katolickim, stworzyło zasady, którym nieustannie od 2000 lat zaprzecza. Nie jestem w tym jedynie protestantem, Luter nie był świętym, epatując nienawiścią do Żydów. Jak można było spieprzyć tak piękną ideę? Zamiast służby wybierając władzę!

"Właściwe działanie prowadzi do wyzwolenia".

Camus.

"Tylko ludzie bez wyobraźni muszą wymyślać wszystko od początku. Prawdziwego artystę poznajemy po tym, jak potrafi on spożytkować to, co zaanektował - a anektuje on wszystko".

Oskar Wilde.

Warto poświęcać życie dziełu? Czasem nie daje ono innego wyboru.

"Sybillo, czego pragniesz? Odpowiadała: "Pragnę umrzeć".

"Przysłowie: "co ma wisieć, nie utonie" wywodzi się z "sądów bożych" średniowiecza. Osobę oskarżoną pławiono w wodzie, a jeśli nie utonęła (co było dowodem, że jest w zmowie z diabłem), wieszano ją lub palono na stosie" - Krzysztof Boczkowski.

Tak zabawiali gawiedź braciszkowie.

Sam na sam ze sobą. Cóż za wykańczający pojedynek!

***

Piszą, że "możliwości rozprawiania o nicości są ograniczone".

Moim zdaniem, w naszych czasach, jest odwrotnie.

"Niebytu nie ma" - pisze Parmenides, a ludzi poszukujących wiedzy na ścieżce nicości, nazywa "dwugłowymi": czyli rozumującymi dwojako, rozbieżnie, bezsensownie.

"W terminologii ontologicznej mówimy więc, o stawaniu się realności z bytu i niebytu. Aby zapewnić tej koncepcji wewnętrzną spójność, Hegel uznał realność niebytu.

Niebyt, wg. Hegla nie posiada potencji realizowania się w konkretnym "czymś".

Z powyższego wynika więc, równo - cenność, bytu i niebytu" Wikipedia.

"Martin Heidegger urealnił niebyt w dużo większym stopniu. Jednym z centralnych pojęć jego filozofii jest bowiem - Nicość (którą można traktować jako synonim niebytu). Byt jest dla Heideggera zjawiskiem powierzchownym; na poziomie "ontologii fundamentalnej" ma miejsce wyłącznie Nicość. Dopiero w wyniku "nicościowania się nicości" wykształca się "coś", które po pewnym okresie bytowania ponownie zanurzy się w Niebyt.

Należy zaznaczyć, że autor tej koncepcji zaleca zawierzenie intuicyjnemu rozumieniu tych pojęć; poprzez metaforę i poezję. Sam autor wyznaje w fundamentalnym traktacie Bycie i czas, że jednym ze sposobów odkrycia tkwiącej u korzeni Bytu nicości jest doznanie uczucia Trwogi (Angst)" - z Wikipedii.

"Urealnienie nicości u Jeana - Paula Sartre'a następuje w człowieku. Zgodnie z programem egzystencjalizmu, człowiek jest bowiem napiętnowany niedającym się pokonać brakiem wynikającym z niepełności jego istoty. Każdy byt posiada określoną istotę, tylko nie człowiek: strona esencjalna człowieka jest z każdą sekundą inna, zmienna, określana przez jego egzystencję; Sartre dopowiada: nieistniejąca.

Słynne zdanie Sartre'a "Człowiek jest tym, czym nie jest i nie jest tym, czym jest" dotyczy tego właśnie aspektu ludzkiej egzystencji: ciągłego niedookreślenia jego istoty, które skazuje go na zawieszenie w etycznej i zarazem ontologicznej próżni. Nicością jest życie człowieka - konkluduje Sartre - skoro jego krótkie wyłonienie się z nicości składa się wyłącznie z kolejnego pasma esencjalnego niebytu" - Wikipedia.

Ani wyrazić ani zrozumieć nie można owego "nie jest" - pisał Parmenides.

Nicość - w metafizyce i ontologii synonim niebytu.

***

IV Interdyscyplinarna Konferencja Naukowa:

Byt - Nicość - Nihilizm

Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego

24-26 kwietnia 2014 r.

Program:

Dwa pojęcia niczego (Parmenides i Leibniz).

Focus imaginarius - problem bytów urojonych i bytów niezmysłowych w myśli Kanta.

"Nicość" w polszczyźnie dawnej i dziś.

Nicość jako źródło sensu? (Sartre)

Kryzys kultury i religijności katolickiej oraz jego przejawy po Soborze Watykańskim II.

Czy jesteśmy sami w tej próżni? (Wokół dramatów Becketta).

Bohaterowie Żeromskiego wobec nicości.

"Inaczej niż być". Od bytu ku nicości w poezji Słowackiego i Leśmiana.

Nicość w Śnie grobów Asnyka.

Trzy razy nicość - poezja współczesna.

Samotne ja i świadomość intencjonalna. Od pustki ku pełni.

Twórczość przeciw zniszczeniu - estetyka metafizyczna Platona.

Galaktyczna pustka

Mówią

Że nicość jako byt

Nie istnieje

Jak nie istnieje?

Skoro istnieje!

Co dzień jej

Doświadczamy.

I nie chodzi tu

O zwykłą melancholię

Czy depresję

Te są tylko stanem

Zamrożenia wartości.

