Od Żółtodzioba do Korepetytora - Paweł Tomicki

Reflow text when sidebars are open.
Paweł Tomicki
OD ŻÓŁTODZIOBA
DO KOREPETYTORA
praktyczny poradnik dla przyszłych ekspertów
prywatnego nauczania
Gdy uczysz, uczeń otwiera przed Tobą drzwi do swoich słabości, pokazuje Ci sposób, w jaki myśli i wpuszcza Cię do swojego umysłu. Nie uraź go, nie zawiedź i zachowaj pełną kulturę.
obecnym i przyszłym korepetytorom
Wydawnictwo:
Angielski z Werwą!
ul. Kolejowa 78/46
62-600 Koło
kontakt:
kontakt@angielskizwerwa.pl
korekta, redakcja i łamanie:
Katarzyna Dygudaj
zdjęcia:
Tomigraf - Daniel Tomicki
Miejsce i rok wydania e-booka:
Koło, 2022 r.
isbn:
978-83-964114-0-2
Wstęp
Drugą noc po zabiegu przegrody nosowej spędziłem już w pensjonacie. Po przebudzeniu czułem się nieznacznie lepiej niż pierwszej nocy po znieczuleniu ogólnym. W głowie trzeszczało jak po dobrej imprezie, lecz gdy tylko doszedłem trochę do siebie, usiadłem i zacząłem pisać. To wtedy powstały pierwsze notatki i filary tej publikacji. Dzisiaj wręczam Ci już starannie napisaną książkę, z rzetelnymi informacjami i rozwiązaniami, które sam stosuję w codziennej pracy korepetytora.
Nie jest to ekspresowy, suchy instruktaż dla osób uprawiających "korki" z linkami do stron, gdzie można znaleźć bezpłatne pliki i pomysły na lekcje. Na kolejnych stronach nie znajdziesz gotowych konspektów, obszernych metodologicznych debat, wyników badań, wykresów czy porad prawnych. To pragmatyczny przewodnik po zawodzie mówiący o tym, co naprawdę ma miejsce na podwórku korepetytora.
Niniejsza książka stanowi przewodnik dla osób, które planują lub już zajmują się korepetycjami. Jest oparta na moim doświadczeniu w nauczaniu języka obcego, ale korepetytorzy innych przedmiotów również odkryją tu wiele przydatnych treści. Publikacja ta powstała, aby pomóc między innymi studentom lub absolwentom szkół wyższych, którzy inaczej wyobrażali sobie pracę w szkole językowej czy w oświacie lub tym, którzy nie wiedzą co zrobić ze swoim życiem. Chce Wam pokazać, że jest pewna alternatywa i zademonstruję, jak to wygląda "od kuchni".
Sam zaczynałem od zera i wszystkiego doświadczałem na własnej skórze. Dane mi było wykonywać prace fizyczne, pracować w gastronomii, harować za granicą, a z czasem prowadzić zajęcia grupowe z dziećmi i młodzieżą. Nie wiem wszystkiego o nauczaniu i o uczniach - stale ich poznaję. Nie jestem też geniuszem z języka angielskiego, którego uczę, a moi rodzice nie są native speakerami, od których mogłem się nauczyć obcej mowy.
Z książki dowiesz się o psychologii w nauczaniu, radzeniu sobie w trudnych sytuacjach, o zachowaniu uczniów, istocie kontaktu z ich rodzicami, zauważaniu potrzeb innych, błędach, jakich należy unikać, reklamie, konkurencji, planowaniu kalendarza, elementach savoir vivre, sprawach technicznych, interpersonalnych, pracy z drugim człowiekiem, motywacji, rozwoju zawodowym, stosunku do pieniędzy, odpoczynku czy wypaleniu zawodowym.
Pragnę dołożyć swoją cegiełkę do tego, by korepetytorzy byli inaczej postrzegani, byli lepszymi fachowcami i bardziej szanowali samych siebie. Chcę otworzyć Wam oczy i krzyknąć, że już pora, by wyjść z ukrycia i działać na szerszą skalę ze swoimi korepetycjami, skupiając się bardziej na uczeniu, niżeli ginąć w gąszczu dylematów pośrednio z nim związanych.
Przedstawiona tu wiedza przełoży się na zdobycie przez Ciebie większej grupy słuchaczy i lepsze ich zrozumienie. Podpowiadam jak nie dać się zmiażdżyć przez rynek i ukroić kawałek tortu dla siebie. Każdy korepetytor z czymś się boryka. Jeśli pomoże się Tobie, Ty pomożesz uczniom. Stanę się teraz Twoim korepetytorem, jeśli mi na to pozwolisz.
Piszę bezpośrednio i bez ogródek, a lektura ta ma być lekkostrawna i przyswajalna - jak kromka chleba z masłem. Podaję Ci na tacy konkrety, ale pozostawiam też miejsce na refleksję - stawiając pytania bez odpowiedzi. Dzielę się tutaj tylko tym, co uważam za adekwatne i istotne. Zdecydowałem się, żeby nie wydłużać pewnych rozdziałów tylko dlatego, że wypada powiedzieć wszystko na jakiś temat. Wiele fragmentów wyrzuciłem zanim zdecydowałem się na ostateczną wersję. Nie piszę o rzeczach, o których wczoraj gdzieś przeczytałem i dodałem tylko po to, żeby zwiększyły liczbę stron.
Być może jesteś młodą osobą, podatną na sugestie i szybko inspirujesz się tym, co słyszysz, a Internet jest dla Ciebie źródłem prawdy. Nie opieraj się w pełni na tym, co do Ciebie mówię. Podejmij racjonalne decyzje, które będą dobre dla Ciebie. Nie rób czegoś tylko dlatego, że jakiś autorytet tak zrobił. To, co działa w mojej sytuacji, może nie działać u Ciebie. Bądź rozważny i sprawdzaj wiedzę w różnych źródłach. Doświadczaj, eksperymentuj i czytaj wiele książek, ponieważ każda ma coś ciekawego do powiedzenia, a w żadnej z nich nie jest powiedziane wszystko na dany temat.
Jest mi bardzo miło móc wyjść Ci na przeciw i umożliwić znalezienie odpowiedzi na nurtujące Cię pytania. Jestem przekonany, że informacje tutaj zawarte, będą przydatne i mam nadzieję - wciąż aktualne, w czasach, gdy będziesz je czytać. Mnie wielu rzeczy nikt nie powiedział - do większości doszedłem sam przez wiele lat pracy i obserwacji, ucząc się na własnych błędach i porażkach. W Twoim przypadku może być inaczej. Jeśli w trakcie czytania okaże się, że ta książka jest dla Ciebie zbyt prosta, że już znasz większość jej treści, podaruj ją komuś, komu bardziej się przyda.
Życzę miłej lektury!
Autor
ROZDZIAŁ 01
Ścieżki rozwoju zawodowego
Wiem, że z niecierpliwością czekasz na część o korepetycjach. Sam chciałbym od razu powiedzieć Ci wszystko, co wiem na ten temat, jednak najpierw pora na odrobinę kontrastu. Zacznijmy od popularnych miejsc zatrudnienia pedagogów, studentów, osób mających zapędy do uczenia innych i znających języki obce.
1.1. Szkoła państwowa
Każdemu studentowi lub absolwentowi prędzej czy później przejdzie przez myśl to miejsce pracy. Tak stało się też w przypadku mojego kolegi - Michała. Zawsze wyobrażał sobie bycie nauczycielem, dowodzenie grupą młodzieży oraz pragnął tej odrobiny prestiżu. Posada państwowa jawiła mu się obiecująco - jako ta, która daje możliwość awansu, szkolenia, płatne wakacje, jubilatki, dni wolne od pracy podczas wszystkich świąt w roku, poparcie przez organizację związkową, terminowe wypłaty, wczasy pod gruszą - słowem raj. Atrakcyjne były też dla niego codzienne spotkania z kadrą i wymiana doświadczeń. Inną zaletą jaką dostrzegał był czas pracy - zwykle godziny 8:00-14:00. Ponadto wiedział, że w jego stronach nauczyciele mogą liczyć na stabilne zatrudnienie i nie mogą być zwolnieni bez względu na efekty ich pracy.
Gdy Michał rozpoczął pracę, dostrzegł inne jej aspekty, z których nie zdawał sobie wcześniej sprawy. Przede wszystkim zrozumiał, że osiemnastogodzinny grafik pracy jest w praktyce nawet trzykrotnie wydłużony, a składają się na niego liczne obowiązki względem prowadzonych uczniów aż z siedmiu klas. Sprawdzanie setek testów i kartkówek w miesiącu, zebrania z rodzicami, rady pedagogiczne, prowadzenie dziennika elektronicznego i precyzyjne określanie wagi ocen, kontrolowanie frekwencji, dyżury, konferencje, pełnienie funkcji wychowawcy i inne obowiązki okołozajęciowe bardzo go zaskoczyły.
Co spędza nauczycielom sen z powiek?
Na tę chwilę w Polsce rodzi się coraz mniej dzieci i zdarza się, że w mniejszych miejscowościach nie tworzą się klasy, co pociąga za sobą redukcję zatrudnienia lub rozdrobnienie etatów. Często nauczyciele muszą zbierać po trzy-cztery godziny w różnych szkołach, aby skompletować swój tygodniowy grafik i tracić czas na dojazdy. Poza tym w szkołach w małych miasteczkach nauczyciele to często jedna wielka rodzina. Czy jako nowej osobie na pewno przypadnie Ci wystarczająca liczba godzin pracy i mniej liczebna grupa uczniów?
W szkołach publicznych grupy językowe są często za duże, a żeby można było odpowiednio podzielić klasę, muszą zostać spełnione konkretne wymogi jej liczebności. Innym dylematem jest zapewnienie ciągłości nauczania na tym samym poziomie co na poprzednim etapie edukacyjnym. Gdy z kolei jedziemy z uczniami na dwa dni na wycieczkę, otrzymujemy wynagrodzenie równe kilku godzinom lekcyjnym, chociaż na wycieczce spędzamy dwie doby.
Zmagania ambitnego pedagoga
Czy osobie sumiennej, dokładnej i ambitnej łatwo jest być nauczycielem? Czy w porę da się zrealizować materiał i wszystkie założenia zajęć? Michał nie brał tych pytań wcześniej pod uwagę. Teraz musiał nauczyć się dystansu do swojej pracy i tolerancji pewnej niedokładności. Odkrył też, że droga do awansu nie jest usłana różami, a rywalizacja wśród kadry i zabieganie o zasłużenie się dla szkoły to wielkie wyzwanie.
Młody nauczyciel, który trafia w mury szkoły świeżo po studiach nie ma dostatecznego przygotowania i staje przed pewnym stresem. Zostaje sam na sam ze swoją klasą i ma do spełnienia wiele zadań poza samym uczeniem. Czy może liczyć na czyjeś stałe wsparcie? Niestety, do wielu rzeczy musi dojść sam.
Szacunek uczniów
- Mamo, pan z polskiego szarpał mnie za ucho i bił linijką po rękach - skarży się synek.
- I bardzo dobrze! Jutro powiem mu, żeby Ci jeszcze poprawił kijem po grzbiecie - odpowiada mama.
Mam nadzieję, że Twojemu pokoleniu nie brzmi to znajomo, ale stosunkowo niedawno mniej więcej tak wyglądała szkoła. Nauczyciel budził respekt, szacunek i nierzadko strach wśród uczniów, a nawet rodziców. Nie minęło wiele lat, a dziś to nauczycieli się poniewiera.
Może są to tylko incydenty, będące niczym w skali całego kraju, ale te zachowania niepokoją i o czymś świadczą. Pedagodzy stracili na wizerunku, a drobne reformy szkolnictwa nie rozwiązują ich podstawowych problemów, poza tym współczesna młodzież ma nieograniczony dostęp do wiedzy i jest tak rozwinięta, że szkoła już ich nie ciekawi. Przeładowany program i wielość przedmiotów powodują, że nauczyciel "leci" z tematami zapominając po drodze o dzieciach słabszych, potrzebujących więcej uwagi.
Wśród nas znajdą się osoby, które są przekonane, że praca w legendarnym liceum to prestiż i sama przyjemność. Inni stwierdzą, że szkoła to wymagające, hałaśliwe środowisko, dostarczające wielu bodźców. Jeśli z jakichś powodów myślisz o pracy w oświacie i chciałbyś tego spróbować - nie wahaj się i podejmij ją. Każdy z nas ma inne predyspozycje, przyświeca nam inny cel i powołanie.
Przemyśl:
- Czym przyciąga Cię praca w szkole państwowej? - Czy można zadowolić wszystkich uczniów i rodziców? - Jaki możesz mieć wpływ na wszystko, co dzieje się w klasie? - Czy procedury szkolne nie ograniczają swobody pracy nauczycieli? - Czy wiesz, że Twoja praca będzie monitorowana przez dyrektora szkoły, a nawet kuratorium?
1.2. Szkoła językowa
Koleżanka Dorota zawsze była zdania, że szkoła językowa to kolejne miejsce, które warto dodać do swoich doświadczeń zawodowych. Można tu znaleźć zatrudnienie jeszcze podczas studiów, ponieważ rotacja pracowników jest dużo większa niż w szkole publicznej, a wiedza i podejście do ucznia są ważniejsze niż tytuły i CV. Szkoła językowa pozwala doświadczyć jak wygląda praca w niedużych grupach, co przynosi zadowolenie oraz stwarza większy komfort pracy niż w szkole państwowej, ponieważ uczniom można poświecić więcej uwagi.
Dorota bardzo ceniła sobie możliwość kontaktu z wieloma grupami wiekowymi: z dziećmi, młodzieżą, studentami, osobami dorosłymi, a nawet emerytami. Ich wiek i poziom zaawansowania języka pozwolił jej zrozumieć z jaką grupą docelowo chciałaby pracować.
Wspaniałą możliwością w szkole językowej
są kontakty z innymi lektorami, wymiana materiałów i pomysłów - do czego zmierzają mądrzy właściciele szkół.
To, ile spotka Cię tutaj biurokracji, zależy również od wyobraźni właścicieli firmy, ale jest jej zdecydowanie mniej niż w placówce publicznej. Oczywiście życie szkoły językowej nie jest pozbawione zebrań, wizytacji dyrektora lub metodyka.
Na rynku znajdziemy szkoły ze stabilną pozycją, wieloletnią tradycją i historią, które oferują swoim pracownikom bezpłatne szkolenia, wyjazdy integracyjne, ale też i takie, które otwierają się i upadają lub nie wypłacają na czas wynagrodzeń.
Czas pracy lektorów
Popołudniowo-wieczorne godziny pracy są naturalną koleją rzeczy w szkole językowej. To czas, kiedy uczniowie kończą swoje szkolne zajęcia, a dorośli wracają z pracy. Dorota zawsze wiedziała, że nie powinna liczyć na urlop w środku roku szkolnego czy dni wolne w tygodniu. Gdy prowadzisz swoją grupę jesteś w pewien sposób niezastąpiony. Uczniowie chcą co tydzień widzieć na zajęciach właśnie Ciebie, a Ty nie możesz pozwolić sobie na to, żeby inny lektor stał się Twoim konkurentem i rozkochał w sobie Twoich podopiecznych. Po takim zastępstwie może się okazać, że stracisz autorytet w oczach uczniów i przestaniesz ich inspirować, ponieważ przez chwilę doświadczyli czegoś atrakcyjnego i magicznego.
