Oczko 6 Przygody Miodzika, trutnia detektywa - Karolina Kasprzak-Dietrich

Kup ebooka

10.00 zł
8.49 zł (10,00 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

 

 

Hej, dzieciaki, jestem truteń detektyw, ponoć próżny...

Nic z tych rzeczy! Sam ocenisz.

Samiec pszczoły, w żądło goły.

Jestem miły, troszkę grubszy.

Zowią mnie Miodzik, bo wyjadam

nektar, który pszczoła składa.

 

Jestem świetnym detektywem! Leniuchuję?

Nic z tych rzeczy.

Trudne sprawy wnet z radością rozwiązuję.

Żadna pszczoła mnie nie docenia,

mówią o mnie żem darmozjad!

Phi, co za bzdury!

Świetny ze mnie ojciec, mąż, kuzyn oraz brat.

Pochodzę z polskiej pasieki leżącej pod niebem,

blisko rzeki, dbam o rozwój rodziny,

bo pszczelarstwo tu sławimy.

 

Nasze kolorowe ule stoją w rządku,

obok domu,

przy dwóch lipach, blisko brzozy,

drzewa chronią nas od mrozu.

Wylotki mamy od wschodu,

(tak zalecają w książkach),

a budzi nas pierwszy promyk słońca.

Pszczoły tańczą na pąkach kwiatowych,

Inspirując mnie do zagwozdek zgadywania

i miodziku wyjadania. Mniam, mniam, mniam...

 

Detektyw ze mnie mądra głowa,

od spraw trudnych, wesołych, łatwych i smutnych.

Praca to bardzo ciekawa i ważna,

bywa, że straszna.

Siostrom pomagam od świtu do nocy,

Gotowy i zwarty,

stoję na baczność.

 

A jak pomagam?

W kolejnych zwrotkach wam opowiem,

tylko zjem krztę miodziku,

bo mój żołądek świeci pustkowiem.

 

Na przykład ostatnio nasza matka pszczoła

szukała z zapałem własnego czoła,

a mnie z wrażenia odjęło mowę.

- Hej - krzyczę - matko, masz je na głowie!

Najstarsza pszczoła imieniem Madzia,

zgubiła telefon trutnia Władzia,

widziałem, jak leżał na stole,

oddałem z radością zaraz po szkole.

 

Staram się, zgub szukam w lesie i na polanie,

pomagam zwalczać pszczele roztrzepanie.

Czy to docenią kochane siostry?

Chyba nie bardzo, bo palą mosty,

planują nas, trutni, wyrzucić z ula,

a mnie podarła się przez to koszula,

tak mnie szarpała Klaudyna mała.

Przepadnę na jesień!

Najgorszy jest wrzesień.