Chodzi tu raczej

Aż

O całkowitą wartości

Utratę.

Zimno mi Boże

Galaktyczna pustka

Międzygwiezdnych przestrzeni

Choć cię tam nie ma

Ogrzej mnie

Samotna istota istoty

Łka do ciebie

Opuściłeś nas

Jak faryzeusz

Od Jezusa

Oczekujemy Znaku

Od Ciebie

Wybrania

Mało mając czasu

Nasze życie krótkie

I doczesne

Ogrzej więc mnie

Tu i teraz

Jak alkohol

Rozlej się we mnie

Daj ciepło i ukojenie

Pod niebem

Zimnych gwiazd.

Im dalej idę

Tym mniej

Wierzę

W twoje

I w moje

Dzieło.

Im dalej

Tym ciemniej.

Może lepiej mi

Pójść do jakiejś pracy

Stemplować znaczki

Osiem godzin dziennie

Nie roztrząsając.

Zapomnieć

O pustce.

Byłaś...

Byłaś mi

Kochanką

Ciałem

Ale nie

Duszą

Byłaś dotykiem

Zapachem

Śmiechem

Żartem

Obecnością

Aniołem

Strąconym z nieba

I przybrałaś dla mnie ciało

O jakim nigdy nie marzyłem

Takie usta robią tylko w niebie

Talię biodra uda i pośladki wyrzeźbił ci

Michał Anioł

Barwę skóry dobrał ci Vincent

A gibkie ciało wprawił w ruch Leonardo

Nim moim marzeniem

Sam Bóg

Nie zepchnął cię na ziemię.

Miałaś Aniele depresję

Gdy znalazłem cię w przychodni

To normalne u Aniołów nagle zepchniętych na ziemię

Potem wdały się liczne choroby nie zaszczepili cię w niebie

Byłem zawsze przy tobie przy szpitalnym łóżku

Czy wybudzisz się

Byłem przy tobie

Bo dla mnie tylko zstąpiłaś z nieba Aniele

Gdy odjęto ci skrzydła

Musiałem cię jakoś ubrać

Nasze długie rajdy po sklepach

Moje podniecenie w przymierzalniach

Wszystko stawało się tak szybko

Miłość odmieniała nam świat

I znowu czułaś się jak u siebie

W niebie Aniele

Byłaś mi

Na kolanach

Słodkim ciężarem

Gdy przytulałem się

Do ciebie

Byłaś mi

Światem

Bez lęku i trwogi

Z którym co dzień się

Witałem

Marzeniem sennym

I cudem codzienności

Byłaś bezludną wyspą świata

Na której spotkała mnie miłość

Byłaś...

Teraz już jesteś

Tylko

Tematem.

***

"I znów postanowiłem spróbować być człowiekiem, tak jak inni ludzie" - Camus.

"Jego serce i ciało domagają się miłości bez miary" - O. Todd, o młodym Camus.

Ludu mój, ludu, cóżem ci uczynił?

"Coraz bardziej jedyną reakcją na świat ludzi jest indywidualizm" A. Camus

"To, czego zamierzam dokonać, będzie miało wartość tylko wtedy, jeśli zmierzę się z tym, co wydaje mi się ponad moje siły. Jeżeli okaże się, że jestem do tego niezdolny, pozostaje mi już tylko sprzedawać samochody" - A. Camus

Ze wszystkich miłości tego świata, dwie mi się spełniły - miłość matczyna i do książek. Jest jeszcze trzecia, wciąż w pełni niespełniona - do pisania. Jeśli chodzi o kobiety, kochałem jedną, ale jak by to określił Camus, była to miłość absurdalna.

Houellebecq jest dla mnie, w swej najgłębszej warstwie, naturalnym spadkobiercą i kontynuatorem francuskiego egzystencjalizmu Jean Paul Sartre'a i Alberta Camus, w lżejszym, XXI wiecznym wydaniu. Wszyscy oni palili ogromne ilości papierosów, a Sartre oprócz tego fajkę. Palenie, antidotum na Nicość, czy tylko jej skutek?

"Widywałem go czasem rano na ulicy Racine'a, jak szedł zasępiony, przygarbiony, jakby ból istnienia przygniatał go do ziemi, w starej, sfatygowanej kurtce z porządnej niegdyś skóry. Człowiek, który stracił umiejętność bycia szczęśliwym, musi wciąż walczyć, choć nie ma już dla niego żadnej nadziei" - D. Demonpion, Michel Houellebecq.

O Houellebecqu będzie więcej w mojej powieści WIELKI GNIEW!, którą zacząłem pisać i przerwałem, na rzecz Nicości.

Niekiedy sam proces pisania jest ciekawszy od samego dzieła. Dlatego tak lubię biografie.

Gdy ogarnia mnie Nicość, desperacko zaczynam szukać źródła inspiracji, tak dla samego życia, jak i pisania. Gdy ją znajdę, tak jak dziś, zmęczony Camusem - biografię Houellebecq'a, wszystko nagle się odmienia, jaśnieje, staje się prostsze, a moje uprzednie znużenie przechodzi w ciekawość. Ta odnaleziona, po latach, na moich półkach książka, pozwoli mi przeżyć kilka następnych dni.

"Życie bez czytania jest niebezpieczne, trzeba zadowolić się samym życiem, a to niesie ze sobą pewne ryzyko"

Houellebecq.