W szkole językowej zostanie Ci zaoferowane stosunkowo niewiele godzin w tygodniu, ponieważ placówki te nie polegają jedynie na Tobie, a godziny rozkładają się na wszystkie zatrudnione osoby. Takich lektorów musi być więcej na wypadek urlopów macierzyńskich, zwolnień chorobowych czy sytuacji losowych, a rekrutacja trwa przez cały rok.
Zarobki w prywatnej szkole
Szkoły językowe oferują stosunkowo niskie stawki i zdecydowanie podpisują z pracownikami umowę zlecenie. Oczywiście, można zarabiać więcej, gdy znamy kilka języków, mamy specjalizację biznesową, wieloletnie doświadczenie, inne talenty i dyplomy, okazujemy wartościowe certyfikaty czy uprawnienia egzaminatora maturalnego. Rzadko jednak spotyka się starszych lektorów z długim stażem pracy, ponieważ osoby te po prostu podnoszą swoje kwalifikacje, zakładają własną działalność lub szukają stabilnego etatu przy umowie o pracę - w końcu kiedyś trzeba pomyśleć o składkach emerytalnych.
Zyski dla szkoły powstają, gdy odliczymy koszty wynajmu sali lekcyjnych, biura, prowadzenia strony internetowej, obsługi księgowej, prawniczej, reklamy, podatków, innych kosztów stałych i drobnych rachunków, które nie od razu przychodzą na myśl. Poza tym sami właściciele szkoły też muszą z czegoś żyć.
Jeśli właściciel Twojej szkoły językowej nastawiony jest na zyski lub, co gorsza, nie do końca rozumie pracy jaką wykonujesz, prawdopodobnie nie będzie się z Tobą liczył. W razie sytuacji podbramkowych, konfliktów z rodzicami czy kłopotami z dyscypliną na zajęciach odpowiedzialność i wina spadną na Ciebie, ponieważ w końcu to "klient ma zawsze rację".
Gwarancja zatrudnienia
Trzeba liczyć się z tym, że szkoła językowa zawsze może zawiesić nasze godziny zajęć i wysłać na nieodpłatne wolne - na przykład, kiedy chwilowo zabraknie pracy lub rozwiąże się grupa. Możemy też zostać zamienieni na "lepszy model" lub powoli wyparci, gdy zakończymy współpracę z obecnymi uczniami, ponieważ pojawi się ktoś, kto rokuje lepiej niż my. Bywa, że koniec roku szkolnego oznacza koniec współpracy w takiej firmie. Ponadto lektor w prywatnej placówce zarabia tylko wtedy, gdy przychody otrzymuje szkoła, czyli gdy odbywają się zajęcia.
Przemyśl:
- Czy praca w szkole językowej to wieloletnia perspektywa, czy przejściowe zatrudnienie? - Ile warta jest Twoja godzina pracy? - Czy stawki oferowane przez szkoły językowe są dla Ciebie satysfakcjonujące? - Czy szkoły językowe zwracają koszty eksploatacji pojazdu, jakie powstały w wyniku dojazdu do grup, które utworzyły się w różnych częściach miasta? - Czy brałeś pod uwagę otworzenie własnej szkoły językowej?
1.3. Korporacja
Jest godzina 8:00 rano, gdy Kamil zaczyna swoją pracę. Wszyscy jego koledzy ubrani są podobnie jak on - formalnie i wizytowo. Czuć zapach perfum, a poranny szmer powoli przybiera na sile. Każdy siedzi przy własnym stanowisku, w swoim dziale, ze świeżą kawą: księgowe z księgowymi, menadżerowie z menadżerami, eksperci sprzedaży również razem. Wszyscy wiedzą, jakie mają obowiązki. Jedni pracują powoli, inni wpadają w jakiś pościg - kto więcej, kto szybciej, ponieważ liczą na bonus lub awans. Są pochwały i nagany. Witamy w korporacji...
Korporacja to często firma międzynarodowa, która zatrudnia całe sztaby najlepszych specjalistów z wielu gałęzi rynku. Awans stoi przed Tobą otworem, jeśli tylko jesteś gotowy na wyrzeczenia i dodatkowy wysiłek. Pracujesz w młodym, dynamicznym zespole i poznajesz zwyczaje biznesowej komunikacji i zachowań. Wiedza i umiejętności, jakie możesz zdobyć, wykraczają daleko poza języki obce. "Język to tylko takie ciastko do kawy - ale gdzie jest ta kawa?" - mówi Kamil, widząc potrzebę stałego rozwoju, ponieważ skończył wyłącznie filologię.
Kamil przyzwyczaił się już do niespodziewanych nadgodzin, wyznaczania co miesiąc nowych celów, zdobywania klientów, częstych zebrań i późnych kolacji z zagranicznymi gośćmi. Chlebem powszednim są dla niego obowiązkowe wyjazdy na kolejne szkolenia do odległych miast, gdzie spędza nawet kilka dni. Kamil zdaje sobie sprawę, że pracując w korporacji nadwyręża swój czas prywatny, musi nabywać masę nowych umiejętności, uczestniczyć w dynamicznych planach sprzedaży i zaspokajać szereg oczekiwań swoich zwierzchników.
Korporacja ogranicza swoich pracowników
procedurami, które nie zawsze pozwalają
być kreatywnym indywidualistą.
Większość osób zatrudnionych w koncernach nie pracuje na swoje nazwisko, choć owszem - rozwija się, rozbudowuje swoje CV i zdobywa nowe kontakty.
Poznałeś już trzech moich znajomych i dowiedziałeś się co nieco o ich pracy. Ale czy to jedyne ścieżki kariery? A czym Ty chciałbyś się zajmować? Może planujesz zostać szkoleniowcem albo współpracować z wydawnictwami i redagować podręczniki? A może warto zostać autorem kursu językowego, metodykiem, członkiem Okręgowych Komisji Edukacyjnych w roli egzaminatora maturalnego lub wstąpić w szeregi Kuratorium Oświaty? A może jest coś innego, co bardziej pasuje do Ciebie?
Przemyśl:
- Ktoś powiedział, że etat w szkole państwowej to jak praca w korporacji. Czy bardzo się mylił? - Czy jesteś stworzony do pracy dla kogoś, czy na własny rachunek? - Czy zniewolenie przez jakikolwiek system pracy można nazwać stabilizacją?
ROZDZIAŁ 02
Korepetycje
Nadszedł wreszcie czas na temat z okładki - korepetycje. Czy korepetytor to profesor z wąsami i brodą do ziemi, który już ledwo chodzi, ale ma doświadczenie absolutne i wiedzę kilkunastu pokoleń? To niewykluczone. Korepetytorzy są w różnym wieku i każdy z nich ma do przekazania pewne wartości. Często są to też osoby młode, jak studenci czy nawet licealiści, zaangażowani jeszcze we własną edukację. Czy korepetycje to zajęcie dla osób, których powołaniem jest propagowanie posiadanej wiedzy? Czy Ty się do nich zaliczasz?
Są osoby, które korepetycjami zajmują się dorywczo, a inne traktują to zajęcie naprawdę poważnie i nawet biorą pod uwagę założenie firmy. Czy jest to przerażająca wizja? Czy należy obawiać się prowadzenia działalności gospodarczej? Z góry nie uprzedzaj się do niczego, ponieważ pewnego dnia może się okazać, że z uśmiechem na twarzy pobiegniesz do urzędu, aby złożyć wniosek do rejestru podmiotów gospodarczych (CEIDG).
Zadaj sobie pytanie:
Czy praca, którą dzisiaj wykonujesz to zajęcie,
w którym chcesz się widzieć za trzy, pięć, dziesięć lat?
Jeśli odpowiesz sobie przecząco, to znaczy,
że trzeba ją zmienić nie za dwa lata, ale dzisiaj.
Może pomyślisz: "Tylko po co miałabym udzielać korepetycji? Przecież jest tyle ciekawych i dochodowych zawodów. Na pewno wszędzie przyjęliby mnie z otwartymi rękoma i sowicie wynagrodzili za unikalną wiedzę, jaką posiadam". Na dobrą sprawę sam już dokładnie wiesz, po co miałbyś zająć się uczeniem innych, skoro trafiłeś na tę publikację. Chcesz się tylko upewnić, czy to się opłaca, może dowiedzieć się co można robić inaczej, natomiast zainteresowanie powstało, zanim zacząłeś czytać pierwsze strony. Jeśli temat korepetycji nurtuje Cię i utrzymuje się w głowie przez kolejny miesiąc czy rok, to znak, że warto tego spróbować. Na własnej skórze przekonasz się, czy jesteś w stanie zajmować się tym długoterminowo i czy przynosisz innym pożytek. Mnie zajęcie się wyłącznie korepetycjami zajęło kilka długich lat, ponieważ kilka razy przeprowadzałem się, studiowałem w różnych miastach i zmieniałem pracę.
2.1. Zalety prowadzenia korepetycji
Możesz mieć w kieszeni kilka języków lub fakultetów, co na rozmowach kwalifikacyjnych będzie nie lada rarytasem, ale czy będzie to oznaczać stabilność zatrudnienia i przyniesie zadowalające wynagrodzenie? Czy jako korepetytor będziesz mógł lepiej wykorzystać swoje umiejętności i spełniać własne założenia? Jakie są zalety pracy korepetytora?
Satysfakcja i budowanie relacji
Pracując z jednym uczniem na raz widzisz owoce Waszej pracy od początku do końca. Masz wpływ na życie drugiego, często młodego człowieka, który dopiero się rozwija. Doświadczasz jak buduje się jego emocjonalność, poczucie humoru, motywacja, zainteresowania i poglądy. Czy to nie przywilej spędzać czas z czyimś dzieckiem i patrzeć jak się uczy i przynosi dobre oceny? Czasem sami dziadkowie nie spędzają tyle czasu ze swoimi wnukami. Czy to nie frajda usłyszeć następujące słowa: "To dzięki Panu czegoś się w życiu nauczyłem" lub: "Bardzo lubię tutaj przychodzić"?
Na zajęciach wiecznie dzieje się coś nowego: co roku pojawiają się nowe podręczniki, karty pracy, materiały wideo i zmieniają się sami uczniowie. Poza tym każdą lekcję zawsze prowadzi się w inny sposób. Nie można więc powiedzieć, że wpadłeś w rutynę, ponieważ każdy uczeń jest na swój sposób wyjątkowy i niesie ze sobą inną historię. To, jak prowadzisz zajęcia i co prezentujesz uczniom, zostaje z nimi na lata.
Uczniowie nie są jak petenci w biurach czy klienci restauracji, których trudno sobie przypomnieć, a tym bardziej spotkać ponownie. Słuchacze na korepetycjach powiedzą Ci więcej o sobie i bliżej się poznacie. Ponadto nauczysz się rozmawiać z osobami o specyficznych charakterach i z różnych środowisk. Niekiedy nawet zaznajomisz się z całą historią życia młodej osoby. Jeden z moich uczniów uczęszczał na zajęcia przez wiele lat. W tym czasie najpierw miał dziewczynę, która z czasem "przemieniła się" w narzeczoną i wreszcie w żonę. Finalnie urodziło im się dziecko. Czy nie jest wspaniałe móc obserwować, jak Twoi podopieczni dorastają i usamodzielniają się?
Jeden uczeń opowiedział mi o podróży swojego znajomego na Antarktydę, ktoś inny o wakacjach na Filipinach, walce byków w Pampelunie, chińskich super szybkich kolejach, ktoś jeszcze o prawdziwym ataku plemienia afrykańskiego na turystów w hotelu w Kenii, o buddyzmie, spotkaniu z kobrą, pełnym turbulencji locie na Hawaje czy wyścigach rajdowych.
Swoboda w działaniu
Jako korepetytor masz możliwość stosowania wybranych przez siebie materiałów, a zajęcia prowadzisz własnymi metodami.
To Ty decydujesz,
co sprawdza się najlepiej
i nie musisz podążać za czyimiś wytycznymi.
Nie podlegasz też okresowym kontrolom dyrekcji szkoły, nie piszesz sprawozdań, raportów, nie przygotowujesz ocen opisowych, nie uczestniczysz w radach, zebraniach i nie jeździsz na wycieczki szkolne. To wszystko daje swobodę pracy, ogranicza zbędny stres i przekłada się na efektywność zajęć.
Elastyczny czas pracy
"Oferujemy elastyczne godziny pracy, w młodym zespole, w prężnie rozwijającej się firmie" - na pewno znasz podobne hasła z ofert pracy i wiesz jak pokrywają się z rzeczywistością. Przy korepetycjach możesz dowolnie formować swój grafik pracy i w granicach rozsądku przekładać lub anulować zajęcia. Sam decydujesz o przerwach między zajęciami w taki sposób, aby móc odpocząć lub bez pośpiechu zjeść. Korepetycje są wkomponowane w rytm roku szkolnego, więc wszystkie możliwe święta w roku są dla Ciebie dniami wolnymi od pracy. Nie prosisz się o urlop, ponieważ masz go pod dostatkiem właśnie w te dni, kiedy nikt nie myśli już o nauce, ale o odpoczynku. Możesz cieszyć się feriami jak za czasów szkolnych, a nawet zorganizować sobie dłuższe wakacje z bliskimi.
Brak szczególnych formalności
Przy niewielkiej liczbie uczniów i ograniczonej kwocie przychodu można działać legalnie w ramach działalności nierejestrowej. Nie wymagane jest posiadanie wykształcenia, koncesji czy certyfikatów. Oczywiście mile widziane są ukończone studia, ale podstawą jest faktyczna wiedza i choć podstawowe pojęcie o metodyce nauczania. Poza tym działalność korepetytorska nie wymaga dużych nakładów finansowych - w dzisiejszych czasach raczej każdy wyposażony jest w laptopa, Internet, a nawet drukarkę.
Gwarancja zatrudnienia
Czy korepetycje to przejściowa moda, czy może zajęcie na lata? Zajęcia prywatne są programem naprawczym dla systemu edukacji i nie przestaną istnieć jutro, ponieważ nie pojawiły się też wczoraj. To, co jest użyteczne i potrzebne szybko nie zniknie. Podstawowe przedmioty maturalne nie pójdą w niełaskę, a ich obecność na egzaminach to praktycznie gwarancja tego, że będzie dla Ciebie praca. Poza tym nie ma ograniczeń terenowych w kwestii zdobywania klientów. Możesz pracować w kilku lokalizacjach: u ucznia, u siebie oraz zdalnie - w dobie Internetu i płatności elektronicznych świat nie ma już granic.
Sam uczysz się i rozwijasz
Każda nowa lekcja jest nową lekcją również dla Ciebie i nigdy nie przestaniesz zbierać nowych doświadczeń. Jeżeli studiujesz językoznawstwo lub filologię i udzielasz prywatnych lekcji, obecną wiedzę metodyczną poszerzasz o praktykę. Każdy uczeń skłania Cię do poszukiwań i aktualizowania stanu swojej wiedzy.
Stawka godzinowa
Stawka godzinowa za godzinę pracy jest stosunkowo wysoka, a Ty sam decydujesz o jej wielkości w zależności od swoich kompetencji. "Szefie, mam teraz więcej obowiązków na głowie, a ceny poszły do góry. Może jakaś podwyżka?" - osoby samozatrudnione nie będą z nikim prowadzić podobnych rozmów.
Co trzeba zaakceptować w pracy korepetytora?
- Masz urlop tylko wtedy, gdy sam go sobie zorganizujesz i za niego zapłacisz. - Twoje przychody to czas zamieniony na pieniądze - gdy nie pracujesz, nie otrzymujesz wynagrodzenia. - Wszystkiego musisz osobiście dopilnować (reklama, sprawy podatkowe, opłaty). - Dzień pracy kończy się wtedy, gdy zapełnisz wszystkie okienka w grafiku na kolejny dzień i przestaniesz myśleć o swojej skrzynce mailowej i wiadomościach SMS.
