Od niechcenia - Emil Musiał
9.93 zł
8.24 zł
(8,44 zł najniższa cena z 30 dni)

Reflow text when sidebars are open.
Chyba zbyt wiele sobie wyobrażałem
Chyba zbyt wiele nocy nie przespałem
Myślałem po zmroku, marzyłem za dnia
O historii łączącej małe serca dwa
W pełni swego szczęścia i złotej obrączce
Razem rozpaleni w miłosnej gorączce
Tak to widzę w głowie, w takim scenariuszu
Ale ty zakochana w jakimś tam Mariuszu
Za kilka wiadomości, za kilka twych uśmiechów
Gotów byłem spełnić bagaż pełen grzechów
Ale to nie prawda, za daleko zabrnąłem
Biegłem tak szybko ze aż się potknąłem
Tyle pytań na języku
Tyle słów na wiatr rzuconych
Tyle płaczu oraz krzyku
Gorzkich łez nie poskromionych
Taka słodka a nie śmiała
Nie odpowie na pytania
Czemu jednak mnie nie chciała?
Czemu nie chce zakochania?
Tego nigdy się nie dowiem
Tego nigdy nie odgadnę
Wnet zamilknę, nic nie powiem
Nawet gdy na dno upadnę
Łóżko, poduszka i wygodny ciepły koc
Myślami wraz z tobą w spowitą mrokiem noc
Inne problemy odeszły już stąd
Odpowiedzi szukam na mój głupi błąd
Widuje cię co dzień, adoruje marzeniami
Szukam twej uwagi różnymi sposobami
Lecz ty mnie nie widząc i nie słysząc głosu
Pogrążasz mój świat w otchłani chaosu
Zboczony z kursu mojego przeznaczenia
Odczuwam w sercu dreszcz zauroczenia
Mijam ciebie wzrokiem z żalem w swym umyśle
Spalony na starcie nic już nie wymyśle
I tak co dzień w moich myślach
Poprzez nić naszej przyjaźni
Wciąż przytulasz i całujesz
Usta w mojej wyobraźni
Do dziś Czuje smak namiętny
Choć na prawdę nie realny
To miłością przesiąknięty
W znacznym stopniu neutralny
I choć chciałbym tego więcej
Choć cię pragnę z całej siły
To zbyt słabe jest me serce
By pokochać jak twój były
Może kiedyś będziesz moja
Może kiedyś się poznamy
To już jakaś paranoja
Że przyszłości swej nie znamy
Znów powrócisz w sferę marzeń
Gdzie zostaniesz bardzo długo
Jak ocean pełny zdarzeń
Kryjąc dno, swą mętną smugą
Będę kochał całym sobą
Będę wciąż przy tobie blisko
Sercem zawsze będę z Tobą
Oraz zrobię dla nas wszystko
Po co to wszystko? Po co to cierpienie?
Czy cieszy cię teraz moje utrapienie?
Czy czujesz się dumna łżąc mi w żywe oczy?
Czy obchodzi cię los jaki mną potoczy?
Co ze mną będzie? Gdzie się podzieje?
Czy na to ze kocham masz jeszcze nadzieje?
Niestety już do serca mego nie zapukasz
Słowami ze tęsknisz, już mnie nie oszukasz
Znikniesz na zawsze, potępiona w mej duszy
Serca z kamienia nic już nie wzruszy
Pryśniesz jak czar trwający nie długo
Pamięć po tobie pokryje gęstą smugą
Smuga goryczy pełnej rozpaczy
Lecz serce moje ci tego nie wybaczy
Odepchnie w cień, zamieni w nie istnienie
Postać twa odejdzie w głębokie zapomnienie
I lodem obłoży serce opuchnięte
Ciosami i ostrzem twoim dotknięte
By znów je ochłodzić a potem oblodzić
Byś już nigdy nie mogła, dusz naszych pogodzić
Historia się zaczęła, gdy byłem z nią blisko
Skończyła natomiast, gdy straciłem wszystko
Wartość w moim życiu stanowiła ona
Piękna, Skromna i napalona
Gotowa na wszystko by dać mi co trzeba
Jej dotyk to mały kawałek nieba
Wspólne noce, wspólne dni
Całym światem była mi
14 lutego - dzień zakochanych
Dla mnie falą bólu i nocy nie przespanych
Dla niej najszczęśliwszy w tym jej skromnym życiu
Nowy chłopak, nowa miłość, a ja w bez użyciu
Usunąć się w cień, tyle mi zostało
Ale tej dziewczyny zapomnieć się nie dało
Na słowa "kocham" nie reagowała
Już kogoś innego w swych marzeniach miała
Wszystkie jej znajome ten fakt potwierdziły
Wszystkie "odpuść" mi mówiły
"Daj sobie spokój, usuń się"
"Daj jej żyć, nie łódź się"
Taka jest prawda. Okrutna i dotkliwa
Że moja miłość z innym jest szczęśliwa
Staram się zmienić, lecz się nie udaje
Patrzę na siebie i nie wierzę kim się staje
Spoglądam w głąb siebie szukając odpowiedzi
By dowiedzieć się prawdy jak na świętej spowiedzi
Czy było warto? Czy dobrze postąpiłem?
Czy swoimi czynami nikogo nie zraniłem?
Czas odkryje błędy jakie popełniłem
Sumienie zaś krzywdy jakie wyrządziłem
Gdzie jest los którego potrzebuje?
Gdzie jest grzech za który pokutuję?
Każdego dnia dawałem ci tak wiele
A ty patrząc w oczy nazwałaś mnie "zerem"
Krótka miłość, wierszy stos
A rany w sercu nie zagoił los
Uczuć moc, emocji płomień
Gęste, słone łzy, zalewające skronie
Dzięki temu życie jest bardziej złożone
Rozum mądrzejszy, a serce skrzywdzone