Pierwsze kroki
Zastanawiasz się, jakie kroki podjąć, by rozpocząć pracę korepetytora?
Oto propozycja planu działania:
- zdobycie wykształcenia, - ustalenie swojej dyspozycyjności, - ustalenie miejsca prowadzenia zajęć, - zdobycie materiałów dydaktycznych, podstawowego sprzętu i innych narzędzi, - ustalenie stawki za zajęcia, - marketing własnych usług, - docelowo rejestracja swojej działalności w CEIDG.
Kilka słów na temat wykształcenia
Można powiedzieć, że jeśli Twoimi uczniami są ósmoklasiści, powinieneś mieć wiedzę ze swojego przedmiotu przynajmniej na poziomie matury podstawowej. Jeżeli są to licealiści, trzeba wykazywać się wiedzą przynajmniej z drugiego roku studiów językowych, a jeśli Twoimi uczniami są studenci - wypadałoby mieć ukończone studia drugiego stopnia.
Korepetytor musi mieć o wiele większe
pojęcie na dany temat niż jego uczeń,
aby mógł stanowić dla niego wzór i nie dać się
zaskoczyć byle drobiazgiem, jednak tak naprawdę,
na każdym poziomie znajomości swojego przedmiotu
masz już odpowiednią wiedzę, aby z kimś się nią dzielić.
Równie dobrze możesz nie mieć formalnego wykształcenia, a znać język obcy lepiej niż niejeden absolwent. Istnieją osoby, które udzielają korepetycji będąc jedynie po kursach lub legitymując się certyfikatami. Na rynku mamy znakomicie prosperujące szkoły językowe, których właściciele i kadra nigdy nie uczęszczali na studia językowe. Jeśli posiadasz pewną wiedzę, potrafisz i chcesz ją przekazywać, to być może korepetycje są dla Ciebie odpowiednim wyborem. Uniwersytety pozwolą Ci zdobyć kolejne umiejętności i prestiż, ale mogą poczekać. Odradzam pójście na studia i traktowanie ich jak kursu językowego.
2.2. Oczekiwania względem korepetytora
Korepetycje to strefa indywidualnej pracy z uczniem. Na Twoje zajęcia będą nierzadko trafiać uczniowie, którzy mają już dość uczenia się w grupie. Praca indywidualna to dla słuchaczy więcej okazji do mówienia, większa koncentracja, stała pomoc, lepszy kontakt i mniejszy stres. Ale czy tylko tego oczekują od takich zajęć? A czego wymagają od samej osoby korepetytora? Poniżej przedstawiam kwestie, które okazały się najważniejsze dla moich uczniów.
Cierpliwość i stalowe nerwy
Czy potrafisz zachować spokój i nie denerwować się, gdy coś idzie nie po Twojej myśli? Może oczekujesz zbyt wiele od ucznia? "To ty tego nie wiesz? Powinieneś to już pamiętać z ostatniej lekcji" - czy sam chciałbyś usłyszeć od kogoś takie słowa? Uczenie to umiejętność powtarzania w kółko tych samych zasad, zdań i słów, bez cienia zniechęcenia. Bądź wytrwały i nigdy się nie poddawaj. Niekiedy potrzeba tylko kilku dodatkowych przykładów, a uczeń zrozumie dany materiał. Zamiast zachowywać się kąśliwie i okazywać zniecierpliwienie czy spieszyć się wytłumacz dane zagadnienie kolejny raz.
Aktywne słuchanie
Słuchasz czy słyszysz co mówią do Ciebie inni? Jest różnica, prawda? Słuchaj uważnie i nie przerywaj. Musisz wiedzieć dokładnie, kiedy należy wkroczyć z konkretnym komentarzem. To, co chcesz powiedzieć, nie jest ważniejsze od tego, co mówi druga strona. Dopasuj się do rozmówcy i poznaj jego algorytmy komunikacji. Czekaj aż uczeń dokończy swoją wypowiedź, a gdy myślisz, że już możesz skomentować, poczekaj jeszcze chwilę.
Są uczniowie, którzy zadają Ci pytanie, następnie je parafrazują. Po chwili sami na nie odpowiadają, a na koniec znów je powtarzają. Czyżby myśleli na głos? Inni przeciągają swoje odpowiedzi i przesadnie długo wypowiadają wyrazy jakby chcieli w ten sposób pokazać, że intensywnie nad nimi myślą. Niewykluczone, że Ty sam właśnie taki kiedyś nie będziesz. Opanuj sztukę włączania się do rozmowy i zrozum w jaki sposób myśli każdy uczeń.
Młodzież dopiero uczy się wypowiadać i konstruować opinie. Zajęcia indywidualne to dla niejednego ucznia coś nowego - forma nauki, jakiej do tej pory nie otrzymywał. Najpierw staraj się zrozumieć swoich słuchaczy i ich potrzeby, dopiero zabiegaj o to, by zrozumiano Ciebie. Poza tym im lepiej będziesz słuchać, tym trafniejszej udzielisz odpowiedzi. Słuchaj aktywnie i nie wyprzedzaj tego, co uczeń sam chciał powiedzieć własnymi siłami. W innym wypadku poczuje, że jego wypowiedzi uważasz za stratę czasu albo, że go nie szanujesz.
Czas, jaki korepetytor spędza podczas zajęć
na mówieniu, powinien być znacznie krótszy niż ten,
który należy do drugiej strony.
Czy wiesz kiedy należy zamilknąć i zacząć słuchać? Bądź skory do rozmów na wszelkie tematy, wysłuchaj ucznia, gdy chce się podzielić z Tobą wrażeniami z filmu, gier, podróży, powiedzieć o swojej pierwszej pracy czy egzaminie na prawo jazdy. Nie mów o sobie - powiedz uczniowi coś o nim samym. "Gadułami są ci, którzy rozmawiają z Wami o innych. Nudziarze to ci, którzy opowiadają o sobie. Ale ci, którzy mówią Wam o Was samych to czarujący gawędziarze"1.
"Pik..., pik..." - nie jesteś w supermarkecie, gdzie kolejny produkt przesunięty nad czytnikiem wywołuje dobrze znany dźwięk. Podczas zajęć nie myśl o tym, co nie jest z nimi związane. Skup się na uczniu i zatrzymaj swoje myśli na tym, co dzieje się tu i teraz. Pokaż, że do każdej lekcji podchodzisz poważnie, że nie szukasz czegoś co chwilę, nie odpływasz myślami. Nie obracaj się na krześle, nie kiwaj, nie stukaj palcami, nie rozkręcaj długopisu i nie baw się przedmiotami. Podczas pewnych zajęć czwartoklasista zapytał mnie: "Przestał się pan już bawić tym zszywaczem?" - postaraj się nie dopuszczać do takich sytuacji.
Otwartość w dzieleniu się wiedzą
Chętnie i otwarcie dziel się tym, co wiesz i nie zachowuj szczegółów tylko dla siebie. "Jeszcze to muszę mu zaraz dopowiedzieć, a to pokazać na tablecie...", "A może dziś zaskoczę go jeszcze tym..." - wszystko jest z Tobą w porządku, jeśli słyszysz takie głosy.
Uczniowie mówią, że najlepszy korepetytor
to taki, który "dobrze tłumaczy", czyli przekazuje
wiedzę w odpowiednich porcjach, w sposób zrozumiały,
przystępny, z szacunkiem do niewiedzy i poglądów słuchacza
oraz adekwatnie do poziomu jego rozwoju społecznego.
Nie zgrywaj profesora i nie czekaj na oklaski. Nie jesteś po to, żeby czarować słowami i układać z nich kwieciste bukiety. Wiedza, którą przekazujesz ma być rzetelna, kompletna i pozbawiona niedomówień.
Mów prawdę i bądź autentyczny,
a czego nie wiesz - po prostu sprawdzaj nie robiąc z tego
tragedii i nie katując się za własną niewiedzę.
Zawsze możesz odpowiedzieć "Nie wiem, ale na przyszłe zajęcia sprawdzę to dla Ciebie". Pracuj na miano osoby, której można zaufać i z czystym sumieniem polecić innym. Uczeń może Cię pytać o co tylko chce. Twoim obowiązkiem jest dostarczyć mu informacji teraz lub później.
Dbanie o samopoczucie ucznia
Czy uczniowi należy wytykać wszystkie błędy, jakie popełnia? Pozwól mu poczuć się swobodnie i trochę improwizować. Pracowałem kiedyś z chłopcem, który wycofywał się z wykonywania zadań, które były większym wyzwaniem. Blokował się bardzo już na sam widok karty pracy i gubił łzy, ponieważ czuł, że może sobie nie poradzić. Niech uczeń poczuje, że jest już gotowy zmierzyć się z czymś trudniejszym. Pewnie często zauważasz jego postępy, ale o nich nie mówisz. Dostrzeż to i nie pozwól mu odejść załamanym z myślą, że dziś coś małego sprawiało mu kłopot. Może przydałaby się mała afirmacja na koniec zajęć: "jestem dobry z angielskiego", "potrafię mówić lepiej", "to jest łatwe"? Pewność siebie trzeba odbudowywać i stale nad nią pracować. Łatwo jest skategoryzować uczniów pod względem ich umiejętności, skazać na zbyt powolny rozwój i utrzymywać, że na więcej ich nie stać. Dostrzegaj talent i rozwijaj potencjał słuchaczy.
Dotrzymywanie obietnic
Odpowiadaj na wszelkie nietypowe potrzeby uczniów. Jeśli obiecasz słuchaczowi coś przygotować na jego specjalne życzenie, nie zapomnij o tym. Gdy zobowiązujesz się przesłać maila z notatkami czy sprawdzić nieznane Ci zagadnienie, trzeba się z tego wywiązać. W przeciwnym wypadku uczeń dojdzie do następujących wniosków: mój korepetytor nie znał tego słowa, nie sprawdził go dla mnie, zbył mnie i pewnie nie pofatygował się go sprawdzić nawet dla samego siebie. Nie zawiedź oczekiwań innych. Ludzi poznaje się przez to, co robią, nie przez to, co mówią. Bądź też gotowy pomóc, zrobić czasem coś, co wykracza poza Twoje kompetencje. To Ty jesteś dla ucznia, nie odwrotnie.
Domyślność, empatia i spostrzegawczość
Nie ignoruj zmarszczonych brwi ucznia i pytającego wzroku. Jesteśmy wyposażeni w różne "czujniki" i intuicję, więc należy z nich korzystać. Pomyśl, co może frustrować Twojego podopiecznego. Uważna obserwacja pozwoli Ci zrozumieć w jakim ktoś jest humorze, czy jest dziś skory do żartów, czy może jest przygnębiony. Ktoś inny może potrzebować chusteczki lub nie mieć długopisu. Najmłodsi uczniowie wstydzą się powiedzieć, że chcą pójść do toalety, że umierają z pragnienia, a inni, że jest im słabo. Warto wtedy w porę zareagować, otworzyć okno, podać szklankę wody czy wyprowadzić na świeże powietrze. Dzieci inaczej informują nas o swoich potrzebach, a większość sytuacji jest dla nich po prostu nowa. A może rodzic powiedział synowi: "Nie chodź tam panu do toalety tylko słuchaj, bo płacę za to ciężkie pieniądze"?
Są też gorsze dni, kiedy uczeń ma chwilową niedyspozycję lub zwyczajnie się zmęczył. Podczas pewnych zajęć skomentowałem, że uczeń jest opanowany, obyty z językiem i swobodny. Usłyszałem wtedy następujące słowa: "Nawet nie wie pan ile emocji kosztuje mnie ta rozmowa". Po niektórych osobach nie widać stresu. Ich ciało po prostu tego nie okazuje. Wejdź w skórę ucznia i poczuj to, co on czuje, zwłaszcza podczas jednych z Waszych pierwszych zajęć.
Niektórzy uczniowie przychodzą na Twoje zajęcia prosto po szkole. Może chcieliby zacząć od pisania, niż mówienia, które byłoby dla nich za dużym obciążeniem? Im wcześniej nauczysz się dostrzegać zmęczenie, tym łatwiej będzie Ci rozumieć sytuację i skuteczniej pracować. Uczeń to nie maszyna zaprogramowana na sześćdziesiąt minut nauki i na różnych etapach zajęć pracuje inaczej.
Obserwacja i odpowiednie działanie
przełożą się na wyższą jakość spotkań.
Jeśli widać, że podopieczny już naprawdę nie przyjmuje
więcej informacji, nie drąż niczego na siłę.
Musisz lubić uczniów w różnym wieku i starać się ich rozumieć, zbliżać się do ich poziomu postrzegania rzeczywistości i uczenia się. Czy to banalne? Wyobraź sobie, że przed Tobą siedzi dziewczynka, która teraz próbuje rozmawiać jak z dorosłym, mimo że jeszcze przed przyjściem bawiła się lalkami.
Dzieci mają własny język komunikacji. Jeśli kompletnie nie idzie Ci dialog z pewnym grupami wiekowymi, nie współpracuj z nimi na siłę. Może jeszcze nie jesteś na to gotowy? Zarażaj pozytywnym nastawieniem, wyciągaj wnioski, szukaj odpowiedzi i eksperymentuj jak być lepszym korepetytorem. Energię, jaką podarujesz swoim uczniom otrzymasz z powrotem w postaci ich zadowolenia, uśmiechu i postępów.
Odpowiednia dynamika zajęć
Czy Wasza lekcja nie przypomina czasem wyścigu z bajki o żółwiu i zającu lub dialogu między Tygryskiem i Kłapouchym z "Kubusia Puchatka"? Czy Wasza współpraca będzie owocna, jeśli Ty będziesz gonił jak napędzony samochodzik, a uczeń z opóźnieniem analizował słyszane treści?
Twój słuchacz może być na co dzień energiczny, ale na zajęciach działać ostrożnie i powoli, choćby z powodu niepewności i w obawie przed popełnieniem błędu. Są też osoby, które mają tej energii za dużo, zachowują się jak "porażeni prądem" i nieustannie spieszą się ze wszystkim, traktując zajęcia jako kolejną atrakcję zafundowaną przez rodziców.
Podczas gdy uczeń myśli nad kolejną odpowiedzią na Twoje pytanie, bądź o krok przed nim - przewiduj co ma się wydarzyć za chwilę. Oceniaj czy Twój słuchacz jest gotowy na następny przykład, czy może dla odmiany trzeba go zająć czymś innym i dać chwilę wytchnienia.
Motywacja
Pokaż uczniom korzyści płynące z nauki Waszego przedmiotu. Może podopieczni uczą się z Tobą miesiącami i biernie odtwarzają pewną wiedzę nie widząc w tym wszystkim głębszego sensu? Poświęć chwilę zajęć na błyskawiczną refleksję i uzasadnienie Waszego wspólnie spędzanego czasu. Niekiedy słuchacze nie rozumieją, po co w ogóle przychodzą do Ciebie na zajęcia i tylko mechanicznie - w krok za rodzicem - wspinają się do Ciebie po schodach. Warto o tym z nimi rozmawiać.
Bardziej lubimy szkołę i dany przedmiot, gdy nie mamy zaległości, panujemy nad materiałem, a może jeszcze potrafimy pomóc kolegom z klasy. Nie potwierdzaj przekonania ucznia, że znalazł się na kolejnych nudnych zajęciach. Motywuj do działania poprzez własne zaciekawienie, pozytywne podejście, energię i uśmiech. Świeć dobrym przykładem, a Twoja postawa niech podpowiada: jestem tu z Tobą duszą i ciałem. Uczniowie będą tak samo naśladować Twoje zaangażowanie jak i niedbalstwo.
Wciągaj ucznia w różne historyjki,
zabawy, wywołuj radość, ekscytację,
zaciekawienie i pobudzaj zmysły i wyobraźnię.
Sprawiaj, aby słuchacze dosłownie "uzależnili się" od jakiejś serii materiału - cyklu komiksów, opowiadań, słuchowisk i niech wyczekują na ich kolejne części.
Niekiedy motywacja ucznia może być niższa niż zakładasz. Ktoś może znajdować się już na skraju wypalenia w nauce z Tobą - trzeba w porę zauważać, gdy zbliża się ten moment. Może warto wtedy zmienić formę pracy lub razem coś ustalić? Nie każdy uczeń to wytrwały wojownik. Postaw się w jego sytuacji.
Czy pracujesz z przekonaniem, że druga osoba jest tak samo zdolna i ma tyle samo sił, co Ty dzisiaj? Wymagaj od podopiecznego tyle, na ile jest w stanie przyswajać konkretny materiał. Duże zagadnienia pokrój na kawałki, mimo że uczeń powinien na obecną chwilę wiedzieć już więcej.
Pochwały
Nie zapominaj zauważać postępów swoich słuchaczy i wykonywanych przez nich prac domowych czy projektów.
Nie chwal jednak uczniów,
ale ich wyniki i wykonaną pracę, np.:
"Jestem mile zaskoczony, jak dobrze
przygotowałeś się do zajęć".
Niech drobne sukcesy Twoich podopiecznych i ich "małe wygrane" nie pozostają niezauważone. Doceniaj zaangażowanie i przygotowanie się do zajęć, nawet jeśli uczeń wykuł się czegoś bezmyślnie na pamięć. Z drugiej strony zachowaj umiar i nie komplementuj za wszystko, co tylko się da. Nigdy nie wygłaszaj fałszywej pochwały lub nie zaniżaj poziomu nauczania, stawiaj uczniowi wyzwania, które możesz ocenić.
Gdy po zajęciach omawiasz bieżącą pracę ucznia, być może w obecności rodzica, zawsze zaczynaj od pozytywnych aspektów jego pracy, dopiero później przejdź do spraw trudnych, skarg i swoich żali. Czy nie stworzyłbyś wrażenia krytyki i ataku, gdybyś zaczął odwrotnie?
Oceń, co brzmi lepiej:
Wariant A:
"Zawiodłem się na przygotowaniu Natalki. Słówek nauczyła się na trójkę, a karty pracy wykonane były tylko połowicznie. Była co prawda zainteresowana lekcją i ładnie przygotowała czytanie, ale to za mało".
Wariant B:
"Natalka była aktywna i zainteresowana lekcją oraz ładnie przygotowała czytanie, jednak słabym punktem okazały się słówka, które oceniam na trójkę. Byłoby też lepiej, gdyby karty pracy były wykonane w całości".
Z drugiej strony, nie owijaj w bawełnę prostych informacji. Raz zauważyłem w mimice i gestach rodzica coś, co dało mi do zrozumienia, żebym porzucił jego zdaniem "puste zachwalanie", przeszedł do konkretów i przedstawił prawdziwy obraz stanu wiedzy ucznia.
Czy od każdego ucznia możesz wymagać tyle samo i wszystkich oceniać jedną miarą? Co jeśli nie każdy ma możliwość uczyć się w domu w ciszy? Może ktoś nie ma swojego pokoju, ma umysł przeładowany innymi przedmiotami, a ambitni rodzice każą jeszcze chodzić na Twoje zajęcia? Niekiedy nawet dostateczne przygotowanie się do lekcji to już duży sukces. Dostrzegaj kogo stać na więcej, a kto dał już z siebie naprawdę wiele.
Gdy dziecko nie może zapamiętać
jednego zagadnienia, naucz je czegoś innego,
jeśli tylko możesz sobie na to pozwolić.
Gdy do głowy nie wchodzą czasy gramatyczne, zabierzcie się za ćwiczenie innych umiejętności i omówienie kolejnych zagadnień, które będą za chwilę potrzebne.
Entuzjazm i uśmiech
Pamiętam okres, kiedy chodziłem na korepetycje z matematyki. Całe zajęcia polegały wyłącznie na patrzeniu się w zeszyt i wspólnym rozwiązywaniu kolejnych nudnych równań. Nie czułem żadnej nici sympatii ze strony swojej korepetytorki. Za każdym razem był to czas ciężkiej pracy, wytężonej uwagi i rygoru. Nauczycielka miała zawsze grobową minę i nie widziała nic innego prócz swojego przedmiotu.
Czy uczący się chcą pracować w takim otoczeniu? A może mile widziana jest odrobina humoru i pogody ducha? Nie bądź poważny jak prokurator. Daj się polubić swojemu uczniowi. Dostosuj się do niego i zaproś do Waszej nauki pozytywne emocje. Spraw, żeby uczniowie lubili z Tobą przebywać.
Każdego ucznia traktuj z należytym szacunkiem - jak ważnego gościa w swoim domu. Dzieci widzą i rozumieją więcej, niż Ci się wydaje, choć nie potrafią jeszcze wszystkiego wyrazić. Nie zapamiętają wszystkich mądrych słów, jakie wypowiesz, ale zawsze będą pamiętać czy czuli się dobrze w Twoim towarzystwie. Twoi słuchacze oczekują, że obsłużysz ich z uwagą i troską. To w końcu nie lada gratka, że mają Cię na wyłączność.
Krótki kodeks odpowiedzialnego korepetytora:
- To, co dzieje się na zajęciach, zostaje między mną a uczniem. - Nie zostawiam ucznia samego podczas zajęć. - Dbam o dobry kontakt z rodzicem. - Nie przychodzę chory na zajęcia.
Kiedy korepetycje na pewno nie są dla Ciebie?
- Nie masz czasu i nie wyobrażasz sobie żeby regularnie poświęcać swoje popołudnia i wieczory. - Zajmowanie się korepetycjami nie idzie w parze z Twoimi obowiązkami w domu i życiem Twoich bliskich. - Uważasz, że wystarczy dać uczniowi "kserówkę" i sam się nią zajmie przez resztę zajęć. - Boisz się rozmów z młodzieżą i jesteś skrajnym introwertykiem, a uczniowie przytłaczają Cię swoją osobowością. - Nie masz warunków do prowadzenia zajęć, a nie możesz dojeżdżać i wykluczasz spotkania w miejscach publicznych. - Nie akceptujesz najdrobniejszej krytyki w swoim kierunku. - Jesteś niecierpliwy, wpadasz w nagłe stany złości i nie potrafisz powstrzymać swojej negatywnej reakcji na kolejny błąd ze strony ucznia. - Nie masz predyspozycji zdrowotnych - męczysz się, gdy trzeba mówić przez wiele godzin lub siedzieć w fotelu.
Jakie podstawowe role pełni korepetytor?
Psycholog
Czy Twoja rola kończy się na uczeniu? Gdy widzisz, że coś leży uczniowi na sercu, po prostu zapytaj, czy radzi sobie ze wszystkim. Bywa, że dzieci z porządnych rodzin, którym na pierwszy rzut oka niczego nie brakuje, mają większe problemy niż pozostałe. Bagatelizujemy sprawy sercowe nastolatków, kłótnie z przyjaciółkami, rodzeństwem, a młodzież bierze to wszystko do siebie. Przecież z tego składa się ich obecne życie.
Nie musisz rozwiązywać czyichś problemów. Niekiedy wystarczy, że pozwolisz się komuś wypowiedzieć. Może uczniowie nigdzie indziej nie mają takiej możliwości? Świat pędzi jak opętany i rodzice często nie zauważają wszystkiego w porę lub w zasadzie nie zajmują się swoimi dziećmi. Pracowałem kiedyś z uczniem, którego wychowywała babcia, a rodzice przebywali gdzieś w świecie i byli wiecznie nieosiągalni. Czy mogłem go nie wysłuchać, gdy pytał o sprawy niezwiązane z zajęciami?
Pytaj swoich słuchaczy choć trochę o życie szkoły czy relacje z rówieśnikami. Bądź człowiekiem przychylnym i pokaż, że zależy Ci, aby ich poznać - nie traktuj ich wyłącznie zawodowo, jak gdyby nie istnieli poza tą sferą. Dużo sprawniej i przyjemniej pracuje się z uczniami, którzy chcą się naturalnie podzielić tym, co spotkało ich w tygodniu, opowiedzieć o studniówce, egzaminach lub kolegach z klasy. Możesz zapytać jak planują odpocząć przed egzaminem, co ich uspokaja, jakie młodzież ma teraz dylematy, z czym sobie mniej radzą, czy czegoś się obawiają w szkole lub gdzie będą aplikowali dalej. Słuchaj też czym uczniowie się interesują i kim chcą być w przyszłości. Może mają talent, którego sami w sobie nie widzą? Może znasz kogoś, kto mógłby im pomóc spełnić marzenia? Czasem tak niewiele potrzeba.
A co jeśli człowiek nie jest człowiekowi z przypadku? Co jeśli nasza opinia lub choćby obecność mogą mieć dla kogoś dużo większe znaczenie niż zdajemy sobie z tego sprawę? Bywa, że jedno zdanie, które Ty powiesz uczniowi będzie miało dla niego o wiele większą wagę niż to samo zdanie wypowiadane regularnie przez kogoś innego. Z drugiej strony, Twoje bycie autorytetem może się jednak szybko skończyć w chwili, gdy spoufalicie się ze sobą za bardzo. Czy na pewno wyjdzie to na plus, jeśli staniesz się zbyt młodzieżowy? Czy za stosowne uznasz użycie następujących słów: "spoko", "luzik", "sorry" w swoich wypowiedziach?
Opiekun
Od chwili, gdy rodzic zostawia Ci swoją pociechę jesteś odpowiedzialny za jej bezpieczeństwo. Po zakończonej lekcji najlepiej zadzwoń do opiekuna i zapytaj czy już czeka w samochodzie. Zdarza się, że rodzice nie przychodzą po odbiór uczniów, ponieważ albo pilnują młodsze rodzeństwo, albo krępują się zapukać i porozmawiać. Czasem ucznia odbierają dziadkowie, dla których wejście na drugie piętro w bloku jest poważnym wyzwaniem. Czy dzieci powinny wychodzić z zajęć same? Czy będą bezpieczne na ruchliwej ulicy? Co sądzisz o poproszeniu rodzica o podpisanie krótkiego oświadczenia, w świetle którego ten zgadza się na samodzielny powrót dziecka po zajęciach na jego odpowiedzialność?
Korepetytor pełni oczywiście jeszcze cały szereg innych mniej lub bardziej istotnych ról. Jest planistą-menadżerem, który ustala terminy i sprawnie organizuje pracę ucznia, osobą doglądającą całego procesu uczenia się, zapewniającą materiały, motywatorem, doradcą czy nowatorem, który wdraża nowe pomysły.
Przemyśl:
- "Bądź sobą" - czy to jedna z gorszych rad, jakiej można komuś udzielić? Podczas uczenia innych przybieramy rozmaite role. Czy faktycznie jesteśmy wtedy sobą? - Świetny korepetytor ma nie być jedynie prezenterem wykładającym to, co wie, ale pokazującym co da się z tą wiedzą zrobić. - Czy uczeń może skontaktować się z Tobą po godzinach Twojej pracy i liczyć na drobną pomoc? - Czy próbujesz jawić się jako osoba charyzmatyczna, a mylisz to z byciem niedostępnym i gburowatym? - "W domu rozmawiam z bratem po angielsku, żeby mama nas nie rozumiała. Czuję się wtedy mądrzejsza" - mówi uczennica. Czy to znaczy, że znalazła swoją motywację do nauki? - Co zrobisz, gdy trafi do Ciebie uczeń, który jest niechętny do nauki? W jaki sposób pokażesz mu, że Twój przedmiot może być ciekawy i ważny? - Czasem na zajęcia trafiają uczniowie po długich pobytach w szpitalu, którym może brakować takiej partnerskiej nauki rówieśniczej. Nie zastąpisz im kolegów, ale możesz wypełnić pewną lukę w ich życiu i stać się namiastką towarzystwa.
Czy zgodzisz się, że...
- uczeń powinien słyszeć na swój temat również te niepochlebne komentarze, co nie powinno być mówione za jego plecami? - uczenie innych to pewnego rodzaju służba?
Jak zareagujesz na te słowa?
- "Dostałam piątkę. Czy jest pan ze mnie dumny?"
Porady:
- Pamiętaj, że uczniowie kopiują dobre i złe zachowania z Twoich zajęć w myśl słów: "Przykład idzie z góry". - Jako korepetytor bądź trochę zadziorny i miej "charakter". - Bądź konsekwentny i niepobłażliwy w przypadku przewinień uczniów. - Bądź wyrozumiały i miłosierny, ale nie głupi i naiwny. - Nie bądź zbyt poufały. - Bądź nauczycielem z krwi i kości. - Ty zaraź słuchacza dobrym humorem, zanim on zarazi Ciebie złym.
2.3. Czas pracy korepetytora
Jak się czułeś, kiedy z czymś przesadziłeś? Może zjadłeś odrobinę za dużo albo zbyt wiele czasu spędziłeś w solarium czy na słońcu? Na pewno wiesz, jakie są objawy przedawkowania czegokolwiek i jaki niesmak po tym pozostaje. Tak samo nie warto przesadzać z liczbą zajęć zaplanowanych na jeden dzień. Czy znasz swoje możliwości i wiesz ile osób dziennie jesteś w stanie przyjąć? Czy powinieneś zgadzać się na dodatkowe zajęcia w godzinach, kiedy nie pracujesz? Czy chcesz w nieskończoność dopasowywać się do ucznia, który po trzech nieobecnościach z rzędu nagle chce się spotkać w środku dnia?
Miałem taki okres w życiu, gdy nie omijały mnie różne problemy - wolałem wtedy pracować więcej, żeby nie koncentrować się na tym, co nie potrzeba. Szybko jednak zrozumiałem, że dzielenie swojej dyspozycyjności na kilka części dnia powoduje zatarcie się granicy między pracą, a życiem prywatnym. Może warto czasem dać za wygraną i nie być "łowcą godzin", a weekend przeznaczyć na odpoczynek z rodziną i bliskimi? Pracuj w sposób zrównoważony, co odwdzięczy Ci się wewnętrznym spokojem. Więcej zadowolenia płynie z korepetytora wypoczętego i wyspanego, który jest prywatnie spełniony i ma czas dla siebie.
Czy korepetycje to praca tylko po południu?
Prowadzenie zajęć w trybie stacjonarnym przypada najczęściej na godziny popołudniowe i wieczorne, więc jeśli będziesz mieć wielu chętnych na swoje zajęcia w okresie wrzesień-maj będziesz wyłączony z wielu aktywności w tych godzinach. Są osoby, którym to nie przeszkadza, ale inni nigdy się na to nie zgodzą. Mając jednak do dyspozycji Internet i miliony potencjalnych uczniów rozproszonych po całym świecie, znajdziesz i takich, których będziesz mógł zapisać w różnych porach dnia.
Długość zajęć i przerwy
Słyszałem o korepetytorce z matematyki, która prowadzi zajęcia bez przerw - jednym ciągiem. Nie wyobrażam sobie kiedy i kosztem czyjego czasu korzysta z łazienki, uzupełnia płyny oraz odpowiada na telefony czy SMS-y o zmianach grafikowych. Już na pierwszy rzut oka widać, że zarówno ona jak i uczniowie tracą na takim rozwiązaniu. Czy sądzisz, że da się tak działać długoterminowo?
Przerwy są po to, żeby uczniowie nie mijali się ze sobą, żebyś mógł na chwilę zamknąć oczy, odświeżyć się czy przewietrzyć pomieszczenie. W przerwach nie planuj czynności, które miałbyś wykonać do końca - pewnie nie uda Ci się napisać całej wiadomości, poprowadzić spokojnie rozmowy telefonicznej czy zjeść do końca posiłku.
Potwierdzanie zajęć
Czy wiesz, że gwarantem udanej współpracy obydwu stron jest sprawne potwierdzanie zajęć? Jest to prosta czynność, której wielu z nas nie wykonuje, ponieważ jest to czasochłonne. Później korepetytorzy zadają sobie nawzajem pytanie: "Tobie też tyle osób odmawia na ostatnią chwilę?". Całe wieki i jeden dzień dłużej może zająć przypominanie słuchaczom, aby pamiętali o terminach zajęć. A co jeśli nie wszyscy prowadzą kalendarz tak, jak Ty, a polegają jedynie na własnej pamięci?
Możesz zapisać ucznia na poniedziałki o 16:00 i wypatrywać go co tydzień o tej porze, jednak to tak nie działa. Ty jesteś zawodowcem w pilnowaniu terminów - nie podopieczny. Potwierdzaj każde zajęcia choćby SMS-em, mimo że zajmuje to codziennie chwilę czasu. W historii wiadomości możesz wejść w istniejącą korespondencję z odbiorcą i kopiować ostatnią wiadomość z potwierdzeniem lekcji. W ten sposób unikniesz pomyłek związanych z godziną czy adresatem wiadomości i zaoszczędzisz sobie pisania tych samych treści na nowo.
Czy zwyczajny SMS to zła podkładka dla terminów spotkań? Nie raz zdarzyło mi się, że ktoś zapukał do mnie podczas trwania innych zajęć i był przekonany, że ustaliliśmy tę godzinę, o której właśnie się pojawił. Wszelkie wątpliwości rozwiewała w takich sytuacjach wiadomość w telefonie. Była to zawsze chwila oczyszczenia mnie z zarzutu o niefachowość i zniesienia dyskomfortu.
Pewna stomatolog prosi swoich pacjentów o potwierdzanie przybycia dzień wcześniej, inaczej wykreśla pacjenta z kalendarza i wizyta tego dnia przepada. Z kolei portal znanylekarz.pl na dwa dni przed wizytą rozsyła SMS-y z linkiem do strony internetowej, gdzie należy potwierdzić lub zmienić termin swojej wizyty. Wreszcie, pewien znany laryngolog rozsyła SMS-y z komputera z informacją o wizycie i prośbą o kontakt w przypadku zmian. Takich wiadomości nie wstydzą się stosować również instytucje czy operatorzy sieci komórkowych, więc dlaczego miałbyś z nich nie korzystać?
Gdy napiszesz wiadomość mailową lub SMS, którego nie chcesz wysłać teraz, zapisz go w kopii roboczej i wróć do niego w odpowiednim terminie. Nikomu nie zaimponujesz wysyłaniem wiadomości po nocy i będzie się to źle kojarzyć. Na wiadomości staraj się nie odpisywać o późnej porze, nawet jeśli przyszły wieczorem. Co jeśli operator dostarczył je z opóźnieniem? Poza tym jesteś wtedy zmęczony i pewnie powstaną jakieś gafy.
Kończenie zajęć przedwcześnie
Czasem trzeba zakończyć zajęcia przedwcześnie, ponieważ uczeń źle się czuje, gdzieś musi jechać lub ktoś już po niego przyszedł. A może akurat Tobie coś wypadło lub w sąsiedztwie zaczął się remont? Czy rozliczysz takie zajęcia tak samo, jak pełne spotkanie i ustalisz termin odrobienia czasu lekcji, który przepadł? Czy wypada tak zrobić zwłaszcza wtedy, gdy jest to jednorazowa sytuacja? Czy uczeń powinien zapłacić tylko za połowę lekcji, gdy spóźnił się na nią trzydzieści minut?
Jeśli okażesz uczniowi odrobinę uczciwości,
to może w przyszłości przyjdzie na Twoje zajęcia
nawet wtedy, gdy będzie mógł być na nich niepełną
godzinę, zamiast kompletnie sobie odpuścić.
Będzie wiedział, że można rozliczyć czas zajęć innym razem. Oceń sam czy osoby, które nadużywają Twojej życzliwości i nie szanują Twojego czasu powinny otrzymać takie miłosierdzie.
Anulowanie zajęć
Bywa, że czekanie na ucznia, to jak wyglądanie na przesyłkę przed świętami, która lubi się spóźnić. Tylko co robić, gdy ktoś faktycznie nie dotrze na zajęcia? Czy uczeń ma w ogóle prawo się nie pojawić? Czy ustaliłeś ze słuchaczami na jakich warunkach mogą odwoływać u Ciebie lekcje? Być może robią to w ostatniej chwili, ponieważ zwyczajnie myślą, że tak można i nie rozumieją, że dla Ciebie ma znaczenie kiedy dowiesz się o zmianach?
Najczęściej początkujący korepetytor zgadza się na każdą anulację i wyrozumiale zapewnia, że nie ma problemu i że każdemu może się to zdarzyć. Czy w ten sposób przypadkiem nie przyzwala na powtarzanie się takiej sytuacji w przyszłości? I właśnie dlatego zdarzy się to jeszcze wiele razy. Tak zachowują się osoby, które obawiają się, że mogą stracić swojego ucznia lub go zdenerwować.
Pewna uczennica przyszła na moje zajęcia, posiedziała piętnaście minut i stwierdziła, że po południu ma spotkanie i musi jednak już kończyć, ponieważ nie może się skoncentrować. Czy coś stoi na przeszkodzie, żebyś poprosił o zapłatę za te zajęcia, a brakujący czas odrobił innym razem? Jest to sygnał, że Twój czas jest cenny i że masz odwagę się odezwać. Czy musi minąć wiele czasu zanim zdecydujesz jak reagować w podobnych sytuacjach?
Zdarzają się też dorośli słuchacze, którym przeszkadza byle niedogodność, typu pogoda czy mecz, którego nie mogą przegapić. Jeszcze inni wpadają w desperację, ponieważ nie odrobili pracy domowej na czas i dlatego ogłaszają swoją nieobecność. Są jednak i takie sytuacje, kiedy uczeń zwyczajnie coś sobie zrobił, źle się poczuł, a będąc jeszcze w szkole nie zdążył powiedzieć o tym rodzicowi. Powodów nieobecności może być wiele i niektóre potrafią być poważne i uzasadnione. Jedna pani dachowała samochodem, innej osobie podczas burzy drzewo przywaliło zaparkowane auto, a ktoś jeszcze miał stłuczkę przy supermarkecie. Czy potrafisz rozróżniać te sytuacje i adekwatnie na nie reagować?
A co jeśli ktoś regularnie opuszcza Twoje zajęcia, ponieważ chce się uczyć tylko doraźnie - pod testy, a figuruje w Twoim grafiku, ponieważ nie umie lub boi się zakomunikować Ci tego bezpośrednio? Przykładem może osoba, która co dwa tygodnie rezygnowała z zajęć dopóki sam nie zorientowałem się, że ta cykliczność nie jest przypadkowa. Są klienci, którzy na krótko zapalą się do wspólnej nauki, chcąc jedynie spróbować jak to jest, przypomnieć sobie czasy szkolne lub zafundować sobie odrobinę rozrywki. Czy warto więc przygotowywać dalekofalowy plan działania na samym początku? Czy na pewno go zrealizujesz?
Tajemnicze zniknięcia uczniów
Był sobie pewien pan, który trzy razy przyszedł na zajęcia, a potem... zniknął! Właściwie to nie wiedziałem czy zgłosić zaginięcie, czy wysłać za nim list gończy. Żarty żartami, a może kolejnych dwóch uczniów, którzy przepadli bez echa porwało UFO, a ja do dzisiaj o niczym nie wiem?
Jeszcze ktoś inny chciał dać sobie szansę awansu i zmierzyć się z egzaminem wewnętrznym w swojej pracy. Tak jak przeczuwałem - przepadł bez słowa zaraz po egzaminie i natychmiast zerwał kontakt. Są też uczniowie, którzy umawiają się na zajęcia, jednak nigdy na nie nie docierają i nie odbierają więcej telefonu. A może komuś nie spodobałem się podczas rozmowy? A może stawka była za wysoka? A jak Ty zareagowałbyś w takich sytuacjach? Czy okazywałbyś niezadowolenie?
Wiele razy zdarzały mi się takie dni, kiedy spodziewałem się wszystkich zapisanych osób, a w rezultacie pojawiała się tylko połowa.
Włącz czujność, gdy uczeń często odwołuje
zajęcia i upewnij się czy rodzic o tym wie.
Znam przypadek dziewczyny, która oszukiwała rodziców i nie chodziła regularnie na korepetycje, zaś pieniądze trafiały do jej kieszeni. Takie rzeczy nie mają miejsca, gdy masz stały kontakt z opiekunem dziecka. Jest to sygnał dla ucznia, że jest pilnowany przez dwie osoby.
Pewien słuchacz nie dotarł na zajęcia ustalone w godzinach porannych. Nie kontaktowałem się z nim jednak, ponieważ byłem przekonany, że pojechał z żoną do szpitala - wcześniej uprzedzał mnie o takiej ewentualności. Pan był jednak pewien, że widzimy się wieczorem i o tej porze pukał do pustego już mieszkania. Tak się zdarza, gdy wiadomości piszesz na przykład po angielsku i ktoś myli dopisek "am" (przed południem) z "pm" (po południu) przy godzinie spotkania. Podobnie łatwo jest pomylić wtorek z czwartkiem (Tuesday - Thursday). Czy wiesz jak w porę zapobiec podobnym pomyłkom?
Część korepetytorów decyduje się na pobieranie płatności za korepetycje z góry, na początku miesiąca i ustala zasady co do odrobienia zajęć, które przepadły. Otwarcie proszą o anulację telefoniczną w postaci wiadomości SMS do 24 godzin przed umówioną lekcją lub do godziny 18:00 dnia poprzedzającego zajęcia. W innym wypadku wpłacone pieniądze przepadają. Gdy anulacja nadchodzi odpowiednio wcześniej, środki przechodzą na poczet zajęć odrabianych w nowym, ustalonym terminie. Czy podobają Ci się takie warunki współpracy? Czy warto tak postępować zwłaszcza na początku swojej kariery?
Szkoły językowe przyjmują płatność zawsze z góry, a umowę można zerwać wyłącznie z miesięcznym wyprzedzeniem. Niemniej, jest to wciąż temat delikatny i wszystko w tym kierunku trzeba robić z głową. Ważne są jasne ustalenia i otwarty apel do uczniów i rodziców o "staranną formę współpracy". Są tacy korepetytorzy, którzy pracują wiele lat i nigdy się nie odważą pobierać opłat za zajęcia, które się nie odbyły. Boją się złej sławy i nieporozumienia z klientami.
Odwoływanie zajęć przez uczniów to niestety część Twojej pracy. Takie osoby będą zdarzały się zawsze - w każdym miesiącu. Z góry przyzwyczaj się do tego, że Twój grafik może być okresowo podziurawiony jak ser szwajcarski i zawsze miej plan awaryjny co zrobić z wolnym czasem w godzinach swojej pracy. Gdy uczeń zadzwoni do Ciebie na trzydzieści minut przed lekcją, ta godzina jest już stracona i trzeba się z tym pogodzić. Nie proś też kolejnego słuchacza o wcześniejsze przybycie. Podczas godzinnego okienka możesz zaplanować kalendarz, sprawdzić prace domowe, wydrukować karty pracy czy uciąć sobie drzemkę.
Dni przylegające do świąt to czas kupowania prezentów, słodkiego lenistwa i ogólnego rozkokoszenia. Odbycie się wpisanych w grafiku zajęć w tym okresie jest tak pewne, jak powodzenie misji sondy na księżycu Jowisza. Na pewno już trochę znasz swoich uczniów i domyślasz się kto lubi skorzystać z dnia wolnego, jeśli nadarza się taka okazja. Najlepiej zapytaj tydzień wcześniej kiedy widzicie się kolejnym razem. Inną popularną praktyką części słuchaczy jest niepojawianie się na ostatnich zajęciach przed egzaminami w myśl stwierdzenia, że jeśli ktoś do tej pory się czegoś nie nauczył, to teraz już się nie nauczy, natomiast w czerwcu wszyscy myślą już o wczasach i gorącym piasku nad morzem.
Kiedyś miałem odbyć ostatnie zajęcia z uczniami w mieście, z którego już się wyprowadziłem. Grzecznościowo pojechałem tam specjalnie dla kilku osób i czekałem w kawiarni. W miarę upływającego czasu otrzymałem kilka wiadomości z prośbą o odwołanie lekcji, co sumarycznie uszczupliło mój dzień pracy do dwóch godzin lekcyjnych. Współcześnie mamy tyle możliwych form komunikacji, że wydaje się to niemożliwe nie poinformować kogoś na czas o zmianie swoich planów, a jednak te sytuacje nie są wyjątkami.
Gdy uczeń przyjdzie za wcześnie
Co jakiś czas zdarza się, że uczeń wpada na pomysł, żeby przyjść wcześniej, planując szybciej skończyć zajęcia. Czy w takiej sytuacji każesz słuchaczowi czekać w poczekalni, aż wybije jego godzina, czy może odliczanie godziny spotkania rozpoczniecie z chwilą, gdy podopieczny się pojawił? Czy rodzic będzie czekał na swoje dziecko również wcześniej? A może mimo wczesnego przybycia skończyć zajęcia o normalnej porze? Czy dokładne manipulacje czasem zajęć nie sprawią, że będziesz wyglądać na kogoś, kto drobiazgowo kalkuluje i wylicza go skrupulatnie co do minuty?
Bywa i tak, że ostrzegający o spóźnieniu słuchacz dociera za wcześnie: "Mogę się spóźnić dziesięć minut, ponieważ stoję przed zamkniętym przejazdem kolejowym" - pisze uczeń. Czytając taką treść zasiadasz więc zadowolony do szybkiego obiadu, a po chwili słyszysz pukanie do drzwi.
Wykorzystanie czasu zajęć
Gdy podczas zajęć sięgasz po materiały, niech nie zapada cisza z Tobą w centrum przedstawienia. Uczeń mógłby w tym czasie nad czymś pracować, opisywać ilustrację czy rozwiązywać kolejny przykład. Angażuj podopiecznego w mówienie i pozostawanie aktywnym przez całe zajęcia. Nie pozwalaj na to, żeby uczeń siedział bezczynnie i patrzył w sufit.
Korepetytorzy niekiedy działają doraźnie (uczeń uczęszcza na zajęcia tylko od testu do testu) i na ogół spędzają mniej czasu ze słuchaczem niż nauczyciele w szkole. Czy zajęcia to zatem czas na rozmowy o krasnoludkach i wczorajszej pogodzie? Rodzic i uczeń oczekują wymiernych rezultatów. W szkole dzieci mają się uczyć i bawić, ale na zajęciach prywatnych szlifować elitarne umiejętności dostępne za wysoką stawkę godzinową. Zastanów się więc czy faktycznie warto jest organizować lekcje świąteczne i zamiast na naukę poświęcać czas zajęć na wykonywanie prac artystycznych.
Pory zajęć
Czy pamiętasz, o której godzinie kończą się konkretne zajęcia? Czy Twój uczeń nie spóźni się w inne miejsce - może na kolejne korepetycje? Czy ktoś nie będzie się o niego martwił? Gdy zawiedziesz i pomylisz godziny, postawisz się w kiepskim świetle. "Co pan tak przetrzymał moją córkę? Za karę czy jak?" - skomentowała matka uczennicy. Podopieczny nie musi kontrolować czasu. Ma czuć się swobodnie i nigdzie się nie śpieszyć.
Nie zerkaj jednak co chwilę na zegarek. Niekiedy powstanie jakieś zamieszanie, na przykład z tytułu spóźnienia się ucznia lub jego wyjątkowych oczekiwań i zapomnisz skontrolować czas zajęć. Raz zdarzyło mi się przez przypadek wypuścić ucznia za wcześnie (byłem przeświadczony, że kończymy o innej godzinie) oraz za późno (lekcja tak dobrze się układała, że nie poczułem zmęczenia i upływu czasu, a wskazówki jakoś tak cicho biły...). Podczas zajęć on-line zerkaj na licznik czasu spotkania w komunikatorze - w ten sposób nie pomylisz się o której godzinie skończyć, jeśli nie znasz na pamięć swojego grafiku.
Gdy nałożą Ci się dwa spotkania na jednej godzinie
Gdy prowadzisz zajęcia w trybie "co dwa tygodnie", które zostają odwołane, zdarza się, że uczeń jest przekonany, iż kolejne spotkanie odbędzie się automatycznie za tydzień, a nie za kolejne dwa tygodnie. Może nawet sam odruchowo powiesz, że zapraszasz w następny poniedziałek i kolizja terminu z innym uczniem będzie gwarantowana.
Niekiedy to uczeń zwyczajnie pomyli dzień lub godzinę. Bądź przygotowany na taką ewentualność - zdarzy się to prędzej czy później. W takiej sytuacji na tę samą godzinę pojawią się dwie osoby. Tylko którego ucznia mamy uczyć, skoro do przedpokoju weszli praktycznie jednocześnie? Czy z każdym z nich zrealizować po pół godziny zajęć i obiecać odrobienie drugiej części lekcji w innym terminie? A może poprowadzić lekcję z tym, który przyszedł pierwszy, a drugiej osobie kazać poczekać, aż po godzinie odbierze go rodzic? Można jeszcze zaparzyć dla wszystkich herbatę i wypić ją w tym powiększonym towarzystwie. Czy masz inną propozycję na tę okoliczność?
Gdy przypadkowo przedłużysz zajęcia
Jest popołudnie i przykładnie pracuję z uczniem w jego mieszkaniu. Do pokoju wchodzi w trakcie zajęć tata z małym synkiem na rękach i siada obok nas na kanapie, a ja zastanawiam się co on tu robi w czterdziestej piątej minucie naszych zajęć. Siedzimy tak wszyscy jeszcze piętnaście minut. Dopiero w samochodzie zdaję sobie sprawę, że przedłużyłem te zajęcia właśnie o ten kwadrans, co oznacza, że jestem spóźniony w kolejne miejsce... Czy kolejne zajęcia z pierwszym uczniem należy skrócić przy najbliższej okazji? A może należy to już tak zostawić, zachować klasę i na pewno nie żądać dodatkowej zapłaty?
Czerwiec - zakończenie roku szkolnego
Każdy sezon ma swój koniec i kiedyś nadchodzi ten upragniony przez wszystkich czerwiec. Słuchacze zaczynają się wtedy wyłamywać jeden po drugim - dosłownie jakby się zmówili. Po zakończeniu tego etapu współpracy podziękuj każdemu z nich. Może nawet już więcej się nie zobaczycie. Gdy na miejscu żegna się z Tobą tylko uczeń, nie zapominaj później zadzwonić do jego rodzica. Każdy słuchacz kiedyś odchodzi, ponieważ korepetycje nie mogą trwać wiecznie.
Niektórzy swoje odejście przekazują w sposób bardzo niebezpośredni: "Mamy remont i chcę zrobić przerwę na okres wakacji" lub "Chcę zrobić sobie przerwę na dwa miesiące, ale sama się odezwę". Osoby, które wypowiedziały te słowa już nigdy nie wróciły. Nie rozpaczaj, gdy ktoś odpadnie z Twojego grafiku, ponieważ na tej osobie świat się nie kończy. Uczniowie rezygnują w różnym momencie i niekoniecznie z Twojego powodu. Gdy ktoś wypowiada Ci współpracę przez SMS, może mimo wszystko warto do niego zadzwonić i zamienić kilka słów? Ważne jest jakie wrażenie pozostawiasz po sobie.
Gdy pewien zaprzyjaźniony uczeń powiedział mi, że rezygnuje z zajęć, odparłem z dystansem: "W porządku - rozumiem. Masz do tego prawo i to jest Twoja decyzja". Uczeń nie krył urazy i był rozczarowany tym, co usłyszał: "Tylko tyle mi pan powie?! Taka reakcja? Po tylu latach wspólnej pracy? No nie spodziewałem się tego". Co o tym myślisz?
Przemyśl:
- Czy wiesz, że niektóre anulacje przychodzą mailem lub kanałem, z którego być może rzadziej korzystasz? - Czy osoba, która notorycznie odwołuje zajęcia na ostatnią chwilę zasługuje na kontynuowanie współpracy? - "Córka nie przyjdzie na zajęcia, ponieważ pada deszcz" - poinformowała matka uczennicy. Czy takie zachowanie jest w porządku?
2.4. Obiekcje, dylematy i mity
"Nie mam doświadczenia i nie wiem jak uczyć"
"Mogę trenować kolejne cztery lata, aż lepiej opanuję swoje umiejętności, ale i tak znajdzie się ktoś, kto mi przyłoży" - powiedział znajomy instruktor sztuk walki. Podobnie jest w Twojej sytuacji - możesz czekać, aż opanujesz swoją wiedzę do perfekcji, ale wtedy już nie będziesz chciał zajmować się nauczaniem z racji zaawansowanego wieku.
A jak znajdujemy zatrudnienie na etacie? Pracodawca często zainteresuje się nami tylko dlatego, że mamy odpowiednią osobowość i wiek potrzebny do pracy w konkretnym zespole, podczas gdy nasze umiejętności i wiedza nie są na najwyższym poziomie. Ważniejsza jest nasza gotowość do nauki, ambicja i zapał. Czy nie tych właśnie cech będą w Tobie szukać również Twoi zleceniodawcy - rodzice uczniów?
Czy sam korzystałeś kiedyś z korepetycji?
Jeśli nie, to może warto byłoby się na takie zajęcia zapisać i poczuć na własnej skórze jak to jest być uczniem?
Możesz odbyć kilka takich sesji stacjonarnie oraz zdalnie i przyjrzeć się pracy korepetytora z różnych stron. Poza tym zacznij sam uczyć innych, a zobaczysz jak korepetycje wyglądają w praktyce i czego tak naprawdę wymaga to zajęcie. Umiejętność prowadzenia zajęć bierze się z liczby odbytych godzin. Z czasem wyrobisz sobie intuicję, własne zdanie i odkryjesz jak radzić sobie w konkretnych sytuacjach. Tego nie zastąpi najlepsza literatura metodyczna. Będziesz mieć oczywiście lepsze i gorsze dni, ponieważ różni są uczniowie, ich rodzice i oczekiwania. To normalne, że gdy coś robi się w życiu po raz pierwszy, najprostsze sprawy spędzają sen z powiek i wydają się skomplikowane.
"Czy jestem w odpowiednim wieku, aby uczyć innych?"
Wiek korepetytora ma na każdym etapie swoje atuty w oczach uczniów. Gdy jesteś młody, cechuje Cię energia, gotowość na zmiany, elastyczność, dyspozycyjność, chęć uczenia się i być może w Twojej ofercie znajduje się usługa dojazdu do klienta. Prawdopodobnie jesteś dobrze przygotowany do zajęć, a to rekompensuje Twój brak doświadczenia. Z kolei, gdy jesteś starszy przypisuje Ci się wieloletnie doświadczenie, ale podejrzewa o popadanie w rutynę, niecierpliwość i wypalenie zawodowe. Jeśli tylko nie odpychasz innych od siebie, nie zasypiasz na siedząco podczas zajęć i nie plącze Ci się język, to wszystko jest z Tobą w porządku. To nie etat, gdzie ktoś decyduje o przebiegu Twojego zatrudnienia w pewnym wieku Twojego życia.
"Obawiam się niektórych osób"
Sam wystraszyłem się kiedyś pewnego klienta. Umówiliśmy się na tłumaczenie kilku dokumentów na miejscu oraz wykonanie połączenia do zagranicznej firmy. Mężczyzna miał znaczną nadwagę, był potężnego wzrostu, opowiadał o swoich problemach z policją, pobytach w areszcie, bójkach i utrzymywał ze mną zbyt bliską odległość. Z kolei jego donośny, tubalny głos sprawiał, że nie czułem się komfortowo w tej scenerii.
Jeśli decydujesz się z kimś na zajęcia, nie możesz bać się tej osoby. Pamiętam sytuację ze szkoły językowej - ojciec ucznia zapytał jedną z lektorek czy jemu też udzieli korepetycji, ponieważ "lubi takie odważne znaki zodiaku". Był to jakiś rodzaj flirtu, który w tamtej sytuacji i towarzystwie osób trzecich przyniósł koleżance tylko niesmak. Kobietom może być czasem trudniej w niektórych sytuacjach. Może lepiej, żeby prowadzały zajęcia u siebie, podczas gdy ktoś z domowników jest obecny? A może dla mężczyzn powinny oferować tylko lekcje zdalne?
"Czy nauka członków rodziny i przyjaciół to dobry pomysł?"
Gdy dawno temu, po raz pierwszy uczyłem młodszego brata, podczas naszych zajęć nie brakowało negatywnych emocji. Wściekałem się, gdy nie mogłem odeprzeć niesłusznych zarzutów o złą wymowę wyrazów hi oraz he. Podczas pracy z członkami rodziny jesteśmy bardziej niecierpliwi i więcej rzeczy nam nie pasuje. Obce dziecko traktuje się podświadomie jako klienta, a osobę bliską jak rozkapryszone dziecko. Czy myślisz, że inaczej będzie w przypadku nauki kuzynów lub znajomych? "Obyś cudze dzieci uczył" - mawia polskie porzekadło, które wskazuje na trud edukacji szkolnej. Czy to powiedzenie przekłada się jednak na realia korepetycji? Czy korepetytorom nie jest właśnie łatwiej uczyć cudze dzieci?
"Czy przyjmować maturzystów na dwa miesiące przed egzaminem?"
Zdarzały mi się takie sytuacje, gdy uczeń trafiał na zajęcia z ogromnymi brakami przed samą maturą i wszyscy czuliśmy przysłowiowy "nóż na gardle". Te dwa miesiące stanowiły dziki pęd i obfitowały w multum prac domowych. Finalnie, ci słabi uczniowie jakimś cudem zdawali swoje matury, natomiast sam wspominam te chwile jako czas presji, dyskomfortu i nieustannego zabiegania o staranną pracę ucznia.
Jeśli młodzieniec w klasie maturalnej czeka do marca z decyzją zapisania się na zajęcia, to jest on całkowicie świadomy tego, co robi. Może na Twoje zajęcia zapisuje się tylko dla świętego spokoju? A może mówi rodzicom, że już pracujecie od września, a Ty dopiero co poznajesz delikwenta? Nikomu nie chce się wierzyć w takie sytuacje, a jednak mają miejsce. Uczniowie są pomysłowi i naprawdę zaradni, choć niekiedy sami "strzelają sobie w stopę".
Wyobraź sobie, że przychodzi do Ciebie student i mówi, że w dwa miesiące chciałby się przygotować do certyfikatu na poziomie "B2+", który blokuje mu obronę. Po krótkiej rozmowie orientujesz się, że poziom jego wiedzy bardzo odbiega od tego, co potrzeba umieć do egzaminu. Co zrobisz? Oczywiście możesz odmówić pomocy tej osobie, ale ona i tak będzie jej zaraz szukać gdzieś indziej. Czy zdecydujesz się na taką współpracę i zostaniesz korepetytorem-ratownikiem?
Przed maturą możesz przyjąć ucznia na konwersacje, doszlifowanie umiejętności, ale czy wystarczy Ci czasu na porządne przerobienie całych działów? Być może uczeń będzie Cię zapewniał, że nie będziesz odpowiedzialny za wynik matury, ponieważ zaczęliście na krótko przed egzaminem. Gdy jednak sprawy pójdą nie po Waszej myśli, w rezultacie winny, chociaż pośrednio, będziesz Ty - z niezdanym egzaminem podopiecznego na swoim koncie. Czy potrzeba Ci tego doświadczać tylko z powodu czyjejś nieodpowiedzialności? Do czego przyda Ci się taka niesława?
Najpewniej nie opanujesz z uczniem wszystkich zagadnień do takiego egzaminu, ale jeśli już decydujecie się na współpracę, musicie obowiązkowo poruszyć każde zagadnienie i starać się zbudować u ucznia tę "intuicję" potrzebną do rozwiązywania kluczowych zadań. Takie dwa miesiące to czas intensywnego wysiłku, który wymaga przekazywania podopiecznemu systematycznie wielu materiałów i podpowiadania licznych "strategii przetrwania". Część prac domowych możesz udostępniać słuchaczowi z kluczem, aby mógł od razu samodzielnie orientować się w tym, czy robi postępy.
"Co pomyślą rodzice uczniów, gdy usłyszą jak uczę?"
Prowadzisz zajęcia on-line z dzieckiem i myślisz, że rodzice przysłuchują się z boku i uczą się razem z nim? Tak właśnie jest - przed komputerem siedzi pół wsi z zeszytami na kolanach, wszyscy notują i powtarzają sobie w myślach... Zejdź na ziemię! Nie jesteś supergwiazdą, która przyjechała z Hollywood, a rzesza paparazzi nie czeka przed Twoim domem. Nie schlebiaj sobie myśląc, że cały dom chce słuchać właśnie Ciebie.
Pracując u ucznia lub zdalnie ktoś z domowników zawsze słyszy jakąś część lekcji - choćby przez zamknięte drzwi. Każdy rodzic chciałby wiedzieć jak ich dziecko sobie radzi - to ono jest zawsze w centrum uwagi i zawsze tak będzie. Co jeśli Ty jesteś tylko mniej istotnym elementem tego przedstawienia? Potraktuj to jako szansę reklamy swoich usług, pokaz cierpliwości, oddania i koncentracji. To takie zboczenie zawodowe, że czujesz się oceniany. Rób to, co do Ciebie należy i na tyle, na ile dzisiaj potrafisz.
Pewna matka wręcz siadała obok mnie i swojego syna żeby nauczyć się jak pracować z podręcznikiem. Po dwóch lekcjach już sobie odpuściła, jednak na kolejne zajęcia zaprosiła znajomą, która choć trochę znała nasz język obcy. Kobieta stanęła dwa metry od nas i z założonymi rękoma przyglądała się naszej nauce. Zaprosiłem ją więc do stołu, przy którym pracowaliśmy i w pewnym stopniu włączyliśmy ją do wspólnej lekcji.
W innym domu matka ucznia też usiadła przy nas, ale tylko przy pierwszych zajęciach, uzasadniając, że musi zobaczyć jak pracujemy, ponieważ tak kazała jej koleżanka. Reakcje rodziców mogą być różne w ich własnym domu, ale czy to powód, żeby zamykać się na ludzi? Na pewno potrafiliby wyjaśnić dlaczego tak się zachowują. Może na kimś się wcześniej zawiedli?
Nikogo nie trzeba przekonywać, że większy komfort to praca z uczniem w zamkniętym pokoju, ale docenisz też sytuacje, kiedy rodzic będzie widział jak pracuje jego dziecko oraz fakt, że później będzie mógł mu pomóc przy lekcjach lub zrozumieć dlaczego postępy mają takie, a nie inne tempo. Rodzic też chce się czegoś nauczyć i nie ma na celu Cię krytykować. Dobrze wie, że tylko on zna swoje dziecko na wylot, a Ty dopiero je poznajesz. A może coś Ci później podpowie?
"Co zrobić, gdy moim uczniem jest osoba publiczna?"
Jak zareagujesz, gdy odkryjesz, że Twoim słuchaczem jest znany lekarz z Twojego miasta, nauczyciel, radny, pracownik sądu, aktor, bogaty przedsiębiorca czy inna sławna osoba? Czy będzie to dla Ciebie jakaś różnica? Czy te osoby będziesz uczył tak samo, czy z jakimś nadzwyczajnym namaszczeniem? Jakie ma to znaczenie czy rodzic Twojego ucznia jest sędzią, burmistrzem, politykiem czy celebrytą? To rodzic Twojego ucznia - jak każdy inny. Gwiazdą jest tylko w swojej pracy. Pomyśl tylko ilu jest sławnych rodziców uczniów, których zawodu nawet nie znasz. Niech nie wpływa na Ciebie czyjeś życie zawodowe - jest to zupełnie odrębny temat.
"Jak reagować na krytykę?"
Świat tak dziś funkcjonuje, że staramy się nikogo nie urazić. Jeśli ktoś był wychowywany w takim obłoczku od urodzenia, może być mu później ciężko w pracy. Na krytykę trzeba się uodparniać i spodziewać się jej. Codziennie jesteśmy na językach różnych osób i na pewno nie zawsze mówi się o nas pozytywnie w sąsiedztwie, wśród znajomych czy Internecie. Z drugiej strony nie można powiedzieć, że prowadzenie prywatnych zajęć jest stale skazane na czyjeś skargi i zażalenia. Każda Twoja pomoc uczniowi będzie zbliżała go do bycia lepszym. Przecież spotykacie się po to, żeby się czegoś nauczył, nie żeby grać w karty, prawda?
Na pewno będziesz wiedzieć kiedy ktoś niesłusznie zacznie Ci coś zarzucać. Nie każdy krytykant ma rację. A może przemawia przez niego zazdrość albo w ten sposób skrywany jest komplement? Podobno osobę mądrą krytyka rozwija i czegoś uczy. Czasem jedno trafne zdanie może zmienić Twoje podejście na lepsze.
Krytyka sama w sobie nie jest negatywna i bolesna.
Jest tym bardziej dotkliwa, im niższa jest
Twoja pewność siebie.
Słuchaj krytyki zwłaszcza od solidnych ludzi. Możesz reagować na nią następująco: "Jak dobrze, że mi pani o tym powiedziała", "To dla mnie bardzo ważne, co pani mówi", "Pana uwagę odbieram w sposób uszczypliwy, ale przyjmuję do wiadomości". Jeśli nawet ktoś Cię skrytykuje w Internecie, pomyśl sobie, że Twoja osoba jest jednak na tyle intrygująca i warta tego, że ktoś poświęcił kilka minut swojego życia na zostawienie tej opinii. A może krytykuje Cię konkurencja, która tylko szuka dziury w całym? "Nikt nie może sprawić, byś poczuł się gorszy bez Twojego przyzwolenia"2.
"Czy ambitne przygotowanie się do zajęć może zaburzyć ich przebieg?"
Skrupulatne przygotowanie się do zajęć, zwłaszcza w klasach starszych może mijać się z celem, ponieważ i tak w 80% przypadków nie zrealizujesz swoich założeń z uwagi na program szkolny, niespodziewane zwroty akcji, zbliżający się test czy indywidualne życzenia słuchaczy. Jeśli przygotujesz wszystko na tip-top, będziesz chciał tego użyć na zajęciach, a to może je pogrążyć. Bądź elastyczny i gotowy na zmianę planów.
"A co jeśli uczeń będzie lepszy ode mnie?"
Nie da się przejść przez życie i nie spotkać nikogo lepszego od siebie. Na Twojej drodze pojawią się uczniowie, których nie będziesz potrafił lub chciał uczyć z racji poziomu zaawansowania ich języka. Zawsze dawaj jasno do zrozumienia jakie osoby uczysz, natomiast, gdy otrzymasz telefon z zapytaniem czy przygotujesz do certyfikatu lub egzaminu, który nawet dla Ciebie jest wyzwaniem, zwyczajnie uśmiechnij się i odmów. Wyraź podziw dla ucznia o wyższych umiejętnościach niż Twoje i otwarcie powiedz, że moglibyście się od siebie niejednego nauczyć. Nie będziesz fachowcem dla kogoś, kto wie tyle, co Ty. Czy wiesz kiedy powiedzieć "nie"? Spójrzmy jeszcze na sytuację, gdy z czasem zauważasz, że Twój zdolny uczeń powoli Cię przerasta. Zapytaj czy czasem nie blokujesz jego rozwoju. Może to, co mu przekazujesz, już go nie zadowala? Może chciałby spróbować pracy z kimś innym?
"Czy prowadzić zajęcia z każdą grupą wiekową?"
Różnorodność grup wiekowych i poziomów zaawansowania to fantastyczne urozmaicenie, zwłaszcza jeśli potrafisz się przy tym dobrze bawić. Rozumiem, że chciałbyś wybrać określony przedział wiekowy uczniów i przyjmować tylko wybrane osoby, ale czy zawsze jest to możliwe? Czy odmówisz, gdy rodzic zapyta Cię czy nie przyjmiesz młodszego syna na korepetycje?
Prawda jest taka, że rozwój i renoma przychodzą
latami i trzeba na nią zapracować pokazując się dużej
liczbie zainteresowanych, nie będąc zbyt wybrednym.
Poza tym jako młody korepetytor będziesz chciał sprawdzić jak wygląda praca z osobami w różnym wieku. Ma to swoje wady i zalety. Przed chwilą siedział przed Tobą uczeń trzeciej klasy szkoły podstawowej, następnie prezes dużej firmy, kolejno ósmoklasista i wreszcie maturzysta. Dla niektórych korepetytorów może to być duża huśtawka emocjonalna i niemało wrażeń.
Bywa, że region, w którym mieszkasz sam wymusi na Tobie to, jakie osoby będziesz najczęściej uczyć. Na pewnych obszarach będziesz mieć więcej uczniów dorosłych, chcących uczyć się języka specjalistycznego z uwagi na mnogość korporacji. W innych rejonach na Twoje zajęcia częściej będzie zgłaszała się młodzież i dzieci. Wiele zależy też od liczby korepetytorów działających w Twoim mieście. Musisz czuć się komfortowo z osobami, którymi się otoczysz i wiedzieć, że jesteś w stanie im pomóc.
"W czym pomoże mi założenie działalności gospodarczej?"
Kiedyś chciałem się zapisać na zajęcia z języka obcego do emerytowanej nauczycielki, która mieszka blisko mnie i przyjmuje uczniów u siebie, ale nie ma własnej działalności. Gdy tylko usłyszała, że jestem osobą pracującą i uczę się "dla siebie", wyraźnie się wystraszyła. Czyżby była przekonana, że to nalot z urzędu skarbowego? Powiedziała, że teraz choruje, ale za miesiąc sama skontaktuje się ze mną, co nigdy nie nastąpiło.
Zdaję sobie sprawę, że na słowo "działalność" możesz reagować bardzo alergicznie. Właściwie to wcale nie musisz jej zakładać, jeśli nie planujesz szczególnie mocno oprzeć na tym swojej kariery. Prowadzenie działalności przy pomocy księgowej jest naprawdę proste, a obowiązków jest dosłownie kilka i da się z nimi oswoić. Odprowadzanie składek ZUS zagwarantuje Ci choć w teorii emeryturę oraz ubezpieczenie zdrowotne i chorobowe, jeśli nie masz jeszcze innej pracy. Prócz tego możesz bezstresowo odbierać wszystkie telefony, nie podejrzewać nikogo o spisek przeciwko Tobie, skupić się na reklamie swojej małej firmy, być naturalnym, przejrzyście rozliczać się z urzędem skarbowym, a z czasem może nawet zatrudnić pierwszego pracownika.
"Wstydzę się dzwonić do rodziców uczniów"
Jeśli kompletnie wstydzisz się i nie bierzesz pod uwagę kontaktu z rodzicem nawet na miejscu, to może jest to znak, że trzeba poczekać z korepetycjami do czasu, aż bardziej zrozumiesz siebie i istotę kontaktu z klientem. Zastanów się dokładnie i nazwij to, co Cię przerasta, jakie są Twoje ograniczenia i źródła nazwijmy to "zawstydzenia". Przemyśl dlaczego tak jest i znajdź rozwiązanie.
Przemyśl:
- Dlaczego rodzic miałby Cię wybrać na korepetytora dla swojego dziecka? Dlaczego nie miałby wybrać native speakera? - Jaka jest przewaga korepetytora nad nauczycielem szkolnym? - Uczeń nie stawia się na zajęciach on-line. Czy należy natychmiast dzwonić do matki, która pewnie jest teraz w pracy? - Uczeń umówił się na dwie godziny zajęć u Ciebie, ale jest dziś senny. Czy nie lepiej skrócić takie zajęcia? - Czy korepetytor to zamknięty w swoim świecie indywidualista? - Dobry korepetytor to taki, który sprawi radość dziecku i samemu sobie. - Dlaczego miałbyś nauczać prywatnie, a nie w szkole? - Czy nie przyjąłbyś ucznia słysząc z jakiej jest szkoły i kto uczy go Twojego przedmiotu? - Czy kryterium przyjęcia ucznia na zajęcia jest jego stan jego wiedzy? - Czy sądzisz, że im więcej korepetytor ma uczniów, tym mniej przygotowuje się do zajęć? - Czy czujesz jak praca z uczniami Cię uskrzydla? Czy chodzisz spać zadowolony po swoim dniu pracy? - Co zrobisz ze swoimi uczniami, gdy wyprowadzisz się z miasta? - Czy najmłodsi uczniowie również wytrzymają pełną godzinę zajęć? - Źle pojęta pewność siebie przyjmuje formę pychy, dumy i poczucia, że jesteś ważniejszy. "Pycha najczęściej kroczy przed upadkiem"3. - "Wiedza daje pokorę wielkiemu, dziwi przeciętnego, nadyma małego. Nic tak nie ogranicza prawdziwej wiedzy, jak przekonanie, że się wie to, czego się nie wie"4.
Czy zgadzasz się, że...
- warto mieć zarobkową niepewność i być otwartym na nowe zlecenia, niż dać się zaszufladkować w miejscu, gdzie ktoś decyduje za nas o wszystkim? - na dłuższą metę tylko praca na własny rachunek przynosi satysfakcję? - nawet najgorzej prosperująca własna działalność jest lepsza niż praca na etacie? - na rynku potrzebni są fachowcy, nie eksperci? - żeby naprawdę coś umieć, trzeba uczyć się tego trzy razy: zdobyć wiedzę, używać jej w praktyce i przekazać innym? - aby wymagać od innych, najpierw wymagaj od siebie? - ucząc nie robię nic niezwykłego? Po prostu pracuję tak, jak to powinno wyglądać. Czy podpiszesz się pod tymi słowami? - "Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest, i nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi"5?
Porady:
- Za każdym razem bądź dla ucznia najlepszą wersją siebie. - Pracuj tak, jakbyś miał miło spędzać czas niż zarabiać pieniądze. - "Ten, kto podąża za tłumem nigdy nie dojdzie dalej niż tłum. Ten, kto podąża sam, znajdzie się w miejscu, do którego nikt jeszcze wcześniej nie dotarł"6.
2.5. Niedopuszczalne zachowanie korepetytora
Czy dla wszystkich korepetytorów jest oczywiste, że gdy przychodzi uczeń, tylko jemu należy poświecić cały swój czas? Słyszałem od słuchaczy opinie na temat korepetytorów, którzy potrafili podczas zajęć sprzątać mieszkanie, ćwiczyć na rowerku stacjonarnym, wychodzić na tajemnicze przerwy, jeść coś przy tym samym biurku, gdzie przebywał uczeń, odbierać telefony, przyjmować gości, wychodzić na papierosa, a nawet czesać psa. Czy nie jest to nieeleganckie i nie odziera ucznia z obiecanego mu czasu lekcji?
Pewna uczennica liceum żaliła się, że w szkole nie otrzymywała odpowiedzi na wszystkie swoje pytania. Gdy zadawała niewygodne pytanie, nauczycielka odmawiała odpowiedzi tłumacząc się, że wykracza ono poza poziom lub kazała dociekliwej dziewczynie (w ramach dodatkowej pracy domowej) samodzielnie znaleźć odpowiedź. Co byś pomyślał, mając takiego nauczyciela? Jak takie zachowanie wpłynie na podopiecznego?
Kiedyś uczyłem się języka niemieckiego przez Skype. Ćwiczyliśmy głównie konwersacje i może dlatego korepetytorka czuła, że może w tym samym czasie robić coś jeszcze, więc sprawdzała czyjeś testy lub prace domowe, a ja na to patrzyłem. Czy było to miłe doświadczenie? Cóż, czułem się co najmniej lekceważony oraz że jest mi poświęcona tylko szczątkowa uwaga.
Z drugiej strony nie przesadzajmy do tego stopnia, żeby nie otworzyć drzwi listonoszowi lub nie pozwolić sobie na wyjście do łazienki. Na czas zajęć trzeba jednak zapomnieć o swoich prywatnych mailach i kalendarzu. Nie należy też opuszczać ucznia, ponieważ potrzebuje naszej stałej uwagi i zatwierdzania kolejnych rozwiązywanych przykładów. Słuchacz wymaga od Ciebie rozmowy i poczucia, że panuje nad omawianym materiałem. Jeśli masz coś do zrobienia później i nie chcesz o tym zapomnieć, zapisz sobie takie przypomnienie na kartce. Jeśli natomiast czekasz na bardzo ważny telefon tego dnia, uprzedź ucznia, że takie zdarzenie może mieć miejsce w trakcie jego zajęć. Na zajęciach nie opowiada się o swoim życiu osobistym czy podróżach. Wyłącz myślenie o tematach nie związanych z zajęciami i skup się na lekcji.
Flirt z uczniem
Może nikt nie odważył się tego napisać, ponieważ to przecież temat tabu - tylko dlaczego? Zdarza się, że licealistki próbują kokietować swoich korepetytorów podczas zajęć, a korepetytorzy interesują się ich urodą. Maturzystki i studentki to już dorosłe kobiety, w których głowach rodzą się najróżniejsze pomysły i miłostki. Warto się zastanowić jakim autorytetem staniemy się w oczach innych, jeśli zaczniemy się umawiać na kawę, spacer lub imprezę z własnymi uczniami. Na pewno nie będzie już z tego nauki. A co z obietnicą daną rodzicom, że ich dziecku włos z głowy nie spadnie?
Błędy, jakie sam popełniłem
Czy łatwo pomylić adres i pukać do niewłaściwych drzwi albo założyć cudze buty przed wyjściem z domu ucznia? Myślałem, że to niemożliwe... a jednak. Stare wieżowce w dużych miastach mają czasem niedoświetlone korytarze, nieintuicyjne przejścia do innych skrzydeł budynku, kraty, furtki i braki w numeracji pięter lub drzwi, przez co łatwo się zgubić. I tak więc pukałem kiedyś do drzwi na innym piętrze, będąc przekonanym, że to tam pracowałem z uczennicą tydzień wcześniej.
Innym razem nie pojawiłem się na zajęciach on-line, ponieważ zapomniałem zapisać terminu do kalendarza. Uczeń dzwonił w tym czasie z dwóch numerów na moją komórkę, która była poza zasięgiem na czas zajęć z inną osobą. Gdy po zajęciach oddzwaniałem kilkakrotnie, nikt już nie odebrał. Napisałem SMS z przeprosinami, chociaż wina leżała po połowie, ponieważ ojciec uczennicy miał potwierdzić zajęcia. Przez resztę dnia nikt nie odpowiadał na moje próby kontaktu i nie oddzwonił. Czy cała rodzina obraziła się na mnie za to zdarzenie, mimo że współpracowaliśmy już od roku?
Moim uczniem był kiedyś pan Szczepan, który chciał poprawić swój angielski. Martwiące było to, że nie widziałem praktycznie żadnych błędów w jego wypowiedziach. Wydawało mi się, że nie mam czego poprawiać, ponieważ wszystko, co mówił było poprawne. Zrozumiałem, że na tamtą chwilę wiedziałem zbyt mało oraz że nie miałem właściwych materiałów do pracy z osobami dorosłymi. Zakończyłem tę współpracę po pierwszych zajęciach.
Pamiętam też jedne z moich pierwszych zajęć dla uczennicy liceum. Podczas nich wyszedłem dwa razy z pokoju żeby odebrać telefon. Była to nasza pierwsza i ostatnia lekcja.
Innym razem zdarzyło mi się, że słuchacz pokazał zły zakres materiału i spędziliśmy 80% czasu lekcji na omówieniu zagadnień z niewłaściwego rozdziału podręcznika. Z kolei z pewną uczennicą nie sprawdziłem kilku stron w ćwiczeniu i zaważyło to na ocenie na koniec półrocza. Jeszcze ktoś inny w ogóle nie uprzedził o teście i przystąpił do niego niedostatecznie przygotowany.
Przemyśl:
- Jak byś się czuł, gdyby korepetytor podczas każdych zajęć opuszczał Cię na kilka minut? - Jedna z moich korepetytorek on-line leżała na swoim łóżku z laptopem przed sobą i tak prowadziła ze mną zajęcia. Co o tym myślisz?
2.6. Narzędzia
Czy odmówisz pomocy, gdy uczeń poprosi Cię o rozwiązanie zadań na platformie edukacyjnej, ponieważ nie będziesz wiedzieć jak się tam zalogować? Co powiesz, gdy przyjdzie Ci zainstalować inny komunikator internetowy lub polecić jakąkolwiek aplikację do nauki? Czy jesteś samowystarczalny jeśli chodzi o obsługę nowych technologii i oprogramowania? Wszelkie Twoje umiejętności w tym zakresie dadzą Ci swobodę i będą Twoim atutem. Dzisiaj technologia stała się językiem komunikacji, a nieumiejętność obchodzenia się z nią wręcz analfabetyzmem.
Rozwijaj się z technologią na bieżąco, ponieważ w przyszłości może to właśnie praca zdalna stanie się dla Ciebie jedynym źródłem utrzymania. Dowiaduj się co nowego jest dostępne na rynku i obserwuj jakie rozwiązania są teraz popularne. Zainwestuj w szybki, nowoczesny laptop. Komputer to nie więzienie - jeśli będzie działał szybciej, Ty szybciej wykonasz swoją pracę. Jeśli Twój sprzęt jest stary, będziesz musiał myśleć za niego.
Czy wiesz, że po aktualizacji systemu lub programów pewne funkcje mogą znajdować się gdzieś indziej lub coś może nie działać? Aktualizacje wykonuj zawsze po zajęciach. Stare urządzenia mogą nie tolerować nowych aktualizacji i zwyczajnie mieć za mało pamięci RAM, aby obsłużyć nowe, bardziej wymagające aplikacje.
Kalendarz
Dla każdego z nas kalendarz oznacza coś innego. Kiedyś za żadne skarby nie zrezygnowałbym z kalendarza książkowego na rzecz aplikacji w smartfonie (obecnie Business Calendar). Teraz jest dokładnie odwrotnie. Dziś mogę zachwalać niezawodność tego kalendarza, możliwość tworzenia cyklicznych wydarzeń (można je ustawić co tydzień, co dwa tygodnie, a nawet w każdą trzecią sobotę miesiąca), dzięki czemu wyraźnie widać jak grafik będzie wyglądać w kolejnych miesiącach. Gdy wypadnie jakieś spotkanie, można przesunąć cykliczność o kolejny tydzień. Nie wspomnę o kolorach spotkań, określaniu czasu ich trwania, przypomnieniach, podglądzie miesiąca i roku. Business Calendar pozwala też na aktywację widgetu na pulpicie ze skróconym widokiem wydarzeń na dany dzień.
Kilka słów o drukarkach
Ogólna zasada mówi, że im droższe jest urządzenie, tym niższe są koszty jego eksploatacji. Wybieraj nowy sprzęt i na gwarancji, ponieważ będzie okresowo trafiać do serwisu. Zakup odpowiedniej drukarki to inwestycja, która zwraca się bardzo szybko. To prawda, że zapłacisz więcej, ale kupisz sobie czas, święty spokój, zredukujesz pośpiech i finalnie jedna strona wydruku będzie Cię kosztować naprawdę niewiele.
Patrząc wstecz powinienem był od razu kupić taką drukarkę, która potrafiłaby szybko drukować kilka tysięcy stron na jednym zbiorniku i miała porządną gwarancję (warto wiedzieć, że gwarancję traci się nie tylko po 24 miesiącach od daty zakupu, ale też po przekroczeniu wyznaczonej liczby wydrukowanych stron).
Przydatne programy graficzne
W Twoich zbiorach trafią Ci się różnej jakości zdobycze. Warto nauczyć się obsługi chociaż jednego prostego programu graficznego, np. Fast Stone Capture, który pozwoli na przycięcie stron, wyrównanie ich w poziomie czy dodanie tekstu lub nagłówka. Nie odrzucaj jakiegoś materiału tylko dlatego, że jest na nim jakiś mankament graficzny czy bazgroły. Można to dopracować.
Gdy Twoje zdobycze to pliki o rozszerzeniu .pdf, możesz przekonwertować je do formatu .jpeg na przykład za pomocą PDF To JPG Converter. Pracując zdalnie łatwiej jest się posługiwać tym właśnie formatem, ponieważ szybciej się otwiera, a każdy uczeń ma na komputerze choćby program graficzny Paint, dzięki któremu może je łatwo edytować. Obsługa plików .jpeg nie wymaga instalowania jakichkolwiek programów dodatkowych, zatem stopniowa zmiana swoich materiałów na ten format nie jest czasem straconym.
Gdy dużej liczbie plików chcemy nadać ten sam napis czy znak wodny, możemy zrobić to za pomocą: Fast Stone Image Viewer. Pliki .pdf można łączyć w jeden za pomocą IceCream PDF Split and Merge. Nieoceniony w codziennej pracy może być też BullZip, który umożliwia druk wybranych stron dokumentu do pliku .pdf.
Kopie zapasowe
Jeśli swoje materiały posiadasz wyłącznie w wersji elektronicznej to może nadszedł czas, aby zacząć tworzyć kopie tego, co do tej pory zgromadziłeś? Czy po raz kolejny można przejść obok tego tematu obojętnie? Żaden dysk twardy nie jest wieczny i kiedyś na pewno odmówi dostępu do plików. Mówi się, że są dwa rodzaje dysków: te które przestały już działać i te, które to czeka w przyszłości. Prawdopodobnie nie ma nieśmiertelnych nośników pamięci, czego dowodem jest kilka uszkodzonych tego typu urządzeń wśród moich bliskich. Nie raz sami się do tego przyczyniamy fundując komputerowi porządne wstrząsy lub huśtawkę temperatur. Skopiuj więc swoje dane na zewnętrzny dysk twardy, pendrive czy płytę DVD i co jakiś czas odświeżaj tę kopię (do tego celu przyda się na przykład program FreeFileSync).
Czy tak wiele trzeba, aby zrobić również kopię zapasową swoich kontaktów z telefonu, które mogą być na wagę złota? A może da się je nawet wydrukować? A może wygodniejsza będzie usługa "chmury"? Dzisiaj istnieje tyle możliwości, ale mimo wszystko wciąż tak mało osób tworzy te kopie. Czy to znaczy, że Ty też nie musisz? Czy dopuszczasz myśl o stracie wszystkich swoich danych i lat gromadzenia materiałów i dokumentów?
Przemyśl:
- Aparat mowy jest Twoim kolejnym narzędziem pracy. Czy wiesz jak o niego dbać? - Podczas zajęć możesz korzystać z niewielkiej podkładki z klipsem, np. formatu A5, z wpiętym bloczkiem kartek. - Czy nie przydałaby Ci się pieczątka z datownikiem lub inny stempelek?
Porady:
- Zajęcia to złe miejsce i pora na uczenie się obsługi urządzeń lub programów. - W swój kalendarz wpisuj zawsze nazwisko i imię. Każde imię jest unikalne, dopóki nie pojawia się drugie takie samo. - Pomyśl o zapasie tonera do drukarki, a najlepiej o zapasowym modelu swojego urządzeniu na półce. - Staraj się nie drukować niczego podczas zajęć z uczniem. - Czy słyszałeś o aplikacjach typu Simplest Checklist, które na pulpicie smartfona wyświetlają zadania do wykonania na dziś?
1 Marcel Pagnol.
2 Eleanor Roosevelt.
3 Parafraza przypowieści Salomona.
4 Lew Tołstoj.
5 Jan Paweł II.
6 Albert Einstein.
ROZDZIAŁ 03
Metodyka nauczania w pigułce
"Gdyby żyrafa miała krótszą szyję, piłaby mleko z jednej miski z kotem" - buduj od czasu do czasu nietypowe, żartobliwe zdania, żeby przykuć uwagę uczących się i złamać sztywną atmosferę. Zajęcia nie mogą być statyczne i przypominać nudnego filmu. Wlej w nie trochę fantazji. Z drugiej strony, nie zmieniaj stylu pracy nie do poznania - niech uczeń wie czego mniej więcej się po Tobie spodziewać.
ROZDZIAŁ 04
Materiały dydaktyczne
Czytałem kiedyś skróconą wersję książki po angielsku, której poziom języka był dla mnie zbyt niski. Cierpiałem przez te piętnaście minut tylko po to, aby dowiedzieć się o czym jest ta publikacja, ponieważ chciałem ją później zarekomendować młodzieży. Treści prezentowane uczniom muszą być interesujące i adekwatne do poziomu ich wiedzy - inaczej będą nudzić i nauka nie przyniesie pozytywnych rezultatów.
ROZDZIAŁ 05
Zrozumieć uczniów
Każdy z nas ma inne tempo uczenia się i postrzegania świata. Po tej samej ziemi stąpają geniusze i osoby, którym nauka przychodzi nad wyraz ciężko. Spotykamy się z różnymi przeszkodami w przyswajaniu wiedzy czy chociażby z ograniczoną koncentracją. Pewnym zachowaniom nadajemy niekiedy nazwy, takie jak ADHD, spektrum autyzmu, zespół Aspergera, zespół Tourette'a i na tej podstawie niestety kategoryzujemy uczniów.
ROZDZIAŁ 06
Kontakt z rodzicem ucznia
"Dzień dobry. Chciałabym zapisać się do pana na korepetycje. Czy ma pan jeszcze wolne miejsca?" - kilka dni po tym telefonie rozpocząłem współpracę z panią Joanną, która po pewnym czasie zapisała do mnie swoich dwóch synów. Czy nastąpiło to dopiero po tym, jak ich matka osobiście wypróbowała moje zajęcia?
ROZDZIAŁ 07
Miejsca prowadzenia zajęć
Jak dotąd porozmawialiśmy już sobie o uczniach, wymaganiach rodziców, podstawach metodyki i rozwiązaliśmy pewne zagadki i dylematy. Kolejnym zagadnieniem są miejsca prowadzania zajęć z uczniami. Może to oczywiste, że prowadzi się je albo u siebie, albo u ucznia, tylko czy wiesz co wiąże się z każdym z tych miejsc? Czy to jedyne możliwe "lokalizacje"?
ROZDZIAŁ 08
Reklama i marketing
Czy jesteś pierwszym lub ostatnim, który reklamuje się i zabiega o uwagę potencjalnych klientów? Może spotykasz się z opinią, że jesteś kiepskim fachowcem, skoro musisz się ogłaszać lub formułować specjalne oferty? Czy to znaczy, że producenci popularnych napoi, leków czy samochodów powinni porzucić swoje kampanie? Przecież wszyscy chcemy uwieczniać i aktualizować swój wizerunek w oczach obecnych i przyszłych klientów.
ROZDZIAŁ 09
Sprawy interpersonalne
Czy prowadzenie korepetycji oznacza siedzenie przy uczniu ramię w ramię? Dbaj o zachowanie fizycznego dystansu - im większy, tym lepszy. W ten sposób nie będziesz zabierać nikomu światła, świeżego powietrza i krępować swoją osobą. Jeśli słuchacze przysuwają się do Ciebie razem z krzesłem, znaczy to, że sami decydują o optymalnej dla nich odległości.
ROZDZIAŁ 10
Rozwój osobisty,
równowaga i poczynek
"Kto nabytą wiedzę pielęgnuje,
a nową bez przerwy zdobywa,
ten może być nauczycielem innych".
Konfucjusz
BONUS
Pół żartem, pół serio
Zakończenie
Czas kończyć to, co dobre. Czuję się wysłuchany i spełniony, gdyż mogłem Ci to wszystko przekazać. Nigdy w życiu nikomu tyle nie opowiedziałem. Jak znalazłeś czas, by to wszystko przeczytać? Czyżby interesował Cię temat nauczania? Dziękuję, że dotarłeś do tego miejsca.
Chciałem podzielić się z Tobą tymi cennymi uwagami i jednocześnie - w postaci pytań bez odpowiedzi - pozostawić Ci furtkę do namysłu i miejsce do stworzenia własnych opinii. Dostarczyłem Ci pożytecznych narzędzi i odsłoniłem wiele prawd. Wiem, że od teraz będziesz lepiej sobie radził w wielu sytuacjach.
Może jestem idealistą, ale wierzę, że korepetycje da się prowadzić porządnie, kierować się pewnymi wartościami i rozumieć w tym wszystkim uczniów i samego siebie. Zdaję sobie sprawę, że opisałem tylko mój punt widzenia, bazując przede wszystkim na swoim doświadczeniu i przepracowanych godzinach. Mam świadomość, że nie wyczerpałem wielu tematów i pewne z nich zostały omówione w sposób ekspresowy, a jeszcze inne pominięte. "Tylko kiepscy pisarze sądzą, że napisali coś naprawdę dobrego" - twierdzi Anne Enright.
Zainwestowałeś więc kilka godzin w przeczytanie tej książki i co teraz? Bądź konsekwentny - wiem, że miałeś jakiś cel i nadzieję sięgając po tę publikację. Teraz możesz już rzucić ją w kąt albo zacząć działać w zamierzonym kierunku. A czy przypadkiem tych informacji nie było tutaj za dużo? A wiesz jak zjeść całego słonia? Czyżby kawałek po kawałku?
"Wiedza jest jak źródełko, ale schylić się i napić musi każdy sam" - mawiała moja nauczycielka chemii. Pokazuję Ci to źródełko, ale reszta jest w Twoich rękach. Życzę Ci samych zdolnych uczniów i znakomitych decyzji.
Powodzenia!
Autor